netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

163 odpowiedzi18 039 wyświetleńzałożony przez kita2106, 04.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 164 z 164 ]

131

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
kita2106 napisał/a:

Przyrzekłam sobie że już nie zadzownie. Poczekam.

Tylko nie daj się wyprowadzić z równowagi wink
Pzdr

132

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
kita2106 napisał/a:

Przyrzekłam sobie że już nie zadzownie. Poczekam.

Dobrze, że w koncu to zrozumialaś.
I pisz, co u Ciebie.

133

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
verdad napisał/a:
kita2106 napisał/a:

Przyrzekłam sobie że już nie zadzownie. Poczekam.

Dobrze, że w koncu to zrozumialaś.
I pisz, co u Ciebie.

U mnie nie wiem jak to określić. Ciężko to mało powiedziane. Strasznie mi zle.. Tęsknie za nim. Powoli już trace w ogole nadzieje że jeszcze się dogadamy a to jest naprawde koniec. Od niedzieli ( postanowiłam ze juz sie nie odezwę) i tak trzymam i dzisiaj środa a on nic w ogole nic.....
Myślałam ze choć sam cokolwiek napisze, a on nic.
tak chciałabym to wszystko zmienić.

134

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Dzisiaj mija 4 kolejny dzien jak ja milcze i on też. Myślę ciągle o nim z nadzieją że bedzie dobrze, że bedzie obok. Dałam sobie tydzien. Ale czy w niedziele napisać do niego po tym całym tygodniu milczenia czy nie? I co napisać?
Pomóżcie.

135 Ostatnio edytowany przez verdad (2014-03-20 09:03:56)

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Cześć Kita.
Śledzę Twój wątek,i nie rozumiem,o co mu poszło,dlaczego się wycofał.Na pewno nie o to że się ociągalaś z wyjsciem z dyskoteki.I te ciągle powtarzanie,że wszystko wiesz.Niby co wiesz?
Zrobilaś mu jakąś krzywdę ?
Jeśli chodzi o dzwonienie czy sms w niedzielę.Ja bym jeszcze trochę wytrzymala.Im dluzej wytrzymasz,tym Ci bedzie latwiej.Najlepiej,żebys wytrzymala do tego szpitala.I dala mu szansę,zeby sam się odezwał.
A jeśli już koniecznie chcesz się odezwać,to niech to nie będzie skomlenie.Tylko niech zrozumie że jesteś silną kobietą i że świetnie sobie dajesz radę bez niego.(chociaż to nieprawda ).Np.coś w tym stylu - "co tam u Ciebie, u mnie wszystko ok,nie zamierzam Ci się wiecej narzucać.Skoro mnie odtraciles,nie pozostaje mi nic innego,jak uszanować Twoją decyzję.,
Uwierz mi,jesli z jego strony uczucie do Ciebie jest prawdziwe,to zadziała.Bo tak on się nie odzywa,ale ma swiadomosc,ze ma Cię na wyciagniecie reki.Zadzwoni, a Ty juz jesteś.A tak,to zrozumir,ze to moze byc koniec i brak mozliwosci powrotu.
Jesli natomiast nie odezwie sie doTwojego pobytu w szpitalu,uruchomilabym tryb zapominania.Kasowanie numerow,blokowanie na portalach.
A Ty wiesz, o co mu chodzi ?Zrobilas mu krzywdę,przestal kochać, czy ma jakies swoje problemy ?
A może jakieś ploty dotarły do niego ?

136

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
verdad napisał/a:

Cześć Kita.
Śledzę Twój wątek,i nie rozumiem,o co mu poszło,dlaczego się wycofał.Na pewno nie o to że się ociągalaś z wyjsciem z dyskoteki.I te ciągle powtarzanie,że wszystko wiesz.Niby co wiesz?
Zrobilaś mu jakąś krzywdę ?
Jeśli chodzi o dzwonienie czy sms w niedzielę.Ja bym jeszcze trochę wytrzymala.Im dluzej wytrzymasz,tym Ci bedzie latwiej.Najlepiej,żebys wytrzymala do tego szpitala.I dala mu szansę,zeby sam się odezwał.
A jeśli już koniecznie chcesz się odezwać,to niech to nie będzie skomlenie.Tylko niech zrozumie że jesteś silną kobietą i że świetnie sobie dajesz radę bez niego.(chociaż to nieprawda ).Np.coś w tym stylu - "co tam u Ciebie, u mnie wszystko ok,nie zamierzam Ci się wiecej narzucać.Skoro mnie odtraciles,nie pozostaje mi nic innego,jak uszanować Twoją decyzję.,
Uwierz mi,jesli z jego strony uczucie do Ciebie jest prawdziwe,to zadziała.Bo tak on się nie odzywa,ale ma swiadomosc,ze ma Cię na wyciagniecie reki.Zadzwoni, a Ty juz jesteś.A tak,to zrozumir,ze to moze byc koniec i brak mozliwosci powrotu.
Jesli natomiast nie odezwie sie doTwojego pobytu w szpitalu,uruchomilabym tryb zapominania.Kasowanie numerow,blokowanie na portalach.
A Ty wiesz, o co mu chodzi ?Zrobilas mu krzywdę,przestal kochać, czy ma jakies swoje problemy ?
A może jakieś ploty dotarły do niego ?

No tak jak go znam i próbuje to zrozumieć to on jest typem osoby która jest trochę zazdrosna. Tym bardziej jak wcześniej kilka razy pisałam pare razy go zawiodłam ( poszłam na dyskoteke bez jego wiedzy i się upierałam przez tydzień ze nie byłam a potem sie przyznałam ze bylam, albo takie podobne sytuacje. Ale nigdy go nie zdradziłam czy coś podobnego. To były nasze początki i sama nie wiedziałam co bedzie. On ode mnie jest starszy 5 lat i chce aby wszystkie wyjścia były razem wszystko razem. On naprawde jest w porządku pod tym kątem. Wszystko wiem zawsze gdzie jest z kim i po co. Nigdy mi nie zawiódł. I wkurzyło go to że sobie z nim stoję zadowolona przez pół godziny a on nim zapomniałam a on czeka i reszta czeka.  A wcześniej że gadałam z tymi facetami. A jeszcze pozniej gdy dzwonił 3 dni nie dobierałam. Nic sie wiecej nie wydarzyło o czm bym nie wspomniała.

Powiedział że,, mamy się pogodzić na jeden dzien" a za chwile bedzie to samo. Zapytałam o co tak naprawdę chodzi o tą całą sytuacje to nic nie powiedział. Oprócz tego on od co najmniej roku nie pracuje. Cały czas jest w domu. Nie może znaleźć pracy a ma 28 l. Przez 2 l był w UK i tam ogarnął się finansowo ale przez ten rok myślę że stracił znaczną czesc. Zawsze mi mówił że nie chce wyjechać beze mnie za granice bo czeka na mnie aż skończę studia ( a ja tutaj tez mam skomplikowaną sytuacje). Od kąd jesteśmy razem bywało roznie ale zawsze się dogadywaliśmy. I zawsze co jakiś czas pojawialy sie problemy ale tu nie chodzi o nasz związek tylko albo ,, u niego albo u mnie cos sie działo w sensie ,, brak pracy, problem z studiami, problemy w rodzinie". Rozmawiałam z mama o tym i opowiedziałam mamie ona powiedziała że to moja wina a on jest uparty. I żebym odczekała swoje. I ona nie sądzi że to koniec. Tylko abym coś napisała po tygodniu  apotem poczekała do tego szpitala.

137

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Wlaśnie się z nim spotkałam .... Napisałam do niego że potrzebuje jego pomocy i oczywiscie napisał ze go nie bedzie. Ale przyjechał... to ta pomoc( to był byle pretekst ) by przyjechal. Naprawiał mi telewizor ( gdyż mi coś się pospuło). I tak naprawił go i siedział i tak w miedzyczasie mówił ze jedzie za chwile ale cały czas siedział...  I mówił jak coś zaczynałam ze ,, nie jestesmy razem". Ale zerknął na moje wiadomosci, pozwolił się przytulić... Ale chcialam aby zostal. On nie chciał i tak trochę próbowałam go zatrzymać i już nie wytrzymałam i się rozpłakałam. Wstał i powiedział abym mu pozowoliła wyjsc ze ma dośc tych płaczy. I jak mówił zdania nie zmienił.
A myślałam ze idzie w dobrym kierunku... Nawet tak w sumie dobrze się zapowiadało.
Ale znowu...
Spieprzyłam.
Nie umiem bez niego....

138

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Oj Kita.Czyli nijak.
Uparciuch.
A czy w innych sprawach też jest taki konsekwentny ? Nie zmienia zdania,trudno go przekonać ?
Inna dziewczyna nie,plotki nie,to juz nie wiem co mysleć.
A Ty jak się prowadzisz teraz ? Imprezujesz,spotykasz sie z innymi ?
Może naprawdę jest zazdrosny i wolał to przerwać,zeby się nie męczyc ?
Może pokaż mu ten wątek na netkobietach,żeby zobaczył,że nie bawisz się  nim,że naprawdę cierpisz,a te Twoje drobne przewinienia wobec niego nic nie znaczyły ?
A skoro nie jestescie juz razem,dlaczego nie wyjezdza za granicę ?
Ja powtorzę.Poczekalabym do szpitala i potem podjela ostateczną decyzję.Jesli nie zechce wrocić,zacząc zapominać.

139

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Hm, z tego co z nim jeszcze rozmawiałam strasznie sie o tą sytuacje wkurzył. Ale jak by to moje nie oddzywanie coś dało bo mówił ,, jakoś tyle się nie odzywałas" albo napisałam do niego wlasnie wtey bardzo pozno ,, a on ciekawe co robiłas do tej h". Potem wl kompa i popatrzył na moje wiadomosci jak by chciał wiedzieć czy się z kimś kontaktuje. Tak jak by go interesowało. I tak w sumie raz był taki a raz taki. Niby chciał jechać strasznie a siedział aż do 01. Nawet pozwolił abym go przytuliła.... Tylko na koncu się wkurzył ze go zatrzymuje a on chce wyjsc i robie paniki. Nawet mu mówie że jak masz jakąs inna dziewczyne z którą moze sie spotyka to niech powie to wtedy na pewno dam spokoj. Odpowiedział ,,abym przestała wymyslac" . Rozmawiałam z jego siostra była zaskoczona ze w ogole taka sytuacja miedzy nami była ze nic w domu nie mówil. Ze nie jest ze mna albo cos podobnego. A oni maja tam dobre relacje.
Mam wrażenie że to jest tak jak by chcial ale go coś blokuje...
Skoro tak nie chce po co siedział wchodził do mieszkania. Nawet nie wiedziałam ze bedzie i pojechała z kolezanka z pracy a on czekał na mnie pod praca. I mimo wszystko pryjechał pod dom. Wyszłam do niego do samochodu pogadalismy i najpierw mówil ze nie wejdzie ale w koncu wszedł.
I czy można to zrozumieć..

140

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
kita2106 napisał/a:

Mam wrażenie że to jest tak jak by chcial ale go coś blokuje....

Też tak myślę.
To pomyśl,jak go odblokowaćChyba boi się,żę Ty bedziesz sobie"fruwać", a jego bedzie zżerala zazdrosć.Dlatego podjąl taką decyzję.

141

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
verdad napisał/a:
kita2106 napisał/a:

Mam wrażenie że to jest tak jak by chcial ale go coś blokuje....

Też tak myślę.
To pomyśl,jak go odblokowaćChyba boi się,żę Ty bedziesz sobie"fruwać", a jego bedzie zżerala zazdrosć.Dlatego podjąl taką decyzję.

Rozmawiałam z jego szwagierką i mówiła że gdy romawiała z jego siostrą to mówiła że się martwią o niego bo nie wie co zrobić z pracą, nie chce jechac za granice bo na mnie czeka, boi się ze sie rozstaniemy. I mówila ze jak by on miał prace było by zupełnie inaczej.  Napisałam do niego taką wiadomosć ,,Słuchaj, tylko proszę o przeczytanie.
15:13
Wiem, że juz to wszystko słyszałeś tysiąc razy, ale powtórze KOCHAM CIE i nie chce NIKOGO innego. Może to ostatnio zle wyszło, ale niczego nie planowałam i nie zamierzałam. ZLe się z tym czuje.. Wszystko bym zrobiła aby zmienić to. Wiem, że TY też mnie kochasz nie raz mi to udowodniłeś. Poznałam Cie i chce. Ja też panikuje przesadnie i Cię to denerwuje ale znasz mnie boje się że Cię strace. Walczę ile mogę o Ciebie ale Ty mnie odsuwasz. Pamiętasz jak Ty popełniłeś błąd jak było Ci zle i jak starałeś się to naprawić. To teraz ja to zrobie. Mam kilka zmian które, musze w siebie wprowadzić bo sama Cie czasem prowokuje. Zrozumiałam to i chce je zmienić. DO 9 na Ciebie czekam jeśli do tego czasu nic się nie zmini. To nie nie zostawiasz mi wyboru. Chce abyś był przy mnie w tym dniu bo bede Cie bardzo potrzebować, chyba nie musisz o tym mówić. A na koniec napisze tak ,, Sam zdecyduj cy chcesz dać mi szanse wszystko naprawić. Włoze wszystkie siły aby to naprawić. Sam zdecyduj czy chcesz mi pomóc wszystko naprawic. Wiesz jaki mam numer telefonu, gdzie mieszkam. Jak będziesz gotowy zawalczyć o nas wiesz co robić" I już nie pisze, poczekam . Musze wytrzymac.

142

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Podoba mi się to co napisałaś.
On ma doła,do tego zazdrość.
Dzwonisz,nie odbiera.Nie dzwonisz,znaczy,ze go olewasz.
Może się opamieta.

143

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Poczekam nie mam innego wyjścia.. Mam nadzieję ze się poukłada.

144 Ostatnio edytowany przez h3h3 (2014-03-23 21:06:33)

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

cześć.
poniekąd przeanalizowałam Twój wątek i zastanawia mnie jedno.
czemu Twój facet nie pracuje od roku czasu? nie może znaleźć nawet jakiejkolwiek pracy? z tego co pisałaś, Ty pracujesz i studiujesz?
Skąd ma kasę na prezenty walentynkowe?
Naprawdę Ci to pasuje, że nie pracuje, siedzi w domu i nic nie robi? typowy leń. nic dziwnego, że stosuje jakiś szantaż emocjonalny na Tobie, skoro nic nie robi i się nudzi.

Wierz mi, miałam podobnie i najlepszym rozwiązaniem jest po prostu odpuszczenie, nie pisanie, olanie.
bo teraz, po 3 miesiącach ciszy, on do mnie znów zagaduje i zarywa ;]

po co komu facet, który nic nie robi? masakra jakaś, dobrze, że ja przejrzałam na oczy. smile

e:--

po drugie, boruta o to, że stoisz z kolegą i rozmawiasz jest śmieszna. Jakby nie miał o co się obrażać, lol

145

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Hm, 2 lata pracował w Uk a potem w Pl. Szukał szuka pracy ale jakoś nie wiem nie ma. Mi to też nie odpowiada. Ten mój opis nie oddaje calkowicie tego wydarzenia. A jak wspominał wcześniej były trochę ,, dziwne z mojej strony sytuacje " jego prowokujące. Nie wiem czy się tak załamał i się poddał z tą pracą...

146

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

usprawiedliwiasz go. a to źle. rok zmarnowany przez niego, a mógłby się gdzieś zaczepić, do jakiejkolwiek roboty, żeby tylko nie siedzieć.
rozumiem twoją sytuację, ponieważ u mnie było dokładnie to samo, tylko trwało 3 lata. 3 lata siedział na dupie i nic nie robił. aż w końcu zerwałam, potem chciałam wrócić (emocje nie pozwalały jednak odpuścić) ale odpuściłam. na 3 miesiące. i teraz mnie zagaduje znów.

przepraszam, że to napiszę, bo może Cię urażę, ale bez sensu są takie związki. nie zbudujecie przyszłości. naprawdę.

147

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Wiem, nie piszesz tego złośliwie. Ale od kąd go znam zawsze pracował i naprawde starał się aby mieć tą prace. Po powrocie pracował nawet w Mc za 800 zł byle by coś mieć... I ciągle szukał widzialam to. A teraz pogrązył się... Całkowicie, stracił chyba nadzieje i werbe. Nie jest facetem który, nie chce dzialać. I wtedy było dużo lepiej miedzy nami. A teraz jak by szlak trafił. Wszystko się psuje...

148

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

tłumaczysz, że nie jest facetem, który nie chce działać, a pracy nie ma rok czasu?
Czy to nie dziwne?

przecież może się załapać gdziekolwiek, na produkcji jakiejś, nie wiem

nic dziwnego, że mu odbija skoro siedzi na dupie i nic nie robi wink

ile macie lat?

149

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Ja mam 24 a on 28. Nie wiem sama jak to napisać działał, dział i nagle przestał.

150

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

28letni facet pozwala sobie na rok bez pracy?

Dziewczyno, zasługujesz na kogoś lepszego. Facet ma już prawie 30 na karku i co, rodzice mu dają kasę na prezenty walentynkowe?
Daj spokój, jakaś porażkowa sytuacja.

Po drugie, ten sms który mu napisałaś, nie podziała na 100%, ponieważ to jest ewidentny szantaż i wymuszanie.
a w takiej sytuacji nic nie wymusisz.

Oprzytomniej dziewczyno, ten facet nie jest tego wart, zajmij się sobą, zmień fryzurę, znajdź jakieś zajęcia, hobby, a nie się martwisz jakimś leniem i nierobem.
Boże, szkoda mi takich dziewczyn, zarówno jak mi było szkoda siebie kiedy taka byłam.

151

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

szantaż i wymuszenie?

152

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

'albo przyjedziesz do 9, albo to koniec'

o p r z y t o m n i e j

153

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Postanowiłam odpuscic. Nie bede dzwonić poczekam na rozwój..

154

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Odpuść i zajmij się sobą. to naprawdę pomaga. znajdź jakieś hobby i zapomnij o nim.

zasługujesz na kogoś lepszego, a nie na faceta, który nie pracuje rok czasu XD

155

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

A co on robi calymi dniami ?
W soboty nie wychodzi rozerwac się ?
Może tak jak pisalam, dopadla go beznadzieja,czekal az kita skonczy studia,wyjada razem za granicę.
A tu Kitka zaczyna fikac,klamac troszeczkę.On się czuje gorszy,odtracony i zazdrosny.
Nie chce, ale uwaza ze powinien sie rozstac z Kitą.Dla swojego dobra . Bo nie bedzie sie czul gorszy,nie bedzie zzerala go zazdrosć.A kita sobie pozna kogos na swoim poziomie.
Poczekaj teraz.A do tego szpitala to na ile dni sie wybierasz ?

156

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Hej...
Chwilkę mnie nie było, bo miałam trochę spraw i myśli.
W niedziele wieczorem zjawił sie. W sumie mnie zaskoczył bo się nie spodziewałam gotowa byłam do spania....
Bardzo długo mnie przepraszał i tłumaczył i rozmawialiśmy.
Ale zdecydowaliśmy że musimy to przemyśleć...
Na razie wszystko jest na bazie ,, rozmyslan i analizy" jak naprawić NASZE BYCIE.

157

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Hej smile

Ale co wytłumaczył  że to ostatnie jest tego powodem  to co on teraz  robi.
Jego dziwne zachowania....  tu przeprasza a nie może się określić  dziwny facet.

158

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Witaj jak widzę powoli do przodu... smile

Milionek napisał/a:

Hej smile

Ale co wytłumaczył  że to ostatnie jest tego powodem  to co on teraz  robi.
Jego dziwne zachowania....  tu przeprasza a nie może się określić  dziwny facet.

Spodobało mu się chyba jak Kita za nim biega to i nie chce tego tracić i podać wszystko na talerzu.

Powodzenia Kita

159

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

właśnie przestalam biegać odpuściłam ..... I nagle on ,, obudził się".

160

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Czego bym nie napisał to i tak będzie bez sensu bo już wiem że zrobisz po swojemu wink
A co do Twojego chłopaka to jest klasyczny przypadek biczującego się makaronami pokutnika. Zazdrość zżera go tak mocno że wessała uczucia, które nosił w sobie.
Zamiast pisać że go kochasz, trzeba było puścić plotę że spotykasz się już z kimś, wróciłby na kolanach. Jestem przekonany, tak samo jak wiem to że takich ludzi omija się z daleka.

Zazwyczaj kibicuję na pomyślne rozwiązanie problemu w tym dziale każdemu, nawet jeśli sytuacja wygląda bardzo kiepsko, ale w tym przypadku niestety dam Ci dobrą radę.
Nie ważne co on napisał teraz i czy chce powrotu. Uciekaj póki możesz, bo potem będzie tylko gorzej. Toksyk 120%, tak wielki że toksyny wylewają się z monitora kiedy to czytam.

Pozdrawiam i życzę mądrych, przemyślanych decyzji.

161

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Iceman
To ze jest on pokutnikiem -cierpietnikiem,to się zgadzam.
Ale nie wiem, jak podzialalaby na niego wiadomosc,ze kita spotyka sie juz z innym.
Znam facetow,ktorzy  w takiej sytuacji zatracaja sie w swoim cierpietnictwie i jeszcze bardziej sie oddalają.Mowia,ze k.... taka sama jak inne,ze gdyby go kochaly,to nie polecialyby tak prędko za innym.
Kita,czy nie sadzisz,ze to Twoje kilkudniowe milczenie dalo efekt ?

162

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..
verdad napisał/a:

Znam facetow,ktorzy  w takiej sytuacji zatracaja sie w swoim cierpietnictwie i jeszcze bardziej sie oddalają.Mowia,ze k.... taka sama jak inne,ze gdyby go kochaly,to nie polecialyby tak prędko za innym.

Racja, tylko teraz zastanawiam się jak taki związek ma dalej wyglądać? Pełne podporządkowanie, dziewczyna nie może z nikim rozmawiać i ma być pod pełnym dyktandem chłopaka, który ma ewidentnie za dużo czasu w życiu i przeznacza go na zamęczanie jej i przy okazji siebie.
To powinno opierać się na zaufaniu.
Często w tym temacie padały pytania czy jedynym powodem tego rozstania była ta sprzeczka w dyskotece, może nie? W takim przypadku jestem w stanie zrozumieć gościa, który ma dość i dla świętego spokoju podejmuje takie decyzje.
Ale jeżeli chodzi faktycznie o taką błahostkę to jak będzie wyglądał ten związek dalej? Problem będzie wracał co jakiś czas. Zauważcie jak ona w tym momencie jest już podporządkowana, nie idź do niego - bo nie lubi, nie rozmawiaj z jego znajomymi - bo nie lubi, nie rozmawiaj z obcymi - bo się obrazi.
Najlepiej nich idzie na bezrobocie, rzuci studia i siedzi non stop na telefonie opisując każdą czynność jaką w danej chwili wykonuje...
Rzuci mu się na szyję a on chłodno odpowie - odejdź bo wiem że wczoraj kupiłaś pomidora a napisałaś że kupujesz ogórka. Pójdzie do szpitala a on powie - nie odwiedzę Cię bo popatrzyłaś na lekarza.

Uff, męczarnie. Niestety tak to wygląda z boku a autorka ciągle grzęźnie coraz bardziej w tym bagnie. No ale w końcu to on dyktuje warunki, myślę że to całe pozorne rozstanie kolejny raz umacnia go w postawie jak bardzo on dominuje i mimo tego że na pewno w środku go zżera uczucie to i tak miesza się z euforią - bo pokazał jaki jest silny i władczy. A kita2106... no cóż, pokazała mu że zawsze wróci na kolanach błagając o przebaczenie.
Szkoda że nie posłuchała żadnej rady w tym temacie.

I to nie tak kita2106 że ja to piszę po to żeby Cię dobić zupełnie, ale czasami po prostu trzeba coś w sobie świadomie zabić żeby urodzić się na nowo wink

Pozdrawiam

163

Odp: Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

iceman ma rację to toksyk na 120% czytam i momentami jak mój ex...
Dziewczyno uciekaj!!! ja przeżyłam rostanie po 3 latach z dnia na dzień bez podania szczególnych powodów,teraz dziekuję że tak się stało!! facet który ma 28 lat bez pracy i chyba ambicji..potrzebny Ci Piotruś Pan? wieczny chłopiec zagubiony i tupiący nóżką?

Posty [ 131 do 164 z 164 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie!! Czy to koniec? Co mam zrobić!:( Totalnie bezradna..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026