netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam chłopaka a myślę o innym

75 odpowiedzi20 205 wyświetleńzałożony przez JuliaAnastazja, 14.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam chłopaka a myślę o innym

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 76 z 76 ]

66

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

Elle88 skoro nie rozumiesz prostego czytania ze zrozumieniem i nadal mnie oskarżasz to to już nie jest mój problem.
Pozdrawiam smile obyś nie miała nigdy takich problemów smile

67 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-02 21:44:23)

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

LOL.

Miałam takie "problemy" kilka lat temu, a potem zeszłam na ziemię, bo one są ZAWSZE na własne życzenie przez celowe zaniedbanie i unikanie podjęcia jednoznacznych działań i decyzji, bo tak nam wygodnie.

wiec realnie Ty nie masz problemu, tylko kochasz dramaty i podnieca cię fakt, że 1 facet lata za tobą i z litości na to pozwalałaś, póki ci było wygodnie i nie nudno.

Gdybyś miała trochę empatii, oleju w głowie i jaj, to byś go wzięła na rozmowę i powiedziała DLACZEGO chcesz to zakończyć.
Szczerze i bez owijania w bawełnę.
Stać cie na to?

Tak myślałam wink

68

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

Tylko, że Elle888 ma rację...

69

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

OMG, czy na serio muszę się po raz setny powtarzać?
Nie mam jaj bo jestem kobietą tongue wink wink
Dobra, a teraz może tak w końcu bez zbędnych złośliwości, co? smile
Czy mnie stać... dobre pytanie, trafiające w samo sedno.
Nie powiem, że pozwalałam na to z litości, bo faktycznie jak tamten mnie nie chciał a ten był obok to się zakochałam. Był przy mnie gdy tamtego zabrakło. Może to tamten jest bez sensu a ten jest to po prostu wziąć na klatę jego wady. A ja też mam ich tyle że serio się zastanawiam jakim cudem mój facet ze mną wytrzymuje big_smile
Czy kocham dramaty... w sumie ładnych parę lat żyłam w "dramacie" nieszczęśliwej miłości (jakże to patetycznie brzmi, haha, sorry za tę przesadność) i może tak mi to utkwiło jako schemat funkcjonowania że wymyślam sobie problemy na siłę bo zwyczajnie niewygodnie mi z byciem w 100% szczęśliwą...?

70

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

No widzisz, now you`re talking wink

Tak naprawdę chodzi po prostu o to żebyś zaczęła świadomie żyć i świadomie wybierać: w tym ludzi obok siebie i tych najbliżej siebie.
"Samo" to się nic nie robi, jedyny co wychodzi przy braku decyzji to stan inercji i projektowanie tego stanu dalej i dalej, aż do momentu gdy człowiek obojętnieje zupełnie na tego drugiego i wtedy sobie po prostu idzie, z palcem w tyłku i uważa, że sprawa załatwiona.

Twoje zachowanie jest typowe dla kogoś, kto wcześniej dawał dużo z siebie (zgaduję, że tak właśnie było?) a ktoś inny podtarł sobie tym tyłek.
Może nie tyle podtarł, co nie był współmiernie zaangażowany, a potem w miarę powiększania się tej dysproporcji przestał się angażować wcale -widzisz podobieństwo z obecną sytuacja? wink

Twój obecny chłopak popełnia TWOJE błędy z poprzedniego związku, a Ty tym razem jesteś stroną, której mniej zależy z uwagi na fakt, że mniej inwestujesz.

Pytanie dlaczego tak się dzieje.. Gdybyś opisała sytuacje bardziej szczegółowo łatwiej by było o wnioski. Pierwszy jest na pewno taki, że chłopak jako pierwszy pokazał, że mu zależy zanim Ty byłaś w nim zakochana- albo zaczął z czasem być dla ciebie zbyt 'dostępny', przez co odniosłaś wrażenie, że postawił Ciebie wyżej = utrata równowagi w partnerstwie= spadek atrakcyjności..etc.

To idzie stopniowo, a potem nie ma co zbierać.

71

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

Kurczę, szczerze mówiąc nawet na to nie wpadłam, ale jak zaczęłam o tym myśleć, to masz tu baaaaaardzo duzo racji. Jeśli chodzi o obecnego chłopaka, to ja nie powiem, że się nie staram, bo się staram, nawet bardzo. Ale na pewno o wiele mniej niż to było przy poprzednim ukochanym - tamten z kolei nie miał w ogóle zaangażowania, liczę na to, że nawet nie wiedział, że jestem w nim zakochana. Robiłam wszystko, by to on pokochał mnie, by to on myślał, że mnie zdobywa... wink
I faktycznie, mój chłopak jest teraz tą stroną, która się bardzo angażuje, naprawdę jest gotów zrobić dla mnie wszystko. A mnie to zaczyna męczyć...

72

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym
JuliaAnastazja napisał/a:

schemat funkcjonowania że wymyślam sobie problemy na siłę bo zwyczajnie niewygodnie mi z byciem w 100% szczęśliwą...?

100% szczęśliwa to zazwyczaj u kobiet nazywa się znudzona. Czyli zna już własnego mężczyzne, jest do niego przyzwyczajona i myśli, że miłość minęła, nie ma o co się starać. Próżność wychodzi, kiedy trzeba mieć cel. Np zdobyć niedostępnego jak tamten. I to sztuczkami, bo on nawet nie wiedział że się w nim zakochałaś. I teraz płynnie przechodzimy do:

JuliaAnastazja napisał/a:

naprawdę jest gotów zrobić dla mnie wszystko. A mnie to zaczyna męczyć...

Powiedziałaś mu o tym? Bo sądząc po twoich sposobach komunikacji raczej jesteś we wszystkim bierna, czekasz i oceniasz sytuację, jego, rozmyślasz nie dając temu upustowi. Bez rozmów o potrzebach nigdy się nie dogadacie.

Zbyt dużo tu niedojrzałości.

Jeszcze jeden punkt czyli on i jego desperacja, że zrobi wszystko (choć to wyłącznie twój punkt widzenia, być może błędny z racji tego że racjonalizujesz sobie rozstanie). Być może on jest mocno zakompleksiony, przyciągnęłaś go bo sama taka jesteś. A jeśli sama taka jesteś to nie zaznasz nigdy czegoś takiego jak 100% szczęścia. Nie ma takiego terminu dla ludzi którzy nie cieszą się samymi sobą, nawet w chwilach gdy jest bardzo źle.

73

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

Już sama nie wiem...
Wiem natomiast trzy rzeczy:
1. Kompletnie pogubiłam się ze sobą i swoimi uczuciami
2. Bardzo chcę pracować nad swoją dojrzałością emocjonalną tylko nie do końca wiem jak
3. Wkurza mnie już to moje użalanie się nad sobą.

Mam już dość.

74

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym

I jak zwykle tylko o sobie.

75

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym
TKZ napisał/a:

I jak zwykle tylko o sobie.

Tak, o sobie, bo to we mnie tkwi problem
Jak o sobie, to źle. Jak o chłopaku, też źle, bo to moja wina z powodu niedojrzałości emocjonalnej.
No chyba nie o Tobie mam pisać... tongue wink

76

Odp: Mam chłopaka a myślę o innym
JuliaAnastazja napisał/a:

Kurczę, szczerze mówiąc nawet na to nie wpadłam, ale jak zaczęłam o tym myśleć, to masz tu baaaaaardzo duzo racji. Jeśli chodzi o obecnego chłopaka, to ja nie powiem, że się nie staram, bo się staram, nawet bardzo. Ale na pewno o wiele mniej niż to było przy poprzednim ukochanym - tamten z kolei nie miał w ogóle zaangażowania, liczę na to, że nawet nie wiedział, że jestem w nim zakochana. Robiłam wszystko, by to on pokochał mnie, by to on myślał, że mnie zdobywa... wink
I faktycznie, mój chłopak jest teraz tą stroną, która się bardzo angażuje, naprawdę jest gotów zrobić dla mnie wszystko. A mnie to zaczyna męczyć...

No to chyba wiesz jaki masz problem i powinnaś porozmawiać z chłopakiem. Niestety za duże stężenie cukru w ciastku też stanowi problem smile. W tego typu związkach (jaki masz teraz) jedna strona zachowuje się jak rodzić, a druga czuje się jak dziecko. Niestety u części mężczyzn występuje silne przeświadczenie, że jeśli dla nich "niańczenie" w związku jest formą miłości to kobiety muszą podobnie to odbierać.
To logiczne, że jeśli jedna ze stron ciągle zachowuje się w sposób "ja chcę ci ułatwić życie", "daj tak będzie szybciej/ja to zorganizuję", "nie powinnaś/powinieneś" przy tym mało wymagając (tak naprawdę dając mało sposobności do działania drugiej stronie) to partner przybiera postawę biernego. A zawsze im więcej wkłada się w coś energii przynoszącej dobre rezultaty, tym bardziej staje się dla nas cenne.

Posty [ 66 do 76 z 76 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam chłopaka a myślę o innym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026