netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

91 odpowiedzi6 974 wyświetleniazałożony przez Jaga Baba07, 30.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

66

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:

Moja żona musiała pojechać do ZUS-u z dwójką dzieci. Tam jest duża sala, boksy z urzędnikami, automat kolejkowy i tabuny rencistów i emerytów. Zero szans podjęcia tematu obsługi poza kolejką (no bo tu większość ma jakieś "papiery"). No ale żona grzecznie pobrała numer do kolejki, siadła sobie z boczku i ... spuściła dzieci ze smyczy. Po 10 minutach woła ją jedna z urzędniczek - pani tu pozwoli do mnie ze swoją sprawą! Na to żona - no ale to jeszcze nie mój numerek, tu przecież tyle starszych osób czeka. Urzędniczka - ale my już nie możemy pracować w tych warunkach...
Kwadrans w urzędzie i sprawa załatwiona big_smile

I rozumiem , że ciebie to cieszy i napawa dumą, jaka twoja żona jest zaradna? Wybacz, ale to zwykłe chamstwo i bezczelność. Właśnie z powodu takich niekulturalnych rodziców jak ty i twoja małżonka ludzie nie lubią obcych dzieci ;/

67

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:

No ale to się załatwia inaczej. Moja żona musiała pojechać do ZUS-u z dwójką dzieci. Tam jest duża sala, boksy z urzędnikami, automat kolejkowy i tabuny rencistów i emerytów. Zero szans podjęcia tematu obsługi poza kolejką (no bo tu większość ma jakieś "papiery"). No ale żona grzecznie pobrała numer do kolejki, siadła sobie z boczku i ... spuściła dzieci ze smyczy. Po 10 minutach woła ją jedna z urzędniczek - pani tu pozwoli do mnie ze swoją sprawą! Na to żona - no ale to jeszcze nie mój numerek, tu przecież tyle starszych osób czeka. Urzędniczka - ale my już nie możemy pracować w tych warunkach...
Kwadrans w urzędzie i sprawa załatwiona big_smile
.

Gratuluję, postawa godna naśladowania! Mam bachory, wiąże się to z pewnymi niedogodnościami, ale czemu to ja mam ponosić konsekwencje? Niech inni cierpią przez to, że mi i mężowi zachciało się kopulować. Nie ustąpi mi nikt? Jaki problem, wystarczy pokazać jak bardzo nie potrafiłam ich wychować i jak wielką trzodę mogą zrobić w miejscu publicznym. Problem rozwiązany.

68 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-09-01 20:21:10)

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Dokładnie, trzodę! Co trzeba mieć w tych pustych głowach, żeby pozwalać na tak karygodne zachowanie ;/ Kiedy byłam dzieckiem, moja mama zabierała mnie czasem do banku albo na pocztę. Kazała usiąść na krzesełku i grzecznie na nią czekać. Może i mi się nudziło, ale od samego początku praktycznie wpoiła mi do głowy zasadę : kto pierwszy ten lepszy, wchodzisz gdzieś i stajesz na końcu, grzecznie czekając, a wpychanie się do kolejki jest wyrazem najwyższego braku kultury. Jaki przykład dajesz ty Snake ze swoją żonką, co? Narób rozpierduchy, a cię obsłużą, żebyś jak najszybciej poszedł, pozostawiając za sobą niestety odór typowego Polactwa ;/

69 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-09-01 21:39:03)

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
marchewa91 napisał/a:

Dokładnie, trzodę! Co trzeba mieć w tych pustych głowach, żeby pozwalać na tak karygodne zachowanie ;/ Kiedy byłam dzieckiem, moja mama zabierała mnie czasem do banku albo na pocztę. Kazała usiąść na krzesełku i grzecznie na nią czekać. Może i mi się nudziło, ale od samego początku praktycznie wpoiła mi do głowy zasadę : kto pierwszy ten lepszy, wchodzisz gdzieś i stajesz na końcu, grzecznie czekając, a wpychanie się do kolejki jest wyrazem najwyższego braku kultury. Jaki przykład dajesz ty Snake ze swoją żonką, co? Narób rozpierduchy, a cię obsłużą, żebyś jak najszybciej poszedł, pozostawiając za sobą niestety odór typowego Polactwa ;/

Moda wychowawcza się zmieniła. Odbiega się z biegiem lat  od rozsądnego dyscyplinowania dzieci...i efekty widoczne gołym okiem to co Snake opisuje na przykładzie własnych dzieci . Tak, tak bo to tylko dzieci i wszystko im wolno, taki trend panuje i to się praktykuje.
To ze ludzie w miejscu publicznym ,w tym pracownicy  z obcymi rozwydrzonymi, absorbującymi  terrorystami  nie mogli już wytrzymać to tylko im współczuć-głownie pracownikom, jak i pozostałym petentom, a nie powód do dumy z nieudolności wychowawczej, czy tez braku umiejętności przywołania ich do porządku.Z czego tu się cieszyć? raczej z wstydu spalić Świetne alibi, dzieciak daje wszystkim jazzu, ot mam przepustkę w kieszeni ,po trupach do celu. Brak szacunku do pracowników i nie tylko.

70

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
marchewa91 napisał/a:

Dokładnie, trzodę! Co trzeba mieć w tych pustych głowach, żeby pozwalać na tak karygodne zachowanie ;/ Kiedy byłam dzieckiem, moja mama zabierała mnie czasem do banku albo na pocztę. Kazała usiąść na krzesełku i grzecznie na nią czekać. Może i mi się nudziło, ale od samego początku praktycznie wpoiła mi do głowy zasadę : kto pierwszy ten lepszy, wchodzisz gdzieś i stajesz na końcu, grzecznie czekając, a wpychanie się do kolejki jest wyrazem najwyższego braku kultury. Jaki przykład dajesz ty Snake ze swoją żonką, co? Narób rozpierduchy, a cię obsłużą, żebyś jak najszybciej poszedł, pozostawiając za sobą niestety odór typowego Polactwa ;/

O to to właśnie big_smile Mnie i moich braci mama wychowała na grzecznych i ułożonych. Po latach sama przyznała, że był to największy błąd jaki zrobiła big_smile Moje dzieci mają być największymi cwaniakami w okolicy, wtedy nie będą sobie dawać w kaszę pluć big_smile A jak ktoś lubi stać w kolejkach niech stoi. W końcu ostatni będą pierwszymi...

71

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Dokładnie, trzodę! Co trzeba mieć w tych pustych głowach, żeby pozwalać na tak karygodne zachowanie ;/ Kiedy byłam dzieckiem, moja mama zabierała mnie czasem do banku albo na pocztę. Kazała usiąść na krzesełku i grzecznie na nią czekać. Może i mi się nudziło, ale od samego początku praktycznie wpoiła mi do głowy zasadę : kto pierwszy ten lepszy, wchodzisz gdzieś i stajesz na końcu, grzecznie czekając, a wpychanie się do kolejki jest wyrazem najwyższego braku kultury. Jaki przykład dajesz ty Snake ze swoją żonką, co? Narób rozpierduchy, a cię obsłużą, żebyś jak najszybciej poszedł, pozostawiając za sobą niestety odór typowego Polactwa ;/

O to to właśnie big_smile Mnie i moich braci mama wychowała na grzecznych i ułożonych. Po latach sama przyznała, że był to największy błąd jaki zrobiła big_smile Moje dzieci mają być największymi cwaniakami w okolicy, wtedy nie będą sobie dawać w kaszę pluć big_smile A jak ktoś lubi stać w kolejkach niech stoi. W końcu ostatni będą pierwszymi...

Niech cwaniaczki natrafią na ciocie Mortishe cool  .Ciut ciut zostaną spiłowane zapędy samowolki i nadwyraz wysoki przerost "ego ":lol: Ja sobie też na łeb wejść nie dam chłystkom i potrafię dobitnie zareagować w słusznej sprawie  tongue

72

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
mortisha napisał/a:
Snake napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Dokładnie, trzodę! Co trzeba mieć w tych pustych głowach, żeby pozwalać na tak karygodne zachowanie ;/ Kiedy byłam dzieckiem, moja mama zabierała mnie czasem do banku albo na pocztę. Kazała usiąść na krzesełku i grzecznie na nią czekać. Może i mi się nudziło, ale od samego początku praktycznie wpoiła mi do głowy zasadę : kto pierwszy ten lepszy, wchodzisz gdzieś i stajesz na końcu, grzecznie czekając, a wpychanie się do kolejki jest wyrazem najwyższego braku kultury. Jaki przykład dajesz ty Snake ze swoją żonką, co? Narób rozpierduchy, a cię obsłużą, żebyś jak najszybciej poszedł, pozostawiając za sobą niestety odór typowego Polactwa ;/

O to to właśnie big_smile Mnie i moich braci mama wychowała na grzecznych i ułożonych. Po latach sama przyznała, że był to największy błąd jaki zrobiła big_smile Moje dzieci mają być największymi cwaniakami w okolicy, wtedy nie będą sobie dawać w kaszę pluć big_smile A jak ktoś lubi stać w kolejkach niech stoi. W końcu ostatni będą pierwszymi...

Niech cwaniaczki natrafią na ciocie Mortishe cool  .Ciut ciut zostaną spiłowane zapędy samowolki i nadwyraz wysoki przerost "ego ":lol: Ja sobie też na łeb wejść nie dam chłystkom i potrafię dobitnie zareagować w słusznej sprawie  tongue

Dokładnie. Módl się Snake, żebyś mnie nie spotkał w realu, ani żadne z twoich dzieci. Bo maniery, manierami, ale potrafię bez pardonu wytknąć komuś brak kultury i wskazać drogę do wyjścia. To nie obora, żeby jakiś typ mi gnojowicy zapach przynosił ze sobą.

73

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Już się boję big_smile Life is brutal jak to mówią. Ja jestem grzeczny i ułożony i mnie, że się tak wyrażę często "nie zauważają". A moja żona ma tupet i jak trzeba być chamskim, to jest i robi za naszego rodzinnego załatwiacza. Drogie Panie, bo tak właśnie trzeba. Z racji posiadania dziecka niepełnosprawnego mamy sporo różnych problemów urzędowych. Jeszcze nie było tak aby urzędnik sam z własnej woli poinformował co dziecku albo rodzicom takiego dziecka się należy. Wszystko trzeba było wydrzeć jak największą tajemnicą, nachodzić, pyskować, straszyć skargami, nie dawać się wypchać z gabinetów kierowników i dyrektorów. No i sporo się udało wyegzekwować, to co bez łaski się należało. No ale pewnie Panie, to by grzecznie potakiwały głową... Trzeba się po prostu dostosować do warunków w jakich się żyje big_smile Tak samo z tymi kolejkami w sklepie. Jak się będzie czekać na dobrą wolę innych, że przepuszczą, to można czekać do us...ej śmierci. Jak się na towarzystwo nie huknie, to udają, że nie widzą.
Co do obory i gnojowicy, to przypominają mi Panie taką jedną osóbkę (i całe jej sąsiedztwo). Sąsiedni blok ogrodził się i porobił sobie bramy i furtki. Że na drogę publiczną, to ich sprawa ale jedną furtkę zrobili sobie na działkę naszego bloku. To ogrodzenie spowodowało, że mieszkańcy naszego bloku mają dłuższą drogę np. na przystanek czy do sklepu. No i przyuważyliśmy, że towarzystwo z tego ogrodzonego bloku furtką na nasz blok wychodzi sobie na spacery z pieskami. Przy pierwszej okazji żona zwróciła uwagę takiej paniusi z pieskiem, że dlaczego wchodzi ona na prywatny teren ze swoim psem? Niech jej pies załatwia się na ich ogrodzonym terenie. Na to paniusia widząc rejestrację samochodu, z którego wysiadała moja żona tylko odwarknęła coś o wiochach i gnoju...

74 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-09-01 23:01:21)

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Pisząc o gnoju nie miałam na myśli ludzi mieszkających na wsi (sama mam bardzo dużo krewnych, którzy na starość zdecydowali się na zamieszkanie z dala od cywilizacji, a ich sąsiedzi cechują się wielką kulturą osobistą, której próżno szukać u niektorych miastowych ;/), tylko uosabiających cechy potocznie zwanego "wieśniactwa", które niestety ty przedstawiasz. Nie interesuje mnie twoja niechęć do urzędników, współczuję ci, że masz niepełnosprawne dziecko, ale to jeszcze nie jest powód, żeby utrudniać ludziom życie. Nadal nie rozumiem, po co ciągać dzieci po urzędach, ale skoro to robicie (a chyba wyłącznie w celu zamanifestowania waszej uprzywilejowatości), to róbcie to z klasą, a nie z prostactwem ;/

75

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Akurat to ciąganie dzieci po urzędach, to często nie jest czyjeś widzi mi się, tylko konieczność. Nie każdy ma pod ręką babcię, czy ciocię, która w każdej chwili zajmie się dzieckiem.
Ja takie sytuacje rozumiem, chociaż sama nie jestem matką.

76

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

"Nadal nie rozumiem, po co ciągać dzieci po urzędach, ale skoro to robicie (a chyba wyłącznie w celu zamanifestowania waszej uprzywilejowatości), to róbcie to z klasą, a nie z prostactwem ;/" to było zdanie do Snake'a, a nie do ogółu. Nie mam nic przeciwko matkom z dziećmi w urzędach. Za to mam dużo przeciwko rozwydrzonym bachorom, które głupia matka spuści ze smyczy, żeby zademonstrować wszystkim wokół, dlaczego powinni ją przepuścić dla własnego dobra.

77

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Merredithhh napisał/a:

Akurat to ciąganie dzieci po urzędach, to często nie jest czyjeś widzi mi się, tylko konieczność.

Otóż to. Kto i kiedy ma po tych urzędach latać?

78

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
marchewa91 napisał/a:

"Nadal nie rozumiem, po co ciągać dzieci po urzędach, ale skoro to robicie (a chyba wyłącznie w celu zamanifestowania waszej uprzywilejowatości), to róbcie to z klasą, a nie z prostactwem ;/" to było zdanie do Snake'a, a nie do ogółu. Nie mam nic przeciwko matkom z dziećmi w urzędach. Za to mam dużo przeciwko rozwydrzonym bachorom, które głupia matka spuści ze smyczy, żeby zademonstrować wszystkim wokół, dlaczego powinni ją przepuścić dla własnego dobra.

A wiesz, że pozostawienie dziecka w wieku 2 i 7 lat samych w domu jest karane big_smile ? To co, taka matka ma ściągać babcię z kilkuset km aby do urzędu pójść? A poza tym niby czemu dzieci w urzędzie mają się nie zabawić? Duża sala, można w berka się pobawić albo w chowanego. Nie zauważyłem tam tabliczek - sza! Jest zakaz palenia, zakaz wprowadzania psów ale zakaz bawienia się w berka?! Jak komuś berek przeszkadza, to przecież może wyjść big_smile Ponoć teraz jest taka moda aby dzieci nie krępować w ekspresji ich odczuć i potrzeb. A może urząd by wpadł na pomysł aby urządzić kącik zabaw dla dzieci? Akurat znam takie 2 urzędy, które to zrobiły. No ale ZUS, to taka strasznie nudna instytucja więc dzieci muszą improwizować, a to rozwija wyobraźnię i kreatywność big_smile

79

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Snake w innym panstwie kazano by ci dzieci poskromic bo pracownicy urzedu tez maja prawo do pracy w warunkach niestresujacych.
Np tu gdzie mieszkam takie procedury sa wszedzie. I jesli to komus sie nie podoba to jest wypraszany z budynku a potem dostaje uprzejmy list od urzedu ze jesli taka postawa wobec urzednikow bedzie sie dalej utrzymywac to zostanie wprowadzony zakaz dla tej osoby wstepowania w progi budynkow urzedowych big_smile  Cwaniactwo w niczym tu nie pomaga.
A wiesz...teraz urwisowanie twoich chlopakow to jest jeszcze jako tako...po 18 roku zycia jesli przecwaniakuja to zajmie sie nimi policja i tyle bedzie  z ich swietlanej przyszlosci big_smile

80

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:

A poza tym niby czemu dzieci w urzędzie mają się nie zabawić? Duża sala, można w berka się pobawić albo w chowanego. Nie zauważyłem tam tabliczek - sza! Jest zakaz palenia, zakaz wprowadzania psów ale zakaz bawienia się w berka?! Jak komuś berek przeszkadza, to przecież może wyjść big_smile Ponoć teraz jest taka moda aby dzieci nie krępować w ekspresji ich odczuć i potrzeb. A może urząd by wpadł na pomysł aby urządzić kącik zabaw dla dzieci? Akurat znam takie 2 urzędy, które to zrobiły. No ale ZUS, to taka strasznie nudna instytucja więc dzieci muszą improwizować, a to rozwija wyobraźnię i kreatywność big_smile

nie mamy, o czym rozmawiać


Ten pan w 100% realizuje program bezstresowego wychowania. Teraz się już narzeka na niewychowaną, wulgarną młodzież. Strach się bać, gdy dzieci Snake'a i innych jemu podobnych rodziców dorosną.

81

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:

A może urząd by wpadł na pomysł aby urządzić kącik zabaw dla dzieci? Akurat znam takie 2 urzędy, które to zrobiły. No ale ZUS, to taka strasznie nudna instytucja więc dzieci muszą improwizować, a to rozwija wyobraźnię i kreatywność big_smile

Nie no, jasne! Proponuję jeszcze, żeby był kącik motoryzacyjny, trzy telewizory, piętnaście stanowisk komputerowych z najnowszymi grami, biblioteczka, kawiarenka i mała sala gimnastyczna. Jak już robić, to z rozmachem. ZUS to urząd państwowy, a nie plac zabaw.

Szczycisz się, że Twoja żona jest cwana. Nie jest. A przynajmniej nie można tego wnioskować po tych sytuacjach z dziećmi. Jest znacząca różnica między cwaniactwem a buractwem. I to jest klasyczny przykład próby wymuszenia przywilejów, bo jest matką. Dlaczego ma nie czekać jak normalny człowiek?
Gdyby każdy posługiwał się taką logiką, jak przedstawiłeś gdzieś niżej (trzeba być cwaniakiem, przepychać się i buraczyć) to byłby jeden wielki bajzel. Przepychałby się każdy. Bo matka, bo ojciec, bo stary, bo do pracy, bo obiad do zrobienia. I kolejki zrobiłyby się trzy razy dłuższe.

82

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
marchewa91 napisał/a:

Ten pan w 100% realizuje program bezstresowego wychowania. Teraz się już narzeka na niewychowaną, wulgarną młodzież. Strach się bać, gdy dzieci Snake'a i innych jemu podobnych rodziców dorosną.

Jasne, bo to oni będą ustawiać resztę pod siebie big_smile Rozejrzyj się wokół siebie, kto ma lepiej w życiu - grzeczni i ułożeni czy pyskaci i cwani? Moje dzieci nie będą niczyimi popychadłami. Świat należy do tego co po niego sięga...

83 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-09-02 07:53:40)

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Ten pan w 100% realizuje program bezstresowego wychowania. Teraz się już narzeka na niewychowaną, wulgarną młodzież. Strach się bać, gdy dzieci Snake'a i innych jemu podobnych rodziców dorosną.

Jasne, bo to oni będą ustawiać resztę pod siebie big_smile Rozejrzyj się wokół siebie, kto ma lepiej w życiu - grzeczni i ułożeni czy pyskaci i cwani? Moje dzieci nie będą niczyimi popychadłami. Świat należy do tego co po niego sięga...

Wiesz,Snake,chyba trochę się w zeznaniach gubisz...Pisałeś coś o tym jak to w cudowny sposób postrzyżyn i innym "psychologicznymi" metodami ułożyłeś swe dzieci a teraz okazuje się,że wychowujesz je na drobnych cwaniaczków.

Rozmawiając z moją córką wiem,że takie dzieci przyjaciół raczej nie miewają,nie są lubiane,raczej wzbudzają obawę.
Dla mnie uprzejmość,kultura,szacunek jest wartością wsobną.To,że świat wariuje,że góre bierze cwaniactwo,że ludzie na siebie szczekają zamiast spokojnie rozmawiać nie oznacza,żę ja też mam zwariować i wziąć to za nową normę! To tak jak okraść złodzieja- tacy jak Ty to usprawiedliwiają a dla mnie to wciąż jest kradzież.
Nie warto dopasowywać się do tej części społeczeństwa,które idzie po trupach.Choćby po to byś rano przy goleniu mógł bez zażenowania spojrzeć sobie w twarz...
Twoje dzieci nie będą niczyimi popychadłami bo to one będą popychać? Sukces (pedagogiczny)!

Obserwując moją córkę- dziecko spokojne,uprzejme i mega empatyczne już teraz widzę,że cudownie,że taka właśnie jest!
Osłabiają mnie dzieciaki- cwaniaki,o których po minucie rozmowy( a właściwie monologu) wiem gdzie były na wakacjach,jaki telefon i ilu calowy telewizor maja w domu,co potrafią a czego za chwilę się nauczą,komu spuściły manto i komu jeszcze spuszczą.

84

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
gojka102 napisał/a:

Wiesz,Snake,chyba trochę się w zeznaniach gubisz...Pisałeś coś o tym jak to w cudowny sposób postrzyżyn i innym "psychologicznymi" metodami ułożyłeś swe dzieci a teraz okazuje się,że wychowujesz je na drobnych cwaniaczków.

Gdzie tu sprzeczność? Po pierwsze robię z nich samodzielnych ludzi stawiając przed nimi wymagania i zadania. Ułożeni? Tak, bo znajomość zasad relacji w rodzinie i społeczeństwie jest ważna. Na przykład w szkole zamiast topornie przywalić w nos koledze, który ciągle zaczepia umieć mu się odszczekać, a najlepiej umieć inteligentnie kontr sprowokować go przy świadkach, nauczycielach aby to jemu nerwy puściły i uderzył lub zachował się w sposób nieakceptowalny. Oczywiście zrobić to tak aby samemu być "czystym jak łza". Żeby umieć to robić trzeba znać zasady życia społecznego i umieć wykorzystywać je dla własnej korzyści. Młody człowiek musi znać zasady aby wiedzieć kiedy je stosować, a kiedy "jechać chamem". Nie mam zamiaru wypuścić z domu jakichś ciamciaramci...

gojka102 napisał/a:

Rozmawiając z moją córką wiem,że takie dzieci przyjaciół raczej nie miewają,nie są lubiane,raczej wzbudzają obawę.

Mam inne doświadczenia. Miłe, grzeczne, ciche dzieci siedzą same w kącie. Dzieci przebojowe skupiają uwagę, a dziś wideoklipowy świat polega na tym, że jak czekasz na to, że ktoś cię zauważy, to doczekasz tak starości.

gojka102 napisał/a:

Choćby po to byś rano przy goleniu mógł bez zażenowania spojrzeć sobie w twarz....

Rzadko się golę, a pamięć już sobie przerobiłem na modę wideoklipową. Kto by się przejmował co było wczoraj...

gojka102 napisał/a:

Twoje dzieci nie będą niczyimi popychadłami bo to one będą popychać? Sukces (pedagogiczny)!

Z dwojga złego wolę żeby to moje dzieci popychały niż były popychane. O popychadła będę się musiał martwić przez resztę swojego życia, a jak się nie dadzą popychać, to będę spał spokojnie.

85

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
Snake napisał/a:

Z dwojga złego wolę żeby to moje dzieci popychały niż były popychane. O popychadła będę się musiał martwić przez resztę swojego życia, a jak się nie dadzą popychać, to będę spał spokojnie.

Rozumiem założenie i coś w tym jest. Ale nie da się tego jakoś... wypośrodkować?

86

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
BabaOsiadła napisał/a:

Rozumiem założenie i coś w tym jest. Ale nie da się tego jakoś... wypośrodkować?

Oczywiście, że się da, ale trzeba do tego trochę więcej wysiłku.
Człowiek stara się, żeby ten kraj i to społeczeństwo jakoś ucywilizować, ale nie, znajdzie się taki Snake ze swoją żoną i wszystko spier....niczą.

87

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
konostal napisał/a:

Nieraz widziałam dzieci wysrywane czy wysikiwane w miejscach publicznych... rozumiem kiedy dziecko jest odpieluchowywane ale kurczę krzaki można znaleźć czy jakieś bardziej osłonięte miejsce niż PAMIĄTKOWA SKAŁA, przy której robią sobie wszyscy zdjęcia.

Zastanawia mnie, dlaczego nikt sie nie buntuje na widok wysrywanego i wysikiwanego psa, który narobi centralnie na chodnik, bo się właścicielowi nie chce wyjść gdzieś dalej. Oczywiście na palcach jednej ręki można policzyć tych właścicieli, którzy sprzątną kupę po swoim pupilu.

88

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Nie porównuj dziecka do psa, bo jednak pies to zwierzak, który nagle się zatrzyma i zrobi kupę tam gdzie stoi. Dziecko ma pieluchę i to od rodzica zależy, gdzie mu ją zmieni. Ja tam nie mam ochoty ani tego oglądać ani wąchać (psia kupa nie śmierdzi tak jak ludzka w pielusze (chociaż gówno jak gówno - niby śmierdzi tak samo tongue)

jeśli o mnie chodzi - jeśli brat daje mi psa do wyprowadzenia na spacer, zawsze mam ze sobą woreczki - w Warszawie można niezły mandat zarobić, a nawet jeśli Straż Miejska nie zatrzyma, to zrobią to ludzie.

89 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-09-02 16:24:50)

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
marchewa91 napisał/a:

Nie porównuj dziecka do psa, bo jednak pies to zwierzak, który nagle się zatrzyma i zrobi kupę tam gdzie stoi. Dziecko ma pieluchę i to od rodzica zależy, gdzie mu ją zmieni. Ja tam nie mam ochoty ani tego oglądać ani wąchać (psia kupa nie śmierdzi tak jak ludzka w pielusze (chociaż gówno jak gówno - niby śmierdzi tak samo tongue)

jeśli o mnie chodzi - jeśli brat daje mi psa do wyprowadzenia na spacer, zawsze mam ze sobą woreczki - w Warszawie można niezły mandat zarobić, a nawet jeśli Straż Miejska nie zatrzyma, to zrobią to ludzie.

To znaczy, że zwierzę ma większe prawa od człowieka? Kultura właścicieli psów pozostawia jeszcze wiele do życzenia (nie mówie, ze wszystkich).
A poza tym...jeśli uczymy dzieciaczka chodzić bez pieluchy, czasem.się zdarzy, że taki dwulatek ma problem, zeby wytrzymać do najbliższego kibelka.
Nie spotkałam się, zeby jakaś matka "wysadzała" swoje dziecko na środku chodnika, czy trawnika. A bardzo często właścicieli psów niestety. Niestety ludzie boją się zwracać uwagę, żeby nie być zbluzganym...a straż miejska?? Śmiechu warte!

90

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?
oh!illusion napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Rozumiem założenie i coś w tym jest. Ale nie da się tego jakoś... wypośrodkować?

Oczywiście, że się da, ale trzeba do tego trochę więcej wysiłku.
Człowiek stara się, żeby ten kraj i to społeczeństwo jakoś ucywilizować, ale nie, znajdzie się taki Snake ze swoją żoną i wszystko spier....niczą.

Cywilizuj, cywilizuj, młoda jesteś, to masz dużo czasu na cywilizowanie. Tylko konkretnie cywilizujesz w kierunku której cywilizacji?:D

91

Odp: Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Jak ktos jest dobrym rodzicem to umie wychowac dziecko tak by mialo wysoka kulture i nie bylo popychadlem przy tym. Tak zeby cwaniactwo nie polegalo na chamskim pchaniu sie i rozpychaniu.
Jesli ktos jest nieudolnym rodzicem, efekty tego zbierze w przyszlosci bedac jakze dumnym z synusia czy corusi rozwydrzonych i nie majacych zadnego szacunku i posluchu u ludzi.

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Jestem mamą, więc więcej mi wolno?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026