netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jak mam KOGOŚ poznać?

1 261 odpowiedzi94 532 wyświetleniazałożony przez Dynamitka, 19.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 1 262 ]

196

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
Robin 30 napisał/a:

Jest jeszcze jedna zasada którą się kieruję "Jeśli zmienisz sposób myślenia, możesz zmienić wszystko!" kiedy pojawiają się myśli negatywne, zmieniam je na pozytywne, nie jest to proste ale do zrobienia smile

Robin a jak mam zmienić na pozytywne myślenie fakt że mój wybranek wolał inną babę:(????

Anjess83, to niezbyt pocieszające, ale może warto uświadomić sobie, że to jeszcze nie ten człowiek, z którym będziesz mogła stworzyć coś naprawdę fajnego, relacja widocznie nie była na tyle silna skoro odszedł do kogoś innego...nie możesz wpłynąć na jego decyzje ani tym bardziej na jego uczucia, a rozpacz, nieustanne dołowanie się, płacz i wracanie myślami do niego powodują tylko tyle, że coraz gorzej się czujesz i tracisz czas. Wiem co mówię, również dane mi było poczuć, co to zawód miłosny i z autopsji wiem, że w tych trudnych chwilach nie można się poddawać, bo to najlepsza droga do destrukcji, szkoda na to życia, jest zbyt krótkie i zbyt piękne...trzeba się zdyscyplinować i wręcz NA SIŁĘ zdystansować, skupić na czymkolwiek innym, zagłuszyć w sobie to co stanowi przyczynę cierpienia. Zajmij się swoim życiem, skup na sobie, postaw nowe cele, jak najwięcej czasu spędzaj wśrod ludzi, to pomaga...i pamiętaj, że to TY jesteś kowalem swojego losu. Czas jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem...

197

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

a jak mam zmienić na pozytywne myślenie fakt że mój wybranek wolał inną babę:(????

Uświadom sobie dlaczego on na Ciebie nie zasługiwał wink

198

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

a jak mam zmienić na pozytywne myślenie fakt że mój wybranek wolał inną babę:(????

Uświadom sobie dlaczego on na Ciebie nie zasługiwał wink

Marioosh ale wiesz jak jest..

Ponieważ to on kogoś ma a ja nie, prostą drogą matematyki wychodzi mi że to ze mną jest coś nie tak.

Bernadetka88

Dzięki za słowa wsparcia, nie był moim facetem, podobał mi się, coś tam próbowałam bo myślałam że jest sam, myliłam się... . Tym bardziej to wszystko jest idiotyczne. Podobał mi się 3 lata zanim coś w ogóle spróbowałam. Parówa ze mnie, trzeba było wcześniej go przycisnąć i bym nie zmarnowała czasu.

199

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Marioosh ale wiesz jak jest..

Ponieważ to on kogoś ma a ja nie, prostą drogą matematyki wychodzi mi że to ze mną jest coś nie tak.

Dziwna logika... On kogoś ma, więc z Tobą jest coś nie tak. A może z nią, ale on jeszcze o tym nie wie? smile

200

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Marioosh ale wiesz jak jest..

Ponieważ to on kogoś ma a ja nie, prostą drogą matematyki wychodzi mi że to ze mną jest coś nie tak.

Dziwna logika... On kogoś ma, więc z Tobą jest coś nie tak. A może z nią, ale on jeszcze o tym nie wie? smile

Lubię Cię za te słowa Marioosh, właśnie sobie widzę z okna do niej poszedł na noc:(

201 Ostatnio edytowany przez Robin 30 (2014-01-23 22:11:02)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
Robin 30 napisał/a:

Jest jeszcze jedna zasada którą się kieruję "Jeśli zmienisz sposób myślenia, możesz zmienić wszystko!" kiedy pojawiają się myśli negatywne, zmieniam je na pozytywne, nie jest to proste ale do zrobienia smile

Robin a jak mam zmienić na pozytywne myślenie fakt że mój wybranek wolał inną babę:(????

202 Ostatnio edytowany przez Robin 30 (2014-01-23 22:14:57)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Marioosh ale wiesz jak jest..

Ponieważ to on kogoś ma a ja nie, prostą drogą matematyki wychodzi mi że to ze mną jest coś nie tak.

Dziwna logika... On kogoś ma, więc z Tobą jest coś nie tak. A może z nią, ale on jeszcze o tym nie wie? smile

Lubię Cię za te słowa Marioosh, właśnie sobie widzę z okna do niej poszedł na noc:(

trochę pokręcone to

203

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Robin 30 napisał/a:
anjess83 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Dziwna logika... On kogoś ma, więc z Tobą jest coś nie tak. A może z nią, ale on jeszcze o tym nie wie? smile

Lubię Cię za te słowa Marioosh, właśnie sobie widzę z okna do niej poszedł na noc:(

to ja już się teraz zupełnie pogubiłem- to ty z nim byłaś w końcu czy nie?

Robin

Dla ścisłości, uczyłam go na korepetycjach, łącznie około 3,5 roku. Nie mówił nigdy że kogoś ma, coś tam spróbowałam, ale do niczego większego nie doszło poza całowaniem i dotykaniem kiedy to powiedział że mu się podobam, pytał czy bym coś więcej z nim kiedyś nie chciała itp, ale później wrócił do byłej a ja out z jego życia Nawet lekcji nie mamy.

204

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
Robin 30 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Lubię Cię za te słowa Marioosh, właśnie sobie widzę z okna do niej poszedł na noc:(

to ja już się teraz zupełnie pogubiłem- to ty z nim byłaś w końcu czy nie?

Robin

Dla ścisłości, uczyłam go na korepetycjach, łącznie około 3,5 roku. Nie mówił nigdy że kogoś ma, coś tam spróbowałam, ale do niczego większego nie doszło poza całowaniem i dotykaniem kiedy to powiedział że mu się podobam, pytał czy bym coś więcej z nim kiedyś nie chciała itp, ale później wrócił do byłej a ja out z jego życia Nawet lekcji nie mamy.

no to teraz już wszystko rozumiem- dał ci po prostu złudną nadzieję

205

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

mieszka gdzieś w pobliżu ciebie?

206 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-01-23 22:25:47)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Robin 30 napisał/a:

no to teraz już wszystko rozumiem- dał ci po prostu złudną nadzieję

Dokładnie, ja się zakochałam, myślałam że po tych wyznaniach co sobie powiedzieliśmy że się sobie podobamy i pocałunkach sprawy przybiorą dobry obrót a dostałam wiadro pomyj na głowę. Byłam mu tylko potrzebna żeby się dowartościować okazało się a jak tamta do niego wróciła to codziennie do niej kursuje a o mnie już nie pamięta. Ja kontaktu zresztą nie nawiązuję z nim, za bardzo boli, a dwa - nic mi to nie da.

Mieszka na przeciwko. Oszaleję niedługo, jedyne co mi pomaga to mocny wycisk jaki sobie teraz daję na ćwiczeniach ale jest we mnie gdzieś w środku taki żal i pustka że ciężko mi funkcjonować:(

207

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

jesteś z pewnością niesamowitą kobietą, możesz mieć każdego faceta więc czemu się z kimś nie spotkasz?

208

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Spotkaj się z Robinem big_smile uhahaha, czuje się, że bardzo by chciał....

209

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
missnowegojorku napisał/a:

Spotkaj się z Robinem big_smile uhahaha, czuje się, że bardzo by chciał....

A żebyś wiedziała że bym się spotkał big_smile i z tobą też mogę tongue big_smile

210

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Oszaleję niedługo, jedyne co mi pomaga to mocny wycisk jaki sobie teraz daję na ćwiczeniach ale jest we mnie gdzieś w środku taki żal i pustka że ciężko mi funkcjonować:(

Wyraź to! Pustka jest tylko po to, żeby nie czuć żalu. Jak przestaniesz przed nim uciekać to puści. Nie warto tracić czasu na kogoś takiego. Jak wraca do byłem to sam nie wie czego chce i ma niskie standardy.

P. S. Jaki status zaznaczyłabyś na FB?

Robin 30 napisał/a:

A żebyś wiedziała że bym się spotkał big_smile i z tobą też mogę tongue big_smile

Wali desperacją na kilometr sad

211

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Robin 30 napisał/a:

jesteś z pewnością niesamowitą kobietą, możesz mieć każdego faceta więc czemu się z kimś nie spotkasz?

Robin dzięki za ten komplement, nie wiem skąd taki wniosek wyciągnąłeś bo jak czytasz ...tamten egzemplarz mnie olał więc nie każdego.

marioosh666 napisał/a:

Wyraź to! Pustka jest tylko po to, żeby nie czuć żalu. Jak przestaniesz przed nim uciekać to puści. Nie warto tracić czasu na kogoś takiego. Jak wraca do byłem to sam nie wie czego chce i ma niskie standardy.

Tak mówił, że czekał aż tamta sama się zdecyduje i znowu do niego wróci, chciał niby sprawdzić czy go kocha, jakieś takie bzdury gadał.

Marioosh, czuję pustkę bo człowiek którego pokochałam dla mnie umarł. Po tym co się stało już nie ma tej znajomości, a nawet współpracy zawodowej. Myślałam o nim, wyobrażałam sobie nie wiadomo co. Był pierwszą rzeczą o której myślałam rano i ostatnią przed zaśnięciem a teraz aż się boję kłaść spać bo nie mam o kim pomyśleć i w głowie niewesołe obrazy i lęk przed przyszłością.

Szkoda ze muszę być świadkiem jak chodzi do niej. Jest to bardzo stresujący czynnik dla mnie.

Potrzebuję teraz czegoś żeby odbudować wiarę w siebie, ale nie takich panów jak ten co byłam z nim na Sylwestrze że po pól godziny znajomości  proponuje seks:/

212

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Witaj Dynamitka
A bierzesz mozliwosc poznania na takim forum kogos i bez zbednego klikania spotkac sie?
Jak obserwuje za duzo jest kalkulacji i myslenia niz dzialania co marnuje duzo szans, ktorys raz przeciez moze sie udac. Jesli mialbym stawiac to na ilosc a nie jakosc spotkan, ile portali nie odwiedzilem a wydaje sie ze rzadko kto tam rejestruje by poznac na powaznie, niestety to wniosek nt kobiet.

Witaj smile

Gdy tutaj zawitałam, liczyłam na jakieś porady i tyle. Ale okazało się, że jesteście tak pozytywnymi ludźmi, że aż nabrałam chęci do spotkań przy kawie. smile Niestety muszę się zgodzić z nadmierną kalkulacją - im dłużej jestem sama, tym bardziej też mi się udziela nadmierne myślenie i analizowanie...

213

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Gwynbleidd_87 napisał/a:

Nie nadążam za Wami - nie było mnie chyba 3 dni, a tu 6 stron tongue

Niestety dzisiaj jestem przesiąknięty lenistwem i nie mam mentalnych sił by to nadrobić... przedstawi ktoś w skrócie jak się zmieniło nastawienie autorki tematu? wink A także innych, ewentualnie towarzyszących...? smile

Witamy po przerwie wink

Autorka tematu ma nastawienie dużo lepsze, zdecydowanie bardziej optymistyczne, a chwilowy spadek formy (wczoraj) już minął. Może dlatego, że wyszłam do ludzi, spotkałam się z przyjaciółmi i spędziłam uroczy wieczór. smile Relacje damsko-męskie wciąż nijako, ale pozytywne patrzenie na świat pozwala mi to lepiej znosić. To tyle na dziś. Jutro znów mogę kwiczeć wink

214

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:

Gdy tutaj zawitałam, liczyłam na jakieś porady i tyle. Ale okazało się, że jesteście tak pozytywnymi ludźmi, że aż nabrałam chęci do spotkań przy kawie. smile Niestety muszę się zgodzić z nadmierną kalkulacją - im dłużej jestem sama, tym bardziej też mi się udziela nadmierne myślenie i analizowanie...

Na forum przynajmniej są normalniejsi ludzie z którymi można nieco podyskutować. Inny poziom niż na portalach randkowych.

215

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Wyraź to! Pustka jest tylko po to, żeby nie czuć żalu. Jak przestaniesz przed nim uciekać to puści. Nie warto tracić czasu na kogoś takiego. Jak wraca do byłem to sam nie wie czego chce i ma niskie standardy.

Tak mówił, że czekał aż tamta sama się zdecyduje i znowu do niego wróci, chciał niby sprawdzić czy go kocha, jakieś takie bzdury gadał.

Marioosh, czuję pustkę bo człowiek którego pokochałam dla mnie umarł. Po tym co się stało już nie ma tej znajomości, a nawet współpracy zawodowej. Myślałam o nim, wyobrażałam sobie nie wiadomo co. Był pierwszą rzeczą o której myślałam rano i ostatnią przed zaśnięciem a teraz aż się boję kłaść spać bo nie mam o kim pomyśleć i w głowie niewesołe obrazy i lęk przed przyszłością.

Szkoda ze muszę być świadkiem jak chodzi do niej. Jest to bardzo stresujący czynnik dla mnie.

Potrzebuję teraz czegoś żeby odbudować wiarę w siebie, ale nie takich panów jak ten co byłam z nim na Sylwestrze że po pól godziny znajomości  proponuje seks:/

Anjess, masz prawo tak się czuć i pozwól sobie na to. Nie mam na myśli tego, że teraz będziesz całymi dniami leżeć i rozpamiętywać, co by mogło być, gdyby On jednak był z Tobą. Nie wiesz, co by było. I czy by Cię nie skrzywdził bardziej. Ale chodzi mi o to, byś pozwoliła sobie na ten ból i żal. Masz prawo czuć się zawiedziona, zraniona i upokorzona tym, ze on chodzi do innej baby, a chciałaś to być Ty. Pozwól temu wypłynąć i powoli będziesz się zbierać. A kto wie, czy niedługo On sobie nie będzie pluł w pyszczek, ze mógł być z Tobą, a nie wykorzystał okazji.

216

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
Dynamitka napisał/a:

Gdy tutaj zawitałam, liczyłam na jakieś porady i tyle. Ale okazało się, że jesteście tak pozytywnymi ludźmi, że aż nabrałam chęci do spotkań przy kawie. smile

Na forum przynajmniej są normalniejsi ludzie z którymi można nieco podyskutować. Inny poziom niż na portalach randkowych.

Szczerze jestem zdziwiona - bardzo pozytywnie smile:).

217

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:

Anjess, masz prawo tak się czuć i pozwól sobie na to. Nie mam na myśli tego, że teraz będziesz całymi dniami leżeć i rozpamiętywać, co by mogło być, gdyby On jednak był z Tobą. Nie wiesz, co by było. I czy by Cię nie skrzywdził bardziej. Ale chodzi mi o to, byś pozwoliła sobie na ten ból i żal. Masz prawo czuć się zawiedziona, zraniona i upokorzona tym, ze on chodzi do innej baby, a chciałaś to być Ty. Pozwól temu wypłynąć i powoli będziesz się zbierać. A kto wie, czy niedługo On sobie nie będzie pluł w pyszczek, ze mógł być z Tobą, a nie wykorzystał okazji.

Nie leżę, wręcz przeciwnie, jak mam okazję wychodzę, spotykam się, często dzwonię po ludziach żeby nie być z tym sama. Co sobota staram się iść na imprezę

Faceta wyidealizowałam, traktowałam jak bóstwo, był dla mnie inspiracją, bo taki wysportowany, zadbany, dawał motywację do ćwiczeń (chociaż paradoksalnie po tym wszystkim ćwiczę dłużej i więcej!). Jak kupowałam nowe ciuchy to zawsze myślałam czy mu się spodoba i że tak pójdę na kolejną lekcję z nim (ale teraz też zakupy lubię i kupuję sama dla siebie, a co!).

Najtrudniejsze jest to że mimo tego bólu i bezsilności, nadal się tej osoby pragnie (ale nie tego "kogoś" którego widzę jak lata do tamtej i mi niedobrze na ten widok tylko tego poprzedniego "kogoś") i tęskni. Te pocałunki były wspaniałe i nie sądzę żeby udawał czy zmyślał te miłe rzeczy na mój temat które mi powiedział w twarz, nie zapomnę tego bo był to jeden z najlepszych momentów mojego życia tylko że to było ulotne jak sen i nic nie dało.

A czy on będzie pluł sobie w twarz? Raczej nie patrząc jak biegnie do niej niczym króliczek Energizera. Chyba że znowu babsko się od niego odsunie i oleje, ale widocznie teraz jej też zależy skoro się codziennie widują.

218 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-01-24 09:50:51)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
peeter napisał/a:

Witaj Dynamitka
A bierzesz mozliwosc poznania na takim forum kogos i bez zbednego klikania spotkac sie?
Jak obserwuje za duzo jest kalkulacji i myslenia niz dzialania co marnuje duzo szans, ktorys raz przeciez moze sie udac. Jesli mialbym stawiac to na ilosc a nie jakosc spotkan, ile portali nie odwiedzilem a wydaje sie ze rzadko kto tam rejestruje by poznac na powaznie, niestety to wniosek nt kobiet.

Witaj smile

Gdy tutaj zawitałam, liczyłam na jakieś porady i tyle. Ale okazało się, że jesteście tak pozytywnymi ludźmi, że aż nabrałam chęci do spotkań przy kawie. smile Niestety muszę się zgodzić z nadmierną kalkulacją - im dłużej jestem sama, tym bardziej też mi się udziela nadmierne myślenie i analizowanie...

Porad sporo jest, trafnych i nietrafnych, pozytywnosci tez choc mi realizm odpowiada jako najbardziej pasujacy do zycia:)
Postow niewiele na koncie wiec swieza osoba, cieszy jesli spotykasz sie przy tej kawie czesto niz pijesz sama z rana co cieszy tylko w pracy niz w domu gdzie cieplo o tej porze w weekend ale i pusto..
Nie pisalas skad jestes i z tego co czytalem pobieznie jaki masz ideal partnera poza tym ze ma nie stac pod sklepem z piwem czy winem big_smile Wesolych osob z dobrym nastawieniem bardzo brakuje wszedzie wiec ciesze ze taka pojawia na tym forum.

219 Ostatnio edytowany przez Gwynbleidd_87 (2014-01-24 10:11:21)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Wcześniej padło zapytanie, dlaczego Polacy są narodem, który ciągle doszukuje się negatywów. Moim zdaniem to wynik po pierwsze naszej historii, po drugie rzeczywistości, a po  trzecie... położenia geograficznego.

Ad 1 - zabory, dwie wojny światowe i but sowieckich braci odciska piętno i to nawet na młodych pokoleniach, które z tym wszystkim nie mają nic wspólnego, ale są jednak świadomi trudnej historii tego narodu. Ad 2 - jaką klasę polityczną mamy, jaka jest nasza służba zdrowia, system emerytalny, kompetencje administracji, itd. też nie trzeba mówić. Ad 3 - większość roku na niebie zachmurzenie, do tego połowa roku zimno-ciapowata z krótkimi dniami. Zbierzcie to wszystko do kupy i sami zobaczycie, że Polacy przez to wszystko są narodem po prostu wkur....ym wink

Dynamitka - cieszę się, że nastrój się poprawił! Z moim również jest lepiej, smutek przeradza się stopniowo w męską dumę, która wbrew pozorom przynosi też dużo korzyści smile Niestety nie mam za bardzo gdzie i z kim wyjść, ale samemu też można sobie jakoś zorganizować czas, przynajmniej na razie.

anjess83 - z tymi ćwiczeniami to nie paradoks. Nie wiem jak u Ciebie, ale w moim przypadku włącza się wtedy mechanizm "Zobacz, co straciłaś" wink I człowiek ma jeszcze więcej zapału, na co akurat nie narzekam bo dzięki swoim przeżyciom wróciłem do treningów po rocznej przerwie!

220

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
Robin 30 napisał/a:

A żebyś wiedziała że bym się spotkał big_smile i z tobą też mogę tongue big_smile

Wali desperacją na kilometr sad

skąd ten błędny wniosek?

221

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Gwynbleidd_87 napisał/a:

anjess83 - z tymi ćwiczeniami to nie paradoks. Nie wiem jak u Ciebie, ale w moim przypadku włącza się wtedy mechanizm "Zobacz, co straciłaś" wink I człowiek ma jeszcze więcej zapału, na co akurat nie narzekam bo dzięki swoim przeżyciom wróciłem do treningów po rocznej przerwie!

Właśnie, nie chcę się poddać depresji, chcę coś robić ze sobą, ulepszyć się i być gotowa na coś nowego, kogoś kto mnie doceni. Nie może cały ten ból pójść na marne.

222 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-24 12:44:30)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Faceta wyidealizowałam, traktowałam jak bóstwo, był dla mnie inspiracją, bo taki wysportowany, zadbany, dawał motywację do ćwiczeń (chociaż paradoksalnie po tym wszystkim ćwiczę dłużej i więcej!).

Właśnie o tym miałem napisać. Zacznij od znalezienie trzech prawdziwych wad tego faceta. Takich co do których nie masz wątpliwości. W tym celu musisz popatrzeć na całą sytuację z boku, czyli tak jakbyś oglądała Was czy jego. Nie powinno być żadnych emocji, ale chłodna analiza.

anjess83 napisał/a:

Jak kupowałam nowe ciuchy to zawsze myślałam czy mu się spodoba i że tak pójdę na kolejną lekcję z nim (ale teraz też zakupy lubię i kupuję sama dla siebie, a co!).

Prawda jest taka, że to nie za nim tęsknisz, ale za tą sobą, którą byłaś przy nim. Czy już wiesz dlaczego?

anjess83 napisał/a:

Te pocałunki były wspaniałe i nie sądzę żeby udawał czy zmyślał te miłe rzeczy na mój temat które mi powiedział w twarz, nie zapomnę tego bo był to jeden z najlepszych momentów mojego życia tylko że to było ulotne jak sen i nic nie dało.

Zmyślał albo nie. Możesz dać to sobie bez niego. Z tym, że musisz wiedzieć co to było.

anjess83 napisał/a:

Chyba że znowu babsko się od niego odsunie i oleje, ale widocznie teraz jej też zależy skoro się codziennie widują.

Zostaw babsko w spokoju. Niech się razem bawią. Szkoda czasu i emocji...

Robin 30 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
Robin 30 napisał/a:

A żebyś wiedziała że bym się spotkał big_smile i z tobą też mogę tongue big_smile

Wali desperacją na kilometr sad

skąd ten błędny wniosek?

Z całokształtu smile

@anjess83, podsumowując, jak chcesz coś dalej zrobić z tym żalem i pustką to:
- znajdź trzy prawdziwe wady tego typa,
- określ jaka przy nim byłaś, czyli co straciłaś na rozstaniu.
Później napiszę co dalej smile

223

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

@anjess83, podsumowując, jak chcesz coś dalej zrobić z tym żalem i pustką to:
- znajdź trzy prawdziwe wady tego typa,
- określ jaka przy nim byłaś, czyli co straciłaś na rozstaniu.
Później napiszę co dalej smile

Hmm, spróbuję.

Wady:

- Dowartościowywał się innymi ludźmi (mną i innymi kobietami np z dyskoteki którym też nie mówił że kogoś ma a się potem z nich jakby nabijał że się rzucały na niego (to po co tam w ogóle chodził?)

- Wyjeżdża na szkolenia, nocuje po hotelach. Jego tryb pracy wzbudzałby ciągle mój niepokój i zazdrość.

- Za mało się mną interesował, często się przechwalał różnymi rzeczami , a czułam że mnie za mało wypytywał o moje sprawy.

Wizualnie mi pasował, nałogów brak, był rozmowny, kulturalny, umiał się wypowiedzieć na każdy temat (zalet też ma dużo niestety).

Jaka przy nim byłam?

- zainteresowana
- skupiona na nim
- podekscytowana
- brudne myśli w głowie za każdym razem (mrau)

I co myślisz MArioosh?

224

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

marioosh666
Czyli uważasz że jak bym ciebie zaprosił na piwo to z całokształtu wywnioskowałbyś że jestem gejem, bo zaprosiłem faceta na piwo?- dziwna ta twoja logika big_smile

225 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-24 15:01:43)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Wady:

- Dowartościowywał się innymi ludźmi (mną i innymi kobietami np z dyskoteki którym też nie mówił że kogoś ma a się potem z nich jakby nabijał że się rzucały na niego (to po co tam w ogóle chodził?)

- Wyjeżdża na szkolenia, nocuje po hotelach. Jego tryb pracy wzbudzałby ciągle mój niepokój i zazdrość.

- Za mało się mną interesował, często się przechwalał różnymi rzeczami , a czułam że mnie za mało wypytywał o moje sprawy.

Wyszło całkiem ładnie smile A teraz wyobraź sobie jakby wyglądało życie z nim i jego wadami. Ważne jest, żebyś robiła mocne i emocjonalne wyobrażenia. Mogą być mocno przesadzone tak, żebyś poczuła, że to się działo naprawdę. Celem tego mentalnego ćwiczenia jest uzyskanie równowagi, więc nie bój się ostrości i wyrazistości, bo jest potrzebna i całkowicie uzasadniona.

Podam przykłady wyobrażeń:
- Dowartościowuje się ludźmi najbliższymi Ci i najważniejszymi w Twoim życiu wytykając ich pozorne i wyimaginowane wady. Widzisz, że traktuje ich jak gówno. On jest najlepszy i najważniejszy. Nabija się z nich i poniża przy Tobie i swoich znajomych. Na każdym kroku dba o to, żebyś czuła się gorsza.
- Któregoś razu dzwonisz do niego wieczorem albo nad ranem, a tam odbiera Wasza wspólna znajoma. Trochę wypiła, więc nie ma oporów przed opowiadaniem jak się razem bawili. Dzieli się szczegółami i chwali, że to trwa długo.
- Masz poważne problemy ze zdrowiem. Mieszkasz z nim i Waszym dzieckiem. On zrzuca na Ciebie wszystko, a kiedy go potrzebujesz to słyszysz bluzgi i inne niemiłe słowa aż w końcu się rozłącza albo wychodzi.

Wkręcaj się w takie wizje przez kilka dni, a najlepiej do skutku smile Nieprawdziwe? Skąd wiesz? Tego nie zdążyłaś sprawdzić. Na razie znasz tylko jedną stronę i trzeba to zmienić smile

anjess83 napisał/a:

Jaka przy nim byłam?

- zainteresowana
- skupiona na nim
- podekscytowana
- brudne myśli w głowie za każdym razem (mrau)

Odnieś to bardziej do siebie. Jeżeli czułaś się przy nim atrakcyjna to znajdź kilka sposobów na danie sobie tego stanu bez niego np.: mów sobie codziennie coś miłego, choć więcej nago (w domu przed lustrem), ubieraj się trochę odważniej itp. Zacznij dostrzegać oznaki zainteresowania Tobą ze strony innych facetów, ciesz się nimi, a brudne myśli z pewnością się pojawią smile

Robin 30 napisał/a:

marioosh666
Czyli uważasz że jak bym ciebie zaprosił na piwo to z całokształtu wywnioskowałbyś że jestem gejem, bo zaprosiłem faceta na piwo?- dziwna ta twoja logika big_smile

Nie, wcale nie. Ty starasz się zaprosić każdą kobietę, która teoretycznie może być Tobą zainteresowana prawie nic o niej nie wiedząc, a to jest desperacja. Uprzedzając - nie pójdę z Tobą na piwo i nie ma znaczenia czy jesteś gejem wink

226

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

Wyszło całkiem ładnie smile A teraz wyobraź sobie jakby wyglądało życie z nim i jego wadami. Ważne jest, żebyś robiła mocne i emocjonalne wyobrażenia. Mogą być mocno przesadzone tak, żebyś poczuła, że to się działo naprawdę. Celem tego mentalnego ćwiczenia jest uzyskanie równowagi, więc nie bój się ostrości i wyrazistości, bo jest potrzebna i całkowicie uzasadniona.

Podam przykłady wyobrażeń:
- Dowartościowuje się ludźmi najbliższymi Ci i najważniejszymi w Twoim życiu wytykając ich pozorne i wyimaginowane wady. Widzisz, że traktuje ich jak gówno. On jest najlepszy i najważniejszy. Nabija się z nich i poniża przy Tobie i swoich znajomych. Na każdym kroku dba o to, żebyś czuła się gorsza.
- Któregoś razu dzwonisz do niego wieczorem albo nad ranem, a tam odbiera Wasza wspólna znajoma. Trochę wypiła, więc nie ma oporów przed opowiadaniem jak się razem bawili. Dzieli się szczegółami i chwali, że to trwa długo.
- Masz poważne problemy ze zdrowiem. Mieszkasz z nim i Waszym dzieckiem. On zrzuca na Ciebie wszystko, a kiedy go potrzebujesz to słyszysz bluzgi i inne niemiłe słowa aż w końcu się rozłącza albo wychodzi.

Wkręcaj się w takie wizje przez kilka dni, a najlepiej do skutku smile Nieprawdziwe? Skąd wiesz? Tego nie zdążyłaś sprawdzić. Na razie znasz tylko jedną stronę i trzeba to zmienić smile

- Gorsza od niego się i tak czułam: on nadziany, imprezował sobie z kolegami, jeździł na narty i inne wyjazdy kiedy chciał - wiedziałam  że mamy inny tryb życia. On nie rozumiałby moich problemów typu "Wydałam na ciuchy wypłatę, za co kupić jedzenie?

- On wulgarny nie jest ani obrażający innych, może czasami ironiczny. Prędzej go widzę że mógłby wyjść jakby był problem. Przykład: kiedy się rozpłakałam jak mi powiedział o tamtej, to mnie praktycznie wyrzucił od siebie z domu (to ja do niego chodziłam na te lekcje). Gdyby był u  mnie to by na pewno wyszedł i tyle by było.

- Dzieci to nie wiadomo czy byśmy nawet mieli, ma 40 lat a się dziecka nie dorobił mimo że miał różne partnerki (co wiem z opowiadań). A teraz skoro ma kobietę z dzieckiem to już może nie planuje mieć swoich wcale. Jakiś bezpłodny czy co?

- Jego opowiadania o imprezach zawsze mnie bolały i że jemu takie picie i szaleństwa z kolegami imponują jakby miał 15 lat a nie 40.





marioosh666 napisał/a:

Odnieś to bardziej do siebie. Jeżeli czułaś się przy nim atrakcyjna to znajdź kilka sposobów na danie sobie tego stanu bez niego np.: mów sobie codziennie coś miłego, choć więcej nago (w domu przed lustrem), ubieraj się trochę odważniej itp. Zacznij dostrzegać oznaki zainteresowania Tobą ze strony innych facetów, ciesz się nimi, a brudne myśli z pewnością się pojawią smile

Mam właśnie taką ochotę. Zawsze staram się fajnie wyglądać jak idę na dyskotekę, sukienka, obcasy itp. Mam nadzieję że trafi mi się w końcu w moim typie, bardzo bym tego chciała.

Brakuje mi fajnych klimatów. Miałam taki plan że jak w końcu ten chłopina się ruszy i dojdzie do czegoś konkretnego między nami to mu zrobię niespodziankę i pójdę na lekcje w seksownym wdzianku pod płaszczem i będzie miał korepetycje życia, ale z powodu tego że kręcił, przekładał spotkania i mnie dołował nigdy nie miałam odwagi bo bałam się że mi odmówi i się skompromituję. Może kiedyś z kimś innym tak zrobię, niekoniecznie już na lekcję idąc tylko ogólnie.

227

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

@anjess83, wprawdzie to sztuczka, ale bardzo skuteczna - ustaw sobie energetyczny i motywacyjny budzik - po kilku dniach na pewne sprawy spojrzysz inaczej smile

228 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-01-24 15:39:30)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

@anjess83, wprawdzie to sztuczka, ale bardzo skuteczna - ustaw sobie energetyczny i motywacyjny budzik - po kilku dniach na pewne sprawy spojrzysz inaczej smile

Zapomnę w końcu, przeszkadza mi tylko że mam go za oknem. Jak wracam, z pracy i widzę jego okna to od razu zjazd psychiczny w dół.

Ale jak już pisałam, tamtej osoby którą chciałam już nie ma. Został z niego tylko obcy dla mnie facet, który chodzi do innej i zapomniał że ja istnieję. Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Dowartościowałam go, gratis sobie pomacał i nara.

Może miał za łatwo , a o tamtą musiał walczyć, czekać. Mam nawet podejrzenia że była mężatką a teraz się rozwiodła mieszka sama i on zgłupiał, lata do niej cały czas a wcześniej siedział w domu (wiem bo przecież widziałam).

229

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

- Gorsza od niego się i tak czułam: on nadziany, imprezował sobie z kolegami, jeździł na narty i inne wyjazdy kiedy chciał - wiedziałam  że mamy inny tryb życia. On nie rozumiałby moich problemów typu "Wydałam na ciuchy wypłatę, za co kupić jedzenie?

- On wulgarny nie jest ani obrażający innych, może czasami ironiczny. Prędzej go widzę że mógłby wyjść jakby był problem. Przykład: kiedy się rozpłakałam jak mi powiedział o tamtej, to mnie praktycznie wyrzucił od siebie z domu (to ja do niego chodziłam na te lekcje). Gdyby był u  mnie to by na pewno wyszedł i tyle by było.

- Dzieci to nie wiadomo czy byśmy nawet mieli, ma 40 lat a się dziecka nie dorobił mimo że miał różne partnerki (co wiem z opowiadań). A teraz skoro ma kobietę z dzieckiem to już może nie planuje mieć swoich wcale. Jakiś bezpłodny czy co?

- Jego opowiadania o imprezach zawsze mnie bolały i że jemu takie picie i szaleństwa z kolegami imponują jakby miał 15 lat a nie 40.

Świetnie! Puszczaj sobie w głowie te filmy za każdym razem, kiedy o nim pomyślisz. Poznaj przyszłość z nim mając na uwadze te wady. Jak coś się zmieni to pisz smile Jeżeli wytrzymasz tydzień to rekord świata wink

anjess83 napisał/a:

Mam właśnie taką ochotę. Zawsze staram się fajnie wyglądać jak idę na dyskotekę, sukienka, obcasy itp. Mam nadzieję że trafi mi się w końcu w moim typie, bardzo bym tego chciała.

(...) Może kiedyś z kimś innym tak zrobię, niekoniecznie już na lekcję idąc tylko ogólnie.

Na razie rób to tylko dla siebie. Masz podobać się sobie, a inni to poczują. Nie przywiązuj się do wyniku. Atrakcyjność musi być w środku. Pewnie szybko ktoś się pojawi, ale nie możesz od tego uzależniać swojego samopoczucia.

anjess83 napisał/a:

Zapomnę w końcu, przeszkadza mi tylko że mam go za oknem. Jak wracam, z pracy i widzę jego okna to od razu zjazd psychiczny w dół.

Budzik działa na podświadomość. Nie pytaj dlaczego, bo na razie i tak tego nie wyjaśnię. Więcej zyskasz mając doświadczenie.

anjess83 napisał/a:

Może miał za łatwo , a o tamtą musiał walczyć, czekać.

Jeszcze dużo pracy przed Tobą wink Ćwicz, a przyjdą efekty. Jego już nie ma.

anjess83 napisał/a:

Mam nawet podejrzenia że była mężatką a teraz się rozwiodła mieszka sama i on zgłupiał, lata do niej cały czas a wcześniej siedział w domu (wiem bo przecież widziałam).

Takie jego prawo. Niech sobie lata. Jego penis i może go wkładać gdzie chce wink

230

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

Budzik działa na podświadomość. Nie pytaj dlaczego, bo na razie i tak tego nie wyjaśnię. Więcej zyskasz mając doświadczenie.

Szkoda że nie wyjaśnisz. Zawsze około 17 wychodzi i do niej jedzie. Nie chcę na to patrzeć ale im bardziej się tego boję oglądać tym szybciej lecę i przyklejam nos do szyby!!!

Z czasem na pewno przestanie boleć, ale na razie ten "rytuał" to przypomnienie mojej porażki i codzienna dawka stresu. Dobrze że weekend to tam cały czas będzie  siedział i nie będzie w zasięgu mojego wzroku

231

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Budzik działa na podświadomość. Nie pytaj dlaczego, bo na razie i tak tego nie wyjaśnię. Więcej zyskasz mając doświadczenie.

Szkoda że nie wyjaśnisz.

Szkoda, że nie sprawdzisz sad

232

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

".... wtedy mniejszy lub większy stres może pełnić funkcję budzika: dosłownie budzi nas z marazmu, zmusza do przyjrzenia się swojemu życiu, motywuje do wprowadzenia zmian w jakieś sferze, wzięcia większej opowiedzialności za swoje życie. "

Marioosh ale we mnie to raczej budzi lęk, nie wiem czy to na pewno taki budzik.

233

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

".... wtedy mniejszy lub większy stres może pełnić funkcję budzika: dosłownie budzi nas z marazmu, zmusza do przyjrzenia się swojemu życiu, motywuje do wprowadzenia zmian w jakieś sferze, wzięcia większej opowiedzialności za swoje życie. "

Skąd wzięłaś ten cytat? Co to ma być? Nic nie rozumiem sad

anjess83 napisał/a:

Marioosh ale we mnie to raczej budzi lęk, nie wiem czy to na pewno taki budzik.

Mają być odpowiedniej jakości wibracje + słowa, które mają moc. Odczucia i emocje w ciele muszą być jednoznacznie pozytywne. Tak, żebyś z radością wstawała z łóżka rozpoczynając dzień smile

Podaję mój przykład:

234

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

marioosh666  ale nie mow ze jak ktos sie che z kazxda kobieta spotkac na piwko od razu jest dsperatem przeciez to poznawanie ludzi nie z kazdym musi coos wiecej wyjsc poprostu spotkanie poznanie czlowieka wiec twoja dewfnicja desperacji jest bledna

235

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
mar3 napisał/a:

marioosh666  ale nie mow ze jak ktos sie che z kazxda kobieta spotkac na piwko od razu jest dsperatem przeciez to poznawanie ludzi nie z kazdym musi coos wiecej wyjsc poprostu spotkanie poznanie czlowieka wiec twoja dewfnicja desperacji jest bledna

Pisz co chcesz, ale wali desperacją na kilometr sad

236 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-01-24 21:23:00)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Whh, wstawać radosna z łóżka, marzenie. Jak wstaję to marzy mi się tylko mieć do kogo przytulić i spać dalej..

Oj Marioosh, Marioosh, co Ty za muzy słuchasz! Ja lubię romantyczne klimaty:

http://www.youtube.com/watch?v=wB3kii_7Zfg&feature=share

237

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Whh, wstawać radosna z łóżka, marzenie.

Wcale nie takie trudne smile

anjess83 napisał/a:

Oj Marioosh, Marioosh, co Ty za muzy słuchasz!

Liroy to jeden z kilku ludzi, którzy mnie w życiu inspirują, a przy tym jest świetnym artystą.

anjess83 napisał/a:

Ja lubię romantyczne klimaty:

http://www.youtube.com/watch?v=wB3kii_7Zfg&feature=share

W życiu bym się nie obudził przy czymś takim!

anjess83 napisał/a:

Jak wstaję to marzy mi się tylko mieć do kogo przytulić i spać dalej..

A może to: wink
http://youtu.be/bwW8Ty_CX6k

238

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Muza na dzień dobry i do ćwiczeń to nie takie smuty oczywiście. Bardziej wtedy idę w stronę dance.

Muzyka ma wielki wpływ na mój nastrój.

239

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Muzyka ma wielki wpływ na mój nastrój.

Skoro to rozumiesz to po co puszczasz sobie takie smuty? Między jawą, a snem jest taki szczególny moment... Wykorzystaj to, a zaczną dziać się cuda! smile

240

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Muzyka ma wielki wpływ na mój nastrój.

Skoro to rozumiesz to po co puszczasz sobie takie smuty? Między jawą, a snem jest taki szczególny moment... Wykorzystaj to, a zaczną dziać się cuda! smile

Ale się tu dyskusja toczy wink

PS. mnie budzi codziennie Andrzej Zaucha wink

241

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:

Ale się tu dyskusja toczy wink

Chcę skłonić co niektórych do eksperymentów.

Dynamitka napisał/a:

PS. mnie budzi codziennie Andrzej Zaucha wink

Przetestuj Liroy' a wink

242

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Byłam wczoraj na dyskotece ale znowu poznałam kogoś średnio w moim typie. Jakiś zły nie był więc na kawę pójdę jeśli zadzwoni ale miłości z tego raczej nie będzie.

Poszłam za radą Marioosha i napisałam na portalu randkowym dokładnie czego szukam. Może to pomoże.

243

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Można się przyłączyć?
Problem ten sam - jak kogoś poznać? Niby tylu ludzi samotnych ale gdzie oni wszyscy sa w realu?
Pytam sama siebie i pewnie sama znam odpowiedz - siedzą w domu. Tak jak ja, wracają z pracy i w pewnym wieku już się nie chce latać to tu, to tam. Wybiera się spokojny wieczór w domu.

244 Ostatnio edytowany przez Gwynbleidd_87 (2014-01-26 13:32:13)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Ja bym polatał z chęcią poza domem, ale mało ludzi lubi taką formę spędzania czasu poza domem jak ja smile Bo mnie np. nie zniechęca spacer przy -10 stopniach w lesie. Wręcz przeciwnie. A większość woli pójść na dyskotekę czy do lokalu na piwko - na pierwsze nie chodzę w ogóle, za drugimi nie przepadam i robię to zazwyczaj dla kogoś, nie dla siebie. I rzeczywiście, wtedy pozostaje siedzenie w domu wink

245

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Byłam wczoraj na dyskotece ale znowu poznałam kogoś średnio w moim typie. Jakiś zły nie był więc na kawę pójdę jeśli zadzwoni ale miłości z tego raczej nie będzie.

Kto powiedział, że zawsze musi być miłość? wink

anjess83 napisał/a:

Poszłam za radą Marioosha i napisałam na portalu randkowym dokładnie czego szukam.

Jak chcesz to wyślij mi linka, a ja się temu przyjrzę i dam informację zwrotną. Zapewniam dyskrecję smile Kiedyś robiłem coś takiego dla koleżanki.

Rzecz w tym, że na profilu wszystko musi do siebie pasować. Szukając miłości raczej nie wrzuca się zdjęć z dyskoteki gdzie ledwo trzymamy się na nogach itp. Wszystkie teksty i zdjęcia to musi być jasny przekaz... marketingowy wink

Facet ma zobaczyć, przeczytać i poczuć przyjemny dreszczyk na plecach. Tego dnia przejrzy jeszcze kilkadziesiąt innych profilów, ale tamte wydadzą mu się mdłe. I tylko przy tym jednym podejmie działanie smile

koleandra85 napisał/a:

Niby tylu ludzi samotnych ale gdzie oni wszyscy sa w realu?

Tak jak piszesz siedzą w domu, spotykają się ze znajomymi, rodziną, a czasem mają jakieś zainteresowania. Jak chcesz chłopaka dla którego ważny jest zdrowy tryb życia to czatujesz na niego pod McDonald' em. Po domatora idziesz do klubu itp. wink Wystarczy logicznie pomyśleć. Internet mocno ułatwia sprawę.

246

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

Jak chcesz to wyślij mi linka, a ja się temu przyjrzę i dam informację zwrotną. Zapewniam dyskrecję smile Kiedyś robiłem coś takiego dla koleżanki.

Rzecz w tym, że na profilu wszystko musi do siebie pasować. Szukając miłości raczej nie wrzuca się zdjęć z dyskoteki gdzie ledwo trzymamy się na nogach itp. Wszystkie teksty i zdjęcia to musi być jasny przekaz... marketingowy wink

Facet ma zobaczyć, przeczytać i poczuć przyjemny dreszczyk na plecach. Tego dnia przejrzy jeszcze kilkadziesiąt innych profilów, ale tamte wydadzą mu się mdłe. I tylko przy tym jednym podejmie działanie smile

Marioosh udostępniłam Ci mój wizerunek. Jestem otwarta na komentarze

247

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Marioosh udostępniłam Ci mój wizerunek. Jestem otwarta na komentarze

Na e-mail' a nic nie dostałem. Miałem na myśli profil. Jak chodzi Ci o wypowiedzi i komentarze tutaj to pewnie od czasu do czasu będą się pojawiać smile

248

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Niby tylu ludzi samotnych ale gdzie oni wszyscy sa w realu?

Tak jak piszesz siedzą w domu, spotykają się ze znajomymi, rodziną, a czasem mają jakieś zainteresowania. Jak chcesz chłopaka dla którego ważny jest zdrowy tryb życia to czatujesz na niego pod McDonald' em. Po domatora idziesz do klubu itp. wink Wystarczy logicznie pomyśleć. Internet mocno ułatwia sprawę.

A po seksualnego ogiera do Kościoła wink

Niby tak, aczkolwiek myślałam, że poznam kogoś w tradycyjny sposób, w realnym świecie, tak po prostu, przez przypadek. A nie takie wyszukiwanie na siłę w internecie.

Poznałam fajnego gościa w necie, nasza znajomość ciągnie się 17 miesięcy i co? On wpadł mi w oko (ale po 2 spotkaniu, po pierwszym chcialam szybko uciekac do domu), ja jemu, ale on ma mentalność 80-latka zmęczonego życiem. I nic. Rozmawiamy przez telefon dużo, on rzadko przyjeżdża - porażka, nie chce sie zdeklarować ale spokoju tez mi nie da - tak, przez tą znajomość uważam, że się nacięłam ale nie w taki sposób jak większości mogłoby się wydawać.

Basen, siłownia? raczej ludzie chodzą tam z zamiarem pływania/ćwiczenia a nie podrywu...

249

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Basen, siłownia? raczej ludzie chodzą tam z zamiarem pływania/ćwiczenia a nie podrywu...

Owszem, po to również. Ale myśląc tym sposobem dojdziemy do wniosku, że wybierając się do klubu idziemy tylko potańczyć i się napić.
Ludzi można spotkać wszędzie, czasami wystarczy po prostu ruszyć się z domu i iść do sklepu, bądź na spacer wink .

250

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Basen, siłownia? raczej ludzie chodzą tam z zamiarem pływania/ćwiczenia a nie podrywu...

Szkoła, studia czy praca? Ludzie tam idą uczyć się, studiować i pracować? Czujesz klimat? Tym sposobem nikt nigdy nikogo nie pozna. Na siłowni możesz podejść do jakiegoś faceta, który Ci się podoba i poprosić o pomoc, a później samo pójdzie.

251

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Marioosh wysłałam kolejny raz w pryw wiadomości na maila swój nick z sympatii.  Może tamten link trafił do spamu

252

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Basen, siłownia? raczej ludzie chodzą tam z zamiarem pływania/ćwiczenia a nie podrywu...

Szkoła, studia czy praca? Ludzie tam idą uczyć się, studiować i pracować? Czujesz klimat? Tym sposobem nikt nigdy nikogo nie pozna. Na siłowni możesz podejść do jakiegoś faceta, który Ci się podoba i poprosić o pomoc, a później samo pójdzie.

gdybym miala taki charakter to moze bym podeszła...ale nie jestem taka i może to tez jest problem.
Ogólnie chodzi  o to, ze przebywam w takich miejscach, gdzie facetów jest jak na lekarstwo....no po prostu nie mam gdzie ich spotkać. Pracuje w takim miejscu, gdzie same kobiety z dziećmi, ogólnie w miejscu moze 3-4 gosci, każdy zajęty, chodze na basen, latem jeżdżę rowerem, na rolkach i mnie po prostu nie spotykają takie sytuacje, w których ktoś mnie zaczepia.
Wiec dla kogoś takiego jak ja chyba jedyne wyjście, to internet...co jest smutne.

253 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-01-26 23:08:24)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Basen, siłownia? raczej ludzie chodzą tam z zamiarem pływania/ćwiczenia a nie podrywu...

Owszem, po to również. Ale myśląc tym sposobem dojdziemy do wniosku, że wybierając się do klubu idziemy tylko potańczyć i się napić.

Chciałabym tak myśleć, ale po kolejnej imprezie zaczynam dochodzić do wniosku, że nie mam co liczyć na poznanie interesujących mężczyzn. Męczy mnie to, że jestem w stanie zainteresować TYLKO takich facetów, którzy mi nie pasują. A tych jest naprawdę sporo i jakbym tylko chciała, mój problem z samotnością by się skończył. Ale oczekuję czegoś więcej poza tekstem: "Hej mała, bardzo mi się podobasz", gapieniem się na mój tyłek. Może jestem naiwna.. (stara a głupia.. wink). Bywam w różnych miejscach, klubach, więc możliwości jest naprawdę wiele.

Chyba pozostaje mi faktycznie wdrożyć w życie plan 20 kaw tygodniowo... wink Macie jeszcze jakieś pomysły?

SirBatonXIV napisał/a:

Ludzi można spotkać wszędzie, czasami wystarczy po prostu ruszyć się z domu i iść do sklepu, bądź na spacer wink .

Inni mogą - mnie się to nie zdarza.

254 Ostatnio edytowany przez SirBatonXIV (2014-01-26 23:28:41)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Tekst jest zacny. Prosty, nieskomplikowany i bardzo chwytliwy. Myślałem, że tylko ja go używam wink . A tu całe południe tak robi.

Wiesz, jak już pewnie pisałem, plus taki, że nie dajesz za wygraną. I co najważniejsze nie siedzisz tylko w domu, ale próbujesz coś zmienić. Jestem przekonany, że to końcu zaprocentuje i znajdzie się jakiś porządny amator Twojej osoby. Złowisz wielką rybę, a nie jakiegoś leszcza wink .

255

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Marioosh wysłałam kolejny raz w pryw wiadomości na maila swój nick z sympatii.  Może tamten link trafił do spamu

Jeden wpadł to spamu, a resztę dostałem po 4 godzinach. Nie wiem dlaczego tak to działa, ale spam sprawdzam standardowo. Odpisałem smile

koleandra85 napisał/a:

gdybym miala taki charakter to moze bym podeszła...ale nie jestem taka i może to tez jest problem.

Ciekawe jak sobie radzisz z zakupem biletu, kiedy w kasie siedzi facet wink Podchodzisz jak pies do jeża czy normalnie? Jeżeli to drugie to na siłowni też dasz radę smile Przecież masz powód, żeby podejść. Nie jest tak, że zaczepiasz obcego faceta w poszukiwaniu wrażeń.

koleandra85 napisał/a:

Ogólnie chodzi  o to, ze przebywam w takich miejscach, gdzie facetów jest jak na lekarstwo....no po prostu nie mam gdzie ich spotkać. Pracuje w takim miejscu, gdzie same kobiety z dziećmi, ogólnie w miejscu moze 3-4 gosci, każdy zajęty, chodze na basen, latem jeżdżę rowerem, na rolkach i mnie po prostu nie spotykają takie sytuacje, w których ktoś mnie zaczepia.

Najpierw zastanów się nad tym kogo szukasz, czyli jaki ma być, a później pomyśl gdzie taka osoba lubi spędzać czas. Możesz się z kimś w tej kwestii skonsultować. Przykłady już podałem wink

koleandra85 napisał/a:

Wiec dla kogoś takiego jak ja chyba jedyne wyjście, to internet...co jest smutne.

Nie jedyne, ale bardzo dobre smile

256

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:

Chyba pozostaje mi faktycznie wdrożyć w życie plan 20 kaw tygodniowo... wink Macie jeszcze jakieś pomysły?

Na razie zalicz te 20 kaw. Nie tygodniowo, ale w sumie. Później zobaczysz co dalej smile

O ile Cię ktoś nie trzyma na dłużej wink

257

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

O ile Cię ktoś nie trzyma na dłużej wink

Jakoś przeżyję. wink

258 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-01-27 00:09:37)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:

Tekst jest zacny. Prosty, nieskomplikowany i bardzo chwytliwy. Myślałem, że tylko ja go używam wink . A tu całe południe tak robi.

A co mnie zadziwia najbardziej - dla wielu kobiet taki tekst to szczyt marzeń. Widziałam na własne oczy. A ja, głupia, chciałabym, żeby miał coś jeszcze do powiedzenia... wink

SirBatonXIV napisał/a:

Wiesz, jak już pewnie pisałem, plus taki, że nie dajesz za wygraną. I co najważniejsze nie siedzisz tylko w domu, ale próbujesz coś zmienić. Jestem przekonany, że to końcu zaprocentuje i znajdzie się jakiś porządny amator Twojej osoby. Złowisz wielką rybę, a nie jakiegoś leszcza wink .

Mam tylko nadzieję, że to ja pozwolę się tej rybie złowić, zanim zacznę być zdesperowaną panią w średnim wieku wink.

259

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Połechtałaś moje ego z tym realizowaniem marzeń wink . A w ogóle to Panowie, którzy używają tych słów już nic więcej do powiedzenia nie mają? Czy po prostu nie dasz im już się wykazać bardziej? wink .

Akwarium jest duże i co jakiś czas woda w nim też jest zmieniana. Więc i rybek przybywa. Panią w średnim wieku to możesz się tytułować jak skończysz 50. Wcześniej nie zasługujesz na ten zaszczyt. Jeszcze kilka lat przed Tobą wink .

260

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:

Połechtałaś moje ego z tym realizowaniem marzeń wink .

wink

SirBatonXIV napisał/a:

A w ogóle to Panowie, którzy używają tych słów już nic więcej do powiedzenia nie mają? Czy po prostu nie dasz im już się wykazać bardziej? wink .

Właśnie o to chodzi, że nie mają nic więcej do powiedzenia. Nie ucinam rozmowy po jednym zdaniu - jestem francą, ale nie aż taką. wink

SirBatonXIV napisał/a:

Akwarium jest duże i co jakiś czas woda w nim też jest zmieniana. Więc i rybek przybywa. Panią w średnim wieku to możesz się tytułować jak skończysz 50. Wcześniej nie zasługujesz na ten zaszczyt. Jeszcze kilka lat przed Tobą wink .

Poprawiasz mi nastrój. smile Przesłanie zrozumiałam - nie będę nadużywać tak znamienitych tytułów. smile

Posty [ 196 do 260 z 1 262 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026