netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mąż odszedł - jestem w rozsypce

86 odpowiedzi21 469 wyświetleńzałożony przez Mychanka, 26.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

66

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

że jesteś silna i dajesz radę;)))))
tak jak to wcześniej napisałaś;)

67

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Widzisz, kazdemu zycie daje jakies nieszczescia, moze zacznij liczyc swoje blogoslawienstwa - MASZ ZDROWE DZIECI, JESTES ZDROWA, MASZ CO JESC.....

A inna kobieta w tym czasie dowiaduje sie ze ma raka czy inna ciezka chorobe....

Otrzasnij sie, bol kiedys minie a zycie musi sie toczyc dalej, pomysl o dzieciach - im sie tez swiat zawalil, moze zorganizuj im jakies atrakcje...

68

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Dokładnie, czasem też sobie to mówię - są dużo gorsze tragedie w życiu smile
I tego się będę trzymać tym bardziej, że nie zostałam sama. Mam kochane dzieciaki i wspierającą rodzinkę.

Dzieci na szczęście się w miarę dobrze trzymają, mąż przynajmniej na razie stanął na wysokości zadania jeśli chodzi o obowiązki ojcowskie. Rozmawiałam przedwczoraj o całej sytuacji z wychowawczynią syna i powiedziała, że po nim nic nie widać i że zachowuje się normalnie. Bardzo mnie to cieszy, chyba nie jest źle smile

69 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-20 19:59:03)

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Mychanla bedzie dobrze.czlowiek az sie gotuje ze takie cos czlowieka spotkalo.wiesz tak czytam na ty forum o zdradach kochankach romansach i pojawiaja sie watki jak jakas kobieta wdala sie w romans z zonatym facetem .Jak probuje walczyc oto by on odszedl od zony itd .Jak probowalam zareagowac to łeb by urwaly.powiem ci szczerze  ze nie myslalam zeby kobiety popieraly takie procedery .i wlasnie przez takie LARWY ,cierpia tacy ludzie jak ty.i tak je ladnie nazwalam.glowa do gory liczysz sie ty i dzieci .pamietaj to jest skarb ktorego ci nikt nie odbierze .sciskam mocno,.z morskim pozdrowieniem

70

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

myszka, chyba wiem, który wątek masz na myśli - nie mogłam go czytać po prostu.
Też mi się nóż otwierał w kieszeni! Ach sad Coś czuję, że dziś gorszy dzień mnie czeka...

71

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce
Mychanka napisał/a:

myszka, chyba wiem, który wątek masz na myśli - nie mogłam go czytać po prostu.
Też mi się nóż otwierał w kieszeni! Ach sad Coś czuję, że dziś gorszy dzień mnie czeka...

nic nie gorszy .zaliczony nastepny dzien .zacznij zyc swoim zyciem .wiem ze latwo sie mowi ,bedziesz sie smiala jeszcze z tego.nie znamy sie ale smie powiedziec ze masz wartosc i godnosc i nie pozwol by byle patalach ci ja odebral .kobiety kochaja na zaboj ,a facet jak myslisy .zdobywca

72

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

No trochę był gorszy, ale nie było tragedii wink Byle z dnia na dzień.
Jutro się umówiłam z paroma osobami z pracy na przedświąteczne piwko, hehe smile wiec będę się rozrywać.
Tak, dokładnie - faceci to zdobywcy, mój to aż za mocno udowodnił...

Święta też zaplanowane, właściwie co do godziny więc nie będzie czasu użalać się nad sobą big_smile I tak aż do Nowego Roku...

73

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

I w nowy rok masz wejsc z PELNA POMPA .CIEZKO RADZIC JAK KTOS ZOSTAL ZRANIONY PRZEZ UKOCHANA OSOBE.zyj swoim swiatem nie zyj tym ile on ci zabral .bierz od zycia ile sie da .Przyjemnego spotkania przy piwku .

74

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

z nowymi postanowieniami wejdź w ten Nowy Rok. nie wszystko układa nam się jak byśmy tego chcieli ale warto czasami coś zmienić .
Niemożliwe staje się możliwe
tylko wtedy, jeśli w to uwierzysz.
do siego ROKU;)))))))))

75

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Mychanka kazdy dzien przyniesie ci cos nowego kazdy dzien to kolejne doswiadczenie ty i dzieci.Taaakie zycie .trzeba isc na przod .sznurem go nie przywiazesz do rodziny.lepiej tak jak ciche zdrady rzekome wyjazdy.bedzie ok zobaczysz trzeba sie otrzasnac i isc z dziecmi przez zycie.pisac latwo robic trudniej .kazdy z nas o tym wie .Masz jedno zycie ,dalas zycie dzieciom wykorzystaj je na maksa .ZYCIE JEST JEDNO .skup sie na sobie na dzieciach ,wychodz do ludzi ale nie staraj sie wiecznie analizowac DLACZEGO ,CZEMU ???

76

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Dzięki za słowa otuchy. Tak właśnie będę robić - do przodu z optymizmem:)

Właśnie wróciłam do domu po krótkim wyjeździe z rodziną. Święta spędziłam w bardzo wspierającym towarzystwie, ale bardzo dobił mnie w ich trakcie smutek... Chyba wchodzę w fazę żałoby... i jeszcze ten rodzinny czas.

Brat mi na karteczce prezentowej napisał "Dla NIEZNISZCZALNEJ .... od Aniołka". Takie miłe smile Włożyłam ją do portfela i będę sobie patrzeć jak mi będzie gorzej/smutniej. W czasie całych świąt nie spałam sama w domu smile:) Dobrze mieć ludzi, którzy Cię wspierają...

77

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Idz do przodu.bedzie ciezko.Ale w przod musisz isc .masz dla kogo zyc masz zyczliwa rodzine masz dzieci .musisz sama dla siebie odkryc wartosci jakie niesie zycie .a masz je jedno.Wiem ze latwo sie komus radzi a czlowiek sam sobie nie jest doradca,ale liczy sie z tym ze znajdzie sie zawsze ktos obcy albo bliski kto doradzi .Trzymaj sie cieplutko .trzymam kciuki

78

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie.
Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny
i osiągnąć to za wszelką cenę.

79

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Mychanka masz sily masz pomysl na zycie tylko otworz szufladki a zobaczysz jakie zycie jest piekne
Szczesliwego Nowego Roku 2014

80

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Dziękuję, mam nadzieję że będzie lepszy niż miniony.
Trochę mi ciężko ostatnio, samotność coś zaczyna dokuczać sad od 17 roku życia nie byłam sama, że już nawet nie pamiętałam jak to było...

81

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

?Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twego życia!
Wracaj do nich, ilekroć w twoim życiu wszystko zaczyna się walić.?
pozdrawiam;)

82

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Mychanka co u Ciebie .wpadnij tu i napisz.Trzymaj sie cieplutko

83

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

U mnie tak sobie... nijako. Smutnawo mi cos.
Znow sie poklucilam z tesciowa - musze sie chyba przestac z nia spotykac calkowicie. A juz mialysmy rozmowe kilka dni temu co myslalam, ze moze byc lepiej sad

84

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

To zawsze jest jej syn i nic nie poradzisz na to.ogranicz to jak chcesz bo moze byc sytuacja ze spotkasz tam swojego bylego z nowa. Wez sie w garsc ,swiat i zycie jest piekne .popatrz w kolo siebie .bedzie dobrze .USMIECHNIJ SIE

85

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Mychanko, a jakie to teorie zapodała teściowa na temat Waszego "toksycznego związku"?

86

Odp: Mąż odszedł - jestem w rozsypce
alis401 napisał/a:

"Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie.
Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny
i osiągnąć to za wszelką cenę."
POZDRAWIAM;)

święta racja.

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż odszedł - jestem w rozsypce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026