Prawdopodobnie miałabyś to nadal gdybyś nie robiła mu wyrzutów. Aczkolwiek miłości w tym by nie było tylko pozory, bo tak praktycznie każda kochanka jest traktowana. Inaczej by nią nie została. No, moze bez tego dzwonienia ciągłego i jakiegoś łączenia życia.
3,251 2014-07-21 21:23:11
3,252 2014-07-21 21:28:41
Joy i Kubasiewicz widzę że Wy już na pełnej prostej, dodajecie siły innym, pięknie
. Zapraszam do Krakowa, chętnych na browarka, Ananas jak się odnajdzie pewnie jakieś chlanie zorganizuje
.
N.
Pewnie pewnie:P:) wprawdzie w ten weekend w Płocku na audioriver ale jak tylko pojawię się w krk to coś zorganizujemy:P
Musimy się tylko zebrać całą ekipą:)
3,253 2014-07-21 21:29:37
Być może tak by bylo. Pozostaje mi iść do przodu i zdać się na los Boga cokolwiek rok temu kiedy zerwałam kontakt dałam sobie rade teraz też tak będzie musze tylko w to uwierzyc
3,254 2014-07-21 23:03:33 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-07-21 23:46:40)
Joy i Kubasiewicz widzę że Wy już na pełnej prostej, dodajecie siły innym, pięknie
. Zapraszam do Krakowa, chętnych na browarka, Ananas jak się odnajdzie pewnie jakieś chlanie zorganizuje
.
Niezgoda za Ciebie trzymam kciuki, cobyś się już tak nie zadręczała. Zoba ilu tu wolnych i radosnych facetów, zacznij swojego ex'a porównywać do nich. zobaczysz jaki rachunek Ci wyjdzie.
Tak moi drodzy,ale żeby być na tej prostej musiała na moment "wrócić".Potraktujcie mnie jak królika doświadczalnego.Otrzymałem wszystko o czym marzyłem,od momentu porzucenia,niczego nie pragnąłem bardziej jak jej powrotu,choć zgrywałem twardziela (wiecie zero kontaktu...itd).Pisali tutaj,daj spokój nie ma co reanimować trupa,nie wierzyłem.Cztery miechy i wróciła i ile czasu to trwało ten powrót? Dwa i pół tygodnia.Uwierzcie nie będzie tak samo jak wcześniej,nie wierzę w to,nie da się po prostu.Być może było to za wcześnie,być może musiałoby minąć kilka lat by myśleć o udanym powrocie,nie wiem tego.Szkoda było tylko moich męczarni i czasu wyciętego z życiorysu,załamań,bezsennych nocy,braku apetytu,psychiatry,prochów,myśli samobójczych,szkoda mi tego czasu i trochę wstydzę się stanu w jakim wówczas byłem,że wymiękałem nieraz,że płakałem,że głupoty po głowie chodziły....Mówię wam nie warto.Moi drodzy,wszyscy chcący aby partner wrócił,nawet jak wróci to prawdopodobnie się nie uda i nic nie będzie to miało wspólnego ze szczęściem.Powtarzam,teraz to ja mądry jestem.Wam się tylko tak wydaje,że jak on/ona wróci to będziecie najszczęśliwszymi ludźmi pod słońcem.Powiem brutalnie,nie będziecie.Jedno wiem napewno.Będę bardzo uważał w przyszłości ,aby się nie zaangażować za bardzo od razu."Obwącham" ze wszystkich stron,obejrzę od góry do dołu i dopiero coś może być.A nie tak jak było,klapki na oczy i jazda...,tak nie będzie, o nie.Zrobiłem taki eksperyment:obejrzałem dzisiaj nasze wspólne zdjęcia,takie na kolankach,przytulanki i wiecie co?Nic.Po tym "powrocie" zupełnie nic,aż mi się wierzyć nie chce.Boże a może ja jej nie kochałem tylko mi się tak zdawało,nie wiem.Mogło być tak że podświadomie chciałem żeby wyszło na moje,żeby wróciła,a jak to już się stało,to cel został osiągnięty i koniec."Hurra nie jestem taki najgorszy,wróciła przecierz,ale teraz już może sobie iść",tak być może to zadziałało.Trzymajcie się.
3,255 2014-07-22 07:58:32
Nienawidzę porankow wyglądem gorzej niż wcxoraj choć nie plakalam i poszlam w miarę wczrsnir spać a i tak wyglądem jak buldog. Mam nadzieje ze dziś będzie lepszy dzień.
3,256 2014-07-22 09:38:07
Nienawidzę porankow wyglądem gorzej niż wcxoraj choć nie plakalam i poszlam w miarę wczrsnir spać a i tak wyglądem jak buldog. Mam nadzieje ze dziś będzie lepszy dzień.
Pozdrawiam Cie,doskonale Cię rozumiem,ale zobaczysz,przekonasz się pewnego dnia że nie było warto.Główka do góry ![]()
3,257 2014-07-22 11:18:53
Bardzo ci dziękuje;))
3,258 2014-07-22 12:11:30
Po wczorajszych radach od thepass, chciałem je zastosować i korzystać z tego co jest i liczyć, że może będzie lepiej.
Niestety kolejny zimny prysznic
Jako, że od dwóch dni Ex nie bardzo mi odpisuje na smsy to zapytałem o co chodzi?
Napisała mi, że powiedziałem jej właśnie dwa dni temu, że takie spotykanie się jest bez sensu i że to jest prawda. Że oboje powinniśmy sobie pomóc o sobie zapomnieć.
Kurde jakaś tam rozmowa była, ale nie chciałem, aby tak to odebrała
Odpisałem jej, że sprawia mi wielką radość i frajdę rozmawianie z nią, spotykanie się itp. Że chcę to kontynuować i bez zbędnego gadania o powrotach itp. Czekam czy mi coś odpisze ![]()
Zastanawiam się czy jeśli nie odpisze to może do niej zadzwonić wieczorem i pogadać?
3,259 2014-07-22 12:45:37 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-22 12:45:56)
No zlewa Cie widząc, że angażujesz sie za bardzo. Kolejne kroki będą tylko gwoździem do trumny (czyli znowu dzwonienie itd). Jak ona sie sama nie odzywa i nawet nie odpisuje to po co dalej ją przytłaczasz? To było dobre z tym, ze radosc itd jak koledzy nawet, zero wyrzutów, zero gadania o braku sensu. Niech sie poczuje bezpieczniej.
3,260 2014-07-22 12:46:38
Nie naciskaj na kobiete, ja to robilem przez co dodatkowa niechec z jej strony na rozmowe byla. Uszanuj jej czas i daj jej przestrzen nikt nie lubi jak ktos mu sie bardzo narzuca.
Apogeum mojej rozterki chyba minelo, doszedlem do wniosku ze ta dziewczyna grala, gra i grać bedzie. Jej przyjaciolka namawiala mnie bym sie odezwał pare dni temu do eks wysmialem ja i dodalem ze nie mam zamiaru sie nikomu narzucac ze jezeli chce ona pogadac to niech sama pisze. No i przelamala sie eks napisała na drugi dzien wtedy, byla w cholere zimna cisnela i jechala po mnie a odpowiadalem grzecznie w smsach, widac zabolalo ja to ze to ona sie musiala odezwac pierwsza a duma podupadla. Na spotkaniu podejdzewam ze emocje z poczatku byly ale później udawala super zabawna i przeszczesliwa zeby nie wiem, dac mi do zrozumienia jak bardzo jest szczesliwa i jak jest jej cudownie? Znam ja na tyle ze wiem kiedy robi cos na pokaz, zachowuje sie jak gowniara, tak bylo dwa tyg przed rozstaniem jak wyszlismy ostatni raz razem do klubu i pokazywala jakis to ona ma branie. Wtedy bylem glupi i pokazalem ze mnie to irytuje. Teraz na spotkaniu zero emocji zero zainteresowania zdystansowany zajety swoim zyciem i swoimi problemami. Ciesze sie ze nie skusilem się napisac jakiejs głupoty do niej. Czasami sie zastanawiam czy to ja cos mam z glowa nie tak, jakas psychoza czy naprawdę ona i ta jej przyjaciółka sa jakies toksyczne. Z tego co widze po opinii innych wtajemniczonych to one sa toksykami a ja za bardzo sie spinam zamiast olac. No ale nie sposob wytlumic do zera emocje w takich sytuacjach. Mimo wszystko staram sie nad tym pracowac bo w takiej atmosferze to ani szczesliwy nie bede ani tez normalnego zwiazku nie zbuduje.
Joy ostatnio jestes moim bohaterem mimo wszystko, wg mnie dobra decyzje podjales odgrzewajac tego kotleta. Upewniles sie ze to nie ma sensu, mi wystarczylo kilka smsow z eks by upewnic sie z kim bylem przez te kilka lat.
3,261 2014-07-22 12:52:21 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-07-22 12:53:14)
No zlewa Cie widząc, że angażujesz sie za bardzo. Kolejne kroki będą tylko gwoździem do trumny (czyli znowu dzwonienie itd). Jak ona sie sama nie odzywa i nawet nie odpisuje to po co dalej ją przytłaczasz? To było dobre z tym, ze radosc itd jak koledzy nawet, zero wyrzutów, zero gadania o braku sensu. Niech sie poczuje bezpieczniej.
Wielkie dzięki. Jak zwykle dobrze radzisz ![]()
W takim razie dzisiaj i jutro się do niej nie odzywam. No chyba, że sama się odezwie to jej odpiszę sms czy odbiorę telefon.
Kurde bo wcześniej sama już pisała i pytała Co robię, co słychać itp.
3,262 2014-07-22 12:54:40 Ostatnio edytowany przez Kubasiewicz (2014-07-22 12:59:46)
Joy i Kubasiewicz widzę że Wy już na pełnej prostej, dodajecie siły innym, pięknie
. Zapraszam do Krakowa, chętnych na browarka, Ananas jak się odnajdzie pewnie jakieś chlanie zorganizuje
.
.
Bo ja droga koleżanko dopuściłem do swojej świadomości co sie stało i teraz się ciesze nawet że to sie skończyło
Po prostu, zobaczyłem że nie ma się co łamać bo za wiele trace, m.in. prawie się poddałem i odszedłem ze szkoły i przez ten fakt właśnie wszystko jakoś u mnie stanęło na nogi. Po prostu, trzeba się cieszyć tym co jest bo równie dobrze mogłoby niczego nie być. A nowa dziewczyna? Sama sie znajdzie kiedyś ![]()
I fakt że odkąd zerwała ze mną odnowiłem tyle znajomości nawet z ludźmi z podstawówki że... aż mi by sie nie chciało wracać, teraz kiedy zauważyłem że ludzie jednak mnie lubią i chcą ze mną czas spędzać wręcz sami dzwonią po mnie to aż jakoś życie mi kolorów nabrało też...
NO I wiecznie w miejscu stać przecież nie będę ![]()
3,263 2014-07-22 12:56:53 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-07-22 12:58:48)
Wiesz co jest marek zabawne? Ilekroć sobie mowilem tak jak Ty ze jak eks sie odezwie to nie odbiera, zwyzywam, oleje czy coz w tym stylu tylekroc sie nie pojawiala okazja by to zrobic. A w momencie kiedy mialem wylane na eks zajalsm sis czyms na kilka dni i zero rozmyslan to zawsze bylo cos, jakby czekalo to na odpowiedni moment by mnie z tego piedestalu zrzucic.
kubasiewicz wszystko przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie
))
3,264 2014-07-22 12:57:42
Tylko zeby w druga strone nie przesadzic i tez by sie kontakt całkiem nie urwał. Najwazniejsze by jednak jeszcze te spotkania były i na nich było dobrze. Jak umiales do nich doprowadzic wczesniej (chyba nie błaganiem na kolanach?) to mysle teraz tez bys potrafił, tylko niech ma 'wolne', zeby nie czuła, że jest to na siłe. To jest to całe przytłaczanie, wymuszanie, pretensje, panika że nie odpisuje szybko (zalezy tez na co i ile wiadomosci). To jest taka sztuczna presja.
3,265 2014-07-22 13:03:38
Tylko zeby w druga strone nie przesadzic i tez by sie kontakt całkiem nie urwał. Najwazniejsze by jednak jeszcze te spotkania były i na nich było dobrze. Jak umiales do nich doprowadzic wczesniej (chyba nie błaganiem na kolanach?) to mysle teraz tez bys potrafił
Nie błaganiem. Ostatnio u mnie spędziła 5 dni z rzędu z przerwami tylko na wychodzenie do pracy, także chyba dobrze jej było.
Właśnie po takim czasie mi napisała, że tęskni.
Hmm no to już nie wiem. Albo dzisiaj wieczorem napiszę do niej sms z pytaniem "Co robisz? Co słychać?" albo dopiero jutro wieczorem zadzwonię i zapytam co słychać + zaproponuję spotkanie na weekend?
3,266 2014-07-22 13:05:23
Wiesz co jest marek zabawne? Ilekroć sobie mowilem tak jak Ty ze jak eks sie odezwie to nie odbiera
Źle mnie zrozumiałeś. Ja się zamierzam trochę mniej odzywać, ale jeśli ona zadzwoni lub napisze to zamierzam odebrać czy odpisać.
3,267 2014-07-22 13:07:31 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-22 13:08:13)
Wszystko zależy czemu nie odpisywała wcześniej i jakie to były esy (za duzo zainteresowania, za mało 'wkładu' od siebie). Nie wiem jak to wcześniej u was działało. Ja tez z doswiadczenia pisze, że gadki typu co robisz itd to jak sondowanie okazji, albo co gorsza wymuszanie spowiadania się (mimo ze wczesniej wszystko grało). Ze spotkaniem ok, jesli mieliscie jakas przerwe od tego i zdazyla 'oddechnac'.
Wkurzają mnie te puste strony na koncu, grr.
3,268 2014-07-22 13:12:50 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-07-22 13:14:44)
Wszystko zależy czemu nie odpisywała wcześniej i jakie to były esy (za duzo zainteresowania, za mało 'wkładu' od siebie).
Wczoraj były dwa smsy. Jeden po południu w stylu "Co porabiasz, jak minął dzień". Drugi wieczorem, czy żyje bo mi nic nie odpisała (to było słabe z mojej strony).
Dzisiaj rano znowu zapytałem co słychać i jak się spało to odpisała, że wczoraj były urodziny mamy i potem mama korzystała z jej telefonu i co u mnie.
W ciągu dnia dzisiaj zapytałem jak w pracy to odpisała "W porządku". A potem to już to co opisałem, że czemu tak mało od dwóch dni pisze.
Nie wiem jak to wcześniej u was działało. Ja tez z doswiadczenia pisze, że gadki typu co robisz itd to jak sondowanie okazji, albo co gorsza wymuszanie spowiadania się (mimo ze wczesniej wszystko grało). Ze spotkaniem ok, jesli mieliscie jakas przerwe od tego i zdazyla 'oddechnac'.
Widzieliśmy się w weekend, więc do czwartku chyba zdąży odetchnąć.
Hmm w takim razie lepiej zamiast pytać co robi to po prostu napisać co ja robie + jak jej mija wieczór? Czy może dzisiaj już odpuścić i dopiero jutro wieczorem zadzwonić?
Na tego mojego sms, że chcę się z nią spotykać chyba już dzisiaj nie zamierza odpisać.
3,269 2014-07-22 13:14:55
thepass jestes moze pisarzem milosci? :-D
marek daj jej czasu, naciskajac spowodujesz ze on podejmie jakas decyzje nie w pelni przemyślana i bardziej bylbym sklonny twierdzic ze bedzie to negatywna odpowiedz. Z czasem rozterki i dalszs grzebanie gowna czy aby to była sluszna decyzja i tak bedziecie bladzic kolejne miesiace. Mi taka atrakcje wlasnie eks zapewnila. Przez miesiąc nie mogla sie zdecydowac czego chce nie wbijam sie w szczegoly czy to efekt uczuci do mnie czy efekt tego ze nie byla pewna wtedy tego chlopaka dlatego przestrzegam Cie bo siedziec i nie wiedzac w ktora strone masz sie poruszac ni jest fajnie co zreszta sidzisz po tym co trraz masz
3,270 2014-07-22 13:24:28 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-22 13:28:27)
thepass jestes moze pisarzem milosci? :-D
pójdziemy do WC jak już będziesz pijana:D ?
Wczoraj były dwa smsy. Jeden po południu w stylu "Co porabiasz, jak minął dzień". Drugi wieczorem, czy żyje bo mi nic nie odpisała (to było słabe z mojej strony).
Dzisiaj rano znowu zapytałem co słychać i jak się spało to odpisała, że wczoraj były urodziny mamy i potem mama korzystała z jej telefonu i co u mnie.
W ciągu dnia dzisiaj zapytałem jak w pracy to odpisała "W porządku". A potem to już to co opisałem, że czemu tak mało od dwóch dni pisze.
Jak pisze mało to nie rób prentesji (najgorzej jak ona wyczuje, że czujesz sie zagrożony, że cierpisz bo mało pisze). Widocznie nie chce więcej napisać.
Reszta ok mi się zdaje.
Widzieliśmy się w weekend, więc do czwartku chyba zdąży odetchnąć.
Hmm w takim razie lepiej zamiast pytać co robi to po prostu napisać co ja robie + jak jej mija wieczór? Czy może dzisiaj już odpuścić i dopiero jutro wieczorem zadzwonić?
Na tego mojego sms, że chcę się z nią spotykać chyba już dzisiaj nie zamierza odpisać.
To nie tak dawno. Myśle, że daj jej odpocząć jeszcze. Moze sie sama odezwie gdzieś na weekend? Albo w czwartek-piatek na kolejny week ją zapros do siebie i to co napisałeś.
3,271 2014-07-22 16:14:58
Witajcie widze że dyskusja w toku:) Marek trzymam kciuki żeby ci się ułożyło mam nadzieję że na twoją korzyść:p
Ja jeszcze w pracy dziś już humor lepszy wpadł znajomy mój i mojej szefowej i się trochę pośmialiśmy a w piątek mam umówione piwko z kolegą , na których urodzinach w sobote nie byłam. Jednak narzekam czasami na tę pracę ale cieszę się że ja mam przynajmniej się mogę czymś zająć. Życzliwy poruszyłeś temat że jak miałęś wywalone na eks ona pisała ja też tak miałam swego czasu jak nic nie pisałam on sie odzywał zawsze no ale nie teraz:// Jestem taka spokojniejsza dziś nie wiem czemu jeszcze rano było źle nie wiem wydaje mi się że dlatego iż mam nadzieję że on i tak się odezwie prędzej czy później i czekam ale nie ma na co przecież... Ehhh
3,272 2014-07-22 16:19:54
Spokojniejsza bo sie posmialas w pracy z ludzmi... emocje jeszcze Cie trzymaja. Przyjdzie wieczor, sama, rozmyslanie i bęc ![]()
Albo znowu z kims wyskoczysz, posmiejesz sie. Zastapisz te emocje, od ktorych sie uzaleznilas.
3,273 2014-07-22 16:41:29
To nie tak dawno. Myśle, że daj jej odpocząć jeszcze. Moze sie sama odezwie gdzieś na weekend? Albo w czwartek-piatek na kolejny week ją zapros do siebie i to co napisałeś.
Kurde nie wytrzymałem i jej zaproponowałem spotkanie. Ale przynajmniej wiem, że sprawa jest poważniejsza ![]()
Po kolei. W niedzielę około 15 była ta rozmowa na koniec spotkania, że to może bez sensu. Potem przez cały wieczór sama zagadywała + napisała, że tęskni. Zaprosiłem ją na kolacje do mnie w tygodniu. Odpisała "Co do kolacji to nie wiem". A potem, że "Chyba oboje musimy się zastanowić co chcemy" i od wtedy jest ten słabszy kontakt.
Dzisiaj po pracy nie wytrzymałem i zaproponowałem obiad na mieście a potem, że każdy pójdzie w swoją stronę. Jedyny plus taki, że odpisała, a nie olała, ale napisała "Nie. Nie uważam, aby to był dobry pomysł".
Generalnie już było dobrze i dwa dni temu wieczorem się zepsuło, bo się ujawniłem przypadkiem, że mi zależy i ona zaczęła rozmyślać. I teraz znowu jestem w punkcie początkowym bo ona sama nie pisze a odpowiada bardzo rzadko i wszystko odrzuca.
Jedynym rozwiązaniem to teraz przez 2-3 dni kompletnie się do niej nie odzywać i czekać, aż sama się odezwie. Gorzej jeśli tego nie zrobi. Za tydzień w środę wyjeżdża na 5 dni do koleżanki, więc też za bardzo nie będziemy się kontaktować:/
3,274 2014-07-22 16:47:46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-22 16:49:16)
To nie będziecie. Przyzwyczaj się do tego, że jej nie ma już. Jak masz czym sie zająć to sie zajmij i nie uwzględniaj jej w planach.
Trzeba było sie opanować, choć wiem że mysl o rozstaniu stresuje i nie jest to proste.
Daj jej poczucie, ze to po kolezensku, zero oczekiwan. Zjecie sobie i juz, papa, miło było
(albo na spotkaniu znowu doprowadź do seksu, ale tak z zaskoczenia, gdy wie że go nie będzie). Niech decyzje podejmuje trzymając miłe uczucia w sobie, lub chociaz obojętne. Wiem, ze to prosto mowic, bo tez zawsze jak miałem kontakt z dziewczyna dzien w dzien, a pozniej nagle ucichło to gdzies zacząłem panikować, ale to był raz. Dzis juz bym tak nie zrobił, ale to wlasnie tamta sytuacja mnie tego nauczyła.
3,275 2014-07-22 16:52:22
Spokojniejsza bo sie posmialas w pracy z ludzmi... emocje jeszcze Cie trzymaja. Przyjdzie wieczor, sama, rozmyslanie i bęc
Albo znowu z kims wyskoczysz, posmiejesz sie. Zastapisz te emocje, od ktorych sie uzaleznilas.
Znając życie i mnie to pewnie tak będzie:(((((
3,276 2014-07-22 16:52:44
Daj jej poczucie, ze to po kolezensku, zero oczekiwan. Zjecie sobie i juz, papa, miło było
No tak tylko jak do tego doprowadzić, jak teraz nie ma ochoty ze mną gadać a co dopiero spotykać? ![]()
3,277 2014-07-22 16:54:42
Nie wiem, moze sprobuj ja za kilka dni ogarnąć. W sensie np ze niech nie robi problemów, gdzie ich nie ma, że bedzie fajnie. Cały plan działania zawaliłeś. Popatrz, miales ja kilka dni u siebie, był seks, tęskniła, sama sie odzywała, pytała co u Ciebie.
3,278 2014-07-22 17:00:49
Nie wiem, moze sprobuj ja za kilka dni ogarnąć. W sensie np ze niech nie robi problemów, gdzie ich nie ma, że bedzie fajnie. Cały plan działania zawaliłeś. Popatrz, miales ja kilka dni u siebie, był seks, tęskniła, sama sie odzywała, pytała co u Ciebie.
Wiem, schrzaniłem na maksa. Mówiła, że o mnie myśli. Sama dążyła do spotkań, wyjść ![]()
Muszę do tego wrócić. Faktycznie do weekendu nie będę się odzywał i dopiero w weekend zapytam co słychać.
U mnie ma jeszcze kilka swoich rzeczy, więc kiedyś musi przyjechać je odebrać.
3,279 2014-07-22 17:20:03
Wszystko sie rozgrywa na poziomie więzi jednak. Jak bedzie ta wiez czula (czyli musicie sie rozumiec i musisz byc męski, a na pewno BYŁEŚ), więc to jest wszystko do wrócenia. Problem jest w naszych zmianach, jeśli kobieta sie miota. Włącza sie nam ukryta panienka w mózgu i jesteśmy ciapowaci. Trzeba to opanować.
3,280 2014-07-22 17:33:15
Wszystko sie rozgrywa na poziomie więzi jednak. Jak bedzie ta wiez czula (czyli musicie sie rozumiec i musisz byc męski, a na pewno BYŁEŚ), więc to jest wszystko do wrócenia. Problem jest w naszych zmianach, jeśli kobieta sie miota. Włącza sie nam ukryta panienka w mózgu i jesteśmy ciapowaci. Trzeba to opanować.
Ona na pewno ma mega mętlik w głowie. Do soboty się nie odzywam i zobaczymy co będzie.
3,281 2014-07-22 20:39:58
No i wiedziałam ze tak bedzie wiedziałam jak tylko jestem choc troche spokojna bummm ...sms..... napisał.... Czy mi przeszło i czy można ze mna normalnie pogadac... nie odpisze
3,282 2014-07-22 21:39:03
I nie odpisuj. Odstaw do na później albo olej całkowicie sms`a i po sprawie ![]()
3,283 2014-07-22 21:43:18
Tak zrobilam nie odp potem dzwonil nie odebralam wiem jakby się to skoncxylo zaczal by na mnie krzyczeć tylko byśmy sie poklocili i znowu bym cierpiala. Nie jestem gotowa żeby uslyszec jego glos.
3,284 2014-07-22 21:58:55
Chłodne rozstania, to chyba moje. Decyzja spontaniczna ale z perspektywy 3 tygodni słuszna. Boli nadal, choć to ból świadomości kompletnej nonsensowności trwania tego nadal.
Najgorsze, że kocha się wspomnienia człowieka z okresu wspaniałych początków i tak głęboko, rzeczywiście za nimi właśnie się tęskni. Nawet jeśli ostatnie tygodnie lub miesiące były zupełnie inne.
Ja mam spokój z smsami telefonami, których na początku było parę. Wiedziałam jednak, że jedynym środkiem leczniczym jest kompletna blokada.
Zabawne, że nawet kompletna świadomość, że to nie miało i nie ma sensu, nie koi za bardzo.
3,285 2014-07-22 22:09:24
Chłodne rozstania, to chyba moje. Decyzja spontaniczna ale z perspektywy 3 tygodni słuszna. Boli nadal, choć to ból świadomości kompletnej nonsensowności trwania tego nadal.
Najgorsze, że kocha się wspomnienia człowieka z okresu wspaniałych początków i tak głęboko, rzeczywiście za nimi właśnie się tęskni. Nawet jeśli ostatnie tygodnie lub miesiące były zupełnie inne.
Ja mam spokój z smsami telefonami, których na początku było parę. Wiedziałam jednak, że jedynym środkiem leczniczym jest kompletna blokada.
Zabawne, że nawet kompletna świadomość, że to nie miało i nie ma sensu, nie koi za bardzo.
W zupelnosci się z toba zgadzam.
3,286 2014-07-22 22:22:40
I juz tego nie rozumiem. Niby mamy zapomnieć a sama wieczorem do mnie pisze i pyta Co robie
3,287 2014-07-22 22:26:52
Hej....
Joy! Kubasiewicz.. cieszym się i ja! że Panowie na prostej i leekko dryfują.. szerokości w życiu ![]()
marek hmmm ja teraz też tego nie rozumiem
cięzko stwierdzić w co ona pogrywa.. może ma jakieś zaburzenie? albo przestraszyła się, że swoją postawą straci Cię? albo zwyczajnie ma ochotę na sex ![]()
[thepass] jak przybędzie na pewnoo coś rozkima.. swoja drogą on powinien co łąska zbierać, za te porady ![]()
3,288 2014-07-22 22:39:03
A powinno tak być, bom potrzebujący:D
No ale może w piekle mi wynagrodzą, że kara nie będzie taka straszna ![]()
I juz tego nie rozumiem. Niby mamy zapomnieć a sama wieczorem do mnie pisze i pyta Co robie
A mówiłem byś nie słuchał co ona wygaduje. Rób tak by było miło i korzystaj, opowiadaj, nie że sie zadręczasz czy masz pretensje.
Ale pewnie spytales i dyskutujesz na ten temat niepotrzebnie...
3,289 2014-07-22 22:46:51
Moi drodzy ,radzić wam nic nie będę,bo sam jestem zielony,wszystkim życzę miłej nocki jednakże i za wszystkich trzymam kciuki,Niezgodna za Ciebie w szczególności,trzym się dziołcha będzie dobrze,obiecuje ![]()
3,290 2014-07-22 22:52:37
niezgodna da radę! Już jest postęp! zignorowała gościa:) GRATULACJE! postawiłaś duuzy znaczący krok dla siebie... no ale mały dla ludzkości
Trzymam kciuki
3,291 2014-07-22 23:14:38
Odpisałem co robie i zapytałem co ona. Odpisała i to wszystko. Wiecej nie gadalem
3,292 2014-07-23 01:19:40
Dobra, tym wpisem zniszcze Wam głowy, ale powiem jak jest, może ktoś odnajdzie w tym głęboki sens, a w szczególności czekam na pieczątke 'APPROVAL' od thepassa za ciekawą refleksję.
No to słuchajcie, istnieje coś takiego jak programowanie neurolingwistyczne, inaczej NLP, chodzi w tym po krotce by wywołac falę rozmyslań, na podstawie dobrego sprecyzowania swoich wypowiedzi werbalnych i niewerbalnych, mistrzem w tym są akurat kobiety, co widać było na moim przykładzie sprzed kilku dni. Mianowicie łezki w oczkach, komplementy, zwrócenie uwagi na jakieś szczegóły, czy też przywołanie wspomnien, co w efekcie sprawiło, że zacząłem rozkminiac o co eks chodziło, tak właśnie wprowadziła mi mętlik w głowie.
To teraz zobaczcie jak to w drugą strone działa, w sumie będę bardziej na swoim przykladzie to opisywał. A więc (pani w szkole zawsze powtarzała, że zdania się nie zaczyna od 'a więc', ale kij tam), mój "przeciwnik" to kobieta, jak wszyscy wiemy, kobiety są bardziej emocjonalne z reguły od mężczyzn, wiecej projekcji tworza sobie w glowie, itd. Jak wiadomo, mój zwiazek w duzej mierze był związkiem na odległość, eks na miejscu w domu rodzinnym, ja w innym mieście, tak przez 2 lata. Wakacje spędzane razem, całymi dniami i wieczorami odrabialiśmy ten stracony czas. Z racji, że jestem człowiekiem, który nie prowadzi monotonii w zwiazku, a lubię robić dużo dziwnych rzeczy, jak wypady pod namioty, kajaki, organizować wiele innych atrakcji, czy też nawet z racji, że lubię dzieci, a moja eks ma młodszego brata to duuużo uwagi mu poswiecalem, bo tez miał wakacje, rodzice w pracy, a dzieciak sam w domu nie zostanie, to często zabieraliśmy go ze sobą, no i jak to bywa ja z podejsciem do dzieci, więc jakieś tam wrażenie wywołałem. W czym sens, chodzi o tworzenie sytuacji, które wytwrzają ogromne emocje, nie ukrywajmy tego, ale kobiety oczekują od partnera, że będzie dostarczał im emocji, a nie rutyny, gdzie nic się nie dzieje i jest jak na elektro-kardiodiagramie u osoby zmarłej - linia prosta. Jestem też typem romantyka, więc wypad na plaże i leżenie opatuleni i wtuleni w siebie z winkiem na plaży, patrząc w gwiazdy i rozmawiając całą noc, jakieś tam emocje wywolywalem wieksze, szczegolnie, ze kobiety, a na pewno ją to kręciło/kręci. No, ale do rzeczy. Związek się rozpadł, na początku roku, gdzie tak naprawdę, zaczęła ona nowe życie od pazdziernika, bo wyjechała na studia, wszystko nowe, nic jej się ze mną zbytnio nie kojarzyło. Rozstanie, nowy chłopak, coś nowego. Niestety, przychodzą wakacje, znowu przebywanie w domu rodzinnym, znowu ciepło, brat, rodzice, ale już inne wakacje niż te poprzednie, bo beze mnie, chłopak inny, więc wszystko inaczej wygląda. Niestety, dom ten sam, więc wracaja wspomnienia, cieple noce, gwiazdy, plaza, z racji, że to kiedys na niej ogromne emocje, wrazenie wytwarzalo, bo kojarzy jej sie to ze mną, wraca w głowie do tego, wracają wspomnienia, zaczyna jej tego brakować, bo zakładam, że jej partner nie daje jej aż takich dawek emocji (albo daje zupełnie inne niż te, które otrzymywała ode mnie), jest dość spokojnie, bez skoków na tym EKG. Zaczyna porównywać jego do mnie, z nim zero wspomnien wakacyjnych, widzi co jest, ze mną pełno wspominek, zaczyna ją to męczyć, że znowu myśli, odbija się to negatywnie na jej nowym związku, nie ma ochoty przebywać z nim, pojawiają się kłótnie, jest ogólnie do dupy. W końcu pojawia się okazja do nawiązania kontaktu ze mną, niepewna bardzo, ale okazja jest więc zawsze się może wybronić przed samą sobą, dlaczego sie odezwała. Odzywa się, nakręca dalej siebie ze wspomnieniami, zaczyna więcej myśleć tęsknić za tym co było (oczywiście było jej dobrze).
Czyli wniosek prosty, to co kiedyś wywołało na niej ogromne wrażenie, gdy łaczy się ze wspomnieniami, robi rozpierz, szczególnie w momencie, gdy jej nowy związek już trochę trwa, więc okres mega podjarania się sobą przeminął i wprowadzają się raczej w coś innego, inny etap związku. Nagle po długim czasie wracają wspomnienia, w tak nieoczekiwanym momencie mają te samą siłe co przy rozstaniu, z tą różnicą, że jej związek, a raczej fakt, że nie ma zauroczenia, osłabia tę relację. Koło zamknięte. W ten oto cudowny sposób mamy odpowiedź na to, dlaczego tak zareagowała a nie inaczej. To samo się tyczy, dlaczego eks się odzywa po jakimś czasie, a za chwilę znowu ucieka i jest nieosiągalna. Tak funkcjonują ludzie, ktorymi od czasu do czasu tak emocje, wspomnienia zawieja, ze odezwa sie, a za chwile maja wyrzuty sumienia i przestają się odzywać znowu, odbierać, odpisywać. Za jakiś czas jest znowu to samo.
Pewnie wiele osób stwierdzi, że ładnie mam w głowie, że tak to sobie oceniłem, ale niestety to nie jest w pełni moja refleksja, a seria rozmów "ze specjalistami", nie mowie o kolegach z osiedla, tylko fachowo, książek, i sam to obserwuję na tych kolezankach moich dwóch, które się od czasu do czasu odezwą i np ostatnio dostałem mejla ze stertą zdjęc wspolnych, całej mojej poprzedniej paczki, w której ta kumpela była sprzed 4 lat, miliard wyjazdów, wypadów wspólnych, itd. Co ciekawe wszystkie zdjęcia są z okresu WAKACJI, LATA. Zaznaczam, że nie rozmawiam z nią od stycznia, ze względu na to co zrobiła, ale nie mam ochoty pisać o co kaman. Odebrałem to jako wprowadzenie mnie, do wracania do przeszłości, do tego co było, by myśli zaczęły wracać. Niestety, nie dałem jej tego czego chciała, czyli pociągnięcia tematu. Ten kto wracał do swojego partnera po rozstaniu z pozytywnym wynikiem, czyli, że wrócił, dobrze wie, że powrót zaczyna się od wspominania wspólnego, jak to kiedyś cudownie było jak się jeździło na rowerach nad jezioro i na miejscu taka ulewa była, że trzeba było wracaj, jak wspolnie się bawiło na sylwestra w Zakopanym itd. To napędza falę tęsknoty, a co za tym idzie większą moc na powrót.
Od razu zaznaczam, że to jest głupie łapać się za coś takiego, bo kończycie jak Joy czyli, zero wniosków, same emocje i wspomnienia spowodowały powrót do siebie, a za jakiś czas jest to samo i związek psu w dupe. Tym samym mam świadomość jak podejść eks, ale tego nie robię, nie zależy mi na powrocie, obojętnie jaki by nie był, byleby by był, nie zależy w ogóle mi na powrocie, może od tego zacznijmy, ale byłbym skory się zakolegować z eks, gdybym dostrzegł w niej zmiany na lepsze.
Tak więc miłej nocy i gorących odpowiedzi na mój wpis oczekuję ![]()
3,293 2014-07-23 01:36:59 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-23 01:48:46)

Uczysz sie dobrze. Z takimi mozliwościami i zrozumieniem emocji każda Twoja.
Z resztą zawsze lubie czytać te wypociny ![]()
Ogólnie NLP mawiają, że to bujda.
Ale jednak emocje programujesz, skłaniasz do myślenia, dajesz pretekst a później wprowadzasz w życie.
Pierwsi podrywacze robili wszystko, by przywołać najbardziej radosne uczucia u kobiet - od śmiechu do wzruszenia z powodu okazanego ciepła.
Także jesli chodzi o wspominanie dziecinstwa, bo "kiedys to było tak dobrze, zero trosk, nigdy sie nie przejmowało niczym, zabawa w budowanie zamków w piasku" i później taki leci na plaże z kobietą i budują te zamki. Budują nowe wspomnienia jako coś emocjonalnego.
A później następuje porównywanie i wracanie. Każdy kto jest nieszczęśliwy wraca do momentu kiedy było dobrze czym daje sobie nadzieje lub się katuje. W wiekszosci tak jest kiedy np związek sie sypie, jest źle, ale ludzie żyją tymi emocjami, ktore były na początku lub tym co je przypomina raz na miesiąc czy dłużej. Nie chcą się od tego uwolnić, bo to przyjemne. Z resztą w ten sposób większość kobiet sie zakochuje, bo są mocno wrażliwe i emocjonalne, dlatego wszystko co podsyca emocje (gniew, strach, radość) to zawsze dobry pretekst do myślenia i wtedy kobieta sobie wkręca, że jej zalezy. A jak porównuje i wymienila na gorszy model to znowu musi budzić sie niezadowolona. Czas mija i te złe rzeczy zostają zapomniane, emocje złe opadają - te dobre też, ale dobre sie pamięta jeśli były silne. Czasem sie tęskni, szczególnie gdy jest kryzys, gdy jest smutno. Gdy sie żałuje czegoś. A każdy w jakiś sposób nieszczęśliwy człowiek żałuje. Emocje rzecz dynamiczna i zmienna. Dzis slonce, jutro deszcz. Dzis nienawidze, jutro kocham, na odwrót też.
3,294 2014-07-23 01:42:10 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-07-23 01:56:42)
Najpierw trzeba popracować nad sobą, by pracować nad innymi. Taka złota zasada na siłowni panuje ![]()
O, a myslalem, ze nikt moich cudownych wpisów już nie czyta. Powiem szczerze, że pierw zauwazyłem to na sobie, jak ja reaguje, czym to jest spowodowane, jak to działa. Niestety, też na mnie to działa i przechadzając się po mieście rodzinnym, często narafiam na miejsca, które mocno z eks mi się kojarzą. W sumie z tymi miejscami to nie tylko ja tak mam. Przykład z dzisiaj, piwo z kumplami na jakiejś miejscówke hen w lesie, z mega widokiem na plażę, morze i tekst "tu, o tu, ruchałem swoją byłą, tak i tak ją brałem", to pokazuje emocje jakie mu towarzyszyły wtedy, że pamiętał o tym.
3,295 2014-07-23 02:06:40
No ale jest jednak roznica między emocjami związanymi z seksem, a tymi które budują przywiązanie romantyczne. Masz połączenie tych dwóch sfer to wygrałeś. Na jak długo to juz zalezy od podtrzymania tego wszystkiego. Dopóki... i mozna wymieniać.
3,296 2014-07-23 08:06:45
Joy , tenka dziękuje wam bardzo za trzymanie kciuksow;-)) dziś wstalam podminowana ale tez z takim dziwnym uczuciem ze nie pozwole się obrażać przez nikogo. Wcxoraj jeszcze mialam sprzeczke z jego kumplem którego córki jestem chrzestną ze nie przyjeżdża ze wszyscy mówią z naszych znajomych ze jestem glupia ze się do niczego nie nadaje itd zabolalo. Pojade tam w piątek ale na noc u nich nie zostanę po takich slowach przecież ja tez mam swoje życie swoje problemu i ok może powinna odwiedzać ich częściej ale nie Mial prawa użyć takich slow i teraz nie wiem jak mam się z tej nocki wymigac żeby nie bylo awantur. Wszyscy sobie mną gebe wycieraja ja nie wiem czy to moja wina czy jak, ale koniec z tym nikt nie będzie mnie obrazal bo ja się nie dam
Zaczynamy nowy dzien .
3,297 2014-07-23 08:17:36
Niezgodna wiem ze chcesz odzyskac swe dobre imie ale czasami nie warto.
thepass mistrzem to bede jak nad emocjami swoimi zapanuje a z tym jest jeszcze cienko, mna tez emocje i wspomnienia szarpia, moze nie tak jak kiedys intensywnie ale jednak.
3,298 2014-07-23 08:21:36
Życzliwy nie bardzo rozumiem co miales na myśli.
3,299 2014-07-23 08:23:32
Obawiam się, że ucieczka i tęsknota za wspomnieniami (tymi dobrymi) jest nie do końca zależna od płci lecz daleko bardziej od poziomu wrażliwości i zdolności do krytycznej refleksji wobec siebie. Krytycznej i konstrukcyjnej.
Jako przykład mogę podać mój przypadek.
Z jednej strony kobieta, czyli ja. Emocjonalność i skłonność do ulegania własnym projekcjom o tym jak jest lub jak było niż do chłodnej oceny sensu ciągnięcia jakiegoś związku. Dla mnie najgorsze są pierwsze dni po odejściu. Nie wyobrażam sobie pisać do eksa ani wówczas ani tym bardziej po pół roku czy paru miesiącach. Powodów jest kilka. Pierwszy to owa racjonalna ocena sensu rozdrapywania rany, która może już się zabliźniła i sensu kontynuacji związku. Drugi to fakt, że może udało mu się już coś ułożyć, poradzić ze sobą i nie mogę w to ingerować. A trzeci to jakiś szacunek do siebie i do niego. Coś się skończyło, z jakiegoś powodu zatem nie ma sensu już do tego wracać. To co ważne to przekonanie, że rozstanie było właściwą drogą. Jeśli tego nie ma i nie ma swoistej analizy SWAT czyli silnych i słabych stron rozstania wówczas łatwiej wracać i wracać i wracać... .
A teraz męska strona. Moi eks odzywali się do mnie zawsze, wcześniej czy później, po paru miesiącach czy po latach nawet. Pomijam złotą myśl, która mi się wówczas nasuwa... 'miałeś chamie złoty róg...'. Niektórzy tego nigdy nie zrozumieją. Dla mnie pogłosy po paru miesiącach to czysty egoizm. Facet, kochałam cie, starałam się, odeszłam, nie walczyłeś bo przecież nawet nie wzniosłeś się na wyżyny krytycznego do siebie podejścia by zadać sobie pytanie co było nie tak po twojej stronie i teraz próbujesz coś odkurzać?
Dokładnie w takiej sytuacji jestem teraz. Eks nie walczy, ale wiem dlaczego - on nie zrobił niczego złego - to jego 'refleksja'. Na pytanie czy ma sobie coś do zarzucenia odpowiada 'nie', a na stwierdzenie, że przyczyna zawsze lezy po obu stronach przyznając racje oczekuje ode mnie (!!!!) żebym mu powiedziała co leżało po jego stronie by potem wszystko to uznać za bezzasadne. I znów odezwie się po dwóch czy trzech miesiącach, kiedy ja już dojdę do siebie? Gdzie refleksja, wrażliwość, empatia?
3,300 2014-07-23 08:26:52
Mili Panowie, wszystko pięknie i ładnie i za wpis duży plus, dla poliglotów. Przyznam się że na początku mojej drogi, również stosowałam techniki NLP, nadawałam swoim wspomnieniom inny rodzaj emocji, sterowałam tymi przypływami jak laleczkami w teatrzyku. Efekt jest taki że wspomnienia są miłe, ale nie intensywne, nie mam kołatania serca na myśl o wspólnych wyjazdach, cudownych chwilach, bardziej to bycie razem kojarzy mi się z koleżeństwem. Czy to dobrze czy źle nie wiem. Elle również stosowała w swoich wypowiedziach taką formę wypowiedzi by Nas załamanych odciągnąć od tego bagna co pozwoliło wyjść Nam na prostą. Jest też druga strona medalu, kroi się kolejna randka a emocje są jakby pod kontrolą i zastanawiam się jak przyspieszyć żar i podnieść intensywność spotkań, jak wywołać na nowo emocje u nowo poznanej osoby. Chciałabym się tym trochę pobawić i podejść do tematu mniej szablonowo. Thepass specu Ty mój drogi może rady dla kobiet
.
3,301 2014-07-23 08:36:50
okej chyba nie jesteśmy na tym samym poziomie wtajemniczenia... co to jest technika NLP?
Polecana literatura zeby się doszkolić ?:)
3,302 2014-07-23 09:21:34
marek hmmm ja teraz też tego nie rozumiem
cięzko stwierdzić w co ona pogrywa.. może ma jakieś zaburzenie? albo przestraszyła się, że swoją postawą straci Cię? albo zwyczajnie ma ochotę na sex
Siedziała wieczorem w domu, nie miała z kim wyjść, więc włączyła jej się rozkmina. Tak się role odwróciły, że od kiedy się rozstaliśmy to wszystkie koleżanki poznały facetów i teraz nie ma koleżanki singielki. Stąd ma więcej czasu na myślenie.
A póki nie pozna innego faceta to od czasu tak sobie do mnie pisze.
3,303 2014-07-23 09:50:43
Tez chętnie się z ta technika zspoznam bo nie jestem w temacie..
3,304 2014-07-23 10:59:49
Zamiast NLP polecam kawałek:
http://www.youtube.com/watch?v=SDFdzLJBH7g
3,305 2014-07-23 12:09:47
Joy , tenka dziękuje wam bardzo za trzymanie kciuksow;-)) dziś wstalam podminowana ale tez z takim dziwnym uczuciem ze nie pozwole się obrażać przez nikogo .
Witajcie załamani,mordki mam nadzieje uśmiechniętę :)Niezgodna wiesz za co ja najbardziej dziękuję Bogu? Za to że zachowałem swoją godność,nie ma rzeczy za którą miałbym się teraz wstydzić,co wewnątrz mnie się działo to inna sprawa.Nie pozwoliłem sobą pomiatać,nie skamlałem,nie błagałem,nie zgodziłem się być przyjacielem.Za to dziękuje swojej sile wyższej.
Codziennie będę powtarzał główka do góry,będzie dobrze,obiecuje.
3,306 2014-07-23 12:18:54
Hej wszystkim ![]()
Prosze o pomoc, gdyż psychika mi już wysiada...
Dzisiaj mija dwa lata jak wspólnie z "kolegą" wynajmuje mieszkanie. Zaczęło się niewinnie, gdyż miał wolne miejsce na mieszkaniu, oznajmił, że ma żonę i tak zaczęłam z nim wynajmowac mieszkanie. Znajomośc nabrała takiego tempa, że zaczęło między nami iskrzec, jemu z zoną się nie układało i mówił,że biorą rozwód. Teraz z biegiem czasu, widzę, że byłam tylko pocieszeniem...
Ogólnie sprawa jest na takim etapie, że ja się bardzo zakochałam i bardzo się staram, żeby wszystko było dobrze i może jeszcze zmienił zdanie... Jestem z nim w ciąży, żona pozew złożyła, bo sama ma już innego, ale sprawa stanęła, gdyz nie podała swojego adresu i sąd nie ma jak poinformowac ja o terminie rozprawy. On traktuje mnie jak zwykła koleżankę, normalne jest dla niego, że skoro siedze w domu to będzie wyprane, posprzątane i ugotowane. Ja dostaje marny zasilek, on ma teraz dobrą pracę. On robi zakupy, jak mu liste zrobie, albo muszę się prosic, by dal pieniadze, bo brakuje kilku rzeczy. Ale farby do włosów, czy nowego tuszu do rzęs z jego pieniedzy nie moge sobie kupic. Ostatnio zaczął sie tulic... myslałam, ze skoro brakuje mu bliskości, to zmienil zdanie i zapytałam go o to, powiedział "to tylko seks". Odpowiedziałam mu, że dla mnie nie i nie chcę byśmy się więcej kochali, skoro ma do mnie takie podejcie. Zapytałam się go wczoraj, czy załuje, że sie poznalismy, odpowiedział, że żałuje dziecka,że gdyby go nie było pewnie dawno byśmy ze soba nie mieszkali. Często mówi przykre dla mnie rzeczy co powoduje u mnie płacz, hormony ciążowe też w tym pomagają. Całymi dniami go nie ma bo pracuje, rozumiem, ze wraca zmeczony, ale ja tez mam swoje potrzeby uczuciowe... Też chętnie wróciłabym do fabryki pracowac, gdzie mialam kontakt z ludzmi, mialam swoje dochody i czułam się potrzebna. Teraz... siedzę w domu, nie przynoszę dochodow, nie mam kochającego mnie i dziecka mężczyzny. Depresja! Gdyby nie syn, którego początkiem października urodzę, to nie wiem co by było...
Wierzę jeszcze, że gdy mały przyjdzie na świat, a "on" go zobaczy, to wejdzie w niego uczucie i zmieni się z twardego i zimnego w dobrego i kochającego... ale to tylko mała iskierka nadzieji.
3,307 2014-07-23 13:43:54
redapples jak widać ja czy Życzliwy jesteśmy tym jednak bardziej emocjonalnym typem faceta i mamy rozwiniętą wyobraźnie, gdzieś tam czai się w nas dusza romantyka, która została odkryta wcześniej, czy później. Na ten typ mężczyzny działają podobne triki jak na kobiety, więc często jest tak, że to co czujecie co na was działa może zadziałac na tą drugą stronę. Ja tak robie często, bo gdy odczuwam przyjemność z pewnych emocji, które nawet są wypowiedziane jako słowa, to druga strona wczytuje sie w to i rozbudza. Oczywiście nie wszystko, bo tu nadal działają pewne schematy i z dziecinstwa i późniejszych etapów życia. Cała zabawa w skojarzenia tego co dobre i pamięć że "było intensywnie". A jak było, to czemu nie żałować, że sie skończyło? A na ten całkiem chłodny typ mężczyzn to nie mam pojęcia co działa, bo z tego zauważyłem tylko seks, niedostępność i możliwość zdrady (czyli że panną interesuje sie wielu mężczyzn, on nie jest jedyny, ona nie jest przyklejona do niego). Wtedy on sam sobie projektuje emocje, które wywołują gniew, ale czy działają na niego emocje podstawowe? Tu bym polemizował, bo kiedyś na mnie też to nie działało i tym wymiotowałem.
sway i tak nie ma różnicy w rozstaniach. Bo jak widzisz, są faceci, którzy przyznają się do błędów, chcą naprawić - nic to nie daje oprócz satysfakcji kobiecie, że podjęła dobrą decyzję. Są też tacy, którzy w pewnym momencie sie ugną, chcą dyskutować, przyznają do winy, ale widzą też błędy drugiej strony. Mogą się znowu pożreć, ale nadal rozwiązania nie ma. No i są ci nieomylni, do których największe rzesze niedowartościowanych kobiet ciągną, ale komunikacji przecież z takim nie ma.
margaretk.90 żyjesz nadzieją, ale ja Ci tej nadziei nie dam. Spróbuj odwrócić sytuację i to wystarczy. Spotykasz się z kimś do kogo nic nie czujesz, ba, męczy Cie swoją osobą, ale idziesz z nim do łóżka z litości, po alkoholu. Macie dziecko.
Chcesz tego dziecka? Załóżmy, że chcesz. Rodzi się i nagle zaczynasz kochać tamtego, którym sie brzydziłaś?
Może dużo tu hiperbolizacji, ale tak sie kobietom tłumaczy najlepiej ![]()
3,308 2014-07-23 14:36:37
No i są ci nieomylni, do których największe rzesze niedowartościowanych kobiet ciągną, ale komunikacji przecież z takim nie ma.
Celne i przerażające.
Problem często w tym przypadku jest taki, że ów nieomylny to także głęboko niedowartościowany facio z problemami. Tyle, że nie jest w stanie głębiej sięgnąć refleksją by sobie to uświadomić i nie daj Bóg coś z tym zrobić.
Najgłupsze, to tęsknić za kimś kogo nie było a już na pewno nie ma. Szkoda, że umysł nie potrafi zdyscyplinować emocji.
3,309 2014-07-23 14:59:56
Ktoś tam pytał o NLP, ostatnio dużo książek z dziedziny ludzkiej psychologii czytam i w taki o to sposób staje się "potworem". NLP ma fajne zastosowanie w podrywaniu, dwóch kumpli mam co w ten sposób zdobywają kobiece serca, na totalnym luzie bez emocji, robią taką jazde, że to aż nieprawdopodobne. Chociaż cała ceremonia, sposób wysławiania się, gestykulacja, w moich oczach wygląda jak magik, który pokazuje sztuczkę, a to jego przedstawienie. Polecam ksiazke "Gra" Neil Straussa na start ![]()
Najgorsze co widzę, to fakt, że ludzie po rozpadzie związku nie wyciągają wniosków, w ogóle. U mnie minęło 6 miesięcy, a codziennie jestem bogatszy o nowszą wiedze z tego zakresu.
3,310 2014-07-23 15:03:50 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-23 15:04:54)
Bo jest egocentrykiem, zapatrzonym w siebie głęboko, a do tego ma silną rame więc mu nie przegadasz.
On jest pozorantem, sprawia wrażenie zakochanego w sobie nawet, idealnego i dzięki temu kobieta niedowartościowana sie zakochuje na zasadzie przeciwienstw. Ten zakochany w sobie, nieomylny, poukładany, a ja taka słaba, chwiejna, nie lubie siebie, a moze nawet nienawidze ![]()
Tyle, ze jak juz sie wie czym sie kieruje przy zakochaniach to sie zaczyna dostrzegac - oo kolejny chłoptaś który ma takie objawy, trzeba spadać. Zaczac kojarzyc fakty, ze z nim to tylko tragedia sie szykuje i ból, że gdy cos będzie nie tak to i tak nie jego wina i tak nie naprawi niczego. Wiadomo, wiele mysli nie da sie od tak przekierować, bo zakochanie działa jak narkotyk i odstawianie jest bolesne, no ale trzeba to przejść.
Najgorsze co widzę, to fakt, że ludzie po rozpadzie związku nie wyciągają wniosków, w ogóle. U mnie minęło 6 miesięcy, a codziennie jestem bogatszy o nowszą wiedze z tego zakresu.
Szczególnie jak wchodzą w związku w związek. Zero wniosków, tylko nowe emocje, a błędy te same.
3,311 2014-07-23 15:15:29
thepass z tym ze zwiazku w zwiazek to, czyżbyś o kimś mi znajomym mówił?
od 16 roku życia non stop związki, najdłuższa przerwa 6 miesięcy, ale w tym czasie i tak trzymanie się swojego byłego, w sumie nawet dwukrotnie ta sama sytuacja, tylko inni partnerzy ![]()
To faceci są źli, nie ja, to ja jestem cudowna, szkoda, że to już 5 czy cholera wie który partner, który jestem taki zły i w ogóle .. ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=Co0tTeuUVhU
3,312 2014-07-23 15:49:02
No, powiedzmy, że mówie o kimś kto tak po prostu robi ![]()
Mnie to odstrasza jak ktoś tak mowi, że wszystko robi dobrze, wszyscy są winni, że świat zły itd a sam nie potrafi sie do żadnego błędu i winy przyznać. A kobiety poniekąd do takich lepią się i mnie to rozbraja.
3,313 2014-07-23 16:22:09
No ale jest jednak roznica między emocjami związanymi z seksem, a tymi które budują przywiązanie romantyczne. Masz połączenie tych dwóch sfer to wygrałeś. Na jak długo to juz zalezy od podtrzymania tego wszystkiego. Dopóki... i mozna wymieniać.
Zachowujesz się jak psychopata wymiana na lepszy model zemsta na niewinnych osobach to znak niedojrzałości kompleksów oraz niskiego poczucia swojej wartości(płaszczyzna podświadomości) a twego maską ego (samousprawiedliwieniem) jest egoizm.
3,314 2014-07-23 16:26:47
Zamiast NLP polecam kawałek:
http://www.youtube.com/watch?v=SDFdzLJBH7g
Mało kobiecy zawód, fajna piosenka ale dla zdradzonych mężczyzn oj chyba nie jesteś kobietą przyznaj ![]()
3,315 2014-07-23 16:36:50
Kompletnie nie rozumiem jak można nie dostrzegać w sobie żadnej winy, nic, zero, nul. I jeszcze pisać, że się kocha i że to był idealny związek. Jak to możliwe? Jeśli zależy facetowi na związku jak pisał mi, to po 3 tygodniach kompletnej blokady informacyjnej, jedynie z terminem kiedy wezmę swoje rzeczy i wszystko się skończy raz na zawsze, powinna spłynąć na pana jakieś refleksja. Na miłość boską jeśli zależy to myślę, co poszło nie tak, albo chociaż pytam. A ja nie zostałam zapytana ani razu dlaczego. To dopiero numer.