To na randkę Disneyland byłby jak znalazł...
Chociaż bardziej przyziemnie, rycerzy to na rekonstrukcjach bitew można znaleźć. A historię każdy jakąś ma, lepszą, gorszą ale... swoją.
Haha.. chodzi tylko o to, że mam ochotę zniknąć.... tak na chwilę ![]()
Sorry ale zawstydzona motofanka i fanka hokeja w jednym, to nie mieści mi się pod kopułą... no way
Hehe... motofanka?? Niee to za dużo powiedziane... kilka razy byłam na motocyklu... i po prostu mi się spodobało
ale jakbyś spytał mnie o części itp. to odpowiedź brzmiałaby: Yyyyy ![]()
Znaczy czy też się tak wymądrzam i farmazony prawię, dorabiam za domorosłego psychol(og)a czy chodzi Ci jeszcze o coś innego??
No chodzi o to... czy w realu swoim znajomym, rodzinie tez doradzasz... czy zwracają się z poradami do Ciebie?? W sumie nie wiem czym się zajmujesz... może faktycznie psychologia... a może ją nawet studiowałeś bądź czytałeś wiele książek... i kto wie czy nie masz u siebie w pokoju kozetki ![]()
A nie wiem, nie wiem, nie mierzyłem... Twoich gabarytów
I tak z własnej, nieprzymuszonej woli d spódnicy się przyznajesz? Proszę, proszę...
No nikt z kijem nade mną nie stoi... przyznaję się do noszenie spódnicy... z resztą nie napisałam nigdy, że jestem samowystarczalna... bo nie jestem i do tego się przyznaję... że potrzebuję kogoś by mieć w nim oparcie ![]()
Powód może być jeszcze inny niż wychowanie, orientacja seksualna ewentualnie płeć psychiczna inna. Nie znam się na tym za bardzo, ale wszystko jest możliwe. Chyba że jednak jesteś przekonana, że on jest wychuchany, wydmuchany, ą ę ...
Wiesz... ostatnio zadał pytanie rodzicom co by było gdyby miał inną orientację seksualną... ale twierdzi, że podobają się mu dziewczyny, nawet tam jakąś ma... przynajmniej tak jego matka mi mówiła. Nie wiem... ale nie widuję młodych chłopców, którzy chętnie w tym wieku z mamą latają po sklepach i jej doradzają w jakich ciuszkach jest jej dobrze... Sorry ten wiek to okres buntu... czyli z dala od "zgredów" chyba że ja już nie nadążam za zacieraniem się różnić między kobietą a mężczyzną ![]()
Jak to brzmi: my, wy, oni, one, jakby z innej planety...
A babskie "rękoczyny" to hmm... interesujący widok...
Hehe... my z Wenus...wy z Marsa... a może już na odwrót
Hehe... mnie nie kręcą w damskim wykonaniu... ale pewnie jeszcze dodałbyś do tego kisiel ![]()
Dla Ciebie to nie problem, ale uwierz, często to jednak jest hmm... ujma na honorze, nie ważne. Tak, potwierdzam, że w spodniach też jest to możliwe...
Żadnych skrajności, to oczywiste, może obawiasz się, że nie dasz rady udźwignąć posady JEGO ideału? Na boki znaczy może się rozglądać?
Popatrzeć może na boki, przed siebie, za siebie.. w końcu to facet... i dziwiłabym się gdyby idąc ze mną nie spojrzał na inną kobietę
przecież ja też patrzę na innych facetów. Ale jeśli tu sugerujesz "skok w bok" to na to nigdy nie pójdę... takie luźne układy mnie nie kręcą...
A jego EGO... mam nadzieję że dam radę udźwignąć... choć wolałabym by patrzał na siebie z dystansem i to zdrowym ![]()
Wewnętrzny chillout taki a'la Bob Marley??
czy w stylu "...kombinuj dziewczyno..."
Ten pierwszy bardziej... choć bardziej chyba potrzebuję urlopu... dużo urlopu ![]()