Dziewczyny, melduję, że jestem 
Martula, kurcze trzymaj się! Już bliżej niż dalej... Jeszcze kilka dni i będziesz miała małą przy sobie 
Kahaa, ja też kończę 27 lat w tym roku, czyli jesteśmy z tego samego rocznika
Prawdę mówiąc ostatnio znajoma mojej mamy zapytała ile mam lat i musiałam się chwilę zastanowić. A jak już powiedziałam to mnie lekki szok ogarnął, że aż tyle
Gdzieś na 25 się zatrzymałam...
W ogóle to miałabym do Ciebie parę pytań odnośnie przedszkola, próbowałam wypytać na miejscu, ale nie za bardzo był czas na wszystko, a ja nie mam kogo zapytać... Mogę jakoś na maila się odezwać?
Wczoraj pytałam mojego M czy coś robimy na walentynki, to mnie uświadomił, że to święto zakochanych przecież. Dobrze, że tak z grubej rury, bo jeszcze bym pomyślała, że może my też zakochani czy coś...
A tak to przynajmniej nie mam złudzeń 
Ja kiedys byłam romatyczką, ale już mi na szczęście przeszło (albo przy nim stałam się taka grubuskórna). Nie, nie, czerwone serduszka nie dla mnie...
Takajedna, nie tylko Ty. Wstyd się przyznać, ale porządek w rzeczach nie jest moją mocną stroną... W mojej szafie jakby huragan przeszedł, ale małe i M mają wszystko w kosteczkę poukładane zawsze. Nei wiem z czego to wynika, w końcu w ich szafach też ja układam...
Słoneczko, przemyl sobie kwestię porodu, to Twoja decyzja. Ale powiem Ci szczerze, że ja zdecydowłam się na cesarkę też głównie ze względu na pierwszy poród i nie żałuję.