Idę dziś do lekarza. Boję się tej wizyty. A najbardziej tego, że kobieta mnie wyśmieje, że tak wcześnie przyszłam. Dopiero tydzień mi się miesiączka spóźnia... Pewnie nic nie będzie wiadomo.... ech...
Ale miesiączki nadal nie ma... Mąż chce iść ze mną, chyba specjalnie się z pracy urwie. Głupio mi będzie jak się okaże lipa... ;(
Podobne tematy
132 2009-12-01 17:51:44 Ostatnio edytowany przez Andrea (2009-12-01 18:26:01)
moja beta: 175,00 mlU/ml .......... więc??????? zwariuję!
czyżby marzenie się spełniło
Jutro idę dopiero do lekarki na interpretację wyników.
Chyba nie będę dziś mogła spać ![]()
Czemu się nie odzywacie nic dziewczęta? Ja się tu uzewnętrzniam, a zero odzewu... zapewne też miałyście podobne dylematy i wieczną niepewność. Ja nadal NIC NIE WIEM...
Ginekolog powiedziała, że w bety wynika ciąża, ale... wyniki trzeba powtórzyć!
no i bądź tu mądry i pisz wiersze... Jestem już tym wszystkim psychicznie wykończona. Mam dość biegania po gabinetach! Skoro jest ciąża, to po co dalej mnie stresować, po co jakieś dogadywania że może ciąża "była i już jej nie ma"!! Przeraziłam się okropnie.
P.s. Wiecie w jakim tygodniu ciąży powinno być widać pęcherzyk płodowy?
Czesc Andrea, ja zrobiłam test 2 dnia spózniającej się @ i były wyrazne dwie kreski, ale do ginekologa pojechałam dopiero pod koniec 5 tygodnia bo wszyscy mi mówili, że wtedy juz na pewno będzie widać pęcherzyk, no i był, miał 4 mm. Także ja radzę Ci wyluzować trochę i poczekać jeszcze kilka dni...Wtedy zrób test i wszystko będzie jasne ![]()
Andrea, będzie dobrze ![]()
Trzymam kciuki :*
Od kiedy się liczy wiek ciąży? Od daty ostatniej miesiączki? Ja już całkiem zgłupiałam! Jak czytam o tych pęcherzykach, cyklach itp to głupieję...
Ostatnia miesiączka spóźniła mi się, więc nie wiem jak to wszystko liczyć ![]()
Nie znam się, ale dopiero kilka dni temu przeczytałam, że liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki (czyli początku cyklu), a nie od chwili poczęcia.
138 2009-12-02 17:53:09 Ostatnio edytowany przez Andrea (2009-12-02 17:55:37)
No to wychodzi że jestem w 5 tygodniu, bo miesiączkę miałam 35 dni temu... a co jeśli cykle mam długieee...? Czy to ma wpływ na nie widzenie przez USG jeszcze pęcherzyka?
Dodam, że do niedawna nawet nie wiedziałam, że trzeba widzieć jakiś pęcherzyk i co to w ogóle.
Moja pani ginekolog była jakaś sceptyczna bardzo... Tak jakby chciała mnie całkowicie zniechęcić... chyba jej się udało ![]()
Ty masz zawsze nadzieję, że może wreszcie pojawi się dzidzia i wolisz wierzyć, że jest niż nie. Ona widzi mnóstwo takich przypadków i dlatego jest o wiele bardziej sceptyczna i pozbawiona złudzeń. Ja tak to widzę.
Z pewnością masz rację. Cały czas się boję, że dostanę "miesiączkę"...
Nie myśl o tym, nie blokuj się psychicznie i nie stresuj.
Myśl sobie tak: a jeśli okres się pojawi, to co? Nic. Przecież to nie jest jedna jedyna okazja. Staramy się dalej, a przecież w tych staraniach się jest tyle przyjemności
Czerpcie właśnie mnóstwo przyjemności z seksu, nie myślcie o tym, że robicie to tylko po to żeby było maleństwo. Róbcie to dla swojej przyjemności i kto wie, może niespodziewanie pojawią się dwie kreseczki ![]()
Zobaczymy... kreseczki były, beta też... tera czekam na uwidocznienie się mego nieśmiałego ziarnka ![]()
Beta wzrosła o ponad 100% w ciągu 48 godzin!! !!
Wszystko zmierza w dobrym kierunku :]
A co u Was dziewczyny? Jak starania?
powiedzcie mi, czy któraś z was miała plamienie po zapłodnieniu ? jak to wygląda ? bo ja juz wariuje ;(
tylko starań a tu nic, chociaż od sierpnia wyregulował mi sie okres, własciwie to mój cykl trwa teraz 20 dni w porywach do 24 dni, ostatnio trwał 19 licząc do piątku, ale okres a raczej plamienie skonczyło sie juz w niedziele wieczorem, i własciwie tylko pare godzin było troche krwi, a przez reszte czasu był na przemian czerwony i brążowy śluz taki dziwaczny ![]()
a liczyłam na to ze tym razem nie dostane okresu.. nie moge trafić w dzien płodny, juz nawet mam takie mysli, ze moze nie moge miec dzieci:( ..
ah no i wiem, ze powiedzie żeby zrobić test, ale boje sie i kolejnego rozczarowania.
146 2009-12-17 13:36:16 Ostatnio edytowany przez pestek_ona (2009-12-17 13:43:55)
Hej dziewczyny. Mam na imię Ania i mam 22 lata.
Od 10 miesięcy staramy się z mężem o dziecko i jak narazie nic. Cykle mam nieregularne i co jakiś czas dostaję krwawienie około 13 dnia cyklu. Poszłam do ginekologa a ten mi powiedział że to może być mikroporonienie i że jak się to powtórzy to mam przyjść znowu na wizytę. Tak więc 1.12 poszłam już prywatnie do ginekologa dowiedzieć się czy wszystko ze mną w porządku, bo w listopadzie i w październiku znów dostałam krwawienia między miesiączkowego. Okazało się że fizycznie jestem zdrowa. Więc pan doktor zlecił mi zrobienie badań hormonalnych w 3-5 dniu cyklu i w 20-22 dniu. Ucieszyłam się, bo myślałam że w końcu się coś wyjaśni, ale oczywiście jak teraz czekam na okres to go nie ma:/ ostatnią miesiączkę miałam 8.11 moje cykle trwają 30-34dni, a dziś jest już 40 dzień cyklu i nadal nic:/ 22.11 miałam kilkudniowe krwawienie i teraz nie wiem czy dzień mojej miesiączki powinien być gdzieś około 8.12 czy 22.12:/
robiłam test ciążowy i wyszedł negatywnie, ale ja tam tym testom nie wierzę. I teraz nie wiem czy czekać z jakimiś dalszymi badaniami, typu beta hcg czy wizytą u ginekologa do tego 22.12 czy już teraz zrobić badanie krwi. Nie chcę myśleć o tym że to ciąża, bo nie chce się znów rozczarować:( Dziewczyny poradźcie coś:)
Chciałam jeszcze dodać, że od kilku dni mam bóle podbrzusza, które sugerowałyby okres, ale jakoś się nie pojawia. Zdarza się też, że mam nudności, ale to może być wywołane przyjmowaniem kwasu foliowego (lekarz mi zalecił brać podczas "starań") lub tym, że mam chory żołądek:/ I już sama nie wiem co mam myśleć.
Idź na badanie beta hcg. Jeśli jesteś w ciąży, to w dniu spodziewanej miesiączki będziesz miała jasną odpowiedź. Wiem, że jesteś niecierpliwa... Przeżywałam to samo
No właśnie się nad tym zastanawiam, mój mąż mówi, żebym poczekała z tym badaniem, bo ostatnio jak je robiłam to zanim przyszły wyniki to dostałam okres:/ i było nam smutno:( Tak więc poczekamy chyba jeszcze tydzień i po świętach pójdę zrobię badanie i odrazu do ginekologa się zarejestruje. Będzie co ma być:) Andrea dzięki za odpowiedź.
Rozumiem... Życzę powodzenia!! Trzymam za Ciebie kciuki!
Zrobiłam dzisiaj test ciążowy i wyszły mi dwie kreski, z czego ta właściwa jest bardzo jasna (ale jest). Czyli jestem w ciąży?? Jak myślicie?? Mój ginekolog dzisiaj nie przyjmuje, więc dopiero po świętach go odwiedzę, ale chyba najpierw zrobię betę.. Trzymajcie kciuki:) A jak tam u Ciebie Adrea, wszystko dobrze??:)
posty przeniesione
Dzis znów zrobiłam test.. kolejny.. nie wiem już który.. i nic..
Pomóżcie mi, trzeci miesiąc staramy sie o dziecko i nic... nie wychodzi..
Zaczynam myśleć najgorszymDlaczego nie moge zajsc w ciąże! ..
Witaj moga byc rożne przyczyny , sto roznych, mozesz za bardzo tego chciec przezywasz stres i dlatego, moga byc problemy natury zdrowotnej obojga, moze byc wiele roznych rzeczy. przede wszystkim to troche trwa i musi potrwac z pol roku regularnego wspolzycia zeby stwierdic ze sa problemy z tym , na wszystkie watpliwosci najlepiej odpowie ci lekarz sloneczko, i sama przezyłam mnostwo takich rozczarowan i przestałam zwracac uwage bedzie jak Bog zdecyduje.
Można myśleć o bezpłodności, gdy po roku regularnego (i oczywiście bez zabezpieczania) współżycia wciąż nie ma maleństwa.
Trzy miesiące to jeszcze nie tak długo. Obydwoje wyluzujcie się i róbcie to dla przyjemności i dla siebie, bo psychika może was trochę "blokować".
Nic na siłę
Witam dziewczyny ja też dołanczam do tematu, ponieważ chęć dziecka również i we mnie drzemie ![]()
W marcu stuknie mi już 25 lat uważam, że to jest odpowiedni moment a pozatym czasem czuje, że instynkt macierzyński już mam włączony, czasem ta troskliwość odbija się na moim facecie, też tak macie ??? Ja to cackam się z nim jak z jajkiem, nie mam dziecka to jego traktuje jak małą kruszynke hehe
Do rzeczy otóż, od roku staramy się o dziecko i jak narazie wciąż wielkie rozczarowanie, i podsumowanie stworzenie dziecka to wielka sztuka ;( !!! Ale czytając tego posta widze, że nie jestem sama ( no to ja również dołanczam do grona wzajemnie wspierających się i mam nadzieje, że wkótce wszystkie będziemy mamulkami )
Tymczasem kończe.... praca wzywa jak wróce rozpisze się bardziej szczegółowo
pozdrawiam i laski te co mają nadzieje i te co są przy nadzieii )) odzywajcie się więcej w tym temacie
Cześć Dziewczyny
I ja się zapisuję.
Staramy się z mężem od ponad dwóch lat i niestety nic.
Obecnie jestem po stosowaniu CLO w tym cyklu i czekamy. Oczywiście dokładnie prowadzę wykres cyklu na jednej z polskich i darmowych stron do prowadzenia wykresu cyklu.
(w razie czego mogę podać adres ale w wyszukiwarce można znaleźć bardzo szybko )
Witam...
Podobnie jak Wy staramy sie z mężem o bobasa już jakiś czas,i niestety nic
zaczynamy już powoli fiksowac...tym bardziej ze kazdy lekaz u ktorego bylam
mowi ze wszystko jest w pożądku,,TYLKO SIE STARAC'' kiedy to slysze za każdym razem dostaje bialej gorączki
przeciez sie sraramy a tu nic...życze Wam wszystkim powodzenia i WYTRWAŁOSCI bo mnie zaczyna jej powoli brakowac ![]()
Agnieszka21 - nie myśl o tym, jakie będą konsekwencje. Najlepiej czerpać przyjemności, a organizm wie najlepiej co ma być.
Ja mam 5 letnią córeczkę a ponad rok temu poroniłam. Było mi bardzo ciężko ale zdecydowaliśmy się spróbować raz jeszcze. Staram myśleć o przyjemności jaką czerpiemy razem z mężem a nie o ciąży. Wieżę, że tym razem nam się uda. Pozdrawiam...
Witajcie dziewczyny!
Mam na imie Dorota, mam 24 lata.
Od 6 miesięcy jestem szczęśliwą mężatką, i również tyle czasu staramy się o dzidzie. Niestety narazie bezowocnie. Ja wiem, że pół roku to niewiele, ale jak tak pragne być mamą. Otworzyłam własny biznes i narazie staram się nie myśleć, o tym, że dzidzia narazie się nie pojawia. Ale gdy dowiaduje się że kolejna moja koleżanka jest w ciąży, to strasznie ciężko mi się robi na serdudszku:-(. Może wy mi coś doradzicie jak wreszceie zajść w upragnioną ciąże:-). Nie popadam w obsesje, jestem jeszcze młoda i mam na to wszystko czas. Myśle, że jak jeszcze przez dwa lata nic nie wyjdzie to udamy się do lekarza z mężem. Ginekolog niby mówi , że z mną jest wszystko ok.
Chyba poprostu potrzebuje kilku słów otuchy:-)
Pestek_ona
Trzymam kciuki mam nadzieje, że to już ten moment. Napisz jaki jest wynik! Jesteś już przyszłą mamusią?
Z tego co się doczytałam od początku istnienia blogu to mamy już 2 przyszłe mamusie a pestek jeszcze nie potwierdziła:-)
Rokowania idą w góre:-). Miejmy nadzieje, że niedługo wszystkie będziemy tu rozmawiać o kaszkach i zasypkach.
Ja mam dzisiaj optymistyczne nastawienie do życia, więc głowa do góry:-)
Hej dziewczyny. Dzisiaj mam leniwy dzień w pracy. (jestem kosmetologiem, mam własny gabinet kosmetyczny).
Właśnie sobie przypomniałam jak można wyznaczyć dni płodne z dokładnością do 100%, a może wy tego jeszcze nigdy nie słyszałyście.
No więc, to co napisze mam nadzieje, że was nie zgorszy to po prostu natura.
Aby wybadać dni płodne musicie obserwować swoje ciało prawda? Ale jest taki mały punkcik który powie wam że to łaśnie teraz. Wewnąrdz łechtaczki (wkładając wskazuj,ący palec w głąb, można wyczuć jaki "bolec z dziurką" nie znam fachowej nazwy. No więc jeśli jest on miekki i uniesiony wysoko wówczas macie dni niepłodne, natomiast jeśli jest wysunięty, twardy a dziurka otwarta wówczas macie dni płodne, musicie nauczyć się to rozpoznawać, kilkukrotne badanie przyniesie umiejętność rozpoznawania okresu płodnego w jakim akurat znajduje się wasze ciało.
Ja właśnie zamierzam skorzystać z tej metody. Może mi się uda. Badałam się przez tydzień i wiecie co? Dziś jest właśnie ten dzień:-).
Mam nadzieje, że ta metoda was nie zgorszy. Ale w końcu nie ma się co wstydzić własnego ciała i jego fizjologi.
Powodzenia dziewczyny:-)
Dorota24 POWODZENIA!!
Ulcia ja wiem że powinnam być cierpliwa,i nie myśleć o tym najlepiej wcale,ale czasami naprawde jest ciężko.
Nieraz przyłapuję sie na tym jak z zazdrością patrze na mlode szcześliwe mamy...Czyste szaleństwo..
Agnieszka 21 wiem co przeżywasz. Sama tak mam. Najgorasze jest to że nie potrafimy wyluzowac w 100%
No właśnie to jest najgorsze...łatwo jest powiedzieć wrzuć na luz,nie myśl o tym
ale niestety w rzeczywistości jest dużo gorzej dostosować się do takich porad..
Masz racje. Ja co miesiąc mówie dość. A za 30 dni znów modle się żeby nie dostać miesiączki:-). A najgorsze jest to że sama wynajduje u siebie urojone oznaki ciąży. Bolące piersi czy nudności. Chociażdoskonale wiem, że one tak wcześnie nie występują. Ale my śmieszne jesteśmy:-)
Witam wszystkie kobietki,ciesze sie ze istnieje to forum bo rowniez planujemy z mezem dziecko.O sobie napisze tyle,ze mam juz,,,,,,29lat,1,5 roku po slubie,odstawiłam tabletki antykonc.pare mc temu i działamy ale póki co nic nie wychodzi,miesiaczki mam nieregularne wiec ciezko obliczyc mi dni płodne....pozdrawiam was
sisi99 fajnie że jesteś z nami:-). Po tabletkach nadal masz nieregularne miesiączki? Ja właśnie dzięki nim mam jak w zegarku co 30 dni. To jak długo staracie się o dzidzie? Troszke wyżej opisałam metode jak je wybadać samemu. Troszke niekonwencjonalna ale ponoć skuteczna ja właśnie od tego miesiąca sprawdzam czy działa naprawde:-). My już 8 miesięcy się staramy. A poza tym może spróbuj mierzyć temperature, może to Ci pomoże? Są jeszcze testy owulacyjne ja ich nie stosowałam więc się nie moge wypowiedzieć.
Pozdrawiam serdecznie
Witam Cie Dorotko,gdy jadłam tabletki cykle były bardzo regularne oczywiscie,a teraz po odstawieniu mam co 32 dni,lub 26dni,staramy sie 4mc....dzis mam drugi dzien miesiaczki wiec doczekac sie nie moge az sie skonczy
)))
Wiem co to znaczy! Ja powinnam dostać za 2 dni a modle się aby do mnie w tym miesiącu już nie przyszła:-(. Ale musze czekać do niedzieli narazie testu nie będe robiła bo i tak to nie ma sensu. Nie chce znów się rozczarować! Pomyśl owulacja trwa od 12 do 24 godzin to zalerzy od źródła które się czyta:-). Pomyśl jak ciężko trafić w ten czas:-). A teraz głowa do góry i zaraz po zakończonym okresie do dzieła:-)
Co tam dziewczyny slychac?dorotko i jak?miesiaczke dostałas?ja przez 5dni musze brac globulki a potem bede dzialac hihi
Sisi niestety:-( wczoraj dostałam ale nie załamuje się kolejny miesiąc przed nami i może to właśnie ten:-). A cóż się stało? Masz jakieś zapalenie?
No niestety Dorotko mnie dosc często łapią infekcje,mam nadzieje ze szybciutko ja wylecze i nie stanie mi na przeszkodzie w dążeniu do celu;)))))
I tak trzymaj sisi:-). A wiesz co może być przyczyną tak częstych infekci?
Lekarz powiedzial,ze to taka uroda Dorotko...to tak samo jak inni szybko łapia przeziębienia a niektórzy nawet jak maja kontakt z chorymi nie zarażą sie...no ale czemu ja należe do tych nielicznych?ach......;)
Sisi a nie ma na to jakiegoś lekarstwa? Badałaś czy to nie ma związku z nasieniem Twoiego partnera? Słyszałam, że ciało kobiety może traktować nasienie męża jak ciało obce i wypierać je.
Ja umawiam się na wizyte do ginekologa. Chce sprawdzić coś co spędza mi sen z powiek.
Dorotko,ja te infekcje mam od dawna,pojawily sie duzo przed poznaniem meza i mam je nawet jak sie nie kochamy....ale mniejsza o to,powiedz lepiej co takiego sie dzieje u Ciebie?co Cie martwi?
174 2010-03-16 15:12:11 Ostatnio edytowany przez Dorota24 (2010-03-16 15:12:58)
Może to głupie ale nie zaobserwowałam u siebie tego przezroczystego najbardziej płodnego śluzu. Podobno jest przezroczysty i rozciągliwy. Ja tego rodzaju śluzu u siebie nigdy nie zauważyłam. I obawiam się, że tu może być jakiś problem.
Dorotko,ale z tego co wiem to nie kazda kobieta go ma,wiec akurat nie masz sie czym przejmowac,mnie moze zdazył sie pare razy w zyciu ale ostatnio juz nie pamietam kiedy,......
i ja dostałam okres:((
a z tym śluzem to może nie do końca - lekarz mi ostatnio mówił, że to bardziej od "leniwych " jajników może być, które nie co miesiąc pracują jak trzeba a z wiekiem to sie pogarsza
mam nadzieję jednak że u mnie to nie działa i że w końcu mi się uda !!!
A ja czytałam, że jeśli kobieta nie ma tego śluzu to plemniki żyją tylko 3 godziny. Nie ma sprzyjającego środowiska. Sama nie wiem jak to jest, w przyszły poniedziałek ide do ginekologa to się czegoś więcej dowiem. Podobno to można leczyć. I nie jest to wcale trudne w leczeniu.
Jak się czegoś więcej dowiem to podziele się z Wami pozyskaną wiedzą.
Wczoraj popłakałam się mężowi, jest mi coraz trudniej patrzeć na ciężarne koleżanki.
Ulciu a jak długo się staracie? Przechodziłaś już jakieś badania?
Sisi jak pójde go ginekologa i się dowiem co i jak, to może pomoge nam obu. Bo może tu jest pies pogrzebany.
ja mam już córeczkę która ma 5,5 roku. Niestety w listopadzie 2008 roku miałam martwą ciążę i musiałam usunąć...
Dopiero od niedawna spokojniej przechodzę koło małego dziecka czy kolo przyszłych mam, a może wynikać to z tego, że oboje zdecydowaliśmy się na powtórną ciążę. W przyszłym tygodniu jadę do kliniki na badania a potem zobaczymy. Chyba nie muszę dodawać, że potwornie się boję??
Hm...w takim razie Dorotko czekam na wiadomosci,troche mnie zasmuciłas,ze ten zanik śluzu jednak ma tak duze znaczenie,kazde zródło mówi co innego,no coż,poczekamy na opinie fachowca,ciekawa jestem co powie......trzymam dziewczyny za nas kciuki.........
Ulcia głowa do góry wszystko będzie dobrze! Skoro masz już jednego skarbeczka to znaczy, że drugi to tylko kwestia czasu:-). Ale mimo wszystko pisz nam na bierząco co i jak. Zawsze będzie na troche raźniej. Mój mąż wczoraj powiedział mi żebym najpierw się zbadała, i dopiero jak coś wyjdzie nie tak to się martwiła. A teraz mam być dobrych myśli:-). Twoje dzieciątko napewno jest w niebie i patrzy na Ciebie, wie że ma silną i cudowną mamusie!
A jakie badania sobie robisz?
Sisi wczoraj rozmawiałam z pielęgniarką "jest moią klijętką" poradziła mi ginekolog i we wtorek zapisuje się do niej. Jak tylko czegoś się dowiem to napewno wam napisze.
Sisi ja też trzymam za nas kciuki. Codziennie się modle o maleństwa dla nas. I powiem Ci, że jest mi jakoś lżej:-).
Lekarz zlecił mi do wykonania:
Wymaz: mykoplasma, ureaplasma
Wymaz: chlamydie metodą genetyczną PCR
badania krwi ogólne
poziom glukozy, badania wykluczające tarczycę
w środę wyruszam na badania i zobaczymy jak będzie (jestem pełna obaw ale mąż mi bardzo kibicuje)
Wasza obecność też mi bardzo pomaga
Pozdrawiam...
Uleńko zawsze możesz na nas liczyć:-).
To sporo badań jest przed Tobą. Tak naprawde to nie wiem co te badania dają. Ale zaraz poczytam na ich temat żeby być bardziej zoriętowaną.
To super, że masz takego męża! Dobrze, że podtrzymuje Cię na duchu i Ci kibicuje. Niby tak niewiele, ale ile to nam dodaje odwagi i chęci do walki:-)
Dokładnie tak:)
Ulcia daj znac jak wyjda badania,och!co my kobiety musimy przechodzic...a ta chlamydia metoda genetyczna mnie ciekawi,wiec czekam z niecierpliwoscia ...a ja w tym miesiacu sobie odpuszcze dzieciatko,bo jak na zlosc pokłocilam sie z mezem a od dzis juz powinnam działac.....wiec znowu nic z tego a nie mam zamiaru sie znim godzic tylko ze wzgledu na prawdopodobne dni plodne.....chociaz nigdy nie wiem i tak kiedy sa......pozdrawiam was....;)
a normalna - ból jajników, który się nie kończył przez dłuższy czas, nasilał się zwłaszcza wieczorem i w nocy był moim pierwszym objawem ciązy
Wcześniej miałam tak jak Ty - przechodził i łagodniał. Więc nie trac nadziei, a jak spózni Ci się okres nie zwlekaj ze zrobieniem testu! życzę powodzenia!
a normalna trzymam kciuki!!!!!daj znac nam czy bedziesz mamusia...czekamy;)
Na pewno dam znać ![]()
ja również trzymam kciuki mocno!! ![]()
Wczoraj jajniki mi szalały, a dzisiaj cisza jak makiem zasiał... bez względu na wszystko w piątek będę się wbijać do ginekologa żeby powiedzieć mu o tym. Nie obchodzi mnie, że rodzicielka będzie pewnie się wściekać, że nie potrzeba mi wizyty, bo przecież NA PEWNO nie będę do niego szła po tabletki ;/ Tak jakby do gina zło się tylko w jednym jedynym celu...
190 2010-03-23 13:31:55 Ostatnio edytowany przez Dorota24 (2010-03-23 16:43:05)
A.normalna. No to trzymamy kciuki za powodzenie! Daj znać jak poszło:-)
Nie załamuj się bo to jeszcze nie koniec świata. Testy często w fazie początkowej nie są zbyt wiarygodne. Jesteśmy z Tobą i wierzymy że Ci się udało:)
192 2010-03-24 16:44:33 Ostatnio edytowany przez Dorota24 (2010-03-24 16:45:46)
Ja zaczęłam baczną obserwacje swojego cyklu. Jak w ciągu czterech miesięcy nic nie wyjdzie to ide na badania.
Śluzu nie widziała, ale mówi że może jeszcze za wcześnie. Dowiedziałam się też, aby śluz wydobyć, trzeba ćwiczyć mięśnie kegla, lub po prostu przeć tak jakbyście ziecko rodziły. Można też zrobić USG w dniu doniemanej owulacji, to pozwala obejrzeć pęcherzyk.
a_normalna czekamy na wyniki i trzymamy kciuki:-).
Ulcia jak badania? Bo to dzisiaj miałaś je?
Spokojnie, kobietki
Nie załamuję się, bo póki co nie mam czym ![]()
Może powiem tak: dla nas to dziecko byłoby wielką radością i szczęściem i nie przejmowalibyśmy się, że nie zostało poczęte w małżeństwie. Ale nasi rodzice nie patrzyliby na to tak optymistycznie, więc skoro ciąży nie ma to zaoszczędziliśmy im sporo nerwów ![]()
Badania robiłam już we wtorek, niestety wyniki będą 12 kwietnia. Cały czas czekam i muszę przyznać że często myślę o tym co z nich wyniknie. Mój małżonek teraz bardzo chce dzidziusia i cieszy mnie to ogromnie i motywuje ![]()
Czas pokaże...
Czy ktoras z was miala jakies wieksze problemy z zajsciem w ciaze? My z mezem juz od jakichs 7 miesiecy probujemy i narazie ciazy brak. Czy to moze o czyms swiadczyc? Czy powinnam sie zaczac denerwowac? Jesli tak to jakie badania i gdzie najlepiej zrobic?