netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

63 177 odpowiedzi2 835 140 wyświetleńzałożony przez fragolinkaaa, 19.08.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Strony Poprzednia 1 … 962 963 964 965 966 … 972 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 62 596 do 62 660 z 63 178 ]

62 596

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No widzisz gma mi lekarz powiedział aby masowac brzuszek małej ona nie ma problemu z bioderkami ma je dobrze rozwinięte adekwatnie do wieku a te ćwiczenia maja tylko pomoc w ich dalszym dobrym dojrzewaniu....z tymi kupkami to będzie problem bo pije żelazo a ono powoduje zaparcia niestety.....w ogóle pochwałę się kupilam Tule mała uwielbia jak ja w niej nosze super sprawa kręgosłup mega odpoczywa...

62 597

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Anuszko piękne imię wybraliscie dla corci......moja mała bardzo nie lubi obcych w domu nie zasnie wtedy a dziś przyjechała moja matula i przyszła na górę do malej to ta taki krzyk i płacz podniosła co byłam w szoku bo ja przewijalam a ona to uwielbia śmieje się i w ogóle lubi jak się jej tam przy tylku gmera w szoku bylam

62 598

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Anuszko czytam że wybraliście imię big_smile Pewne 100 % czy rozważacie jeszcze inne imię ?

Joluś oj Twoja mała daje znać że przy dupci to może tylko mama a reszta ludzi won od oglądania big_smile prywatność od małego hihhi ;D

Co do masowania brzuszka , też masowałam brzuszek Nadii , dzieci lubią taki kontakt a i pozytywnie zawsze to wpływa smile

62 599

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Hej Kobitki. Vendi czy jakoś tak. Jak Ty chcesz dziecko skoro masz gdzieś niepokojące Cie objawy. Każda ciąża inna weź Ty się zastanów bo to co robisz jestna tyle nieodpowiedzialne że przy dalszym takim zachowaniu może dojść do tragedii.
Anuszka, Madzia super ze sie Dzidzie zdrowo rozwijają i gratuluję razem urodzicie Nam ty parke heh smile  co do jedzenia maluszków one jedzą ile potrzebują.
Co u mnie w końcu napisze. Poród był nagłą CC przyszłam 17 lipca koło 8 rano na oddział bo wody mi odeszły mój gin miał ważny zabieg nie mógł sie mną zająć drugi byk najakijes wizycie więc zbadał mnie inny który stwierdził ze taki ubytek wód to nie ubytek dostałam kroplowke na skurcze zeby zatrzymać z każdą minutą bóle miałam silniejsze po prawie dwóch godzinach juz sama nie mogłam oddychać przyszedł mój gin i tak naprawdę w ostatniej chwili zrobił po raz kolejny usg bo tamten lekarz twierdzil ze ok wszystko ale mojemu nie pasowało to ck się dzieje i bóle co się okazało, był krwiak i łożysko odklejalo się miałam krwotok wewnętrzny. Z usg dosłownie w dwie minuty po byłam na sali i lekarz ciał żeby ratować Nas obie. W życiu takiego horroru nie przeszłam jak tamtego dnia w drodze na salę pytałam co się dzieje czemu biegną czemu cc nikt nic nie mówił przed salą słyszałam jak lekarz rozmawiał z anestezjologiem k chirurgiem ze trzeba ratować życie matki i dziecka i nie można czekać. Myślałam ze umrę ze strachu o Malutką dostałam tonę zastrzyków na oddychanie nim mi się dobrze wkuli ze znieczuleniem miejscowym położyli i cieli w trakcie pomocna ta zaslaniala brzuch widok cięcia okropny bo strach co z moją Córeczką czułam wszystko w tych lampach widziałam wszystko wszyscy mnie uspokajali ze będzie dobrze w końcu wyjął mi Malutką jej płacz to było najcudowniejsze co mnie w życiu mogło spotkać bo wiedziałam ze żyje. Niestety okazało się że wymaga przewiezienia do innego szpitala nie oddychala sama jak. Powinna mimo ze bardzo walczyła bylo z każdą minutą źle tlen podawany u nad nie dawał zbyy efektu. Na salę do mnie przyszła pediatra dala mi papiery do podpisania ze zgadzam sie na wywiezienie dziecka myślałam ze zawału dostanę. Pierwsze co to pytanie czy będzie żyć i ze chce do niej niestety nawet mi jej nie pokazali mojemu też nie bo cały czas utrzymywali ją przy życiu a nie bylo łatwo bo u nas nie było aparatury której ona wymagała. Okazało się zapalenie płuc, zamartwica wrodzona, żółtaczka, dk tego nie były płuca rozwinięte jak powinny i okazało się ze ma wadę serduszka która może się wstąpić z racji tego że ona jest wczesniakiem. Dziewczyny przeżyłam piekło nie widziałam  córki tydzień jedynie dostałam zdjęcie od lekarza kiedy pojechałam do niej wszystkiego sie dowiedziałam na sali byka 5 dzieci kiedy weszłam nawet nie wiedziałam która moja choć pierwszy wzrok byl na środkowe łóżeczko i tam faktycznie leżała  plakalam z nią w ramionach i moim chyba pare godzin. Moje dziecko walczyło o życie i wywalczylo nie było mnie w najgorszym czasie dla niej gdy leżała pod aparatura z rurkami w nosir buzce i inne rzeczy wcsepione w nią nie przeżyje ze nie mogłam z nią być. Ale teraz jesteśmy w domu w weekend byłyśmy w znowu w szpitalu ale juz jest dobrze. Jest cudowna bardzo nie wyobrażam sobie życia bez niej.
I przestroga dla każdej w ciąży na izbę latać choćby tysiące razy tu chodzi o życie dziecka waszeoja latalam cała ciążę walczyłylsmy o jej życie większość w szpitalu udało sie i mam. Swój Cud orzy sobie.
Przepraszam ze nie odnioslam sie do reszty. W końcu opisałam co sie stało do tej pory chodzę do psychiatry bo muszę pojąć ze to nie moja wina ale niestety ja ciągle szukam winy w sobie.
Przesyłam Buziaki wszystkim

62 600

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Madzia92 zobaczy się, ale to mi się najbardziej podoba smile

jola dzięki smile
Młoda pogoniła towarzystwo wink co jej się będę po domu panoszyć tongue

Promyk okropne przeżycie. Dzidź jest z wami i to najważniejsze smile

62 601

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Promyk masakra. Podziwiam Cię ale najważniejsze że wszystko już ok.
A w którym tygodniu to się stało? Moja urodziła się na koniec 37 ale.wpisali 38 i miała 48 cm i 2720

62 602

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

35 tygodniu i 6 dniu

62 603

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Nie zamierzam sie klocic. od tego jest forum by zadawac pytania i rozmawiac.  Zadalam -otrzymalam odpowiedz a to,ze wpadam to fakt tego, ze nie czuje potrzeby codziennego kontaktu z mamami. Jak gra to gra. Niektore z Was sie staraja o dzieci niektore nie. Raz jest gorzej raz jest lepiej . Pisac i oceniac kazdemu łatwo hmm wink
Co do ostatniej sytuacji informuje te, które mnie osadziły, osadzały  o Bog wie co- Z dzieckiem jest wporzadku, ciaza trwa nadal. Luteina wytwarza zwiekszenie upławów akurat w to miejsce gdzie bylo ich najwiecej trafiłam aplikatorem rano. Nic niepokojacego w szpitalu nie zauwazyli.
Temat uwazam za zamkniety. Zycze Wam powodzenia. Czesc.

62 604

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Laski jej chodziło o taki masaż ugniatanie, żeby nie wciskać palcy itd bo można szkody narobić. Jak ktoś to robi umiejętnie i delikatnie i rozluźnia brzuszek i pośladki to ok. Ważne że pomaga smile

Promyk nie obwiniaj się bo zrobiłaś wszystko co mogłaś. Walczylas całą ciążę o swoją córkę. Najważniejsze że jesteś juz przy niej i kochasz ja całym sercem! Życzę Twojej Klarze dużo zdrowia i sił do przezwyciężenia trudności. Bądźcie dzielne! I głowa do góry mamuśka! Bądź silna, uśmiechnięta i spokojna dla swojej Kruszynki! :*

Anuszka imię zacne smile

62 605

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Promyk jak czytalam to plakalam....bylyscie obie mega dzielne....zdrowia życzę wam obu....

62 606

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Hej Babki kochane !
Musiałam się zalogować, jakoś nie mogę odpuścić wink Chodzi o Ciebie Madzia92, kłaniam się po pas, zadziwiasz mnie z każdym dniem, z każdym postem pokazujesz coś nowego. Jak dla mnie - zyskujesz, oj zyskujesz :* Oby tak dalej, trzymaj się !

Promyk, widziałam Twoją Małą na fb, przesłodkie dziecię !

Reszcie po buziaku i zmykam !

62 607

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Cześć dziewczyny smile jestem i ja smile

62 608

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Kap chociaż skrobnij co u was..

62 609

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Dzieńdobry kochane ! U mnie dziś słoneczko i taaak przyjemnie na dworze że aż miło się wstaje i funkcjonuje smile

Vendi Mam w takim razie do Ciebie takie zapytanie . Ostatnie Twoje wpisy dotyczące tych upławów i pytania czy czy też tak miałyśmy , switowałaś odpowiedź kilku dziewczyn które radziły Ci kontrolę na IP lub chociarz u lekarza - że z byle pierdoła nie możesz latać do szpitala i NIE BYŁAŚ  w szpitalu ponieważ słyszałaś od kogoś tam że panikujesz .
OK -
- A teraz napisałaś post że " W szpitalu nic nie wykryli "         To Ty byłaś czy nie byłaś w tym szpitalu bo sama sobie przeczysz w postach ?.

Druga rzecz Vendi , piszesz że wtedy tak na Ciebie wiele osób sapło za tą luteine w początkowej fazie ciąży że lekarz Ci pozwolił odstawić ( choć i tak jej nie brałaś bo po co ) i że z ciążą wszystko okey FANTASTYCZNIE tylko zauaważ jedną rzecz - Nikt absolutnie nikt na forum czy tutaj czy w innym temacie nie sapie po Tobie bo mamy takie widzimisię i nudzi Nam się tutaj , jest wiele mam które wieeeeele oj bardzo wiele przykrego doświadczyły z ciążą , lata starań nieudanych lub poronienie są też mamy na forum w innych tematach z chorymi dziećmi . I kobiety które pragną dziecka w koońcu się udało dbają o siebie i dzidziusia  , żadna tutaj też lekarzem ginekologiem ani wróżką nie jest żeby przez internet zdiagnozować co komu dolega  stąd zawsze , przeważnie lepiej dzwonić do swojego lekarza prowadzącego który zna Twój stan ibco i jak u Ciebie lub jeśli nie odbiera czy coś lepiej sprawdzić w szpitalu na usg .

Mama zawsze musi myśleć na przód  , z dzieckiem też tak na chybił trafił będziesz ? Może dam mu lek może nie , albo za daleko apteka albo ktoś tam mówi że po co że przesadzam ... Co zrobisz w sytuacji kiedy jakkś niepokojący objaw w ciąży zlekceważysz ponownie i stanie się coś dziecku bo nie powiadomiłaś lekarza ani IP " bo z pierdołami jeździć nie będziesz " co wtedy do kogo będziesz mieć pretensje ? Do forum ? Do znajomych ? To Twoje decyzje .

A jeśli chodzi o tego Twojego tak owszem raz jest lepiej raz gorzej ale wybacz znam tu babeczki kilka lat już nie raz się pisalo o problemach związkowych i ŻADEN  takim wyrachowanym dupkiem NIE BYŁ NIE JEST i niewiem czy wg któraś by dała tak się traktować i ciąże dziecko - a wiesz życie nie jest usłane różami i nie raz ma się dość .
Ale takie porównanie to nie wchodzi nawet w grę więc ... No

Anuszko jesteś , powiedz jak tam dzisiaj u Ciebie jak dzidzia rusza się cosik już ? Jak apetyt Ja go dostałam takiego że co chwila jem hahha mandarynka ogórek kiszony kanapka i zaś głodna hahhaha

Ilo a co u Was smile kurczę chyba uda mi się ten leżaczek bujaczek z fishera odkuoić od koleżanki smile za 50 zł sie chce go pozbyć bo syn jej wyrósł a widziałam go suuuper jest big_smile Myślisz że taki z " odzysku " będzie tak samo sprawny jak nówka ? Ma 2.5 roku używany tylko przez tego synka od niej . Jako posiadczkę tego sprzętu podpytuję właśnie Ciebie smile

KApP PROTESTUJE !!! STANOWCZO !! Wpadłaś tu pierwszy raz od niepamiętam kiedy nie napisałaś nic o sobie i Mati sad Ej ..!!! No napisz co u Was jak w zaiązku jak mała jak sobie radzicie co porabiacie na codzień . A i zasiałaś we mnje takie ziarnko niepewności big_smile Chyba mam Ci podziękować ale absolutnie niewiem za co czym sobie to zyskuje ??  hehe wyjaśnij bo mnie korciiiì :*

Promyczku kochana ! ;**  Czy to jakiś stan depresji poporodowej ? Kochana żadna absolutnie żasna w tym Twoja wina , całą ciąże a miałaś ją bardzo trudno stosowałaś się do wszystkich zaleceń , czasem przed porodem zdarzają się takie naglę akcje ale żadna w tym mamy wina zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy , mała też dzielnie walczyła o siebie . I masz ukochaną córeczkę przy sobie tak długo czekaliście !! Mimo trudnych początków możesz być z małej i z siebie dumna jesteście silne babeczki pamiętaj o tym !!  będzie dobrze kochana wierze w Was :*:*;*

62 610

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Madzia kup nową baterie tą dużą r20 chyba i sprawdź czy działają wibracje na nowej bateri są mocne ( oparty o nasze łóżko sprawiał ze nasze łóżko do połowy wibrowalo) jeśli działają to jest ok. Tu zbytnio nie ma się po za tym co popsuć, wygiac itp. Materiał może od dołu ściągnąć i wyprać ale ja i tak zawsze kładze mojej kocyk czy coś żeby miała mięciutko.
Co u nas skrobne wieczorem

62 611

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

http://allegro.pl/fotelik-lezaczek-buja … 28085.html

My mamy taki, widzę że ztaniały bo my placilismy więcej ale naprawdę jest solidny bo dużo bujaczkow jest z takich cienkich rurek mojej siostrze moment pękły

62 612

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Ilo dziękuje ! Identyczny właśnie .
Tak też oglądałam inne mój mi właśnie zwrócił uwagę żeby na cienkich rurkach nie brać bo nie wiadomo jakie to będzie i mam się za czymś stabilniejszym patrzeć . Stan w sumie pokrowca jest bardzo dobry ona go tam nie karmiła i czysty jest , wibracje puszczała ale masz racje dodatkowa bateria nie zaszkodzi w razie w zawsze się przyda smile

62 613

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Madziu92 moja mała miała jeden wieczór taki gdzie poszalała.Czułam jej ruchy(mam nadzieję że to ona wink ) i mój mąż też czuł.
Apetyt powrócił tongue Jem jem i jem i już brzuchol trochę większy big_smile

62 614

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Madzia mój też ale one się że tak powiem ciężko brudzą. No ale są odpinane zawsze w razie " w".
Tylko odrazu proponuje kupić jakiś mały dywanik pod niego bo nam jakoś szybko odkleil się filc z.pod spodu i rysuje panele i drewno tylko nasza to już tak macha nogami że sama się buja w nim i przesuwa itp póki była mała problemu nie bylo

62 615

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Hej Kobitki. Ciężaróweczki dawać foty brzuszkowua Mamusie dzieci smile
Nie Madzia to nie stan depresji poporodkwej tylko usłyszałam od tamtego konowala że moja wina i tak se to wbilam.
Co do bujaow my chcieliśmy ale stanowczo powiedziałam nie. Mała grzecznie potrafi być w łóżeczku lub w Naszym łóżku i tam po swojemu plujkuje i sie bawi rączkami i nóżkami. Na ręce bierzemy tylko do odbicia i z łóżeczka, wózka itp itd zbednie nie nosimy nie chce jej uczyć rączek bo potem będzie problem. Przytulanki w łóżku zazwyczaj są smile moj pomaga tak ze az mi szkoda go ale życzę każdej żeby tak miały ja nawet wyspana chodzę bo on ją mi do cycka przystawi. A reszta Mamausiek też by pisała co u Nich smile ja Was czytam i postaram się częściej skrobac coś i odnosić do postów smile  buziaczki

62 616

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

promyk ja też wychodziłam z założenia zero rąk jedynie do odbicia i przenoszenia z miejsca do miejsca ale potem odpuściłam aż taki rygor ponieważ ktoś wpadnie w gości daje na ręce i widzę że ona sama potrzebuje czułości co nie oznacza że jest przyzwyczajona do rąk u ciebie jest wcześniaczek więc jeszcze bardziej potrzebuje czułości.....

co do leżaczków to ja mam taki  http://allegro.pl/tiny-love-lezaczek-bu … 66105.html  i sobie bardzo chwalę jest mega praktyczny......
ma wibracje ale ich nie używamy wogóle mała w nim śpi bo głównie po to go kupiłam później będzie w nim siedziała  a w kuchni mamy takie krzesełko do karmienia i w nim lezy sobie a ja wszystko robię sobie na spokojnie  http://allegro.pl/krzeselko-chicco-poll … 97033.html  też jest fajna sprawa może to drogie jest ale ja szukałam takich rzeczy 3w1 albo 2w1 aby było na później praktyczne no i prosiłam rodzine co bym chciała i wogóle nie kupowaliśmy wszystkiego sami

62 617

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jola ona ma dużo czułości od mojego i mnie ale komuś nie daje nie chce jej uczyć najwięcej czułości jej potrzeba od mamy i taty a to ma i to bardzo dużo komuś jej na ręce nie daje bo tak wszyscy by chcieli a dziecko się uczy jedynie siostra miala i babcia z ciocią czyli osoby najbliższe i to też na chwile ja nie mogę tak uczyć bo u Nas jest masa jeżdżenia po lekarzach wszystko około 100 km od Nas i potem problemy sie robią a tak nie mam problemów z tym żadnych więc u mnie się to nie zmieni ma to co najważniejsze miłość matki i ojca a przy moim sercu leży praktycznie cały dzień smile

62 618

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jola on jest super tez własnie go oglądałam ale nie wzięłam, ze względu na to, że jest z tych rurek. Siostrze się wyginaly i po ciągłym prostowaniu pękły.

62 619

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Bez przesady promyk.....ja lezalam dwa razy w szpitalu z małą była tylko na rekach praktycznie i się nie przyzwyczaiła każdy wychowuje po swojemu ale ja nie wyobrazam sobie nie dać malej na ręce chrzestnej albo chrzestnemu  czy komuś bliskiemu po prostu....nie chciałabym aby moje dziecko leżało w lozeczku czy na łóżku non stop samo....

Ilo wiesz mi się wydaje ze te nóżki są dość porządne ale zobaczymy w dalszym użytkowaniu jak narazie ratuje mi życie czasem

62 620

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Basia zasypia nam sama z pielucha bez bujania noszenia itd. Nie radze przyzwyczajac małżeństwa tylko do siebie bo jest problem ja nie mogłam zostawić basi z babcia bo zaraz płakała do łazienki nie mogłam wyjść nawet

62 621

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Ona nie jest non stop sama.  Jest przyzwyczajana do ludzi ale nie ze każdy przyjdzie i na rączki jak każdy chce bo wiem czym to grozi i sobie tego daruje. A co do łóżka i łóżeczka nie leży w nim non stop ale wolę by leżała mi na brzuchu niż z rąk do rąk i każdy na rączki i buja. Ale jak chodzi o styczność z innymi ma ją codziennie sama też już byla z Ciocią pół dnia bo ja miałam bardzo ważne badania których nie mogłam opuścić mleko odciągnelam i jakoś nie było nic źle. Każde dziecko inne ja patrzę na to że muszę pilnować bardzo oddechu u małej czekam na kontrolę lekarską co tam jest w płucach czy juz lepiej i z serduszkiem muszę pilnować oddechu bo często ciężko oddycha i jakby się zachlysnela tak się zachowuje. Po takich przejściach jak moje dziecko jestem bardzo wyczulona

62 622

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

I nie chodzi kto ile razy był w szpitalu z dzieckiem bo nikomu nir życzę żadnej wizyty tam z Dzieckiem. Ja po tym co było z Niunia po prostu nie będę traktować jej jak tzw zabawki czyli z rączki do rączki i nie mówię zr ktoś tak zWas robi po prostu wiem jaką mamy z moim rodzinę a jeżeli dziecko śpi to niech śpi w łóżeczku a nie ze na rączki i budzą bo tak małe dziecko potrzebuje snu tym bardziej wczesniak. Stosuje się dużo do rad pediatry która się nią od pierwszej chwili zajmowała i na dobre mi te rady wychodzą będzie starsza będzie inaczej ale teraz kiedy głównie śpi i je nie uczę rączek i nie będę uczyć a takie branie i bujanie bo ktoś chce to odpada ona potrzebuje snu spokojnego a nie ze jej  ktoś go zakłóca bo chce ponosić a ona jak ją budzą jest lekliwa bardzo po chwili a tego jej chce naprawdę oszczędzić. A juz tym bardziej płaczu bo serce pęka jak widzę płacz jej a niestety takie wyciąganie bezesnu gdy śpi tym skutkuje

62 623

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

promyczku ja swoją córkę urodziłam w 37 tyg czyli tez jako wczesniak bo nie ukończyłam tego tygodnia mimo że mam w karcie wpisane że 38 przepisali mi trzy dni poprostu nad czym ubolewam bardzo bo teraz bym miała darmowe szczepienia dla małej kazali mi uważać na nią i kontrolować w poradni neonatologicznej co miesiąc co też robię tyle że chodzę do neonatologa pediatry prywatnie a nie na kase bo do tego co byłam pierwszy raz nie mam zaufania może nie muszę badać serca czy sprawdzać oddechu co sądzę że każda młoda mama to robi że sprawdza że jego dziecko oddycha ja do tej pory wstaje w nocy i sprawdzam czy oddycha...ja nie uważam że moje dziecko to zabawka bo mój brat ją weźmie czy jakaś ciocia bo uważam że każdy na nią czekał tak jak my i daje do przytulenia aby każdy mógł się nacieszyć i jak już pisałam nie jest przyzwyczajona na ręcę mogę przy niej wszystko zrobić i ciasto upiec i poprasować i posprzątać bo się sama sobą zabawi ale potrzebuje już aby wziąć ją na ręcę bo chce się najzwyczajniej w swiecie porozglądać po świecie jak każde zdrowe dziecko gdzie z łóżka czy łóżeczka tego nie zrobi....

moja pani psycholog z którą jestem w bardzo dobrym kontakcie i była u mnie dwa tygodnie po porodzie gdzie właśnie mówiłąm jej o swoich metodach gdzie nikt nie miał prawa wziąc na ręce oprócz mnie męża i babci to powiedziała że to włąsnie są nowoczesne metody wychowania i powiem szczerze że bardzo szybko z nich zrezygnowałam  ale jak już pisałam każdy ma swoje metody wychowania i się ich pilnuje.....człowiek uczy się na swoich błędach....

zdrówka życzę dla twojej córci promyczku.....

62 624

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Moja ma już rok i podbnie jak Joli urodzona w 37 wpisane 38 tygodni.
I jako mama " najstarszej " wam powiem, że dziecko się wcale tak szybko rąk nie uczy.
Moja miała straszne kolki była więc non stop na rękach albo w bujaczku bujana bo to bardzo pomagało. I nigdy nie było tak, że musiałam ją nosić wręcz przeciwnie teraz noszenia używamy tylko do przenoszenia bo już duża panna i bawimy się już troszkę w pokaż nosek itp.

Ale na początku też nikomu nie chciałam jej dawać i równie szybko z tego zrezygnowalam, ale że sporo naszej rodziny jest za granicą raczej widzi niektóre osoby co jakiś czas i był problem żeby z kimś została właśnie kogo rzadko widzi . Tzn bawiła się itp ale był problem i trochę nadal jest żeby ktoś kogo dawno nie widziała wziął ja na ręce, po prostu się wykręca żeby ją puścić. A to jest duży problem bo jednak nawet żeby iść umyć jej rączki trzeba ja wziąść ma ręce.

Nie wiem czy to ma powiązanie ale np siostry 4 letnia córka nienoszona miała coś w rodzaju braku bliskości choć nie raz całe dnie z nią leżeli.


Ale oczywiście każdy decyduje za siebie.

Mam tylko jedno pytanie Promyczku dlaczego uważasz, że dziecko które się nosi będzie miało problem z jazdą samochodem?

Moja córka ma wade ręki jeździliśmy z nią bardzo po lekarzach, a ze szukaliśmy najlepszych to po 120-250 km i bez problemu. Na rehabilitację jeździliśmy codziennie ponad 60 km.

Ja tam nie miałam serca ( oczywiście to nic złego)  zostawiać jej samej czy nosić. I gdy tylko się budziła to ja brałam, a jak była śpiąca to ja kladlam.
Nigdy jej nie budziłam bo ktoś chce ponosić ale jeśli akurat nie spala to dawałam bez problemu żeby uczyła się że ludzie nie są źli.

To tak szybko zleci ten czas kiedy z naszych rąk maleństwo staje się samodzielne, że nosiłam ją i tulilam ciągle gdy tylko nie spala.

Teraz wyciąga rączki żeby ją wziąść tylko jak chce juz iść spać albo żeby ją przytulic wtedy przytulam chwile się tuli i zaraz leci dalej ( jeszcze nie chodzi ale wstaje ale porusza się pelzajac,  raczkujac i posuwając na siedząco)
I już mi brakuje tego, gdy mogłam ciągle mieć ją w ramionach bo teraz jak ja biorę i noszę to się odpycha z mina " matka ja juz jestem duża zabawki czekają puszczaj mnie "

62 625

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Moja ma już rok i podbnie jak Joli urodzona w 37 wpisane 38 tygodni.
I jako mama " najstarszej " wam powiem, że dziecko się wcale tak szybko rąk nie uczy.
Moja miała straszne kolki była więc non stop na rękach albo w bujaczku bujana bo to bardzo pomagało. I nigdy nie było tak, że musiałam ją nosić wręcz przeciwnie teraz noszenia używamy tylko do przenoszenia bo już duża panna i bawimy się już troszkę w pokaż nosek itp.

Ale na początku też nikomu nie chciałam jej dawać i równie szybko z tego zrezygnowalam, ale że sporo naszej rodziny jest za granicą raczej widzi niektóre osoby co jakiś czas i był problem żeby z kimś została właśnie kogo rzadko widzi . Tzn bawiła się itp ale był problem i trochę nadal jest żeby ktoś kogo dawno nie widziała wziął ja na ręce, po prostu się wykręca żeby ją puścić. A to jest duży problem bo jednak nawet żeby iść umyć jej rączki trzeba ja wziąść ma ręce.

Nie wiem czy to ma powiązanie ale np siostry 4 letnia córka nienoszona miała coś w rodzaju braku bliskości choć nie raz całe dnie z nią leżeli.


Ale oczywiście każdy decyduje za siebie.

Mam tylko jedno pytanie Promyczku dlaczego uważasz, że dziecko które się nosi będzie miało problem z jazdą samochodem?

Moja córka ma wade ręki jeździliśmy z nią bardzo po lekarzach, a ze szukaliśmy najlepszych to po 120-250 km i bez problemu. Na rehabilitację jeździliśmy codziennie ponad 60 km.

Ja tam nie miałam serca ( oczywiście to nic złego)  zostawiać jej samej czy nosić. I gdy tylko się budziła to ja brałam, a jak była śpiąca to ja kladlam.
Nigdy jej nie budziłam bo ktoś chce ponosić ale jeśli akurat nie spala to dawałam bez problemu żeby uczyła się że ludzie nie są źli.

To tak szybko zleci ten czas kiedy z naszych rąk maleństwo staje się samodzielne, że nosiłam ją i tulilam ciągle gdy tylko nie spala.

Teraz wyciąga rączki żeby ją wziąść tylko jak chce juz iść spać albo żeby ją przytulic wtedy przytulam chwile się tuli i zaraz leci dalej ( jeszcze nie chodzi ale wstaje ale porusza się pelzajac,  raczkujac i posuwając na siedząco)
I już mi brakuje tego, gdy mogłam ciągle mieć ją w ramionach bo teraz jak ja biorę i noszę to się odpycha z mina " matka ja juz jestem duża zabawki czekają puszczaj mnie "

62 626

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Hej Dziewczyny. Chciałam tylko wtrącić się technicznie. Jola, nie masz co żałować z wpisaniem 38 tygodnia, nie miałabyś szczepień za darmo. To jest głupie, ale zarówno dla lekarzy jak i dla ustawodawcy wcześniaki kończą się na 36tyg6dniu a dzieci urodzone w terminie zaczynają na 38tyg6dn. Ten późny przdtermin albo bardzo wczesny termin, czyli cały 37tydz to takie nie wiadomo co, właściwie. Ale po ukończeniu 36tyg6dn dziecko nie jest już wcześniakiem, więc nie jest też objęte darmowymi pneumokokami, co zresztą albo się zmieniło albo zmieni, bo pneumokoki będą na liście sczepień obowiązkowych, więc darmowych dla wszystkich.

62 627 Ostatnio edytowany przez Promyk1914 (2016-07-23 05:37:29)

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Dlatego że ona głównie śpi a wystarczy ją lekko ruszyć i się budzi nie wyobrażam sobie jej tak męczyć moja w 35 tygodniu z poważnymi problemami i dla mnie teraz jest strach bo ja odejdę ktoś weźmie ona nie tak zacznie oddychać osoba która nie wie o co chodzi nie zwróci uwagi na zmianę oddechu ja też w pierwszej chwili nie wiedziałam o czym mi lekarz mówiła. A problem z jazdą bo tak jak sie obudzi w samochodzie bez problemu mogę ją ululac do snu dalej a tak na ręce bym musiała. Mam 5,5 letnią siostrzenice i po niej mam tez to z rączkami bo szybko się nauczyła a potem był bardzo duży problem. A kontakt z dzieckiem innych nie musi się ograniczać do rączek co u mnie się super sprawdza. Teściowa nie wierzyła ze można się pobawić z takim maluchem nie bujajac non stop na rękach i nie muszac przez to sprzątać non stop wymiocin bo moja często dość wymioty ma jak się ją tak buja lub kołysze. Mam szczęśliwe dziecko i tak bardzo często się uśmiecha że rzadko widziałam to u innych i nie jedna osoba mi to powiedziała bo to jak jest spokojna i śmieszka to cudowne dla mnie to kopy by walczyć każdego dnia o zdrowie jej a z oddychaniem jest najwięcej walki i tak jak każda mama sprawdza i w ogóle tak ja jestem jeszcze bardziej wrażliwa bo wiem na co muszę uważać i co grozi chwila zapomnienia a często jak ktoś ma dziecko na rękach raczej nie siedzi sie mu na głowie ze kroku nie zrobi a ja muszę pilnować. I nie napisałam nigdzie że w ogóle jej nie mogą na chwile krótką owszem i tylko najbardziej mi bliskie osoby jak pisałam

62 628

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Obecnie jeszcze są pneumokoki płatne a tylko dla wczesniaka za darmo i obowiązkowo. I jak tu Justyna napisała 37 tydzień to nie wczesniak od 36 tygodnia dzieci są pisane jako urodzone o czasie

62 629

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

A ja wam powiem że to zalezy od szpitala włąsnie bo w kolejce była dziewczyna która urodziła dokłądnie tak jak ja i ma wpisane że wcześniactwo czyli nie ukończony 37 tydzień i sama mi mówiła o szczepionkach widziałam też wypis ze szpitala jej i dziecka i na obu było wpisane że wcześniak rozwiązanie ciąży nagłe i pytałam się o to swojego ginekologa i powiedzial mi że nie potrzebnie się upierałam aby mi tak wpisali więc mi się wydaje że to zależy co szpital wpisze na wypisie.....

ilo właśnie o to mi chodzi co napisałaś......

promyczku kładzenie sobie dziecka na brzuszek to w pewnym sensie też jest branie na ręce do którego dziecko łatwo przyzwyczaić jest wiem bo moja Basia własnie tak lubi zasypiać bawić się i tak dalej....to prawda że aby dziecko przyzwyczaić do noszenia to byś musiała całymi dniami je nosić a jak ktoś weźmie ją na 5min to krzywdy jej tym nie zrobi...ja miałam pierwszych gości po trzech tygodniach od porodu i tak przez miesiac prawie codziennie ktoś był i brał na ręcę i nie przyzwyczaiła się do nich  i to też zależy promyczku od gości właśnie ja miałam dość inteligentych bo sami za chwile ją kładli aby nie przywyczaić.....co do auta dziwi mnie to że w trakcie jazdy musiałabyś ją lulać przecież w trakcie jazdy dziecko się kołysze ja basię wkładam w fotelik samochodowy i mija pół minuty jak dziecko śpi....co do lekkiego snu to może ona nie dojada się dlatego tak lekko śpi najgorsze co można zrobić to przywyczaić dziecko do ciszy idealnej my odrazu telewizor włączaliśmy jak mała zasypiała i spała i teraz można rozmawiać przy niej normalnie ona śpi wręcz muszę tv włączać aby zasneła i spała twardo.....aha i jak śpi to oczywiście nikt jej nie bierze na ręce bierze jak się obudzi pomizia z mamą zje odbije i wtedy może wziąć...

co do wcześniactwa jeszcze w mojej rodzinie jest wcześniak w 27 tygodnia i promyczku nikt się nad mała tak nie trząsł bo oddychanie bo coś tam sami mi ją dali gdzie ja nie chciałam bo się bałam i była w dużo gorszym stanie jak twoja niunia miała : dwa wylewy do mózgu problemy z sercem oddechem miesiac była w szpitalu i walczyła o życie do końca nie wiedzieli jak się mała rozwinie czy będzie mówić widzieć chodzić ile szkody narobiły te wylewy.....

moja też mega śmieszka a wystarczy wziąć na ręce właśnie i jak zobaczy to co jest wysoko z moich rąk czy innych osób to wtedy jest radość i pisk zabawi się też sama jak pomysle jak ja się zachowywałam jak taka samolubna kwoka ty to jej nie ruszaj tylko ja mogę i wogóle to jest mi wstyd i smieje się z tego przeokropnie.....

ale każdy ma swoje techniki wychowania jedni żałują że coś tam zrobili albo nie zrobili tak jak mogli inni uważąją się za ideały ile ludzi tyle metod....chociaż trzeba pomysleć o dzieciach jak później się na nich odbiją niektóre metody wychowania....

62 630 Ostatnio edytowany przez jola1990 (2016-07-23 07:56:11)

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

i pielęgniarka mi powiedziala przy szczepieniach że nie potrzebnie mi tak wpisali na drugi raz nie  będę się tak upierać napewno.....ustawa i prawo swoje a wszystko zależy od lekarza coś musi być z tym 37 tygodniem jeszcze skoro tak przepisują na 38 tydzień jakby tak było jak wy piszecie


Dobra koniec tematu każdy robi jak uważa



teraz do mamusiek które karmią butelką ja wy je myjecie w sensie przed wypażaniem bo ja daje kapke płynu gorącą wode wlewam i szoruje szczotką  potem wrzucam do wygotowania i biore płuczę później w gorącej wodzie mam tak ręcę poparzone....ale słyszałam o też że myją mydłem dla dzieci

62 631

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

U mnie wczesniaki są wpisywane także jeśli urodza się przed 38 tygodniem.

I tylko z tą jedną rzeczą się nie zgodzę, że dziecko non stop noszone musi mieć problem z jazda autem.

I Promyk na moja tez trzeba było uważać bo potrafiła się zanieść nie płacząc wyglądało to jakby zachłystywala się powietrzem.

No ale każdy robi jak uważa moja " za młodu" spędzała znaczną większość czasu na rękach i żadnych problemów nie ma.

62 632

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No nie mogę. Musiałam wpaść, bo kompletnie nie rozumiem tego ataku na Promyka. Zaraz napiszecie, że to nie atak tylko Wasze zdanie ale czytając to z boku tak ro wygląda.

Promyk przeszła swoje i ma prawo "roztrząsać się nad swoim dzieckiem. I pisanie"bo u mnie w rodzinie był taki przypadek" jest zupełnie nie na miejscu, bo nie wiecie co siedzi w głowie Promyka. Ona pisze o monitorowaniu oddechu, bo mała miała problemy z płucami a Wy piszecie o zwykłej nadgorliwości.

Matki są różne, znam jedną taką która płacze ze wzruszenia przy każdej nowej umiejętności swojego dziecka. A znam też taką, która nad nowo zdobytymi umiejętnościami swojego dziecka się nie rozpływa. Ale czy to znaczy że kocha swoje dziecko mniej? No jasne, że nie..
A Wy się tu teraz licytujecie, która jest lepsza czy jak??
Noszeniem dziecka na rękach krzywdy mu się nie robi, to fakt. Ale skoro Promyk ma takie podejście do tego a nie inne to po co to negować?


Uszanujcie siebie nawzajem. Uszanujcie inne metody wychowanie niż Wasze.

62 633 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2016-07-23 08:48:12)

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Hej kochane :*

Mamuśki Ja tak czytam o tym noszeniu dziecka na rękach i stwierdzam że każdy wychowuję jak mu wygodnie smile
Ja np wychodzę  z założenia że macierzyństwo należy sobie ułatwiać a nie utrudniać a co za tym idzie Nadie nosiłam bez bujania tylko po jedzeniu aby się w brzuszku ułożyło bo nie zawsze berkała tj odbijała . Jak bym każdemu miała dziecko na ręce dawać albo nosić takiego noworoda czy niemowlaka , to po pół roku szło by jobla dostać bo ani do kibelka ani nic zrobić w domu tylko ręce ręce ręce i ręce . Za dużo się napatrzyłam jak właśnie mamy noszą wiecznie dziecko na rękach non stop a potem zdziwione że dziecko starsze i też wymaga noszenia ( przyzwyczajone ) i są fochy ryk i cała gama emocji .... Wolałam właśnie dziecko mieć przy sobie np na łóżku lub w wózku lub w foteliku lub kocyk jak starsza i rozmawiać z nią zabawiać niż od maluśkiego niuniać na rękach.
A co się nasłuchałam od " życzliwych " że wyrodna matka jestem bo z dzieckiem nie śpie w jednym pokoju ani w łóżku i że nie nosze to głowa mała , a np na rehabilitacjach mnie popoerali bo dziecko się skupia na zabawkach poznaje świat przez wspólną zabawe , czułości i miłość to nie tylko noszenie na rękach i bycie 24/7 przy dziecku że nawet do łazienki jest problem iść . I mało mnie interesuje czy to są nowe metody wychowawcze czy stare , robiłam to co czułam i uważałam za odpowiednie , i jakos problemów z córka nigdy nie było a uczucia jej okazuje codziennie po dziś dzień.
Przy synku też tak będzie , już omawiałam ten temat z moim i podziela moje zdanie jak sobie tak wszyyyyystko opowiedzieliśmy co by było gdyby .. I mam nadzieje że się to sprawdzi bo oprócz posiadania dziecka mamy też obowiązki on praca mała przedszkole Ja szkołe i maleństwo będzie miało wszystko czego trzrma emocjonalnie fizycznie psychicznie aczkolwiek nie mam zamiaru rozpieszczać ..Mi tak łatwiej poprostu i każda mama ma swoje zdanie

Technicznie jeszcze wtrące ciąża od 37 tygodnia to CIĄŻA DONOSZONA jak by sobie policzyć 9 miesiąc fo od 37 tyg do 40 41 tyg więc dziecko urodzone w 37 tygodniu to NIE wcześniak . Ginekologa zapytajcie żeby nie było że mądruje smile Do 36 tyg włacznie to wcześniaki od 37 tygodnia to dziecko urodzone na początku 9 miesiąca lecz jest to - ciąża donoszona , czyli nie wcześniak a normalnie smile

z bujaczków szczerze wezme tego fishera od koleżanki lepiej zapłacić 50 zł niż 200 zł a i tak służyć będzie w celu żeby takoego 4-5 mies maluch wziąść do kuchni jak nie śpi i ugotować czy posprzatać . zawsze jakaś pomoc i odciążenie od noszenia na rękach smile

KAP TY DALEJ MILCZYSZ sad(


Minia nie denerwój się . No ile mam tyle poglądów trzeba się czasem powymieniać ;p co tam u Ciebie ?

Jolu ja właśnie robiłam tak jak Ty . Ciut płynu wrząek i szczotka taka potem to wylewałam znowu wrząek do butelki i se stało aż ostygnie o mydle nie słyszałam . W sumie to nie wiedziałam jak myć butelki wiec robiłam to tak na wyczucie bo wiadomo osad mleka w butelce czy innego picia to ani fajne ani zdrowe i wg tongue


reszta dziewczyn hop hoooop :*

62 634

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jestem Madzia, jestem wink
Podczytuję a jak już się zbieram do napisania to coś wyskakuje i o ! W każdym razie z info co u każdej jestem na bieżąco.

Jeśli chodzi o moją ostatnią opinię o Tobie to spieszę wyjaśnić bo z ciekawości nam tu na zawał zejdziesz. Jestem pod wrażeniem, nie jakimś mega wielkim bo zawsze wiedziałam że coś w Tobie drzemie ale jednak plusujesz. Plusujesz wyważonymi wypowiedziami, dojrzałością, przyjaznym nastawieniem..... Nie ukrywam że jakiś czas temu mniej do mnie to docierało. Cieszę się że ułożyłaś sobie życie, ze szczerego serca życzę Ci powodzenia :*

A jak już jestem to skrobnę że u nas ok smile Mam super fajną Córkę, śliczną, mądrą, wyjątkową... hahhahaha tongue Oczywiście wszystko to po mamusi, jak inaczej !

Nie mogę uwierzyć że te nasze dzieciaki tak szybko dorastają.

Buźki dla reszty Towarzystwa :*

62 635

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Moja sie najada a hałas jej nie przeszkadza można się drzec ona akurat na hałas nic sobie nie robi.  No widzisz każde Dziecko jest inne nie będę tłumaczyć bo lincz nademna widze. Powiem krótko gdyby któraś musiała tak pilnować oddechu żadna by się nie odezwała zamknęły byście sie szybko i milo ze nie tylko ja uważam ze nie robie nic złego i nie będę żałować tego co robię i równie dobrze mogę napisać ze wy będziecie żałować ze nosicie.
Miłego dnia i proponuję nie mówić nikomu jak ma wychowywać nie dawać do zrozumienia ze jest złą matką bo dziecko niee jest non stop na rękach. A do koleżanki która rzuca tekstem bo u mnie w rodzinie, bo bylo to i tamto nie wiesz jak było między nimi a każde dziecko inne i przypadłość też więc to było nie na miejscu zajrzę tu może za rok jak sie skończy wmawianie mi jak zle wychowuje i krzywdze dziecko. Na. Koniec nikomu nie życzę tylu lat starań i poronien a gdy się uda walczyć całą ciążę o to by donosic i urodzić zdrowe dziecko i później przejść to co ja. Z resztą bezsensu się produkuje. Pa buziaczki

62 636

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Kap .. Jeju toś mnie babo zawstydziła .. no i cóż Ja Ci mam w tym wypadku dojrzale odpisać ???? ......... DZIĘKUJE ZA TAKI KOMPLEMENT W PIÓRKA OBROSNE big_smile
Cieszę sie że Mati taka po mamusi ładna zdolna i och ach big_smile hahahaha wbijaj częściej , powiem Ci że brakuje Twoich takich pozytywnych myśli często rad .. Selen crescedno i inne też zwineły się i uparcie nie dają się wywołać na publiczne pokazanie sad

Promyczku .. myśle że nikt nie chciał Ci tu powiedzieć że jesteś złą mamą .. ani obrazić
kurcze sad Nie jesteś złą mamą wychowijesz dziecko tak jak czujesz tak jak Ty i Twój partner oboje chcecie i uważacie za stosowne :*
tak samo Jola i tak samo Ilo i każda z Nas ... Nie ma lepszej gorszej miłości do dziecka bo ktoś nosi lub nie ...
Każda z Nas/Was obecnych tu mam kocha swoje dzieci miłością bezgraniczną oddaną i tak silną jak tylko można - nie mam do tego wątpliwości .

62 637

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

broń boże nie miałam na myśli że ktoś źle wychowuje swoje dziecko bo nie nosi na rękach uważam po prostu że dziecko każdej czułości potrzebuje zaznać i przytulenia na rękach i położenia na łózku czy w łóżeczku.....

ja usłyszałam że 37 tydzień musi być ukończony aby było że ciąża jest donoszona a ja miałam nie ukończony więc piszę to co się dowiedziałam..każdy szpital podchodzi inaczej to samo z zastrzykami przeciwzakrzepowymi po cc inne z was dostały aby 30dni brać ja nie dostałam wcale mimo że w karcie miała wpisane żylaki czyli powinnam dostać obowiązkowo a nie było...co kraj to obyczaj....
co do leżaczków bujaczków łóżeczek itp to ja kupowałam nowe a dokładniej mówiłąm rodzinie co bym chciała dostać i zamiast ubranek dostawaliśmy to i tyle a że miałam wybrany jakiś model to taki chciałam sama pewnie kupiłabym używany chociaż nie wiem czy aby napewno....mam taki właśnie leżaczek bo my dużo wyjeżdzamy itd i wygoda jest z nim bo jest w formie łóżeczka kołyski i jest mały więc zamiast łóżeczka turystycznego będę zabierać to na wyjazdy....

no madziu92 z tymi butelkami to własnie o tym mydle dziecięcym słyszałam bo jest antybakteryjne i dlatego jest dobrze go używac ale jakoś nie mam przekonania do używania mydła wole płyn i je wygotować i tyle i odpukać jest chyba dobrze bo mała nie ma pleśniawek

62 638

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jolu też nie miałam tzn Nadia nie miała pleśniawek smile

No Ja z ginem jeszcze tym moim starym rozmawiałam to on właśnie gadał że od 37 początku nawet to ciąża donoszona , w szpitalu tak samo , nawet teraz dostałam taką książeczke tydzień po tygodniu ciąży przy zakładaniu karty ciąży i tam nawet pisze 37 tydzień że ciąża donoszona i dalej .. więc no dla mnke to takie dziwne jak napisałyście że 37 to wcześniak bo nigdzie tak nie słyszałam a wręcz właśnie to co pisze . Doczytałam jeszcze tą książeczke itd

Co do zastrzyków przeciwzakrzepowych to każda dostaje je lub nie zależnie od swojego stanu organizmu krwi tak mi się wydaje . Bo Ja np dostawałam 30 dni a dziewczyna z łóżka obok tylko 7 dni bo nie potrzebowała więcej ... więc niewiem od czego to zależne chyba każda indywidualnie ma przepisywane ...Dopytam mojego gina w sieprniu na wizycie bo temat wart uwagi i ciekawa jestem jak tu będzie to traktowane w szpitalu smile

62 639

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

promyk a jezeli piszesz do mnie to napisz normalnie i juz nie obrazam sie z byle powodu my ci piszemy ze my nosimy i nic nie jest a ty wpierasz nam ze sie dziecko przyzwyczaja.....i wiem jak było miedzy nimi i co bylo z dzieckiem bo wspierałam matke non stop ....i przepraszam cie jezeli moje posty odniosłas jako pouczanie ciebie....

ale nie tylko ty martwisz sie o swojego dzidziusia a odniosłam wrazenie ze te co urodziły o czasie moga byc spokojne a mamy wczesniakow maja monopol na zamartwianie sie o swoje dziecko a widzisz ja nie byłam bo mała tez miała swoje historie na szczescie sie wyjasniło ale swoje nerwy przezyłam....

z tym oddychaniem i monitorowaniem oddechu to ja mam zamontowany monitor oddechu i mimo tego i tak sprawdzam czy oddycha nie wiem ale nasłuchałam się o smierci łózeczkowej i sie boje zdjełam nawet ochraniacze z boczków bo to jest czesta przyczyna tego.....


a co do odbicia mi pediatra powiedziała ze dziecko do odbicia powinno nosic sie pół godziny najmniej bo to ze odbije sie raz bardzo szybko nie znaczy ze nie odbije sie później i ja tak robie ale nie zawsze biore ja do odbicia na rece bo nieraz kłade ja sobie na udach bo ja bym nie wytrzymała na kregosłup tak ja nosic ciagle a potem kłade ja na boczku i tak sobie lezy ze mną....niestety ja mam problem z tym ze nie moge sobie pozwolic lezec przy niej non stop i pilnowac w łóżeczku bo wszystkie pomieszczenia sa na innych pietrach ale w kuchni mam to krzesełko z wkładka i mała w nim spedza wiekszosc czasu ja gotuje sprzatam a ona gada do mnie...

62 640

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

madziu własnie chodzi mi oto ze kazdy szpital ma inne zwyczaje i własnie przypomniało mi sie kolezanka mi opowiadała ze jej bratowa urodziła w 37 i tez było ze wczesniak i ma szczepionki darmowe....mnie sie lekarz zapytał poco sie godziłam na przepisanie tygodnia......skoro by tak było ze to donoszona to by nie przepisywali na 38 tylko ze u mnie było ze mala jest wieksza o dwa tygodnie i stwierdzili ze wszystko bedzie ok ja chciałam nawet poczekac do poniedziałku ale stwierdzili ze ja juz zaczełam rodzic no fakt miałam juz okropne bóle i spore rozwarcie i nie bada czekac i mi przepisza na 38 tydzien

62 641

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Wiesz co Jola ... Ja się dopytam lekarza 8 sierpnia jak to jest . Bo i internet i książki mówią o donoszonej ciąży od zaczęcia 37 tygodnia .
Zapytam jak to jest od czego to zależne a ze szczepionkami to nie wiem nie znam się jak to liczą porównują . Strzelać w ciemno nie będe dopytam na wizycie lekarza i napisze Wam tu wtedy co mój gin powiedział na to ..:)

62 642

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Nie mam czasu się wtrącać w atakowanie Promyka. Powiem jedno, nie zazdroszczę Ci, Promyku Twoich przejść. Dzieci nie są jednakowe i zaburzenia nie są jednakowe, to, że ktoś ma dziecko urodzone wcześniej nie znaczy wcale, że ono będzie miało gorszą wersję przypadłości dziecka urodzonego później. Do tego elementarna wiedza wystarcza. I też nie nosiłam małego bez potrzeby, mimo że do 3 miesiąca dziecka nie przyzwyczaisz do takich rzeczy, podobnie jak dziecko nie odróżnia mamy od innych osób itd. To nasze myślenie życzeniowe, że słodki maluszek płacze jak wychodzimy z pokoju. Ktokolwiek mógłby stać na naszym miejscu.  A już dawanie dziecka innym, poza babciami, na ręce jest dla mnie niezrozumiałe. To nie zabawka, ale człowiek. Ale to poboczna sprawa.
Kwestia darmowych szczepionek i donoszonej ciąży nie jest sprawą do interpretacji dla jakiegoś lekarza. Sprawa jest uregulowana prawnie, podobnie jak w kodeksie karnym przestępstwa. Nie jest tak, że jedna prokuratura ściga cośtam a inna nie. Podobnie z 38 tygodnie. Problem 37 tygodnia jest znany i opisywany także w opracowaniach medycznych. Dzieci po 36tyg6 dniu przestają być wcześniakami zarówno z medycznego jak i prawnego punktu widzenia. Jeśli ktoś daje im darmowe szczepionki 5w1 i pneumokoki to mu za to zapewne NFZ nie odda pieniędzy za to i tyle. Jest wiele opracować o niejasnym statusie dzieci z 37 tygodnia. Część z nich jest zupełnie dojrzałych, część zupełnie nie. I jest to duży problem, bo nikt ich powszechnie tak nie traktuje. Nie wypada się o coś takiego ścigać i do czegoś takiego aspirować.

62 643

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

To nie atak a wyjaśnienie, że  nie każde dziecko się przyzwyczaja. I przedstawienie tego, że ja robie tak i nie uważam aby promyk robiła zle- jest matką i każdy robi tak jak czuje.
Jedyne czemu się sprzeciwiam to tezie, że dzieci noszone mają problem z jazda samochodem. Moja to tak kocha, że jak widzi, że wyciągam fotelik to piszczy i leci.

Justyna może inaczej. Ja nie daje dziecka obcym. Ale np wpadnie mamy siostra, czy moja kuzynka to dlaczego nie?  I nie uważam, że przez to traktowalam ja jak zabawkę.

Napisałam tylko jak to wyglądalo u nas, że mimo noszenia ciągłego nie było żadnych problemów z jazda autem i jak jest w szpitalu.  Dzieci urodzone do 37t6d mają wpisane jako późny wcześniak i dostają szczepionki za darmo i skierowania do różnych poradni. Ale to było chyba tak, że te dzieci muszą być urodzone do 37,6 dnia i ważyć mniej niż 2500 gram

Miniu i jeśli to do mnie o tą nadgorliwosc z oddechem to moja miała tak, że jakby się zatykała i robiła się sina i to tak jak sobie o po prostu lezala. Doskonale więc rozumiem strach.
Ja też przeszłam dużo, miałam strasznie ciężki poród w szpitalu mówili, że najcięższy od początku roku, a rodzilam w lipcu ( jest to jedyny szpital w całym powiecie).

Promyku jeśli uznalas to atak to wybacz. Pisałam po prostu z doskoku może w złym tonie.
Każda matka jest najlepsza matka dla swojego dziecka oczywiście pomijając te patologiczne.
Ja czułam, że moja mała potrzebuje wiele czułości, chciałam ja ciągle tulic właśnie ze strachu, a Ty czujesz, że Twoja potrzebuje spokoju i ok.

62 644

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Chociaż nie wiem dlaczego odebralyscie moje wypowiedzi jako atak.na Promyka?  Ja pisałam o mojej i ze u nas nie ma problemów nigdzie nie napisałam ze robi źle. To czysta zwykła rozmowa.

Tak jak temat zakładania dzieciom czapki

62 645

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

ilo z tym fotelikiem i jazdą autem to chyba większośc dzieci ma że to uwielbia w rodzinie to nawet jeździli aby małą uśpić bo miała problem inaczej bujanie w wózku na rękach nie pomagało.....

co dawania dziecka obcym na ręce dla mnie to nie są obcy ludzie tylko rodzina co wiem że krzywdy dziecku nie zrobią i to nie jest tak że ja wciskam na siłe masz bierz jeżeli ktoś chce i zapyta czy może to nie mówię nie bo dziecko mi się przyzwyczai bo 5min potrzymasz zapraszam do mycia rąk i wtedy daje....
ja wyznaje zasade nie brać na ręce jak tylko zapłącze albo jak się obudzi.....mała 20 min w łóżeczku leży jak się obudzi zanim ją wyjmę potrafi się sama zabawić moje dziecko jest poprostu inne i już potrzebuje dużo przytulania i czułości i przez to że jej daje w taki a nie inny sposób nie jest przyzwyczajona do rąk..a jeżeli wychodzicie z założenia nie dawać dziecka obcym to w jaki sposób macie zamiar później puścić do przedszkola czy żłobka przecież to nie ZABAWKA .....

co do tygodni ciąży to tak jak ilo pisze ja basie urodziłam 37tydzień i 6 dzień to mi lekarz powiedział to samo nie dodał wagi tylko i wpis był 38tydzień ale miałam napisane w wypisie kontrole w poradni neonatologicznej ze względu na czas porodu i że to wystarczy nie potrzebuje badań serca idt chodź miała robione usg głowki i nerek dla sprawdzenia czy jest dobrze rozwinięte wszystko..może i nfz nie zwraca ale jeżeli robią darmowe szczepienia np u mnie w ośrodku to dlaczego mam z tego nie skorzystać.....
mimo że nie mam ich darmowych to je robię i tak bo zdrowie dziecka najważniejsze

62 646

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No mi właśnie o to chodzi, że to rodzina. Listonoszce dziecka na ręce nie dam ale rodzinie owszem. Jestem zwierzęciem stadnym heheh

62 647

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

dziewczyny jak długo prałyście rzeczy maleństwa oddzielnie w płynie czy proszku dla dzieci?ostatnio koleżanka mnie wyśmiała że tak się bawię no bo wiadomo noworodek delikatne ciałko musi się oswoić  z otoczeniem itd ale teraz to ona by już prała razem z naszymi ciuchami...nie wiem sama jakoś boje się z naszymi rzeczami aby uczulenia nie dostała od tej całej chemii....jak wy robiłyście?

62 648 Ostatnio edytowany przez ilo27 (2016-07-23 14:26:33)

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jola moja ma rok i piore dalej ale jak mam jedną dwie rzeczy to normalnie wrzucam z naszymi i normalnie. Tak do 4 miesięcy pralam jej każda rzecz osobno i prasowalam dokładnie.

62 649

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Ja piore codziennie bo przebieram ja kilka razy dziennie bo a to się uleje albo się mocniej poslini i zawsze jest kupa jej prania.....wiem prasowanie to podstawa

62 650

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No ja też codziennie ale jak wstawię pranie po południu, a po kąpieli ja też czysto ubieram to potem te ciuszki ( 3-5 rzeczy) piore z naszymi bo moja juz nie ulewa ale sokiem się obleje to bananem ubrudzi i ciągle coś.
Prasować tez jej nadal prasuje ale już nie tak dokładnie nie mam zbytnio czasu.

A piore nasze ciuchy w proszku Vizir sensitive, a płyny kupuje różne zapachy ale tylko Lenor,  Silan albo Pergole i nigdy krostek nie było

62 651

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

ja czekam aż się uzbiera większa partia i to jeszcze dziele na białe i kolor......owszem jest z tym troszkę pracy no ale co tam dla mojego skarba wszystko mogę nawet o 1w nocy prasować

62 652

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Ja tez dziele bo nasze ciuchy także rozdzielam bo nie lubię szarej bieli:)
Jola widzę, że bardzo podobnie;)

62 653

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Jeśli chodzi o pranie sprzątanie to jestem cholernie pedantyczna butelki szoruje we wrzątku potem wyparzam dwa razy nawet smoczki wyparzam dwa razy dziennie rano i wieczorem mój się śmieje ze jeść z podłogi można ciasto na niedziele musi być koleżanki mnie pytają jak ja ton robię a po prostu Basia jest grzeczna i mi pozwala to robic

62 654

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No moja już taka grzeczna nie jest bo już chce żeby jej pokazywać książeczki i czeka na pytanie np gdzie jest.oko itp ale sprzątać to tak samo tym bardziej ze teraz ona się bawi sporo na podłodze i w ogóle.
A smoczki ja to przed każdym użyciem wyparzam i butelki też bo to jednak bierze bezpośrednio do buźki wink

62 655

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

No moja już taka grzeczna nie jest bo już chce żeby jej pokazywać książeczki i czeka na pytanie np gdzie jest.oko itp ale sprzątać to tak samo tym bardziej ze teraz ona się bawi sporo na podłodze i w ogóle.
A smoczki ja to przed każdym użyciem wyparzam i butelki też bo to jednak bierze bezpośrednio do buźki wink

62 656

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Smoczkow mam kilka i po wyparzeniu są w pojemniku butelki tez wyparzone czekają zawsze....pewnie i moja taka będzie ale tak jak teraz to i później będę kradla czas ja będzie spała.... Mimo że mieszkam z teściową to nie oddaje jej mamie aby cos zrobić jedynie ja zostawiam z mama jak jade na zakupy jakieś tak to zawsze korzystam jak mała śpi a robi to dość długo bo i 4godziny ciągiem a tak to drzemki po pół godziny....mam naprawdę mega grzeczniutkie dziecko

62 657

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

To śpi faktycznie dużo moja juz śpi zwykle raz przez 15 minut a czasami wcale ale za to pobawi się obok jak coś robię smile

62 658

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Ilo to w szpitalu była ze mną na sali dziewczyna z synkiem 10miesiecy miał i ona to miała jazdy nosiła go non stop bo inaczej nie chciał zasnąć bo w domu go bujali w wózku i cały czas podziwiała basie ze tak ładnie zasypia sama bez noszenia i bujania i ze tak długo śpi wszyscy się nas pytają czy my wiemy ze mamy dziecko.... Malo tego ten mały spał chwile i do zabawy w nocy to samo było wspolczulam jej przeokropnie.....to wszystko zależy od dziecka jakie jest od jego charakteru.....ale i Basia ma marudne dni wtedy chce aby się nią non stop zajmować zadko ale bywają ale to i dorosły ma gorsze dni...

62 659

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Dzień dobry smile

62 660

Odp: Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

anuszka jak ty sie czujesz?

Posty [ 62 596 do 62 660 z 63 178 ]

Strony Poprzednia 1 … 962 963 964 965 966 … 972 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Nadzieja na dziecko - dla wszystkich starających się o dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026