netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie mam sily- nie wiem co robić..

52 odpowiedzi6 950 wyświetleńzałożony przez malami9, 18.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie mam sily- nie wiem co robić..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1

Temat: Nie mam sily- nie wiem co robić..

W 2003 wyjechałam zagranice i tam poznałam swojego obecnego mężą. Do 2012 wróciliśmy do Polski...i zaczeło się wszystko sypać na dobre..
Od 2003- 2012 żyło nam się fajnie, wygodnie, bez problemow, podróżę, kupiliśmuy mieszkanie w Pl, potem wybudowaliśmy dom...na absurdalny kredyt....dziecko przyszło na świat w 2011.
Oczywiście mieszkanie zostało sprzedane, kasa poszla w dom..a nie tak mialo być
Mam żal do męża o to wszystko , i pretemnsje do siebie..


W chwili obecnej mieszkamy w PL i mamy dobre prace , ale nasz kredyt na dom to moja pensja... 2600 netto( 3600 brutto)
Jak się czuje jak ktoś uwięziny we wlasnym życiu.

Zawsze starałóam sie być , niezależna , ambitana itd.
A co teraz slysze w klótniach od męża że jestem pasożytem,
Jak mu tłumacze że mamy wysoki kredyt to slysze- zrób coś ze swoim życiem..
Zacznij więcej zarabiać itd

Sexu u nas nie  ma od momentu mojego zajścia w ciąze w marzec 2011 ( byl dwa razy)
A od 1,5 roku wcale . Nie ma przytulania , całowania itd. Zresztą też byly problemy wcześniej.
tej swery brakuje mi bardzo.

Moj mąż zaniża moje poczucie wartości, ja wszystko robie źle, za mało. Więcej powinnam dawać z siebie, być lepszą matką
dbać o niego.
A na dzien kobiet kwiata, ani życzen nie dostałam bo sobie nie zasłużyłam....

Dodam że nasze dziecko chodzi do żłobka , ja studiuje na studiach podyplomowych, pracuje ciężko ,
mam wielki dom do ogarnięcia...

I tylko slysze, lepiej, więcej , malo robisz itd.............

Niestety gubią mnie ataki agrsji w stosunku do męża, ale ja nie moge tak dalej........wpadam w szal
gdzie mu ubliżam.....

Trzeba przyznać że moj mąż zajmuje się dzieckiem i robi coś tam w domu itd.

Wiem że to wszystko jest chaotycznie.
Ale nie umiem zobrazować mojej sytuacji. Ja w moim życiu jestem sama zupelnie.
Wszystkie wieczory spedzam sama - moj mąż chodzi spać 20-21.
Ja siedze sama z laptopem w wielkim domu....

Jestem wypompowana,
Chcę odejść ale boje się .

Boje się zostać samotną matką , w mieście w krtórym żyje nie mam nikogo..
Rodzice daleko..

Kilka osób trzecich stwierdziło że on mnie chce ztłamsić,
abym uwieżyła że jestem bezradna...
Jeszcze dochodzą teście, którzy pracują zagranicą i co chwile
robią nam drogie prezenty, gdzie moja mama powiedziala
że tesciowa szykuje sobie na starość lokum...
(dodam że w tej chwili zarabiają- bogaci nie są)

Moj m zaciągnoł kredyt zagranicą i go nie spłaca-
w sprawie tego kredytu on i jego matka mnie oklamali ....

Chcę odejść ale się boję....potrzebuje porady spojrzenia trzeźwo na sytuacje.....

2 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-03-18 12:35:16)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Dlaczego nie ma sexu ?? Ty nie chce czy on ??
Kochasz meza ??
co maż ma na myśli mówiąc ze nie dbasz o niego ??

3

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

On nie chce sexu . Dla niego to jest karta przetargowa.
" Będziesz mila będzie sex "
Ja bardzo mam wysokie libido on  nie
On twirrdzi że ja chcę zaspokoić swoje potrzeby,
nie chce sexu z "milości"........

W tej chwili potrzebuje sexu, a czy z nim ....?

On twierdzi  że   " nie dbam o niego ",
ale nie potrafił podać konkretnych argumentów.

Chodzi pewnie o to że odpuściłam sobie np. gotowanie zbyt częste.
Dziecko je w żłobku .

4

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

A rozmawialiście na spokojnie o tym ?bez ataków wulgaryzmów , obrażania sie wzajemnie .  Jakie macie wzajemne wymagania , potrzeby . Czy zawsze kończy sie awantura bo nerwy i wzajemne żale sięgają góra ?

5

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Tak próbuje rozmawiać, ciągle z tym samym skutkiem...
Ciągle slysze to samo co napisalam w pierwszym poście..
Nie trafia do niego, on nie ma sobie nic do zarzucenia.

W sprawie kredytu ( martwi mnie to)
Slysze zarabiaj wiecej , zrób coś, sprzedaj dom...
ja nie akcepuje tego że placimy olbrzymi kredyt i od niego slysze ze to normalne...
albo takie dysproporcje że zastanawiam się na jakimś wydatkiem za 300 zl
ale kredyt 2600 place. core.
Nie radze sobie z tym faktem...

Sex
on nie rozumie że ktoś może mieć duze potrzeby,
i nie radzić sobie z nimi.. tak jest w moim przypadku.
On tego nie rozumie. A mi sie chyba tez potrzeby z wiekiem zwiekszyly.

6 Ostatnio edytowany przez kaja34 (2014-03-18 13:38:49)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Przeczytałam Twój post i zdziwiło mnie że z mężem nie sypiacie 1,5 roku, z tego co mi wiadomo mężczyzna potrafi bez seksu wytrzymać maksymalnie dwa tygodnie  a po dwóch tygodniach to był dla mojego eks wielki koszmar gdy nie było seksu, no nie wiem może ja miałam akurat eks z takim libido, 1,5 roku bez seksu to chyba by "umarł" z jego braku albo by pewnie klęczał przede mną żeby był ten seks a tak na poważnie, to ja na Twoim miejscu poważnie bym się zastanowiła czy Twój mąż nie ma kochanki wg. mnie ma seks z kimś innym dlatego Tobą "pomiata", jesteś tylko od zarabiania pieniędzy i spłacania kredytu a od przyjemności może być inna to nie jest normalne że nie sypiacie ze sobą 1,5 roku, przyjrzyj się mężowi uważnie.

7

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Oboje macie problemy ze soba. Ale dopóki nie ma nikogo trzeciego, jest spora szansa uratowania malzenstwa. Niestety, nie wystarczy forum -- to musialaby byc terapia. W Was obojgu narosly warstwy frustracji z roznych powodów, trzeba by je po jednej brac pod lupe i cofnac sie do pierwotnej przyczyny.

Jezeli czujesz, ze nie wszystko stracone, zaproponuj mezowi wspólna terapie. Jezeli on jednak powie 'nie' -- nie widze wielkich nadziei na Wasze wspólne szczescie.

8

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Moj mąż by chciał bardziej niż ja.
Tyle że  ja czuje się jak mnie ten człowiek tłamsi....

Całe życie pracowałam i słysze że jestem pasożytem......
Jestem lepiej wykształcona od niego...
i słysze zrób coś ze swoim życiem.......

A jak chciałam otworzyć swoją firme , okolo 1,5 roku
temu to uslyszalam nie znasz sie na biznesie..........

Moje poczucie wiary w soje wlasne sily jest  O

9 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-03-18 13:57:32)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

No ten sex mnie tez tu zastanawia . A ty zastanawiałas sie ma tym czy moze miec kogoś na boku ? Robiłaś swoje małe śledztwo ? Czy z góry założyłas ze " nie , moj maz taki nie jest " . Opisz meza bliżej , jaki ma tryb pracy , delegacje ? Wszystko sie zaczęło psuć jak wrociliscie do Pl czyli nowe  kontakty , nowa praca ?

Dobrze rozumiem ze maz chciałby terapii tylko ty nie chcesz ?

10

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Mąż  ma nienormowany czas pracy i dużo jeździ...mógłby mieć 5 kochanek i każdą w innym mieście....

To fakt.

Tyle że to jest leń , i to nie jest typ ocikający testosteronem...
On jest zmęczony pracą.
Ale do końca niee wiem, przeszukałam wszystko auto, , jego rzeczy - nic nie znalazłam.

Telefon - ustawił sobie kod , do  jego laptopa tez nie wejde bo ma kod..........

Problemy z sexem byly juz wcześniej, on nie chciał bo to ,
miał problemy ze wzwodem potem mu przeszlo,
Zaszlam w ciąże.
I od tego momentu równia pochyla.
Nie ma nic.

Czy ja jestem naiwna ?

11

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Nie było mowy o terapii.

Ja nie wiem czy chcę ratować ten związek.

Bo czuje się jak śmieć.

Nie chcę być w związku w którym zwykly-sex jest wydarzeniem
o które trzeba prosić.

12 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-03-18 14:20:19)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Kodów do tel. i laptopa nie znasz. Jaki on ma argument aby nie ujawnić ci tych kodów ? W rzeczach w domu czy w aucie raczej nic nie znajdziesz. Jesli on jest wiecznie w trasie to raczej to są hotele.


Terapia moze pomogłaby ci w odpowiedzi na pytanie. Czy dalej chcesz w tym tkwić bo jak narazie sama niewiesz co robic ? Samo nic sie nie rozwiąże , trzeba działać . Albo w kierunku rozstania albo w naprawę małżeństwa .

13

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
ryba81 napisał/a:

Kodów do tel. i laptopa nie znasz. Jaki on ma argument aby nie ujawnić ci tych kodów ? W rzeczach w domu czy w aucie raczej nic nie znajdziesz. Jesli on jest wiecznie w trasie to raczej to są hotele.

No właśnie czy małżonek ma prawo zablokować sobie telefon czy swojego laptopa ?

Czy też nie ?

On ma zablokowane , a laptop z którego kożysta jest slużbowy ?

Nie wnikam...


Terapia  - czy to coś da ?

W naszych rozmowach bylo wspomninaliśmy  o tym..
Może nie wyrazilam się jasno , ale jakoś nie wierze w sklejane dzbanki.....

Może się myle...

14

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

Nie było mowy o terapii.

Ja nie wiem czy chcę ratować ten związek.

Bo czuje się jak śmieć.

Nie chcę być w związku w którym zwykly-sex jest wydarzeniem
o które trzeba prosić.

Ja z moim mezem tez nie sypiam od roku. Ostatnio jak sie poklocilismy powiedzialam " a o sexie to juz nie marze" a on mi na to, ze musze go o to poprosic.

Ehh wiec rozumiem Cie i mysle ze Twoj maz to taki sam dran jak moj. Tylko to ze Cie nie bije.. u mnie np moj maz ma FB i nie mam hasla. I nie moge miec tak powiedzial. A sama mam zabronione korzystac z takich portali czy internetu. Ale korzystaw z telefonu. Jeszcze nie zobaczyl ale jak sie dowie to bedzie afera stulecia.

Kochana wiem jak to jest byc i czuc sie jak 0. Mam dzis straszny dzien, ale radze Ci sie trzymac i przemyslec czy chcesz zeby tak wygladalo Twoje zycie przez najblizsze kilka lat.... ja sobie tegojuz nie wyobrazam sad wydaje mi sie ze.ja.juz facet pozwoli sobie na takie zachowanie to bedzie.jeszcze gorzej.... niestety....

15

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Kodów do tel. i laptopa nie znasz. Jaki on ma argument aby nie ujawnić ci tych kodów ? W rzeczach w domu czy w aucie raczej nic nie znajdziesz. Jesli on jest wiecznie w trasie to raczej to są hotele.

No właśnie czy małżonek ma prawo zablokować sobie telefon czy swojego laptopa ?

Czy też nie ?

On ma zablokowane , a laptop z którego kożysta jest slużbowy ?

Nie wnikam...


Terapia  - czy to coś da ?

W naszych rozmowach bylo wspomninaliśmy  o tym..
Może nie wyrazilam się jasno , ale jakoś nie wierze w sklejane dzbanki.....

Może się myle...

Mala mi oczywiscie ze ma prawo zablokowac. Cp to w ogole za pytanie. On ma prawo zablokowac swoj telefon, Ty masz prawo zablokowac swoj. To sa rzeczy prywatne osobiste.
Dlaczego nie sprzedacie domu? Dlaczego nie wystapisz o separacje?

16

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Moj mąż niczego mi nie zabrania.....

U nas każdy ma swojego Laptopa ....

Ja moge wychodzić gdzie chce i kiedy chce...............

On nie wnika...
To też jest przerażające totalna obojętność

17

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Blokady tel czy laptopa tak ma prawo. Jest to zabezpieczenie informacji służbowych poufnych w razie kradzieży czy zgubienia ale uważam ze małżonek powinien znac ten kod. No chyba ze chodzi o kochankę to nie poda ci kodow.

18 Ostatnio edytowany przez kaja34 (2014-03-18 14:29:42)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Nie wyobrażam sobie żeby mąż rządził seksem, nie wiem czy wiecie że odmawianie w małżeństwie seksu przez jednego małżonka jest przemocą psychiczną?? jesteście ofiarami przemocy psychicznej i z tego co się orientuje Sąd da Wam od razu rozwód gdybyście powiedziały że przez sześć miesięcy ze sobą nie sypiacie, bo wg. prawa pół roku nie sypianie ze sobą jest całkowitym i trwałym rozpadem małżeństwa. Mój eks to robił mi awantury gdy po trzech dniach nie chciałam z nim iść do łóżka, akurat ja miałam seksoholika to też przegięcie, kolejny koszmar znowu taki facet to też nic wesołego gdy tylko ma jedno w głowie ale kobietki Wasi mężowie znęcają się nad Wami odmawiając Wam seksu, to jest przemoc psychiczna.

19

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Mala mi zapytam jeszcze raz dlaczego tego nie zakonczysz? Zwiazek nie istnieje, Ty juz nie chcesz go ratowac. Kredyt Cie wykancza. Dlaczego w tym tkwisz?

20

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Jak przedmówca. Jezeli zaczynasz szpiegowac partnera, to zwiazek juz przestal istniec. Pytalas go czy dalby Ci rozwód za porozumieniem stron?

21

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Józefino

Wiem że ten związek nie istnieje..
ale ja się boje samotnego wychowywania dziecka......

mam dwu latke


Nie mam rodziny tu gdzie mieszkam, rodzice 400 km stąd, rodzenstwa nie mam

I tak czeka mnie kredyt ... kolejny bo gdzies trzeba mieszkac

Nie mam wizji dalszego życia....

22 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-03-18 14:46:51)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

A tego, ze zgorzkniejesz jeszcze bardziej , ze wpadniesz w depresje i ze dziecko bedzie cale swoje zycie ogladalo nieszczesliwa, moze nerwowa mame sie nie boisz? Tkwiac w takim marazmie nic dobrego nie osiagniesz. Mala chodzi do zlobka, masz dobra prace, mieszkanie mozna wynajmowac, nie trzeba od razu kupowac. Masz przyjaciol i cale zycie przed soba , ktorym pora sie cieszyc a nie nie miec sily i ochoty na nic.
No i jakie samotne wychowywanie dziecka? Przeciez ma tatusia, on tez ma wychowywac, i wcale nie musi do tego byc mezem mamusi.

23

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Myśle że najmniejszy problem w rozwodzie....

24

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

Myśle że najmniejszy problem w rozwodzie....

A w czym ?

25

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Trzeba najpierw dom sprzedać...
nie bedzie latwo.......... w tych czasach

26

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

No nie bedzie. W sumie najlatwiej to nic nie robic i cierpiec i pozwolic zeby zycie samo sie toczylo. Az bedziesz miec coraz wiecej pretensji i zalu do siebie, meza, dziecka calego swiata.
Zawsze mozesz tez sprobwoac posklejac dzbanek. Czasem sie udaje

27

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Racja...

Jak to się mówi ze sklejonego dzbanka, zawsze woda będzie wyciekać..;-)


Ja w tej chwili poza olbrzymią frustracją , którą w sobie mam,
mam uczucie braku kontroli nad swoim życiem...

Nie lubie tego uczucia....

28

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

Racja...

Jak to się mówi ze sklejonego dzbanka, zawsze woda będzie wyciekać..;-)


Ja w tej chwili poza olbrzymią frustracją , którą w sobie mam,
mam uczucie braku kontroli nad swoim życiem...

Nie lubie tego uczucia....

Mi w tej chwili to dzbanek jest  w kawalkach a woda sie porozlewala. To moze lepiej sprawdzic czy mozna go posklejac a noz okaze sie ze przeciek jest tak maly ze mozna z tym zyc? Na chwile obecna nic nie ryzykujesz.
Dlaczego to cala Twoja pensja idzie na kredyt? A co z meza pensja?

29

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

ale ja się boje samotnego wychowywania dziecka......

Jezeli motorem Twojej decyzji jest strach, to skazujesz sie na porazke.

Slyszalem cos takiego: "zawsze rób to, czego sie boisz".

Masz tylko jedno zycie.

30

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Mamy wspólne konto jego pensja ( znacznie większ niż moja )  idzie na życie  ..itd

Napisalam to obrazowo , aby pokazać ile idzie na kredyt ..

Ale wiesz w kłótni były takie groźby "Chcesz możemy podzielić wszystko na pół"
Ty płacisz swoje ja swoje ....pół na pół

...To jest ciężkie..jestem jednak zależna..
Chciała bym mieć poczucie niezależności...

Jednak kto ma kase ten ma władze, niestety....

31

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

Mamy wspólne konto jego pensja ( znacznie większ niż moja )  idzie na życie  ..itd

Napisalam to obrazowo , aby pokazać ile idzie na kredyt ..

Ale wiesz w kłótni były takie groźby "Chcesz możemy podzielić wszystko na pół"
Ty płacisz swoje ja swoje ....pół na pół

...To jest ciężkie..jestem jednak zależna..
Chciała bym mieć poczucie niezależności...

Jednak kto ma kase ten ma władze, niestety....

No niezłe pranie mózgu Ci zrobił . Po rozwodzie jest wszystko pol na pol . Czyli po sprzedażny domu i spłacie reszty kredytu połowa kasy za dom jest twoja.
Moze ty sie boisz niższego standardu zycia niż masz w tej chwili .

32

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Źle ..
po rozwodzie jest pol na pol o ile sie nie ma intercyzy

my nie mamy

Ale w tym co powiedzial po na pol chodzilo o teraźniejszość ...

A w tej chwili z mojej pensji nie stać by mnie bylo oplacić wszystkiego pol na pol.....

A o to chodziło..


Standart życia hahah ...to że mam duzy dom nie znaczy że mam wysoki standart życia w tej chwili......

33

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

I tak w tej chwili nie moge sobie pozwolić na wiele rzeczy,
co jest dla mnie strasznym idiotyzmem...
Płacisz kredyt za dom którego w pelni nie wykorzystujesz
ale nad innymi rzeczami sie zastanawiasz........

Niczym podróż z torebką
LV z 2 tys euro tranwajem....

Jestem pogodzona z faktem ze w rozwod wpisana jest strata....

34

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Nikt Ci tu chyba nie powie co masz konkretnie zrobić, sama musisz podjąć decyzje czy ratować związek czy doprowadzić do rozwodu. Na ratowanie związku potrzeba waszej dojrzałej decyzji obojga - kiedy i dlaczego zaczęło sie psuć i jak to naprawić.

Czy twój maż widzi ze macie powazny problem z małzeństwem , czy on tylko widzi ze wciąż jest mało kasy i dlatego każe ci wiecej zarabiac i chce abys to ty sie zmieniła . Była lepsza.  A on uważa sie za ideał i nie ma sobie nic do zarzucenia ?

35

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Po rozwodzie niezupelnie pol/pol, bo na dziecko naleza sie alimenty. Rozdzielnosc majatkowa mozna tez zrobic w trakcie trwania malzenstwa / przed rozwodem. Nie za bardzo rozumiem czego sie boisz z tymi finansami? Przeprowadzki na mniejsze?

36

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
ryba81 napisał/a:

Nikt Ci tu chyba nie powie co masz konkretnie zrobić, sama musisz podjąć decyzje czy ratować związek czy doprowadzić do rozwodu. Na ratowanie związku potrzeba waszej dojrzałej decyzji obojga - kiedy i dlaczego zaczęło sie psuć i jak to naprawić.

Czy twój maż widzi ze macie powazny problem z małzeństwem , czy on tylko widzi ze wciąż jest mało kasy i dlatego każe ci wiecej zarabiac i chce abys to ty sie zmieniła . Była lepsza.  A on uważa sie za ideał i nie ma sobie nic do zarzucenia ?

Wiem że sama decyzje  musze podjąć.

Mojm mąż widzi to, ale on nie chce rozmawiać

Sam nie odejdzie, pozostawi to mi...

nie che mnie sluchać, moich żalów, pretensji itd
chce wrócić do codzienności tak jak gdyby nigdy nic..

37

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Witaj
1. Facet może być aseksualny to i latami wytrzyma.
2. Partnerstwo/decyzyjność w Twoim małżeństwie jest fikcją. Razem decydowaliście się na dom a nie mieszkanie czy to była jego decyzja?
3. Kredyt - czyżby franki? Dom na terenach podmiejskich czy na wsi?
4. Ty już wiesz, że chcesz się rozejść, ale przerażają Cię konsekwencje tego kroku.
5. Nie wiem czy na terapię małżeńską nie jest już za późno...

38

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Duży to dom to duży koszt, i będzie jeszcze większy bo comiesięcznie zasilamy przez odsetki od kredytu.
Najlepiej wystawić dom na sprzedaż i zacząć porządkować swoje sprawy, bo czekanie i brak decyzji nic nie zmienią..
Seks w nagrodę za dobre zachowanie - to nasza kobieca domena.. a 1,5 roku bez seksu - niemożliwe no chyba że Twój maż kobiet nie lubi..

39

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Czy jest tak, że Twoja pensja jest mniejsza, bo musiałaś przerwać karierę zawodową, na czas ciąży i po urodzeniu dziecka?
A on nie musiał?
Bo jeśli tak, to  de facto za posiadanie przez Was OBYDWOJE dziecka zapłaciłaś swoim rozwojem zawodowym Ty, dzięki temu jego kariera nie ucierpiała, tylko wyłącznie Twoja, a teraz Ty zarabiasz mniej a on Ci wytyka, że jesteś pasożytem. Pomimo, że swoja pozycję zawodową ma jaką ma, częściowo Twoim kosztem. I kto tu jest pasożytem?

40

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Nikt Ci tu chyba nie powie co masz konkretnie zrobić, sama musisz podjąć decyzje czy ratować związek czy doprowadzić do rozwodu. Na ratowanie związku potrzeba waszej dojrzałej decyzji obojga - kiedy i dlaczego zaczęło sie psuć i jak to naprawić.

Czy twój maż widzi ze macie powazny problem z małzeństwem , czy on tylko widzi ze wciąż jest mało kasy i dlatego każe ci wiecej zarabiac i chce abys to ty sie zmieniła . Była lepsza.  A on uważa sie za ideał i nie ma sobie nic do zarzucenia ?

Wiem że sama decyzje  musze podjąć.

Mojm mąż widzi to, ale on nie chce rozmawiać

Sam nie odejdzie, pozostawi to mi...

nie che mnie sluchać, moich żalów, pretensji itd
chce wrócić do codzienności tak jak gdyby nigdy nic..

Ale codziennosc to rowniez SEX, ale w jego mniemaniu nie zasługujesz na to bo jesteś nie dobra zona.A ten sex 2 razy w ciagu 1,5 roku to z czyjej inicjatywy  ??

41

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
assassin napisał/a:

Witaj
1. Facet może być aseksualny to i latami wytrzyma.
2. Partnerstwo/decyzyjność w Twoim małżeństwie jest fikcją. Razem decydowaliście się na dom a nie mieszkanie czy to była jego decyzja?
3. Kredyt - czyżby franki? Dom na terenach podmiejskich czy na wsi?
4. Ty już wiesz, że chcesz się rozejść, ale przerażają Cię konsekwencje tego kroku.
5. Nie wiem czy na terapię małżeńską nie jest już za późno...

Zgadzam się z punktem 1.
Punkt 2 - niby razem, ale mieliśmy mieć mieszkanie jescze , które mialo być wynajmowane. Ale zostało sprzedane pod jego presją.

3 Kredyt - zlotówki, Dom na terenach podmiejskich ( Wroc)

Tak przeraża mnie to.

42

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Sex 2 razy w ciągu 3 lat sad


wyszlo obopólnie

43 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-03-18 16:41:33)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Jak długo jeszcze kredyt będzie wisiał na nieruchomości? Może mąż mógłby po prostu Cię powoli spłacić w razie "W".

44

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:
assassin napisał/a:

Ty już wiesz, że chcesz się rozejść, ale przerażają Cię konsekwencje tego kroku.

Tak przeraża mnie to.

Wyjdz swoim strachom naprzeciw.

Bedac w Twojej sytuacji, zrobilem sobie na pismie liste swoich. Wyszlo 8 punktów w rodzaju:

- strach przed cierpieniem dzieci
- strach przed utrata wspólnych znajomych/przyjaciól

itd.

Z kazdym z nich musisz spotkac sie twarza w twarz. Niektóre beda latwe do skreslenia, u mnie ostatnim który pozostal, byly dzieci...

45

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Malami  nie czytałam wszystkich wypowiedzi ale ja widzę w Twoich  opisach siebie i postępowanie mojego męża .Też mnie niszczy psychicznie ..Dziewczyno ...Pogadaj z nim i albo się zmieni albo.... szukaj innego .Jesteś młoda,wykształcona i nie trać życia dla egoisty

46 Ostatnio edytowany przez kaja34 (2014-03-18 19:15:14)

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Tak jakoś mi to wygląda, że Twój mąż odsunął się od Ciebie w sprawach łóżkowych w momencie gdy zaszłaś w ciążę są mężczyźni których brzydzi kobieta która jest w  ciąży i gdy urodzi dziecko, staje się aseksualna i nie ważne że to jest ich dziecko,  coś mi się wydaje że trafiłaś na takiego "typa".

47

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Co do tego seksu to jest czasami tak jak pisze kaja. Są mężczyźni, dla których seks mógłby nie istnieć, a urodzenie dziecka sprawia, że kobieta staje się dla niego tylko i wyłącznie matką.
Dla niego dodatkowo stało się to kartą przetargową.
Zastanawia mnie jeszcze ten kredyt: jest na was dwóch? Ty spłacasz to tylko ze swojej pensji?
Skoro nie macie rozdzielności majątkowej, to zarówno twoja pensja jak i jego stanowi całość. I z tej całości idzie na kredyt i resztę. A wypominanie, że ktoś mniej zarabia (w Polsce większość kobiet mniej zarabia niż mężczyźni) jest żałosne.

48

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Hej. Może spróbuj poznać jakiś krąg ludzi wzajemnej adoracji. Nie siedź w domu, może jakiś Klub mam albo coś innego. Rzeczywiście z tym mieszkaniem to jakaś niejasna sprawa. Dziwi mnie to, że zarabiasz pieniądze, o których ja tylko mogłam sobie pomarzyć, bo zarabiałam połowę  mniej, a On jest jest jeszcze z tego niezadowolony !! Coś tu nie gra!

49

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Chyba podjełam decyzje.

50

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..
malami9 napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Chyba podjełam decyzje.

jaka decyzja  ??

51

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Że nie widze sensu kontynuacji tego.....

Po co mi taki związek, w którym nie czuje że mam mężczyzne przy sobie.

Tej zimy 90% procent wieczorów spędziłam sama przed laptopem bo moj mąz chodzi spać o 20-21.

52

Odp: Nie mam sily- nie wiem co robić..

Niestety wątek nadal aktualny. Nic z tym nie zrobiłam.

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie mam sily- nie wiem co robić..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026