Myślę sobie "Ale dupa!" A potem analizuję każdy szczegół, żeby go sobie obrzydzić lub utwierdzić się, że faktycznie jest tak cudownie przystojny. Potem to się tylko zastanawiam jak kobiety traktuje z takim wyglądem i na koniec zwykle dochodze do wniosku, że musi być strasznym dupkiem, więc idę sobie dalej i już się na niego nie gapię.
He he. Powinni ten wpis każdej kobiecie przytaczać, które lubuje się w idealizowaniu lub deprecjonowaniu kogoś ze względu na własne przemyślenia. Tak powstają i zakochania i odrzucania. Po domysłach kto kim jest.