netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradziłem-dylemat co dalej

162 odpowiedzi17 437 wyświetleńzałożony przez harry harry, 19.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem-dylemat co dalej

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 163 z 163 ]

131 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-04-25 14:44:24)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
REA_lna napisał/a:

O kim Ty to piszesz ? Przecież autor nic nie mówi, że kręcą go prostytutki! Nic też w swoim poście nie wspomina, że kręci go przygodny seks ? Skąd pomysł że on się puszcza a w domu ma kobietę ?
Chyba zgubił ci się wątek i  wymyślasz jakieś bzdety!

A wiec skoro go nie kreca ssaki leśne i przygodny seks to skad sie wzial ten epizod?
Czlowiek nie zwierze, ma wolna wole i powinien miec hamulce.

132

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Dunkis napisał/a:

Gdyby babcia miała wąsy ...
Mylisz się w całej rozciągłości swojej wypowiedzi.
Ludzie mają potrzeby, marzenia, uczucia - ich niezaspokojenie, w zancznej mierze prowadzi do braku poczucia szczęścia. To jest przyczyna. Spłycasz temat pisząc że tłumaczę zachowanie autora brakiem komunikacji. Komunikacja to środek do tego by partner dowiedział się o tych potrzebach i w mirę mozliwości i miłości dawał poczucie spełnienia w tych sferach. Miłość fizyczna to tylko emanacja wenętrza. Wielokrotnie dowodzono, że seks dzieje się tak naprawdę w głowie. Mężczyźni i samce mają instynkty, mające za zadanie przedłużenie gatunku - to podstawy biologii, i nie da się tego wyprzeć. I bądźmy szczerzy z uwagi na to że są gusta i guściki to nie jest tak, że mężczyźni pożądają pięknych kobiet. Mężczyźni pożądają kobiet, które są dla nich atrakcyjne, idzi to w parze z urodą, ale nie w spoób jaki opisałaś. Gdyby tak było, większość kobiet by nie miała partnerów. To nie charakter, ani broń boże honor decyduje o tym czy mężczyzna zdradzi. Honor czy charakter prędzej zadecyduje o tym, czy facet jeśli w swoim związku nie jest szczęśliwy pójdzie na lewiznę, czy najpierw się rozstanie i legalnie to zrobi z laskę po rozstaniu. Natomiast porównywanie, pomysłu laski obcemu facetowi z powodu braków rozmowy, z kurewkę która w ten sposób zarabia, jest raczej chybione. Prędzej bym zrozumiał gdybys napisała, że nie wpadłaś na to by obcy facet Ci dogodził. Pozatym są kobiety, które idą z facetami do łóżka tylko dla tego by zobaczyć jak może być z inny. Bo nigdy innego poza mężem nie miały cyyyyt.... ostatniego zdania nie komentuj.

Wszystko spoko, tylko jak to odnieść do dylematu autora wątku? Bo czym głębiej w te dywagacje, tym bardziej rozmywa się zasadnicza kwestia: zdradził i co dalej?

133

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
REA_lna napisał/a:

O kim Ty to piszesz ? Przecież autor nic nie mówi, że kręcą go prostytutki! Nic też w swoim poście nie wspomina, że kręci go przygodny seks ? Skąd pomysł że on się puszcza a w domu ma kobietę ?
Chyba zgubił ci się wątek i  wymyślasz jakieś bzdety!

"Dla mnie te całe oparcie, pomoc, zainteresowanie jest niczym jeśli facet nie potrafi utrzymać ptaszka w spodniach."

Jak widać w Twoim życiu sex jest najważniejszy. Ale nie dla wszystkich kobiet tak jest. Mężczyzna, chłopak czy mąż ma coś więcej niż tylko ptaszka w spodniach. Są inne o wiele ważniejsze wartości w życiu.

Kobieto a Ty czytać umiesz?? o czym jest ten post?? wlasnie o tym, że puścił się z prostytutką, więc chyba jednak go kręcą... tak go kręcą, że aż musiał się do niej wrócił...  dla mnie seks najważniejszy?? hmm dla mnie najważniejsza jest miłość, lojalność, oddanie, szacunek, wierność a zdrada temu wszystkiemu zaprzecza. Chyba po to ludzie dobierają się w pary, żeby seks był dopełnieniem ich miłości, żeby był zarezerwowany tylko dla nich. No chyba, że Ty swoim mężem co noc wymieniasz się z sąsiadkami, bo przecież dla Ciebie są w życiu inne dużo ważniejsze wartości... Ja z alfonsem nie mam zamiaru się zadawać. Ode mnie oczekuje się wierności, więc ja też mam prawo jej oczekiwać.

134

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Elle88 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Gdyby babcia miała wąsy ...
Mylisz się w całej rozciągłości swojej wypowiedzi.
Ludzie mają potrzeby, marzenia, uczucia - ich niezaspokojenie, w zancznej mierze prowadzi do braku poczucia szczęścia. To jest przyczyna. Spłycasz temat pisząc że tłumaczę zachowanie autora brakiem komunikacji. Komunikacja to środek do tego by partner dowiedział się o tych potrzebach i w mirę mozliwości i miłości dawał poczucie spełnienia w tych sferach. Miłość fizyczna to tylko emanacja wenętrza. Wielokrotnie dowodzono, że seks dzieje się tak naprawdę w głowie. Mężczyźni i samce mają instynkty, mające za zadanie przedłużenie gatunku - to podstawy biologii, i nie da się tego wyprzeć. I bądźmy szczerzy z uwagi na to że są gusta i guściki to nie jest tak, że mężczyźni pożądają pięknych kobiet. Mężczyźni pożądają kobiet, które są dla nich atrakcyjne, idzi to w parze z urodą, ale nie w spoób jaki opisałaś. Gdyby tak było, większość kobiet by nie miała partnerów. To nie charakter, ani broń boże honor decyduje o tym czy mężczyzna zdradzi. Honor czy charakter prędzej zadecyduje o tym, czy facet jeśli w swoim związku nie jest szczęśliwy pójdzie na lewiznę, czy najpierw się rozstanie i legalnie to zrobi z laskę po rozstaniu. Natomiast porównywanie, pomysłu laski obcemu facetowi z powodu braków rozmowy, z kurewkę która w ten sposób zarabia, jest raczej chybione. Prędzej bym zrozumiał gdybys napisała, że nie wpadłaś na to by obcy facet Ci dogodził. Pozatym są kobiety, które idą z facetami do łóżka tylko dla tego by zobaczyć jak może być z inny. Bo nigdy innego poza mężem nie miały cyyyyt.... ostatniego zdania nie komentuj.

Wszystko spoko, tylko jak to odnieść do dylematu autora wątku? Bo czym głębiej w te dywagacje, tym bardziej rozmywa się zasadnicza kwestia: zdradził i co dalej?

Jak to co? To co mu sumienie podpowiada i wziąć za to odpowiedzialność.

135

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
mmm.malinowska napisał/a:
REA_lna napisał/a:

O kim Ty to piszesz ? Przecież autor nic nie mówi, że kręcą go prostytutki! Nic też w swoim poście nie wspomina, że kręci go przygodny seks ? Skąd pomysł że on się puszcza a w domu ma kobietę ?
Chyba zgubił ci się wątek i  wymyślasz jakieś bzdety!

"Dla mnie te całe oparcie, pomoc, zainteresowanie jest niczym jeśli facet nie potrafi utrzymać ptaszka w spodniach."

Jak widać w Twoim życiu sex jest najważniejszy. Ale nie dla wszystkich kobiet tak jest. Mężczyzna, chłopak czy mąż ma coś więcej niż tylko ptaszka w spodniach. Są inne o wiele ważniejsze wartości w życiu.

Kobieto a Ty czytać umiesz?? o czym jest ten post?? wlasnie o tym, że puścił się z prostytutką, więc chyba jednak go kręcą... tak go kręcą, że aż musiał się do niej wrócił...  dla mnie seks najważniejszy?? hmm dla mnie najważniejsza jest miłość, lojalność, oddanie, szacunek, wierność a zdrada temu wszystkiemu zaprzecza. Chyba po to ludzie dobierają się w pary, żeby seks był dopełnieniem ich miłości, żeby był zarezerwowany tylko dla nich. No chyba, że Ty swoim mężem co noc wymieniasz się z sąsiadkami, bo przecież dla Ciebie są w życiu inne dużo ważniejsze wartości... Ja z alfonsem nie mam zamiaru się zadawać. Ode mnie oczekuje się wierności, więc ja też mam prawo jej oczekiwać.

Z całym szacunkiem mmm, ale mylisz się. Kręcisz się nie wokół problemu, a spraw technicznych i raczej niepotrzebnie obrażasz REA - ale to chyba takie kobiece wziąć i kogś obsmarować, by zatuszować swoja niekompetencję. Bo jednak Twoje pisanie odbiega od sedna sprawy.

136 Ostatnio edytowany przez mmm.malinowska (2014-04-25 15:22:40)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Dunkis napisał/a:

Gdyby babcia miała wąsy ...
Mylisz się w całej rozciągłości swojej wypowiedzi.
Ludzie mają potrzeby, marzenia, uczucia - ich niezaspokojenie, w zancznej mierze prowadzi do braku poczucia szczęścia. To jest przyczyna. Spłycasz temat pisząc że tłumaczę zachowanie autora brakiem komunikacji. Komunikacja to środek do tego by partner dowiedział się o tych potrzebach i w mirę mozliwości i miłości dawał poczucie spełnienia w tych sferach. Miłość fizyczna to tylko emanacja wenętrza. Wielokrotnie dowodzono, że seks dzieje się tak naprawdę w głowie. Mężczyźni i samce mają instynkty, mające za zadanie przedłużenie gatunku - to podstawy biologii, i nie da się tego wyprzeć. I bądźmy szczerzy z uwagi na to że są gusta i guściki to nie jest tak, że mężczyźni pożądają pięknych kobiet. Mężczyźni pożądają kobiet, które są dla nich atrakcyjne, idzi to w parze z urodą, ale nie w spoób jaki opisałaś. Gdyby tak było, większość kobiet by nie miała partnerów. To nie charakter, ani broń boże honor decyduje o tym czy mężczyzna zdradzi. Honor czy charakter prędzej zadecyduje o tym, czy facet jeśli w swoim związku nie jest szczęśliwy pójdzie na lewiznę, czy najpierw się rozstanie i legalnie to zrobi z laskę po rozstaniu. Natomiast porównywanie, pomysłu laski obcemu facetowi z powodu braków rozmowy, z kurewkę która w ten sposób zarabia, jest raczej chybione. Prędzej bym zrozumiał gdybys napisała, że nie wpadłaś na to by obcy facet Ci dogodził. Pozatym są kobiety, które idą z facetami do łóżka tylko dla tego by zobaczyć jak może być z inny. Bo nigdy innego poza mężem nie miały cyyyyt.... ostatniego zdania nie komentuj.

"potrzeby, marzenia, uczucia" - to ma być usprawiedliwienie na zdradę? czy poprzez zdradę dany osobnik spełnił swoje marzenia? poczuł się szczęśliwy? UCZUCIA?? czy poprzez seks z prostytutką zaznał jakichkolwiek uczuć? po uczucia do niej poszedł? proszę Cię... TO BYŁ CZYSTY EGOIZM A ja jednak myślę, że to charakter, zasady i honor decydują o tym czy człowiek zdradza. Nic innego. Mój honor i moje zasady nie pozwoliłyby mi nawet pomyśleć o zdradzie. Jest to wbrew moim zasadom. Nigdy nie skrzywdziłabym w ten sposób bliskiej mi osoby, nie oszukałabym w ten sposób. To jest czysty egoizm i czyste chamstwo. Zawsze myślę o drugiej osobie jak ona by poczuła się w danym momencie, czy ja chciałabym zostać tak potraktowana itp to się nazywa kręgosłup morlany. takie zachowanie ( autora) jest po prostu niemoralne. Zostałam kiedyś zdradzona, wiem jak to jest. NIKOMU TEGO NIE ŻYCZĘ. Na to nie ma usprawiedliwienia.

137

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
mmm.malinowska napisał/a:

Zawsze myślę o drugiej osobie jak ona by poczuła się w danym momencie, czy ja chciałabym zostać tak potraktowana itp

Dokladnie, zgadzam sie!
"Traktuj innych tak jak chcesz zeby Ciebie traktowano". Święte słowa.

138 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-25 16:50:58)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Dunkis napisał/a:

Wielokrotnie dowodzono, że seks dzieje się tak naprawdę w głowie. Mężczyźni i samce mają instynkty, mające za zadanie przedłużenie gatunku - to podstawy biologii, i nie da się tego wyprzeć. I bądźmy szczerzy z uwagi na to że są gusta i guściki to nie jest tak, że mężczyźni pożądają pięknych kobiet. Mężczyźni pożądają kobiet, które są dla nich atrakcyjne, idzi to w parze z urodą, ale nie w spoób jaki opisałaś. Gdyby tak było, większość kobiet by nie miała partnerów. To nie charakter, ani broń boże honor decyduje o tym czy mężczyzna zdradzi. Honor czy charakter prędzej zadecyduje o tym, czy facet jeśli w swoim związku nie jest szczęśliwy pójdzie na lewiznę, czy najpierw się rozstanie i legalnie to zrobi z laskę po rozstaniu.

Znowu to przedłużenie gatunku... jakoś nie widzę, żeby wam to przedłużanie dobrze szło, przyrost naturalny ciągle spada, ale np. w Afryce mężczyźni jeszcze się biologii trzymają, co wam do nich. <machnięcie ręką>

Dawno dawno temu rzeczywiście chodziło o szczytny cel - coraz więcej nas - a teraz to dużo samej chuci zostało (wstyd), czasami z tego pojawią się nieplanowane dzieci, ale już coraz rzadziej (zabezpieczenia); wyjątkami z tej chuci są dzieci, których rodzice są/byli w związkach - tu o miłość chodziło/chodzi czyli coś więcej niż chuć.

Co by tu jeszcze dodać... myślę, że to nasz charakter/zasady wpływają na to, czy zdradziliśmy, a jeśli już zdarzyło się nam takowy błąd popełnić, to go chociaż żałujemy i chcemy się poprawić. No i też ma wpływ na to, że dany człowiek nie będzie swojego partnera oszukiwał będąc z nim np. dla wygody czy coś takiego.


PS. Jeśli chodzi o autora wątku... niech może sobie najpierw SZCZERZE odpowie na pytanie czy byłby w stanie żyć z osobą, która go zdradziła oraz czy jest w stanie PANOWAĆ nad własną chucią. To po pierwsze... po drugie, jak któraś z tych odpowiedzi będzie NA NIE, to niech się ROZSTANIE i zastanowi dobrze jak je przeprowadzić (rozstanie).

139

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
harry harry napisał/a:

Witam wszystkich.
...Jestem w związku z dziewczyna od 5lat,właściwie jesteśmy zaręczeni.Związek oceniam na w miare udany
...zaproponowałem że skorzystam z jej usług...i stało się ...Wybrałem mniejsze zło czyli miłość francuska w zabezpieczeniu.Wydaje mi się że zawsze mniejsza to zdrada niż miłość klasyczna... Do samego spełnienia nie doszło bo dziewczyna miała pewne ramy czasowe na wykonanie tej czynności a mi nie udało się w nich zmieścić.
...Odjechałem,jeszcze tego samego dnia spotkałem się z moją dziewczyna. Nic jej nie mówiłem,ciężko mi było spojrzeć jej w oczy...
... Proszę o jakieś rady i wskazówki.

to może tak dla przypomnienia początku tej historii, tym którzy się pogubili...

140 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-04-25 18:04:15)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Autor już chyba podjął decyzję-zostaje i niczego nie wyjawia.Ciekawe jak to się potoczy.chciałoby sie rzec-sprawa skonczona, ale ja sie obawiam czy go drugi raz coś nie ,,przypili" na drodze.Unikaj samotnych wojaży a tak poważnie niełatwe masz teraz zycie, sam ze swoimi wyrzutami.

141

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Po prostu powiedz jej prawdę. Prawdę mówi się zawsze, nawet jeśli jest ona najgorsza i nawet jeśli za nią stoi koniec związku. Wyobraź sobie, że dziewczyna Cię zdradziła i nic Ci o tym nie powiedziała. Chciałbyś tego? Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany. Moim zdaniem, popełniłeś ogromny błąd-gdybym była Twoją dziewczyną, nigdy bym Ci nie wybaczyła. Ale pamiętaj, lepsza zła prawda niż dobre kłamstwo. Zresztą, kłamstwo ma krótkie nogi, wszystko prędzej czy później się wyda. Może za rok, za 10 lat, za 50-ale wyda się zawsze smile

142

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
mysimysi napisał/a:

Po prostu powiedz jej prawdę. Prawdę mówi się zawsze, nawet jeśli jest ona najgorsza i nawet jeśli za nią stoi koniec związku. Wyobraź sobie, że dziewczyna Cię zdradziła i nic Ci o tym nie powiedziała. Chciałbyś tego? Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany. Moim zdaniem, popełniłeś ogromny błąd-gdybym była Twoją dziewczyną, nigdy bym Ci nie wybaczyła. Ale pamiętaj, lepsza zła prawda niż dobre kłamstwo. Zresztą, kłamstwo ma krótkie nogi, wszystko prędzej czy później się wyda. Może za rok, za 10 lat, za 50-ale wyda się zawsze smile

Dokładnie.
Dlaczego ludzie tak usilnie starają się utrudniać sobie życie?
Nie chodzi tu o to by autora straszyć konsekwencjami, bo one już w pewnym wymiarze nastąpiły i od nich nie da się uciec, to tylko złudne wrażenie że da się i próba jakiejś chorej klasyfikacji zła na mniejsze i większe.
Jeśli coś ma się udać to nie da się tego ciągnąć na kłamstwie i niedomówieniach. Autor już to czuje doskonale "pod skórą", widzi, że coś się w nim samym zmieniło, niezależnie od tego czy Partnerka wie, ważne, że on wie.
Teraz pytanie czy zachowa się w zgodzie z tym co sam czuje, czy zrobi kolejny błąd i zacznie się gra z samym sobą - wypieranie wyrzutów sumienia, a z czasem znieczulica..przecież jakoś trzeba sobie z niechcianymi emocjami radzić.

143

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

nie powie, ktoś to już tutaj zauważył...
ten wątek został założony tylko po to, żeby upewnić się w swoim przekonaniu,
żal mi tylko tej oszukanej dziewczyny i...podejrzewam, że jeżeli z nią zostanie zdradzi kolejny raz,
chociaż wolałabym się mylić...zdecydowanie

144

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Też się obawiam, że zdrada może sie powtórzyć.Jest spora szansa, tym bardziej, że chłopak powiedziął, iż jego dziewczyna w łózku jest przeciętna.

145

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Elle88 napisał/a:

Jeśli coś ma się udać to nie da się tego ciągnąć na kłamstwie i niedomówieniach.

Da się.

146

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
pitagoras napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Jeśli coś ma się udać to nie da się tego ciągnąć na kłamstwie i niedomówieniach.

Da się.

Bardzo cenny wpis.

147

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
pitagoras napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Jeśli coś ma się udać to nie da się tego ciągnąć na kłamstwie i niedomówieniach.

Da się.

moim zdaniem ...do czasu

148

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Ależ jest dużo związków, gdzie jedno albo zdradziło, albo zdradza.Drugie nic nie wie i wszystko funkcjonuje długimi latami i jest ok.
Nie chce mi się wdawać w oceny moralne, bo to osobne zagadnienie.
Ale w sensie technicznym kłamstwo nie przeszkadza w niczym.
Jeśli autor nie chce się przyznać do zdrady, dobrze pozacierał ślady, to może kontynuować związek i nie ma żadnego powodu, by coś się ''stało''.Że niby co, ziemia się rozstąpi i autor spadnie w czeluść piekielną w imię romantycznych sloganów, że kłamstwo ma krótkie nogi?
Bądźmy realistami.

149

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
pitagoras napisał/a:

Ale w sensie technicznym kłamstwo nie przeszkadza w niczym.

no specyficzne połączenie słów...
co rozumiesz w sensie...technicznym, czy życie to sens techniczny wink

150 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-04-26 19:06:45)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
in_ka napisał/a:

co rozumiesz w sensie...technicznym, czy życie to sens techniczny wink

Rozumiem to, że związek nie rozpadnie się nagle dlatego, że gdzieś po drodze pojawiło się kłamstwo, zdrada, albo jakiś inny syf.
O ile winowajca nie jest skrajnie przewrażliwionym oszołomem, to przejdzie nad swoim występkiem do porządku dziennego i będzie żyć sobie dalej normalnie.
Wiem, że to się nie wpisuje w idealistyczną wizję świata, że każde zło zostanie ukarane przez los/Boga/opatrzność etc.
No ale niestety tak jest- wielu ludzi zbudowało swoje szczęście na kłamstwie, krzywdzie innych a nawet zbrodni.
Choćby taki Tusk:p

151

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Wszystkiego nie przeczytałam ale w odpowiedzi na pytanie co dalej? Nic, jeśli zależy Ci na związku to nic. Buzia na kłódkę i ani słowa o wyskoku. No chyba że wiesz że się to będzie powtarzać. Ale jeśli żałujesz, itd to nie dopuść by dziewczyna się dowiedziała

152

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
pitagoras napisał/a:

...że związek nie rozpadnie się nagle dlatego, że gdzieś po drodze pojawiło się kłamstwo, zdrada, albo jakiś inny syf

a ja myślę, że jeżeli po drodze w związku pojawia się to o czym piszesz, to:
po pierwsze - do bani z takim związkiem
po drugie - w końcu on ...zgnije
po trzecie - szkoda życia na takie związki

153

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Jakoś gdy zdradzały panie nie byłeś Pitagorasie taki wyrozumiały.

154

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
Amiand84 napisał/a:

Jakoś gdy zdradzały panie nie byłeś Pitagorasie taki wyrozumiały.

Gdyby wątek założyła zdradzona autora, doradziłbym rzucić dupka w cholerę.

155

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Jeśli nie wyjawienie prawdy to co? to nic i cisza.I tak właśnie sie dzieje. Narazie nic jej nie mówie i przyglądam się sobie czy da sie z tym żyć.Nawet sie da,wyrzuty sumienia maleją.Związek ma sie ku poprawie,ostatnio nasze relacje sie bardzo polepszyły. Myślę że ten życiowy zakręt mam już za sobą.Wyciągnąłem wnioski z popełnionego błędu,było sporo przemyśleń.Dołożę wszelkich starań by incydent się nie powtórzył.

156

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Skoro tak, to wiej już z tego forum, bo tu większość nie przeboleje, że zło nie zostało ukarane...

157 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-04-28 07:51:03)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

kazda zdrada to świństwo ale z  prostytutka to jest najgorsze co może być i powinna wiedzieć tym bardziej ze na pewno pojdziesz tam jeszcze raz bo sa one caly czas dostępne tylko pieniądze musisz mieć:), a jeśli zrobiles to narzeczonej to co będzie po 10 latach malzenstwa i więcej, gdzie będziesz pewnie znudzony zona, przytłoczony obowiązkami itd.
ty jej tak napradwe nie kochasz, weź ja lepiej zostaw i pozwol jej spotkać kogos kto ja naprawdę pokocha
a inna sprawa wazna to choroby którymi mogles zarazić się od prostytutki a ty możesz zarazić narzeczona
no i pomysl ze ta prostytutka raczej na pewno nie stala tam z własnej woli, tylko często sa przymuszane sila, bite, narkotyzowane
gdyby to było zauroczenie jakas piekna kobieta to jeszcze można byłoby zastanawiać się ze tylko raz może jej nie mowic bo cos tam, ale z prostytutka ma prawo wiedzieć, sama zdecydować, ale powinna kopnac cie mocno w d..zebys się nie pizbieral
a co z tego ze jesteś dla niej mily bo zawiniles?! nie zasługujesz na nia to pewne, ale przecież już
,,wyrzuty sumienia maleją.,,

158 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-04-28 08:05:09)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
harry harry napisał/a:

....wyrzuty sumienia maleją

brawo...no, bo właściwie po jaką cholerę te wyrzuty, zbieraj kasę wink

159 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-04-28 10:30:05)

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
mariola856 napisał/a:

no i pomysl ze ta prostytutka raczej na pewno nie stala tam z własnej woli, tylko często sa przymuszane sila, bite, narkotyzowane

A byłaś tam? Badałaś sprawę? Skąd czerpiesz wiedzę?


harry napisał/a:

nigdy nie miałem problemu z wiernością a tu nagle w jednej chwili to się zmieniło.Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego akurat tak się stało. Nie jest mi z tym dobrze.Nie wiem co o tym myśleć,

Pożądanie Cię ogarnęło, a to działa jak narkotyk. Jak głód... To jest taki zwierzęcy instynkt. Uległeś temu i stało się. Wiesz na czym polega problem? Że zrobiłeś to spontanicznie, a nie po przemyśleniu. Już lepiej byłoby, abyś np. szukał ogłoszeń w sieci i poszedł świadomie "na loda". Mówiłbym Ci teraz "to twoja decyzja, tak postanowiłeś, tak zrobiłeś". A teraz mogę powiedzieć tylko, że "uległeś pokusie"...



nie wiem co robić. Czy nigdy nie mówić narzeczonej prawdy

Nie dawaj jej tego ciężaru na serce.


jednocześnie dbać o związek i pilnować by nigdy to się nie powtórzyło?

Tak... dbać, aby nigdy się nie powtórzyło. Racja.

160

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
mariola856 napisał/a:

... na pewno pojdziesz tam jeszcze raz bo sa one caly czas dostępne tylko pieniądze musisz mieć:), a jeśli zrobiles to narzeczonej to co będzie po 10 latach malzenstwa i więcej, gdzie będziesz pewnie znudzony zona, przytłoczony obowiązkami itd.
ty jej tak napradwe nie kochasz, weź ja lepiej zostaw i pozwol jej spotkać kogos kto ja naprawdę pokocha...

Skoro wiesz lepiej odemnie,znasz mnie lepiej niż ja siebie,znasz mnie na tyle dobrze że snujesz takie stwierdzenia,to chyba niemamy o czym rozmawiać.

mariola856 napisał/a:

...sa one caly czas dostępne tylko pieniądze musisz mieć:)...

in_ka napisał/a:

brawo...no, bo właściwie po jaką cholerę te wyrzuty, zbieraj kasę wink

Oho panie z działu Księgowość i finanse.
No tak bo gdybym tylko miał 50zł to już bym poleciał na loda.Chyba wezmę kredyt...
A tak na poważnie to przykro mi że niektórzy w tym przypadku rozumują:Jest kasa,może być zdrada.Niema kasy niema zdrady,bo niema za co.
Wniosek: Posiadać przy sobie gotówke mniejszą niż 50zł to zdrady nie bedzie.(z prostytutką oczywiście)

161

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej
harry harry napisał/a:

Chyba wezmę kredyt...

może weź - wtedy oprócz zdrady - załapiesz się też ...na przyjemność wink

162

Odp: Zdradziłem-dylemat co dalej

Zastanawia mnie skad w ludziach tyle klamstwa i obludy.
Zobaczysz Hary ze to przedzej czy pozniej wyjdzie.

Posty [ 131 do 163 z 163 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem-dylemat co dalej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026