netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

"A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

123 odpowiedzi30 157 wyświetleńzałożony przez Vian, 30.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 124 z 124 ]

66

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Ale jesli mi gosciu powie "sluchaj moja byla pokazala mi pewna sztuczke ktora mi sie bardzo spodobala i sie zastanawiam czy ty tez chcesz sprobowac. Moze tez polubisz...?" to pewnie i bym sprobowala bo w sumie czemu nie?

Ja bym tej byłej w ogóle do związku nie sprowadzał wink

Masz racje. Ja tez swoich bylych nie wplatam w moje malzenstwo bo nie ma to sensu.
Ale chcialam tylko pokazac ze sposob przekazania czegos moze byc rozny.
I jesli juz decyduje sie na taki krok to dzialam subtelnie i z wyczuciem a nie jak slon w skladzie porcelany. Propozycja wspolnej proby moze zadzialac o wiele bardziej motywujaco niz prostackie rzucenie w twarz  "a Jolka (przepraszam wszystkie Jole) to miala lepsza dupe i generalnie lepiej laske robila". W obliczu takiego nic nie motywujacego stwierdzenia to jedyne co mozna to kazac spiep...ac. smile

marioosh666 napisał/a:

Ciekawym zjawiskiem jest kobieta, która odchodząc od faceta po kilku latach związku chcąc mu dowalić wyznaje, że nigdy nie miała z nim orgazmu, czyli tylko udawała... I nie wiem - śmiać się czy płakać? On był zadowolony

To swiadczy o poziomie kobiety.
Powiem ci ze jesli zrywalam z mezczyznami to nigdy ale to nigdy nie uzylam tego stwierdzenia bo jest ponizej mojego poziomu.

67

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Jaguar napisał/a:

Propozycja wspolnej proby moze zadzialac o wiele bardziej motywujaco niz prostackie rzucenie w twarz  "a Jolka (przepraszam wszystkie Jole) to miala lepsza dupe i generalnie lepiej laske robila". W obliczu takiego nic nie motywujacego stwierdzenia to jedyne co mozna to kazac spiep...ac. smile

Moim zdaniem wchodząc w nowy związek trzeba zakończyć stary. Jak ktoś chce mieć w nowym identycznie robioną laskę jak w starym to coś jest nie tak... Co do dupy to trzeba wybrać taką jaką się lubi smile

Jaguar napisał/a:

Powiem ci ze jesli zrywalam z mezczyznami to nigdy ale to nigdy nie uzylam tego stwierdzenia bo jest ponizej mojego poziomu.

A udawanie orgazmu?

68

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:

Moim zdaniem wchodząc w nowy związek trzeba zakończyć stary. Jak ktoś chce mieć w nowym identycznie robioną laskę jak w starym to coś jest nie tak... Co do dupy to trzeba wybrać taką jaką się lubi smile

Masz racje.
Ja tylko mowie jak zareagowalabym na tak rzucona propozycje a jak na miazdzace i nic nie wnoszace do zwiazku porownanie.


marioosh666 napisał/a:

A udawanie orgazmu?

Co z nim? smile
Nie wiem jak inne kobiety ale ja z moim partnerem nie musze go udawac.

69

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Facet79 skad ty sie urwales ale widac sa tacy ludzie ktorzy uwarzaja ze to nie jest obrazliwe czy nie morze urazic powiem coi ze jako facet i uslyszal tak od kobiety to bym powiedzial idz sobie do bylego i tyle. Zgadzam sie z innymi w wypowiedziach sa rozni lydzie przeciez kazdy co inego lubi i nowy partner nie wie wszystkiego wiec powiedzenie jak bylo wczesniej ze np. nie lubie ssania lub gryzienia uszu albo z tym lodem mozna powiedziec o rob tak czy inaczej bo mi sprawia to wiekza przyjemnosc a nie z takim podejsciem jak ty. Ale sa ludzie ktorzy uwarzaja ze obrazanie tonic oklamywanie tez nic wielkiego i wogole wiec nie ma sie co dziwic.

70

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Zastanawiam się jak Facet79 zachowuje się w codziennych sytuacjach...
Jeśli w sklepie starsza pani o obfitych kształtach zasłania mu dostęp do mleka to czy mówi ogólnie przyjęte "przepraszam" lub "przepraszam, czy mogłaby się pani przesunąć?"? A może mówi "stara babo, odsuń swoje grube dupsko, bo nie mogę zakupów zrobić"? Przecież druga wersja jest całkowicie zgodna z prawdą, szczerze wyraża zaistniałą sytuację i nawet lepiej obrazuje fakty niż pierwsza smile ... Owa pani nie powinna się o to obrazić, bo przecież prawdę powiedział. A gdyby się jednak poczuła urażona to znaczy, że nie umie przyjąć krytyki?

71

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

A wszędzie tłuką do głowy, że szczerość jest podstawą relacji międzyludzkich...

To jest fałsz. Szczerość może krzywdzić i nie jest dobra we wszsytkich sytuacjach życiowych. Byłem po obu stronach -- tego przed kim ukryto prawdę i tego który prawdę ukrył.

72

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Jaguar napisał/a:
Snake napisał/a:

A wszędzie tłuką do głowy, że szczerość jest podstawą relacji międzyludzkich...

Guzik prawda. smile

Facet79 na potrzeby watku napisze dwie opcje....

1. Jestes gupi jak but.

2. Uwazam ze powinienies dokladniej przeczytac wypowiedzi innych uczestnikow forum bo byc moze nie do konca zescie sie w dyskusji zrozumieli.

Naprawde uwazasz ze jak ci walne opcje nr. 1 to poczujesz sie zmotywowany do pracy nad soba i poprawy czegokolwiek w sobie? No jesli tak to mowisz i masz smile

Az z wrazenia meza zapytalam czy tekst "a moj byly mial wiekszego/lepiej mi jezykiem dogadzal/byl bogatszy/mial lepsze auto/byl szczuplejszy" (odpowienie podkreslic)  bo go do czegokolwiek zmotywowal czy by mi szybciutko drzwi pokazal? Otoz, pokazal by mi drzwi z tekstem "no to won do bylego".
Czyli jednak to nie tylko kobiece tendencje ale i tez meskie.
Oczywiscie ze prawda sama w sobie nie jest chamska. Ale intencje jej towarzyszace moga byc bardzo zle. Zadalabym sobie tez pytanie czy koniecznie nalezy ta "prawde" wszem i wobec glosic zawsze i wszedzie? Dla mnie oczywiste jest ze jesli chce kogos do czegos zmotywowac to nie wale mu z buta "you suck!!" albo nie porownuje do kogokolwiek tylko stosuje inne techniki.
Meza nauczylam gotowac nie poprzez porownywanie go do kogokolwiek ale poprzez pokazywanie mu co i jak, tlumaczenie pewnych podstaw i przede wszystkim smiech i zart.
Powiem ci ze jesli facet mi powie "moja byla lepiej sie bzykala" to wzrusze ramionami bo co niby mam zrobic? Poza wykopaniem delikwenta na ksiezyc nie ma tu juz na zadna dyskusje miejsca.
Ale jesli mi gosciu powie "sluchaj moja byla pokazala mi pewna sztuczke ktora mi sie bardzo spodobala i sie zastanawiam czy ty tez chcesz sprobowac. Moze tez polubisz...?" to pewnie i bym sprobowala bo w sumie czemu nie?
Roznica polega na sposobie przekazania tej prawdy a nie na prawdzie samej w sobie. smile

ja też się z wrażenia zapytałam mojego faceta i powiedział,że nie czuł by się z tym dobrze i również by mi pokazał drzwi. i wcale się nie dziwi innym kobietom z tego forum że są takie wypowiedzi bo to jest normalne..nikt nie chciałby być porównywany..szczególnie do byłych partnerów.. i zgadzam się z tym że forma przekazania prawdy jest istotna

73

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Forma zależy od okoliczności. Jak się mnie żona zapyta czy jest najpiękniejszą kobietą na świecie, to co jej mam powiedzieć? Nie lubię kłamać, to jedynie mogę odpowiedzieć - dla mnie tak big_smile Moja żona nie raz jak mi chciała dowalić w czasie kłótni, to rzucała teksty - a w łóżku jesteś beznadziejny! Nie może rzucić jesteś gorszy niż były, bo nie było byłego big_smile No i co niby miało się ze mną stać w wyniku takiego tekstu? Bo ze mną nie działo się nic, miałem zawsze podobne teksty głęboko gdzieś, więc jeśli je jeszcze czasem rzuca, to bardziej rytualnie. Ogólnie to temat drażliwy chyba tylko dla ludzi przeczulonych na swój temat albo lubiących związki, gdzie się sobie nawzajem z dziubka spija. Moja stara jest cholerykiem, ja jestem takim zimnym cholerykiem i nie jedno już sobie he, he powiedzieliśmy.

74 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-01-02 15:41:40)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:

Przykro zaskakuje mnie czytanie wielu kobiecych opinii w tym wątku.

Jeżeli mi na kimś zależy a ten ktoś zwraca mi uwagę na jakieś niedociągnięcie to zrobiłbym bardzo wiele by mu dogodzić. Zrobiłbym wiele by dowiedzieć się co sprawia mu większą satysfakcję, jak i z czego może mieć większa przyjmność, jak dawać jej lepszy seks.

A jeśli mi na kimś zależy, to nie mówię mu takich rzeczy, bo to zwykłe świństwo. Bardzo mało "dyplomatyczny" sposób, na poprawienie jakości seksu.
Zwrócenie uwagi na "niedociągnięcia" powinno odbywać się podczas spokojnej rozmowy i nie poprzez porównywanie do byłej/byłego i sugerowanie że obecny partner jest o wiele gorszy od poprzedniego.
To o czym piszesz, to coś na zasadzie "napluli Ci w twarz, a Ty masz mówić, że to deszcz pada"...

75

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

A wszędzie tłuką do głowy, że szczerość jest podstawą relacji międzyludzkich...

Bo jest, ale szczerość nie równa się obcesowość.
Jeśli szczerze informujemy o opiniach, o które nikt nas nie prosi, do tego w mało przyjemny dla odbiorcy sposób, to już jest chamstwo, jak zresztą pisała Vinnga wcześniej.

76

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

No dobrze ale jak jedno w związku pyta czy poprzedni partner był lepszy/gorszy w łóżku, to czemu mówić mu nieprawdę big_smile Skoro się pyta, to niech sobie radzi z prawdą jaka by ona nie była. Dlatego ja na przykład żony po seksie nie pytam - dobrze ci było big_smile
Nie umiesz przyjąć prawdy, to nie zadawaj "głupich" pytań. Oczywiście osobną sprawą jest celowe dop.....nie w czasie kłótni partnerowi ale szczerze mówiąc, to też nie bardzo rozumiem czemu ktoś przykłada jakąś specjalną wagę do tego co się mówi w kłótni. Mówi się różne rzeczy właśnie po to aby komuś zrobić przykrość. Ludzie sobie czasem robią przykrości jak się kłócą. Mnie najbardziej zawsze bawiło, że żona rzucała mi jakieś teksty o tych łamagach w łóżku bez efektu, a śmiertelnie się obrażała jak jej odpowiedziałem - no co ty powiesz grubasku... I oczywiście kiedy się już pogodziliśmy, to się okazywało, że ja byłem większą świnią, bo jak mogłem do niej powiedzieć, ty grubasku...

77

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Snake, jeśli ktoś koniecznie chce wiedzieć, czy były partner był lepszy, to niech się dowie. Jeśli samemu zada się takie pytanie i drąży temat, to nie ma co potem mieć pretensji że się dostało odpowiedz. Choć i odpowiedz można by tak skonstruować, aby nie zabolała za bardzo.
No ale "rzucenie w twarz" tekstu "moja była, była lepsza od ciebie w łóżku", ot tak aby dopiec, albo "zwrócić uwagę" to już zwykłe chamstwo.

78

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

No dobrze ale jak jedno w związku pyta czy poprzedni partner był lepszy/gorszy w łóżku, to czemu mówić mu nieprawdę big_smile Skoro się pyta, to niech sobie radzi z prawdą jaka by ona nie była. Dlatego ja na przykład żony po seksie nie pytam - dobrze ci było big_smile
Nie umiesz przyjąć prawdy, to nie zadawaj "głupich" pytań.

No jasne, jak się PYTA. smile

szczerze mówiąc, to też nie bardzo rozumiem czemu ktoś przykłada jakąś specjalną wagę do tego co się mówi w kłótni.

Ja przykładam. smile Nie raz nie dwa miałam tak, że dopiero w czasie kłótni ktoś szczerze wypalał, co myśli i co czuje, bo wcześniej nie wiedział jak się za to zabrać i dopiero kłótnia puściła hamulce. Ba, ja sama miewam tak, że czasem mówię coś grzecznie i kulturalnie, a się okazuje, że druga strona kompletnie mnie nie zrozumiała i dopiero w czasie sprzeczki, jak to samo powtórzę bez owijania bulki w bibułkę, do niej dociera.

I nie chodzi mi o to, że ktoś mi strzeli, że jestem słaba w łóżku, to wpadnę w kompleksy, ale o czymś to świadczy, że w czasie kłótni mówi właśnie to, prawda?

79

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Tak, świadczy o tym, że prawdopodobnie na co dzień do tego jaka jesteś w łóżku nie przykłada znaczenia. Albo inaczej, akceptuje jaka jesteś, bo jest z tobą z innych powodów. No i że jakoś nie jest z byłą, która jest lepsza w łóżku big_smile A w kłótni właśnie po to mówi się takie rzeczy, bo MA BOLEĆ.
Mnie na przykład tekst o takim czy innym byciu w łóżku jako obraza zawsze tylko śmieszył. W moim przypadku sprawdza się dowcip dlaczego kobiety udają orgazm big_smile Jeśli udaje, to będę się martwił dopiero jak przestanie nawet udawać, a jeśli jej z tym udawaniem dobrze, to w czym problem?

80

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Lubisz jak kobieta udaje i nie widzisz w tym problemu? Interesujące, Snake.

A w kłótni właśnie po to mówi się takie rzeczy, bo MA BOLEĆ.

A potem z takiego bólu rodzą się jeszcze większe konflikty i żale. Jak po takich słowach, które miały zaboleć można żyć normalnie?
Dzisiaj mówię, że jesteś nikim, a jutro kocham Cię ponad życie i nie masz mi tego za złe? No chyba nie tak to ma działać.

81

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że mi to ganz egal czy udaje czy nie. Jeśli udaje, to jej problem, że nie powie, że coś można zrobić lepiej, inaczej. Jeśli jednak już udaje, to znaczy, że jej zależy. Jak przestanie udawać wtedy będzie problem. No ale może nie udaje przecież. Nie wiem, jak pisałem nie interesowała mnie ta kwestia, to i nie pytałem.
A w kwestii drugiej, to tak, nie widzę w tym problemu. Kłótnia, to kłótnia i tyle. Może to jakaś kobieca cecha rozpamiętywanie takich rzeczy?

82

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

To żadna cecha rozpamiętywania. Nie można traktować kłótni jako okazji to zbesztania się po całości i zezwolenia na powiedzenie wszystkiego co złe.
Jak już pisałam, nie wiem jak po słowach 'bo moja była jest/była lepsza' można położyć się z facetem, który to powiedział do jednego łóżka.

Napisałabym kim dla mnie jest facet (bo koło mężczyzny to taki delikwent nawet nie stał), który w kłótni wywala takie, albo równie ubliżające kobiecie teksty, ale mi nie wypada.
Niech więc każdy facet sam dobierze sobie odpowiednie epitety.

Jeśli udaje, to jej problem (...).

No jeśli udaje to chyba nie do końca jej problem...

83

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

No jeśli udaje to chyba nie do końca jej problem...

A czyj jeszcze?

84

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Skoro musi udawać, to chyba również Twój. smile

85

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Mój? No sorry, ja nie muszę niczego udawać, mam udany seks big_smile a jak ktoś chce sobie udawać, to jego problem. Jak będę zgrzybiałym starcem, to mi powie, że udawała? Jej strata.

86 Ostatnio edytowany przez NieDzieki (2014-01-02 22:19:35)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

Mój? No sorry, ja nie muszę niczego udawać, mam udany seks big_smile a jak ktoś chce sobie udawać, to jego problem. Jak będę zgrzybiałym starcem, to mi powie, że udawała? Jej strata.

Ty masz udany seks.. ale jak się z kimś jest to chyba nie myśli się tylko o sobie tylko też o drugiej osobie. Skoro ona udaje to może nie chce Ci sprawić przykrości tym że nie potrafisz stanąć na wysokości zadania tongue Więc co za tym idzie to powinien być również TWÓJ problem.

87

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Pisałem, że nie wiem czy udaje czy nie udaje, bo nigdy nie wpadło mi do głowy pytać. To właśnie jest pytanie z gatunku tych "czy jesteś pewien, że chcesz znać odpowiedź". Ale jak już pisałem kwestia udawania czy nie interesuje mnie jak w tym kawale: czemu kobiety udają orgazm? Bo myślą, że kogoś to obchodzi big_smile

88

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

No proszę was... Udawanie orgazmu przez kobietę ma być problemem faceta? Tu się właśnie ta szczerość kłania - jeśli seks nie jest satysfakcjonujący to niewiasta powinna o tym poinformować. Na pewno jednak nie w sposób "mój były był lepszy w łóżku i z nim miałam orgazm" tongue Jeśli kobieta udaje to skąd facet ma wiedzieć, że coś jest nie tak? Ma się pytać? Już widzę jak osoba, która do tej pory udawała "żeby nie było mu przykro" na takie pytanie odpowiada: "nie jest mi dobrze, ale udaję, że jest"...

89 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-02 23:10:34)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

czemu kobiety udają orgazm? Bo myślą, że kogoś to obchodzi big_smile

Właśnie! Liczą się efekty specjalne. Przy udawanym są nieporównywalnie lepsze - głośniej krzyczy, szybciej oddycha, mocniej ściska, wije się jak wąż, wbija pazurki wink I jeszcze po wszystkim mówi jak jej było dobrze... Prawdziwy orgazm jest nic nie wart wink

vinnga napisał/a:

Jeśli kobieta udaje to skąd facet ma wiedzieć, że coś jest nie tak?

Bez trudu można rozpoznać różnicę, ale po co...

90

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Marioosh, teraz Ciebie proszę.... big_smile
Każda kobieta przezywa orgazm inaczej. Mało tego - ta sama może go przeżywać różnie smile Jeśli jest się w związku z kobietą, która od początku udaje to skąd masz wiedzieć czy to jej naturalne reakcje czy jej się wydaje, że tak powinna się zachowywać? smile

91

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
vinnga napisał/a:

Każda kobieta przezywa orgazm inaczej. Mało tego - ta sama może go przeżywać różnie smile Jeśli jest się w związku z kobietą, która od początku udaje to skąd masz wiedzieć czy to jej naturalne reakcje czy jej się wydaje, że tak powinna się zachowywać? smile

Inaczej - co do samego orgazmu to może odrobinę trudniejsze, ale rozpoznacie czy w ogóle udaje w łóżku czy nie jest proste np.: odróżnienie mimowolnego ruchu od symulowanego. Poza tym oddech jest dobrym wskaźnikiem podniecenia. Inna sprawa, że jak dojdzie to musi być przerwa i nie może przyjąć więcej, bo boli smile

92 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2014-01-03 03:33:22)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Nie musi udawać. Jeśli udaje, to rzeczywiście jest to tylko jej problem, bo jakim cudem facet ma o tym wiedzieć?

Osoba, której zależy na tym, by układało się jak najlepiej, rozmawia i mówi wprost, co jest nie tak i co można poprawić, a nie udaje, że wszystko jest ok.

93

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Vinnga, szczerość to jedno, a to, że facet nie potrafi zrobić swojej kobiecie dobrze to drugie. Jeśli musi udawać to chyba nie jest tylko jej problem, bo jeśli udaje to znaczy, że facet daje ciała. Czasami powiedzenie sobie o tym też niewiele zmienia i myślę, że dlatego kobiety rzadko o tym mówią.

Fakt, seks jest sprawą ważną i powinno się rozmawiać. Nosz ale kurczę...Jest facet i jest facet. Jeden powie 'Ok, zmieniamy. Robimy to inaczej', a drugi powie 'To znajdź sobie lepszego mi jest dobrze tak jak jest'.
I tu pojawia się problem. Którym, z tych dwóch przypadków jest mój facet? No przecież nie zapytam go jakby zareagował, żebym mogła w końcu powiedzieć mu to, co myślę. smile

94

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

Vinnga, szczerość to jedno, a to, że facet nie potrafi zrobić swojej kobiecie dobrze to drugie. Jeśli musi udawać to chyba nie jest tylko jej problem, bo jeśli udaje to znaczy, że facet daje ciała. Czasami powiedzenie sobie o tym też niewiele zmienia i myślę, że dlatego kobiety rzadko o tym mówią.

No daje ciała, kobita udaje, no i jaki to problem dla faceta? Żaden, bo on nie wie, że udaje, jemu jest dobrze no i życie jest piękne big_smile Jak kobita udaje, to problem ma tylko ona.

95

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

Vinnga, szczerość to jedno, a to, że facet nie potrafi zrobić swojej kobiecie dobrze to drugie. (...) Czasami powiedzenie sobie o tym też niewiele zmienia i myślę, że dlatego kobiety rzadko o tym mówią.

(...) Jeden powie 'Ok, zmieniamy. Robimy to inaczej', a drugi powie 'To znajdź sobie lepszego mi jest dobrze tak jak jest'.

Wystarczy powiedzieć co konkretnie ma zrobić, a nie generalizować, że nie potrafi zrobić swojej kobiecie dobrze. Jak facet powie tak jak napisałaś to trzeba zrobić dłuższą przerwę argumentując to zgodnie z prawdą tj. seks nie sprawia mi przyjemności, więc nie będę go uprawiać. W końcu nawet beton ulegnie smile Pod tym wszystkim jest błędne założenie, że facet ma orgazm DAĆ. Niestety, nie tylko od niego to zależy, a wręcz zależy w mniejszym stopniu...

96

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Snake, jak grochem o ścianę. Ale niech Ci będzie, że jeśli Twoja kobieta udaje orgazm to wszystko jest ok i to nie jest Twój problem. wink

Marioosh, poczytaj sobie kilka razy mój post i wyciągnij wnioski. Nim ten beton ulegnie kobieta może nie zechcieć czekać i znaleźć kogoś, kto będzie potrafił słuchać, zmienić się i dogodzić. A potem płacz i lament bo baba mnie zdradziła i poszła do innego. Mało tu takich wątków? I jak facet się tłumaczy?
"Przecież to jej problem, nie mój!". smile

97

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

Nim ten beton ulegnie kobieta może nie zechcieć czekać i znaleźć kogoś, kto będzie potrafił słuchać, zmienić się i dogodzić.

Jej sprawa... Ktoś powiedział, że nie można odejść? Takiego zakazu nie ma smile

Nataluszek napisał/a:

A potem płacz i lament bo baba mnie zdradziła i poszła do innego. Mało tu takich wątków? I jak facet się tłumaczy?
"Przecież to jej problem, nie mój!". smile

W tych wątkach chodzi o coś innego. Inna sprawa, że nie wszystkim zależy na związku... Niektórzy chcą dużo brać, mało dawać, a jak nie pasuje to zmienić smile

98

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

Snake, jak grochem o ścianę. Ale niech Ci będzie, że jeśli Twoja kobieta udaje orgazm to wszystko jest ok i to nie jest Twój problem. wink

No nie mój, kurczę. Jeśli udaje (a nie wiem tego) zamiast powiedzieć, że jest jakiś problem, to o co kaman? Mam jej stopy żelazkiem przypalać żeby wyznała prawdę?

99

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

No nie mój, kurczę. Jeśli udaje (a nie wiem tego) zamiast powiedzieć, że jest jakiś problem, to o co kaman? Mam jej stopy żelazkiem przypalać żeby wyznała prawdę?

Właśnie... To może być ortodoksyjna katoliczka, która nie potrzebuje orgazmu. Wystarczy, że spełni małżeński obowiązek wobec męża wink

100 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-01-03 16:00:23)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Snake, a dlaczego facet ma nie wiedzieć? Marioosh666, napisał że poznanie "udawania w łóżku" jest proste.
To jest proste, czy nie jest?

marioosh666 napisał/a:

Właśnie... To może być ortodoksyjna katoliczka, która nie potrzebuje orgazmu. Wystarczy, że spełni małżeński obowiązek wobec męża wink

W przypadku dziewczyny i chłopaka, nie może być mowy o "ortodoksyjnej katolickiej żonie".

101

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Margolinka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Właśnie... To może być ortodoksyjna katoliczka, która nie potrzebuje orgazmu. Wystarczy, że spełni małżeński obowiązek wobec męża wink

W przypadku dziewczyny i chłopaka, nie może być mowy o "ortodoksyjnej katolickiej żonie".

Napisałem raczej żartem, ale jest dużo kobiet, które traktują seks jak kolejny obowiązek domowy i nie doszukują się w tym wielkiej przyjemności...

102

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Margolinka napisał/a:

Snake, a dlaczego facet ma nie wiedzieć? Marioosh666, napisał że poznanie "udawania w łóżku" jest proste.
To jest proste, czy nie jest?

Ja nie wiem albo moja udaje dobrze albo się po prostu nie znam. No ale ja się mogę nie znać, jestem tylko zwykłym łóżkowym wyrobnikiem. Miałem w życiu jedną kobitę, wciąż tą samą od lat, to jak tu się nie dać omamić. No jak, panie premierze?

103 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-01-03 16:42:17)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Marioosh666, a ja nie znam za dużo takich kobiet, wręcz przeciwnie.
Jednak wiem, że takie istnieją, to prawda.
Snake, może akurat Twoja kobieta niczego nie udaje. Jeśli jesteście razem już długi czas, to znacie się na tyle, żeby wiedzieć o sobie co nieco.

104 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-03 17:16:21)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Margolinka napisał/a:

Marioosh666, a ja nie znam za dużo takich kobiet, wręcz przeciwnie.
Jednak wiem, że takie istnieją, to prawda.

Wbrew pozorom wcale nie jest ich mało. Widziałem badania na ten temat. Z tym, że one raczej nie siedzą tutaj, ale np.: oglądają TV czy komentują FB w wolnym czasie wink

EDIT
Naukowcy twierdzą, że istnieją cztery podstawowe typy seksualne kobiet: Pieszczocha, Czyściocha, Powracająca i Rozbudzona. - jak Cię interesują statystyki to więcej znajdziesz w Google smile

105

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Świetnie, że są związki gdzie istnieją 'moje problemy'. 'jej/jego problemy'.
Myślałam, że w takiej sferze jak seks nie ma takiego czegoś i jeśli już istnieje jakikolwiek problem, to dotyczy on dwojga ludzi. Cóż, może coś się pozmieniało odkąd wyszłam za mąż...

Nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem jak można uważać, że udawany orgazm partnerki to jest tylko i wyłącznie jej problem.
I myślę, że jeśli kobieta nie chce poinformować faceta, że jest problem to coś musi być nie tak także z nim.
Bo jeśli z facetem jest ok, to i kobieta nie będzie miała obiekcji przed tym, aby szczerze z nim porozmawiać. Prawda czy nie?
Bo nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, czy świat pędzi szybciej niż mi się wydaje. smile

106

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Marioosh666, kompletnie nie interesują mnie statystyki. Wolę własne obserwacje i doświadczenia, a nie czyjeś "obliczenia".
W sprawach seksu czy też samych związków, lepiej opierać się na własnej intuicji i uczuciach, niż na statystykach wink

107

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

No dobrze ale jak jedno w związku pyta czy poprzedni partner był lepszy/gorszy w łóżku, to czemu mówić mu nieprawdę big_smile Skoro się pyta, to niech sobie radzi z prawdą jaka by ona nie była. Dlatego ja na przykład żony po seksie nie pytam - dobrze ci było big_smile

Masz racje. Ale nie mowimy tutaj o sytuacji kiedy jedna ze stron prosi o opinie ale o sytuacji gdzie miazdzace porownanie jest ci rzucone w twarz niczym smierdzace majtki. To jest roznica.
Ja tez w niektorych sytuacjach nie pytam bo moge sie prawdy dowiedziec i nie bede wiedziala co mam z nia zrobic tongue


Snake napisał/a:

Nie umiesz przyjąć prawdy, to nie zadawaj "głupich" pytań. Oczywiście osobną sprawą jest celowe dop.....nie w czasie kłótni partnerowi ale szczerze mówiąc, to też nie bardzo rozumiem czemu ktoś przykłada jakąś specjalną wagę do tego co się mówi w kłótni. Mówi się różne rzeczy właśnie po to aby komuś zrobić przykrość. Ludzie sobie czasem robią przykrości jak się kłócą. Mnie najbardziej zawsze bawiło, że żona rzucała mi jakieś teksty o tych łamagach w łóżku bez efektu, a śmiertelnie się obrażała jak jej odpowiedziałem - no co ty powiesz grubasku... I oczywiście kiedy się już pogodziliśmy, to się okazywało, że ja byłem większą świnią, bo jak mogłem do niej powiedzieć, ty grubasku...

A to nie da sie klocic bez urazania siebie?
Kazdy moze zakrzyknac "ty swinio!" nie kazdy umie zachowac poziom.

Kobieta ma jasno powiedziec mezczyznie czego oczekuje w lozku? big_smile big_smile
Znakomity zart!!! Wiekszosc pary z geby nie pusci. Bog wie dlaczego big_smile

Uwazam ze jak baba nie mowi to jest to jej problem.
Tak samo jak facet nie mowi. To jego problem.

Gorzej sie dzieje jak zadne latami nic nie mowi a potem nagle z hukiem odchodzi bo akurat lubila przypalanie stop zelazkiem a facet nie zaoferowal.... big_smile

108

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

witam CIEBIE . Przeczytałam setkę twoich postów , i muszę przyznać ze jesteś osobą na swój sposób bardzo szczególną, dlatego również postanowiłam się tu zarejestrować aby podzielić się tutaj z Tobą ,moja wiedzą przede wszystkim na temat seksu! w zadnym wypadku nie zamierzam udzielać Tobie tzw ,, dobrych rad ''czy pouczać jednak z niektórych spraw najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy! dlaczego jesteś wyjątkowa! ano choćby dlatego że u normalnie rozwijającej 17 latki tak wysokie libido nie jest naturalną sprawą, to chłopcy zazwyczaj w tym wieku przechodzą ,, burze hormonów'' i u nich zazwyczaj objawia się to w ten sposób ze znacznie wzrasta popęd płciowy,u dziewcząt owszem przejawia się zainteresowanie seksem jednak jednak na pewno nie są zdolne do przezywania orgazmu!! to są FAKTY jak byś TY to ujęła z fachowej literatury natomiast o przyczynach takiego zjawiska pisać nie będę bo zwyczajnie się na ty nie znam !chcę poruszyć teraz temat przygodnego seksu, poszanowania własnej osoby, satysfakcji z tym związanej i tego w jaki to ma wpływ na dalsze życie seksualne i tzw uczucia wyższe .Otóż  w swoich wypowiedziach da się wyraźnie odczuć sposób pogardy dla osób które maja bardziej konserwatywne poglądy co nie oszukujmy się że w naszym kraju i co zresztą bardzo mnie cieszy jest normą! jak sama piszesz jesteś już kobietą wyzwoloną w tej sferze i w zasadzie twój partner seksualny jedynie co musi to być atrakcyjny fizycznie, z drugiej strony przyznałaś ze ,, dostał by w pysk, facet który proponuje kobiecie seks wprost, bo przecież nie jesteśmy jakimś sklepem samoobsługowym'' zastanawia mnie jak takie stwierdzenie ma się do tych mężczyzn z którymi współżyłaś bo przecież byli atrakcyjni?Następna sprawa to ewentualne następstwa seksu! zaręczam tobie ze skutki usunięcia ciąży dla przeszło 90 proc kobiet są bardzo bolesne i często następują po kilu latach , nie jest to moja teoria wyssana z palca ,ale profesjonalistów w dziedzinie psychologi, oparta w dodatku o bardzo rzetelnie przeprowadzone badania! Zapoznaj się z nimi abyś następnym razem pisząc na forum , ze ciąże można usunąć jak krostę na plecach wzięła pod uwagę ze niektórym (większości raczej)  młodym dziewczętom ,możesz wyrządzić krzywdę na całe życie,wszak ty piszesz na własnym przykładzie i nie morze twój wpis mieć charakteru ,,rady'' na przypadkową ciąże! zastanawia mnie również to ze deklarujesz  do swego, partnera, miłość i wierność, jak radzisz sobie z tym drugim skoro, przelotny seks odgrywał tak duże znaczenie?Być może bardzo krótko jesteś w związku to jednak zdajesz sobie sprawę ze seks ulegnie z czasem przemianie, i na pewno nie będzie już ani tak przyjemnie ani emocjonalnie jak za pierwszym czy drugim razem! wszak istnieje mnóstwo ,, triców;; na urozmaicenie swego życia seksualnego to jednak jak śpiewała kora Jackowska ,, nic dwa razy się nie zdarza;; a już na pewno z tą samą osobą? jak widzisz nie oceniam Ciebie jedynie jestem bardzo ciekawa ! twoje dotychczasowe życie intymniej najwyraźniej diametralnie rożni się od mojego natomiast ,wydaję mi się ,zaznaczam jeszcze raz WYDAJE mi się ze jesteś osobą nieszczęśliwą, być morze nimfomanką która pod ta maską pozornego szczęścia skrywa masę cierpienia , nienawiści i żalu Pozdrawiam gorącą

109

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:

Ciekawym zjawiskiem jest kobieta, która odchodząc od faceta po kilku latach związku chcąc mu dowalić wyznaje, że nigdy nie miała z nim orgazmu, czyli tylko udawała... I nie wiem - śmiać się czy płakać? On był zadowolony smile

Niech jej odpowie: "Myślisz, że o tym nie wiedziałem?"

110

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Foch na cale życie. Obecnej nigdy nie można porównywać do byłej. A jak kolesiowi coś nie odpowiada, to niech mi powie, że to czy tamto robię źle i mogłabym zrobić to czy tamto, zamiast wplatać w ten temat porównania do byłej.

111

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Drodzy Panowie, a gdybyście Wy coś podobnego usłyszeli od swojej partnerki? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Swego czasu doszłoby do użycia jasnego komunikatu o końcu pożycia ze względu na kłamstwo dotyczące ilości wcześniejszych łóżkowych przyjmowanych gości big_smile
A w owym czasie liczba powyżej 0,5 byłaby dyskwalifikująca. big_smile

Teraz z racji powstałych na przestrzeni lat wspólnej koegzystencji różnego charakteru uwarunkowań i proporcji czasu który przeminął do tego który pozostał- szkoda by było chyba już nawet zachodu tongue

112

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ja teksty w podobny deseń słyszałam. Tzn w łóżku byłam najlepsza ale ex była młodsza i ładniejsza. I nie omieszkał mi tego przypomnieć co jakiś czas. No cóż, takie wyznania spowodowały, że przestałam go kochać. Łapałam się na tym, że w sklepie myślałam o nim, kiedyś kupiłabym mu coś bez zastanowienia żeby mu zrobić przyjemność a potem nachodziła mnie refleksja, niech mu była kupi. W tym łóżku też przestawałam się starać, potem przestałam mieć orgazmy, potem jego widok zaczął mnie złościć. Kobiety są słuchowcami (jak to mówią? Dla kobiet liczą się słowa dlatego mężczyźni kłamią, dla mężczyzn liczy się wygląd dlatego kobiety się malują). I potem nawet jak mówił, ze ją przebiłam to już nie mogłam zapomnieć ile razy mnie zranił tym porównaniem. No i się rozstaliśmy.

113

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
PodPseudonimem napisał/a:

A ja uważam że tylko ostatni burak może rzucić taki komentarz hmm ok, może sobie pomyśleć, ale to jest właśnie moment kiedy trzeba się ugryźć w język. Moim zdaniem wszelkie porównania z byłymi to zwyczajny brak klasy

Dokładnie, szczerość szczerością, ale wszystko można zrobić w delikatniejszy sposób, po prostu mówiąc o swoich oczekiwaniach albo samemu wprowadzając nowe pomysły. Najlepiej rzucić słabym tekstem i oczekiwać, żeby jeszcze kobieta obsłużyła full servisem. Ja już bym z takim gnojem nie była.

114 Ostatnio edytowany przez NetbyNet (2020-10-20 12:01:32)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Nataluszek napisał/a:

Albo wybranek nie ma już w jaki sposób dociąć swojej kobiecie i zależy mu na trafieniu w jej najczulszy punkt. smile
Najprawdopodobniej wściekłabym się i zrobiła ogromną awanturę. Na pewno nie zmieniałabym swoich upodobań seksualnych dla kogoś, kto potrafi powiedzieć 'moja była jest lepsza w tym czy tamtym'. Można to przecież powiedzieć w inny sposób, a nie porównywać do byłej.

Myślę, że dla większości kobiet teksty o byłej są niedopuszczalne. A w tym kontekście to już w ogóle. I jeśli facetowi coś nie pasuje, to może załatwić to w bardziej humanitarny sposób.

no zależy jakie teksty ja często dostaje komplementy na temat tego że jestem w czymś lepsza od kogoś czy to ex czy innej osoby z przeszłości mi to dodaje pewności siebie że całe życie szukaj kogoś takiego jak ja i dlatego to ze mną się ożenił i założył rodzinę...mój ex też jeśli chodzi o łóżko to nawet koło faceta nie stał i mój mąż o tym wie że dopiero z nim jest mi bosko. Możecie nie wierzyć nie rusza mnie to wogule ale widząc i słuchając wierzę że jestem naj dla swojego męża i dlatego jestem jego żoną. Jedna kiedyś coś tam sapala do mnie to ją usadziłam jakie mąż miał zdanie o ich seksie i związku i się zamknęła i dla ciekawskich wierzę mężowi a nie jego ex no sorki. Nie będę udawać że pałam sympatią do ex swojego męża jeśli tak nie jest czuję się w każdym aspekcie lepsza bo wiem że tak.

115

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

No złota łopatka Ci się należy za odkopanie tematu sprzed siedmiu lat, ale że zwykłym drewnianym sztyliskiem za przechwałki.

116

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Teufel napisał/a:

No złota łopatka Ci się należy za odkopanie tematu sprzed siedmiu lat, ale że zwykłym drewnianym sztyliskiem za przechwałki.

A gdzie ja się przechwalam...jakby to było coś nowego na forum przecież tu każdy jest mądry,piękny,szczęśliwy, bogaty oczywiście przynajmniej tak o sobie mówi...

117 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-10-21 01:11:18)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
NetbyNet napisał/a:
Teufel napisał/a:

No złota łopatka Ci się należy za odkopanie tematu sprzed siedmiu lat, ale że zwykłym drewnianym sztyliskiem za przechwałki.

A gdzie ja się przechwalam...jakby to było coś nowego na forum przecież tu każdy jest mądry,piękny,szczęśliwy, bogaty oczywiście przynajmniej tak o sobie mówi...

W ktorym miejscu? Wiekszosc osob przeciez tutaj mowi o problemach i nieszczesciach big_smile Chyba masz na mysli instagram, a nie forum. Dlatego ludzie tutaj sa anonimowi by moc powiedziec o swoich problemach bez zmartwien o ocene.

Moim zdaniem sie nie przechwalasz tylko leczysz kompleksy. Jestes niby taka pewna siebie i taka pewna tej milosci, a jednak masz takie jakies dziwne jazdy na temat ex jego i jeszcze musisz jej dogryzac.

Ja np serio wiem, ze jestem najlepsza i najwazniejsza osoba dla mojego meza. Wazniejsza od jego rodziny i od wszystkich innych ludzi.
Mowi, ze dopiero ze mna czuje sie obecny w zwiazku calkowicie i ze mna chce spedzac caly czas... Jednak nie palam zadna niechecia do jego bylej. Kiedys mialam wrazenie, ze oni jakos lepiej ze soba pasuja niz ja z nim (bo znam jego byla), ale nie wyobrazam sobie z nia sie gryzc czy do niej cos mowic co on o niej mowil. Nie czuje zadnej zlosci do niej, mam ja w znajomych na facebooku i to jest tez czlowiek. Tez kobieta, a nie jakas konkurencja z ktora musze wygrac.

118

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Moim zdaniem, cos takiego mozesz uslyszec tylko od dwulicowej bezemocjonalnej, roszczeniowej szumowiny. Osoba, ktora Cie kocha nie rzuca takimi tekstami, bo CIEBIE KOCHA. A jesli kocha to ma czyste intencje i nie krzywdzi celowo, nie obniza Twojej wartosci, nie wpedza w kompleksy i poczucie winy, szanuje Twoje uczucia. Nawet w klotni. Od osoby, ktora Cie kocha mozesz uslyszec "kochanie moze zrobimy to inaczej, mam taka fantazje, a moglabys tak albo tak, byloby super"

Wiem, ze moj ex wlasnie tak powiedzial swojej nowej partnerce.. Pomyslalam sobie: boze biedna dziewczyna, zeby ona wiedziala jaki byl dla mnie krnabrny i sadystyczny. Powiedzial jej to TYLKO po to, zeby ja skrzywdzic. Celowal tam, gdzie zaboli. Smieszne, bo sam nie byl "orlem" w lozku :>

Dobre intencje bliskich osob sa dla mnie zawsze najwazniejsze. Jesli ich nie masz, znaczy, ze nie jestes przyjacielem, kochankiem, partnerem. Nie mam w  zwyczaju trzymac wrogow blisko siebie. Tam sa drzwi.

119

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

e tam , postarałabym się bardziej, natomiast raczej zwykle słyszałam, że jestem najlepsza

120 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2020-10-21 11:14:56)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Drogie Panie, jak byście zareagowały na takie dictum rzucone w kłótni przez swojego partnera? Zasmuciłybyście się, wkurzyły, wpadły w kompleksy?

Stwierdziłabym, że być może ten facet jest pomyłką. Takie rzeczy mówi się po to, żeby kogoś zranić/upokorzyć i takim tekstem można zranić bardzo. To nie jest sposób na zakomunikowanie partnerowi potrzeb. Nie akceptuję takiego sposobu komunikowania się.

121 Ostatnio edytowany przez NetbyNet (2020-11-09 17:10:03)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Winter.Kween napisał/a:
NetbyNet napisał/a:
Teufel napisał/a:

No złota łopatka Ci się należy za odkopanie tematu sprzed siedmiu lat, ale że zwykłym drewnianym sztyliskiem za przechwałki.

A gdzie ja się przechwalam...jakby to było coś nowego na forum przecież tu każdy jest mądry,piękny,szczęśliwy, bogaty oczywiście przynajmniej tak o sobie mówi...

W ktorym miejscu? Wiekszosc osob przeciez tutaj mowi o problemach i nieszczesciach big_smile Chyba masz na mysli instagram, a nie forum. Dlatego ludzie tutaj sa anonimowi by moc powiedziec o swoich problemach bez zmartwien o ocene.

Moim zdaniem sie nie przechwalasz tylko leczysz kompleksy. Jestes niby taka pewna siebie i taka pewna tej milosci, a jednak masz takie jakies dziwne jazdy na temat ex jego i jeszcze musisz jej dogryzac.

Ja np serio wiem, ze jestem najlepsza i najwazniejsza osoba dla mojego meza. Wazniejsza od jego rodziny i od wszystkich innych ludzi.
Mowi, ze dopiero ze mna czuje sie obecny w zwiazku calkowicie i ze mna chce spedzac caly czas... Jednak nie palam zadna niechecia do jego bylej. Kiedys mialam wrazenie, ze oni jakos lepiej ze soba pasuja niz ja z nim (bo znam jego byla), ale nie wyobrazam sobie z nia sie gryzc czy do niej cos mowic co on o niej mowil. Nie czuje zadnej zlosci do niej, mam ja w znajomych na facebooku i to jest tez czlowiek. Tez kobieta, a nie jakas konkurencja z ktora musze wygrac.

Nijak się z tobą nie zgodzę i nie muszę niczego udowadniać bo wiem jak jest...Jakby cię ta ex nachodziła i zastraszała to byś zmieniła zdanie dziwne jazdy to ona miała przez 2 lata!!...jeśli byłaby normalna i nie atakowała by mnie to co innego...nie każdy rozstaje się w pokojowych warunkach mój mąż żałuję że z nią był dobra manipulatorka i szajbuska niestety dobrze się kamuflowała typowy toksyk...więc wybacz takich trzeba usadzić jak przesądzają i tylko dlatego tak zareagowałam... wiesz ile mój mąż się dźwigał z tego toksycznego związku gardzę szczerze tą osobą i (co jak co ale mąż ma prawo mówić o niej źle...) tak jak powinno się gardzić toksycznymi ludźmi i tyle to normalne że jeśli ktoś skrzywdził kogoś kogo kochamy to nie będziemy lubić tej osoby może mój mąż ma iść na piwko z moim ex gwalcicielem...jeśli ktoś nie zasługuje na dobre słowa nie ważne w jakim aspekcie to nie zasługuje PROSTE są ludzie którzy niestety nawet nie wiedzą że przyciągają takich pojebów i toksyków najgorsze że dowiadujesz się o tym po fakcie i wybacz nie będę szanować tej osoby skoro nie umiała dać nic od siebie tylko manipulowała  a zniszczyła człowieka bo inaczej tego nazwać nie umiem i chce zaszkodzić i mści się pomimo x lat kiedy byli razem to chyba normalne nie jest i należy z takimi ludźmi konsekwentnie robić porządek ...nie zmienia to faktu że jestem pewna że jestem kobietą życia swojego męża bo też słyszę że w końcu jest pewny tego co czuje...Jeśli twój facet mówi ci to wszystko to już wygrałaś z tamtą ja nie widzę niczego złego w konkurencji mój przyjaciel zawsze się śmieje że jego wymagania i oczekiwania ewoluują i jego już żona jest najlepsza we wszystkim a ex jej do kostek niedosiegaja nie umniejsza im ale potwierdza fakt że następna zawsze była lepsza od ex aż w końcu trafił na ideał wcześniej seks był taki se a teraz zapiera dech w piersiach i ciągle chce więcej hahaha

122

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Każdy jest dobry w czymś innym i każdy woli coś innego. Są gusta i guściki. Ja bym się tym nie przejęła za mocno. Sama dla jednego byłam boginią w łóżku, a dla innego kłodą. I tak samo w drugą stronę. Jeden był dla mnie guru, a drugi zdawałoby się, że zamiast prącia ma jakieś spagetti i w ogóle nie działają tak, jak powinny.
Bycie dla kogoś dobrym w łóżku to naprawdę pojęcie całkowicie względne.

123 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-11-30 00:58:09)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Sukkub napisał/a:

Każdy jest dobry w czymś innym i każdy woli coś innego. Są gusta i guściki. Ja bym się tym nie przejęła za mocno. Sama dla jednego byłam boginią w łóżku, a dla innego kłodą. I tak samo w drugą stronę. Jeden był dla mnie guru, a drugi zdawałoby się, że zamiast prącia ma jakieś spagetti i w ogóle nie działają tak, jak powinny.
Bycie dla kogoś dobrym w łóżku to naprawdę pojęcie całkowicie względne.

Zgadzam się... i się nie zgadzam.

W ogóle to jest takie powiedzenie, że "kobieta jest jak instrument, wielu mieni się wirtuozami, wielu niesłusznie" i bardzo je lubię.

Uważam, że jednak to wiele od mężczyzny zależy, jaka ta kobieta w łóżku jest. Bo jak przypomnę sobie mojego pierwszego partnera w łóżku to... wielkie oczekiwania oparte chyba na filmach porno (bo nie na doświadczeniu) i całkowite zamknięcie na moją osobę i moje potrzeby, czysty mechanizm...

A jak sobie przypomnę mojego ostatniego partnera, jego otwartość i skupianie na moich potrzebach w myśl jego poglądu, że im kobiecie lepiej, tym lepiej mężczyźnie to... sama siebie nie poznawałam, bo po prostu czułam się ważna i zaspokajana.

I niestety jak słyszę, że facet mówi, że laska była słaba to... to sobie myślę, że... mi go żal, bo nawet nie umie jej rozgrzać smile

124 Ostatnio edytowany przez NetbyNet (2020-11-30 23:52:47)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
R_ita napisał/a:
Sukkub napisał/a:

Każdy jest dobry w czymś innym i każdy woli coś innego. Są gusta i guściki. Ja bym się tym nie przejęła za mocno. Sama dla jednego byłam boginią w łóżku, a dla innego kłodą. I tak samo w drugą stronę. Jeden był dla mnie guru, a drugi zdawałoby się, że zamiast prącia ma jakieś spagetti i w ogóle nie działają tak, jak powinny.
Bycie dla kogoś dobrym w łóżku to naprawdę pojęcie całkowicie względne.

Zgadzam się... i się nie zgadzam.

W ogóle to jest takie powiedzenie, że "kobieta jest jak instrument, wielu mieni się wirtuozami, wielu niesłusznie" i bardzo je lubię.

Uważam, że jednak to wiele od mężczyzny zależy, jaka ta kobieta w łóżku jest. Bo jak przypomnę sobie mojego pierwszego partnera w łóżku to... wielkie oczekiwania oparte chyba na filmach porno (bo nie na doświadczeniu) i całkowite zamknięcie na moją osobę i moje potrzeby, czysty mechanizm...

A jak sobie przypomnę mojego ostatniego partnera, jego otwartość i skupianie na moich potrzebach w myśl jego poglądu, że im kobiecie lepiej, tym lepiej mężczyźnie to... sama siebie nie poznawałam, bo po prostu czułam się ważna i zaspokajana.

I niestety jak słyszę, że facet mówi, że laska była słaba to... to sobie myślę, że... mi go żal, bo nawet nie umie jej rozgrzać smile

... nie zgodzę się...wszystko zależy od sytuacji i charakteru relacji i podejścia OBYDWÓCH.
Jednorazowa przygoda może się okazać kiepską pomyłką czasem nie zależy ani jej ani jemu na głębszym przeżywaniu zbliżenia( można go nawet nie pamiętać hahaha albo uświadamiamy sobie że to nie powinno się wogóle wydarzyć) a co innego stały związek w którym wzajemne przeżywanie jest częstsze i jednak dążymy do zgrania się i współpracy... Jeśli kogoś nie kochałam to mógł się niewiadomo jak starać mnie ,,rozgrzać,, i tak mu się nie udawało bo nie czułam TEGO czegoś i rozumiem to u facetów nie z każdą kobieta dany facet będzie taki sam tak samo jak nie z każdym facetem dana kobieta będzie taka sama chodź takie zdanie o obecnej partnerce z którą się jest jest... Nie uważałabym że jeśli z kimś było nam średnio nie może się okazać że później spotkamy kogoś z kim będzie nam super po prostu trzeba się dopasować i znaleźć TĄ osobę

Posty [ 66 do 124 z 124 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026