W zwiazkach na przegranej pozycji sa zawsze Ci co mocniej kochaja. Kobiety zapominamy czesto o sobie i poswiecamy sie calym sercem dla kogos-meza, dzieci, rodzicow. Rzadko kto doceni nasze starania.
Im bardziej wychodzimy z sercem tym obdarowani uwazaja, ze im sie to slusznie nalezy i...zadaja wiecej.
Trzeba wystopowac, tylko trudno wycofac sie z takiej pracy, inni nie pozwalaja, domagajac sie obslugiwania.
Kobiety drogie, jestescie wartosciowymi ludzmi, macie prawo czuc sie oszukane, wykorzystane, byc wsciekle i miec ochote przywalic komus konkretnemu. Potem trzeba wstac, otrzec lzy i zaczac zyc dla siebie, zeby nie stracic reszty zycia. Jakis kurs, nowa fryzura, hobby, spotkania ze znajomymi, trzeba cos zrobic dla siebie.
Pamietajcie jednak, ze nie tylko mezczyzni tak postepuja, kobiety tez zdradzaja i potrafia byc jeszcze gorsze i bezwzgledne.
Trafilyscie na wybrakowane egzemplarze, bo sa naprawde mezczyzni, ktorzy kochaja, sa wierni i dostaja ... porzadnego kopa od zon, bo...za malo zarabiaja, bo jeszcze nie odkurzyli z noga w gipsie, nie przygotowali potraw na Swieta, z goraczka itd, bo sa za delikatni a zonka potrzebuje rozrywki czy macho w lozku.
Z obserwacji znajomych widze, ze im ktos bardzieju kocha, jest troskliwy, wyrecza tym mniej sie go szanuje.
Kobiety zacznijcie kochac siebie, jesli calym sercem poswiecalyscie sie rodzinie to czas poswiecic czas sobie.
Nic tak bardziej nie boli manipulantow, bo wasi mezowie sa manipulantami, jak olewanie tego co mowia. Nie warto tracic sil na krzyki, mozna wymownie milczec, spojrzec z poblazliwoscia jak na smarkacza, choc wiem jakie to cholernie trudne.
Za rzadne skarby nie wolno wam pokazac jak bardzo was to boli, bo takie padalce beda to wykorzystywac i bardziej was ranic.
Jednym ze sposobow jest otwarcie drzwi i powiedzenie kocham cie ale idz sobie wolno, nie bede zatrzymywac.
Koniecznie poczytajcie jak reagowac na manipulacje, bo was to wykonczy nerwowo a wlasnie manipulantom o to chodzi.
Nie jestem zdradzana ani nie zdradzam, ale niestety nie raz bylam swiadkiem koszmarnych dramatow rodzinnych i wierzcie mi, to co przechodzicie jeszcze nie jest najgorsze.
Kobiety pamietajcie zaslugujecie na szacunek i na milosc, nikt nie ma prawa was ponizac.
Zycze wszystkiego dobrego i duzo sil. Dacie rade, jestescie silne, bo co innego robilyscie przez tyle lat?