No coś tam wyszło...trenuje sobie minki:D
521 2013-09-14 16:54:55 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-09-14 16:55:55)

BO NIEWAŻNE ILE MASZ LAT<<<<WAŻNE NA ILE SIĘ CZUJESZ>>>>
523 2013-09-14 16:55:38 Ostatnio edytowany przez wifa (2013-09-14 16:58:56)
524 2013-09-14 16:56:57 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-09-14 17:00:33)
eeeeeeeeeee tam wole swoje obrazki...tu raz wyjdzie raz nie wyjdzie
![]()
o...najlepiej mi wychodzi wypinanie języka hahahahahaha
527 2013-09-14 17:00:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2013-09-14 17:02:08)
![]()
witaj wifka:)
530 2013-09-14 17:03:31 Ostatnio edytowany przez wifa (2013-09-14 17:06:00)
o ja pindole...co za minki tu mają...raz wskoczy raz nie
o ja pindole...co za minki tu mają...raz wskoczy raz nie
Pisz prawidłowo, jak ma być duża litera to duża,
poza tym nie może być odstępów ![]()
nie ma to jak obrazki...tu zawsze wejdzie

O a temu jednak w windzie się nie zmieścił hahahahahaha
O a temu jednak w windzie się nie zmieścił hahahahahaha
Eeeeeeeeeeee pewnikiem sztuczny hihihi, bo inaczej by piszczał
:P:P:P
Wifka...potrenuje i zaskoczę i tu,ważne że już umiem wystawić język i szeroko się uśmiechnąć:lol:
Paweł43 napisał/a:O a temu jednak w windzie się nie zmieścił hahahahahaha
Eeeeeeeeeeee pewnikiem sztuczny hihihi, bo inaczej by piszczał
:P:P:P
hahahahahaha pewnie jo...hahahaha
538 2013-09-14 17:14:12 Ostatnio edytowany przez wifa (2013-09-14 17:18:49)
Wifcia patrz jak zawzięcie trenuje minki

hehehehehehehehahahahahahahachachachacha
541 2013-09-14 17:19:47 Ostatnio edytowany przez wifa (2013-09-14 17:21:37)
Wifcia patrz jak zawzięcie trenuje minki
Ło matulu wyglądasz jak na jakieś piekielnej maszynie. ![]()
hihi
witam puchatki
ale ma dużo czytania! do potem

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego sk***iela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - sk***iel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego sk***iela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego sk***iela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sk***iela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny sk***iel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować sk***iela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego sk***iela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego sk***iela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego sk***iela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Nie no k***a, widzę, że tu sami swoi!
o i weszło..jak się po głowie podrapałem
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego sk***iela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - sk***iel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego sk***iela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego sk***iela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sk***iela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny sk***iel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować sk***iela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego sk***iela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego sk***iela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego sk***iela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Nie no k***a, widzę, że tu sami swoi!
dobre...hahaha identyko jak u nas na plebani hahahaha
Nie tylko po głowie drapanie pomaga Pawełku, lecę w telewizornii oglądać jak się odchudzić, wiem że stosując dietę Mniej Żryć MŻ ale wolę patrzeć jak inni się męczą hi, hi ![]()
Dzień dobry...od rana mi coś net szwankuje,raz jest raz nie ma.Może od deszczu?bo u nas pada i pada i pada...brrrrr
ZOSIENKO przeslij ten deszczyk do mnie,wszędzie grzyby a u mnie nic
susza jak olera
Witam serdecznie wszystkie Puchaciątka .
Chlodno ale nie zimno i bez opadów , chociaż ponoc w Zakopanem /a to rzut beretem odemmnie/ spadł śnieg brrrrrrrrrrr
Od wczoraj zle się czuję , boli mnie lewy migdał , zle przełykam , mam dreszcze i ogólnie jestem bardzo rozdfrażniona buuuuu
Powinnam położyć sie ale jak nara to niemożliwe .
Gosiaczku żle się czujesz bo jestes przemęczona ostatnimi emocjonującymi
zdarzeniami.Nerwy tez maja swoją wytrzymalośc . Db aj o siebie .
Załuję ze mieszkam na drugim koncu P . bo napewno dążyłabym do spotkania z Tobą w
realu .Może kiedyś ????
Nowa małpeczko elegantko - skoro juz po pracy i po bólu glowy to czas wyluzować i odpocząć sobotnio.
Czytuniu tez jesteś zmęczona , masz mna codzień duzo pracy a niestety
pesel ma swoje wymagnia hii choc jestes jerszcze mlodziutka , przecież ani Ty ani Gosia nie macie wseekendów bo zwierzątka nie maja pojęcia że takowy istnieje .
Paweł wykimany już hiiiiiiiii a co będziesz robił w nocy ??? no co ?????
Witam serdecznie wszystkie Puchaciątka .
Chlodno ale nie zimno i bez opadów , chociaż ponoc w Zakopanem /a to rzut beretem odemmnie/ spadł śnieg brrrrrrrrrrr
Od wczoraj zle się czuję , boli mnie lewy migdał , zle przełykam , mam dreszcze i ogólnie jestem bardzo rozdfrażniona buuuuu
Powinnam położyć sie ale jak nara to niemożliwe .
Gosiaczku żle się czujesz bo jestes przemęczona ostatnimi emocjonującymi
zdarzeniami.Nerwy tez maja swoją wytrzymalośc . Db aj o siebie .
Załuję ze mieszkam na drugim koncu P . bo napewno dążyłabym do spotkania z Tobą w
realu .Może kiedyś ????
Nowa małpeczko elegantko - skoro juz po pracy i po bólu glowy to czas wyluzować i odpocząć sobotnio.
Czytuniu tez jesteś zmęczona , masz mna codzień duzo pracy a niestety
pesel ma swoje wymagnia hii choc jestes jerszcze mlodziutka , przecież ani Ty ani Gosia nie macie wseekendów bo zwierzątka nie maja pojęcia że takowy istnieje .
Paweł wykimany już hiiiiiiiii a co będziesz robił w nocy ??? no co ?????
http://img138.imageshack.us/img138/383/aho.gif
Tak ślicznie się do mnie zwróciłaś ,tymi słowmi he he he....,małpeczko...dawno nikt mi takiego komplementu nie walnął o.....he hech jak fajnie....
już daję na luz...i relax.Krzysiaczek doniósł świeżynke u sąsiadów świniobicie,takiej świeżej kaszanki i buczanki pojadłam,w barku swojskie winko też od sąsidów jkiś czas stoi ,dziś degustacja...
554 2013-09-14 18:07:03 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2013-09-14 18:07:41)
leje z kawału WIFI I NOWEJ
NIUNIA miło że zaczynasz do nas często zaglądac
dziewczyny oglądam starą SZNSE NA SUKCES ,gosciem jest VIOLETTA VILLAS
kocham jej piosenki oglądam i płaczę
szkoda że tak zle skonczyła
taki talent się zmarnował
Winogronka Krzyś przyniósł,...umyłam i idę po lampki....

556 2013-09-14 18:11:13 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2013-09-14 18:17:46)
leje z kawału WIFI I NOWEJ
NIUNIA miło że zaczynasz do nas często zaglądac
dziewczyny oglądam starą SZNSE NA SUKCES ,gosciem jest VIOLETTA VILLAS
kocham jej piosenki oglądam i płaczę
szkoda że tak zle skonczyła
taki talent się zmarnował
Też uwielbiam jej piosenki...a Krzysiaczek poznał ją osobiście,ona przyjeżdżała do znajomych jego mamy,i Krzyś bawił się z synem znajomych ,mama Krzysia pozwalała żeby Pani Wioletta ich woziła swoim autem.

Mam tysiące pragnień i niespełnionych dociekań
Żyję świadomością, że czas ucieka mi przez palce
A ja ciągle w biegu gonie go tak wytrwale
Kocham to co stare i to co nowe
Kocham absurd i rzeczy tak oczywiste
Wybucham i milczę na przemian
A koło się toczy
Wciąż inna, nie ta sama
Staję się wciąż na nowo
Zbyt trudno określić mi siebie
Tak logicznie.
Milutkiego wieczoru i DOBRANOC
Paweł mleko z pianką już wydojone.
Zapraszam
Pytałeś ile mamy krów? Niedużo, do tego trochę młodzieży.
Razem już wychodzi więcej.
W każdym bądż razie mamy przy czym chodzić, o co dbać i co robić.
Prawdę Niunia napisałaś, że nie mam wolnych dni.
Zwierzęta mają dostać jeść i basta.
A ten pesel tylko gna do przodu, ani jednego roku nie cofnie.
Gosiu ty podobnie jak ja. Od rana do nocy przy tych zwierzętach.
Czasami mówię : mam dość:, by za chwilę pójść i znów być razem z nimi.
Zwierzęta nie mówią, ale wiele rozumieją.
Mamy łąkę 4 hektarową ogrodzoną pastuchem elektrycznym.
Przed wieczorem jadę tam rowerem, aby przyprowadzić je do obory.
Nigdy nie chodzę po nie, bo często są daleko od bramki,, którą wychodzą.
Ale tylko głośno krzyknę :chodżcie: a one wszystkie biegiem znajdują się przy wyjściu.
Sąsiadka mieszkająca obok pastwiska zawsze z podziwem patrzy jak one na mój głos reagują.
Dużo mogłabym takich przykładów przytaczać.
Krowy i jałówki są dużo spokojniejsze, ale bydło rasy męskiej to grożne osobniki.
Zawsze musimy uważać , kiedy zadajemy im paszę .
witam wieczorkiem...a ja przepaliłem w piecu,kurka zimno już było w domu,zaraz przyjemniej się zrobiło
Pigwunia podaj namiary to oczywiście że napiszę do ciebie sms-a.
Telefon sprawuje się super.
Czytunia ...tylko że ja mleka nie lubię,jedynie czasami te z pianką hahahaha

Ja też pierwszy raz paliłam w nowym piecu.
Jest lepszy od poprzedniego, ma elektroniczny nawiew, dmuchawę i pompkę.
Gwarancji ma dwa lata, może wytrzyma czas gwarancyjny.
U nas też jest chłodno, teraz po ogrzaniu zupełnie inaczej.
Paweł takie w wysokiej szklance? hihi
Właśnie mój mąż takie pije.
My też nie pijemy mleka.
Zazwyczaj tak jest, że to co się ma, tego się nie lubi.
Witaj Skorpionku
Jak ci mija sobota?
Witam serdecznie wszystkie Puchaciątka .
Chlodno ale nie zimno i bez opadów , chociaż ponoc w Zakopanem /a to rzut beretem odemmnie/ spadł śnieg brrrrrrrrrrr
Od wczoraj zle się czuję , boli mnie lewy migdał , zle przełykam , mam dreszcze i ogólnie jestem bardzo rozdfrażniona buuuuu
Powinnam położyć sie ale jak nara to niemożliwe .
Gosiaczku żle się czujesz bo jestes przemęczona ostatnimi emocjonującymi
zdarzeniami.Nerwy tez maja swoją wytrzymalośc . Db aj o siebie .
Załuję ze mieszkam na drugim koncu P . bo napewno dążyłabym do spotkania z Tobą w
realu .Może kiedyś ????
Nowa małpeczko elegantko - skoro juz po pracy i po bólu glowy to czas wyluzować i odpocząć sobotnio.
Czytuniu tez jesteś zmęczona , masz mna codzień duzo pracy a niestety
pesel ma swoje wymagnia hii choc jestes jerszcze mlodziutka , przecież ani Ty ani Gosia nie macie wseekendów bo zwierzątka nie maja pojęcia że takowy istnieje .
Paweł wykimany już hiiiiiiiii a co będziesz robił w nocy ??? no co ?????
http://img138.imageshack.us/img138/383/aho.gif
Niunia..a to ty w pięknych górach mieszkasz?no no no ale masz fajnie
Co do kimania..ja tak kimam że wszystko słyszę..tak więc nikt mnie w konia nie zrobi..kiedyś chłopaki coś broili i ten starszy do młodszego mówi ...no bierz przecież ojciec śpi(ale nie wiem do dziś co oni wtedy kombinowali bo się nie przyznali)....a ja się odzywam..wszystko słyszę
Witaj Skorpionku
Jak ci mija sobota?
Cześć Czytuniu
Dziękuję, dobrze
Byłam w pracy. Po pracy obiad i zakupy bo porządki zrobił mój chłopak
a teraz siedzę sobie przed telewizorem, kompa mam na kolanach, obok gorąca herbatka z cytryną ( bo kichać coś zaczynam) kocyk i studiuje forum. Czytam, piszę, komentuję.
A co u Ciebie, jak wieczór ?
Ja też pierwszy raz paliłam w nowym piecu.
Jest lepszy od poprzedniego, ma elektroniczny nawiew, dmuchawę i pompkę.
Gwarancji ma dwa lata, może wytrzyma czas gwarancyjny.
U nas też jest chłodno, teraz po ogrzaniu zupełnie inaczej.
Czytka a kupiliście w sklepie?czy wam robił ktoś ten piec?
Witaj Scorpii...no to masz dobrze,a to jeżeli mogę się spytać mieszkasz już na swoim i z chłopakiem?

571 2013-09-14 20:08:35 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-09-14 20:11:45)
A ja siedzę z laptopem przy ławie i oglądam Mam talent i bez herbaty..hahahaha:D
572 2013-09-14 20:09:17 Ostatnio edytowany przez Scorpii (2013-09-14 20:10:19)
Tak Paweł. Mieszkam już na swoim i z chłopakiem hm mężczyzną lepiej brzmi
od 1,5 roku. Oczywiście, że możesz pytać ![]()
Ha
mam talent też oglądam ![]()
Piec kupiliśmy w sklepie.
Wy Skorpionku i Pawle macie dobrze, bo macie laptopy, a ja muszę siedzieć w jednym miejscu.
Ja podobnie jak ty Skorpionku siedzę z herbatą z cytryną.
Czytam, czytam i popijam tą herbatkę.
a ja się uczę wstawiania tych minek...kurna chyba się starzeje bo mi te minki nie wychodzą:P
Skorpionku już zupełnie bez pomocy rodziców utrzymujesz się?
No to jesteś bardzo dzielna.
No wiem, że razem z chłopakiem.
Razem we dwójkę może są mniejsze koszty.
:)
Nie napisałam ci Skorpionku, że mieszkam z mężem i Bąbelkiem (moim ukochanym yorkiem)
Mąż i Bąbelek śpią, telewizor gra, a ja w drugim pokoju przy komputerze.
Czytka a jak córka?już lepiej?
Skorpionku już zupełnie bez pomocy rodziców utrzymujesz się?
No to jesteś bardzo dzielna.
No wiem, że razem z chłopakiem.
Razem we dwójkę może są mniejsze koszty.
Tak, można by powiedzieć, że odcięłam pępowinę. Utrzymujemy się sami. Żyjemy na własny rachunek. Ja pracuję, on też i jest dobrze. Jesteśmy razem 6 lat.
Hehe, my mamy dwie papugi
i tak sobie we 4 mieszkamy
Pawełku, ale to jest bardzo proste. Wchodzisz na stronkę http://smayliki.ru/smilie-86764455.html po lewej stronie masz kategorie, wybierasz ją. Następnie masz obrazki, klikasz na ten który chcesz wystawić i zaraz pierwszy link pod nim kopiujesz i wklejasz w okno tutaj przy pisaniu posta ![]()
580 2013-09-14 20:28:59 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-09-14 20:30:31)
582 2013-09-14 20:32:19 Ostatnio edytowany przez Scorpii (2013-09-14 20:32:54)
Alez sobie fajnie opowiadacie - wstałam z łóżeczka aby zażyć aspirynę , gardlo coraz bardziej boli , mam temeperaturę tzw. "niebezpieczną" /jak dla mnie/ czyli 38.0 , komp stacjonarny/ wiadomo /włączony aby miec kontakt z zagranicznym hii dzieckiem ??? .Jestem widoczna częstro na skypie , glosniki na full właczone abym slyszała jak dzieko dobija się do
mnie .
Idę sie pocić hiiiiiiiiiiiiiii.
Niunia zdrowia życzę.
Wygrzewaj się ![]()
Pawełku córka nadal bardzo żle się czuje.
Skorpionku fajne te papugi.















