Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Strony Poprzednia 1 … 29 30 31 32 33 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,951 do 2,015 z 2,197 ]

1,951

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Odemnie też ją pozdrów,może by siętak na emaila odezwała do nas co i jak u niej.

Zobacz podobne tematy :

1,952

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

dobrze że powiedziałaś koleżankom z pracy...ja zawsze im mówię o swoich problemach...one mi o swoich i wspieramy się wzajemnie...to bardzo pomaga

1,953

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Prędzej czy póżniej i tak by się dowiedziały,bo u nas w pracy to jak jedna wielka rodzina.Wszyscy,wszystko o sobie wiedzą i jest mi lżej,bo mnie wspierają w tym co robię.Nawet dzwoniła koleżanka do znajomej,co mam zrobić by uzyskać alimenty.
On czy jest samotny,teraz tak bo żył z kobietą bez ślubu,z którą ma syna,a teraz walczy o prawa do niego bo ona jest narkomanką z nieciekawą przeszłością.Wyciągnął ją z totalnego bagna i rzadnej wdzięczności za to nie miał,nawet dobrego słowa nie potrafiła mu powiedzieć.

1,954

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Wiesz kobiety są czasami dziwne...ja miałam takiego kolegę: żona od nigo odeszła (a totalna wariatka, włóczyła się po melinach, dyskotekach, pubach słowem alkoholiczka i masa facetów na boku) zostawiła mu dwie córeczki, jedna wtedy miała bodajże 4 latka a druga może dwa lub trzy...zabrał jej prawa rodzicielskie, rozwiódł się z nią...poznał fajną kobitkę, był z nią jakieś dwa lata...później pokazała się jego była i wyobraź sobie że tą fajną dziewuszkę puścił...zamieszkał z byłą żoną spowrotem...nie wiem co działo się z nim później i jak to wszystko się skończyło...facet też zgłupiał...a mówią że tylko kobity głupie

1,955

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Po prostu ją goniu kochał :)Czy tą historią próbujesz mnie przed czymś ostrzec???? Sory,że dopiero teraz odpisuję,ale rozmawialiśmy przez telefon.Oj dłuuuuugo,ale warto tongue było.A wy już widzę,że uciekłyście,jeszcze raz przepraszam.

1,956

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Kasiula...nie próbuję Cię ostrzec absolutnie...piszę tylko że czasami i kobiety są głupie tongue w końcu faceci w 99% nie wybaczają kobietom big_smile

1,957

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Cześć dziewczynki serdecznie Wam dziękuję za to,że byłyście,mogłyśmy pogadać , powygłupiać się itp.
Na jakiś Czas znikam z forum porządkować swoje sprawy...niestety nie mam siły,czasu aby teraz tu wszystko opisać.
Kasiula powodzenia w nowym uczuciu,Gonia nie załamuj sie dasz radę,
Shania jak tam łazienka skończona?
Pozdrawiam serdecznie

1,958

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

zrezygnowanaaa,nie rób nam tego,nie opuszczaj nas,razem damy radę.Co takiego się stało,że chcesz zniknąć z forum sad???

1,959 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 21:43:00)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

zrezynowana...chociaż maila napisz, co się dzieje??? kasiula ma rację...razem się podźwigniemy

kurcze...już się zdenerwowałam no...

1,960

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ja też się goniu zdenerwowałam,bo będzie mi jej brakować,mam nadzieję,że jednak się rozmyśli i zajrzy do nas.
A co tam u ciebie kochana???

1,961 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 22:01:54)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

u mnie po staremu...a jak tam Twój pocieszyciel no i jak tam niewierny...mam nadzieję że wszystko spoko big_smile

1,962

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

A co z postanowieniem u ciebie rozwodu?Składasz papiery czy nie?Niewierny nie mieszka od środy.Dziś był na trzy godziny u nas,bo taki dobroduszny się zrobił i założył mi uszczelkę w aucie.Bacznie mnie obserwował...nie wiem czemu,może myślał,ze będę chodzić przez niego załamana,a tu niespodzianka,żona w skowronkach chodzi tongue
Pocieszyciel hmmm cały czas pisze,dzwoni,rozmawiamy godzinami,trzyma mnie przy życiu.Jest mi miło,ze komuś jednak na mnie zależy i chce mnie ściągnąć do siebie,mówi,że nawet latami na mnie będzie czekał,jeśli będzie taka potrzeba bo warto.I żałuje,że przedtem dał mi odejść,ale teraz już mnie z rąk nie wypuści smile Moje dziewczynki szczęsliwe,bo więcej czasu mamy dla siebie,także powoli wraca wszystko do normy,chodzi mi o moją psychikę.

1,963 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 22:17:40)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

no to dobrze kasiula że u Ciebie wszystko idzie jak po maśle...pewnośc siebie wróciła i bardzo dobrze...a niewierny niech się zastanawia z jakiego powodu...:P i dobrze że dziewczynki szczęśliwe, one są najważniejsze

pozew mam napisany dawno...raz już składałam więc nic nie stoi na przeszkodzie go ponownie wydrkowac i posłac do Sądu...na dzień dzisiejszy na pewno tak zrobię...na razie dalej mam L4 więc muszę po powrocie do pracy wziąc zaświadczenie o zarobkach żeby podłączyc

u nas ciche dni...co mnie cholernie męczy...ale zaciskam zębiska

1,964

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Oj biedna jesteś,kurna chata,jacy faceci potrafią być beznadziejni,ale jak masz się meczyć kobieto,to składaj!!!Może się wtedy wystraszy i zmieni swoje nastawienie do życia.A właśnie jak tam rączka,lepiej???To do pozwu trzeba dołączać zaświadczenie o zarobkach??? Ja w tych sprawach to jestem naprawdę zielona.Nigdy mnie to jakoś zbytnio nie interesowało,bo nie sądziła,że będę w takiej sytuacji.
Cóż jeszcze muszę się do fryzjera wybrać,zeby się zrobić na bustwo tongue hehehe,żeby mu na gulu zagrać.Nie rozumiem co się dzieje u zrezygnowanej,nie wiesz co się u niej stało?

1,965

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

nie wiem kasiula co u zrezygnowanej...w dzień chyba wszystko było ok...widziałam że na innych wątkach się wypowiadała...

do pozwu załącza się zaświdczenie o zarobkach, akt małżeństwa i akty urodzenia dzieci (wszystko oryginały)

rączka lepiej...w tym tygodniu na cito muszę zrobic doplera (takie tam badanie żył) o ile pan doktór wykonujący się zgodzi zrobic szybciutko i inne podstawowe badania (krew, mocz)...zastrzyki w brzuch się już skończyły więc trochę odetchnęłam...jeszcze jeden lek biorę ale to jakis tam przeciwzapalny...pwoeim Ci szczerze że Ty marudzisz na swój brzuch...żeby dodac Ci otuchy napiszę że mój to jeden wielki fiolet z żółcią tongue

do fryzjera też muszę lecie...odrosty spore i grzywa odrosła...same problemy no tongue

1,966

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Mam nadzieję,że tylko jakiś dołek ją dopadł i nie napisała tego serio,bo będzie mi jej brakować,tych jej szczerych odpowiedzi i dosadnych smile stawiała mnie nimi na nogi,a sama nie chce się z nami powspierać
Co tam twój brzuszek,dobrze,że do zdrowia wracasz smile,a brzuszek się podgoi i śladu nie będzie tongue Ja chyba też się przestanę moim przejmować,bo usłyszałam ciepłe słowo na jego temat i jest mi lepiej.

1,967 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 22:49:18)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

ja mam tylko nadzieję że nie odkryła jakiś nowych portali randkowych na komputerze...ech kurde

a że brzuszek się zagoi to wiem tylko na razie strasznie boli i jest cholernie spuchnięty...wiesz u mnie w żeńskiej stronie rodziny brzuszek zawsze lekko wystawał a teraz po prostu sterczy że hoho tongue

a co tam u shani...nie pisze nic na forum...ostatnio tylko mi meila przysłała...mogłaby w końcu do nas zawitac big_smile

1,968

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ja też mam taką nadzieję,teraz mi zabiłaś klina.

1,969

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

właśnie obawiam się że dlatego jest taka wzburzona a może w rodzinie coś się wydarzyło...nie wiem...dlatego napisałam żeby chociaż maila puściła

1,970

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Każdy ma jakiś kompleks,no cóż ale najwyższa pora się z tego wyleczyć big_smile
Co u shani,dziś rozmawiałyśmy przez telefon,dzieciaczka ma chorego,a resztą niech się sama z wami podzieli,bo nie wiem czy miałaby ochotę na to,żebym ja o tym pisała.Myślę,że niedługo się odezwie smile

1,971 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 22:58:06)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

no to widzę że u niej też szczęście...jeżeli domyślam się o co chodzi...jak tak to oby tak dalej...dobrze że chociaż u Was lepiej...ja myslałam że u mnie też ku lepszemu ale nici tongue

a Ty kasiula masz telefon stacjonarny??? jak masz to wyślij malia...ja mam darmówki 24h...mogłybyśmy czsami pogadac

1,972

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Sama napisze,jak będzie chciała,ja należę do tych ludzi co trzymają język za zębami tongue
rozumiem cię goniu,że myślałaś,że wszystko się wyklaruje,ja też miałam taką głupią nadzieję,ale...jak mąż mi powiedział,że...to nie ta panienka chce być z nim tylko on z nią,to tatalnie mnie dobił :(Nie mam już czego ratować sad

1,973

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

a to dobrze że trzymasz język za zębami...:D

a ten Twój niewierny to kawał głupola...i może dobrze że nie ma już czego ratowac...życie tylko było zmarnowane...wiesz powiem Ci tylko jak moja teściowa przed smiercią postąpiła...wyrzuciła swojego męża...powiedziała że nie chce go widziec...też chciała się rozwieśc tylko mój małżonek nie chciał żeby tata odszedł z domku...dlatego moim zdaniem lepiej później niż wtedy kiedy powinien facet dodac otuchy...cały czas to widze...i cały czas się tym podpieram

1,974

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Wysłałam ci numer na maila.

1,975 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 23:14:12)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

ok kasiula...Ty jutro na 14,00 do pracy??? to jakoś w tygodniu zadzwonię żeby Ci niedzieli nie zarywac big_smile

a chyba mi się pomyliło...wieczorkiem chyba ???

1,976

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dziwię się twojemu mężowi,zresztą wszystkim facetom,że szukają wrażeń u innych kobiet,Mieć taki skarb przy sobie i szukać wrażeń.Ja mam nadzieję,że będziesz szczęśliwą kobietą,bo jesteś tego warta.Ja też przeżywałam jak mój mąż powiedział,że się wyprowadza i będzie mieszkał z nią,a teraz czuję wewnętrzy spokój i jest mi dobrze...

1,977

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

dlatego wydaje mi się że wiesz oni potrzebują na swój sposób panienek które nie interesują się domem, dziecmi i dbają tylko o siebie...dlatego staram się byc taką babą...co ma wszystko w nosie...tylko dzieci nie mogę sobie odpuścic...człowiek w brzuchu nosił tyle miesięcy...pokochał od razu...dobrze mają kobiety które to mają gdzieś (oczywiście czsami tak mi się wydaje)

1,978

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ja od niedzieli teraz nocki zaczynam od 20 godziny.

1,979 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-17 23:24:56)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

no pomyliło mi się...jutro zadzwonię jak chcesz koło 17,00 np.???

teraz lecę do sklepu po papierochy bo mi się skończyły...próbuję ograniczac palenie i kupuję mniej ale dzisiaj jakoś duuużo palę

1,980

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Hmmm to po co sobie dzieci zrobili.Dla mnie to śmieszne,mogli się wyszaleć jak dzieci nie było na świecie,a dopiero póżniej powiększać rodzinę.Na pierwszym miejscu powinno się stawiać dobro dziecka,przynajmniej takie jest moje skromne zdanie.Nie wiem im to by się przydała jakaś terapia szokowa,albo jakieś elektro wstrząsy tongue Wszystko można jakoś zorganizować,bo co...żona be bo musi się domem zająć,dziećmi i do tego dochodzi praca.Nie ma czasu nawet dla siebie,a oni biedni mają jeszcze większe wymagania...Nie no nie wieżę,oni to chyba wszyscy z kosmosu pospadali.

1,981

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

wiesz no mój był już "dojrzały" miał 24 lata jak się synek urodził...myślał że dorosły jest a tu...ja uważamze się wyszlałam...miałam 25 lat jak urodziłam pierwsze dziecko...nie powiem miałam wilele adoratorów...a wybrałam tego mojego nieszczęśnika no...:P

1,982

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dawaj do mnie,ja mam zapas,ja jeszcze bedę siedzieć.Czekam smile

1,983

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

jakbysmy mieszkały bliżej to jeszcze ze sobą bym przydźwigała jakiegoś bolsa do drinów ale niestety...za duża odległośc...żałuję sad

poczekaj jakieś 15 minut jak chcesz zaraz przylecę big_smile

1,984

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Tak już w życiu bywa,że popełniamy błędy,a póżniej żałujemy swojej decyzji.Ale jak to powiadają miłość jest ślepa i chyba jest w tym trochę racji.

1,985

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zawsze możemy wypić takiego wirtualnego drincora hehehe.Dawaj w nasze strony,to zrobimy mały zlocik i wspólnie się powspieramy tongue

1,986 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 00:00:18)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Kasiula można by było zlocik urządzic...ale biorąc pod uwagę mojego farta co do pociągów to bym mogła z jakimś trzygodzinnym opóźnieniem dojechac...w tym roku jak wracałam znad morza to wylądowalismy na bocznym torze bo jakiemuś tam co rządzi tymi szynami się tory pomyliły i wjechalismy na ten bez prądu...czekaliśmy pod warszawą jakieś półtorej godzinki zanim inny podstawili...zamiast o 12,00 w nocy a byłam po drugiej w domku hehhe

1,987

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zlocik,fajna sprawa,warto by było nad tym pomyśleć tongue Ale zawsze do nas dotrzesz,prędzej czy póżniej,bedziemy czekać tongue

1,988

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

można by pomyślec...ale może jakoś na wiosnę...teraz pora roku nie sprzyja...zimno, śnieg...a jak Ty biedaku przezyłaś ten atak zimy...u Was i na Pomorzu było najgorzej

1,989

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Jakoś przeżyłam,już powoli topnieje.Ale było kiepsko smile Brak prądu,wody,koszmar,ale u was też podobno tramwaje nie kursowały.Sorki,że musiałaś czekać,ale miałam telefon.to co palimy wirtualnego big_smile a dzieciaczki jak zdrowe,bo u nas wirus panuje.

1,990

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

OOO avartarek zmieniłaś,supcio podoba mi się,powiało tajemnicą i sexapilem big_smile

1,991 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 00:21:53)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Palimy wirtualnego...u nas to w ogóle...ja mieszkam na Bemowie, tramwaje stały tu na Bemowie pół dnia, na Woli która z Bemowem graniczy też...całe frakcje zerwane i dodatkowo tramwaje się wykolejały jeden po drugim...że już nie wspomnę o korkach...dobrze że mam L4 trochę nerw oszczędziłam...dzieciaki zdrowe...odpukac...ale już chciały na sanki i lepiły bałwana pod blokiem big_smile

co do awatarka...miałam kiedyś(jak byłam piękna i młoda) podobne z tym że czarne...sentyment pozostał ale teraz obcas więcej niż 7 cm to dla mnie zabójstwo...nogi nie chcą nosic 68/ kg. i bolą tongue

1,992

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zrozumiałe,ale dalej z ciebie fajna babeczka,więc twój chłop jest głupi,ze nie potrafi docenić takiego skarba.U mnie młodsza córa dorobiła sie zapalenia uchai oka,ale jest już oki smile tylko mała zaraza niechce mi antybiotyków jeść,bo odrazu ma odruch wymiotny.Muszę ją straszyć wtedy szpitalem hihihi.
Słyszałam w mediach co u was się wyprawiało,u nas w okolicy to przez trzy dni ludzie prądu i wody nie mieli.A powiedz mi co twój mąż teraz na to wszystko mówi,że u was taka cisza.

1,993 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 00:41:06)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Na razie nie mówi nic...ma pewni kaca moralnego i nie wie co powiedziec...ja przyjęłam taktykę nie odzywania się bo po co...znowu będzie pzrepraszał, mówił że jest głupi itd...napisałam już wczesniej że byle jaka kochanka to w tym przypadku to pestka...przynajmniej w moim przypadku

aq co do antybiotyków...powiem Ci że mój młody miał uczulenie na jeden po którym wymiotował...może Twoja córa ma i dlatego się tak zachowuje...zapalenie ucha niebezpieczne..może się powtarzac kurcze

ja słyszałam co u Was się działo...u nas to byś pikuś w porównaniu z Wami...od razu o Was myślałam czy w porządku wszystko...

a i jeszcze co do oka...moja córa miała zapalenie rogówki...przeszłam piekło w przychodni...miała skierowanie do szpitala...dwa tygodnie byłam z nią na zwolnieniu...antybiotyki itp...ale przeszło...sprawdź jej rogówki jakbyś widziała że nie ma poprawy...ona też miała po jakimś choróbsku

1,994

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Jest ok,już dupka jej odżyła.Co do wymiotów to wymiotuje jak jej się tej antybiotyk na języku zaczyna topić,ale powoli się do niego przyzwyczaja i coraz lepiej jej to idzie.
Co do kochanki to święta racja,do piet ci nie dosięga.Do dziś ta zuzia mi w głowie utkwiła hehehe
Co do odzywania się do męża to może lepiej by było powiesić białą flagę,bo jeszcze bardziej się od siebie oddalicie.

1,995 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 00:56:28)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

wiem że może lepiej by było wywiesic białą flagę ale...powoli mi wszystko się robi obojętne...to nie jest dobry znak oczywiście...tylko że ja mam dosyc walki z wiatrakami...albo w te albo w drugą stronę...pozatym mam dwoje dzieci do wychowania...ostatnie miesiące wyczerpały mnie zdrowotnie i psychicznie...jak on tego nie widzi to wielka szkoda...może własnie czas się rozstac...jestem na zakręcie i  muszę podjąc decyzję...a musi ona dla mnie byc jak najlepsza...dosyc dbania i zamartwiania się o wszystkich...a ja...ja też jestem ważna...wiesz wychodzę z założenia że jak ktoś dorosły mówi do mnie przepraszam...poprawię się bo Cię kocham to znaczy że zrozumiał swoje błędy

1,996

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Też mi się tak wydaje,że skoro słyszysz słowo przepraszam,to liczysz na to,że się ktoś zmieni.No cóż,ale ciężko mi do dziś zrozumieć męską psychikę,każdy facet jest inny.Co do decyzji,to czasem trzeba jednak być egoistą i myśleć nad swoim dobrem.Obojetność bedzie ,bo z czasem i latami,człowiek inaczej podchodzi do sprawy.

1,997 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 01:08:51)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dlatego Kasiula zaczynam byc egoistką.... śmieszy mnie to że na nk wstawia sobie moje foty...po co??? a diabli wiedzą...powiedziałam żeby je usunął...ale guzik sobie z tego robi...nie wiem co chce w ten sposób pokazac tongue wiesz może go boli go to że po akcji z panną zuzią usunęłam go z pierwszego miejsca w znajomych big_smile

1,998

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

I dobrze zrobiłaś.Nie wiem co on chce osiągnąć tymi zdjęciami,może chce pokazać,ze ma szczęśliwą rodzinę.Ale...nie o to chodzi,widzisz,ja nie mam żadnego zdjęcia mojego męża,ani z nim w swojej galerii,bo po co.A obrączki nie noszę od tego momentu,jak cała sytuacja wyszła na światło dzienne.A tak nigdy,ale to nigdy jej nie ściągałam,bo dla mnie to był symbol jedności i wierności.Na daną chwilę musisz pomyśleć o sobie i dzieciaczkach,bo one pewnie wolałyby zobaczyć szczęśliwą mamę smile A jeśli ty jesteś nieszczęśliwa to one też nie będą.

1,999

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

ja ściągnęłam Kasiula obrączkę jakieś 5 lat temu bo on przestał nosic...oczywiście miał do mnie o to pretensję, bo on może a ja nie...seksistowski chłop po prostu...

dziciaki wolą widziec szczęśliwą mamę...powiem Ci szczerze że dzisiaj uśmiałam sie z kabaretu w TV, ale tak do łez...one smiały się ze mną,szczerze...ten mój pijak smiał się razem z nami...dzieci były szczęśliwe...bo co można powiedziec one go kochają...córa nic jeszcze nie rozumie do końca ma dopiero pięc lat ale syn malat 11 wie o wiele więcej i rozumie o co chodzi...ale mam wspanialego syna...pomaga mi z córą przytula mnie, daje bezinteresownie buziaki...życie wtedy powraca w moją duszę big_smile bez tych dzieciaków nie było by mnie..ale mimo wszystko móiw do mnie czy się z tata nie rozstanę...bo on kocha tatę i chcę tatę w domu

2,000

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Znów są jakieś kłopociki z połączeniem,przed chwilą byłaś nieobecna.I stronka nie chciała mi się rozwinąć.
Takie słowa jak się słyszy to serce się kraje,biedne dzieciaczki.Ale jak tacie będzie zależało to ten kontakt z dziećmi będzie.A uśmiech,a uśmiech to ogromna różnica,bo tobie teraz potrzeba tego wewnętrznego spokoju,poczucia bezpieczeństwa.

2,001

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Ty też jesteś nieobecna, wydaje mi się że wtedy jak piszesz.

a kontakt z dziecmi to pewnie...nie chcę go ograniczac...wiem że go kochają i wiem że on kocha je...a co do mnie cóż...ja sobie poradzę...nie raz radziłam i będę...jakoś Ci podeślę jego profil na pocztę to sama zobaczysz...śmiech na sali...tylko wiesz człowiek chce żeby Cię przytulił... a tu...nic z teg...nie dośc że sam zawinił te jeszcze ma Cię gdzieś...wiesz myślę że nasz problem leży tylko i wyłącznie w jego uzależnieniu od alkoholu...to jest tak jakby nie miał żadnych emocji i uczuc...i to jest kurcze najgorsze

2,002

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

I pewnie nie widzi problemu w swoim uzależnieniu.Goniu prędzej czy pózniej przejrzy na oczy i bedzie sobie pluł w twarz.
A dzieciaczki zawsze kontakt z nim bedą miały,ale pytanie...jak jest z tobą kochasz go jeszcze???
Mój znajomy z pracy jest pod 50 pił codziennie,poddał się leczeniu i całkiem inny z niego człowiek.A dziś mówi,że był głupi i dobrze,że się opamiętał.

2,003

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Kasiula..pewnie że kocham...leczył się teraz dwa miesiące....było dobrze...i guzik nic nie wyszło...co prawda popił trzy dni...ale nie rozmawiamy juz na ten temat...tzn.ja nie się nie odzywam on też nie

2,004

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

To sam przerwał leczenie???
Jeśli kochasz,to wiesz,ze jeszcze trudniej ci bedzie się z nim rozstać...niestety sad
Ale może jakby mu przyszedł pozew do domu,to facet by się otrząsnął.Wysłałaś mi linka jego na nk?

2,005

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

wysłałam Ci linka...nie przerwał leczenia tzn tak mi się wydaje...po prostu zwyciężył alkohol i "przyjaciele"...na AA można chodzic nawet pod wpływem alkoholu...może tak mocno pijany nie był i w piatek poszedł...ja powinnam pójśc z nim ale nie poszłam...pozew już raz przyszedł i dlatego poszedł na leczenie

2,006

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

A wiesz chociaż skąd sie wzioł jego problem z alkoholem,bo takie rzeczy nie dzieją się niestety bez przyczyny.Mój ojciec też popadł w problemy alkoholowe,bo założył własny interes i mu nie poszło i wiesz jak się to dla niego skończyło wylądował w psychiatryku,poddał się leczeniu.Dziś to całkiem inny człowiek,ale do dziś pamietam jak podniósł rekę na moją siostrę jak schowałyśmy mu butelkę,co nigdy nas nie uderzył.Musisz dać kopa mężowi,bo jemu chyba to bardzo potrzebne!!!!

2,007

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

a to wiem skąd mu się wzięło...mój teśc jest alkoholikiem...teraz po śmierci mojej teściowej totalnym...z domu robi melinę...jeździmy tam i sprzątamy żeby lokalu nie stracic...mówię Ci to wszystko przybrało zły obrót jak umarła moja teściowa...temu mojemu też właśnie się w głowie pokręciło wtedy...miesiąc po smierci matki znalazł tą zuzię...co prawda jak chowam butelke to mnie po głowie nie wali ale mimo wszystko dzieci widzą całą sytuację

2,008

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Wiesz co ja jestem tego zdania,ze niestety alkohol nie rozwiąże naszych problemów.Są na to inne sposoby typu rozmowia,czy terapia.No właśnie a co z terapią bo jakoś miałaś ustalony termin???

2,009 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 02:26:09)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

ja mam ale normalnego psychologa na 29,10...a chodziłam z nim do poradni dla uzależnionych jako wspóluzalezniona...wiesz chciałam mu pomóc i dlatego poszłam...w związku z tym że on pije to ja jestem jakby wspólalkoholikiem...tego psychologa wziełam sobie dodatkowo

ja jestem tego samego zdania co Ty...ale do niektórych to nie trafia

2,010

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Terapia dobra sprawa,sama powinnam sie też wybrać.Wysłałam ci maila.

2,011 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-18 02:30:50)

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

terapia jest super...dlatego jeszcze zapisałam się do psychologa...pomaga Ci nawet w codziennym życiu...psychologowie są bardzo przyjaźni i nie skazują na miano gorszego

odpisałam Ci kochana

2,012

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

To może i ja skorzystam,by się uporać sama ze sobą.  smile

2,013

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

jak najbardziej kasiula skorzystaj, nic Cię to nie kosztuje...ewentualnie poczekasz jakieś trzy tygodnie ale po naszych przejściach wytrzymasz...idę spac...powoli...już wszyyscy posnęli a ja jeszcze siedzę..od rana będzie gwar...dzieciaki pewni wstaną koło 8,00...do jutra Kasiula...jakby co to jutro się odezwę

2,014

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Dobranoc,ja też mykam.

2,015

Odp: Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Witajcie dawno mnie nie było ale miałam wiele na głowie i to dosłownie ale od początku, więc z mężem zawarliśmy rozejm dla dobra syna i zaczęliśmy normalnie rozmawiać aż tak normalnie że w zeszłą sobte zaprosił mnie na dyskotekę pomyślałam czemu nie w końcu on płaci a ja sobie potańczę smile bawiłam się super mimo że to ja byłam kierowcą poszliśmy sami i o dziwo okazało się że mąż się wyrobił przy swoich panienkach i przetańczyliśmy razem całą noc niestety w drodze powrotnej wpadłam w poślizg i zaliczyliśmy dachowanie 3 fikołki auto w kasacji a my wyszliśmy z tego z paroma siniakami ale wypadek wyglądał strasznie i wszyscy mówią że bóg nad nami czuwał, metr dalej była rzeka więc na prawdę mieliśmy farta . Miną tydzień  a my mamy lepsze stosunki nie zmieniliśmy zdania co do separacji ale po wypadku pomyślałam że wiem że on się mną bawi że zdradza i źle traktuje ale widocznie może miało to dać nam do myślenia rozmawiałam z nim o tym powiedział że to przemyśli no zobaczymy na razie jest w miarę ok . Dziś mały ma urodziny i tak latam przy garach a mąż zaczął prace przy domu wylewki ociepleni nie wiem co z tego będzie ale w sobote byłam bliżej boga niż kiedykolwiek a to zmienia pogląd na życie.

Posty [ 1,951 do 2,015 z 2,197 ]

Strony Poprzednia 1 … 29 30 31 32 33 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa wsparcia dla zdradzonych i zdradzanych-pogaduchy:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024