netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pieniadze i dziewczyny

310 odpowiedzi38 973 wyświetleniazałożony przez Michst, 18.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 311 z 311 ]

261

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Tom94 ludzie sa rozni. Mozesz wziasc do serca ich rady ale po prostu udac ze danej zlosliwej uwagi nie bylo i jechac dalej. Jesli zadajesz pytanie w kwestii kobiet/pieniedzy przeczytaj uwaznie odpowiedz i przeanalizuj ja sobie ale bez nerwow. Na spokojnie wszystko spokojnie sobie skalkuluj. Jesli chcesz aby Twoje zycie uczuciowe sie zmienilo porownaj Swoje zachowanie do odpowiedzi i rad uzytkownikow i sprawdz gdzie mozesz cos zmienic. Gdy chcialem przypakowac aby lepiej wygladac mialem do wyboru siedzenie w domu lub silke. Wybralem to drugie bo tylko tym moglem spelnic Swoj cel dobrze wygladac i lepiej sie czuc. Zastanow sie co zmienic aby dojsc do wlasnego celu. Znalezc fajna kobieta i stworzyc prawdziwy dobry zwiazek.

Nie martw się, jak widzę jakąś dobrą radę to od razu biorę ją sobie do serca, i też obecnie chodzę na siłkę aby lepiej wyglądać. smile
I może cię trochę zdziwię ale już na razie dałem sobie spokój z znalezieniem dziewczyny, co ma być to będzie, na razie moim celem jest to aby lepiej wyglądać i zostać aktorem już profesjonalnym bo na razie gram tylko amatorsko.
Pozdrawiam

262

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom trzymaj fason a bedzie dobrze.
Pozdrawiam.

263

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Naprawdę nie obchodzi cię ile facet zarabia? A jeśli będzie mieć na koncie cały czas zero to co wtedy? Może na początku byś dawała mu szanse ale w końcu ta sytuacja zaczęła by cię męczyć, ile to ja już dziewczyn widziałem co mówiły o swoich że to ten jedyny ale jak co do czego przyszło to uciekły gdzie pieprz rośnie.

Haha, czyli o rozpadzie tych wszystkich związków zadecydowało tylko i wyłącznie to, że facet zarabiał poniżej oczekiwań ich partnerki? big_smile
No bo przecież ci panowie byli wykorzystywani przez te wredne kobiety. Jak tylko przestali zarabiać to one ich rzuciły big_smile.
Tak łatwo przecież obarczyć kobietę winą za rozpad związku. To jest wersja wydarzeń, która jest bardzo przyjemna dla tych panów.

Brak pieniędzy nie jest problemem - uwierz mi, że książkę czy sukienkę mogę sobie kupić SAMA. Sama również opłacę sobie jedzenie, mieszkanie, wakacje. Kolacje na mieście. Kino. Jako kobieta wykształcona, posiadająca dobrze płatną pracę po co mi pieniądze faceta? Jeżeli będę zarabiać 20 tysięcy miesięcznie po co mi pieniądze faceta, który zarabia 5 tysięcy?
On może mieć na koncie okrągłe zero jeżeli jest odpowiedzialny, zaradny, jest dla mnie wsparciem EMOCJONALNYM. Wyszliśmy już z ery kamienia łupanego, w której to mężczyzna zapewniał w 100% byt rodzinie. 
Facet mi do tego nie jest potrzebny w żaden sposób. Naprawdę. Problemem jest przyczyna braku pieniędzy a nie ich brak.
Tom, bardzo wygodnie jest zwalać winę na to, że kobiety są pazerne, wyrachowane. A one chcą mieć po prostu za partnerów dorosłego mężczyznę a nie dziecko.
No chyba że według Ciebie wszystkie kobiety to 18 letnie klubowiczki, które szukają sponsora.

Dobra ok, wierzę ci, nie jesteś materialistką tylko dobrą kobietą smile
W takim razie wychodzi na to że tam gdzie mieszkam i się wychowywałem są same laski co lecą na kasę, chciałem wam tylko zwrócić uwagę na to że pieniądze są ważne i tyle a ich całkowity brak przez faceta zwykle skreśla go u kobiety.

A na moją odpowiedź nie odpowiedziałeś tongue Skoro tak oceniasz to ja też dobra kobieta czy materialistka? tongue W końcu Ty wiesz "najlepiej" jakie jesteśmy hehe big_smile A nie musisz nam niczego uświadamiać, kobiety są różne, nie każda taka jakie poznawałeś itp.

264

Odp: Pieniadze i dziewczyny
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:

Haha, czyli o rozpadzie tych wszystkich związków zadecydowało tylko i wyłącznie to, że facet zarabiał poniżej oczekiwań ich partnerki? big_smile
No bo przecież ci panowie byli wykorzystywani przez te wredne kobiety. Jak tylko przestali zarabiać to one ich rzuciły big_smile.
Tak łatwo przecież obarczyć kobietę winą za rozpad związku. To jest wersja wydarzeń, która jest bardzo przyjemna dla tych panów.

Brak pieniędzy nie jest problemem - uwierz mi, że książkę czy sukienkę mogę sobie kupić SAMA. Sama również opłacę sobie jedzenie, mieszkanie, wakacje. Kolacje na mieście. Kino. Jako kobieta wykształcona, posiadająca dobrze płatną pracę po co mi pieniądze faceta? Jeżeli będę zarabiać 20 tysięcy miesięcznie po co mi pieniądze faceta, który zarabia 5 tysięcy?
On może mieć na koncie okrągłe zero jeżeli jest odpowiedzialny, zaradny, jest dla mnie wsparciem EMOCJONALNYM. Wyszliśmy już z ery kamienia łupanego, w której to mężczyzna zapewniał w 100% byt rodzinie. 
Facet mi do tego nie jest potrzebny w żaden sposób. Naprawdę. Problemem jest przyczyna braku pieniędzy a nie ich brak.
Tom, bardzo wygodnie jest zwalać winę na to, że kobiety są pazerne, wyrachowane. A one chcą mieć po prostu za partnerów dorosłego mężczyznę a nie dziecko.
No chyba że według Ciebie wszystkie kobiety to 18 letnie klubowiczki, które szukają sponsora.

Dobra ok, wierzę ci, nie jesteś materialistką tylko dobrą kobietą smile
W takim razie wychodzi na to że tam gdzie mieszkam i się wychowywałem są same laski co lecą na kasę, chciałem wam tylko zwrócić uwagę na to że pieniądze są ważne i tyle a ich całkowity brak przez faceta zwykle skreśla go u kobiety.

A na moją odpowiedź nie odpowiedziałeś tongue Skoro tak oceniasz to ja też dobra kobieta czy materialistka? tongue W końcu Ty wiesz "najlepiej" jakie jesteśmy hehe big_smile A nie musisz nam niczego uświadamiać, kobiety są różne, nie każda taka jakie poznawałeś itp.

A to przepraszam że o tobie zapomniałem truskaweczko smile
Jesteś dobrą kobietą, masz moje błogosławieństwo big_smile
A tak na poważnie to chciałem tylko wyrazić swoje zdanie ale nie wiem czemu tak jest ale tutaj na forum gdzie się nie wypowiem to zaraz się zaczyna wojna big_smile Tak jak w tym temacie, może dlatego że ja walę prosto z mostu co myślę?

265

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja może nie zarabiam kokosów, ale jakoś ogarniam temat. Jestem osobą oszczędną i potrafię zrezygnować z jednego żeby mieć drugie. Myślę, że każdy patrzy na kasę. I faceci i kobiety. nie oszukujmy się. Dla mnie pieniądze nie są najważniejsze, ale niechciałbym nikogo utrzymywać. Spotykałem się z dziewczynami, które rozpieprzały swoje wypłaty (zarabiały mało a nawet bardzo mało) w tydzień. I nie drażniło mnie to, że zarabiały mało bo ciężko znaleźć (szczególnie dobrze płatną) pracę ale ich postawa. Np. kupowanie rzeczy na które mnie nie stać a potem biadolenie. Dla mnie w związku powinien być osobny budżet. Oczywiście chętnie zaproszę kobietę na wycieczkę, ale jak ona jest fair wobec we mnie to się powinna zrewanżować. Wycieczka za droga? To jakiś inny "rewanż". Chodzi o to, żeby jedna strona nie ponosiła wszystkich kosztów. A prawda jest taka, że większość kobiet ma takich facetów, którzy zarabiają dużo więcej niż one i w zasadzie ich pensje idą na rachunki tylko. I czy facet mówi, że są niezaradne ? Ale jak facet zarabia mniej lub ogólnie mało to jest nieudacznik itd. Mam kolegę, który wtopił ze ślubem ma dwójke dzieci a żona krowa na tapczanie ma już od pięciu lat alibi żeby nie iść do pracy. Pewnie znajdą się kobiety, które by w życiu sobie na to nie pozwoliły ale wielu to odpowiada. Jak wszystko to jest kwestia danej osoby.

266

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Dobra ok, wierzę ci, nie jesteś materialistką tylko dobrą kobietą smile
W takim razie wychodzi na to że tam gdzie mieszkam i się wychowywałem są same laski co lecą na kasę, chciałem wam tylko zwrócić uwagę na to że pieniądze są ważne i tyle a ich całkowity brak przez faceta zwykle skreśla go u kobiety.

A na moją odpowiedź nie odpowiedziałeś tongue Skoro tak oceniasz to ja też dobra kobieta czy materialistka? tongue W końcu Ty wiesz "najlepiej" jakie jesteśmy hehe big_smile A nie musisz nam niczego uświadamiać, kobiety są różne, nie każda taka jakie poznawałeś itp.

A to przepraszam że o tobie zapomniałem truskaweczko smile
Jesteś dobrą kobietą, masz moje błogosławieństwo big_smile
A tak na poważnie to chciałem tylko wyrazić swoje zdanie ale nie wiem czemu tak jest ale tutaj na forum gdzie się nie wypowiem to zaraz się zaczyna wojna big_smile Tak jak w tym temacie, może dlatego że ja walę prosto z mostu co myślę?

Hehe fajnie smile
Tylko widzisz, jak piszesz, że wszystkie czy większość to materialistki jakbyś znał tyle kobiet, to jednak jest to krzywdzące. No albo piszesz, że 99 % kobiet to materialistki. Potem piszesz o kwestii, że jednak jakaś praca musi być, ale tutaj nikt tego nie neguje, z tym, że to nie jest raczej materializm. Najpierw piszecie, że panna chce takiego bogatego, wręcz aktora, bo ma kokosy, a potem, że jakaś praca musi być i tyle. No to nie wiadomo nawet o co Wam chodzi big_smile Wychodzi potem kłótnia i mam wrażenie, że co by kobieta nie zrobiła i tak uznacie, że jest zła, że leci na kasę lub cokolwiek innego, piszecie, że jak mąż straci pracę, to na pewno porzuci go itp. No, ale jasnowidzami nie jesteście, więc nie dziwcie się potem takim reakcjom smile

Co do kwestii czy osobny budżet np gdy mieszka się razem czy wspólny. To ja tutaj jestem tradycjonalistką, czyli wspólny, mój facet tak samo. Nie mieszkamy jeszcze razem, więc siłą rzeczy jak jest kasa to oddzielnie, żaden wspólny budżet, ale jak zamieszkamy razem, to już będziemy chcieli inaczej. Będzie jedno konto, wygoda, co moje to Twoje i takie tam wink Po prostu w związku lubimy taką wspólnotę i chcemy się dzielić, dlatego np chociażby teraz nie wypominamy sobie jak jedno z nas wyda więcej i odwrotnie, bo to różnie bywa, dla nas toi ludzie i nie wyliczamy się smile  No i jak będziemy mieszkać razem, to wszystko się rozpisze, wydatki będą konsultowane, bo skoro wspólne, to i warto skonsultować ogólnie, jak coś będzie chciało się kupić jeszcze, no i takie tam, no i na pewno będziemy też planować wydatki, wtedy łatwiej, by coś zostało z wypłat wink No, ale dla każdego inne rozwiązanie jest dobre.
Pozdrawiam smile

267 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-04-03 07:12:56)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:
Vian napisał/a:

Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. smile
Kasę można odziedziczyć, wygrać, albo okraść kogoś można. Na pewno można odziedziczyć perspektywy, wsparcie rodziców, rodzinne interesy, kontakty etc, co bardzo pomaga w zdobyciu majątku. I tylko mi nie pisz o Gatesie czy Jobsie, bo Jobsów i Gatesów jest kilku na świecie, a takich, co mieli genialne pomysły, a mimo to pozostali biedni, bo coś tam po drodze nie wypaliło, są dziesiątki tysięcy.

Z kolei można być bardzo pracowitym pracownikiem fizycznym albo pracowitą kelnerką, gosposią, sprzątaczką, ekspedientką w sklepie i co po pracowitości, jak się wyżej jakiegoś tam pułapu finansowego nie skoczy?

Kase nawet otrzymaną czy wygraną trzeba utrzymać.To wymaga zabiegów i zachodu.
   O genialnych pomysłach nie rozmawiamy, tylko o pracowitości.Ale chętnie poczytam o genialnych pomysłach które nie wypaliły...Może mnie zainspirujesz..?

A choćby biografię Tesli poczytaj - facet zmarł w biedzie mimo wszystkich genialnych wynalazków.

Pracowity pracownik fizyczny też może dobrze zarabiać.A jak do tego bywa trzeźwy w pracy, to wręcz bardzo dobrze.No tylko trzeba aktywnie chcieć, a nie w teorii.
W jednym wszakże się zgodzę- na ''interesowność'' kobiet utyskują leniwe gołodupce- kolekcjonerzy usprawiedliwień dla swoich niepowodzeń.

"Dobrze i bardzo dobrze zarabiać" jest relatywne. Sprzątaczka zarabia bardzo dobrze jak wyciąga 3000zł na rękę, kasjerka w hipermarkecie zarabia "bardzo dobrze" jak choćby niecałe 2000zł na rękę, a np. lekarz zarabia "bardzo dobrze" powyżej 15.000-20.000 tysięcy. A prezes dużej firmy? Sprzątaczka może pracować 50h tygodniowo a lekarz 30h a i tak sprzątaczka nie ma szans wyciągnąć 20.000zł ze sprzątania choćby miała 6 rąk. No chyba, że by kradła albo się prostytuowała przy okazji, a i to ciężko.

268

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom-----proponowałeś wczoraj rozejm. Jestem jak najbardziej za tym wink Tylko wiedz że to Ty rozpętałeś taki tok wypowiedzi. Obraziłeś Nas nawet nie znając. Wmawianie komuś czegoś na siłę nie jest ok. Może to Twoja słaba strona.
To coś w tym stylu jakbym ja teraz Tobie wmawiała że jesteś dajmy na to np. łysym, wręcz tłustym starym facetem. To tylko taki o przykład --- ale Ty byś się ostro bronił bo to wcale nie jest prawdą. No nie znam Cię i nie widzę ale ja będę przy swoim i ostro na Ciebie zacznę wjeżdżać

No powiedz miło by Ci było ? Bo myślę że nie i to cholernie.
Analizuj wypowiedzi i na siłę nikomu nic nie zarzucaj-- bo to tak jakbyśmy ( My kobiety ) w ogóle siebie nie znały a to jest dosyć nie fajne.

pracuj tam nad sobą- rób tak by osiągać swoje cele, i nie oceniaj wszystkich dziewczyn, kobiet tak samo powierzchownie.

Mimo wszystko pozdrawiam.

269

Odp: Pieniadze i dziewczyny
25.anowi napisał/a:

Tom-----proponowałeś wczoraj rozejm. Jestem jak najbardziej za tym wink Tylko wiedz że to Ty rozpętałeś taki tok wypowiedzi. Obraziłeś Nas nawet nie znając. Wmawianie komuś czegoś na siłę nie jest ok. Może to Twoja słaba strona.
To coś w tym stylu jakbym ja teraz Tobie wmawiała że jesteś dajmy na to np. łysym, wręcz tłustym starym facetem. To tylko taki o przykład --- ale Ty byś się ostro bronił bo to wcale nie jest prawdą. No nie znam Cię i nie widzę ale ja będę przy swoim i ostro na Ciebie zacznę wjeżdżać

No powiedz miło by Ci było ? Bo myślę że nie i to cholernie.
Analizuj wypowiedzi i na siłę nikomu nic nie zarzucaj-- bo to tak jakbyśmy ( My kobiety ) w ogóle siebie nie znały a to jest dosyć nie fajne.

pracuj tam nad sobą- rób tak by osiągać swoje cele, i nie oceniaj wszystkich dziewczyn, kobiet tak samo powierzchownie.

Mimo wszystko pozdrawiam.

Tylko wiesz, jestem może trochę młodszy od ciebie ale już na prawdę wiele kobiet w swym życiu poznałem, wiele par które się rozstało znałem osobiście a ostatnio jakiś czas temu spotkałem się z dawnymi koleżankami z podstawówki, nie licząc jednej to każde poznały faceta którzy trochę pieniędzy jednak mieli, i normalnie krew człowieka zalewała jak one wychwalały pod niebiosa tych chłopów, a jeszcze z kolei nie dawno spotkałem się z taką dziewczyną z portalu randkowego, chciała abym wszystko jej stawiał i tak się złożyło że ze spotkania po którym znajomość nie była kontynuowana wydałem lekką ręką ponad stówę (wiem głupota).
Tak więc reasumując, jakby skumulować wszystkie te sytuacje co doświadczyłem, wspomniane pary które obserwowałem które się rozpadły przez pieniądze + masa zlewek + powyższa sytuacja co opisałem, spowodowało że wyrobiłem sobie taką a nie inną opinię.
Może wychodzi po prostu na to że tam gdzie mieszkam panuje materializm?
No ale tak czy siak doskonale wiem że mogłem was trochę swym zachowaniem urazić więc przepraszam.

Pozdrawiam

270

Odp: Pieniadze i dziewczyny

nie licząc jednej to każde poznały faceta którzy trochę pieniędzy jednak mieli

No a jak sobie wyobrażasz związek z kimś, kto W OGÓLE nie ma pieniędzy?

Co w tym złego, że dziewczyny chcą, żeby facet trochę pieniędzy miał?

271

Odp: Pieniadze i dziewczyny

.....widocznie Tom mieszkasz w dziwnym miejscu i z tego co wiem to doświadczenia z pannami masz maluśkie i nie życzę sobie żebyś oceniał mnie po tamtych laskach.
Kasę mam swoją, narzeczony swoją i razem żyjemy normalnie i temat ten uważam za skończony. Jeśli Przepraszasz to się cieszę i ok wink

272 Ostatnio edytowany przez rudzia95 (2014-04-03 15:03:45)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Michst! Faktycznie tak właśnie często jest...
Ale nie ma co z góry oceniać, po dokładnym rozpoznaniu wszystkie wady wychodzą na jaw tongue
Każda kobieta ma swoje potrzeby, ale niektóre nie potrafią same ich sobie zaspokoić.
Inne z kolei są leniwe... Niestety, ostatnio wiele słychać także o mężczyznach żerujących na kobietach big_smile
Ale... Przechodząc do rzeczy... Czy akurat pieniądze są najważniejsze? Myślę, że wiele kobiet tak myśli, ale niekoniecznie. Mnóstwo kobietek stawia na pierwszym miejscu wygląd wizualny faceta oraz ich charakter. Gdy jakaś panna stawia na 1 miejscu grubość portfela(na który zapewne nigdy w życiu by nie zasłużyła) to nie warto zachodu. Wszystko idzie rozpoznać. Taka kobieta potrafi wykorzystywać.......nie wiem co tu dodać, dopiero rozkręcam się w tym oto forum ;P

KOBIETA TEŻ POWINNA BYĆ ZARADNA!

pozdrawiam wszystkich forumowiczów :*

273

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Rudzia95 badz tak uprzejma wyjasnic dlaczego skierowalas ten tekst do mnie bo jestem totalnie zbity z tropu.

274

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Rudzia95 badz tak uprzejma wyjasnic dlaczego skierowalas ten tekst do mnie bo jestem totalnie zbity z tropu.

Może że jesteś autorem postu wink

275

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Osobiście to nigdy nie wydałem na randkę z kobietą więcej niż 50 zł wliczając w to, co sobie kupiłem. Jakoś nie narzekam na ilość poznanych kobiet smile Tylko faceci jelonki płacą za randki...

276

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Vian napisał/a:

nie licząc jednej to każde poznały faceta którzy trochę pieniędzy jednak mieli

No a jak sobie wyobrażasz związek z kimś, kto W OGÓLE nie ma pieniędzy?

Co w tym złego, że dziewczyny chcą, żeby facet trochę pieniędzy miał?

Dla mnie nie ma znaczenia to ile pieniędzy ma dziewczyna.

Te dziewczyny z podstawówki które spotkałem, poznały facetów zamożnych i o to mi chodziło, trochę pieniędzy facet powinien mieć ale już dalej nie chce drążyć tego tematu bo znów coś powiem i awantura na parę stron będzie big_smile

277

Odp: Pieniadze i dziewczyny
25.anowi napisał/a:

.....widocznie Tom mieszkasz w dziwnym miejscu i z tego co wiem to doświadczenia z pannami masz maluśkie i nie życzę sobie żebyś oceniał mnie po tamtych laskach.
Kasę mam swoją, narzeczony swoją i razem żyjemy normalnie i temat ten uważam za skończony. Jeśli Przepraszasz to się cieszę i ok wink

W związkach to może maluśkie ale już ogólnie trochę dziewczyn spotkałem, ale już nie drążmy tematu kasy, wystawiam białą flagę w geście pokoju smile

278

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom94 ja napewno nie zamierzam sie z Toba klocic takze jest git.

279

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Tom94 ja napewno nie zamierzam sie z Toba klocic takze jest git.

Bo jesteś pokojowo nastawiony do mojej osoby smile

280 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-03 18:48:28)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Dokladnie najwyzej sie z Toba nie zgodze w temacie.
Zreszta prosta zasada szanujesz mnie a ja szanuje Ciebie.

281

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Dokladnie najwyzej sie z Toba nie zgodze w temacie.
Zreszta prosta zasada szanujesz mnie a ja szanuje Ciebie.

To myślę że spokojnie się dogadamy smile

282

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nie oszukujmy sie pieniądze otwierają większość drzwi także tych do serc.

283

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
Vian napisał/a:

nie licząc jednej to każde poznały faceta którzy trochę pieniędzy jednak mieli

No a jak sobie wyobrażasz związek z kimś, kto W OGÓLE nie ma pieniędzy?

Co w tym złego, że dziewczyny chcą, żeby facet trochę pieniędzy miał?

Dla mnie nie ma znaczenia to ile pieniędzy ma dziewczyna.

Te dziewczyny z podstawówki które spotkałem, poznały facetów zamożnych i o to mi chodziło, trochę pieniędzy facet powinien mieć ale już dalej nie chce drążyć tego tematu bo znów coś powiem i awantura na parę stron będzie big_smile

No ale to nie jest kwestia "ile" ma pieniędzy, a "czy" ma pieniądze.
Jeśli Ty byś zaakceptował kobietę, która by się pracą zarobkową nie splamiła i którą musiałbyś całe życie utrzymywać - nie ma problemu, ale nie rozumiem, co dziwnego w tym, że nie wszyscy tak myślą i jednak zależy im na związkach z osobami odpowiedzialnymi i samodzielnymi (czyli takimi, które potrafią się utrzymać)?

284

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Vian napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Vian napisał/a:

No a jak sobie wyobrażasz związek z kimś, kto W OGÓLE nie ma pieniędzy?

Co w tym złego, że dziewczyny chcą, żeby facet trochę pieniędzy miał?

Dla mnie nie ma znaczenia to ile pieniędzy ma dziewczyna.

Te dziewczyny z podstawówki które spotkałem, poznały facetów zamożnych i o to mi chodziło, trochę pieniędzy facet powinien mieć ale już dalej nie chce drążyć tego tematu bo znów coś powiem i awantura na parę stron będzie big_smile

No ale to nie jest kwestia "ile" ma pieniędzy, a "czy" ma pieniądze.
Jeśli Ty byś zaakceptował kobietę, która by się pracą zarobkową nie splamiła i którą musiałbyś całe życie utrzymywać - nie ma problemu, ale nie rozumiem, co dziwnego w tym, że nie wszyscy tak myślą i jednak zależy im na związkach z osobami odpowiedzialnymi i samodzielnymi (czyli takimi, które potrafią się utrzymać)?

O nie! Co to to nie, miałem na myśli to że jak poznam dziewczynę to nie będzie mi przeszkadzać fakt że nie pracowała ale jak później będzie imać się pracy jak diabeł święconej wody to już będzie problem.
I właśnie cały czas chciałem powiedzieć że pieniądze u faceta są ważne ale wynikła wówczas tylko awantura, faktem jest to że mało która kobieta by się związała z facetem co by groszem nie śmierdział.

285

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Życzliwa napisał/a:

Nie oszukujmy sie pieniądze otwierają większość drzwi także tych do serc.

Dokładnie tak jest. Kobiety kochają siebie, stąd setki butów, ciuszków tyle, że szafa zawsze pełna aż się ugina, kosmetyków bez liku, w łazience to 99% kobiecych rzeczy, tak samo jak w torebce zawsze lusterko by się oglądać, ale bardziej jeszcze to kochają pieniądze, a te gwarantuje im facet z kasą lub perspektywami a nie jakiś przeciętniak. Droga do serca kobiety często dlatego wiedzie przez komplementy i pieniądze, bo one to kochają...

286

Odp: Pieniadze i dziewczyny

O przepraszam. Owszem kochamy, ale nie każda ma tego wszystkiego bez " liku "   Są dziewczyny i kobiety, które nie przywiązują do tych błyskotek wagi a np. Ja
Mam kosmetyk to mam a nie mam to też jest ok wink Szafa też mi nie pęka od ciuszków.

287

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Pieniądze zapewne są ważne w życiu ale nigdy nie kierowałam sie tym poznając człowieka. Osobę.  Nie potrzebuję kogoś kto mnie utrzyma, bo doskonale postrafię to zrobić sama.
Życie nie upływa na poszukiwaniu kogoś, kto zapewni byt- zdecydowanie są kobiety, które zarabiają, realizują siebie i nie potrzebują faceta do zapełnienia portfela. To, ze ich nie spotkaliście, nie znaczy, ze ich nie ma.
Każdy może żyć jak chce- jeśli jednym pasuje układ "jedna osoba w związku pracuje druga nie", to maja prawo do takich właśnie decyzji.
Wkładanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące smile

288

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jest jednak ziarnko prawdy w tym ze pieniadze sa dla kobiet wazne. Przeciez zadna tak jak juz bylo wspominane nie bedzie chciala miec nieudacznika ktory siedzi w domu pije piwo i tylko czeka na obiad. Moge tez dodac od siebie ze z doswiadczenia dziewczyny leca na auto oprocz pieniedzy. Bylo Nas trzech i wszyscy mielismy inne auta. Ta laska ktora Nam sie podobala poleciala na Chevroleta Camarro mojego znajomego a na mojego Nissana i Volskwagena mojego kumpla nie zwrocila uwagi. Ile masz pieniedzy tym lepsze auto mozesz sobie kupic. Takze pieniadze graja pewna role.

289

Odp: Pieniadze i dziewczyny

A po co Ci dziewczyna która dobiera sobie partnera według objętości portfela albo tego co ma w garażu?

290

Odp: Pieniadze i dziewczyny

To bylo dawno temu dalem po prostu przyklad z mojego zycia Metyl.

291

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Jest jednak ziarnko prawdy w tym ze pieniadze sa dla kobiet wazne. Przeciez zadna tak jak juz bylo wspominane nie bedzie chciala miec nieudacznika ktory siedzi w domu pije piwo i tylko czeka na obiad. Moge tez dodac od siebie ze z doswiadczenia dziewczyny leca na auto oprocz pieniedzy. Bylo Nas trzech i wszyscy mielismy inne auta. Ta laska ktora Nam sie podobala poleciala na Chevroleta Camarro mojego znajomego a na mojego Nissana i Volskwagena mojego kumpla nie zwrocila uwagi. Ile masz pieniedzy tym lepsze auto mozesz sobie kupic. Takze pieniadze graja pewna role.

Dobra dobra może akurat Tobie się trafiło tak a nie inaczej.........
Nie wiem jak wygląda związek dla kasy czy auta i nie chce wiedzieć. Co to w ogóle za życie ?

292

Odp: Pieniadze i dziewczyny

To nie byl zwiazek po prostu kolega z Chevroletem wyrwal ta panne a ja z drugim gostkiem obeszlismy sie smakiem.

293

Odp: Pieniadze i dziewczyny

W sam raz na raz taka panna, co na auto leci wink kolega zadowolony, bo sobie ulżył, panna zadowolona, bo mogła sobie podotykać autko (i nie tylko...) smile
Sam napisałeś, że "nie bedzie chciala miec nieudacznika ktory siedzi w domu pije piwo i tylko czeka na obiad". A Ty chciałbyś mieć fajtłapowatą babę, co to tylko chleje, łapy po kasę wystawia i czeka, aż wszystko wokół niej zrobisz?

294

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jakby byla seksowna i nie chciala pracowac to czemu nie? Nadrabialaby w lozku...

295

Odp: Pieniadze i dziewczyny

To mieliście po prostu pecha. laleczka  wolała dupeczke powozic w czymś lepsiejszym smile choć dla mnie to camaro leci wiochą i że tak powiem kojarzy mi się z kolesiami płci żeńskiej big_smile wiadomo o co chodzi. Mam takiego tu znajomka z takim dupowozem i jak dla mnie no to KICHA tongue
Więc nie wiem na co ona poszła ? Powiem że i ja i mój facet mamy clio ale oba sportowo zrobione i nie oddam za żadnego innego tongue

296

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tez nie lubie amerykanskich marek japonskie i niemieckie gora.

297

Odp: Pieniadze i dziewczyny

No ale to nie zmienia faktu że kasa dla was się liczy smile
Ja w sumie na swoje auto czekam, mam trochę kasy odłożonej i myślę że za rok już będę mógł sobie pojeździć smile

298

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom, liczy się, bo nie zwiążę się z 28-30 letnim facetem, który nie pracuje, siedzi na utrzymaniu rodziców i gówno robi, by polepszyć swój byt. Co to za przyszłość? Mam ganiać na 2 etaty i jeszcze obiadek pod nos paniczowi podstawiać, piwko schłodzone, otwarte podawać, kapciuszki, a panicz będzie tylko żarł, tv oglądał i śmierdział?
Tylko Ty mylisz pewne pojęcia. Ciekawa jestem ile Ty byłbyś skłonny utrzymywać panienkę, która by nic od siebie Ci nie dawała, a jeszcze tylko cały czas pretensje miała do wszystkich wokół.

299

Odp: Pieniadze i dziewczyny

JA_skolka i mezczyna i kobieta powinni pracowac. Praca daje nie tylko poczucie bezpieczenstwa ale daje poczucie wlasniej wartosci. Schlodzone piwo mozna wypic ale po wspolnie ugotowanym obiedzie :)

300

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:

Tom, liczy się, bo nie zwiążę się z 28-30 letnim facetem, który nie pracuje, siedzi na utrzymaniu rodziców i gówno robi, by polepszyć swój byt. Co to za przyszłość? Mam ganiać na 2 etaty i jeszcze obiadek pod nos paniczowi podstawiać, piwko schłodzone, otwarte podawać, kapciuszki, a panicz będzie tylko żarł, tv oglądał i śmierdział?
Tylko Ty mylisz pewne pojęcia. Ciekawa jestem ile Ty byłbyś skłonny utrzymywać panienkę, która by nic od siebie Ci nie dawała, a jeszcze tylko cały czas pretensje miała do wszystkich wokół.

Oczywiście rozumiem, wiem że taki związek nie miałby sensu, ale często bywa tak że jak się straci pracę to koleś zwykle jest kopnięty w cztery litery no ale nie zawsze tak jest smile
A jakbym miał dziewczynę co by nie chciała iść do pracy to było by to nie zbyt komfortowe dla mnie, no ale jakby miała fajny charakter i ciało to jak to powiedział kolega Michst nadrabiała by w łóżku smile

301

Odp: Pieniadze i dziewczyny

i tu się z Tobą zgodzę Michst. Związek to partnerstwo, a praca rzeczywiście daje niesamowite spełnienie (jeśli człowiek pracuje zgodnie z zainteresowaniami). Rozumiem, jak się noga powinie, firmę zamkną, partner straci pracę, przez ten czas utrzymanie będzie na mojej głowie. Ale do cholery, wiem, że jest zaradnym mężczyzną, z dobrymi kwalifikacjami, że taki stan niedługo się utrzyma. A czy tak mogłabym ufać, gdyby nie skończył żadnej szkoły, a jego jedyne doświadczenie w pracy to sezonowe zbieranie owoców?

302

Odp: Pieniadze i dziewczyny

JA_skolka 100/100. Praca to podstawa dzieki pracy sa pieniadze a pozniej dobra materialne: auto,dom,kino domowe. Nie widze mojego zycia bez pracy.

303

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Szlag mnie trafia, jak słyszę, że kobiety to kobiety tamto. Prawda jest taka, że ci co mówią "99% kobiet leci na kasę" tak naprawdę zwala na nie swoje niepowodzenia, bo łatwiej powiedzieć, że to kobiety są fe bo myślą tylko o kasie niż poszukać w sobie przyczyn braku powodzenia. Przeciętny facet kroci nie zarabia, nie oszukujmy się, ale bez przesady, to nie wyklucza nas z szansy na znalezienie atrakcyjnej i przede wszystkim wartościowej kobiety. Jakoś sobie nie przypominam żeby w moim otoczeniu, a babek trochę znam, znajdowały się panie typu gold digger. Wiadomo, są takie, które byle znaleźć faceta do utrzymywania i zapewnienia luksusu, ale ludzie, gdzie wy znajdujecie te 99%? Rodzice mojego przyjaciela stracili dach nad głową i cały majątek a jakoś żona swojego męża nie zostawiła tylko razem pomogła rodzinie wstać na nogi, powiecie wyjątek? No to zaskoczę was, ale tych waszych wyjątków jest o wiele więcej niż drugich, tylko na pierwszy rzut oka tych dobrych nie widać.

304

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Tez nie lubie amerykanskich marek japonskie i niemieckie gora.

Jeśli się nie mylę to nasze są francuzami, ale 100 razy lepsze wink niż americano he

.....A co do tej " kasy " nieszczęsnej to racją po części jest to że nie miałabym zamiaru zapierniczać ciężko na utrzymanie faceta, który w momencie kiedy " utraciłby " pracę zarazem siadł na du... ! i nic nie robił---przepraszam czekałby na podanie obiadku i piwko.
Jeśli bym widziała że szuka pracy i to konkretnie to owszem warto przeczekać taką sytuację.

305

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Alexich, popieram Twoją wypowiedź. Gdyby kobiety leciały tylko na kasę, to przy założeniu, że faceci lecą tylko na wygląd mielibyśmy same pary pięknych kobiet i bogatych mężczyzn oraz biednych mężczyzn i brzydkich kobiet. Ale ponieważ kobiety wybierają mężczyzn pod kątem bardzo wielu kryteriów oraz kierują się uczuciami, a mężczyźni patrzą też na charakter i inne cechy, życie jest ciekawe i kolorowe.
Sprowadzenie tego, że ktoś nie może znaleźć dziewczy do kryterium braku pieniędzy, zaciemnia tylko obraz sytuacji i odwraca uwagę tego kogoś od jego faktycznego problemu.
smile

306

Odp: Pieniadze i dziewczyny
A-xamit napisał/a:

mielibyśmy same pary pięknych kobiet i bogatych mężczyzn oraz biednych mężczyzn i brzydkich kobiet. smile

...przecież tak to wyląda mniej więcej...

307 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2014-04-09 21:29:09)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Pitagoras, nie zgadzam się. To że jest DUŻO takich par to nie znaczy, że WSZYSTKIE takie są.
Chociaż ja wcale nie jestem przekonana, że piękne kobiety bogatych facetów były piękne wtedy, kiedy oni je wybierali. Po prostu mają dostęp do kasy i wydają ją na upiększanie się, trenera osobistego i ciuchy smile
A jeśli para ma mało kasy, to wydaje się ją na rzeczy bardziej potrzebne niż ciuchy i kosmetyki, więc żonka nie wygląda zjawiskowo....

308

Odp: Pieniadze i dziewczyny
A-xamit napisał/a:

Chociaż ja wcale nie jestem przekonana, że piękne kobiety bogatych facetów były piękne wtedy, kiedy oni je wybierali. Po prostu mają dostęp do kasy i wydają ją na upiększanie się, trenera osobistego i ciuchy smile
A jeśli para ma mało kasy, to wydaje się ją na rzeczy bardziej potrzebne niż ciuchy i kosmetyki, więc żonka nie wygląda zjawiskowo....

Piękna na szczęście nie da się kupić.Albo kobieta jest piękna i nic tego nie zmieni albo nie jest i też żadną kasą tego nie odwrócisz.Na szczęście.
Gówno ownięte w złotko pozostaje gównem.To tak apropo ciuchów.

309

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Naiwny.... big_smile mówisz że nie poznasz silikonowego cyca?

310 Ostatnio edytowany przez Remi (2014-04-09 22:19:27)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
A-xamit napisał/a:

A jeśli para ma mało kasy, to wydaje się ją na rzeczy bardziej potrzebne niż ciuchy i kosmetyki, więc żonka nie wygląda zjawiskowo....

No gdy brak pieniążków, to kobieta nie pozwoli sobie na nową sexy koszulkę nocną, na buciki śliczne, czy spódniczkę. A facet zacznie narzekać, że ona ciągle w tym samym tylko chodzi...
Tak samo facet, jeśli nie pozwoli sobie na kupno czegoś nowego a wiecznie w tej samej wytartej kurtce będzie chodził, to też jakoś nieciekawie.

Każdy chce wyglądać ładnie, niezależnie od tego jaki jest. Zołza chce wyglądać ładnie, nieśmiała również, a ciuszek po to by, poczuć się lepiej, i to ważne.

Posty [ 261 do 311 z 311 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026