chwilowe uniesienie pod wplywem Matki,znajac jego.Coś na zasadzie ''musze to zrobie''...''poświecę te kilka minut i zadzwonie niech sie odwali''...
Niestety ten czlowiek sie nigdy juz nie zmieni i w porownaniu do mnie nie jest w jakikolwiek sposob obdarzonym jakimikolwiek uczuciami,powoli przyzwyczajami sie do tego i probuje sobie jakos to tlumaczyc,pamietam jak bylo zle kilka tygodni temu...
Dobrze, że z teściową się jakoś dogadujesz i opowiedziałaś jej o całej tej sytuacji z zaległymi pieniędzmi dla Ciebie. On na pewno się nie zmieni, widocznie taki już jest i ma poglądy takie jakie ma. Nie warto się dla niego męczyć.