netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

132 odpowiedzi14 155 wyświetleńzałożony przez Zuzanna123, 25.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

66

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Proszę o dyskusję dostosowaną do poziomu tego forum. Bez epitetów i ocen stanu intelektualnego i rozgarnięcia rozmówcy. Uwaga ta dotyczy WSZYSTKICH stosujących w tym wątku ww chwyty "argumentacyjne" 

67

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
czasymira napisał/a:

My się wydaję, że autorka mówi z pozycji osoby , takiej młodej laski, co to dopiero wkracza w dorosłe życie i nie ma pojęcia, jakie czyhają na nią pułapki..no np. gościu ma mieszkanie, Ona jest młodą, wystrachaną studentką, która przyjechała do dużego miasta z małej wiochy..najpierw mieszkała w akademiku, zobaczyła jakie tam imprezy się kroją, zobaczyła jak się ubierają dziewczyny, którym łatwiej "idzie w życiu"...i tak naiwnie padła ofiarą , jakiegoś wolnego strzelca, który za "wikt i opierunek" daje jej kąt i jedzenie...może to taka filmowa postać...ale wydaję mi się , ze i tak bywa, i takie są sytuacje..cholera wie, co komu do łba szczela i tak dalej. Mi się właśnie taka sytuacja skojarzyła..

No mi sie to kojarzy z prostytucja a nie gwaltem.
Taka hmm garazowa.

68

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Czarna Kotka napisał/a:

dedykowane szczególnie niektórym panom:

http://www.youtube.com/watch?v=8hC0Ng_ajpY

Ja np nie neguje tego ze kobieta jest ofiara tego typu przestepstw.
Aczkolwiek przez pewnego rodzaju zachowania moze ..bo w zyciu sa nie tylko szczesliwe sploty okolicznosci. Zwiekszyc ryzyko wystapienia tych sytuacji. Moze ale tez nie musi skad tam wiadomo na kogo moze trafic. W ruchu drogowym.jest zasada ograniczonego zaufania. Ja jade z przepisami ale moze trafic sie wariat co jedzie na czerwonym. Wiec coz no trzeba uwazac.

69

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kwadrad napisał/a:

No mi sie to kojarzy z prostytucja a nie gwaltem.
Taka hmm garazowa.

Niestety pewna grupa kobiet interpretuje takie sytuacje w zależności od nastroju i własnej wygody.Najpierw wszystko jest ok, a potem, grubo po fakcie, potrafi się taka obudzić i mieć straszne żale jak to została wykorzystana.
Z opisana wyżej sytuacja się nie zetknąłem, ale z niewczesnymi pretensjami po kilku dniach owszem.

70

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kwadrad napisał/a:

Ja jade z przepisami ale moze trafic sie wariat co jedzie na czerwonym. Wiec coz no trzeba uwazac.

Widzisz, kwadrad, niektórzy maja to gdzieś i pchają się pod tira bo maja akurat zielone.A potem nagrobek z tryumfalnym napisem ''tu leży facet , który miał pierwszeństwo''.
Najgorsze jest to, ze od dłuższego czasu trwa medialna kampania promująca kreowanie niebezpiecznych sytuacji w imię >praw kobiet<.

71

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
marioosh666 napisał/a:
Zuzanna123 napisał/a:

Acha i mylicie sie, w oficjalnych zagadnieniach jest ujete, przyjmuje sie i slusznie, ze przemoc dotyczaca gwaltu nie musi byc podwojona poprzez np bicie, wystarczy przymus psychiczny, wystarczy, ze nie padnie zgoda, nie znaczy nie, niewazne jak glosno jest wypowiedziane, czasami ofiary zastygaja w bezruchu, to bardzo czesto spotykane i zbadane psychologicznie - a to tylko przyklad. Tak samo jesli chodzi o zostawanie przy sprawcy jezeli gwalt ma miejsce w zwiazku...kazdy potrafi sie madrowac, ale o mechanizmach postepowania ofiary wie kazdy kompetentny czlowiek procz was, nie chce mi sie tlumaczyc, poczytajcie sobie dlaczego tak niektore kobiety postepuja, jest wiele prac na ten temat...Nie dziwie sie, ze w Polsce to nadal temat tabu. Nie bylo by 3/4 gwaltow gdyby kobiety nie zakladaly spodniczek? Tyle wlasnie gwaltow ma miejsce w stalych zwiazkach...

Nawet tutaj było wiele wątków gdzie dziewczyny narzekały, że wysyłały sygnały zainteresowania, a facet nic. I pytanie - nie zainteresowany, gej czy coś z nim nie tak. Było też tak, że spotykali się już jakiś czas, a on w łóżku spytał czy może wejść i wielkie zdziwienie co z nim nie tak, że pyta zamiast wejść skoro ma na to ochotę. Innym razem facet zapytał wprost, dziewczyna bardzo tego chciała, ale musiała zachować szacunek, więc mówiła, że nie chce i pretensje do niego, że niepotrzebnie pytał. Tam gdzie dziewczyna naprawdę nie chciała potrafiła to bez trudu przekazać facetowi tak, żeby zrozumiał.

I jak się do tego odniesiesz?

Hmmm super, ale co to ma do tematu?

72 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-26 14:13:53)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Ja jade z przepisami ale moze trafic sie wariat co jedzie na czerwonym. Wiec coz no trzeba uwazac.

Widzisz, kwadrad, niektórzy maja to gdzieś i pchają się pod tira bo maja akurat zielone.A potem nagrobek z tryumfalnym napisem ''tu leży facet , który miał pierwszeństwo''.
Najgorsze jest to, ze od dłuższego czasu trwa medialna kampania promująca kreowanie niebezpiecznych sytuacji w imię >praw kobiet<.

No kase za promocje fundacji czy stowarzyszen bierze ktos z ladna geba.
Znaczy dobrze ze sa kampanie ktore cos uswiadamiaja. Tylko jak ktoras polgola i pijana pojdzie na impreze do 3 gosci ktorych nie zna.
Nazwijmy ich zblazowane czarne charaktery co maja w zyciu wszystko + prochy.
I cos pojdzie nie tak. To co z tego ze zapadna 3 wyroki. Bo ja nie neguje tego ze zapadna.
Tylko no cos w tym lbie trzeba miec wiecej niz to ze swiat to powinien albo jest taki jak z bilbordu.
No bo realnie to nie jest i nigdy nie bedzie.

73

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:

Niestety pewna grupa kobiet interpretuje takie sytuacje w zależności od nastroju i własnej wygody.

Jak klepniesz po dupie i się nie podobasz - MOLESTOWANIE SEKSUALNE, a jak zrobisz to samo i się podobasz - FLIRT wink

Zuzanna123 napisał/a:

Hmmm super, ale co to ma do tematu?

Promujesz słynne Nie znaczy Nie, więc jestem ciekaw co o tym myślisz.

74

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
marioosh666 napisał/a:

Jak klepniesz po dupie i się nie podobasz - MOLESTOWANIE SEKSUALNE, a jak zrobisz to samo i się podobasz - FLIRT wink

Ja to znam w wersji: przepuszczę w drzwiach w pracy - cham,seksista ; nie przepuszczę na imprezie po pracy - cham,szowinista.

75

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Teo napisał/a:
tykwer napisał/a:

Opiszę pewien chwalebny przykład.
Znam pewnego gościa, który trenuje MMA, a swoim wyglądem może budzić strach. Wygląda co tu dużo mówić jak neandertalczyk:) Pewnego razu poszedł na imprezę i zarywał do panny jak to określasz "półnagiej". Dziewczyna odwzajemniła jego zaloty, zaczęli się miziać. Gość mocno się napalił, poszli razem do samochodu. Tam zaczął się do niej dobierać, opisując później ze szczegółami co robił. W pewnym momencie gdy już dochodził do celu, dziewczyna odsunęła go od siebie. Powiedziała, że musi już iść. On przyjął to z rozczarowaniem, ale też ze spokojem. Dziewczyna wyszła z samochodu.
Idąc twoim tokiem rozumowania to pewnie powinien dokończyć całą akcję, bo dziewczyna przez cały czas zachowywała się wobec niego prowokacyjnie. Wiła się wokół niego, całowała, w końcu była ubrana jak k..a. On jednak zachował się inaczej i muszę powiedzieć, że zachował się cywilizowanie.

No proszę Cię... Dziewczyna sama pcha się w łapy, idzie z nim do samochodu, daje się obłapiać, rozpala faceta do granic możliwości i potem mówi, że "musi już iść"?! I to jeszcze takiego "neandertalczyka"?! To ona więcej szczęścia miała niż rozumu, że on jej tam nie zmiażdżył w tym samochodzie, serio... Bardzo spokojny facet... I niech mi ktoś teraz powie, że jakby została zgwałcona, to ona taka niewinna...

Żeby nie było, ja NIE jestem za tym, że jak się nosi mini to ofiara gwałtu jest sama sobie winna. Gwałt jest obrzydliwy i powinien być karany ucinaniem narzędzie zbrodni. Niektóre dziewczyny się tak zachowują, że pchają łape psu w mordę, a potem się dziwią, że ugryzł, no pomyślunku trochę!

Proszę Cię nie mieszaj winy z nieostrożnością:)

Proponuję zakończyć wątek: co czuła koleżanka pitagorasa, bo z opisu trudno to jednoznacznie wywnioskować, choć Zuzanna ma rację, że uśmiech kobiety może być błędnie interpretowany i potraktowany jako zachęta.

76

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Kwadrad - "W ruchu drogowym.jest zasada ograniczonego zaufania. Ja jade z przepisami ale moze trafic sie wariat co jedzie na czerwonym. Wiec coz no trzeba uwazac."
I miałeś wypadek, wariat w Ciebie wjechał.
A potem ludzie wytykają Cię palcami, że jakbyś się nie pchał na drogę, to byś nie miał wypadku i że to Twoja wina.
W porządku?

77

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Czarna Kotka napisał/a:

A potem ludzie wytykają Cię palcami, że jakbyś się nie pchał na drogę, to byś nie miał wypadku i że to Twoja wina.

Z tym, że takie komentarze pojawiają się nie tylko po gwałcie. W moich okolicach mieszka Amerykanin, który nie miał potrzeby zamykania samochodu, więc go szybko uświadomili (empirycznie!), że w Polsce trzeba. Tak samo było z innymi przewinieniami. Zdrowy rozsądek naprawdę nie zaszkodzi. Mi nie przeszkadza, że dziewczyny w lato chodzą po ulicach prawie nagie, ale jak idą tak nocą, samotnie, na odludziu, w miejscu gdzie testosteron i alkohol buzują to muszą mieć świadomość, że są bardziej narażone na gwałt niż w innych okolicznościach.

78

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Czarna Kotka napisał/a:

Kwadrad - "W ruchu drogowym.jest zasada ograniczonego zaufania. Ja jade z przepisami ale moze trafic sie wariat co jedzie na czerwonym. Wiec coz no trzeba uwazac."
I miałeś wypadek, wariat w Ciebie wjechał.
A potem ludzie wytykają Cię palcami, że jakbyś się nie pchał na drogę, to byś nie miał wypadku i że to Twoja wina.
W porządku?

1)
Jakby nie wjechal to znaczy ze uwazalem .
To jest ta dobra wersja ..wykazalem sie jakas starannoscia i krytycyzmem.
2)
Jakby wjechal to znaczy ze zawiodlem samego siebie. (raz zawiodlem , sprawca zwial a 2 auta byly skasowane).
Mysle ze zawiodlem bo nie zapamietalem nr rejesteacyjnego  , pomyslalem ze on zmieniajac  pas nie wlaczy migacza ale nie zaczolem hamowac. A uwierz mi moglem wczesniej zwolnic i nic by sie nie stalo, bo troche czulem ze on tak poleci gdyz wjechal z drogi bocznej prosto pod zderzak ciezarowki i skoczyl po chwili na moj pas :-)
Wiec ignorowanie sygnalow i spodziewanie sie ze wszystko bedzie ok to lipa :-)

79

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Jak klepniesz po dupie i się nie podobasz - MOLESTOWANIE SEKSUALNE, a jak zrobisz to samo i się podobasz - FLIRT wink

Ja to znam w wersji: przepuszczę w drzwiach w pracy - cham,seksista ; nie przepuszczę na imprezie po pracy - cham,szowinista.

Problem jest troche taki ze jako mezczyzni jestesmy lekko.uposledzeni znaczy na gorszej pozycji niz kobiety jezeli chodzi o odczytywanie sygnalow i ich interpretacji.
Bo pracy nad lol.soba i dopracowaniu
pewnych rzeczy jest znacznie latwiej.
No ale trzeba chciec zrozumiec lepiej , nie zawsze warto i nie zawsze sie chce :-)

80

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Prosze moderacje o zamkniecie tego watku!

Na szczescie udzielaja sie tutaj pojedyncze trolle, wiekszosc facetow mysli inaczej, przynajmniej na innych forach. Do dziewczyn ktore padly ofiara przemocy: pamietajcie o tym i nie bierzcie takich wpisow na powaznie, zachecam zajrzec do innych zrodel, lektur, i nie czytac takich wpisow na forach, bo rozni ludzie pisza. Zalozenie takiego tematu bylo bledem. Wspolczuje dziewczynie ktoregos z tu udzielajacych sie facetow, ze jej odmowa brana jest za droczenie, to myslenie najgorszych zwyrodnialcow. I takie podstawy, przemoc seksualna nie musi byc tylko fizyczna, a fakt ze kobiety zostaja z facetami jest wyjasniony psychoogicznie, nie bede szukac i wklejac linkow, ktos zainteresowany niech sobie sam pocyzta o przemocy w zwiakzu, na ignnorantow szkoda czasu...

81

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Moderacja nie zamyka wątków dlatego, że nie wszystkie odpowiedzi spełniają oczekiwania autorki. Forum służy do wymiany poglądów, nie do propagowania jedynej słusznej wizji świata

82

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kwadrad napisał/a:

mezczyzni jestesmy lekko.uposledzeni znaczy na gorszej pozycji niz kobiety jezeli chodzi o odczytywanie sygnalow i ich interpretacji.

Bez przesady; wszystko zależy od kontekstu i zdrowego rozsądku.
W przypadku osób, które się zna, naprawdę nie jest trudno wyczuć co komuś pasuje, a co nie.

83

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Wiele kobiet nawet jeśli nie ma ochoty na seks godzi się z różnych przyczyn. Kiedyś czytałam o kobiecie, której mąż- jeśli nie poszła z nim do łóżka nie dawał pieniędzy na jedzenie. W jej mieszkaniu było nieszczelne okno i kiedy urodziła dziecko, prosiła męża aby wymienił je na nowe, bo ich córeczka będzie marznąć. Zgodził się w zamian za to, że codziennie przez miesiąc będzie go zaspokajać oralnie!
Dlatego strasznie denerwują mnie teksty "skoro się zgodziła to nie jest gwałt"- to co to w takim razie jest?

84

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kattasia napisał/a:

Zgodził się w zamian za to, że codziennie przez miesiąc będzie go zaspokajać oralnie!
Dlatego strasznie denerwują mnie teksty "skoro się zgodziła to nie jest gwałt"- to co to w takim razie jest?

Mocno spatologizowana forma prostytucji.

85

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

Wspolczuje dziewczynie ktoregos z tu udzielajacych sie facetow, ze jej odmowa brana jest za droczenie, to myslenie najgorszych zwyrodnialcow.

Czasem to naprawdę jest droczenie co też jest wyjaśnione psychologicznie, ale moje wyjaśnienie sprawnie pominęłaś sad

Zuzanna123 napisał/a:

I takie podstawy, przemoc seksualna nie musi byc tylko fizyczna, a fakt ze kobiety zostaja z facetami jest wyjasniony psychoogicznie, nie bede szukac i wklejac linkow, ktos zainteresowany niech sobie sam pocyzta o przemocy w zwiakzu, na ignnorantow szkoda czasu...

Zostają ze swoimi oprawcami i gwałcicielami? Gratuluję! W sądzie z pewnością będą mieli poważną okoliczność łagodzącą.

kattasia napisał/a:

Wiele kobiet nawet jeśli nie ma ochoty na seks godzi się z różnych przyczyn. Kiedyś czytałam o kobiecie, której mąż- jeśli nie poszła z nim do łóżka nie dawał pieniędzy na jedzenie. W jej mieszkaniu było nieszczelne okno i kiedy urodziła dziecko, prosiła męża aby wymienił je na nowe, bo ich córeczka będzie marznąć. Zgodził się w zamian za to, że codziennie przez miesiąc będzie go zaspokajać oralnie!

W tym przypadku to była prostytucja, a nie gwałt. Forma bardziej akceptowalna przez społeczeństwo, ale nadal prostytucja. Tak trzeba to nazwać.

kattasia napisał/a:

Dlatego strasznie denerwują mnie teksty "skoro się zgodziła to nie jest gwałt"- to co to w takim razie jest?

Zazwyczaj to wygląda inaczej, czyli związek niesformalizowany bez dziecka. Oboje pracują i kobieta może odejść, kiedy chce. Godzi się na takie traktowanie, bo to dla niej wygodne. Ma z tego związku inne korzyści i odejście jej się nie opłaci. Nie specjalnie widzę w tym jakieś usprawiedliwienie.

86

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

nie musza zawsze isc do sadu, to ze ktos nie poszedl do sadu nie znacyz ze nie bylo gwaltu wink

kattasia, tak, to jest klasyczny gwalt ! smile swietny przyklad, znajdujacy sie pod paragrafem. Zmuszenie do seksu przez szntaz, szantazowanie nie zabraniem na kolacje nie miesci sie w definicji, ale np zniszczeniem jedynego zdjecia zmarlego dziecka juz tak wink Szantazowanie zdrowie i w efekcie zyciem malej coreczki to doskonaly przyklad szantazu...to obrzydliwy gwalt.

87

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

) Szantazowanie zdrowie i w efekcie zyciem malej coreczki to doskonaly przyklad szantazu...to obrzydliwy gwalt.

Jakby przyłożył nóż do gardła dziecka to byłoby szantażowanie zdrowiem i życiem. Ale nieszczelne okno...No sorry; naciąganie faktów tez musi mieć granice.Maz opisanej kobiety to zwykły dupek a nie żaden gwałciciel.

88

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

nie musza zawsze isc do sadu, to ze ktos nie poszedl do sadu nie znacyz ze nie bylo gwaltu wink

Jak nie było żadnej kary to znaczy, że się podobało i trzeba to jeszcze kiedyś powtórzyć - przepraszam za dosadność wypowiedzi, ale obawiam się, że inaczej nie zrozumiesz.

Zuzanna123 napisał/a:

kattasia, tak, to jest klasyczny gwalt ! smile swietny przyklad, znajdujacy sie pod paragrafem. Zmuszenie do seksu przez szntaz, szantazowanie nie zabraniem na kolacje nie miesci sie w definicji, ale np zniszczeniem jedynego zdjecia zmarlego dziecka juz tak wink Szantazowanie zdrowie i w efekcie zyciem malej coreczki to doskonaly przyklad szantazu...to obrzydliwy gwalt.

Jak się czyta Twoje wypowiedzi to ochota na seks odchodzi w zapomnienie wink

89

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

Prosze moderacje o zamkniecie tego watku!

Na szczescie udzielaja sie tutaj pojedyncze trolle, wiekszosc facetow mysli inaczej, przynajmniej na innych forach. Do dziewczyn ktore padly ofiara przemocy: pamietajcie o tym i nie bierzcie takich wpisow na powaznie, zachecam zajrzec do innych zrodel, lektur, i nie czytac takich wpisow na forach, bo rozni ludzie pisza. Zalozenie takiego tematu bylo bledem. Wspolczuje dziewczynie ktoregos z tu udzielajacych sie facetow, ze jej odmowa brana jest za droczenie, to myslenie najgorszych zwyrodnialcow. I takie podstawy, przemoc seksualna nie musi byc tylko fizyczna, a fakt ze kobiety zostaja z facetami jest wyjasniony psychoogicznie, nie bede szukac i wklejac linkow, ktos zainteresowany niech sobie sam pocyzta o przemocy w zwiakzu, na ignnorantow szkoda czasu...

Wytlumacze Ci to na prostym przykladzie.
Panstwo z trudem radzi sobie z jednym Trynkiewiczem. To jak ma sobie poradzic z gwalcicielami albo potencjalnymi gwalcicielami , zlodziejami czy innymi typami.
Otoz nie poeadzi sobie.

Tak wiec jezeli kobieta chciala by biegac noca w lesie to bym z nia poszedl albo conajmniej zaproponowal zeby wziela ze soba gaz pieprzowy. No na wszelki wypadek.
Ale jakby  uparla by sie na las zamiast oswietlonego orlika pod blokiem i uparla by sie ze musi byc wieczor.
To coz kazdy ma prawo oczekiwac jakiegos rozsadku ..czulbym ze nie dogadujemy sie w podstawowych kwestiach i nie dogadamy sie.

90

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
marioosh666 napisał/a:
Zuzanna123 napisał/a:

nie musza zawsze isc do sadu, to ze ktos nie poszedl do sadu nie znacyz ze nie bylo gwaltu wink

Jak nie było żadnej kary to znaczy, że się podobało i trzeba to jeszcze kiedyś powtórzyć -

O losie! Na szczescie nie jestes psychologiem ani psychiatra i zgaduje, ze wyksztalcony scisle w swojej dziedzinie i do niej ograniczaja sie zainteresowania i wiedza......proponuje chociaz poczytac o tym....nie musisz przyznawac sie, ze czytales smile Ja np znam osobe u ktorej zadzialal mechanizm wyparcia. Stalo sie i bach! Zapomniala! jakby nie bylo...zaczely powtarzac sie flashbacki, a potem odblokowanie i leczy sie psychiatrycznie...to bardzo czeste, a to tlyko przyklad...obym nie spotkala na swojej drodze osoby podobnej do ciebie.

91

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

-A Pani to się nie boi tak sama nocą po lesie chodzić?
-E tam, wilków tutaj nie ma, a seks to nawet lubię.

92

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

kwadrat ale ja nie odnosilam sie do bezpieczenstwa i rozsadku i zgadzam sie z twoim postem

93

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

nie musza zawsze isc do sadu, to ze ktos nie poszedl do sadu nie znacyz ze nie bylo gwaltu wink

kattasia, tak, to jest klasyczny gwalt ! smile swietny przyklad, znajdujacy sie pod paragrafem. Zmuszenie do seksu przez szntaz, szantazowanie nie zabraniem na kolacje nie miesci sie w definicji, ale np zniszczeniem jedynego zdjecia zmarlego dziecka juz tak wink Szantazowanie zdrowie i w efekcie zyciem malej coreczki to doskonaly przyklad szantazu...to obrzydliwy gwalt.

Wez nie pij albo nie ogladaj horrorow bo sie ...wlasnymi myslami. To ze ty zyjesz albo zylas w jakiejs patologii to nie znaczy ze wszyscy tak maja.

94

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

dla mnie sprawa jest prosta: Nie mam ochoty na seks, to mówię nie i już.
Nie mam też i nigdy nie miałam problemu z powiedzeniem, że mam ochotę na seks. Zdarzało się, że to ja wpadałam do domu z głośnym: Zdejmuj spodnie:P

Nigdy, ale to nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś mógłby się do mnie dobierać wbrew mojej woli.
A zmuszanie kogoś do seksu przemocą jest już gwałtem. Przypominam, że zastraszanie, ubliżanie, szantaż emocjonalny - to też przemoc.

95 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-26 16:08:03)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
kattasia napisał/a:

Zgodził się w zamian za to, że codziennie przez miesiąc będzie go zaspokajać oralnie!
Dlatego strasznie denerwują mnie teksty "skoro się zgodziła to nie jest gwałt"- to co to w takim razie jest?

Mocno spatologizowana forma prostytucji.

On powinien beknąć za gwałt i sutenerstwo wink
Widać wielu tu piszących net-facetów chyba miało coś na sumieniu, nie musieli oni tego zrobić wystarczyło że zrobił to ich znajomy...
Bo podobno każdy ocenia po sobie, swoich skłonnościach.
Przypominam według badań główną przyczyną gwałtu jest chęć władzy, dominacji oraz leczenie własnych kompleksów, jeśli facet się z masturbuje to już mu przechodzi chęć do seksu.

96

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Dziwię się, że co niektórzy mają cierpliwość, żeby prowadzić tu dyskusję z osobnikami niereformowalnymi. Zamiast apelować o zamknięcie wątku, proponowałbym rezygnację z zabierania głosu.

97 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-01-26 16:09:11)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Wiesz Jenko, akurat w kategorii ''seks za...' to prym wiodą kobiety.Mnie, jako postronnego widza śmieszą takie dziwne układy, ale mam świadomość ze samym zainteresowanym do śmiechu nie jest.

98 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-01-26 16:26:36)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Co z tego że wiodą kobiety to nie ma znaczenia, wśród zdrad, gwałtów, rozbojów, morderstw, wojen, kradzieży itd..  wiodą mężczyźni

Prosiłam o dyskutowanie za pomocą argumentów. Wywlekanie i komentowanie postów z interwencją moderatora do merytorycznych zagrywek nie należy - mimo, że wyzwisk w nim nie ma. Post edytowałam. Mod. Vinnga

99

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

http://www.youtube.com/watch?v=5nbkoBPNewE

smile

100

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Bardzo trafione, Tykwer.

Tak na marginesie, to czasem mi się już odechciewa pisania oczywistych jasności do niektórych facetów z epoki kamienia łupanego, zwanych przeze mnie też Dinozaurami. Wg tej grupy męskiej nie ma takiej sytuacji, żeby kobieta NIE BYLA winna; bo spódnica za krótka, bo noc za ciemna, bo ulica nie ta, bo za cicho "nie" mówiła, bo za późno się wycofała albo że za ładna, i czy ona głupia jest, żeby z taką ładną buzią, cyckami, tyłkiem po świecie w ogóle chodzić. No przecież!

Mówiąc jednym zdaniem, zawsze jest jakaś wymówka dla tego "biednego" facecika, że on się nie pohamował.

Niedobrze się robi od słuchania takich tekstów.

101

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Zaczęłam czytać temat, muszę wprawdzie wychodzić, ale to mnie rozbroiło.

marioosh666 napisał/a:
Zuzanna123 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Przecież to tylko taka zabawa...

cooo?

Zabawa smile

P. S. Nie słyszałaś o BDSM?

Nikt, kto ma minimum choćby doświadczenia w BDSM nie pomyli autentycznego gwałtu w związku (a o takim tu mowa) z pozorowanym rodem z sesji BDSM. I piszę to z perspektywy raczej doświadczonej Pani i sadystki.

Reszta innym razem jak będę mieć czas na czytanie.

102 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-26 16:57:17)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Zuzanna123 napisał/a:

O losie! Na szczescie nie jestes psychologiem ani psychiatra i zgaduje, ze wyksztalcony scisle w swojej dziedzinie i do niej ograniczaja sie zainteresowania i wiedza......

Skąd wiesz czym jestem, a czym nie jestem?

Zuzanna123 napisał/a:

proponuje chociaz poczytac o tym....nie musisz przyznawac sie, ze czytales smile

Seksualność jest uwarunkowana kulturowo. W niektórych społeczeństwach można więcej, a w innych mniej. Ty chcesz wszystkim narzucić swoją mentalność sad

Zuzanna123 napisał/a:

obym nie spotkala na swojej drodze osoby podobnej do ciebie.

Spotkasz szybciej niż Ci się wydaje wink

Jenka napisał/a:

Co z tego że wiodą kobiety to nie ma znaczenia, wśród zdrad, gwałtów, rozbojów, morderstw, wojen, kradzieży itd..  wiodą mężczyźni

Hmhm... Niezupełne tak to wygląda, ale jest jeszcze przemoc psychiczna w której prym wiodą kobiety. Co więcej - są praktycznie bezkarne sad

Vian napisał/a:

Nikt, kto ma minimum choćby doświadczenia w BDSM nie pomyli autentycznego gwałtu w związku (a o takim tu mowa) z pozorowanym rodem z sesji BDSM. I piszę to z perspektywy raczej doświadczonej Pani i sadystki.

Zgadzam się smile Jak przeczytasz więcej to może mnie zrozumiesz. Nie twierdzę, że gwałt w związku nie istnieje, ale to pojęcie jest mocno nadużywane.

103

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
Zuzanna123 napisał/a:

) Szantazowanie zdrowie i w efekcie zyciem malej coreczki to doskonaly przyklad szantazu...to obrzydliwy gwalt.

Jakby przyłożył nóż do gardła dziecka to byłoby szantażowanie zdrowiem i życiem. Ale nieszczelne okno...No sorry; naciąganie faktów tez musi mieć granice.Maz opisanej kobiety to zwykły dupek a nie żaden gwałciciel.

Nie muszą to być aż takie drastyczne gesty, jak przykładanie noża do szyi. Gwałt jest wtedy kiedy osoba jest zmuszana do rzeczy, których nie chce robić. Nie musi to być wykonane przy użyciu siły, jest coś takiego jak przemoc psychiczna, i taka tu miała miejsce.
Przecież jeśli napastnik mówi ofierze, że zabije ją jeśli będzie krzyczeć, to ma miejsce gwałt czy szantaż?

104

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
marioosh666 napisał/a:
Vian napisał/a:

Nikt, kto ma minimum choćby doświadczenia w BDSM nie pomyli autentycznego gwałtu w związku (a o takim tu mowa) z pozorowanym rodem z sesji BDSM. I piszę to z perspektywy raczej doświadczonej Pani i sadystki.

Zgadzam się smile Jak przeczytasz więcej to może mnie zrozumiesz. Nie twierdzę, że gwałt w związku nie istnieje, ale to pojęcie jest mocno nadużywane.

Tzn wiesz, rozmawiałam z tak dużą ilością kobiet, które przeżyły gwałt w związku (bardzo często nie zdając sobie sprawy, z tego, że to gwałt), że nie potrafię podać nawet przybliżonej ich liczby i nie kojarzę na chwilę obecną ani jednego, który miałby jakiś związek z BDSM, na zasadzie "pomylił się".

Słyszałam o oskarżeniach o gwałt z zemsty, owszem. Albo przez moralniaka.
Słyszałam też o dyskredytowaniu w sądzie zgwałconych kobiet, bo lubią generalnie ostry seks - skoro tak lubią, to jak można je zgwałcić? To autentyczne pytanie. Ja np. w sądzie miałabym najprawdopodobniej przechlapane o ile ktoś przy okazji tego gwałtu by mnie jakoś okrutnie i trwale nie okaleczył.

105

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kattasia napisał/a:

Przecież jeśli napastnik mówi ofierze, że zabije ją jeśli będzie krzyczeć, to ma miejsce gwałt czy szantaż?

żeby był gwałt to jeszcze seks musi być....

106

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
kattasia napisał/a:

Przecież jeśli napastnik mówi ofierze, że zabije ją jeśli będzie krzyczeć, to ma miejsce gwałt czy szantaż?

żeby był gwałt to jeszcze seks musi być....

Nie łap dziewczyny za słówka jak mądrze pisze.

107

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Vian, masz dwie wypowiedzi:
-jak się ze mną nie prześpisz, to Cie zabije
-jak się ze mną nie prześpisz, to nie uszczelnię okna.
Postawisz znak równości miedzy nimi?

108 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-26 17:20:06)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Vian napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
Vian napisał/a:

Nikt, kto ma minimum choćby doświadczenia w BDSM nie pomyli autentycznego gwałtu w związku (a o takim tu mowa) z pozorowanym rodem z sesji BDSM. I piszę to z perspektywy raczej doświadczonej Pani i sadystki.

Zgadzam się smile Jak przeczytasz więcej to może mnie zrozumiesz. Nie twierdzę, że gwałt w związku nie istnieje, ale to pojęcie jest mocno nadużywane.

Tzn wiesz, rozmawiałam z tak dużą ilością kobiet, które przeżyły gwałt w związku (bardzo często nie zdając sobie sprawy, z tego, że to gwałt), że nie potrafię podać nawet przybliżonej ich liczby i nie kojarzę na chwilę obecną ani jednego, który miałby jakiś związek z BDSM, na zasadzie "pomylił się".

W sytuacji gdy dziewczyna mówi nie, ale w końcu ulega, nie zgłasza tego nigdzie i nadal jest ze swoim oprawcą w stałym związku to Twoim zdaniem gwałt czy nie? Moim zdaniem facet może pomyśleć, że ona lubi takie klimaty, ale się z nim droczy. Szczególnie jak poza tym nie wygląda na zadowoloną smile

pitagoras napisał/a:

-jak się ze mną nie prześpisz, to Cie zabije

Jeszcze ta groźba musi być wiarygodna wink

109

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:

Vian, masz dwie wypowiedzi:
-jak się ze mną nie prześpisz, to Cie zabije
-jak się ze mną nie prześpisz, to nie uszczelnię okna.
Postawisz znak równości miedzy nimi?

Znaku równości nie ma, bo to są zupełnie inne sytuacje. Tematem postu było "Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje partnerki?" i podałam przykład, który gdzieś przeczytałam. Dla mnie to niezrozumiałe, że mężczyzna zmusza partnerką do seksu. Są tacy, którzy zmuszają rękoczynami i tacy którzy wymuszają uległość poprzez szantaż. Ale to nie zmienia faktu, że w obu tych przypadkach mówimy o gwałcie.

110 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-01-26 17:52:24)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
marioosh666 napisał/a:

W sytuacji gdy dziewczyna mówi nie, ale w końcu ulega, nie zgłasza tego nigdzie i nadal jest ze swoim oprawcą w stałym związku to Twoim zdaniem gwałt czy nie?

Co to znaczy "ulega"? A raczej CZEMU ulega? Sile fizycznej, groźbie, szantażowi czy jęczeniu "no pokooochajmyyy się"? Jak jęczeniu to nie, w pozostałych przypadkach naturalnie, że to JEST GWAŁT. Że się komuś "pomyliło", bo jest debilem, to żadne tłumaczenie. Mało to takich, co brutalnie gwałcili obce kobiety w zaułkach a potem tłumaczyli, że im się "pomyliło", bo "wydawało im się, że chciała"?

Mówię po raz drugi - część z kobiet zwyczajnie nawet NIE WIE, że w związku może być gwałt!!!


Aaargh! Nie mam teraz czasu! Później odpowiem więcej.
Nie, znak równości nie, ale jedno i drugie to szantaż, jak napaść jest napaścią, niezaleznie od tego, czy walnę Cię tylko w pysk, czy złamię Ci kopniakiem nogę.

111

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Vian napisał/a:

Co to znaczy "ulega"? A raczej CZEMU ulega? Sile fizycznej, groźbie, szantażowi czy jęczeniu "no pokooochajmyyy się"? Jak jęczeniu to nie, w pozostałych przypadkach naturalnie, że to JEST GWAŁT.

A jak tak się broni, żeby się nie obronić? Czyli odpycha z siłą niemowlaka i krzyczy głosem staruszki, która właśnie schodzi z tego świata? Nie dopuszczasz opcji, że to może być zabawa czy gra? Lubi ostro, nie umie tego nazwać, ale facet tak robi regularnie, a ona to akceptuje. Nie chodzi mi o etykietę gwałt czy nie gwałt, ale tkwienie w takiej relacji pomimo tego, że jej zakończenie jest relatywnie łatwe.

112

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Vian napisał/a:

napaść jest napaścią, niezaleznie od tego, czy walnę Cię tylko w pysk, czy złamię Ci kopniakiem nogę.

Dobry przykład, bo doslownie wczoraj znajoma na przywitanie zaczęła mnie okładać pięściami po klacie i ramieniu na przywitanie.
To nic, ze dwa dni wcześniej gadaliśmy o zapisaniu się na boks.To nic, ze mnie to nie zabolało. To nic, ze wiedziałem ze to żart bo się ZNAMY dobrze.
Cześć osób z tego watko zadzwoniłaby na policje i na sile wmówiła mi, ze jestem pokrzywdzony.

113 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-26 19:33:17)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Beyondblackie napisał/a:

Bardzo trafione, Tykwer.

Tak na marginesie, to czasem mi się już odechciewa pisania oczywistych jasności do niektórych facetów z epoki kamienia łupanego, zwanych przeze mnie też Dinozaurami. Wg tej grupy męskiej nie ma takiej sytuacji, żeby kobieta NIE BYLA winna; bo spódnica za krótka, bo noc za ciemna, bo ulica nie ta, bo za cicho "nie" mówiła, bo za późno się wycofała albo że za ładna, i czy ona głupia jest, żeby z taką ładną buzią, cyckami, tyłkiem po świecie w ogóle chodzić. No przecież!

Mówiąc jednym zdaniem, zawsze jest jakaś wymówka dla tego "biednego" facecika, że on się nie pohamował.

Niedobrze się robi od słuchania takich tekstów.

Bo dinozaury zadaja sie z kobietami ktore tez sa dinozaurami swej epoki .
Epoki gdzie zawod kobiety to bylo pol zycia wychowywanie dzieci a drugie pol siedzenie na parapecie i dysputy z kumami.
Nie mowie ze wszystkich ale byla spora grupa.
Te panie nie pracowaly bo nie wydawalo im sie to konieczne.
Stad wynika wiekszosc problemow tu rozpisanych z reliktow przeszlosci i wewnetrznego przekonania ze wystarczy miec tylek, cycki , rodzic dzieci to jakos to bedzie.
No niestety jak ktos nie myslal zeby byc niezaleznym na tyle zeby miec cos do powiedzenia to co ...?
To nic mize albo zgodzic sie na sex z wymuszeniem albo odejsc. A jak odejsc to gdzie ?
No i tu jest problem niezaleznosci.
Mam nadzieje ze nikt nie napisze ze kobiety mniej zarabiaja albo sa dyskryminowane. Bo czasy kiedy byly przyjmowane tylko mlode, dyspozycyjne z jedrnym biustem juz sie skonczyly.

114

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
kwadrad napisał/a:

Mam nadzieje ze nikt nie napisze ze kobiety mniej zarabiaja albo sa dyskryminowane.

Kiedyś się starałem, ale nie zauważyłem żadnego przypadku dyskryminacji ze względu na płeć. Jeżeli kobiety średnio mniej zarabiają to tylko dlatego, że wykonują większość słabo opłacanych zajęć np.: sprzątaczka, kasjerka czy jakieś proste prace w fabryce. Nie jest to kwestia odgórnych regulacji czy mentalności.

115

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Bullshit Kwadrad, kobiety zarabiają mniej nawet na wysokich stanowiskach; pani dyrektor jakoś ma mniej niż pan dyrektor. I nie ma żadnej innej przyczyny tego jak ino rezydualna patryjarchia. Do której przycznia się takie podejście, że kobiety nie mogą być zgwałcone w związku. W ogóle, że kobiety tak naprawdę nie wiedzą czego chcą, więc można wmówić im, że są winne gwałtowi, winne chcenia być odpowiedzialnymi za własną reprodukcję, winne gdy usuną ciąże.

A tak naprawdę najlepiej, żeby o wszystko facetów pytały.

Mam odruch wymiotny.

116

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Muszę się zapytać mojej koleżanki dyrektorki czy ma ukrytego penisa skoro bezwstydnie bierze 100 % dyrektorskiej stawki. A prawda, gdyby się pojawił facet kandydat na to stanowisko dostałby 110 % stawki big_smile
A co winy kobiet. To nie słyszałaś, że kobiety są praźródłem wszelkiego zła i grzechu? big_smile

117

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:

Vian, masz dwie wypowiedzi:
-jak się ze mną nie prześpisz, to Cie zabije
-jak się ze mną nie prześpisz, to nie uszczelnię okna.
Postawisz znak równości miedzy nimi?

Ja nie dam znaku równości ale nie tak jak ona uważam że w obu przypadkach jest gwałt tyle że w drugim przypadku należy dodać do tego jeszcze groźbę karalną !!!

118 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-01-26 23:58:07)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Link gdzieś już to wrzucałem, ale raz jeszcze w sprawie różnicy płac.


Przyczyna jest banalnie prosta - niższa efektywność ekonomiczna.

119

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

kwadrad. Nie, nie tak. Mijasz cięższy samochód, który znienacka, bez żadnych sygnałów ostrzegawczych spycha Cię do rowu BO MOŻE, a następnie odjeżdża w siną dal, a numerów nie zapamiętałeś, gdyż poniekąd byłeś akurat zbyt zajęty nie-pieprznięciem-w-drzewo.
Wracasz do domu, mówisz żonie co Cię spotkało, a ona na to że to Twoja wina, bo po co się na drogę samochodem pchałeś.

120 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-01-26 23:58:52)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Beyondblackie napisał/a:

Bullshit Kwadrad, kobiety zarabiają mniej nawet na wysokich stanowiskach; pani dyrektor jakoś ma mniej niż pan dyrektor. I nie ma żadnej innej przyczyny tego jak ino rezydualna patryjarchia. Do której przycznia się takie podejście, że kobiety nie mogą być zgwałcone w związku. W ogóle, że kobiety tak naprawdę nie wiedzą czego chcą, więc można wmówić im, że są winne gwałtowi, winne chcenia być odpowiedzialnymi za własną reprodukcję, winne gdy usuną ciąże.

A tak naprawdę najlepiej, żeby o wszystko facetów pytały.

Mam odruch wymiotny.

Jak Ci sie cos nie podoba to zaloz sobie firme i zostan w niej pania dyrektor...

Chociaz zaraz a moze wystarczy ci tylko stwierdzenie ze faceci maja lepiej ,faceci wykorzystuja kobiety i faceci maja pocieszyc kobiety ktore sa nieszczesliwe bo sa wykorzystywane przez facetow.

Sama widzisz sytuacja jest skomplikowana.

Prosze tez nie wymiotowac na moje buty gdyz ktos bedzie musial to sprzatac.

Sytuacja poprawi sie gdy dinozaury ze spaczonym swiatopogladem przejda na emeryture.
Link

121

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Adam, bzdura. Te parę miesięcy, które kobieta opuszcza w miejscu pracy ze względu na dziecko są statystycznie znikome. Poza tym, gdyby państwo zapewniało dobrą opiekę nad dziećmi w wieku przedszkolnym, to nie byłoby problemów później w kwestii absencji, bo dzieckiem trzeba się zająć. Co,Ty myślisz, że większość inteligentnych, wykształconych kobiet chce w domu siedzieć i gaworzyć tylko do berbecia, paprając się kaszką?

Obudź się facet.

122

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

W Polsce mieliśmy już premierę, w każdym rządzie po kilka ministr, a każda firma w której pracowałem miała kobietę w zarządzie, więc naprawdę nie rozumiem tych zarzutów o dyskryminację.

123

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Czarna Kotka napisał/a:

kwadrad. Nie, nie tak. Mijasz cięższy samochód, który znienacka, bez żadnych sygnałów ostrzegawczych spycha Cię do rowu BO MOŻE, a następnie odjeżdża w siną dal, a numerów nie zapamiętałeś, gdyż poniekąd byłeś akurat zbyt zajęty nie-pieprznięciem-w-drzewo.
Wracasz do domu, mówisz żonie co Cię spotkało, a ona na to że to Twoja wina, bo po co się na drogę samochodem pchałeś.

Ja nigdy nie powiedzialem ze sprawca nie jest winny. Sprawca jest zawsze winny.

Odniesmy to do konkretnego przykladu.
Powiedzialbym ze winny zwial.

Ale nastepny w kolejce do winy jestem gdyz zasada ograniczonego zaufania jest i stosowanie sie do niej to bezpieczenstwo mojego zycia.

Ta zasada ograniczonego zaufania =rozsadek.
Nie mowimy tez ze pchalem sie na droge tylko zlekcewazylem sygnaly. Ze ciezarowka skakala po drodze . Albo ze dziewczyna poszla do auta z podpitym facetem ktorego nie znala a mogl byc agresywny.
O to mi chodzilo.

Zgodnie z ta zasada ponioslem osobiste i materialne koszta.

124

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Adam12 napisał/a:

http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1295  gdzieś już to wrzucałem, ale raz jeszcze w sprawie różnicy płac.


Przyczyna jest banalnie prosta - niższa efektywność ekonomiczna.

Czyli nic innego jak promować antykoncepcję od dziecka smile

125

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Beyondblackie napisał/a:

Adam, bzdura. Te parę miesięcy, które kobieta opuszcza w miejscu pracy ze względu na dziecko są statystycznie znikome. Poza tym, gdyby państwo zapewniało dobrą opiekę nad dziećmi w wieku przedszkolnym, to nie byłoby problemów później w kwestii absencji, bo dzieckiem trzeba się zająć. Co,Ty myślisz, że większość inteligentnych, wykształconych kobiet chce w domu siedzieć i gaworzyć tylko do berbecia, paprając się kaszką?

Obudź się facet.

Obudź się kobieto, parę miesięcy absencji..., Ty w Polsce żyjesz?

126 Ostatnio edytowany przez Majaa90 (2014-01-27 00:45:20)

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Gwałt to chyba coś co zaczyna się definiować w głowie kobiety. W sensie, że od subiektywnego wrażenia chyba zależy czy to gwałt czy nie. Ponieważ może to się stać w trakcie stosunku, gdy mężczyzna ma kontrolę nad partnerką i zrobi coś za mocno, gdy chce na siłę itd, to wszystko co prowadzi do bólu psychicznego i fizycznego. Gwałt to nie zawsze dramatyczne zdzieranie z kobiety ubrań i rzucanie jej na stół itd mimo ,że ona nie chce... W trakcie stosunku może być przekroczona wyraźna granica i to w subtelny, wyrafinowany przez mężczyznę sposób, dlatego to trudno zdefiniować. Trudno udowodnić policji gwałt, przypuszczam nawet, że w większości przypadków nie jest zgłaszany.

127

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
pitagoras napisał/a:
Vian napisał/a:

napaść jest napaścią, niezaleznie od tego, czy walnę Cię tylko w pysk, czy złamię Ci kopniakiem nogę.

Dobry przykład, bo doslownie wczoraj znajoma na przywitanie zaczęła mnie okładać pięściami po klacie i ramieniu na przywitanie.
To nic, ze dwa dni wcześniej gadaliśmy o zapisaniu się na boks.To nic, ze mnie to nie zabolało. To nic, ze wiedziałem ze to żart bo się ZNAMY dobrze.
Cześć osób z tego watko zadzwoniłaby na policje i na sile wmówiła mi, ze jestem pokrzywdzony.

Nie rozumiem przykładu, przecież tu kluczem jest jest to wyboldowane zdanie - WIESZ, ŻE TO ŻART. Jak do mnie były podbiegał i krzyczał "Aaargh! Zaraz Cię zjem!" to też mu nie przydzwoniłam krzesłem i nie pognałam na policję wrzeszcząc, że ogłuszyłam kanibala, ale jak to się ma do tematu o gwałcie to ja nie mam pojęcia. Jak kobieta jest masochistką, UMAWIA się z partnerem na gwałt pozorowany, a potem z dowolnego powodu zgłasza to na policję jako realną napaść to ona jest winna. Ale jeśli kobieta nawet lubi ostry seks, ale nie zgłasza chęci do tego typu zabaw, mówi jasno "nie", a on i tak wymusza stosunek - to jest gwałt.

marioosh666 napisał/a:
Vian napisał/a:

Co to znaczy "ulega"? A raczej CZEMU ulega? Sile fizycznej, groźbie, szantażowi czy jęczeniu "no pokooochajmyyy się"? Jak jęczeniu to nie, w pozostałych przypadkach naturalnie, że to JEST GWAŁT.

A jak tak się broni, żeby się nie obronić? Czyli odpycha z siłą niemowlaka i krzyczy głosem staruszki, która właśnie schodzi z tego świata?

No a co, ma się z nim bić do połamania rąk? Nie każdą kobietę na to stać. Ba, mam taką koleżankę, niby drobinka a silna tak, że niejednego faceta na rękę położyła. Ona wprost mówi, że jeśli ktokolwiek ją zechce zgwałcić, to się bronić nie będzie w obawie, że by przypadkiem napastnika zabiła i jeszcze ją by skazali. To co, jej się nie da zgwałcić, każdy z nią może zrobić co chce i ok..?

Nie chodzi mi o etykietę gwałt czy nie gwałt, ale tkwienie w takiej relacji pomimo tego, że jej zakończenie jest relatywnie łatwe.

Marioosh, co to znaczy - relatywnie łatwe?
Dam dość ekstremalny przykład, autentyk.
Dziewczyna, lat 17-19, przez prawie dwa lata była regularnie bita, gwałcona, poniżana i zastraszana. Za nieposłuszeństwo była np. nago trzymana w piwnicy albo zamykana w skrzyni na bieliznę, bita paskiem (nigdy w twarz) albo głodzona. Pójście do toalety czy otrzymanie posiłku było przywilejem, na który musiała zasłużyć, stosunek był jej obowiązkiem. W rodzinie nie miała żadnego oparcia (jej oprawca wiedział to zanim się z nią związał), skutecznie też odseparował ją od jakichkolwiek koleżanek czy znajomych. Posłuszeństwo utrzymywał przy pomocy kija i marchewki, wbijania w poczucie winy ("Widzisz do czego mnie zmusiłaś?!") i zwykłego zastraszania, że jeśli coś komuś powie, to ją i siebie zabije, spali jej dom z nią i jej rodziną w środku, zabije jej koleżanki etc etc.

Inny przypadek.
Dziewczyna lat powiedzmy 18, koniec liceum. Chłopak z jednej strony twierdził, że dziewczynę szaleńczo kocha,  z drugiej miał napady zazdrości i szału zakończone biciem jej i gwałceniem, zawsze kiedy chciała to przerwać szantażował, że zabije ją lub/i siebie.

Jeszcze inny.
Dorosła kobieta, dzieci, mąż, dom na wsi. Zaczął się nad nią znęcać kiedy dowiedział się, że w dzieciństwie była molestowana. Uznał, że skoro to trwało lata, to od małego chciała się puszczać. Najpierw odciął jej dostęp do pieniędzy, potem zakazał wychodzić z domu chyba, że w jego towarzystwie, wreszcie kupowane przez siebie jedzenie zaczął zamykać na klucz. Brak zgody na seks, który jest w jego opinii obowiązkiem, karze odmawiając jedzenia żonie i dzieciom. Grozi też, że jeśli ona odejdzie, to wyrzuci dzieci, znajdzie sposób, żeby nie płacić jej ani grosza etc. Kobieta nie ma wykształcenia ani żadnego doświadczenia zawodowego.

I tak, masz rację, to niby jest proste jak się na to patrzy z zewnątrz, wystarczy wyjść z roli ofiary, przestać ulegać szantażowi, postawić się, powiedzieć "nie", zawalczyć o siebie. Z drugiej strony jest to tak trudne, że cała masa takich kobiet prędzej podejmie się próby samobójczej niż postawi, bo takie długotrwałe znęcanie się zwyczajnie za bardzo niszczy psychikę.

I serio, ja nie znam ani jednego przypadku, w którym zdrowa psychicznie kobieta godziłaby się na powtarzające się gwałty.

128

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

@Vian, nie wiem czemu przyłączasz się do trendu podawania ekstremalnych przykładów. Sam widzę ludzi, których praktycznie nic nie trzyma, traktują się bardzo źle, a mimo wszystko są razem. Miałem na myśli głównie takie przypadki.

129

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Paradoks tej dyskusji polega na tym, ze wszyscy macie sporo racji, tylko żeby udowodnić ze ''moje jest mojsze niż Twoje'' uciekacie się do absurdalnych przykładów.

130

Odp: Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??
Vian napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Vian napisał/a:

napaść jest napaścią, niezaleznie od tego, czy walnę Cię tylko w pysk, czy złamię Ci kopniakiem nogę.

Dobry przykład, bo doslownie wczoraj znajoma na przywitanie zaczęła mnie okładać pięściami po klacie i ramieniu na przywitanie.
To nic, ze dwa dni wcześniej gadaliśmy o zapisaniu się na boks.To nic, ze mnie to nie zabolało. To nic, ze wiedziałem ze to żart bo się ZNAMY dobrze.
Cześć osób z tego watko zadzwoniłaby na policje i na sile wmówiła mi, ze jestem pokrzywdzony.

Nie rozumiem przykładu, przecież tu kluczem jest jest to wyboldowane zdanie - WIESZ, ŻE TO ŻART. Jak do mnie były podbiegał i krzyczał "Aaargh! Zaraz Cię zjem!" to też mu nie przydzwoniłam krzesłem i nie pognałam na policję wrzeszcząc, że ogłuszyłam kanibala, ale jak to się ma do tematu o gwałcie to ja nie mam pojęcia. Jak kobieta jest masochistką, UMAWIA się z partnerem na gwałt pozorowany, a potem z dowolnego powodu zgłasza to na policję jako realną napaść to ona jest winna. Ale jeśli kobieta nawet lubi ostry seks, ale nie zgłasza chęci do tego typu zabaw, mówi jasno "nie", a on i tak wymusza stosunek - to jest gwałt.

marioosh666 napisał/a:
Vian napisał/a:

Co to znaczy "ulega"? A raczej CZEMU ulega? Sile fizycznej, groźbie, szantażowi czy jęczeniu "no pokooochajmyyy się"? Jak jęczeniu to nie, w pozostałych przypadkach naturalnie, że to JEST GWAŁT.

A jak tak się broni, żeby się nie obronić? Czyli odpycha z siłą niemowlaka i krzyczy głosem staruszki, która właśnie schodzi z tego świata?

No a co, ma się z nim bić do połamania rąk? Nie każdą kobietę na to stać. Ba, mam taką koleżankę, niby drobinka a silna tak, że niejednego faceta na rękę położyła. Ona wprost mówi, że jeśli ktokolwiek ją zechce zgwałcić, to się bronić nie będzie w obawie, że by przypadkiem napastnika zabiła i jeszcze ją by skazali. To co, jej się nie da zgwałcić, każdy z nią może zrobić co chce i ok..?

Nie chodzi mi o etykietę gwałt czy nie gwałt, ale tkwienie w takiej relacji pomimo tego, że jej zakończenie jest relatywnie łatwe.

Marioosh, co to znaczy - relatywnie łatwe?
Dam dość ekstremalny przykład, autentyk.
Dziewczyna, lat 17-19, przez prawie dwa lata była regularnie bita, gwałcona, poniżana i zastraszana. Za nieposłuszeństwo była np. nago trzymana w piwnicy albo zamykana w skrzyni na bieliznę, bita paskiem (nigdy w twarz) albo głodzona. Pójście do toalety czy otrzymanie posiłku było przywilejem, na który musiała zasłużyć, stosunek był jej obowiązkiem. W rodzinie nie miała żadnego oparcia (jej oprawca wiedział to zanim się z nią związał), skutecznie też odseparował ją od jakichkolwiek koleżanek czy znajomych. Posłuszeństwo utrzymywał przy pomocy kija i marchewki, wbijania w poczucie winy ("Widzisz do czego mnie zmusiłaś?!") i zwykłego zastraszania, że jeśli coś komuś powie, to ją i siebie zabije, spali jej dom z nią i jej rodziną w środku, zabije jej koleżanki etc etc.

Inny przypadek.
Dziewczyna lat powiedzmy 18, koniec liceum. Chłopak z jednej strony twierdził, że dziewczynę szaleńczo kocha,  z drugiej miał napady zazdrości i szału zakończone biciem jej i gwałceniem, zawsze kiedy chciała to przerwać szantażował, że zabije ją lub/i siebie.

Jeszcze inny.
Dorosła kobieta, dzieci, mąż, dom na wsi. Zaczął się nad nią znęcać kiedy dowiedział się, że w dzieciństwie była molestowana. Uznał, że skoro to trwało lata, to od małego chciała się puszczać. Najpierw odciął jej dostęp do pieniędzy, potem zakazał wychodzić z domu chyba, że w jego towarzystwie, wreszcie kupowane przez siebie jedzenie zaczął zamykać na klucz. Brak zgody na seks, który jest w jego opinii obowiązkiem, karze odmawiając jedzenia żonie i dzieciom. Grozi też, że jeśli ona odejdzie, to wyrzuci dzieci, znajdzie sposób, żeby nie płacić jej ani grosza etc. Kobieta nie ma wykształcenia ani żadnego doświadczenia zawodowego.

I tak, masz rację, to niby jest proste jak się na to patrzy z zewnątrz, wystarczy wyjść z roli ofiary, przestać ulegać szantażowi, postawić się, powiedzieć "nie", zawalczyć o siebie. Z drugiej strony jest to tak trudne, że cała masa takich kobiet prędzej podejmie się próby samobójczej niż postawi, bo takie długotrwałe znęcanie się zwyczajnie za bardzo niszczy psychikę.

I serio, ja nie znam ani jednego przypadku, w którym zdrowa psychicznie kobieta godziłaby się na powtarzające się gwałty.

Vian, ale w temacie nie jest mowa o gwałtach-gwałtach tylko o tym, że dziewczyna w końcu dała się namówić/uległa SWOJEMU chłopakowi, a potem się źle z tym czuła i uznała, że to gwałt był, bo ona tak naprawdę nie chciała... Krzywdy jej nie zrobił, nic się z nią nie stało, ot, po fakcie poczuła się "zbrukana". Ale nie odeszła od chłopaka, nie zakończyła związku, nie porozmawiała i nie wytłumaczyła. Uznała, że to był chyba gwałt i teraz cierpi wewnętrznie nic nie zmieniając.

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co mają w głowie faceci, którzy gwałcą swoje ?partnerki??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026