Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Strony Poprzednia 1 … 30 31 32 33 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,016 do 2,080 z 2,197 ]

2,016

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witaj fenix i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin synkowi.
Dawno cię nie było,już ci maila kiedyś wysłałam,ale odpowiedzi nie dostałam sad
Widzę,że u ciebie zmiany na lepsze,cieszę się,ale...pytanie jak długo tak będzie????Dopuki następna panienka nie zawróci mu w głowie.Zastanów się dobrze nad tym.Ja życzę ci jednak jak najlepiej z całego serca.Jeśli będziesz szczęśliwa w tym związku,to gratuluję.Cieszę się,że wyszliście z opresji cało i zdrowo i oby więcej takich dyskotek big_smile
Może wkońcu twój mąż oprzytomnieje.

Zobacz podobne tematy :

2,017

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ok nie oprzytomniał tyle wiem bo dziewczyny nadal do niego dzwonią a co do meila to nie mogę się zalogować nie mam pojęcia czemu chyba ktoś się włamał mi na pocztę . Niestety dziś wracam do siebie do pokoju on ma znowu fochy ale co tam jakoś specjalnie się nie przejęłam gorzej z autem jego brak bardzo mi utrudnia życie muszę szybko załatwić jakiś kredyt  i kupić coś co ma cztery koła smile

2,018 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-19 16:22:03)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki jestem,potrzebowałam czasu....
nie chce póki co pisać ,ponieważ nie ogarniam tego...nie umiem i nie chce sie spłycać do takiego poziomu.
Miałam rózne mysli...wyobraźcie sobie nawet rewanż,ale Ktoś kogo rady mi wiele pomogły,Kogo obchodzi moja krytyka,moje zdanie postawiły mnie na nogi.
SERDECZNIE DZIEKUJE MÓJ WIRTUALNY KOLEGO!!!CIESZĘ SIE ,ŻE CIE MAM !!!
Przeczytałam wszystkie swoje posty i wierze głęboko w to  co pisałam, wierze,że może byc inaczej.
Zrobiłam sobie rachunek sumienia czy może faktycznie przyczyniałam sie do tego co sie stało....ale to takie błędne koło każdy moze sie usprawiedzliwiać ...zrzucać winę na druga osobę.
Przecież nie o to chodzi...każdy powinien postepowac zgodnie ze swoimi uczuciami,tym co ma wpojone...
Czytałam dzis post majorki...że jeżeli sie zdradza,flirtuje ,szuka odskoczni ,zabawy to znaczy ,że nie kocha sie tej drugiej osoby.
Ma racje dziewczyna !!!! Paskudną ,okrutna rację.
Troszke czasu upłynie aż wrócą mi uczucia,póki co cholernie boli,że mozna dać sie nabrać.....

2,019

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

No witam i sielanka minęła poniedziałek a on znowu w tango ech śmiać mi się chce ze swojej głupoty hmm  to nie był żaden znak od boga aby spróbować od nowa  a jedynie przestroga że życie jest zbyt krótkie by je marnować . Nie czuje bólu ani żalu a jedynie zmieszanie bo poraz kolejny miałam jakieś złudzenia , ale nie jest źle bo nie czuje tego co przedtem a to chyba dobry znak. Myślę że zaczynam popadać w stan zobojętnienia tylko mam poczucie tęsknoty za czymś czego chyba nigdy tak na prawde nie zaznałam ciepła stabilności i miłości ale nie takiej która czegoś żąda w zamian , stawia bariery i ograniczenia. Pewnie mogłam być lepszą żoną ale w sumie po co by cierpieć bardziej i stracić więcej każda z nas daje z siebie wiele tyle że czasami to jest zbyt wiele.
Moje nowe motto życiowe to należy być egoistką i myśleć o sobie.

2,020

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Fenix masz racje egoizm czysty i wyrachowany.Pewnie mogłaś byc lepszą żoną ...głupia Ty babo i bardziej by Cie po dupie kopał!Masz męża łajzę i tyle .Nie miej złudzeń nic sie nie zmieni.Wywal gada i zacznij żyć z myślą,ze gdzieś tam jest uczucie.

2,021

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

To jest właśnie problem gdy jest się małżeństwem jest wspólnota są dzieci i to nie takie proste ale ważne że już nie boli to jest podstawa a  żyć trzeba zacząć na nowo tyle że te powalo......sądy są takie opieszałe normalnie dramat ech.

2,022

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki,zrezygnowanaaa cieszę się,że cię widzę smile.Ja teraz dopiero wróciłam z pracy i od razu do was tu zajrzałam,bo przez dwa dni nie miałam dojścia do kompa.
zrezygnowanaaa choć na maila napisz co się stało,jeśli masz ochotę oczywiście.
fenix mówiłam ci,że to długo nie potrwa.Te typy niestety tak mają,trzeba żyć dalej i pogodzić się z tą świadomością,że was już niestety nie ma.

2,023

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hej,hej dziewczynki,a co tu ostatnio takie pustki sad

2,024

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

no i znowu zmiana zdania on jakby chciał ale tak nie do końca i tylko mam mętlik w głowie...
Sama już nie wiem co gorsze świadomość końca czy jego ciągłe zmiany. Ale tak zmienia zdanie to może coś z tego da się jeszcze skleić głupia jestem ale jednak sama czasem się zastanawiam dlaczego ech ja to chyba lubie się pakować w problemy nie smile

2,025

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)
fenix napisał/a:

no i znowu zmiana zdania on jakby chciał ale tak nie do końca i tylko mam mętlik w głowie...
Sama już nie wiem co gorsze świadomość końca czy jego ciągłe zmiany. Ale tak zmienia zdanie to może coś z tego da się jeszcze skleić głupia jestem ale jednak sama czasem się zastanawiam dlaczego ech ja to chyba lubie się pakować w problemy nie smile

Godność - poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie.

Szkoda ze nie masz o tym zielonego pojęcia.To na co pozwalasz, to co wyprawia z tobą ten osobnik przechodzi ludzkie pojecie.Przez takie postępowanie jak twoje, tego typu typki, myślą ze sa pępkami swiata i przez to krzywdzą wszystkie kobiety które staną im na drodze, bo mysla ze wszysko im wolno,ze kobiety nie wymagają szacunku On pluje ci w twarz a ty mowisz ze to deszcz pada. Poczytaj swoje wszystkie posty. Dramat. jak mozna dać sie w ten sposob pozbawiac godnosci.Parafrazujac Kazika " czy ty to widzisz, czy sie nie wstydzisz" ? To niebywale ze kobieta moze pozwolic sobie na takie traktowanie. Brak mi slow. Skoro jest usmiechniety emotikon to zaloze sie ze byl dzis seksik z tym czlowiekiem. Mam racje ?  Jak mozna pozwolić na jakiekolwiek zbliżenie czlowiekowi który tak cie potraktowal i traktuje ? Który pozbawił cie resztek kobiecej godności.
SZOK

2,026

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Niestety pomyłka nie nie spałam z nim,  czym dla ciebie jest godność bo jak dla mnie to nie wiele znaczy jeśli mam być szczera skazywać się z własnej woli na osamotnienie , depresje , rozwalenie rodzinny w imię czego ?
Mieszkać z kimś pod jednym dachem spać w osobnych pokojach i nie zamieniać ze sobą ani jednego zdania po 12 latach bycia razem to ma być godność , bez znajomych rodziny mam w poważaniu taką godność która zabiera wszystko. Oczywiście można zacząć od nowa ale  ja nie bardzo mam na to ochotę czekam w zawieszeniu rok i w ciągu tego czasu 6 miesięcy mija od złożenia sprawy o separacje co mi to dało nic . Za rok czasu byłam 2 razy na rynku a tak cały czas sama w domu znajomi odeszli  bóg nade mną  czuwał i mam w końcu prace ale to ma być życie . Najpierw patrze na to co dla mnie jest najlepsze pewnie  bez trudu bym znalazła kogoś  kto by ukoił mój ból ale po co by ponownie to przerabiać , jak dla mnie facei po prostu tacy są  nawet idealny mąż w praktyce taki nie jest.
Szokiem jest to że oceniasz  cudze wybory nie znajdując się w takiej sytuacji, być może faktycznie było by dla mnie lepiej postępować inaczej jednak za jaka cenę .

2,027 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-01 15:42:13)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

fenix każdy w takiej sytuacji wybiera najlepiej dla siebie ,jak uważa...czy dobrze zrobiłaś-moje zdanie znasz .Kilka razy dałam Ci po tyłku za Twoje myslenie.
W tym co robisz nie ma nic dla Ciebie...Tobie wystarczy ,ze on gdzies tam jest i  że wraca.Masz 26 lat kupe zycia przed Toba ..ile lat będziesz czekała?
Aż będziesz zgorzkniałą,zrezygnowaną,bez błysku w oku ...bo skąd niby miałby sie tam znaleźć?
pisałam juz kiedys Tobie,że dajesz mu przyzwolenie,akceptujesz jego kochanki,jego zachowanie...więc czemu nie ma do Ciebie wracac  po upojnej nocy z kochanką.
Wiem ,że to co czujesz wiesz tylko Ty i łatwo komuś oceniac nic nie wiedząc,a raczej wiedząc tylko to co napiszesz.Tylko,że z tego co napisałaś,w tym związku kochasz tylko Ty,urodziłaś dzieci,wychowujesz,pierzesz,gotujesz...czy takie zycie bez miłości z drugiej strony Ci wystarcza?Kiedy on przekroczy granice bys powiedziała dość?

2,028

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zrezygnowana  ja mam tego dość ale kij ma zawsze 2 końce nie mam rozwodu ani separacji kiedy ją otrzymam tego nie wie nikt ale jest jakieś światełko bo czas separacji można wykorzystać w dwojaki sposób a mianowicie , albo zacznę na nowo  albo zacznę z nim na nowo bo jeśli są ku temu przesłanki to czemu nie co tracę tylko rok jeśli nie spróbuje to do końca życia będę zadawać sobie pytanie co by było gdyby?
Wiem że gdybym miała zacząć od początku to już bez emocji bez uczuć głębszych niż przyjaźń dlaczego bo tak bo w razie czego  nic nie stracę czy tak się da tak umiem stłumić wiele więc i to bym potrafiła choć to nie szczyt marzeń. Czy to źle że spędzając z nim czas czuje się dobrze chyba nie to nic złego w końcu to człowiek którego kochałam a teraz no cóż  mimo wszystko mam dl niego resztki uczuć co prawda wszystkich po trochu ale jednak.

2,029

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Moim zdaniem Karina bardzo ostro potraktowała fenix...mogła to zrobic z większym wyczuciem...to co robi fenix to jej indywidualna sprawa...popieram Cię zrezygnowana ale zgadzam się po trosze z fenix...jej jedynym błędem jest to że kocha jeszcze swojego męża i nie chce puścic w niepamięc 12 lat znajmomości i pożycia...wiem jedno my tęsknimy za naszymi facetami przed i po, tylko niestety w tym wszystkim same się męczymy...to jest miłośc toksyczna, niszcząca nas, naszą psychikę, nie możemy poradzic sobie z emocjami...ja rozumiem fenix...

sorry za taką beznadziejną odpowiedź ale mam totalnego doła...nic mi się nie chce...nawet popisac z Wami...przepraszam

2,030

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ja wiem jak się czujesz fenix,przechodziłam to samo.Próbowałam to wszystko posklejać do kupy,ale....wiem,że choćby nawet nam się udało to nie byłoby to już to samo sad Będziesz się niestety w tym wszystkim pogrążać,a on się nie zmieni,takie są fakty.Nie marnuj siebie,szkoda cię dziewczyno.Jesteś piękną kobietą,więc znajdzie się facet,który cię pokocha i poczujesz się znów wspaniale.
Wiem,że mimo targają tobą nerwy i nienawiść do męża,ty go nadal kochasz...ja też kocham swojego męza mimo tych krzywd,które nam wyrządził,ale....trzeba się pogodzić z tym,że was już niestety nie ma.Będzie to trwało nawet latami,ale...nie daj się w ten sposób traktować,bo jak narazie ty tańczysz,tak jak on ci zagra.Życzę ci dużo siły i wiem,że ją masz,ale nie daj się poniżać temu typowi,bo już dość przez niego wycierpiałaś.

2,031

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Pewnie macie jakąś racje ale to nie jest tak do końca że on to całkiem zły człowiek , od wypadku siadł na tyłku w ubiegłym tygodniu pisałam że znów poniedziałek a on poszedł w tango i tu pojawia się mój błąd oceniam na podstawie poprzednich zachowań nie czekając na wyjaśnienia a tu się okazuje że wracając z pracy na wiosce popsuło mu się auto i siedział 2 godziny i je naprawiał aż w końcu zadzwonił po pomoc i wrócił do domu do domu. Ponadto pomaga mi odwożąc mnie do pracy bo wie że nie mam auta, owszem dziewczyny piszą ale nie ukrywa tego a dodatkowo prosto z pracy wraca do domu. Interesuje się młodym i zaczął znów prace przy domu, czy mam żal o jego kochanki tak ale miała bym większy gdyby chodziło o coś więcej niż sex być może to zabrzmi głupio ale tak jak pisałam on te dziewczyny traktował przedmiotowo. My nie zaczęliśmy życia od planów a od obowiązków ciągła pogoń za pieniędzmi doprowadziły do zagubienia pewnych wartości gdzieś po drodze. Czy te ostatnie dwa tygodnie coś mi dały tak spokój, czy zapomniałam nie czy dalej boli tak ale mam przed sobą obraz tego jak było kiedyś i teraz . W tym tygodniu mamy razem iść na siłownie nigdy nie spędzaliśmy razem tak czasu zawsze były obowiązki , bark odskoczni a każda rozmowa sprowadzała się do tego co jeszcze trzeba zrobić , kupić i był brak czasu dla nas jako rodziny teraz to wygląda trochę inaczej więc  czy warto myślę że może to miało dać nam obojgu do myślenia .

2,032

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Przeczytałam dokładnie ostatnie wpisy i chciłabym podzielić swoim zdaniem, jestem mężatką z bardzo długim stażem i mając tyle lat co ty feniks, poważnie zastanowiłabym się nad tym jak to bedzie za lat kilka.Piszesz o przedmiotowym traktowaniu , wybacz ale zdrada zawsze zostanie zdradą.Nawet jeśli twój mąż nie angażuje się uczuciowo w te romanse , to nie uwierzę że nie bajeruje pięknymi słówkami. Nigdy bym nie zgodziła się mając tyle lat co ty na takie traktowanie mnie , nawet kochając, zresztą jak można kogoś kochać kto cię zdradza na lewo i prawo.I uwierz starszej mężatce , nigdy nie pokazuj mężczyźnie swojej uległosci , wierz mi jak on by sie poczuł zagrożony tym że odejdziesz ze masz kogoś innego ze mozesz mieć innego inaczej by patrzył na ciebie.

2,033

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witaj miszmasz,miło,że możemy poczytać rady kobiety z długim stażem małżeńskim.Mam nadzieję,że będziesz tu do nas zaglądać i podzielisz się z nami dobrą radą i napiszesz nam więcej o sobie.
Ja uważam,że masz wiele racji w tym co napisałaś,bo fenix jest kobietą wartą poświęcenia męskiej uwagi.A jej mąż to zwykły dupek(przepraszam).Ja też mam takiego męża,który szuka pocieszenia u innych kobiet,ale wkońcu powiedziałam dość i kazałam się wyprowadzić.On mnie próbował zniszczyć psychicznie,że ja taka zła i nie znajdę sobie nikogo.A tu wielka niespodzianka,bo po dziewięciu latach odezwała się do mnie moja pierwsza miłość,jak się dowiedział,że mi się tak w małżeństwie sprawy ułożyły.I wiecie co on nadal mnie kocha i powiedział,że był głupi,że dał mi odejść od niego.Fenix do ciebie też się uśmiechnie szczęście,nie bądż taka zapatrzona w męża,on nie jest ciebie wart!!!! A tobie potrzeba miłości,poczucia bliskości i stabilizacji.Ja wiem,że pewnie boisz się zmian,ja też się bałam,ale...dlaczego on ma mnie traktować w taki sposób,bo niby czym sobie zawiniałam...Bo byłam głupią żoną wpatrzoną w swojego męża,zazdrosną i był dla mnie całym moim światem.Prałam,sprzątałam,gotowałam,zajmowałam się dziećmi i chodziłam do pracy.Pokazał mi swoją wdzięczność,usłyszałam:"moje uczucie do ciebie się wypaliło".Szukałam w sobie wad,całą winę za to wszystko co się stało przypisałam sobie sad ,ale teraz wiem,ze tak nie jest...to on jest gówno wart i skacze z kwiatka na kwiatek.Najpierw była jedna kochanka,teraz druga,sam nie wie czego chce...A ja żyję dalej bez niego,ale...wiem,że z nim już życia nie będę miała,bo on nie jest mnie wart smile Już nigdy fenix nie będzie tak samo i niech to wkońcu do ciebie dotrze!!! Ale mimo wszystko bez względu na to,jaką decyzję podejmiesz,my będziemy cię wspierać smile po to tu jesteśmy i po to jest to forum.Ja ci życzę szczęścia i każdej z nas smile Trzymajmy się razem,a bedzie dobrze.Pozdrawiam.

2,034

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Moje drogie mylicie pewne pojęcia ja nigdzie nie napisałam że wycofałam wniosek z sądu więc sprawa jest nadal w toku, puki co jestem mężatkom więc nie mam zamiaru się z nikim spotykać, co do tego czy się zejdę z mężem tego nikt nie wie wiem jedno puki co miło z nim spędzam czas i nie mam zamiaru z tego rezygnować bo i po co. Co do dawnych miłości to gratuluje kasiamruczek  jednak ja nie darze żadnego faceta miłymi wspomnieniami jeśli chodzi o moich byłych a nowych kolegów cenie jako znajomych są granice których bym nie przekroczyła i tyle.

2,035

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)
fenix napisał/a:

co do tego czy się zejdę z mężem tego nikt nie wie wiem jedno puki co miło z nim spędzam czas i nie mam zamiaru z tego rezygnować bo i po co.

Z poniższych powodów. To takie jedno miesięczne resume tego co napisałaś i tego w jaki ten człowiek odziera cie cię z resztek godności:


fenix napisał/a:

(14.09)
w ten weekend  pojechał do zakopca z panienką jeszcze nie dotarł do domu.
On nie chce mnie znać to dopiero
ciekawa sytułacja ja nawet spotkałam rodziców kochanki mojego męża niestet.

(18.09)
musze się wyżalic bo głupia szma... ze mnie . Mąż mnie zdradził i zdradza sprawa w       sądzie a ja co robie ide z nim do łóżka
a po fakcie on mi każe iść spać do siebie do pokoju chyba ktoś powinien mi walnąć z piąchy a dziś poazł do panienki no masakra
ja to jestem debilka naprawde.

(19.09)
dzis mi już lepiej ale jego zlewam zresztą wczaraj nie wrócił i dziś też go nie ma

(27.09)
w tym czasie sypialiśmy ze sobą 3 dni zemną 4 z kochanką i tak na zmianę dramat.
Nie wystąpię o jego winę bo mimo
że wszyscy wiedzą o jego kochankach ja mam tylko wydruki z gg i nic więcej rodzice
jegokochanki byli u moich teściów.
......niektóre laski do mnie dzwoniły ale nie mam numerów bo włączały sobie id ukryte

(27.09)
Godzina 18 dzwoni kochanka, patrze a on się zbiera na randkę.
Dodam że na 7 dni tygodnia tylko 2 spędza w domu na noc.

(25.09)
iedzę teraz w salonie a mój przyszły były leży w sypialni i rozmawia na głos
ze swoją kobietą że zaraz do niej jedzie no i normalnie aż mną trzepie

(28.09)
Ja nie mam żalu do męża że chce odejść a jedynie o to że mimo tego wszystkiego tylu lat traktuje
mnie jak ścierę do podłogi

(28.09)ja na przykład nie mam żalu do tej biednej dziewuchy z która ten sypia bo to już trzecia za
ten okres wiecie on ich nie kocha nie chce z nimi życia układać on się bawi one tak samo dostaną po
pupie już dwie przechodzą załamke wydzwaniają za nim przyjeżdżają do nas na rynek i czekają na niego chore ale cóż

(28.09)
umiera wam ojciec na raka w ciężkich męczarniach po pogrzebie  wasza połówka odwozi was do domu przy czym dzwonitel. dzwoni kochanka mąż niczym nie skrępowany mówi już jestem po będę u ciebie za godzinę i zostawia żonę z dzieckiem w domu.

(18.10)
Ok nie oprzytomniał tyle wiem bo dziewczyny nadal do niego dzwonią

Dobrze wiesz, że on cie niszczy, że depcze twoją godność gdyż sama o tym także wspominałaś.
Opamiętaj się wreszcie, bo skończy się w końcu tak,iż targniesz się kiedyś na własne życie i, a  wówczas cały dom będzie i tak jego, nie tylko ta obecna połówka, a przecież masz dla kogo żyć bo masz 5 letniego syna.

fenix napisał/a:

(18.09) ja wiem że on się nie zmieni i że stawia sprawe jasno trzeba mieć jakąś godność a nie latać za
faceten który nas nie szanuje ech szkoda że tak myśleę gdy go nie ma a gdy jest w domu to mi odwala....

Opamiętaj się dziewczyno póki czas. Masz dopiero 26 lat. dopiero zaczęłaś życie.Czy ty naprawde wyobrażasz sobie siebie u jego boku gdy będziesz miała 40-50 lat ??
Jak ????

2,036

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Karina dlaczego zakładasz że fenix targnie się na swoje życie??? ja tego z postów nie wyczytałam..

moim zdaniem bardziej od godności fenix depcze bardziej swoją psychikę ...wiesz każdy może miec odmienne zdania na ten temat ale Ty bardziej dołujesz niż doradzasz a ten wątek nie po to był zakładany...ponadto fenix sama wybiera to co w życiu jest jej zdaniem najlepsze...fakt możemy się z nią nie zgadzac...ale nie wypowiadaj się w tym tonie kochana, ta kobieta i tak sporo przeszła...Ty nie musisz jej jeszcze dogryzac

2,037

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Są kobiety które muszą kochać , które muszą być w związku bez względu na to jak sa traktowane. Każdy może napisać swoje zdanie. przecież  każdy może inaczej myśleć , czuć , postąpić w takiej samej sytuacji. Z wiekiem nabiera się mądrości życiowej , Chociaż nie każdemu jest to dane. Fenix puki co spędza milo czas z mężem , może sie opamiętał , może wyszalał ? Życzę im żeby dalsze życie  było  spokojne i szczęśliwe.
kasiamruczek1  chcesz coś więcej o mnie wiedzieć ? Jestem mężatką z 37 letnim stażem i mogę chyba już powiedzieć że udało mi się przeżyć te lata spokojnie beż żadnych wzlotów i upadków. A musiałam dobrze rozegrać swoje małżeństwo bo mąż z racji wykonywanego zawodu ma bardzo częste  kontakty z kobietami . Trochę taktyki i wielki szacunek do swojej osoby pozwoliło mi przeżyć je w miarę  szczęśliwie.

2,038

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

miszmasz gratuluję takiego pięknego wyniku w stażu małżeńskim,tylko pozazdrościć smile A o jakiej taktyce tu mowa,jeśli można wiedzieć??? Może i ja się czegoś nauczę na przyszłość.Bo jak pewnie o mnie przeczytałaś,to się dowiedziałaś,że po dziewięciu latach,moje małżeństwo się rozsypało sad Okropnie to wszystko przeżyłam,ale trzeba żyć dalej i nie użalać się nad sobą smile

fenix ja też mam swoje granice jak to napisałaś,ale...nie chcę być traktowana w taki sposób przez mojego męża,że on będzie chodził na prawo i lewo,a ja będę go za to poklepywać po ramieniu.To nie jest życie niestety,cóż z tego,że ja go nadal kocham,a on ma to gdzieś.Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca,bo wiążesz się z kimś na dobre i na złe,w zdrowiu czy w chorobie.Ale niestety on pierwszy złamał te zasady,zasady nadane przez Boga,to nie powinno mieć wogóle miejsca.A ja chcę być kochana i czuć,że komuś na mnie zależy,a tego ciepła przy boku mojego męża nie będę już miała.Nie łudż się,że twój mąż się zmieni,ja też miałam taką nadzieję,ale...tak się nie stało.No cóż może twój mąż jest nieco inny i wreszcie się otrząśnie,ale...jakoś nie chce mi się w to wierzyć.Mimo wszystko życzę ci powodzenia smile

2,039

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dobry wieczór , nie bardzo mam teraz czas na wyjaśnianie jak udało mis ie osiągnąć tai staż małżeński , co mogę tak na szybko , nie byłam ta uległa posłuszną i oddana żona , znaczy byłam ale mój mąż   był i jest przekonany ze dam sobie sama doskonale rade, że mogę mieć innego mężczyznę bez większych problemów i wedle powiedzenie tego kwiata to pół świata , bardzo się starał ze by nie zostać na lodzie.jednym słowem kochajmy ich mocno, ale nie pozwólmy sie usidlić tylko przy garach .

2,040

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ja też nie byłam taką żonką co siedzi cały czas przy garach,a mimo tego jestem ta zła.Chyba każdy facet podchodzi do tych spraw w odmienny sposób.Trudno rozgryść psychikę faceta niestety,nigdy do końca ich nie zrozumiemy.Nie rozgryziemy tego jakimi kategoriami myslą bo każdy jest inny.No cóż to tak jak oni nie potrafią nas zrozumieć smile

2,041

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

czesc Kasia...mam nadziej eże u Ciebie wszystko w porządku...u mnie dalej nie halo ze zdrowiem...odezwę się w tygodniu na maila...na razie nie ma mnie w domu...napiszę wszystko po powrocie...pozdrawiam...trzymajcie się

2,042

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć goniu,latałam po necie i nawet nie zauważyłam,że jesteś sorki.Oczywiście pisz co u ciebie,czekam na maila.
U mnie hmmm zawirowania.

2,043 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-01 16:04:43)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki...widze,że jesienna chandra nadal trwa(((((((((((((
Miałam nadzieję Kasiula ,że chociaż Ty wniesiesz troszke optymizmu swoją nową znajomością)))
Co u mnie...hm..napisze bardziej pod fenix może cos z tego wyniesiesz?
Nie ważne co bylo czy moglo być....na dzień dzisiejszy...jak dla mnie koniec...
Łudziłam się,że szczera rozmowa wszystko wyjaśniła,że znowu będzie jak dawniej,jak kiedyś,że nam sie uda.
Niestety szczera w rozmowie byłam tylko ja ,On kłamał do samego końca ...ze strachu,braku zaufania do mnie? Nie ważne .Swoimi kłamstwami zniszczył wszystko co udało nam sie odbudować.
Zapewne nigdy nie dowiem sie prawdy i juz mi na tym nie zależy.
Teraz jestem tylko ja i dzieci...a raczej dzieci bo dla nich siebie odkładam na "półkę".
Fenix wiem jak bardzo boli żyć z kimś ,darzyć kogos uczuciem,a jednocześnie robic wszytko aby to uczucie wygasło.
Tylko widzisz Tobie wystarcza jeden dzień na kilkadziesiąt w roku ,że jest fajnie.
Ja tak nie umiem i nie chcę.
Tyle razy radziłam sobie z uczuciem  i teraz tez dam rade -kwestia czasu.
Co zyskam ...spokój,że juz nie dam sie wrobic w jakąś patologię,obarczanie mnie winą...bo postepowałam tak czy inaczej,bo dałam do zrozumienia to czy tamto....gówno prawda...
To co sie stało jest tylko i wyłacznie spowodowane chora psychiką mojego męża...zwykłą próżnością,egoizmem.Ja nie będę w tym gniła.
Dziś żyjemy razem(?) może tak pod jednym dachem dla dzieci...po to żeby pewnego dnia sobie podziekować.Tylko to mnie teraz trzyma ,że kiedyś odejdę.
Dlaczego zostaje dla dzieci bo dzielenie obowiązków to jedyne co nam wspólnie wychodzi.
Strasznie wierzyłam ,ze damy radę,niestety nie tym razem,ale mimo to wierzę,że są faceci wartościowi,z zasadami i na takiego warto czekać chociazy do 60 hihi.
Nie mam juz siły ciagle walczyć o te cholerną szczerość,o zaufanie w stosunku do mojej osoby.
Dlatego fenix zdystansuj sie na tyle ile możesz,a mozna zyc tak jak zyjesz nie upadlając sie.

2,044

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

No dziewczynki z ta depresja to już chyba przesada ..logowac mi sie tu proszę ,mamy sporo do nadrobienia.

2,045

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witajcie dawno nie zaglądałam jednak mam tak mało czasu że ech szkoda słów w odpowiedzi na powyższe opinie odpowiadam , wchodząc rok temu na to forum zaczynałam nowe życie w nowym domu i nowej pracy jednak nie było mi dane zacząć żyć właściwie. Wchodzę tu i się żale zgadza się  bo są tu osoby które przeżyły  to co ja czy jestem z siebie dumna nie bo nie umiem odejść albo dokładniej ja nie chce odejść czy robię to dla domu nie czy dla dziecka tez nie jedynie dla siebie .
Wiem że on jest taki i trudno kiedyś też to wiedziałam tyle że miałam nadzieję że się zmieni może za rok lub 2 dojdę do wniosku że to nie dla mnie ale puki co myślę inaczej.
W chwili obecnej mąż spędza ze mą każda wolna chwile odpuścił sobie koleżanki i wziął się za remont domu który posuwa się w szybkim tempie czy teraz jestem szczęśliwa tego nie wiem ale nie jest mi źle nie płacze mam ogólnie w miarę spokojne życie powiedzmy. Dzięki sytuacji w domu mały zrobił się grzeczny spokojny . Być może sama zabieram sobie szanse na lepsze życie ale czy aby na pewno.
Wyczytałam że jedna z dziewczyn pisze że ma udane małżeństwo mimo że mąż ma kontakt z kobietami czasami nam się tylko tak wydaje że jest ok oczywiście nie osądzam ale faceci potrafią się kryć czemu nie odejdę bo bardziej niż takiego życia boję się braku jakichkolwiek uczuć czystej samotności w której żyłam przez pół roku .
I bardzo proszę nie mówcie mi że kocha mnie syn bo on lada moment odejdzie a każda kobieta pragnie uczuć i nie mówię tu o  przyjaźniach i dzieciach bo to zupełnie inna kwestia.

2,046 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-07 19:14:40)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć fenix podjęłaś decyzję Tobie słuszną więc sie ciesz każda chwilką.
To ,że syn Cie kocha wiesz i nie trzeba Cie uswiadamiać. Niestety  z tym ,że oprócz miłości dzieci potrzeba nam "innej"miłości,ciepła itp masz rację.Tego najbardziej brak.
Mnie cholernie brakuje ciepła,zapachu jego ciała....czy zwykłej szydery ,która odstawia jak z czegoś sie nabijamy.
Ale staram sie o tym nie mysleć,za każdym razem szybko odwracam mysli gdzie indziej.
Poki co radze sobie...po burzy zawsze wychodzi słońce ))))
Trzymaj sie ciepło)))

2,047

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

zrezygnowana gdybym mogła być choć w połowie tak silna jak ty pewnie bym podjeła taką samą decyzje jak ty ale niestety nie jestem. Podziwiam kobiety które potrafią powiedzieć dość bo to niestety ryzyko ale czasami się opłaca.

2,048 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-07 12:21:55)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

fenik,a kto powiedział,że jestem silna...pojęcia nie mam co i jak będzie dalej...
Jedno wiem na bank...nie będę i nie chcę życ z kimś kogo nie znam i kto mnie prosto w oczy oszukuje.
Mam swoje założenia i staram sie tego trzymać...wierz mi każdego dnia łatwiej zwłaszcza jak sobie uświadamiam te całą sytuację...
Napisałam Tobie wczoraj po burzy zawsze wychodzi słońce....mam nadzieję,że i Ty sie o tym przekonasz)))
Przyznam Ci sie ,że myślałam nad szansą ,możliwością "rehabilitacji" ,ale doszłam do wniosku,że jeżeli coś sie robi z taka  premedytacją wiedząc,że robi się źle i mimo to brnie sie w to dalej.....no sorki to juz nie mój problem...zawsze ma sie czas na przemyslenie,na zastanowienie ,że krzywdzi sie kogoś innego...
Jak ktos mysli tylko o sobie ...powtórzę się  nie mój problem.
Podobno zdrada zaczyna sie w momencie pierwszych objawów nielojalności wobec partnera....

2,049

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Goniu serdecznie dziękuję za maila))))
Sama wiesz co sie o sobie w takiej chwili myśli....dziekuję Ci strasznie.
Odezwij sie ja dzis postaram sie pojawic  co jakis czas na forum-wiesz nowe obowiązki)))

2,050

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hej,hej,hello.Zrezygnowanaaa,masz rację zdrada to zdrada,nie ma na nią żadnego wytłumaczenia.
Po takim fakcie nie da się normalnie żyć i funkcjonować,takie są fakty sad
Nigdy nie będzie już tak samo i fenix weż te rady głęboko do serca,bo zrezygnowanaaa ma 100%racji,niestety sad
Może i lepiej,wasze relacje na dzień dzisiejszy są lepsze,[poświęca ci czas,ale...ot co do kiedy tak będzie.Faceci się nie zmieniają pod tym względem,taka jest bolesna prawda!!!!!!!!!!!!!
My żyjemy dalej,z nimi,czy też bez nich.Wierzę,że damy radę!!!!
No cóż,ja wam mogę powiedzieć tyle,że...na dzień dzisiejszy mój mąż chyba docenił,jak stracił tongue
Ale...teraz jest już za póżno,nie skorzystał z okazji,jak to ja chciałam wszystko posklejać,więc jego strata.
Na dzień dzisiejszy,ochłonęłam i jest mi dobrze,tak jak jest,a on cóż....chyba spotkało go totalne rozczarowanie co do nowej miłości jak z nią już zamieszkał tongue
Dziewczynki,jestem dobrej myśli,wierzę,że damy radę,ale....musimy się trzymać razem smile

2,051

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Halo..
a tu znowu wieje pustką?
Kasiula dzieki serdeczne za mail))))
Ale ubawiłam sie czytając o "nieszczęśliwej " miłości Twojego męża...biedak-czyzby kochanka w zyciu codziennym okazała sie jędzą?
Co u ludzika pytacie hm...może to na maila Wam wyslę...
Będę wieczorkiem mam nadzieję,że chociaż znajdę jeden wpis!!!!!
Pzdr

2,052

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam a tu faktycznie pustki i to ogromne no co jest ?
Wiecie dużo ostatnio myśle i mam znowu mieszane uczucia , bo niby mam spokój i rodzine ale fatycznie cośjest inaczej  sama nie wiem . Małżonek nie robi nic niewłaściwego pracuje zajmóje się młodym , remontuje dom a jednak czasami gdy śpi patrze na niego i odczówam złość  za to co było i ca to co może być . Ale puki co zostawie to moje gdybanie bo  sama sobie szukam problemów.
A co tam u was?

2,053

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

cześć fanix...no głupie uczucie jak sama juz nie wiesz co mysleć...niby wszystko sobie w głowie poukładasz ,po to żeby zmieniać myśli za dzień, dwa.
Co tam u dziewczyn ..nie wiem odezwały sie na maila i zamilkły.
Co u mnie...no mozna powiedzieć rewelacja))))
Zmieniłam swoje nastawienie,nazwijmy to tak...otoczenie i usmiech mi z twarzy nie schodzi)))
Najgorsze weekendy gdy  jesteśmy razem,ale....nie ma tak łatwo)))

2,054

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki.Mnie nie było,bo nie miałam znów kompa.No cóż,ale jestem :)Widzę jednak,że przez moją nieobecność dużo nie pisałyście sad
Zrezygnowanaaa co tam u ciebie??? Jak się sprawy mają????
Fenix mówiłam ci,że tak będzie,to już nie to samo i tak już nie będzie jak dawniej.Ale ty niestety upierałaś się przy swoim.Trzeba się pogodzić z tym,że coś się kończy,a coś zaczyna tongue
A co z Gonią się dzieje????

2,055

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

A tu znów straszne pustki.Dziewczynki czy wy wogóle już tu nie zaglądacie sad????????????

2,056

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam witam zaglądamy tyle że o innych porach smile
A ja właśnie zrobiłam sobie czarne włosy całe życie blondynka i bach a co tam jak szaleć to szaleć i wiecie co nie jest źle myślałam że będzie gorzej big_smile no nic za dwa dni ścinam się i myśle że będzie ok czekam na was co tam słychać

2,057

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dobry wieczór;)
Pauli wita wieczorową porą tongue

2,058

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)
fenix napisał/a:

Witam witam zaglądamy tyle że o innych porach smile
A ja właśnie zrobiłam sobie czarne włosy całe życie blondynka i bach a co tam jak szaleć to szaleć i wiecie co nie jest źle myślałam że będzie gorzej big_smile no nic za dwa dni ścinam się i myśle że będzie ok

feniz ja zawsze mialam ciemne niemalże czarne włosy a od jakiegoś czasu jestem blondynką tongue totalna metamorfoza big_smile

2,059

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hej fenix,widzę,ze szalejesz hehehe tongue tak trzymaj,ja też miałam czarny i teraz też wsumie mam,ale z dodatkiem czerwonych pasemek.Nie żałuj sobie,zadbaj o siebie i odrazu ci się samopoczucie poprawi.Bądż egoistką i teraz pomyśl o sobie,zacznij wychodzić,a częścią obowiązków obarcz swojego męża smile Zobaczysz jak da mu to do myślenia.A tak ogólnie jakie są teraz wasze relacje?????
U mnie stara bieda,ale...pocieszające jest to,że udało mi się wyprosić urlop na święta i jadę do rodziców,robimy zjazd rodzinny smile
W sumie to mąż chciał ze mną spędzić święta,ale ja z nim nie chcę,nie mam jakoś ochoty dzielić się z nim opłatkiem.Jak mu o tym powiedziałam to nieco mu mina opadła.Ogólnie jakoś się trzymam smile
A co u reszty dziewczynek,bo jakoś tak smutno,jak ich niema.

2,060

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witaj pauli :)Totalna metamorfoza a do tego lepsze samopoczucie.

2,061

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

No dokładnie smile W tym kolorze czuję się pewniej i atrakcyjniej big_smile Myślę, że to był doskonały pomysł smile

2,062

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki...przyznam,że mnie sie jakoś pisać nie chce jak czasem z ukrycia podglądam co się na forum dzieje.
Banuje sie wspaniałe osoby,które maja wiele do powiedzenia i wiele wnoszą. Tylko dlatego ,ze swoją ostra krytyką "komuś"do rozumu przemawiaja .Rozumu co ja wypisuję....gdyby te "moralne inaczej" gagi go posiadały.
Ale oki Kasiula dawaj co tam sie dzieje?
Fenix jak sie sprawy maja?
pauli890 witam...

Mam nadzieję,że sie jakoś zgadamy ...ponownie...

2,063

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć zrezygnowanaaa,jak się sprawy u ciebie mają,jeśli chcesz to napisz na e-maila.

2,064

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam kobiety jak się maja sprawy ciężko smile no święty to on nie jest ale ogulnie ok bez uniesień , kłutni oczywiście scysje czasami są jak by miało ich nie być cały miesiąc balowałam co sobote nie do wiary co do włosów mam mieszane uczucia ale co tam za miesiąc znowu zmienie kolor a jak. Ogulnie brak mi czasu niestety musze coś wymyślić bo ze znajomymi to już z miesiącsię nie widziałam.

2,065

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

cześć kochaniutkie po dłuższej przerwie....ja podobnie jak zrezygnowana podglądam forum ale jakoś nie miałam weny do pisania...dopadły mnie jakieś czarne i smutne dni...ale już powolutku świat nabiera kolorów...
zrezygnowana i kasiula jak się sprawy sercowe mają????

buziaki dziewczęta big_smile

2,066

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hej Gonia,gdzieś ty się podziewałaś bo ja już myślałam,że cię wsysło.
U mnie mega doły sad,lepiej pisz co u ciebie??????

2,067

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witaj piękna u mnie też mega doły właśnie dostałam  pismo z sadu rozprawa 20 stycznia ech boje sie że sama sobie wbiłam gwuźdz do trumny, on dalej chce separacji a ja mysle że to będzie dopiero koniec gdy dostaniemy ta separacje bo wtedy będzie usprawiedliwiony czyli wolny człowiek. Ja chciałam skierowania na terapie rodzinną ale on chyba myśli tylko o tej wolności ech ale co tam jeśli tak ma być no to co zrobić w sumie teraz jest ok prawie ale nie wiem co bedzie dalej....

ps znowu zrobiłam sobie nowy kolorek kasztan taki złotawy smile

2,068

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hej fenix,jeśli on chce tej wolności to daj mu ją.Pamiętaj nic na siłę,a za dwoje kochać się nie da,a ty zobaczysz,że odetchniesz pełną piersią.Na początku owszem będzie ci ciężko przyzwyczaić się do nowej sytuacji,ale...z czasem to przejdzie i tak już wiele wycierpiałaś prez niego,więc dasz radę ,zresztą po to tu jesteśmy by się wspólnie wspierać smile
Separacja hmmm moim zdaniem jak dla niego to by była zwykła przysługa,zawsze miałby wyjście awaryjne,bo jakby się już wyszumiał,to znów by cię urobił ,a ty jak sądzę pewnie byś mu uległa i pozwoliłabyś wrócić.Moim zdaniem on się bawi tobą emocjonalnie,a ty nie pozwól sobie na to pozwolić,miej swoją godność kobieto,a na jego miejsce będzie nie jeden facet,wiem co mówię tongue
Na obecną chwilę bądż egoistką i zajmij się sobą,a najważniejsze nie daj przypisać całej winy sobie.Trzymaj się smile

2,069

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

eh złociutka on twierdzi że jak nie ma nademą bata to zaczynam wszystko olewać  i to dlatgo podtrzynuje swoją decyzje ech...
a może faktycznie to będzie dowód bo mając wolność jeśli zostanie ze mną to chyba będzie dowód że się zmienia czy nie tak?

2,070

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Fenix,uwierz mi on się już nie zmieni.To nie była zdrada jednorazowa,dasz radę po tym wszystkim normalnie do niego się tulić,kochać się z nim  nie myśląc o tym,że przed chwilą być może kochał się z inną.Mój mąż do tej pory pewnie by ze mną mieszkał,ale...ja wkońcu powiedziałam dość i to ja kazałam mu się wyprowadzić.Zresztą zrobisz jak uważasz.

2,071

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dawaj fenix,wyrzuć to z siebie.

2,072

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam witam niestety święte słowa ech nie wiem czy dam rade jak na razie mam depresje i to ogromną on sie nie wyprowadzi a mieszkać z kimś i oglądać codzień to okropne ech będzie trzeba zrobić podział majątku sprzedać dom znowu zrobić dziecku wodę z móżgu a młody się tak fajnie uspokojił zrobił się grzeczny i oswoił się poczuł ze ma dom ech co tu dużo mówić no i ja ten ból a było ok no ale co tam najwyżej po prostu  sama nie wiem dlaczego to musi tak wyglądać ja hyba poddam się hipnozie  może to pozwoli mi zapomnieć

2,073

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Do tego trzeba czasu fenix,napoczątku owszem będzie ciężko oswoić ci się z sytuacją,bo ja też przez to przechodziłam.Na dzień dzisiejszy jest ok,zero kłutni,dziewczynki spokojniejsze,bo im się oczywiście też udzielał mój nastrój.Teraz on jak poswięca im czas,to one wiedzą,że mają tatę dla siebie,bo przed tem bylo zero zainteresowania z jego strony.A hipnoza,czy ja wiem czy to pomaga??????

2,074 Ostatnio edytowany przez fenix (2009-12-10 12:37:43)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

no wiesz moje desperacja jest ogromna smile ten kocioł mam od czasu jak wróciłam na hormony widze że mi troche odbija ale biust mi napuchł big_smile myśle że w dużym stopniu sama prowokuje kłótnie a może już mam tak zresetowany rozum że nie rozgraniczam rzeczywistości.
Ale dość o mnie a jak kasiu twoje amory bo jakiś czas temu mówiłaś o adoratorze ?

2,075

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Kłutnie zawsze będą,bo będziesz mu wypominać przy byle jakiej okazji to co ci zrobił,to normalny odruch,będziesz czuła nienawiść,rozgoryczenie,ale to się unormuje,jak wkońcu podejmiesz właściwą decyzję.
co u mnie hehs różnie,już w pełni nie zaufam facetom,dlatego mój adorator za to cierpi,bo jak długo się do mnie nie odzywal tłumacząc się brakiem czasu,bo robi po 12 godzin,ja stwierdziłam że zaczął mnie zaniedbywać,więc ja też się odsunęłam i z nim się nie kontaktowałam,by nie być natrętna.To niedawno jak zadzwonił stwierdził,że wszystko wyolbrzymiam,zobaczymy co bedzie dalej.
W święta mamy się spotkać,więc się okaże,czy poczuję te motylki w brzuchu tongue.Na dzień dzisiejszy stałam się egoistką,zaczęłam myśleć o sobie i częściej wychodzić,bo nieraz dopadają mnie mega doły.Ale ogólnie jest oki smile

2,076

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

A mam pytanko a na  jakim etapie jest twoja sprawa z mężem , macie jakieś plany typu rozwód , separacja czy na razie tak to zostawiasz , no u mnie sprawa już jest jasno postawiona on definitywnie powiedział koniec załamanie miesza mi się z obojętnościa 3 maprawde fajne miesiące poszły na dno ale cóż widać tak miało być nie jestem zła mam żal może nawet większy do samej siebie za to że karmiłam się złudzeniami i to przez tak długi czas . Chciała bym wysłać młodego do mamy bo nie czuje sie teraz na siłach by udawać zadowolenie , na pewno pare dni dało by mi troche czasu by sie ogarnąć z problemów, chyba musze troche pobeczeć troche pżalić i wypić może ze dwa głębsze a potem sama nie wiem ale terapia jak nic mi się przyda na poczatek skupie się na pracy i to tak konkrenie .

2,077

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

drogie Koleżanki życzę Wam dużo zdrowia ,radości i rodzinnych spokojnych Świąt.

Niech Boża Dziecina błogosławi Wam w Nowym 2010 Roku. Niech znikną kłopoty, zmartwienia nastanie pokój, zgoda, miłość i dobro w Waszych rodzinach i na całym świecie.

Aby te Święta były wyjątkowe dla Was.
Pozdrawiam serdecznie. Życzę miłych ,słonecznych dni.
Wasza starsza  koleżanka Julia


--------------------------------------------------------------------------------

2,078

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam od niedawna dołączyłam do grona.ciężko jakoś, smutno, nijak.

2,079 Ostatnio edytowany przez fenix (2009-12-23 17:53:03)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witam za życzenia serdeczne dzięki ale z tym stwierdzeniem rodzinne to za wiele powiedziane smile
Gosia witamy w gronie , ostatnio tu straszne pustki tak sie zastanawiam czy aby pozostałe koleżanki już sobie nie poukładały w związkach. U mnie niestety jak zawsze pod górke te święta będą koszmarne niestety mój brak konsekwencji powoduje że zamiast zacząć n nowo ciągle stoje w miejscu. W domu mam spokuj męża na pokaz który nadal chce się rozstać ze mną a mimo to kożysta z mojej miłości kiedy chce nieludzkie czy logiczne sama już nie wiem . Spędzamy razem sporo czasu , niestety myśle że musze w końcu odpuścić co prawda jeszcze nie wiem jak ale tak bedzie lepiej dla mnie do sprawy już niedługo i uzyska swoją wolność a ja strace złudzenia że nasze życie się zmieni. Fakt tych świą mnie dobija bo to okresmiłości a ja niestey czuje się taka niepotrzebna chciała bym choć raz usłyszeć szczere kocham cię ale to niestety nierelne jeśli tylko  ten koszmar się skończy to napewno bedzie już dobrze .

2,080 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-12-22 22:01:25)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki ...
Julia dzięki za życzenia,witaj Gosia)))
Fenix babsztylu okropny kiedy zrozumiesz,ze facet ma Cie głęboko gdzieś,oczekujesz jeszcze od niego szczerości,uczucia ..no przestań  proszę Cie....
Nie odzywają sie dziewczynki podejrzewam z tego samego powodu co ja...brak sił na pisanie, rozdrapywanie,zagłębianie sie w to wszystko.
Chyba pora zakończyc jakis etap i iść dalej co myślicie ?
Nowy rok musza byc zmiany i dlatego chciałam Wam również złożyć serdeczne życzenia, w sumie sobie też hehe...
Nie znoszę świąt komercyjnych,banalnych życzeń i dlatego.....życzę nam dziewczynki więcej wiary w naszą wartość,siły na płaczliwe dni,Fenix-szcunku dla samiej siebie!!!no i dla tych ,które zaczynają z nowa karta i znajomościami....tak tak Kasiula to o Tobie....(mam nadzieję,że również i o sobie tu napiszę))) życze kogoś kto nam przywróci blask w oczku))))))))
Zatem koleżanki czekam na Was z nowym nastawieniem ,Gonia zbereźnico wracaj tutaj świntuszyć i oby było jak dawniej na tym forum ..wesoło!!!
Gosia co u Ciebie?
dziewczynki właśnie sobie poprawiłam nastrój...przejrzyjcie nasze pierwsze wpisy na tym forum , w tym temacie)))))))))

Posty [ 2,016 do 2,080 z 2,197 ]

Strony Poprzednia 1 … 30 31 32 33 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024