Powitaski ciepłe dla wszystkich.
Dopiero usadziłam swoje cztery litery na fotelu, matko mój wiek mnie przeraza , normalnie robie wysiadke.
Wy juz w łóżeczkach co no prosze tacy to pozyją.
Klaudynko dziekuje za przepis , zrobie na pewno a czy wyjdzie nie mama pojecia znajac moje zdolnosci ech szkoda gadac ale postaram sie tylko musze jeszcze jakis farsz wykombinowac ale to jz szczegół, zawsze mam problem z proporcjami nie wiem ile czego.
U nas dzis było mikołajowe przyjecie , kazdy przygotowywał dla swojego ulubionego konika pyszne wymyslne jedzonko.
Oj smiechu było po pas, były matchewkowe torciki , jabłkowe szszłyki, zborzowe przegryzki w kształcie penisków.
Finezja-Femme zajadała sie zbożowo marchewkowymi jabłuszkami przywiazanymi na nitce do sufitu swojego biksu , nie było jej łatwo złapac w zebska ciagle iciekajacy smakołyk oj cisnienie miala podniesione w koncu trzeba było jej pomóc bo humorek był nie najlepszy , rzała smiesznie tupiac kopytkami z niecierpliwosci.
Własnie skonczyłam pakowanie drobnych upominków naj gorzej bedzie z meżem bo nie mam pojecia co mu drobnego zafundowac ten facet wszystko ma w postaci mojej skromnej osoby , a pomysłu brakuje .
Spijcie puchatki słodko poczytam troche bom steskniona za dobra lektóra , za oknem snieg pada wiec kocyk, cacałko i przenosze sie do krainy literackiej.