Koleandra
Mieszkacie z Sir Batonem w tej samej miejscowości?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?
Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Koleandra
Mieszkacie z Sir Batonem w tej samej miejscowości?
Podobne tematy
i Jak spacer
)?
Peeter poznaję, bo chciałabym poznać kogoś na moim poziomie życia i myślenia, więc może taki się znajdzie też w necie:)
To, że do mnie piszą inni przypadkowi ludzie wcale nie oznacza, że mam z nimi cokolwiek budować (poza tym tu dwie strony muszą być chętne też).
A i często gęsto się wdawałam i się spotykałam jak się w miarę ok pisało, chociaż czułam, że żyjemy w innych światach. Teraz po latach doświadczeń po prostu wiem, że coś nie ma sensu ![]()
A jakie jest Twoje spojrzenie na życie?
Oj Peeter, długo mnie tu nie było ale widzę, że dalej powtarzasz te bzdury jak mantrę. Jeśli liczysz na to że znajdzie się tutaj taka, która na te wszystkie Twoje głupoty powie "nie, nie masz racji", weźmie Cię za rękę i pokaże inny, kolorowy świat jak Pocahontas Johnowi Smithowi? No to chyba się przeliczysz.
Dlaczego zamiast narzekać, nie zastanowisz się nad sobą? Skoro pierwsza, trzecia, ósma, dziesiąta i dwudziesta Ci odmawia to naprawdę uważasz, że to z babami jest coś nie tak?
Jaką masz postawę do życia? Wiesz że takie nastawienie jak Twoje tylko odstrasza?
Wyluzuj chłopaku i zarzuć dla odmiany jakiś niezłośliwy żart na forum, kobiety uwielbiają męskie poczucie humoru.Ja jestem ustawiona dziś na spacer więc chyba "nie wydziwiam jak większość tu, aż do starości licząc na cud, bo w realu przecież nie mam czasu"
No jasne ze przelicze sie a wiesz czemu bo mam po prostu racje, wiesz?
Takich bajek nie ogladam i to tez skutkuje realnym spojrzeniem na otoczenie, smutnym dla tych niedojrzalych co z nich nie wyrosli...
Z wami nie bede sie przeciez umawial bo o takich zmanierowanych pisze ciagle.
Czytac nie umiesz jak pisze ze jest zle nastawienie ludzi ogolnie do poznawania, nie od dzis i nie zalezy od smarowania komus 4liter miodem, sa takie dla ktorych to jest wlasnie odpychajace a cynizm fascynuje.
Nie umawiam sie teraz wiec i nie mam odmow, pisze o tym jak jest teraz ogolnie, poza tym nie ja jeden "taki biedny" mam klopot z tymi "idealnymi kobietami" jak sugerujesz, to one niestety maja jakis problem ze soba ![]()
Nie bede zartowal tutaj bo pogaduszki na forum jak czaty sa dla dzieci a nie powaznych ludzi co narzekaja na samotnosc, takie sa fakty ktorych sie panicznie boisz.
Pospacerowac to ja tez moge z byle kim bo znałem takie ktore byly szczęśliwe juz od tego ze facet je zagaduje i cos proponuje ![]()
Co do mnie- mi by najlepiej pasował facet po 30scte, wysportowany, który jeżdzi na nartach, rowerze lub rolach, chodzi po górach , z którym mogłabym podróżować po świecie, stabilny, w miarę inteligentny, dobry:-) No taki mam poziom więc nie widzę sensu męczenia się na kawach z całkowitymi przeciwieństwami tego.
Czyli zakładanie rodziny to nie dla Ciebie, tylko jednak podróże, sport? Czy to możesz łączyć?
Chciałabym bardzo połączyć, jeśli będzie mi dane np.z dziećmi na basen lub na rowery
- dziś same takie widoki były na trasie rowerowej:) No ale tak ciężko poznać kogoś, same pary i rodzinki wyszły na wiosnę:(
Chyba trzeba dołączyć do jakiś grup czy co:/
A czy ktoś pisał o zakładaniu rodziny, teraz mało kto o tym myśli....
Nie można wierzyć rządowej propagandzie sukcesu a najgłupsza rzecz jaką zrobił rząd to było wydłużenie urlopu macierzyńskiego teraz to nikt nie przyjmie do pracy młodej kobiety brawo rządzie brawo...
Chyba że wymusić ustawowo pół na pół wtedy przedsiębiorca oszaleje i będzie musiał sprzyjać to do wiadomości ...
Co wy na to może niech ktoś założy nowy temat bo ja założyłem chyba wystarczająco dużo tematów.
Co do mnie- mi by najlepiej pasował facet po 30scte, wysportowany, który jeżdzi na nartach, rowerze lub rolach, chodzi po górach , z którym mogłabym podróżować po świecie, stabilny, w miarę inteligentny, dobry:-) No taki mam poziom więc nie widzę sensu męczenia się na kawach z całkowitymi przeciwieństwami tego.
Piszesz tak jakby w tym wieku byli sami brzuchaci co ledwo sie wloka na nogach sapia i maja grube szkla na nochalu, tak zle nie jest wsrod singli a ja czy moi koledzy nie dosc ze przeciwienstwa tej karykatury 30tka to mamy sporo powera
Kwestia charakteru tylko to jest co moze nie pasowac najczesciej, wspomne tez ze glupio gdy tego wysportowanego szuka pani delikatnie mowiac mocno okragla...
Witajcie
Przeprowadzam pewien eksperyment,zeby przestac byc samotna,jak sie powiedzie,dam znac,zebyscie tez mogly skorzystac:)
Chciałabym bardzo połączyć, jeśli będzie mi dane np.z dziećmi na basen lub na rowery
- dziś same takie widoki były na trasie rowerowej:) No ale tak ciężko poznać kogoś, same pary i rodzinki wyszły na wiosnę:(
Chyba trzeba dołączyć do jakiś grup czy co:/
Grupa wsparcia u terapeutów
szkoda, że ludzie nie mają w plecach zaznaczone, którzy są wolni, a którzy nie. Najlepiej też żeby zapalała im się lampka na głowie, jeśli sie podobają.
Nie mówię, że brzuchaci pozostali, ale każdy ma w miarę pasującego do siebie partnera, zwykle z podobnego środowiska i o podobnym standardzie życia (są oczywiście wyjątki) a nie przypadkową osobę z którą się na siłę spotykało bo była akurat wolna.
Stąd też może najwięcej ludzi się poznaje w pracy a na drugim miejscu przez znajomych- przynajmniej tak w badaniach pisze:-p Net i dyskoteka były dużo dalej w statystykach:)
A ja nie mowie ze ktos na sile ma byc z innym bo sam tego nigdy nie próbowałem robic obojętnie jak zle czulem sam. Co innego dobre nastawienie i probowanie az spotka sie pasujaca, wy jednak zakladacie cos z góry i ze nie ma srnsu a teraz ze net jest ostatnim miejscem do poznawania, z takim podejsciem porazka gwarantowana bo to samospelniajaca sie wrozba ![]()
Lady 09 ja szukam dokładnie tego samego co TY
I też dziś byłam na spacerze i widziałam rodzinki i pary za rączki.
Przybij piąteczkę:)
Ja już myślę żeby może na silownię pochodzić. Ćwiczę sama w domu ale tam żeby za jakimś docelowym facetem się rozejrzeć...
Koleandra
Mieszkacie z Sir Batonem w tej samej miejscowości?
Oj nie, mieszkamy ok 300 km od siebie ![]()
Koleandrea
A to z nim na spacerze byłas? Jak wrażenia?
ja też byłam na spacerku, ale nikogo nie spotkałam, ale chyba dlatego, że mieszkam na wsi i poszam sobie zwyczajnie w pola, do lasu i myślę, że gdybym spotkała tam jakiegoś faceta, to byłoby idealnie, bo lubiłby te same klimaty co ja
( choć może strach zagadać do kogoś na takim pustkowiu), ale ogólnie nie zdarzyło się mi się kogoś tam spotkac, zazwyczaj jakieś babcie, albo rodzinki spacerujące, choć to też sporadycznie. Jednak trzeba w rower zainwestować, bo niezłe ciacha pedałują przez moją wieś, a poza tym rower uwielbiam, w zeszłym roku dużo jeździłam, ale moja bicykl się niestety zepsuł ):
Koleandrea
A to z nim na spacerze byłas? Jak wrażenia?
No myśle, ze było fajnie, tylko trochę wiało ![]()
Zresztą co ja będę gadać, chłop się musi wypowiedzieć ![]()
Koleandrea
A to z nim na spacerze byłas? Jak wrażenia?
Nie wypowie się. Trochę tajemnicy musi być ![]()
Ale ta nasza Kola to niezła dziewczynka. Nawet inteligentna się wydaje, choć może to tylko pozory, prawda?
Dziwne, że jej tam nikt nie wyhaczył
Ale jak tu wcześniej pisałem, wiosna przyszła więc wyruszyłem.
Pospacerowac to ja tez moge z byle kim bo znałem takie ktore byly szczęśliwe juz od tego ze facet je zagaduje i cos proponuje
Teraz to zaprzeczyłeś wszystkiemu co mówiłeś.
Nie wypowie się. Trochę tajemnicy musi być
Ale ta nasza Kola to niezła dziewczynka. Nawet inteligentna się wydaje, choć może to tylko pozory, prawda?Dziwne, że jej tam nikt nie wyhaczył
Ale jak tu wcześniej pisałem, wiosna przyszła więc wyruszyłem.
szacunek że jechałeś 300km
Nooom tym bardziej że nie ma na gaz, nad czym ubolewam ![]()
szacunek że jechałeś 300km
W dobie szybkich samochodów, polskich autostrad to nie jest daleko. Jakby trzeba było faktycznie konno jechać, byłby problem. Bo należałoby wyruszyć na początku tygodnia, aby na weekend się załapać ![]()
Nooom tym bardziej że nie ma na gaz, nad czym ubolewam
A tu jest przykład, że kobiecie nie da się do końca dogodzić. Zawsze będzie jakieś "ale". Trzeba się z tym pogodzić
Albo chłopa czas zacząć szukać...
Z forum jeśli się ludzie dogadają to może być naprawdę fajna znajomość. Ja poznałam z takiego forum jedną ze swoich lepszych koleżanek.
Natomiast jeśli chodzi o te kilometry, to ludzie często mają problem żeby 5 km przejechać i się z kimś spotkać, no chyba że by im się obiecało seks na pierwszym spotkaniu.
A wy jako kobiety pojechałybyście uwaga, na pierwsze spotkanie 300km do faceta z którym poznałyście się przez neta i jakieś tam zauroczenie przyszło, przywiązanie?
A wy jako kobiety pojechałybyście uwaga, na pierwsze spotkanie 300km do faceta z którym poznałyście się przez neta i jakieś tam zauroczenie przyszło, przywiązanie?
Jakby mnie zauroczył przez neta i miałabym pewność prawie 100% że zaiskrzy to na pewno.
Z forum jeśli się ludzie dogadają to może być naprawdę fajna znajomość. Ja poznałam z takiego forum jedną ze swoich lepszych koleżanek.
Natomiast jeśli chodzi o te kilometry, to ludzie często mają problem żeby 5 km przejechać i się z kimś spotkać, no chyba że by im się obiecało seks na pierwszym spotkaniu.
Seks dopiero po ślubie. Jestem porządny
Skoro 5 km dla kogoś jest problemem, pozostaje współczuć tylko. Teraz żyjemy w nie najgorszych czasach jeśli chodzi o komunikację. Dostać się w miejsca zamieszkane przez człowieka jest stosunkowo łatwo.
Jak ktoś chce to może.
Ja robiłam wiele dla miłości więc dlatego bym pojechała jakbym wiedziała że warto.
Facet zawsze powinien czekać aż kobieta sama będzie ten seks inicjować albo dawać znaki a nie jęczeć o tym przez wiadomości na stronach randkowych.
anjess83 napisał/a:Z forum jeśli się ludzie dogadają to może być naprawdę fajna znajomość. Ja poznałam z takiego forum jedną ze swoich lepszych koleżanek.
Natomiast jeśli chodzi o te kilometry, to ludzie często mają problem żeby 5 km przejechać i się z kimś spotkać, no chyba że by im się obiecało seks na pierwszym spotkaniu.
Seks dopiero po ślubie. Jestem porządny
![]()
Skoro 5 km dla kogoś jest problemem, pozostaje współczuć tylko. Teraz żyjemy w nie najgorszych czasach jeśli chodzi o komunikację. Dostać się w miejsca zamieszkane przez człowieka jest stosunkowo łatwo.
taaa hehe. A uda Ci w głowie ![]()
Jak ludzie mają problem żeby pokonać 5 km to tak naprawdę nie chcą się spotkać. Proste.
taaa hehe. A uda Ci w głowie
Czy Ty coś sugerujesz? Czy nie wydałem Ci się niezwykle kulturalnym młodym człowiekiem? ![]()
Jak ktoś chce to może.
Ja robiłam wiele dla miłości więc dlatego bym pojechała jakbym wiedziała że warto.
Facet zawsze powinien czekać aż kobieta sama będzie ten seks inicjować albo dawać znaki a nie jęczeć o tym przez wiadomości na stronach randkowych.
Tylko skąd wiadomo, że warto jechać? Przynajmniej początkowo.
koleandra85 napisał/a:taaa hehe. A uda Ci w głowie
Czy Ty coś sugerujesz? Czy nie wydałem Ci się niezwykle kulturalnym młodym człowiekiem?
kulturalnym - tak, czlowiekie - tak,
Młodym? Ekhm ![]()
widzę, że dzień spacerków:)
Anjess- siłownia dobry pomysł, sama też myślę o tym aby gdzieś się zapisać, narazie w domu ćwiczę:)
Ja bym nie jechała w ciemno, ale to przez to pewnie, że ja się nie potrafię aż tak w necie zafascynować nikim ostatnio (zdarzało się trochę lat temu heh) a minione spotkania z portalu to raczej nijakie więc, NO WAY.
Co innego jak kogoś znam i wiem, czego się spodziewać:)
kulturalnym - tak, czlowiekie - tak,
Młodym? Ekhm
Jak widzisz spotkała Cię przyjemność spędzenia uroczo czasu z lubieżnym starym dziadem. Musisz wziąć pod uwagę, że tylko takie samce zostały wolne, podobnie jak najlepsze dziewczynki zostały zaklepane;) "Rozumisz", nie?
widzę, że dzień spacerków:)
Anjess- siłownia dobry pomysł, sama też myślę o tym aby gdzieś się zapisać, narazie w domu ćwiczę:)
Ja bym nie jechała w ciemno, ale to przez to pewnie, że ja się nie potrafię aż tak w necie zafascynować nikim ostatnio (zdarzało się trochę lat temu heh) a minione spotkania z portalu to raczej nijakie więc, NO WAY.
Co innego jak kogoś znam i wiem, czego się spodziewać:)
Oj tam w ciemno. Jasno było, słońce świeciło.
Skoro jeździsz na rowerze, dopomóż szczęściu. Wpadnij rozpędzona na jakiegoś faceta. Jak będzie co z niego zbierać, można próbować się z nim ustawić ![]()
Co do mnie- mi by najlepiej pasował facet po 30scte, wysportowany, który jeżdzi na nartach, rowerze lub rolach, chodzi po górach , z którym mogłabym podróżować po świecie, stabilny, w miarę inteligentny, dobry:-) No taki mam poziom więc nie widzę sensu męczenia się na kawach z całkowitymi przeciwieństwami tego.
Miałabyś ochotę spędzać wolny czas w wymieniony przez Ciebie spokój jako "koleżanka-kolega"? ![]()
Hm? Ja mam już koleżanki i kolegów:) Napisałam jakiego bym chciała mieć partnera, oczywiście zdaję sobie sprawę, że ideały nie istnieją, a i zdarzyło się w życiu, że mnie czasem ktoś niespełniający wymagań zauroczył. No ale w necie jest raczej praktyczna selekcja:-)
Ja myślę teraz skupić się na nowej pracy, wszak lepsze perspektywy finansowe umożliwiają bywanie w realu w interesujących miejscach czy ciekawych kursach. a co u Was?
Hm? Ja mam już koleżanki i kolegów:) Napisałam jakiego bym chciała mieć partnera, oczywiście zdaję sobie sprawę, że ideały nie istnieją, a i zdarzyło się w życiu, że mnie czasem ktoś niespełniający wymagań zauroczył. No ale w necie jest raczej praktyczna selekcja:-)
Ja myślę teraz skupić się na nowej pracy, wszak lepsze perspektywy finansowe umożliwiają bywanie w realu w interesujących miejscach czy ciekawych kursach. a co u Was?
Ja też skupiam się na pracy, szukam nowych źródeł zarobku. Praca daje satysfakcję, człowiek czuje się potrzebny i to ratuje przed zgubnym myśleniem za dużo...
Najgorzej jednak jak mija kolejny dzień, człowiek kładzie się spać i ma poczucie że kolejny dzień mija a ja nadal nie czuję się kochana i zasypiam samotnie w łóżku.
Ciekawe czy koleżeństwo z neta by wypaliło...?
Ja mam jednego kolegę poznanego w Internecie, lubię go, ale jak gdzieś wychodzimy to czegoś mi jednak brakuje. Nie ma ochoty go całować i przytulać a lubię jednak mieć dreszczyk emocji kiedy z kimś wychodzę. Brakuje mi prawdziwej randki.
Anjess to może pomyśl o tym jako stan przejsciowy i że jeszcze zatęsknisz do czasów jak miałaś czas tylko dla siebie:)
Mi wszyscy sparowani radzą jak najlepiej wykorzystać ten czas i szukać różnych innych radości a facet się znajdzie po drodze- tak twierdzą przynajmniej, że u nich tak było:)
O to fajnie z tym koleżeństwem z netu, u mnie takie znajomości się raczej wykruszały, bo albo któraś ze stron dążyła do czegoś innego niż koleżeństwo albo się to samoistnie rozchodziło i jedynie na gg kontakt czy jakieś życzenia itp.
Hm? Ja mam już koleżanki i kolegów:) Napisałam jakiego bym chciała mieć partnera(...)
Ok, moje przeoczenie ![]()
Od pewnego czasu śledzę ten temat i nasuwa mi się pewien pomysł:) dosyć dużo osób się przewinęło od początku tego wątku facetów i kobiet prawie każdy z takim samym problemem czyli samotność. Większość próbuje przez portale randkowe itp. a może warto popisać między sobą czyli osobami udzielającymi się w tym wątku. W sumie taka znajomość może "wypalić" można sobie przeczytać inne posty/tematy pisane przez daną osobę i od razu coś o niej wiadomo. Żeby nie było że się wcinam to napiszę, że oczywiście też jestem samotny.
A ja z kolei jestem coraz bardziej przekonany do tego by gdzieś pojechać, gdziekolwiek dalej niż moje obecne miejsce zamieszkania bo tutaj chyba nie ma nikogo sensownego z kim można stworzyć jakikolwiek 'związek'.
Od pewnego czasu śledzę ten temat i nasuwa mi się pewien pomysł:) dosyć dużo osób się przewinęło od początku tego wątku facetów i kobiet prawie każdy z takim samym problemem czyli samotność. Większość próbuje przez portale randkowe itp. a może warto popisać między sobą czyli osobami udzielającymi się w tym wątku. W sumie taka znajomość może "wypalić" można sobie przeczytać inne posty/tematy pisane przez daną osobę i od razu coś o niej wiadomo. Żeby nie było że się wcinam to napiszę, że oczywiście też jestem samotny.
mysle, ze dopoki ma sie podejscie, ze kolezenstwo to moze nawet by cos z tego wyszło, a tak sądze że wiekszosc bedzie myslala, ze musi na sile cos zaiskrzyc i nie bedzie to spontaniczne. dlatego tez moze wyjsc jakas niechęć do tego, strach może?
No ale już sie akurat jedni z nas spotkali, SirBaton i Koleandra.
.....
A ja sobie kupiłam dziś fajną miniówe i bluzkę i pomyślałam do swojej niespełnionej miłości "załuj facet!". W lato zaszaleję wychodząc w tym na miasto.
Komu jest pisane to się spotka:) Wszystko zależy od podejścia. Jak ktoś jest otwarty i lubi rozmawiać i spotykać się z nowymi osobami i rozmawiać po parę godzin to ma szansę wszystko:)
Komu jest pisane to się spotka:) Wszystko zależy od podejścia. Jak ktoś jest otwarty i lubi rozmawiać i spotykać się z nowymi osobami i rozmawiać po parę godzin to ma szansę wszystko:)
Właśnie...pisane...
Dlatego pozostaje tylko nauczyć się nie spinać..
No ale już sie akurat jedni z nas spotkali, SirBaton i Koleandra.
Faktycznie, przyznaję się, przeoczyłem jedną stronę. Chciałem wnieść trochę świeżości do tego wątku:), ale jak widać średnio to wyszło..
ale moja bicykl się niestety zepsuł ):
Goldenna napisz konkretnie co popsułaś w swoim rowerze, może wspólnymi siłami uda się go jakoś zreanimować. Ja od razu zgłaszam gotowość do pomocy:P
anjess83 napisał/a:No ale już sie akurat jedni z nas spotkali, SirBaton i Koleandra.
Faktycznie, przyznaję się, przeoczyłem jedną stronę. Chciałem wnieść trochę świeżości do tego wątku:), ale jak widać średnio to wyszło..
Goldenna napisał/a:ale moja bicykl się niestety zepsuł ):
Goldenna napisz konkretnie co popsułaś w swoim rowerze, może wspólnymi siłami uda się go jakoś zreanimować. Ja od razu zgłaszam gotowość do pomocy:P
Ogólnie cały rozklekotany, coś się stało z pedałami i trzeba oponę wymienić, a i jeszcze siodełko się rozlatuję, myślę, że czas kupic nowy, zawsze możecie doradzić ![]()
Wszystkim poszukującym powodzenia życzę.
Nie użalać się nad sobą lecz po prostu wyjść do ludzi.
Osobom z Katowic i okolic polecam poniższy spektakl
ck.art.pl/events/events/view/id/1029
Tak jakby w temacie ;-)
A po co im cos radzisz?
To sa prawdziwi malkontenci spotkaja sie raz na rok z kims i na tym buduja swoja opinie ze nie ma z kim
Gdyby czesciej to robili dawno temu by Kogos poznali i nie jeczeli tu czy bawili w gg na forum a tak sa sami sobie winni, ludzie wokolo sa ci sami co dawniej tylko oni najwyrazniej kreuja sie na "wyjatkowych" dla ktorych nie urodzila sie ich "polowka" - o to im chodzi, pycha bez zadnego powodu ![]()
najwyrazniej kreuja sie na "wyjatkowych" dla ktorych nie urodzila sie ich "polowka" - o to im chodzi, pycha bez zadnego powodu
hehe
Peeter jak Ty czasami coś walniesz...
nie wiadomo czy smiać się czy płakać
Dokladnie te same uczucia mam czytajac wasze wywody i sledzac tok myslenia...
Może najlepiej nie popadać w skrajności. Zarówno zamykanie się na znajomości jak i spotykanie codziennie z wszystkimi, którzy się "nawiną" nie jest dobrym pomysłem wg. mnie.
Jak Ciebie Peter frustruje zapoznawanie na portalach czy tutaj to po prostu zmień może nieco środowisko poszukiwań.
Na portalach z obu stron jest wysoka selekcja różnych czynników, która czasem nie ma miejsce przy realowym poznaniu, bo przysłania ją zauroczenie itp.
A po co im cos radzisz?
To sa prawdziwi malkontenci spotkaja sie raz na rok z kims i na tym buduja swoja opinie ze nie ma z kimGdyby czesciej to robili dawno temu by Kogos poznali i nie jeczeli tu czy bawili w gg na forum a tak sa sami sobie winni, ludzie wokolo sa ci sami co dawniej tylko oni najwyrazniej kreuja sie na "wyjatkowych" dla ktorych nie urodzila sie ich "polowka" - o to im chodzi, pycha bez zadnego powodu
Moja znajoma odrzucała co chwila jakiegoś adoratora. Twierdziła, że nie czuje do żadnego z nich chemii, więc nie widzi powodu, żeby się z nimi wiązać. Niektórzy zaczęli jej dokuczać, że ma zbyt wysokie wymagania i nikogo sobie przez to nie znajdzie. Ona jednak zdawała się nie przejmować ich złośliwymi uwagami i nie zamierzała rezygnować z poszukiwań tego jedynego. Okazało się, że to ona miała rację. Po latach znalazła faceta, do którego poczuła chemię; związała się z nim i teraz tworzą szczęśliwą parę.
Morał z tego taki, że nie warto sparować się na siłę:)
Najwyrazniej nie rozumiecie mnie i musze kazdemu to samo powtarzac - spotkanie sie nie zobowiazuje do niczego zyjemy w kraju swobody obyczajowej jak i ponoc niewyznaniowym (choc zlosliwi roznie o tym mowia..) - im czesciej kolejne zdarza sie tym wieksza szansa (jak i szybciej) trafia sie na wyczekiwanego KOGOS.
To tak ciezko pojac? Z nikim nie bylem "z braku laku" i odradzam to.
Sprobowac poznac zawsze mozna, nawet dac jeszcze 2 szanse mimo nieudanej 1szej randki ale to juz kwestia indywidualna.
W sieci jak przekonalem sie image jest mylacy bywa ze i na minus dla kogos co w realu jest ciekawy, zly opis, slabe zdjecie wystarczy by kogos ominac.
Sa rzadkie przypadki gdy ktos ani nie umie pisac czy olewa to mocno lub wyglada koszmarnie to wtedy rezygnuje z poznania w realu, z cala reszta nawet z ciekawosci spotykam sie,. Jak powtarzam na okraglo kobiety maja z tym lepiej bo przyjelo sie stawiac im np kawe, nie tylko z powodu plci ale tego ze kto zaprasza ponosi koszty. Poza czasem nie maja nic do stracenia a do zyskania MNOSTWO.
Domyslam sie w czym rzecz ze "co ma byc bedzie" ale to myslenie bledne i nieracjonalne.
Kierowac sie przeznaczeniem i innymi bzdurami to tkwic w samotnosci latami - takie jest moje zdanie.
Jesli tak sie mysli jak obserwuje w topicu i co mi zarzuca to wcale nie dziwie czemu problemow nie tylko w tym temacie jest masa i czesto ludzie sami je stwarzaja swoja ogromna ignorancja i kompletnym brakiem myslenia ![]()
Dla niektorych po prostu zycie jest zbyt skomplikowane.
Wydaję mi się, że najlepszych rad mogą udzielić osoby, które były samotne, szukały (bądź nie) i mają teraz właściwego partnera.
Poza tym u każdego co innego zadziała, u każdego jest inna przyczyna czemu jest sam obecnie, więc każdy powinien sam nad sobą pracować;-)
Można się umówić na 1000 spotkań i nic to nie zmieni, bo np. dalej się jest zaangażowanym w ex, a można spotkać kogoś nie szukając w ogóle:)
No nie bardzo bo kazdy spotyka sie przypadkiem, to nie kwestia planowania. Trudno podejrzewac sparowanych o niezwykla wiedze ktorej uzyli a nie maja inni, tak jak zwyciezcy na loterii ze maja jakis "system" o ktorym nie wie reszta swiata. O zwiazku moga cos powiedziec po czasie ale nie tym jak znalezc do niego osobe. Skoro myslisz o ex to masz klopot i to inna bajka.
Nie szukanie to nie recepta na milosc, jeden z mitow, popatrz ile singielek jest samych bo tak mysli, milosc nie goni nikogo tylko dlatego ze ma sie do tego obojetny stosunek. Bardzo atrakcyjne jednostki moga sobie poczekac i nie robic nic bo sami sie do nich ludzie pchaja, u kobiet caly tabun a ona tylko pokazuje kciukiem w gore lub w dol kolejnym jak dawniej ceszarz rzymski decydowal o losie gladiatorow, reszta poznaje znaczenie porzekadla "bez pracy nie ma kolaczy".
Minimum zaangazowania potrzebne a ciagle udawanie ze jest sie "na luzie", paranoiczny lek uznania za cien desperata (dzis jak chory dogmat) to sa przeszkody w poznawaniu i to m.in. wazne powody czemu tak trudno kogos poznac...
Tyle ze jak juz tu bylo wspomniane. Tu nikt nikogo "na randke" typową zabierać nie chce (tzn tak sie wydaje), a po prostu zapoznanie na lodziki przykładowo i potem papa, moze sie spotkamy, moze nie. Bez oczekiwan.
Czesto jest tez tak, ze ludziom przez neta slabo sie rozmawia, a przychodzi spotkanie i zaczyna się porozumienie. Różnie jest.
Witaj Dynamitka
Dlaczego zrezygnowałaś z portali randkowych? Albo inaczej - czy przez to w ogóle postawiłaś krzyżyk na znajomościach, które rozpoczęły się na sieci? Ja z własnego doświadczenia wiem, że z tego może wyjść coś fajnego - moje owszem nie przetrwały, ale bynajmniej nie dlatego, że poznałem te kobiety na internecie. A co do Twojego opisu - pod wieloma słowami w nim mógłbym się podpisać
Dokładnie! Ja poznałam swoją druga połówkę w sieci
Jesteśmy razem już 3 lata (znamy się od 4) i mamy dzieciaczka... I żeby nie było: ja zaczęłam sobie kogoś szukać, będąc po trzydziestce i nigdy mi nie przyszło do głowy zwątpić, że dla każdego "odpowiedni czas" na konkretną rzecz przychodzi w jego własnym, indywidualnym, właściwym czasie
No nie bardzo bo kazdy spotyka sie przypadkiem, to nie kwestia planowania. Trudno podejrzewac sparowanych o niezwykla wiedze ktorej uzyli a nie maja inni, tak jak zwyciezcy na loterii ze maja jakis "system" o ktorym nie wie reszta swiata. O zwiazku moga cos powiedziec po czasie ale nie tym jak znalezc do niego osobe. Skoro myslisz o ex to masz klopot i to inna bajka.
Nie szukanie to nie recepta na milosc, jeden z mitow, popatrz ile singielek jest samych bo tak mysli, milosc nie goni nikogo tylko dlatego ze ma sie do tego obojetny stosunek. Bardzo atrakcyjne jednostki moga sobie poczekac i nie robic nic bo sami sie do nich ludzie pchaja, u kobiet caly tabun a ona tylko pokazuje kciukiem w gore lub w dol kolejnym jak dawniej ceszarz rzymski decydowal o losie gladiatorow, reszta poznaje znaczenie porzekadla "bez pracy nie ma kolaczy".
Minimum zaangazowania potrzebne a ciagle udawanie ze jest sie "na luzie", paranoiczny lek uznania za cien desperata (dzis jak chory dogmat) to sa przeszkody w poznawaniu i to m.in. wazne powody czemu tak trudno kogos poznac...
Chyba opisujesz mój przypadek
Znalazłam się w sieci w odpowiednim "miejscu" i czasie - przez przypadek i wyszło z tego coś fajnego
Dla niektorych po prostu zycie jest zbyt skomplikowane.
A może to kwestia tego, że są osoby, które same sobie je komplikują? Część na pewno
No każdy mówi, że przez przypadek poznał kogoś:) więc chyba recepta jest taka, zeby stworzyc wiele możliwości ale nie myślec o tym że się szuka i nie wypatrywać w kazdym partnera:)
Gwynbleidd_87 napisał/a:Witaj Dynamitka
Dlaczego zrezygnowałaś z portali randkowych? Albo inaczej - czy przez to w ogóle postawiłaś krzyżyk na znajomościach, które rozpoczęły się na sieci? Ja z własnego doświadczenia wiem, że z tego może wyjść coś fajnego - moje owszem nie przetrwały, ale bynajmniej nie dlatego, że poznałem te kobiety na internecie. A co do Twojego opisu - pod wieloma słowami w nim mógłbym się podpisać
Dokładnie! Ja poznałam swoją druga połówkę w sieci
Jesteśmy razem już 3 lata (znamy się od 4) i mamy dzieciaczka... I żeby nie było: ja zaczęłam sobie kogoś szukać, będąc po trzydziestce i nigdy mi nie przyszło do głowy zwątpić, że dla każdego "odpowiedni czas" na konkretną rzecz przychodzi w jego własnym, indywidualnym, właściwym czasie
Witam jaki swiezy powiew w temacie
Reszta zgaszona i dlatego sa sami, gdybaja a sprawa jest banalnie prosta, spotykasz sie i moze to byc ta wlasciwa osoba, zakladajac cokolwiek z gory traci sie ciagle. Taka jak Maugosias jest widze wyjatkowa bo radosna i to przyciaga plec przeciwna, szkoda ze nie natknalem sie wczesniej nim zdarzylo o czym piszesz bo moze pisalabys teraz o mnie a nie innym mezczyznie
Nie w tym rzecz by widziec w kazdym partnera ale uwierzyc ze taki jest niz widziec same wady i zazdroscic innej kogos bo idealem nie jest, po wyrosnieciu z bajek o Kopciuszku zycie ma wiele ciekawych (i realnych) ofert ..
Peeter, prowadzisz tutaj jakąś krucjatę? Co taki poważny człowiek robi tutaj na forum, przecież:
Nie bede zartowal tutaj bo pogaduszki na forum jak czaty sa dla dzieci a nie powaznych ludzi co narzekaja na samotnosc, takie sa fakty ktorych sie panicznie boisz.
Ale przejdźmy do sedna. Nie chcą odpisywać, spotkać się -złe kobiety. Kiedy się spotkają, choćby raz na rok- też złe. Ciągle tylko powtarzasz, że te dziewczyny nie chcą się zobaczyć. Tylko moim zdaniem jest troszkę inaczej. I nie potrzebuję operować na jakichś konkretnych przykładach. Faktycznie, jak już tu napisali, może czas zmienić łowisko? Taki fajny facet na pewno coś potrafi znaleźć nie tylko w necie. Ja wiem, że:
Pospacerowac to ja tez moge z byle kim bo znałem takie ktore byly szczęśliwe juz od tego ze facet je zagaduje i cos proponuje
Więc byle co Cię nie interesuje. Tylko weź pod uwagę, że również druga strona też może nie chce się spotkać z byle kim. I może tu jest problem? Nie znam Cię, biorę pod uwagę tylko co wypisujesz tutaj. Wytykasz innym malkontenctwo, a zastanowiłeś się co bije z Twoich postów? No przecież nie marudzisz, niemożliwe.
Już Ci kiedyś pisałem, że nie każdy może mieć ochotę się z kimś spotkać. Po prostu nie i już. I co w tym jest złego? Nie zrobiło się na kimś odpowiedniego wrażenia i tyle. Czas iść dalej, a nie użalać się. Trzy laski nie chcę iść na kawę, to podbija się do czwartej jak Ci zależy.
Ogólnie cały rozklekotany, coś się stało z pedałami i trzeba oponę wymienić, a i jeszcze siodełko się rozlatuję, myślę, że czas kupic nowy, zawsze możecie doradzić
Pewnie masz racje, już swoje wyjeździł. Nowy to zawsze nowy, trzeba się tylko zastanowić jaki kupić. Dobra w sumie nie będziemy się tutaj rozpisywać o rowerach, wątek przecież porusza ważne problemy życiowe.
Jak coś to pisz na priv to się zastanowimy czy lepszy osprzęt jest firmy Shimano czy Campagnolo ![]()
Peeter nie wiem czym tak Ci podpadły kobiety, ale chyba przesadzasz. Po Twoich wypowiedziach można wnioskować, że jeśli dziewczyna nie chce się umówić to od razu jest zła i ma nie wiadomo jakie wymagania, a jeśli zostałeś skreślony po jednym spotkaniu to też jej ogromny błąd. Trochę to jest błędne koło, ponieważ na pewno kiedyś się z kimś umówiłeś i też na pierwszym spotkaniu wiedziałeś, że nic z tego nie będzie i nie miałeś ochoty tego kontynuować. To według Twojego rozumowania też jesteś wybredny było się spotkać 2 lub 3 lub 4 raz a jak dalej nic to i 5, może byście stworzyli udany związek ...
Chyba, że po 30stce będę dalej sam, to napiszę do Ciebie maila z przeprosinami, że jednak miałeś racje:P
Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026