netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pieniadze i dziewczyny

310 odpowiedzi38 970 wyświetleńzałożony przez Michst, 18.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 311 ]

66

Odp: Pieniadze i dziewczyny
anka-mycha14 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak masz kasę to możesz mieć każda, np. taki Szyc czy Karolak, gdyby byli goli to by żadna nawet na nich nie spojrzała, nawet jeśli pozna się dziewczynę z którą z pozoru będzie się wiodło szczęśliwe życie to jak kasa się skończy to cię zostawi a nawet jak finansowo dobrze stoisz to jak dziewczynę będzie podrywać jakiś bogacz to mu ulegnie, tak więc kasa liczy się przede wszystkim u kobiet, to nr 1 wśród ich wymagań dopiero potem patrzą choćby na wygląd.

Ps: Żeby nie było na kasę leci 99% kobiet pozostały 1% to wyjątek potwierdzający regułę.

Dziwne to Twoje stwierdzenie i kompletnie się z nim nie zgodzę. Ile słychać o rodzinach którym ledwo się wiedzie od wypłaty do wypłaty albo jak nie mogą znaleźć pracy i dorabiają sobie w jakiś sposób w jabłkach czy złom sprzedają byle by przeżyć, ale w jakiś sposób są szczęśliwi bo mają siebie. Nie jestem z nie wiadomo jak wielkiego miasta, ale znam na prawdę dużo osób i w tym tylko jedną i to z widzenia która leci na kasę. Akurat ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia sama taką spotkałam jesteśmy już razem prawie 7 lat, w śród znajomych też nie ma takich dziewczyn. Głównie takie się znajdują w większych miastach Kraków, Warszawa tam to może im odbija. Także ja bym powiedziała że 10 % kobiet odpierdziela a 90% kobiet patrzy na serduszko mężczyzny.

W mniejszych miejscowościach np. w na wsi to dziewczyny i faceci mają mały wybór co do wyboru odpowiedniego partnera, więc jak ktoś się napatoczy to się z nim jest w większych miejscowościach jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław to jest niestety tak jak mówię, dziewczyny oceniają wartość faceta po grubości jego portfela.

67

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
JA_skółka napisał/a:

Wybaczcie, ale jeśli byłam w stanie znaleźć dobrą pracę, zarabiam całkiem nieźle, to oczywistym jest, że interesuje mnie partner, który też ma pracę. Dlaczego? Ano dlatego, że w moim kręgu zainteresowań są mężczyźni troszkę starsi ode mnie, inteligentni i zaradni. Jeśli facet ma 28-30 lat, nie ma pracy, mieszka u mamusi i tylko się wykręca od pracy, to będzie skreślony, choćby był ostatnim samcem na tej planecie ;p
natomiast w życiu nie polecę na zaniedbanego, ohydnego, gburowatego bogacza, który wpatrzony jest w czubek własnego nosa. Choćby, brzydko mówiąc, srał pieniędzmi, ale miałby okropny charakter, a do tego jeszcze brzydki jak noc w kazachstanie, to podziękuję. Musi mieć charakterek i błysk w oku wink
Nie przeszkadzałoby mi, gdyby mój partner zarabiał mniej ode mnie, najważniejsze, byśmy we dwoje dali radę.

Ogólnie to zgadzam się z twoim tokiem myślenia ale mam jedno .... ale. Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że większość chłopaków teraz mieszka z rodzicami? I to nie dlatego że są ofermami tylko że mieszkania są u nas w kraju bardzo drogie ja sam swoje mieszkanie będę mieć najwcześniej za 5 lat bo wówczas będę miał wystarczającą kwotę i według ciebie jestem nie zaradny? Pamiętaj że jak ktoś mieszka z rodzicami to nie jest oznaka że coś z nim nie tak.

Nie mówię, że ma mieć własne mieszkanie. Zawsze można coś wynająć. Zwróć uwagę, że napisałam o facecie, który ma około 28lat. Według mnie w tym wieku już powinien być po studiach/szkole, od paru lat mieć pracę. Od takiego mężczyzny oczekuję jak najbardziej samodzielności. Napisałam również, że ważne, byśmy we dwoje dali radę...
Tak jeszcze nawiązując do Twoich postów Tom, nie zaimponujesz mi kasą, bo sama zarabiam nieźle, nie zaimponujesz mi autem, bo mnie na nie również stać, nie zaimponujesz mi byciem draniem, bo takich zlewam - nie mają mi do zaoferowania poczucia bezpieczeństwa. Mój Partner zaimponował mi tym, że traktuje mnie jak damę. Otwiera drzwi, przepuszcza pierwszą, troszczy się o mój komfort, wstaje wcześniej, by zrobić mi śniadanie, podaje kawę na dzień dobry do łóżka. Pracuje, nie wiem ile zarabia, nie interesuje mnie to. Najważniejsze jest to, że przy nim czuję się Kobietą.

68

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
JA_skółka napisał/a:

Wybaczcie, ale jeśli byłam w stanie znaleźć dobrą pracę, zarabiam całkiem nieźle, to oczywistym jest, że interesuje mnie partner, który też ma pracę. Dlaczego? Ano dlatego, że w moim kręgu zainteresowań są mężczyźni troszkę starsi ode mnie, inteligentni i zaradni. Jeśli facet ma 28-30 lat, nie ma pracy, mieszka u mamusi i tylko się wykręca od pracy, to będzie skreślony, choćby był ostatnim samcem na tej planecie ;p
natomiast w życiu nie polecę na zaniedbanego, ohydnego, gburowatego bogacza, który wpatrzony jest w czubek własnego nosa. Choćby, brzydko mówiąc, srał pieniędzmi, ale miałby okropny charakter, a do tego jeszcze brzydki jak noc w kazachstanie, to podziękuję. Musi mieć charakterek i błysk w oku wink
Nie przeszkadzałoby mi, gdyby mój partner zarabiał mniej ode mnie, najważniejsze, byśmy we dwoje dali radę.

Ogólnie to zgadzam się z twoim tokiem myślenia ale mam jedno .... ale. Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że większość chłopaków teraz mieszka z rodzicami? I to nie dlatego że są ofermami tylko że mieszkania są u nas w kraju bardzo drogie ja sam swoje mieszkanie będę mieć najwcześniej za 5 lat bo wówczas będę miał wystarczającą kwotę i według ciebie jestem nie zaradny? Pamiętaj że jak ktoś mieszka z rodzicami to nie jest oznaka że coś z nim nie tak.

Nie mówię, że ma mieć własne mieszkanie. Zawsze można coś wynająć. Zwróć uwagę, że napisałam o facecie, który ma około 28lat. Według mnie w tym wieku już powinien być po studiach/szkole, od paru lat mieć pracę. Od takiego mężczyzny oczekuję jak najbardziej samodzielności. Napisałam również, że ważne, byśmy we dwoje dali radę...
Tak jeszcze nawiązując do Twoich postów Tom, nie zaimponujesz mi kasą, bo sama zarabiam nieźle, nie zaimponujesz mi autem, bo mnie na nie również stać, nie zaimponujesz mi byciem draniem, bo takich zlewam - nie mają mi do zaoferowania poczucia bezpieczeństwa. Mój Partner zaimponował mi tym, że traktuje mnie jak damę. Otwiera drzwi, przepuszcza pierwszą, troszczy się o mój komfort, wstaje wcześniej, by zrobić mi śniadanie, podaje kawę na dzień dobry do łóżka. Pracuje, nie wiem ile zarabia, nie interesuje mnie to. Najważniejsze jest to, że przy nim czuję się Kobietą.

Ale ja nie chce nikomu imponować pieniędzmi smile Wiem że takie zachowanie jest płytkie bo osoby które imponują kasą tak na prawdę nie mają nic do zaoferowania oprócz niej.
Podoba mi się to że wolisz romantyków niż drani, tak właśnie powinno być smile

69

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Gdzies w glebi duszy mam taka glupia nadzieje ze milosc istnieje. Mam nadzieje ze kiedys sie o niej przekonam.

tez mam taka nadzieje , jak to mowia nadzieja matka glupich

70

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
JA_skółka napisał/a:

Wybaczcie, ale jeśli byłam w stanie znaleźć dobrą pracę, zarabiam całkiem nieźle, to oczywistym jest, że interesuje mnie partner, który też ma pracę. Dlaczego? Ano dlatego, że w moim kręgu zainteresowań są mężczyźni troszkę starsi ode mnie, inteligentni i zaradni. Jeśli facet ma 28-30 lat, nie ma pracy, mieszka u mamusi i tylko się wykręca od pracy, to będzie skreślony, choćby był ostatnim samcem na tej planecie ;p
natomiast w życiu nie polecę na zaniedbanego, ohydnego, gburowatego bogacza, który wpatrzony jest w czubek własnego nosa. Choćby, brzydko mówiąc, srał pieniędzmi, ale miałby okropny charakter, a do tego jeszcze brzydki jak noc w kazachstanie, to podziękuję. Musi mieć charakterek i błysk w oku wink
Nie przeszkadzałoby mi, gdyby mój partner zarabiał mniej ode mnie, najważniejsze, byśmy we dwoje dali radę.

Ogólnie to zgadzam się z twoim tokiem myślenia ale mam jedno .... ale. Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że większość chłopaków teraz mieszka z rodzicami? I to nie dlatego że są ofermami tylko że mieszkania są u nas w kraju bardzo drogie ja sam swoje mieszkanie będę mieć najwcześniej za 5 lat bo wówczas będę miał wystarczającą kwotę i według ciebie jestem nie zaradny? Pamiętaj że jak ktoś mieszka z rodzicami to nie jest oznaka że coś z nim nie tak.

Nie mówię, że ma mieć własne mieszkanie. Zawsze można coś wynająć. Zwróć uwagę, że napisałam o facecie, który ma około 28lat. Według mnie w tym wieku już powinien być po studiach/szkole, od paru lat mieć pracę. Od takiego mężczyzny oczekuję jak najbardziej samodzielności. Napisałam również, że ważne, byśmy we dwoje dali radę...
Tak jeszcze nawiązując do Twoich postów Tom, nie zaimponujesz mi kasą, bo sama zarabiam nieźle, nie zaimponujesz mi autem, bo mnie na nie również stać, nie zaimponujesz mi byciem draniem, bo takich zlewam - nie mają mi do zaoferowania poczucia bezpieczeństwa. Mój Partner zaimponował mi tym, że traktuje mnie jak damę. Otwiera drzwi, przepuszcza pierwszą, troszczy się o mój komfort, wstaje wcześniej, by zrobić mi śniadanie, podaje kawę na dzień dobry do łóżka. Pracuje, nie wiem ile zarabia, nie interesuje mnie to. Najważniejsze jest to, że przy nim czuję się Kobietą.

nie kazda kobieta docenia to ze np. otwierasz dzwi przed nia  przepuszcza pierwsza,czesto jest to smiech niz imponowanie, wiem bo czesto przepuszcam kobiety w drzwiach . moze dlatego ze to mlode kobiety w wieku 18-20lat jak to mowia niektory mlode to jeszcze glupie ,dorosna to docenia ale pozniej juz wiekszosc takich facetow zaczyna byc zajetych w wieku 25-28lat (ja nim raczej nie bede)

71

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Wypowiadając się więc tylko i wyłącznie za mnie, bo za wszystkie panie nie mogę, uważam, że poderwanie kobiety to kwestia klasy, a nie kasy wink
Traktujesz mnie jak Kobietę, pokazujesz mi, że jesteś dżentelmenem -> jesteś szarmancki -> masz w sobie klasę -> Mężczyzna z klasą będzie tworzył związek z klasą i nie pozwoli kobiecie czuć się gorszą -> dając mi poczucie bezpieczeństwa, tego, że jestem najważniejsza chcę dawać Ci to samo i chcę być Twoją Kobietą.
Tak to mniej więcej działa w mojej głowie.

72

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:

Wypowiadając się więc tylko i wyłącznie za mnie, bo za wszystkie panie nie mogę, uważam, że poderwanie kobiety to kwestia klasy, a nie kasy wink
Traktujesz mnie jak Kobietę, pokazujesz mi, że jesteś dżentelmenem -> jesteś szarmancki -> masz w sobie klasę -> Mężczyzna z klasą będzie tworzył związek z klasą i nie pozwoli kobiecie czuć się gorszą -> dając mi poczucie bezpieczeństwa, tego, że jestem najważniejsza chcę dawać Ci to samo i chcę być Twoją Kobietą.
Tak to mniej więcej działa w mojej głowie.

Bardzo mi się podoba twoje myślenie, bo ja właśnie taki jestem ale większość dziewczyn nie docenia tego że jestem dżentelmenem, no ale cóż oby więcej kobiet miało takie myślenie to świat byłby lepszy.

73

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Etos dżentelmena narodził się w kulturze, w której małżeństwa aranżowali rodzice młodego i młodej. Może to Ci powinno coś zasugerować.

74

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

W mniejszych miejscowościach np. w na wsi to dziewczyny i faceci mają mały wybór co do wyboru odpowiedniego partnera, więc jak ktoś się napatoczy to się z nim jest w większych miejscowościach jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław to jest niestety tak jak mówię, dziewczyny oceniają wartość faceta po grubości jego portfela.

Jezu, co za idiotyzmy znowu!To jedź na pipidówę, zaczep pierwszą z brzegu laskę i zobaczysz czy Ci się rzuci na szyję.
Wymówki
Wymówki
Usprawiedliwienia
Wymówki
Usprawiedliwienia...
***
Em, Wy chyba nie wiecie co znaczy słowo dżentelmen...

75

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja wiem, ale odnoszę się do tego co ma na myśli kolega Tom - a przynajmniej co mnie się wydaje, że ma.

76

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów

A by to było - cóż, facet musi mieć pieniądze, by kupić choćby koraliki, ciastko, lub mieć coś na koncie w telefonie. Małe rzeczy, ale wymagają pieniążków, i żadnej kobiety się nie przekona, że można na to nie mieć. Po prostu nie uwierzy smile

77

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

W mniejszych miejscowościach np. w na wsi to dziewczyny i faceci mają mały wybór co do wyboru odpowiedniego partnera, więc jak ktoś się napatoczy to się z nim jest w większych miejscowościach jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław to jest niestety tak jak mówię, dziewczyny oceniają wartość faceta po grubości jego portfela.

Jezu, co za idiotyzmy znowu!To jedź na pipidówę, zaczep pierwszą z brzegu laskę i zobaczysz czy Ci się rzuci na szyję.
Wymówki
Wymówki
Usprawiedliwienia
Wymówki
Usprawiedliwienia...
***
Em, Wy chyba nie wiecie co znaczy słowo dżentelmen...

uwierz mi wiem co to jest bycie dżentelmenem , niezalenie czy idzie 10kobiet czy jedna kobieta to przepuszczam w drzwiach nawet jak mi sie spieszy .
pozatym ten obrazek mowi wszystko
http://demotywatory.pl/4302985/Po-co-wychowywac-gentlemanow

78

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:

Wypowiadając się więc tylko i wyłącznie za mnie, bo za wszystkie panie nie mogę, uważam, że poderwanie kobiety to kwestia klasy, a nie kasy wink
Traktujesz mnie jak Kobietę, pokazujesz mi, że jesteś dżentelmenem -> jesteś szarmancki -> masz w sobie klasę -> Mężczyzna z klasą będzie tworzył związek z klasą i nie pozwoli kobiecie czuć się gorszą -> dając mi poczucie bezpieczeństwa, tego, że jestem najważniejsza chcę dawać Ci to samo i chcę być Twoją Kobietą.
Tak to mniej więcej działa w mojej głowie.

to co mowisz ,potrzymuje moja nadzije ze moze spotkam taka kobiete ktora ma takie zdanie jakie Ty masz. i jedyną reakcja jaka mi przychodzi na mysl to jest brawo dla ciebie za takie myslenie

79

Odp: Pieniadze i dziewczyny
zagubionyfajny napisał/a:

uwierz mi wiem co to jest bycie dżentelmenem , niezalenie czy idzie 10kobiet czy jedna kobieta to przepuszczam w drzwiach

No taka raczej płytka ta definicja:p
I wielu facetów myli dżentelmeństwo z lizusostwem.Też to miałem, bo do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
Dżentelmen to nie jest wiecznie miły i usłużny koleś; przepuszczanie w drzwiach i noszenie zakupów jest banalnie proste i sorry, ale to każdy dres potrafi.
Ale już opieprzyć kobietę po dżentelmeńsku- ostro, dosadnie, ale nie po chamsku...Trudna sprawa.

80

Odp: Pieniadze i dziewczyny

@Remi ''Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów''

Witaj smile Nie lubie blyskotek, za slodyczami nie przepadam a pikantne smsy wywoluja u mnie salwy smiechu.

Jezeli chodzi o kase to nie wyobrazam sobie nie miec wlasnej i byc finansowo zalezna od faceta. Ugodziloby to w moja godnosc gdybym musiala prosic sie faceta o kase na moje babskie potrzeby. Zabawne sa te wasze teksty o podrywaniu lasek wink Pozdrawiam.

81 Ostatnio edytowany przez Pingwinen (2014-03-22 00:45:42)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

pikantne smsy wywoluja u mnie salwy smiechu.

Wow, jesteś tak alternatywna i głęboka, że już Cię normalnie nie widzę.

Jeśli nie wywołują, to nigdy Cię żaden mężczyzna nie podniecał. Wybacz, dziewczyno.

82

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Haha dobre smile Wiekszosc lasek polewa jak gosc wysila sie na pikantne smsy. Widze, ze sporo musiales ich wyslac wink

83 Ostatnio edytowany przez Pingwinen (2014-03-22 00:56:31)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nie, wysyłam je tylko czasem, tylko do jednej osoby i tą jest moja dziewczyna, nigdy wcześniej nie słałem ich do nikogo innego bo to sfera intymności zarezerwowana dla związku. Taka jest moja optyka. Ty zaś jak widzę czujesz potrzebę pochwalenia się, że nigdy żaden facet Cię nie kręcił - feel free, rób co musisz.

84

Odp: Pieniadze i dziewczyny

I wnioskujesz to po tym fakcie? hmmm...    Niezly z Ciebie psychoanalityk

85

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Och, jestem w Twoim znakomitym towarzystwie, bo z jeszcze bardziej skąpych przesłanek wysnułaś jakąś bzdurę o tym, że ślę takie esemesy dziewoją w dużej liczbie. Masz więc coś jeszcze do dodania...?

86

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Moze troche dystansu do wlasnej persony chlopcze ?

87

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Przychodzisz i wyśmiewasz dyskutujących, serio, nie chce mi się szczególnie przechodzić w rozmowie z Tobą w jakąś pozycję dystansu.

88

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Z racji wieku moglabym byc twoja matka a twoje nedzne psychoanalityczne wypociny typu, ze zaden facet mnie nie krecil bo mam ubaw z pikantnych smsow tez mnie rozwalily. Moze zamiast atakowac ludzi, ktorzy wyrazaja poglady poparte zyciowym doswiadczeniem i obracaniem sie w babskim towarzystwie wez komore do reki machnij jakiegos pikantero swojej dziewczynie i uwolnij mnie od swojego towarzystwa.

89

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Powiem ci jedno z doświadczenia kobiety nie lubią sztuczności, sztuczność wyczują facet w męskim gronie klnie  a domu miły kobiety to wyczują. Kobeity chyba nei chcą być inaczej traktowane wiele kobiet uważa przepuszczenie otwieranie drzwi jako przejaw dyskryminacji traktowanie ich jako kaleki. wiele kobiet chce partnerstwa w związku (nie mylić ze związkami partnerskimi).

90 Ostatnio edytowany przez Pingwinen (2014-03-22 01:24:31)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Zabawne, bo to Ty przyszłaś tutaj, szukając widocznie towarzystwa ludzi wypowiadających się w tym wątku - w tym i mojego. Z jakiś konkretnych więc powodów miałbym sobie pójść...? Bo Ty masz taką zachciankę? Dobre sobie. Internet to jest takie magiczne miejsce, w którym wiek nie ma znaczenia, póki się go nie poda. Jesteś dla mnie tylko obrazkiem w profilu i nickiem na forum. Więc teraz odwoływanie się do wieku jest cokolwiek niegrzeczne.

Nędzne psychoanalityczne wypociny? Podtrzymuję je.

91

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Za obrazkami i nickami stoja ludzie (takie magiczne miejsce), na nastepny raz nie chwal sie ile masz lat, bo twoj wiek ma w tym momencie znaczenie, nikogo swoja wypowiedzia nie urazilam, oprocz twojego ego. Ktos, kto ma dystans do siebie w zyciu by nie strzelil focha z takiego powodu.

92

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Bardzo Was prosze nie obrazajcie sie nawzajem. Powinnismy traktowac sie jak bracia i siostry :)

93

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

uwierz mi wiem co to jest bycie dżentelmenem , niezalenie czy idzie 10kobiet czy jedna kobieta to przepuszczam w drzwiach

No taka raczej płytka ta definicja:p
I wielu facetów myli dżentelmeństwo z lizusostwem.Też to miałem, bo do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
Dżentelmen to nie jest wiecznie miły i usłużny koleś; przepuszczanie w drzwiach i noszenie zakupów jest banalnie proste i sorry, ale to każdy dres potrafi.
Ale już opieprzyć kobietę po dżentelmeńsku- ostro, dosadnie, ale nie po chamsku...Trudna sprawa.

rzadko kiedy zachowuje sie po chamsku nawet w nerwach zachowuje kulture , moge nie lubic jakiejs dziewczyny ale nie nazwe jej ku***

94

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Remi napisał/a:

Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów

A by to było - cóż, facet musi mieć pieniądze, by kupić choćby koraliki, ciastko, lub mieć coś na koncie w telefonie. Małe rzeczy, ale wymagają pieniążków, i żadnej kobiety się nie przekona, że można na to nie mieć. Po prostu nie uwierzy smile

Myślę, że jeśli nie każda to 95% smile Nie znam kobiety której nie ucieszyłyby drobne prezenty - kwiatek, słodycze itp. Poza tym nawet jak wyjdzie się w jakieś ładne miejsce na kawę - załóżmy - kobieta płaci za siebie, to i tak potrzebujesz pieniążków za swoją kawę. Raz czy dwa można postawić dla odmiany, ale nie stale. Wszystko wymaga pieniędzy.

95 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-22 17:23:51)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Powiem tak. Pieniądze są ważne, za coś trzeba żyć smile
Przy budowaniu stałego związku liczy się jednak coś więcej. Wierność - podstawa każdego stałego związku. Dlatego lepiej ustalić na wstępie preferencje. Jeśli ktoś lubi trójkąty i/albo skoki w bok i nie jest to dla niego nic złego - albo sam nie ma nic przeciwko bym to ja realizowała się w tej sferze nie tylko z nim(swoją drogą nie wiem co jest gorsze, chyba nawet to drugie) - cóż, niech poszuka sobie poligamicznej partnerki, ja podziękuję za taki ''związek''.
Romantyczność również jest potrzebna, mężczyzna powinien mieć świadomość tego, że kobietom trzeba mówić, że się je kocha. Trudno mi jest się wypowiadać z perspektywy innych kobiet, ale moim zdaniem czuły mężczyzna to skarb. Mimo to popadanie w skrajności też nie jest dobre - nie należy słodzić co chwilę, a zachować w tym dyskretny umiar(po części zależy to od partnerki, jednej wystarczy raz na jakiś czas, a inna codziennie będzie chciała usłyszeć coś miłego, czy doświadczyć przytulenia).
Lojalność ściśle wiąże się z wiernością. Nie wyobrażam sobie dobrego partnera bez tych cech. Do tego dodałabym szczerość - nie tylko mówienie zawsze prawdy, także rozmawianie gdy coś nam nie pasuje, zamiast dusić to w sobie. Związek to sztuka kompromisów, ale nie można pójść na kompromis nie wiedząc co się tak naprawdę dzieje. Dlatego musi być ten dialog, żadnych monologów.
Tak, dobry facet to taki na którego można liczyć. Taki, przy którym kobietka poczuje się bezpiecznie.
Może troszkę za bardzo się rozpisałam...
Ogólny wniosek = w mniejszym lub większym stopniu wszystko jest ważne, natomiast miłości nie buduje się na pieniądzach. To jest tylko dodatek.


Remi napisał/a:

Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów

A by to było - cóż, facet musi mieć pieniądze, by kupić choćby koraliki, ciastko, lub mieć coś na koncie w telefonie. Małe rzeczy, ale wymagają pieniążków, i żadnej kobiety się nie przekona, że można na to nie mieć. Po prostu nie uwierzy smile

Błyskotki kupuję sobie sama jeśli już muszę jakąś mieć, Słodycze również mogę kupić sama pomijając fakt, że jem rzadko. Bardzo często sama nie mam kasy na pisanie sms-ów tongue
Nie uwierzy? Czemu? Zdarzało się wierzyć w bardziej niewiarygodne rzeczy a to nie jest znowu jakieś niesamowite smile


Zgadzam się natomiast z tym, że pieniądze są potrzebne, nie ma co się oszukiwać, że nie smile
Na pewno jednak lepszy jest drobiazg od serca niż jakieś wymyślne prezenty smile

96

Odp: Pieniadze i dziewczyny
mysterious_chocolate napisał/a:

Powiem tak. Pieniądze są ważne, za coś trzeba żyć smile
Przy budowaniu stałego związku liczy się jednak coś więcej.

Za kilka lat zmienią Ci się proporcję... wink Pieniądze staną się trochę ważniejsze. A większość z tego co określiłaś jak coś więcej zejdzie na drugi plan.

97 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-22 23:22:23)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Powiem tak. Pieniądze są ważne, za coś trzeba żyć smile
Przy budowaniu stałego związku liczy się jednak coś więcej.

Za kilka lat zmienią Ci się proporcję... wink Pieniądze staną się trochę ważniejsze. A większość z tego co określiłaś jak coś więcej zejdzie na drugi plan.

Nie podoba mi się to proroctwo wink
Nie mówię, że pieniądze nie są ważne bo są, ale przecież mam 2 ręce, sprawny mózg, zdobywam wykształcenie więc nie muszę żerować na drugiej połówce, sama mogę coś zarobić i zapewnić sobie to czy tamto.
Nie sądzę, bym kiedykolwiek stała się mniej wymagająca w kwestiach wierności(tak, ktoś może powiedzieć, że kiedyś pewnie zmienię zdanie, ale ja już teraz jestem w stanie z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nie, już wystarczy kłamstw i zdrad w moim życiu, na więcej się nie zgadzam).
Tak samo lojalność i poczucie bezpieczeństwa(niezbędne w moim przypadku).
Zgodzę się co do tego, że czasem romantyczność się zaciera, ale nie zawsze. Zawsze można wprowadzać pewne urozmaicenia, poza tym ktoś kto nigdy nie zaznał tej czułości nie prędko się nią znudzi wink

98

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jak to mawiają ...

Pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma. Pieniądze otwierają ser...wróć - drogę do pewnych kobiet. Ale czy takiej kobiety szukacie? No cóż ...

Bo nie chodzi o to by mieć te setki tysięcy na koncie i Merca w garażu. Chodzi o to by umieć je zdobyć.

99

Odp: Pieniadze i dziewczyny
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie sądzę, bym kiedykolwiek stała się mniej wymagająca w kwestiach wierności(tak, ktoś może powiedzieć, że kiedyś pewnie zmienię zdanie, ale ja już teraz jestem w stanie z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nie, już wystarczy kłamstw i zdrad w moim życiu, na więcej się nie zgadzam).

W tym temacie zauważyłem dużą ewolucję poglądów następującą u ludzi wraz z wiekiem. Im człowiek starszy tym takie rzeczy jak zdrady mniej go ruszają o ile nie niszczą związku. Liczy się bardziej wspomniana lojalność i poczucie bezpieczeństwa niż wierność.

mysterious_chocolate napisał/a:

Zgodzę się co do tego, że czasem romantyczność się zaciera, ale nie zawsze. Zawsze można wprowadzać pewne urozmaicenia, poza tym ktoś kto nigdy nie zaznał tej czułości nie prędko się nią znudzi wink

Romantyczność zaciera się już ślubie, a czasem już po rozpoczęciu związku wink Facet zdobywa i nie musi się starać. Tak to często wygląda.

100

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie sądzę, bym kiedykolwiek stała się mniej wymagająca w kwestiach wierności(tak, ktoś może powiedzieć, że kiedyś pewnie zmienię zdanie, ale ja już teraz jestem w stanie z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nie, już wystarczy kłamstw i zdrad w moim życiu, na więcej się nie zgadzam).

W tym temacie zauważyłem dużą ewolucję poglądów następującą u ludzi wraz z wiekiem. Im człowiek starszy tym takie rzeczy jak zdrady mniej go ruszają o ile nie niszczą związku. Liczy się bardziej wspomniana lojalność i poczucie bezpieczeństwa niż wierność.

mysterious_chocolate napisał/a:

Zgodzę się co do tego, że czasem romantyczność się zaciera, ale nie zawsze. Zawsze można wprowadzać pewne urozmaicenia, poza tym ktoś kto nigdy nie zaznał tej czułości nie prędko się nią znudzi wink

Romantyczność zaciera się już ślubie, a czasem już po rozpoczęciu związku wink Facet zdobywa i nie musi się starać. Tak to często wygląda.

Więc może tak to ujmę - nie mogłabym czuć się bezpieczna przy kimś, kto mnie zdradza/zdradził.
To prawda, że niektórzy ludzie z wiekiem patrzą na to bardziej luźno, ale ja nie
Mam solidne powody by tak twierdzić więc jest to w pełni uzasadnione.
Znam przypadki całkowicie przeczące temu co piszesz wink Niektórzy tak, ale nie wszyscy.
To podejście jest złe, trzeba nad nim pracować.

101

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:

Liczy się bardziej wspomniana lojalność i poczucie bezpieczeństwa niż wierność.

Ten tekst powalił mnie na kolana. Aż musiałam sobie sprawdzić znaczenie słowa lojalność, choć je znam. W skrócie lojalność znaczy uczciwość/wierność, więc w jaki sposób może lojalność liczyć się bardziej od wierności? roll Nie może, bo to właściwie to samo.

Niewierny, ale lojalny... hehe, to coś podobnego do żywego trupa.

102 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-23 12:47:24)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

@mysterious_chocolate, @Dominisia21, nie potrafię tego lepiej ubrać w słowa, ale może bardziej pasuje uczciwość niż lojalność. W każdym razie znam taką historię w której osoby mając 20 lat były o siebie bardzo zazdrosne i przytulenie się do kogoś innego w trakcie tańca było problemem, a w wieku 40 lat to już potrafiły na wyjeździe integracyjnym uprawiać seks z kolegą/koleżanką z pracy i wszystko było w porządku, bo o tym nie opowiadały na lewo i prawo. Poza tym się zabezpieczyli, więc wiadomo, że nic w małżeństwie się nie popsuje. Wiem, że zaczniecie zaprzeczać i polecą na mnie gromy, ale coś takiego zaobserwowałem. Pragmatyzm w pewnym wieku zastępuje ideały.

103

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Chyba mnie nie zrozumiałeś, mi nie chodzi o to czy w pewnym wieku zmieniają się przekonania itd., ale o słowa jakich użyłeś, bo były one sprzeczne ze sobą. I żeby było jasne, istnieją przecież różne rodzaje wierności (niekoniecznie ta seksualna), dlatego nie wiem czemu oddzielasz lojalność/uczciwość od wierności. Toż to właściwie to samo. Chodzi mi o to, żeby w związku były takie same zasady dla obojga partnerów. Tylko tyle albo aż tyle.

Tak z ciekawości: to małżeństwo ustaliło sobie takie zasady czy "po kryjomu" robią to samo (nie chodzi mi o otoczenie, ale ich samych)?

104 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-23 13:31:39)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jedno idzie w parze z drugim. Nie jestem jakimś ewenementem w swoich wymaganiach, ale wierność(przede wszystkim seksualna) to jedno z tych, które musi być bezwzględnie spełnione i tu żadnych taryf ulgowych.
Zdaję sobie sprawę z tego, że są ludzie którym to nie przeszkadza(uważam to za nienormalne i obrzydliwe, ale to tak na marginesie), ale ja jestem poza tą grupą. Znajdą się też tacy, którzy mimo cierpienia, będą trwać i walczyć o miłość. A ja bym musiała odejść. Dla mnie to już by było kaputt.
Uważam, że taki związek, w którym jedna osoba drugiej nie wystarcza by być w pełni zaspokojonym nie ma najmniejszego sensu.

105

Odp: Pieniadze i dziewczyny
mysterious_chocolate napisał/a:

Tak, dobry facet to taki na którego można liczyć. Taki, przy którym kobietka poczuje się bezpiecznie.
Może troszkę za bardzo się rozpisałam...
Ogólny wniosek = w mniejszym lub większym stopniu wszystko jest ważne, natomiast miłości nie buduje się na pieniądzach. To jest tylko dodatek.

Poczucie bezpieczeństwa zapewniają pieniądze w bardzo dużym stopniu. Zgadzam się, że zakochanie czy miłość pieniędzy aż takich nie wymaga, lecz związek to już tak. Przy braku pieniędzy, codzienność zabije każdy, nawet najpiękniejszy związek. Gdy nie będzie za co rachunków opłacić, gdy facet nie zarobi odpowiednio na ciuszki dla dziecka, czy podstawowe rzeczy to zaczną się kłótnie a od nich droga już krótka do końca...

mysterious_chocolate napisał/a:
Remi napisał/a:

Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów

A by to było - cóż, facet musi mieć pieniądze, by kupić choćby koraliki, ciastko, lub mieć coś na koncie w telefonie. Małe rzeczy, ale wymagają pieniążków, i żadnej kobiety się nie przekona, że można na to nie mieć. Po prostu nie uwierzy smile

Błyskotki kupuję sobie sama jeśli już muszę jakąś mieć, Słodycze również mogę kupić sama pomijając fakt, że jem rzadko. Bardzo często sama nie mam kasy na pisanie sms-ów tongue
Nie uwierzy? Czemu? Zdarzało się wierzyć w bardziej niewiarygodne rzeczy a to nie jest znowu jakieś niesamowite smile

Oczywiście, że można wszystko samemu sobie kupić. Co jednak sprawi większą radość - czy kupno prezentu samej sobie czy otrzymanie go od najbliższej osoby? Czy to niemiłe jeśli jest kawa a nagle facet jakieś ciastko nagle przyniesie? Miłe i to nie dlatego, że wydał na to kasę, ale dlatego, że wtedy ona czuje, że on coś zrobił dla niej, tak sam od siebie smile

mysterious_chocolate napisał/a:

Na pewno jednak lepszy jest drobiazg od serca niż jakieś wymyślne prezenty smile

Każdy drobiazg nawet najmniejszy jogurt czy lizak kosztują smile No choć z tym lizakiem można polemizować, haha smile

106

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Dominisia21 napisał/a:

Tak z ciekawości: to małżeństwo ustaliło sobie takie zasady czy "po kryjomu" robią to samo (nie chodzi mi o otoczenie, ale ich samych)?

Nic sobie nie ustaliło. Zresztą przez 99% czasu żyją w monogamii. Po prostu taki wyskok już nie robi na nich wrażenia i o ile niczego nie niszczy to nie robią z tego tragedii. Takie coś może działać jeżeli dwoje ludzi łączy coś więcej niż seks. W wieku 20 lat seks jest bardzo ważny, więc rozumiem tak duże przywiązanie do wierności...

107 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-23 16:15:37)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Remi napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Tak, dobry facet to taki na którego można liczyć. Taki, przy którym kobietka poczuje się bezpiecznie.
Może troszkę za bardzo się rozpisałam...
Ogólny wniosek = w mniejszym lub większym stopniu wszystko jest ważne, natomiast miłości nie buduje się na pieniądzach. To jest tylko dodatek.

Poczucie bezpieczeństwa zapewniają pieniądze w bardzo dużym stopniu. Zgadzam się, że zakochanie czy miłość pieniędzy aż takich nie wymaga, lecz związek to już tak. Przy braku pieniędzy, codzienność zabije każdy, nawet najpiękniejszy związek. Gdy nie będzie za co rachunków opłacić, gdy facet nie zarobi odpowiednio na ciuszki dla dziecka, czy podstawowe rzeczy to zaczną się kłótnie a od nich droga już krótka do końca...

Jeśli nie ma miłości to nie pomoże nawet góra kasy
Uczucia nie można kupić

Remi napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:
Remi napisał/a:

Nie znam i nie wiem czy istnieją kobiety które nie lubią
1. błyskotek
2. słodyczy
3. słodkich czy pikantnych smsów

A by to było - cóż, facet musi mieć pieniądze, by kupić choćby koraliki, ciastko, lub mieć coś na koncie w telefonie. Małe rzeczy, ale wymagają pieniążków, i żadnej kobiety się nie przekona, że można na to nie mieć. Po prostu nie uwierzy smile

Błyskotki kupuję sobie sama jeśli już muszę jakąś mieć, Słodycze również mogę kupić sama pomijając fakt, że jem rzadko. Bardzo często sama nie mam kasy na pisanie sms-ów tongue
Nie uwierzy? Czemu? Zdarzało się wierzyć w bardziej niewiarygodne rzeczy a to nie jest znowu jakieś niesamowite smile

Oczywiście, że można wszystko samemu sobie kupić. Co jednak sprawi większą radość - czy kupno prezentu samej sobie czy otrzymanie go od najbliższej osoby? Czy to niemiłe jeśli jest kawa a nagle facet jakieś ciastko nagle przyniesie? Miłe i to nie dlatego, że wydał na to kasę, ale dlatego, że wtedy ona czuje, że on coś zrobił dla niej, tak sam od siebie smile

Tak, ale na to nie trzeba nie wiadomo jakich funduszy smile
Można żyć skromnie i szczęśliwie smile

Remi napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Na pewno jednak lepszy jest drobiazg od serca niż jakieś wymyślne prezenty smile

Każdy drobiazg nawet najmniejszy jogurt czy lizak kosztują smile No choć z tym lizakiem można polemizować, haha smile

Tak jak wyżej smile

Tak, pieniądze są ważne, nie napisałam nigdzie, że nie są, mimo to zawsze można poszukać sposobów na to by zwiększyć ich ilość
Jeśli ktoś nie jest zadowolony ze swoich zarobków to czemu nie spróbuje dorabiania? Mnóstwo ludzi tak robi.
To prawda, że nie zawsze się udaje, można usiąść i użalać się nad sobą i swoją kiepską pracą, można też zmobilizować się i szukać do skutku.
Różnie jest

marioosh666 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Tak z ciekawości: to małżeństwo ustaliło sobie takie zasady czy "po kryjomu" robią to samo (nie chodzi mi o otoczenie, ale ich samych)?

Nic sobie nie ustaliło. Zresztą przez 99% czasu żyją w monogamii. Po prostu taki wyskok już nie robi na nich wrażenia i o ile niczego nie niszczy to nie robią z tego tragedii. Takie coś może działać jeżeli dwoje ludzi łączy coś więcej niż seks. W wieku 20 lat seks jest bardzo ważny, więc rozumiem tak duże przywiązanie do wierności...

Że co? yikes:O:O:O:O
Mam nadzieję, że źle to rozumiem...uważasz, że dla ludzi pragnących wierności związek opiera się na seksie? yikes
Jeśli tak to jestem w szoku, że można myśleć w ten sposób

108

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ludzie - rozdzielcie dwie rzeczy.

Pieniądze SĄ potrzebne do życia, także do wspólnego życia, jest bez nich ciężko ale to NIE na nich opiera się stworzenie / budowanie związku.

Mając stos kasy i wachlując dziewczynie nim przed buzią nie zaimponujecie jej no chyba że to jakaś panna co szuka kasy a nie uczucia. Zresztą pisałem o tym wcześniej ...

109

Odp: Pieniadze i dziewczyny
mysterious_chocolate napisał/a:

Że co? yikes:O:O:O:O
Mam nadzieję, że źle to rozumiem...uważasz, że dla ludzi pragnących wierności związek opiera się na seksie? yikes
Jeśli tak to jestem w szoku, że można myśleć w ten sposób

Nie, to niezupełnie tak. Miałem na myśli, że w pewnym wieku seks jest bardzo ważnym elementem udanego związku dla (prawie?) każdego zdrowego człowieka i wszelkie, nazwijmy to, zgrzyty w tym temacie powodują ból u partnera. Jak się ma więcej lat, dorosłe lub dorastające dzieci, problemy z nimi, czasem wnuki to naprawdę trudno przejmować się niektórymi rzeczami.

P. S. Trochę przeginasz dzieląc ludzi na tych dla których wierność jest ważna i na pozostałych. Nie chcesz dopuścić do siebie, że to ewoluuje z wiekiem. Zapewne dzisiaj nie przejmujesz się, że koleżanka ma nową ważną sukienkę, a kiedyś, w szkole, to mogło być ważne.

110

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Że co? yikes:O:O:O:O
Mam nadzieję, że źle to rozumiem...uważasz, że dla ludzi pragnących wierności związek opiera się na seksie? yikes
Jeśli tak to jestem w szoku, że można myśleć w ten sposób

Nie, to niezupełnie tak. Miałem na myśli, że w pewnym wieku seks jest bardzo ważnym elementem udanego związku dla (prawie?) każdego zdrowego człowieka i wszelkie, nazwijmy to, zgrzyty w tym temacie powodują ból u partnera. Jak się ma więcej lat, dorosłe lub dorastające dzieci, problemy z nimi, czasem wnuki to naprawdę trudno przejmować się niektórymi rzeczami.

P. S. Trochę przeginasz dzieląc ludzi na tych dla których wierność jest ważna i na pozostałych. Nie chcesz dopuścić do siebie, że to ewoluuje z wiekiem. Zapewne dzisiaj nie przejmujesz się, że koleżanka ma nową ważną sukienkę, a kiedyś, w szkole, to mogło być ważne.

Myślę, że coś takiego jak zdrada to cięższy kaliber, który wagowo jak najbardziej można przyrównać do problemów z dziećmi czy wnukami

P.S
Nie dzielę tak ludzi, to mogło tak wyglądać, ale tak nie jest.
NIE u wszystkich to ewouluje, osobiście znam osoby, które po 50 nie są w stanie sobie wyobrazić bycia z kimś po zdradzie
Nie, nigdy nie obchodziło kto jaką ma sukienkę

111

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Kasa i kobiety..Uważam że większość kobiet, nie patrzy tylko na to, ale bardziej tutaj się rozchodzi o poczucie bezpieczeństwa, zapewnienie bytu, zapewnienie przyszłości, płynności finansowej, jak również zapewnienie dziecku przetrwania.

112

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:

Zapewne dzisiaj nie przejmujesz się, że koleżanka ma nową ważną sukienkę, a kiedyś, w szkole, to mogło być ważne.

Ech jak Ty nic nie wiesz o byciu małą dziewczynką big_smile

A poważnie to trochę pojechałeś - ile małżeństw rozpada się po 40 (najczęściej 40 faceta)? Później więzy może i się trochę rozluźniają ale nie do tego stopnia by tolerować faktyczną zdradę, bo rozluźnienie też polega na tym, że wielu ogólnie odpuszcza sobie nieszczęśliwe małżeństwo i żyje sobie dalej szczęśliwie - albo samotnie, albo na kocią łapę z kimś innym. Ale kochają nie mniej.
Weźmy na przykład W. Szymborską (a co!) rozwiodła się w wieku 31 lat a w wieku 46 znalazła swoją wielką miłość - z którą nie miała ani ślubu ani nie mieszkała wspólnie - ale kochała aż do jego śmierci.

113

Odp: Pieniadze i dziewczyny
mysterious_chocolate napisał/a:

Myślę, że coś takiego jak zdrada to cięższy kaliber, który wagowo jak najbardziej można przyrównać do problemów z dziećmi czy wnukami

Nie pisałem o zdradzie, ale o seksie z inną osobą co dla niektórych nie jest tożsame.

@maga164, każdy przypadek jest inny i moich słów nie należy traktować jako prawdy objawionej. Znam też inną historię gdzie siedemdziesięciolatek pojechał po niewiele młodszej żonie, że z kimś innym na weselu tańczyła, a ten facet się do niej ślinił. Ile ludzi tyle historii, ale naprawdę podejście zazwyczaj ewoluuje i się rozluźnia.

114

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Myślę, że coś takiego jak zdrada to cięższy kaliber, który wagowo jak najbardziej można przyrównać do problemów z dziećmi czy wnukami

Nie pisałem o zdradzie, ale o seksie z inną osobą co dla niektórych nie jest tożsame.

@maga164, każdy przypadek jest inny i moich słów nie należy traktować jako prawdy objawionej. Znam też inną historię gdzie siedemdziesięciolatek pojechał po niewiele młodszej żonie, że z kimś innym na weselu tańczyła, a ten facet się do niej ślinił. Ile ludzi tyle historii, ale naprawdę podejście zazwyczaj ewoluuje i się rozluźnia.

Dla mnie jest, dlatego zrozumiałam to tak a nie inaczej.

Ja osobiście znam sytuację, gdzie małżeństwo rozwiodło się po ok 40-latach małżeństwa z powodu niewierności(seksualnej).
Nie sądzę, by miało to miejsce aż zazwyczaj. Może czasem się tak zdarza, ale ''zazwyczaj'' to zbyt mocne słowo. Tak uważam.

115 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-23 17:34:20)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tylko dla ludzi bez własnej wartości(czyli jak gdyby bezwartościowych) nie jest to żadnym problemem. Szczególnie jak nie działa to w druga stronę, wtedy to jest patologiczny  związek.

116

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Paulo mam podobne doświadczenia,co Ty, jeżeli chodzi o poruszanie kwestii uczuć i pieniędzy, podczas nawiązywania nowych znajomości, z  tą różnicą, że to ja byłam "grupą trzymającą kasę" z własną firmą.I w myśl ich zasady kobieta spragniona uczuć pozwoli na dużo,to wejść sobie na głowę nie pozwoliłam,jeżeli chodzi o sprawy finansów. Dodam jeszcze, że faceci w tym wątku mają 100% rację,kobiety lecą na kasę i jest dla nich ważna,nawet choćby się wypierały jakie to one święte i wyrozumiałe nie są,bo sorrrry,ale na samej tylko miłości daleko nie zajedziesz,w sytuacji,gdy nawet nie ma co do garnka włożyć.

117

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Przy samym poznawaniu i w momencie gdy człowiek jest głupio zakochany i motylki szaleją to pieniądze nie grają większej roli. Ale gdy motylki się uspokoją to niestety ale ekonomia partnera ma duże znaczenie dla związku. Większe niż romantyczność w każdym razie

118 Ostatnio edytowany przez intro_wertyk22 (2014-03-23 23:18:14)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Dwie sytuacje:

1) Kobieta jest z facetem, pracownikiem fizycznym dajmy na to. Facet bardzo ją kocha, jest dla niej oparciem, traktuje tak, jak powinno traktować się kobietę. Ona pracuje, on pracuje. Wynajmują mieszkanie, jakoś sobie radzą, do gara jest co włożyć. Na jakieś większe przyjemności nie ma niestety finansów. Od czasu do czasu jakiś wyjazd, kino rzadko, większość czasu razem w domu i trzeba sobie jakoś organizować czas.

2) Kobieta jest z facetem, biznesmenem dajmy na to. Facet ją kocha, ale jest chamem, ciągle się kłócą, on traktuje ją krótko mówiąc źle, bo jest typem drania. Kasy mają ile dusza zapragnie, częste wyjazdy w jakieś magiczne miejsca, drogie prezenty, wyjścia na przyjęcia, itp.

Pytanie.

Z kim kobieta by wolała być?

Odpowiedź.

Moim, zaznaczam, moim zdaniem jest to opcja nr 2.

Przykładów znam na pęczki.

Tak więc te teksty, że kobiety nie lecą na facetów z kasą można sobie darować. Miłość najważniejsza, romantyczność, etc. Śmieszne.

119

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Jozefina napisał/a:

Przy samym poznawaniu i w momencie gdy człowiek jest głupio zakochany i motylki szaleją to pieniądze nie grają większej roli. Ale gdy motylki się uspokoją to niestety ale ekonomia partnera ma duże znaczenie dla związku. Większe niż romantyczność w każdym razie

Istotnie,wszak nie bez powodu dziewczyny patrzą przychylniejszym okiem na zamożniejszych partnerów,kalkulując nie bez kozery,że z tym,czy tamtym życie będzie łatwiejsze,niż z tym bez grosza przy duszy,naiwnie wierząc w potężną siłę miłości. Jak sobie pościelą,tak się wyśpią,a że przeważnie ta pościel swą konkretną,często wysoką cenę ma,to już potwierdzenie tytułu wątku autora.

120

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nawiązując do pościeli. Dobrej jakości pościel wytrzymuje z reguły dłużej niż ta której jakość jest niższa, a i przyjemniej jest się w niej położyć. Niestety kosztuje też dużo więcej
Choć jednak introwertyku zdrowa, pewna siebie kobieta wybrała by opcję nr 1

121

Odp: Pieniadze i dziewczyny
intro_wertyk22 napisał/a:

Dwie sytuacje:

1) Kobieta jest z facetem, pracownikiem fizycznym dajmy na to. Facet bardzo ją kocha, jest dla niej oparciem, traktuje tak, jak powinno traktować się kobietę. Ona pracuje, on pracuje. Wynajmują mieszkanie, jakoś sobie radzą, do gara jest co włożyć. Na jakieś większe przyjemności nie ma niestety finansów. Od czasu do czasu jakiś wyjazd, kino rzadko, większość czasu razem w domu i trzeba sobie jakoś organizować czas.

2) Kobieta jest z facetem, biznesmenem dajmy na to. Facet ją kocha, ale jest chamem, ciągle się kłócą, on traktuje ją krótko mówiąc źle, bo jest typem drania. Kasy mają ile dusza zapragnie, częste wyjazdy w jakieś magiczne miejsca, drogie prezenty, wyjścia na przyjęcia, itp.

Pytanie.

Z kim kobieta by wolała być?

Odpowiedź.

Moim, zaznaczam, moim zdaniem jest to opcja nr 2.

Przykładów znam na pęczki.

Tak więc te teksty, że kobiety nie lecą na facetów z kasą można sobie darować. Miłość najważniejsza, romantyczność, etc. Śmieszne.

A no widzisz, ja z pierwszym. Jak pisałam mój facet niewiele zarabia, nie stać nas na wiele, a ja jeszcze nie pracuję na stałe, ale jak już znajdę pracę na stałe będzie lżej. A mi wiele nie trzeba smile Żadne prezenty nie zrekompensowałyby mi, że facet jest draniem. Szacunek, partnerstwo to dla mnie coś absolutnie ważnego, z czego bym nie mogła zrezygnować. Znam swoją wartość. Rzeczy materialne, gdy nie byłoby uczuć, szacunku, ale kłótnie nic by mi nie dały, nadal byłaby we mnie pustka. Ogólnie moi rodzice też nie są bogaci, też wiele razy nie było nas na coś stać, ale nie zamieniłabym ich na żadnych innych. Pewnie też dzięki nim mam takie podejście, że można być szczęśliwą nie mając wiele pieniędzy, bo było wiele sytuacji, gdzie finansowo nie było nam łatwo. Jednak dla nas to nie było najważniejsze. Nie mówię, że to wcale nie jest ważne, ale nie jest najważniejsze i z bucem, choćbym najbogatszym nie byłabym. Ja w ogóle nie mam wielkich potrzeb, telefon mam stary, ale za to jaki wytrzymały, a te bajery nie są mi potrzebne, nie potrzebuję też ciągle nowych ciuchów czy kosmetyków, potrafię być oszczędna jak najbardziej. Dlatego dla mnie kasa nie jest aż tak ważna smile

122

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Jozefina napisał/a:

Nawiązując do pościeli. Dobrej jakości pościel wytrzymuje z reguły dłużej niż ta której jakość jest niższa, a i przyjemniej jest się w niej położyć. Niestety kosztuje też dużo więcej
Choć jednak introwertyku zdrowa, pewna siebie kobieta wybrała by opcję nr 1

Dobrze to ujęłaś.

123

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Drogie Panie!
Czesto sie slyszy ze kobiety patrza przede wszystkim na pieniadze.
Z mojego punktu widzenia wiadomo samochod i praca to podstawa ale oprocz tego liczy sie aby partner byl wierny,romantyczny,lojalny i aby mozna bylo na niego liczyc.
Chcialbym po prostu poznac opinie innych kobiet na portalu NETKOBIETY.
Dziekuje i pozdrawiam.

Jeśli chodzi o mnie to nie patrzę na pieniądze.
Może sobie mieć facet mnóstwo kasy, ale jeśli nie jest szczery i wierny to odpada, już bym wolała biednego, przy którym by było skromne życie, ale który byłby uczciwy wobec mnie i innych.

Pieniądze oczywiście bardzo ułatwiają życie, są potrzebne, ale nie są najważniejsze, takie moje skromne zdanie.

124

Odp: Pieniadze i dziewczyny
paulo71 napisał/a:

... Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć...

Odbijam piłeczkę: RETY, A WSZYSCY FACECI LECĄ NA URODĘ.
Rozumiem, że jak kobiety szukają ustawionych ekonomicznie mężczyzn, to są bee i w ogóle samice psa, bo miłość i charakter się nie liczy. Ale kiedy mężczyźni szukają wyłącznie fizycznie pięknych kobiet, to już cacy. Cacy, że skreślają dziewczynę nie poznawszy jej, bo ma nieklasyczną buzię, mały biust czy inną nieakceptowalną cechę.
Oczywiście, że piękność, która ma mężczyzn na pęczki wybierze spośród bogatych takiego, który będzie miał do tego fajny charakter. Szara myszka, która nie ma wielu adoratorów za to będzie kochająca i romantyczna. Ale nikt na nią nie spojrzy, bo nie dość ładna.
To co piszę, to tylko odwrócenie sytuacji. Tak bywa w życiu, że są piękne kobiety, które szukają bogatych facetów i faceci, którzy kierują się głównie urodą kobiety przy wyborze partnerki. Nic dziwnego, że są rozczarowani i sfrustrowani.
Btw. Mój facet mało zarabia, był czas że nie miał pracy a i tak bym go nie zamieniła na innego. Gdyby natomiast próbował mnie wykorzystywać i prowadzić leniwie bezrobotne życie moim kosztem, to nie zgodzę się. Co innego utrata pracy, a co innego lenistwo.

125

Odp: Pieniadze i dziewczyny
A-xamit napisał/a:
paulo71 napisał/a:

... Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć...

Odbijam piłeczkę: RETY, A WSZYSCY FACECI LECĄ NA URODĘ.
Rozumiem, że jak kobiety szukają ustawionych ekonomicznie mężczyzn, to są bee i w ogóle samice psa, bo miłość i charakter się nie liczy. Ale kiedy mężczyźni szukają wyłącznie fizycznie pięknych kobiet, to już cacy. Cacy, że skreślają dziewczynę nie poznawszy jej, bo ma nieklasyczną buzię, mały biust czy inną nieakceptowalną cechę.
Oczywiście, że piękność, która ma mężczyzn na pęczki wybierze spośród bogatych takiego, który będzie miał do tego fajny charakter. Szara myszka, która nie ma wielu adoratorów za to będzie kochająca i romantyczna. Ale nikt na nią nie spojrzy, bo nie dość ładna.
To co piszę, to tylko odwrócenie sytuacji. Tak bywa w życiu, że są piękne kobiety, które szukają bogatych facetów i faceci, którzy kierują się głównie urodą kobiety przy wyborze partnerki. Nic dziwnego, że są rozczarowani i sfrustrowani.
Btw. Mój facet mało zarabia, był czas że nie miał pracy a i tak bym go nie zamieniła na innego. Gdyby natomiast próbował mnie wykorzystywać i prowadzić leniwie bezrobotne życie moim kosztem, to nie zgodzę się. Co innego utrata pracy, a co innego lenistwo.

Bardzo fajnie to ujelas. Dla mnie dobry partner to podstawa, to jaki jest jest więc kluczowe, a nie grubość portfela. Pytanie np najpierw o zarobki jest nienaturalne i ogólnie inne rzeczy są dużo ważniejsze.  Kobiety też teraz zaxwyczaj zarabiają,  a grunt, by być ambitnym, wtedy nawet jak teraz zarabiamy mało to sytuacja może ulec zmianie. A mało zarabiający chlopak też może zaimponować,  ciężko jest teraz z pracą,  więc po prostu widzimy, że nie jest to kwestia lenistwa i nie zarabia dużo,  ale w pełni oddaje się pracy jak pracuje. Za to bardzo cenię mojego faceta. A co do męskich wymagań,  to oczywiście można też tak odwrócić sytuację.  Jednym słowem dla dojrzałych ludzi inne rzeczy będą priorytem, a nie grubość portfela itp.

126

Odp: Pieniadze i dziewczyny
A-xamit napisał/a:

Odbijam piłeczkę: RETY, A WSZYSCY FACECI LECĄ NA URODĘ.
.

Oczywiście że tak.Majętni faceci wiążą się z pięknymi kobietami; piękne kobiety z bogatymi mężczyznami.
Można sobie utyskiwać, że świat jest niesprawiedliwy, że liczy się wnętrze itp. ale to łatwo sprawdzalna reguła.

127

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:

Majętni faceci wiążą się z pięknymi kobietami; piękne kobiety z bogatymi mężczyznami.
Można sobie utyskiwać, że świat jest niesprawiedliwy, że liczy się wnętrze itp. ale to łatwo sprawdzalna reguła.

Zauważyłem coś zupełnie odwrotnego. Majętni faceci umawiają się z pięknymi kobietami i nimi bawią, ale jak przychodzi czas na ustatkowanie się to wybierają takie, które z urody są przeciętne, a czasem to przeciętne to delikatnie  zawyżona ocena. Majętny facet, który dodatkowo nie jest głupi wie, że uroda się dewaluuje.

128

Odp: Pieniadze i dziewczyny
marioosh666 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Majętni faceci wiążą się z pięknymi kobietami; piękne kobiety z bogatymi mężczyznami.
Można sobie utyskiwać, że świat jest niesprawiedliwy, że liczy się wnętrze itp. ale to łatwo sprawdzalna reguła.

Zauważyłem coś zupełnie odwrotnego. Majętni faceci umawiają się z pięknymi kobietami i nimi bawią, ale jak przychodzi czas na ustatkowanie się to wybierają takie, które z urody są przeciętne, a czasem to przeciętne to delikatnie  zawyżona ocena. Majętny facet, który dodatkowo nie jest głupi wie, że uroda się dewaluuje.

Majetny facet ktory nie jest glupi to raczej wie, ze uroda, o ile nie ma sie zdewaluowac kosztuje.

Truskaweczka co do twojej wypowiedzi. W zasadzie masz racje ale...
Fakt, nie grubosc portfela sie liczy, ale fakt czy partner jest w stanie utrzymac rodzine w przypadku gdy kobieta jest na macierzynskim, chorobowym. Nie grubosc portfela sie liczy tylko fakt, ze masz co miesiac poplacone rachunki, ze nie musisz sie zastanawiac jak wyzywic rodzine w tym miesiacy, ze mozesz raz na jakis czas isc do kina i stac Cie wtedy na opiekunke do dziecka. Ze w razie potrzeby mozesz zaplacic za dodatkowe zajecia do dziecka i ze gdy Ci sie zepsuje pralka mozesz kupic nowa bez czekania dwoch mc, tudziez brania wysokooprocentowanej pozyczki. Nie grubosc portfela sie liczy ale wyjechac na wakacje raz w roku bylo by milo, milo by rowniez bylo umowic sie na prywatna wizyte do lekarza w przypadku gdy jest dluga kolejka na NFZ i milo by bylo isc do dentysty gdy tylko zajdzie potrzeba a nie odwlekanie o kilka mc bo akurat trzeba... Wiec tak kobiety patrza na pieniadze u ewentualnego partnera. Romantyzm jest dobry jak sie ma 20 lat , wtedy mozna romantycznie patrzec w gwiazdy trzymac sie za rece i zyc sama miloscia, gorzej jak sie ma lat 30 pare wtedy juz tak sie nie chce romantycznie marznac pod gwiazdami bo akurat nie masz cieplej kurtki.
Pieniadze szczescia nie daja, ale gdybym miala wybierac byc nieszczesliwa z pieniedzmi lub nieszczesliwa bez wybrala bym pieniadze.

129

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Jozefina napisał/a:

Pieniadze szczescia nie daja,

...ale ich brak szczęście odbiera.

130

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Widzę, że to chyba będzie najdłuższy wątek tygodnia bądź miesiąca gdyż to temat nie lada wyzwanie wink Temat poruszany od zarania dziejów wink Jeżeli o mnie chodzi to też jestem zdania, że to nie pieniądz rządzi światem i kobiety na to nie lecą, lecz na dobre serduszko smile

Posty [ 66 do 130 z 311 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026