netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Ciąża/poród w Anglii

4 373 odpowiedzi372 955 wyświetleńzałożony przez Gee, 24.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża/poród w Anglii

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 68 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 4 374 ]

66

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Cześć dziewczyny smile
Ciąża przebiega mi w miarę bezproblemowo. Miałam za nisko łożysko i musiałam na siebie uważać (nie mogłam nosić małej), ale teraz już się podniosło i twierdzą że nie ma zagrożenia. Poza tym mam anemię, ale to nie groźne, w pierwszej ciąży też miałam.

Do wyprawki Juli dopisałabym jeszcze kocyk dla dziecka, bo w szpitalu dostałam tylko ręcznik do przykrycia małej (ja miałam też rożek, ale rodziłam zimą) i szlafrok. No i mi 2 piżamy nie starczyły, bo pobrudziłam, a wiadomo, że nie chciałam chodzić w takiej brudnej. Podkłady też miałam tena lady, ale ich nie polecam, bo kupiłam takie z siateczką i szwy mi się o nią zahaczały. Nic przyjemnego, zaraz po powrocie do domu mój kupił inne.

Co do karmienia piersią, to ja się nie nastawiam na tak, ani na nie. W poprzedniej ciąży wydawało mi się to takie oczywiste, że będę karmić piersią, a potem okazało się, ze wcale to nie jest takie proste... Zaraz po porodzie miałam problem z pokarmem, mała była przystawiona od razu, a mleka nie było... Przez noc położne budziły mnie co godzinę, żebym przystawiała małą i pobudzała piersi... Potem już w domu wstawałam do małej co chwilę, bo się nie najadała. Całe dnie praktycznie wisiała na cycku... Brodawki poranione i bolesne, mimo że dobrze ją przystawiałam. Byłam wyczerpana... Jak się okazało, że zamiast przybierać na wadze, ona traci- za namową położnej wysłałam mojego do apteki po butelkę i mleko. No i mała zaczęła ładnie przesypiać, przybierała prawidłowo, a ja miałam więcej siły.
Zobaczymy jak to będzie. Ja na pewno będę próbowała karmić piersią, ale jakby znów były jakieś problemy, to bez żalu przejdę na mleko modyfikowane. W domu będzie jeszcze drugie małe dziecko, więc nie będę mogła sobie pozwolić na leżenie w łóżku i karmienie bez przerwy. No ale może druga córcia będzie mniej problemowa smile

67 Ostatnio edytowany przez Julia UK (2014-02-03 15:12:06)

Odp: Ciąża/poród w Anglii

A ja właśnie pisałam, że szpital dał mi kocyk dla małej;) Oprócz tego dostałam ręcznik(nie korzystałam bo wolałam swój,bardziej chłonny) i podkłady.Co do Tena lady to ja byłam zadowolona więc tutaj nie ma co pisać co jest/było lepsze a co gorsze dla nas bo ile ludzi tyle opinii i każdemu odpowiada co innego zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki i środki higieniczne.
Moim zdaniem nie ma sensu pakować 5 piżam bo przecież możemy wyjść po kilku godzinach więc szykowanie wielgachnej torby jak na wakacje uważam za zbędne big_smile W razie jak okaże się dłuższy pobyt to przecież tatuś może donieść rzeczy na zmianę.Wystarczy jedynie w domu mieć naszykowane by nasi panowie nie szukali hehe :)Mnie starczyły 2 sztuki na te kilkanaście godzin
Zapomniałam jeszcze o szlafroku i jednej koszuli nocnej, którą miałam ze sobą ale nie używałam

Gee, ja jak najbardziej planuję karmić piersią smile

68

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Natalia, to co opisujesz jest właśnie tym czego sie boje. Jestem w stanie rownież bez żalu przejść na modyfikowane bo nie chce zamęczyć ani siebie ani dziecka..

69

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee, nie ma się czego bać i najlepiej podchodzić do tego z dystansem.Nie będziesz miała siły, pokarmu, chęci to podasz mieszankę i bedzie tak samo ok wink
Karmienie - zwłaszcza w pierwszych tygodniach noworodka to niemal wyzwanie big_smile Tego nawału pokarmu nie da się zapomnieć tongue Do tego nabrzmiałe, obolałe i tryskające mlekiem cycki i...Lila wiecznie głodna  smile Masakra!Ale dałam radę smile Na szczęście mój ssaczek nie gryzł mi brodawek i po unormowaniu się laktacji karmienie przestało byc udręką a jedynie czerpałyśmy z tego same korzyści smile  Zwłaszcza Lila...
Lecz gdybym miała się tak męczyć jak Natalia to bym odpuściła.

70

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej a ja po pracowitym dniu, zrobilam i zjadlam.juz kolacyjke ( pasta bake ) mniam mniam uwielbiam ja no i zabralam sie za przegladanie forum i nasze i trugie na ktorym tez sie udzielam.
Co do karmienia piersia to bardzo bym chciala ale jak bedzie to sie okarze. Jezeli nie dam rady to bede sciagala mleko no ale w praniu sie okarze jak to bedzie bo to nie ma co sie bac na zapas i za duzo myslec bo to nic nie da.
W xesniej pisalyscie o imionach i my wybralismy juz: jezeli bedzie dziewczynka to nazwiemy ja Emila Margaret a jak chlopak to Oliver Mark. Oczywiscie to moze jeszcze sie zmienic bo jak dziecko wyskoczy to moze nie wygladac na to imie jesli wiecie co mam na mysli.
Na forum " dla wszystkich starajacych sie o dziecko" wstawilam dzisiaj rano zdjecie swijego brzuszka a raczej reniam wstawila bo ja nie moge od siebie. Jak chcecie to zerknijcie sobie. A jak tam wasze brzuszki rosna ?

71

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Słońce widziałam twój brzuszek, piękny. smile)

Mój właściwie prawie niewidoczny. Tzn cos tam niby widać ale bardziej wyglądam jak po dużym obiedzie. To pewnie przez to ze 5 kilo mi poszło w 1 trymestrze i ciagle mam jakiś jadlowstret.

Pasta bake pycha. My dzisiaj fajitas, strasznie lubię.

72

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dzieki gee smile
jak wam dzisiaj dzien minal?

73

Odp: Ciąża/poród w Anglii

slonce, ładne imiona:)
Widzę, że masz już sporo rzeczy dla dzidziusia smile Nic tylko rodzić big_smile Zwłaszcza dziewczynkę :)Ja chciałabym synusia teraz ale nie pogardzę drugą córcią tongue
Ja też mam laktator elektryczny który bardzo mi pomógł w odciąganiu pokarmu i szczerze to nie wyobrażam sobie tych hektolitrów mleka ściąganych ręcznym.Poduszka "rogal" do karmienia służyła mi także do spania gdy brzuszek był już pokazny. Jak najbardziej przyda Ci się
Twoja siostra też w Anglii mieszka?

A nie możesz tutaj swojego brzuszka wkleić bo nie wiem gdzie szukać ? U mnie jak na razie zero brzuszka. Przy Lily widoczny był dopiero około 20 tygodnia.Pamiętam jak się położnej pytałam dlaczego brzuszek taki mały i kiedy urośnie big_smile a  ta do mnie czy już chcę być gruba hehe i że najważniejsze, że dzidziuś rośnie, brzuch nie musi na razie big_smile

Uciekam spać dziewczynki bo jutro czeka mnie sporo nauki hmm
Jutro mija rok jak zalogowałam się na netkobietach smile ale zleciało yikes

74

Odp: Ciąża/poród w Anglii
slonce180 napisał/a:

Dzieki julia dzisiaj to.sobie spisze.
Co do wieku to podziwiam cie bo.ja pamietam w twoim wieku nawet przez mysl mi nie przeszly dzieci,slub. Oczywiscie zawsze wiedzialam ze jednego dnia tak ale to dopiero pod 30stka. Naj wazniesze abys byla szczesliwa bo kazdy dorasta do malzenstwa i dzieci w swoim tempie. Ja.ja.bylam w twoim wiekuto bylam w zwiazku gdzie on byl tez 13 lat starszy ode mnie tak samo jak moj maz teraz i byl naj kochanszym mezczyzna w ktorego kiedykolwiek poznalam no ale bylam za mloda bo.on chcial a dla mnie bylo za szybko i.tak sie wszystko rozmylo.
No widzisz nic sie nie dzieje bez przyczyny smile musze sie zbierac do pracy, zajrze pozniej i milego dnia dziewczyny smile

Łatwo nie było(długo by opowiadać...).Więc sama siebie podziwiam tym bardziej, że zawsze w planach miałam macierzyństwo po 30stce! Dlatego uważam, że u Ciebie to idealna pora smile
Ale uświadomiłam sobie(trochę pózno ale lepiej pozno niż wcale) że nic się nie dzieje bez przyczyny smile

75

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej dziewczyny i co slychac? Ja padlam po pracy. Kregoslup ostatnio mnie bardzo boli ze wieczorem to ciezko.mi chodzic no ale warto wszelkich boli smile

76

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej. Ja też się nie najlepiej czuję sad Wiecznie senna i zmęczona .Do tego dzisiaj mega mdłości do tego stopnia, że nie wiem czy dam radę wyjść z domu hmm Jutro moje badania i szczepienie Lily.Obym lepiej się czuła

P.s do szpitalnej wyprawki dopisuję (bo zapomniałam) kapcie tongue stanik do karmienia i obowiązkowo bezbarwna pomadka do ust bo wysychają w czasie porodu smile
Już wiesz w jakim szpitalu będziesz rodzić? Ja Lilę urodziłam w Queen Charlotte's & Chelsea Hospital. SUPER!
Miłego dnia

77

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej
ja dzisiaj tak na smutno bo mialam rozowe plamienia i wyladowalam u lekarza po pracy. On mnie skierowal na usg ale to dopiero na piatek sad to bedzie naj dluzszy dzien w moim zyciu,  trzymajcie kciuki aby bylo ok.. Buziaki dla was.

78

Odp: Ciąża/poród w Anglii

oszczędzaj się kochana i wszystko będzie dobrze! Oczywiście kciuki mocno zaciśnięte&&&&&&&&
I oczywiście daj znać po wizycie smile Trzymaj się

Ale tu cichutko się zrobiło sad Coś się założycielka wątku nie chce udzielać wink

79

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej julka dzieki jak na razie plamien juz nie mam i nic sie nie dzieje ale jutro sie okarze i dam znac.
No tak strasznie tu cicho, jak juz wiesz to tez sie udzielam na innym forum i tam to zasuwaja z postami ze szok i czasami zajmuje mi z godz aby wszystko przeczytac tongue
A jak ty sie czujesz ? Jak tam objawy ciazowe ?

80

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Słońce kciuki zaciśnięte bardzo mocno. Daj znać jak już będziesz po sad

U mnie ok. Byłam u położnej. Mam ostatnio bardzo niskie ciśnienie i położna stwierdziła ze ze względu na to jaka mam prace mam narazie nie wracać mimo ze wymioty ustały. Skierowali mnie także do time to talk (drugi raz już) i zdecydowałam sie spróbować. O, i słyszałam bicie serduszka:)

81

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee a co to jest to "time to talk"? Bo nie slyszalam o tym. No to uwazaj na siebie i super ze juz slyszalas bicie serduszka bo.ja jeszze nie i mam nadzieje ze jeszcze uslysze i mowie ci tak sie denerwuje przed jutrzejszym scanem no ale musze byc cierpliwa i czekac.

82

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Witam, i rowniez dolanczam. Mieszkam w Uk prawie 2 lata i jestem w 17 tyg ciazy smile. Jest to moja pierwsza ciaza i przechodze ja wyjatkowo dobrze, brak jakich kolwiek dolegliwosci oprocz tego ze przez jakis miesiac dokuczala mi rwa kulszowa.

Mam pytanie odnosnie badan czy tutaj wykonuja badanie na toksoplazmoze?? Mialam robione juz badania ale winikow jeszcze nie znam bo dopiero musze umowic sie na wizyte, ale nie wiem czy tutaj wykonuja ja tutaj tak jak w PL.

83

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Iskierka, witaj smile
Z tego co się orientuję to tutaj nie wykonują rutynowo badań na toxo ale ja w pierwszej ciąży na szczęście zostałam przebadania i wynik następujący : IgG(-), IgM(-) czyli brak odporności i badania kontrolne...

84

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Pytam bo mam kociaka w domu a bedac w PL przed ciaza jeszzce wyszlo mi rowniez brak odpornosci co mnie zaskoczylo gdyz wychowalam sie wsrod kotow, a ze mieszkalam na wsi to one wychodzily gdzie chcialy, weterynarza widzialy tylko w naglych wypadkach wiec powinnam przechodzic ja. A tutaj kot siedzi w domu, nigdzie nie biega, jedynie idzie zapalic papierosa hehe. Zaszczepiony jest, odrobaczony rowniez i zalatwai sie tylko i wylacznie do kuwety. A wiem ze tokso mozna sie bardziej zarazic nie umytymi owowocami i warzywami lub doniegotowanym miesem.

85

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Witaj iskierko. Chyba najlepiej będzie jeśli wspomnisz położnej o toxo przy następnej okazji. Można zapytać ile masz kat i skąd jesteś? I gratuluje 17tyg ciąży, u mnie jeszcze dwa dni i cię dogonię:))).

Julka jak sie czujesz?

Słońce czekam na relacje. Kciuki ciągle zaciśnięte ode mnie i bobo w brzuchu.

Orientuje sie ktoś co to badanie esg? Dostałam dzisiaj skierowanie na nie + badanie krwii bo lekarke martwi moje oddychanie. Mecze jak z nim jakbym była w 9 miesiącu... Niby może mi nic nie być (OBY) ale z drugiej strony nie powinno wystąpić. Czekam do wtorku.

86

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Iskierka, bo wydaje mi się, że jednak nie tak łatwo zarazić się toxoplazmą smile Ja też zawsze miałam kontakt z kotami a mimo tego i u mnie brak odporności.

słonce, i jak wizyta ? Jak się czujesz?
U mnie ok, dziękuję :)Wczoraj i dzisiaj mdłości sad Wczoraj miałam usg i prawdopodobnie będziemy mieli drugą dziewczynkę smile Ale na tym etapie ciąży 100% pewności nie ma moim skromnym zdaniem. Tym bardziej że widziałam jakby siusiaka big_smile ale lekarz tłumaczył, że mierząc  odchylenie narządów względem kręgosłupa  można poznać płeć w I trymestrze(nawet jak wyglądają podobnie) oczywiście na dobrym sprzęcie i gdy dzidziuś ładnie się ułoży wink Zobaczymy za 8 tygodni ...

Gee, niestety nie wiem co to za badanie więc nie pomogę.

87

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Przekonam sie we wtorek.
smile

Słońce? Czekamy.

Julia gratuluję:) mam nadzieje, ze dzidzia, jakiejkolwiek płci by sie nie okazała, rozwinie sie całkowicie zdrowo.

88

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dziekuje za odp. We czwartek mam wizyte to sie pewnie zapytam o to. A ja mam 28 lat wiec juz nie taka mloda jestem smile, a mieszkam w Northampton. Mi sie zaraz 18 tydz zacznie smile

89

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Daj znać jak wizyta poszła. Na kiedy masz termin? big_smile

90

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Skasowałam mega długiego posta yikes
Więc od nowa...ale już w dużym skrócie...

Gee, Dziękuję:* Tobie również życzę zdrowego bobaska :)I trzymam kciuki za wtorkową wizytę!

słonce, odezwij się bo się martwimy !!

My jutro wyjeżdzamy na weekend za miasto na "wiochę" tongue pooddychać świeżym powietrzem wink
Pa

91

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Udanego weekendu:* i dziękuje bardzo za wtorkowe kciuki:))

92

Odp: Ciąża/poród w Anglii
Gee napisał/a:

Daj znać jak wizyta poszła. Na kiedy masz termin? big_smile

Napisze napewno. Termin mam na 19 lipca

93

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ja na 21;)

94

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej
Tak szybko o.mnie. Dzidzia piekna, bardzo ruchliwa i zdrowa smile takze ulga. Wina krwawienia bylo.macica caly czas nisko osadzona no ale skierowali mnie do antinatal clinic (nie wiem czy tak to sie pisze) i beda mnie trzymac pod obserwacja ale naj pierw musze isc na moje 20 tyg usg i po tym mam pierwsza wizyte. Nawet jak sie podniesie macica to i tak pewnie bede na.obserwacji, takze jestem zadowolona z wizyty i jednak.nie jest az tak.zle z angielska sluzba zdrowia tongue ale prawda jest ze trafilam na dobrych lekarzy a to.jest skarb.
Witam iskierke smile a ja.mam termin na 18tego lipca big_smile ale super i jak samopoczucie:)
gee ja nie mam pojecia o tych badaniach o ktorych piszesz, zobacz na.google.
Julia no to gratulacje i ze ci powiedzieli co do plci? Ja.dzisiaj sie zapytalam jak robila usg co widzi czy dziewczynka czy chlopak a ona ze jeszcze nie widac hmmm i tak jej nie uwierzylam bo wiem ze nie moze.mi.powiedziec.

95 Ostatnio edytowany przez Julia UK (2014-02-08 10:11:05)

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Witajcie.
słonce, cieszę się, że wszystko ok:) Oszczędzaj się tylko kochana!! Dobrze, że szybko zareagowali i wykonali usg i miałaś okazje podglądnąć dzidzie i na własne oczy zobaczyłaś, że wszystko w porządku więc uspokoiłaś się ;)Cudownie! Bo najważniejsze to się nie zamartwiać w ciąży! Ja nie wiem jak wytrzymam tyle tygodni do połówkowego wink
A dlaczego nie mogła Ci płci powiedzieć? Ja byłam z Thomasem i on najbardziej chciał poznać ewentualną płeć swojego drugiego potomka głośno się tego domagając :)Jeśli dzidziuś ułożył się w sposób uniemożliwiający obejrzenie tego co ukrywa między nóżkami to faktycznie mogła nie widzieć.
To dobrze, że skierowali Cię do antenatal clinic czyli otoczyli rzetelną opieką przedporodową .

edit, widzę, że wy wszystkie niemal w jednym terminie rodzicie a ja na szarym końcu tongue

96 Ostatnio edytowany przez slonce180 (2014-02-08 10:47:09)

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Julcia u nas w szpitalu nie mowia o plci bo od jakis 2 lat przestali. My musielismy zabukowac sobie osobne usg w prywatnym szpitalu aby sie dowiedziec a to kosztuje ?75 sad no ale warto. To zalezy od miasta bo moja kuzynka mkeszka.w Birmingham i od razu jej powiedzieli bo tam tego.jeszcze nie zmienili.
Ostatnia rodzisz jak na razie ale moze jeszcze ktos do nas dolaczy smile
tygodnie szybko leca zobaczysz. Mi sie wydawlo ze jeszcze tyle czasu a tu patrz prawie polmetek smile bo od jutra zaczynam 18 tydz smile
a jeszcze jedno co do wczorajszego usg, jak zmierzyla dzidzie to mi powiedziala ze to 17 tyg a ja.na to.ze bedzie za dwa dni i sie usmialam bo pewnie bede miala duze.baby.lol
ciesze sie ze rosnie i jest cale i zdrowe. Od jakis paru dni czuje jak leze delikatne ruchy dzjdzi. Na poczatku nie myslalam ze to to i sie zapytalam poloznej a ona ze tak ze pewnie to dzidzia bo z reguly naj.bardziej jest aktywna jak odpoczywam smile normalnie cudowne uczucie i juz sie nie moge dozekac kopniaczkow smile
a w czoraj wieczorem sie poklocilam z moim i do 2 w nocy nie spalam. Jestem strasznie padniet. Dzisiaj mielismy isc na urodziny do jego wojka ale pewnie pojde bez niego bo jak na razie nie.mam ochoty go widziec i dzieki bomu jest on jeszze w pracy ale wraca omolo 11 sad ehh mowie.wam czasami mi sie wydaje ze lepiej byc single sad

97

Odp: Ciąża/poród w Anglii

słonce kochane ja już wiem doskonale jak tygodnie ciąży zasuwają big_smile W tamtym roku o tej porze chodziłam z Lilą w ciąży i zleciało jak z bata strzelił  a teraz następne w drodze big_smile
Poczekaj jeszcze chwilkę i dopiero poczujesz i zobaczysz te wygibasy dzidzi wink

Dobra uciekam bo jedziemy i obiecałam T że nie będę spędzała czasu z forum a tylko z nim big_smile
Miłego weekendu kochane :***

98

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Wzajemnie Julka.

Słońce super ze wszystko ok!:D

99

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Witajcie dziewczynki smile Musiałam wejść się przywitać:) Szkoda, że do czytania nic nowego nie zastałam sad tongue
Jak wasze samopoczucie?

slonce, i jak tam kłótnia z mężem, wszystko ok? Pogodziliście się ?
Mój T jest bardzo nadopiekuńczy i przez to też często dochodziło między nami do sprzeczek. Do tego wymagał ode mnie porzucenia nauki i poświęcenia się dziecku a wcześniej gdy zaszłam w ciążę z Lilą i byłam załamana to obiecywał, że mi pomoże i na pewno ciąża nie przeszkodzi mi w dalszym studiowaniu . No ale na szczęście teraz przy drugiej ciąży zrozumiał, że i on musi poświęcić swoją pracę i karierę a nie tylko ode mnie wymagać. I jest ok.

Wieczorkiem zajrzę i ma być więcej do czytania wink

100

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej wam.
Julia no z mezem ok. On jak rano wstal to tak jakby nic sie nie stalo i pewnie gdybym nie byla w ciazy to bym nie popuscila ale nie chce.sie denerwowac i dziecku jeszcze zaszkodzic. W czoraj pojechalismy do miasta poogladac wozki i juz znalezlismy ktory nam sie naj bardziej jal na razie podoba. Z Mother Care i sie nazywa " mother care orb complete pram system" jest super zobazcie sobie na u tube i na stronie mother care. To jest carry cot.i pram w jednym. Jest teraz oferta ? 300 tylko trzeba dokupic carsit ktory pasune z maxi cosy. No my sie w nim zakochalismy.
Poza tym taka dzisiaj zmulona jestem.
A jak wy sie zujecie?
Jolu no to.masz fajnie z mezem bo ja tez bym chciala aby bardzo sie mna tak przejmowal  bo moj to taki typowy facet, chociaz ma tam te swoje dni w ktorym sie czuje "specjalna" e nic nic nie zmienie. Co do twoich studiow to mi sie wydaje ze on poprosu sie martwi ze to wszystko bedzie za duzo dla ciebie bo to jest ciezko.

101

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dzień dobry

Słońce gratuluje wózka haha:D tez będę musiała sie zacząć rozglądać. Okropna noc za mną, wy tez sie tak ze snem meczycie?:/

Julka ciesz sie weekendem:D

102

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee no ja tez mam problem ze snem tzn spie ale co chwile sie budze. Ja tak mam od kiedy w ciaze zaszlam ale ostatnio to jeszcze gorzej no ale ja nie narzekam bo nqjwazniejsze to male jest cale i zdrowe smile

103

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Tez nie narzekam, jak już sie obudzę to tv oglądam zanim nie zasnę wink

104

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dobry wieczór smile
Jesteśmy już w domku. Lila calą drogę przespała a w dopiero w domu zauważyliśmy, że cała się "zalała" yikes Chyba pampersy o rozmiar większe trzeba dziecku sprawić.Najlepsze jest to, że T tyle co kupił mega pakę 117 pampersów o rozmiarze 3 i najwyrazniej pójdą na wyprawkę dla brzuchowego dziecka big_smile No ale najważniejsze, że się nie zmarnują hehe smile

słonce, to dobrze, że dobrze z mężem smile Pewnie, że nie ma co się kłócić i denerwować bo dzidziuś niespokojny będzie.
Jeśli chodzi o nadopiekuńczość faceta to wierz mi idzie oszaleć:( Ile to ja razy podejrzewałam go o to, że mnie sprawdza,kontroluje  bo wydzwaniał za mną gdy się spózniałam bądz z innych powodów, no masakra hmm A on taki po prostu jest.Gdy byłam wysoko w ciąży widocznej na kilometr to tak samo się zachowywał więc raczej tu nie chodziło mu o sprawdzanie ciężarnej partnerki tongue Martwi się o nas za bardzo chyba...Chociaż nieraz mówił, że w ciąży tak samo jest o mnie zazdrosny hmmm
Wózeczek świetny! My chyba kupimy ten Bugaboo z Mothercare .Jutro wstawię link

Gee, ja śpię dobrze ale co się dziwić skoro cały czas chodzę śpiąca i zmęczona.Dzisiaj męczyła mnie trochę zgaga i chyba z 20 razy w toalecie na siku byłam
Uciekam pod prysznic i lulu .Dobrej nocki :**

105

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Obiecany link z wózeczkiem smile
http://www.mothercare.com/Bugaboo-Donkey-Duo-Pram-Pushchair/psR5474,default,pd.html

106

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej smile
Julia no moj tez jest zazdrosny i ciagle do mnie wydzwania i nawet czasami sie klocilismy o to ze czuje sie jakby mnie sprawdzal na kazdym kroku a on ze piprostu sie o mnie martwi no i fakt tak.jest do teraz. Tylko ze moj ma swoj temperament i czasami w padnie w taki jakby szal ze moze mi powiedziec wiele przykrych slow i tak jakby mu wszystko zwisialo a potem przeprasza ale coz co sie powiedzialo to juz zostanie.
No nic wozek fajny no bo ty to musisz patrzec na podwojny smile i jak dzisiaj sie czujecie?
A nowe dziewczyny wpqdly i wypadly, hej gdzie wy sie podziewacie? Milego dnia smile

107

Odp: Ciąża/poród w Anglii

wózek przede wszystkim praktyczny bo z podwójnego można zrobić pojedynczy smile
Zazdrość jest potrzebna w związku moim zdaniem ale trzeba zachować umiar. Fajnie też gdy facet jest opiekuńczy ale nadopiekuńczy już nie sad !! Często czuję się jak jego córka a nie narzeczona hmm
Mam koleżankę, którą mąż olewa totalnie hmm Tylko praca, koledzy i komputer yikes Nie interesuje się swoim synem ani nie pomaga przy nim.I jak tak ją słucham to cieszę się, że mój T jest taki kochany, pomijając wyżej wymienione wady tongue

108

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Jestem, jestem smile
Ja tylko czasem różniej dysponuję, bo moja mi niestety nie da popisać na forum... A w dzień już praktycznie nie śpi, więc kurde zmęczona jestem...
Poza tym brzuch mi już powoli przeszkadza i ciężko mi ją wymęczyć na spacerach, bo nie mam sił za nią gonić. Plac zabaw tylko z moim jak jest w domu, bo ja już nie daję rady ;/
Do tego najprostsze czynności stały się dla mnie nie do przejścia, bo nawet nie jestem w stanie sama zakupów zrobić. Od razu robi mi się słabo i muszę biec z wózkiem do wyjścia. Położna stwierdziła, że to przez anemię, w każdym razie ciągle biorę żelazo, a wyniki się nie poprawiają. Chyba pozostaje mi się przemęczyć tak do rozwiązania...

Teraz mam wizytę w marcu dopiero i położna kazała już myśleć na birh planem, a ja nawet nie wiem czy będę pisała. W tamtej ciąży nad tym ślęczłam, a bez sensu, bo i tak nic nie poszło zgodnie z planem. Ja rozumiem, że pewnych rzeczy się nie da przewidzieć, ale niektóre punkty z mojego planu spokojnie mogli wprowadzić w życie, a nic  tego. Jeszcze pomyślę, ale chyba nie będę sobi głowy planem zawracać, mam dość innych rzeczy...

Julia, fajny wózek, ja nie kupuję podwójnego, zwykły pojedynczy i taką podstawkę na kółkach dla małej do stania. Już teraz ciężko ją w wózku usadzić, więc co dopiero będzie później. Wiem, że to dziwnie brzmi, bo ona dopiero ma 14 miesięcy, no ale chodziła jak skończyła 10, więc już stabilnie bez problemu kroczy sama. Do porodu mam jeszcze 4 miesiące, więc podejrzewam że do tego czasu w ogóle z wózka zrezygnujemy.

A co nadopiekuńczości faceta, to trzeba się cieszyć, dziewczyny! Lepiej, że w tą stronę, niż miałby mieć wszystko w nosie. U mnie różne, mój wychodzi z założenia, że ciąża to nie choroba, więc ciężko mu zrozumieć, że źle się czuję. Poza tym to jego głupie gadanie, że jego mama była w ciąży 6 razy, 4 dzieci rok po roku i dawała sama radę, bo ojciec pracował w innym mieście. Taaa... Tylko, że kiedyś to było inaczej, jak w ogóle można porównywać Polskę 20 kilka lat temu, do tego co mamy tu i teraz...

109

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dziewczyny, u mnie jakiś dół dosłownie znienacka dopadł mnie sad Taka nagła zmiana nastroju ehhh zaczęłam chyba przejmować się na poważnie ciążą tzn. doszło do mnie, że lekko nie będzie sad A dopiero cała happy byłam jakbym się cieszyła z drugiej wpadki .

natalia, musisz jak najwięcej wypoczywać i się oszczędzać!A te zakupy nie mógł by Twój mąż robić? Ciąża to nie choroba ale nie powinien porównywać Cię do swojej matki! Kiedyś kobiety w polu rodziły, zawijały dziecko w szmaty i dalej szły pracować więc niby teraz i my mamy tak rodzić? Bez przesady! Powinien Ci pomagać jak najwięcej zwłaszcza, że masz małe dziecko.Już sobie wyobrażam jak by ćwierkał  gdyby to on musiał nosić brzuch i znosić dolegliwości ciążowe tongue:D hahaha z dzieckiem przy nodze na dokładkę big_smile
Ja sobie nie wyobrażam trochę spacerów z coraz to cięższą Lilą gdy będę w zaawansowanej ciąży.I o tym wszystkim zaczynam myśleć coraz intensywniej. I mnie przeraża ...

Ten wózek jest o tyle praktyczny, że gdy Lila nie będzie chciała już w nim jezdzić to można zdemontować siedzisko i zrobić z niego  pojedynczy wózek.

Miłego wieczorku! Dbajcie o siebie i o swoje skarby w brzuszkach smile

110

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Natalia musisz uwazac na siebie i julia ma racje pewnie ze ciaza to nie choroba ale latwo nie jest a w szczegolnosci z malym dziecku u nogi. Moj tez ma podobne stwierdzenie ale ale rozumie ze moge sie kiepsko czuc i jezdzimy razem po zkupy bo sama od poczatku ciazy nie robilam bo dzwigac nie moglam a jak zle sie czulam to i sam pojechal. W weekendy jak.mamy wolne to jak chce to.nawet caly dzien w lozku moge spedzic bo rozumie ze musze odpoczywac. Na samym poczatku ciazy nie rozumial jak sie tak wszystko moglo u mnie przestawic i te hormony szalejace i roztargnienie i przez to czesto sie klucilismy ale w koncu zrozumial hmm vhociaz troche czasu mu to zajelo.
Natalka pogadaj ze swoim co myslisz i jak sie czujesz bo ja to zrobilam i to pomoglo.
W srode mam wizyte u poloznej i jestem ciekawa co mi zapoda i powie smile

111

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Dzieki za rady dziewczyny. Macie racje- rozmowa przede wszystkim. Tylko, ze u nas ciezko z komunikacja ostatnio...  no i on uwaza, ze skoro w tamtej ciazy czulam sie dobrze, to teraz tymbardziej powinno byc podobnie. Facet i jego myslenie...

Ja niestety nie mam szans spedzic dnia w lozku, ba nawet jak chora bylam musialam wstac. Nie tyle, ze on sie mala nie zajmie, bo zrobi co trzeba, ale mala od samego poczatku jest ciagle ze mna i niestety teraz to wychodzi... Ona po prostu za mna placze jak nie widzi mnie zbyt dlugo. I nie ma opcji, zeby ja polozyl spac ktos inny niz ja.
Zaczynam sie zastanawiac co bedzie, jak bede w szpitalu... Chyba spac nie bedzie...

A zakupy... No coz, jasne ze moze je zrobic on, tylko ze nigdy nie zrobi tego tak, jak trzeba. Albo czegos zapomni, albo wybierze nie takie, jak chcialam, albo trzy razy drozsze niz to ktore ja kupuje. Jak jedziemy razem, to z kolei chodzi i komentuje: a po co to bierzesz? Ostatnio sie zepsulo, dlaczego mandarynki, nie lepiej jablka? Przeciez ostatnio bralismy ziemniaka, juz sie skonczyly? Masz juz wszystko? Idziemy? Jak dziecko normalnie... Wiec jesli chodzi o zakupy, to jednak wole to sama zalatwic. Najczesciej on zostaje z mala, a ja wsiadam w auto i zalatwiam co trzeba. Sama jeszcze jakos daje rade obskoczyc szybko sklep, o wiele latwiej jak nie musze za nia ganiac.
Masakra z facetami...

112

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Natalka ty bidulko ale wiem z wlasnego doswiadzenia wiem ze facet jest facetem ale jak chce i mu zalezy to potrafi. Pkwiem ci tak jak mojego poznalam to nic w kuchni zrobic nie.umial i nic w domu nie zrobil tylko oczekiwal wszystkiego odemnie a ja sie nie dalam. Prawie dzien w dzien sie klocilismy az sie wyklocilam o.swoje bo nie.mial wyjscia. Jego mama zawsze wszystko dla niego robila i.gotowala i dlatego myslal ze tak bedzie.z.nami a tu zonk. Jak wrocilam z pracy a.on juz w domu bym z pracy to czekal na mnie z.mysla ze pojde od razu do kuchni mu cos zrobic i na wejsciu sie pytal " co mamy na obiad?" a ja.na to " co kolwiek zrobisz kochanie" i nie popuscilam bo mi posilki zawsze zwisaly a facet jak facet lubi zjesc. A teraz czesto jak wracam z pracy to juz konczy gotowac i podaje do stolu a ja.nawet palcem nie musze ruszyc. W kazda niedziele gotuje obiad, takze widzisz nie ma rzeczy nie mozliwych. Co do zakupow to tez na poczatku nie kupowal tego czego chcialam ale jak zaczelam robic mu listy szczegolowe co i z jakiej firmy i rozmiar szybko sie.nauczyl. Jedyne co nie robi dokladnie to zmywanie i sprzatanie i zasami sie.krzywie ale jak zaoferuje ze posprzata to nie odmawiam mimo ze wiem ze bede musiala poprawic bo nie chce aby usiadl na laurach.
Wiem co masz na mysli bo z moim tez ciezko i czasami mam juz doayc ale wiem ze  jak sie chce to wszystko mozna i tez tak powiedz swojemu. Glowka do gory wierze ze jak z nim szczerze porozmawiasz to moze cos to da. Wiem ze facet musi czuc ze nie jestes od niego zalezna i ze bez niego swietnie sobie poradzisz bo ja nie raz mojemu to powiedzialam i on to wie ze on wyladuje gorzej beze mnie niz ja.bez niego. Smutne ale prawdziwe. Bedzie dobrze i trzymam kciuki za ciebie.

113

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Powiem wam dziewczynki, że mój to typowy Anglik który nie wymaga ode mnie gotowania ani ogólnego "służenia" Panu tongue
Ale wczoraj wieczorem mnie wkurzył i to na maxa hmm Moja dobra koleżanka poprosiła mnie czy bym nie mogła dzisiaj popilnować jej synka tak na góra 2 godzinki to ja na to, że nie ma problemu i że po drodze podskoczę do niej smile Powiedziałam o tym T a ten UWAGA ZABRONIŁ MI he dupek i zaczęły się teksty, że jestem w ciąży i powinnam wypoczywać a nie obce dzieci bawić ble ble ble A ja mu na to, że od tego są znajomi, przyjaciele by sobie pomagać tym bardziej, że dziewczyna nie ma nikogo do pomocy i nawet na własnego chłopa liczyć nie może i w takim wypadku trzeba być ludzkim!! Nie ale on Pan Zamartwialski wszędzie widzi niebezpieczeństwa i ten jego chory strach o bliskich wykańcza mnie sad wrrrrrrr
Oczywiście postawie na swoim i popilnuje szkraba a T ma się poważnie zastanowić nad sobą bo takim zachowaniem bardziej mi szkodzi niż pomaga

Miłego dnia!

114

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Witam, ja tez jestem, ale czasem po pracy jest sie tak padnietym ze chce sie juz tylko lezec. I trzeba niestety ogarnac mieszkanie bo facet tego nie zrobi, dobrze ze chociaz gotuje smile i tu narzekac nie moge.
Widze ze temat zszedl na partnerow hehe. Dziewczyny nie ma co sie nimi przejmowac bo to sa duze dzieci i oni chyba nigdy nie dorosna. Potrafia tylko mowic a jak przyjdzie do zrobienia to jest gorzej. Ja sie juz o tym przekonalam wielokrotnie. I powoli juz zaczynam dawac sobie spokuj dla dobra maluszka bo to ono jest teraz najwazniejsze a nie dorosly facet, ktory powienien zrozumiec juz wiele rzeczy ale do nich jeszcze poprostu nie dorosl. Tak jest przynajmniej u mnie.

A czy myslalayscie juz nad tym jak bedzecie rodzic?

115

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Hej.
Iskierka co do rodzenia to chce naturalnie i tylko z gas&air ale zo aczymy jak w praktyce pojdzie. Z przeciwbolowe zwalniaja porod z tego co wiem a ja wole sie pomeczyc ale oby bylo szybcie no ale jak juz mowilam omarze sie w praniu bo jak bole.mnie wezma to moge ich nie wytrzymywac takze sie przekonam za jakies 20 tyg tongue a ty ? Myslalas juz o tym?
Co do facetow to tak oni sa jak dzieci ale to z wygody bardziej. No ale oni sa zupelnie innymi stworzeniami he he i rozumuja inaczej. Co dla nas jest oczywiste to dla nich nie.
Ja tez padam po pracy i dlatego nic praktycznie nie robie w ciagu tyg i nadrabiam w weekendy bo inaczej bym sie zajechala.
A jak ruchami dzidzi czujecie cos?

116

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ja walsnie caly czas mysle i napewno naturalnie, ale zastanawiam sie czy tak normalnie na lozku czy moze we wannie. Bo czytalam ze we wannie to dla dziecka jest nawet lepiej. No ale wiadome ze to wszystko si eokaze w dniu porodu. Bo znajoma chciala we wannie ale nie zdazyla hehe.
Mi pozostalo 22 tyg. A co do rochow to jeszzce nie czuje. Ale bardziej nie moge sie doczekac usg aby dowiedziec sie co bedzie.

117

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Iskierka, ja Lilę w wodzie urodziłam bez żadnego znieczulenia a jedynie z gazem. Więc polecam!Bałam się i boję nadal tego zzo bardziej niż samych bóli dlatego wybrałam opcje z wodą by jak najlepiej sobie ulżyć naturalnie. Fakt, że mam wysoki próg bólu ale i tak stękałam i krzyczałam tongue ale narzeczony mówi, że tylko troszeczkę wink I mogę napisać śmiało, że poród bez znieczulenia da się wytrzymać, przynajmniej w moim przypadku smile

Gee, jak wizyta? Wszystko ok?

118

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ja też miałam zamiar rodzić w wodzie, ale nie wyszło... W ogóle nic nie wyszło jak chciałam. Teraz już raczej wolę się nie nastawiać, żeby zaoszczędzić sobie rozczarowań.
Generalnie ostatni miesiąc czułam się tak fatalnie, że dosłownie modliłam się, żeby już było po wszystkim. Ale oczywiście jak na złość zupełnie nic się nie działo. Tydzień po terminie oczywiście nadal nic, ale niespodziewanie na wizycie u położnej okazało się, że mam białko w moczu i wysokie ciśnienie. Szpital i wywoływanie...
Z kroplówką nie było mowy o wannie, mało z tym, cały czas byłam pod KTG, więc odpadła też piłka i w ogóle jakikolwiek ruch, żeby wszystko przyspieszyć. Nie planowałam znieczulenia, bo jak Wy bardziej bałam się wkłucia, niż samego porodu. Ale jak już złapały mnie bóle to igła w plecach nie była problemem, wszystko mi było jedno, byle chociaż na chwilę poczuć ulgę. Tak więc miałam gas&air, potem dostałam zastrzyk morfiny, a potem jeszcze zewnątrzoponowe. Szczerze to nie wiem, czy bez tego byłabym w stanie urodzić. Jeszcze w trakcie okazało się, że nie jestem w stanie małej wyprzeć, bo po prostu nie mam siły. Półtorej godziny parcia co skurcz, a mała nie ruszyła się ani o milimetr. Zaproponowali kleszcze, ale się nie zgodziliśmy, więc albo vaccum, albo cesarka. W ostatniej chwili ją wyciągnęli, już miałam na cesarkę jechać...

Teraz już jestem pewna, że nie chcę żadnego wywoływania. Jeżeli akcja sama się zacznie, będzie postępować itd, to będę rodzić naturalnie, ale ze znieczuleniem. W każdym innym wypadku chcę cesarkę, do której mam prawo w tym kraju.

119

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Przegapiłam trochę postów... Co do znieczulenia to wklucia sie boje i boje sie tez wywoływania, wolałabym już cesarkę. Cóż, zobaczymy jak to będzies.

Julka, dzięki za pamięć:) to esg to zwykle badanie serca, podpiecie pod kabelki itp:) i krew pobrana. Jak cos będzie nie halo to zadzwonią do mnie jutro albo w piatek a jak w porządku to wyniki da mi położna na następnej wizycie.
Znaleźliśmy nowe mieszkanie:)))

120

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee, tak myślałam, że może to badanie serducha wink zmyliło mnie te esg bo znam z pl ekg. Oby nie zadzwonili!!!
Czeka was przeprowadzka mam rozumieć?

121

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee no to gratulacje mieszkanka a gdzie sie przeprowadzacie? Do mieszkania cy domku?
Ja dzisiaj mialam wizyte u poloznej i wszystko jest ok i na dodatek uslyszalam bicie serduszka i to nie samowite przezycie big_smile jestem mega szczesliwa. Czy slyszalyscie o tum ze jak seduszko bije szybciej to dziewczynka a jak wolniej to chlopak? Moja kumpela z pracy mi to powiedziala  i po moim opjsie ona stwierdzila ze mam chlopaka no ale sie przekonam. Natalia i jak.tam ze swoim? Udalo ci sie z nim porozmawiac ?
A ja bede szla jak to sie mowi" go with the flow" co do porodu. Jak juz mowilam bardzo chce naturalny i tylko z gas&air ale jak same wiecie wszystko sie moze zdarzyc.
I jak wam mina ciaza?

122

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Przeprowadzka 28 lutego jeśli referencje itp wrócą pozytywne. Przeprowadzamy sie do mieszkania, bo to teraz jest kompletnie niedostosowane do trzeciej osoby:(. "Kuchnia" ma metr na metr, jeden wolny blat i dwie szafki haha.
Chciałabym domek ale jeszcze nie teraz:). Poza tym czuje sie trochę bezpieczniej gdy wiem, ze za ściana są inni ludzie. Mam duży domek w PL i nie zawsze jest ciekawie jak zostaje sama... Jakieś stare głupie fobie.

Słońce to u mnie dziewczynka haha:D. Bardzo sie cieszę, ze słyszałas serduszko. Mój J miał łzy w oczach i głowę odwrócił tongue.

Dziewczyny śniły Wam sie dzieci w ciąży? Tak, ze wiecie ze to wasze i w ogóle:P mam dzis ogromny problem z wysłowieniem sie, przepraszam.

123

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ha ha gee to moze masz dziewczynke a ja.jakos nie widze chlopaka u mnie qle jak.jest to.jest smile
Ja mam dziwne sny i nim zaszlam w ciaze to ciagle dzieci mi sie snily a teraz z reguly mam sny ze jestem w ciazy albo o seksie tongue a co sie tobie snilo?

124

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Pierwsze słyszę, żeby bo biciu serca można było odróżnić płeć smile Ja w tamtej ciąży jadłam ciągle słodkie, więc mówili że pewnie dziewczynka. Teraz z kolei kwaśne jadam, więc niby miałby być chłopak, a tu niespodzianka w postaci drugiej dziewuszki. To chyba takie zabobony bardziej smile
A chciałybyście córkę, czy synka? Pytam dziewczyny, które czekają na pierwszą dzidzię, bo Julia penie wolałaby chłopca smile Ja też chciałam parkę smile

Gee gratuluję przeprowadzki smile Nie zazdroszczę jednak pakowania, sprzątania i rozpakowywania. Ja przeprowadzałam się w 7 miesiącu w tamtej ciąży i gdybym moja mama z siostrą nie pomogły, to chyba do dziś bym miała rzeczy w kartonach smile Mój poszedł do pracy i mnie zostawił z całym tym bałaganem. Będziesz miała kogoś do pomocy? Czy tylko we dwójkę?
Teraz kontrakt na dom kończy nam się końcem września i też będziemy zmieniać. Już nie chcemy tu mieszkać. Przeprowadzać się też nie, zwłaszcza z 3 miesięcznym dzieckiem, na ale trzeba smile

Słońce, tak rozmawiałam, po raz setny chyba. Nie wiem czy się coś zmieni, już mi się nawet nie chce tym denerwować. Jakoś to będzie, jest jeszcze moja mama w razie czego, więc też zawsze pomoże. Jakoś to ogarnę.

125

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ja juz jestem po wizycie u poloznej, wszytskie badania mam dobre, o tokso mam sie nie obawiac. Teraz tylko czekam do 3 marca i wtedy sie dowiem co bedzie. I nie ukrywam ze chcialabym chlopca, ale co bedzie to bedzie byle by zdrowe bylo smile
Widze ze wszystkie sie przeprowadzaja, mnie tez to czeka niestety.

126

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Ja bym chciała dziewczynkę:) słońce, pytałam o te sny bo mi sie w kółko śni to samo dziecko lol. Przesadna nie jestem w ogóle, a jednak dziwne to trochę:P

Natalia, obawiam sie, ze tylko nas dwoje... Ale damy radę, mamy wprawę już. Moja cała rodzina w PL a jego by nam sie pomogła nawet gdybyśmy poprosili, wiec szkoda nerwów:).

Iskierka, super ze wszystko ok.

127

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Iskierka to super ze wszystko.dobrze z dzidzia smile
Natalka  mam nadzieje ze wam sie wszystko ulozy.
Gee no to.przeprowadzka u ciebie nie dlugo a jak wy sobie poradzidzie? Przeciez.ty nie mozesz dzwigac ! Na pewno ktos by sie znalazl do.pomocy.
Widze ze wszyscy sie przeprowadzaja a my nie chociaz bysmy chcieli. Marzy nam sie taki domek na "country side" albo w malej wiosce z kosciolem i pubem smile no ale moze za pare lat.

128

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Nie, nikt właśnie nam nie pomoże na 100% smile do przewiezienia mebli wynajmiemy kogoś z vanem na godz lub dwie. Nie mamy masakrycznie wielu rzeczy wiec będzie spoko:) pomogę przy rpzpakowywaniu:D

Wyniki wszystkie w normie uff!!!

129

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Gee to super ze wyniki dobre. A mnie chorobsko zlapalo. Co wy uzywacie jak.jestescie chore? Bo mi juz sie pomysly koncza sad

130

Odp: Ciąża/poród w Anglii

Herbata z miodem i cytryna i paracetamol... I tyle bo czosnku np nie przełknę. Słońce, jakby nie ustepowalo to lepiej wybierz sie do lekarza:(

Posty [ 66 do 130 z 4 374 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 68 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża/poród w Anglii

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026