Dunkis napisał/a:Wielokrotnie dowodzono, że seks dzieje się tak naprawdę w głowie. Mężczyźni i samce mają instynkty, mające za zadanie przedłużenie gatunku - to podstawy biologii, i nie da się tego wyprzeć. I bądźmy szczerzy z uwagi na to że są gusta i guściki to nie jest tak, że mężczyźni pożądają pięknych kobiet. Mężczyźni pożądają kobiet, które są dla nich atrakcyjne, idzi to w parze z urodą, ale nie w spoób jaki opisałaś. Gdyby tak było, większość kobiet by nie miała partnerów. To nie charakter, ani broń boże honor decyduje o tym czy mężczyzna zdradzi. Honor czy charakter prędzej zadecyduje o tym, czy facet jeśli w swoim związku nie jest szczęśliwy pójdzie na lewiznę, czy najpierw się rozstanie i legalnie to zrobi z laskę po rozstaniu.
Znowu to przedłużenie gatunku... jakoś nie widzę, żeby wam to przedłużanie dobrze szło, przyrost naturalny ciągle spada, ale np. w Afryce mężczyźni jeszcze się biologii trzymają, co wam do nich. <machnięcie ręką>
Dawno dawno temu rzeczywiście chodziło o szczytny cel - coraz więcej nas - a teraz to dużo samej chuci zostało (wstyd), czasami z tego pojawią się nieplanowane dzieci, ale już coraz rzadziej (zabezpieczenia); wyjątkami z tej chuci są dzieci, których rodzice są/byli w związkach - tu o miłość chodziło/chodzi czyli coś więcej niż chuć.
Co by tu jeszcze dodać... myślę, że to nasz charakter/zasady wpływają na to, czy zdradziliśmy, a jeśli już zdarzyło się nam takowy błąd popełnić, to go chociaż żałujemy i chcemy się poprawić. No i też ma wpływ na to, że dany człowiek nie będzie swojego partnera oszukiwał będąc z nim np. dla wygody czy coś takiego.
PS. Jeśli chodzi o autora wątku... niech może sobie najpierw SZCZERZE odpowie na pytanie czy byłby w stanie żyć z osobą, która go zdradziła oraz czy jest w stanie PANOWAĆ nad własną chucią. To po pierwsze... po drugie, jak któraś z tych odpowiedzi będzie NA NIE, to niech się ROZSTANIE i zastanowi dobrze jak je przeprowadzić (rozstanie).