Chatka Puchatka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Chatka Puchatka

Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 881 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,446 do 3,510 z 57,209 ]

3,446

Odp: Chatka Puchatka

http://img845.imageshack.us/img845/6952/0o8i.jpg
  miłego  dnia  - do wieczorka

Zobacz podobne tematy :

3,447

Odp: Chatka Puchatka

Witajcie Puchaciątka i Puchacze big_smile

Na razie wpisuję się bez obrazków dopóki nie naprawię usterki. Czytunia, jak będziesz kupowała gazówkę to pamiętaj że taką samoczyszczącą się, jak nanusia pisała.

Nowiutka jak idzie Ci praca? czy polepszyło Ci się i jesteś zadowolona? Życzę Ci zadowolenia z pracy psychicznego i kasowego big_smile

Niu7nia dlaczego Ty jesteś stale w biegu? uważaj na zapałki na zakrętach i zwolnij trochę, na zwolnionych obrotach tez da się żyć. big_smile

Pawełku a Ty wskakujesz i wyskakujesz szybciej niż Ciebie ktokolwiek da radę zauważyć, popraw się bo za połę Cię złapię i przytrzymam.

3,448

Odp: Chatka Puchatka

Witam Wszystkie Puchatki


http://www.iv.pl/images/14275638385861336317.jpg


Miłego wieczoru smile Uśmiech proszę big_smile

3,449

Odp: Chatka Puchatka

Witam śliczniehttp://s2.rimg.info/54793ce98d6a984ff2413cdba361c3f5.gif
Klaudynka...jak wpadam i wypadam..wczoraj z godzinę tu się kreciłem ale nikogo nie było i sobie poczytałem inne stronki
http://vpx.pl/i/2013/11/21/original_(73).gif

3,450

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/21/1_3437_44.jpg

Witam wieczornie Puchatki i Pawełka przeszłam na małego lapka więc i obrazki mogę wysyłać. Piekny ten pojazd krowi w sam raz na dzisiejsze czasy.

Pestka śliczne buziaki wkleiła.

Pawełku widzisz jak tutaj pusto się zrobiło jak gospodarz robi sobie wolne, ja walczyłam z lapkiem , dlatego za często nie bywałam, jestem usprawiedliwiona i odpuść mi moje grzeszki big_smile

3,451

Odp: Chatka Puchatka

Wieczorem witam,
odpowiadam Klaudi......kochana,nic nie powiem więcej,na razie ciężko mi coś powiedzieć więcej o mojej pracy jak tylko że po japońsku....jako tako...

http://vpx.pl/i/2013/11/21/ChomikImage.gif

3,452

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Nowiuśka po japońsku , to nie jest tak żle, ale może czas ułatwi Ci pracę, bo z czasem zawsze robi się łatwiej, początki w każdej pracy są niełatwe. Ale Ty silna kobieta jesteś, dasz radę a ja trzymam za Ciebie kciuki.

3,453

Odp: Chatka Puchatka

Klaudynka jakie wolne..jestem tu w każdy dzień niezależnie od pogody  i w deszcz i w upał hahaha...raczej dziewczyny strajkują już nie wspomne o koledze Brunio
http://vpx.pl/i/2013/11/21/d873508ba95219387e5684f17335da47.jpg

3,454 Ostatnio edytowany przez alfreda (2013-11-21 21:07:05)

Odp: Chatka Puchatka

http://chmurak.pl/pictures/16e3_kon-ciagnie-smieszny-samochod.jpg
                         WITAM WIECZORKIEM!!!!
Ponoc od przyszłego tygodnia ma sypać niesmialo sniezek i się zacznie.!!!!!
CZYTUNIU ja mam gazowo-elektryczna srebrna Mastercook jestem bardzo zadowolona.....
Wszystkich pozdrawiam i podpisuje liste obecnosci......

3,455

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Fredziu, miło Cię widzieć, już w Rymowie Ciebie poszukiwałam big_smile wpadaj jak najcześciej bo jak tak dalej będzie ospale to wiosna nas zaskoczy big_smile

Pawełku, jakoś tak cichaczem zaglądasz co dzien, bo ja wchodzę i jak nikogo nie widzę to też znikam. Brunio, też przysypia tę ponurą i mokrą jesień.

3,456 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2013-11-21 23:08:50)

Odp: Chatka Puchatka

Puchaciatka już śpią   no cóz każdy ma  inna potzrebe odpoczynku .
            Klaudynko masz racje ja jestem caly czas w biegu i na wysokich obrotach , więc nie ma co sie dziwć  ze sensacje  sercowe  są ze mną  za pan brat .
        Dobrej  nocki życzę .

3,457

Odp: Chatka Puchatka

Niunia zwolnij nieco  obroty,gdzie ty tak się spieszysz stale?
Fredzia...Józek co oczarował Anglików w ''Mam talent'' nie istnieje.Jest za to CeZik co w konia wszystkich zrobił podkładając głos

http://vpx.pl/i/2013/11/21/b6761fb04a.jpg

Dobranoc...światła nie zgaszam zostawiam to zadanie Klaudyniehttp://s19.rimg.info/11dd3b2c79324e806d47d644bcc4054f.gif

3,458

Odp: Chatka Puchatka

http://etransport.pl/foto,2,10813,550.jpg

Dzień dobry.
Kawa dla wszystkich podjeżdża.
Piękne wklejki , dziękuję za wszystkie.
Mogłam się pośmiać do woli.
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku.
Dzisiaj sprawdzam listę obecności, więc proszę się podpisywać.
Na wieczór sprawdzę i wystawię żółte lub czerwone kartki smile smile smile

3,459

Odp: Chatka Puchatka

Nie wiem po co ,ale obudziłam się przed czwartą.I znowu dogorywanie ,picie kawy ,oglądanie teledysków z przymkniętym okiem....och życie Ty mnie kochasz...

WITAM PLUSZACZKI
miłego dzioneczka Wam życzę,smacznego porannego jedzonka.

Przy śniadanku ,lubię poczytać gazetkę///czasem z głupot się pośmiać

http://vpx.pl/i/2013/11/22/b967d14cad062b5bca89e129baed44c2.gif

3,460

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Czytuniu...
melduję że listę podpisałam,jaką mi kartkę zapodasz?


http://vpx.pl/i/2013/11/22/yhw9-160-1taniec.gif

3,461

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/22/09032012150711-piatek.gif

3,462

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/22/12376.gif

Witam w Puchatkowie: Nowiuśką, Czytunię, Niunię, Pawełka, Brunia, Fredzię, Pesteczkę i Wifcię. big_smile

Zaczynamy weekend więc może częściej i więcej nas tutaj zajrzy big_smile

Musiałam rano wyjść z domu co oczywiście bardzo mi się nie podobało, zimno i mokro brrrr a przecież przez lata raniutko pędziłam na przystanek autobusowy do pracy.
Od przyszłego tygodnia ma być mrożnie więc uważajcie puchatki i stringi zamienić na barchany hi, hi big_smile

3,463 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-11-22 19:04:53)

Odp: Chatka Puchatka

Witam dziewczynki,grzecznie się pytam...która mnie zaraziła katarem?

http://vpx.pl/i/2013/11/22/comment_bKxF1PuP2rMLNK13nLSAS2uMqCJ08q82.gif

3,464

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/22/images.jpg

3,465

Odp: Chatka Puchatka

Elektryk mi potrzebny...ktoś tu się zna na elektryce?http://s2.rimg.info/90c5afd7eecf7e9af1aa687cf8c45cb6.gif

3,466 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2013-11-22 21:03:09)

Odp: Chatka Puchatka

Pawełku, jak trzeba lecieć po trzecią fazę , big_smile to wezmę wiaderko i biegnę po nią, tylko napisz w jakim kolorze ma być ta faza? big_smile big_smile hi, hi Witam Cię serdecznie, poznaj moje wielkie serce jak bardzo chcę Ci pomóc big_smile

http://vpx.pl/i/2013/11/22/4f11f03e36582.jpg

3,467

Odp: Chatka Puchatka

Witam wieczorkiem
Babeczki z rodzynkami
aż z dwiema...albo dwoma...

Bajka na dobranoc,miłej lektury...

Jan Brzechwa ,,Pchła szachrajka''

Chcecie bajki? Oto bajka:
Była sobie Pchła Szachrajka.
Niesłychana rzecz po prostu,
By ktoś tak marnego wzrostu
I nędznego pchlego rodu
Mógł wyczyniać bez powodu
Takie psoty i gałgaństwa,
Jak pchła owa, proszę państwa.

Miała domek na przedmieściu
Po ojczymie czy po teściu,
Dom złożony z trzech pięterek
I pokojów cały szereg.
Więc salonik i sypialnię,
I jadalnię, naturalnie,
Gabinecik i korytarz,
O cokolwiek się zapytasz,
Wszystko miała, aż jej gości
Zalewała żółć z zazdrości.

Miała bryczkę, dwa kucyki,
Dojną krowę z Ameryki,
Psa kudłacza, owcę, kurę
Oraz koty szarobure,
Dwa uczone karaluchy
W kuchni pasły sobie brzuchy,
Konik polny Pchle Szachrajce
Co dzień grał na bałałajce,
Jednym słowem miała życie
Ułożone znakomicie.

Pchła Szachrajka rzekła: Lubię
Czasen w pchełki zagrać w klubie!
Więc ubrana jak z igiełki
Pojechała zagrać w pchełki.
Jedzie sobie Pchła Szachrajka
Kolorowa jak mozaika,
Jedzie pełna animuszu,
W żakieciku z lila pluszu,
Z żółtym piórkiem w kapeluszu,
W modrych butach atłasowych,
W rękawiczkach purpurowych.

W klubie bywa tyle osób,
Że przecisnąć się nie sposób.
Pchła krzyknęła: Dajcie drogę!
Jestem mała, przejść nie mogę!
Tłum rozstąpił się, a ona
Przeszła środkiem niewzruszona.
Już do stołu mknie czym prędzej
I wyjmuje stos pieniędzy.
Postawiłabym trzy grosze
Na zielone...
Bardzo proszę.
Pchełki skaczą jak szalone,
Tu niebieskie, tam czerwone,
Tu wygrana, tam przegrana...
Na zielone, proszę pana!

Pchła Szachrajka była mała,
Między pchełki się wmieszała
I po stole sama skacze.
Co to znaczy? - myślą gracze -
W którąkolwiek spojrzeć stronę
Wygrywają wciąż zielone.
Nim się gracze połapali,
Pchła Szachrajka wyszła z sali
I z wygraną swą do domu
Pojechała po kryjomu.


Pomyślała: Po tej próbie
Nie pokażę się już w klubie.
Taki dała więc telegram:
W pchełki z wami
więcej nie gram

Pchle zachciało się brewerii,
Poszła więc do menażerii.
Właśnie słoń po drodze dreptał,
Pchły o mało nie rozdeptał.
Patrzy: Cóż to za ździebełko?
Co tu robisz, pani Pchełko?

Pchła stuknęła parasolką:
Jestem pchłą, lecz przy tym Polką!
Żądam większej galanterii,
Panie słoniu z menażerii!

Słoń pokręcił grzecznie trąbą
I powiada: Jestem Jombo,
Przyjechałem tu z Colombo.

Rzecze na to Pchła do słonia:
A ja jestem rodem z Błonia,
Tam plantację mam wzorową,
Sadzę na niej kość słoniową.
Obok domu dla kaprysu
Trzymam stale sto tygrysów,
Sto kangurów, sto lampartów,
Ze mną, panie, nie ma żartów!

Słoń pokręcił trąbą grzecznie:
Rzeczywiście niebezpiecznie.
Potem upadł na kolana
I powiedział: Ukochana,
Takiej właśnie pragnie żony
Jombo, sługa uniżony.

Pchła usiadła mu na karku,
Przejechała się po parku,
Wreszcie rzekła: Drogi Jombo,
Imponujesz mi swą trąbą,
Ale tylko trąbą. Zaczem
Możesz zostać mym trębaczem.

Pchła Szachrajka po obiedzie
Do cukierni bryczką jedzie.
Już z daleka widać z bryczki
Purpurowe rękawiczki.
Pchły ciastkami zwykle gardzą,
Nasza zaś lubiła bardzo
Tartoletki, papatacze,
Ptysie, bezy i sękacze,
Rurki z kremem, tort z wiśniami
I babeczki z malinami.

Wchodzi śmiało do cukierni,
W pas kłaniają się odźwierni,
Już kelnerzy przyskakują,
Grzecznie w rączkę ją całują.
Dzisiaj rurki z kremem zjem,
Bo ogromnie lubię krem.
Proszę podać ze trzydzieści,
Stolik więcej nie pomieści.
Przy stoliku pchła zasiadła,
Jedną rurkę z kremem zjadła,
Zostawiła pełną tacę.
Za tę jedną rurkę płacę!
Wstała, wyszła, od niechcenia
Powiedziła do wiedzenia
I mignęły tylko z bryczki
Purpurowe rękawiczki.
Bardzo dziwią się kelnerzy:
Jak rozumieć to należy!
O trzydzieści rurek prosić,
A po jednej mieć już dosyć?
Nagle patrzą: Co to? Czemu
W rurkach wcale nie ma kremu?
Wszystkie puste? Co za kwestia?
Zjadła cały krem ta bestia!
Tak się przejął tym cukiernik,
Że przypalił cały piernik
I zawołał: Proszę mi tu
Kupić jutro flaszkę flitu.
Gdy znów przyjdzie Pchła przeklęta,
Rurki z kremem popamięta!

Raz, któregoś dnia, przy święcie
Urządziła Pchła przyjęcie.
Gości przyszło co niemiara:
Chrabąszcz, komar, mucha stara,
Przydreptały dwa pająki,
Ćmy, szerszenie i biedronki,
Jedna osa, cztery pszczoły,
Motyl, trzmiel i bąk wesoły,
Mole, mrówki oraz ważki,
I zaczęły się igraszki.
Dwa uczone karaluchy
Roznosiły placek kruchy,
Pestek, maku, cukru garstki,
A w szklaneczkach jak naparstki
Sok z czereśni, oranżadę
I mrożoną czekoladę.
W pewnej chwili Pchła powiada:
Jestem gościom bardzo rada
I z największą przyjemnością
Coś zaśpiewam miłym gościom.
Dajmy na to... arię z Toski,
Lecz po włosku, bo znam włoski.
Zawołali goście: Brawo!
Niech zaśpiewa, bo ma prawo!

Wszyscy zatem jeść przestali,
Pchła stanęła w końcu sali
I z usteczek jej maleńkich
Popłynęły cudne dźwięki.
Pchła śpiewała niemal bosko,
Komar bzyknął czule: Tosko!
Toska drobne swoje rączki
Zacisnęła jak dwa pączki,
W rączki smutnie twarz wtuliła
I tak śpiew swój zakończyła.
Co za głos! - krzyknęli goście -
Niech zaśpiewa jeszcze, proście!
Pchła zgodziła się z łatwością
Z zaśpiewać miała gościom
Arię Halki, a tymczasem
Zaśpiewała takim basem,
Że aż goście, co siedzieli
Spadli z krzeseł i z foteli.
Żuk podskoczył, zatkał uszy...
Przecież ona nas ogłuszy!
Bujda! - krzyknął prosto z mostu.
Rzecz wydała się. Po prostu
Nie śpiewała Pchła Szachrajka,
Tylko skrzynka-samograjka,
A karaluch w niej ukryty
Jak na złość pomylił płyty.

Żuk powiedział tylko: Żuka
Pchła Szachrajka nie oszuka.
I zapalił dumnie fajkę
Opuszczając Pchłę Szachrajkę.

Pchle samotność nie służyła,
Lecz że była bardzo miła,
Miała siedem koleżanek,
Czarujących warszawianek,
Młodych, ślicznych jak poranek.
Wszystkie pełne elegancji,
W sukieneczkach prosto z Francji,
Uczesane w modne loczki
I w pończoszkach jak obłoczki.
Pchła wraz z nimi w karnawale
Objeżdżała wszystkie bale,
Plotkowała z nimi stale,
Co dzień każdą koleżankę
Odwiedzała, filiżankę
Czarnej kawy wypijała
I na inne plotkowała.
A że miała powodzenie,
Powodzenia jej szalenie
Zazdrościły koleżanki,
Więc się wciąż słyszało wzmianki:
Pchła to dziwna jest osoba!
Cóż się w takiej Pchle podoba?
Czy ta wiecznie skromna minka,
Czy błękitna pelerynka,
Purpurowe rękawiczki,
Czy te nóżki jak patyczki?
Albo może uśmiech słodki,
Albo psoty, albo plotki?...
Tak mówiły koleżanki,
Eleganckie warszawianki.
Pchła w okropną wściekłość wpadła,
Czerwieniła się i bladła,
I tupała nóżką małą,
Że aż w domu wszystko drżało.
Niegodziwe zazdrośnice!
Niech no tylko je przychwycę,
A już będą trzy kwartały
Pchłę Szachrajkę pamiętały!

Rozmyślała cały ranek
I do siedmiu koleżanek
Rozesłała siedem kartek
Pisząc krótko: Proszę w czwartek
Do mnie, droga koleżanko,
Przyjść na kawę ze śmietanką.

Rozesłała siedem kartek
I na gości czeka w czwartek.
Patrzy, jadą przez ulice
Koleżanki - zazdrośnice.
Jadą, jadą koleżanki,
Elegantki z morskiej pianki.
Pchła wybiegła aż na ganek
Na spotkanie koleżanek.
Witam, cieszę się ogromnie,
Żeście dzisiaj przyszły do mnie!
I wprowadza je po schodkach,
I zaprasza je do środka.
Elegantki wchodzą godnie,
Każda jest ubrana modnie,
Każda w nowym, pięknym stroju
Najlepszego w mieście kroju.
Gdzie jest lustro?
W przedpokoju.
Biegnie pierwsza do zwierciadła,
Popatrzyła i pobladła.
Co to znaczy? Oczy krowie,
Krowie rogi mam na głowie,
I w dodatku krowią postać!
Apopleksji można dostać!
Biegnie druga do zwierciadła
I jak stała, tak usiadła.
Ja tak samo, daję słowo,
Jestem krową, zwykłą krową!
Inne, widząc swe odbicie,
Wpadły w rozpacz: Czy widzicie?
I wołały zapłakane:
To są rzeczy niesłychane!
Elegantkę zmienić w krowę!
To jest Pchły gałgaństwo nowe!
Niech się na nas nie porywa
Pchła Szachrajka niegodziwa,
Znać nie chcemy koleżanki,
Co obraża warszawianki!

I bez słowa pożegnania
Wyszły wszystkie z jej mieszkania.

Żadna dobrze nie wiedziała
Jak przemiana ta powstała.
Ale my te sprawki znamy:
Pchła wyjęła lustro z ramy,
A wstawiła arkusz miki,
Dojną krowę z Ameryki
Postawiła z drugiej strony.
Każdy był więc przeświaczony
Patrząc w mikę należycie,
Że to jego jest odbicie.

Przez ulicę jedzie bryczka,
Pchła w niej siedzi jak księżniczka.
Na ramionach pelerynka,
Spod kapturka słodka minka,
Parasolka mała w dłoni
Przed słonecznym skwarem chroni.
Pchła do sklepu wchodzi godnie.
Chciałabym się ubrać modnie.
Czy dostanę na sukienki
Jakiś jedwab bardzo cienki?
Skoczył kupiec i na ladzie
Najpiękniejsze wzory kładzie.
Wybór nader mam bogaty,
Oto modny jedwab w kwiaty
Żółte, białe, morelowe,
Modre, lila, purpurowe,
Rezedowe i zielone,
Srebrne, złote i czerwone.
Pchła Szachrajka przez dzień cały
Oglądała materiały,
Oglądała, wybierała...
Wybór duży, a pchła mała!
Rzekła wrezcie: Wielka szkoda,
Nie dogadza mi ta moda,
Może z czasem, do jesieni
Wśród deseni coś się zmieni.
Choć nic w sklepie nie kupiła,
Ale była bardzo miła,
Więc ją kupiec wyprowadził
I do bryczki grzecznie wsadził.
Gdy uprzątał materiały,
Nagle ręce mu zadrżały,
Patrzy - znikły wszystkie kwiatki,
A pozostał jedwab gładki.
Ta szachrajka, ta pchła mała,
Wszystkie kwiatki mi zabrała,
Taką w smole warto upiec! -
Zrozpaczony jęknął kupiec.
A ulicą jedzie bryczka,
Pchła w niej siedzi jak księżniczka.
Staje wreszcie koło domu
I nie mówiąc nic nikomu
W ulubionym swym ogródku
Sadzi kwiatki po cichutku:
Żółte, białe, morelowe,
Modre, lila, purpurowe,
Rezedowe i zielone,
Srebrne, złote i czerwone.
Pomalutku sadzi kwiatki
Cyklameny, róże, bratki,
Malwy, niezapominajki...
Ślicznie jest u Pchły Szachrajki!

Pchła, podobnie jak kobiety,
Rzadko zajrzy do gazety,
Ale czasem od niechcenia
Czyta drobne ogłoszenia.

Raz więc, nudząc się szalenie,
Przeczytała ogłoszenie,
Że niejaka panna Kika
Na ulicy Kopernika
Pragnie uczyć się języka
Angielskiego.
Pchła szczęśliwa
Już coś knuje, już się zrywa
I po chwili w kapeluszu,
W żakieciku z lila pluszu,
W modrych butach atłasowych,
W rękawiczkach purpurowych
Jedzie wprost na Kopernika,
Tam, gdzie mieszka panna Kika.
Cóż, angielski rzecz niewielka!
A wyglądam jak Angielka,
Jest mi nudno! Mam ochotę
Pannie Kice zrobić psotę!

Przyjechała, do drzwi dzwoni,
Ogłoszenie trzyma w dłoni.
Panna Kika? Właśnie do niej...
Z ogłoszenia... Chęć mam wielką
Zostać jej nauczycielką.
Panna Kika była miła,
Szybko sprawę załatwiła
Mówiąc: Cieszę się ogromnie,
Że dziś pani przyszła do mnie.
W Ameryce mam krewnego
I dlatego angielskiego
Chcę się uczyć na wypadek,
Gdy dostanę po nim spadek.
Mam tu zeszyt i ołówek
Do pisania obcych słówek.
Dziś jest piątek... Od soboty
Mogę wziąć się do roboty.

Pchła słuchając, kilka razy
Powtarzała dwa wyrazy
Po angielksu. Jeden znała
Z lat, gdy była jeszcze mała
I lubiła zbierać znaczki,
Drugi zaś - z unrowskiej paczki.

Tak zaczęła się nauka.
Panna Kika słówka duka,
Pchle z wysiłku puchnie główka,
Wciąż dyktuje nowe słówka:
Tirli - wojsko, pirli - woda
Tirlipirli - wojewoda.
Fiki - pole, miki - taczka,
Fikimiki - polewaczka.
Limpa - noga, pimpa - droga,
Pimpalimpa - hulajnoga...
Pisze słówka w swym zeszycie,
Wciąż je sobie przepowiada.
Pchła nie szczędzi pochwał, rada,
Że postępy są w nauce.

Chyba kurs dla pani skrócę,
Pani pilność jest wzorowa,
A ten akcent, ta wymowa,
Niech się król angielski schowa!

Jeszcze tydzień lekcje trwały,
Dały wynik doskonały.
Panna Kika, wniebowzięta,
Wszystkie słówka już pamięta
I z zeszytu płynnie czyta,
Jak Angielka rodowita.
Pchła, żegnając uczennicę,
Powiedziała pannie Kice:
Jestem dumna z panny Kiki,
Pimpalimpa, fikimiki!

Panna Kika do kawiarni,
Gdzie najludniej i najgwarniej,
Wchodzi, niby dla ochłody
Każe podać sobie lody.
Przyjaciółki siedzą w kółko,
A już Kika przyjaciółkom
Swą wyższością dogryźć rada,
Po angielsku odpowiada
Słówka, które jej do głowy
Pchła wbijała nieustannie,
By dogodzić próżnej pannie.

Naraz dziwna rzecz się stała,
Rzecz po prostu niebywała.
Oto wszystkie pchły w lokalu,
Skacząc zwinnie cal po calu,
Przeskakując przez stoliki,
Właśnie stolik panny Kiki
Otoczyły i obległy.

Przyjaciółki się rozbiegły,
A pchły grzecznie wkoło siadły
I ze smakiem lody zjadły.
Przerażona panna Kika
Od stolika szybko zmyka,
Już-już dopaść ma dorożki,
A pchły skaczą na pończoszki,
Na spódniczkę, na trzewiki
I w rękawy panny Kiki.
Tu się cała rzecz wydała:
Pchła Szachrajka nie umiała
Po angielsku, bo i skądże?
Chcąc postąpić jednak mądrze,
Nauczyła pannę Kikę
Władać świetnie pchlim językiem
I dlatego pchły na pewno
Wzięły ją za swoją krewną.

Pchła Szachrajka po tej psocie
Zamieszkała na Ochocie
I przez dwa miesiące prawie
Nie zjawiła się w Warszawie.

Był karnawał. W karnawale
Wszyscy bardzo lubią bale.
Pchła więc myśli: Doskonale!
Bal wyprawię, lecz nie u mnie.
Trzeba przecież żyć rozumnie.
Rozpisała zaproszenia,
Że bal będzie u Szerszenia
I że właśnie on zaprasza
Na sobotę. Dobra nasza!
Szerszeń, nic nie wiedząc o tym,
Kładł się właśnie wpać w sobotę,
A tu nagle mu przed ganek
Wjeżdża szereg aut i sanek.
Szerszeń pełen jest zdziwienia,
Patrzy: Co to? Zaproszenia?
Podpis mój jest sfałszowany,
Ktoś zupełnie mi nie znany
Sobie bal wyprawił u mnie!
A tu goście jadą tłumnie,
Panie w pięknych toaletach,
W autach, sankach i karetach.
Jak karnawał, to karnawał!
Ktoś mi zrobił brzydki kawał! -
Myśli Szerszeń, ale gości
Wita grzecznie - z konieczności.
Pchła, wytworna w każdym calu,
Chętnie wodzi rej na balu.
Ma na sobie suknię nową,
Plisowaną, kolorową,
Ma jedwabne pantofelki,
W lewej ręce wachlarz wielki,
I unosząc się na palcach
Wiedeńskiego tańczy walca.

Każdy pan jej czar ocenia,
Każdy pyta się Szerszenia:
Kto ta dama, ta nieznana,
Kto ta piękność, proszę pana?
Szerszeń mówić nie chce wcale,
Odpowiada coś niedbale,
Zielenieje wprost ze złości:
Nie ma czym nakarmić gości.
Nic już dzisiaj nie dostanę.
Dam im placki kartoflane!
Pchła tymczasem od kwadransa
Tańczy z wdziękiem kontredansa,
Główkę schyla i co chwila
Do tancerza się przymila,
I taneczne stawia kroczki
Leciusieńkie jak obłoczki.
Muzykańci grać przestali,
Szerszeń kręci się po sali,
Chciałby wykryć winowajcę
I ukradkiem Pchle Szachrajce
Jednym okiem się przygląda.
Towarzystko walca żąda!
Pchła już tańczyć nie ma chęci
I odmownie główką kręci.
Lepiej będzie zejść mu z oczu!
Chwilę stała na uboczu
I jak stała, tak wypadła,
Do swej bryczki szybko wsiadła,
A nim jeszcze kwadrans minął,
Już leżała pod pierzyną.

Pchle zachciało się podróży,
Bo domowe życie nuży.
Wymuskana, piękna, hoża,
Stoi Pchła na brzegu morza,
Aż tu okręt się nadarzy.
Pchła więc prosi marynarzy:
Może z sobą mnie weźmiecie,
Podróżować chcę po świecie.
Przybił okręt do przystani.
Z wielką chęcią, proszę pani!
Siedzi Pchła już na pokładzie,
To pasjansa sobie kładzie,
To na słońcu się opala,
To przygląda się, jak fala
Obok fali się przewala.
Upłunęły dwa tygodnie -
Tak przyjemnie i pogodnie!
Piętnastego dnia śród fali
Ląd ukazał się w oddali.

Pchła powiada: Kapitanie,
Niechaj okręt tutaj stanie,
Zatęskniłam już za lądem,
Więc na lądzie tym wysiądę.
Łódź kapitan spuścić każe,
Pchłę żegnają marynarze,
Łódź do brzegu zwinnie dąży,
Biała mewa nad nią krąży.

Przed oczami Pchły Szachrajki
Staje nagle zamek z bajki,
Dookoła groźne wieże,
Każda wieża zamku strzeże,
W wieżach straże i rycerze.
Zobaczyli Pchłę z daleka...
Kto to taki? Straż nie zwleka,
Szybko wsiada na rumaki,
Żeby sprawdzić, kto to taki.
Już do zamku Pchłę prowadzą,
Niech tłumaczy się przed władzą.
Wchodzi Pchła do wielkiej sali,
Gdzie rycerze się zebrali.
Serce omal jej nie pęknie.
Patrzy wokół: Jak tu pięknie!
Schody z saskiej porcelany,
Barwne ściany i dywany,
Pod sufitem słońce płonie,
A w koronie na swym tronie,
W długim płaszczu z gronostajów
Siedzi młody król Bajbaju,
Dumny władca tego kraju.

Pchła więc dworski ukłon składa
I do króla tak powiada:
Jam księżniczka Białoliczka
W purpurowych rękawiczkach.
Jestem córką króla z bajki,
Władcy wyspy Patatajki,
Pałac mam z czytego złota,
W porcie stoi moja flota,
Sto okrętów na kotwicy
Strzeże portu i stolicy.
Z puchowego wstałam łoża
I tak płynąc poprzez morza
Szukam męża w obcym kraju.

Rzecze na to król Bajbaju:
Co dziś mamy? Kwiecień?
W maju
Pojmę damę tę za żonę.
Król powidział - załatwione!
I do Pchły podchodzi dwornie,
Przed nią skłania się pokornie.
Już rycerze dla parady
Wyciągnęli swoje szpady,
Już podbiegły dworskie służki
Ucałować jej paluszki
I w niespełna pół godziny
Obwieszczono zaręczyny.
Naraz wbiega Kanclerz Państwa.

Proszę państwa, proszę państwa!
Najjaśniejszy Panie! Pono
Pchła ma zostać twoją żoną?
Wszak to wcale nie księżniczka,
Lecz od głowy do trzewiczka
Pchła zwyczajna, Mości Królu!
Zaroiło się jak w ulu,
Biegną panie i dworzanie
Poruszeni niesłychanie,
Straż zamkowa i rycerze,
Kasztelanki, masztalerze...
Ministrowie patrzą z trwogą
I zrozumieć nic nie mogą.
Król wziął szybko szkło powiększające:
Pchła! To jasne jest jak słońce!
Proszę podać mi nahajkę,
Bym ukarał Pchłę Szachrajkę!

Pchła, rzecz prosta, nie czekała,
Parasolkę swą złapała,
Zbiegła na dół jednym susem
I uciekła szybkim kłusem.

Król był bardzo rozgniewany,
Zbiegł po schodach z porcelany,
Łapcie! - wołał - Łapcie, gapie!
Ale takiej nikt nie złapie!

Po miesiącu Pchła z wyprawy
Powróciła do Warszawy.

Na Wielkanoc Pchła Szachrajka
Malowała sama jajka,
Ubijała białą pianę
Na mazurki lukrowane,
Nakładała słodką masę
I orzeszki na okrasę.
Ucierała przez dzień cały
Mak, wanilię i migdały,
Wreszcie rzekła: Czas już, aby
Służba piec zaczęła baby!
Przyskoczyły dwie kucharki
Wzięły mąki cztery miarki,
Sypią cukier tarty miałko,
Kręcą żółtka, biją białko...
Gdzie podziały się rodzynki?
Nie ma nawet odrobinki!

Przeszukały dwie kucharki
Wszystkie w domu zakamarki.
Nie ma nigdzie. Pchła w rozpaczy!
Gdzie rodzynki? Co to znaczy?
Poleciała na kominki
Do sąsiadek po rodzynki.

U sąsiadek nie dostała,
Małe rączki załamała.
Bez rodzynków nie ma ciasta!
Trudno, muszę iść do miasta.
Pył strzepnęła z pelerynki
I pobiegła po rodzynki.

Nie dostała ich w kawiarni,
Nie dostała w owocarni
Ani w sklepach kolonialnych.
To dopiero pech fatalny,
Przecież baby muszę upiec!
Cóż poradzę? - odrzekł kupiec -
Nie dostałem dziś rodzynków,
Bo rodzynków brak na rynku.

Każda inna kazałaby
Bez rodzynków upiec baby,
Ale Pchła - to rzecz nienowa -
Była bardzo pomysłowa.
Patrzy, widzi sklep z nutami.
Weszła. Pan łaskawie da mi
Utwór łatwy i zabawny,
I możliwie lekkostrwany.
W święta gości się spodziewam,
Więc im zagram i zaśpiewam.

Rzekł sprzedawca: Piękna pani,
Coś ładnego znajdę dla niej.
Może walca? Marsza może?
Marsze w dużym mam wyborze,
Dajmy na to, z bardziej znanych
Marsz żołnierzy ołowianych.
Pchła odrzekła: Lubię marsze,
Byle tylko nie najstarsze,
Niech pan przegra na pianinie...
Owszem... Pan mi to zawinie...

I po chwili była w domu.
W domu z marsza po kryjomu
Scyzorykiem w trzy minuty
Wydłubała wszystkie nuty,
Bo, jak wiecie, każda nutka
Jest czarniutka, okrąglutka,
Kropka w kropkę jak jagódka.

Do miseczki je wsypała
I do kuchni poleciała.
Tam figlarne strojąc minki
Rzekła: Oto są rodzynki!
Będą baby bardzo smaczne,
Zaraz sama piec je zacznę.

I do nocy, tak jak rzekła,
Wielkanocne baby piekła,
A kucharki w czoła pocie
Przyglądały się robocie.

W pierwsze święto przyszli goście.
Przyszli goście? Proście, proście!
Wszyscy Pchłę powitać radzi,
Pchła do stołu ich prowadzi,
Do kieliszków wino leje.
Winko smaczne, mam nadzieję,
Ale ciasto, powiem śmiało,
Wyjątkowo się udałe.
Zwłaszcza baby z rodzynkami.
Baby, mówiąc między nami,
Są po prostu znakomite!
Jedzcie, proszę, z apetytem.

No i cóż? Po długim poście
Wszystkie baby zjedli goście
Do ostatniej okruszynki.
A że zjedli też rodzynki,
Więc im potem tydzień cały
Kiszki głośno marsza grały.
To był właśnie dobrze znany
Marsz żołnierzy ołowianych.

Pchła Szachrajka myśli sobie:
Tu nic więcej nie przeskrobię,
Tutaj każdy mnie obmawia,
Trudno. Jadę do Wrocławia.

Pomyślała i po cichu
Zdjęła kufry swe ze strychu,
Spakowała wszystkie stroje,
Ulubione szmatki swoje,
Rękawiczki purpurowe
I trzewiczki atłasowe.

A nazajutrz bardzo wcześnie,
Gdy dom tonął jeszcze we śnie,
Po cichutku się ubrała
I na dworzec pojechała.

W poczekalni pierwszej klasy
Pchła wyjęła swe zapasy,
Zjadła bułki ze dwa deka
I popiła szklanką mleka,
W kąt wtuliła się i czeka.
Poczekała do obiadu,
A pociągu ani śladu.

Tłum tymczasem ciągle wzrasta,
Nowi ludzie ciągną z miasta
Z walizkami, z tobołkami,
Z dziećmi, z psami, z kanarkami...
Och, jak tłoczno! Uf, jak ciasno!
Trudno znaleźć nogę własną,
A tu nowa fala pcha się
W poczekalni i przy kasie,
I w koleji się ustawia -
Wszyscy jadą do Wrocławia!

Nawet Pchła, choć taka mała
Tak niewiele miejsca miała,
Że na jednej nóżce stała.

Gdy już czas był na kolację,
Pociąg wtoczył się na stację.
Tłum się rzucił jak szalony,
Biegli ludzie przez perony
Z walizkami, z tobołkami,
Z dziećmi, z psami, z kanarkami...

Do wagonów się tłoczyli
Krzycząc, sapiąc i po chwili
Pełny był już każdy przedział,
Jeden człek na drugim siedział.
Kto chciał jechać, choć był w strachu,
Stał na stopniu lub na dachu,
Albo pchając się niezgorzej
Szukał miejsca na buforze.

Pchła Szachrajka była mała,
Między ludzi się wmieszała,
Przepychała się wytrwale,
Aż znalazła się w przedziale,
Na kuferku w kącie siadła
I kanapkę z serem zjadła.

Popychano ją bez przerwy,
A że Pchła ma słabe nerwy,
Więc zgnieciona i ściśnięta
Ocierała z łez oczęta.

Wreszcie przyszedł maszynista,
Puścił parę i zaświstał,
Z klegami porozmawiał,
Po czym ruszył do Wrocławia.

Jedzie pociąg, jedzie, jedzie,
Ludzie tłoczą się jak śledzie,
Z parowozu para bucha,
A dokoła ciemność głucha.

Choć jest duszno i gorąco,
Śpią podróżni na stojąco,
Chrapią, sapią jak najęci,
Tylko Pchłę ta jazda smęci,
Tylko Pchła jest nie w humorze,
Bo bez jaśka spać nie może.

Pociąg stanął. Co to? Kalisz!
A Pchła myśli już: Azaliż
Mam się gnieść wśród tylu osób?
Wiem, co zrobię! Mam już sposób!
I choć duża nie urosła,
Naraz wielki krzyk podniosła
Naśladując konduktora:
Wro-cław! Wro-cław! Komu pora,
Proszę państwa, kto wysiada,
Niech wysiada i nie gada!
Mamy postój bardzo krótki,
Postój krótki - trzy minutki!

Ludzie ze snu przebudzeni
Wyskakują jak szaleni,
Skaczą drzwiami i oknami
Z dziećmi, z psami, z kanarkami...
A po chwili pociąg ruszył.

Pchła się cieszy z całej duszy.
Sama jedna pozostała.
Przedział duży, a Pchła mała,
Więc wygodnie się rozsiadła
I babeczkę z kremem zjadła.
Wkrótce z dumną miną pawia
Zajechała do Wrocławia.

Długi czas się udawało
Pchle z jej psot wychodzić cało,
Aż tu przyszła klapa wreszcie -
Przyłapano Pchłę na mieście
I zamknięto ją w areszcie.

Popłynęły do więzienia
Doniesienia, zażalenia,
Pozwy, skargi, dokumenty...
Sędzia bardzo był przejęty,
Wkrótce jednak stracił zapał
I za głowę aż się złapał.
Samych pozwów tutaj mamy
Trzy lub cztery kilogramy!
Ładną wziąłem sobie pracę!
Na niej całe zdrowie stracę,
Osiwieję, wyłysieję,
Niech się lepiej, co chce dzieje!

Poszedł sędzia do aresztu
I dozorcy pyta: Gdzież tu
Pchła Szachrajka?" "Otóż ona.
Pchła wychodzi wystraszona
I uśmiecha się nieśmiało,
I wyciąga rączkę małą.

Sędzia chrząknął i powiada:
Żal mi pani... Trudna rada...
Jeśli pani da mi słowo,
Że uczciwie i wzorowo
Odtąd żyć jest pani zdolna,
Wtenczas będzie pani wolna.

Pchła odrzekła zawstydzona:
O, pan sędzia się przekona!
Poprzysięgłam właśnie sobie,
Że nic złego już nie zrobię
I że odtąd będę życie
Pędzić bardzo przyzwoicie.

Wypełniając przyrzeczenie
Pchła zmieniła się szalenie.
Była odtąd tak uczciwa,
Jak to tylko w bajkach bywa,
Aż ją każdy chwalił wszędzie:
Z takiej Pchły pociecha będzie!

Ślub jej odbył się w adwencie
I zapewnić mogę święcie,
Że na jej weselu byłem
I szklankami wino piłem.

Miała dzieci pięć tysięcy
Albo może jeszcze więcej.

Mało dziś jest takich domków,
Gdzie nie byłoby potomków
Owej słynnej Pchły Szachrajki,
Ale... to już koniec bajki.

3,468

Odp: Chatka Puchatka

Witam pięknie z rana,nie wiem jak moje Pluszaczki,pewnie jeszcze śpią i śnią.
Bardzo jestem podekscytowana,bo jedziemy do dzieci,czekamy na syna z samochodem,
nareszcie zobaczę najstarszego wnuczka.
Nie widziałam go kilka lat,stęskniłam się za nim,będzie okazja do zabawy i pieszczot...
Dziś zrobiłam sobie wolne od pracy,będę musiała nadrobić godziny w inne soboty.
Już nie mogę się doczekać ,dzieci zmieniły mieszkanko,wynajmują ....ale jeszcze nie widziałam i robią taką małą parapetówkę dla nas.
Bo wcześniej robili ale dla młodzieży.
Buziaki Kochani na calutki dzionek,pewnie dziś już nie będie mnie w chatce.
I dopiero jutro w południe przyjedziemy.
Zaraz po powrocie napiszę.

3,469

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/23/1441356_218241505023902_1306633763_n.jpg

3,470

Odp: Chatka Puchatka

http://2.s.dziennik.pl/pliki/432000/432282.jpg

Witajcie!!!

Nowiutka życzę ci dużo radości z bycia dziećmi i wnuczkami.
Szczęśliwej podróży.
Podpisuję listę obecności i pędzę dalej.
Buziaczki

3,471

Odp: Chatka Puchatka

Witam w Puchatkowie, obrazek będzie później a do kawy  Czytuni się przysuwam z długim jęzorem.

Nowiutka big_smile bużka dla Ciebie za wieczorną " pchłę Szachrajkę" fajna, ale miałaś nadzieją pisząc ją tak długo że albo Ty przy niej zaśniesz , albo  my czytając na klawoaturę nosami popadamy. Ja dopiero rano z przyjemnością poczytałam.

Dzisiaj ponury i mokry dzień, Nowiutka pojechała do dzieci, więc coś niezbyt gwarno i różowo widzę tę stronkę.

Idę na zakupy a Wam życzę miłego i przyjemnego dnia.

3,472

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/23/86d127330c46d19231165070ad34da1b.jpg

Witam popołudniowo big_smile

Nikogo nie widać, jesień wszystkich wymiotła, no to poczekam do wiosny big_smile

3,473

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/23/102kawa_z_czekolada_-_Kopia.jpg
                 WITAM!!!!
Za oknami zimno ,pochmurno ale w naszym Puchatkowie tez smutno nikogo nie ma???
Na wszelki wypadek naparzyłam kawki z czekolada jak ktoś zziębnięty wpadnie przy kominku chętnie się napije lol
NOWIUTKA zycze milych chwil z wnuczkiem......

3,474

Odp: Chatka Puchatka

Witam nocną porą..wpadłem na mały mom. życząc wszystkim miłych snów
http://vpx.pl/i/2013/11/23/1719.jpg

Jutro Was poczytam bo dziś padam na twarz..dobranoc

3,475 Ostatnio edytowany przez Pestka 45 (2013-11-24 00:11:25)

Odp: Chatka Puchatka

Mówie Wszystkim dobranoc smile

Pawełek gotowy do spania,pampersa już założył hi hi hi .Śpij dobrze,kolorowych snów big_smile
Dzień mi zleciał tak szybko,nie miałam kiedy do was zajrzeć smile Zostawiam światełko smile może ktoś jeszcze zajrzy do kafejki smile
Spokojnej nocy Wszystkim życzę smile


http://up.programosy.pl/foto/0_77db7_c9f6ad25_xl.gif


http://www.iv.pl/images/84186580669963047313.jpg

3,476

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/24/12376.gif

Witajcie w Puchatkowie  big_smile

Widzę że Pesteczka, Fredzia i Paweł wpadli tutaj, jak miło, dzisiaj wolna niedziela to może więcej puchaciatek wpadnie i słówko skrobniecie big_smile

Miłego i pogodnego dnia wszystkim życzę big_smile

3,477 Ostatnio edytowany przez Pestka 45 (2013-11-24 12:07:00)

Odp: Chatka Puchatka

Dzień dobry Klaudyno smile Puchatki jeszcze odpoczywają.Dzień taki szary i bury,oczy trudno się otwierają.
       Słoneczko się schowało za gęstymi chmurami,może te piękne słoneczniki zastąpią słoneczko......
       Chętnie spędziła bym niedziele ciepłym łóżeczku ale niestety muszę szykować obiad,może jakieś ciacho upiec?
       Zawsze mogę wysłać męża do cukierni jak coś się nie uda,bo w pieczeniu ciast nie jestem dobra big_smile
       Uwielbiam serniki szarlotkę z bezą big_smile chyba jednak kupie gotowca,już mam ochote na ciasto:D
       Miłej niedzieli Pluszaki smile Pa.....

http://www.iv.pl/images/69019894799367669367.jpg

http://www.iv.pl/images/76189251954927537349.jpg

3,478 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2013-11-24 12:32:57)

Odp: Chatka Puchatka

Hi, hi Pesteczko, mógł psiak się nie żenić big_smile i nie tylko psiak big_smile big_smile big_smile

A ciacho polecam ci samej upiec, bo czym cześciej będziesz piekła , tym lepsze będą a zapach w mieszkaniu jest wspaniały, używam laski wanilii a nie cukru waniliowego bo cukier waniliowy ma zapach chemiczny i nie pachnie.  Nie przeszkadza Ci to kupić ciacho którym zaspokoisz pierwszy apetycik a to co upieczesz będzie na wieczór i następny dzień, jak dotrwa. big_smile

http://vpx.pl/i/2013/11/24/bf8bac5c33f16d9855f53006441c2359.jpg

3,479 Ostatnio edytowany przez Pestka 45 (2013-11-24 13:01:17)

Odp: Chatka Puchatka

Klaudyno prasować też nie lubię więc przypalenie dywanu mi nie grozi hi hi.
Moja siostra jest dobra w pieczeniu ciast,dobrze gotuje bo lubi to robić big_smile
Mam od niej przepisy, nawet obdarowała mnie cukrem waniliowym własnej roboty.Zalewa  laski wanilii alkoholem ma super esencje waniliową.Mnie dobrze udają się racuchy,naleśniki,lubie posypać je takim cukrem big_smile
Uciekam bo przypalę obiad big_smile piekę kurczaka już skwierczy.....pa


       Ślinka cieknie....mniam big_smile

http://www.iv.pl/images/22803525240421875094.jpg

3,480

Odp: Chatka Puchatka

Witam niedzielnie...obiadzik zaliczony , jadę do Was z kawką popołudniową

http://vpx.pl/i/2013/11/24/1391571_225592220942370_1844976450_n.png

3,481 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-11-24 15:39:40)

Odp: Chatka Puchatka

Ha widzę że i psiaki głupstwa robią w życiu... chyba nie wiedzą że małżeństwo skraca życie hahahahahaha

http://vpx.pl/i/2013/11/24/8b121efe2cKxaUO.jpg


http://vpx.pl/i/2013/11/24/original_(30).gif

3,482

Odp: Chatka Puchatka

No i z ciastem nikt nie przyleciał , pewnie całą blachę opędzlowały i nie zostawiły koledze a teraz śpiąhttp://s17.rimg.info/b55ac76d322d9c75e5b13b63d4064adf.gif

3,483

Odp: Chatka Puchatka

DZIEN DOBRY MISIACZKI
Wcinacie ciasta czekoladowe które zawsze uwielbiałam,jestem świeżutko po testach alergicznych i okazało się,ze  mam alergie na kakao bbbbbbbbbbbuuuuuu.
       

3,484

Odp: Chatka Puchatka

Witam,i mam nadzieje ze moge sie przylaczyc choc mniej bede pisac ale mam swje powody..

3,485 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2013-11-24 19:21:48)

Odp: Chatka Puchatka

Witam Pluszaczki
i Wielkopolankę
melduję już jestem,szczęśliwa i z obżartym brzuszkiem.
Wspaniała moje dzieci zrobiły poczęstunek i umilały jedzeniem,obiadkami ciastem kawką nasz pobyt.
Wyszalałam się z wnukiem.
za chwilkę wrzucam na moment fotki,z pobytu u dzieci i za moment usuwam kto się załapie to zobaczy.

3,486

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/24/1471976_618291378231588_1768025559_n.jpg

3,487

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Nowiuśka smile załapałam  się na Twoje zdjęcia rodzinne. Wszyscy jesteście do siebie podobni a nawet piesek też widać że z tej rodziny, fajne zdjęcia. big_smile

Polinka Witałam Cię na Stokrotkach więc i tutaj Cię przywitam,  oczywiście ze pamiętam Ciebie i twoje rodzinne kłopoty, ale myślałam że masz je już poza sobą, jedyne co mogę Ci poradzić to zmień nick , napisz do adminki z uzasadnieniem, bo inaczej , zawsze będziesz w stresie.

3,488

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Klaudi,,,,ha ha... no tak same pomarszczone spaślaki...pasujemy....

Idę odpoczywać ,bo jutro od rana,praca,czyli ciężki dzień.Dobranoc Pluszaczki.

http://vpx.pl/i/2013/11/24/851580_621635907849200_2118811808_n.gif

3,489

Odp: Chatka Puchatka

Klaudynka pisalam w jakis czas temu nawet o blokade bo juz mialam dosc tych stresujacych chwil..ale nic z tego.Obawiam sie ze zmiana po raz 3 mysle ze bedzie nie mozliwa.Pisalam do Olinki ..i mysle ze nie chce nikogo juz wiecej denerwowac swoim problemem...To ze sie znimi nie kontaktuje daje mi spokoj ale nigdy chyba w internecie.Z jednej strony nie pisalam i nie pisze nic takiego zebym musiala miec pozniej konflikt z prawem czy cosik bo nikomu nie ublizam i nie zmieslawilam,jak i  nie powinni czytac moje prywatne sprawy ale jezeli juz powinni ze mna porozmawiac i isc na kompromis a nie ze mna toczyc wojne.Jedno wiem corki juz nie maja i nie beda miec.Bo ich zachowanie bez wzgledu co sie dzialo a wiele sie dzialo wmoim zyciu wiele sytuacji gdzie mogli sie wykazac ale jak grochem o sciane.. a z drugiej strone moze zmieniajac nicka czulabym sie o troszke pewniej...Taka moja sugestia i mysl...

3,490

Odp: Chatka Puchatka

Witam wieczorkiem..a przede wszystkim witam nową twarz..Wielkopoloninkę...długi ten nick..a można w skrocie pisać np.Pola?
Pewnie kolacje szykujecie,ja już po kolacji ale przed herbatką
http://vpx.pl/i/2013/11/24/64248_przyszly-zabojca-w-akcji.gif

3,491 Ostatnio edytowany przez alfreda (2013-11-24 21:15:19)

Odp: Chatka Puchatka

HEJ WIECZORKIEM!!!!
http://www.pantofelek.pl/grafika/obrazki/3fd60983292458bf7dee75f12d5e9e05.jpg
WITAM WIELKOPOLANIANKE,oj faktycznie długo się pisze lol może jak proponuje Pawel Pola???/
NOWIUTKA widzialam zdjęcia faaaaaaaaaajne tak rodzinnie super...........a jak wnuk zareagowal??? Pisalas,ze długo się nie widzieliście....

3,492

Odp: Chatka Puchatka

Jasne ze moze byc Pola w net kafejce u Babci tez tak do mnie mowia wiec nie ma problemu smile

3,493

Odp: Chatka Puchatka

Nowiutka...no właśnie napisz jak wnuczek?poznał,stęsknił się?
Fredzia jesteś uczulona na kakao?nie wiedziałem że na to też można mieć alergie
http://vpx.pl/i/2013/11/24/150338kakao.jpg

3,494

Odp: Chatka Puchatka

No niestety nawet miałam testy na marchewkę ,fasolke, kurczaka ,wolowine tez się dziwiłam, a ponoc już na wszystko ludzie maja alergie,niedlugo na sex tez hihihihi............

3,495

Odp: Chatka Puchatka

Witam wieczorkowo

Fredziu, na spermy też babki są uczulone, ja wiele lat spędziłam na alergologii i była taka pacjentka, ja w większości jestem tez uczuleniowcem ale na pyłki, trawy i jedzonko w większości składników.

Polu, a ja bym na Twoim miejscu walczyła o ten luksus zmiany nicka, czułabyś się bardziej komfortowo, ale fajnie że piszesz, w grupie zawsze lepiej.

Pawełku, cieszysz moje piękne oczka fajnymi obrazkami, ale jak jadłam ciacho to o Tobie pomyślałam, nie czułeś smaku? big_smile

http://vpx.pl/i/2013/11/24/4263_kot-przyjacielem-twym.jpg

Nowiutka, trzymam kciuki za jutrzejszy dobry Twój dzień big_smile

DOBRANOC big_smile

3,496

Odp: Chatka Puchatka

Pluszaczki  dobrej  nocki zyczę  .

3,497

Odp: Chatka Puchatka

Klaudynko poniekad masz racje ,szczerze mowiac nie napisalam do Olinki bo nie chce jej juz denerwowac a napisalam  ogolnie do admina w kontaktach na dole tej strony,nie iwem jaka bedzie odpowiedz...Zaakceptuje kazda bo nic nie mam do stracenia a po za tym decyzja juz nie bedzie ode mnie zalezec tylko od osob ktorzy opiekuja sie ta strona...A zatem dzien dobry smile

3,498 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2013-11-25 08:12:15)

Odp: Chatka Puchatka

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSVOsgPggyMdurYEMOyjFW5pomZZE-1ViezZ6OCkpM-tSELcfEbBw

Witajcie
Zapraszam na gorącą kawę.
Za o0knem brzydka pogoda.

Deszcz lał całą noc.
Mąż jedzie wymienić opony na zimowe.
Niunia mąż zajmie ci kolejkę, więc możesz spać spokojnie smile
A ja mam dzisiaj usunąć ząb.
Bardzo się boję.
Miłego dnia

3,499

Odp: Chatka Puchatka
Paweł43 napisał/a:

Nowiutka...no właśnie napisz jak wnuczek?poznał,stęsknił się?

Kiedy sobie przypomnę...to łza w oku mi się kręci...tęsknie za nim teraz...bardziej niż przedtem,ale już chyba bardziej nie można.Jak przykro że dzieci muszą być z rozbitych rodzin i przez to przechodzić...nerwica wtedy zostawia  ślad.Kiedy weszłam do mieszkania zobaczyłam uśmiechniętego chłopca który znacznie zeszczuplał,i z radością przywitał babcie.A kiedy obok mnie usiadł,to szepnęłam że bardzo kocham mojego wnuczka,i na te słowa reakcja...wyprostował dumnie ciałko i plecki.Na pożegnanie kiedy przytulałam kilka razy i powiedziałam babcia będzie tęsknić odpowiedział ...ja też.Po za tym była okazja bo w środę kończy osiem lat,u syna miał małego torcika,jego mama robiła u siebie imprezę urodzinową.Patrzyłam rozczulona jak wnuczek wsiada synowi na kolana całuje, i mówi  że jego kocha.Jak nie kochać takie dobre ,skrzywdzone przez los dziecko?

3,500

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/25/1477529_666329783419037_384723557_n.jpg


Witajcie Pluszaczki

miłego dzionka życzę...

3,501

Odp: Chatka Puchatka

Witam Puchatki smile
 
  Pola witam i powodzenia,pewnie uda się załatwić sprawe twojego niku smile
  Czytko trzymam mocno kciuki żeby pani doktor szybko uporała się z zębolem.Teraz są dobre znieczulenia,nic nie poczujesz.Ja to się boje dentysty,ale chodze bo trzeba big_smile
Śnieg poprószył jest zimno br...już pora na ciepłe ciuszki big_smile Jestem zmarźluch big_smile bez czapki nie wychodzę z domu.
Udanego dnia Wszyskim życze smile

http://www.iv.pl/images/54454236756506236116.jpg

3,502

Odp: Chatka Puchatka
alfreda napisał/a:

NOWIUTKA widzialam zdjęcia faaaaaaaaaajne tak rodzinnie super...........a jak wnuk zareagowal??? Pisalas,ze długo się nie widzieliście....

Zdjęcia Fredziu zrobiłam żebym mogła cieszyć się wspomnieniem wspólnych chwil z wnuczkiem.Fakt przez rozwód jego rodziców nie widziałam go kilka lat,teraz każde ma swojego partnera,nareszcie jakoś doszli do porozumienia,ciężko mi się o tym pisze.Dla mnie to taki mały dramacik dziecka.Wnuczek jest wspaniały,nie spodziewałam się że taki jest złakniony miłości,a od syna ma jej bardzo dużo.Najważniejsze że dowartościowaliśmy go.Wie że jest bardzo przez nas  kochany.

3,503 Ostatnio edytowany przez Pestka 45 (2013-11-25 10:11:23)

Odp: Chatka Puchatka

Nowa rozumię twój ból,ale wnuczek dorośnie i sam będzie decydował kiedy ma odwiedzać dziadków.Ważne że czuje że kochacie i może na was liczyć. Wnuczek na pewno będzie pamiętał każdą chwilę spędzoną z wami.
Chciałabym cię pocieszyć nie smuć się ,wszystko się ułoży ważne że się kochacie smile Pozdrawiam http://www.iv.pl/images/69843757396361256656.gif

3,504

Odp: Chatka Puchatka
Pestka 45 napisał/a:

Nowa rozumię twój ból,ale wnuczek dorośnie i sam będzie decydował kiedy ma odwiedzać dziadków.Ważne że czuje że kochacie i może na was liczyć. Wnuczek na pewno będzie pamiętał każdą chwilę spędzoną z wami.
Chciałabym cię pocieszyć nie smuć się ,wszystko się ułoży ważne że się kochacie smile Pozdrawiam http://www.iv.pl/images/69843757396361256656.gif

Dziękuję ślicznie,Pestuś jesteś kochana.

3,505

Odp: Chatka Puchatka
Paweł43 napisał/a:

Halo kobitki...Gosia Ósemka Pestka Pigwa,Koza Czytka itp....   zostawiam na jutro listę obecności i się wpisywać http://s10.rimg.info/57ba9632d5cd2db241 … 316f69.gif

wedle życzenia PAWEŁKU lista podpisana a ja wracam do czytania
mam od cudu zaległosci

3,506

Odp: Chatka Puchatka

http://vpx.pl/i/2013/11/25/1462951_573651422707354_636232875_n.jpg

3,507 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-11-25 20:31:15)

Odp: Chatka Puchatka

Cześć dziewczynki..jaka u Was pogoda?poprószyło ?u mnie jeszcze nie ,w razie załamki pogody  to chyba wiecie co robić?http://vpx.pl/i/2013/11/25/fca7894398.jpg

3,508

Odp: Chatka Puchatka

Witaj Pigwa,długopis zgubiłaś?coś długo podpisywałaś tą listęhttp://s16.rimg.info/656d2c21b07bc349e716a8189345c0f9.gifjak tam zdrówko?

3,509 Ostatnio edytowany przez Paweł43 (2013-11-25 20:39:26)

Odp: Chatka Puchatka

Nowa fajnie że  wizyta i zabawa udała się u wnuczka,ważne że wnusio czuje ze jest kochany

http://vpx.pl/i/2013/11/25/original_(15).gif

3,510

Odp: Chatka Puchatka

Hejka http://vpx.pl/i/2013/11/26/icon_banan.gifKochanihttp://vpx.pl/i/2013/11/26/851562_621635531182571_618267963_n.gif

życzę uśmiechniętego,słonecznego dniahttp://vpx.pl/i/2013/11/26/icon_banan.gif

śnieg u nas jeszcze nie padałhttp://vpx.pl/i/2013/11/26/486620_4027975989387_935014210_s.gif

mam pytanie,czy ktoś z chatki mieszka w zachodniopomorskim,http://vpx.pl/i/2013/11/26/529483_4028023110565_501794392_s.gif

Posty [ 3,446 do 3,510 z 57,209 ]

Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 881 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Chatka Puchatka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024