Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Strony Poprzednia 1 45 46 47 48 49 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,991 do 3,055 z 8,665 ]

2,991

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Życzliwy chciałabym Ci coś mądrego napisać, od serca, ale że sama jestem w czarnej d. to nic nie powiem.

Rozumiem doskonale jak w tej sytuacji kuszące jest bycie z kimś, poznanie kogoś tu i teraz, byle już przejść na następny level.
Mam to samo, ale temu nie ulegam, Tobie też radzę dojście do większej stabilności emocjonalnej zanim cokolwiek uczynisz, inaczej tylko kolejne rany zafundujesz sobie i być może komuś kompletnie niezawinionemu sytuacji.

W sumie może dobrze, że nawiązałeś z nią kontakt, teraz już masz czarno na białym sytuację, ona nic się nie zmieniła, możesz spokojnie zacząć zapominać i nie mieć żadnych wątpliwości.

Będzie dobrze:)

Zobacz podobne tematy :

2,992 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-07-06 16:14:45)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No więc właśnie, wstrzymuje się od wchodzenia w związek obecnie, póki nie czuje się silny i nie mam tej świadomości, że jestem w stanie dać z siebie 100% w kolejnym związku, choć nie ukrywam, że fajnieby było mieć teraz kogoś z kim mógłbym dzielić czas, no ale wolę zawsze dawać z siebie wszystko.

Wiesz co, w gruncie rzeczy uważam, że dobrze zrobiłem, że się do niej odezwałem, przekonałem się, utwierdziłem jeszcze bardziej, że to nie jest osoba dla mnie. Tak jak w momencie kiedy dowiedziałem się, że związała się z tamtym typkiem mi ulżyło znacząco, tak i teraz też.
Tak samo, że nie umiałem się odciąć od tych wypytywań o moją osobę, bo liczyłem, że ona czegoś ode mnie chce, że nie jest szczęśliwa w obecnym związku, że lepiej jej było ze mną. Jak jest naprawdę, nie wiem i szczerze nie rozmyślam nad tym, nawet jeżeli jest jej źle, to trudno, ja nie mam zamiaru wypruwać sobie flaki, by dawać jej do zrozumienia, że dalej czekam. Żałuję, że wcześniej tego nie zrobiłem, no ale jakaś lekcja na przyszłość. Teraz już wiem, że jak ktoś da dupy, chce coś naprawić, ale pierwszy ręki nie wyciągnie, to znaczy, że nie jest wart poświęcenia takiej osobie chwili. Dlatego nasze pierwsze rozstanie, powinno być tym ostatnim. Dałem się głupi wciągnąć i pewnie byłbym teraz szczęśliwy z inną wtedy poznaną dziewczyną, a tak ją tylko skrzywdziłem i karma powróciła, z taką siłą, że sami widzicie co przeszedłem/przechodzę.

Życie uczy a każda sytuacja jest dla nas tak naprawdę dobra, nawet jeżeli cierpimy, to warunkiem korzyści takich sytuacji, jest to, byśmy wyciągali wnioski i lekcje na przyszłość.

Nuta ode mnie, opisująca mój obecny stan: http://www.youtube.com/watch?v=OQ3TO9TDF88 big_smile

2,993

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Odpowiadam na pytanie: z ratownikiem dobrze. Wczoraj przeprowadzał mi reanimacje. Hie hie - no jesteśmy razem. smile

Anansku - trzymam kciukery oczywiście!! smile)

Życzliwy - podoba mi się to zdanie "Teraz już wiem, że jak ktoś da dupy, chce coś naprawić, ale pierwszy ręki nie wyciągnie, to znaczy, że nie jest wart poświęcenia takiej osobie chwili."

Leni - "Dobra rada dla wszystkich - nie warto, naprawdę nie warto pozwalać sobie na kontakty z tymi osobami dopóki nie minie szmat czasu, a Wam będzie już wszystko obojętne." Plusik za to. Popieram w stu procentach. A kiedy stanie się wyje..ane to człowieka już nawet nie korci by kontakt odnawiać. wink

2,994

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

witajcie:)) ja juz po weekendziku nad jeziorem:) widze ze tu sie zywo zrobilo od wczoraj. Oczywiscie moj odpoczynek został zakłócony przez niego a po jednym tekscie zdenerwowalam sie i poszlam popłakac na polanie. jutro sie odezwe zeby nadrobic zaleglosci. milego wieczoru

2,995

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Huuuuuuh. Trzy godzinny wypad na rowerze, w taką pogodę to szaleństwo, szczególnie, że na lekkim kacu. Za bardzo się zamyśliłem i prawie wylądowałem pod kołami ciężarówki, no ale jednak się udało otrzeć się o katastrofę smile

Kurde, powiem Wam, że dzięki temu, że mam więcej czasu, a kocham aktywność fizyczną (wiadomo jaką też big_smile) to uwielbiam zabrać rower, plecak z żarciem i wybyć na cały dzień, eksplorująć miejsca w których nie byłem, czasami aż dziw, że takie rzeczy są w okolicy. Wprawdzie sam, jednak w głowie ukształtowałem sobie ideał swój i jestem pewien na 100% że moja kobieta życia, będzie tak samo szalona na punkcie takich wypadów, treningów i innych jak ja smile dużo motywacji coś takiego daje, niż ciągłe rozmyślanie o eks i o tym czy jej obecny jest lepszy ode mnie, a to a tamto.
Warto żyć marzeniami, szczególnie jak chcemy by się spełniły bardzo. wink ja już jedno marzenie spełniłem od rozstania, teraz idę po nastepne smile

2,996 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-07-06 22:52:42)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jestem już.Wiecie co.Tak żeby było jak dawniej,to się nie da chyba.Owszem miło było,ani słowa o tym co było,ale ja to się tak trochę dziwnie czułem.Ona to nie wiem w głowie jej nie siedzę.Ale takie to trochę ja wiem...sztuczne,takie tam gadanie o niczym,o pogodzie,o mistrzostwach.Wieczorkiem grill u sąsiadów (to jej rodziców działka i znamy się),potem spanko,lekkie przytulanie ,całusy,ale nic ponadto.Nie wiem jak ona czuje,nie pytałem.To tak jest trochę dziwne,bo obiecaliśmy sobie że nie wrócimy w rozmowach do tego co było.Wiem że to jednak kiedyś nastąpi,nie da się tak nagle udawać że nic się nie stało.Zobaczymy jak dalej bedzie.Narazie podziekowała za miły czas ale smskiem,nie dzwoniła to dziwne,pisze że zmęczona.Taj jak bylo nie bedzie chyba,to się czuje,tylko za czym ja cholera tęskniłem?Ale zobaczymy,może ja się mylę.No nie da się kurcze nic nie gadać o tym co było.Brak tematów jakby:"misiu kotku,ale upał,ale będzie padało,a dziś korki beda jak bedziemy wracali,lepiej jakby padało,nie lepiej jakby nie padało,patrz Holandia wygrała,a Kostaryka była tak blisko,oj tak popatrz niewiele brakowało,jutro do pracy?tak,ale upał,ale masakra" i tak w kółko.Na nowo się podrywać nie da,bo się znamy.No nic narazie zobaczymy,takie pierwsze przetarcie to może będzie lepiej,może się jakoś rozkręci.

2,997

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
JoyDivision napisał/a:

Jestem już.Wiecie co.Tak żeby było jak dawniej,to się nie da chyba.Owszem miło było,ani słowa o tym co było,ale ja to się tak trochę dziwnie czułem.Ona to nie wiem w głowie jej nie siedzę.Ale takie to trochę ja wiem...sztuczne,takie tam gadanie o niczym,o pogodzie,o mistrzostwach.Wieczorkiem grill u sąsiadów (to jej rodziców działka i znamy się),potem spanko,lekkie przytulanie ,całusy,ale nic ponadto.Nie wiem jak ona czuje,nie pytałem.To tak jest trochę dziwne,bo obiecaliśmy sobie że nie wrócimy w rozmowach do tego co było.Wiem że to jednak kiedyś nastąpi,nie da się tak nagle udawać że nic się nie stało.Zobaczymy jak dalej bedzie.Narazie podziekowała za miły czas ale smskiem,nie dzwoniła to dziwne,pisze że zmęczona.Taj jak bylo nie bedzie chyba,to się czuje,tylko za czym ja cholera tęskniłem?Ale zobaczymy,może ja się mylę.No nie da się kurcze nic nie gadać o tym co było.Kurcze brak tematów jakby:"misiu kotku,ale upał,ale będzie padało,a dziś korki beda jak bedziemy wracali,lepiej jakby padało,nie lepiej jakby nie padało,patrz Holandia wygrała,a Kostaryka była tak blisko,oj tak popatrz niewiele brakowało,jutro do pracy?tak,ale upał,ale masakra" i tak w kółko.Na nowo się podrywać nie da,bo się znamy.No nic narazie zobaczymy,może się jakoś rozkręci.

Jakoś średnio to widzę, nie rozmawianie o istocie problemu. Jeżeli ta sprawa nie zostanie przewałkowana to tak jakby nic się nie wydarzyło a Ty masz chyba potrzebę wygadania się i wyjaśnienia o było nie tak.

Helga, ja byłam na chrzcinach, weekend rodzinny okraszony winem, pogaduchami, super. Wracając pociągiem poznałam fajnego faceta, no do rany przyłóż, wymieniliśmy się numerami, on musi sobie też poukładać życie rodzinne. Na nic się nie nastawiam, ale jest to sygnał dla mnie że są fajni mężczyźni z którymi na luzie można pogadać, za młodu ćwiczył jak Zyciu, trochę mięśnia mu zostało, ale chyba nie dopilnował formy smile. Powiem Wam bycie wolnym ma swoje plusy, czasem pozwala poznać Nam ciekawych ludzi, mamy możliwości stworzenia nowych przyjaźni, poznania osób o szerokich horyzontach myślowych, stajemy się otwarci, nasi ex wydają się być odległą przeszłością, wiedzący tak mało o życiu, trzymając się kurczowo tylko swojej prawdy, może w końcu stanę się osobą kompletną przez te swoje doświadczenia i los się do mnie uśmiechnie. Jak nie, to będę jak ten włóczykij, jeździć po świecie i zdobywać nowe doświadczenia. Taka perspektywa też nie jest zła, ważne że lubię swoje towarzystwo i potrafię wsłuchać się w drugiego człowieka, może jest to banalne, jednak czuję się jak na początku fantastycznej przygody, dostałam niezłego kopniaka, dla mnie jest to tylko motywacja big_smile.

Helga trzymam kciuki za Ciebie mocno big_smile.

2,998 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-07-07 06:39:39)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Żeby nie było tak romantyczno erotycznie. Mamy dzisiaj poniedziałek 7 dzień lipca, niebo prawie bezchmurne, nowy tydzień czas zacząć tongue.
Co Nas czeka w tym tygodniu, Brazylia zmierzy się z Niemcami a Holandia z Argentyną, możemy zacząć robić zakłady tongue z tego co wiem na forum przebywają wytrawni gracze big_smile.
Helga ma swoje starcie, więc trzymamy za nią również kciuki.

2,999

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Żeby nie było tak romantyczno erotycznie. Mamy dzisiaj poniedziałek 7 dzień lipca, niebo prawie bezchmurne, nowy tydzień czas zacząć tongue.
Co Nas czeka w tym tygodniu, Brazylia zmierzy się z Niemcami a Holandia z Argentyną, możemy zacząć robić zakłady tongue z tego co wiem na forum przebywają wytrawni gracze big_smile.
Helga ma swoje starcie, więc trzymamy za nią również kciuki.

Ja jestem za tym by finał był Niemcy - Holandia i na to stawiam.

3,000

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
redapples napisał/a:

Na nic się nie nastawiam, ale jest to sygnał dla mnie że są fajni mężczyźni z którymi na luzie można pogadać, za młodu ćwiczył jak Zyciu, trochę mięśnia mu zostało, ale chyba nie dopilnował formy smile. Powiem Wam bycie wolnym ma swoje plusy, czasem pozwala poznać Nam ciekawych ludzi, mamy możliwości stworzenia nowych przyjaźni, poznania osób o szerokich horyzontach myślowych, stajemy się otwarci, nasi ex wydają się być odległą przeszłością, wiedzący tak mało o życiu, trzymając się kurczowo tylko swojej prawdy, może w końcu stanę się osobą kompletną przez te swoje doświadczenia i los się do mnie uśmiechnie. Jak nie, to będę jak ten włóczykij, jeździć po świecie i zdobywać nowe doświadczenia. Taka perspektywa też nie jest zła, ważne że lubię swoje towarzystwo i potrafię wsłuchać się w drugiego człowieka, może jest to banalne, jednak czuję się jak na początku fantastycznej przygody, dostałam niezłego kopniaka, dla mnie jest to tylko motywacja big_smile.

Zgodzę się z Tobą w 100%, też nie mam oporów, że o nie zagadam do tej dziewczyny, bo przecież mam dziewczyne, ktos zobaczy, doniesie i no wiadomo, człowiek nie czuje tego komfortu. A tak poznaję masę ludzi, spędze z kimś wieczór, kilka wypadów, jest fajnie miło, nowe znajomości się rozwijają. Dalej mam w obwodzie tą dziewczynę, o której pisałem wcześniej, widać, że nie odpuszcza, jednocześnie naciśnieniowana na to by mieć chłopaka. Taka sugestia od kumpli poszła, że jeżeli z laską już teraz mam kwasy, że jest o mnie zazdrosna i robi mi akcje, to lepiej odciąć się, bo to jest klasyczny przykład toksyka.

Tak samo uważam, że coś się skończyło, coś nowego zaczęło i zaczynam nowy, ciekawy, być może lepszy etap w życiu. Mocno wierzę, że taki też będzie, bardzo to motywuje do życia, do wszystkiego.

Wysyp ludzi nad morzem, no po prostu jakaś plaga, a ja biedny w robocie, w tym słońcu, w stroju prawdziwego robola, ehh.. sad

A od siebie dodam, że jednak zjazd do miasta rodzinnego, to była mądra decyzja. Nie jestem sam, non stop z paczką kumpli się wożę, żaden nie daje mi chwili na smutki, każdy wspiera w taki sposób, że czuję, że żyję. Jednak coś w tej piosence jest, że ani żona ani dzieci, tylko koledzy, tylko koledzy..
http://i61.tinypic.com/28m0g1u.jpg

Ja to już bez mięśni zostałem, -15 kg w dwa miesiące, pozdrawiam smile

3,001

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No wiesz... Brazyliaaa!

http://i.pinger.pl/pgr277/8dda9b81001ac0064ff022a7/mem-Euro-Ronaldo.png

Co tam baranki Boże u Was? big_smile

3,002

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Hej wszystkim:) Dzien jest okropny pierwszy raz od 3 tygodi płacze.. Pisałam wam ze jak bylam nad jeziorem pisal do mnie uzył argumenty którego nie moge przebolec a mianowicie mojej wrodzonej choroby ( wrodzona choroba serca jedna komora zespó czegos tam ogolnie lipa) wie ze zostało mi raczej z 10 lat zycia i powiedzial cos w stylu " chcesz tracic czas który ci został na fochy i obrazanie sie" nie wytrzymalam popłakalam sie. On kompletnie nie czai o co mi chodzi. Poza tym na moje nieszczescie jestem chrzesna córki jego kumpla no i wieczne pretensje ze nie przyjezdzam ze mam ich w dupie. Kurcze mieszkam 30 km od nich pracuje mam swoje problemy sprawy w dodatku po tym jeziorze jestem chora a oni pretensje ze nie chce przyjechac i im pomóc. No i sie wydało że mój luby nie doszły opierdala mi dupe za plecami i wyszlam teraz na dz..... Jest mi bardzo zle , płacze w klatce mnie boli nie spodziewałam sie takiego obrotu sprawy. Teraz sie tłumaczy ze nic nie mówil taaa jasne. Potrzebuje wsparcia bardzo bo jak długo byłam silna teraz sie rozpadam

3,003 Ostatnio edytowany przez Tenko (2014-07-07 22:54:53)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Heja smile

Helga kciukory będą trzymane! smile powodzenia! smile

Redapples też jestem po rodzinnej imprezie.. było okej, w sumie trochę czułam się wyobcowana, brakowało tematów.. bo przeważała rodzina mojej bratowej, a ja w dodatku miałam kiepskawy humor i starałam się słuchać na komentowanie brakowało energii.
Teraz wróciłam do Krk.. i tak cicho, pusto.. przytłacza mnie to. Współlokatorka wyjechała, współlokator żyje w innym świecie, nie moja bajka.
Dopadła mnie taka melancholia okrutna...co tu robić samemu ? Może wybiorę się do kina ars..
Przeraża mnie też przyszłość.. cholera nie widzę celu przed sobą, jest niby jeden.. szukanie pracy, na tym powinnam się głównie skupić.. ale jak przeglądam ogłoszenia to się odechciewa sad jakoś nie widze pozytywnych perspektyw przed sobą...;/

Joy myślisz, że takie odgrodzenie przeszłości grubą kreską pomoże? Powoli sam się przekonujesz, że jednak nie.
Mocno trzymam za Ciebie kciuki.. ale wiesz mnie takie pitu pitu ao dupie marynie.. rozdrażniłoby jeszcze bardziej, sam dostrzegasz sztuczność i absurdalność Waszej aktualnej relacji. Hmmm uciekacie przed poważna rozmową czy próbujecie wskrzesić trupa=wasz związek? częściową reanimacją się nie bardzo chyba da... Mimo wszystko życze Ci powodzenia i odwagi smile

niezgodna olej tego manipulatora! Ty sama wiesz jak jest naprawdę i tego się trzymaj.. nie słucha zakompleksionego i tępego dupka bez krzty empatii i autorefleksji! Boszeee dlaczego tacy ludzie łażą po globie?

3,004 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-07-07 23:56:36)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Joy myślisz, że takie odgrodzenie przeszłości grubą kreską pomoże? Powoli sam się przekonujesz, że jednak nie.
Mocno trzymam za Ciebie kciuki.. ale wiesz mnie takie pitu pitu ao dupie marynie.. rozdrażniłoby jeszcze bardziej, sam dostrzegasz sztuczność i absurdalność Waszej aktualnej relacji. Hmmm uciekacie przed poważna rozmową czy próbujecie wskrzesić trupa=wasz związek? częściową reanimacją się nie bardzo chyba da... Mimo wszystko życze Ci powodzenia i odwagi smile

Tak racja ja czuję to wszystko,tą sztuczność.Ale doradzcie mi,znam siebie,jak zaczniemy o tym gadać co było,jak sobie przypomnę jak ja się czułem,to będzie niewesoło.Z drugiej strony tęskniłem mimo wszystko,nie mogłem się "uwolnić" od niej,to jakieś uzależnienie czy jak?.Sam zagadałem i postanowiliśmy spróbować.Jak mamy to przegadać co się stało?Co ustalić,jak do tego podejść?Chciałbym żeby było jak dawniej,ale obawiam się że przynajmniej z mojej strony będzie ciężko.Na przykład dziś.Spotkaliśmy się po pracy,mówię było miło,sympatycznie,połaziliśmy nad Wisłą,no można powiedzieć super,jak dawniej.Ale...wcześniej jak mieliśmy się spotkać to czułem taką radość,nie mogłem się doczekać następnego spotkania,wolnej chaty itp...a dziś owszem całusek,ale ja tylko myślałem żeby wrócić do domu i do wyrka.Czy da się jakoś to wskrzesić?To czemu tak tęskniłem?I co znów powiedzieć nie warto,nic z tego nie będzie,a jak to się stanie to znów będę tęsknił?Ja chyba jakiś nienormalny jestem.Tak źle i tak niedobrze.Byłem z dziewczyną na wycieczce nawet doszło do czegoś,a "była" przed oczami,jak bym nie postępował to myślałem o niej,Jak się spotykamy to też nie tak jak powiino być.Ja chyba świr jestem.Ciekawe co ona czuje,nie pytałem ale wydaje mi się że zachowuje się jak dawniej.Poczekam jeszcze,może się ułoży jakoś.

3,005

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wczoraj dlugo pisalismy zarzekal się ze nie powiedzial nic nikomu na mój temat ale mu nie wierze nikomu juz nie wierze. Chce się ze mną spotkać i wyjaśnić pogodzić się chcial nawet wczoraj wpaść do mnie do pracy ale nie wiedzial jak zareaguje. I co z tego ze się pogodzimy jak i tak razem nie będziemy i będzie znowu to samo bez sensu. Dziś czuje się juz lepiej niż wczoraj ale gorzej niż kilka dni temu i nie wiem co robić spotkać się i wysluchac co mi powie?

3,006 Ostatnio edytowany przez Tenko (2014-07-08 09:06:38)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna jeżeli czujesz, że potrzebujesz tej rozmowy, wiesz ze dasz radę ją udźwignąć emocjonalnie to mozesz się spotkać.
Inaczej chyba nie ma sensu.. bo znowu rozdrapiesz stare rany, będziesz cierpieć płakać. Chyba nie ma nic gorszego niż działanie pod wpływem sprzecznych emocji... ja tak zrobiłam i teraz czuję się z tym żałośnie.. czasem zastanawiam się czy czasem nie miał niezły ubaw ze mnie.
On ze swoją rozmową i wyjaśnieniami może poczekać! Nic mu się nie stanie. Jak Cię szanuje to zrozumie.
Ne rób nic na siłę.
Zresztą wydaje mi się, ze sama wiesz czy warto czy nie. Tylko potrzebujesz zapewnienia i pokierowania osób trzecich.

Joy a kto unika tej rozmowy Ty czy ona? Kto zaproponował tą 'krechę' ?

ananasku POWODZENIA!!! napisz co i jak smile

3,007

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

niezgodna jeżeli czujesz, że potrzebujesz tej rozmowy, wiesz ze dasz radę ją udźwignąć emocjonalnie to mozesz się spotkać.
Inaczej chyba nie ma sensu.. bo znowu rozdrapiesz stare rany, będziesz cierpieć płakać. Chyba nie ma nic gorszego niż działanie pod wpływem sprzecznych emocji... ja tak zrobiłam i teraz czuję się z tym żałośnie.. czasem zastanawiam się czy czasem nie miał niezły ubaw ze mnie.
On ze swoją rozmową i wyjaśnieniami może poczekać! Nic mu się nie stanie. Jak Cię szanuje to zrozumie.
Ne rób nic na siłę.
Zresztą wydaje mi się, ze sama wiesz czy warto czy nie. Tylko potrzebujesz zapewnienia i pokierowania osób trzecich.

Popieram Tenko, lepiej nie spotykać się dopóki w głowie nie ułożone, a serce już nie będzie bić mocniej na jego widok. Inaczej cofniesz się ze wszystkim. Ja również złudnie czułam, że "już" dam radę. 4 miesiące po rozstaniu. Niestety bardzo się myliłam, zafundowałam sobie 2 tygodnie płaczu i skrajnych emocji. Nie polecam. No chyba, że rozważasz powrót, to co innego.

3,008

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
leni_83 napisał/a:
Tenko napisał/a:

niezgodna jeżeli czujesz, że potrzebujesz tej rozmowy, wiesz ze dasz radę ją udźwignąć emocjonalnie to mozesz się spotkać.
Inaczej chyba nie ma sensu.. bo znowu rozdrapiesz stare rany, będziesz cierpieć płakać. Chyba nie ma nic gorszego niż działanie pod wpływem sprzecznych emocji... ja tak zrobiłam i teraz czuję się z tym żałośnie.. czasem zastanawiam się czy czasem nie miał niezły ubaw ze mnie.
On ze swoją rozmową i wyjaśnieniami może poczekać! Nic mu się nie stanie. Jak Cię szanuje to zrozumie.
Ne rób nic na siłę.
Zresztą wydaje mi się, ze sama wiesz czy warto czy nie. Tylko potrzebujesz zapewnienia i pokierowania osób trzecich.

Popieram Tenko, lepiej nie spotykać się dopóki w głowie nie ułożone, a serce już nie będzie bić mocniej na jego widok. Inaczej cofniesz się ze wszystkim. Ja również złudnie czułam, że "już" dam radę. 4 miesiące po rozstaniu. Niestety bardzo się myliłam, zafundowałam sobie 2 tygodnie płaczu i skrajnych emocji. Nie polecam. No chyba, że rozważasz powrót, to co innego.

Dzięki dziewczyny leni nie ma do czego wracać bo oficjalnie nigdy nie byliśmy razem ale myślę ze na poczatku nie trzeba bylo oficjalnego potwierdzenia bo zachowywalismy się jak para przez co ja się pigubilam byly klotnie żale on zaczal mnie traktować jam wrzód na tylku jak tylko mu powiedzialam co czuje on oczywiście stwierdza ze mi się wydaje a jak się zbuntowalam to teraz nagle chce wyjaśniać itd tylko ze nie wiem po co skoro on nawet nie rozumie o co mi chodzi wiec o czym mamy gadac. Z drugiej strony jestem ciekawą co ma mi do powiedzenia. Prawda jest taka ze nie ważne czy spotkań się z nim teraz czy za milion lat emocje będą te same.

3,009 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-07-08 10:01:23)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Tenko,właściwie to ona zaproponowała,a ja się zgodziłem.Chodziło o to żeby zacząć totalnie od poczego ątku,nie wypominać sobie tego co było,również z mojej strony (podobno ją zaniedbywałem i dlatego tak się stało),tylko mnie korci zapytać: jak to było z tamtym gościem? jak się spotykali i od kiedy?,jak ze sobą zerwali?,kiedy otworzyła oczy że mnie chce z powrotem,po zerwaniu z tamtym czy jeszcze bedąc z nim?Na te pytania chciałbym odpowiedzi, a nie otrzymałem ich bo obiecaliśmy sobie nie wracać do przeszłości.Ale ja się muszę dowiedzieć.To jest okropnie trudne.Zakładając:dowiem się że się spotykali dużo wcześniej,jeszcze będąc ze mną oficjalnie i kolejny cios w plecy,z drugiej strony dowiem się że to trwało króciutko,to znów do dupy bo kim ja dla niej jestem?Aj to nie takie łatwe te powroty,cały czas nad tym myślę jak to było z tamtym.

3,010

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
JoyDivision napisał/a:

Tenko,właściwie to ona zaproponowała,a ja się zgodziłem.Chodziło o to żeby zacząć totalnie od poczego ątku,nie wypominać sobie tego co było,również z mojej strony (podobno ją zaniedbywałem i dlatego tak się stało),tylko mnie korci zapytać: jak to było z tamtym gościem? jak się spotykali i od kiedy?,jak ze sobą zerwali?,kiedy otworzyła oczy że mnie chce z powrotem,po zerwaniu z tamtym czy jeszcze bedąc z nim?Na te pytania chciałbym odpowiedzi, a nie otrzymałem ich bo obiecaliśmy sobie nie wracać do przeszłości.Ale ja się muszę dowiedzieć.To jest okropnie trudne.Zakładając:dowiem się że się spotykali dużo wcześniej,jeszcze będąc ze mną oficjalnie i kolejny cios w plecy,z drugiej strony dowiem się że to trwało króciutko,to znów do dupy bo kim ja dla niej jestem?Aj to nie takie łatwe te powroty,cały czas nad tym myślę jak to było z tamtym.

Ona postawiła warunek a Ty jak ten baranek Bozy (spodobało mi się określenie Ica)przystajesz na to, natrętne myśli będą z Toba cały czas, nie da się oddzielić wszystkiego gruba krecha i zacząć od nowa. Twoja kobieta boi się stawić czoło trudnym pytaniom i nie potrafi przyznać się do błędu, to nie jest dorosłość, tylko przysłowiowe zamiatanie problemów pod dywan. Tłumaczenie typu ty mnie zaniedbałeś to Ciebie zdradziłam są na poziomie co najmniej żenującym.

3,011

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Joy jeżeli dobrze pamiętam to ona szukała kontaktu chciała porozmawiać a Ty nie byłeś gotowy nie widziałeś sensu?
Potem to wszystko doprowadziło do stanów lękowych, wizyty u psychiatry i lekarstw. Niby było okej ale wygrała zwykła tęsknota? tak?

Joy...sorry ale hmm dlaczego zgodziłeś się na taki warunek skoro pragniesz uzyskać odpowiedź na dręczące Cię pytania? co Ci da uzyskanie odpowiedzi? po co Ci one są? bo wydaje mi się, że obecnie w Twoim stanie raczej nie ma mowy o ratowaniu związku.. tym bardziej z osobą która! wykorzystując Twoje chwilowe zaćmienie, słabość, tęsknota (nazwij to jak chcesz)... stawia warunki, co dla mnie jest absurdalne!

Tutaj ktoś kiedyś napisał może to był thepass, albo redapples albo  Elle, w kazdym razie ktoś z użytkowników  najpierw poukładaj siebie i emocje panujące w środku Twojej osoby, bądź silny psychicznie... dopiero wtedy ewentualnie możesz coś działać..

Tak to redapless ma rację... ona nic nie robi tylko zamiata ważne dla Ciebie, dla Was kwestie pod dywan.. ucieka, dla wygody albo przeczekania...ona tutaj jest silniejsza jest góra nie Ty! bo ona steruje.. a ty zgadzasz się na wszystko.

3,012

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja tam sie nie wypowiadam za bardzo, bo to i tak nie dociera. Joy powiela coraz to gorsze schematy, by sie uleczyc, swoje ego. Nic tam wiecej nie ma i jest to bezsensowne. Nie ma walki ze sobą tutaj, tylko z wiatrakami. Od próby stłumienia uczuc, poprzez pocieszenie inną i teraz powrót, który odpycha.

3,013

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Joy Twoja decyzja, Twoja porażka, motywuje i uświadamia mnie jakby teraz wyglądał związek z moją eks. Widzisz, pierwsze rozstanie to tak naprawdę była chwila przerwy od siebie, nic nie zrozumiałem, ona też nie. Początkowo była kochana, dobra, ale lekko zdystansowała, w końcu po 2 miesiącach zaczęła świadomie lub podświadomie szukać czegoś innego, doszła do wniosku, że się znudziła czy coś. To pokazało mi tylko, że powrót do siebie, był tylko po to, by nie cierpieć, nie mieć wyrzutów sumienia i nakarmić ten umysł, tą pustkę wypełnić. Mam dziwne wrażenie, że tak samo jest u Was. Sam też widze, że powrót nie ma sensu w moim przypadku, nawet jakby była taka szansa, po prostu zbyt wiele się wydarzyło, bym to przełknął i żył dalej. Coraz bardziej przychylam się stwierdzeniu i jak dobrze pamiętam, to popieram w tym momencie decyzję kici że powroty nie mają sensu, nie w takim wypadku jak u mnie bynajmniej, a u Ciebie..? Nie wyszło z tamtym, to stwierdziła, że chce wrócić? Gratuluję, jeszcze bardziej straciłeś w jej oczach szacunek, za jakiś czas to może wyjść, to jest moja wizja oczywiście.

niezgodna wiesz co, patrząc na to co przeżyłem i na to jak się mną bawiła ze swoją przyjaciółką, jak cierpiałem, jaką wodę z mózgu mi robiły i jak to się skończyło, powiem Ci, że manipulatorów i takich ludzi jak ten Twój, od razu za pysk wyrzucać za drzwi. Jak ktoś kocha, to zawsze będzie dążył do szczęścia drugiej osoby, takiego jestem zdania i jeżeli ktoś nie postępuje w ten sposób, pokazuje coś, no w ogóle w związku bywa zlewający, to szkoda czasu na taką osobę, tak samo jak próbowanie żeby ktoś się zmienił. Cholernie pluje sobie w brodę, jak na siłe chciąłem się zmienić, tak jak moja eks tego chce, pewnie byłbym nieszczęśliwy w tym związku tak czy siak, widziały gały co brały, ja na starcie zawsze prezentuje się ze swojej najgorszej strony, przez co później w związku negatywnie nie zaskakuje, moja eks świetnie zdawała sobie o tym sprawę, no ale widać, zawsze coś nie pasuje.

Zresztą, cholernie się ciesze, że wyrzuciłem to z siebie ostatnio tej przyjaciółeczce, to że napisałem też do mojej eks i pokazała "klasę", daje mi święty spokój, ulgę na duszy i nie zapeszając, czuję, że jest dobrze z każdym kolejnym dniem. Oddałem się w całości swoim obowiązkom i hobby. Przez co nie mam za bardzo czasu na pisanie na forum, czy odwiedzanie fejsbunia.
Tak samo i teraz, dlatego szybki wpis i uciekam, trzymajcie się ciepło i bezchmurnie, bo te burze niezły rozpieprz sieją u mnie big_smile

3,014

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dziękuje wam za solową wsparcia i rady bardzo pomaga mogąc po dyskutować o czym co nas boli z odobami w podobnej sytuacji. Jesteście cudówni;-**** sama nie wiem co zrobię czy się z nim spotkam wiem ze nic mi to nie da nic się nie zmieni ale znając mnie ciekawość weźmie gore tylko wtedy muszę być twarda i sue nie dac.

3,015

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna a po co masz się z nim spotkać? Tak bardzo Ci tej ładowarki brakuje? Ja bym olał temat, mnie też ciekawość zżerała, drążyłem, drążyłem, aż wydrąłem, sobie dół w psychice, z którego nie tak łatwo wyjść. Szczerze mówiąc, najlepiej to jest olać temat i żyć swoim życiem, nie patrzeć w tył, teraz to widzę, ale myslałem, że u mnie będzie inaczej, niestety tylko się pomyliłem i dostałem "w dupę". Teraz wiem, że to schematy i lepiej iść tym schematem, który proponują Ci inni, czyli olać i żyć swoim zyciem.

Poza tym łap kawałek ode mnie, mi w chwilach słabości zawsze dodaje wigoru i poprawia humor, bo gdzie taki potwór jak ja takiej muzy słucha tongue
http://www.youtube.com/watch?v=TjRpORufCpg

Trzymajcie się tam ;-) pamiętajcie, że jesteście zbyt fajni, by smutać i cierpieć przez innych, niewartych Was ludzi :Q big_smile

3,016

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ale mi hita zapodaleś;ppp dzięki. Jutro się z nim widze i nie po to by odzyskac ladowarke tylko wyjasnic dobie pare rzeczy w twarz. Zawsze uwazałam ze pisanie smsow lub fb nie jest najlepsza forma komunikacji jezeli chodzi o powazne tematy nie chodzi mi o ładowarke mam swoją z jednej strony jestem ciekawa jak to sie potoczy bedzie to tylko potwierdzenie ze warto skonczyc nawet jezeli mialabym płakac a wiem ze tak bedzie nic to nie zmieni. Myślę że podjęłam słuszną dezyję zreszta bede miala dla niego tylko godzine wiecej czasu nie mam. Trzymajcie kciuki i nie potepiajcie mnie od razu. Dam znak jak poszło.

3,017

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

http://i2.pinger.pl/pgr340/6c26c838002a4ce4530253f3

Mili państwo uroczyście oświadczam że wasze kciuki zrobiły swoje i od wczoraj jestem oficjalnie magistrem psychologii z 5 na dyplomie!!!!:D:D
Dziękuje za wasze kciukersy!!!!!!!:*

3,018

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Gratuluje ananasku ale z ciebie zdolna bestia;-)))

3,019

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

asanas29 gratulacje :* :* :*

Co tam, jak tam u Was? Praca na zewnątrz = zjarany totalnie wszystko boli i piecze, ale przynajmniej będę CZEKOLADEK tongue

Dzisiaj nawiedził mnie dziwny sen, najpierw wypadek samochodowy z kumplem, z którym zawsze jeżdżę, my cali, ja złamana ręka i wybity bark, a ci w których uderzyliśmy autem przecięci w pół, na dwa kawałki, śmierć na miejscu i.. ja w szpitalu i nagle dzwoni telefon, wyświetla się imię i nazwisko mojej eks, odbieram, a tam jej brat z pytaniem kiedy w piłę zagramy znowu, ja nie wiem co powiedzieć, nagle słuchawkę bierze moja eks i coś mówi, jakiś ma żal do siebie, czy coś, do końca nie wiem, ale ma jakieś problemy, coś ją męczy ze mną związanego i.. budzę się, od razu lepiej, bo nie lubię snów z jej udziałem, godzina po przebudzeniu "z dupy", ale reszta dnia na plus. Zabiegany ostatnio strasznie, nie mam czasu na głupoty, dużo ze znajomymi przebywam, nowych ludzi poznaje, jest tak jak być powinno.. smile

3,020

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

ANANASKU GRATULACJE!!!! I udanych wakacji życzę smile:):) Bo teraz to pewnie leżing & plażing smile

Oj Życiu u mnie odwrotnie, życie towarzyskie raczej nie kwitnie. Ogranicza się do zdawkowych rozmów ze współlokatorem oraz telefonicznych z przyjaciółkami. O! nawet udało mi się z jedną umówić na ten weekend.

Niedawno usłyszałam pewne stwierdzenie, że jeżeli siebie się nie kocha i nie przepada za swoim towarzystwem to każdy związek się rozleci. Ciekawią mnie Wasze opinie na ten temat.
Nie powiem żebym ja jakoś pałała miłością bezkrytyczną do siebie. Wiem, że wiele spraw muszę przepracować.
Dorwałam książkę Dorosłe Dziewczynki z rodzin dysfunkcyjnych, no i czytam wieczorami bo ostatnio pogoda raczej nie pozwala na bieganie czy rower ;/
Pozdrawiam wszystkich smile

3,021

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To zależy, bo często osoby nie kochające siebie przyciągają partnerów którzy są w stanie i chcą "naprawić" drugą stronę i wlać w nią pozytywne uczucia. Jest to uzależniające, toksyczne, ale jeśli ktoś ma duży próg wytrzymałości ku temu, to związek będzie trwał. Tyle, ze osoba ktora nie kocha siebie często jest niezadowolona nawet wtedy, gdy jest dobrze, a sama zrywa gdy partner nie daje jej milosci jakiej ona by chciała - bo w koncu kocha tylko wtedy jak partner jej zapewnia mase atrakcji, bezpieczenstwa itd po prostu taki bilans korzyści...

3,022

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Witajcie. Jestem po spotkaniu z nim i w sumie nic nie wiem nadal. Przedstawilam mu co o tym myślę o. Powiedzial ze możemy się normalnie spotykac jak kumple i ze on nie widzi w tym problemu. Ale nadal nie rozumie o co mi chodzi. Zapytalam wiec wprost czy będziemy razem kiedys czy nie on powiedzial ze nie wie ze naradzie z moim charakterem ze mną by nie wytrzymal. Ze się czepiam i robię afere a wiecie co ja glupia zrobilam? Poszlismy do niego obejrzelismy mecz przy piwku gadalismu smialismy się jak dawniej no i oczywiście lozko. No i się cofnelam chyba bo z jeden strony myślę ze jak będę mila i w ogóle to ze mną będzie ale to nie prawda!!!!! Dajcie mi karnego liścia zwyzywajcie bo zasluzylam swoja glupota. Postanowilam sie nie odzywac
Do niego niego czekać na rozwój sytuacji. Jestem glupia jak but. Tyle. Czekam na fale krytyki.

3,023

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ananas - Gratulacje!!! big_smile no to teraz impreza pewnie będzie big_smile:D

3,024

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Tenko napisał/a:

Niedawno usłyszałam pewne stwierdzenie, że jeżeli siebie się nie kocha i nie przepada za swoim towarzystwem to każdy związek się rozleci. Ciekawią mnie Wasze opinie na ten temat.
Nie powiem żebym ja jakoś pałała miłością bezkrytyczną do siebie. Wiem, że wiele spraw muszę przepracować.
Dorwałam książkę Dorosłe Dziewczynki z rodzin dysfunkcyjnych, no i czytam wieczorami bo ostatnio pogoda raczej nie pozwala na bieganie czy rower ;/
Pozdrawiam wszystkich smile

mi się wydaje, ze aby bezinteresownie kogoś pokochać - trzeba pokochać samego siebie...
jak ktoś nie kocha/lubi siebie - wtedy zawsze będzie coś co będzie nie tak ; nie będzie umiał przyjąć miłości od drugiej osoby bo nie bedzie wierzył, że można go pokochać (no bo jak , jeżeli sam siebie nie kocha..). no i zaczyna się łańcuszek... nie wierzę, że ktoś mnie kocha, więc jest ze mną z jakichś innych powodów (ciekawe dlaczego..??), pewnie mnie i tak zostawi - to tylko kwestia czasu, pewnie już ma kogoś na oku (pojawia się zazdrość i podejrzliwość), sceny / kłótnie... które w rezultacie mogą prowadzić właśnie do rozpadu bo druga strona będzie miała dość... to taki skrajny przypadek ale ja to tak widzę...

3,025

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
niezgodna napisał/a:

Witajcie. Jestem po spotkaniu z nim i w sumie nic nie wiem nadal. Przedstawilam mu co o tym myślę o. Powiedzial ze możemy się normalnie spotykac jak kumple i ze on nie widzi w tym problemu. Ale nadal nie rozumie o co mi chodzi. Zapytalam wiec wprost czy będziemy razem kiedys czy nie on powiedzial ze nie wie ze naradzie z moim charakterem ze mną by nie wytrzymal. Ze się czepiam i robię afere a wiecie co ja glupia zrobilam? Poszlismy do niego obejrzelismy mecz przy piwku gadalismu smialismy się jak dawniej no i oczywiście lozko. No i się cofnelam chyba bo z jeden strony myślę ze jak będę mila i w ogóle to ze mną będzie ale to nie prawda!!!!! Dajcie mi karnego liścia zwyzywajcie bo zasluzylam swoja glupota. Postanowilam sie nie odzywac
Do niego niego czekać na rozwój sytuacji. Jestem glupia jak but. Tyle. Czekam na fale krytyki.

Ja tam nie skomentuje, ale to typowo kobiece akurat. Przyzwyczaiłem się big_smile
Brak kontroli nad sobą, uleganie słabościom, sprzeczności. Innych kobiet nie znam, dlatego marzy mi sie by byc tym w kim jestes zakochana. Mieć w dupie i sobie korzystać.

3,026

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:
niezgodna napisał/a:

Witajcie. Jestem po spotkaniu z nim i w sumie nic nie wiem nadal. Przedstawilam mu co o tym myślę o. Powiedzial ze możemy się normalnie spotykac jak kumple i ze on nie widzi w tym problemu. Ale nadal nie rozumie o co mi chodzi. Zapytalam wiec wprost czy będziemy razem kiedys czy nie on powiedzial ze nie wie ze naradzie z moim charakterem ze mną by nie wytrzymal. Ze się czepiam i robię afere a wiecie co ja glupia zrobilam? Poszlismy do niego obejrzelismy mecz przy piwku gadalismu smialismy się jak dawniej no i oczywiście lozko. No i się cofnelam chyba bo z jeden strony myślę ze jak będę mila i w ogóle to ze mną będzie ale to nie prawda!!!!! Dajcie mi karnego liścia zwyzywajcie bo zasluzylam swoja glupota. Postanowilam sie nie odzywac
Do niego niego czekać na rozwój sytuacji. Jestem glupia jak but. Tyle. Czekam na fale krytyki.

Ja tam nie skomentuje, ale to typowo kobiece akurat. Przyzwyczaiłem się big_smile
Brak kontroli nad sobą, uleganie słabościom, sprzeczności. Innych kobiet nie znam, dlatego marzy mi sie by byc tym w kim jestes zakochana. Mieć w dupie i sobie korzystać.

Mocne, ale prawdziwe.. On twierdzi że mu nie zależy na seksie ze mną tylko na kontakcie i normalnych relacjach. No ale w sumie co mial powiedziec...... Boję się teraz na prawdę zaczęłam się tego wszystkiego bać , że narobie sobie nadziei i że będzie boleć jak cholera jak sobie kogoś znajdzie.. Jestem w czarnej d.......

3,027

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Albo odstawiasz element uzależniający, albo trwasz. Pójscie na łatwizne to domena słabych ludzi, przegrańców. Tyle.

3,028

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna thepass prawdę mówi wink i zgadzam się z nim tongue

Nie wiem czy też tak macie, ale jak mam doła, albo jestem wkurzony czymś, przez cały dzień, dwa dni, cokolwiek i nie jest to nic związane z eks, to automatycznie w chwilach słabości wychodzi ta moja eks i wszystkie negatywy z nią związane, itp. Właśnie dzisiaj mam taki dzień i nie wiem o co chodzi.

3,029

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

chyba musze isc na terapie hmm albo nie wiem co... Bylo tak dobrze a tu zonk znowu to samo i tak w kołko

3,030

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

wiecie co? też myślałam że już się wyleczyłam. dlatego też ostatnio rzadziej tu zaglądałam...
no i przeczytałam posty niezgodnej, że spotkała się z ex itp... no i wróciły wspomnienia... no i siedzę i myślę... przypominam sobie dobre rzeczy...
sama siebie teraz biczuję... aaaa.... cholera .....

3,031

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
taka_ja1 napisał/a:

wiecie co? też myślałam że już się wyleczyłam. dlatego też ostatnio rzadziej tu zaglądałam...
no i przeczytałam posty niezgodnej, że spotkała się z ex itp... no i wróciły wspomnienia... no i siedzę i myślę... przypominam sobie dobre rzeczy...
sama siebie teraz biczuję... aaaa.... cholera .....

Przepraszam nie chciałam ci sprawic przykrości;// Ja już nie wiem co mam zrobić narobił mi tylko nadzieji i tyle. Jestem jakimś dziwnym przypadkiem nie do wyleczenia. Już nie wiem co by się musiało stać żebym przejrzała na oczy...

3,032

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

no i najchętniej odezwałabym się do exa... zwłaszcza, że to było coś urwanego, bez wytłumaczenia, bez słowa.... jej to jest straszne!!! cholera ze też tak bardzo trzeba ze sobą walczyć. Ale wiem, ze jak się odezwę to się cofnę bardzo... trzymajcie kciuki bo ciężko jest...

3,033

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
taka_ja1 napisał/a:

no i najchętniej odezwałabym się do exa... zwłaszcza, że to było coś urwanego, bez wytłumaczenia, bez słowa.... jej to jest straszne!!! cholera ze też tak bardzo trzeba ze sobą walczyć. Ale wiem, ze jak się odezwę to się cofnę bardzo... trzymajcie kciuki bo ciężko jest...

Jestem z Tobą. Ja nie rozumiem albo jestem tak głupia. Skoro chciał spotkania pisał do mnie powiedział że nie musimy chodzić do łóżka żebyśmy mieli ze sobą kontakt to juz oznacza że tęsknił za moją osobą czy po prostu sądził że mu ulegne ( w czym się nie pomylił). Z wczorajszej rozmowy wyczułam że jemu na prawdę nie o to chodzi nie sądzę żeby był aż takim aktorem chociaż kto wie faceci dla seksu zrobią wszystko. Ja juz nie wiem w co mam wierzyć:/

3,034

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna to nie przez Ciebie, widać te emocje cały czas we mnei siedzą tylko teraz się ujawniły.. zaczęłam czytać smsy... fajne smsy ... no i wszystko wróciło...
ale trzymam się i Tobie też radzę bo jak już chłopaki powiedzieli: jak facetowi zalezy to choćby skały srały - odezwie się.
więc wydaje mi się, że w Twoim przypadku lepiej się wycofać, odstawić element uzależniający jak to thepass powiedział.

3,035

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja też się zgadzam z thepassem ale nie wiem boję się strasznie się boję po wczorajszym spotkaniu. Mam takie gówno w głowie że bania mała, Oczywiście nie musze wspomninac że dziś milczy bo to przecież oczywiste ale w sumie jest teraz w pracy....  Wolałabym mieć silniejszy charakter niż teraz tak przeżywać.

3,036

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna zajmij się czymś co odciągnie Twoje myśli... włącz sobie jakiś film, zadzwoń do kogoś, idź pobiegać... cokolwiek...

3,037 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-10 20:48:57)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Łóżko jest elementem scalającym - zazwyczaj dla kobiety. Zaprzestanie chodzenia do lozka da takie rezultaty
- oduzaleznisz sie 'miłosnie'
- sprawdzisz czy on rzeczywiscie chce Cie "jako taką", jako człowieka

Sama ulegasz więc w zyciu złego słowa bym na niego nie powiedział, jakiekolwiek ma cele w tym. Sama się osłabiasz.

A po lozku musi nadejsc oduzaleznienie od jego obecnosci w Twoim zyciu. Powoli.

3,038

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

Łóżko jest elementem scalającym - zazwyczaj dla kobiety. Zaprzestanie chodzenia do lozka da takie rezultaty
- oduzaleznisz sie 'miłosnie'
- sprawdzisz czy on rzeczywiscie chce Cie "jako taką", jako człowieka

Sama ulegasz więc w zyciu złego słowa bym na niego nie powiedział, jakiekolwiek ma cele w tym. Sama się osłabiasz.

A po lozku musi nadejdzie oduzaleznienie od jego obecnosci w Twoim zyciu. Powoli.

Czyli rozumując nie ważne jakie ma cele czy dobre czy złe i tak ja jestem winna bo się daje? ( ale mi wyszło określenie:))))

3,039

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

No tak. Zawsze ganie kobiety, które głaszczą po głowie katów.
A tu jest jeszcze gorzej. Gość gra w otwarte karty, nie jest katem - Ty sama sobie dopisałaś historie i trwasz, bo trzymasz się łańcuchem, który sama stworzyłaś. Sama.

3,040

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Thepass jak zwykle trafiony zatopiony. Łóżko w takich wypadkach sprawdza się tylko jak nie ma więzi emocjonalnej. Dzisiaj ja mam słabszy dzień, ale fizycznie, z psychiką ok, normalnie opadłam z sił. Jest na to jakiś cudowny sposób?

3,041

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Masaż u thepassa smile

3,042

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

No tak. Zawsze ganie kobiety, które głaszczą po głowie katów.
A tu jest jeszcze gorzej. Gość gra w otwarte karty, nie jest katem - Ty sama sobie dopisałaś historie i trwasz, bo trzymasz się łańcuchem, który sama stworzyłaś. Sama.

Dogłębna psychoanaliza

3,043

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

niezgodna fakt thepass zrobił dogłębną, trafną psychoanalizę, nie głaszcze po główce smile tym lepiej dla Ciebie i dla każdego komu udziela rad smile
To taki jego plaskacz, zrobisz z nim co będziesz chciała. Powodzenia! Nie daj się ponieść emocjom i nie dopisuj teorii których nie ma smile

taka_ja a po co Ty masz jeszcze na komórce od niego smsy? takie mało sado-maso emocjonalne? jak mi źle, wraca tęsknota to się dobiję i poczytam smsy od niego? Usuń to w cholerę.. a kysz! smile:)

Redapless do masażu thepassa dołączyłabym relaksująca kąpiel z lampką winka i spaaaanie smile

3,044

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dziewczyny nie brnijcie w to, już ja wiem najlepiej, że po czymś takim to tylko emocjonalna biegunka na dłuugie dni:P

Kolejne z nich mijają, a ja nie odzyskałam spokoju, jest już trochę lepiej ale ciągle niestabilnie. Nie schodźcie z raz obranej drogi, same wiecie najlepiej z jakiego powodu się rozstałyście z tymi panami, z jakiego powodu było źle - i to trzeba pamiętać, a nie smski:P  to trzeba wykasować!

3,045

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Plaskacz od thepassa skuteczny po przeczytaniu waszych opinii juz wszystko uklada mi się w glowie w logiczna calosc. Dzięki;-)) trudno stalo się mleko się rozlalo teraz trzeba wyciągnąć wnioski i czekać na rozwój sytuacji zrobilam źle wiem o tym nie mogę dopisywac sobie historii których nie ma. Będzie mi źle będę plakac i wiele zlych dni przede mną będę starać się jakoś ogarnąć to wszystko w glowie..

3,046

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Thepass cały dzień o tym myślałam o masażu, czytasz mi w myślach. No nic lampka wina i kąpiel to też trafiony pomysł, idę otworzyć butlę.

3,047

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Widzisz, takiego faceta mieć to mieć skarb. Każda kolejna mi to powtarza.







































Jak mnie rzuca smile

3,048

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

the pass....


I low ju <3 and Twoje riposty:)


ps. Dobranoc kochani!

3,049

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Z czasem thepass pokazujesz jaki jesteś naprawdę.. tongue

niezgodna czy Ty liczysz, że po miesiącu od rozstania już sobie  będziesz swobodnie żyła? big_smile nie ma tak dobrze, u mnie mija za parę dni 6 miesięcy od rozstania, czy się wyleczyłem? To akurat każdy tutaj wie, że nie big_smile ale wyciągnąłem pierdyliard wniosków i za to jestem cholernie wdzięczny wszystkim.

BABY, DO SZEREGU, ŻADNEGO LAMENTU! Życzę Wam takiej psychiki jaką ma moja eks, przynajmniej z pełną premedytacją byście wypięły dupy w stronę eks.

3,050

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zyczliwy widzę ze nie dokladnie cxytasz moje posty jak moglobyc jakiekolwiek rozstanie jak tak na prawdę oficjalnie nigdy nie byliśmy razem. To nie jest moje pierwsze jak to nazwales rozsatanie po w in nam być odporna;-(((

3,051 Ostatnio edytowany przez JoyDivision (2014-07-11 10:04:37)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Porozmawialiśmy sobie z moją i sytuacja wygląda następujaco:
-nie zdradziła mnie fizycznie
-będac jak ona określiła w cudzysłowiu z nim ,poczuła że to był błąd i chciała wrócić
-gostek zaczął się przystawiać od lutego (mi oznajmiła to 8 marca)
-omamił ja i pogubiła się...
ale i ja musiałem być szczery i powiedziałem o wyjeździe do Kazimierza i o tym że coś tam się wydarzyło.Na to ona że jest 1:1,a nawet to ona jest bardziej w porządku bo nie zdradziła fizycznie.Na co ja że wtedy nie byliśmy ze sobą.A ona ale że ja teraz pierwszy się odezwałem,w domyśle że nam nie wyszło z tą koleżanką,to zadzwoniłem do niej.Atmosfera siadła kompletnie,chciała bym odprowadził ją na autobus,a wieczorem nie zadzwoniła choć czyniła to codziennie,teraz nie odpisuje i nie odbiera telefonów.Ech o kant tyłka potłuc,zadzwonię po południu i jak wtedy nie odbierze to dam spokój.

3,052

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Właśnie wracam z krk....się troszkę zasiedzialam:P:) ludziska nie wiem co do licha się z wami dzieje ale znowu się wam na smuty zbiera!? Cóż na tojest tylko jedna rada: solidny CHLAST!!:)
Joy widzisz jak ta,Twoja eks ...niby ładnie pięknie ale mimo ze to ona zawaliła to jeszcze zrobiła winnego z Ciebie.karamba jakaś!!! wiem ze tęsknisz i etc ale hmmm chamsko to zabrzmi ale chyba po prostu trzeba zacząć traktować innych ludzi instrumentalnie....(taką ostatnio dostałam radę od bardzo,mądrego człowieka i doszłam do wniosku ze nie jest to do końca glupi pomysl....czlowiek sie nie przywiązuje nie denerwuje...ok wiem ze bedzie zaraz lincz ale proszę o wyrozumiałość)
Joy ty musisz podjac decyzje: zastanów się czy warto skoro to początek godzenia a to Ty dostajesz po dupie....

Niezgoda....spotkania z,eksem jeszcze nikomu na dobre nie wyszły.....ale kto wie może będziesz pierwsza:)

Szarego i Icea nie widac ...calusy telepatyczne dla nich ... I gratki bo pewnie w końcu wyszlu z tego bagna ....:):)

Redka jak Twoje poszukiwania online??:):) moze i ja zacznę....musze tylko zjechać na stałe do krk:)

Życiu, Ice, Redka i Szary wielkie wielkie całusy,dla was bo,miedzy innymi dzięki wam udało mi sie napisać i obronić te wypociny!!!!!!!!!!! :*:*

3,053

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ananasku czy bym w twojej wypowiedzi skierowanej fo mnie wyczula nutke sarkazmu?

3,054

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
JoyDivision napisał/a:

Porozmawialiśmy sobie z moją i sytuacja wygląda następujaco:
-nie zdradziła mnie fizycznie
-będac jak ona określiła w cudzysłowiu z nim ,poczuła że to był błąd i chciała wrócić
-gostek zaczął się przystawiać od lutego (mi oznajmiła to 8 marca)
-omamił ja i pogubiła się...
ale i ja musiałem być szczery i powiedziałem o wyjeździe do Kazimierza i o tym że coś tam się wydarzyło.Na to ona że jest 1:1,a nawet to ona jest bardziej w porządku bo nie zdradziła fizycznie.Na co ja że wtedy nie byliśmy ze sobą.A ona ale że ja teraz pierwszy się odezwałem,w domyśle że nam nie wyszło z tą koleżanką,to zadzwoniłem do niej.Atmosfera siadła kompletnie,chciała bym odprowadził ją na autobus,a wieczorem nie zadzwoniła choć czyniła to codziennie,teraz nie odpisuje i nie odbiera telefonów.Ech o kant tyłka potłuc,zadzwonię po południu i jak wtedy nie odbierze to dam spokój.

Po 1. kobiety, szczególnie te co dały tej przysłowiowej dupy zawsze pieprzą głupoty i temu nie ufaj.
JEST 1:1 ? Ja pier.. super się oczyszcza z poczucia winy, szczególnie, że ona Ciebie rzuciła, znalazłeś sobie kogoś i co, to była zdrada? Kur.. jakbym moją eks słyszał, jak zerwała ze mną, z inną kręciłem, była akcja w łóżku, ale mimo tego spotykałem się na stopie koleżeńskiej z eks, nie było żadnych całusów nic wtedy z eks, a ta mi wyjeżdża z tekstem, że ma poczucie, że ja ją zdradziłem, podziwiam takie kobiety, za to co sobie w głowie tworzą. To, że po rozstaniu się spotkałem raz, czy dwa razy, nie znaczy, że już ma mnie w garści.

Nie odbiera? Ojej, teraz chce Ci dać coś do zrozumienia, że dałeś dupy i masz się postarać? Stary, uciekaj od tej laski, serio.. toksyk nad toksyki.

niezgodna nie byliście razem, ale ileś tam lat ze sobą nie wiem co tam robiliście wspólnie, yyy.. chyba thepass miał racje, że Twój gość jest tym, kim każdy normalny facet by chciałbyć, mieć kobiety wokół siebie, które są mu wierne, oddane, a on i tak robi swoje i podkreśla, że nie jesteście razem, BOSS!

3,055

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Tak to jest jak sie nie słucha ludzi, którzy mogą być bardziej obiektywni. Przecież w takim stanie psychicznym to ona kręci nim jak tamponem w nosie przed wyjściem na imprezę. 1:1? Tu jest 100:0 dla niej i tak będzie w tym stanie. Przecież to było wiadome, że sie rozleci (zniszczona więź, odpychanie, słaba psychika), a miłości w tym jest tyle ile we mnie chęci do opuszczenia forum.

leni smile

Posty [ 2,991 do 3,055 z 8,665 ]

Strony Poprzednia 1 45 46 47 48 49 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024