Panna-Anna - no wlasnie.
Ma dalej mieszkac i jezdzic do niej - ZLE.
Puste szafki - jeszcze gorzej?
Tak to wlasnie jest. Jak ja dobrze znam te odczucia.... i ta ogromna szafa ktora mielismy w sypialni zrobila sie taka pusta jak zabral swoje szmaty. I jest jedna z wielu rzeczy ktore 'oplakalam', naprawde. a Dzis? smieje sie juz z tej szafy. wzielam sie w garsc i rozwalilam swoje szmatki i wreszcie mam duuuuuzo miejsca na wszystko
to sa tylko RZECZY!!
ok, tak, oni chca byc tacy 'kulturalni', a ty sie rzucasz.... a to jak cie nazywal wczoraj w smsach?? Nie daj sie zmanipulowac ze on tak z szacunkiem chce sie rozstac a Ty to ta zla. On Cie po prostu prosi o cos chorego, nienormalnego, ze Ty tu i teraz, z dnia na dzien masz sie pogodzic z tym ze nie jestescie razem i traktowac go ja kprzepraszam kogo? kolege? brata? pomieszkacie razem, on poopowiada o swojej kochance?
Jakim trzeba byc podlym, zeby w takie jsytuacji patrzec tylko na siebie - bo on nie ma gdzie isc albo bo ma daleko do pracy to ebdzie z Toba mieszkal??!! Ale ponoc nie jestescie juz razem?! Nie szarp sie z nim juz, po prostu zacznij zalatwiac z ty mmieszkaniem. idz gdzie trzeba, pwoiedz ze maz ma kochanke i nie chce z toab byc ale nei chce sie wyprowadzic bedac z nia. jesli jest takie prawo t oz niego skorzystaj