Lady09 napisał/a:No a gdzie się wasze znajomy pary poznają? U mnie jak pisałam, 98% przez znajomych innych, trochę koleżanek próbowało z netu ale niewypały miały niestety, w miejscu publicznym nie znam ani jednej osoby co poznała:)
Ja byłych poznałam w necie, ale nie na portalu randkowych i przez wyjazdy:-)
Możesz rozwinąć, bo przyznaję, że nie rozumiem tej wypowiedzi. Masz na myśli jakieś fora dla podróżujących?
Na weselu, na domówce, na spotkaniu grupy parafialnej, na pielgrzymce, na dyskotece. To tyle co mi przychodzi do głowy. Też nie znam żadnej pary, która poznałaby się na ulicy. Chociaż pamiętam jak pewna dziewczyna w pociągu opowiadała jak na ulicy zwichnęła sobie kostkę i natychmiast swoją pomoc zaoferował jej jakiś mężczyzna. Umówili się później na randkę i spotykają się do dziś, a ona jak wyznała, zakochała się w nim na zabój.
Tylko że tu mówimy o przypadkowym poznaniu na ulicy, a nie podejściu do kobiety z intencją podrywu.
@thepass
Dla kobiet jest to wygodny układ, bo mężczyzna, który o nie zabiega, uznaje je za nagrodę. Później bardziej angażuje się w relację. Skoro tak długo o nią walczył, to nie może myśleć inaczej, niż że jego wysiłek nie został włożony na marne i warto było zainwestować uczuciowo w relację.