netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks a różnice światopoglądowe w związku

146 odpowiedzi15 051 wyświetleńzałożony przez _gusiaczek_, 24.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks a różnice światopoglądowe w związku

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 147 ]

66

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

To się z nim spotkaj i porozmawiaj. Przedstaw mu swoje zdanie (bez ryczenia i wychodzenia) i bardzo pilnie wsłuchuj się w jego odpowiedzi. Najbardziej alarmującą (wg mnie) jego teorią jest to, że seks jest brakiem szacunku wobec kobiety. Z kolei to się nijak ma do propozycji seksu oralnego...

67

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Czyli ze on nie szanuje kobiet z ktorymi sypial
Toz to absurd przeciez.
i co? Moglby tak z zona raz na ruski rok i z innymi na boku???

Nie, to nie jest absurd.To jest rzeczywistość.
Im bardziej gadasz o seksie, tym tracisz w jego oczach.
On się w końcu Z Tobą prześpi i to będzie koniec Waszej znajomości.Pewnie nie od razu, ale w tym momencie on już Cię przekreśli jako kogoś na stałe.
Niektórzy ludzie mają takie podejście i koniec.
Sądząc po wpisach sprzed kilku miesięcy wiedziałaś w co się pchasz.

68

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Ale nie przespalam sie z nim przeciez na 1 randce albo w kiblu na dyskotece!!!
Chce sie kochac z wlasnym facetem w ktorym sie zakochalam i spotykam sie z nim przez jakis czas... to powod do braku szacunku?

69

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:
adikami napisał/a:
_gusiaczek_ napisał/a:

Po pierwsze dziekuje za wszystkie odpowiedzi smile

Po drugie on nie podpisal zadnej klauzuli. nie interesuje mnie co bedzie robil w pracy. Chodzi mi o zycie prywatne.

po trzecie - porozmawialam z nim chyba pierwszy braz szczerze o seksie i naprawde nie wiem co myslec. jestem na niego po prostu wsciekla. z tej wscieklosci poryczalam sie i wyszlam on chyba byl lekko w szoku moja reakcja ale naprawde nie moge tego zniesc ze jest tak a nie inaczej.
okazalo sie ze wcale nie jest taki swiety, wcale nie jest prawiczkiem, ba, nawet przypadkowe numerki mu sie zdarzaly na jakis tam wakacjach. tylko nagle mu cos odwalilo. twierdzi ze chce mnie szanowac itd i dlatego np dopuszcza masturbacje a nie dopuszcza seksu. On seks laczy z brakiem szacunku do kobiety (albo cos zle zrozumialam), ale dla mnie to nie ma wiekszego sensu. I uwaza ze poprzedni zwiazek rozpadl mu sie wlasnie z powodu seksu i tego ze w ogole go uprawiali. a lapki mu wedrowaly na moj tylek bo rzekomo"nie mogl wytrzymac ale na szczescie w pore sie opamietal".
Naprawde nie wiem co o tym myslec, chlop zwariowal.

heheh zapytaj go co na to jego klauzula. big_smile No ale to przecież Prawdziwy Polak Katolik.

ale o co Ci chodzi z ta klauzula?
Klauzule sie podpisuje w zwiazku z obowiazkami zawodowymi. zycie prywatne to inna kweatia

Chodzi o to ze jest człowiekiem fałszywym, wykorzystującym zasady religijnie jak mu wygodnie. A więc niegodny żadnej uwagi. Jest to człowiek obłudny, od którego należy się izolować. I nie ma tutaj podziału na życie prywatne czy służbowe.
Albo się jest kimś zawsze albo od czasu do czasu. Nie uważam ciebie za istotę nierozumną, więc nie rozumiem twojego toku postępowania.

70 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 13:17:52)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Czyli ze on nie szanuje kobiet z ktorymi sypial
Toz to absurd przeciez.
i co? Moglby tak z zona raz na ruski rok i z innymi na boku???

oj bez przesady,noooo

moze sie nawrocil gdzieś tam po drodze.....????
jak chcesz mieć męża lekarza to musisz wytrzymać,
moze warto???? w końcu wszystko ci w nim pasuje

co to tego ,ze kiedyś uprawial sex a teraz nie i chce czekac
aż do slubu,to zdarzaja sie dziewczyny ,które wcześniej tak i to ochoczo,
a nagle ,,cos im zatrybi,, i deklarują ze dopiero po ślubie

o doczytalam,padla propozycja oralnego,naciskasz i naciskasz,
on sie rzeczywiście z tobą prześpi a potem pojdzie w sina dal....
wiec jeśli ci zależy to porzuć temat ,bo w końcu,,ci ulegnie,,
będzie mial moralniaka i pojdzie szukać szczescia gdzie indziej

71 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 13:29:56)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

1. Nie chce miec meza lekarza. mam gdzies to gdzie bedzie pracowal. spodobala mi sie jego inteligencja nie kierunek studiow. Jestem kobieta ktora uwaza ze potrafi sama do czegos dojsc i nie potrzebuje faceta i moze byc lepsza w tym co robi  od nie jednego mezczyzny. Jestem troche feministka, nie wojujaca ale jednak. wiec nie szukam sobie jak niektore meza lekarza/prawnika/biznesmena.
2. Zawsze staram sie myslec racjonalnie. ale ciezko jest, jak sie czlowiek zakocha.

72

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Ale nie przespalam sie z nim przeciez na 1 randce albo w kiblu na dyskotece!!!
Chce sie kochac z wlasnym facetem w ktorym sie zakochalam i spotykam sie z nim przez jakis czas... to powod do braku szacunku?

Tak, dla niego tak.I tego nie zmienisz.

73

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

1. Nie chce miec meza lekarza. mam gdzies to gdzie bedzie pracowal. spodobala mi sie jego inteligencja nie kierunek studiow. Jestem kobieta ktora uwaza ze potrafi sama do czegos dojsc i nie potrzebuje faceta i moze byc lepsza w tym co robi  od nie jednego mezczyzny. Jestem troche feministka, nie wojujaca ale jednak. wiec nie szukam sobie jak niektore meza lekarza/prawnika/biznesmena.
2. Zawsze staram sie myslec racjonalnie. ale ciezko jest, jak sie czlowiek zakocha.

to jak go tak chcesz bardzo to nie naciskaj,czekaj na konsumpcje
do slubu
chociaz slabo to widzę,feministka i katolik ,,przerysowany,,

74

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
vinnga napisał/a:

Nie przesadzałabym z tą "klasyczną polską katolicką mentalnością". Klasyczną katolicką mentalnością jest to, że się grzecznie biega do kościółka a po mszy można już się seksić do woli.

W sumie masz rację, chociaż ja dość często słyszałam właśnie takie opinie od konserwatywnych obyczajowo facetów, że do seksu z jedną, a do ślubu z drugą, bo jeśli jakaś "chętnie daje", choćby i własnemu facetowi, to marny z niej materiał na żonę. Cnotliwa i godna szacunku kobieta do seksu dążyć nie powinna, bo to nie wypada.

Tak samo słyszałam opinie, że jak facet chce oral, anal albo jakieś erotyczne urozmaicenia, to lepiej żonę zdradzić - z szacunku do tej żony. Że niby mąż tak ją szanuje, że takich niegodnych perwersji z nią nie chce robić, tylko z jakąś inną, która jest tylko do seksu i szacunek jej niepotrzebny.

Ale mnie ciekawi gradacja grzechów, którą wydaje się prowadzić Pan Doktor: masturbacja najlżejsze przewinienie, potem seks oralny ewentualnie, a pełny stosunek przed ślubem to w ogóle odpada, czyli rozumiem grzech najcięższy. big_smile To ma jakieś religijne uzasadnienie czy to jego osobista fantazja?

75

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

A bo ja wiem czy ma uzasadnienie... antykoncepcja ijej brak? Tylko to mi do glowy przychodzi.

76

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Nie no, z religijnym uzasadnieniem to raczej chodziło mi o to, czy faktycznie masturbacja jest lżejszym grzechem, za który trzeba mniej zdrowasiek odklepać, niż za seks przedmałżeński. Ale to tak z ciekawości czystej było ;-)

Gusiaczku, jak dla mnie nic z Was dobrego nie będzie, tak krótko, szczerze i na temat. Niech on sobie znajdzie jakąś babkę, dla której seks będzie złem koniecznym, Ty mniej religijnego faceta i bądźcie szczęśliwi.

77 Ostatnio edytowany przez Tilian (2014-11-07 16:14:40)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Odpuść sobie kolesia. Jesli on Ci sprzedaje jakieś bajki o klauzulach i nagłej zmianie światopoglądu, a wcześniej mu się niezobowiązująco zdarzało bzykać, to może być tak że jest z tobą bo szuka robota domowego. A seks to już z kimś innym. Zwłaszcza, że wywalił Ci to kiedy go postawiłaś pod murem.

Chyba że naprawdę doznał Nirvany ale... Szczerze wątpię. Jako facet wiedzący jak myślą faceci.
Mogę się mylić ale tak naprawdę mniejsza o jego pobudki. Zostaniesz z nim to jedyne czego się dorobisz to depresja, niechęć do facetów, apatia albo fiksacja z powodu narastającej chcicy.

Takie przypadki też znam wink

78

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Tak... z tym ze jestem calkowitym przeciwienstwem robota domowego. nie uznaje niechodzenia do pracy przez kobiete, nieedukowania sie, gotowania, sprzatania i uslugiwnia mezulkowi. a jemu moje zdanie na temat takich kobiet jest w pelni znane

79

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Tilian napisał/a:

Odpuść sobie kolesia. Jesli on Ci sprzedaje jakieś bajki o klauzulach i nagłej zmianie światopoglądu, a wcześniej mu się niezobowiązująco zdarzało bzykać, to może być tak że jest z tobą bo szuka robota domowego. A seks to już z kimś innym. Zwłaszcza, że wywalił Ci to kiedy go postawiłaś pod murem.

Chyba że naprawdę doznał Nirvany ale... Szczerze wątpię. Jako facet wiedzący jak myślą faceci.
Mogę się mylić ale tak naprawdę mniejsza o jego pobudki. Zostaniesz z nim to jedyne czego się dorobisz to depresja, niechęć do facetów, apatia albo fiksacja z powodu narastającej chcicy.

Takie przypadki też znam wink

Takiej Nirvany jakiej doznał prof. Chazan. jak już sobie postawił wille, zapchał konto na aborcjach uznał że czas się zmienić.
Nie ma bardziej zakłamanych ludzi nad katolików.

80 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 21:18:50)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Zerwalam z nim.
Szczerze mowiac zle sie czuje psychicznie. nie moge sie skupic ani na nauce, ani nawet .a sprzataniu glupim  hmm
nie wiem czemu, ale poczucie wlasnej wartosci spadlo mi do zera... sad
czuje sie brzydka, nieatrakcyjna, gruba, mam ochote sie glodzic (a nie wolno mi, lekarz mi zabronil sie odchudzac, mialam z tym kiedys problemy. wydaje mi sie ze po tym jal przytylam 6 kilo z 46 do 52 jestem spasiona), i co najgorsze glupia - wrocily kompleksy ze zawalilam mature i nie dostalam sie na dzienne prawo, teraz jestem na administracji i zaczelam prawo zaoczne ale mimo ze tytul zawodowy bedzie i ze mam dobre oceny i stupendium dalej mam ten zasrany kompleks przy kazdej okazji. Czuje sie nieporzadna, mowiac szczerze jak szmata - jeden facet spotykal sie ze mna i 2 innymi dziewxzynami, zadna o tym nie wiedziala, a teraz to. moje kolezanki i przyjaciolki maja szczesliwe zwiazki tylko ja nie... moze mi sie nalezy? Moze za to ze o malo co nie przespalam sie z facetek ktory kest ode mnie 18 lat starszy? Albo ze calowalam sie po pijaku na wakacjach po maturze z sasiadem swoich rodzicow, zonatym i dzieciatym? Moze mi sie naprawde nalezy kara za to wszystko i takiej dziewczynie nie nalezy sie szacunek ze strony faxeta a mawet jesli facet o tym nie wie to widac jaka jestem?
Wrocil moj dawny permamentny stan - za glupia, za brzydka, nieporzadna, niewyksztalcona. Ii moze mi milion osob mowic ze to nieprawda - nie pomaga
najgorsze jest to ze wszyscy na okolo mysla ze jestem z siebie zadowolona i ze mam niby sukcesy ale to ze jestem usmiechnieta nie znaczy ze czujesie dobrze. w sumie to nawet nie mam sie komu wygadac.

81

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

A co złego w seksie z facetem 18 lat starszym? O.o Ja uprawiałam seks z facetem 20 lat starszym i to 7 lat.

82 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 21:31:00)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

A co złego w seksie z facetem 18 lat starszym? O.o Ja uprawiałam seks z facetem 20 lat starszym i to 7 lat.

Problem, jezeli z facetem nic mnie nie laczy, byl to "sluzbowy" wyjazd i byl w pewnym sensie moim zwierzchnikiem, ale nie byla to praca - taka organizacja. nie zrobilam tego interesownie, potem jakos pol roku po tej akcji zaproponowal mi prace, ale mimo.dobrej ofertt jej nie przyjelam. Jakis czas temu z organizacji odeszlam, aczkolwiek z tym gosciem kontakt mam dosc dobry - potrafimy wyjsc na kawe po prostu jak znajomi, wytlumaczylismy sobie wszystko
i jedno i drugie wiedzialo ze nic z tego nie bedzie i ze to miala byc przygoda na jedna noc, ale mialam okres. Teraz mysle ze dobrze ze mialam, potem sie okazalo ze facet mial zone i to w ciazy, ale idac z nim do lozka o tym nie wiedzialam.

83 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-11-07 21:30:45)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Zerwalam z nim.
Szczerze mowiac zle sie czuje psychicznie. nie moge sie skupic ani na nauce, ani nawet .a sprzataniu glupim  hmm
nie wiem czemu, ale poczucie wlasnej wartosci spadlo mi do zera... sad
czuje sie brzydka, nieatrakcyjna, gruba, mam ochote sie glodzic (a nie wolno mi, lekarz mi zabronil sie odchudzac, mialam z tym kiedys problemy. wydaje mi sie ze po tym jal przytylam 6 kilo z 46 do 52 jestem spasiona), i co najgorsze glupia - wrocily kompleksy ze zawalilam mature i nie dostalam sie na dzienne prawo, teraz jestem na administracji i zaczelam prawo zaoczne ale mimo ze tytul zawodowy bedzie i ze mam dobre oceny i stupendium dalej mam ten zasrany kompleks przy kazdej okazji. Czuje sie nieporzadna, mowiac szczerze jak szmata - jeden facet spotykal sie ze mna i 2 innymi dziewxzynami, zadna o tym nie wiedziala, a teraz to. moje kolezanki i przyjaciolki maja szczesliwe zwiazki tylko ja nie... moze mi sie nalezy? Moze za to ze o malo co nie przespalam sie z facetek ktory kest ode mnie 18 lat starszy? Albo ze calowalam sie po pijaku na wakacjach po maturze z sasiadem swoich rodzicow, zonatym i dzieciatym? Moze mi sie naprawde nalezy kara za to wszystko i takiej dziewczynie nie nalezy sie szacunek ze strony faxeta a mawet jesli facet o tym nie wie to widac jaka jestem?
Wrocil moj dawny permamentny stan - za glupia, za brzydka, nieporzadna, niewyksztalcona. Ii moze mi milion osob mowic ze to nieprawda - nie pomaga
najgorsze jest to ze wszyscy na okolo mysla ze jestem z siebie zadowolona i ze mam niby sukcesy ale to ze jestem usmiechnieta nie znaczy ze czujesie dobrze. w sumie to nawet nie mam sie komu wygadac.

Gusiaczek przestań głupoty pisać. Po co Ci taki memlak? Lepiej dla Ciebie, że nie brniesz w to dalej. Jeszcze się znajdzie odpowiedni kandydat. Troszeczkę cierpliwości wink

84 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 21:36:17)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Ja mam zawsze ten problem ze zazwyczaj jak ktos chce sie umowic to on mi sie nie podoba a jak mi sie podoba to albo zajety (a nie zamierzam byc trzecia), albo nie wie o moim istnieniu albo to dla niego tylko zabawa albo nieodpowiedni i do siebie nie pasujemy. i tak przez iles lat

I tak humorystycznie troche - pan doktor in spe popiera profesora Chazana, jak na ironie big_smile wiem bo ma polajkowane na fejsie. Deklaracja wiary lekarzy i te sprawy

85

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

wycziluj się dziewczyno. wartość kobiety nie jest w zaden sposób powiązana z tym, z kim sypia. jeśli facet bredzi o jakimś szacunku i że pójście do łóżka ten szacunek nadszarpuje to niech spada. broń nas też boże od takich chłopaków, kolegów a także lekarzy (mam nadzieję, że nie planuje spacjalizacji z ginekologii)
nie pozwól sobie na to, żeby jakiś zakompleksiony mizogin sprawił, że poczujesz się brzydka i niedowartościowana. nie znam cię, ale mam okropną ochotę skopać przyszłemu doktorowi tyłek.

86 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 21:48:29)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Zerwalam z nim.
Szczerze mowiac zle sie czuje psychicznie. nie moge sie skupic ani na nauce, ani nawet .a sprzataniu glupim  hmm
nie wiem czemu, ale poczucie wlasnej wartosci spadlo mi do zera... sad
czuje sie brzydka, nieatrakcyjna, gruba, mam ochote sie glodzic (a nie wolno mi, lekarz mi zabronil sie odchudzac, mialam z tym kiedys problemy. wydaje mi sie ze po tym jal przytylam 6 kilo z 46 do 52 jestem spasiona), i co najgorsze glupia - wrocily kompleksy ze zawalilam mature i nie dostalam sie na dzienne prawo, teraz jestem na administracji i zaczelam prawo zaoczne ale mimo ze tytul zawodowy bedzie i ze mam dobre oceny i stupendium dalej mam ten zasrany kompleks przy kazdej okazji. Czuje sie nieporzadna, mowiac szczerze jak szmata - jeden facet spotykal sie ze mna i 2 innymi dziewxzynami, zadna o tym nie wiedziala, a teraz to. moje kolezanki i przyjaciolki maja szczesliwe zwiazki tylko ja nie... moze mi sie nalezy? Moze za to ze o malo co nie przespalam sie z facetek ktory kest ode mnie 18 lat starszy? Albo ze calowalam sie po pijaku na wakacjach po maturze z sasiadem swoich rodzicow, zonatym i dzieciatym? Moze mi sie naprawde nalezy kara za to wszystko i takiej dziewczynie nie nalezy sie szacunek ze strony faxeta a mawet jesli facet o tym nie wie to widac jaka jestem?
Wrocil moj dawny permamentny stan - za glupia, za brzydka, nieporzadna, niewyksztalcona. Ii moze mi milion osob mowic ze to nieprawda - nie pomaga
najgorsze jest to ze wszyscy na okolo mysla ze jestem z siebie zadowolona i ze mam niby sukcesy ale to ze jestem usmiechnieta nie znaczy ze czujesie dobrze. w sumie to nawet nie mam sie komu wygadac.

a ja przekornie powiem,ze niedobrze ze go skreśliłaś ,,tak od razu,, moża było powalczyć ..............
ja tam lubie wyzwania............


jeśli jedynym problemem w tym związku było ,,niedogadanie,,w sprawie sexu,poza tym wszystko trybiło,mozna cos z ttym zrobić,wyprostowac,chlopak jest jeszcze bardzo młody,sam nie wie czego chce,jeszcze jest na etapie poszukiwania WŁASNEJ DROGI ,WŁASNEGO MODELU ŻYCIA,on jest dopiero na starcie,sam dobrze nie wie jak to ma wyglądać,nic nie wiemy o jego rodzinie,jak został wychowany,może kłocą się w nim dwa modele zycia,może podejście do sexu jest takie bo tak to było w domu ...........


pewnie będę tu jedyna   ,a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........
i nie jest to wcale taka niewielka grupa,jak się niektórym wydaje,a nie zawsze tez sa to nazywani tutaj,,prawdziwi polscy katolicy,, ; tylko PRAWDZIWI POLSCY KATOLICY,i niejedna osoba tutaj chciała by  mieć tak funkcjonujące rodziny

87 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 21:44:06)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Nie wiem jak on to zrobil i kiedy ale czuje sie strasznie glupia
moze po tekscie "u nas jeden egzamin to jak cale wyksztalcenie na innych studiach"... sama nie wiem. chociaz nie ma racji, bo u nas tez sie kuje i nie raz 70 procent uwala...
Aczkolwiek z kompleksu matury nie moge sie wyleczyc od grubo ponad 2 lat.
No niby tak, ale wiadomo jak jest nastawienie spoleczne do prostytutek, kobiet lekkich obyczajow itd. o tych co sypiaja z kims jednorazowo tez sie dobrze nie mowi... a prawda jest taka ze jakby nie bylo okresu to pewnie skonczyloby sie inaczej i 90 proc ludzi uznaloby mnie za panne lekkich obyczajow... zwlaszcza ze mialam wtedy 19 lat

88

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Ja mam zawsze ten problem ze zazwyczaj jak ktos chce sie umowic to on mi sie nie podoba a jak mi sie podoba to albo zajety (a nie zamierzam byc trzecia), albo nie wie o moim istnieniu albo to dla niego tylko zabawa albo nieodpowiedni i do siebie nie pasujemy. i tak przez iles lat

I tak humorystycznie troche - pan doktor in spe popiera profesora Chazana, jak na ironie big_smile wiem bo ma polajkowane na fejsie. Deklaracja wiary lekarzy i te sprawy

już za samo popieranie Chazana bym go skreśliła.

89

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

I jeszcze reakcja kolezanek: co? Taki porzadny chlopak? Jak moglas? Itd sad

90 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-11-07 21:53:31)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:

pewnie będę tu jedyna   ,a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........
i nie jest to wcale taka niewielka grupa,jak się niektórym wydaje,a nie zawsze tez sa to nazywani tutaj,,prawdziwi polscy katolicy,, ; tylko PRAWDZIWI POLSCY KATOLICY,i niejedna osoba tutaj chciała by  mieć tak funkcjonujące rodziny

A po paru latach pojawia się zdrada, bo żona kłoda i nie chce żadnych urozmaiceń wprowadzać..
Poza tym niedogadanie się w sprawie seksu jest przyczyną wielu rozstań. Jeśli w sypialni nie gra to raczej nie zagra w innych dziedzinach życia. I na odwrót również.

91

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Nie wiem jak on to zrobil i kiedy ale czuje sie strasznie glupia
moze po tekscie "u nas jeden egzamin to jak cale wyksztalcenie na innych studiach"... sama nie wiem. chociaz nie ma racji, bo u nas tez sie kuje i nie raz 70 procent uwala...
Aczkolwiek z kompleksu matury nie moge sie wyleczyc od grubo ponad 2 lat.
No niby tak, ale wiadomo jak jest nastawienie spoleczne do prostytutek, kobiet lekkich obyczajow itd. o tych co sypiaja z kims jednorazowo tez sie dobrze nie mowi... a prawda jest taka ze jakby nie bylo okresu to pewnie skonczyloby sie inaczej i 90 proc ludzi uznaloby mnie za panne lekkich obyczajow... zwlaszcza ze mialam wtedy 19 lat

nie on to zrobil,ty sama ,wmawiasz sobie trochę,przestan się uzalac nad sobą,poczytaj co ci wyżej napisałam

92 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 21:59:27)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
niunia77 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

pewnie będę tu jedyna   ,a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........
i nie jest to wcale taka niewielka grupa,jak się niektórym wydaje,a nie zawsze tez sa to nazywani tutaj,,prawdziwi polscy katolicy,, ; tylko PRAWDZIWI POLSCY KATOLICY,i niejedna osoba tutaj chciała by  mieć tak funkcjonujące rodziny

A po paru latach pojawia się zdrada, bo żona kłoda i nie chce żadnych urozmaiceń wprowadzać..

hahahhah niunia,wiesz dlaczego w małżeństwie pojawia się zdrada??

twoje podejście do tematu jest zerojedynkowe, co ty wogole wiesz o małżeństwie ??
żona nie musi być kłoda,może wprowadzać urozmaicenia,a to nie chroni w malzenstwie od zdrady,niestety,moze kiedyś uda ci się za maz wyjść ,pozyjesz z kims ze 20 lat  urodzisz kilkoro dzieci,pogadamy,bo teoretyzować to sobie teraz możesz............

W katolickich rodzinach zona wcale nie musi być kłodą,a jesli chodzi o urozmaicenia,to zapewniam cie ze sa w granicach rozsądku  ;-))) nie dopuszczają roznych figur geometrycznych w sypialni,szanuja ciało drugiego człowieka,czego i tobie życze

93

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

jeśli jedynym problemem w tym związku było ,,niedogadanie,,w sprawie sexu,poza tym wszystko trybiło

Chyba raczej w kwestii całego światopoglądu skoro ona feministka, a on konserwatywny katolik. Myślisz, że tylko w przedmałżeńskim seksie te różnice by wyszły? A wychowanie dzieci, żeby tak nie szukać daleko? Już widzę jak taki facet bez sprzeciwu wychowałby swoją córkę na niezależną feministkę a synów na mężczyzn otwartych i ceniących równouprawnienie płci.

a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........

No i chciałabyś takiego? Ja np. nie choćby taki był absolutnie każdy mężczyzna na ziemi.
Jak jakaś kobieta chce takiego faceta, dla którego oznaką szacunku do żony jest uprawianie seksu z kochanką czy prostytutką zamiast z nią, to ja bardzo proszę, tylko potem niech się nie skarży, a chodzi dumna.

94 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 22:03:05)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

jeśli jedynym problemem w tym związku było ,,niedogadanie,,w sprawie sexu,poza tym wszystko trybiło

Chyba raczej w kwestii całego światopoglądu skoro ona feministka, a on konserwatywny katolik. Myślisz, że tylko w przedmałżeńskim seksie te różnice by wyszły? A wychowanie dzieci, żeby tak nie szukać daleko? Już widzę jak taki facet bez sprzeciwu wychowałby swoją córkę na niezależną feministkę a synów na mężczyzn otwartych i ceniących równouprawnienie płci.

a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........

No i chciałabyś takiego? Ja np. nie choćby taki był absolutnie każdy mężczyzna na ziemi.
Jak jakaś kobieta chce takiego faceta, dla którego oznaką szacunku do żony jest uprawianie seksu z kochanką czy prostytutką zamiast z nią, to ja bardzo proszę, tylko potem niech się nie skarży, a chodzi dumna.

czemu zaraz sex z kochanka czy prostytutką??nie wiem skad Ci się to wzięło

ja nie twierdze ze dokładnie takiego bym chciała,chociaz ja już dawno temu dokonałam wyboru,ale ze tacy sa ,a jest to wcale niemala grupa

95

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:
niunia77 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

pewnie będę tu jedyna   ,a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........
i nie jest to wcale taka niewielka grupa,jak się niektórym wydaje,a nie zawsze tez sa to nazywani tutaj,,prawdziwi polscy katolicy,, ; tylko PRAWDZIWI POLSCY KATOLICY,i niejedna osoba tutaj chciała by  mieć tak funkcjonujące rodziny

A po paru latach pojawia się zdrada, bo żona kłoda i nie chce żadnych urozmaiceń wprowadzać..

hahahhah niunia,wiesz dlaczego w małżeństwie pojawia się zdrada??

twoje podejście do tematu jest zerojedynkowe, co ty wogole wiesz o małżeństwie ??
żona nie musi być kłoda,może wprowadzać urozmaicenia,a to nie chroni w malzenstwie od zdrady,niestety,moze kiedyś uda ci się za maz wyjść ,pozyjesz z kims ze 20 lat  urodzisz kilkoro dzieci,pogadamy,bo teoretyzować to sobie teraz możesz............

W katolickich rodzinach zona wcale nie musi być kłodą,a jesli chodzi o urozmaicenia,to zapewniam cie ze sa w granicach rozsądku  ;-))) nie dopuszczają roznych figur geometrycznych w sypialni,szanuja ciało drugiego człowieka,czego i tobie życze

Skoro wiesz lepiej to proszę, oświeć mnie.

96

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:
Vian napisał/a:

jeśli jedynym problemem w tym związku było ,,niedogadanie,,w sprawie sexu,poza tym wszystko trybiło

Chyba raczej w kwestii całego światopoglądu skoro ona feministka, a on konserwatywny katolik. Myślisz, że tylko w przedmałżeńskim seksie te różnice by wyszły? A wychowanie dzieci, żeby tak nie szukać daleko? Już widzę jak taki facet bez sprzeciwu wychowałby swoją córkę na niezależną feministkę a synów na mężczyzn otwartych i ceniących równouprawnienie płci.

a wbrew pozorom to takich facetow jest bardzo dużo(chyba VIAN cos takiego również zauwazyla,to jest taka grupa ,wcale niemała ,która uważa ze material na zone to taka co nie daje (przynajmniej za szybko,albo udaje ze nie daje),co to uważa ze z zona to żadne fanaberie ,ze prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.........

No i chciałabyś takiego? Ja np. nie choćby taki był absolutnie każdy mężczyzna na ziemi.
Jak jakaś kobieta chce takiego faceta, dla którego oznaką szacunku do żony jest uprawianie seksu z kochanką czy prostytutką zamiast z nią, to ja bardzo proszę, tylko potem niech się nie skarży, a chodzi dumna.

czemu zaraz sex z kochanka czy prostytutką??nie wiem skad Ci się to wzięło

Z mojego poprzedniego postu, na który się sama powołałaś.
Zresztą z Twojego też, sama napisałaś:
prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.

Dokładnie tak, Lusilju, nigdy w życiu, ale MAŁŻEŃSKIM. tongue

97 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-07 22:19:57)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

No wlasnie. ja uznaje wszelkie metody antykoncepcji, nie urodzilabym tez dziecka ktoe byloby potem cale zycie roslinka - nie tylko dla swojego dobra, ale i dla dobra tego czlowieka, ja wolalabym nie zyc niz zyc jak roslina - tako przyklad.
a on cos jak jeden z poslow (Gorski bodajze) uwaza ze kobieta zgwalcona powinna miec nakaz rodzenia hmm
Ja chcialabym corke wychowac na kobiete wyksztalcona, pewna siebie, nie kure domowa. Sama nie wyobrazam sobie spedzenia zycia w domu czekajac z obiadem na meza i grzecznie idaca w niedziele do kosciola w 5 dzieci (bo czego spodziewac sie bez anttkonpcepcji i przy nieregularnych cyklach, ktore mam).

98

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
Vian napisał/a:

jeśli jedynym problemem w tym związku było ,,niedogadanie,,w sprawie sexu,poza tym wszystko trybiło

Chyba raczej w kwestii całego światopoglądu skoro ona feministka, a on konserwatywny katolik. Myślisz, że tylko w przedmałżeńskim seksie te różnice by wyszły? A wychowanie dzieci, żeby tak nie szukać daleko? Już widzę jak taki facet bez sprzeciwu wychowałby swoją córkę na niezależną feministkę a synów na mężczyzn otwartych i ceniących równouprawnienie płci.


No i chciałabyś takiego? Ja np. nie choćby taki był absolutnie każdy mężczyzna na ziemi.
Jak jakaś kobieta chce takiego faceta, dla którego oznaką szacunku do żony jest uprawianie seksu z kochanką czy prostytutką zamiast z nią, to ja bardzo proszę, tylko potem niech się nie skarży, a chodzi dumna.

czemu zaraz sex z kochanka czy prostytutką??nie wiem skad Ci się to wzięło

Z mojego poprzedniego postu, na który się sama powołałaś.
Zresztą z Twojego też, sama napisałaś:
prawdziwie szanujaca się kobieta i anal?OMG  nigdy w zyciu ,małżeńskim.

Dokładnie tak, Lusilju, nigdy w życiu, ale MAŁŻEŃSKIM. tongue

hehehe aaaaa dlatego zaraz z kochanka ,albo prostytutka??

Vian sadzisz ze anal jest marzeniem każdego faceta? sa tacy których to brzydzi  ,którym kojarzy się z homoseksualizmem,

99 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 22:30:33)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

No wlasnie. ja uznaje wszelkie metody antykoncepcji, nie urodzilabym tez dziecka ktoe byloby potem cale zycie roslinka - nie tylko dla swojego dobra, ale i dla dobra tego czlowieka, ja wolalabym nie zyc niz zyc jak roslina - tako przyklad.
a on cos jak jeden z poslow (Gorski bodajze) uwaza ze kobieta zgwalcona powinna miec nakaz rodzenia hmm
Ja chcialabym corke wychowac na kobiete wyksztalcona, pewna siebie, nie kure domowa. Sama ne

masz prawo do swoich przekonań,katolicy tez wychowują swoje corki na osoby wykształcone,sama znam wyksztalcona mame 8 -ga dzieci,6-ga to nawet kilka,malo tego znam mame 11-ciorga dzieci -PRACUJACA MAME  to ich wybor,zapewniam cie ze SWIADOMY,

100 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-07 22:25:41)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:

hehehe aaaaa dlatego zaraz z kochanka ,albo prostytutka??

Nie no, jasne - jeszcze z kochankiem może być.

Vian sadzisz ze anal jest marzeniem każdego faceta? sa tacy których to brzydzi  ,którym kojarzy się z homoseksualizmem

Raczej zdecydowana większość facetów jest zainteresowana oralem lub/i analem, ewentualnie jakimiś ciekawszymi perwersjami typu seks w klimatach sado-maso na jakimś etapem swojego życia, choćby z ciekawości, jak to jest i o co tyle szumu.

Zresztą poznałam w życiu kilka prostytutek i sobie posłuchałam o klientach, normalnych facetach, którzy zakłopotani z lekka tłumaczyli, że oni mają żony i w ogóle są wierni, ale mają ochotę na to i na to. To spora grupa jest.

sama znam wyksztalcona mame 8 -ga dzieci,6-ciorka to nawet kilka,malo tego znam mame 11-ciorga dzieci -PRACUJACA MAME  to ich wybor,zapewniam cie ze SWIADOMY

A ja znam panią, która ma coś circa 50 kotów i to też jej świadomy wybór, ale ja osobiście nie uważam, żeby to był dobry wybór, zarówno dla niej jak i dla kotów.

101 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-07 22:36:36)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

hehehe aaaaa dlatego zaraz z kochanka ,albo prostytutka??

Nie no, jasne - jeszcze z kochankiem może być.

Vian sadzisz ze anal jest marzeniem każdego faceta? sa tacy których to brzydzi  ,którym kojarzy się z homoseksualizmem

Raczej zdecydowana większość facetów jest zainteresowana oralem lub/i analem, ewentualnie jakimiś ciekawszymi perwersjami typu seks w klimatach sado-maso na jakimś etapem swojego życia, choćby z ciekawości, jak to jest i o co tyle szumu.

Zresztą poznałam w życiu kilka prostytutek i sobie posłuchałam o klientach, normalnych facetach, którzy zakłopotani z lekka tłumaczyli, że oni mają żony i w ogóle są wierni, ale mają ochotę na to i na to. To spora grupa jest.

sama znam wyksztalcona mame 8 -ga dzieci,6-ciorka to nawet kilka,malo tego znam mame 11-ciorga dzieci -PRACUJACA MAME  to ich wybor,zapewniam cie ze SWIADOMY

A ja znam panią, która ma coś circa 50 kotów i to też jej świadomy wybór, ale ja osobiście nie uważam, żeby to był dobry wybór, zarówno dla niej jak i dla kotów.

masz prawo tak uwazac,kazdy z nas jest inny,kazdy wybiera sobie SWOJA DROGE i jeśli się dobrze  na tej drodze czuje,jest w zgodzie z samym sobą,nic nikomu do tego,nie można nikogo nawracac na sile ;-))

Vian -zdecydowana wiekszośc to nie 100% populacji ,na szczęście i dla mnie i dla Ciebie

102

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:
Vian napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

hehehe aaaaa dlatego zaraz z kochanka ,albo prostytutka??

Nie no, jasne - jeszcze z kochankiem może być.

Vian sadzisz ze anal jest marzeniem każdego faceta? sa tacy których to brzydzi  ,którym kojarzy się z homoseksualizmem

Raczej zdecydowana większość facetów jest zainteresowana oralem lub/i analem, ewentualnie jakimiś ciekawszymi perwersjami typu seks w klimatach sado-maso na jakimś etapem swojego życia, choćby z ciekawości, jak to jest i o co tyle szumu.

Zresztą poznałam w życiu kilka prostytutek i sobie posłuchałam o klientach, normalnych facetach, którzy zakłopotani z lekka tłumaczyli, że oni mają żony i w ogóle są wierni, ale mają ochotę na to i na to. To spora grupa jest.

sama znam wyksztalcona mame 8 -ga dzieci,6-ciorka to nawet kilka,malo tego znam mame 11-ciorga dzieci -PRACUJACA MAME  to ich wybor,zapewniam cie ze SWIADOMY

A ja znam panią, która ma coś circa 50 kotów i to też jej świadomy wybór, ale ja osobiście nie uważam, żeby to był dobry wybór, zarówno dla niej jak i dla kotów.

masz prawo tak uwazac,kazdy z nas jest inny,kazdy wybiera sobie SWOJA DROGE i jeśli się dobrze  na tej drodze czuje,jest w zgodzie z samym sobą,nic nikomu do tego,nie można nikogo nawracac na sile ;-))

I co z tą małżeńską zdradą? Jakie są powody?

103

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Vian -zdecydowana wiekszośc to nie 100% populacji ,na szczęście i dla mnie i dla Ciebie

Dlaczego dla mnie?
Dla mnie 100% mogłoby lubić oral i anal, bo ja bardzo lubię i nie chciałabym faceta, który nie lubi.

104

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

jak chcesz zgłębić temat

niunia77 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
Vian napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

hehehe aaaaa dlatego zaraz z kochanka ,albo prostytutka??

Nie no, jasne - jeszcze z kochankiem może być.

Vian sadzisz ze anal jest marzeniem każdego faceta? sa tacy których to brzydzi  ,którym kojarzy się z homoseksualizmem

Raczej zdecydowana większość facetów jest zainteresowana oralem lub/i analem, ewentualnie jakimiś ciekawszymi perwersjami typu seks w klimatach sado-maso na jakimś etapem swojego życia, choćby z ciekawości, jak to jest i o co tyle szumu.

Zresztą poznałam w życiu kilka prostytutek i sobie posłuchałam o klientach, normalnych facetach, którzy zakłopotani z lekka tłumaczyli, że oni mają żony i w ogóle są wierni, ale mają ochotę na to i na to. To spora grupa jest.


A ja znam panią, która ma coś circa 50 kotów i to też jej świadomy wybór, ale ja osobiście nie uważam, żeby to był dobry wybór, zarówno dla niej jak i dla kotów.

masz prawo tak uwazac,kazdy z nas jest inny,kazdy wybiera sobie SWOJA DROGE i jeśli się dobrze  na tej drodze czuje,jest w zgodzie z samym sobą,nic nikomu do tego,nie można nikogo nawracac na sile ;-))

I co z tą małżeńską zdradą? Jakie są powody?

jak bardzo chcesz zgłębić temat ,to jest tutaj kilka wątkow,poczytaj,wyciagnij wnioski,bedziesz miała jakiś obraz

105

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

Vian -zdecydowana wiekszośc to nie 100% populacji ,na szczęście i dla mnie i dla Ciebie

Dlaczego dla mnie?
Dla mnie 100% mogłoby lubić oral i anal, bo ja bardzo lubię i nie chciałabym faceta, który nie lubi.

rozumiem,poprawiam się,dla Ciebie nie na szczęście ;-),
i dopisuje,masz prawo nie chcieć takiego faceta,wszyscy jesteśmy INNI i tak jest dobrze

106

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

No wlasnie. ja uznaje wszelkie metody antykoncepcji, nie urodzilabym tez dziecka ktoe byloby potem cale zycie roslinka - nie tylko dla swojego dobra, ale i dla dobra tego czlowieka, ja wolalabym nie zyc niz zyc jak roslina - tako przyklad.
a on cos jak jeden z poslow (Gorski bodajze) uwaza ze kobieta zgwalcona powinna miec nakaz rodzenia hmm
Ja chcialabym corke wychowac na kobiete wyksztalcona, pewna siebie, nie kure domowa. Sama nie wyobrazam sobie spedzenia zycia w domu czekajac z obiadem na meza i grzecznie idaca w niedziele do kosciola w 5 dzieci (bo czego spodziewac sie bez anttkonpcepcji i przy nieregularnych cyklach, ktore mam).

no właśnie. jesteś mądrą, wartościową kobietą. nie warto zadawać się z facetami, którzy mają takie poglądy. to nie są żadne wartości, a objaw mizoginii.
i niech on tak nosa nie zadziera jako student medycyny. od studenta do dobrego lekarza jest dużo pracy i nauki, także nauki pokory i szacunku do drugiego człowieka.

107

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Dajcie już spokój z tymi analami i wielodzietnością.
Autorka po okresie ''chciałabym'' i ''jakoś to będzie'' zaczęła myśleć sensownie, cieszmy się i radujmy zatem.
I biednemu katoholikowi też spokój dajmy- on grał fair i od początku stawiał sprawy jasno.Nie ma powodów mieć do niego pretensji.

108

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

A no wlasnie. ja nie wyobrazam sobie zycia matki polki czekajacej na meza z gromadka dzieci i grzecznie idacej w niedziele do kosciola. Uwielbiam byc w ruchu, podrozowac, wysypiac sie nawet i czasek do poludnia, uprawiac sport, ksztalcic sie, pracowac, angazowac w cos fajnego, lubie byc poza domem, gotuje tylko na wlasne potrzeny, zeny glodna nie chodzic i jesc w miare zdrowo to co mi smakuje... i jakos nie czuje potrzeby zeby to wszystko wywracac do gory nogami. wole nawet obejrzec film niz sprzatac i nianczyc dzieci. o ile jedno pewnie bede chciala miec, moze dwoje, to na a prpewno nie wiecej. A przy moich nieregularnych cyklach brak chociazby glupich gumek nie wcjodzi w gre.  Najlepsza spirala - bo nie chce brac hormonow, ze wzgledu na ryzyko raka piersi (siostra mamy miala, wiec jestem w grupie ryzyka). ale katolicy spieralek nie uznaja. .

109

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

szukaj zatem faceta, z którym nie będziesz miała tak fundamentalnych dla związku nieporozumień jak seks, antykoncepcja czy rola kobiety.

110

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Gusiaczku, ale z tymi dziećmi to może poczekaj, aż będziesz wolała je niańczyć niż oglądać film. ;-)

111

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

Gusiaczku, ale z tymi dziećmi to może poczekaj, aż będziesz wolała je niańczyć niż oglądać film. ;-)

Niektore moje kolezanki juz maja albo zakladaja ze chca miec. ja bym.w sumie chciala kolo 30stki.. nie czuje sie na tyle dojrzala ani nie czuje takiej potrzeby teraz smile

112

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Facet, który ceni sobie czystość ma bardzo dużą zaletę, nie będzie zdradzał. Natomiast myślę, że oprócz seksu są też inne problemy. Jeżeli myślisz już poważnie no to musisz zastanowić się co z wychowaniem dzieci, on pewnie będzie chciał po katolicku, druga sprawa czy nie będą cię drażniły jego praktyki religijne, to nie tylko musi być chodzenie raz w tygodniu do kościoła, być może należy do jakiejś wspólnoty, może lubi długo modlić się w domu. Osobiście uważam, że przy różnych światopoglądach ciężko jest stworzyć trwały związek bo nawet jak nam się wydaje, że coś nie będzie nam przeszkadzać, to po pewnym czasie może się okazać, że mamy serdecznie dość tego, że np. on przed snem zamiast się przytulić to odmawia różaniec.
Ja nie chciałabym być z kimś kto ma całkiem inny światopogląd od mojego.

113 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-07 23:10:17)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Ale co to ma do rzeczy..?
Po prostu wydaje mi się, że to problem - zrobić sobie dziecko "bo już czas" nawet jeśli się nie ma ochoty go "niańczyć". Jasne, możesz wynająć ze 2 czy 3 opiekunki, żeby całą dobę się zajmowały, ale to dla mnie marna opcja na rodzicielstwo.

To jak kupić psa, bo wszyscy już mają, a potem stwierdzić, że nie chce się go karmić ani wyprowadzać.

W każdym razie fajnie, że się nie śpieszysz. smile

Facet, który ceni sobie czystość ma bardzo dużą zaletę, nie będzie zdradzał.

Skąd ten pomysł? O.o

114

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Juz sie nie ma.nad czym zastanawiac..

115

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

A co złego w seksie z facetem 18 lat starszym? O.o Ja uprawiałam seks z facetem 20 lat starszym i to 7 lat.

Ja nie wiem czemu ludzie mają taką spinę przy tego typu sprawach. Co z tego, że ma więcej lat? Ja mam znajomego, co jest starszy 17 lat ode mnie i tak mi się niesamowicie podoba, że naprawdę żałuję, że już ma żonę i dzieci, bo bym mu nie przepuściła. Niektórzy faceci około 40-stki są niesamowicie seksowni.

gusiaczek - ja mam sporo koleżanek, co już mają dzieci i mężów. Ja dzieci nie zamierzam mieć w ogóle, nad mężem się jeszcze zastanowię. Jak się czegoś nie czuje, to nie warto się w to angażować. Związek z kimś, kto ma zupełnie inne spojrzenie na świat niż ty to będzie ciągła walka. Nie we wszystkim da się pójść na kompromis, nie wszystko można przegadać tak żeby było dobrze.

116

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Dziwna sytuacja, ale.. napisal do mnie jego kolega z grupy, wspollokator. chce sie umowic na kawe. a ja sie zastanawiam o co moze chodzic.
szczerze mowiac nie mam ochoty wychodzic nigdzie, nawet z przyjaciolka, a co dopiero z ledwo znajomym facetem. w ramach ogarniania sie zrobilam "to do list" i realizuje plan. zawsze tak robie, jak lecze dola. do tego dirnki wieczorem.

117

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Dziwna sytuacja, ale.. napisal do mnie jego kolega z grupy, wspollokator. chce sie umowic na kawe. a ja sie zastanawiam o co moze chodzic.
szczerze mowiac nie mam ochoty wychodzic nigdzie, nawet z przyjaciolka, a co dopiero z ledwo znajomym facetem. w ramach ogarniania sie zrobilam "to do list" i realizuje plan. zawsze tak robie, jak lecze dola. do tego dirnki wieczorem.

obstawiam,ze porzucony powiedział koledze ,ze lubisz sex,a ten nie jest katolikiem :-P :-)

118

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Wystarczy, że powiedział, że się rozstaliście, a Ty mu się podobasz.

119

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
Vian napisał/a:

Wystarczy, że powiedział, że się rozstaliście, a Ty mu się podobasz.

Szczerze watpie. on sie pewnie nie moze opedzic od adoratorek. moze sobie jaja chca robic hmm

120

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Kompleksy, kompleksy. Trochę wiary w siebie.
Ja bym poszła na tę kawę, to przecież nic zobowiązującego.

121

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Ja widze jego i mam lustro - widze siebie. moze jakbym byla 15 cm wyzsza niebieskooka blondynka z biustem w rozmiarze D wink
Ale dobrze mi sie z tym Filipem pisze. Potrafi mnie rozsmieszyc nawet teraz jak mam podly humor. i nie wydaje sie taki napuszony...

122

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Ja bym poszła na kawę dla samego pójścia. Lepsze to niż siedzieć w domu, pić, ryczeć i użalać się nad swoim nędznym losem.

123 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-08 00:57:45)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
WitchQueen napisał/a:

Ja bym poszła na kawę dla samego pójścia. Lepsze to niż siedzieć w domu, pić, ryczeć i użalać się nad swoim nędznym losem.

Postawilam na opcje nadrabiania wszystkich obowiazkow domowych , wlacznie z uporzadkowaniem pulpitu na laptopie big_smile
pojde, ale po wtorku, chce rodzine na ten dlugi weekend odwiedzic.
szybko przestalam siedziec ryczec i rozpaczac. jak na mnie bardzo szybko.
w sumie takie uporzadkowanie wszystkiego (ze mam raczej porzadek szybko poszlo) i zrobienie maseczki pomoglo mi bardziej niz ta wodka big_smile
albo to i to razem smile
Albo rozsmieszanie tego Filipa.

124

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Nie podoba mi sie to hmm
Facet mnie meczy zebym sie z nim koniecznie spotkala jutro to bedzie "niespodzianka". Jakby to robilo wielka rozne czy jutro czy w srode.  Ale ciekawosc mnie lekko zzera. ale i tak to podejrzane

125 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-08 16:45:22)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Nie podoba mi sie to hmm
Facet mnie meczy zebym sie z nim koniecznie spotkala jutro to bedzie "niespodzianka". Jakby to robilo wielka rozne czy jutro czy w srode.  Ale ciekawosc mnie lekko zzera. ale i tak to podejrzane

no pewno ze podejrzane,wkreca cie w cos ,ale to chyba każdy by się domyslil,idz,idz ,pol akademika u niego będzie miało polewkę,wez no trochę pomysl,to nie boli,chlopak powiedział kolesiowi,ze dziewczyna go ,,puściła,, bo jej bzykać nie chciał,jak myślisz jak zareaguje jego przyjaciel? odpowiem ci-poświeci się i cie przeleci...
mam syna studenta wiec nie musze pisać scenariuszy,widze i wyciągam wnioski

i nie,nie hejtuje cie
tylko staram się uchronić przed ośmieszeniem widzac jaka jesteś niestabilna emocjonalnie

126

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
LUSILJU napisał/a:
_gusiaczek_ napisał/a:

Nie podoba mi sie to hmm
Facet mnie meczy zebym sie z nim koniecznie spotkala jutro to bedzie "niespodzianka". Jakby to robilo wielka rozne czy jutro czy w srode.  Ale ciekawosc mnie lekko zzera. ale i tak to podejrzane

no pewno ze podejrzane,wkreca cie w cos ,ale to chyba każdy by się domyslil,idz,idz ,pol akademika u niego będzie miało polewkę,wez no trochę pomysl,to nie boli,chlopak powiedział kolesiowi,ze dziewczyna go ,,puściła,, bo jej bzykać nie chciał,jak myślisz jak zareaguje jego przyjaciel? odpowiem ci-poświeci się i cie przeleci...
mam syna studenta wiec nie musze pisać scenariuszy,widze i wyciągam wnioski

i nie,nie hejtuje cie
tylko staram się uchronić przed ośmieszeniem widzac jaka jesteś niestabilna emocjonalnie

Jezeli myslisz ze bym sie z nim przespala to zle mnie oceniasz...
na szczescie nie mieszka w akademiku, wiec pol akademika o tym "ze mi sie bzykac chcialo" nie wie.

127

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
_gusiaczek_ napisał/a:

Nie podoba mi sie to hmm
Facet mnie meczy zebym sie z nim koniecznie spotkala jutro to bedzie "niespodzianka". Jakby to robilo wielka rozne czy jutro czy w srode.  Ale ciekawosc mnie lekko zzera. ale i tak to podejrzane

no pewno ze podejrzane,wkreca cie w cos ,ale to chyba każdy by się domyslil,idz,idz ,pol akademika u niego będzie miało polewkę,wez no trochę pomysl,to nie boli,chlopak powiedział kolesiowi,ze dziewczyna go ,,puściła,, bo jej bzykać nie chciał,jak myślisz jak zareaguje jego przyjaciel? odpowiem ci-poświeci się i cie przeleci...
mam syna studenta wiec nie musze pisać scenariuszy,widze i wyciągam wnioski

i nie,nie hejtuje cie
tylko staram się uchronić przed ośmieszeniem widzac jaka jesteś niestabilna emocjonalnie

Jezeli myslisz ze bym sie z nim przespala to zle mnie oceniasz...
na szczescie nie mieszka w akademiku, wiec pol akademika o tym "ze mi sie bzykac chcialo" nie wie.

dobra,polowa kolesi z jego roku,zastanow się ,wierzysz w taki zbieg okoliczności,ze jednego odstawilas,jego przyjaciel  drugiego dnia nalega na spotkania

ja nie twierdze ze się z nim prześpisz,tylko ze on może tak myslec,dobra rob jak uważasz,nie mój cyrk............

128 Ostatnio edytowany przez _gusiaczek_ (2014-11-08 17:13:09)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku

Nie wierze w zbiegi okolicznosci, wiec sie z nim dzisiaj nie spotkalam.
umowilam sie w bardzo oficjalnyn tonie na kawe w godzinach porannych w kawiarni kolo swojego wydzialu w okienku miedzy jednymi i drugimi zajeciami zeby sprawe wyjasnic i dowiedziec sie o co chodzi. godzina 9.45, srodek miasta i suchy sluzbowy ystroj lokalu (taki jakby biznesowy) podejrzen nie wzbudza.

Lusilju, strasznie uogolniasz. nie bronie tego faceta bo go nie znam ale mam kolego - studentow ktorzy nie tylko o "bzykaniu" mysla. mam dwoch kumpli u ktorych moge nocwac i nawet aluzji mi nie zrobia - np jak mialam remont.  to ze syn mysli tylko o jednym to nie znaczy ze inni tez. Sa jeszcze ludzie ktorzy sie potrafia normalnie po kolezensku traktowac...

129 Ostatnio edytowany przez adikami (2014-11-08 17:50:34)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
niunia77 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
niunia77 napisał/a:

A po paru latach pojawia się zdrada, bo żona kłoda i nie chce żadnych urozmaiceń wprowadzać..

hahahhah niunia,wiesz dlaczego w małżeństwie pojawia się zdrada??

twoje podejście do tematu jest zerojedynkowe, co ty wogole wiesz o małżeństwie ??
żona nie musi być kłoda,może wprowadzać urozmaicenia,a to nie chroni w malzenstwie od zdrady,niestety,moze kiedyś uda ci się za maz wyjść ,pozyjesz z kims ze 20 lat  urodzisz kilkoro dzieci,pogadamy,bo teoretyzować to sobie teraz możesz............

W katolickich rodzinach zona wcale nie musi być kłodą,a jesli chodzi o urozmaicenia,to zapewniam cie ze sa w granicach rozsądku  ;-))) nie dopuszczają roznych figur geometrycznych w sypialni,szanuja ciało drugiego człowieka,czego i tobie życze

Skoro wiesz lepiej to proszę, oświeć mnie.

Ciebie się nie da oświecić. Dla ciebie liczy się tylko twoje zdanie. ty rozwaliłabyś każdy związek, jakbyś się dowiedziała że twój partner, nawet jak by był aniołem, to przecież pewnie by się okazało że na 10 lat przed poznaniem ciebie, ulżył by sobie na panienkach. A wiadomo, że jest to błąd nie do wybaczenia.

130 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-08 18:20:10)

Odp: Seks a różnice światopoglądowe w związku
_gusiaczek_ napisał/a:

Nie wierze w zbiegi okolicznosci, wiec sie z nim dzisiaj nie spotkalam.
umowilam sie w bardzo oficjalnyn tonie na kawe w godzinach porannych w kawiarni kolo swojego wydzialu w okienku miedzy jednymi i drugimi zajeciami zeby sprawe wyjasnic i dowiedziec sie o co chodzi. godzina 9.45, srodek miasta i suchy sluzbowy ystroj lokalu (taki jakby biznesowy) podejrzen nie wzbudza.

Lusilju, strasznie uogolniasz. nie bronie tego faceta bo go nie znam ale mam kolego - studentow ktorzy nie tylko o "bzykaniu" mysla. mam dwoch kumpli u ktorych moge nocwac i nawet aluzji mi nie zrobia - np jak mialam remont.  to ze syn mysli tylko o jednym to nie znaczy ze inni tez. Sa jeszcze ludzie ktorzy sie potrafia normalnie po kolezensku traktowac...

no widzisz dziewczyno i sama uogólniasz,przewijaja się przez ,,mój dom,,studenci i bez osobistych wycieczek,idz i nie jecz tu później że się uchlać musisz ,bo sobie z sobą nie radzisz

możesz sobie założyć również że jesteś taka super laska,ze wszyscy jego koledzy się będą z toba umawiać,dzien po dniu,POGRATULOWAĆ

i przypominam ci,bo chyba zapadlaś na amnezje wybiórcza,ze to TY ZERWAŁAS Z CHŁOPAKIEM BO CIE BZYKAC NIE CHCIAŁ ;-))

Posty [ 66 do 130 z 147 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks a różnice światopoglądowe w związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026