U mnie w sumie tez nie ma ciekawych opcji na Sylwestra.Niby kupa znajomych, ale jak przyjdzie co do czego to albo ida gdzies w parze do swoich znajomych bo sa zaproszeni, albo do kuzynki itp. itd..i człowiek zostaje sam. Zawsze będę to powtarzac ze niby raz masz znajomych, a jak trzeba cos gdzies wyjść to pustka.
Moja pseudo kolezanka..tzn myslalam, ze kolezanka podobno robi cos u siebie (dowiedziałam się tego od innych dwóch koleżanek), ale mnie nie zaprosila- generalnie urwala kontakt i tyle.
Pojade chyba do znajomych nad morze na kilka dni.
Mam jeszcze jedna opcje do klubu, ale nie wiem jeszcze czy tam pojde.
Strasznie marzy mi się również taki Sylwester gdzies w gorach , z cala paczka fajnych znajomych, z facetem, aczkolwiek jeszcze jak widać nie było mi to dane. Grupy znajomych nie mam, tylko w sumie sami pojedynczi i każdy z innej parafii;) faceta poki co tez nie mam.
Niejedna zwykla impreza była 100% lepsza niż Sylwester.. a szkoda bo do imprez to ja jestem nastawiona mega pozytywnie:D