witam panie tak ganiam po tych stronach(śledze) czytam jak do siebie piszecie to naprawde miłe,zalogowałam się niedawno żeby dowiedzieć się więcej co czują zdradz....kobiety i już kompletnie jestem skołowana,bo mnie jest ciężko przełamać się i tak jednym haustem wyrzucić z siebie to co przerzywam,może trocho wyolbrzymiam wszystko co mi się przytrafiło kiedy czytam co spotkało was.......tak czy siak....poczułam do was wielką sympatję...pozdrawiam;>
1,886 2009-10-14 20:04:08
1,887 2009-10-14 20:08:11 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 20:12:46)
hej sabina zbieraj mysli i dawaj co Ci lezy na serduchu))))))))))))))))))
Gonia czy ja dobrze czytam...co sie dzieje ?
Alo jesteście czy nie bo zaraz zmykam ogladać Dr hausa..........
1,888 2009-10-14 20:22:17
....co mi leży...to jemu nie stoi....hehehe...(żart)...mój mąż od niedawna często wyjeżdża taka praca,ok rozumiałam to i pogodziłam się z naszymi rozłąkami,bo wiedziałam że to tylko przez kilka mięsięcy,a pieniążki z tego bardzo potrzebne,bo głównie chodziło o zarobienie kast....po dwóch miesiącach szperałam troche w kompie po jego dwu dniowej wizycie w domu,bo coś czesto biegał do kompa.....i co odkryłam strone z randkami dla dorosłych,a że znałam jego hasła więc weszłam i bomba.......pisał do tylu pań i chciał się spotkać że szok.....przypuszczam że pisał aż do tylu z nadzieją że jakaś się zgodzi,oczywiście podał inne województwo itd.....potem zaczełam składać sobie wszystkie fakty w całość,czyli pokasowane połączenia w komurce,brak sms,a zawsze było ich tyle że nie wnikał.Fizycznie nie złapałam go i nie wiem czy już był z inną.....
1,889 2009-10-14 20:26:01 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 20:27:46)
kolejny kretyn,który mysli ,że sie nie wyda...............z tego co napisałaś raczej nie ma sie co łudzić,ze sie nie spotkał...masz mozliwość ściągnięcia bilingu-miałabys potwierdzenie.
Podrukuj sobie wszystko i jak sie tylko w domku pokaże usadź jego dupke na twarda podłoge i zapytaj wprost.
1,890 2009-10-14 20:27:28
zawsze udają kochana...udają że są nieszczęśliwi i niekochani...że żona do tylko do puszczenia z dymem...
zrezygnowana...mój się poddał,,,od wczoraj walczy z alkoholem
1,891 2009-10-14 20:29:16 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 20:31:21)
Jak się zacznie wypierać, a na bank to zrobi to rzuc mu wydruki w twarz i czekaj na reakcję.
Gonia ,ale czemu stres czy co?Ostatnio wspominałaś,że Cie dręczyły mysli o jego pani-może dałas mu popalic i facet z bezsilności?
1,892 2009-10-14 20:32:33 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:33:01)
a cholera wie co??? mamy takich wspaniałych sąsiadów...poległ w walce z nimi...przegrałam z alkoholem...kochanki w tej walce to pikuś
1,893 2009-10-14 20:35:38
Gonia , a może bierz go za szmaty na izbe wytrzeźwień...tyle juz daliście rade............
1,894 2009-10-14 20:37:03 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:38:05)
izba była nie raz grana...tylko koszty dochodzą...tyle to ja dałam radę nie on...poszło dwa miesiące...kurde
pozatym on jest cukrzykiem więc niechętnie go widzą na izbie a ponadto przecież awantur nie robi
1,895 2009-10-14 20:38:42
To może terapia wstrząsowa spakuj go i wystaw za drzwi?
1,896 2009-10-14 20:40:02
też przerabialiśmy...trochę pozew rozwodowy pomógł..najchętniej to sąsiadów bym eksmitowała...mówię Ci dzwonią ile bądź a on poleciał
1,897 2009-10-14 20:41:46 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 20:43:41)
No z tym bedzie gorzej raczej ich nie wywalisz...a leczyc sie nie chce?
Poczekaj az bedzie mozna z nim pogadac rzeczowo,konkretnie...postaw ultimatum albo leczenie albo rozwód bo masz dość.
1,898 2009-10-14 20:43:20 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:44:50)
raczej nie...wiesz nie ma co na kogoś zwalac...ale po prostu szlag mnie trafia...
mój nie pił dwa miesiące...na terapię chodzilismy...ja jako współuzalezniona i nic z tego nie wynikł
1,899 2009-10-14 20:45:43 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 20:48:28)
Gonia skup sie na swojej obronie ,nie zawal tego dla faceta...stawiaj ultimatum,pakuj go.Wymień zamki i czekaj.
Jak sam sie nie ogarnie ......ile możesz go prowadzic za rękę,masz dwójke dzieci nie trójkę!
łatwo mi mówić wiem i przepraszam,ale cały czas myslałaś za niego i o nim.Teraz mysl juz o sobie ,masz małe dzieciaczki,prace licencjacka.
1,900 2009-10-14 20:48:32 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:50:17)
to o czym piszesz było przerabiane...przecież ta jego baba...wykrętem dla niego był alkohol...co go oczywiście nie usprawiedliwia
własnie wydawało mi się że się ogarnął...już było dobrze...ale wie czego się spodziewac...pozew już raz złożyłam...wycofałam bo zaczął się leczyc i sam wyraził chęc leczenia
dlatego szlag mnie trafia że dałam się nabrac i jeszcze chciałam mu pomóc...dlatego chodziłam na terapię z nim
1,901 2009-10-14 20:50:45
To nie tak.....może myslał,że jest silny?
1,902 2009-10-14 20:53:59 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:55:25)
a kurcze nie wiem co on sobie myślał...wiem że ja sie staram a on po prostu w pewnym momencie sprowadza mnie do dołu...nie chcę go znowu usprawiedliwiac...to co się stało z tamtą "panią" stało się miesiąc po tym jak zmarła jego mama...usprawiedliwiłam go...że matka mu zmarła że się pogubił...najgorsze jest to że walczę z wiatrakami...on mnie przeprasza a na drugi dzień robi to samo
chyba już nie chcę byc jakimś don kichotem...tylko najgorsze jest to że go kocham...chyba za mocno...i to jest mój problem
1,903 2009-10-14 20:57:26 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 21:00:41)
To może pisze- moze bo pojęcia tak szczerze nie mam jakie inne moze byc rozwiazanie...ale pokaz mu ,ze masz juz w nosie to wszystko.Spakuj go,zajmij sie Waszą trójka ,dzieciaczki potrzebuja Cie bardziej niz on.
1,904 2009-10-14 20:58:30 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 20:59:15)
właśnie to robię...nie interesują mnie jego wyjścia...co robi w tym czasie...zajmuję się sobą...tylko wiesz to boli
wrócę za jakieś 10 minutek...dzieciaki kąpię
1,905 2009-10-14 21:03:12 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 21:05:38)
Jasne ,ze boli bo Ty sie poswiecasz ,tracisz czas na terapie , a on wszystko ma gdzieś.
Goniu nie masz na chwilke obecna innego wyjścia...ostro i stanowczo postaw warunek.
Nie mozesz go ciagle pilnowac,kontrolować.
1,906 2009-10-14 21:13:16 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 21:16:45)
widzisz zrezygnowana...nie boli że poświęcam na to wszytsko czas...problem tkwi w tym że w tym momencie nie czuję się kochana...kontolowac się go nie staram nie chcę go zniechęcac
pozatym nie wiem dlaczego on to robi nie potrafię tego zrozumiec...wiem jeszcze jedno jak na ironię dzieciaki za nim szleją bo męzem jest może do niczego ale ojcem wspaniałym
ale potrzebuję ciepła i zainteresowania...może nie jestem nad wymiar atrakcyjna ale...jestem kobitą!
1,907 2009-10-14 21:20:11 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 21:22:24)
Przestań z ta atrakcyjnościa przerabiałysmy juz to Angelina hihi pamietasz.
To co planujesz? Dac mu szanse kolejna?Przyjąć go i zaczekać aż sam zmądrzeje?
Tak sobie pomyslałam,a może jakieś zajęcie remont..tak żeby nie miał szans na wyjście,na picie...
1,908 2009-10-14 21:22:19 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 21:24:13)
na chwilę obecną wnoszę pozew..wolę byc samotna... czy on zmądrzeje??? chyba nie...mam tylko nadzieję że za mną zatęskni
boję się jeszcze tego że pójdzie na dno...ale to już chyba nie mój problem ...za duzo wybaczyłam...chciałam byc tylko kochana...problem tkwi w tym że nie potrafię zapomnie tych wspomnień przed i po...bardzo cholera przykre
zrezygnowana...on przecież pracuje w domu...nawet w nocy...
1,909 2009-10-14 21:24:06
Goniu rozwód to juz będzie gwóźdź ....póki co może postrasz go,wywal ?
1,910 2009-10-14 21:25:56 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 21:28:08)
to będzie gwóźdź...ale chyba nie mam wyjścia...jeżeli tak dalej będzie to ja się wykończę...przez niego
te całe moje problemy zdrowotne...to jest wynik moich stresów w przeciągu ostatnich miesięcy...wiesz zawsze uważałam się za osobę odpowrną psychiczną...ale widocznie jestem nadwrażliwa
1,911 2009-10-14 21:27:22 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-14 21:30:49)
To nie ma innego wyjścia.Uswiadom go ,że składasz pozew nieodwołalnie i zobaczysz.
Twoje zdrowie wazniejsze,ale nie zrezygnuj z terapii tam masz kompetentne osoby,które pomoga Ci przez to wszystko przejść krok po kroku.
1,912 2009-10-14 21:29:10 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 21:30:30)
nawet mu o tym nie powiem że składam...znowu się bedzie zaklinał...przyjdzie pozew to zobaczymy jak na sprawie się zachowa
nie zrezygnuję z terapii...mało tego zapisałam się jeszcze do psychologa na 29.10. ...nie zamierzam się poddac...mam dzieciaczki
1,913 2009-10-14 21:32:43
Przez te pogode zrywa mi ciagle połączenie.
Masz fajne dzieciaczki,prace ,studia i TYLKO 36 lat )))))))))))))))))))
1,914 2009-10-14 21:34:19 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-14 21:36:04)
a tam studia...został jeszcze semestr... na chwilę obecną się nie wybieram dalej więc sobie poradzę...a moje lata...powiem Ci szczerze że czuję się na jakieś 80 ![]()
powiem Ci jeszcze anegdotkę...jak poszłam do chirurga to kazał mi pokazac nogę...powiedział że z ręką to rzadko są problemy...jestem ewenemetem ![]()
1,915 2009-10-14 22:20:40
Witajcie dziewczynki,shania widzę,że wkońcu komp wrócił z naprawy
Co tam u ciebie kochana???
Witaj sabina cieszę się,że do nas dołączyłaś,a facet napewno będzie się wszystkiego wypierał,oni tak już mają.Ludzie po co się wogóle żenić,jak póżniej takie numery...
Gonia widzę,że u ciebie też się dzieje i zastanawiasz się nad rozwodem.Ja wczoraj powiedziałam mężusiowi,że skoro powiedział A to trzeba powiedzieć i B,więc zapytałam kiedy jedziemy składać papiery rozwodowe.Ja nie mam zamiaru by on mieszkał sobie z kochanicą a ja beż rozwodu
Dla mnie to chory układ.
Sory,że tak póżno do was zajrzałam,ale musiałam odrzucić sobie śnieg przed domem,bo tak mnie zasypało,że nawet nie miałam jak z pracy wiechać na podwórko
Ufff ale miałam zaprawę ![]()
zrezygnowanaaa a co tam u ciebie kochana.Nie masażyk nie umówiony,bluzeczka też jeszcze nie kupiona,bo nawet nie mam czasu się wyrwać z domu,bo ciągle coś do załatwienia.Ale samopoczucie powoli wraca do normy,zresztą mam jakąś dziwną huśtawkę nastrojów.Raz się śmieję,a za chwilę mam totalnego doła
ale może wkońcu wyjdę z tego...
1,916 2009-10-15 08:27:02
A co tu takie pustki??? Ja tak na chwilkę wpadłam bo nie ma u nas ani wody,ani światła,więc nie wiem ile mi bateria w laptopie pociągnie,a was nie widać
Wstawać śpioszki ![]()
1,917 2009-10-15 15:24:51 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-15 22:52:52)
Goniu strasznie przepraszam,że Cie wieczorkiem w pól słowa zostawiłam,ale ten wiatr zerwał mi połączenie.
Kasiula super twardzielu tak trzymaj))))
Alo dziewczynki spicie?
Sabina jak tam na froncie?Plan obmyślony ?
1,918 2009-10-15 23:16:51
Witaj zrezygnowanaaa,a co ty sie tak na wieczorki przeżuciłaś.Ja nie śpię,tylko mam trochę zaległości do zrobienia
Dziś mega fajnie się czuję,szczęście się do mnie chyba wreszcie uśmiechnęło ![]()
1,919 2009-10-15 23:20:25 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-15 23:21:28)
Czyżby była jakaś przyczyna Twojego szczęścia?
W dzień mam za duzo na głowie ostatnio i jestem z doskoku, a wieczorkiem mam cisze i spokój)))
1,920 2009-10-15 23:30:30
Wiesz co dowiedziałam się,że komus na mnie zależy i mnie kocha.Moja pierwsza miłość się do mnie odezwała jak dowiedziała się,że u mnie się wszystko sypło.Powiedział mi,że nadal mnie kocha,a jakie to dowartościowujące, wiesz że komuś na tobie zależy
Dzwoni po pięć razy dziennie do mnie,pisze czułe słówka,a tego mi bardzo brakowało.
Myślałam kochana,że wieczorki spędzasz w towarzystwie męża i dlatego cię wtedy nie ma.
1,921 2009-10-15 23:33:11 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-15 23:37:47)
No to super biegne po lampke wina żeby uczcić)))))))))))))
A co tam korzystaj z życia ,tylko obys mylnie nie lokowała swojego zainteresowania.
Twój małżonek chyba szału dostanie,że juz o nim zapomniałaś hihi
Co z rozwodem faktycznie składasz papiery?
1,922 2009-10-16 00:09:26
Myślę,że wszystko prowadzi ku temu,że je złożymy.Już drugi dzień mieszka na nowym mieszkanku.Przywiózł mi dziś kasę na dzieci jak byłam w pracy i wogóle się z nim nie widziałam,tylko zadzwonił
Twój małżonek chyba szału dostanie,że juz o nim zapomniałaś hihi-niewiem czy tak szału dostanie skoro twierdzi,że jego uczucie się do mnie wypaliło,ale....on zawsze był zazdrosny o mojego pierwszego ![]()
Co do zainteresowania,ja zawsze byłam zainteresowana moim pierwszym,ale to go u mnie zgubiło,że lubiał często po alkohol siegać,ale się podobno zmienił,bo cały czas utrzymuję kontakt z jego siostrą :)On sam też mnie o tym zapewnia ![]()
Wiesz co mój mąz mnie wbił w takie kompleksy,ze już nigdy nie znajdę fajnego faceta a tu ot co jednak komuś nadal na mnie zależy i to jest bardzo miłe.Niewiem czy dobrze robię,robiąc jakiekolwiek sobie nadzieję,ale....z moim mężem już życia chyba nie będę miała i napewno tego zaufania juz nie będzie
Zaczęłam się uśmiechać,a to się chyba w tym wszystkim liczy.Czas pokaże,a jak to mówią stara miłość nie rdzewieje,a my...nie mieliśmy ze sobą kontaktu przez 9 lat mojego małżeństwa,bo on nie chciał wchodzić mi w drogę
bo myślał,że jestem szczęśliwa.
1,923 2009-10-16 08:34:15 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 08:35:30)
Kompleksy chowaj do szafy ciesz sie zyciem. Juz dość sie napłakałaś.
Trzymam kciuki,żeby Ci sie udało.
Najważniejsze,że znowu sie uśmiechasz,to juz dobry poczatek))))
A Twojego męża trafi szlak bo wiesz jak mawiają ..pies ogrodnika,męska duma...myslał osioł pewnie,że ciągle będziesz popłakiwała .
Swoja droga ciekawe kiedy mu sie znudzi,kiedy ponownie go przerośnie życie rodzinne,obowiązki.Teraz sie facet dorobił alimenty na dwa domy hihi.
1,924 2009-10-16 20:05:42
Witajcie koleżanki...Kasiula widzę że do Ciebie się szczęście uśmiecha i bardzo dobrze...nie zmarnuj okazji...jeżeli czujesz że z mężem nie da rady to nie oglądaj się za siebie ![]()
Zrezygnowana...u mnie dzisiaj cały dzień nie było netu...Warszawę też dopadło niestety
1,925 2009-10-16 20:13:24 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 20:15:00)
Fajnie,że jesteś juz myslałam,że doła załapałaś.
A jak sytuacja na dzień dzisiejszy?
1,926 2009-10-16 20:14:44
doła mam ale da się przeżyć ![]()
1,927 2009-10-16 20:16:08
Podaj mi ten spis żebym zdążyła Ci coś podesłać bo zaraz koniec października.
1,928 2009-10-16 20:18:12
kurka...na śmierć zapomniałam...jutro na bank Ci prześlę
1,929 2009-10-16 20:19:09
Ludzik nadal nie ma żadnej odpowiedzi buuuuuuuuuuuuuuu
1,930 2009-10-16 20:21:03
Kurcze nieźle ją ukarali...kara długa i uciążliwa...a shania znowu zaniemówiła ![]()
1,931 2009-10-16 20:22:59
No ,ale zalogowała sie na innym forum hihi takie jazdy,że szok gdybys widziała te wypowiedzi i żadnego bana nic...............
No shania zapracowana,a Kasiula szczęśliwa hihi
1,932 2009-10-16 20:24:13
nie wiem czy byłaś kiedyś na "kafeterii"...koniec świata co tam się dzieje...chamstwo niesamowite
1,933 2009-10-16 20:27:14
hihi ,ale z jednej strony ok bez ogródek piszesz jak widzisz sytuacje, bez żadnych "zmiekczaczy"
1,934 2009-10-16 20:29:27
z jednej strony tak...ale z drugiej co poniektórzy moglibybyć delikatniejsi...jest właśnie taki wątek o kochanicach...co one tam wypisują... włosy dęba na głowie stają normalnie ![]()
1,935 2009-10-16 20:32:24
Ja juz takich nie czytam, dla mnie to zupełnie inna bajka,inne wartości itp
1,936 2009-10-16 20:33:35
masz rację...tam można kupę nerw zjeść przez samo czytanie...
nie doczytałam...wcześniej pytałaś jak na froncie...cóż leży i zdycha...nie rozmawiamy ze sobą...ot cisza
1,937 2009-10-16 20:35:24
A jak twoja łapka?
1,938 2009-10-16 20:38:05
moja łapka pobolewa jeszcze trochę...dzisiaj byłam na kontroli...dostałam skierowanie na doplera i zobaczymy co dalej...ale słaba jestem bardzo...wory pod oczami mam takie że kremy nie pomagają, dużo śpię...wyglądam jak jakaś kobita z melinki ![]()
1,939 2009-10-16 20:41:47
hihi no nie dziwne jak jestes cała obolała...zaraz będę ide na kolacyjke bo zgłodniałam...
1,940 2009-10-16 20:42:21
ja zaraz dzieciaki kładę...będziesz później ?
1,941 2009-10-16 21:52:50
Hej,hej kobitki,shania znów chyba zabiegana,miała być wczoraj na gg,ale jej nie było
no cóż teraz kobieta pracująca
Gonia będzie oki,widzę,że powoli wracasz do zdrowia,cieszę się niesamowicie.I będę brać bo mężuś położył na mnie lachę.Powiedział mi coś co mnie zabolało,że to nie ona chce być z nim,tylko on z nią,więc co tu ratować???
zrezygnowanaaa on o niczym nie wie,nie wie że mam jakikolwiek kontakt z moją pierwszą miłością.To co napisałaś z tym psem ogrodnika to fakt,te ich męskie ego.Ja chyba staję na własnych nogach,bo komuś na mnie zależy.Co do alimentów to masz rację w poniedziałek jadę do sądu,by je złożyć,bo jak narazie daje pieniązki na utrzymanie dzieci,a póżniej kto wie jak będzie.
Dziś miałam ciężki dzień,za dużo wrażeń,wreszcie zdobyłam się na odwagę...Powiedziałam moim koleżanką z pracy co się dzieje w moim małżeństwie.Płakałam,ale zrobiło mi się lżej na sercu,a one mnie wsparły i powiedziały,ze dobrze zrobiłam.I jeszcze coś się dowiedziałam,że moja koleżanka z pracy też kiedyś była w podobnej sytuacji,a kobieta jest teraz przed piędziesiątką.doradziła mi co będzie najlepszym rozwiązaniem dla mnie na daną chwilę.Więc mi troszkę lepiej,bo ona wie jak ja się czuję
bo nikt cię tak nie zrozumie,jak sam tego nie doświadczy.Ale jest oki,on mnie wspiera,dzwoni po pięć razy dziennie,pisze i nawet jak mu powiedziałam o moim kompleksie z moim brzuchem,to powiedział,że głuptas ze mnie.A co do sexu,że dla niego najważniejsze jest te poczucie bliskości,nie sex.Tak szczerze to my nigdy nie kochaliśmy się ze sobą,bo jak już do tego miało dojść,to płakaliśmy oboje
Nie wiem co mi zgotuje los ale jak nie zaryzykuję to mogę to stracić.Wiem,że on mi jest w stanie zagwarantować te poczucie bezpieczeństwa,ale....nie mogę powiedzieć,że kocham bo moje uczucia są mieszane.Ojej ale się rozpisałam,ale ....znów mam tą nadzieję,że mogę być znów szczęśliwa,a on powiedział mi,że już mi nie pozwoli odejść.Miłe prawda
????
1,942 2009-10-16 22:09:26
Kasiula nawet nie wiesz jak sie cieszę.......strasznie!!!!!!!!!!!!!!!!
1,943 2009-10-16 22:10:19 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-16 22:12:44)
widzę że wróciła Ci siła do życia...to bardzo dobrze że masz wsparcie w innym facecie...a temu mężusiowi to powodzenia życzę...jak go lepiej pozna kochanica to może też będzie miała go w nosie...tego mu życzę ![]()
1,944 2009-10-16 22:11:42 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 22:13:23)
Chociaż jedne wieści dobre hihi
Pozdrowienia od ludzika wlaśnie jest na gg
1,945 2009-10-16 22:13:14 Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-10-16 22:14:02)
zgadza się...od razu humor się poprawia
ludzika też pozdrów...może niech się do nas zapisze znowu pod innym nickiem ???
1,946 2009-10-16 22:15:42
Nie da rady nick przypisany do IP kompa
1,947 2009-10-16 22:16:25
o kurczaki...to nie ma wyjścia...musi uderzyć w skruchę ![]()
1,948 2009-10-16 22:16:35
Dzięki dziewczyny,mówię wam fantastycznie się czuję,te telefony,miłe słowa itp....Może wkońcu moje życie się odmieni ![]()
1,949 2009-10-16 22:17:45
Ile trzeba sie wycierpiec żeby znowu byc szczęsliwym???
1,950 2009-10-16 22:18:02
na pewno odmieni Kasiula...wsparcie innego mężczyzny wiele daje na pewno...przynajmniej wiesz że jemu na Tobie zależy...
a on jest samotny???