netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dać sobie czas czy to złudzenie?

39 odpowiedzi8 359 wyświetleńzałożony przez magicc, 17.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dać sobie czas czy to złudzenie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Dać sobie czas czy to złudzenie?

witam

Jestem w małżeństwie 10 lat z żoną znamy się 12lat mamy 10 letniego syna.Od 2 miesięcy daliśmy sobie z zoną czas na zmiany bo się nam nie układało przyczyna ja za mało okazywałem uczuć do żony (dużo pracuje i resztę monotonia dnia codziennego ) żoną natomiast dużo imprezowała przychodziła strasznie późno z pracy pod wpływem(alkohol)  ważniejsze były koleżanki imprezy niż dom rozmawiałem z żoną ze mi się to nie podoba lecz nie przynosiło to skutków wiec zaczynałem zamykać się przed żoną i nie dbać o nią .Nie wytrzymałem w pewnym momęcie tych jej wiecznych imprez (mówiłem rozmawiałem z żoną paręnaście razy ze się mi to nie podoba nie była to jedna rozmowa) i powiedziałem żonie że jak dalej tak ma to wyglądać to lepiej będzie jak się wyprowadzi więc żona się wyprowadziła 2 miesiące temu do swoich rodziców.I teraz mam pytanie może ktoś mi podsunie jakiś pomysł mi zależy na żonie po prostu kocham ją  i dobrze o tym wie żoną sama nie wie co chce.Nie wydzwaniam do żony chce jej dać czas na przemyślenie  całej tej sytuacji jedynie jeżdżę po syna co 2-3 dni do teściów jak jest w domu to rozmawiamy na temat naszego syna i to wszystko.Wiem tylko ze dalej imprezy ja pociągają co prawda mniej ale nie skończyła z tym dodam ze 80% rzeczy zona nie wzięła ze sobą wszystko zostało klucze również ma bo jej nie zabierałem.Ile tak czekać w niepewności jak naprawdę nie chce mi odpowiedzieć czego chce czego oczekuje może ja coś źle robię ?

2

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

A bierzesz pod uwagę ze zona może kogoś mieć  na boku ??
Nie twierdze ze tak jest tylko chce wykluczyć ta ewentualność.

3

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
ryba81 napisał/a:

A bierzesz pod uwagę ze zona może kogoś mieć  na boku ??
Nie twierdze ze tak jest tylko chce wykluczyć ta ewentualność.

tak biorę to pod uwagę zadałem jej to pytanie odpowiedziała ze nie ma nikogo i nie chce mieć nikogo na boku (a myślę ze mówi mi prawdę bo gdyby miała to szybko by chciała zakończyć nasz związek bo po co czekać ? po to żebym w końcu się dowiedział ? )

4

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

A sprawdziłes to w innych zrodłach czy tylko wierzysz jej słowom .??

Jesli ma kogos na boku to:
Moze tamto dopiero sie rozwija i nie wiadomo co z tego wyjdzie , dlatego ona nie moze sie okresic czego tak naprawde chce .
Jesli tam cos nie wyjdzie to zawsze jestes opcja zapasowa bo czekasz przecież na nią w domu .

Po za tym jak dojdzie do rozwodu to jasli ona ma kogos to rozwód byłby z jej wyłaczej winy . 

Przepraszam ze Ci to sugeruje , moze rzeczywiscie jest tak jak mowisz ze nie ma nikogo ale lepiej to sprawdz rowniez w inny sposób .

5

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

No właśnie kolejny przykład, że na związku zależy tylko jednej osobie:( Nigdy tego nie zrozumiem. Ludzie zamiast cieszyć się, żę mają u boku osobę, która zrobi dla nich wszystko, nigdy nie zawiedzie, poszukują nie wiadomo po co przygód. Zachowują się jakby mieli żyć wiecznie i ze wszystkom jeszcze zdążą. Nie szanują starań drugiej osoby. Ja przechodzę przez to samo co Ty, z tym że mój facet odszedł i nie pozostawił złudzeń stwierdzając, że nie wie czego chce od życia...

6

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
ryba81 napisał/a:

A sprawdziłes to w innych zrodłach czy tylko wierzysz jej słowom .??

Jesli ma kogos na boku to:
Moze tamto dopiero sie rozwija i nie wiadomo co z tego wyjdzie , dlatego ona nie moze sie okresic czego tak naprawde chce .
Jesli tam cos nie wyjdzie to zawsze jestes opcja zapasowa bo czekasz przecież na nią w domu .

Po za tym jak dojdzie do rozwodu to jasli ona ma kogos to rozwód byłby z jej wyłaczej winy . 

Przepraszam ze Ci to sugeruje , moze rzeczywiscie jest tak jak mowisz ze nie ma nikogo ale lepiej to sprawdz rowniez w inny sposób .

tylko jak mam ją śledzić?,być jej cieniem żona pracuje od 9-24 co 2 dzień i nie mieszkamy razem od 2 miesięcy

Nie mam żadnych pretensji ze coś takiego mi sugerujesz bo po to pisze na tym forum ze może ktoś mi coś doradzi zasugeruje biorę pod uwagę wszystko

7

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
Inezz napisał/a:

No właśnie kolejny przykład, że na związku zależy tylko jednej osobie:( Nigdy tego nie zrozumiem. Ludzie zamiast cieszyć się, żę mają u boku osobę, która zrobi dla nich wszystko, nigdy nie zawiedzie, poszukują nie wiadomo po co przygód. Zachowują się jakby mieli żyć wiecznie i ze wszystkom jeszcze zdążą. Nie szanują starań drugiej osoby. Ja przechodzę przez to samo co Ty, z tym że mój facet odszedł i nie pozostawił złudzeń stwierdzając, że nie wie czego chce od życia...

Strasznie mi przykro ze tak cie potraktował ale widocznie tak jak piszesz tak jest są Ludzie i Ludziska wiadomo nikt nie jest idealny każdy ma wady lecz nie rozumiem i chyba nigdy tego nie zrozumiem jak można tak po prostu kimś się znudzić przecież człowiek to nie rzecz (pobawić się i do śmieci) jak coś nie funkcjonuje w związku to powinno się walić prosto z mostu ze to ze tamto lepiej się pokłócić i się pogodzić bo dobrze to robi dla związku.

Moja żona wychodzi chyba z założenia domyśl się sam jak mi jest nie dobrze i twój facet tez ma chyba takie myslenie

8

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Jak rozmawialiscie , czy ona okresliła sie dlaczego chce sie wyprowadzic ?? Bo nie podobały Ci sie imprezy , czy ze cos sie miedzy wami wypaliło. Jakie ona miała argumenty ??

Z takich imprez wychodza naprawde rożne rzeczy i najczęściej właśnie romanse .Masz utrudnione bo nie mieszkacie razem .
Pomyslałabym na twoim miejscu moze o detektywie -chociaz to duzy wydatek finansowy .
Moze masz jakas osobe zaufana ktorej zona nie zna i ta osoba mogła by pojsc na taka impreze lub poobserwowac zone troche jak spedza czas po za praca , po za domem .

Podpytaj moze dziecko : ale nie bezpośrednio czy mama ma jakiegos wujka - bo dziecko zaraz powie to zonie , ale np . jak spedzaja czas z mama . Moze syn cos wiecej powie.

9

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Masz rogi facet i to z niejednym pacjentem...

10

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
ryba81 napisał/a:

Jak rozmawialiscie , czy ona okresliła sie dlaczego chce sie wyprowadzic ?? Bo nie podobały Ci sie imprezy , czy ze cos sie miedzy wami wypaliło. Jakie ona miała argumenty ??

Z takich imprez wychodza naprawde rożne rzeczy i najczęściej właśnie romanse .Masz utrudnione bo nie mieszkacie razem .
Pomyslałabym na twoim miejscu moze o detektywie -chociaz to duzy wydatek finansowy .
Moze masz jakas osobe zaufana ktorej zona nie zna i ta osoba mogła by pojsc na taka impreze lub poobserwowac zone troche jak spedza czas po za praca , po za domem .

Podpytaj moze dziecko : ale nie bezpośrednio czy mama ma jakiegos wujka - bo dziecko zaraz powie to zonie , ale np . jak spedzaja czas z mama . Moze syn cos wiecej powie.

żona wyprowadziła się bo po moim argumencie (myślałem ze ja tym wszcząsne) bo jej to powtarzałem można powiedzieć ze groziłem ze jak sie nie uspokoi z tymi imprezami po nocach to się wszystko posypie lecz widocznie nie robiła sobie z tego nic wiec nie wyrzuciłem żony z domu tylko jej powiedziałem żeby się wyprowadziła jak ma tak dalej robić

żona imprezuje ze znajomymi z pracy (wszystkie osoby które znałem z jej pracy już tam nie pracują) obraca się w pewnym gronie osób których nie znam

co do syna z którym mam bdb kontakt rozmawiałem z nim jak spędza czas z mama odpowiedz jaką dostałem od syna bawię się całymi dniami na podwórku a mama siedzi w domu albo gdzieś jedzie z tego co mi syn powiedział to mama z nim mało co rozmawia nawet nie powiedziała mu czemu osobną mieszkamy jedynie wie ode mnie ze się z mama pokłóciliśmy i musimy na razie mieszkać osobno ale wie bo synowi to powiedziałem ze jak ja tak i mama go bardzo kochamy

11

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
magicc napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Jak rozmawialiscie , czy ona okresliła sie dlaczego chce sie wyprowadzic ?? Bo nie podobały Ci sie imprezy , czy ze cos sie miedzy wami wypaliło. Jakie ona miała argumenty ??

Z takich imprez wychodza naprawde rożne rzeczy i najczęściej właśnie romanse .Masz utrudnione bo nie mieszkacie razem .
Pomyslałabym na twoim miejscu moze o detektywie -chociaz to duzy wydatek finansowy .
Moze masz jakas osobe zaufana ktorej zona nie zna i ta osoba mogła by pojsc na taka impreze lub poobserwowac zone troche jak spedza czas po za praca , po za domem .

Podpytaj moze dziecko : ale nie bezpośrednio czy mama ma jakiegos wujka - bo dziecko zaraz powie to zonie , ale np . jak spedzaja czas z mama . Moze syn cos wiecej powie.

żona wyprowadziła się bo po moim argumencie (myślałem ze ja tym wszcząsne) bo jej to powtarzałem można powiedzieć ze groziłem ze jak sie nie uspokoi z tymi imprezami po nocach to się wszystko posypie lecz widocznie nie robiła sobie z tego nic wiec nie wyrzuciłem żony z domu tylko jej powiedziałem żeby się wyprowadziła jak ma tak dalej robić

żona imprezuje ze znajomymi z pracy (wszystkie osoby które znałem z jej pracy już tam nie pracują) obraca się w pewnym gronie osób których nie znam

co do syna z którym mam bdb kontakt rozmawiałem z nim jak spędza czas z mama odpowiedz jaką dostałem od syna bawię się całymi dniami na podwórku a mama siedzi w domu albo gdzieś jedzie z tego co mi syn powiedział to mama z nim mało co rozmawia nawet nie powiedziała mu czemu osobną mieszkamy jedynie wie ode mnie ze się z mama pokłóciliśmy i musimy na razie mieszkać osobno ale wie bo synowi to powiedziałem ze jak ja tak i mama go bardzo kochamy

Możliwe że się wypaliła w tym związku, szuka atrakcji i faktycznie może mieć kogoś na boku. a próbowałes z nią pogadać??

12

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
anliewe napisał/a:
magicc napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Jak rozmawialiscie , czy ona okresliła sie dlaczego chce sie wyprowadzic ?? Bo nie podobały Ci sie imprezy , czy ze cos sie miedzy wami wypaliło. Jakie ona miała argumenty ??

Z takich imprez wychodza naprawde rożne rzeczy i najczęściej właśnie romanse .Masz utrudnione bo nie mieszkacie razem .
Pomyslałabym na twoim miejscu moze o detektywie -chociaz to duzy wydatek finansowy .
Moze masz jakas osobe zaufana ktorej zona nie zna i ta osoba mogła by pojsc na taka impreze lub poobserwowac zone troche jak spedza czas po za praca , po za domem .

Podpytaj moze dziecko : ale nie bezpośrednio czy mama ma jakiegos wujka - bo dziecko zaraz powie to zonie , ale np . jak spedzaja czas z mama . Moze syn cos wiecej powie.

żona wyprowadziła się bo po moim argumencie (myślałem ze ja tym wszcząsne) bo jej to powtarzałem można powiedzieć ze groziłem ze jak sie nie uspokoi z tymi imprezami po nocach to się wszystko posypie lecz widocznie nie robiła sobie z tego nic wiec nie wyrzuciłem żony z domu tylko jej powiedziałem żeby się wyprowadziła jak ma tak dalej robić

żona imprezuje ze znajomymi z pracy (wszystkie osoby które znałem z jej pracy już tam nie pracują) obraca się w pewnym gronie osób których nie znam

co do syna z którym mam bdb kontakt rozmawiałem z nim jak spędza czas z mama odpowiedz jaką dostałem od syna bawię się całymi dniami na podwórku a mama siedzi w domu albo gdzieś jedzie z tego co mi syn powiedział to mama z nim mało co rozmawia nawet nie powiedziała mu czemu osobną mieszkamy jedynie wie ode mnie ze się z mama pokłóciliśmy i musimy na razie mieszkać osobno ale wie bo synowi to powiedziałem ze jak ja tak i mama go bardzo kochamy

Możliwe że się wypaliła w tym związku, szuka atrakcji i faktycznie może mieć kogoś na boku. a próbowałes z nią pogadać??

tak próbowałem ale rozmowa wygląda jak bym sam ze sobą rozmawiał nie umie mi racjonalnie odpowiedzieć na pytania przy każdej rozmowie słyszę nie wiem,może,albo milczy nie zadając żadnych pytań w stosunku do mnie

szuka atrakcji ? wiec na co czeka nie rozumiem jak można być w związku i szukać gdzie indziej atrakcji to nie lepiej zakończyć związek i wtedy szukać?

13

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Wiesz jak to jest z małpami i gałęziami...?

14

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
magicc napisał/a:
anliewe napisał/a:
magicc napisał/a:

żona wyprowadziła się bo po moim argumencie (myślałem ze ja tym wszcząsne) bo jej to powtarzałem można powiedzieć ze groziłem ze jak sie nie uspokoi z tymi imprezami po nocach to się wszystko posypie lecz widocznie nie robiła sobie z tego nic wiec nie wyrzuciłem żony z domu tylko jej powiedziałem żeby się wyprowadziła jak ma tak dalej robić

żona imprezuje ze znajomymi z pracy (wszystkie osoby które znałem z jej pracy już tam nie pracują) obraca się w pewnym gronie osób których nie znam

co do syna z którym mam bdb kontakt rozmawiałem z nim jak spędza czas z mama odpowiedz jaką dostałem od syna bawię się całymi dniami na podwórku a mama siedzi w domu albo gdzieś jedzie z tego co mi syn powiedział to mama z nim mało co rozmawia nawet nie powiedziała mu czemu osobną mieszkamy jedynie wie ode mnie ze się z mama pokłóciliśmy i musimy na razie mieszkać osobno ale wie bo synowi to powiedziałem ze jak ja tak i mama go bardzo kochamy

Możliwe że się wypaliła w tym związku, szuka atrakcji i faktycznie może mieć kogoś na boku. a próbowałes z nią pogadać??

tak próbowałem ale rozmowa wygląda jak bym sam ze sobą rozmawiał nie umie mi racjonalnie odpowiedzieć na pytania przy każdej rozmowie słyszę nie wiem,może,albo milczy nie zadając żadnych pytań w stosunku do mnie

szuka atrakcji ? wiec na co czeka nie rozumiem jak można być w związku i szukać gdzie indziej atrakcji to nie lepiej zakończyć związek i wtedy szukać?

Dziwisz się?? Kobiety stały się bardzo wyzwolone i często dla chwili ryzykują doczesne życie. Często jest tak że szukają potwierdzenia swojej atrakcyjności albo bo ma kompleksy. A po co ma kończyć?? Wie że Tobie na niej dalej zależy... jak jej nie wyjdzie z nowym wróci do Ciebie.. Tak jak zostało wspomiane "Kobieta jest jak małpa, nie puści się gałęzi, zanim nie uczepi się drugiej".

15

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
assassin napisał/a:

Wiesz jak to jest z małpami i gałęziami...?

domyślam się o co ci chodzi ale ? no właśnie lepiej iść na łatwiznę i po paru latach jak się zmądrzeje to nie mieć samemu do siebie szacunku ? możliwe?

16

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
anliewe napisał/a:
magicc napisał/a:
anliewe napisał/a:

Możliwe że się wypaliła w tym związku, szuka atrakcji i faktycznie może mieć kogoś na boku. a próbowałes z nią pogadać??

tak próbowałem ale rozmowa wygląda jak bym sam ze sobą rozmawiał nie umie mi racjonalnie odpowiedzieć na pytania przy każdej rozmowie słyszę nie wiem,może,albo milczy nie zadając żadnych pytań w stosunku do mnie

szuka atrakcji ? wiec na co czeka nie rozumiem jak można być w związku i szukać gdzie indziej atrakcji to nie lepiej zakończyć związek i wtedy szukać?

Dziwisz się?? Kobiety stały się bardzo wyzwolone i często dla chwili ryzykują doczesne życie. Często jest tak że szukają potwierdzenia swojej atrakcyjności albo bo ma kompleksy. A po co ma kończyć?? Wie że Tobie na niej dalej zależy... jak jej nie wyjdzie z nowym wróci do Ciebie.. Tak jak zostało wspomiane "Kobieta jest jak małpa, nie puści się gałęzi, zanim nie uczepi się drugiej".

gorzej jak gałąź ta ''stara'' zacznie pękać to co wtedy małpka zrobi? jak pozostałe gałęzie będą zajęte przez inne małpki ?

17

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
magicc napisał/a:
anliewe napisał/a:
magicc napisał/a:

tak próbowałem ale rozmowa wygląda jak bym sam ze sobą rozmawiał nie umie mi racjonalnie odpowiedzieć na pytania przy każdej rozmowie słyszę nie wiem,może,albo milczy nie zadając żadnych pytań w stosunku do mnie

szuka atrakcji ? wiec na co czeka nie rozumiem jak można być w związku i szukać gdzie indziej atrakcji to nie lepiej zakończyć związek i wtedy szukać?

Dziwisz się?? Kobiety stały się bardzo wyzwolone i często dla chwili ryzykują doczesne życie. Często jest tak że szukają potwierdzenia swojej atrakcyjności albo bo ma kompleksy. A po co ma kończyć?? Wie że Tobie na niej dalej zależy... jak jej nie wyjdzie z nowym wróci do Ciebie.. Tak jak zostało wspomiane "Kobieta jest jak małpa, nie puści się gałęzi, zanim nie uczepi się drugiej".

gorzej jak gałąź ta ''stara'' zacznie pękać to co wtedy małpka zrobi? jak pozostałe gałęzie będą zajęte przez inne małpki ?

Bedzie sklejac stara gąłąź aby wytrzymała.

Magicc sprawdz po dym kierunkiem sprawe aby wykluczyc kogos trzeciego.

18

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Rybko jak na moje, to nie trzeciego a trzecich. Numerki po kiblach i tym podobne atrakcje.

Autorze o jakim szacunku Ty piszesz? Sorry, ale ja Twoją panią odbieram jako takiego psa, który zerwał się ze smyczy i za nic świecie nie chce wrócić. Tyle hydrantów do obwąchania, a tu Pan krzyczy...
Co robić? Puścić wolno i nie dać dłużej robić z siebie durnia...

19

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Jesteście małżeństwem 10lat . Od kiedy tak naprawdę zaczęły sie problemy . ??
Zona poszła do pracy i wtedy zaczęły sie imprezy ??

Przybliż trochę sytuacje z przed jej wyprowadzki .

20

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

No cóż, mogę jedynie stwierdzić, że, żona Ciebie nie szanuje, a jak nie szanuje to i nie kocha.
Przykro mi Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Zacznij myśleć.

21

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
ryba81 napisał/a:

Jesteście małżeństwem 10lat . Od kiedy tak naprawdę zaczęły sie problemy . ??
Zona poszła do pracy i wtedy zaczęły sie imprezy ??



Przybliż trochę sytuacje z przed jej wyprowadzki .

problemy zaczęły się od kiedy żona poszła do pracy (imprezy) rozmawiałem z żoną ze nie podoba mi się to paręnaście razy powtarzałem ze nic dobrego z tego nie wyniknie mówiłem żeby się zwolniła z tej pracy  po takich rozmowach były chwile ze było spokojnie lecz były to chwile

żona pracuje jako kelnerka (wiem wiem do czego takie prace zachęcają) kończy prace średnio o 23-24 były dni ze bez problemu powroty do domu były w granicach 24 godziny ale były również powroty do domu w godzinach 3-4-5 nad ranem pod wpływem alkoholu przez pewien czas byłem zły o to i mówiłem jej do pewnego momentu jak przestałem z nią o tym rozmawiać i stało się to co wyżej opisałem

22

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
Lexpar napisał/a:

No cóż, mogę jedynie stwierdzić, że, żona Ciebie nie szanuje, a jak nie szanuje to i nie kocha.
Przykro mi http://emotikona.pl/emotikony/pic/0cray.gif.
Zacznij myśleć.

właśnie zacząłem myśleć 2 miesiące temu dałem żonie chyba wolność jak tak bardzo chce

23

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Mam podobna sytuacje.Po 9 latach przerwe chciala i lata na calego.Teraz stwierdzila ze to jednak rostanie.Ja placze a ona szczesliwa.Maskra.
nie moge sobie poradzic.mam 36 lat i zostalem sam jak pies.
Mam najgorrsze mysli.

24

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Magicc co tam u Ciebie ??

25

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Często w takich sytuacjach warto jest dać sobie czas, nie naciskać, ale też w końcu szczerze ze sobą porozmawiać. Brak komunikacji to najczęstszy błąd.

26

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Jej zachowanie jest efektem tego, że prowadzi monotonne życie i imprezami sobie je choć trochę urozmaica. Zapomina jednak, że rodzinę. Od jej wyprowadzki minęły 2 miesiące jeżeli z jej strony nie ma żadnej chęci by z Tobą porozmawiać o Was i to jakoś naprawić to na darmo czekasz...

27

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
ryba81 napisał/a:

Magicc co tam u Ciebie ??

daje rady nic się nie zmienia każdy wolny dzień całkowicie poświęcam synowi i czekam na żony ruch albo koniec albo się ocknie i będziemy razem naprawiać co zostało miedzy nami zniszczone trochę posprawdzałem tyle na ile mogłem i wychodzi ze tylko się bawi bez wątków zdrady.Ja sobie postanowiłem ze daje żonie czas do końca wakacji jak nie będzie żadnej inicjatywy z jej strony to cóż trudno trzeba żyć dalej złoże wniosek bo w wieczność nie będę czekał ,teraz najważniejszy jest dla mnie syn

28

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
Róża 27 napisał/a:

Jej zachowanie jest efektem tego, że prowadzi monotonne życie i imprezami sobie je choć trochę urozmaica. Zapomina jednak, że rodzinę. Od jej wyprowadzki minęły 2 miesiące jeżeli z jej strony nie ma żadnej chęci by z Tobą porozmawiać o Was i to jakoś naprawić to na darmo czekasz...

jak na razie chyba nie ma albo ja tego nie widzę? jest ciężko ale nie ma co się nad sobą użalać trzeba być twardym dopóki jestem jeszcze młody to mam dużą szanse ułożyć sobie życie

29

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

jedynie tego nie mogę zrozumieć ze jak dzwonie do żony w sprawie syna (taki przypadek syn nie odbiera telefonu swojego) to np zona mi mówi ze syn jest tam i tam po czym mi mówi ze ona jest z tymi i z tymi osobami tam i tam co w ogóle ja się jej nie dopytuje o nią gdzie ona jest tylko gdzie jest syn.Nie wiem czy myśli ze tam przyjadę i sprawdzę wtedy ze ona tam jest? czy o co chodzi ?

30

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Witam ponownie troszkę czasu minęło bo aż albo dopiero 3 miesiące od ostatnich moich postów.Jak na razie mieszkamy dalej z żoną osobno ja myślę ze sam dla siebie już trochę się zmieniłem zacząłem myśleć pozytywnie na przód choć nie powiem jeszcze się zdarzają trudne dni,na 100% wykluczam zdrady z obu stron trochę posprawdzałem tak jak większość z was mi to doradzało,ale myślę ze nadchodzi czas żebym sam za nas dwoje zadecydował ze się rozwodzimy, dla czego ? a no dla tego ze próby rozmowy z żoną nie dochodzą do skutku zona przekłada rozmowę już miesiąc z tygodnia na tydzień można powiedzieć ze na nasze temat w ogóle nie rozmawiamy kontaktujemy się jedynie w sprawach naszego syna,ja natomiast dużo rozmawiam z synem oczywiście na różne tematy kontakt mam z synem w każdy dzień nawet jak jest z żoną jest jednym słowem moją siła napędową i poświęcam mu max mojego wolnego czasu żona to widzi i z tego co wiem troszkę ją to denerwuje nie wiem czemu ? przecież to jest mój syn,z tego co wiem syn ma słaby kontakt z matką jedynie z nią jest i tyle zresztą widzę po rozmowach telefonicznych syna z matką trwają dziennie ok 1-2 min i to wszystko.Zaczynam troszkę chyba na siłę cisnąć żonę do rozmowy nic to nie daje dostaje tylko odpowiedz ''czemu mi tak spieszno do rozmowy''??? naprawdę dziwne to albo ''czemu mi tak spieszno się rozwieźć''.Był jeden moment w którym chyba zrobiłem z siebie błazna choć już sam nie wiem pod koniec września przy rozmowie wyleciałem do zony żeby wróciła do domu na co dostałem odp ''co ja tam będę robić'' odpowiedziałem jej ze che żebyśmy żyli normalnie jak rodzina powiedziała ze się zastanowi ale do tej pory nic dalej nie podjęła.Na początku tego tygodnia miała urodziny wysłałem jej życzenia sms urodzinowe i kwiaty pocztą kwiatowa tak porostu zawsze pamiętam i pamiętałem o jej świecie dostałem jedynie smsa zwrotnego ''dziękuje za życzenia i kwiaty'' i cisza dalej.Kurcze ciężko mi już tak żyć więc to ja będę musiał podjąć krok chyba ostateczny tylko nie chce popełnić jakiegoś błędu.

31

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Przykro mi, magicc, że tak to u Ciebie wciąż wygląda...
Boisz się, by nie popełnić "jakiegoś błędu"? Uważasz - bo tak takie obawy rozumiem - że błędem z Twojej strony byłoby zakończenie tego małżeństwa? Wiesz, w taki sposób jak dotychczas to możesz w tej sytuacji, w tym ...zawieszeniu tkwić następnych wiele lat. Żona miała wystarczająco dużo czasu, by dać Wam szansę na powrót, na walkę o ten związek. Skoro - jak sam piszesz - nie zadała sobie najmniejszego trudu by cokolwiek zrobić w tym kierunku - sytuacja wydaje się chyba oczywista?

32

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
kosmiczny nick napisał/a:

Przykro mi, magicc, że tak to u Ciebie wciąż wygląda...
Boisz się, by nie popełnić "jakiegoś błędu"? Uważasz - bo tak takie obawy rozumiem - że błędem z Twojej strony byłoby zakończenie tego małżeństwa? Wiesz, w taki sposób jak dotychczas to możesz w tej sytuacji, w tym ...zawieszeniu tkwić następnych wiele lat. Żona miała wystarczająco dużo czasu, by dać Wam szansę na powrót, na walkę o ten związek. Skoro - jak sam piszesz - nie zadała sobie najmniejszego trudu by cokolwiek zrobić w tym kierunku - sytuacja wydaje się chyba oczywista?

dzięki kosmiczny nick za odp Kurcze tylko mi się to w głowie nie mieści jak można podejmować decyzje za kogoś a nie w spokoju porozmawiać i ustalić jakieś zasady rozwiązania ja jestem przygotowany na coś takiego jak rozwód ale czy ta 2 osoba która nic nie chce podjąć nie będzie za parę miesięcy lat się z tym gryźć ze ktoś ja potraktował jak rzecz jak zabawkę ''znudziła mi się wiec mogę ją wyrzucić bo po co mi ona''

33

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?

Nie odpowiedziałeś na pytanie jak długo trwa to imprezowanie Twojej żony. Bo jeśli to dłuższy czas, to rozważ jeszcze coś - problem z alkoholem (jest kelnerką, w pracy ma też łatwy dostęp do trunków z procentami). Alkoholik zrobi wszystko, żeby mieć komfort picia i Twoja żona go ma dzięki wyprowadzce od Ciebie.

34

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
EeeTam napisał/a:

Nie odpowiedziałeś na pytanie jak długo trwa to imprezowanie Twojej żony. Bo jeśli to dłuższy czas, to rozważ jeszcze coś - problem z alkoholem (jest kelnerką, w pracy ma też łatwy dostęp do trunków z procentami). Alkoholik zrobi wszystko, żeby mieć komfort picia i Twoja żona go ma dzięki wyprowadzce od Ciebie.

Imprezy 2-3 lata 

Nie jest to tak ze imprezuje przez 3 lata non-stop były miesiące ze był spokój ale tez były miesiące ze co weekend teraz to nie wiem jak to wygląda od 4-5 miesięcy .Mówiłem jej o tym ze jak tak dalej będzie robić to wpadnie w alkoholizm

35 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2014-10-17 12:09:25)

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
magicc napisał/a:

Imprezy 2-3 lata 

Nie jest to tak ze imprezuje przez 3 lata non-stop były miesiące ze był spokój ale tez były miesiące ze co weekend teraz to nie wiem jak to wygląda od 4-5 miesięcy .Mówiłem jej o tym ze jak tak dalej będzie robić to wpadnie w alkoholizm

Nie trzeba pić non stop, żeby być alkoholikiem. Są alkoholicy weekendowi, są tacy co wpadają w ciągi - np. miesiąc nie pije, potem tydzień chla. Kobiety, w porównaniu z mężczyznami, uzależniają się bardzo szybko. 2-3 lata to wystarczający czas. Ja bym Ci zaproponował opisanie tego na jakimś forum dla alkoholików, tam zazwyczaj są działy dla krewnych.


ps.
Do Administracji, jestem mężczyzną, trochę dziwne to "Tajemnicza Lady" przy nicku smile

36

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
EeeTam napisał/a:
magicc napisał/a:

Imprezy 2-3 lata 

Nie jest to tak ze imprezuje przez 3 lata non-stop były miesiące ze był spokój ale tez były miesiące ze co weekend teraz to nie wiem jak to wygląda od 4-5 miesięcy .Mówiłem jej o tym ze jak tak dalej będzie robić to wpadnie w alkoholizm

Nie trzeba pić non stop, żeby być alkoholikiem. Są alkoholicy weekendowi, są tacy co wpadają w ciągi - np. miesiąc nie pije, potem tydzień chla. Kobiety, w porównaniu z mężczyznami, uzależniają się bardzo szybko. 2-3 lata to wystarczający czas. Ja bym Ci zaproponował opisanie tego na jakimś forum dla alkoholików, tam zazwyczaj są działy dla krewnych.


ps.
Do Administracji, jestem mężczyzną, trochę dziwne to "Tajemnicza Lady" przy nicku smile

wiem wiem ze nie trzeba pić non stop żeby zostać alkoholikiem ale co ja mogę jak sama tego nie zrozumie ze przez coś takiego może się stoczyć

37

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
magicc napisał/a:

wiem wiem ze nie trzeba pić non stop żeby zostać alkoholikiem ale co ja mogę jak sama tego nie zrozumie ze przez coś takiego może się stoczyć

Praktycznie nic nie możesz. Alkoholik musi sięgnąć dna, żeby przestać pić, tylko każdy ma to dno gdzie indziej, a są i tacy, którzy chyba w ogóle go nie mają. Twojej żonie chla się dobrze, bo ma wsparcie swojej rodziny i znajomych. To po co ma przestać skoro jest tak fajnie?

Możesz jej pomóc spaść na dno. Jak widać rozpad rodziny nim nie jest. Ja bym Ci doradził pójście do adwokata i przemyślenie kolejnych kroków. Np. zgłoszenie do gminnej/miejskiej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Tak, żebyś miał dowody na jej picie, zaniedbywanie rodziny itd. itp. A potem wystąp o rozwód z jej winą i opiekę nad dzieckiem. Może to będzie jej dno, a jak nie to się ciesz, że się jej pozbyłeś, bo jak będzie dalej pić, to będzie już tylko gorzej.

Wpisz w google "forum alkoholizm", pierwsze jakie wyskaluje jest chyba niezłe i tam to opisz.

38

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
Inezz napisał/a:

No właśnie kolejny przykład, że na związku zależy tylko jednej osobie:( Nigdy tego nie zrozumiem. Ludzie zamiast cieszyć się, żę mają u boku osobę, która zrobi dla nich wszystko, nigdy nie zawiedzie, poszukują nie wiadomo po co przygód. Zachowują się jakby mieli żyć wiecznie i ze wszystkom jeszcze zdążą. Nie szanują starań drugiej osoby. Ja przechodzę przez to samo co Ty, z tym że mój facet odszedł i nie pozostawił złudzeń stwierdzając, że nie wie czego chce od życia...

Zgadzam sie tez tego i takich ludzi nie rozumiem.



A co to tematu postu to jak zona szukala nowej pracy nie mogla w czyms innym jakiejs innej nie nrozmawialiscie o tym, i gidze pracowala wczesniej np. ?
Ciezko widze wasz zwiazek po tym co piszesz szkoda troche ,  czy ona wczesniej sie zachowywala tak no czy np lubila iprezowac n apocztaku waszej znajomosci ? czy byla spokojna osob ktora nie luybi imprez.

39

Odp: Dać sobie czas czy to złudzenie?
mar3 napisał/a:
Inezz napisał/a:

No właśnie kolejny przykład, że na związku zależy tylko jednej osobie:( Nigdy tego nie zrozumiem. Ludzie zamiast cieszyć się, żę mają u boku osobę, która zrobi dla nich wszystko, nigdy nie zawiedzie, poszukują nie wiadomo po co przygód. Zachowują się jakby mieli żyć wiecznie i ze wszystkom jeszcze zdążą. Nie szanują starań drugiej osoby. Ja przechodzę przez to samo co Ty, z tym że mój facet odszedł i nie pozostawił złudzeń stwierdzając, że nie wie czego chce od życia...

Zgadzam sie tez tego i takich ludzi nie rozumiem.



A co to tematu postu to jak zona szukala nowej pracy nie mogla w czyms innym jakiejs innej nie nrozmawialiscie o tym, i gidze pracowala wczesniej np. ?
Ciezko widze wasz zwiazek po tym co piszesz szkoda troche ,  czy ona wczesniej sie zachowywala tak no czy np lubila iprezowac n apocztaku waszej znajomosci ? czy byla spokojna osob ktora nie luybi imprez.

Przed pracą kelnerska żona pracowała w kwiaciarni z zawodu jest fryzjerką (chwile pracowała w swoim zawodzie ale to dosłownie parę miesięcy) do pracy jako kelnerka poszła bo chciała spróbować takiej pracy rozumiałem to (jest bardzo pracowitą kobietą co to do tego nie mam żadnych wątpliwości i za to ją bardzo cenie) i bez problemu nie miałem nic przeciw temu.Przed praca w knajpie była spokojną dziewczyną/kobietą taką normalną wiadomo imprezy w gronie wspólnych znajomych zdarzały się ale rzadko wiadomo każdy potrzebuje wyjść gdzieś ze znajomymi ale tak jak mówię były to normalne imprezy ja ona i nasi wspólni znajomi

Zaczęła się praca w knajpie ok poznawała nowe osoby rozumiem to każdy poznaje i się zaczęło to co w pierwszych postach napisałem wiem wiem za dużo pozwalałem ale nie chciałem jej ograniczać przecież to normalne ale dałem palec pociągła po pewnym czasie cała rękę mówiłem rozmawiałem ze mi się to nie podoba żeby zmieniła prace parę razy bez skutków więc stało się ze nie wytrzymałem w końcu i powiedziałem żonie ze jak tak dalej ma być to lepiej będzie jak się wyprowadzi

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dać sobie czas czy to złudzenie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026