Mam pytanko, szukałam na forum ale nie znalazłam odpowiedzi. Otóż jestem po operacji kręgosłupa i nie mogę rodzić w sposób naturalny. Nie jestem w ciąży i nawet nie planuje jeszcze dziecka. Ale bardzo mnie to ciekawi. Jak wygląda cesarka, podobno długo dochodzi się do siebie. W końcu to jest jakby operacja na otwartym brzuchu. Jak wygląda blizna? czy jest duża i gdzie się znajduje? Już jedną z tyłu mam dlatego pytam. I czy to, że musze mieć cesarke skazuje mnie tylko na jedno dziecko...?
Podobne tematy
na pewno nie skazuje Cie to na jedno dziecko, mam znajomą z czwórką dzieci i wszystkie rodziła przez cesarke. Jak dokładnie wygląda taka blizna itd niestety nie jestem w stanie powiedzieć ^^ wiem, że ciężko później z dojściem do siebie, bo mięśnie są poprzecinane w poprzek i rozciąganie tej blizny jest bolesne.
Powiem tak- blizna jest taka że już czesto o bikini trzeba zapomnieć
podobno delikatniejsze blizny robią w prywatnych kliniakach ale tam za cesarskie cięcie trzeba zaplacić kilka tyś zł ![]()
Dzień po takim zabiegu ożna chodzić
także nie tak długo dochodzi się do siebie
jednym z minusów jest napewno taki że przez kilka tygodni nie można dźwigać - dlatego noszenie dziecka nie jest wskazane ![]()
Cesarka jest wskazana na 3 cięcia...czyli można mieć troje dzieci ![]()
Słyszałam również , że po cesarce nie da się zrzucić brzucha zostaje taki rozflaczały?Prosze o odp może to głupie pytania ale bardzo mnie nurtują od pewnego czasu.
Nie no, moja mama miała cesarke i brzuszek ma raczej normalny ^^
Może warto by zapytać lekarza, albo samej poszukać jakiejś literatury na ten temat ^^
Chyba tak będzie najlepiej, bo w neci ile osób tyle wersji.
Szczerze mówiąc nic o tym nie wiem jeżeli chodzi o wiedze od medyków ![]()
ale z tego co widze <zaobserowałam> to moje kolezanki pocesarce ...zostaje im straszny brzuszek
niektóre wyglądały tak jakby były w ciąży"
A dziewczyny po naturalnym porodzie jakoś szybciej w tych miejscach dochodziły do siebie:)
ale to tylko moje obserwacje ![]()
witam
ja miałam dwie cesarki,po pierwszej doszłam szybciutko do siebie ,druga była z komplikacjami i były problemy aczkolwiek blizna jest malutka-taka kreseczka na ilni włosów -wiec mozna nsic bikini
-nic nie widac.
Faktycznie trudniej sie do siebie dochodzi-w koncu to operacja, kroplówki ,trzeba leżeć ,Jesli chodzi o wielksc brzucha to raczej sprawa indywidualna a nie sposob rodzenia.
Ja zawsze byłam szczupła i po cesarkach nic sie nie zmieniło-wiadomo skóra troche nie ta i kilka rozstepów ale to norma -takie uroki ciązy ...
pozdrawiam
Witam, "niezalezna" w końcu odrobina głosu rozsądku.
Tak jak KAŻDA ciąża jest sprawą indywidualną tak każdy poród (niezależnie jaką drogą), i dochodzenie do siebie również jest specyficznie dla każdej z nas.
Cięcie podczas cesarki obecnie wykonuje się na linii (a wręcz minimalnie pod- po podgoleniu) linią owłosienia łonowego. Gdy włosy ponownie odrosną nie powinno jej widać. Po cesarce pierwszą dobę kobieta leży, pielęgniarki wykonują wszystkie zabiegi higieniczne, bo krwawienie jest jak po porodzie naturalnym, a dzieciątko jest donoszone na karmienie i tylko gdy śpi może leżeć przy matce. Sala na której leżą "cesarzowe" znajduje się na ogół blisko lub na przeciwko dyżurki pielęgniarek - dla szybkiego kontaktu. Po cesarce jedną dobe dłużej lezysz w szpitalu niż po porodzie naturalnym. To są doświadczenia ze szpitala powiatowego w miejscowości która ma ok. 30 tyś mieszkańców (na lubelszczyźnie), a nie a jakiejś kliniki.
Rozstępy. Rozstępy powstają podczas ciąży a nie podczas porodu. I tylko od elastyczności skóry, ewentualnie zabiegów jakie wykonujemy, np: kąpiele w skrzypie polnym, zależy jej późniejszy wygląd. A czy się szybciej dochodzi do siebie, nie wiem. Ze swojego doświadczenia powiem tak. Ja miałam dwa porody naturalne, po obydwu hemoroidy wielkości śliwki węgierki i oczywiście poszyte krocze. I powiem szczerze, że dużo bardziej wolałabym mieć poszyty brzuch niz miejsca intymne, bo wtedy możesz w pełni z toalety skorzystać po ludzku (a nie sikasz na stojąco pod prysznicem polewając krocze letnią wodą) i bez bólu jak przy ponownym porodzie. Być może to co napisałam jest brutalne ale prawdziwe. Owszem nie jest regułą że każda ma nacięcie a potem szyte krocze. Te które nie mają to jednostki bo u pierwiastek nacięcie wykonuje sie profilaktycznie - bo lepiej naciąć niż ma powstać pęknięcie.
A co jeszcze ważne, po porodzie naturalnym nie wiesz jak masz usiąść bo wszystko cię boli, dziecko płacze a ty nie możesz się z łóżka zgramolić i szwy ciągną, a panie po cesarce spacerują z wózeczkiem po korytarzu.
Mam nadzieję, że choć troszkę zaspokoiłam Twoją ciekawość a nie wystraszyłam bo nie było to moim zamiarem. Wszystko to co związane jest z porodem zapomina sie szybko bo nie ma nic cenniejszego jak miłość i ciepło tej maleńkiej istotki którą można tylko "tulić pieścić i całować"
![]()
Zachęcam do przejrzenia innych wątków dotyczących cesarskiego cięcia:
http://www.netkobiety.pl/t4046.html
http://www.netkobiety.pl/t2157.html
Dobry chirurg nawet "państwo" robi ładne cięcie plastyczne. Ale nie zawsze jest to możliwe - no musi wyjąc dzidziusia choćby kosztem blizny. Sam byłam obecna przy nowej metodzie cięcia. Na pewno wygląda to inaczej niż 20 lat temu. I nie do końca jest to operacja na otwartym brzuchu, choć oczywiście jest możliwość zakażenia. Ale narządy jamy brzusznej pozostają w stanie nie ruszonym (są wyżej, a przecina się skórę i macicę).
Witam, "niezalezna" w końcu odrobina głosu rozsądku.
Tak jak KAŻDA ciąża jest sprawą indywidualną tak każdy poród (niezależnie jaką drogą), i dochodzenie do siebie również jest specyficznie dla każdej z nas.
Cięcie podczas cesarki obecnie wykonuje się na linii (a wręcz minimalnie pod- po podgoleniu) linią owłosienia łonowego. Gdy włosy ponownie odrosną nie powinno jej widać. Po cesarce pierwszą dobę kobieta leży, pielęgniarki wykonują wszystkie zabiegi higieniczne, bo krwawienie jest jak po porodzie naturalnym, a dzieciątko jest donoszone na karmienie i tylko gdy śpi może leżeć przy matce. Sala na której leżą "cesarzowe" znajduje się na ogół blisko lub na przeciwko dyżurki pielęgniarek - dla szybkiego kontaktu. Po cesarce jedną dobe dłużej lezysz w szpitalu niż po porodzie naturalnym. To są doświadczenia ze szpitala powiatowego w miejscowości która ma ok. 30 tyś mieszkańców (na lubelszczyźnie), a nie a jakiejś kliniki.
Rozstępy. Rozstępy powstają podczas ciąży a nie podczas porodu. I tylko od elastyczności skóry, ewentualnie zabiegów jakie wykonujemy, np: kąpiele w skrzypie polnym, zależy jej późniejszy wygląd. A czy się szybciej dochodzi do siebie, nie wiem. Ze swojego doświadczenia powiem tak. Ja miałam dwa porody naturalne, po obydwu hemoroidy wielkości śliwki węgierki i oczywiście poszyte krocze. I powiem szczerze, że dużo bardziej wolałabym mieć poszyty brzuch niz miejsca intymne, bo wtedy możesz w pełni z toalety skorzystać po ludzku (a nie sikasz na stojąco pod prysznicem polewając krocze letnią wodą) i bez bólu jak przy ponownym porodzie. Być może to co napisałam jest brutalne ale prawdziwe. Owszem nie jest regułą że każda ma nacięcie a potem szyte krocze. Te które nie mają to jednostki bo u pierwiastek nacięcie wykonuje sie profilaktycznie - bo lepiej naciąć niż ma powstać pęknięcie.
A co jeszcze ważne, po porodzie naturalnym nie wiesz jak masz usiąść bo wszystko cię boli, dziecko płacze a ty nie możesz się z łóżka zgramolić i szwy ciągną, a panie po cesarce spacerują z wózeczkiem po korytarzu.
Mam nadzieję, że choć troszkę zaspokoiłam Twoją ciekawość a nie wystraszyłam bo nie było to moim zamiarem. Wszystko to co związane jest z porodem zapomina sie szybko bo nie ma nic cenniejszego jak miłość i ciepło tej maleńkiej istotki którą można tylko "tulić pieścić i całować"![]()
![]()
Zachęcam do przejrzenia innych wątków dotyczących cesarskiego cięcia:
http://www.netkobiety.pl/t4046.html
http://www.netkobiety.pl/t2157.html
Dziękuje bardzo za wyczerpujące odpowiedź tego właśnie potrzebował. Masz racje taka mała istotka wynagradza wszytko.
Hej,
Znalazłam bardzo ciekawy artykuł na temat cesarskiego cięcia na pewnym portalu. Polecam wszystkim artykuł: "cesarskie cięcie. fakty i mity" Jeśli kogoś interesuje ten problem, to powinien koniecznie przeczytać ten artykuł
Nie mam porównania cesarka-poród naturalny, bo miałam tylko cesarkę. Na pewno są to kwestie indywidualne, ale brzuch i ogromna szpecąca blizna nie są obowiazkowe, czego jestem żywym przykładem. Już dwa miesiące po porodzie bez problemu wchodziłam w przedciążowe spodnie czy spódnice, any śladu brzucha. W okolicach blizny rzeczywiście przez dośc długi czas utrzymywało sie coś w rodzaju opuchnięcia, ale nawet nie zauważyłam, kiedy zniknęło. Blizna w niczym mi nie przeszkadza (np. w noszeniu fikuśnej bielizny;). Po zabiegu nie leżałam nawet dobę, wstałam, za przyzwoleniem lekarzy, chodziłam, ostrożnie!, już w południe następnego dnia (zabieg miałam o 20-tej). Dziecko był ze mną od samego początku, pielęgniarki zachęcały, żebym ją miała w łóżku. Aha, jeszcze jest taki mit, ze po cesarce są problemy z karmieniem piersią - otóż ja nie miałam żadnych, wręcz mogłabym bez trudu wykarmić bliźnięta;-)
Mam nadzieję, że następnym razem urodzę naturalnie, ale jeśli znów będzie cesarka jakoś bardzo się nie zmartwię.
cześć ja miałam 2 cesarki i po każdej czułam się inaczej. Po pierwszej długo nie mogłam dojść do siebie jeszcze mnie dopadła depresja poporodowa. Po drugiej czułam się świetnie, szybko wstałam z łóżka. Sama byłam zaskoczona, że tak dobrze się czuję. Byłam dobrze nastawiona psychicznie na to co mnie czeka i chyba dlatego tak sprawnie mi to dojście do siebie poszło.