Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,421 do 4,485 z 8,665 ]

4,421

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Pedolino ma ruszyć z Gdańska do Krakowa, jakoś w 2015 roku big_smile.

Zobacz podobne tematy :

4,422

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kurka właśnie się dowiedziałam od zaufanej osoby że eks założył sobie konto na badoo czy jak to się tam pisze... nie powiem zabolało trochę... czy to świadczy o tym że jestem beznadziejnie głupia ? pewnie tak:P
Wniosek jedyny: strzeżcie się dziewoje z krakowa!!! brrrr teraz powinien przejść was zimny dreszcz tongue

Życzysławie mam nadzieje że do zimy to już będę w krk.... a nie powiem śpieszno mi już ledwo daję rade tutaj....bleeee nudy na budy:P Jeśli pragniesz doświadczyć wszelkich atrakcji pkp to szczególnie polecam wybrać się w okresie przedświątecznym tongue:D


Także podsumowując: potrzebuję kopa w du*ę ktoś chętny??:D

4,423 Ostatnio edytowany przez Tenko (2014-08-24 20:21:03)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No to już wiemy w którym roku nas odwiedzi Życzliwy smile
A Twoje przemyślenia trafne...
Hm.. no i nie 'zatracać' się w związku.. nie zapominać o sobie, swoich pasjach, zainteresowaniach smile nie czekać, jak coś nie pasuje to od razu tu i teraz.. a nie, że może mi się przewidziało. Intuicja, rzadko się myli.

ANANASKUUUUUUUUU

http://zyjwiecej.pl/grafika/art/2012_11_28.jpg

4,424 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-08-24 20:55:13)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Helga lał go pies, mój już sobie założył dwa tygodnie po tym jak go zostawiłam smile może Ty na niego trafisz hehe, jak znajdziesz chłopa to wyślij mi koniecznie fotkę tongue. W sumie jakiś 25 - 26 do mnie pisał ostatnio smile.
Tenko zasadziła Tobie kopa, ja sprzedaję liścia.

P.S Ja sobie założyłam po miesiącu od zerwania i lipa big_smile. Nawet nie chce mi się tam już wchodzić.

4,425 Ostatnio edytowany przez asanas29 (2014-08-24 21:09:35)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Haha takiej grupy wsparcia jak wy to chyba nie ma drugiej na świecie!!!
Redka no to uważaj on ma 24 .... i podpowiem tylko pierwszą literę imienia "J" big_smile strzeż się !:D
Nosz kutwa właśnie dostałam od niego sesemesa: Kocham Cię! nosz karamba big_smile:D co za dziad:D szczerością to on nie grzeszy...
Kontynuując: A tam zdjęcia będę podsyłać... jak przyjdzie co do czego to spotkamy się w krakowie i Ci pokażę zanim się umówię:)

Dziękuje za Kopa! big_smile i za Chlasta big_smile od razu mi lepiej jak wiem że takie dobre ludziska na świecie są! całuski dla was!:*

4,426

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

A co to jest to badoo?
Ja jakaś nieogarnięta jestem.

4,427

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Portal randkowy. Jeden z prostszych.

4,428

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

thepass jaka szybka riposta tongue

nawet się zalogować nie zdążyłam:D

4,429

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzięki thepass smile na Ciebie zawsze można liczyć ! smile

4,430 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 21:40:27)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

O randkach, podrywie, portalach i internetach zawsze u mnie najwięcej:P

Dziewczyny pamietajcie, w kupie siła:P

4,431

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To byli idealny pomyśl z tym wyjazdem zawsze tu zapomunam o smutkach;-) wczoraj bylam na fajnej imprezie z rodzinka. Tęsknota i smutek jest iwszem ale nic juz nie zrobię. On się nie odzywa i chyba BAA nawet na pewno lepiej żeby tak zostalo.

4,432

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Helga lał go pies, mój już sobie założył dwa tygodnie po tym jak go zostawiłam smile może Ty na niego trafisz hehe, jak znajdziesz chłopa to wyślij mi koniecznie fotkę tongue. W sumie jakiś 25 - 26 do mnie pisał ostatnio smile.
Tenko zasadziła Tobie kopa, ja sprzedaję liścia.

P.S Ja sobie założyłam po miesiącu od zerwania i lipa big_smile. Nawet nie chce mi się tam już wchodzić.

Hahahaha lał go pies. Moja była pewnie też tak o mnie pisze. Ja jestem na Badoo i po miesiącu byłem na eDarling ale co sobie poflirtowałem to moje a i fajne dziewczyny poznałem. Wartościowe, z którymi można pogadać.

4,433

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

O randkach, podrywie, portalach i internetach zawsze u mnie najwięcej:P

Dziewczyny pamietajcie, w kupie siła:P

Normalnie mam wrażenie, że siedzicie u mnie w domu bo właśnie z Badoo wyszedłem.
Poznałem tam jedną fajną dziewczynę, która sama zaproponowała kawę, na pytanie czy lubi tańczyć, bawić się itp. - jak najbardziej. Wymiana dotycząca wzrostu, upodobań, zainteresowań, muzyki czy może ubrać przy mnie szpilki? Czy pójdziemy na jakiś koncert jazzowy we Wrocławiu. No aż zaskoczony jestem bezpośredniością, ale nie ma co udawać tylko przeć do przodu. Tak właśnie przeć. Poznawać nowych ludzi. A do tego ładna jest, wizualnie smile ale spod Wałbrzycha ( ja Wrocław ) - ale chce przyjechać.

4,434

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jacek wcale mnie to nie pocieszyło... jeśli w ogóle miało....:P Wiesz że te wartościowe dziewczyny na badoo....
tyle że mój eks czy wartościowe czy nie to i tak by szarpał jak reksio szynkę big_smile przynajmniej tak mi się wydaje po ostatnim jego zachowaniu włączając w to zdradę z pierwszą lepszą jaka się napatoczyła i rozłożyła uda... smutne ale prawdziwe....
Zastanawia mnie jedynie fakt: czy on zawsze taki był i się krył? czy coś mu odwaliło ? who knows? tak zupełnie z czystej ciekawości ...

4,435

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
asanas29 napisał/a:

Zastanawia mnie jedynie fakt: czy on zawsze taki był i się krył? czy coś mu odwaliło ? who knows? tak zupełnie z czystej ciekawości ...

Wszyscy tacy jestesmy smile Tylko niektorzy nie odkryli jeszcze, że tak "mogą i chcą" smile

4,436

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

szarpać szynkę tongue aahaaa to kiedyś to się kończy tongue
O ale widzę, że tu połowa na badoo.. a ja się dzisiaj dowiedziałam co to w ogóle jest.
Warto zajrzeć ?

4,437

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wszyscy? w sensie mężczyźni?
Bo jeśli mówisz o wszystkich włączając w to też płeć piękną to stanowczo używasz za dużych kwantyfikatorów .... choćby dlatego że ja sama nie chciałabym tak latać z kwiatka na kwiatek (i to pierwszych lepszych) Na prawdę wolę stabilizację i spokojne życie uczuciowe....

4,438

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
asanas29 napisał/a:

Jacek wcale mnie to nie pocieszyło... jeśli w ogóle miało....:P Wiesz że te wartościowe dziewczyny na badoo....
tyle że mój eks czy wartościowe czy nie to i tak by szarpał jak reksio szynkę big_smile przynajmniej tak mi się wydaje po ostatnim jego zachowaniu włączając w to zdradę z pierwszą lepszą jaka się napatoczyła i rozłożyła uda... smutne ale prawdziwe....
Zastanawia mnie jedynie fakt: czy on zawsze taki był i się krył? czy coś mu odwaliło ? who knows? tak zupełnie z czystej ciekawości ...

Są wartościowe ... niektóre. Czy miało pocieszyć to nie wiem ale co mi zostało? Pewnie, że mogę spotkać kogoś na mieście, na imprezie ale mogę też poznać kogoś na necie. Umówić się później w realu i randkować. Tobie też polecam.
Gdybym sądził, że wszystkie kobiety wokół mnie są bezwartościowe to bym przestał wierzyć wogóle w kobiety a tak, sparzę się z jedną, drugą to z dziesiątą może wyjdzie. Oczywiście sparzyć nie mylić z sexem smile

4,439 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-08-24 22:59:02)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No to Jacku Ci się fartnęło smile. Ja na ileś tam rozmów trafiłam na jednego, z którym utrzymałam kontakt.
Kliku było w związkach, inni od razu do rzeczy, jeszcze inni tylko by pogadać bo się nudzi smile.
Hmm chyba sama muszę więcej zagadywać.

Thepass jakiś nowy portal smile, milutko, motywacja może wróci.

4,440 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 23:04:56)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

szarpać szynkę tongue aahaaa to kiedyś to się kończy tongue
O ale widzę, że tu połowa na badoo.. a ja się dzisiaj dowiedziałam co to w ogóle jest.
Warto zajrzeć ?

To tak jakbys pytała czy warto zajrzeć do lodówki po świeżą szynkę. Oczywiście na niższej półce będzie też pasztet smile Wiadomo, wszędzie jest po co zajrzeć, chocby z samej ciekawości i poprzeglądać profile. Osobiscie jednak wole twoo. Przyjemniejsze do użytku, mozna wyszukiwać w lepszych zakresach np wieku.

twoo nie jest nowe. Chyba nawet wcześniej tam zawędrowałem niz na badoo:P I duzo łatwiej o dopasowania jakoś, jesli chodzi o darmowe opcje...

asanas29 napisał/a:

Wszyscy? w sensie mężczyźni?
Bo jeśli mówisz o wszystkich włączając w to też płeć piękną to stanowczo używasz za dużych kwantyfikatorów .... choćby dlatego że ja sama nie chciałabym tak latać z kwiatka na kwiatek (i to pierwszych lepszych) Na prawdę wolę stabilizację i spokojne życie uczuciowe....

Wszyscy bez wyjątku. Może nawet każdy by wolał, bo tak jest bezpiecznie, ale nigdy nie ma tak łatwo:) Kto by nie chciał zakochać sie i umrzeć? Raz na całe zycie i nigdy nie mieć rozterek, ze ktos zostawi, zdradzi, przestanie szanować i... przestanie sie podobać?

Teksty o stabilnosci, spokoju są fajne i przewidywalne, ale patrząc przez pryzmat procentow rozstan, zdrad to coz, to kobiety najczęściej zmieniają obiekty "marzeń" i uwikłują sie w ciezkiego typu relacje:)

4,441

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

No to Jacku Ci się fartnęło smile. Ja na ileś tam rozmów trafiłam na jednego, z którym utrzymałam kontakt.
Kliku było w związkach, inni od razu do rzeczy, jeszcze inni tylko by pogadać bo się nudzi smile.
Hmm chyba sama muszę więcej zagadywać.

Thepass jakiś nowy portal smile, milutko, motywacja może wróci.

Ja poznałem wiele kobiet ale zaintrygowały mnie tylko dwie. Jedna na badoo a druga na eDarling. Na razie spotkałem się z tą z eDarling na żywo. Cudo - wizualnie. Fajna rozmowa ale coś mi w niej nie grało. Nerwowa trochę. Potem umówiliśmy się na tańce, baunse i do teatru. Ja ją wziąłem na przetrzymanie z sms-ami. Ona sama zaczęła pisać. I jakoś fajnie szło, chociaż ja dalej obolały i niechętny do jakichkolwiek randek. No i wyszło co ją tak gryzło. Ona również po rozstaniu, nie może, jeszcze za wcześnie i daliśmy spokój. Mi nawet lżej było na sercu, bo tak jakoś na siłę to wszystko było. Byle się wyrwać z domu.

A ta teraz z Badoo to drugą, z którą też można na poziomie pogadać, pociąga wizualnie i jak uda nam się spotkać w realu i spędzić miło czas to i poczucie wartości pewnie wróci a i satysfakcja z tego, że mogłem kogoś zainteresować.

Zdarzają się "zaczepki" typu "Hej", "co słychać", "co lubisz" albo ":)" Na to nie reaguję bo mnie się najzwyczajniej nie chce. Sam się dziwię, że na tych portalach jestem ale cóż, zarejestrowałem się i nie żałuję. Znając siebie to się pewnie kiedyś wyrejestruję, bo się szybko nudzę, myślę nawet o likwidacji konta na fb. Bo po co, skoro połowę rzeczy gdzieś tam poukrywałem żeby nie widzieć zdjęć byłej.

Trzeba próbować smile do odważnych świat należy. Nie chcesz redapples wpaść na piwko do Wrocławia ? big_smile:D:D

4,442

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Coś mnie ten Wrocek przyciąga, pewnie te krasnale, jak się wyprowadzałam to było ich mniej tongue, na badoo faktycznie rozmawiałam ze spoko chłopakiem z Wrocka, przerzuciłam  się tam, bo myślałam że thepass z Wrocka i chciałam go przyłapać.

4,443

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Coś mnie ten Wrocek przyciąga, pewnie te krasnale, jak się wyprowadzałam to było ich mniej tongue, na badoo faktycznie rozmawiałam ze spoko chłopakiem z Wrocka, przerzuciłam  się tam, bo myślałam że thepass z Wrocka i chciałam go przyłapać.

Wszędzie tylko ten thepass niedługo mi z lodówki wyskoczy tongue

4,444

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Z tekstem ; Szyeczka czy Pasztecik  tongue

4,445

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Z tekstem ; Szyeczka czy Pasztecik  tongue

HAHA Tenko ty wariacie big_smile


Thepass nie zrozumieliśmy się .... nie chodzi mi o to że każdy chciałby po rozstaniu zapomnieć.... tylko o to czy facet który przez powiedzmy 4 lata "wydaje się" być normalnym statecznym gościem:
a) aż tak bardzo się zmienił- czytaj odwaliło mu
b) zawsze taki był ale to ukrywał (co wydaje mi sie na prawdę mocno prawdopodobne- zważywszy na jego socjopatyczną siostrę:))
Myślę że nigdy nie rozwikłam tej jakże ciekawej zagadki.... tongue


Zresztą tekst o stabilności nie jest jedynie pobożnym życzeniem.... znam trochę par które przeżyły z sobą prawie całe życie.... i nie w głowie im hulanki a nawet jeśli kiedyś takowe były to wybrali zawsze stabilność zamiast krótkiej chwili pseudoprzyjemności

4,446

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Słuchajcie, tak sobie siedzę i zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Wszyscy tutaj piszą, że Ex nie odpowiada jak to interpretować itp. Oczywiście interpretacja "Ma Cię w dupie" jest słuszna wink Ale chodzi mi o coś innego.

Załóżmy, że co jakiś czas np. kilka dni albo raz w tygodniu przez miesiąc od rozstania jedna z osób pisze do drugiej coś w stylu, aby do siebie wrócić, czy jest jeszcze szansa, przemyśl to itp. Czyli takie proszenie o uczucia.

Druga osoba nie reaguje i nie odpisuje. I teraz moje pytanie. Nie odpisuje bo w 100% olewa czy może ma jeszcze jakieś uczucia, ale nie chce wchodzić w rozmowy, aby całkowicie się wyleczyć?

Zakładam, że rozstanie nie nastąpiło z powodu, że jedna osoba odeszła do innej tylko bardziej na zasadzie, że jedna wywinęła jakiś numer np. kłamstwo przez co utrata zaufania itp i ta druga postanowiła odejść.
Oczywiście osobą, która pisze smsy jest ta co wywinęła numer.

Ot takie filozoficzne rozmyślania mnie wzięły od rana w pracy wink

4,447

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja się zarejestrowałem na Sympatii. Moja Ex po miesiącu od rozstania.
Spotkałem się z dwiema dziewczynami. Bardziej na zasadzie wyjścia z domu, zobaczyć co będzie. Można tam spotkać fajne osoby i miło spędzić czas.

4,448

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
marek987 napisał/a:

Słuchajcie, tak sobie siedzę i zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Wszyscy tutaj piszą, że Ex nie odpowiada jak to interpretować itp. Oczywiście interpretacja "Ma Cię w dupie" jest słuszna wink Ale chodzi mi o coś innego.

Załóżmy, że co jakiś czas np. kilka dni albo raz w tygodniu przez miesiąc od rozstania jedna z osób pisze do drugiej coś w stylu, aby do siebie wrócić, czy jest jeszcze szansa, przemyśl to itp. Czyli takie proszenie o uczucia.

Druga osoba nie reaguje i nie odpisuje. I teraz moje pytanie. Nie odpisuje bo w 100% olewa czy może ma jeszcze jakieś uczucia, ale nie chce wchodzić w rozmowy, aby całkowicie się wyleczyć?

Zakładam, że rozstanie nie nastąpiło z powodu, że jedna osoba odeszła do innej tylko bardziej na zasadzie, że jedna wywinęła jakiś numer np. kłamstwo przez co utrata zaufania itp i ta druga postanowiła odejść.
Oczywiście osobą, która pisze smsy jest ta co wywinęła numer.

Ot takie filozoficzne rozmyślania mnie wzięły od rana w pracy wink

Czy w skrócie pytasz o sposób jak odzyskać ex?
Druga osoba chce się odciąć emocjonalnie, dlatego nie wchodzi w polemikę, nie jest tak ze zapomniała i wymazała wszystko z pamięci. Chce zacząć żyć z czysta karta i ma ku temu jakieś powody.
By odzyskać ex trzeba włożyć to trochę wysiłku i całkowicie zmienić strategie, na pewno nie błagać o uczucia, niestety ja tak postąpiłam i teraz mam wyrzuty sumienia, bo druga strona za bardzo się zaangażowała i otworzyła a ja nic.  Lepiej zostawić sprawy takie jak są i odpuścić, bo nic z tego dobrego nie będzie.

4,449

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Czy w skrócie pytasz o sposób jak odzyskać ex?

Nie. Pytania nie odnoszę do swojej sytuacji, gdyż ona jest dużo bardziej skomplikowana i rozstrzygnięta.
Raczej pytam tak ogólnie, o Wasze doświadczenia i przemyślenia.

redapples napisał/a:

Druga osoba chce się odciąć emocjonalnie, dlatego nie wchodzi w polemikę, nie jest tak ze zapomniała i wymazała wszystko z pamięci. Chce zacząć żyć z czysta karta i ma ku temu jakieś powody.

Też mi się tak wydaje. Jakieś uczucia jeszcze są, ale aby się wyleczyć to trzeba w 100% zerwać kontakt. Z czasem będzie dobrze. Powody ma na pewno bo gdyby ich nie było to zachowanie byłoby inne.

redapples napisał/a:

By odzyskać ex trzeba włożyć to trochę wysiłku i całkowicie zmienić strategie, na pewno nie błagać o uczucia, niestety ja tak postąpiłam i teraz mam wyrzuty sumienia, bo druga strona za bardzo się zaangażowała i otworzyła a ja nic.  Lepiej zostawić sprawy takie jak są i odpuścić, bo nic z tego dobrego nie będzie.

Zmiana strategii? Masz na myśli coś w rodzaju Prawo Przyciągania?

4,450

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

By odzyskać ex trzeba włożyć to trochę wysiłku i całkowicie zmienić strategie, na pewno nie błagać o uczucia, niestety ja tak postąpiłam i teraz mam wyrzuty sumienia, bo druga strona za bardzo się zaangażowała i otworzyła a ja nic.  Lepiej zostawić sprawy takie jak są i odpuścić, bo nic z tego dobrego nie będzie.
Zmiana strategii? Masz na myśli coś w rodzaju Prawo Przyciągania?

Nie wiem jaki mechanizm tutaj zadziałał, ale pierwszy raz usłyszałam wylew emocji z drugiej strony. Poczułam się, ze teraz ja nie jestem ta bardziej potrzebująca.
Spotkaliśmy się po 4 miesiącach zero kontaktu, w rozmowach nawet nie ruszaliśmy tematu związku, bo to nie było tematem. Jakos poszło to wszystko lawinowo, nie wiem czy to manipulacja i chęć osiągnięcia czegoś z jego strony, ale go nie znałam takiego, może tez bywa na forum smile. W każdym bądź razie ja się z tym za fajnie nie czuje.

4,451

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Nie wiem jaki mechanizm tutaj zadziałał, ale pierwszy raz usłyszałam wylew emocji z drugiej strony. Poczułam się, ze teraz ja nie jestem ta bardziej potrzebująca.
Spotkaliśmy się po 4 miesiącach zero kontaktu, w rozmowach nawet nie ruszaliśmy tematu związku, bo to nie było tematem. Jakos poszło to wszystko lawinowo, nie wiem czy to manipulacja i chęć osiągnięcia czegoś z jego strony, ale go nie znałam takiego, może tez bywa na forum smile. W każdym bądź razie ja się z tym za fajnie nie czuje.

No to faktycznie nie fajnie. Czyli po 4 miesiącach on zaproponował spotkanie a Ty się zgodziłaś? I potem od razu po spotkaniu się odkrył czy jeszcze kilka razy się spotykaliście?
Rozumiem, że go wtedy odrzuciłaś i nie mieliście już potem kontaktu?

4,452

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
marek987 napisał/a:
redapples napisał/a:

Nie wiem jaki mechanizm tutaj zadziałał, ale pierwszy raz usłyszałam wylew emocji z drugiej strony. Poczułam się, ze teraz ja nie jestem ta bardziej potrzebująca.
Spotkaliśmy się po 4 miesiącach zero kontaktu, w rozmowach nawet nie ruszaliśmy tematu związku, bo to nie było tematem. Jakos poszło to wszystko lawinowo, nie wiem czy to manipulacja i chęć osiągnięcia czegoś z jego strony, ale go nie znałam takiego, może tez bywa na forum smile. W każdym bądź razie ja się z tym za fajnie nie czuje.

No to faktycznie nie fajnie. Czyli po 4 miesiącach on zaproponował spotkanie a Ty się zgodziłaś? I potem od razu po spotkaniu się odkrył czy jeszcze kilka razy się spotykaliście?
Rozumiem, że go wtedy odrzuciłaś i nie mieliście już potem kontaktu?

Spotkaliśmy się po 4 miesiącach, bo mieliśmy sprawę do załatwienia, ja wcześniej nie chciałam, no i tak spotkaliśmy się by ta sprawę załatwić, później spotkaliśmy się drugi raz i powiedziałam nie, co uwolniło jakiś mechanizm w jego głowie. W rozmowach  nie wchodziliśmy w ogóle na tematy związku i powrotu, nawet to stwierdzenie nie padło, z jego strony poszły emocje. Wszystko wyglądało jakbyśmy się pierwszy raz w życiu spotkali. Nie fajne jest to bo ja mam swoje życie, które mnie wciągnęło i samo odrzucenie kogoś jest do bani.

4,453 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-25 11:41:15)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
asanas29 napisał/a:

a) aż tak bardzo się zmienił- czytaj odwaliło mu
b) zawsze taki był ale to ukrywał (co wydaje mi sie na prawdę mocno prawdopodobne- zważywszy na jego socjopatyczną siostrę:))
Myślę że nigdy nie rozwikłam tej jakże ciekawej zagadki.... tongue

Prędzej opcja c. Nie zauwazyłaś, bo byłaś zaślepiona:P no i on troche udawał, bo był też pewnie lekko wciągnięty, a to mu nakazało być poważniejszym w uczuciach. Wiesz, konkret tak wygląda, że poznaliscie sie, powiedzmy zaiskrzyło i obie strony chciały związku. Nie poznałaś go z tej drugiej strony, jako koleżanka i kolega. Nie było okazji ku temu?

marek987 napisał/a:

Słuchajcie, tak sobie siedzę i zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Wszyscy tutaj piszą, że Ex nie odpowiada jak to interpretować itp. Oczywiście interpretacja "Ma Cię w dupie" jest słuszna wink Ale chodzi mi o coś innego.

Załóżmy, że co jakiś czas np. kilka dni albo raz w tygodniu przez miesiąc od rozstania jedna z osób pisze do drugiej coś w stylu, aby do siebie wrócić, czy jest jeszcze szansa, przemyśl to itp. Czyli takie proszenie o uczucia.

Druga osoba nie reaguje i nie odpisuje. I teraz moje pytanie. Nie odpisuje bo w 100% olewa czy może ma jeszcze jakieś uczucia, ale nie chce wchodzić w rozmowy, aby całkowicie się wyleczyć?

Zakładam, że rozstanie nie nastąpiło z powodu, że jedna osoba odeszła do innej tylko bardziej na zasadzie, że jedna wywinęła jakiś numer np. kłamstwo przez co utrata zaufania itp i ta druga postanowiła odejść.
Oczywiście osobą, która pisze smsy jest ta co wywinęła numer.

Ot takie filozoficzne rozmyślania mnie wzięły od rana w pracy wink

A tutaj różnie. Najczęściej jednak "ma cie w dupie" to znaczy, że nie musi sie leczyć tylko chce dać Tobie szanse na wyleczenie. Nadzieja null.

4,454

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zaślepiona- na pewno trochę.... miałam parę sygnałów wprawdzie nie od niego samego a od jego rodziny.... teraz to wiem....

Marek: ja myślę że to nie jest tak że nic już się nie czuje.... są wspomnienia o których nie da się zapomnieć. Jednak jeśli ktoś RAZ podejmie na prawdę świadomą decyzję: nie chcę żyć z tym człowiekiem on mnie unieszczęśliwia to nie ma szans powrotu. Nie odpisuje: bo chce żebyś szybciej sie wyleczył, żeby każde z was ułożyło sobie życie na nowo....
Wydaje mi się że jedyną możliwością w takiej sytuacji jest przeczekać tak na prawdę sługo np tak jak Redka 4 miesiące
Wtedy sam upewniasz się czy na prawdę chcesz wrócić a i ona łapie oddech i dystans. Potem bardzo powoli małymi kroczkami nawiązać kontakt.... Ale i tak nie gwarantuje to tego że ona po prostu powie: nie. Albo będzie już z kimś innym

Ostatnio ze względu na brak zajęcia....buuu... siedzę i rozmyślam...co mi oczywiście nie pomaga. Ale dochodzę do dobrych dla mnie wniosków: nigdy nie chciałabym żyć z człowiekiem który tak mnie potraktował. Nie wyobrażam sobie wychowywania z nim dzieci. Jego nieodpowiedzialność doprowadziłaby mnie do szału.... Wydaje mi się że gdyby każdy z nas wyobraził sobie przyszłość z eksem to szybciej by uciekał niż prosił o powrót. Tęsknimy za przeszłością a nie myślimy o przyszłości

4,455

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No dokładnie, zawsze sie tęskni za tym kim ten ktoś BYŁ, chocby tylko w dobrych momentach lub podczas procesu idealizacji (czyli gdy zwykłym rzeczom nadaje sie niezwykłe znaczenie). Chcemy by było tak zawsze, a tego człowieka juz nie ma... on juz nie ma motywacji nawet do bycia takim jak kiedyś. W tym rzecz, koniec to koniec. Dobre chwile były dobrymi chwilami, były. Aczkolwiek mozesz miec nadzieje, nadzieje sie sie zmieni, dojrzeje smile Wiec to tez moze trzymać.

4,456 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-08-25 17:43:50)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

marek987 tak bardzo jak ja chciałem, pragnąłem powrotu mojej eks, to chyba nikt tutaj tak nie miał (albo się ukrywają.. tongue). Powiem Ci, że ja spotkałem się z eks po 3 miesiącach od rozstania, na spotkaniu komplementy mi waliła, na do widzenia się przytuliła, ale i tak gówno z tego bo już była świeżo co po 'tak takach' z nowym gościem. Spotkałem ją równe 6 miesięcy po rozstaniu (w ogóle mam beke, bo wszystko co z moją eks związane dzieję się zawsze w połowie miesiąca, w te same dni każdego miesiąca, wejście w związek, rozstanie, powrót, znowu rozstanie, pierwsze odezwanie się, śmierć jej bliskiej osoby, itd), no i powiem Ci, że mi się chyba odwidziało, w sensie, nie czułem chęci powrotu, tylko taką obojętność, z lekką nutą niechęci, czułem się taki olewający ją, ale nie celowo, tylko normalnie. Jeszcze jak zobaczyłem jej aktorstwo z ocieraniem oczu, drżącym głosem i przełykaniem śliny na siłę, której się nie udało, bo tak zdenerwowana była, a po 15 minutach jak zaczęła na usiłę udawać super zabawną, przeszczęśliwą, wypominającą mi jakieś nasze wspólne wspomnienia, to aż stary -100 pktów w moich oczach, zwyczajnie uznałem ją za kogoś kim gardzę, a gardzę strasznie fałszywymi ludźmi, aktorami, którzy w zależności od sytuacji przyjmują maskę. Jeszcze jak ktoś na siłę stara się być kimś pokroju oportunisty, a mu to nie wychodzi to ...
Może z czasem też do takich spostrzeżeń dojdziesz. Wygaśnięcie tej ślepoty zwanej miłością do eks, a może nienawiść (tylko, że nienawiść to była przy pierwszym spotkaniu po rozstniu) spowodowało, że postrzegam ją jako normalnego człowieka mimo wszystko i naprawdę masakra.

A tak btw do WSZYSTKICH to.. Tak wracając do rozmowy, bo ostatnio mówiliście o tym, jak się kimś zauroczy, a później zauroczenie przechodzi i gościu w którym się kochało, jednak nie jest taki przystojny to ja tak z eks miałem, ale na odwrót. Mi moja teraz już eks, nie podobała się, jakaś taka dziwna, ale miała całkiem miła twarz i ogólnie była miła, teraz jak sobie przypominam to były te jej zagrywki super-zabawnej, na swój sposób się narzucała, ale nie była męcząca, w końcu jakoś tak wyszło, że z nią się związałem, sam nie wiem jak do tego doszło, szczególnie, że teraz spotykam same dziewczyny, które w identyczny sposób jak moja eks wtedy (teraz) się zachowują i jestem wyczulony bardzo.

Pochwalę się teraz nowym "achievementem", mianowicie jakiego toksyka ostatnio poznałem, w sumie znałem wcześniej, ale relacja się bardzo poprawiła między nami. Mianowicie doszedłem do etapu, że laska zerwała, choć twierdzi, że był ku temu powód bo gość coś odwalił, w co wątpie, bo widziałem jej zachowanie, jak wolała ze mną i moimi kumplami czas spędzać aniżeli ze swoim chłopakiem. Koniec końców, nie wiem czy miałem robić za plasterek, czy za nowy obiekt westchnień, ale tak się (akurat w tym wypadku śmiało to powiem) poniżyła, wyznając mi miłość i inne takie rzeczy, że masakra, bo byłem ten niedostępny, zwyczajnie jakoś irytował mnie jej sposób bycia, to co mówi i jak bardzo natrętna jest, a tego nie lubię. Co ciekawsze, wyczułem od samego początku, że to jakiś toksyk, który potrzebuje do życia, eh.. dobra trochę mnie to poniosło, więc wypowiadam się w sposób niecenzuralny, ale kołka. Po wyznaniu mi miłości i braku mojej odpowiedzi na "to", nie minęły dwa dni, a przez te dwa dni wieczory, a nawet noce spędziła z dwoma różnymi typami i mówię tutaj o czymś więcej niż pierdzeniu na kanapie przed kabaretami czy innymi rzeczami puszczanymi w TV. Teraz pokazuje swoją klasę wyrzygując mi to na arenie społecznościowej, vel fejsbuniu, jak wielkim śmieciem jestem. Nie wiem skąd takie.. w sumie powiem nawet TACY ludzie się biorą, cieszę się tylko, że wyczułem, że coś z nią nie tak w odpowiednim momencie, zanim się w coś wpieprzyłem. Jak mówiłem, krzywdy żadnej kobiecie nie wyrządziłem, chyba, że urwaniem kontaktu kiedy dziewczyna sobie nadziei narobiła, ale do niczego poza buziakiem nie doszło, tak więc nie rozumiem teraz tej dziecinady i pokazywania mi na siłę jak bardzo gardzi moją osobą.

Co do badoo, eDarlingów i innych, wyrobiłem w sumie swoją opinię na podstawie znajomych, którzy z tego korzystają, bo są pierdołami, którzy na siłę szukają szczęścią (nie mam zamiaru Was obrażać, bo akurat moja wypowiedź, którą zaraz tutaj wyłonię jak magik Asa spod rękawa, nie jest poparta Waszymi odczuciami z tymi portalami), ale większość to ludzie świeżo po rozstaniu, którzy szukają plasterek po poprzednim partnerze/partnerce, co by przestać myśleć, w efekcie wychodzi zawsze jakiś kwas, że w połowie się rozmyśli, jak jest już za grubo, a narobi niezłych nadziei, ludzie którzy są pierdołami i w klubie ani to tańczyć nie potrafi, ani w sposób kulturalny, zgrabny "zagadać" do kogoś, bo jest spięty i co drugie to leci "ku!@#$". Inni, którzy szukają przygody co by sobie mówiąc fachowo, a nawet cytując "podupcyć", bo dziewczyna/chłopak pojechał do pracy ogórki w Holandii zbierać. Reszta to ludzie, którzy wyluzować i uwierzyć w swoją wartość nie potrafią, zapisując się na takie portale, bo uważają, że są tak mało ciekawi, na swój sposób czy z wyglądu, czy z charakteru, czy od strony reprezentatywnej i zamieszczają ogłoszenie w internecie, bo tak są rozpatrywani 24/7.
Nie ukrywam, przez myśl i mi przeszło założyć sobie tam konto, ale z racji, że zanim za coś się wezmę, to lubię być czegoś pewny (takie zboczenie zawodowe, znaczy sportowe) i jak widziałem większość osób tam, no to podziękowałem, oczywiście jest to generalizowanie, o czym jestem świadom i to zaznaczam, wiadomo, że wyjątki trafiają się wszędzie, no ale jednak większość to ... co jest smutne. Ja mam takie zdanie, że musiałbym chyba być desperatem, żeby tam konto założyć, ale kto wie, może za jakiś czas odmieni się i założę konto i poznam kobiete życia.

Poza tym, nie twierdzę, że wszystkie kobiety są takie czy owakie, bo spotykam multum wartościowych dziewczyn, ale zawsze jest coś, a raczej ktoś, z kim są, a mam zasadę, że nie wpieprzam się w związki, nie robię tego, czego sam bym nie chciał "otrzymać". Poza tym, kobieta która zrywa z chłopakiem by być ze mną jest.. no chyba nie muszę mówić kim, bo akurat spotkałem się z taką samą osobą, tyle że to ja zostałem rzucony, dla innego.

No i jeszcze jedna rzecz ode mnie (uff ale dużo pisze), to śmiało Wam powiem, że ludzie bardzo rzadko się zmieniają, ale ZMIENIAJĄ, tyle tylko, że muszę w życiu ostro w dupe dostać, żeby to zrozumieć. Widzę to po sobie i widzę, po kumplu, który osiągnął takie dno, że nikomu tego nie życzę, przy okazji gościu wyłysiał, osiwiał, powypadały mu zęby i schudł 20-25 kg i oznajmił mi, że nigdy więcej nie zrobi tego, co robił. Faktycznie, gościu spokorniał, kiedyś dusza towarzystwa, wielki alvaro, a teraz spokojny chłopak.

Tenko no to w takim razie buziaka przesyłam ;* ;-)

4,457

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Witajcie. Minął 4 dzień od owego zdarzenia , które co niektórzy tutaj uważają za moją winę i jest ok. Wyjazd bardzo dobrze mi zrobił nie mówię że nie cierpię bo cierpię ale staram się żyć własnym życiem mieć plany i się ich trzymać. On się nie odzywa i już niech tego nie robi to jakoś sobie z czasem poradzę, napewno nie będzie lekko ale muszę dać radę. Jak nachodzi mnie tęsknota przypominam sobie nie tylko to piatkowe wydarzenie ale też inne sprzed paru lat i jest lepiej. Wiem że jeszcze duzo czasu przede mna do całkowitego wyleczenie ale mam nadzieję że mi się z czasem uda.

4,458

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Niezgoda jeśli na prawdę zależy Ci na tym żeby sie nie odezwał (co byłoby dla Ciebie najlepsze) to zablokuj jego numer..... ja na początku tak zrobiłam. Nie wiesz wtedy czy coś przesłał czy dzwoni i spokojnie realizujesz swoje plany. Myślę że warto żebyś w końcu nam uwierzyła i przestała czekać na jego kolejne manipulacje. Na prawdę nic już z tego nie będzie za dużo jadu i krzywd między wami. Mam nadzieje że tym razem się nie poddasz! Może załóż sobie konto na tych portalach..... powychodzisz trochę z facetami i zobaczysz że Twój były nawet trochę nie dorasta im do pięt smile

4,459

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzięki ananasku no właśnie chyba w moim smartfonie nie mam opcji blokowania nr bo już chciałam kogos zablokować i się nie udało narazie się nie odzywa więc niech tak zostanie. Portale.... hmmm raz miałam konto na sympatii z czystej ciekawości i znalazł mnie jego kumpel więc skasowałam profil tak szybko jak sie dało żeby nie było. Zreszta ja nie mam najlepszego zdania o takich portalach typu badoo, sympatia itd sami zboczeńce albo debile więc zdam się na los. Zresztą na dzień dzisiejszy dam sobie spokój z facetami skupię się na sobie. Mam nadzieję że się uda.:)

4,460 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-08-26 10:01:13)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
asanas29 napisał/a:

Niezgoda jeśli na prawdę zależy Ci na tym żeby sie nie odezwał (co byłoby dla Ciebie najlepsze) to zablokuj jego numer..... ja na początku tak zrobiłam.

Tak to jest naprawdę dobre rozwiązanie. Moja Ex też tak zrobiła. Zablokowała mnie + usunęła numer. Wtedy nie czekasz na kontakt, a jeśli tego nie zrobisz to podświadomie jednak czekasz. Wiem bo ja tak mam. Mimo, że wiem, że ona się nie odezwie to jednak bym tego chciał.

asanas29 napisał/a:

Myślę że warto żebyś w końcu nam uwierzyła i przestała czekać na jego kolejne manipulacje. Na prawdę nic już z tego nie będzie za dużo jadu i krzywd między wami. Mam nadzieje że tym razem się nie poddasz!

Dokładnie, tym bardziej niezgodna uwierz mi, że tutaj nikt Ci źle nie życzy. Tylko sama musisz to zrozumieć wink
Ja też wielokrotnie wolałem usłyszeć inne odpowiedzi, ale dzięki temu otworzyły mi oczy. Zauważyłem, że nie ma co sie prosić o kolejne splunięcie i udawać, że pada deszcz.
A uwierz mi, że wielokrotnie prosiłem i te prośby były bez odzewu. Więc sobie w końcu powiedziałem koniec.

asanas29 napisał/a:

Może załóż sobie konto na tych portalach..... powychodzisz trochę z facetami i zobaczysz że Twój były nawet trochę nie dorasta im do pięt smile

Jest to jakieś rozwiązanie. Ja tak zrobiłem i parę razy się spotkałem i miło spędziłem czas. Nikt nie każe od razu szukać partnera. Ot zwykłe wyjście wink

4,461

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Tak czy siak z takim podejscie, ze "tam sami zboczency i debile" to tylko własne ograniczanie sie. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze Twoj były jest normalny, a reszta to idioci i dlatego zostaniesz sama. Przyciagamy to co chcemy przyciagac smile

4,462

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

Tak czy siak z takim podejscie, ze "tam sami zboczency i debile" to tylko własne ograniczanie sie. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze Twoj były jest normalny, a reszta to idioci i dlatego zostaniesz sama. Przyciagamy to co chcemy przyciagac smile

Tym bardziej, że jeśli pozna faceta nie przez internet tylko normalnie to też jest duże prawdopodobieństwo, że ma konto na jednym z portali wink Czyli idąc tym tokiem myślenia jest "zboczeńcem i debilem" - mimo, że poznany poza internetem wink

4,463 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-26 11:18:16)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No coz, jezeli ja mam miec złą opinie na portalach to o kobietach, bo i ciezko rozmawiac (jakby z łaski, tylko czekają na gromy), ale tez szukaja ksiecia z bajki. Za to jak pisałem nie raz, na koncie żeńskim faceci całkiem normalnie piszą i mogą nawijać sporo czasu. Nic w tym debilizmu nie ma, a zboczencow sie znajdzie 1 na kilkadziesiąt. Szczegolnie jak mowa o tych alvaro, ksiazat z bajki. Oni mogą być nienormalni i zboczeni (bo mają opcje i tak zaraz jakas rozlozy nogi), no ale jak sie innych nie zauważa to tak jest i pozniej sie ocenia przez pryzmat wszystkich... Jakby do mnie pisało 10 dziewczyn dziennie i tez odrzucałbym 9 z 10 i tylko z jedna bym próbował rozmawiac, a ona okazałaby sie idiotką (pytanie jeszcze czemu, bo to tez wazne) to do kogo pretensje?
Dlatego dla ksiezniczek nie polecam. No i dla niesmialych, przecietnych chlopakow tez nie, bo i tak kobietki beda wybrzydzac, bez pociagniecia rozmowy i zainteresowania. No ale to tam kazdy juz wie jak wybiera i co robi z wiadomosciami, rozmowami. Jak ktos nie chce poznac to nie pozna. Po prostu. A jak ktos bazuje na negatywnych odczuciach to dlatego, ze nawet nie chce zobaczyc pozytywnych, a są.

4,464

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Boże jak wy się czepiacie:DDD Ja nie mówię, że on jest super a wszyscy są bee nawet o tym nie pomyślałam. Przedstawiałam tylko swoje doświadczenia z udziału z tego typu portali.

Ja wiem , ze dobrzy z was ludzie i nie życzycie mi źle smile) Nie wiem skąd , ale dziś mam taką energię w sobie , że mogę zrobić wszystko , że wszystko się ułoży nie wiem co mnie opętało:DD

4,465

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja niestety dzisiaj musiałem wysłać do Ex wiadomość. Mam nowy numer konta a jak wiecie ma mi spłacać kase smile
Wysłałem tylko info z nowym numerem, aby na niego spłacała. Pewnie i tak tego nie zrobi, ale żeby nie było wymówek, że wpłaca na stare konto big_smile Nawet nie potwierdziła odbioru wiadomości big_smile

4,466 Ostatnio edytowany przez asanas29 (2014-08-26 11:36:24)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Osobiście myślę że te portale to nie jest zły pomysł ALE jedynie te w których coś trzeba zapłacić..... odsiewa to sporo osób które wchodzą tylko dla "jaj" itd. Do tego wolałabym że moje zdjęcie nie mógł zobaczyć dosłownie każdy..... jak na sympatii czy badoo..... Jest kilka sensownych portali.... i pewnie jak wrócę do krk to któryś wypróbuję... smile

4,467 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-26 11:48:11)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No na pewno na płatnych jest 'lepszy' przesiew, ale jak ktos chce to i sobie przesieje na darmowych smile Bez liczenia na gotowe...
Z reszta na płatnych ktoś szuka NA MUS, czyli desperaci/desperatki, a na darmowych ktos ma z byle powodu konto, na nic nie liczy i nagle nawiazuje sie fajna gadka. Voila.

A ludzie maja sporo fotek publicznie na fb, więc co za roznica czy i na portalach będą.

4,468

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Siemanooo

Tak sobie słucham muzyczki i pomyślałem o tym wątku że pasuje haha big_smile

https://www.youtube.com/watch?v=70AqE20AA1g

CHŁOPAKI Z KRAKOWA! smile

4,469

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Niech mnie ktoś dobije...

4,470

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

A ludzie maja sporo fotek publicznie na fb, więc co za roznica czy i na portalach będą.

Chyba, że nie ma konta na fb. Choć niektórym wydaje się to nie_do_pojęcia.

4,471

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
marek987 napisał/a:

Ja niestety dzisiaj musiałem wysłać do Ex wiadomość. Mam nowy numer konta a jak wiecie ma mi spłacać kase smile
Wysłałem tylko info z nowym numerem, aby na niego spłacała. Pewnie i tak tego nie zrobi, ale żeby nie było wymówek, że wpłaca na stare konto big_smile Nawet nie potwierdziła odbioru wiadomości big_smile

Marek, a myślałeś żeby jej tego tableta odpuścić? Robisz to żeby kasę odzyskać, czy żeby mieć kontakt?

Co do portali randkowych, ja mam awersje przez subiektywne odczucia przez byłą, która tam miała rwanie aż miło, Dla mnie takie podnoszenie sobie wartości jest co najmniej dziwne, ale jeśli ktoś naprawdę szuka i ma wrażenie że coś może z tego być, to czemu nie. Ja założyłem konto na sympatii, nawet oczko komuś puściłem(chodzi o kobietę,ale jeden facet też u mnie był z takim fajnym łańcuchem), ale to chyba nie dla mnie, jeszcze nie przerobiłem b.żony a jestem w połowie drogi , niestety ciągle się cofam. Chyba nie potrafię dopóki definitywnie nie zakończę tego.

4,472 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-08-26 14:52:14)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
phaya79 napisał/a:

Marek, a myślałeś żeby jej tego tableta odpuścić? Robisz to żeby kasę odzyskać, czy żeby mieć kontakt?

Tablet to ktoś inny. Ja pożyczyłem pieniądze. A dlaczego mam odpuścić kilka tysięcy złotych?

Odpuścić pewnie nie odpuszczę, no chyba, że będzie mega unikać spłaty to wtedy za kilka miesięcy jej napiszę co o tym myślę i tyle.

4,473

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No racja, jak mowie. W kazdym srodowisku znajdzie sie szumowiny. Jedni dowartosciowuja sie, inni jaja robią, inni w ogole mają konto i nie wiedzą czemu itp więc trzeba robic przesiew. A ze to kobiety lubią byc adorowane i chełpic sie nowymi zaczepkami i polubieniami np zdjęc... tak samo jak mezczyzni, do ktorych laski same piszą i szybko umawiaja sie na tyryrymtyrymtym.

Co do fb to mowie, jesli ktos ma fb i boi sie portali, to jest to dziwne. A jesli ktos i nie ma fb i niczego to ok. Nie chce to nie:) Jego wybor, jego zycie. Tylko tak jak mowie. Jesli nie umie inaczej znalezc znajomosci to sam siebie ogranicza. Nikt nikogo na portalu nie bije, nie uszkadza. Nie ma w tym wartosci negatywnej wg mnie. Sa tylko plusy. A jak ktos sie męczy bo 5 osob mu napisze "umowimy sie na sex?" i pozniej rezygnuje... to tylko o nim swiadczy:) Tak jak pisanie "co tam" i konczenie rozmow po 2 zdaniach, bo jest sie znudzonym i nie wie jak pociagnac rozmowe. Tylko o nim to swiadczy, a ja widze ze najłatwiej to zwalic wine na kogos. Nie nie, mamy to na co zasługujemy i zawsze mozemy duzo zmienic i osiagnac. No chyba ze cos sie dzieje co nas maksymalnie ogranicza (warunki zewnetrzne), a nie nasz sposob myslenia o czyms/o kims.

4,474

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
marek987 napisał/a:
phaya79 napisał/a:

Marek, a myślałeś żeby jej tego tableta odpuścić? Robisz to żeby kasę odzyskać, czy żeby mieć kontakt?

Tablet to ktoś inny. Ja pożyczyłem pieniądze. A dlaczego mam odpuścić kilka tysięcy złotych?

Odpuścić pewnie nie odpuszczę, no chyba, że będzie mega unikać spłaty to wtedy za kilka miesięcy jej napiszę co o tym myślę i tyle.

SRY
Dziś w pracy nie za dużo czasu, jeszcze ta senna pogoda deszczowa smile
Kilka tys, nie nie odpuszczaj sry.

4,475

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
phaya79 napisał/a:
marek987 napisał/a:
phaya79 napisał/a:

Marek, a myślałeś żeby jej tego tableta odpuścić? Robisz to żeby kasę odzyskać, czy żeby mieć kontakt?

Tablet to ktoś inny. Ja pożyczyłem pieniądze. A dlaczego mam odpuścić kilka tysięcy złotych?

Odpuścić pewnie nie odpuszczę, no chyba, że będzie mega unikać spłaty to wtedy za kilka miesięcy jej napiszę co o tym myślę i tyle.

SRY
Dziś w pracy nie za dużo czasu, jeszcze ta senna pogoda deszczowa smile
Kilka tys, nie nie odpuszczaj sry.

Choćby miała mnie znienawidzić (a często tak jest jak ktoś się upomni o zwrot pożyczki, gdy druga osoba nie chce oddać) to nie zamierzam odpuszczać. Dla zasady.

4,476

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna zachowujesz się jak ja big_smile śmiałem się i brechałem pisząc z przyjaciółką eks, która o różne rzeczy mnie wypytywała, a na drugi dzień cierpiałem i znowu do niej pisałem/odpisywałem, żeby podbudować sobie ego i pośmiać się z tego, co moja eks odwala. W końcu powiedziałem basta, koniec pisania itd, bo nie mogę iść do przodu i dopiero od momentu zakończenia kontaktu jest "dobrze", czyli dopiero od miesiąca. Tobie polecam to samo, bo gwarantuje Ci dalej się nie posuniesz..

4,477

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

niezgodna zachowujesz się jak ja big_smile śmiałem się i brechałem pisząc z przyjaciółką eks, która o różne rzeczy mnie wypytywała, a na drugi dzień cierpiałem i znowu do niej pisałem/odpisywałem, żeby podbudować sobie ego i pośmiać się z tego, co moja eks odwala. W końcu powiedziałem basta, koniec pisania itd, bo nie mogę iść do przodu i dopiero od momentu zakończenia kontaktu jest "dobrze", czyli dopiero od miesiąca. Tobie polecam to samo, bo gwarantuje Ci dalej się nie posuniesz..

Nie bardzo rozumiem jak ta sytuacja się odnosi do mnie w sensie w jakiej kwestii jesteśmy podobni.

4,478

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

No racja, jak mowie. W kazdym srodowisku znajdzie sie szumowiny. Jedni dowartosciowuja sie, inni jaja robią, inni w ogole mają konto i nie wiedzą czemu itp więc trzeba robic przesiew. A ze to kobiety lubią byc adorowane i chełpic sie nowymi zaczepkami i polubieniami np zdjęc... tak samo jak mezczyzni, do ktorych laski same piszą i szybko umawiaja sie na tyryrymtyrymtym.

Co do fb to mowie, jesli ktos ma fb i boi sie portali, to jest to dziwne. A jesli ktos i nie ma fb i niczego to ok. Nie chce to nie:) Jego wybor, jego zycie. Tylko tak jak mowie. Jesli nie umie inaczej znalezc znajomosci to sam siebie ogranicza. Nikt nikogo na portalu nie bije, nie uszkadza. Nie ma w tym wartosci negatywnej wg mnie. Sa tylko plusy. A jak ktos sie męczy bo 5 osob mu napisze "umowimy sie na sex?" i pozniej rezygnuje... to tylko o nim swiadczy:) Tak jak pisanie "co tam" i konczenie rozmow po 2 zdaniach, bo jest sie znudzonym i nie wie jak pociagnac rozmowe. Tylko o nim to swiadczy, a ja widze ze najłatwiej to zwalic wine na kogos. Nie nie, mamy to na co zasługujemy i zawsze mozemy duzo zmienic i osiagnac. No chyba ze cos sie dzieje co nas maksymalnie ogranicza (warunki zewnetrzne), a nie nasz sposob myslenia o czyms/o kims.

Co do portali randkowych racja jest jak dupa, każdy ma swoją smile. Ogólnie temat podsumowany perfekcyjnie. Dodam jeszcze że portale są czasochłonne, jeżeli faktycznie chcemy rozwinąć jakąś znajomość, to wymaga to od Nas trochę pracy. U mnie jest tak że 2 tyg. udzielałam się intensywnie, później 2tyg. restartu smile. Ludzie są różni i z jednym się nie zgodzę że faceci ciągną rozmowę, możliwe że tylko w moim przypadku tak jest, bo nie mają motywacji, mam jedno zdjęcie z profilu, ale na nie wyłapałam tych facetów którzy byli faktycznie zainteresowani dłuższą relacją.

4,479

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Redka byc moze Ci wysle pozniej te rozmowy mailowo, jak sie ogarne (jesli w ogole to nastąpi).

4,480

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cicho tu. Jak przed burzą smile
No cóż jak jest dobrze to jest dobrze a jak coś złapie to dupa. MNIE NIE ZŁAPAŁO big_smile Zaczyna pozostawać straszny smutek i żal. Żal tych lat i starań przede wszystkim. Życzliwy pisał, żeby nie żałować tych lat spędzonych z nią, lat mieszkania razem, wyjazdów, spędzonych chwil. One tylko dają dowód tego co nas (mnie z nią?) łączyło. Ja już wcześniej pisałem, że tutaj nie mam sobie nic do zarzucenia. Starałem się o nią pod każdym względem, a że wyszło jak wyszło to cóż. Rozmawiałem z kumplem, bliskim jej towarzystwo i nie mają o niej nic dobrego do powiedzenia. Widzą jak się zmieniła i widzą też jak małymi krokami upada. No nic, nie powiem, że mnie to cieszy ale coś jednak pozytywnego w tym wszystkim czuję. Chyba satysfakcję, że jednak mi udaje się powoli z dna podnieść, myślę, że nawet na którymś szczebelku mojej drabiny szczęścia już jestem. Swoją drogą, jednak żałuję, że z nią się związałem. Szkoda, że czerwona lampka nie zapaliła się dużo, dużo wcześniej. To znaczy zapaliła się ale najwyraźniej nie dawała po oczach.
Natomiast wiem jedno, muszę zdobyć się na wybaczenie. Bo to ciąży mi najbardziej i wydaje mi się, że spokoju nie zaznam. Nie jestem jednak na to jeszcze gotowy.
Zastanawiałem się też swoją drogą nad faktem, że ona wiedząc, że wzbudza we mnie zazdrość, że złości mnie to, że niszczy mnie nigdy nie zdobyła się w swoim sumieniu na zwykły, prosty jakby można się spodziewać gest przeproszenia. To jednak trzeba by było przekazać do rozkminy dla thepassa big_smile
Zbliża się już dużymi krokami sobota 30 sierpnia. Boli.

4,481

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ech. Zazdroszczę. Ja jestem w sytuacji dokładnie odwrotnej, tj. jestem tym który ponosi większą część winy sad

4,482 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-08-28 00:10:14)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No dlatego nie chciałem "awantury", po prostu moje spostrzeżenia, każdy ma inne. Kto inny może mnie za to potępić, że szukam kobiety życia w klubie. Pomimo tego, że tak nie jest, to podświadomie szukam.

W sumie, mam możliwość wyjazdu za granice, najpewniej już na stałę, do kraju o którym od dzieciaka marzyłem, żeby tam mieszkać, pracować, przypadek, czy przyciąganie? Oferta pracy też bliska memu sercu, bo w kierunku w którym się kształcę, a raczej kończę studia z tej dziedziny. Sam nie wiem, nic mnie tu poza rodziną i kumplami nie trzyma, pewnie z takiej możliwości przy kobiecie tutaj przywołam moją eks, na pewno bym nie pojechał. Trochę mnie martwi, że mogę spotkać kogoś podobnego do eksowej i moge pluć się do końca życia, ze nie pojechałem, z drugiej strony trochę się waham, grr. Praca pewna, ciekawa pod każdym względem, tak więc "jak fajna dupcia bawiąca się w klubie", tak i ona (praca) jest w tym momencie "brana pod uwagę". smile

A co z miłością..? Sam nie wiem, czuje, że będzie to jakaś wspaniała kobieta, być może z tego forum (hehe tongue), bo rzadko spotkać można kogoś "normalnego". Poza tym, gdzieś widziałem pseudo-badanie na tle ludzkiej psychiki, że 43% singlów, nie może znaleźć sobie partnera/są niedostępni dla innych, ze względu na to, że gdzieś w środku chcą być/czują że są z kimś, kto ma ich mówiąc dosłownie w dupie, a zatem obawiają się miłości, które ofiaruje im ktoś inny i powiem Wam, że coś w tym jest, bo trafiam na przypadki singielek, które albo gdzieś tam w kimś się zakochało na amen i nie przebijesz tej ściany, tak jak i ze mną jest, że musiałby to być ktoś dojrzały psychicznie, by móc te łancuchy ze mnie ściągnąć, albo trafiam na dziewczyny, które są świeżo po rozstaniu i liczą, że po tygodniu znajomości pokazując mi swoje cy.. piersi, ja przyjmę to jako propozycję "zawarcia" związku, no niestety, nie szukam przygody, ani związku "na jakiś czas".

"Dorosłość" trochę przygniata, ale ciesze się, że mam tę wolność, mogę decydować o swoim życiu, robić co zechcę patrząc przez pryzmat siebie, trochę to egoistyczne, ale naprawdę z wielu rzeczy może i nie musiałem, ale chciałem, bo uważałem za słuszne, że rezygnowałem z wielu rzeczy, żeby w ten sposób m.in. pielęgnować swój związek, dobrze, że w porę się rozwalił, bo patrząc na ojca mojej eks, który zrezygnował ze wszystkiego, bo swoje życie układał patrząc na dziewczynę, później żonę. Matka po studiach, dobrze płatna praca, na dobrym stanowisku, a ojciec..? Pozwolę pozostawić to sobie bez komentarza, już nie wspomnę o tym, kto jakim autem jeździ, żeby pokazać klasę, no ale to już mentalność ludzka. Podejrzewam, że tak samo bym skończył, w najlepszym wypadku jak "kumple" z pracy, którzy pozostali, że się tak wyrażę na miejscu, gdzie wg mnie perspektywa dobra na rok/dwa pracy, później to robienie za kogoś bez ambicji w życiu, a to tylko dlatego, że zrezygnowali z dobrodziejstw na rzecz swoich kobiet. Nie potępiam tego w gruncie rzeczy, bo uważam, że jeżeli jest coś, co jest warte poświęcenia, to jest to poświęcenie usprawiedliwione, przywołałem rodzinę eks, ze względu na to, że sam nie mam rodziny, w sensie jeden rodzic, o czym większość wie. Chodzi mi o fakt, jak widziałem kim ten ojciec tam jest, jak wyglądają "wspólne" posiłki, podczas których on zawsze je sam, nikt z nim przy stole nie siedzi, bo nikt nie będzie czekał dwie godziny dłużej z obiadem, to takie normalne. Pewnie i tak samo by było ze mną, bo eks zapatrzona w matkę jak cholera. Schemat byłby powielony, historia by się powtórzyła, gdyby Opatrzność Boska nie zadziałała. Powiem Wam, że miałem ogromne dylematy jeszcze rok temu, chodzi głównie o karierę, bo jestem dosyć upartym i ambitnym człowiekiem, a co za tym idzie los dawał mi wiele możliwości, co zresztą widzicie po tym co tutaj piszę odnośnie kariery zawodowej, a z drugiej strony rezygnowałem z tego, bo moja kobita to by najlepiej chciała żebym to ja był cały czas przy niej, doszedłem nawet do takiego dna, że stwierdziłem, że mogę robić do końca życia, za marne 3500 zł byleby tylko być przy niej. Nie bójcie się podejmować drastycznych kroków i pamiętajcie, że najweżniejsi w Waszym życiu tak naprawdę jesteście WY, a nie kto inny, nie zapominajcie o tym (oczywiście bez popadania w skrajności).

Chyba największym sukcesem, satysfakcją jest wyciągnięcie tak głębokich, pełnych zrozumienia i odbicia się w pozytywnym aspekcie - szczęściu, na nas wniosków. W momencie kiedy do takich doszedłem przemyśleń, poczułem ulgę, kamień z serca, co towarzyszy mi teraz przy podejmowaniu decyzji.

Poza tym, przekwalifikowałem swoje myśli, zapanowałem nad emocjami, cholera wie. Jedno co zauważyłem, to fakt, że postawiłem sobie za cel w życiu, być szczęśliwym i gonię za tym, porażki, niepowodzenia, sytuacje i ludzi pesymistycznych/pesymistów, wampirów energetycznych i życiowe pierdoły, które poza narzekaniem nie dają nic od siebie unikam, omijam szerokim łukiem, biegnę tam gdzie ktoś wypowiada coś dobrego, pozytywnego. Fakt, dzięki temu poznaje multum nowych ludzi, a z innymi kontakt się urywa, ale mając gorszy dzień, moment, chwilę, spotykam się z ludźmi i zły czar prysł, znika i ucieka jak tłuszcz na talerzu, na który polejemy PUR.

Zacznijcie walczyć o siebie, o swoje szczęście, a nie o kłody, które chcecie w akcie zemsty rzucić eksom, czy też walczycie o nich, o to by oni byli mniej szczęśliwi od Was. Z autopsji wiem, że to nie tędy droga do odkupienia swojego losu, ale na pewno do tego, żeby sobie napsuć krwi i zrobić z siebie debila. Ja się poniżyłem, blokując, odblokowując, mówiąc, że nie chcę kontaktu, a później odzywając się do niej pierwszy. Teraz w pełni rozumiem istotę "skup się na sobie, na swoim życiu, a będzie dobrze".

Dobra, znowu się rozpisałem, a nikt tego nie czyta.. tongue może Redzia jak się w pracy nudzi big_smile

Jacek84 tak to działa, no ja nie żałuję, mimo wszystko bywało fantastycznie między mną a nią, no ale cóż. Widzisz też się starałem, moja cała rodzina anty na moją eks, ale nie wypowiadali się za często, bo moja mama ją broniła, póki sama nie przejrzała na oczy.. w sumie, jak przestałem kłamać, bo kłamałem, że to nie wina eks a moja z pewnymi rzeczami, a w rzeczywistości było wiadomo jak. Jej rodzina, za wyjątkiem matki dalej mnie szanuje i lubi, co widzę po przypadkowych spotkaniach na ulicy. Przyjaciółki? Miała 4, z tego co wiem, tylko z jedną ma kontakt, wszystkie się od niej odwróciły, a raczej ona od nich, traktując je jak mnie, czyli "nie jesteś mi potrzebna, to wypier..". Ta co z nią została to dziewczyna z problemami emocjonalnymi, bo też się w tym samym czasie ze swoim chłopakiem rozstała i do tej pory pozbierać się nie może, co gorsza zamiast wyciągnąć wnioski, to szuka na siłe plasterek, co w efekcie wiadomo jak się kończy.

4,483

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Eeee! Życzliwy bez takich! Ja czytam zawsze smile Piona big_smile

Nie udzielam się ale czytam smile Choć często łapie dziwne schizy jeszcze po tej kobiecie nie wiem.. to wszystko takie dziwne nic między nami takiego poważnego nie było ona ma już swoje życie nie rozmawiamy prawie wgl, ja wsumie też nie siedzę w domu..

Ale są wieczory że nie daje mi spać.. Zawsze jak chociaż chwile porozmawiamy, wrzuci jakieś zdjęcie na neta czy coś...

I najlepsze jest to że na 99% jej nie kocham już.. Nie wiem co to jest...

Chyba tęsknie za tym że z nikim mi się tak dobrze nie spędzało czasu i rozmawiało jak z nią... Pomimo tego że pod koniec odwaliło jej kompletnie i nie dało się z nią już rozmawiać to w mojej głowie cały czas jest obraz tej wersji która była dla mnie IDEALNA naprawdę... Ale pomimo tego że wiem że ona nigdy już taka nie będzie i nie ma szans żeby wróciło to co było między nami ja życie w jakimś letargu i wymyślam w głowie chore scenariusze jak spotykamy się gdzieś przypadkiem na imprezie i rozmawiamy całą noc i ona mi wyznaje że strasznie żałuje i czy ma jeszcze szanse u mnie.. I  pomimo że nie wiem czy dałbym jej jeszcze szanse (pewnie dałbym gdyby pokazała że cholernie żałuje i zależy jej, bo wychodzę z założenia że ludziom trzeba dawać szanse) to i tak o niej myślę... I dałbym wiele żeby napisała do mnie że żałuje itd chyba z czystej satysfakcji z możliwości pobudowania siebie.. Wiem że to chore.. Ale czuje się teraz wykorzystany moją dusze zalewa gorycz tego że tak szybko zajeła się już innym... Tylko że dlaczego tak jest skoro nie jestem pewien uczuć do niej i nie chce o nią walczyć??

Przepraszam za chaotyczność, ciężki dzień i troche % smile

4,484

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Najgorsze są myśli że chciałbym teraz znaleźć sobie jakiś "plasterek" kobiete której bym nie kochał która by była żeby była... Ale ja kurde taki nie jestem (byłem?)

Wstydzę się tych myśli....

4,485

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Berdon, ja mam podobnie...

Chciałbym się związać z jakąś 18tką czy inną siksą, tylko po to, żeby czuć się potrzebnym, żeby być z kimś fajnym, żeby nadać trochę kolorów szarej rzeczywistości.

Posty [ 4,421 do 4,485 z 8,665 ]

Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024