Tak sobie pomyślałam ,że napiszę jakiś mądry post,
jak przystało na blondynkę...
i poruszę jakiś temat...
jeśli chodzi o wypady na grzyby...no to wiadomo...cinko....
lecz pada i jest nadzieja,chociaż to matka...
ale chciałabym poruszyć temat ogrzewnia,no bo robi się chłodniusio...
Mam pytanie czy macie centralne czy piece,bo wiadomo że nie ma różnicy, czy ktoś mieszka na wsi czy w mieście...piece kaflowe są...
W miastach przeważnie w kamienicach gdzie pokoje,wysokaśne,i ciężko ogrzać,
na wsi no...niektórzy mają kominki...
i tu powiem ...sedno...uwielbiam klimat,
kiedy za oknem zimno a w domu trzask palącego drzewa i ogienek można dojrzeć.
Do tego lampka wina...
Bo najbardziej jeśli chodzi o porę roku kocham wiosnę...jestem marcowa kobita...
nie jest za zimno wtedy i nie za gorąco.
Ale każda pora roku ma swuj urok,.....jesienne spacery,wśród kolorowych liści,zimą biel i nastrój związany ze świętami... latem słoneczko i ciepełko......