Dziękuje gonia to miłe co piszesz tobie Kasiu tez dziekuje ze mnie wspierasz bardzo sie ciesze ze jesteście....tak w tej sprawie mialam pisac gonia czy ja bede potrafila z nim ,zyc wszyscy mówia ze sie nie dziwia po takich przejsciach jak mial dwa razy go pusciła kanetm harował jak wół i zostawiła o niczym bo wyjechała z dziecmi do innego za granice stracił wszytko.Mowią mi ze stabilizacja by mu napewno pomogła stanac na nogi..ehhhhpokrecona to
391 2009-09-15 23:16:51 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:20:55)
shania...przecież nikt nie każe brac Ci z nim ślubu ani miec dzieci...może związek bez takich zobowiązań się uda...ja wiem że jak to napiszę to możesz miec mi to za złe...ale spróbuj...z tego co widac zależy Ci na nim...więc spróbuj chociaz
Może i racja gonia,ale moje zdanie to nic na siłę.
ja toże zakuriła mentola i szukalammasazu nanecie gdzies blisko mnie
395 2009-09-15 23:22:57 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:24:05)
zalezy mi ponieważ jest dla mnie dobry otwarty na mnie gada sie z nim jak z Wami nie przesadzam jak mam doła dzwoni i ciągnie mnie do parku a ja ide taka niemrota bez makijazu i dojsc nie moge a on sie cieszy
396 2009-09-15 23:23:29 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-15 23:24:15)
Myśle że jak nie zaryzykujemy... to dalej możemy sie męczyc...napisze tak...zawsze byłam wierna...pare lat temu odezwał się do mnie mój pierwszy chłopak...mieliśmy kryzys w małżeństwie jak same wiecie i powiem wam żałuję...on umarł na tetniaka mózgu trzy tygodnie od naszej rozmowy...nie mogę sobie tego na swój sposób wybaczyc...może byłoby inaczej
Shania ,kocha cie chyba bo ja tam w taka mesko-damska bezinteresowna to cóś malo wierze
398 2009-09-15 23:25:56 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:28:02)
no tak gonia jak nie spróbuje nie dowiem sie wiem jedno tak jak mówi moja mama .ze ta druga osoba ma być tchnieniem Ciebie i tak jest ,w tym przypadku ..kocha to wiem mówił mi niedawno ale tak głupio było mi sie tu uzwewnetrzniac ,ze kocha i nigdy nie przestał mnie kochac znikim nie rozumie sie tak dobrze jak ze mna.Niechcią naciskac bo sam miał to samo mowil ze mam walczy o rodzine dom bo to dla nas nawazniejsze i ze jak zobaczy ze jest mi dobrze ze jestem szczęsliwa odejdzie
Shania jak ci zależy to żadnych hamulców,tylko do dzieła!!!ludzik już się zastanawiałam gdzie ty wybyłaś.
qrcze pochwalilam sie wężowi tym masazem wlasnie na skypie,hehe ale mi dal do wiwatu,mowi ze mi kompletnie odbiło wiecie wy no, zdrajca jeden, tak na niego wsiadlam ze w koncu powiedzialam ze jeszcze slowo a sie rozlacze i zeby sie, no nie bede cytowac bo mnie zbanuja, a na masaz pojde pan mlody robi a co, niech mnie wreszcie ktos PODOTYKAAAAAAAAAAAAAAA
dlatego szczerze Cie namawiam...ale co zrobisz to twoja sprawa...chcę tylko powiedziec żebyś zaczeła w siebie wierzyc...
no właśnie ludzik...coś się nie odzywasz:)
widzisz SHANIA dobrze jest ,bedzie jeszcze lepiej ,taki ktos nieetrafia sie codzien
Nie daj sie w to wkręcic ludzik jak ja zrobiłam sobie dziarke tez było ze jestem nienormalna ,a jest malutka i nie widac jej od tak
szukaj tego masazu i nie chwal sie za duzo powiesz jak juz bedzie po
Gonia odezwalam sie post przed toba i post po tobie
znalazlam masaz ,juz sie nie moge doczekac jak mnie PODOTYKAAAAA
406 2009-09-15 23:32:38 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-15 23:33:29)
shania...ja myślę o ajkimś malutkim tatuażyku...jakis taki dlamnie znak powrotu do życia:)
e tam tylko podotyka...co innego by się przydało ![]()
407 2009-09-15 23:33:48 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:34:33)
wszytko fajnie tylko ten strach..ale zeczywiscie moze wiecej wiary i wtedy bede patrzec inaczej i oczywiscie nie moge zapomniec o sobie . a tatuazyk swietna sprawa ja mam pod majtami
hehehehehhe
408 2009-09-15 23:35:02 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-15 23:35:37)
święte słowa shania...osobie nie zapominaj...możesz wymagac i byc konsekwentna
ja tez myślałam pod majtami...bardzo boli ???
Dziewczyny, witam.
Zupełnie nie znam tematu pt"problem z alkoholem" - bo się z nim nigdy ( w bliskim otoczeniu ) nie zetknęlam. Ale dziwnie boję się, ze alkoholikom nie można ani trochę zaufac. Gdybym spotkała sensownego człowieka z takim problemem - na pewno starałabym sie mu pomóc - jesli w jakikolwiek sposób byłoby to możliwe. Ale nie wiązałabym się z nim. Moja opinia jest na pewno krzywdząca dla wszystkich dzielnych ludzi, ktorzy potrafili sie podnieśc z alkoholizmu, ale mamy tylko jedno życie. Nie chciałabym go przezyc w oparach alkoholu, lub w obawie, że za chwilę znowu alkohol wygra. A jak alkohol - to i inne mankamenty - brak krytycyzmu, logiki, wierności, ucziwości etc.
Wybacz Shania - nie umiem dodac otuchy.
410 2009-09-15 23:36:02 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:43:27)
hmmm widzisz przy nim to mi sie udaje jestem tą zołza jak nie ma ochoty siedze jak mam ochote wstaje kompromis ok ale nie przeginaj hehheheehheh........masz racje Ariadno witam Cie wiem o tym i nie tłumacze niczego i nie chce juz naprawiac swiata i byc super zeby ktos mnie pokochal za to kim nie jestem...narazie jest jak jest i tak zostanie jest mi ztym dobrze a ze bywaja złe chwile no tak ale to nie jest stronnicze ,mnie tez łapia trudne dni i tylko on wtedy jest przy mnie i wiec co zrobic co powiedziec
411 2009-09-15 23:39:16 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-15 23:40:17)
czesc Ariadna...życie z alkoholikiem nie jest łatwe...znam to z autopsjii...ale wiem że ludziom pomimo braku logiki itd.( tak jak to pisałaś) trzeba dac szansę...ja chce tylko powiedziec że jeżeli daży tego człowieka uczuciem i jest jej bliski niech spróbuje
Kasia...gdzie Ty się podziewasz???? co???
412 2009-09-15 23:41:32 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:45:40)
KASIUUUULLAAAA??? gdziesz jestes kochana swiecisz przecierz ludzik masazysty szuka pewnie a Kasia pewnie spi nad kompem hhheehehe i co to gonia pouciekały te dziewczyny
kurna...kaśka zaginęła...ja też udaję się zaraz na zasłużony odpocznek a jej nie ma noooo:)
A dobry masaż (od stóp do głow) może najbardziej zdołowaną babeczkę postawic do pionu, lub raczej rozłożyc rozkosznie na łopatki - uwielbiam to omdlewające uczucie. Szkoda, że tak rzadko mi się przydarza..
Teraz właśnie przydałby się, ale chwilowo to nie jest możliwe. Nawet fajki nie moge zapalic. A czytam , że u was pełna swoboda. Po prostu w domu jestem przykładna mamą - przy dzieciach nie palę, żeby nie dawac im argumentu do ręki - pt "mama może to ja też".
Zachowuję się jak szczeniara, palę w pracy, na imprezkach, w knajpkach...
A tak mi się teraz chce zapalic. !
Jestem,jestem tylko nie mogę za wami nadażyć i studjuję co piszecie,no i w międzyczasie próbowałam tą książkę ściągnąć,udał się ale nie mogę jej teraz otworzyć.A w sprawach kompa to ja majgana nie jestem,bo samouk ze mnie hihihi.witaj ariadna co do alkoholików,da sie ich wyprowadzić na prostą uwieżcie mi znam to z życia mój ojciec też był alkoholikem:(
ariadna...do dzieła...ja palę przy dzieciach ![]()
417 2009-09-15 23:47:33 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:47:53)
hmmm ja tez zaraz zmykam tez musze wstac,,,,i dzięki gonia ![]()
nie nie ja pranie wieszalam,a co do alkoholikow,u nas tez to bylo przerabiane,kiedys.....
419 2009-09-15 23:49:40 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:50:56)
o kurcze a mnie sie chyba zawiesiło bo tyle naraz odpowiedzi a co do alkoholikow mój wujek pił długo i bardzo jak mu mam zmarła byl sam ,potem było leczenie i nie pije w tej chwili 12 lat ulozyl sobie zycie i ma sie dobrze
ja przy starszym tez nie pale ,bo mnie tepi jak ostatnio powrocilam do nalogu po 10 latch,zgadnijcie kochane przez kogo?
421 2009-09-15 23:51:14 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-15 23:51:38)
ja pierwsza w quize...na bank Twoja gorsza połówka:)
422 2009-09-15 23:51:49 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:52:29)
jak ja zaczęłam palic to ciotka moja nie mogla uwiezryc pierwsze co powiedziala ze chyba mnie ktoś zdenerwował
ja wychodze na polko i tam kurze a jak jest zimno to na ganek
Jasne, ze nalezy próbowac szukac szczęścia, nawet jeśli nie jest łatwo. Moje uwagi o zyciu z ludźmi uzaleznionymi są tylko teoretyczne, JA bałabym się chyba rozczarowania, nieustających upadków i trudów podźwigania się z nich. Ale nie wiem jak bym się zachowała, gdyby los na mojej drodze postawił własnie takiego mężczyznę.
Zresztą zycie pokazało mi , że zycie z trzeźwym tez bywa dramatyczne - więc nie wolno mi chyba tak wartościowac ludzi.
Sorry, ale to takie luźne myśli, które mi spontanicznie przychodza do głowy.
ja palę wiele lat...nauczyło mnie niestety Liceum Medyczne ![]()
wiadomo ludzik,ze przez faceta,ja to wlczyłam z nałogiem,ale wciąż do mnie wraca.shania ja też muszę co chwilę stronke odświeżać i dlatego tak się dzieje.
KASIA ale czemu nie mozesz otworzyc nierozumiem?
Zaraz chyba bryknę z fajką na balkon. Podejrzewam , ze moje dzieciaki , przynajmniej to starsze - czai się z fajkami tak samo jak ja.
Ale jak odpuszczę, i palenie stanie się w domu "legalne' - to wszyscy będziemy palic dużo więcej. Poza tym, wiecie, zakazany owoc smakuje trochę inaczej...
nio nie jest tak zle ja lepiej znioslam alkoholizmmeza niz zdrade,naprawde nie ma porownania,ostatnio mi powiedzial ze jak go rzuce to zacznie chlac,to mu powiedzialam ze wiekszej radosci nie moglby mi zrobic,hehe ja przez niego wrocilam do fajek mamnadzije ze tymczasowo ,bo u mnie niestety ze zdrowiem niezbyt i nie moge dlatego moj starszy syn mnie tepi i musze sie przed nim ukrywac,on z tych co to sporty i zdrowe zycie/hihi szkola mamusi/
429 2009-09-15 23:58:10 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-15 23:58:47)
ej to idziemy na papieroska ![]()
spoko spoko ariadna pisz co myślisz,wiem jak cię życie potraktowało,bo śledziłam twoje wątki i nawet się wypowiedziałam.A ja to mówię lepszy nałóg palenia niz w alkoholizm popaść.Tylko te cygarety to coraz to droższe i szarpią po kieszeni.
431 2009-09-15 23:58:59 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-16 00:00:13)
a to znamy z domu ariadna...u mnie w domu palili wszyscy...dziadkowie, rodzice, ciotki itp...ja dziewczynki wymiękam i idę spac...do jutra...pa,pa:)
pa gonia do jutra
ja chyba tez ide w wyro ,pomazyc o masazyscie ,a co normalnie powiem ze doła mam dzisiaj jakby mniejszego ,no,byleby juz tak zostalo,a przynajmniej udaje mi sie nie myslec przez kilka godzin o moim wiarołomcy
ściagnęłam zapisałomi się w dokumentach,klikam na niego pisze otwórz,a jak klikne na otwórz to wracam do punktu wyjścia,może jakiegoś programu nie mam by ją otworzyć.Niewiem.Ja właśnie wykurzyłam,już dziś całą pakę wypaliłam.
435 2009-09-16 00:05:11 Ostatnio edytowany przez ariadna (2009-09-16 00:06:39)
Ale dzisiaj trąbią media o śmierci Patrika Swayze (nie wiem czy dobrze napisałam) - że niby sam sobie zafundowal raka trzustki bo jarał starszliwie. po 3 paczki dziennie.
A apropos mojego palenia - to do momentu , gdy zylam w błogiej nieświadomości , że rosna mi rogi - to ja w zasadzie tylko popalałam. nawet nie codziennie. I zawsze się chwaliłam, że nie musze palic.
A gdy grom zdrady we mnie trzasnął okazało się, że jednak muszę, ...takie slabe jesteśmy, a wszystko przez tych cholernych facetów.
Właściwe dlaczego az tak bardzo cierpimy? Nie powinnyśmy jakoś tego "olac" sorry za potocznośc tego sformułowania.
goniu miłej nocki bo widzę,że juz zmykasz,ale pewnie rano się zobaczymy.Ja obiadek na jutro mam,wiec przed pracą napewno też na chwilkę zajrzę.Ludzik bardzo dobrze,że dziś masz mniejszego doła,to dobra droga ku lepszemu:)
Dobranoc Dziewczynki, spadam na balkon....
dobranoc ariadna ty to też pojawiasz się i znikasz,nie możesz dłużej zagrzać miejsca czy co???
439 2009-09-16 00:10:00 Ostatnio edytowany przez shania (2009-09-16 00:12:54)
a no własnie tak to jest ariadno czas pokarze a co do cierpienia i traumy zwiazanej ze zdradą ja wies mozna przeskoczyc ale wazne jet to co potem..... Kasia nie wiem mam tego linka jeszcze otwartego,ale byc moze rzeczywiscie nie masz programu Adabe.... cos tam do odczytywania tego formatu musialabys go scignac...... I ja tez zmykam bede jutro bo musze wstac o 7 dzieciaki do przedszkolka odprawic MIŁEJ NOCKI DZIEWCZYNKI
Ehhhhh peszek może innym razem mi się uda.Właśnie co po tem,bo ja to już sama nie wiem co mam ze swoim życiem zrobić:(
Owszem, pojawiam się i znikam, ale to dlatego, ze mam dośc szczelnie wypełniony czas. Chciałabym byc z wami dłużej, ale nie wychodzi. ważne, zebyscie mnie nie wywaliły poza nawias za tę moją nieregularnośc. Poza tym samo czytanie, łażenie po róznych watkach też zabiera mnóstwo czasu. Aż za duzo. najczęściej go brakuje na napisanie własnej opinii - tyle rożnych spraw na tym forum, a zwłaszcza w coraz bardziej oswajanym przeze mnie temacie ZDRADY
dobranoc shaniu,ja też o 7 wstaje a nawet przed,ale jakoś nie chce mi się spać,może dopada mnie jakaś depresja,siedzę do póżna w nocy,a jak się już położę wcześniej to i tak nie mogę zasnąć.
POTEM? Potem będziemy dalej życ, ze zdrajca albo bez niego ( mam nadzieję,że jednak przetrwamy). , będziemy silniejsze niż przed zdradą, mniej ufne - a tym samym bardziej ostrożne. Ale nadal będziemy kochac, płakac, wspominac. Wszystko się jakoś ułozy, tylko musimy uzbroic się w cierpliwośc, w cholernie dużo cierpliwości... I nie szukac natychmiast następcy na miejsce naszych wiarołomnych facetów. Co nam pisane - i tak się spełni. Na pewno wyczujemy ten moment.
widzę,że już wypaliłaś,rozumiem ,ja też nieraz się tu zasiedzę,a póżniej biegam z jęzorem na wierzchu.Wywalać cię po za nawias niby dlaczego,zawsze tu będziesz mile widziana.
Kasia, proponuję kubek ciepłego mleka z miodem - śpisz po tym jak suseł. No chyba, że stan Twoich emocji jest odpowiedzialny za bezsennośc.
Do uslyszenia dziewczyny. Idę w końcu zapalic - dzieci pogasiły światełka w swoich sypialniach.
dzięki za dobrą radę spróbuję,ja to nawet piwka z sokiem prubowałam i lipa.może wypadałoby się wybrać do jakiegoś specjalisty.
Co do tego co napisałaś wcześniej to masz rację,ja to już chyba się z nikim nie zwiążę.
Witajcie to juz krok od następnego uzależnienia po seksie
ledwo oczy otworzyłam.Ariadno ładnie to ujełaś ,z tym co potem......tak to jest i będzie. ale my w tym wyszytkim mamy być twardsze co tzn. Myśle nie bac sie odezwać egzekwowaći być konsekwętną...Nie bać sie tego co po............ Kaska zbije dupine -że sie nie zwiążesz? Mnie olśniło pomyśl z kąd bierze się strach z niewiedzy o sobie...ale teraz kchaniutka juz tak nie bedzie, pod warunkiem ,ze spojrzysz na siebie inaczej wiem ,ze trudno bo i ja Ci to radzę a sama mam dylematy.Masz być tą zołżą bo mężczyni je kochają prawdziwi mężczyzni ....a Tu trzeba prawdziwego faceta i jeżeli nie popracujemy nad sobą napotkamy następnego frajera ,ktory bęzie czerpał soki z naszej potulnośći.I pamiętaj nadzieja jest ,Pomyśl ja w Twoim wieku jeszcze nie miałam dla kogo życ!!!....... a teraz staram sie uczyc moje dzieciaki zdrowych granic ,zeby nie cierpiały jak ja bo juz mam tą wiedze o sobie. I Ty z czasem ja nabędziesz i pogonisz dziada ........Gonia dzaireczka nawet nie bolała mam ją nad pachwiną pod kością biodrową miejsce bardzo wrażliwe, ale pomimo niskiego progu bólowego hmm-troche jak depilacja na poczatku nieprzyjemne ale potem do przezycia polecam.... tez zrobiłam ją na nowy rozdział ..jest symbolem tego ,ze w .zyciu należy sie spęłniac ....... zrezygnowana ,ludzik miłego dnia
cześć Shania...ja też ledwo wstałam...już drugą kawusię strzelam...Ładnie to ujełaś...trzeba nad sobą popracować...
zastanowię się nad tą dziareczką ![]()
też zyczę wszystkim miłego dnia...
Shania dzieki ,ja wstalam po 6-tej ,mozna oszaleć,moje dziecko nie lubi rano spac ,Boże musze sie jakos zmobilizowac zeby cos zrobic bo rozlazla jestem iw dodatku przeziebiona
450 2009-09-16 08:45:36 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-16 08:46:52)
cześć dziewczynki, jejku aż tyle stron dopisałyście.....................((((((((((((((Co Wy po nocach spac nie możecie.
Kupcie sobie dobre winko ,wibrator o 22 do łóżka))))))))))))
kawka macie dobry pomysł bo cos fatalny poranek mam
Może shaniu masz rację,ale sama wiesz,że jak człowiek się raz sparzy,to póżniej ma wątpliwości,że coś jest z nim nie tak.Straciłam zaufanie i ciężko je będzie odbudować nawet temu drugiemu.Być może jak spotkam kogoś kto mi zapewni bezpieczeństwo,wsparcie a przedewszystkim pokocha moje dzieci to zmienię zdanie.Sama już nie wiem...ciężko się dżwignąć po czymś takim...Na dzień dzisiejszy mój mężulek ma do mnie żal,bo przestałam mu prać i gotować,ale służącą niczyją nie będę.Ja chyba też uzależniłam się od forum,bo tyle co zaprowadziłam dzieciaczki do szkoły,zrobiłam kawkę i jestem:)Ja też zastanawiałam się nad tatuażykiem i nad kolczykiem w jezyku,nawet otworzyłam kiedyś wątek na ten temat.Ja na nowy rozdział to sobie zafundowałam kolczyka w nosie hehehe i poczułam sie troszkę lepiej,takie małe szaleństwo.
gonia co jest z tobą,że cię nie ma widzę,że na nk jesteś aktywna a tu cię nie ma:(
zrezygnowanaaa ja właśnie jestem w trakcie picia kawy.Troszke wczoraj popisałyśmy,ja już wcześniej napisałam,że owszem cierpię na bezsenność być może przez te moje zmiany w pracy,bo tydzień robię popołudniówki,a tydzień nocki i ciężko jest mi się przestawić,a do tego nerwy.A na złe samopoczucie to wiesz jaką mam dobrą radę dobre zakupy,wizyta u fryzjera lub kosmetyczki:)
zmiany na nowy rozdział w zyciu...? hm ciekawie brzmi,ale z tatuażami bez przesady jakis mały w intymnym miejscu to ok.ja mam no taki wielkości dłoni na ramieniu i przyznam,że czasem mi głupio jak sie ludzie wpatruja -zwłaszcza jak ide z dziecmi.
454 2009-09-16 08:59:56 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-16 09:01:53)
Co do kawki to sie zastanawiam strasznie sie dzis od rana czuję więc poki co zostane przy wodzie((((((((
Co do drugiej połowki,póki co Kaśka daj sobie spokój,bo jesteś zmulona teraz emocjami i trafisz z deszczu pod rynne.
455 2009-09-16 09:00:57 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-16 09:02:55)
e tam zwolenniczką winka nie jestem...wolę browarka a wibrator już mam zakupiony jakiś rok temu ![]()
kurna znowu nie zuwazyłam że jest nowa strona...
a a propo nk...usunełąm znajomych ze sledzika...trochę pracy ale giną te porąbane komentarze