netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Pierwszy raz z prostytuką...

71 odpowiedzi20 985 wyświetleńzałożony przez nairda, 11.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy raz z prostytuką...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 72 z 72 ]

66

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...

Facet79, brutalnie nazwę rzecz po imieniu: zerowe powodzenie u kobiet mają tylko różnorodne pierdoły i niedorajdy. Pozwoliłam sobie na takie określenia, ponieważ bycie pierdołą i niedorajdą nie jest nikomu zesłane od losu. To wybór danego człowieka, czy Ci się to podoba, czy nie. Skutek jego postępowania i myślenia w przeszłości i obecnie. Czasem, jeszcze głębiej sięgając - wynik wychowania. Pierdołą można przestać być, ale to bardzo ciężka praca. Wieloletnia. Zrzucenie winy na zły los, który zesłał na bidusia brak powodzenia to, w porównaniu z pracą nad sobą, naprawdę lekkie i przyjemne rozwiązanie. Dlatego większość bidusiów wybiera tę drogę. I do końca życia pozostają bidusiami, użalającymi się na zły los.

Powodzenie u kobiet nie jest jedyną ważną sprawą w życiu. Jeśli ktoś wybrał życie samotnika to ok. Ale ten ktoś powinien być wtedy szczęśliwym i spełnionym człowiekiem - w końcu żyje zgodnie ze swoimi wyborami. U Ciebie jakoś tego szczęścia nie widać (nawet w Twoim własnym wątku o pozytywach samotności). To nie był więc Twój świadomy wybór.
Owszem, przyjmuję do wiadomości, że ktoś może zaprzestać starań (lub nigdy nie podjąć) o relacje z kobietami. Ten ktoś może sobie chodzić do prostytutek. Jego wybór.
Ale, jakbyś nie zauważył, wypowiadamy się w wątku 20-latka. I, również jakby umknęło Twojej uwadze, od początku protestuję wyłącznie przeciwko chodzeniu do prostytutki 20-latków pod pretekstem, że niby nie mają powodzenia u kobiet. Człowiek 20-letni nie jest w stanie właściwie ocenić wpływu takiej decyzji na swoje dalsze życie. To zbyt wczesna kapitulacja, zbyt wczesna pora na takie kroki.

67

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...
vinnga napisał/a:

Facet79, brutalnie nazwę rzecz po imieniu: zerowe powodzenie u kobiet mają tylko różnorodne pierdoły i niedorajdy. Pozwoliłam sobie na takie określenia, ponieważ bycie pierdołą i niedorajdą nie jest nikomu zesłane od losu.

I właśnie w myśl tego typu głupich poglądów bardzo wiele osób jest z kimś tylko po to by pokazać, że nie są pierdołami. Czyż samotne życie nie wymaga więcej ambicji i zaradności? Zwłaszcza, że - powtórzę - kobiety to wcale nie powinien być jakiś znaczący wyznacznik powodzenia w życiu i samooceny. Ale jeśli Ty czujesz się lepiej z takim poglądem to OK.

Poza tym można i odpowiedzieć: Tak, rzeczywiście może nie zrobiłem wszystkiego by kogoś zdobyć. Zwłaszcza nie zmieniłem się dla kogoś, nie stałem się pantoflarzem służącym dziewczynie wszystkim tylko po to by ją zdobyć. Jest pewna granica której nie chce się poświęcić by zacząć się komuś podobać. Pewnie jakbym np. miesiącami kogoś adorował to i mnie by się udało (zresztą kilka razy w życiu się udało, ale średnio raz na 5 lat). Są jednak rzeczy których nie warto poświęcać nawet dla kobiet i nawet próba jakiejś presji, że "tylko pierdoły" zostają same nie powinna tego zmieniać. Są faceci na tyle zorganizowani i samodzielni, że aż tak nie potrzebują kobiet np do prania, prasowania itd by tylko z lenistwa i dla własnej wygody mieć ja w domu. Ale w Twoim czarno-białym świecie pewnie tego się nie zobaczy.

Ja tu nie wylewam jakiś swoich żali. Ja tylko argumentuję, że układ samotność + prostytutki wcale nie jest taki inny od wielu związków czy podrywania kogoś na jedną noc.

vinnga napisał/a:

Powodzenie u kobiet nie jest jedyną ważną sprawą w życiu. Jeśli ktoś wybrał życie samotnika to ok. Ale ten ktoś powinien być wtedy szczęśliwym i spełnionym człowiekiem - w końcu żyje zgodnie ze swoimi wyborami. U Ciebie jakoś tego szczęścia nie widać (nawet w Twoim własnym wątku o pozytywach samotności). To nie był więc Twój świadomy wybór.

Słucham? Przecież ja właśnie podkreśliłem w tamtym swoim wątku zdziwienie czemu inni tak narzekają na samotność skoro otwiera tak wiele możliwości. Gdzie wyczytałaś jakąś nutkę żalu? Nawet jeśli to nie jest mój wybór to będac samotnym można być bardzo szczęśliwym i robić wiele rzeczy.

vinnga napisał/a:

Ale, jakbyś nie zauważył, wypowiadamy się w wątku 20-latka.

Gdy pierwszy raz napisałaś w tym wątku napisałaś ogólnie o prostytutkach, nie ograniczałaś tego do wieku.

68

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...
Facet79 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Facet79, zgadzam się z vinngą, że ulegasz stereotypom. Ja np nie wyobrażam sobie seksu bez miłości. Owszem, podobało mi się w życiu wielu facetów, ale dopóki coś więcej między nami nie było, póki nie było miłości, związku, chęci bycia razem, to seksu nie chciałam. Mógł mi się ktoś podobać, ale jak taki ładny obraz, czyli "ładny, ale chęci na seks jeszcze nie ma", także nieznajomi nie wywołali u mnie nigdy podniecenia, jak przystojni by nie byli.

Mogłam zawiesić oko, nic więcej, także pożądanie, seks to u mnie tylko ze stałym partnerem, którego kocham smile Jednak są też kobiety, które nie potrzebują kochać, by uprawiać seks. Kobiety są różne, tak samo faceci. Dlatego nie możesz, że "kobiety są takie...".

No ok, super, ale co doradzisz facetom w których nikt się nie zakochał? Jak długo mogą czekać na Miłość? Lub choćby na to, że ktoś ich będzie pożadał? Kto odda im stracone lata gdy np mają juz 35 lat? Mają czekać do 40-tki? Do 50-tki? Jak dla mnie taka granicą jest i był wiek 25 lat.

No cóż, jego wybór. Być może są mężczyźni, którym bardzo ciężko kogoś poznać, ale wątpię, by był nim akurat autor tematu, a o nim rozmawiamy. Chłopak jest zbyt niecierpliwy moim zdaniem i ma duże kompleksy. Gdyby nad tym popracował, to pewnie znalazłby sobie kobietę.

69 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-11-08 21:34:41)

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...

To jaką decyzje podjąć (czekać na dziewczynę czy zdecydować się na seks z  prostytutką) powinien decydować nie tyle wiek co czas jaki się już poświęciło na szukanie oraz to jak duże ma się potrzeby. Jedni mają 25- 30 lat i dopiero zaczynają się interesować dziewczynami a inni mają 18 lat i już nie mogą wytrzymać bo szukają kogoś kilka lat.

Natura jest tu okrutna i niestety facetom którzy nie są przystojni i nie mają powodzenia także potrafi dać bardzo duże potrzeby seksualne.

Warto dać sobie czas 1-2 lata , ale jeśli z nikim się nie udaje, lub np. odbyło się ze 20-50 randek i żadna dziewczyna nie dała się nawet dotknąć to niezależnie czy ma się 20 czy 40 lat można zdecydować się na seks nawet za pieniądze. To zbyt piękne wrażenia by czekać dłużej.

truskaweczka19 napisał/a:

No cóż, jego wybór. Być może są mężczyźni, którym bardzo ciężko kogoś poznać, ale wątpię, by był nim akurat autor tematu, a o nim rozmawiamy. Chłopak jest zbyt niecierpliwy moim zdaniem i ma duże kompleksy. Gdyby nad tym popracował, to pewnie znalazłby sobie kobietę.

Nie kupuję takiej logiki "zapanuj nad sobą to znajdziesz kobietę". Facet powinien być sobą, to przyzna przecież nawet każda kobieta. To jeśli tak, to powinien także otwarcie deklarować czy i jakie ma potrzeby seksualne. Tak, by dziewczyna nie była później zaskoczona z kim się związała (np. byłeś takim miłym chłopcem który nie narzucał się z seksem a tu jednak codziennie bez niego nie możesz żyć). Nie powinno być tak, że chłopak musi zamaskować swoje potrzeby seksualne i czekać cierpliwie na dziewczynę z którą dopiero wówczas będzie mógł je realizować, przecież to śmieszne jak się na to z boku spojrzy. Mam na coś ochotę - to szukam kogoś kto też tego chce.

Poza tym pamiętajmy, że są opcje pośrednie: można iść do prostytutki ale nie na seks lecz np. na rozbierany masaż itd, po prostu spełnić choć część marzeń. Można też iść jeśli ma się np. ochotę obcałować jakąś dziewczynę dosłownie od stóp do głów, nasycać się delikatnością jej skóry czy wzajemnym masażem, niezależnie od tego jakie są wzajemne emocje. Można stopniować wrażenia na które "normalna dziewczyna" by się nie godziła.

Moim zdaniem jeśli chłopak już nie może wytrzymać i szukał kogoś np. 2 lata to prostytutka może być dobra opcją, niezależnie od wieku.

70

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...

Facet79- Twoje wywody nie są głupie. Masz wiele racji w tym co sądzisz o różnicach w podejściu do sexu kobiet i mężczyzn. Te różnice ( w potrzebach i temperamencie) wpływają właśnie na to że część z nas ląduje w łóżku z panną za pieniądze.

71

Odp: Pierwszy raz z prostytuką...
Nirvanka87 napisał/a:

Co do dylematów faceta, czy powiedzieć czy nie. Mój chłopak ma do tego zdrowe podejście uważa, że jeżeli jakaś dziewczyna z którą on chciałby być nie zaakceptuje tego faktu z jego przeszłości to trudno, on i tak by z taką nie chciał być. Po prostu uważa, że korzystanie z usług prostytutek to nic złego i dziewczyna, która uważa inaczej już by do niego nie pasowała pod względem poglądów. Zatem po co być z kimś kto do nas nie pasuje?

I właśnie z takiego założenia sam ostatnio wychodzę. Czyli jak nie pasuje - spadówa ;-]

Facet79 napisał/a:

Przyznam, ze wychowano mnie w zupełnie innym podejściu. Tak, mam duże wyrzuty sumienia bo każdym seksie, niezależnie czy płatnym czy nie. Tak, szokuje mnie wręcz, że dla innych może to być tak naturalne. Szokuje mnie zwłaszcza, że kobiety mogą po seksie nie czuć się wykorzystane i nie oczekiwać za to jakiegoś wynagrodzenia jej tego w innej formie.

Trudno mi sobie wyobrazić, że np. daje kobiecie kwiaty a później tą samą ręka robię jej palcówkę lub po romantycznej kolacji i wpatrywaniu się w jej usta tymi ustami robi mi  seks oralny. Czuję, że seks sam w sobie jest dość brudny i po nim nie można czuć szacunku do siebie ani do kogoś. Może dlatego bardziej odpowiada mi seks z kimś z kim nie łączą mnie emocje.

Też kiedyś uważałem i czułem podobnie - a potem wyrzekłem się religii/moralności(choć nie tylko to) i przeszło. smile

Posty [ 66 do 72 z 72 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy raz z prostytuką...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026