Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Strony Poprzednia 1 56 57 58 59 60 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,706 do 3,770 z 8,665 ]

3,706

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zależy kto, są różni ludzie. To łatwo mozna sprawdzic od początku znajomosci kto jakie wyznaje wartosci (naprawde, a nie tylko gada), jak sie zachowuje do innych ludzi, jak ich traktuje. Jak mowi o byłych także, jaki jest dla matki, siostry itp. Tak samo warto patrzec na to jak sie rozpoczyna związek, bo i tak samo moze sie skonczyc. Pewnie nie zauwazylas tego wszystkiego, więc gosciu bedzie robił wszystko by Cie zniszczyć, a sobie wartosc podwyzszyc. Nie mialem takiej sytuacji, bo mialem tylko jeden związek wsrod znajomych, wiec tam wiedzieli jaki jestem. A czy jej znajomym cos nagadała? Nie wiem, raczej nie, bo z jej kolezankami pozniej sie spotykałem i nawet cos tam wspominały o tym zwiazku. W tym aspekcie mnie nie zawiodły tongue

Zobacz podobne tematy :

3,707

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Gdy ja kiedyś kogoś porzuciłam starałam się zrobić to jak najdelikatniej i nie obgadywałam mu tyłka. Więc myślalam,ze jak facet porzuca to tak samo sie zachowuje koniec i kropka, nie jestem z nią i nie obgaduje za plecami, a już napewno nie takich głupot,. A teraz się dowiaduje od jego koleżanki. jaka to ja jestem i co o mnie sądza on i jego znajomi tylko nie rozumiem po cholere mi ta wiadomość do czego potrzebna i po co mi to ona mówi.

3,708

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ale po co ma mnie niszczyć, jak ja nie chce mieć z nim już nic wspólnego? o czym dobrze wie. Nie wiem po co laska do mnie w ogóle pisze i co jej to da.

3,709

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Z tego co pamietam to juz rozstanie było u Ciebie takie, ze chciał Cie podkopać. Teraz robi to dalej z jakiś powodów. Jakbys uciela z nim i jego towarzystwem 100% kontaktu to przeciez nie mieliby az takiego powodu by wypisywac do Ciebie. No chyba ze wyszlas na taką "ofiare", a oni maja ubaw. Takie towarzycho, taki facet. Co zrobisz pan.

3,710

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Z nim ucielam na 100 % kontakt z jego walniętą koleżanką jakiś czas temu dopiero jak zauważyłam( dowiedzialam się ), że mi obrabia tyłek. Wykasowałam ją ze znajomych na fb i nie odzywałam się do niej. Nie chciałam mieć z tymi ludźmi nic wspólnego. I właśnie do tego się przyczepila ,ze niby jestem jej taką koleżanką i ją kasuje dopiero potem  zaczeła po mnie jeździć. No naprawde myślałam, że padnę. Jak można być takim bezczelnym. Ja bym sobie dala spokój na jej miejscu i się nie odzywała. Nie powiem, napisałam jej co o niej myśle i troche mnie poniosło ale każdy ma granice jakieś.
Z jednej strony czuje się troche jak ofiara, osobą do plotek na ich kolejnych imprezach, a z drugiej mam to gdzieś i mnie to śmieszy.

3,711 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-08-03 23:58:26)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Meteor napisał/a:

Bo sama nie wie. Dobrze mówi thepass, milczeć. Jak coś ma być, to będzie, ale nie pokazać że się jest miękką fujarą (zaangażowaną nad wyraz).
Moja też milczała, ale zawsze pękała i w końcu się odzywała, miała dość, ale odzywała. Tym razem po 19 dniach, o psa sąsiada. Nie mogę jej rozgryźć, po co zaprosiła mnie też w lipcu i odmawiała seksu i pocałunków. A jednocześnie troszczyła się, rozmawiała, przytulała i nawet spała razem. Wyszedłem, może byłem zbyt niecierpliwy. Brakowało mi jej fizycznie, a tu same podchody i nic. Na początku powiedziała mi, że jestem bardzo pewny siebie. Myślę, że chciała mnie utemperować i dać nauczkę, osiągnęła cel, wyszedłem. Teraz mamy przepychankę. Cisza.

Ale ludzie kochani co my tu będziemy dyskutować.Jeżeli dziołcha jest naprawdę zakochana,to nie będzie się bawiła w jakieś testy,sprawdzania,nieodzywania się.Ona będzie chciała się spotykać jak najczęściej,a nie kombinować ,"a jak ja zrobię tak, to co on wtedy?"Takie "niechcę być z Tobą,ale kontakt utrzymujmy,bądźmy przyjaciółmi" to zwykła manipulacja i nie nabierajcie się na to.Nie łódźcie się że ona w takiej sytuacji coś czuje wielkiego,tylko się wacha.To tak nie ma.Trzeba jasno powiedzieć,nie kocha Cię,a moim zdaniem trzeba natychmiast się odciąć.Wtedy jest jakaś szansa,że się stęskni.Nie dajcie się wrobić w żadne przyjaźnie,jeżeli coś do niej czujecie.Znam przypadek autentyczny mojego znajomego,kiedy zgodził się na taką przyjaźń po rozstaniu,panna znalazła nowego,a ten wylądował u psychiatry,czy tam innego psychologa.

3,712

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
JoyDivision napisał/a:

Ale ludzie kochani co my tu będziemy dyskutować.Jeżeli dziołcha jest naprawdę zakochana,to nie będzie się bawiła w jakieś testy,sprawdzania,nieodzywania się.Ona będzie chciała się spotykać jak najczęściej,a nie kombinować ,"a jak ja zrobię tak, to co on wtedy?"Takie "niechcę być z Tobą,ale kontakt utrzymujmy,bądźmy przyjaciółmi" to zwykła manipulacja i nie nabierajcie się na to.Nie łódźcie się że ona w takiej sytuacji coś czuje wielkiego,tylko się wacha.To tak nie ma.Trzeba jasno powiedzieć,nie kocha Cię,a moim zdaniem trzeba natychmiast się odciąć.Wtedy jest jakaś szansa,że się stęskni.Nie dajcie się wrobić w żadne przyjaźnie,jeżeli coś do niej czujecie.Znam przypadek autentyczny mojego znajomego,kiedy zgodził się na taką przyjaźń po rozstaniu,panna znalazła nowego,a ten wylądował u psychiatry,czy tam innego psychologa.

Masz bardzo dużo racji. Faktycznie minęły dwa miesiące od rozstania. Przez ostatni miesiąc sie spotykaliśmy ale dla niej ewidentnie to było tylko na Sex. Sama nie aranzowala żadnych spotkań na miescie. A jak ja próbowałem to mowila "po co to robisz".
W ciagu dnia nie pisaliśmy smsow co robimy itp tylko wieczorami kilka. I prawda jest taka ze nie zmierzało to do powrotu. Kiedy byliśmy razem to była osoba bardzo kreatywna i sama organizowala nam wyjscia. Teraz tego nie było. Nie byłem juz dla niej ważny.
Gdyby chciała ze mną byc to juz dawno by to powiedziała. Testować tez juz nie ma czego bo moje zdanie zna.

3,713

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Oczywiście wczoraj mi jeszcze powiedziała ze nie możemy sie juz spotykać "Bo Marek nie chce Cie ranić i rozdrapywać ran". Tylko ze ja akurat wole sie spotykać a ona standardowy tekst puszcza.

3,714

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzień 1 zerowego kontaktu.
Przyjąłem to w miarę dobrze. Zdaje sobie sprawę ze na pewno bedą jeszcze gorsze dni ale mysle ze sobie poradzę. Mimo ze wiem ze jakby sie teraz odezwała i powiedziała żebyśmy wrócili do siebie to bym to zrobił (ale chyba to nie byłoby dobre). Nie czekam na kontakt od niej. Nawet lepiej jakby sie nie odzywała.

Zrobiłem sobie listę rzeczy którymi muszę sie zając. Powiem Wam że jest tak długa ze problemem na realizacje moze byc brak czasu + niestety moje lenistwo.

Dobrze sie stało. Ja nie miałem odwagi żeby jej powiedziec aby sie określiła bo bałem sie odrzucenia wiec dobrze ze sama to zrobiła.

Niestety na wrzesień mamy wspólna wycieczkę. Trudno pojadę sam. Inny problem ze ona zalega mi pieniądze. Ustaliliśmy raty. Zobaczymy czy bedzie spłacać.

3,715

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mimo, że tego nie chcę to podświadomie za dużo o niej myślę sad I przez to włącza mi się tryb, aby może się odezwać. Chociaż doskonale wiem, że to nie ma sensu. Odezwanie się spowoduje, że czas przez który się nie odzywałem zostanie stracony i cofnę się o ten czas do punktu początkowego hmm

Mimo, że chciałbym z nią być to już nic nie mogę zrobić. Nie ma sensu walczyć, bo niby jak? Kolejnymi smsami i jeżdżeniem do niej? Proszeniem o dacie szansy? Bez sensu. Decyzje już zapadły.

3,716

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Marek nie błagaj o miłość, mimo że boli cholernie, nie poniżaj się. Ja zrobiłem ten błąd jak odeszła w kwietniu, pisałem, chodziłem, przyjęła mnie i było sielankowo przez półtorej miesiąca. W czerwcu i tak szlag wszystko trafił, ale nadal się tym razem ona zreflektowała i przyjęła mnie w lipcu. Tym razem ja nie wytrzymałem, odszedłem, to już nie było to samo co wcześniej. Bez zaangażowania obu stron nic się nie zbuduje. Z jednej strony miłości będzie za mało.
Dobrze mówi Joy, jak kocha to sama zatęskni, ale ja też nie chcę żadnych substytutów, żadnych "przyjaźni", wspomnień, po prostu bez sensu. Albo odbudowujemy to co było, ale tak w najbliższym miesiącu, albo trzeba godnie odejść i milczeć.U mnie fatalnie, bo będę miał rocznicę ślubu za dwa tygodnie, urodziny za trzy, to i okazji będzie do kontaktu. Masakra, o ile za życzenia podziękuję za urodziny, to na rocznicę nie ma czego świętować, bo nas już nie ma, to nie ma i rocznicy, proste.
Niech myśli

3,717

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mi się Ex znowu, po dłuższej przerwie, zaczęła śnić. Przyśniła mi się już dwa razy, w tym raz że mieliśmy razem dziecko.
Niech to szlag...

3,718

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kolega doradził mi coś takiego:

Twojej EX nie chodzi o to, że Ona rani Ciebie. To TY ranisz ją, bo Ona coś do Ciebie ciągle czuje.

Także, jeżeli zależy Ci na tej dziewczynie, a nie na seksie z nią, to zaproś ją i spędźcie razem wieczór na mieście, a potem u Ciebie i powiedz Jej o swoich uczuciach.

Jeżeli Ci nie zależy, to krótka piłka, koniec kontaktu lub kontakt sporadyczny. Jeżeli chcesz z nią seksu, to wystarczy, że zaprosisz ją gdzieś i stworzysz odpowiednią atmosferę, ale wiedz, że za każdym razem ta dziewczyna będzie źle się czuła po stosunku z Tobą, gdy będziesz zakładał buty i żegnał się z nią. To Ty wprowadzasz chaos w jej głowie tym, że TY nie jesteś poukładany i konsekwentny. Złap się za jaja i bądź fair!

Tylko, że ona wie co ja do niej czuję i nigdzie nie chce ze mną wyjść, więc raczej ta rada o kant dupy może być rozbita.

3,719 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-04 15:14:01)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Marek, chyba faktycznie o kant d..py. Czasami ex próbują nas obarczyć za winy połowy świata, że przez nas się wszystko stało, bo nie byłeś w stanie sprostać rosnącym wymaganiom, albo, jak sprostałeś jednym, pojawiały się drugie i tak bez końca. Dość, trzeba się z tego otrząsnąć, albo ktoś kocha nas takimi jakimi jesteśmy, albo nie kocha nas wcale. Musimy przejrzeć na oczy, że nie wszystko było dobrze, a właściwie wszystko było źle. Szkoda mile spędzanego czasu, szkoda fajnego seksu, ale co z tego, skoro dziś zostaliśmy sami pozbawieni naszej ukochanej. Wiadomo, że większość z nas na wolę pogodzenia i wspólnej przyszłości poleciało by na skrzydłach, ale samemu prosić i błagać o to już nam nie wolno. Dlatego to milczenie, dlatego to takie trudne, kiedy serce rwie do przodu, a rozum każe stać. Ale minie, albo się wróci do siebie i będzie na nowo próbować, albo nic z tego, bo nic już nie było. Innej drogi nie ma.
Dzień 22, kolejne dni milczenia. Po jej smsie, który widocznie nic nie znaczył, kolejne trzy dni ciszy. Nie dzieje się nic. Może dobrze.

3,720

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

marek987 a czy przypadkiem nie było sytuacji, że powiedziałeś jej wprost o swoich uczuciach, nie próbowałeś porozmawiać rozsądnie, pokazać jej, że dojrzałeś? Pokazałeś, nie przyniosło to żadnego skutku, więc co, dalej chcesz zaostrzać sytuację napieprzając jej to samo, ciągle i ciągle, aż w końcu będzie tym tak zmęczona, ze powie Ci "wypieprzaj i daj mi już spokój na zawsze"? Kolejna sprawa, chcesz powrotu związku, czy samego seksu? Jeżeli tylko seksu, to daj dziewczynie spokój, bo to bawienie się czyimiś uczuciami/emocjami, a uwierz mi, że karma wróci w skur..syński sposób do Ciebie za to. Nie popełniaj naszych błędów, wiem, że mocno chcesz, ale odpuść stary, serio, serio, daj jej odetchnąć i zatęśknić w naturalny sposób, niech dziewczyna w głowie podejmie decyzję, bo tak tylko się zajedziecie i tylko skłocicie jeszcze bardziej, thats my point of view.

Meteor dużo rozkminiasz, tak samo jak Ty robiłem, niech zgadnę, zanim zasniesz i zanim wstaniesz z łózka myslisz o niej w cholere czasu. Numero uno, jak chcesz odbic się od dna, to zmieniać myśli z eks na coś innego, stary w tym momencie w którym jestes, jest że tak to ujme punkt kulminacyjny i wlasnie w tym okresie trzeba zmieniac mysli non stop, walczyc z tym, bo inaczej w cholere bedziesz dalej cierpiał. Poza tym śmiesznie to brzmi, ale próbuj wejść w ksiązki takie np o wyrywaniu itd, podbuduje Cie to moze i inaczej zaczniesz myslec, mi to pomoglo w tym ze zaczalem inne kobiety zaczalem dostrzegac, z czasem zobaczylem, ze moja eks nie jest kims wyjatkowym tylko tą samą osobą co innego kobiety, z tą różnicą, że mam z nią więcej wspomnień, czyli nothing special at all.

3,721

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

marek987 a czy przypadkiem nie było sytuacji, że powiedziałeś jej wprost o swoich uczuciach, nie próbowałeś porozmawiać rozsądnie, pokazać jej, że dojrzałeś? Pokazałeś, nie przyniosło to żadnego skutku, więc co, dalej chcesz zaostrzać sytuację napieprzając jej to samo, ciągle i ciągle, aż w końcu będzie tym tak zmęczona, ze powie Ci "wypieprzaj i daj mi już spokój na zawsze"?

Masz w 100% racje. Powiedziałem jej wszystko i ona o tym wie. A jak próbowałem czasami znowu to mówić w czasie spotkań to się wkurzała.

Zyczliwy napisał/a:

Kolejna sprawa, chcesz powrotu związku, czy samego seksu?

Chcę powrotu związku.

Zyczliwy napisał/a:

Jeżeli tylko seksu, to daj dziewczynie spokój, bo to bawienie się czyimiś uczuciami/emocjami, a uwierz mi, że karma wróci w skur..syński sposób do Ciebie za to. Nie popełniaj naszych błędów, wiem, że mocno chcesz, ale odpuść stary, serio, serio, daj jej odetchnąć i zatęśknić w naturalny sposób, niech dziewczyna w głowie podejmie decyzję, bo tak tylko się zajedziecie i tylko skłocicie jeszcze bardziej, thats my point of view.

Racja. W czerwcu się nie spotykaliśmy, tylko czasami jakieś sms (ale nie dużo) i tęskniła. Bo mówiła, że tęskni. I po pijaku się odzywała hmm
Mam wrażenie, że teraz już podjęła ostateczną decyzje. No, ale zobaczymy za kilka dni. Myślę, że jak się nie odezwie na przestrzeni tygodnia to będzie to oznaczało, że faktycznie już nie chce.

3,722 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-04 17:29:48)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

Meteor dużo rozkminiasz, tak samo jak Ty robiłem, niech zgadnę, zanim zasniesz i zanim wstaniesz z łózka myslisz o niej w cholere czasu. Numero uno, jak chcesz odbic się od dna, to zmieniać myśli z eks na coś innego, stary w tym momencie w którym jestes, jest że tak to ujme punkt kulminacyjny i wlasnie w tym okresie trzeba zmieniac mysli non stop, walczyc z tym, bo inaczej w cholere bedziesz dalej cierpiał. Poza tym śmiesznie to brzmi, ale próbuj wejść w ksiązki takie np o wyrywaniu itd, podbuduje Cie to moze i inaczej zaczniesz myslec, mi to pomoglo w tym ze zaczalem inne kobiety zaczalem dostrzegac, z czasem zobaczylem, ze moja eks nie jest kims wyjatkowym tylko tą samą osobą co innego kobiety, z tą różnicą, że mam z nią więcej wspomnień, czyli nothing special at all.

Masz rację, moje myśli krążą wokół niej. Ale dziś dostałem jakiś przełom, już mi tak nie żal, jestem tym po prostu wk..wiony. Mam dość latania za nią i myślenia, co by było gdyby. Nie chce Cię, to nie, nie dam sobą pomiatać. Zresztą, co to za związek, gdzie milczymy po trzy tygodnie, a za chwilę się godzimy na dwa i tak w kółko. Jak nie umiała uszanować mnie i naszego małżeństwa, niech idzie w cholerę. ja sobie poradzę, ona też, to po kiego grzyba dalej w to brnąć. Wściekłość mam ogromną, że tak się to toczy bezmyślnie, do tego stopnia, że jeszcze odczekam miesiąc, i jak znajdę pracę, składam pozew o rozwód. To nie ma sensu, dalsza kontynuacja tego "związku". Ona lubi być sama, niezależna, a małżeństwo było dla niej tylko jako zabezpieczenie finansowe, czy co, nie wiem, czy zmiana statusu osoby rozwiedzionej. Koszmar. Ta wściekłość, która mi dziś towarzyszy, to właśnie głos rozumu. Głowę daję, że jak się odetnę, ta zacznie znowu za mną latać. Obym wtedy nie poległ. Ale dziś mam wk,..wa i tego dość. Mam 40 - tkę i nie chce mi się już latać za małolatami 20 letnimi, chciałbym poznać odpowiedzialną, fajną i seksowną 30kilku latkę, to mnie pociąga, ale nie bardzo jeszcze wiem co mam dalej robić, czekać, czy gdzieś uderzać, ale portale randkowe fajne, tylko jako mąż jeszcze nie mogę, q..wa mać. Dwa miesiące bez seksu potrafią człowieka zdołować.
A to że być może szuka kontaktu, wysyła głupiego smsa o piesku sąsiadów, w dupie mam takie smsy, bo z nich nic nie wynika, a tylko mnie wk...ją
Przepraszam, mam taki dzień 22 po.
Po prostu uwierzyłem w to co mówiła od grudnia, że mnie nie kocha, że się nie chcę odczepić, że rozwodu mi nie da, a jak już to z mojej winy, a potem wracała, dawała "drugą" szansę, a ja brnąłem w to, starałem się, próbowałem, robiłem jak chciała. Aż do czerwca, a w lipcu wyszedłem. Wściekły jestem, ale nie widzę już szans na naprawę, sam się nie zmienię, by jej dogadzać co humor, już nie. Basta. I choćby wydawała mi się najzgrabniejszą, najpiękniejszą, najciekawszą, najbardziej inteligentną i ciągle pociągającą mnie kobietą, nie mogę dać się traktować i brać na siebie wszystkie winy, za które nigdy od niej nie uzyskam przebaczenia

3,723

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dwa miesiące Cie przerażają? big_smile Wyobraź sobie, że byłem z nią w związku, ja młody chłopak, gdzie w tym wieku to się wszyscy parzą jak króliki i miałem 9-11 miesięcy bez seksu, w tym od marca do września żadnego buziaka, nic smile

3,724

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

Dwa miesiące Cie przerażają? big_smile Wyobraź sobie, że byłem z nią w związku, ja młody chłopak, gdzie w tym wieku to się wszyscy parzą jak króliki i miałem 9-11 miesięcy bez seksu, w tym od marca do września żadnego buziaka, nic smile

No to ja bym zwariował:))) w takim bądź razie twardy jesteś

3,725

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie twardy, a byłem niedojrzały emocjonalnie, zakochany jak cholera, w obrazek bym ją wstawił i widzisz jak się odwdzięczyła big_smile A gdybym traktował jak szmate to pewnie dalej byśmy byli razem xD taka mentalność kobieca smile

3,726

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Życzliwy, jesteś spoko ziomkiem i na pewno znajdziesz tą Jedyną!
Co do związków ja mam nauczkę,że jeśli chcesz rozwiązać jakiś problem w związku nie warto się produkować tylko mieć zlewkę na maksa ;]

3,727 Ostatnio edytowany przez Jacek84 (2014-08-04 21:24:36)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cześć wszystkim, u mnie 17 sierpnia będą 3 miesiące odkąd mnie zostawiła moja narzeczona, przyszła żona. Jest lepiej. Jakbym miał to porównać do tego co było w maju to dzisiaj mógłbym się okrzyknąć mega szczęśliwym człowiekiem. Ale to tylko porównanie.
Po drodze dostałem wypowiedzenie z pracy i nie wiedziałem już, który ból jest silniejszy. Ba! Na drugi dzień po wręczeniu wypowiedzenia czułem się jakiś taki wolny, spokojny. Rozumiem, że muszę się wziąć za siebie i poszukać nowej, lepszej, bardziej satysfakcjonującej mnie pracy. Ktoś tam na górze CHCE abym zaczął całe życie na nowo. Nieszczęścia chodzą parami. To fakt. Wcześniej było zastanawianie się dlaczego dotknęło to mnie, dlaczego ja muszę tak cierpieć a ona się bawi. Nieszczęsny facebook dużo rzeczy pokazuje mimo, że wiele poblokowałem. Niestety zawsze znajdzie się jakaś luka.

Zacząłem się zastanawiać jak to było 4 m-ce temu. Do dupy ale stabilnie, coś się tam tliło ale bez mocniejszych tąpnięć. Ale już miesiąc później było coraz gorzej. Aż doszło do tego dramatycznego dnia.

Co mogę Wam napisać po tych 3 miesiącach? JEST LEPIEJ. Mimo, że co chwila coś na mnie spada. Wspominałem, że w moim związku upadłem na samo dno a moja narzeczona wbijała mnie swymi zgrabnymi nóżkami w szpileczkach jeszcze bardziej w ziemię. Wyszedłem z tej ziemi i wchodzę coraz to wyżej po szczebelkach mojej drabiny szczęścia:) Powoli ale wchodzę.

Co zmieniło moje postrzeganie tego wszystkiego? Zacząłem się cieszyć z małych rzeczy. Idę na siłownie, wymęczę się totalnie, pot leje się jak wściekły, coraz więcej kilogramów, coraz więcej powtórzeń i zastanawiam się skąd te pokłady energii. Jeszcze tydzień temu ledwo co unosiłem hantelkę 18 kg ( kiedyś było to nawet 36 kg - jak dla mnie najwięcej:) a tutaj taki postęp. Aby był postęp w mięśniach, ustawiłem sobie dietę białkową. Jem tego kurczaka jak wściekły ale jeszcze mi nie zbrzydł, ryby, które uwielbiam, rano dawka energii z masłem orzechowym ( najlepsze jest w Rossmannie ) i jakoś idzie. Zagajam co jakiś czas na Badoo z jakąś ładną dziewczyną. Kto wie może wyjdzie jakaś randka w weekend. Tworzę CV. Może nie tworzę, na razie czytam na co zwracać uwagę. Powiem Wam, że wiele błędów popełniłem w tym swoim starym CV, dlatego nie dziwota, że nie zapraszają mnie na rozmowy. Uzmysłowiłem sobie, ile ja mam profesji, ile ja mogę jakiemuś nowemu pracodawcy zaoferować to on sam sobie tego nie wyobraża. Ale nie. Ja się uczepiłem, że utraciłem swoje poczucie wartości. Jasne. Parę lat temu. ALE TO TKWI WE MNIE!!!!!!! W TOBIE TEŻ!!!!!!! Dopóki sobie nie uzmysłowię/uzmysłowisz, że jest to wytwór mojej/Twojej zasranej podświadomości to spędzisz na umartwianiu się tak jak ja te 3 miesiące a moja była zafascynowana swoją karierą bryluje, jest wolna, tak jak tego chciała. Dowiedziałem się, że 30-08-2014 wtedy kiedy miał być nasz ślub robi imprezę z okazji, że go nie będzie. Ma powód do radości. Enjoy. Ale boli.

Teraz jestem ja, tylko ja. Te wszystkie małe rzeczy gdzieś mnie cieszą. Idę do sklepu zagadam z kimś. Ostatnio spadły mi okulary na ziemię, już jakaś Pani się zainteresowała czy nie stłukłem. Ludzkie, proste odruchy. Zaczepił mnie chłopak czy nie kupię mu coś do jedzenia, a że akurat po zakupach byłem to zapytałem czy chce to i to. Chciał, wziął, podziękował. Proste, ludzkie odruchy, które wzbogacają mnie - CZŁOWIEKA. Też Wam pisałem już, że tak jak ja zostałem potraktowany przez moją eks to abstrahując czy byłem narzeczonym, przyszłym mężem, byłem człowiekiem, którego ona zniszczyła. Z tym, że CZŁOWIEKA MOŻNA ZNISZCZYĆ ALE NIE POKONAĆ!

Cholernie długa droga do pewnych przemyśleń została pokonana, nie będę już o tym pisał, ale powiem Wam jedno, że ten czas płaczu, zadręczania, analizowania, obwiniania się nie był czasem straconym. Gdybym jakimś cudem ten etap przeskoczył, ze względu na twardy charakter bądź nie wiem ... kamienną dupę, to zapewne jeb.o by we mnie po jakimś czasie z taką siłą, że bym pewnie skichał się z bólu. Myślę, że to tak obrazowo mógłbym przedstawić. Wiem, że jak na początku czytałem o tych wszystkich radach dotyczących zajęcia się sobą, to miałem to głęboko w dupie i wściekły byłem na Was za takie posrane rady ale dzisiaj WIEM, że tak właśnie jest. Nikt mnie już nie kusi żarciem w domu, które jest niezgodne z moją dietą:) Jak zawalę teraz to mam tylko pretensje do siebie:) Jestem sobie Panem, okrętem i sterem. Ja decyduję o sobie, o moim życiu, czy chcę aby ono było takie jak teraz, czy chcę żeby zmieniło się ono na lepsze. Nie wiem jeszcze tak do końca czego chcę ale się dowiem. Chyba czas na przeprowadzkę z Wrocławia. Ukochałem sobie to miasto i nigdy nie chciałem go opuszczać. Obecnie wiążą się z nim same wspomnienia. Wiecie jak to miasto staje się małe biorąc pod uwagę, przeżyte w nim lata i spędzone z nią chwile? Masakra.

Przyjaciele w bólu, bo tak mogę o Was powiedzieć. Zawsze pisząc tutaj oczekiwałem rady ale sam ich nie udzielałem bo nie miałem siły a i na pewno ochoty. Egoizm, brak empatii. Mój ból jest największy, najważniejszy i macie mi współczuć. Tak pewnie to działało. Dzisiaj powiem Wam jedno. WALCZCIE przede wszystkim ze sobą. Jeśli jest kryzys, a ja takich miałem wiele, walczyłem o swoje życie - dosłownie. Sam ze sobą. Jacek z Jackiem. Ten lepszy, rozsądniejszy wygrywał. Zawsze. WALCZCIE o siebie. Szukajcie nowych wyzwań, celów w życiu, choćby była to nauka gry na gitarze, czy jazda na rolkach codziennie po pół godziny. RÓBCIE TO bo oszalejecie. REALIZUJCIE pasje, choćby były dla innych mało ciekawe ale dla WAS są i będą najważniejsze, bo dadzą Wam spokój i poczucie spełnienia. ROŚNIJCIE w siłę intelektualną. Jesteśmy mądrymi, wartościowymi ludźmi, żądnymi spełnienia i sukcesu. Ostatnio sobie pomyślałem, że chciałbym odnieść sukces medialny i zaistnieć w showbiznesie. Z drugiej strony żeby w nim zaistnieć, trzeba pokazać dupę, idiotycznie się zachować i ot cała filozofia. To ja chyba odpuszczę:) Nie szukajmy miłości na "gwałt" ( specjalnie w cudzysłów dałem smile ona sama przyjdzie. Kiedy? Nie wiem. Ja chyba gotowy nie jestem. Każdy z nas, każda z nas znajdzie tego ukochanego. Ba! Oni sami nas znajdą. Nie FRAJERUJCIE się. Jeżeli ktoś doprowadził Was do takiego stanu, że nie chce Wam się żyć, że życie traci sens, to znak, że nie był dobrym człowiekiem. Tacy ludzie się nie zmieniają. Podkreśliłbym to dwa razy i pogrubił ale nie wiem tutaj jak. Lekko przytępawy jestem. Może ktoś to zrobi za mnie. NIE WŁAZIMY W DUPĘ!!! NIE PŁACZMY O MIŁOŚĆ!!! NIE BŁAGAJMY O NIĄ!!! Ktoś już decyzję podjął, ktoś już działał od dłuższego czasu zgodnie ze swoim planem. Jeśli będą powroty NIE BĘDZIE ZAUFANIA!!! Nie ma czegoś takiego jak chwilowe odzauroczenie, odkochanie, chęć przerwy. O tym się najpierw mówi, że OHO CZERWONE ŚWIATŁO!!! Musimy działać. Jak nie ma chęci, z jednej strony, kończy się wszystko. Nie jest sztuką przejść życie bez szwanku. Sztuką jest, napotykając przeszkodę na drodze ominięcie jej tak aby nie krzywdzić CZŁOWIEKA.

I kończąc mój wywód pamiętajcie: KIEDY JEDNO SPADA W DÓŁ, DRUGIE CIĄGNIE GO KU GÓRZE!

P.S. Zawsze nurtuje mnie pewna kwestia. No bo przecież mieliśmy partnerów, z którymi uprawialiśmy seks. Nagle okazuje się, że tak jakby pewne czynności zamarły, bo nie ma tego partnera. Oczywiste. Są takie osoby, które tylko w celach czysto zaspokajających chuć umawiają się z innymi? Nurtuje mnie to, bo nawet nie wiem jak taką osobę rozpoznać. Tą osobą jest w moim przypadku KOBIETA. Ale pewnie kobiety też intryguje kwestia mężczyzn. Chociaż to durne. Facet zawsze pomoże:) Jakby co może pociągniemy ten wątek. Tak jako odskocznia od traumy miłości.

3,728

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

Nie twardy, a byłem niedojrzały emocjonalnie, zakochany jak cholera, w obrazek bym ją wstawił i widzisz jak się odwdzięczyła big_smile A gdybym traktował jak szmate to pewnie dalej byśmy byli razem xD taka mentalność kobieca smile

I tak samo pomyślałem o mojej eks. Jakbym był ch.jem, a nie obiadki, restauracyjki, Jacuś to Jacuś tamto, Jacuś posprzątał to by mnie doceniła. Ale to tylko dywagacje. Ja i tak lubię być takim jakim jestem. Lubie gotować, lubię porządek. Także taki Jacuś ze mnie:)

Życzliwy miałeś chyba stąd zmykać...a nie jakby co miałeś opier.olić, ale jakoś grzecznie jest.

3,729

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No widzisz, trafi na skur.. to zacznie tęsknić za Tobą, za tym co miała, to są słowa icemana, który gdzieś tam pisał, że po 4 latach spotkał swoją pierwszą miłość, chciała po tym czasie do niego wrócić, pokazał jej ładnie, gdzie teraz może sobie iść. Takie życzie kolego, ale nie pękaj, życie za dobre rzeczy Cię jeszcze nagrodzi smile

Miałem, ale zła pogoda, net zamula i tylko netki działają więc wpadłem :G
Dobra, chyba się zdecyduje wyjść z tej jaskini, bo znajomi mi spokoju nie dają, ha big_smile eloololo smile

3,730 Ostatnio edytowany przez Jacek84 (2014-08-04 21:22:29)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA i zapomniałem o najważniejszym.

Przede wszystkim słuchajcie thepassa - KONIECZNIE. Jawi mi się on przed oczyma jak taki Dumbledor albo Wujek Dobra Rada. A nie, Dumbeldor to brzmi tak dostojnie. Także słuchać Go, bo prawdę mówi. Fakt, faktem nieraz dosra i sprowadza na ziemię ale można mu wybaczyć:))

Czytajcie icemana - ZAWSZE. Pisze z polotem i wieje od niego optymizmem. Także nie Suits, Gra o Tron i inne serialowe zapychacze ale iceman na dobranoc.

No i Życzliwy, który swoimi porównaniami m.in. do szmat pozwala zobrazować sedno sytuacji.

Aaaaaa i Elle88 - PORYWCZA, ale jest w niej coś takiego, że ... ach mam brzydkie myśli. Ją też czytajcie.

A moja skromna osoba, gwarantuje, że codziennie wieczorem znajdzie dla Was chwilę, żeby doradzić bądź lekko na ziemię sprowadzić z objęć nikczemnej miłości, co zniewala i unosi niczym na obłoczku ku wiecznej krainie ZATRACENIA i ROZPACZY. GO TO HELLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! lol:lol::lol:

3,731

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jacek, dobrze, że jest już z Tobą lepiej, mam nadzieję, że wkrótce podążę Twoim śladem smile

Jedno mnie szczególnie zaintrygowało w Twoim poście... jakie błędy można popełnić w CV?

3,732

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Tego wybaczenia było mi trzeba, no i tyle wykrzykników!!! big_smile

3,733

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
MaciekM napisał/a:

Jacek, dobrze, że jest już z Tobą lepiej, mam nadzieję, że wkrótce podążę Twoim śladem smile

Jedno mnie szczególnie zaintrygowało w Twoim poście... jakie błędy można popełnić w CV?

Podążysz, podążysz. Uwierz mi ja to miałem prze.ebane. Nie umniejszając Waszemu bólowi ale chciałbym być na Waszym miejscu. Uwierz oddałbym wiele aby być na Waszym miejscu. Zasrane słowo CZAS jest kluczem do wszystkiego. Nienawidzę go tak samo jak słowa PRZESZŁOŚĆ. Już ładniej brzmi np. PERYSTALTYKA. Czaisz jak fajnie brzmiałoby zdanie: "PERYSTALTYKA nas uczy pogody" albo "szczęsliwi PERYSTALTYKI nie liczą". Ot taka hucpa w słowniku:))

Co do błędów w CV. Stary!!!!! Nawet sobie nie wyobrażasz co można narobić. Oczywiście wszędzie najważniejsi są rekruterzy, którzy obczajają to CV bo oni stają się Panami i władcami. No ale nie ma czemu się dziwić jak mają 500 CV i muszą z tego wybrać 10 na rozmowy i ewentualnie 6 rezerwowych. Błędy:

1. Forma jednostronnego CV przeszła już dawno do lamusa. Jeżeli firma, która zgłasza wakat chce abyś przesłał CV bez listu motywacyjnego ( bo takiego wymogu nie ma akurat u nich ) to musisz w tym CV się zareklamować. No to jak to zrobisz na jednej stronie? Ciężko. CV i w tym przypadku MY jesteśmy produktem a do tego jesteśmy też marketingowcem i musimy siebie przedstawić z jak najlepszej strony aby ktoś nas "kupił".

2. Niedbały format, stosowanie zamiennie różnych czcionek, różnych wielkości. Ponoć nie sprzyja to wyglądowi CV.

3. Trzeba pisać o doświadczeniu i o tym co robimy w kolejności od najważniejszych elementów do mniej ważnych. Koniecznie musimy to konfrontować z tym co zostało zawarte w ogłoszeniu o pracę. A my piszemy wszystko jak leci nie zwracając uwagi na to kogo pracodawca poszukuje. Co najgorsze - mamy wzory naszych starych CV i stosujemy je do wszystkich ofert.

4. Za dużo informacji nieistotnych.

5. No i kwestia ważna - piszemy, że jesteśmy komunikatywni, umiemy pracować pod presją czasu, szybko się uczymy itp. itd. A to gówno prawda. KOMUNIKATYWNOŚĆ - rozumiana tu nie jako tylko przystosowanie do grupy ale jako umiejętność współpracy wewnątrz i na zewnątrz organizacji, UMIEMY PRACOWAĆ POD PRESJĄ CZASU - skąd to wiemy? SZYBKO SIĘ UCZYMY - a jak każą nam się nauczyć czegoś co będzie nam szło topornie. Na wszystko to zwracają uwagę.

6. Zainteresowania - to taka ludzka sprawa. Pytają o to. Dlatego jeśli lubimy filmy i podróże a jak nas pytają jaki ostatnio golądneliśmy film i o czym on był albo gdzie ostatnio byliśmy a my odpowiadamy, że widzieliśmy TITANICA  a byliśmy w Szczawnie Zdroju na łące no to nie wypadamy ok. Gorzej jak wogóle o swoich zainteresowaniach nie umiemy opowiedzieć.

No to tyle - 6 GRZECHÓW - do 7 GŁÓWNYCH przydałby się jeszcze 1.

3,734

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ales Jacek zapodal teraz :)Ciesze sie serio chlopie.Zadna nie jest warta by po niej plakac,jezeli sama Cię do placzu doprowadza.

3,735

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

Tego wybaczenia było mi trzeba, no i tyle wykrzykników!!! big_smile

Wybaczcie a  będzie Wam wybaczone smile
Nie lubię jak w gazetach w artykułach jest tyle wykrzykników, bo to dowód na niewiedzę piszącego co do zastosowań tego znaku ale tutaj trzeba było na przekór konwenansom i utartym zasadom przedstawić prawdę i ją dosadnie uwypuklić.
Wystraszyłem się już tego mojego polotu słowotwórczego ;-D

3,736

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jacek84 mam ochotę MOCNO Cię uścisnąć!!! smile:) cieszę się baardzo! że Ci się udało, że jest dobrze:)
Mega entuzjazm bije z Twojego postu.. dał mi on meega kopa smile po tym jak się pogubiłam...(2 dni się pelentałam)dzisiaj wiem jaką drogą kroczę smile Dzięki!
W tym co piszesz jest 100% racji, ja również do takich wniosków doszłam...
Pamiętajcie, jesteście wyjątkowi, jedyni w swoim rodzaju i możecie wszystko! :)I tak jak Jacek napisał... walczmy ze swoimi słabościami, stereotypami,przekraczajmy granice, bo tkwią one tylko w naszej głowie smile

3,737

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Jacek84 mam ochotę MOCNO Cię uścisnąć!!! smile:) cieszę się baardzo! że Ci się udało, że jest dobrze:)
Mega entuzjazm bije z Twojego postu.. dał mi on meega kopa smile po tym jak się pogubiłam...(2 dni się pelentałam)dzisiaj wiem jaką drogą kroczę smile Dzięki!
W tym co piszesz jest 100% racji, ja również do takich wniosków doszłam...
Pamiętajcie, jesteście wyjątkowi, jedyni w swoim rodzaju i możecie wszystko! :)I tak jak Jacek napisał... walczmy ze swoimi słabościami, stereotypami,przekraczajmy granice, bo tkwią one tylko w naszej głowie smile

Ołjejor!!! Show must go on!!!! Tenko ściskaj ile wlezie:O

3,738

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To mocny SCISKACZ!!!!!!!! smile

3,739

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

To mocny SCISKACZ!!!!!!!! smile

Gdzie tu się daje like :-)

3,740

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Proponuję zakłady kogo post znajdzie się pierwszy na 100 stronie. Jakby nie patrzeć to już tuż tuż :-) tylko nie ma czitowania.

3,741

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wiecie co, czuję taką wewnętrzną ulgę, jakiś czas temu moja eks miała urodziny, złozyłem jej kulturalnie życzenia, bo mimo wszystko uważam, to za przejaw kultury. Czy ona mi złożyła życzenia urodzinowe? - nie. To pokazuje z kim byłem tak naprawdę, cholerną satysfakcję czuję, nie słysząc tego, gdy mówi do matki "zobacz taki gnój, życzeń mi nie złożył", za to ja śmiało mam satysfakcję, że pokazała "klasę". Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem kim jest tak naprawdę, bynajmniej z kimś takim bym się nie związywał. Dobrej nocy ludziska big_smile

3,742 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-05 12:11:30)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jacek Ty Debeściaku Jeden :-) Dobrze, że powoli, a może szybko zbierasz się do kupy i dajesz radę. Pracę znajdziesz Chłopie wcześniej, czy później to tylko kwestia chęci i czasu. Tak widzę po mnie, też na mnie to spadło jak grom z jasnego nieba i już się kroi zmiana, być może zaraz się uda :-) A co do kobiety, tak sobie pomyślałem, odwracam rolę, ja już nie biegam, nie zabiegam, nie szukam, nie drążę. Jestem facetem do cholery, jak nie pasuje to nie, idę dalej i dalej. Nic na siłę, taki dziś też miałem dzień mocny. Nic mnie już nie pokona. Trzymajcie się :-D

3,743

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

Wiecie co, czuję taką wewnętrzną ulgę, jakiś czas temu moja eks miała urodziny, złozyłem jej kulturalnie życzenia, bo mimo wszystko uważam, to za przejaw kultury. Czy ona mi złożyła życzenia urodzinowe? - nie. To pokazuje z kim byłem tak naprawdę, cholerną satysfakcję czuję, nie słysząc tego, gdy mówi do matki "zobacz taki gnój, życzeń mi nie złożył", za to ja śmiało mam satysfakcję, że pokazała "klasę". Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem kim jest tak naprawdę, bynajmniej z kimś takim bym się nie związywał. Dobrej nocy ludziska big_smile

I tutaj Cię podziwiam. Ja od swojej byłej nie chcę żadnych życzeń i sam bym ich nie posłał. Ale sprawa jest zupełnie inna niż u Ciebie.                             U mnie odzywa się powoli męska duma. Jak ktoś wchodzi na temat mojej eks od razu go stopuję. Zazwyczaj mówią co tam na facebooku. Ja nie chcę wiedzieć, nie chcę słyszeć i mam to w poważaniu. KONIEC. Także życzenia nie zmienią mojego stosunku. Może kiedyś ale nie teraz.

3,744

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Meteor napisał/a:

Jacek Ty Debeściaku Jeden :-) Dobrze, że powoli, a może szybko zbierasz się do kupy i dajesz radę. Pracę znajdziesz Chłopie wcześniej, czy później to tylko kwestia chęci i czasu. Tak widzę po mnie, też na mnie to spadło jak grom z jasnego nieba i już się krok zmiana, być może zaraz się uda :-) A co do kobiety, tak sobie pomyślałem, odwracam rolę, ja już nie biegam, nie zabiegam, nie szukam, nie drążę. Jestem facetem do cholery, jak nie pasuje to nie, idę dalej i dalej. Nic na siłę, taki dziś też miałem dzień mocny. Nic mnie już nie pokona. Trzymajcie się :-D

Czy Debeściaku to nie wiem ale duuuuuużo sobie uświadomiłem. Doszedłem do strasznych wniosków, do których na bieżąco nie dochodziłem. ŚLEPO ZAKOCHANY. A robiłem takie rzeczy, czy też podejmowałem takie decyzje, które były sprzeczne z moimi odczuciami a robiłem to dla niej. Teraz z perspektywy jak zwykle okrutnego słowa CZASU mogę powiedzieć, że ZATRACIŁBYM się już zupełnie. Kompletnie przestałbym być sobą. Tego oto tutaj co widzicie, tego bardziej wesołego, radosnego wszyscy moi znajomi pamiętają sprzed związku. No i powoli ten JA musi wrócić. Meteor nie zabiegaj, nie FRAJERUJ się. Spójrz w lustro i powiedz sobie, że dałeś dupy, że nic nie zrobiłeś dla ratowania tego związku. Udało Ci się? Tak myślałem. A teraz powiedz sobie co zrobiłeś aby ratować ten związek i jaki dało to efekt. I jaki wniosek? Za każdym razem coś robiłeś, walczyłeś tylko po drugiej stronie był Twój przeciwnik a nie kompan. Na tym polu bitwy polegliśmy ale nie zostaliśmy pokonani.

3,745

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

A do tego pod moim imieniem pojawiła się TAJEMNICZA LADY:) Upss

3,746

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Niedługo bedziesz wrozka dobra rada, wujek nie ; ) Musisz poprosić o dostawę jaj tongue

3,747 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-05 08:09:22)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Jacek84 napisał/a:

Meteor nie zabiegaj, nie FRAJERUJ się. Spójrz w lustro i powiedz sobie, że dałeś dupy, że nic nie zrobiłeś dla ratowania tego związku. Udało Ci się? Tak myślałem. A teraz powiedz sobie co zrobiłeś aby ratować ten związek i jaki dało to efekt. I jaki wniosek? Za każdym razem coś robiłeś, walczyłeś tylko po drugiej stronie był Twój przeciwnik a nie kompan. Na tym polu bitwy polegliśmy ale nie zostaliśmy pokonani.

Dobrze mówisz, czy bym coś zrobił i starał się dziś, czy też nic nie robił efekt osiągnąłbym prawie dokładnie ten sam. Może by i udało mi się przeciągnąć ten związek o kolejny miesiąc, czy dwa, ale szacunku jej bym takim zachowaniem nie odzyskał. A tak w zgodzie z samym sobą i pewnie wkurzajac ją milczę, czym pewnie prędzej, czy później sprowokuję do myślenia. Co ma być to będzie, dzień 23 ja już za nią nie biegam i nie latam. Myślę jeszcze, ale też już rzadziej, bo i co można pomyśleć o kimś, kto mnie tak traktował. Zmiany, zmiany, zmiany...

3,748

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wczoraj sie zlamalem i wysłałem jej wiadomość. Ogólnie o swoich przemyśleniach na temat tego czemu sie rozstalismy i czemu tak postąpiłem bo ciagle mnie o to pytała.
Odniosłem sie jeszcze do ślubu i powiedziałem jej ze chce z nią byc ale ona ma straszny mętlik bo mnie kocha a nie wie czy chce byc ze mną czy nie.

Odpisała m.in. Ze generalnie fajnie ze sie odezwalem i chyba mam dużo racji z tym metlikiem itd

Odpisałem to sobie wszystko przemysł i rozwiaz mętlik. A czy ze mną czy beze mnie to juz obojętne.

I powiem Wam ze teraz czuje taka lekkość. Za dużo o niej nie mysle. Jestem spokojny i nie potrzebuje juz kontaktu szukać.

3,749

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

A widzisz. Ja podchodze inaczej do takich rzeczy choć w sumie 2 miesiace walczylem z tym czy wyslac jej zyczenia czy nie. Thepass mowil nie, szarykotek mowila tak. Uwazam ze dobrze zrobiłem ze wyslalem bo teraz mam satysfakcje patrzac kto jest kim tak naprawde. Poza tym jak teraz by napisala z jakas pierdola to zobacz jakiego z siebie pajaca robi. W ten sposob podchodze do sprawy. Im wiecej takich potwierdzen o tym kim tak naprawde jest i ze jest nikim wartym uwagi mi daje ta dziewczyna tym latwiej o szybciej mi sie zapomina. Wpadlem zeby sie z Wami podzielic tym tu o wlasnie bo sam nie wiedzialem czy skladac zyczenia czy nie. :-D

3,750

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Zyczliwy napisał/a:

A widzisz. Ja podchodze inaczej do takich rzeczy choć w sumie 2 miesiace walczylem z tym czy wyslac jej zyczenia czy nie. Thepass mowil nie, szarykotek mowila tak. Uwazam ze dobrze zrobiłem ze wyslalem bo teraz mam satysfakcje patrzac kto jest kim tak naprawde. Poza tym jak teraz by napisala z jakas pierdola to zobacz jakiego z siebie pajaca robi. W ten sposob podchodze do sprawy. Im wiecej takich potwierdzen o tym kim tak naprawde jest i ze jest nikim wartym uwagi mi daje ta dziewczyna tym latwiej o szybciej mi sie zapomina. Wpadlem zeby sie z Wami podzielic tym tu o wlasnie bo sam nie wiedzialem czy skladac zyczenia czy nie. :-D

Ja swojej złożyłem życzenia miesiąc po rozstaniu i nawet nie podziękowała. Ale też uważałem, że powinienem to zrobić, mimo, że większość odradzała.

3,751 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-05 09:49:47)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Życzenia to nic wielkiego i myślę, że urodzinowe wypada złożyć i obojętnie suchym dziękuję odpisać. I to wszystko bez wnikania co u Ciebie, rozpisywania. Natomiast życzenia rocznicowe, absolutnie nie. Miały znaczenie, kiedy byliśmy razem, kiedy nas nie ma straciły znaczenie i sam nie zamierzam ich wysyłać, a jak dostanę to skrytykuję, ze bez sensu są one wysłane i już. A jedne i drugie mam w tym miesiącu, rocznicowe za  dwa tygodnie, urodzinowe chwilę później. Urodzinowe na pewno dostanę, bo zawsze zwracała na to uwagę, a rocznicowe bez znaczenia.

3,752

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Meteor napisał/a:

Życzenia to nic wielkiego i myślę, że urodzinowe wypada złożyć i obojętnie suchym dziękuję odpisać. I to wszystko bez wnikania co u Ciebie, rozpisywania. Natomiast życzenia rocznicowe, absolutnie nie. Miały znaczenie, kiedy byliśmy razem, kiedy nas nie ma straciły znaczenie i sam nie zamierzam ich wysyłać, a jak dostanę to skrytykuję, ze bez sensu są one wysłane i już.

Oczywiście, że tak. Urodziny, imieniny, dzień kobiet - można wysłać. Ja wysłałem właśnie w stylu "Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin!". Prawdę mówiąc liczyłem na "Dziękuję", ale się przeliczyłem.

A dzień później chciała się spotkać, bo sobie popiła.

3,753

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Panowie, Panowie, Panowie. Ja nie będę nikogo krytykował, prostował ani doradzał w tej kwestii, bo ona w tym przypadku jest indywidualną sprawą każdego z nas. Tylko napiszę ze swojego punktu widzenia. NIE WCHODZI SIĘ TAM GDZIE NAS NIE CHCĄ! Moja eks powiedziała mi po rozstaniu przez telefon bo gdzieś tam się z nią kontaktowałem, pisałem ( ale nie namawiałem do powrotu ), że nie mam się z nią kontaktować w żadnych sprawach oprócz tych weselnych. W tych weselnych się z nią nie kontaktowałem. Wszystko to co miałem odwołać odwołałem i tyle. Nie wyobrażam sobie aby mógł jej wysłać życzenia na urodziny, imieniny czy święta. Nie ma takiej opcji. Od niej też ich nie oczekuję. Zresztą zablokowałem jej numer telefonu ( chociaż znam go na pamięć ) ona mój też bo jest z moją datą urodzenia także ciężko zapomnieć smile, na fb sama mnie zablokowała, maila jej od razu przerzuciłem na kosz. Gdyby coś mi wysłała. Nie chcę mieć z tym człowiekiem nic do czynienia. Doszedłem do wniosku, że mam do niej szacunek jako do człowieka ale nie jako do kobiety. Niestety. I może się unoszę i znowu tą męską dumę wystawiam na piedestał, ale nie, nie jest mnie warta i nie będę nic wysyłał. Może zmięknę za rok, chociaż to wątpliwe.
Róbcie jak uważacie. W tej kwestii to Wasza moralność i kultura przez Was przemawiają. Ok. Ale nie uważam za brak kultury nie wysłanie życzeń, natomiast brak zwykłego DZIĘKUJĘ już tak. Ale wiemy jak jest. Enjoy.

3,754 Ostatnio edytowany przez Tenko (2014-08-05 10:19:47)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Panowie! bo to zła kobieta była....

A tak na serio... moje oczęta widzą..że każdy z Was powoli się podnosi smile

Marku... mętlik mętlikiem. Widzisz, sztuką jest go sobie poukładać, stawić mu czoła... ona tego nie robi, boi się, albo nie czuje potrzeby.
Dżisas... co to za miłość? Może i Cię kocha.. ale jej głównym problemem jest powtórne zaufanie Tobie, zapomnienie i wybaczenie.
Raczej nie jest na tyle dojrzała, silna, nie jest gotowa na taki krok..  miłość sama nie wystarczy

Dlatego Marek take a deeeeeeep breath and enjoy your life smile:)

Miłego dnia Panowie!

EJ! Ja oferuję samogona za 100 post, własnoręcznie pędzony... tylko Ciiiii smile

Po za tym... ja dostałam od exa życzenia urodzinowe...z szacunku i za fatygę napisałam dziękuje. Czy mu wyślę? jak nie zapomnę...

3,755

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Panowie! bo to zła kobieta była....

Jak ja lubię ten film wink

Tenko napisał/a:

Marku... mętlik mętlikiem. Widzisz, sztuką jest go sobie poukładać, stawić mu czoła... ona tego nie robi, boi się, albo nie czuje potrzeby.

Dlatego teraz już nie mamy kontaktu i każdy może ogarnąć swój mętlik. A czy ona stawi mu czoła czy zamiecie pod dywan to już jej sprawa. A może jest tak, że ona już nic nie chce robić bo faktycznie nie ma takiej potrzeby. Nie wiem. Nie mój problem. Ja muszę swoich wieeele spraw załatwić - nie związanych z nią.

Tenko napisał/a:

Dżisas... co to za miłość? Może i Cię kocha.. ale jej głównym problemem jest powtórne zaufanie Tobie, zapomnienie i wybaczenie.
Raczej nie jest na tyle dojrzała, silna, nie jest gotowa na taki krok..  miłość sama nie wystarczy

Trafiłaś w sedno. Ona sama mówi, że wybaczyła, ale zapomnieć nie potrafi i ponownie zaufać nie umie.

3,756

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Panowie! bo to zła kobieta była....

A tak na serio... moje oczęta widzą..że każdy z Was powoli się podnosi smile

Marku... mętlik mętlikiem. Widzisz, sztuką jest go sobie poukładać, stawić mu czoła... ona tego nie robi, boi się, albo nie czuje potrzeby.
Dżisas... co to za miłość? Może i Cię kocha.. ale jej głównym problemem jest powtórne zaufanie Tobie, zapomnienie i wybaczenie.
Raczej nie jest na tyle dojrzała, silna, nie jest gotowa na taki krok..  miłość sama nie wystarczy

Dlatego Marek take a deeeeeeep breath and enjoy your life smile:)

Miłego dnia Panowie!

EJ! Ja oferuję samogona za 100 post, własnoręcznie pędzony... tylko Ciiiii smile

Po za tym... ja dostałam od exa życzenia urodzinowe...z szacunku i za fatygę napisałam dziękuje. Czy mu wyślę? jak nie zapomnę...

Ulalala, rękawica została rzucona. Będzie teraz bój o tą 100 stronę smile

3,757

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

Niedługo bedziesz wrozka dobra rada, wujek nie ; ) Musisz poprosić o dostawę jaj tongue

Ale, że co, imputujesz mi ich brak?! tongue

3,758

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Eee to na pewno tylko białko na siłownię, w ramach tej diety wink

3,759

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Meteor napisał/a:

Eee to na pewno tylko białko na siłownię, w ramach tej diety wink

Hahhahaha, no tak tego nie analizowałem. Ale rzeczywiście może thepassowi o to chodziło smile NA PEWNO MU O TO CHODZIŁO.

3,760

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cześć Moi Drodze towarzysze doli smile


nie było mnie tylko kilka dni, a tu tyle stron czytania:)

po pierwsze polecam: http://jakzdobywac.pl/wyzwanie.php  słuchajcie, słuchajcie, słuchajcie.



wyoriwadziłam się z domu, grono moich znajomych mnie wsparło i wciągu 3 godzin z miejsca a do miejsca b się przeniosłam. UFFFF

wiecie co? nie było mnie 3 dni w domu, zrobiliśmy ze znajomymi impreze: kolega wstawił grupowe zdjęcie i nazwaliśmy je wigilia 2014.-normalne zdjecie.

kolejny dzien i SMS ze mam się wyprowadzić, zabrać rzeczy, że juz częśc mi spakował. że zamiast tulić sie znowymi kolegami i z nimi sypiac to powinnam sie pakowac.  -bez sensu jakiś żal, wyjęty Bóg wie skąd.

zatem.... w niedziele podjechaliśmy 2 autami, normalna rodzina z dzieckiem, moja kolezanka, kolega.... -on chyba myślał że przylecą napakowani kolesie i bedzie hmmm miał satysfakcje, ze to przecież nie on robił coś złego, a jego chore myśli się potwierdziły. a tu ZONK.

wszyscy pierwsi mówili cześć, chłopaki podawali rękę, a on się bujał sam ze sobą.

nie mówiłam nic Mamie, jest chora, chciałam się wynieść i na spokojnie do niej zadzwonić. leże na plaży, dzwoni Mama: gdzie jesteś, co robisz?co z księciem? a ja mowie-to koniec. Mama mi mowi, ze książe napisał jej maila, że dziękuje za wszystko, że zawsze może liczyć na jej pomoc itd.
i teraz co zrobiła moja Mama? hahaha (mimo jego teoriom, że wszystkim wszystko mówie, jak jest źle)Mama odpisała, że skorotak pisze, to z M już nie jest tak samo, więc dziekuje za pomoc i gopozdrawia.po prostu KLASA sama w sobie!

Kochani!!!! jestem wolna!!!! zapominam o tym. miało być pięknie i już nie będzie.
żyję swoim życiem i Wy też żyjcie. wiem, że związek to gra-mimo,że ja sie z tym nie utożsamiam, to pamiętajcie, że jak kochają dwie osoby to te dwie o sibie walczą.miłości naszej na dwoje się nie podzieli, to tak nie działa.

3,761

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Związek to maska, tak naprawdę ludzi poznajemy po rozstaniu. Ja nie spodziewałem się, że bedę z chorym psychicznie toksykiem i jej psiapsiółą, która sama sie po rozstaniu też pozbierać nie może. Jacek84 mądra decyzja, zaoszczędziłeś właśnie sobie kupę czasu cierpienia, ja dzisiaj żałuję, że nie zrobiłem tego co Ty na samym początku drogi, choć kumple i rodzina namawiali bym odciął się od niej, szczególnie jak widzieli, jak dalej mną manipuluje po rozstaniu. smile

3,762 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-05 16:11:34)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Jacek84 napisał/a:
thepass napisał/a:

Niedługo bedziesz wrozka dobra rada, wujek nie ; ) Musisz poprosić o dostawę jaj tongue

Ale, że co, imputujesz mi ich brak?! tongue

Na tym forum tak:D
Razem z Joyem jesteście na razie tutaj jedynymi panienkami w skórze M. U moderatorek trzeba poprosic o zmianę płci tongue

3,763

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

thepass...

hahahaha padłam smile

kurcze z emocjami nie da się dyskutować.
aczkolwiek jak pisałam wcześniej kobiety chyba ciągną do chłodu. ciepli faceci się nudzą.
nikomu się nie dogodzi. zimny będzie zaraz za zimny, stateczny za zbyt itd.

pokaż serce to uważaj na tyłek. mnie juz obie rzeczy boleć przestały smile uff;)

3,764 Ostatnio edytowany przez Jacek84 (2014-08-05 21:04:17)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Niezłe, niezłe smile

3,765

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Jacek84 napisał/a:

Panowie, Panowie, Panowie. Ja nie będę nikogo krytykował, prostował ani doradzał w tej kwestii, bo ona w tym przypadku jest indywidualną sprawą każdego z nas. Tylko napiszę ze swojego punktu widzenia. NIE WCHODZI SIĘ TAM GDZIE NAS NIE CHCĄ! Moja eks powiedziała mi po rozstaniu przez telefon bo gdzieś tam się z nią kontaktowałem, pisałem ( ale nie namawiałem do powrotu ), że nie mam się z nią kontaktować w żadnych sprawach oprócz tych weselnych. W tych weselnych się z nią nie kontaktowałem. Wszystko to co miałem odwołać odwołałem i tyle. Nie wyobrażam sobie aby mógł jej wysłać życzenia na urodziny, imieniny czy święta. Nie ma takiej opcji. Od niej też ich nie oczekuję. Zresztą zablokowałem jej numer telefonu ( chociaż znam go na pamięć ) ona mój też bo jest z moją datą urodzenia także ciężko zapomnieć smile, na fb sama mnie zablokowała, maila jej od razu przerzuciłem na kosz. Gdyby coś mi wysłała. Nie chcę mieć z tym człowiekiem nic do czynienia. Doszedłem do wniosku, że mam do niej szacunek jako do człowieka ale nie jako do kobiety. Niestety. I może się unoszę i znowu tą męską dumę wystawiam na piedestał, ale nie, nie jest mnie warta i nie będę nic wysyłał. Może zmięknę za rok, chociaż to wątpliwe.
Róbcie jak uważacie. W tej kwestii to Wasza moralność i kultura przez Was przemawiają. Ok. Ale nie uważam za brak kultury nie wysłanie życzeń, natomiast brak zwykłego DZIĘKUJĘ już tak. Ale wiemy jak jest. Enjoy.

I prawidłowo. Ja też próbuję blokować mojego eks, który wziął mnie na kompletną odstawkę po 3 latach wspólnego życia, ale czasami mięknę i odblokowuję, bo "może coś napisał". To jest bezsensowne, ale mam chwile upadków, a potem chwile wzlotów kiedy czuję, że mam siłę i dam radę. Chciałabym tak jak ty, nabrać stanowczości i wyrzucić tego człowieka z serca, ale zaraz potem pojawiają się wspomnienia, myśli, nadzieje i smutek.. Nikomu nie życzę takiej sytuacji, chwała i gratulacje tym, którzy trafili na dobrych i kochających partnerów...

3,766

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Mi_Aha napisał/a:

pokaż serce to uważaj na tyłek. mnie juz obie rzeczy boleć przestały smile uff;)

hahaha chyba sobie to napiszę na ścianie. Jacie jakie to prawdziwe... chyba zostanę jakąś zimną suką jak sobie poradzę z obecną sytuacją. Już ja nauczę facetów jak się traktuje dobre i fajne kobiety. ;p

3,767

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Mi_Aha napisał/a:

thepass...

hahahaha padłam smile

kurcze z emocjami nie da się dyskutować.
aczkolwiek jak pisałam wcześniej kobiety chyba ciągną do chłodu. ciepli faceci się nudzą.
nikomu się nie dogodzi. zimny będzie zaraz za zimny, stateczny za zbyt itd.

pokaż serce to uważaj na tyłek. mnie juz obie rzeczy boleć przestały smile uff;)

No wlasnie. Ciepły facet jest nieatrakcyjnym towarem, ale moze dac miłość taką jak kobieta NIBY chce.
Zimny nie daje milosci, ale kobieta ciagnie do chłodu.
Zimne kobiety? Zazwyczaj maska, poromansowac, pobawic sie, ale jak cos poczuje to taka nagle wrazliwa sie staje... prawdziwa.
Wniosek? Nie wiem, ide sie napić.

3,768 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-05 19:21:25)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja to widzę podobnie, jak byłem "nieczuły", rzekomo nie interesowałem się problemami żony, niby, jak żyliśmy razem, byłem taki, owaki, generalnie niedobry w jej oczach, wpatrzony w siebie, z wyrośniętym ego, który poza sobą świata nie widział, nie dotrzymywał obietnic, wciąż jakieś miałem pretensje do mojej osoby, ale ona przy mnie trwała, wkurzała się ale była. Oczywiście afera goniła aferę, ale jakoś to wszystko ze sobą kleiliśmy. Wracała, pisała, godziliśmy się, przechodziło na kolejny miesiąc.
Jak ode mnie odeszła w kwietniu, wyprowadziła się, poczułem że muszę ją odzyskać, zacząłem biegać, latać, zabiegać, kwiaty, obietnice, poprawiło się na chwilę. Bardzo chciałem to odbudować, za bardzo. Ale afery wybuchły znowu, bo rzekomo nie byliśmy razem, bo znowu nie byłem dobry dla niej i dla jej dziecka, podobno, choć starałem się jak nigdy przedtem.
Efekt, teraz odpuszczam, żadnego latania, żadnego skomlenia, nic, po prostu cisza. Choć boli, nie pozwolę sobie na głowę wejść. Pękła, napisała w piątek, odpisałem lakonicznie i ja nadal milczę. Nie będę reagował na jej błahe zaczepki, o byle temat, aby nawiązać kontakt. Mam żonę, albo jej nie mam. Żeby też nie było, wcale nie byłem niedobry, jeśli coś obiecałem, to obietnicy dotrzymywałem, ale jeśli ona robiła śmiertelne awantury w międzyczasie i mieliśmy ciche dni, lub całkowicie mnie lekceważyła, nie pomagałem już jej, mimo obietnicy, bo w imię czego, ona mnie zlekceważy, wyśmieje, będzie traktować jak trędowatego, a ja mimo to mam sobie łokcie urabiać po pachy, bo coś obiecałem jak było między nami jeszcze dobrze np. tydzień temu? Może gdzieś tu robiłem błąd, że pomimo afery, bójki, czy innych przykrości, ja zarzucałem ustalenia nasze do czasu pogodzenia. A jak zacząłem nadskakiwać i być mdły i prosić o bliskość, poległem jako fujara. NIGDY WIĘCEJ!!!!
Kolega zaproponował mi mieszkanie za grosze na drugim końcu miasta, skorzystam, wyniosę się chwilowo z tego rejonu, gdzie wszystko mi ją przypomina i wszędzie mogę ją spotkać. Zresztą i tak milczymy, to co za różnica wink
Dzień 23, cisza trwa. Już pójdzie z górki, jak nie chce to nie, ja nie odpuszczę już. Koniec to koniec. Twarda z niej sztuka, to wiedziałem, ale jak to mówią dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie. I stało się, straciłem mój anielski spokój.
Pytanie, czy jak pokazałeś, że Ci w pewnym okresie zależy i stałeś się chwilowo takim glusiem, że robiłeś co chciała, to już przegrałeś? Bo poznała Cię, że Ci tak bardzo zależy? Czy jeśli wrócisz do starego ja i staniesz się znowu sobą, który nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, to jej się też odmieni? Jak to działa? Gdzie jest ta delikatna granica, by nie traktowała Cię jak wroga, a jednocześnie, byś nie był taki miękki Fiu...ek?

3,769

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

A moze ktos podpowie jak mam zapomniec o nim, skoro nadal musimy mieszkac razem?

3,770 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-05 19:51:34)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Logicznie niemożliwe prosiaczku.

Meteor na ostatnie pytanie. Mysle, ze takie zmiany na chwile nic nie dają. Poznała cos odpychającego, wzbudziło w niej to obrzydzenie i teraz jak sie odsuniesz to ona ciagle ma w głowie tą złą Twoją wersje (tą która jej nie pasuje). Ona musiałaby miec w glowie to w czym sie zakochała i tego bys nie mogł jej dać. Wtedy by pragnęła.

Posty [ 3,706 do 3,770 z 8,665 ]

Strony Poprzednia 1 56 57 58 59 60 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024