Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

66

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Olinka napisał/a:

Ja z kolei uważam, że wykonanie "To nie ja" Edyty Górniak, która jako pierwsza (równo 20 lat temu) reprezentowała nas na Eurowizji, było bardzo, bardzo na poziomie. Piosenka piękna, pięknie wykonana, Edyta na scenie wyglądała skromnie, a przy tym zjawiskowo, zero kiczu i bylejakości. Wtedy byłam naprawdę dumna. Jak widać nie trzeba było stosować żadnych dziwnych zabiegów, żeby zwrócić na siebie uwagę, bo przecież nasza reprezentantka zdobyła wówczas drugie miejsce, a i tak podobno tylko dlatego, że jurorzy uznali, że Polska nie jest jeszcze gotowa na organizację kolejnego festiwalu (regulamin zakłada, że to zwyciężca poprzedniej edycji organizuje kolejną).

Brakuje trochę konsekwencji. Czy zatem poziom festiwalu ocenia się na podstawie jednego reprezentanta danego kraju i odczuwania dumy z jego wystąpienia, czy poziom stanowi całokształt? Co do Edyty Górniak, nie jestem jej fanem, ale podzielam Twoje zdanie, jest to niewątpliwie dobra piosenkarka i godnie reprezentowała Polskę. Osobiście pokusił bym się o stwierdzenie, jakie czasy, tacy wykonawcy, ale i ci mają sporą rzeszę swych wielbicieli, czy zatem obecna ludzka mentalność staje się kiczowata?, czy jest to może wynikiem większego jak zazwyczaj zróżnicowania gustu?, o którym jednak powinno się rozmawiać z pewna dozą tolerancji, nie starając się za wszelką cenę krytykować jak to ma miejsce w przypadku reprezentantki Austrii, bo to że nosi brodę widzą wszyscy, ale czy ta większość wie dla czego ją nosi, co chce poprzez to wyrazić ??,  a była o tym mowa, ale jak widać skrupulatni tego świata byli zajęci czymś innym.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Dzenaro, nie powiedziałabym, że brakuje tutaj konsekwencji. Poziom jest, jaki jest, czyli obiektywnie patrząc niski, mnie w każdym razie nie zachęca do poświęcania czasu na śledzenie przebiegu rywalizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że od czasu do czasu pojawiają się perełki. Pojedyncze. To niestety za mało, aby uznać, że one ten poziom podnoszą. One od niego po prostu odstają.

Edyty Górniak też nie słucham, bo to jednak nie moje klimaty, ale w tamtym czasie naprawdę zrobiła pozytywne wrażenie.

Dzenaro napisał/a:

czy zatem obecna ludzka mentalność staje się kiczowata?

Nie bardziej niż kiedyś. Rzecz w tym, że festiwal przeznaczony jest dla pewnej, dosyć selektywnej zresztą, grupy odbiorców, a przy tym na pewno nie dla mnie.

68

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

No teraz to już chyba przesadzamy. Czasami sobie myślę, że ludzie, którzy wyrażają się pogardliwie o muzyce popularnej siedzą w domu i słuchają tylko arii operowych i muzyki poważnej, bo chyba nic innego nie da się opisać słowem "ambitna". Jak słyszę oskarżenia, że kawałki na Eurowizji są kiczowate/tandetne, to tak jakbyście szli na festiwal disco polo i psioczyli, że Mozarta nie puszczają.

Inna kwestia- "To nie ja" Edyty Górniak jest świetnym kawałkiem- ale pomyślcie sobie, że wszystkie kraje zrobiłyby "kopiuj-wklej". Kto chciałby oglądać 37 prawie identycznych piosenek? Siła Eurowizji tkwi w różnorodności!

I dawniej było tak samo! Zawsze była muzyka niszowa, z głębokim przesłaniem, i równolegle była muzyka odmóżdżająca, relaksująca, dla mas. Nie da się tańczyć na weselu do muzyki Czajkowskiego, ale też nikt nie będzie szukał sensu życia w kawałkach Tomasza Niecika. Na wszystko jest czas i miejsce, a na Eurowizji jest miejsce dla muzyki lżejszego kalibru.

Ja też znalazłam kilku ulubieńców na tym festiwalu- polecam zwrócić uwagę na lekki "Moustache" ekipy Twin Twin z Francji czy świetną country balladę Holendrów "Calm After the Storm" (The Common Linnets).

A jak tak bardzo lubicie "smęty" w stylu Górniakowej (bez negatywnych skojarzeń), to do wyboru, do koloru: Azerbejdżan, Szwecja, Armenia, Norwegia, Montenegro.

I bardzo mnie drażni, że dosłownie na każdym zestawieniu obcokrajowców "My Słowianie" lądują w pierwszej dziesiątce i nazywane jest to wielkim come-backiem, bo nasze występy w zeszłych latach były bardzo słabe. Jakoś wszyscy spoza granic Polski skapnęli się, że ta piosenka to jest żart. A jakie mamy opinie pod filmami? "I'm so ashamed to be polish", "przepraszamy za Polskę". Tylko Polacy zostawiają takie komentarze! I chyba tylko Polacy potrafią wszystko obrzydzić i, za przeproszeniem, nasrać we własne gniazdo.

69 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-05-10 17:16:03)

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Olinka napisał/a:

Poziom jest, jaki jest, czyli obiektywnie patrząc niski, mnie w każdym razie nie zachęca do poświęcania czasu na śledzenie przebiegu rywalizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że od czasu do czasu pojawiają się perełki. Pojedyncze. To niestety za mało, aby uznać, że one ten poziom podnoszą. One od niego po prostu odstają.

Zatem zapytam nieco inaczej, czy kierując się własnym gustem można określić poziom? Zakładając, że coś, co dla nas nie przedstawia żadnej wartości, może być fenomenem dla innej osoby, a to co my lubimy może być uznane za kicz, czy zatem zasadnym jest przedstawienie swego gustu jako jedynym i słusznym wyznacznikiem tego co dobre. Podam może  przykład, podobają się mi obrazy przedstawiające pejzaże, czy też portrety,  natomiast obrazów abstrakcyjnych nie dość że nie rozumie, to na dodatek mi się nie podobają, ale czy to oznacza, ze są bezwartościowe, czy kiczowate, na niskim poziomie??

70

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Dzenaro, sztuka sama w sobie jest pojęciem względnym i w zasadzie nie da się jej zmierzyć. Najprostszą definicją będzie chyba stwierdzenie, że sztukę tworzy wysoki poziom trudności osiągnięcia danego efektu.

W odniesieniu do Eurowizji być może istotnie słowo "obiektywnie" powinnam pominąć, bo moja ocena jest przecież oceną subiektywną, za to jednak dosyć powszechną. Istnieje też coś takiego jak wyczucie, a tego nie da się, a przynajmniej ja nie potrafię, zdefiniować. W każdym razie ja na pewno potrzebuję czegoś więcej niż oferuje eurowizyjny twór. 

Dzenaro napisał/a:

Podam może przykład, podobają się mi obrazy przedstawiające pejzaże, czy też portrety,  natomiast obrazów abstrakcyjnych nie dość że nie rozumie, to na dodatek mi się nie podobają, ale czy to oznacza, ze są bezwartościowe, czy kiczowate, na niskim poziomie??

Najpierw zapytam: jesteś znawcą tematu, wiedzącym, co w malarstwie jest wyższą szkołą jazdy, czyli jaki efekt technicznie trudno jest osiągnąć i trzeba do tego mistrzowskiej klasy czy jednak patrzysz wyłącznie pod kątem subiektywnej estetyki?

Skądś jednak biorą się opinie, że ten czy tamten obraz jest dziełem sztuki, za które ludzie skłonni są zapłacić grube miliony, a inny bohomazem, ta sztuka teatralna odnosi sukces, a inna zostaje zmiażdżona przez krytykę. Tak samo jest z muzyką. W każdej dziedzinie są autorytety, czyli znawcy tematu, którzy wiedzą na co zwrócić uwagę, choćby dlatego, że technicznie jest trudnym do osiągnięcia. Są i laicy.

Oczywiście każdy może wyrazić swoje zdanie, ale dla artysty (zwróćmy uwagę, że nie każdy staje się artystą, nawet jeśli usiłuje nim być) nie każde jest tak samo wartościowe. Nawet jeśli jego sztuka (czy też "sztuka") dobrze się sprzedaje wink.

O, choćby aktorzy serialowi - grają w tych swoich tasiemcach czy sitcom'ach, bo to się dobrze sprzedaje, przynosi popularność oraz stały dochód, a jednak tęsknią za teatrem, w którym naprawdę mogą pokazać, co potrafią. Tu jest aktorstwo i tu jest aktorstwo, ale jakże inne!

Edit:
"Kicz (z niem. Kitsch - lichota, tandeta, bubel) ? utwór o miernej wartości, schlebiający popularnym gustom, który w opinii krytyków sztuki i innych artystów nie posiada wartości artystycznej.
Określanie czegoś kiczem wskazuje odbiorcy brzydotę i lichość oraz małą wartość artystyczną tak nazwanego dzieła, wykonanego z pewnym przepychem, ale zupełnie pozbawionego gustu: przedmiotu, kompozycji plastycznej, utworu literackiego, filmu itp. Kicz jest określeniem silnie pejoratywnym i często kontrowersyjnym. To, co dla jednych jest kiczem, przez innych może być uznane za wartościową sztukę." (Wikipedia)

71

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
busiu napisał/a:

No teraz to już chyba przesadzamy. Czasami sobie myślę, że ludzie, którzy wyrażają się pogardliwie o muzyce popularnej siedzą w domu i słuchają tylko arii operowych i muzyki poważnej, bo chyba nic innego nie da się opisać słowem "ambitna".

No jeżeli dla kogoś muzyka ambitna = poważna i klasyczna to tak. Tyle że to mija się z prawdą. Innymi słowy - bullshit. I nie trzeba tworzyć muzyki w tych gatunkach by była ona ambitna ale skoro ktoś tego nie rozumie ...

Poza tym uściślijmy jedną rzecz - disco polo to nie muzyka a denność disco polo nie usprawiedliwia tego że to ma być rzekomo 'muzyka do zabawy' czy coś w ten deseń.

Ale że ten temat nie jest o tym chłamie a o Eurowizji to skończę.

72

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Cokolwiek by jednak nie powiedzieć, to naprawdę życzę im dziś zwycięstwa wink. Piosenka mnie co prawda zupełnie nie przekonuje, ale w końcu są to rodacy! smile

73

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Olinka napisał/a:

Dzenaro, sztuka sama w sobie jest pojęciem względnym i w zasadzie nie da się jej zmierzyć. Najprostszą definicją będzie chyba stwierdzenie, że sztukę tworzy wysoki poziom trudności osiągnięcia danego efektu.

W odniesieniu do Eurowizji być może istotnie słowo "obiektywnie" powinnam pominąć, bo moja ocena jest przecież oceną subiektywną, za to jednak dosyć powszechną. Istnieje też coś takiego jak wyczucie, a tego nie da się, a przynajmniej ja nie potrafię, zdefiniować. W każdym razie ja na pewno potrzebuję czegoś więcej niż oferuje eurowizyjny twór.

A widzisz, te słowa radykalnie odbiegają od tych wypowiedzianych przez Ciebie wcześniej. Widać w nich większą wyrozumiałość dla innych ludzi, którzy nieco inaczej postrzegają Eurowizję, a którzy mogli by poczuć się urażeni. Wychodzę z założenia, że jak coś mi się nie podoba, a nie muszę tego oglądać, to tego nie robię, dlatego dziwi mnie trochę skąd tu tyle negatywnych zdań, a przede wszystkim zainteresowania ze strony osób, które nie przepadają za Eurowizją, czyż by te powszechne sugestie odgrywały tu większą rolę niż własna opinia??


Olinka napisał/a:

Najpierw zapytam: jesteś znawcą tematu, wiedzącym, co w malarstwie jest wyższą szkołą jazdy, czyli jaki efekt technicznie trudno jest osiągnąć i trzeba do tego mistrzowskiej klasy czy jednak patrzysz wyłącznie pod kątem subiektywnej estetyki?

Nie, nie jestem żadnym znawcą sztuki a nawet przyznam, że nie bardzo wiem czasami o co w niej chodzi, dlatego być może postrzegam ją inaczej jak inni, bo wychodzę z założenia, że to mi się ma podobać, a nie powszechnej opinii, toteż mając do wyboru obraz za niższą cenę, ale taki który mi się podoba, wybiorę go, bo będzie on dla mnie przedstawiał większą wartość, jak ten dużo droższy, na którego nie będę mógł z przyjemnością popatrzyć, a na widok którego pół globu będzie wpadać w ekstazę, a jak przyjdzie mi ochota podziwiać te cuda, to sobie pójdę do muzeum.



Olinka napisał/a:

Skądś jednak biorą się opinie, że ten czy tamten obraz jest dziełem sztuki, za które ludzie skłonni są zapłacić grube miliony, a inny bohomazem, ta sztuka teatralna odnosi sukces, a inna zostaje zmiażdżona przez krytykę. Tak samo jest z muzyką. W każdej dziedzinie są autorytety, czyli znawcy tematu, którzy wiedzą na co zwrócić uwagę, choćby dlatego, że technicznie jest trudnym do osiągnięcia. Są i laicy.

Jeżeli chodzi o opinię dotyczącą ludzi sztuki, a konkretnie ich prac, to mam tu pewną teorię. Wygląda mi to trochę na świadome windowanie trendów, konsekwentnie utrzymywanych, przez lata, po dziś dzień, ( ktoś mógł by dużo stracić, w przypadku zmiany), tworząc otoczkę absurdalnych cen. Nie mogę zrozumieć, jak to jest możliwe, że wielu obecnie uważanych za arcymistrzów świata sztuki za życia klepało biedę, żyli w nędzy i ubóstwie, nie doceniani i odtrąceni przez świat sztuki. Przecież nie ukrywali się po piwnicach ze swymi dziełami, które sprzedawali za śmieszne pieniądze by przeżyć, a i znawców sztuki nie szukało się wówczas z gromnicą, a i im, ci obecni wybitni, byli dobrze znani. Ich śmierć przynosiła nieoczekiwany zwrot, niebotyczne ceny dlaczego? Skąd nagle zrodził się geniusz, który przysporzyłby sławy za życia??

Podobnie jest z rozrywką, wiele sław krytyki próbuje wzbić się na wyżyny swej wiedzy, która nie wiele znaczy w zderzeniu z ludzkimi gustami. Wielu z nas pamięta czasy wejścia na rynek disco polo, nie jestem zagorzałym fanem, ale ten fenomen jest najlepszym tego dowodem. Jakież to padały wyszukane opinie ze strony krytyków, a i ta nieszczęsna powszechna opinia społeczeństwa głosiła, że to wiocha, że kicz, tandeta, nie ma nić wspólnego ze światem prawdziwej muzyki itp. itd. a życie pokazało, wręcz odwrotnie, po paru miesiącach większa część polski przy tym się bawiła i bawi do dziś. Więc jak to być powinno, sztuka dla sztuki, czy sztuka dla ludzi.

Olinka napisał/a:

Oczywiście każdy może wyrazić swoje zdanie, ale dla artysty (zwróćmy uwagę, że nie każdy staje się artystą, nawet jeśli usiłuje nim być) nie każde jest tak samo wartościowe. Nawet jeśli jego sztuka (czy też "sztuka") dobrze się sprzedaje wink.

To niech ten artysta wygłosi to oficjalnie, a wówczas przekonamy się jak szybko zmieni zdanie. Dziś większość rzeczy kręci się wokół pieniędzy i nie ma się co oszukiwać, przy tak dużej konkurencji panującej na obecnym rynku nikt łaski nie robi, a jest wręcz odwrotnie to artyści zabiega o fanów, bo z tego żyją.

Olinka napisał/a:

O, choćby aktorzy serialowi - grają w tych swoich tasiemcach czy sitcom'ach, bo to się dobrze sprzedaje, przynosi popularność oraz stały dochód, a jednak tęsknią za teatrem, w którym naprawdę mogą pokazać, co potrafią. Tu jest aktorstwo i tu jest aktorstwo, ale jakże inne!

A jak myślisz dlaczego tak się dzieje, przecież dla artysty na pierwszym miejscu powinna być sztuka, a nie pieniądz?


Olinka napisał/a:

"Kicz (z niem. Kitsch - lichota, tandeta, bubel) ? utwór o miernej wartości, schlebiający popularnym gustom, który w opinii krytyków sztuki i innych artystów nie posiada wartości artystycznej.
Określanie czegoś kiczem wskazuje odbiorcy brzydotę i lichość oraz małą wartość artystyczną tak nazwanego dzieła, wykonanego z pewnym przepychem, ale zupełnie pozbawionego gustu: przedmiotu, kompozycji plastycznej, utworu literackiego, filmu itp. Kicz jest określeniem silnie pejoratywnym i często kontrowersyjnym. To, co dla jednych jest kiczem, przez innych może być uznane za wartościową sztukę." (Wikipedia)

Ale właśnie te popularne gusta wyznaczają kierunek obecnej sztuce. Mało tego, kicz odgrywa w dzisiejszym świecie niebagatelną siłę i postawił nie jedną gospodarkę na nogi, spójrz chociażby na taki kraj jak Chiny.


PS.

Trudno jest się odnieść i wyrazić swą opinię, jak tekst rozmówcy co parę chwil ulega zmianie treści.

74

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Dzenaro napisał/a:

A jak myślisz dlaczego tak się dzieje, przecież dla artysty na pierwszym miejscu powinna być sztuka, a nie pieniądz?

Bo artysta też musi coś jeść, gdzieś mieszkać i z czegoś żyć? Idealizm czasem trzeba niestety schować do kieszeni i zaczekać na lepsze czasy.

Dzenaro napisał/a:

Ale właśnie te popularne gusta wyznaczają kierunek obecnej sztuce. Mało tego, kicz odgrywa w dzisiejszym świecie niebagatelną siłę i postawił nie jedną gospodarkę na nogi, spójrz chociażby na taki kraj jak Chiny.

Tu już za bardzo odbiegasz od tematu (ekonomia), ale odniosę się. To o czym piszesz niestety wciąż jest kiczem, nieważne, że się dobrze sprzedaje. Kicz to kicz.

Dzenaro napisał/a:

Podobnie jest z rozrywką, wiele sław krytyki próbuje wzbić się na wyżyny swej wiedzy, która nie wiele znaczy w zderzeniu z ludzkimi gustami. Wielu z nas pamięta czasy wejścia na rynek disco polo, nie jestem zagorzałym fanem, ale ten fenomen jest najlepszym tego dowodem. Jakież to padały wyszukane opinie ze strony krytyków, a i ta nieszczęsna powszechna opinia społeczeństwa głosiła, że to wiocha, że kicz, tandeta, nie ma nić wspólnego ze światem prawdziwej muzyki itp. itd. a życie pokazało, wręcz odwrotnie, po paru miesiącach większa część polski przy tym się bawiła i bawi do dziś. Więc jak to być powinno, sztuka dla sztuki, czy sztuka dla ludzi.

Usiłowałam wyjaśnić to w poprzednim poście. Dla mnie sztukę wyznacza poziom trudności stworzenia dzieła, jego wartość artystyczna, a nie trafienie w gusta. Tym bardziej nie jest żadnym kryterium to, że produkt dobrze sprzedaje się masom o niezbyt wysmakowanych i nieszczególnie wysokich oczekiwaniach. Jasne, że na disco polo jest zapotrzebowanie, ale to za mało, aby coś nazwać sztuką. To jest po prostu produkt, na który jest popyt i chyba nie należy nadawać mu rangi wyższej niż należna. Nazwijmy rzecz po imieniu - to jest zwykły handel i sposób zarobkowania.

Dzenaro napisał/a:

Trudno jest się odnieść i wyrazić swą opinię, jak tekst rozmówcy co parę chwil ulega zmianie treści.

Owszem, nieco edytowałam swój poprzedni post, ale po pierwsze nie zmieniłam sensu jego treści, a tylko co nieco dopisałam, aby wypowiedź była bardziej precyzyjna, a po drugie zwróciłam uwagę czy przypadkiem właśnie nie jesteś na forum, zatem czy nie wprowadzę tym zamętu - nie było Cię. Pomijam już fakt, że to było trzy godziny wcześniej niż Ty odpowiadałeś, więc w czym problem? wink

Proponuję jednak wrócić do głównego tematu wątku, bo mi zwyczajnie nie wypada wink.

75

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

No No, Europa to jednak tolerancyjna jest , nie oglądałam ,ale zobaczyłam wyniki
Przewaga wygranej znaczna

76

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Dla mnie występ Cleo nie był najlepszy, ale też nie najgorszy. Była ubijaczka masła, ale chociaż tylko jedna, jeśli dobrze widziałam. No fakt, ma na pewno na to wpływ to, że są ograniczenia podobno co do ilości osób na scenie, ale dobre i to wink Dla mnie to żadna ambitna muzyka wiadomo, ale i ja nie gustuję w jakiejś wielce ambitnej muzyce. Cleo nie słuchałabym na co dzień, wolę pop, rock, ballady jakieś tam odmiany, a to jest dla mnie takie tam biesiadne, więc nie do końca dla mnie, ale nie jest też najgorsze. Ujdzie w tłumie dla mnie wink Natomiast co do wykonawców na Eurowizji, to nie ciszę się, że Austria wygrała, nie chodzi o wygląd, chociaż fakt, zaszokował mnie, zniesmaczył- nie dlatego, że jestem nietolerancyjna, bo mi nie przeszkadza taki ubrany facet, może taki być, nikogo nie krzywdzi, tylko wiecie taki pierwszy odruch i myśli "O dziwoląg" tongue No, ale to tylko pierwsza myśl, bo być niech taki będzie, spoko. No ale moim zdaniem były po prostu lepsze wykonania i obawiam się, że tutaj wygrał tylko dlatego, że szokuje, ciekawi itp. Osobiście podobały  mi się  występy wielu państw, ale najbardziej chyba podobał mi się występ Rumunii, Norwegii- nie jest on taki eurowizyjny, bo to taka ballada, ale jak oceniać co mi się podoba, to to bardzo, świetne moim zdaniem, a także Szwajcarii, Finlandii, Słowenii- te najbardziej smile

Wpadają w ucho i moim laickim oczywiście zdaniem są dobrze zaśpiewane, podobają mi się bardzo głosy piosenkarzy wykonujących je i muzyka do nich smile Super smile A z tych co podałam to tak najbardziej najbardziej chyba uwiodła mnie występem Rumunia, która ma prościutki tekst (wiadomo, jak wiele takich piosenek, zrozumiałe dla mnie całkowicie) , melodia w sumie też chyba prosta, czyli piosenka lekka, ale bardzo ale to bardzo mi się podoba, ma jak dla mnie to coś wink Chciałam na nich zagłosować, najbardziej ale miałam już mało na karcie i nie mogłam.No, ale tak jak pisałam Finlandia, Norwegia, Szwajcaria, Słowenia też dla mnie super i dzisiaj wiele razy ich słuchałam, podobają mi się, na pewno jeszcze nie raz będę je sobie włączać smile Holandia też fajna, właśnie taka ballada, tak mi się wydaje i takie też bardzo lubię smile Nie widziałam wszystkich występów tak w ogóle, jakoś tak wyszło, ale ogólnie sporo i te mi się podobały najbardziej smile Wiem, że temat o Cleo, ale skoro już tematy Eurowizji, dlatego napisałam też jakich innych państw wykonania podobały mi się smile

Edit: No tak, tak trochę poza tematem, ale disco polo też jest potrzebne Metyl i nie ma moim zdaniem znaczenia, że nie jest wysokich lotów. Ludzie mają różne gusta, ja też często lubię rzeczy nie jakichś wysokich lotów, lekkie i co w tym złego? Dla mnie nic. Czasem lubię coś pop, czasem może rockowy kawałek, taki misz masz, ale ogólnie każdy znajdzie coś dla siebie i dla mnie to jest bardzo fajne smile

77 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-05-11 04:29:43)

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Dla mnie sztukę wyznacza poziom trudności stworzenia dzieła, jego wartość artystyczna, a nie trafienie w gusta.

ABSTRAHUJĄC OD SZTUKI-NIE SZTUKI.
W muzyce to akurat bardzo proste, bo to zwyczajnie słychać, czy utwór jest dobrze zagrany, ciekawie skomponowany, czy wokalista/ka ma dobry głos, ciekawą barwę, czy ma umiejętności techniczne czy nadrabia ozdobnikami. Ja osobiście uważam, że można mieć wybitny głos i znakomite umiejętności wokalne i jednocześnie robić straszny kicz i muzykę o miernej wartości artystycznej. Przykładem jest choćby Violetta Villas - muzykę i image miała moim zdaniem fatalny, nie jestem w stanie jej słuchać, a jednocześnie wspaniały głos nad którym świetnie panowała. Albo Liberace - przecież to obiektywnie był geniusz fortepianu. I jednocześnie król kiczu.

Niektórzy artyści potrafią się ślizgać po granicy kiczu, bardzo rzadko, ale są tacy. Bawią sie konwencją, mają dość wyczucia i im sie to udaje, np. Freddie Mercury, David Bowie i jego Ziggy Stardust.

Natomiast sztuka - to staram się oddzielić od rzemiosła i myślę, że tu różnicą jest, czy artysta zrobił jakąś muzykę... no muszę użyć infantylnego wyrażenia - z potrzeby serca, realnego natchnienia, czy jest przerobione i dopracowane przez zespół specjalistów, producentów, aranżerów etc i w zamierzeniu ma być hitem. I tu już jakby kwestia czy coś jest technicznie genialne czy przeciętne to osobna sprawa, bo moim zdaniem sztuka może być technicznie przeciętna, a hity napisane pod publiczność mogą być muzycznie znakomite. Przykładowo Nick Cave and the Bad Seed - szczególnie wokalnie facet wypada średnio. Świetna barwa barytonu, ale potrafi nawet fałszować, za to śpiewa swoje teksty z taką pasją, wypracował swój oryginalny styl, że serio trudno tego nie uznać za sztukę, nawet jak się komuś nie podoba. Z kolei np. Adele czy Christina Aguillera mają wybitne głosy i śpiewają genialnie, ich piosenki to wokalne perełki, ale czuć, że są dopracowane w studiu i nastawione na bycie wielkimi hitami. Cave jest dla mnie artystą, Adele i Agullera rzemieślniczkami, co oczywiście jemu nie dodaje muzycznego talentu a im nie odejmuje.


Natomiast co do eurowizji i wielkiej burzy Kiełbaska kontra Słowianki...

Imidż - Słowianki zainwestowały w cycki, zgrabne panny, ładne buzie, generalnie epatowanie seksem. Podejrzewam, że gdyby teledysk nie przedstawiał wydekoltowanych modelek, tylko np. tę babcię, co sie krząta i pokazuje, jaka z niej gospodarna Słowianka (jak ktoś chyba wcześniej proponował), to by piosenkę każdy wyśmiał. Kiełbaska, jak mi podpowiedziała wikipedia, próbował śpiewać z normalnym imidżem, ale przemknął niezbyt zauważony, dodał sobie 2 do 2, pomyślał, jak tu się wyróżnić. Geje, phi, norma. Drag queen też już się opatrzyły. Drag queen z brodą? O, tego jeszcze nie było! No i sie wstrzelił, bo sie wyróżnił. Cała filozofia. Zresztą gdyby on nie miał ładnej buzi, starannego makijażu, szczupłej sylwetki, tylko by wyglądał jak dajmy na to Tom Waits, który wbił się w kiecę, to też by go wszyscy wyśmiali zapewne. Ergo jedno i drugie pod publiczkę byle rozgłos.

Muzyka - Słowianki to jakiś gangsta-pop-folk, nie mam pojęcia co to. Mają znośne kilkanaście sekund (jak się tak kręcą w kółko), kiedy odpada gangsta i pop, a zostaje sam folk. Ale ogólnie muzycznie dno i metr mułu. Kiełbaska poszedł w stronę sprawdzonego eurowizyjnego stylu piosenki podniosłej w rodzaju Barbry Streisand czy Webbera, tylko efekt tak się ma do muzyki Streisand czy Webbera jak kałuża na podwórku do Atlantyku. Czyli nijak. Też dla mnie dno i metr mułu.

Wokal - Słowiańska Cleo... Hm... jak ją porównać do przeciętnej Marysi Kowalskiej to śpiewać umie, jak ją porównać do jakiejkolwiek niemalże zawodowej wokalistki, to za cholerę nie umie. Głos też ma moim zdaniem fatalny, po prostu barwa niefajna, jakby papuga skrzeczała. Kiełbaska za to ma wcale porządny tenor i jako tako sobie z nim radzi, słychać, że szkolony czy tam sam się wyszkolił, bo słuch ma. Raczej szkolony.

Konkludując minimalnie na plus dla Kiełbaski, jakby Słowianki zaśpiewała dajmy na to Halina Mlynkova, to wyszłoby po równo.

Się rozpisałam, bo nie mam ostatnio z kim gadać o muzie, a temat lubię. Fajnie jak ktoś to przeczytał. ^^

78

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
mortisha napisał/a:

No No, Europa to jednak tolerancyjna jest , nie oglądałam ,ale zobaczyłam wyniki
Przewaga wygranej znaczna

Ta tolerancja jednak chyba jest umiarkowana, niby istniej, a jednak ta maszynka do golenia przy podawaniu punktacji była niepotrzebna, jak i parę innych gestów. Poza tym odnoszę wrażenie, że ta punktacja jest dobrą sondą, ukazującą stosunki miedzy państwami.

79

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

to które miejsce zdobyla Polska bo nie miałam możliwości ogladac a szkoda:)

80

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Mariola 14 chyba wink

81

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Najciekawsze jest to co przeczytałem w internecie o rozkładzie głosów wg sms-ów i jury. Bo w Eurowizji połowa głosów z każdego kraju pochodzi od publiczności, a połowa od miejscowego jury. Wg głosowań publiczności Cleo i Donatan stali bardzo wysoko ale tam gdzie dostawaliśmy pierwsze miejsce od publiki, to ostatnie lub prawie ostatnie od jury... Ze względu na ten sposób głosowania i wyraźne faworyzowanie Kiełbasy w czasie konkursu kto wygra było wiadomo już wcześniej. I tak Holendrzy bardzo ładny wynik mieli z normalną piosenką śpiewaną przez normalnych ludzi.

82

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Snake napisał/a:

Najciekawsze jest to co przeczytałem w internecie o rozkładzie głosów wg sms-ów i jury. Bo w Eurowizji połowa głosów z każdego kraju pochodzi od publiczności, a połowa od miejscowego jury. Wg głosowań publiczności Cleo i Donatan stali bardzo wysoko ale tam gdzie dostawaliśmy pierwsze miejsce od publiki, to ostatnie lub prawie ostatnie od jury... Ze względu na ten sposób głosowania i wyraźne faworyzowanie Kiełbasy w czasie konkursu kto wygra było wiadomo już wcześniej. I tak Holendrzy bardzo ładny wynik mieli z normalną piosenką śpiewaną przez normalnych ludzi.

Mnie też to oburzyło. Irlandia, Wielka Brytania, Ukraina- tam byliśmy na pierwszym miejscu! Na Litwie numer 4! Strasznie mnie to drażni, bo mielibyśmy o wiele wyższy wynik, gdyby to rzeczywiście ludzie decydowali...

83

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Gdyby brano pod uwagę tylko wyniki z głosowania widzów, zajęlibyśmy 4-5 miejsce. Pozwolę sobie przekopiować z mojego postu w temacie o "zwyciężczyni- zwycięzcy" co sądze o utworach i wygranej.

Tylko z całym szacunkiem, ale moim zdaniem na eurowizji powinno promować się swój kraj, dlatego zawsze mnie cieszy jak w polskich utworach w wystawianych w tego typu konkursach są polskie akcenty- nie chodzi mi o cycki, ale o stroje ludowe, wstawki muzyczne itp. A Austria nie promowała swojego kraju, tylko wybaczanie, że tak to po ciemnogrodzku nazwę- pederastwo . Przeczytajcie (bo z tego bestalenciowego spiewu za duzo też sie zrozumieć nie da) o czym jest piosenka tego czegoś, co samo nie wie czym jest. JAk się zdecyduje, czy jest gejem, hetero, trans, bi, czy kimkolwiek innym będę go nazywać zgodnie z jego życzeniem. Jak na razie jest dla mnie czymś, co się  chce wybić na "inności"

Jednym słowem, świat staje na głowie, jezeli oburza "nas" piękny kobiecy biust- gdzie inne wykonawczynie także pokazywały dekolty, a nie oburza nas jakis psychol, tudzież oszołmen.

84

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Takimi prawami rządzi się Eurowizja i my- szaraczki- nie możemy z tym nic zrobić.

Jedyne co w występie rodaków mnie odrzuciło to druga część piosenki wykonana po angielsku.
Totalna porażka. Mogli całą  piosenkę zaśpiewać po polsku. Toż to żadna ujma...

85 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-05-11 12:44:32)

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

No fakt, reprezentacja Polski ( hehe ) zajelaby czołowe miejsce w pierwszej 5-tce ,gdyby to zalezalo od glosowania widzów, wklejam  treść jeśli linka nie można podawać

Po zmianie reguł głosowania, liczba punktów w Konkursie Piosenki Eurowizji zależała nie tylko od widzów, ale także od jury. Gdyby werdykt zależał tylko od głosów z telefonów i wysyłanych smsów to Donatan i Cleo zgromadziliby w Kopenhadze aż 198 punktów, czyli trzy razy więcej. Z takim wynikiem bylibyśmy w czołówce.

Taki wynik mógłby dać polskim reprezentantom nawet 5. miejsce. To oznaczałoby olbrzymi sukces po dwuletniej nieobecności w konkursie. Tak się jednak nie stało. Odpowiada za to wprowadzona w 2009 roku zmiana reguł głosowania, w myśl której o przyznaniu punktów danej piosence decyduje po połowie głosowanie widzów i komisji sędziów, w których skład wchodzą profesjonalni muzycy.

Polonia na Wyspach głosowała na darmo 

Niestety w przypadku Polski jurorzy w kilku krajach głosowali inaczej niż widzowie. Tak było w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Norwegii, gdzie widzowie przyznali piosence ?My Słowianie? najwyższą notę, czyli 12 punktów. Z kolei jurorzy ocenili występ polskiej propozycji bardzo nisko (na ostatnim 25 miejscu), co po zsumowaniu oznaczało brak punktów dla Donatana i Cleo.

Wysoką, bo trzecią pozycję w głosowaniu widzów otrzymaliśmy w takich krajach jak Austria, Macedonia, Francja, Niemcy, Włochy i Szwecja. Sytuacja jednak się powtórzyła i również w większości tych krajów noty komisji sędziów obniżyły polską zdobycz punktową, za wyjątkiem Niemiec, gdzie jurorzy ocenili nas wyżej niż widzowie.

W 2009 roku wprowadzono metodę 50:50, która łączy głosowanie widzów i komisji sędziów



Miejsce Polski w poszczególnych krajach w rankingu glosowania przez telewidzów
.
Irlandia - 1 miejsce
Wielka Brytania -1 miejsce
Ukraina -1 miejsce
Norwegia - 1 miejsce
Holandia - 2 miejsce
Islandia - 2 miejsce
Macedonia 3 miejsce
Włochy - 3 miejsce
Szwecja - 3 miejsce
Austria 3 miejsce
Niemcy - 3 miejsce
Francja - 3 miejsce
Belgia - 4 miejsce
Litwa - 4 miejsce
Białoruś - 5 miejsce
Grecja - 5 miejsce
Hiszpania - 6 miejsce
Węgry 7 miejsce
Szwajcaria - 7 miejsce
Mołdawia - 8 miejsce
Malta - 9 miejsce
Dania - 10 miejsce
Łotwa - 10 miejsce

86

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Nataluszek napisał/a:

Takimi prawami rządzi się Eurowizja i my- szaraczki- nie możemy z tym nic zrobić.

Jedyne co w występie rodaków mnie odrzuciło to druga część piosenki wykonana po angielsku.
Totalna porażka. Mogli całą  piosenkę zaśpiewać po polsku. Toż to żadna ujma...

ujma nie, ale jednak to dało możliwośc zrozumienia o czym spiewa Cleo.
Jestem zdania, że albo wszyscy powinni śpiewać tylko w swoim języku ojczystym, albo właśnie łączyć jedna zwrotka w ojczystym, druga w najlepiej rozumianym przez większość.

87

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Nirvanko, nie sądzę, aby za bardzo pozwoliło to zrozumieć o czym śpiewa Cleo, ponieważ jeden z brytyjskich tabloidów napisał, że piosenka ''My Słowianie'' to piosenka o...chlebie. smile
Więc na nic próby zaznajomienia innych krajów z przekazem tejże piosenki.

88

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Nataluszek napisał/a:

Nirvanko, nie sądzę, aby za bardzo pozwoliło to zrozumieć o czym śpiewa Cleo, ponieważ jeden z brytyjskich tabloidów napisał, że piosenka ''My Słowianie'' to piosenka o...chlebie. smile
Więc na nic próby zaznajomienia innych krajów z przekazem tejże piosenki.

no właśnie bo nie znali tłumaczenia, poza tym trzeba być debilem, myśląc, ze to piosenka o chlebie

89

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Skoro mozna speiwac o serniku to i o chlebie jest OK smile
Mnie tam sie podobal wystep naszej Cleo i oczywiscie wyslalam tyle sms ile tylko sie dalo.

90

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

tak w ramach ciekawostki, wpis z facebooka Donatana

"BARDZO WAŻNE! Ludzie wybrali CLEO! Właśnie otrzymaliśmy dane o ilości głosów/punktów oddanych na nasz występ przy pomocy Waszego głosowania sms. Okazuje się że wyglądało to tak ( 12 punktów to maks z danego kraju ) :

Norwegia 12
Irlandia 12
Ukraina 12
Wielka Brytania 12
Holandia 10
Islandia 10
Austria 8
Białoruś 8
Włochy 8
Belgia 7
Dania 1
Macedonia 8
Francja 8
Niemcy 8
Grecja 6
Węgry 4
Łotwa 1
Litwa 7
Malta 2
Mołdawia 3
Hiszpania 5
Szwecja 8
Szwajcaria 4

Razem: 164
Gdyby liczyły się głosy słuchaczy CLEO zajęłaby 5 miejsce według zebranych punktów - niestety decyzyjne jest również "żyri" które dając 0 punktów w danym kraju może całkowicie zniwelować nadaną przez ludzi maksymalną liczbę punktów...NIE WAŻNE KTO GŁOSUJE WAŻNE KTO LICZY GŁOSY ( niestety ).
Moim zdaniem oszukani zostali ludzie którzy wydali masę pieniędzy na sms-y. "Żyri" może forsować swoje ideologie i starać się wybierać tego kto pasuje im ze względów polityki czy orientacji. Dlatego dla mnie liczy się głos ludzi wysyłających sms-y - dziękuję Wam za to że jesteście wspaniałymi ludźmi i nie żal Wam było czasu i pieniędzy żeby zagłosować na CLEO. Szacunek ! "

91

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Czyli piosenka sie bardzo podobala smile
No coz szkoda tylko ,ze nie jury.
Oszustwo !

92

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Nirvanka87 napisał/a:

Gdyby brano pod uwagę tylko wyniki z głosowania widzów, zajęlibyśmy 4-5 miejsce. Pozwolę sobie przekopiować z mojego postu w temacie o "zwyciężczyni- zwycięzcy" co sądze o utworach i wygranej.

Tylko z całym szacunkiem, ale moim zdaniem na eurowizji powinno promować się swój kraj, dlatego zawsze mnie cieszy jak w polskich utworach w wystawianych w tego typu konkursach są polskie akcenty- nie chodzi mi o cycki, ale o stroje ludowe, wstawki muzyczne itp. A Austria nie promowała swojego kraju, tylko wybaczanie, że tak to po ciemnogrodzku nazwę- pederastwo . Przeczytajcie (bo z tego bestalenciowego spiewu za duzo też sie zrozumieć nie da) o czym jest piosenka tego czegoś, co samo nie wie czym jest. JAk się zdecyduje, czy jest gejem, hetero, trans, bi, czy kimkolwiek innym będę go nazywać zgodnie z jego życzeniem. Jak na razie jest dla mnie czymś, co się  chce wybić na "inności"

Jednym słowem, świat staje na głowie, jezeli oburza "nas" piękny kobiecy biust- gdzie inne wykonawczynie także pokazywały dekolty, a nie oburza nas jakis psychol, tudzież oszołmen.

Z calym szacunkiem ale akcentow to w tym umpa umpa bylo moim zdaniem wiecej kresowo wschodnich niz polskich. I melodycznie i stroje tez jakies malo polskie.
Odnioslam wrazenie, ze to nie Polki tylko Ukrainki albo Rosjanki tam plasaja. Chociaz panie z Mazowsza ladne tylko jakos nie wiem, z ktorego konkretnie rejonu mialy te fraczki i wience na glowach.

Ponadto, jesli promowaniem Polek ma byc pokazanie baby z tara i wiadrem na maslo, to ja za taka promocje dziekuje. Jeszcze Jagne na gnoju powinni byli wwiezc. Nie ma to jak isc z postepem. Jeszcze jakis durny innostraniec zachodni pomysli, ze tak u nas wlasnie baby recznie wszystko zalatwiaja.
Moze nastepnym razem wystawmy Zakopower i facetow w portkach i z ciupagami, tys bydzie piknie.

Jak przypomne sobie wystep Gorniak, to widze po jakiej rowni pochylej nasze talenta muzyczne zjezdzaja.

Reszty wypowiedzie nie daje sie skomentowac - faktycznie ciemnogrod. Dokladnie taki jak z obrazka Cleo.

93

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Mussuka napisał/a:

Z calym szacunkiem ale akcentow to w tym umpa umpa bylo moim zdaniem wiecej kresowo wschodnich niz polskich. I melodycznie i stroje tez jakies malo polskie.

O dzięki, znaczy ja mało polski jestem i nie w Polsce mieszkam. Szukasz na siłę dziury w całym. Człowiek stworzył piosenkę, fajne dziewczyny to zaśpiewały i zatańczyły. Jest to popularne w Polsce, w internecie i wynik głosowania publiczności w Eurowizji dowodzi, że się podobało. Że może najbardziej się podobały polskie cycki? No i co z tego? Ludzie, wyluzujcie, to tylko piosenka big_smile

94

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Snake napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Z calym szacunkiem ale akcentow to w tym umpa umpa bylo moim zdaniem wiecej kresowo wschodnich niz polskich. I melodycznie i stroje tez jakies malo polskie.

O dzięki, znaczy ja mało polski jestem i nie w Polsce mieszkam. Szukasz na siłę dziury w całym. Człowiek stworzył piosenkę, fajne dziewczyny to zaśpiewały i zatańczyły. Jest to popularne w Polsce, w internecie i wynik głosowania publiczności w Eurowizji dowodzi, że się podobało. Że może najbardziej się podobały polskie cycki? No i co z tego? Ludzie, wyluzujcie, to tylko piosenka big_smile

No, wiedzialam, ze sie na Snakea doczekam:) Snake, ile Ty dziewczyn spiewajacych widziales w tym utworze?;) Mnoza Ci sie te biusty z wrazenia?:))

Mnie o zadne cycki nie chodzi ale styl tego loj loj loj byl jak dla mnie wlasnie taki, z przytupem ale bez przyswistu, takiego czysto polskiego za to z zawodzeniem na wschodnia modle. Cleo raczej wykrzykuje i zawodzi niz spiewa i mnie ten utwor z czysto melodycznego wzgledu nie wpada w ucho (pal szesc liryke, bo to juz bylo w ogole dno i siedem metrow mulu).

Ze sie licznej Polonii i Polakom w kraju podobalo w to nie watpie. Moj facet, ktory Polakiem nie jest i ten utwor slyszal i widzial pierwszy raz tez spytal czy to o Polkach czy bardziej o Rosjankach. Ja mam podobne odczucia. A co nie wolno mi?

95

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Śpiewały 4 dziewczyny, Cleo i dziewczyny z Mazowsza (miały mikrofony więc po coś im je dali). To nie jest kurka wodna piosenka ludowa, dziewczyny mają na sobie stroje wzorowane na ludowych, już przeca długość spódniczek o tym świadczy wink Odczucia wolno Ci mieć jak najbardziej ale wzorów strojów ludowych, to w Polsce jest co nie miara. Ja bym się nie podjął określić, który jest tzw. polskim. Szczególnie, że stroje jak wszystko w kulturze były wynikiem mieszania się wielu wpływów i kultur. Wystarczy sobie tylko przypomnieć, że ziemie nazywane polskimi jeszcze 70 lat temu nie były bynajmniej zamieszkane przez 99,9 % Polaków. Wystarczy sobie przypomnieć, że jakby wykpiwane przez Ciebie kresy przez większą część historii Polski były bardziej polskie niż spora część dzisiejszej Polski. Bo wiesz, jakby Lwów był większym i istotniejszym ośrodkiem polskości niż Wrocław czy ... Szczecin.
A propos Rosjanek, to gdyby nie zapowiedzieli, że to Rosjanki, to kto by je z Rosją skojarzył? Dlatego podobała mi się też ta fajna Włoszka, że śpiewała po włosku... no i za parę innych rzeczy....

96

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Snake, spokojnie. Ja sie kresow nie czepiam i nic do nich nie mam. A tym bardziej nie kpie.
Zauwazylam jedynie, ze dla mnie, kobiety z Mazowsza (rejonu, nie zespolu), to nie byly takie tradycyjne polskie rytmy jakie znam. Tylko bardziej wschodnie. No ok, w aranzacji disco polo.
A ktos tu wczesniej pisal, ze Cleo promuje polska kulture, no moze i tak, ale te wlasnie sprzed 100 ilus lat. I ze tak powinien wygladac pokaz piesni z roznych krajow, jakim jest Eurowizja.
Skoro tak mialoby byc, ze to Wloszka powinna na cytrze przygrywac a Szwedka na rogue wikingowskim.

Tyle w tym bylo polskosci co i w innych utworach innej narodowosci. Wiec po co dorabiac jakies teorie?

A pan Kielbasa tez swoj smaczek pokazal:)

97

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

No coz ...a transwestyta z Austrii na brodzie a moze nawet na wydmuszkach big_smile
Widac postep na zachodzie wiekszy big_smile
To ja juz wole tare ,maslo a nawet Jagne na taczkach.

98 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-05-12 22:32:40)

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Eurowizja mało mnie interesuje, ale co do Donatana to jego piosenka miała dwa atuty, trzy jeśli dodać kręcenie tyłeczkiem. Takie gusta mają Polacy nie ma co się dziwić. Na topie jest disco polo i piosenka chodnikowa. Problem w tym, że czasem disko polowe numery są na lepszym poziomie od tego "czegoś" i nawet dobierane pod względem urody dziewoje z Mazowsza tego nie zmieniają.

Vian ja przeczytałem cały twój post. Interesuje się muzyką smile

99

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Jak dla mnie to niesttey kawałek był kiepski, bo tylko pogłębia stereotypy o Polakach i Polsce. Mieszkam w Niemczech ponad rok i to co usłyszałam od Niemców i obcokrajowców świadczy o tym że Polska wg nich to trzeci świat. Np jeden Niemiec zapytał czy w Polsce jest Coca-cola i fanta, Szwajcar pytał o to czy w Polsce, w polu pracuje sie krowami ?!!! Dla mnie to był szok. Własnie taki niby kawałek promujący polską kulturę sprzed kilkudzieisięciu lat pogłębia tego typu myślenie o Polsce.

Dalej idąc, mnie jako Polkę niesttey trochę obraża. Za granicą Polki uchodzą za kobiety łatwe, proste i lecące na kasę. To co było pokazane na scenie i w tekście piosenki niesttey tylko to pogłębia, ten stereotyp. W sumie patrząc na to co niektóre Polki tutaj soba reprezentuja to chyba nie jest tylko stereotyp, niesttey prawda. Mi tylko zabrakło jakiejś wzmianki o kradzionych samochodach w tej piosence i byłby już komplet jeżeli chodzi o to co myślą o nas obcokrajowcy jako o Polakach. Także zastanówmy się z czym wychodzimy do ludzi...

100

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Małgorzatka napisał/a:

Mieszkam w Niemczech ponad rok i to co usłyszałam od Niemców i obcokrajowców świadczy o tym że Polska wg nich to trzeci świat. Np jeden Niemiec [...]

Przepraszam ale prezentujesz typowo polskie kompleksy. Po pierwsze co Cię obchodzi co oni wiedzą, a co nie wiedzą? Po drugie, powinnaś mieć niezłą bekę (i okazać ją wtedy) z jakimi głąbami miałaś do czynienia. Typowo polskie jest właśnie to, że zamiast zdrowo się pośmiać z ignorancji i zwykłego braku podstawowej wiedzy obcokrajowca, Ty się doszukujesz jakiegoś problemu po naszej stronie. Zmartwię Cię ale bardzo wielu Amerykanów nie potrafiłoby nawet wskazać na globusie choć z grubsza obszar w jakim może się znajdować Polska. No i co teraz? Nie zaśniesz z tego powodu, bo coś z nami Polakami musi być w takim razie nie w porządku, prawda?

Małgorzatka napisał/a:

Za granicą Polki uchodzą za kobiety łatwe, proste i lecące na kasę...

Ciekawe dlaczego... wiesz, jednak stereotyp o złodziejach samochodów też nie wziął się z niczego.

101 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-05-14 16:14:11)

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Małgorzatka napisał/a:

Jak dla mnie to niesttey kawałek był kiepski, bo tylko pogłębia stereotypy o Polakach i Polsce. Mieszkam w Niemczech ponad rok i to co usłyszałam od Niemców i obcokrajowców świadczy o tym że Polska wg nich to trzeci świat. Np jeden Niemiec zapytał czy w Polsce jest Coca-cola i fanta, Szwajcar pytał o to czy w Polsce, w polu pracuje sie krowami ?!!! Dla mnie to był szok. Własnie taki niby kawałek promujący polską kulturę sprzed kilkudzieisięciu lat pogłębia tego typu myślenie o Polsce.

Piosenka przeciętna, to fakt, za to wizytówka i reklama Polski ogromna, ale niestety w tym złym tego słowa znaczeniu. Jeżeli pierwotnym założeniem powstania tej piosenki był żart, który jednak został niemal przyjęty jak kult, to wcale się nie ma co dziwić, że opinia społeczna innych krajów jest taka, jaka jest o Polsce, niewiele bowiem krajów za swoją wizytówkę przywdziało by takie priorytety, (nawet Holandia, która jest bardzo liberalna pod tym względem) , natomiast szukając rozrywki zapewne ochoczo zagraniczni turyści przyjadą do kraju, gdzie kobiety wiedzą jak wykorzystać to, co odziedziczyły w genach, popijając przy tym dobrą wódeczkę. To można by porównać do sloganów niemieckich biur podróży z poprzednich czasów w stylu "jedz do Polski, twój samochód już tam jest"



Małgorzatka napisał/a:

Dalej idąc, mnie jako Polkę niesttey trochę obraża. Za granicą Polki uchodzą za kobiety łatwe, proste i lecące na kasę. To co było pokazane na scenie i w tekście piosenki niesttey tylko to pogłębia, ten stereotyp. W sumie patrząc na to co niektóre Polki tutaj soba reprezentuja to chyba nie jest tylko stereotyp, niesttey prawda. Mi tylko zabrakło jakiejś wzmianki o kradzionych samochodach w tej piosence i byłby już komplet jeżeli chodzi o to co myślą o nas obcokrajowcy jako o Polakach. Także zastanówmy się z czym wychodzimy do ludzi...

Niestety to prawda i jest to czasem bardzo przykre patrząc na inne narody, które trzymają się poza granicami kraju razem, pomagając sobie wspólnie, nie przynosząc swej Ojczyznie wstydu. Nie tyczy się to wszystkich, ale na pewno większości, dlatego lepiej niekiedy przejść bokiem i nie przyznawać się do takich rodaków.




Ps.

Podobało mi się stanowisko, jakie zajęła Rosja na temat tego konkursu, z którym nie sposób się nie zgodzić.

102

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
agnik napisał/a:
missF napisał/a:

Swoją drogą, jakich my mamy fajnych wykonawców, którzy nadawaliby się na Eurowizję? Bo nikt mi do głowy nie przychodzi wink

Też mi nie przychodzą żadni do głowy, na ten konkurs wysyła się "świeże" piosenki, a to co produkują obecnie u nas w kraju jest dla mnie straszne. A sama piosenka Donatana i Cleo, cóż wpada w ucho, jest powiedzmy z jakimś tam "jajem". Nie mamy tu ani zachwycającej muzyki ani wokalu, który ma nie za przyjemną barwę, ale do tej piosenki i muzyki pasuję idealnie. Jest to coś innego niż reszta polskiej produkcji i ogólnie wyróżnia się pozytywnie na tle piosenek o złamanym sercu i przeciwnościach losu, silących się na zbytni patos, zawierających pseudo-prawdy życiowe. Ta piosenka jest lekka, dla niektórych może głupia ale przynajmniej niczego nie udaję przez co przyjemnie się jej słucha.
Osobiście bawi mnie teledysk i Cleo śpiewająca, że Słowianie wiedzą "jak poruszać tym co mama w genach dała", słowa te tworzą niesamowity kontrast do umiejętności tanecznych wokalistki.

Fakt,muzyka jest taka sobie,choć ta solówka na ze skrzypcami i akordeonem- świetna- taka bardzo bałkańska. Natomiast głos Cleo- naprawdę ciekawa barwa,przypomnina mi głosy Murzynek śpiewających swing.

103

Odp: Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.
Mussuka napisał/a:

Moj facet, ktory Polakiem nie jest i ten utwor slyszal i widzial pierwszy raz tez spytal czy to o Polkach czy bardziej o Rosjankach.

Jest rzeczą normalną, że mieszkańcowi Europy Zachodniej mylą się Polki z Rosjankami. To podobnie jak Polakowi trudno odróżnić Ukrainkę od Białorusinki czy Rosjanki.

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Donatan, Cleo i "Słowianie" na Eurowizji, a Polacy oburzeni.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024