witajcie dziewczyny! Witam bardzo serdecznie i Ciebie Przebisniegu 
Jesienna imponujesz oj imponujesz 
Przebisniegu, rozumiem, że masz wątpliwości ale po co siebie dobijać? a jak on wcale nie myśli o Tobie? To mogło by całkiem zniszczyc Twoje poczucie wartości, czasem lepiej jest nie wiedzieć. Tyle już wycierpiałaś, teraz to Ty masz przeagę i nie psuj tego! Na pewno odnowienie relacji nie będzie dobrym krokiem bo tak czy inaczej będziesz tylko gorzej cierpiała bo albo wpakujesz się jeszcze raz w to samo albo zobaczysz, że nic dla niego nigdy nie znaczyłaś, więc po co się poniżać? Teraz Ty jesteś górą, bo Ty to zakończyłaś. Udowodniłas, że stac Cię na coś więcej niż bycie tylko jego kochanką. Wiem, ze niesatysfakcjonuje Cię ta wygrana bo kosztowało Cię i kosztuje dużo cierpienia ale uwierz że nie warto do tego wracać. Będę trzymac kciuki 
Kala i tak wiem , że prędzej czy później odejdziesz od niego. Bardzo dobrze, ze go dystansujesz, po mału zaczynasz oswajać się z tą myślą ale pamiętaj, że nie możesz teraz poprzestać na tym. Teraz moze postaraj się ograniczyć te rozmowy o połowę? jak rozmawiasz z nim dwa razy dziennie to teraz raz. Co do spotkania to nie oszukujmy sie....nie chodzi tu o to, żeby zobaczył Twój ból. Zrobiłas krok do przodu to postaraj się nie robic teraz dwa do tyłu. Wystarczy Ci to ze teraz jest Ci ciezko i chyba nie chcesz zaczynać to samo od nowa?
Mika, nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem...teraz już masz pewnośc, że to nie był dobry pomysł. Niech Twój przykład będzie dobrym dla innych. Zaczniemy wszystko od początku
Tęściowa, powody są różne.
- ze strachu, boimy sie przyznać do tego co się zrobiło
- żeby nie ranić ich
- z egoizmu bo tak jest wygodnie
- ze względu na dzieci
- bo sa kołem zapasowym, jak nie wyjdzie z kochankiem to zawsze jest mąż który często jest nieswiadomy co się dzieje za jego plecami
- zeby nie usłyszeć prawdy o samym sobie od partnera
- bo kocha się ich obu
- z obawy przed samotnością
- niechcemy przyznac się do błędu
- bo co ludzie powiedzą?
- bo niechcemy stracić poczucie własnej warości i godności
- z czystego materializmu, można zostac się z niczym ( bez domu, bez pieniędzy)
wiem, ze to straszne co wypisalam ale taka jest brzydka prawda... wiem że wiele kobiet chciało by powiedzieć że nimi kierują wyższe wartości niż egoizm i materializm ale to nie wyklucza między innymi tych powodów.