netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

seks z mężem, który zdradził

99 odpowiedzi22 767 wyświetleńzałożony przez zlazona, 06.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mężem, który zdradził

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

66

Odp: seks z mężem, który zdradził
wiktoRR napisał/a:
zlazona napisał/a:

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Będę wdzięczna za męskie szczere odpowiedzi.

szczera męska odpowiedz : żaden zdrowy, kochający facet dodatkowo posiadający z kochana kobieta dziecko nie postawi tego wszystkiego na szali dla spustu do buzi !!

oprócz penisów mamy jeszcze rozum, uczucia itp

...i chyba na takie wypowiedzi autorka wątku czeka/ła.

67

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Nie zwalaj winy na to, że ''inna mu to robiła''. Wracając do niego wzięłaś na siebie obowiązek. Obowiązek starcia się z tym, że zdradził, sypiał z inną, innej dotykał...Zrobiłaś to dobrowolnie i na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś gotowa na seks, urozmaicenia to jaki ten powrót ma sens?
Znów nuda w łóżku, więc prędzej czy później poszuka takiej, która znów zaspokoi jego potrzeby, skoro Ty tego nie chcesz. I nie dziw się, jeżeli tak właśnie będzie.

O ja cię chrzanię... To jej wina... Fakt. Nie urozmaicała, nie zgadzała się na każdą fantazję, więc absolutnie usprawiedliwiony jest fakt, że znalazł sobie inną. Bo przecież jej granice, potrzeby nie mają znaczenia. Ma zadowolić faceta. I to kobieta pisze... Wow...

Jak dla mnie to facet szuka dla siebie usprawiedliwienia. Słabego w dodatku. Jeszcze trochę a zacznie go przepraszać, że sama swym zachowaniem zmusiła go do zdrady.

Osobiście nie widzę problemu by zrezygnować z jakichś fantazji jeśli nie pokrywają się z chęciami partnera. Jest masę innych sposobów, by mieć radość z seksu. A dziewczyna przecież pisze, że dawała z siebie dużo.

I ja też uważam, że wmówienie kobiecie, że powinna spełniać wszelkie zachcianki (nawet jeśli sama tego nie akceptuje) prowadzi do przesuwania granic. I co ma się zgadzać na wszystko, trójkąty, czworokąty i co tylko mu się zamarzy, bo inaczej znów poszuka sobie innej. Myślałam, że związek to coś więcej. Nie pomniejszam roli seksu... ale też uważam, że fajne jest to co sprawia frajdę obojgu partnerom. Do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć.

68

Odp: seks z mężem, który zdradził

Troszkę chyba za bardzo upraszczacie. Robicie z tego męża dewianta, a tak naprawdę nie wiemy jak jest między nimi       naprawdę jeśli chodzi o kwestię seksu.
Nie próbuję zdrady usprawiedliwiać. Ale seks jest w związku naprawdę ważny. Przecież zdrada to przede wszystkim SEKS!.
Możemy tylko gdybać jak to tylko te ''ziarna do ziarna'' się zbierały. Pewnie autorka wątku nie będzie aż taka otwarta, żeby przyznać szczerze jak ich sprawy łóżkowe wyglądały naprawdę.

69

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nie no tak czytam co niektórych osób wypowiedzi i robi mi się niedobrze yikes   Może trochę szacunku mieć do siebie i partnerki by wypadało?co nie.... 

To panowie może jak waszej partnerce zacznie wyciekać soczek rozkoszy-zacznijcie go pożądnie zlizywać jak koty i róbcie to z wielka przyjemnością.

Ciekawa jestem czy któryś z Was byłby szczerze zachwycony i smakiem i zapachem i wogóle. 
Na szczęście mój facet do niczego mnie nie zmusza'a po spermie całować się nie ma zamiaru.          Autorko a robić coś wbrew sobie tylko dla tego,że facet ma ponad normalną przyjemność to trochę nie tak.....

70

Odp: seks z mężem, który zdradził

Wytworzył w Tobie poczucie winy. Skutkiem tego jest to, ze to właśnie Ty  zastanawiasz się i pytasz na forum, czy jego zachcianki są ważne dla mężczyzn czy nie, kombinujesz jak to naprawić. Uważam, że  argument który wytoczył jest po prostu chamski, prostacki ...mógł sobie to darować. Jak dla mnie to dolał oliwy do ognia - bo i tak nieźle narozrabiał zdradzając Cię..ok. tłumaczy się i widzi  swoją winę, twierdzi, ze to ziarnko do ziarnka bla bla bla, ale  to ,że nie spełniasz jego fantazji to juz dowalenie na całego.  Bo gdyby całkiem zanikło u Was życie seksualne,  a Ty oziębła i nieczuła odtrącała go na każdym kroku, nie dawała miłości i zrozumienia, nie było  między Wami dialogu... to takie tłumaczenia jeszcze ujdą w tłoku, ale to co on powiedział  jest ponizej pasa  (dosłownie i w przenośni).

71

Odp: seks z mężem, który zdradził

KajkaKa, a Ty wmawiasz coś sobie/komuś z natury czy dlatego, aby móc poprzeć czymś swoje argumenty?
Nigdzie nie napisałam, że ma spełniać jego zachcianki to raz, a dwa wcześniej pisałam, że nie usprawiedliwiam zdrady.
Napisałam, że jeśli nie jest gotowa na seks/urozmaicenia to nie powinni wracać do siebie bo to do niczego ich nie zaprowadzi.
I nie chodzi tu o kończenie w buzi (czemu tak kurczowo się tego trzymacie?). Chodzi o brak komunikacji i chęci rozmów i bycze odpowiedzi 'Nie, bo nie.'.
Tak, jestem kobietą...od dwudziestu kilku lat. I co w związku z tym?

72

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

KajkaKa, a Ty wmawiasz coś sobie/komuś z natury czy dlatego, aby móc poprzeć czymś swoje argumenty?
Nigdzie nie napisałam, że ma spełniać jego zachcianki to raz, a dwa wcześniej pisałam, że nie usprawiedliwiam zdrady.
Napisałam, że jeśli nie jest gotowa na seks/urozmaicenia to nie powinni wracać do siebie bo to do niczego ich nie zaprowadzi.
I nie chodzi tu o kończenie w buzi (czemu tak kurczowo się tego trzymacie?). Chodzi o brak komunikacji i chęci rozmów i bycze odpowiedzi 'Nie, bo nie.'.
Tak, jestem kobietą...od dwudziestu kilku lat. I co w związku z tym?

Nic Nataluszku...różowy koteczku....po prostu widać u Ciebie lekką niedojrzałość.

73

Odp: seks z mężem, który zdradził

Jeśli tak uważasz to zapewne musi tak być. smile
I wolałabym bez tych 'zwrotów grzecznościowych'. smile

74

Odp: seks z mężem, który zdradził

Kompletnie nie ma znaczenia, czy Ona połknie, czy też nie. Problemem jest to, że on nie zabiega o jej względy, jakby chciał ją ukarać...Są popaprańcy, którym się wydaje, że robią łaskę wielką, że wracają do żony. On jej wyrażnie pokazuje, że on jest tym najważniejszym. Facet, który rozumie i widzi qrestwo jakie zrobił,  stara się wynagrodzić, ulżyć w żalu , pomału odbudować, to co zniszczył i zburzył. Okazywanie czułości, pieszczoty - to on o to powinien się starać. To on nawalił, on okazał się zwykłym łajdakiem i to on musi wyjść z inicjatywą. To on musi być cierpliwy i delikatny. Jaśnie pan jest najprawdopodobniej rozżalony, że musiał coś zakończyć, nie ma teraz na boku jebade..ka...albo też nie zakończył tego definitywnie. 10 lat, to sporo; można zadać pytanie, dlaczego to on nie starał się w łóżku o lepszą jakość. Kobieta, której jest cudownie z partnerem zrobi wszystko, nie ma zahamowań. Panowie też są kiepscy, nudni i myślący tylko o sobie.

75

Odp: seks z mężem, który zdradził
decou napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

KajkaKa, a Ty wmawiasz coś sobie/komuś z natury czy dlatego, aby móc poprzeć czymś swoje argumenty?
Nigdzie nie napisałam, że ma spełniać jego zachcianki to raz, a dwa wcześniej pisałam, że nie usprawiedliwiam zdrady.
Napisałam, że jeśli nie jest gotowa na seks/urozmaicenia to nie powinni wracać do siebie bo to do niczego ich nie zaprowadzi.
I nie chodzi tu o kończenie w buzi (czemu tak kurczowo się tego trzymacie?). Chodzi o brak komunikacji i chęci rozmów i bycze odpowiedzi 'Nie, bo nie.'.
Tak, jestem kobietą...od dwudziestu kilku lat. I co w związku z tym?

Nic Nataluszku...różowy koteczku....po prostu widać u Ciebie lekką niedojrzałość.

O tu to napisałaś:

Nie zwalaj winy na to, że ''inna mu to robiła''. Wracając do niego wzięłaś na siebie obowiązek. Obowiązek starcia się z tym, że zdradził, sypiał z inną, innej dotykał...Zrobiłaś to dobrowolnie i na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś gotowa na seks, urozmaicenia to jaki ten powrót ma sens?
Znów nuda w łóżku, więc prędzej czy później poszuka takiej, która znów zaspokoi jego potrzeby, skoro Ty tego nie chcesz. I nie dziw się, jeżeli tak właśnie będzie.

wink

Nie wiem, czy zostałaś zdradzona. Zapewne nie albo nie jesteś tego świadoma. Więc Cię uświadomię. Powrót po zdradzie to proces. To nie tak, że ktoś mówi "ok, spróbujmy" i po prostu wszystko się w jednym momencie kasuje. Często "wybaczam" jest na wyrost, bo osoba zdradzona sama nie jest świadoma, jakie to trudne przytulać się, oddawać się komuś kto skrzywdził. I mówienie tej osobie " jak nie jesteś gotowa na seks/ urozmaicenia (!!!) to spadaj jest dla mnie brakiem empatii. Toż ta kobieta musi się najpierw uporać z poczuciem krzywdy, jakiego doznała. Najpierw trzeba odbudować relacje. To nie moment, by oczekiwać, że z radością zgodzi się na wszelkie igraszki (mając przed oczami pewnie, że tamta to robiła). Tylko frajer będzie jej wmawiał, że to jej wina, że ją zdradzić, bo się nie godziła na loda z połykiem i jeszcze sugerował, że kochanka a i owszem.

To Ty upraszczasz sugerując, że skoro znów ma fundować nudę w łóżku to oczywiste, że ją zdradzi. To znaczy, że brak tej jednej formy pieszczot musi oznaczać nudę? I kochający facet musi, naprawdę musi sobie poszukać następnej.
O  kurcze... Współczuje, mężczyźni, takiej oceny!

76

Odp: seks z mężem, który zdradził

Napisałam jak to może wyglądać ze strony męża autorki.

Poza tym, albo nie potrafisz, albo nie chcesz czytać ze zrozumieniem. Uczepiłaś się tematu seksu jak rzep psiego ogona.
Cóż, na marne idzie tłumaczenie bo wszystko odbija się jak grochem o ścianę.
Wysil się trochę i zinterpretuj moje słowa, a nie rzucasz oceną mojej wiedzy tudzież niewiedzy.

77

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Napisałam jak to może wyglądać ze strony męża autorki.

Poza tym, albo nie potrafisz, albo nie chcesz czytać ze zrozumieniem. Uczepiłaś się tematu seksu jak rzep psiego ogona.
Cóż, na marne idzie tłumaczenie bo wszystko odbija się jak grochem o ścianę.
Wysil się trochę i zinterpretuj moje słowa, a nie rzucasz oceną mojej wiedzy tudzież niewiedzy.

Ależ ona zdecydowanie czyta ze zrozumieniem, Ty za to masz problemy z empatią.

Swoją drogą zastanawia mnie, jak kobieta może pisać "z punktu widzenia mężczyzny"...

78

Odp: seks z mężem, który zdradził

nawet psy nie bzykają się w dupę, a ludzie to robią
a mieliśmy być lepszym gatunkiem niż zwierzęta
smile

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

79

Odp: seks z mężem, który zdradził

Batszeba, nie napisałam, że tak to wygląda, tylko że tak to może wyglądać. smile

Uważam, że nie mam problemów z empatią. Nie owijam w bawełnę, choć rozumiem, że niektórym tak trzeba.
Jakby nie było autorka wzięła na siebie ogromne brzemię i chcąc nie chcąc musi się z nim zmierzyć.

80

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Napisałam jak to może wyglądać ze strony męża autorki.

Poza tym, albo nie potrafisz, albo nie chcesz czytać ze zrozumieniem. Uczepiłaś się tematu seksu jak rzep psiego ogona.
Cóż, na marne idzie tłumaczenie bo wszystko odbija się jak grochem o ścianę.
Wysil się trochę i zinterpretuj moje słowa, a nie rzucasz oceną mojej wiedzy tudzież niewiedzy.

Autorka napisała:
"Nie nazwalabym tego nudą w łóżku. Bo uważam że nudno nie było. Seks był udany. To była jedyna rzecz, której nie robiłam bo na prawdę nie sądziłam ze to takie dla niego ważne. Jesteśmy razem ponad 10 lat. Kiedyś mnie spytał czy bym nie chciała, ja powiedziałam że chyba nie i on już nigdy nie naciskał..."

Oczywiście można by dywagować, czy aby na pewno wszystko. Ale po co? Przecież anonimowo pyta o radę, po co miałaby kłamać.

Na co Ty jej odpowiedziałaś:


"Może dla Ciebie nie było nudno, ale skoro on znalazł inną to mu najwidoczniej tak.
Tak- to jest ważne. Skoro raz poprosił i prośba skończyła się fiaskiem, to miał się prosić? Poszukał innej, która zrobiła to za Ciebie."

On raz zapytał, ona raz odpowiedziała, że CHYBA nie... on do tematu nie wrócił... i to daje mu moralne prawo do zdrad??

Zresztą, nie wiem, czy wyłapałaś, kiedy zdradził, ona była w ciąży. Wiesz, kobiety różnie znoszą ciążę, czasem czują się nieatrakcyjne (jeśli facet nie potrafi zadbać, by tak się nie czuły) czasem seks jest zabroniony...
Bardziej fakt jej niedyspozycji i braku seksu w ogóle był powodem tego, że poszukał czegoś na boku. Cała reszta to próba wytłumaczenia świństwa, jakiego się dopuścił.

Teraz to ona potrzebuje kochającego, cierpliwego męża, który zrozumie, że jej wyobraźnia i świadomość, że był z inną może zaburzać proces uzyskania radości z bycia razem. Najgorsze co może zrobić, to pozwolić jej myśleć, że to jej wina, że zdradził, że tamta dała mu coś, czego nie dała mu żona.
I ja nie twierdzę, że to dobrze, że trwają w takiej stagnacji. Tylko daleka jestem od winienia autorki za ten stan.

A seks ma dawać radość obu stronom. Ja nie chciałabym nawet, by ktoś dla mnie się poświęcał robiąc coś czego nie lubi. Partner to coś więcej niż tylko zaspokajacz moich potrzeb seksualnych.
Wszystko to obgadania. Gdyby po każdym zawahaniu się co do spełnienia fantazji seksualnej partnera ludzie się zdradzali, byłyby same zdrady.

I jeszcze raz podkreślę, uważam, że seks w związku jest niezwykle ważny.

Zapewniam Cię, że czytam ze zrozumieniem.Ale rzeczywiście czasem czuję się jak z innej bajki. I tylko świadomość, że jednak jeszcze istnieją ludzie podobnie myślący, daje mi poczucie, że świat tak całkiem nie zszedł na psy i jest dla niego jakaś nadzieja.

Pozdrawiam Cię serdecznie smile

81 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-02-06 23:28:28)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nie rozumiem czemu on sie pytal , nie wiem co za sex tam uprawiacie ale chyba w stylu sexu z jakims sztywnym manekinem.
Ty nie lubisz , ktos inny lubi , sa pewnie kobiety lepsze i gorsze w luzku. Fajnie jest miec tego swiadomosc.
Ale skoro on przez tyle lat nie uzyskal od ciebie tego czego chcial to moze nie powinniscie chodzic do luzka. Bo on nie potrafi tego uzyskac a ty nie potrafisz mu tego dac.
Moze nie sypia z toba teraz bo robil to bez gumy .

82

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Uważam, że nie mam problemów z empatią. Nie owijam w bawełnę, choć rozumiem, że niektórym tak trzeba.
Jakby nie było autorka wzięła na siebie ogromne brzemię i chcąc nie chcąc musi się z nim zmierzyć.

Bawełna nie ma tu nic do rzeczy, Ty po prostu kompletnie przemyślałaś problemu tylko rąbnęłas z grubej rury i to bez sensu. Bo jakby sens w tym był, tobym jeszcze rozumiała, ale tak...

Nataluszek napisał/a:

Jakby nie było autorka wzięła na siebie ogromne brzemię i chcąc nie chcąc musi się z nim zmierzyć.

Ależ oczywiście. Niech sobie jeszcze chomąto na szyję założy i obwinia się o wszystko, ze złą pogodą włącznie. A jaśnie pan niech wali konia w kiblu z myślą o połykającej kochance, z którą miał romans z winy zony.

83

Odp: seks z mężem, który zdradził

Dla mnie szanowny nataluszku masz jeden problem. Nie wiem dlaczego uważasz ze korespondendujemy z toba i wątek dotyczy ciebie.
Niestety nie. Mnie osobiscie nie obchodzi twoje podejście i ocena. Rozmawiam ze zła żona.
Czy naprawdę musisz brać wszystkie opinie do siebie i sie do nich odnosić? Co za egocentryzm.
Uprzedzam tylko ze jak nie przestaniesz myśleć tylko o sobie- to- -zgodnie z twoja teoria-facet cie zaraz zdradzi

Nataluszku--- próbujemy wesprzeć żlazone.

Naprawdę fakt ze mam inne zdanie nie dotyczy ciebie.
Jak dla mnie urozmaicaj facetowi jak chcesz... Twój wybór. Twoja teoria.

84

Odp: seks z mężem, który zdradził

End_aluzjo, i Twoim wpisem zakończę dyskusję bo rozbawiłaś mnie do łez. Większej bzdury dawno nie czytałam i sądzę, że jeszcze długo nie przeczytam.
Odnoszę się do Waszych wypowiedzi do mnie to raz, a w każdym moim wątku jest odniesienie do sytuacji autorki. No, ale niech Ci będzie.
Nie będę gwiazdorzyć. Pozdrawiam. smile

85

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Może dla Ciebie nie było nudno, ale skoro on znalazł inną to mu najwidoczniej tak.
Tak- to jest ważne. Skoro raz poprosił i prośba skończyła się fiaskiem, to miał się prosić? Poszukał innej, która zrobiła to za Ciebie.
Wyobraź sobie, że Ty prosisz o lizanie np. a on mówi stanowcze 'nie'. Jak byś się poczuła?

Nie moge uwierzyc ze to kobieta pusze...
W NORMALNYCH ZWIAZKACH na takie tematy sie rozmawia a nie idzie od razu do kochanki/kochanka.
Jak uslyszal odmowe a bardzo mu na takiej formie wspolzycia zalezalo to mogl pogadac dlaczego ona nie chce, jakos wyjasnic przyczyne i moze by cos dalo, ale nie latwiej isc sie puszczac bo zona nie chce. Zalosne.

86

Odp: seks z mężem, który zdradził
Tegan napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

Może dla Ciebie nie było nudno, ale skoro on znalazł inną to mu najwidoczniej tak.
Tak- to jest ważne. Skoro raz poprosił i prośba skończyła się fiaskiem, to miał się prosić? Poszukał innej, która zrobiła to za Ciebie.
Wyobraź sobie, że Ty prosisz o lizanie np. a on mówi stanowcze 'nie'. Jak byś się poczuła?

Nie moge uwierzyc ze to kobieta pusze...
W NORMALNYCH ZWIAZKACH na takie tematy sie rozmawia a nie idzie od razu do kochanki/kochanka.
Jak uslyszal odmowe a bardzo mu na takiej formie wspolzycia zalezalo to mogl pogadac dlaczego ona nie chce, jakos wyjasnic przyczyne i moze by cos dalo, ale nie latwiej isc sie puszczac bo zona nie chce. Zalosne.

ja nie moge uwierzyć, że ktokolwiek to pisze tegan
w ustach faceta brzmiałoby tak samo niedorzecznie...

87

Odp: seks z mężem, który zdradził
Rutihof napisał/a:

Kompletnie nie ma znaczenia, czy Ona połknie, czy też nie. Problemem jest to, że on nie zabiega o jej względy, jakby chciał ją ukarać...Są popaprańcy, którym się wydaje, że robią łaskę wielką, że wracają do żony. On jej wyrażnie pokazuje, że on jest tym najważniejszym. Facet, który rozumie i widzi qrestwo jakie zrobił,  stara się wynagrodzić, ulżyć w żalu , pomału odbudować, to co zniszczył i zburzył. Okazywanie czułości, pieszczoty - to on o to powinien się starać. To on nawalił, on okazał się zwykłym łajdakiem i to on musi wyjść z inicjatywą. To on musi być cierpliwy i delikatny. Jaśnie pan jest najprawdopodobniej rozżalony, że musiał coś zakończyć, nie ma teraz na boku jebade..ka...albo też nie zakończył tego definitywnie. 10 lat, to sporo; można zadać pytanie, dlaczego to on nie starał się w łóżku o lepszą jakość. Kobieta, której jest cudownie z partnerem zrobi wszystko, nie ma zahamowań. Panowie też są kiepscy, nudni i myślący tylko o sobie.

dziekuje za tego posta,
uwazam to samo...

odpisujac tez troche pozostalym: otoz problemem byl seks w ogole : ze za rzadko, ze nie tak...
ja mysle ze on tak sie tlumaczy bardziej sam przed soba, mowi ze mnie nie obwinia a jednak zarzuca mi to i owo, tak jakby potrzebowal sam sie usprawiedliwic ....

ok, nie kazdy zawsze ma ochote, ale wlasnie: trzeba sie troche postarac, spokojnie wytlumaczyc, zabiegac o siebie nawzajem - to nie jest tak ze seks po prostu nam sie nalezy, trzeba na niego zasluzyc : okazywac milosc, troske - ja tego mialam malo ze strony meza, dlatego moze tego seksu bylo dla niego za malo, ale z drugiej strony sam o to nie zabiegal wiec jesli dzis mowi do mnie: bo my nigdy nie kochalismy sie wiecej niz raz pod rzad - a ja nie raz mu proponowalam drugi stosunek tylko on mowil wtedy: no cos ty, przeciez ja nie dam rady - wiec sama nie naciskalam - na teraz mowi: ale nie sprobowalas nawet mnie zachecic - no kurde ! - to jest chamskie z jego strony ...


smutna prawda jest taka:
znalazl sobie inna, ktora w jego oczach byla w lozku lepsza niz ja
ok

ale kocha rodzine, mnie i decyduje sie zostawic ja
idziemy do psychologa - nigdy  nie bylam, nie wiem czy cos to da ...

on nie chce sie kochac ze mna teraz ... bo mysli moze o niej, nie wiem
nic juz nie wiem
mam watpliwosci czy robie dobrze ...

zobaczymy co po tej wizycie

88

Odp: seks z mężem, który zdradził

zlozona nie obwiniaj się. Twój mąż to zwykle zero, zwykły cham i prostak. Powinnaś się z nim rozwieść, naprawdę, nie marnuj sobie życia z takim zerem. Dla mnie taki facet co wymaga od kobiety, żeby połykała jego śmierdzące wydzieliny z członka, jest po prostu odrażający. Proponuję Ci zebrać sobie trochę krwi miesiączkowej/upławów/śluzu z pochwy/moczu itp. i dać mu do wypicia, bo cię to podnieca. Ciekawa jestem czy by to połknął, szczerze wątpię. Ja bym nigdy się nie zgodziła na takie coś: anal i połykanie spermy, nawet jakby facet groził mi rozwodem czy odejściem. Nie warto się tak poniżać i upokarzać. Faceci się teraz naoglądali pornusów i wymagają od kobiet jakichś obrzydliwych rzeczy. Ale na szczęście nie każdy jest taki, są jeszcze normalni. Więc naprawdę dziewczyno bądź mądra i zostaw to ZERO. Bo ten facet to jest zwykłe zero, prymityw, szkoda Twojego życia na niego. Nie ma sensu chodzić na żadne terapie, zmieniać się dla niego, połykać jego smrody z członka i upokarzać się przed nim byle tylko jaśnie pan z Tobą był i nie szukał kochanek. Miej swoją godność dziewczyno, nie zmuszaj się. Żaden facet nie jest tego warty, żeby tak się zeszmacać dla niego i godzić się na jakieś anale czy łykanie jego obleśnych wydzielin.

89 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2014-02-07 23:49:01)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Zlazono nie jesteś zła. I do niczego sie nie zmuszaj.


A wypowiedzi niektórych są poprostu żałosne. Rozumiem że - odnosze sie teraz do tych co uważają że złażona powinna połknąć - wszystkie te osoby, jakby ich partner miał akurat ochote sprawdzić jak to jest nasrać w trakcie seksu na partnerke to by sie wszystkie potulnie zgodziły. Taki fetysz jest. Brawo za Wasze inteligentne postrzeganie związku 2 ludzi.

90

Odp: seks z mężem, który zdradził
Malinowy_Elf napisał/a:

Zlazono nie jesteś zła. I do niczego sie nie zmuszaj.


A wypowiedzi niektórych są poprostu żałosne. Rozumiem że - odnosze sie teraz do tych co uważają że złażona powinna połknąć - wszystkie te osoby, jakby ich partner miał akurat ochote sprawdzić jak to jest nasrać w trakcie seksu na partnerke to by sie wszystkie potulnie zgodziły. Taki fetysz jest. Brawo za Wasze inteligentne postrzeganie związku 2 ludzi.

Niedługo będą wymagać, żeby jeść ich kupę. Bo skoro kobieta połyka spermę, to czemu nie zje kupy, nie wypije moczu partnera? W sumie sperma zawiera trochę moczu, więc na to samo wychodzi. Skoro tak bardzo kocha swojego partnera, że aż połyka jego spermę, to niewiele brakuje, żeby pożerała jego kał. Dla mnie takie kobiety są obleśne, choć jestem w stanie zrozumieć, że robią to ze strachu, że ich partner je zostawi. A facet którego podnieca jak jego kobieta połyka jego cuchnące wydaliny, jest wg mnie nienormalny i chyba przyjemność mu sprawia upokarzanie kobiety. Można przecież zrobić facetowi przyjemność oralną, ale na co połykać jego spermę? Zresztą to i tak niczego nie gwarantuje, że facet cię nie zostawi. Czytałam kiedyś na forum jak dziewczynę porzucił chłopak, jak ona bardzo cierpiała, żal mi się jej zrobiło, ciągle płakała, nie mogła się z tym pogodzić. A potem w dalszych postach się okazało, że ona i połykała i zgadzała się na anal. A i tak ją kopnął w tyłek. Więc jak widać i tak spełnianie zboczonych fantazji faceta, nie sprawi, że on zawsze z nami będzie.

Zresztą ten kult spermy jest dla mnie obleśny. Taki facet się powinien wstydzić w ogóle wymagać od kobiety, żeby łykała jego cuchnące wydaliny. Jak dla mnie taki facet nie ma nic w głowie, a tylko czci swojego penisa. Facet myślący dolną częścią ciała, a we łbie pustka. Swoją drogą ciekawa jestem czy sam by połknął swoją spermę... hm. A może tak zrób autorko, powiedz mu, że jak on pierwszy połknie spermę, to wtedy ty się też do tego przemożesz he he

Ogólnie obleśne są współczesne czasy, coraz trudniej znaleźć normalnego faceta. Ale czego się spodziewać po facetach wychowanych na pornografii, którzy swojego penisa otaczają wręcz niezrozumiałą czcią a kobiety uważają za worki na spermę, które mają im służyć i spełniać wszelkie zachcianki, dając się posuwać w każdą dziurę i jeszcze rozkoszować się smakiem ich ejakulatu, bleeeee.

91

Odp: seks z mężem, który zdradził

Dokładnie Nudzesiebardzo....

nie wiem czy tymi laskami kieruje strach, jak ktoś lubi połykać to niech se tam robi co chce. Ale wmawianie dziewczynie, że sama jest sobie winna bo mu nie chciała zrobić tak jak jaśnie pan sobie życzył jest nie dość że beszczelne to jeszcze naiwne.
Facet ewidentnie próbował się jakoś wytłumaczyć i ten nieszczęsny połyk był mu na ręke, a czy autorka by połknęła czy nie i takby ją zdradził bo to poprostu gnój a nie facet.

92

Odp: seks z mężem, który zdradził
nudzesiebardzo napisał/a:
Malinowy_Elf napisał/a:

Zlazono nie jesteś zła. I do niczego sie nie zmuszaj.


A wypowiedzi niektórych są poprostu żałosne. Rozumiem że - odnosze sie teraz do tych co uważają że złażona powinna połknąć - wszystkie te osoby, jakby ich partner miał akurat ochote sprawdzić jak to jest nasrać w trakcie seksu na partnerke to by sie wszystkie potulnie zgodziły. Taki fetysz jest. Brawo za Wasze inteligentne postrzeganie związku 2 ludzi.

Niedługo będą wymagać, żeby jeść ich kupę. Bo skoro kobieta połyka spermę, to czemu nie zje kupy, nie wypije moczu partnera? W sumie sperma zawiera trochę moczu, więc na to samo wychodzi. Skoro tak bardzo kocha swojego partnera, że aż połyka jego spermę, to niewiele brakuje, żeby pożerała jego kał. Dla mnie takie kobiety są obleśne, choć jestem w stanie zrozumieć, że robią to ze strachu, że ich partner je zostawi. A facet którego podnieca jak jego kobieta połyka jego cuchnące wydaliny, jest wg mnie nienormalny i chyba przyjemność mu sprawia upokarzanie kobiety. Można przecież zrobić facetowi przyjemność oralną, ale na co połykać jego spermę? Zresztą to i tak niczego nie gwarantuje, że facet cię nie zostawi. Czytałam kiedyś na forum jak dziewczynę porzucił chłopak, jak ona bardzo cierpiała, żal mi się jej zrobiło, ciągle płakała, nie mogła się z tym pogodzić. A potem w dalszych postach się okazało, że ona i połykała i zgadzała się na anal. A i tak ją kopnął w tyłek. Więc jak widać i tak spełnianie zboczonych fantazji faceta, nie sprawi, że on zawsze z nami będzie.

Zresztą ten kult spermy jest dla mnie obleśny. Taki facet się powinien wstydzić w ogóle wymagać od kobiety, żeby łykała jego cuchnące wydaliny. Jak dla mnie taki facet nie ma nic w głowie, a tylko czci swojego penisa. Facet myślący dolną częścią ciała, a we łbie pustka. Swoją drogą ciekawa jestem czy sam by połknął swoją spermę... hm. A może tak zrób autorko, powiedz mu, że jak on pierwszy połknie spermę, to wtedy ty się też do tego przemożesz he he

Ogólnie obleśne są współczesne czasy, coraz trudniej znaleźć normalnego faceta. Ale czego się spodziewać po facetach wychowanych na pornografii, którzy swojego penisa otaczają wręcz niezrozumiałą czcią a kobiety uważają za worki na spermę, które mają im służyć i spełniać wszelkie zachcianki, dając się posuwać w każdą dziurę i jeszcze rozkoszować się smakiem ich ejakulatu, bleeeee.

Tak to wszystko jest chore.Niektórzy faceci traktują kobiety baaardzo przedmiotowo i jak te służące.  Ja Ci każe łykac spermuche i Ty masz to zrobić a bynajmniej powinnas.    Jak dziwka to robiła to i Ty możesz zono/dziewczyno.   

Ja bym się wyżygala tym jego sokiem prosto na niego... I nauczyła szacunku.     Tak jak już wcześniej mówiłam żeby tak każdy lizał z przyjemnością kobiece soki to byłoby na co patrzeć-jak im nie po nosie.     
Jak dla mnie kretynizm osiągnął górny pułap normalności w związku.

93

Odp: seks z mężem, który zdradził

Faktycznie zajebisty powód do zdrady! nie chciała połykać spermy-masakra -kobieto przestan sie dreczyc czy masz wybaczyc czy nie wy.....na zbity pysk bo sie niezły kwasik sie robi.
Nigdy nie zapomnisz!!!

94

Odp: seks z mężem, który zdradził

ja uważam ze powinna teraz zdradzić jego jeśli ona zgodziła się z nim zostać to teraz on musi teraz jej wybaczyć zdradę i zobaczyć jak to jest po drugiej stronie medalu, bo jeśli ma dodatkowe wymagania to znaczy że nie zrozumiał lekcji to trzeba mu dać prawdziwą lekcję.

95

Odp: seks z mężem, który zdradził
decou napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

KajkaKa, a Ty wmawiasz coś sobie/komuś z natury czy dlatego, aby móc poprzeć czymś swoje argumenty?
Nigdzie nie napisałam, że ma spełniać jego zachcianki to raz, a dwa wcześniej pisałam, że nie usprawiedliwiam zdrady.
Napisałam, że jeśli nie jest gotowa na seks/urozmaicenia to nie powinni wracać do siebie bo to do niczego ich nie zaprowadzi.
I nie chodzi tu o kończenie w buzi (czemu tak kurczowo się tego trzymacie?). Chodzi o brak komunikacji i chęci rozmów i bycze odpowiedzi 'Nie, bo nie.'.
Tak, jestem kobietą...od dwudziestu kilku lat. I co w związku z tym?

Nic Nataluszku...różowy koteczku....po prostu widać u Ciebie lekką niedojrzałość.

A co jest wyznacznikiem dojrzałości?

96 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 15:17:30)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Wyznacznikiem dojrzałości jest to że osoba zdradzona powinna czuć się  na wygranej pozycji a także wyznacznikiem dojrzałości jest zrozumienie 3 punktów,a właściwie 4 puntów ponieważ ostatni jest w najnowszym moim poście, a wszystkie te punkty są wymienione w moim temacie http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1866138#p1866138
Jeśli to przez partnera nie zostanie spełnione to jedyne wyjście to odejść i wymazać go ze swojej pamięci.

97

Odp: seks z mężem, który zdradził
MarekP napisał/a:

ja uważam ze powinna teraz zdradzić jego jeśli ona zgodziła się z nim zostać to teraz on musi teraz jej wybaczyć zdradę i zobaczyć jak to jest po drugiej stronie medalu, bo jeśli ma dodatkowe wymagania to znaczy że nie zrozumiał lekcji to trzeba mu dać prawdziwą lekcję.

A w przypadku rozwodu Sąd nie będzie rozważał winy męża lecz obopólną.

Skąd się biorą takie "porady"? Ręce opadają.

98

Odp: seks z mężem, który zdradził
MarekP napisał/a:

Wyznacznikiem dojrzałości jest to że osoba zdradzona powinna czuć się  na wygranej pozycji a także wyznacznikiem dojrzałości jest zrozumienie 3 punktów,a właściwie 4 puntów ponieważ ostatni jest w najnowszym moim poście, a wszystkie te punkty są wymienione w moim temacie http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1866138#p1866138
Jeśli to przez partnera nie zostanie spełnione to jedyne wyjście to odejść i wymazać go ze swojej pamięci.

Zdradzony w związku nie ma "żadnej pozycji", to jest porażka związku, którą obie strony poniosły.

99 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 15:35:37)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Tu się mylisz wystarczy sobie uzmysłowić że błędy w związku mogą być po równo ale zdrada to już wybór partnera.
Za zdradę odpowiada wyłącznie zdradzający, zawsze mógł wpierw wsiąść rozwód,c o innego jak zdradzanemu to odpowiada...

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mężem, który zdradził

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026