netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

"A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

123 odpowiedzi30 153 wyświetleniazałożony przez Vian, 30.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 124 ]

1

Temat: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Drogie Panie, jak byście zareagowały na takie dictum rzucone w kłótni przez swojego partnera? Zasmuciłybyście się, wkurzyły, wpadły w kompleksy?

Drodzy Panowie, a gdybyście Wy coś podobnego usłyszeli od swojej partnerki? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Pytam zainspirowana dyskusją z Tómkiem z sąsiedniego tematu. ^^

2 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-12-30 19:09:02)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ja bym się dokształcił i postarał lepiej kochać. Niewykluczone, że ćwiczenia odrobiłbym z kim innym, aby sprawdzić czy faktycznie ja jestem do bani, czy moja wybranka miała super kochanka, a może wcale nie jest tak źle, tylko jej się znudziło i też powinna zaliczyć kogoś na boku.

Sory za odhumanizowanie seksu... no ale bycie dobrym w łóżku jest względne...

3

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

A ja uważam że tylko ostatni burak może rzucić taki komentarz hmm ok, może sobie pomyśleć, ale to jest właśnie moment kiedy trzeba się ugryźć w język. Moim zdaniem wszelkie porównania z byłymi to zwyczajny brak klasy

4

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Łomatko big_smile Totalna dziecinada big_smile Skoro z byłą było tak dobrze, to dlaczego było tak źle? No i droga wolna, chyba szybko bym się z kimś takim pożegnała. Nie moja bajka wink

5

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Albo wybranek nie ma już w jaki sposób dociąć swojej kobiecie i zależy mu na trafieniu w jej najczulszy punkt. smile
Najprawdopodobniej wściekłabym się i zrobiła ogromną awanturę. Na pewno nie zmieniałabym swoich upodobań seksualnych dla kogoś, kto potrafi powiedzieć 'moja była jest lepsza w tym czy tamtym'. Można to przecież powiedzieć w inny sposób, a nie porównywać do byłej.

Myślę, że dla większości kobiet teksty o byłej są niedopuszczalne. A w tym kontekście to już w ogóle. I jeśli facetowi coś nie pasuje, to może załatwić to w bardziej humanitarny sposób.

6

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

o jak fajnie ze kogoś zainspirowałem wink

gdyby był to argument w trakcie kłótni to pewnie by to po mnie spłynęło...
w trakcie luźnej/normalnej rozmowy to uszkodziło by to moją samoocenę... ale w obu przypadkach by był to koniec zwiazku

7

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

To zalotnie bym się do niego uśmiechnęła i wysłała do BYŁEJ

8

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Drodzy Panowie, a gdybyście Wy coś podobnego usłyszeli od swojej partnerki? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Cięta Riposta smile A później zależy czy będzie brnąć w to dalej czy się wycofa. Jak się wycofa to zajmę się tematem tak, żeby było jej lepiej, a jak będzie brnąć to się zastanowię czy warto dalej z nią być tj. nie, żeby od razu się rozstawać, ale zacznę o tym myśleć.

9

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Dobra, lepsza to pojecie wzgledne.
Jak bym takie cos uslyszala to popedzilabym pomoc nieszczesnikowi sie pakowac zeby nie musial, biedaczek, tak strasznie cierpiec.
Nie ma przymusu zeby byl akurat ze mna, moze isc do tej lepszej.
Ja tez bym lepszego poszukala.
Tego kwiatu pol swiatu smile

10

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Filoletowa napisał/a:

Łomatko big_smile Totalna dziecinada big_smile Skoro z byłą było tak dobrze, to dlaczego było tak źle? No i droga wolna, chyba szybko bym się z kimś takim pożegnała. Nie moja bajka wink

Zgadzam się! Jak by facet do mnie wyskoczył z takim tekstem to bym mu powiedziała że jak jego była była taka fajna to ma zabierać rzeczy i się wynosić do niej skoro ze mną mu źle.

11

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Miałem taką sytuację, troszkę inne słowa ale mniej więcej o to chodziło, było ściśle powiązane.
Wtedy się skończyło, nawet z wstydu nie mogłem spojrzeć jej w oczy.
A gdyby powiedziała mi to w ten sposób... Załamałbym się na pewno, nawet jakbym ją kochał to nie mógłbym dalej z nią być.

12

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Gdyby mi facet takim tekstem walnął to bym się na maksa wkurzyła i by prawdopodobnie za drzwi wyleciał. Nie mam nic przeciwko uwagom i wskazówkom, nikt nie jest przecież doskonały i dobrze jest wiedzieć co się robi źle. Ale bezpośrednie porównywanie do byłych jest po prostu niskie. A w trakcie kłótni świadczy o wyjątkowej głupocie i egoizmie obrażającego, to coś na zasadzie "kurde, nie mam już argumentów, to jej tak dowalę, że się nie pozbiera i nie będzie w stanie nic odpowiedzieć, a wtedy wygram dyskusję, ale jestem cwany". Dla mnie nie do przyjęcia w jakiejkolwiek sytuacji.

13

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

ja zawsze słyszałam że jestem lepsza od byłych jeśli chodzi o łóżko.. natomiast raz usłyszałam że była mojego obecnego faceta była lepsza ode mnie pod względem życiowym.. uraziło mnie to bardzo, było powiedziane w ogromnej złości..potem cofnął słowa..ale w pamięci mi to utkwiło i zawsze będę te słowa pamiętać...:(

14

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
kaisa_malene napisał/a:

Gdyby mi facet takim tekstem walnął to bym się na maksa wkurzyła i by prawdopodobnie za drzwi wyleciał. Nie mam nic przeciwko uwagom i wskazówkom, nikt nie jest przecież doskonały i dobrze jest wiedzieć co się robi źle. Ale bezpośrednie porównywanie do byłych jest po prostu niskie. A w trakcie kłótni świadczy o wyjątkowej głupocie i egoizmie obrażającego, to coś na zasadzie "kurde, nie mam już argumentów, to jej tak dowalę, że się nie pozbiera i nie będzie w stanie nic odpowiedzieć, a wtedy wygram dyskusję, ale jestem cwany". Dla mnie nie do przyjęcia w jakiejkolwiek sytuacji.

nie ważne czy porówna współżycie z byłą czy cokolwiek innego z byłą..nie powinno się do nikogo porównywać i to działa w dwie strony..i to nie jest "cwane" dowalenie tylko poniżające i chamskie..faceci tacy są..myślą że jak tak powiedzą to będą lepsi

15

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ja bym powiedziała, że jak się coś nie podoba, to droga wolna. Do byłej, na zieloną trawę, albo do innego diabła tongue

16

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Jaguar napisał/a:

Dobra, lepsza to pojecie wzgledne.

Dokładnie smile Dużo zależy od tej drugiej osoby. Każdego trzeba rozkręcić na początku wink Jak dla mnie takie stwierdzenie nie ma żadnej wartości informacyjnej. Poprzedni partner mógł po prostu lepiej trafiać w nasze potrzeby, a drugi mniej i jak się chce mieć lepiej w łóżku to trzeba mu pokazać co się lubi.

17 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 00:48:13)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Przykro zaskakuje mnie czytanie wielu kobiecych opinii w tym wątku.

Jeżeli mi na kimś zależy a ten ktoś zwraca mi uwagę na jakieś niedociągnięcie to zrobiłbym bardzo wiele by mu dogodzić. Zrobiłbym wiele by dowiedzieć się co sprawia mu większą satysfakcję, jak i z czego może mieć większa przyjmność, jak dawać jej lepszy seks. Przerobiłbym wszystkie dostępne materiały w tym zakresie. Wreszcie ćwiczyłbym z tą osobą nawet godzinami badając jej reakcję.

Ale z tego co tu czytam to jakiekolwiek porównanie do byłej to "won i za drzwi". Ja mam być najlepsza. No a co jeśli mi się dziewczyno podobasz w wielu aspektach a tylko w łóżku robisz coś źle a moja była robiła to super ? Nie mogę zwrócić Ci uwagi?

Jeżeli tak się sprawy mają, to nic dziwnego, że wielu facetów rzuca dziewczynę po pierwszej nocy w której coś im nie pasowało. Przecież jak zwrócą Wam uwagę to się tylko zirytujecie. Dlatego wolą spróbować z inną. No to albo albo drogie Panie: jak nie życzycie sobie porównywania do byłych to i nie dziwcie się, że od Was odchodzą po nieudanym seksie.

No i czy w takim razie facet któremu zwrócono uwagę, że np. nie tak mocno jak były pomaga w domu, nie jest tak samo inteligentny czy równie dobry w łóżku też ma się od  razu wyprowadzić?

Nie ma miejsca na jakąś ambicję i poprawki ? Ja np. bardzo lubię gdy ktoś zwraca mi uwagę, że coś robię źle. Wyzwala to dużą chęć zmiany. Chęć dorównania byłemu jakiejś dziewczyny bardzo by mi się podobała.

Z przyjemnością związałbym się z dziewczyną która codziennie porównywałaby mnie do byłego i wypominała w czym mam się poprawić. Czułbym, że jej na tym zależy i coś ważnego mogę dla niej zrobić.

Miłość, czy chociażby uczucie ( czy też cokolwiek co spaja związek) absolutnie nie może zwalniać z chęci i obowiązku do ciągłych starań o inna osobę. Na to chyba niestety liczy wiele osób: skoro mnie kocha to jak śmie porównywać mnie do byłej? Ja uważam, ze niezależnie od formy związku należy codziennie liczyć się z krytyką w każdej dziedzinie i nic nie jest stałe i pewne, codziennie należy się starać.

Dlatego tez właśnie kiedyś założyłem watek w stylu "Czy seks bez Miłości nie jest lepszy" - gdy bowiem w związku nie zwala się wszystkiego na Miłość to para ma właśnie więcej świadomości, że codziennie musi się o siebie mocniej starać. Jeśli mam mieć zakochaną we mnie dziewczynę która nie będzie sobie życzyła porównywania do byłej to dziękuję za taką Miłość. Bardziej odpowiada mi forma w której codziennie jestem oceniany, porównywany i weryfikowany.

Już totalnie nie rozumiem opinii w stylu "OK, niech mi zwróci uwagę, ale nie przez porównanie do byłej, bo to go skreśla i jest niskie". Że co ?? A jaka to różnica na kogo się powołam? Czemu ma się robić tajemnicę z tego, że z kimś konkretnym w tym a w tym było mi lepiej ?? To ma skreślać sens związku ? W czymś dziewczyno jesteś najlepsza ale coś innego lepiej robiła moja była... nie wolno mi tak powiedzieć ? Znaczy się jak jestem w związku to mogę tylko dziewczynie mówić, że we wszystkim to ona jest najlepsza ?

18

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

czemu mamy się upodabniać zachowaniami do byłych dziewczyn,jak tamta robiła cokolwiek lepiej to czemu nie jest z nią i czemu chce żebyśmy robiły tak samo jak ona..? BĄDŹMY SOBĄ i nie udawajmy nikogo kim nie jesteśmy..zależy w jaki sposób mówi ze źle w łóżku..ale nawet na spokojnie nie chciałabym usłyszeć porównania do byłej dziewczyny..jakby mój facet nie cofnął słów to też bym wyrzuciła a drzwi.. z resztą nie raz padały słowa że jak mu z nią tak dobrze albo była lepsza to niech wraca do niej(i taka niby lepsza a go zdradziła,ja nie i nie będę się zniżać do poziomu byłych mojego faceta)..ja swoją wartość znam..

19

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:

Ale z tego co tu czytam to jakiekolwiek porównanie do byłej to "won i za drzwi". Ja mam być najlepsza. No a co jeśli mi się dziewczyno podobasz w wielu aspektach a tylko w łóżku robisz coś źle a moja była robiła to super ? Nie mogę zwrócić Ci uwagi?

Nie chodzi o samo zwrócenie uwagi, ale o sposób w jaki to jest robione. Czy nie można powiedzieć konkretnie o co chodzi np.: nie lubię, kiedy mnie gryziesz w ucho, uwielbiam, kiedy mnie drapiesz po plecach itp.? Dlaczego trzeba porównywać z innymi? Przy porównaniu ktoś musi być gorszy, a ktoś lepszy. Tego się nie da zmierzyć, bo nie ma miary dla wartości człowieka. Lepiej dawać konkretny feedback dotyczący zachowań, bo jak Ci cała dziewczyna nie odpowiada to ją zmień. Porównania zazwyczaj uderzają w poczucie własnej wartości.

20

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:

Jeżeli mi na kimś zależy a ten ktoś zwraca mi uwagę na jakieś niedociągnięcie

Obśmiałam sie jak norka. big_smile
Stwierdzenie, ze "eks była lepsza w łóżku" to wg Ciebie "zwracanie uwagi na niedociągnięcia"? big_smile

Jakby mój partner przyszedł i spokojnie zaproponował, żebyśmy może spróbowali tego czy tamtego, bo on tak lubi, to najprawdopodobniej czemu nie (chociaż jeszcze zależy, co to by było), na pewno byśmy o tym na spokojnie pogadali i nie byłoby żadnego rzucania. Ale jak zamiast tego facet rzuca mi jakimś chamskim tekstem, jaka była była ekstra a ja be, to kurczę, tam są drzwi i krzyżyk na drogę do byłej. tongue

Ja mam być najlepsza.

No tak, dokładnie, ja mam być najlepsza, skoro ze mną jest. smile To nie znaczy, że jego była nie może być ładniejsza, lepsza w łóżku czy bystrzejsza, ale jako całokształt ja dla niego mam być najlepsza, jak nie jestem, to na cholerę być ze sobą? smile

Mój facet może nie być najprzystojniejszy, najmądrzejszy czy najsilniejszy na świecie, ale dla mnie jest najlepszy, bo inaczej bym z nim nie była, tylko z tym, którego uważam za lepszego, dla mnie to dość proste.

21 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 00:57:34)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:

Dlaczego trzeba porównywać z innymi?

Dziewczyna zapewne i tak zapyta "A skąd to znasz? Kto Ci to pokazał"? Czy mam wtedy kłamać, że po prostu to lubię a nie, że ktoś mi to pokazał ? Zresztą czemu to ma być tajemnica?

marioosh666 napisał/a:

Przy porównaniu ktoś musi być gorszy, a ktoś lepszy. Tego się nie da zmierzyć, bo nie ma miary dla wartości człowieka. Lepiej dawać konkretny feedback dotyczący zachowań, bo jak Ci cała dziewczyna nie odpowiada to ją zmień. Porównania zazwyczaj uderzają w poczucie własnej wartości.

I w tym chyba sęk. Otóż moim zdaniem porównanie kogoś w danej dziedzinie do kogoś innego absolutnie nie uderza w jego poczucie wartości a jedynie w sposób wykonywania pewnej czynności. Jeśli ktoś myśli inaczej to on ma problem z poczuciem własnej wartości a problem nie tkwi w samym zwróceniu uwagi.

Czyli owszem, przy porównaniu ktoś jest lepszy a ktoś gorszy ale tylko w tym o czym mówię, w danej czynności, a nie ogólnie i na tyle by to był powód zerwania związku.

Zwróćmy uwagę, ze w tyle związku jest nie tylko "Była jest lepsza od Ciebie" ale jest zawężone do "w łóżku".

22

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Facet 79 - porównanie do byłej w sprawach łóżkowych ma być bodźcem do postarania się? Ja zawsze myślałam, że w normalnym związku to się o takich sprawach normalnie rozmawia, a nie wyskakuje z tekstem, że była robiła to lepiej. To jest po prostu chamskie porównywać kogoś do swojego wcześniejszego partnera seksualnego, bo skoro ktoś jest teraz ze mną to jest absolutnie nieistotna jaka była ta wcześniejsza osoba w łóżku.

Jakby Ci dziewczyna powiedziała, że były miał większego penisa, to zawiesiłbyś sobie na swoim ołowiany odważnik żeby go wydłużyć?

23 Ostatnio edytowany przez Tómek (2013-12-31 01:07:23)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Łógiń napisał/a:

Miałem taką sytuację, troszkę inne słowa ale mniej więcej o to chodziło, było ściśle powiązane.
Wtedy się skończyło, nawet z wstydu nie mogłem spojrzeć jej w oczy.
A gdyby powiedziała mi to w ten sposób... Załamałbym się na pewno, nawet jakbym ją kochał to nie mógłbym dalej z nią być.

@Vian o tym własnie pisałem...
takie słowa na pewno nie są miłe i nikomu nie podniosą samooceny...

kiedyś tutaj czytałem posty jednego użytkownika który mówił ze 2 dziewczyny mu powiedziały ze miał małego... raczej wątpię ze czul wspaniale...

dlatego tez wspomniałem o tym w wątku związanym z chęcią facetów bycia pierwszym... "nie było nikogo przedemna, nie porówna mnie" i pewnie jest to jeden z powodów chęci bycia pierwszym:P


Facet79 napisał/a:

Nie ma miejsca na jakąś ambicję i poprawki ? Ja np. bardzo lubię gdy ktoś zwraca mi uwagę, że coś robię źle. Wyzwala to dużą chęć zmiany. Chęć dorównania byłemu jakiejś dziewczyny bardzo by mi się podobała.

Z przyjemnością związałbym się z dziewczyną która codziennie porównywałaby mnie do byłego i wypominała w czym mam się poprawić. Czułbym, że jej na tym zależy i coś ważnego mogę dla niej zrobić.

czyli wolałbyś żyć w związku w którym Ty byś był tym gorszym cały czas?


Pozdrawiam;)

24 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 01:18:14)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Obśmiałam sie jak norka. big_smile
Stwierdzenie, ze "eks była lepsza w łóżku" to wg Ciebie "zwracanie uwagi na niedociągnięcia"? big_smile

Jakby mój partner przyszedł i spokojnie zaproponował, żebyśmy może spróbowali tego czy tamtego, bo on tak lubi, to najprawdopodobniej czemu nie (chociaż jeszcze zależy, co to by było), na pewno byśmy o tym na spokojnie pogadali i nie byłoby żadnego rzucania. Ale jak zamiast tego facet rzuca mi jakimś chamskim tekstem, jaka była była ekstra a ja be, to kurczę, tam są drzwi i krzyżyk na drogę do byłej. tongue

Ty naprawdę jesteś redaktorką działu psychologia? Kusi mnie zapytać co wiesz o psychologii a zwłaszcza np. o konstruktywnej krytyce w związku. Rany, naprawdę takie rzeczy pisze ktoś kto opiekuje się psychologią na tym forum?

Tak, moim zdaniem stwierdzenie, że eks jest lepszy w łóżku do zwrócenie uwagi na niedociągnięcie. Tylko i aż te w łóżku. Absolutnie na nic więcej. A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem? Czy nie masz problemów z poczuciem wartości? Czy krytyka i porównanie do kogoś innego w łóżku potrafiłoby wpłynąć na Twoje uczucia do danej osoby? Nie wyzwoliłoby jedynie motywacji do poprawy? GDzie Ty tu widzisz jakiś chamski tekst? Przecież facet nie wyzywa tu ani nie poniża Kobiety.

Vian napisał/a:

No tak, dokładnie, ja mam być najlepsza, skoro ze mną jest. smile To nie znaczy, że jego była nie może być ładniejsza, lepsza w łóżku czy bystrzejsza, ale jako całokształt ja dla niego mam być najlepsza, jak nie jestem, to na cholerę być ze sobą? smile

No ale przecież nic w tytułowym tekście tego właśnie nie narusza ! Jesteś najlepsza dla tego faceta, może nawet całkiem niezła w łóżku, a facet zwraca Ci jedynie uwagę, że jednak jego była w łóżku była lepsza. Co w tym złego ? No naprawdę. On nie mówi "Moja była we wszystkim była lepsza" ani "Moja była ogólnie była lepsza". On mówi tylko o łóżku.

Vian napisał/a:

Mój facet może nie być najprzystojniejszy, najmądrzejszy czy najsilniejszy na świecie, ale dla mnie jest najlepszy, bo inaczej bym z nim nie była, tylko z tym, którego uważam za lepszego, dla mnie to dość proste.

I to oznacza, że nigdy go z nikim nie porównasz, tak ?

WitchQueen napisał/a:

Facet 79 - porównanie do byłej w sprawach łóżkowych ma być bodźcem do postarania się? Ja zawsze myślałam, że w normalnym związku to się o takich sprawach normalnie rozmawia, a nie wyskakuje z tekstem, że była robiła to lepiej. To jest po prostu chamskie porównywać kogoś do swojego wcześniejszego partnera seksualnego, bo skoro ktoś jest teraz ze mną to jest absolutnie nieistotna jaka była ta wcześniejsza osoba w łóżku.

Jakby Ci dziewczyna powiedziała, że były miał większego penisa, to zawiesiłbyś sobie na swoim ołowiany odważnik żeby go wydłużyć?

Spłynęłoby to po mnie jak po kaczce bo starałbym się poprawić tylko w tym na co mam wpływ. Co więcej, jeśli mimo tego że mam mniejszego chce ze mną być to znaczyłoby, że w takim razie coś innego robię na tyle lepiej, że to równoważy. Dla mnie zero problemu.

Chamskie to są wyzwiska i obraźliwe teksty a nie porównanie do kogoś.

Czemu Wy kobiety tak się tego boicie ? Liczycie, że Wasz facet zapomniał o swojej byłej i co robiła lepiej gdy Wam tego nie będzie mówił ?

Cienkie są podstawy związku który niszczy tekst w stylu "moja była miała lepszy tyłek i była lepsza w łóżku".

Przecież zdobywając daną dziewczynę startuję w pewnego rodzaju przetargu. Kobieta wybiera tego który jest ogólnie najlepszy. Nie spodziewam się, że będe lepszy we wszystkim od poprzednika. Ustawiający przetarg ma pełne prawo każdego dnia przypomnieć mi kiedy i z kim miał lepsze warunki i zagrozić zerwaniem kontraktu. To dla mnie naturalne. To rynek a nie żadne "chamstwo" czy "poczucie wartości". W pracy też przełożony codziennie może zwrócić mi uwagę, że jakiś były pracownik w czymś był lepszy.

Ja po prostu nie zgodzę się z poglądem, że osobiste bliskie relacje oznaczają tu włączenie jakiś innych praw, gdzie już pewnych krytycznych rzeczy mówić wprost nie wolno - i to chyba najbardziej mnie różni od autorki wątku. Otóż moim zdaniem można.

25

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Ale z tego co tu czytam to jakiekolwiek porównanie do byłej to "won i za drzwi". Ja mam być najlepsza. No a co jeśli mi się dziewczyno podobasz w wielu aspektach a tylko w łóżku robisz coś źle a moja była robiła to super ? Nie mogę zwrócić Ci uwagi?

Nie chodzi o samo zwrócenie uwagi, ale o sposób w jaki to jest robione. Czy nie można powiedzieć konkretnie o co chodzi np.: nie lubię, kiedy mnie gryziesz w ucho, uwielbiam, kiedy mnie drapiesz po plecach itp.? Dlaczego trzeba porównywać z innymi? Przy porównaniu ktoś musi być gorszy, a ktoś lepszy. Tego się nie da zmierzyć, bo nie ma miary dla wartości człowieka. Lepiej dawać konkretny feedback dotyczący zachowań, bo jak Ci cała dziewczyna nie odpowiada to ją zmień. Porównania zazwyczaj uderzają w poczucie własnej wartości.

CAŁKOWICIE SIĘ POD TYM PODPISUJE smile post trafiony w samo sedno moim zdaniem

26

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:

Tak, moim zdaniem stwierdzenie, że eks jest lepszy w łóżku do zwrócenie uwagi na niedociągnięcie. Tylko i aż te w łóżku. Absolutnie na nic więcej. A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem? Czy nie masz problemów z poczuciem wartości? Czy krytyka i porównanie do kogoś innego w łóżku potrafiłoby wpłynąć na Twoje uczucia do danej osoby? Nie wyzwoliłoby jedynie motywacji do poprawy? GDzie Ty tu widzisz jakiś chamski tekst? Przecież facet nie wyzywa tu ani nie poniża Kobiety.

są rzeczy nie zależne od nas których nie da się poprawić...(?)

a porównywać każdy będzie tylko nie trzeba o tym informować...

27

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:
Vian napisał/a:

Obśmiałam sie jak norka. big_smile
Stwierdzenie, ze "eks była lepsza w łóżku" to wg Ciebie "zwracanie uwagi na niedociągnięcia"? big_smile

Jakby mój partner przyszedł i spokojnie zaproponował, żebyśmy może spróbowali tego czy tamtego, bo on tak lubi, to najprawdopodobniej czemu nie (chociaż jeszcze zależy, co to by było), na pewno byśmy o tym na spokojnie pogadali i nie byłoby żadnego rzucania. Ale jak zamiast tego facet rzuca mi jakimś chamskim tekstem, jaka była była ekstra a ja be, to kurczę, tam są drzwi i krzyżyk na drogę do byłej. tongue

Ty naprawdę jesteś redaktorką działu psychologia? Kusi mnie zapytać co wiesz o psychologii a zwłaszcza np. o konstruktywnej krytyce w związku. Rany, naprawdę takie rzeczy pisze ktoś kto opiekuje się psychologią na tym forum?

Tak, moim zdaniem stwierdzenie, że eks jest lepszy w łóżku do zwrócenie uwagi na niedociągnięcie. Tylko i aż te w łóżku. Absolutnie na nic więcej. A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem? Czy nie masz problemów z poczuciem wartości? Czy krytyka i porównanie do kogoś innego w łóżku potrafiłoby wpłynąć na Twoje uczucia do danej osoby? Nie wyzwoliłoby jedynie motywacji do poprawy? GDzie Ty tu widzisz jakiś chamski tekst? Przecież facet nie wyzywa tu ani nie poniża Kobiety.

Vian napisał/a:

No tak, dokładnie, ja mam być najlepsza, skoro ze mną jest. smile To nie znaczy, że jego była nie może być ładniejsza, lepsza w łóżku czy bystrzejsza, ale jako całokształt ja dla niego mam być najlepsza, jak nie jestem, to na cholerę być ze sobą? smile

No ale przecież nic w tytułowym tekście tego właśnie nie narusza ! Jesteś najlepsza dla tego faceta, może nawet całkiem niezła w łóżku, a facet zwraca Ci jedynie uwagę, że jednak jego była w łóżku była lepsza. Co w tym złego ? No naprawdę. On nie mówi "Moja była we wszystkim była lepsza" ani "Moja była ogólnie była lepsza". On mówi tylko o łóżku.

Vian napisał/a:

Mój facet może nie być najprzystojniejszy, najmądrzejszy czy najsilniejszy na świecie, ale dla mnie jest najlepszy, bo inaczej bym z nim nie była, tylko z tym, którego uważam za lepszego, dla mnie to dość proste.

I to oznacza, że nigdy go z nikim nie porównasz, tak ?

WitchQueen napisał/a:

Facet 79 - porównanie do byłej w sprawach łóżkowych ma być bodźcem do postarania się? Ja zawsze myślałam, że w normalnym związku to się o takich sprawach normalnie rozmawia, a nie wyskakuje z tekstem, że była robiła to lepiej. To jest po prostu chamskie porównywać kogoś do swojego wcześniejszego partnera seksualnego, bo skoro ktoś jest teraz ze mną to jest absolutnie nieistotna jaka była ta wcześniejsza osoba w łóżku.

Jakby Ci dziewczyna powiedziała, że były miał większego penisa, to zawiesiłbyś sobie na swoim ołowiany odważnik żeby go wydłużyć?

Spłynęłoby to po mnie jak po kaczce bo starałbym się poprawić tylko w tym na co mam wpływ. Co więcej, jeśli mimo tego że mam mniejszego chce ze mną być to znaczyłoby, że w takim razie coś innego robię na tyle lepiej, że to równoważy. Dla mnie zero problemu.

Chamskie to są wyzwiska i obraźliwe teksty a nie porównanie do kogoś.

Czemu Wy kobiety tak się tego boicie ? Liczycie, że Wasz facet zapomniał o swojej byłej i co robiła lepiej gdy Wam tego nie będzie mówił ?

Cienkie są podstawy związku który niszczy tekst w stylu "moja była miała lepszy tyłek i była lepsza w łóżku".

Przecież zdobywając daną dziewczynę startuję w pewnego rodzaju przetargu. Kobieta wybiera tego który jest ogólnie najlepszy. Nie spodziewam się, że będe lepszy we wszystkim od poprzednika. Ustawiający przetarg ma pełne prawo każdego dnia przypomnieć mi kiedy i z kim miał lepsze warunki i zagrozić zerwaniem kontraktu. To dla mnie naturalne. To rynek a nie żadne "chamstwo" czy "poczucie wartości".

Chamstwo dla nas kobiet to jest..dziewczyny maja w zupełosci racje..ja bym nigdy nie porownala bylo faceta do obecnego..to jest dla mnie cios ponizej pasa

28

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Nie żebym miał coś przeciw dyskusjom ale tego typu problemy były wałkowane w paru tematach czy to od strony praktycznej "buu, moja partnerka/mój partner wypomina mi, że jego/jej ex robił to lepiej/była lepsza/woleli to czy tamto a ja tak nie umiem/nie chcę i są problemy, doradźcie!!!111" czy to od teoretycznej jak tutaj "co byście zrobili gdyby wasz partner zrobił/powiedział wam to i tamto". I o ile naprawdę lubię pisać / czytać różne dyskusje ogólnie na forach tam często wydaje mi się, że są tematy gdzie każdy ma wyrobione zdanie na temat x i przekonywanie innych do tego niezbyt ma sens. Ewentualnie każdy musi ... powinien sam dla siebie mieć jakieś zdanie i się go trzymać i niespecjalnie jest sens tym się dzielić imho bo po prostu 'każdy ma inaczej'.

To też się tyczy tematu 'dlaczego dla mężczyzn jest tak ważne by być pierwszym' czy jak to się tam nazywa.

Taka opinia, imho. Don't flame.

29

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
marioosh666 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Ale z tego co tu czytam to jakiekolwiek porównanie do byłej to "won i za drzwi". Ja mam być najlepsza. No a co jeśli mi się dziewczyno podobasz w wielu aspektach a tylko w łóżku robisz coś źle a moja była robiła to super ? Nie mogę zwrócić Ci uwagi?

Nie chodzi o samo zwrócenie uwagi, ale o sposób w jaki to jest robione. Czy nie można powiedzieć konkretnie o co chodzi np.: nie lubię, kiedy mnie gryziesz w ucho, uwielbiam, kiedy mnie drapiesz po plecach itp.? Dlaczego trzeba porównywać z innymi? Przy porównaniu ktoś musi być gorszy, a ktoś lepszy. Tego się nie da zmierzyć, bo nie ma miary dla wartości człowieka. Lepiej dawać konkretny feedback dotyczący zachowań, bo jak Ci cała dziewczyna nie odpowiada to ją zmień. Porównania zazwyczaj uderzają w poczucie własnej wartości.

Tutaj muszę się z Tobą zgodzić marioosh666. No Facet79, nie widzisz różnicy w powiedzeniu, by nie robić tak czy tak czy tak robić w porównaniu, że była robiła to lepiej? Dla mnie partnerstwo to nie wyścigi kto jest lepszy, a skoro jesteśmy razem, to moim zdaniem nie powinno być porównywania. Tak samo jak jestem z moim facetem i nie porównuję go do byłego, były to były dla mnie i nie widzę sensu porównywać. Jakby mnie tak porównał, to po prostu czułabym się jak w trójkącie, gdzie muszę dorównać byłej, analogicznie on pewnie czułby się taki samo.

30

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Metyl napisał/a:

Nie żebym miał coś przeciw dyskusjom ale tego typu problemy były wałkowane w paru tematach czy to od strony praktycznej "buu, moja partnerka/mój partner wypomina mi, że jego/jej ex robił to lepiej/była lepsza/woleli to czy tamto a ja tak nie umiem/nie chcę i są problemy, doradźcie!!!111" czy to od teoretycznej jak tutaj "co byście zrobili gdyby wasz partner zrobił/powiedział wam to i tamto". I o ile naprawdę lubię pisać / czytać różne dyskusje ogólnie na forach tam często wydaje mi się, że są tematy gdzie każdy ma wyrobione zdanie na temat x i przekonywanie innych do tego niezbyt ma sens. Ewentualnie każdy musi ... powinien sam dla siebie mieć jakieś zdanie i się go trzymać i niespecjalnie jest sens tym się dzielić imho bo po prostu 'każdy ma inaczej'.

To też się tyczy tematu 'dlaczego dla mężczyzn jest tak ważne by być pierwszym' czy jak to się tam nazywa.

Taka opinia, imho. Don't flame.

nikt tu nikogo nie przekonuje do swojego zdania a na pewno nie ja.. próbujemy tylko wytłumaczyc koledze(facet79) że taki tekst w stylu"moja była jest lepsza itp itd.." jest dla obecnych partnerek ponizajace i troche obraźliwe a na pewno nie miłe.. to chyba nic złego ???

31 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 01:34:19)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Sarcia_M napisał/a:

Chamstwo dla nas kobiet to jest..dziewczyny maja w zupełosci racje..ja bym nigdy nie porownala bylo faceta do obecnego..to jest dla mnie cios ponizej pasa

Rozumiem, że odpowiedź brzmi więc w stylu "tak jest i już". I nie da się tego wyjaśnić.

OK, to też jest jakaś odpowiedź. Może po prostu kobiety są bardziej wrażliwe na pewnych punktach, choć za nic nie da się tego analitycznie, logicznie wyjaśnić i zrozumieć.

To można tylko przyjąć jak jest.

32

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

Chamstwo dla nas kobiet to jest..dziewczyny maja w zupełosci racje..ja bym nigdy nie porownala bylo faceta do obecnego..to jest dla mnie cios ponizej pasa

Rozumiem, że odpowiedź brzmi więc w stylu "tak jest i już". I nie da się tego wyjaśnić.

OK, to też jest jakaś odpowiedź. Może po prostu kobiety są bardziej wrażliwe na pewnych punktach, choć za nic nie da się tego analitycznie, logicznie wyjaśnić i zrozumieć. To można tylko przyjąć jak jest.

przeczytaj co napisała nasza moderatorka (truskaweczka) i myślę ze bedzie dla ciebie wszystko jasne..dziewczyna ma racje to nie wyscigi i zauwaz ta roznice..iczej jest co powiedziec i porozmawiac o problemie a inaczej porownywac do bylej..jak widzisz my nie porownujemy obecnych ze swoimi bylymi..dla nas to nie wybaczalne

33

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
facet79 napisał/a:

Cienkie są podstawy związku który niszczy tekst w stylu "moja była miała lepszy tyłek i była lepsza w łóżku".

Przecież zdobywając daną dziewczynę startuję w pewnego rodzaju przetargu. Kobieta wybiera tego który jest ogólnie najlepszy. Nie spodziewam się, że będe lepszy we wszystkim od poprzednika. Ustawiający przetarg ma pełne prawo każdego dnia przypomnieć mi kiedy i z kim miał lepsze warunki i zagrozić zerwaniem kontraktu. To dla mnie naturalne. To rynek a nie żadne "chamstwo" czy "poczucie wartości". W pracy też przełożony codziennie może zwrócić mi uwagę, że jakiś były pracownik w czymś był lepszy.

Cienki, to jest związek, w którym ludzie uciekają się do takich prymitywnych zagrywek. To była jego dziewczyna i ja sobie mogę zwyczajnie nie życzyć żeby mnie porównywał z jakąś obcą dla mnie babą, albo co gorsza z taką, której wręcz nienawidzę. Jest to małostkowe, przedmiotowe i jakby mi facet wyjechał z takim tekstem, to mojego szacunku by sobie nijak nie zaskarbił. Skoro ze mną jest to mnie akceptuje nawet jeżeli mam dupsko jak szafa. Mógł nie zaczynać znajomości, skoro mu to nie odpowiada. Co do umiejętności łóżkowych - nie załatwia się problemów na tym tle poprzez porównanie kogoś do byłej, tylko zwyczajną, rzeczową rozmowę. Jak ktoś mi powie "Karolina robiła lepiej loda niż ty" to czy ja się w ogóle czegoś z tego nauczę poza tym, że rozmówca jest chamem? Wydaje mi się, że nie. Jak ktoś powie żebym robiąc loda mocniej dociskała usta do członka, bo tak jest fajniej, to jest inna rozmowa, w dodatku prowadząca do jakiegoś konkretnego wniosku.

Jak dla Ciebie związek to jest przetarg i kontrakt, który zrywasz, bo wcześniejszy był lepszy, to ja Ci szczęścia w miłości nie wróżę. Mój były miał jakieś 198cm wzrostu i bardzo mi się to podobało, obecny facet ma 178cm wzrostu. Wolałabym żeby miał więcej, ale chyba bym musiała stracić rozum żeby mu wypomnieć, że były to był większy i bardziej to lubiłam. Toteż akceptuję ten fakt i kompletnie mi nie przeszkadza, że ma 178cm wzrostu. Może on też wolałby na przykład blond włosy, ale nie każe mi się przecież przefarbować, bo była tak dla niego zrobiła. Miej litość, człowieku!

34 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-12-31 01:39:11)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Sarciu, powiem tak. To co napisałem było bardzo ogólne, nie tyczyło się w zasadzie nikogo tutaj, taka luźna opinia o temacie. A odnosząca się po prostu do tego, że moim zdaniem takie głębsze roztkliwianie się nad takimi dość osobistymi / mało ważnymi sprawami niezbyt ma wg mnie sens. wink Oczywiście takie teksty nie są ani mądre ani nie świadczą o dojrzałości ... i to chyba byłaby dla mnie puenta - nie zawracałbym sobie gitary kimś, nie brałbym poważnie ani słów ani osoby, która rzuca tego typu teksty. Olewać, unikać, separować się od takich ludzi, tyle. Jak dla mnie temat można szybko wyczerpać. wink

A i jest takie stare mądre powiedzenie, nie pomnę już teraz czyje i skąd ale ... mów do głupca mądrze a nazwie Cię idiotą. Niektórzy są jak beton, inni jak plastelina. That's all.

edit, literówki.

35

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Metyl napisał/a:

powinien sam dla siebie mieć jakieś zdanie i się go trzymać i niespecjalnie jest sens tym się dzielić imho bo po prostu 'każdy ma inaczej'.
To też się tyczy tematu 'dlaczego dla mężczyzn jest tak ważne by być pierwszym' czy jak to się tam nazywa.
Taka opinia, imho. Don't flame.

Brawo.

36 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 01:46:22)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Napiszę w oddzielnym poście bo to jednak inny ciekawy temat:

Jeśli tak wiele kobiet tak często tu piszą jak to nie życzą sobie porównania do byłych, to czy można w takim razie prosić o uogólnienie tego na jakiekolwiek porównania do innych facetów ?

Np. o nie porównywanie ile to nie zarabia i jaki to dom nie zbudował np. maż koleżanki ze studiów itd ? A zwłaszcza jakie buty lub torebki kupili inni partnerzy swoim dziewczynom? I jak pomagają im w zakupach lub obowiązkach ?

A jak się pojawią to won i za drzwi, OK ? To przecież też wprowadza "relacje w trójkącie" i "skoro ktoś ze mną jest to jestem dla niej najlepszy" i jest "chamskie" i "narusza poczucie wartości". Jeśli jest tu jakaś różnica to proszę o wyjaśnienie.

Mam nadzieję, że powyższe porównania także nie są obecne w Waszym życiu drogie Panie.

37

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Różnica jest- w uczuciach.

38

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Metyl- zgadzam się z takim powiedzeniem.  posłuchaj FACET79 NIGDY NIE PORÓWNAŁAM SWOJEGO FACETA Z JAKIM KOLWIEK BYŁYM CZY CHODZI O SKLEP CZY O FRYZURE CZY O CZLONKA CZY O COKOLWIEK INNEGO. NIGDY !!!!! TYLE CZASU CI DZIEWCZYNY PISZĄ I TŁUMACZĄ A TY DALEJ SWOJE. OGARNIJ TO W KOŃCU.

WitchQueen zgadzam się w stu procentach.

ja spadam spać bo takim tłumaczeniem się tylko zmęczyłam. jak grochem o ścianę normalnie..

39

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Moim zdaniem główną przyczyną takiego nietolerowania takich uwag o byłej jest po prostu jakiekolwiek jej przypomnienie.

Kobiety moim zdaniem lubią żyć w iluzji, że ich facet zupełnie już zapomniał o swojej byłem skoro teraz są z nimi. Wspomnienie "moja była robiła to tak..." burzy ten schemat.
To dla kobiet jak zdrada bo oznacza, że jakimiś emocjami faceta nadal włada jego była. Dlatego, podobnie jak po zdradzie, są gotowe powiedzieć mu won i za drzwi.

W tym sęk.

40 Ostatnio edytowany przez WitchQueen (2013-12-31 01:57:31)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:

Napiszę w oddzielnym poście bo to jednak inny ciekawy temat:

Jeśli tak wiele kobiet tak często tu piszą jak to nie życzą sobie porównania do byłych, to czy można w takim razie prosić o uogólnienie tego na jakiekolwiek porównania do innych facetów ?

Np. o nie porównywanie ile to nie zarabia i jaki to dom nie zbudował np. maż koleżanki ze studiów itd ? A zwłaszcza jakie buty lub torebki kupili inni partnerzy swoim dziewczynom? I jak pomagają im w zakupach lub obowiązkach ?

A jak się pojawią to won i za drzwi, OK ? To przecież też wprowadza "relacje w trójkącie" i "skoro ktoś ze mną jest to jestem dla niej najlepszy" i jest "chamskie" i "narusza poczucie wartości". Jeśli jest tu jakaś różnica to proszę o wyjaśnienie.

Mam nadzieję, że powyższe porównania także nie są obecne w Waszym życiu drogie Panie.

Musiałabym naprawdę nisko upaść żeby wypominać komuś słabe zarobki samej nie kiwnąwszy palcem. Wyobraź sobie, że nie wszystkie jesteśmy takimi tępymi sztukami.
Czy ty masz jakiś kompleks na tym tle?

Z Tobą to jest jak w takim mądrym przysłowiu "gadaj do słupa, a słup jak dupa"

Jaka zdrada? Jaka iluzja? Ogarnij się. O kobietach i ich postrzeganiu związku nie wiesz nic, co byłoby chociaż bliskie prawdy, a mądrzysz się jak szalony.
Po prostu nikt nie ma ochoty być porównywanym do jakiejś byłej, której umiejętności łóżkowe mnie nie interesują

41 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-12-31 02:02:08)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ty naprawdę jesteś redaktorką działu psychologia? Kusi mnie zapytać co wiesz o psychologii a zwłaszcza np. o konstruktywnej krytyce w związku. Rany, naprawdę takie rzeczy pisze ktoś kto opiekuje się psychologią na tym forum?

Nie, dla picu jestem redaktorem psychologii. To dlatego, że mam taki wypas avatar z fajką.
Nie podoba Ci się to, to nikt Ci nie broni się poskarżyć. smile Napisz do Olinki, że sobie mnie nie życzysz jako redaktora psychologii, bo uważam tekst "moja ex była lepsza w łóżku" za denny i chamski, a nie za konstruktywną krytykę. Może Tobie zaproponuje wakat, kto wie.

Gwoli ścisłości:

WitchQueen napisał/a:

Jak ktoś powie żebym robiąc loda mocniej dociskała usta do członka, bo tak jest fajniej, to jest inna rozmowa, w dodatku prowadząca do jakiegoś konkretnego wniosku.

TO jest konstruktywna krytyka.

A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem?

A czym jest sikanie do doniczek z kwiatami zamiast do toalety? Obrazą? Poniżeniem? Ani jedno ani drugie, przynajmniej dla mnie, za to na pewno jest chamstwem pierwszej wody.

Acha, nigdy nie porównywałam żadnego swojego faceta ani kobiety do partnerów koleżanek, a już chyba naprawdę musiałoby mi mózg zmiękczyć, żeby wyjechać z tekstem, że facet M. to jej kupił nowe buty a mój to mi nic. Nie mam ciśnienia z nikim pod żadnym względem konkurować, albo moje potrzeby są zaspokojone i więcej mi nie trzeba, albo nie są i wtedy mówię, czego mi brakuje. Tyle.

42 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 02:31:44)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Gwoli ścisłości:

WitchQueen napisał/a:

Jak ktoś powie żebym robiąc loda mocniej dociskała usta do członka, bo tak jest fajniej, to jest inna rozmowa, w dodatku prowadząca do jakiegoś konkretnego wniosku.

TO jest konstruktywna krytyka.

Tyle, że dla mnie tekst "moja była robiła to lepiej" to właśnie wstęp do powyższego tekstu. Wystarczyłoby bowiem spytać faceta "A co takiego dokładnie Twoja była robiła lepiej" zamiast "won za drzwi" i dokładnie dochodzimy do tego samego akceptowalnego punktu: konstruktywnej szczegółowej uwagi. Ja właśnie nie rozumiem czemu zamiast dopytać o szczegóły w czym była jest/była lepsza kobiety czują się obrażone i skończyłyby związek.

No to sprawdźmy proszę: Czy jak facet doda przed lub po fragment o byłej to nadal będzie konstruktywna krytyka, czy już nie? Czyli jakim jest tekst: "Moja była robiła to tak: mocniej dociskała usta do członka i było mi fajniej. Była tym samym lepsza w łóżku". Jaki to tekst nadal konstruktywny czy już chamski ?

Vian napisał/a:

A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem?

A czym jest sikanie do doniczek z kwiatami zamiast do toalety? Obrazą? Poniżeniem? Ani jedno ani drugie, przynajmniej dla mnie, za to na pewno jest chamstwem pierwszej wody.

Nie widzę ani związku ani wyjaśnienia czemu to ma być chamskie. Rozumiem, że "jest i już". Wydawało mi się, że akurat od kogoś kto zajmuje się psychologią (?) można oczekiwać jakiejś analizy emocji, ale OK.

WitchQueen napisał/a:

Z Tobą to jest jak w takim mądrym przysłowiu "gadaj do słupa, a słup jak dupa"

I vice versa, po prostu pewne słowa "chamskie są i już".

WitchQueen napisał/a:

Jaka zdrada? Jaka iluzja? Ogarnij się. O kobietach i ich postrzeganiu związku nie wiesz nic, co byłoby chociaż bliskie prawdy, a mądrzysz się jak szalony.
Po prostu nikt nie ma ochoty być porównywanym do jakiejś byłej, której umiejętności łóżkowe mnie nie interesują

Racja, zapomniałem znów, że to kobiece forum i tylko kobiety sa tu nieomylne.

Nikt? Piszesz więc za wszystkich. OK.

No dobra. Czyli po prostu nawet jeśli facet pamięta, że pewne rzeczy lepiej robiła mu była to zdaniem wielu tu piszących nie wolno o tym partnerowi powiedzieć. Dla mnie to nieszczerość i hipokryzja, ale rozumiem, że ktoś tak może myśleć.

Po prostu są też jednak na szczęście tacy, co nie zerwaliby z kimś po usłyszeniu porównania do innej.

Dziękuję.

43 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2013-12-31 02:41:45)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Nie porównuję, bo każdy jest dla mnie innym człowiekiem i nie chodzi tu tylko o sex, bo jestem szczęśliwą mężatką od 20 lat i mój mąż jest najlepszy na świecie tongue  ale też o wszystko inne, co wymienione zostało: dom, zarobki itp. smile
Nie porównuję męża do innych, bo wystarcza mi to kim jest. I mimo uczenia się siebie przez te lata, nigdy, żadne z nas nie porównywało się z nikim, raczej skupialiśmy się na sobie, na naszych potrzebach, na tym, aby nam było dobrze. Nasz rozwój był tylko nasz, bez cienia innych na naszych plecach.
Poza tym, mowa była o rzucaniu takich słów podczas kłótni. Oznacza to dla mnie tyle samo, co próba deprecjonizacji partnera, chęci dokopania mu, a nie rozmowę na temat "niedociągnięć".
I nie ma to związku z moją samooceną, zwyczajnie, pewne zachowania są dla mie ok inne nie. Takie rzucone w kłótni "a ona była lepsza" kojarzy mi się z piaskownicą i okładaniem się łopatkami. No sory, takie mam przekonania wink

44

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Tómek napisał/a:

@Vian o tym własnie pisałem...
takie słowa na pewno nie są miłe i nikomu nie podniosą samooceny...

kiedyś tutaj czytałem posty jednego użytkownika który mówił ze 2 dziewczyny mu powiedziały ze miał małego... raczej wątpię ze czul wspaniale...

Zacytowałeś go właśnie nieco powyżej, właśnie o tę sytuację mi chodziło. tongue
Tyle, że to nie było w kłótni, było rzeczowo powiedziane i jeszcze bardziej wryło się w mózg. W sytuacji kłótni, na podobny zarzut bądź taki jaki jest w temacie... Zapewne zareagowałbym źle, nawet gdyby dziewczyna nie myślała tak, chciała mi tylko dogryźć to nie uwierzyłbym w jej zapewnienia że jest inaczej. Zresztą w takiej sytuacji równie dobrze mogła powiedzieć to co myśli. Tak czy inaczej nie potrafiłbym później normalnie z nią rozmawiać, spojrzeć jej w oczy. Czułbym się upokorzony i winny.
Ale mam zdruzgotane poczucie własnej wartości więc nic dziwnego. wink

WitchQueen napisał/a:

Jak dla Ciebie związek to jest przetarg i kontrakt, który zrywasz, bo wcześniejszy był lepszy, to ja Ci szczęścia w miłości nie wróżę. Mój były miał jakieś 198cm wzrostu i bardzo mi się to podobało, obecny facet ma 178cm wzrostu. Wolałabym żeby miał więcej, ale chyba bym musiała stracić rozum żeby mu wypomnieć, że były to był większy i bardziej to lubiłam. Toteż akceptuję ten fakt i kompletnie mi nie przeszkadza, że ma 178cm wzrostu. Może on też wolałby na przykład blond włosy, ale nie każe mi się przecież przefarbować, bo była tak dla niego zrobiła. Miej litość, człowieku!

Tym bardziej, że to sprawa której nie przeskoczy. Podoba mi się też podejście, że Ci to kompletnie nie przeszkadza a nie kisisz się z tym i żałujesz że związałaś się z niższym. smile

45

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

No to sprawdźmy proszę: Czy jak facet doda przed lub po fragment o byłej to nadal będzie konstruktywna krytyka, czy już nie? Czyli jakim jest tekst: "Moja była robiła to tak: mocniej dociskała usta do członka i było mi fajniej. Była tym samym lepsza w łóżku". Jaki to tekst nadal konstruktywny czy już chamski ?

Wtedy byłoby zarówno chamsko jak i konstruktywnie, z tym, że pożądana w związku jest jedynie konstruktywna część, za chamską dziękuję. Może jakieś kobiety akceptują chamstwo u swoich facetów, no ale ja się do nich nie zaliczam i sobie takiego partnera nie życzę, proste. smile

Nie widzę ani związku ani wyjaśnienia czemu to ma być chamskie.

Ok, jak Ty bez wyjaśnienia nie wiesz, czemu szczanie po doniczkach z kwiatkami zamiast do toalety jest chamskie, to ja chyba nie widzę sensu dalszej dyskusji. smile

46 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-31 02:53:38)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

No to sprawdźmy proszę: Czy jak facet doda przed lub po fragment o byłej to nadal będzie konstruktywna krytyka, czy już nie? Czyli jakim jest tekst: "Moja była robiła to tak: mocniej dociskała usta do członka i było mi fajniej. Była tym samym lepsza w łóżku". Jaki to tekst nadal konstruktywny czy już chamski ?

Wtedy byłoby zarówno chamsko jak i konstruktywnie, z tym, że pożądana w związku jest jedynie konstruktywna część, za chamską dziękuję. Może jakieś kobiety akceptują chamstwo u swoich facetów, no ale ja się do nich nie zaliczam i sobie takiego partnera nie życzę, proste. smile

Manipulujesz, co jest tym dziwniejsze, że opiekujesz się (?) psychologia na tym forum. Rozróżniam wyraźnie te dwa poziomu: samą wypowiedź, że była coś robi lepiej, od przypisania temu zabarwienia, że to chamskie. Dlatego ciesze się, że może są kobiety którym to nie przeszkadza, a nie które akceptuja chamstwo. Jeśli jako osoba zajmujaca się psychologią (?) tego nie rozrózniasz tj samego zdarzenia od zabarwienia emocjonalnego, to rzeczywiście nie ma sensu dalszej dyskusji.

Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem czemu to prawda ma być chamska.

Vian napisał/a:

Nie widzę ani związku ani wyjaśnienia czemu to ma być chamskie.

Ok, jak Ty bez wyjaśnienia nie wiesz, czemu szczanie po doniczkach z kwiatkami zamiast do toalety jest chamskie, to ja chyba nie widzę sensu dalszej dyskusji. smile

Że co ?? Ja się odnosiłem nadal wyłącznie do głównego pytania: czemu chamskie ma być powiedzenie, że moja była robiła coś tak a tak !!! Szczenie do doniczek (po co? To dla Ciebie dobra analogia? To może napiszesz i o sraniu na Dworcu Centralnym? Do czego jeszcze można Twoim zdaniem porównać przypomnienie, że była coś robiła?) dodałaś Ty i właśnie napisałem, że nie widzę związku.

To napisze jaśniej: nadal nie widzę wyjaśnienia czemu to stwierdzenie, że była/były coś robił lepiej ma być chamstwem. Moim zdaniem zwłaszcza od kogos kto zajmuje sie psychologią która własnie wyjasnia mechanizmy emocji mógłbym tego oczekiwać. Ale dowiedzialem sie tylko , ze "tak jest i już".

47 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2013-12-31 03:14:12)

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Vian napisał/a:

Drogie Panie, jak byście zareagowały na takie dictum rzucone w kłótni przez swojego partnera? Zasmuciłybyście się, wkurzyły, wpadły w kompleksy?

Drodzy Panowie, a gdybyście Wy coś podobnego usłyszeli od swojej partnerki? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Pytam zainspirowana dyskusją z Tómkiem z sąsiedniego tematu. ^^

Poszedłbym do jakiegoś marketu budowlanego. Przed świętami i w związku z okresem zimowym pewnie byłyby interesujące promocje. Pooglądałbym najciekawszy asortyment: fajnie zdobione maski do spawania (nigdy nie spawałem, ale zawsze mi się podobały), grabie, kosiarki (brakuje mi już tylko ogrodu...), a nawet śrubki.
Następnie udałbym się na dział "Ogród" i kupił duże wiadro. Ale oczywiście takie z promocji. -20% co najmniej. W drodze do kas, jeśli nic ciekawszego by mnie nie zainteresowało, zahaczyłbym o dział budowlany. Kupił worek cementu.
Z tak przygotowanym koszykiem piknikowym zaproponowałbym ukochanej wycieczkę nad wodę. Po drodze opowiadałbym jej, jak bardzo się cieszę, że kiedyś w życiu zaznała miłego sexu, a następnie wyraził żal i ubolewanie, że przy mnie nie może przeżyć prawdziwego orgazmu pochwowego.
Następnie w pewnym odludnym miejscu, wysiadłbym z nią z samochodu, udał się w trzciny, gdzie nikt nas nie będzie mógł zobaczyć.
A dalej włożyłbym jej stopy do wiadra, nasypał cementu, zalał wodą z jeziora (bo nie będę na tę ... wydawał pieniędzy jeszcze na wodę), odczekał 10 minut (ważne, żeby cement był ekspresowy), a dalej pewnie się domyślacie.
Chyba, że w markecie budowlanym złapałbym jakąś piłę łańcuchową w okazyjnej cenie...

Żartujęęęę.....;) Jestem w łóżku najlepszy, więc na pewno czegoś podobnego nie usłyszę.

A już zupełnie serio (o tym, że jestem dobry to było serio): nie, to nie jest konstruktywna krytyka. To jest wyrafinowane chamstwo, wynikające prawdopodobnie ze zbyt zawyżonego ego drugiego partnera.
Gdybym chciał zmienić coś w moim życiu seksualnym, powiedziałbym: "Kochanie, a może spróbujemy wprowadzić/zmienić ..." itp.
Teksty "moja była była lepsza" to żarty na poziomie gimbazy i nie wierzę, żeby jakiś mężczyzna na poziomie zwrócił się tak do swojej partnerki.

48

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Tekst poniżej poziomu, jeżeli jest się w łóżku z kimś bliskim, kto dba również o twoje emocje (nie tylko o "mechaniczne" aspekty seksu), taki tekst nie ma racji bytu.
Idąc tym tropem - to chłopcy, którzy inicjację zaczynali z prostytutkami (zakładam, że profesjonalistka w swoim zawodzie big_smile ) nie mają wielkiej szansy na udany seks później.
Przypomniały mi się dyskusje w stylu "moja dziewczyna miała przede mną chłopaka i uprawiali seks, jak mam żyć z taką nie-dziewicą?" Tacy niedojrzali chłopcy potrafią zadręczać swoje dziewczyny, może wtedy należałoby jednak takiemu prawiczkowi rzucić tekst "a mój były był lepszy od Ciebie w łózku" lol

49

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Facet79, już miałam się kłaść, bardzo późna pora, ale odpiszę Ci. Nie, nie porównuję mojego faceta np do faceta koleżanki, że tutaj fryzura lepsza czy cokolwiek. Wiem, że to też byłoby nie fair. Jak mi się coś w jego zachowaniu itp nie podoba, to mówię wprost, zrozum, że dla większości ludzi porównywanie z kimś innym nie jest niczym miłym, dla wielu facetów też, nie tylko dla nas kobiet. Ja nie mówię, że się o byłym partnerze zapomniało, nie da się wymazać wspomnień, jakby tego nie było, ale naprawdę nie analizuje kto ma lepszy tyłek czy kto robi coś lepiej. Tutaj liczy się dla mnie tylko mój partner, a były to przeszłość. Nie analizuje nigdy "Ooo, mógłby zrobić to jak były" czy coś takiego, bo dla mnie jest to za mną i nie czuję potrzeby takiego porównywania.

Dla mnie to co robi partner mój jest super, a jak robi coś nie tak, to spokojnie o tym rozmawiamy i nie potrzebuję do tego żadnych porównań. Jakbyś zainteresował się właśnie psychologią, to porównywanie do innych osób w ogóle jest błędem i zazwyczaj nie wnosi nic konstruktywnego. Dlatego zazwyczaj psycholodzy mówią, by nie porównywać dziecka do siostry czy do jego kolegi czy koleżanki. Wielu rodziców myśli, że to ich zmotywuje, ale często jest odwrotnie. W związku jest podobnie, dla wielu osób jest to niemotywujące. Warto mieć to na względzie. Po prostu człowiek jest tak skonstruowany, że porównania mogą na niego działać demotywująco i często tak jest. Nie znam badań psychologicznych o tym, bo aż tak się tym nie interesuje, ale posłuchaj co mówią psycholodzy, to zobaczysz, że tak właśnie twierdzą zazwyczaj. A mają właśnie tę wiedzę wyniesioną z psychologii człowieka, coś w tym musi być, prawda? Może Tobie nie przeszkadza porównywanie, ale można rozmawiać, nie trzeba porównywać. O to mi właśnie i innym raczej też chodzi.

Myślę, że dostałeś wiele argumentów, a to, że dla Ciebie to nie są argumenty to czy to moja wina? Zrozum, to też jest tak, to, że oprócz tego, że porównywanie zazwyczaj działa demotywująco, to oprócz tego nie wszystko da się wyjaśnić logiką. Jak Ci moje czy czyjeś argumenty nie pasują, to jak Ci pasuje, to odpowiedź sobie, że kobiety to wrażliwsze istoty i dlatego nie lubią takich porównań tongue Widocznie dla Ciebie taki argument może dopiero byłby ok tongue Tylko widzisz wielu facetów też nie byłoby zadowolonych z tego porównania, jak się inni faceci wypowiedzą w tym wątku, to też wątpię, by napisali, że będą zadowoleni. Także co, Ty masz rację, inni to nie mają i nie mają argumentów? Krzywdzące trochę. No i słuchaj, Ty przyrównujesz związek do przetargu, pisałeś tutaj w którymś poście. Ja właśnie związku nie uważam za rodzaj przetargu. Dla mnie to partnerstwo. Dla Ciebie widzę coś w stylu, że jestem z nowym partnerem np, ale będę przypominać, że tamten był w czymś lepszy, żeby mój starał się i był lepszy od tamtego w tym i tamtym, bo jak nie, to zerwę "kontrakt" i pójdę do byłego.

Nie zależałoby mi na takim związku, gdzie mój facet traktuje mnie jak kontrakt, a jak nie będę taka jak on oczekuje, to np pójdzie do byłej. No mój facet nie ma akurat żadnej byłej, ale to taki przykład. A u Ciebie tak to brzmi jakby testowanie samochodu, który będzie lepszy. Może się mylę, wyprowadź mnie z błędu. Dla mnie związek to partnerstwo, jak były związek jest dla mnie przeszłością, to wiem, że nie wróciłabym do niego za Chiny Ludowe. No i nie mam  potrzeby porównywania. W nowym związku jest zawsze inaczej, to nawet ciężko porównać. No, ale ja traktuję partnera jako najważniejszą osobę, a nie jako zamiennik, który ma się gimnastykować, by aby nie zrobić czegoś nie tak. Jak mi odpiszesz na to, to jakby co odpowiem Ci już w Nowym Roku, bo dzisiaj w Sylwester już raczej cały dzień będę zajęta. Mam nadzieję, że spróbujesz spojrzeć na to z innej perspektywy, bo naprawdę- rozumiem Twój punkt widzenia, masz do niego prawo, ale zrozum też, że inni też mają i nie atakuj smile

Dobranoc smile

50

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Facet79, czy zarzucając innym niechęć do konstruktywnej krytyki wiesz w ogóle co to takiego jest owa KONSTRUKTYWNA krytyka?
Konstruktywna krytyka posiada pewne uniwersalne wyznaczniki. Np.: skupienie na konkretnym problemie, przedstawienie problemu w sposób szanujący drugiego człowieka, konkretne określenie zarzutów. Konstruktywna krytyka wyklucza krytykowanie rzeczy, których zmienić nie można.
Tak więc teks "moja eks była lepsza w łóżku" nie spełnia ani jednego z ww. wyznaczników. Wprost przeciwnie - zaprzecza każdemu. Nie jest to konkretne przedstawienie problemu (bo co znaczy "lepsza"?), nie jest to szukanie porozumienia (bo wiadomo, że porównania do byłych od razu na wstępie "najeżą" rozmówcę).

Sfera łóżkowa to dla większości osób tema bardzo intymny. Wiąże się z zaufaniem, pewną bezbronnością, nagością, również emocjonalną. To dlatego krytyka w tej sferze bywa bardziej bolesna niż w innych. Większość kobiet lepiej zniesie stwierdzenie "moja była gotowała lepszy rosół" niż "moja była lepiej robiła loda". Tekstu "moja była była lepsza w łóżku nie ścierpi praktycznie żadna kobieta, ponieważ to stwierdzenie jest niesamowicie ogólne i nie wnosi nic, poza chęcią dokopania.

Facet79, rzecz nie w tym co się mówi, ale jak się mówi. Wszystko można powiedzieć w sposób, który jest jak najmniej przykry dla rozmówcy. Można mówić o swoich preferencjach seksualnych, upodobaniach, ale PO CO mieszać w to byłych partnerów? Kobiecie (facetowi też) zwykle w rozmowie o niedociągnięciach wystarczy świadomość własnych niedoskonałości - dorzucenie do tego aspektu "eksów" absolutnie nic nie wnosi i jest dodatkowym obciążeniem.
Naprawdę uważasz, że tekst "lubię być drapany po plecach" wymusza pytanie "a skąd wiesz?" i "kto ci to pokazał"? No sorry, chyba każdy człowiek sam wie co lubi i co mu sprawia przyjemność i nikt nie musi mu tego pokazywać?

Oczywiście nie byłoby mojego postu, gdybyś napisał "ja lubię być porównywany do byłych". No cóż, różne są zboczenia na tym świecie, nic mi do tego. Ale twierdzenie, że z kobietami jest coś nie tak, bo ich niechęć do takich porównań świadczy o tym, że nie wolno w niczym ich skrytykować nie jest prawdą i trzeba zaprotestować smile

P.S. Stwierdzenie, że "moja była miała ładniejszy tyłek" jest w ogóle dnem. I to zamulonym. O ile pewne zachowania można zmieniać i próbować poprawić, o tyle elementy wyglądu są praktycznie nie do zmiany. I krytykowanie czegoś, na co partner/partnerka nie ma wpływu jest mega żałosne i prymitywne.

51

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Takt jest towarem coraz bardziej deficytowym.

52

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Uważam, że jeżeli zdecydowaliśmy się na związek z drugą osobą, to nie jesteśmy w związku z jej ręką, nogą, czy samochodem, tylko z całością. I jeszcze-co jest tutaj myślę bardzo ważne- jeśli już, to jesteśmy z nią taką jaka jest, a nie z taką jaką chcielibyśmy, żeby była.

53

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Facet79 napisał/a:
Vian napisał/a:

Gwoli ścisłości:

WitchQueen napisał/a:

Jak ktoś powie żebym robiąc loda mocniej dociskała usta do członka, bo tak jest fajniej, to jest inna rozmowa, w dodatku prowadząca do jakiegoś konkretnego wniosku.

TO jest konstruktywna krytyka.

Tyle, że dla mnie tekst "moja była robiła to lepiej" to właśnie wstęp do powyższego tekstu. Wystarczyłoby bowiem spytać faceta "A co takiego dokładnie Twoja była robiła lepiej" zamiast "won za drzwi" i dokładnie dochodzimy do tego samego akceptowalnego punktu: konstruktywnej szczegółowej uwagi. Ja właśnie nie rozumiem czemu zamiast dopytać o szczegóły w czym była jest/była lepsza kobiety czują się obrażone i skończyłyby związek.

No to sprawdźmy proszę: Czy jak facet doda przed lub po fragment o byłej to nadal będzie konstruktywna krytyka, czy już nie? Czyli jakim jest tekst: "Moja była robiła to tak: mocniej dociskała usta do członka i było mi fajniej. Była tym samym lepsza w łóżku". Jaki to tekst nadal konstruktywny czy już chamski ?

Vian napisał/a:

A czym są te słowa dla Ciebie? Obrazą? Poniżeniem?

A czym jest sikanie do doniczek z kwiatami zamiast do toalety? Obrazą? Poniżeniem? Ani jedno ani drugie, przynajmniej dla mnie, za to na pewno jest chamstwem pierwszej wody.

Nie widzę ani związku ani wyjaśnienia czemu to ma być chamskie. Rozumiem, że "jest i już". Wydawało mi się, że akurat od kogoś kto zajmuje się psychologią (?) można oczekiwać jakiejś analizy emocji, ale OK.

WitchQueen napisał/a:

Z Tobą to jest jak w takim mądrym przysłowiu "gadaj do słupa, a słup jak dupa"

I vice versa, po prostu pewne słowa "chamskie są i już".

WitchQueen napisał/a:

Jaka zdrada? Jaka iluzja? Ogarnij się. O kobietach i ich postrzeganiu związku nie wiesz nic, co byłoby chociaż bliskie prawdy, a mądrzysz się jak szalony.
Po prostu nikt nie ma ochoty być porównywanym do jakiejś byłej, której umiejętności łóżkowe mnie nie interesują

Racja, zapomniałem znów, że to kobiece forum i tylko kobiety sa tu nieomylne.

Nikt? Piszesz więc za wszystkich. OK.

No dobra. Czyli po prostu nawet jeśli facet pamięta, że pewne rzeczy lepiej robiła mu była to zdaniem wielu tu piszących nie wolno o tym partnerowi powiedzieć. Dla mnie to nieszczerość i hipokryzja, ale rozumiem, że ktoś tak może myśleć.

Po prostu są też jednak na szczęście tacy, co nie zerwaliby z kimś po usłyszeniu porównania do innej.

Dziękuję.

TAK CZŁOWIEKU. NIKT,JAKBYŚ ZDĄŻYŁ ZAUWAŻYĆ TO KAŻDA KOBIETA MA TAKIE SAMO ZDANIE

54

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
pomocnikgargamela napisał/a:
Vian napisał/a:

Drogie Panie, jak byście zareagowały na takie dictum rzucone w kłótni przez swojego partnera? Zasmuciłybyście się, wkurzyły, wpadły w kompleksy?

Drodzy Panowie, a gdybyście Wy coś podobnego usłyszeli od swojej partnerki? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Pytam zainspirowana dyskusją z Tómkiem z sąsiedniego tematu. ^^

Poszedłbym do jakiegoś marketu budowlanego. Przed świętami i w związku z okresem zimowym pewnie byłyby interesujące promocje. Pooglądałbym najciekawszy asortyment: fajnie zdobione maski do spawania (nigdy nie spawałem, ale zawsze mi się podobały), grabie, kosiarki (brakuje mi już tylko ogrodu...), a nawet śrubki.
Następnie udałbym się na dział "Ogród" i kupił duże wiadro. Ale oczywiście takie z promocji. -20% co najmniej. W drodze do kas, jeśli nic ciekawszego by mnie nie zainteresowało, zahaczyłbym o dział budowlany. Kupił worek cementu.
Z tak przygotowanym koszykiem piknikowym zaproponowałbym ukochanej wycieczkę nad wodę. Po drodze opowiadałbym jej, jak bardzo się cieszę, że kiedyś w życiu zaznała miłego sexu, a następnie wyraził żal i ubolewanie, że przy mnie nie może przeżyć prawdziwego orgazmu pochwowego.
Następnie w pewnym odludnym miejscu, wysiadłbym z nią z samochodu, udał się w trzciny, gdzie nikt nas nie będzie mógł zobaczyć.
A dalej włożyłbym jej stopy do wiadra, nasypał cementu, zalał wodą z jeziora (bo nie będę na tę ... wydawał pieniędzy jeszcze na wodę), odczekał 10 minut (ważne, żeby cement był ekspresowy), a dalej pewnie się domyślacie.
Chyba, że w markecie budowlanym złapałbym jakąś piłę łańcuchową w okazyjnej cenie...

Żartujęęęę.....;) Jestem w łóżku najlepszy, więc na pewno czegoś podobnego nie usłyszę.

A już zupełnie serio (o tym, że jestem dobry to było serio): nie, to nie jest konstruktywna krytyka. To jest wyrafinowane chamstwo, wynikające prawdopodobnie ze zbyt zawyżonego ego drugiego partnera.
Gdybym chciał zmienić coś w moim życiu seksualnym, powiedziałbym: "Kochanie, a może spróbujemy wprowadzić/zmienić ..." itp.
Teksty "moja była była lepsza" to żarty na poziomie gimbazy i nie wierzę, żeby jakiś mężczyzna na poziomie zwrócił się tak do swojej partnerki.

POTWIERDZAM !!!!

55

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

A wszędzie tłuką do głowy, że szczerość jest podstawą relacji międzyludzkich...

56

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Abizer napisał/a:

Uważam, że jeżeli zdecydowaliśmy się na związek z drugą osobą, to nie jesteśmy w związku z jej ręką, nogą, czy samochodem, tylko z całością. I jeszcze-co jest tutaj myślę bardzo ważne- jeśli już, to jesteśmy z nią taką jaka jest, a nie z taką jaką chcielibyśmy, żeby była.

Słuszna uwaga.

Całkowicie zgadzam się z vinngą, co miałam do napisania to wyżej napisałam, jeszcze raz życzę Szczęśliwego Nowego Roku smile

Snake, jeszcze Tobie odpiszę- szczerość, a brak taktu to dla mnie różnica. O rzeczach ważnych trzeba mówić, ale jeśli nawet była niby była lepsza w łóżku, to co ta informacja wniesie? Mówię, związek to nie rozgrywki, można porozmawiać ogólnie co nam nie pasuje, bez porównań.

57

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

A wszędzie tłuką do głowy, że szczerość jest podstawą relacji międzyludzkich...

Guzik prawda. smile

Facet79 na potrzeby watku napisze dwie opcje....

1. Jestes gupi jak but.

2. Uwazam ze powinienies dokladniej przeczytac wypowiedzi innych uczestnikow forum bo byc moze nie do konca zescie sie w dyskusji zrozumieli.

Naprawde uwazasz ze jak ci walne opcje nr. 1 to poczujesz sie zmotywowany do pracy nad soba i poprawy czegokolwiek w sobie? No jesli tak to mowisz i masz smile

Az z wrazenia meza zapytalam czy tekst "a moj byly mial wiekszego/lepiej mi jezykiem dogadzal/byl bogatszy/mial lepsze auto/byl szczuplejszy" (odpowienie podkreslic)  bo go do czegokolwiek zmotywowal czy by mi szybciutko drzwi pokazal? Otoz, pokazal by mi drzwi z tekstem "no to won do bylego".
Czyli jednak to nie tylko kobiece tendencje ale i tez meskie.
Oczywiscie ze prawda sama w sobie nie jest chamska. Ale intencje jej towarzyszace moga byc bardzo zle. Zadalabym sobie tez pytanie czy koniecznie nalezy ta "prawde" wszem i wobec glosic zawsze i wszedzie? Dla mnie oczywiste jest ze jesli chce kogos do czegos zmotywowac to nie wale mu z buta "you suck!!" albo nie porownuje do kogokolwiek tylko stosuje inne techniki.
Meza nauczylam gotowac nie poprzez porownywanie go do kogokolwiek ale poprzez pokazywanie mu co i jak, tlumaczenie pewnych podstaw i przede wszystkim smiech i zart.
Powiem ci ze jesli facet mi powie "moja byla lepiej sie bzykala" to wzrusze ramionami bo co niby mam zrobic? Poza wykopaniem delikwenta na ksiezyc nie ma tu juz na zadna dyskusje miejsca.
Ale jesli mi gosciu powie "sluchaj moja byla pokazala mi pewna sztuczke ktora mi sie bardzo spodobala i sie zastanawiam czy ty tez chcesz sprobowac. Moze tez polubisz...?" to pewnie i bym sprobowala bo w sumie czemu nie?
Roznica polega na sposobie przekazania tej prawdy a nie na prawdzie samej w sobie. smile

58

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Jaguar napisał/a:

Ale jesli mi gosciu powie "sluchaj moja byla pokazala mi pewna sztuczke ktora mi sie bardzo spodobala i sie zastanawiam czy ty tez chcesz sprobowac. Moze tez polubisz...?" to pewnie i bym sprobowala bo w sumie czemu nie?

Ja bym tej byłej w ogóle do związku nie sprowadzał wink

59

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Aja bym powiedziała :No i....
I chyba bym sie rozesmiala.
Przecież to jest śmieszne.

60

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Facet79, chciałam Ci odpowiedzieć, ale dziewczyny chyba już napisały wszystko, co ja bym napisała.

61

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ale to też jest ciekawe.. bo skoro Ona była taka dobra a nie są razem to znaczy że On nie był na tyle dobry by go chciała smile Kij ma zawsze dwa końce wink

62

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
truskaweczka19 napisał/a:

Snake, jeszcze Tobie odpiszę- szczerość, a brak taktu to dla mnie różnica. O rzeczach ważnych trzeba mówić, ale jeśli nawet była niby była lepsza w łóżku, to co ta informacja wniesie? Mówię, związek to nie rozgrywki, można porozmawiać ogólnie co nam nie pasuje, bez porównań.

To zależy od intencji, a nie formy przekazu. Jeśli ktoś mówi taki tekst aby celowo urazić, to jest to chamskie. Jeśli jednak trafi się na babsko ciekawskie, a są takie, które będzie drążyć i pytać, to należy jej udzielać szczerych odpowiedzi. No, a ta Jolka, to lepsza była ode mnie w łóżku? No lepsza. I co obrazić się? To po co się pytałaś? Czekałaś na tanie pochlebstwa? A może pomyśl czemu jest z tobą, a nie Jolką skoro jest lepsza w łóżku.

Wszystkiego najlepszego w nowym roku big_smile

63

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"
Snake napisał/a:

Jeśli jednak trafi się na babsko ciekawskie, a są takie, które będzie drążyć i pytać, to należy jej udzielać szczerych odpowiedzi. No, a ta Jolka, to lepsza była ode mnie w łóżku? No lepsza.

Szczery to można być tutaj, a w stosunku do swojej kobiety to trzeba być... miłym wink

64

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Podzielam zdanie większości osób tu dyskutujących - po takim stwierdzeniu pokazałabym drzwi, bo takie hasło w 99'9% padnie podczas kłótni a nie zwykłej "szczerej" rozmowie czy dyskusji. To jest dowalenie partnerce/partnerowi aby zaniżyć (zdeptać) jej/jego poczucie wartości.
Dla mnie nie była by to "konstruktywna krytyka" tylko zwyczajne, chamskie hasełko poniżej jakiegokolwiek poziomu. Mój partner uważa tak samo. Żaden normalny człowiek nie powie tak osobie którą kocha. Akceptuję przeszłość partnera (każdy z nas swoją ma), ale swoją przeszłością nie żyję i nie rozpamiętuję jej, bo to już za mną, toteż porównywanie partnera obecnego do eks nie ma zupełnie sensu. Trzeba się dotrzeć, nauczyć siebie, w miłości i wspaniałym związku nie ma miejsca na chamstwo - bo inaczej taki związek nie ma sensu.

65

Odp: "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Ciekawym zjawiskiem jest kobieta, która odchodząc od faceta po kilku latach związku chcąc mu dowalić wyznaje, że nigdy nie miała z nim orgazmu, czyli tylko udawała... I nie wiem - śmiać się czy płakać? On był zadowolony smile

Posty [ 1 do 65 z 124 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "A moja była była lepsza od Ciebie w łóżku!"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026