Polsza widocznie Michaś też uwielbia słodkie. Słyszałam, że dzieci uaktywniają się po słodszym jedzeniu, bo wtedy nawet płyn owodniowy jest słodszy. Mi szefowa mówiła, że jak Jej Synek miał leniwy dzień i się bała, że coś jest nie tak to włączała mu utwory Metalici, podobno pomaga :-) U mnie pogoda się popsuła, jest typowo jesiennie dzisiaj - chłodno, wietrznie i deszczowo....przez to mam taki tęsknieniowy dzień. Jeszcze 2 miesiące do Jego powrotu...juz się nie mogę doczekać :-) Dzisiaj zamówiłam dla Synka rampers marynarski, mam nadzieję, że Mąż będzie szczęśliwy jak ubiorę tak Naszego Maluszka. Trudno jest znaleźć coś marynarskiego na chłodniejsze dni, wszystko jest letnie, ale pomyślałam, że będziemy mogli zakładać mu pod rapersik białe body z długim rękawkiem i będzie wyglądał jak mały marynarz :-)
Podobne tematy
Polsza nie dobrze, że Ci tak źle. W sumie wprowadzenie diety w ciąży musi być na prawdę trudne. Trzymam za Ciebie kciuki - na pewno Ci się uda
To na prawdę jest tak, że trzeba nawet ograniczyć pieczywo ? W sumie ja od zawsze wolałam ciemne pieczywo, ale to chyba bardziej chodzi o to , żeby ograniczyć te słodycze . Masz wzdęcia pewnie dlatego, że Maluchowi nie pasuje dieta - jak i Mamie z resztą
Polsza mam pytanko . Czy oni odsyłają jakiegoś potwierdzającego maila ?
Ja dzisiaj miałam ostatnie egzaminy : ) 2 już zdane i koniec całego kursu. Teraz tylko czekam na certyfikat.
Cały dzień mi źle. Zjadłam pączka, który po prostu na mnie czekał jako jedyny w sklepie, samotny na półce
Od razu lepiej . Jeszcze jogurcik kawowy
Zaraz obiad ,a na kolację zastanawiam się czy zjem mannę czy śledzie . Mała kopie
Ostatnio nie daje mi spokoju jak A wychodzi bardzo wcześnie do pracy . Pewnie jej smutno, że bez Tatusia mama tyle przesypia
Ogólnie to nie mam wielkiej ochoty na słodkie rzeczy, ale chyba mam tak, że muszę zjeść coś słodkiego żeby normalnie funkcjonować.
Polsza wózek bardzo fajny . Ja szukam czegoś tańszego - i mam nadzieję, że znajdę
Kobietko to prawda. Czytałam gdzieś, że dzieciom najbardziej odpowiada jak jemy słodkie bo najbardziej lubią ten smak.
W sumie po każdym jedzeniu Mała mi daje o sobie znać. A już w ogóle jak się przejadam . Nie pozwala mi - to dobrze.
Super, że udało Ci się znaleźć coś fajnego
Kobietko razem z Tobą przeżywam ten moment przyjazdu Twojego męża ![]()
Szczęściaro gratuluję zdanych egzaminów!! Super, że to już za Tobą. Ja jutro przekładam termin kolokwium rocznego. Do końca nie potrafili określić się z zagadnieniami, wszystko na ostatnio chwilę podali, a ja nie jest teraz w stanie siedzieć w kodeksach po nocach.
Ja na TTG idę w czwartek i już się boję, że też będę musiała ograniczyć słodkie....chociaż jakoś szczególnie do słodyczy mnie nie ciągnie, ale jak leży w doku czekoladka to wydaje mi się, że tylko na mnie "patrzy" :-) Hmmm ja na kolacyjkę chyba pochłonę budyń czekoladowy z orzechami.
Tak się zastanawiam jaka to będzie męka z wyborem wózka. Trzeba zwrócić uwagę na każdy szczegół, potem jeszcze kolor. Już wysyłaliśmy sobie linki z modelami wózków i już wiem, że łatwo nie będzie. W mało którym podobają mi się spacerówki....wydają mi się jakieś wybrakowane. Jak gondolka (wg. Mojego to jest kosz.....zresztą niedawno się dowiedziałam, że łóżeczko turystyczne to też jest dla Niego kosz!!!) jest ładna to spacerówka później nie wydaje mi się zbyt ładna.
264 2013-10-28 20:38:03 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-28 20:42:06)
Z wózkami jest ciężko
ale to wszystko można zaliczyć pod słodkie zakupy które kochamy
Mi podoba się model Quinny Speedi, ale piszą, że łatwo się przechyla i w ogóle nie jest stabilny - więc odpada. Nie chcę drogiego wózka, bo po pierwsze mnie na niego nie stać, a po drugie za takie pieniądze mogę kupić więcej rzeczy dla Bobasa
Z resztą ten "Mercedes" ma być wygodny dla dziecka (dla mamy też) ale wizualnie mniej koniecznie - chociaż też byłoby ok . Nie wiem czy chcę kupować nowy wózek . Fajny też jest Quinny Buzz, bo zajmuje bardzo mało miejsca po złożeniu, a w bagażniku to zawsze jakiś plus, ale zostanę wtedy przy używanym wózku. Ja mam wizytę 6 listopada i wtedy na pewno lekarz wyznaczy mi termin tego badania. Budyń z orzechami .. Hmm czemu nie
W sumie teraz to już nic mi się nie chce. Leżę wygodnie w łózeczku, ząbki umyte i aż szkoda mi znowu jeść
- to dopiero jest lenistwo
Nawet nie chce mi się smarować balsamem. A poszedł do auta, jak przyjdzie to mu oznajmię, że dzisiaj on dba o moje rozstępy ![]()
Jak czujesz, że to za dużo materiału to się nie przemęczaj
Ja od tego siedzenia przy komputerze po kilka godzin co 2 dni - wysiadam. Wiem, że w sumie to też nie jest za zdrowe, ale na szczęście to już koniec.
A Ty Kobietko jaki wózek masz na oku ?
Kobietko Faceci nazywają rzeczy po imieniu
Jak zawsze. Nie wyobrażam sobie żeby mój wybierał cokolwiek z tym ich męskim przekonaniem . Dziwna ta ich rzeczywistość ![]()
To widzę, że Tobie podobają się 3-kołowe wózki :-) Nie mamy jakiegoś konkretnego modelu, ale przeglądaliśmy np wózki Laret. Wydaje się być wygodny,ma podnoszony zagłówek w gondolce (ewentualnie w koszu :-)) ) sprawdza się np. na plaży, jest lekki. Mojemu kiedyś bardzo spodobał się wózek ferrari, ale szczerze to ja tego wózka nie widziałam "na żywo", nie wiem jaki jest i trudno mi jest cokolwiek o nim powiedzieć. Jak Mój wróci to będziemy wtedy coś wybierać.....aż się boje tego.
Wózek ferrari to już czysty luksus
Tak podobają mi się 3 kołowe. Ale nie wiem czy to dobry wybór. Jeszcze dużo czasu. Podobają mi się też małe wózki takie jakby z nosidełkiem na górze, ale nie mogę ich znaleźć ![]()
Szczęściaro czy to jest taki czysty luksus? http://www.mapetszop.pl/Wozek-Osann-Beebop-Ferrari Co prawda widzę, że ma wymieniane koła przednie na większe, a zależy mi na większych kołach, bo później ciężko nam będzie wybrać się z Synkiem na plażowy spacerek. Gdybym miała z nim styczność "na żywo" łatwiej byłoby mi ocenić jego funkcjonalność, wygodę dla Maluszka. Dzisiaj rozmawiałam z Mężem i powiedziałam, że zamówiłam dla Niego niespodziankę....oczywiście pierwsze co to było pytanie czy to przypadkiem nie ferrari. Może i skusimy się na ten model, skoro tak wymarzył go dla Synka.
Mi się podobają też te wózki http://www.ceneo.pl/17872949.To ten model co wcześniej o nim pisałam.
Szczęściaro a pytałaś już o usg 4d? Ja jutro będę u swojego lekarza to mogę podpytać do kiedy je najkorzystniej wykonać.
Hej ![]()
Witam się w lepszym nastroju
Mały wczoraj nadrabiał kopniakami cały milczący weekend, więc jestem spokojna.
Wczoraj pisałam do mojej ginekolog i podałam jej wyniki glukozy. Na razie kazała się nie martwić. Ale nadal trzymam jakąś tam dietę, tylko nie mierzę cukru po każdym posiłku, bo nie mam czym.
A co do diety to trzeba odrzucić produkty z mąki pszennej. Chleb tylko żytni czyli taki twardy, zbity, a nie pulchniutki. Słodycze to oczywiste, że trzeba odstawić. Jeść mniej, ale częściej. Generalnie ja nie stosuję się do wszystkich zaleceń diety, bo i tak nie wiem jak mi skacze cukier po każdym posiłku. Np. dziś na śniadanie zjadłam nabiał, a podobno nie można.
Mam nadzieję, że Małemu nie zaszkodziłam.
Jeśli chodzi o wózki to fajnie, że jest taki duży wybór i na pewno każda z nas znajdzie coś dla siebie
Jeśli nie bralibyśmy Transportera, to myślę, że byśmy rozważyli firmę Bebetto.
np. http://megatanio.pl/wozek-bebetto-luca-kol143-wysgratis-gratisy-p16224.html
albo http://megatanio.pl/wozek-bebetto-nico-plus-2w1-kol202-nowosc-2013-gratisy-p16270.html
Szczęściaro co do jazdy dzieci w foteliku na stelażu wózka trzeba pamiętać, że dziecko nie może być w tej pozycji dłużej jak dwie godziny. Myślę, że spacer po parku w takim zestawie nie jest najlepszy dla Maluszka. Zresztą ten fotelik nie osłania przed wiatrem. No ale każdy robi jak uważa za słuszne
A co do warsztatów, to Szczęściaro dostałam maila od organizatorów, że dziękują za zgłoszenie i 31.10 prześlą szczegóły spotkania
Miłego dnia! ![]()
Kobietko byłam przygotowana na większą rewelację co do tego ferrari
- jak z samochodem kompletnie nie nadaje się na Polskie drogi
- przynajmniej nie wygląda za praktycznie. Dla Facetów chyba liczy się sama metka jak już mają jakiś wybór - ale przynajmniej Maluch będzie mógł się pochwalić, że od Bobasa jeździł takim sprzętem
Strona z drugim wózkiem mi nie wchodzi ![]()
Kompletnie zapomniałam o tym żeby zadzwonić... Byłabym wdzięczna gdybyś zapytała
I tak wiem, że musimy się pośpieszyć .
Polsza super, że już masz lepszy humor ![]()
Myślę, że nie masz się czym martwić. Zaszkodziłabyś Synkowi gdybyś wypaliła papierosa i wypiła piwo na śniadanie
Nabiał przecież jest Ci bardzo na rękę teraz tym bardziej, że maluch cały czas rośnie, a wapno to podstawa .
Ja też zjadłam mannę
Wczoraj już sobie odpuściłam kolację.
Masz rację z tym wózkiem .. NIe wiem
jeszcze jest dużo czasu a wózek mam zamiar kupić pod sam koniec.
Już dostałam maila ![]()
Spokojnie - z wózkami to jeszcze mamy dużo czasu
Chociaż gdybym kupowała używany, to teraz pochodziłabym po sklepach z wózkami, zmacała wszystkie dokładnie, wybrała model, który mi się podoba i polowała na taki sam używany na allegro lub na tablicy
Czasami zdarzają się naprawdę świetne okazje
Szczęściaro w takim razie spotkamy się na tych warsztatach
Ciekawa jestem, czy będą interesujące. No i jakie próbki dostaniemy ![]()
Zazdroszczę Wam tych warsztatów, ja mam za daleko do miejscowości, gdzie takie organizują. Nie chce mi się specjalnie 2 godziny jechać na warsztaty ;/
Polsza to super, że humor już wraca. Najważniejsze to się nie zamartwiać na zapas. Skoro Maluszek kopie to znaczy, że wszystko jest w porządku.
Szczęściaro właśnie wracam do swojego lekarza i mamy jeszcze 2 tygodnie na robienie usg4d żeby były w dobrej jakości. Ja "poprawkowe" mam na 5 listopada. Lekarz oowiedział, że skoro Tata jest na statku to mogą przyjść Dziadkowie zobaczyć Wnuka :-)
Wiecie co ostatnio pisałyśmy o zdziczeniu ludzi i braku kultury.....dzisiaj musiałam iść do lekarza rodzinnego, bo skierowanie dla brata. Był ostatnio w szpitalu i teraz musi zgłosić się na badanie kontrolne, ale ze skierowaniem. Po wizycie u ginekologa, poszłam do przychodni, ale moja (jego) kolejka już minęła. Miał numerek, ale musiał biec do pracy. Nikt w kolejce mnie nie przepuścił!!! Musiałam czekać chyba 2 godziny! Na nic tłumaczenie, że jestem w ciązy (co już widać), że to i tak tylko 3 minutki mi zajmie. Ważniejsze były kobiety z dziećmi, starsze osoby. Owszem szanuję to, ale czy na prawdę muszę czekać 2 godziny w kolejce wśród chorych ludzi, kiedy w tym okresie powinnam szczególnie o siebie dbać..... Przychodnia, do której się zgłosiłam w ramach opieki nocnej i świątecznej przestrzegała tych zasad i lekarza sam był zdziwony, że czekałam w kolejce. Chyba to był wyjątek....widocznie teraz mało gdzie szanuje się "ciężarne"
Polsza też jestem bardzo ciekawa tych warsztatów
Mam nadzieję, że jakoś się poznamy
Ja Ciebie na pewno, ale Ty chyba jeszcze w ogóle nawet nie widziałaś moich zdjęć ani nic
Ogólnie to jak gdzieś wychodzę to sobie patrzę na różne rzeczy ... Teraz chcę pojechać na Piłsudskiego do " Mama i Ja " się rozejrzeć. Byłam z psem w parku . Kurde same wózki
i widziałam nawet ten Quinny Buzz w takim limonkowym kolorze. Robi bardzo fajne wrażenie. Super... niedługo ja też tak będę latać ![]()
Kobietko bardzo Ci dziękuję : ) Zaraz będę rozmawiać z A, żeby jeszcze ustalić to USG i dzwonię.
Niestety ludzie są straszni. Nic nikogo nie obchodzi chyba, że ktoś porządnie się odezwie. Dlatego wszędzie najlepiej chodzić z Facetem, bo oni reagują szybciutko na takie rzeczy i gaszą te gadatliwe baby które nawet potrafią naskoczyć i wywalić ciężarną z miejsca z naklejką , że to właśnie miejsce dla niej . Co ją to obchodzi . Teraz jest tak, że każdy walczy o swoje . Straszna dzicz
0 kultury . Ponuraki
Fajnie, że masz możliwość przyjścia z Dziadkami
Teraz tylko kogo zabierzesz, bo wątpie żeby Twoja Teściowa chciała z tego skorzystać... Może jak poprosi ją o to Twój Mąż ![]()
Ahh te śledzie
właśnie sobie je jem i jestem w niebie
Dzisiaj robie żurek
w końcu ja . Bo tak to Tata A non stop o mnie dba
Dzisiaj ja dbam o chłopaków ![]()
Mmmmm żurek! Uwielbiam!! Oczywiście przed ciążą minie smakował i jadłam go sporadycznie. Nawet jak przed ciążą byliśmy na urlopie to się dziwiłam jak Mój Mąż może to jeść, a jakiś czas temu sama zrobiłam żurek. Pyszne danie, takie kwaśniutkie.
Szczęściaro to przecież jasne, że z tą małpą nie pójdę na usg, jeszcze się do lekarza zburzy, że nie widzi tam dziewczynki.... bo ona koniecznie chce dziewczynkę. Na wiadomość,że to chłopiec....nawet nie zareagowała, więc po co mi tam ona. Zaproszę Teścia i swoich Rodziców. A czy będą chcieli pójść ze mną to nie mam pojęcia, moja Mama na pewno, Tata raczej też, a czy Teść....nie wiem, może będzie się krępował. Zobaczymy.
Kobietko rzadko kiedy ktoś ustąpi miejsce w klejce... Najgorzej jest właśnie w przychodniach i laboratoriach. Gdybym źle się czuła, to wepchałabym się poza kolejką. A jak czuję się jeszcze dobrze, to grzecznie czekam.
Szczęściaro poznasz mnie na pewno
Ja nawet nie wiem jak masz na imię
Co do Mamo i ja to podpowiem, żeby nie sugerować się cenami, które są na wózkach, bo wystarczy porozmawiać z konsultantem i można negocjować cenę i dodatki
Wy mi tu o takich pysznościach piszecie, a ja na tej diecie siedzę
Śledzia to bym sobie zjadła...
Polsza, ale śledzia czy żurek to chyba na diecie możesz zjeść?
Oj Polsza jesteś biedna teraz
No właśnie przecież w tym nie ma cukru .. A coś normalnego musisz jeść ![]()
Ja zauważyłam, że jak jem coś na co mam ochotę to Mała od razu się przekręca i poskakuje
Ahh ... Jestem pełna po tym żurku . Taki dość syty mi wyszedł - ale moim zdaniem nawaliłam za dużo ziemniaków
Ja kiedyś tez nie lubiłam takich rzeczy... A żebym zjadła chleb ze smalcem
Bleee . Nigdy . No i proszę ![]()
Muszę tam pojechać i zobaczyć czy coś będzie fajnego
A daleko nie mam. No tak Kobietko. Jeszcze jak poszłaby z Tobą to miałabyś zepsute nerwy ... Po co Ci to . Przecież to najpiękniesze chwile w naszym życiu
Ja tak samo nie chciałabym nawet wiedzieć Teściowej od razu po porodzie..
Niestety pewnie będziemy musiały się z nimi zmierzyć zaraz po porodzie....chociaż ja bym chciała urodzić w tygodniu żeby ona była w pracy. Wtedy przyjechałaby...o ile by przyjechała, dopiero w weekend. Z uwagi, że to mama mojego Męża zniosłabym ją, ale po tym jak zachowuje się ostatnio mam jej dosyć.....przynieść różowe ubranko i bezczelni mówić, że ona to chce dziewczynę, bo chłopców jest za dużo to moim zdaniem poniżej poziomu żenady.
Właśnie Mąż napisał...., że może wrócić 20 grudnia, albo przedłużyć rejs do 10 stycznia :-( Będziemy się zastanawiać, które rozwiązanie będzie dla nas najlepsze.....chciałabym żeby już był, chociaż na jeden dzień.
Kobietko no to teraz musiscie się porządnie zastanowić jak to chcecie zorganizować... Ale jeżeli przyjedzie w styczniu to będzie miał więcej czasu ?
Ja po porodzie muszę mieć spokój
Chcę żeby była przy mnie tylko moja Mama i Adam . Z resztą pewnie nie będę długo tam leżeć, więc już te 2 dni wytrzymają. Z resztą Ona jest prze szczęśliwa od samego początku że w ogóle "wzięłam Adama na dziecko" .... Więc nie ma o czym mówić.
Jak wróci to bedzie 4 miesiace z nami, tylko teraz chodzi o to czy 4 miesiace beda liczone od 20 grudnia czy 10 stycznia.
Ja na Twoim miejscu wolałabym żeby przyjechał w styczniu ... A On będzie miał więcej czasu na poznanie swojego Synka
Oczywiście tylko mówię za siebie ![]()
Też jestem tego zdania, bo święta to tak naprawdę tylko 2 dni. Co prawda ostatnio też Go nie było, ale teraz to jest inna sytuacja. Lepiej poświęcić te 2 dni i sylwestra, a mieć później miesiąc z Synkiem, zwłaszcza, że u takiego Maluszka to dużo. Mamy jeszcze przed sobą formalności związane z zakupem mieszkania, ale przecież w okresie świąteczno-noworocznym i tak nic nie załatwimy, dopiero w styczniu.
Kobietko przez okres ciąży to w ogole wszysto jest inaczej
i nawet ten sylwester będzie inny . Ja już mam plany... - Siedzenie i pilowanie Siostry
A Święta... W przyszłym roku to dopiero będą dla nas święta
z takimi małymi Bąblami
Święta Święta i po Świętach, a Mąż na pewno będzie wolał dłuższy czas z Synkiem niż tak. No i na pewno będzie z Wami przy porodzie
bez strachu, że zaraz musi jechać.
Kobietko właśnie koleżanka z sąsiedniego wątku napisała, że mogę jeść śledzia, więc jutro sobie kupię
Co do Męża to chyba też wolałabym przecierpieć te kilka dni bez niego, a później cieszyć się dłużej jego pobytem
A teściową się nie martw. Widocznie ten typ tak ma. Jej raczej nie zmienisz. Jednym uchem wpuszczaj - drugim wypuszczaj.
Kobietko no przejdź się, przejdź do Mama i ja. Dla mnie to raj ![]()
Jak dobrze, że możemy tutaj popisać, wyrzucić z siebie co nie co, opisać swoje niepokoje :-) Fajnie, że tu jesteście. Dzisiaj przełożyłam termin kolokwium rocznego, zabieram się teraz porządnie za naukę. Ciężko będzie, bo jak się uczę to co jakiś czas zerkam na strony sklepów internetowych i patrzę co mogę kupić dla Maluszka. Na razie muszę przystopować, zająć się nauką, może się powstrzymam i resztę zakupów zrobimy wspólnie z Mężem :-)
Kobietko ja to Cię podziwiam, że dajesz radę się uczyć. I to nie jakieś lekkie rzeczy, tylko prawo i to jeszcze na aplikacji. Dzielna jesteś
Szczęściaro ja to gapa jestem: jeszcze nie pogratulowałam Ci zdanego egzaminu! A więc oficjalnie - GRATULUJĘ! ![]()
A ja już znam wszystkie wyniki
i z 3 / 4 egzaminy mam max liczbę pkt
Polsza Ty w ogóle jesteś jakaś zakręcona !
Kobietka ma za daleko do tego sklepu na Piłsudskiego ![]()
Kobietko ogólnie to mi też dużo daje to forum. Niby nikt tutaj się nie zna, ale jakaś więź potrafi się pojawić od tak ![]()
Fajnie, że jest gdzie się wyżalić i w ogóle. Aż wstyd się przyznać ale czasami tutaj mówię o wiele więcej niż przyjaciółce
Teraz znowu wróciłam do śledzi i po śledziach zjadłam 3 jabłka
Coś ostatnio sporo jem . Muszę się ograniczyć ![]()
Hej
Mały tak się rozszalał o 4 nad ranem, że nie spałam już do rana. Tak cudownie kopał
No faktycznie - zakręcona jestem
Kobietka raczej na Piłsudskiego sobie nie pojedzie
Dziś mam wizytę i trochę się stresuję
USG nie będzie na pewno
Umówię się na USG na dwa tygodnie.
Zaraz zbieram się do kosmetyczki.
Miłego dnia! :*
Szczęściaro gratuluję tak dobrego wyniku :-) Zdania już gratulowałam, ale tak znakomitych wyników jeszcze nie. Córeczka też będzie taka zdolna, bo uczyła się razem z Tobą.
My wczoraj podjęliśmy trudną decyzję o przedłużeniu kontraktu :-( Mąż wróci 10 stycznia. Najważniejsze, że później będziemy dłużej ze sobą. Pierwsze miesiące w życiu dziecka są bardzo ważne, więc ciesze się, że będziemy wtedy razem.
Dzisiaj, oczywiście w przerwie między nauką, wyszukuję fotografa, bo myślę, że po Jego powrocie wybierzemy się na sesję ciążową. Chciałabym mieć taką pamiątkę.
Kobietko myślę, że podjeliście dobrą decyzję
Nie martw się . Robicie to dla Waszego szczęścia
Na pewno będzie później trudno po tym czasie się rozstać, ale Ty już nie będziesz sama . Wykorzystajcie ten czas tak, żeby było świetnie
Sesja zdjęciowa to super sprawa
Też chcę założyć taki nasz albumik z okresu ciąży, porodu i tych pierwszych dni, a później nowy
I tak w kółko żeby Córeczce pokazać jak to kiedyś było ![]()
Wspaniałe pamiątki .
Kobietko pierwsze miesiące są bardzo ważne, ale Ty też w tym czasie będziesz potrzebowała o wiele większej opieki i wsparcia, a póki co jesteśmy z Tobą i pewnie nawet nie zauważysz, a 10 styczeń wybije szybciutko ![]()
Polsza fajnie, że jesteś taka zakręcona
Nie czuję się samotnie
Chyba masz jeszcze sporo czasu na USG - do 30 tyg ? Kiedyś o tym czytałam, ale już nie pamiętam .
Fajnie, że Cię tak kopie : ) U mnie to już jest normalne, że Mała kopie jak A wychodzi
A jak przykłada rękę to przestaje kopać, ale takie 3 małe już poczuł ![]()
Dziewczyny wczoraj doznałam szoku
Leżałam w wannie, i dostałam takiego kopa, że myślałam, że cały brzuch mi się zdeformuje
Po prostu to było piękne, cudowne, niesamowite... Jakbym widziała jej stópkę
Najlepsze jest to ,że po tym zapomniałam dogolić łydki i zostawiłam ją w połowie niedogoloną i poleciałam do A żeby się pochwalić nowym doznaniem . Później mu kazałam siedzieć ponad pół godziny z ręką na brzuchu ... a Ona nic
Mam nadzieję, że nie będzie taka wredna jak Mama - bo na to się zapowiada
Wczoraj usłyszałam tekst miesiąca...
"Kochanie czy Ty wiesz, że my od jakiegoś czasu kochamy się w ... Trójkącie ... ?
Nie wiem jak on wpadł na taki pomysł
-Ale mi to przewróciło system do góry nogami
Polsza mam nadzieję, że dzisiaj coś wstawisz na bloga ! ![]()
Miłego dnia ! : ))
Kobietko moim zdaniem słuszną podjęliście decyzję. Ani się obejrzysz, a już będzie 10stycznia. A później będziecie dłużej cieszyć się sobą. I to w tak ważnym dla Was czasie
Co do sesji, to chciałabym zrobić Małemu taką noworodkową
A z brzuszkiem to jeszcze nie wiem. Jeśli byłaby z fajnym pomysłem, to może... Wstydzę się trochę swojego ciała
Pojawił się się OKROPNY, ale naprawdę okropny cellulit
A będę mogła z nim walczyć dopiero po porodzie i po karmieniu piersią. Mam skuteczny sposób (masaż bańkami chińskimi), ale teraz nie mogę tego robić. No i pojawiły mi się rozstępy na cyckach
A tak lubiłam moje piersi
Lubiłam bluzki i sukienki z dekoltami... Smaruję sie czym się da 2-3 razy dziennie, ale jak maja sie pojawić to i tak się pojawią. Czekam więc, aż pojawią się na brzuchu, bo to tylko kwestia czasu...
Szczęściaro mój Mąż dopiero wczoraj czuł jak Mały się rusza. Tak to był chyba jeszcze za mały po porostu
My jutro zaczynamy 26tc
Co do USG to chcę pójść w 28tc i później w 32. Chcę zobaczyć czy ten mój wysoki cukier nie wypływa na rozwój Michasia. Będę spokojniejsza.
Ale miałaś przeżycie w wannie
Ja też uwielbiam te kopniaki
A teraz jest ich coraz więcej i są coraz bardziej wyraźne
Co do trójkąta w łóżku, to ma Twój A fantazję
nie wpadłabym na to
Wróciłam od kosmetyczki. Tak mi regulowała brwi, że powpadały mi wyrwane włoski do oczu i teraz czuję taki dyskomfort
Próbuję się ich pozbyć, ale marnie mi to idzie. Zahaczyłam jeszcze o rossmana i kupiłam sobie błyszczyk, pomadkę ochronną i wodę toaletową
A, no i najadłam się śledzi w końcu
Jak mi dobrze ![]()
Szczęściaro dziś dodałam mały wpis na blogu. Nie wiem czy po lekarzu dziś coś napiszę, bo być może pójdziemy do kina z Mężem i pewnie będę już zmęczona jak wrócę. Ale jutro na pewno coś będzie ![]()
Jejku, jutro już czwartek!!!!
i długi weekend ![]()
Dokładnie tak jak piszecie 10 stycznia przyjdzie bardzo szybko :-) Dobrze, że jest to forum, też czasami piszę tutaj więcej niż mówię koleżankom....anonimowo łatwiej.
Ja brzuszek fotografuję przez całą ciążę żeby mieć pamiątkę i oczywiście wysyłać na bieżąco Mężowi, ale chciałabym też się wybrać na specjalną sesję ciążową u fotografa. Na szczęście im bliżej porodu tym zdaniem fotografa lepiej, więc na pewno zdąży wrócić :-) Tylko coś drogo wyszło o fotografa u którego dzisiaj pytałam. 360 zł za 9 zdjęć..., od 10 zdjęć każde po 35 zł wychodzi. Pół roku temu w konkurencyjnym studiu robili sesje ciążową za 150 zł (10 zdjęć), będę musiała jeszcze tam zapytać.
Dzisiaj robiłam zdjęcie testu ciążowego, bo mamy schowany na pamiątkę, ale się bałam, że wyblaknie, więc postanowiłam utrwalić na zdjęciu :-)
Ja usg mam 5 listopada. To jest to 4d, z Dziadkami... na szczęście bez teściowej :-) Już się teraz tak nie stresuje, bo wiem, że wszystko jest ok, ale wiadomo, że mimo wszystko się przeżywa...bo może coś się zmieniło.
Ehh Polsza współczuję Ci problemu z tym cellulitem . W sumie ja jak napnę porządnie uda to też bardzo widać, ale póki co nie chcę się łamać, bo wiem, że będzie jeszcze gorzej
Rozstępy na piersiach też mam niestety, ale nie przez ciążę. W okresie dojrzewania bardzo szybko mi urosły . W sumie o nie najbardziej się boję, bo wiem, że mam tendencję do rozstępów na piersiach ... A co będzie po tym jak skończę karmić... Zobaczymy. Nie chcę być już nieatrakcyjna po ciąży dlatego już teraz sobie zapowiedziałam, że będę walczyć ze swoją sylwetką ze wszystkich sił jeżeli będzie taka potrzeba.
To jak to z tymi brwiami
Miałaś otwarte oczy przy regulacji czy Cię nie oczyściła po zabiegu ? Jak ja ostatnio byłam u kosmetyczki to mi było tak dobrze ... Ma Babeczka złote rączki
Nie przypuszczałam, że taki zabieg może być przyjemny. Ogólnie to sama sobie robie - chyba, że jest jakaś większa okazja .
Kobietko rzeczywiście drogo ...
Dobrze, że USG bez Teściowej
Będziesz mile to wspominała a Twoi Rodzice będą w szoku, jak to pięknie wszystko widać
No i w ogóle, że widzieli już Wnuka
Kurcze czwartek . No czwartek, ale ten czas leci . SZOK . Niedługo Święta, Sylwester i ... Nasze wielkie dni
Boje się troche już . A jak w ogóle chcecie rodzić ? Ze znieczuleniem ?
Wróciłam od lekarza. Wszystko ok. Jutro napiszę więcej, bo teraz jestem bardzo zmęczona.
Buziaki!!! :*
Polsza jesteś straszna
No dobra, dam radę
Poczekam : )
Najważniejsze, że wszystko dobrze ![]()
No dobra
Już piszę
Nie mam cukrzycy ciążowej. Podobno najnowsze normy dopuszczają wynik po dwóch godzinach do 156!! Zdziwiłam się, ale ok
Uczciliśmy to z Mężem kolacją na mieście, bo miałam już doś warzyw gotowanych na parze i kaszy pod każdą postacią
Nadal będę dbać o sposób odżywiania, ale ze łzami w oczach nie będę mijać cukierni
Na twardnienia brzucha dostałam luteinę, ale to tak na wszelki wypadek
Morfologia jak na kobietę w ciąży jest naprawdę dobra
dostałam żelazo w tabletkach.
Słuchaliśmy tętna i jest ok.
Na USG jestem umówiona 25 listopada - w moje imieniny
Mieliśmy z mężem iść do kina, ale utknęliśmy w gigantycznym korku i nie zdążyliśmy, więc odpoczywamy w domku
Idę się myć i chyba się położę, bo ledwo patrzę już na oczy ![]()
Polsza no to super !
Bardzo się cieszę . Przecież nie mogło być źle
Ja dzisiaj non stop jem
Ale raczej zdrowo .. Kalafior, pomarańcze, winogrono .. Na obiad wczorajszy żurek, bo jeszcze zostało, a na kolacje A zachciało się ryżu na mleku ;o
Oczywiście jak codziennie zjadłam pączka przy okazji spaceru z Pieskiem, na śniadanie 2 kanapki z dżemem
Pamiętacie jak tam na Nią narzekałam ? Teraz nie jest źle
Pilnuje mnie cały czas, chodzi za mną, nawet do łaienki potrafi mi wejść i patrzeć jak siedzę w wannie . Jednym słowem polepszyły nam się stosunki ![]()
Nasprzątałam się dzisiaj bardzo, ale jestem z siebie dumna ![]()
6 kg... Zastanawiam się czy to nie za dużo jak na ten etap ciąży. Ogólnie to jak się ważyłam to byłam bardzo najedzona. Może to też ma jakieś znaczenie ![]()
Polsza zastanawiam się czy nie póje na te warsztaty z A
On też lubi takie rzeczy . I wiecie co ? Nauczył się czytać moje posty Cwaniaczek ![]()
Super, ciesze się, że u Ciebie wszystko w porządku i przede wszystkim, że nie masz cukrzycy ciążowej. Ja jutro rano idę na TTG. Może pani z laboratorium pozwoli mi pójśc po badaniu do Babci, bo mieszka bardzo blisko. Mojej koleżance pozwoliła i mieszka koło mojej Babci, więc....mam szanse :-)
Moja Babcia bardzo się cieszy z Prawnuka. To już Jej 8 :-) Ostatnio oglądała nasze zdjęcia usg i jako nieliczna potrafiła rozpoznać szczegóły na twarzy Naszego Maluszka, nawet rozpoznała po kim ma nosek. Kochana jest :-)
Szczęściaro muszę przyznać, że nie myślałam jeszcze aż tak poważnie o porodzie....nie wiem czy znieczulenie czy bez. Wiem tylko, że chciałabym żeby przy porodzie obecny był Mąż. On też bardzo tego chce, więc wygląda na to, że będziemy przeżywać to razem. A Ty myślałaś już nad znieczuleniem czy porodzie bez znieczulenia?
Hej ![]()
Dopadła mnie bezsenność. Nie śpię od 2.30. Tzn. ucinam sobie jakieś drzemki 10minutowe, ale wyobrażacie sobie jaka to męczarnia.
Wiedziałam, że to kiedyś nastąpi.
Szczęściaro fajnie, że A chce iść z Tobą na warsztaty
Na pewno to Wam dużo da
Co do wagi, to wydaje mi się, że przytyłaś w sam raz
Ja mam +7. Myślałam, że będzie więcej. Ale myślę, że waga w ginki nie kłamie
Kobietko powodzenia na glukozie
Mi nie pozwolili ruszyć się na krok z poczekalni. Jak tylko wyszłam z zabiegowego to siad na dupsko i siedzieć do następnego pobrania ![]()
Witajcie :-)
Już jestem po badaniu TTG. Roztwór glukozy jest okropny, bleee nie wiem jak to można wypić. Gdybym nie wzięła cytryny to bym się bardzo męczyła. Nie dobrze mi było do tej ilości cukru i dzisiaj już nic nie tknę ze słodyczy. W dwugodzinnej przerwie na szczęście mogłam iść do Babci, co by nie siedzieć wśród chorych ludzi.
Maluszek za to jak się kręcił po glukozie, chociaż On to cały czas się kręci :-)
Polsza już też mi się zdarzyło 2 takie bezsennse noce zaliczyć. Najgorsza była chyba ta po usg 4d, nie wiem czy Maluszek był przez to bardziej pobudzony, ale strasznie się ruszał i ciężko było mi zasnąć, a jak zasnęłam to na króciutko. Chociaż ja byłam tak podekscytowana wiadomością, że to zdrowy Synek, że z emocji pewnie nie mogłam zasnąć.
Kobietko i kiedy będą wyniki ?
Dzisiaj Moja Mama trzymała rękę i czekała aż Mała się ruszy, ale nic z tego
Dziewczyny ja już nie chcę czekać. Jestem niecierpliwa... Już chciałabym Ją zobaczyć, przytulić i w ogóle...
Polsza no fajnie, tylko chyba muszę wysłać 2 zgłoszenia
Bo nie wiem czy nas razem wpuszczą : )
Wyniki mam do odbioru w poniedziałek po 12 i już się nimi denerwuje, zwłaszcza cukrem. Na szczęście we wtorek mam wizytę u swojego lekarza, więc zbyt długo nie będę żyła w niepewności jak coś będzie nie tak.
W poniedziałek ma do mnie dotrzeć paczuszka z marynarskim ubrankiem dla Syneczka :-) Zrobiłam już mu buciki na szydełku żeby pasowały do stroju, a dzisiaj robię kozaczki takie jak mają w marynarce wojennej. Mam nadzieję, że Mąż będzie dumny jak ubierzemy tak Synka.
Szczęściaro mam to samo, każda kobieta w ciąży tak ma, że nie może doczekać się, aż weźmie Dziecko na ręce. Jak ostatnio trzymałam koleżanki synka na rękach to marzyłam żeby to już był na rękach mój Synek. Muszę też przyznać, że instynktu macierzyńskiego nie da się oszukać....jak go wzięłam na rączki do poczułam wielkie pragnienie takiego maluszka i się śmieliśmy później z Mężem, że jakbym nie była w ciąży to albo ja bym pobiegła do niego na statek albo by musiał wracać w trybie pilnym i brać się "za pracę" :-)
Mój Maluszek te kopie i kopie, ale jak położę dłoń to wydaje mi się, że nie czuję..i oczywiście jest wtedy jakby spokojniejszy. Może nie lubią jak się dotyka i dlatego się wtedy nie kręcą, nie mam pojęcia, ale już zauważyłam tę zależność...tak jakby dłoń je uspokajała.
No właśnie Kobietko też myślę, że są spokojniejsze gdy czują, że łapiemy za brzuszek i dlatego nie chcą się ruszać : )
Ja mam wizytę 6
Super, że umiesz robić takie rzeczy
Ostatnio sama myślałam, żeby zacząć uczyć się robić cuda na szydełku
Babcia już kiedyś mnie uczyła, ale teraz to ja już nic nie pamiętam - a takie rzeczy są najfajniejsze.
Chyba zaraz idę na spacer i po płatki jakieś czekoladowe ![]()
Ja niedawno uczyłam się robić na szydełku, wyszukuje sobie teraz wzorów bucików i tak robię. Z kozaczkami będę musiała pokombinować, bo nie mogę znaleźć wzoru. Oj Szczęściaro bierz się za szydełko, jest tyle pięknych rzeczy do zrobienia dla dziewczynek :-)
Ja dzisiaj pospacerowałam po cmentarzu i już się nigdzie nie ruszam, pogoda nie odstrasza - zimno, deszczowo, niezbyt to sprzyja spacerkom.
Pogoda straszna
Przed chwilą wróciłam z długiego spaceru z psem i chyba mnie trochę zawiało .
Gdzieś słyszałam, że w połowie listopada ma padać śnieg. Obiło mi się o uszy więc nawet nie wiem skąd
Wiem tylko, że usłyszałam to dzisiaj
Może w tv, może w radiu... Oj ciężko z tą moją koncentracją ![]()
Chciałabym Jej zrobić tak sweterek na szydełku
Ale bym była fajną Mamą ![]()
Ej Dziewczyny co tu taka cisza ? ![]()
Faktycznie cisza tu zapadła. Mało czasu w weekend, bo odwiedzamy okoliczne cmentarze i dodatkowo się uczę, już teraz intensywnie. Czekam teraz na wyznaczenie terminu kolokwium i walczę z ogromem materiału. Faktycznie w ciąży lepiej się uczy :-) Pochłaniam materiał w zawrotnym tempie, mam nadzieję, że tak samo jest z pamięcią i będę długo pamiętała to czego się nauczyłam. Oczywiście w przerwie robię buciki na szydełku dla Synka :-) Dwie pary już mamy, teraz robię kozaczki o których wspominałam. Dzisiaj czekam na paczkę, bo mam dostać marynarski strój dla Maluszka.
Wróciłam ![]()
nie odzywałam się przez weekend, bo spędzałam go z Mężem
Ale czytałam Was na telefonie
Jak tam dziś samopoczucie? Dzieciaczki kopią?
U nas dziś Studniówka
![]()
Odebrałam dzisiaj swoje wyniki z laboratorium. Polsza mam bardzo podobny poziom cukru do Twojego, po obciążeniu glukozą mam równo 139 mg/100 :-(
Zaniżonych wartości mam 3, hematokryt, czerwone krwinki i hemoglobinę - co prawda nie wiele, bo krwinki o 0,14, hemoglobinę o 0,6 a hematokryt o 1%, ale zawsze to dla przewrażliwionej matki :-) powód do zastanawiania się. Najbardziej martwi mnie cukier.
Jutro mam wizytę, więc zobaczymy co lekarz na to powie.
Hej Wam w końcu ![]()
Polsza super że to juz tylko 100 dni.
Kobietko Lekarz pewnie Ci powie to samo co Polszy ![]()
Ja na szczęście nie mam jeszcze dużo grobów do zwiedzania... Byłam tylko na 2 cmentarzach . A później obiadek u Mamy. Polsza mam nadzieję, że się szykujesz na 7 ? : )) Fajnie cały tydzień będę miała coś do roboty. Jutro imieniny Teścia, po jutrze wizyta u lekarza ...
Mała dzisiaj tak mnie kopała o 2, że nie mogłam spać
I jak się obudziłam to z godzinę też dała mi popalić. Ogólnie mam jakiś kiepski humor ...
Kobietko ja ograniczyłam słodkie i to w sumie tyle. Jem w miarę normalnie. Ufam mojemu lekarzowi. 25 listopada mam USG i dowiem się jak Mały rośnie.
A co do wyników związanych z morfologią, to nie martw się - na tym etapie ciąży to normalne, że coś jest zawyżone, coś zaniżone.
Jutro masz wizytę, to wszystkiego się dowiesz i na pewno uspokoisz ![]()
Ha ! A ja mam 114 dni do porodu
Polsza czyli dzielą nas 2 tygodnie
Mala dzisiaj non stop mnie kopie
Kopniak za kopniakiem . Może robi sobie co 40 min 15 min przerwy . Jestem w szoku i aż się zastanawiam czy wszystko jest w porządku ...
Szczęściaro na pewno wszystko jest ok
A powiedz mi czy Ty dostałaś maila od organizatorów tych warsztatów 7.11? Mieli napisać 31.10 o szczegółach spotkania, ale ja nic od nich nie dostałam ![]()
Mam nadzieję, że jutro lekarz powie mi to samo i nie będę się tak przejmowała cukrem. Oby tak było. W końcu doczekałam się przesyłki i dostałam dla Maluszka piękne marynarskie ubranko, widoczne na zdjęciu w tym linku http://kids-planet.pl/site_media/product/2013/05/11/x132-32-rampers_granat_marynarz-a_eaf91d4ad5.jpg
Mi wychodzi 113 dni do porodu, 17 listopada będziemy mieli "studniówkę" :-) Już się nie mogę doczekać dnia kiedy wezmę Synka na ręce i Go wyściskam...marzę o tych chwilach codziennie. Mały też tak kopie ostatnie, że się zastanawiam czy On ma dłuższe chwile odpoczynku. Dzisiaj rano tak się wiercił, że aż brzuszek mi drgał. Jutro wieczorem zobaczę na usg jak się rusza, uwielbiam na Niego patrzeć :-)
Polsza dostałam maila... Już 31.10. Może napisz do nich i się przypomnij ![]()
Kobietko super, że coś znalazłaś
Ogólnie ja wczoraj byłam u Siostry A
Dostaliśmy tyyyyle rzeczy
Ogólnie łóżeczko mamy już z głowy, przewijak też - Wszystko w dobrym stanie
I dużo ciuszków. Wybrałam takie nautralne, bo Ona po 3 chlopcach wiadomo jaką ma garderobę
Miała mnóstwo rzeczy takich właśnie z żaglówkami i w ogóle . Typowo marynarskich
Pierwsze co - to pomyślałam o Tobie Kobietko
Nie myślałam, że to jest takie popularne. Kurcze mam 3 torby ciuchów. I to juz posegregowanych od 0-3 . Później będe latać do komórki po resztę
Kurcze, aż się boję bo jeszcze tyle rzeczy dostaniemy z pewnością... Nie wiem czy w ogóle większość z nich będzie miała na sobie
Ale miałam sen
Śniła mi się Nasza Córa
Była bardziej podobna do mnie niż do Taty . Pamiętam też początek porodu ... Dziwny ten sen, bo samego porodu już nie pamiętałam i pytalam Adama jak to wszystko wyglądało ... Ogólnie Mała miała już warkocz - więc była dośc duża. Dziwny sen :d
Szczęściaro zadzwoniłam do organizatorów i już dostałam maila ze szczegółami
Fajnie, że tyle rzeczy dostaliście
Ja jak patrzę na ubranka Małego to wydaje mi się, że on nie założy tego wszystkiego, bo ma tego mnóstwo
My wyprawkę mamy prawie skompletowaną. I bardzo dobrze. Dziś posprzątałam generalnie mieszkanie i kręgosłup boli mnie tak, że nie daję rady chodzić i siedzieć
mam nadzieję, że to przejdzie.
Kobietko fajniutki rampersik!
A jak tam wizyta u lekarza?
Już jestem po wizycie. Lekarz powiedział mi, że to nie jest tragiczny wynik, jeżeli chodzi o krzywą cukrową. Powinnam się jedynie zastanowić na dietą ograniczając słodycze i oczywiście zapytał czy jadłam je przed badaniem....no i już wiem skąd taki wynik :-) Jeżeli wcześniej nie jadłam ich za wiele, a akurat dzień przed badaniem miałam wielką ochotę na białą czekoladę to troszkę zamazało prawdziwy wynik i stąd jest tak wysoki. Na podstawie "moich zeznań" przyjęto, że nie mam cukrzycy ciążowej :-)) Co do morfologii powiedział, że jak na kobietę w ciąży to wyniki badań są bardzo dobre! :-) Nawet nie wiecie jak się cieszę, że z tym cukrem nie jest tak źle.
Wieczorem jeszcze idę na usg :-) Już się nie mogę doczekać jak pooglądam mojego Maluszka...i oczywiście Dziadkowie też są bardzo podekscytowani, że będą mogli Go zobaczyć.
Kobietko wiedziałam, że tak będzie
Cieszę się bardzo
![]()
Tylko po co jadłam tyle czekolady dzień wcześniej....niepotrzebnie się później stresowałam przez te chwile przyjemności :-) Przeczytałam, że przed badaniem nie powinno się zmienić diety i pomyślałam, że nie muszę ograniczać słodyczy, ale nie wpadłam na to, że skoro wcześniej tyle ich nie jadłam to dzień przed badaniem nie powinnam tego zmieniać i zjeść pół tabliczki białej, pysznej czekoladki ![]()
Ciekawe co dzisiaj Synek będzie wyczyniał podczas badania, bo już lekarz się śmiał czy tym razem się ładnie pokaże :-)
A co do rampersika też mi się bardzo podoba i wiem, że będę mogła go zakładać Synkowi nawet w chłodne dni, zakładając pod spód białe body z długim rękawkiem, granatowe spodenki i szydełkowane buciki marynarskie - już nawet sprawdzałam jak to będzie wyglądało. Marzy mi się zdjęcie Męża w jego mundurze z naszym małym Marynarzem na rękach :-)
Hehe Kobietko - za mundurem panny sznurem
na pewno Maly bedzie pieknie wygladal. Koniecznie bedzesz musia sie pochwalic zdjeciem swoich mundurowych mezczyzn ![]()
Witam, jestem tutaj nowa. Potrzebuje rady. Wykryto u mnie taśmę owodniową, później inny lekarz stwierdził, że to nie taśma owodniowa tylko pasmo kosmówkowe. Za wiele się od tego lekarza na ten temat nie dowiedziałam. Czy któraś z Was słyszała o czymś takim?? Martwię się, a w necie za wiele informacji nie ma na ten temat... Proszę pomóżcie
Witam Beatko
Myślę, że powinnaś założyć nowy wątek na forum na ten temat ... - Chyba, że już taki istnieje - ja Ci nie pomogę, bo nie wiem . Może Kobietka albo Polsza coś wiedzą na ten temat. Masz termin na luty ?
Dziewczyny jestem po wizycie u lekarza . Wariacki dzień .
Wizytę miałam na godzinę 15.40 . Dojechaliśmy na ... 18 !!! Są takie korki, że to szok. Zachciało się Zdanowskiej remontowania jednej z większych ulic w Łodzi z kilkoma innymi ... Szok. Po prostu szok . Czułam się jakby była wojna jakaś... i wszyscy uciekali z miasta
Serio . Po bokach ulic auta po wypadkach, policja jak zwykle wykorzystująca sygnały ... Ludzie po prostu rzucali mięsem ... W życiu czegoś takiego nie widziałam .
W końcu po ciężkiej męczarni dojechaliśmy do lekarza
Jest wszystko w porządku. Ciśnienie 110/60 waga 70 kg (czyli nadal 6 kg+), piersi OK, szyjka ok, wyniki badań też bardzo dobre
Byłam ostatnia pacjentką, dlatego wizyta była super na luzie
Lubię tego lekarza
Następna wizyta za 3 tygodnie. W następnym tygodniu muszę zrobić badania - w tym to z glukozą.
Polsza.. mam nadzieję, że się szykujesz na jutrzejsze warsztaty ! ![]()
Cześć
Beata niestety nie pomogę, bo pierwszy raz o czymś takim słyszę.
Kobietko co u Ciebie? Jak po USG?
Szczęściaro wow!! Fakt musisz przejechać całe miasto, a,e taka obsuwa?? Szczerze, ja od zeszłego tygodnia nie zapuszczam się w rejony piłsudskiego, ale widziałam zdjęcia w internecie i czytałam wypowiedzi kierowców. Armagedon po prostu
Cieszę się, że na wizycie wszystko ok
A glukoza nie jest taka zła, naprawdę
Dasz radę ![]()
A na warsztaty się wybieram, jak najbardziej
W końcu wyjdę do ludzi ![]()
Witajcie :-)
Beata niestety za wiele nie wiem w tym temacie. Wiem tylko, że występują takie wady i nazywa ona się ogólnie zespołem pasm owodniowych. Kosmówka jest jednym z takich pasm, więc wnioskuje, że jest tylko jakiś problem z jednym pasmem, ale lekarzem nie jestem, więc nie chcę się wypowiadać. Poszukaj może w internecie po hasłem zespół pasm owodniowych, może to będzie pomocne i przede wszystkim załóż tak jaki pisały moje poprzedniczki osobny wątek na forum.
Miło, że zajrzałaś do naszego wątku, też masz termin porodu na luty?
Szczęściaro trzymamy kciuki za glukozę, będzie ok. Weź ze sobą cytrynką, bo może się przydać no i nie zrób tego błędu co....jak nie jesz codziennie za wiele słodyczy to nie zjedz dzień przed badaniem połowy tabliczki czekolady :-) Ciesze się, że u Ciebie wszystko jest w porządku i z Tobą i z Córeczką. A na usg 4d zapisywałaś się już?
U mnie po usg wszystko jest w porządku, uwielbiam patrzeć na Synka jak się rusza w środku :-) Fajnie się tak podgląda Dzieciaczki, to tak uspokaja....zwłaszcza jak lekarz doda, że wszystko jest w porządku. Tym razem mieliśmy wizytę z Dziadkami i żeby wyrazić się precyzyjnie z Babcią (moją Mamą). Lekarz wiedział o "publiczności", rano jeszcze to potwierdziliśmy. Najpierw lekarz sprawdził jak się Maluszek ułożył i jak będzie widać jego buźkę....i Synek jednak nie lubi być oglądany :-) Najpierw się chował za łożysko, później zakrył twarzyczkę rączką i jak lekarz próbował go troszkę zmusić do zmiany położenia naciskając bardziej głowicą...to położył się na pleckach i zakrył twarz nóżkami!!! :-) Poprosił lekarz publiczność żeby chociaż zobaczyli jak się Wnuczek układa, skoro za wiele widać nie będzie... umożliwił im posłuchania bicia serca...widok wzruszonych 3 dorosłych osób to coś niesamowitego i ich zachwyt przy każdym poruszeniu Maluszka. Nawet przez chwilkę widać było twarzyczkę, jak mlaskał ustkami i wystawił języczek. Szkoda, że Męża nie było, ale i tak najważniejsze jest to pierwsze usg, jak widać malutką postać...i pierwszy raz możemy usłyszeć bicie serca.
Zazdroszczę Wam dzisiejszych warsztatów, fajnie, że macie taką możliwość wybrania się na nie, posłuchania wskazówek dotyczących Maluszków. Poproszę później o relacje i podzielenie się nabytą wiedzą :-) Udanych warsztatów Wam życzę.
Kobietko a to wstydzioszek
Ale fajnie jest zobaczyć nawet te nóżki i rączki, które się ruszają
Domyślam sie, ze wszyscy byli wzruszeni. Piękne uczucie
Co do warsztatów, to jakoś nie obiecuję sobie zbyt wiele... Nie jestem jakoś super entuzjastycznie do nich nastawiona, ale to może i lepiej. Dobrze jest się miło zaskoczyć, niż niemiło rozczarować.
A relacja na pewno będzie
Zapisałam się do szkoły rodzenia. Chyba nie będę z niej zadowolona. Prowadzi to starsza, flegmatyczna i nie za bardzo miła (przynajmniej przez tel) kobieta
Ale szkoła jest za darmo i to w szpitalu, w którym być może będę rodzić, więc szkoda by było nie skorzystać. A jak nie będzie mi się podobało, to zrezygnuję.
Pierwsze zajęcia mam 29.11
325 2013-11-07 13:46:55 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-11-07 13:48:33)
Polsza pewnie mówisz o Madurowiczu - szczerze to Cię bardzo podziwiam . Słyszałam opinie na temat tej szkoły rodzenia
Ta babeczka podobno nie sprawia dobrego wrażenia od początku, ale później nie jest tak źle. Mnie nawet nie kusi propozycja szkoły rodzenia w tym szpitalu. Już wiem, że będę rodzić w Medeorze
- albo na Szterlinga. Wczoraj urodziła Córeczkę moja znajoma - która również rodziła w Medeorze. Sala jednoosobowa po porodzie jej się trafiła, ogólnie mówi, że super. Znieczulenie za 500 zł, ale ja nie będę korzystać z tej opcji. Później jest wiele komplikacji po zastrzyku... Przynajmniej widzę to po mojej przyjaciółce - jak tylko się schyli czy cokolwiek... od razu łapie się za plecy - tak bardzo ją boli.
Ogólnie jestem zdania, że muszę przeżyć i poczuć w 100 % ten cud natury
Ale okropna pogoda (muszę Wam się przyznać, że dopiero wstałam godzinę temu)
Kobietko najważniejsze, że wszystko dobrze
bardzo Ci zazdroszczę tego, że podejrzałaś Synka
No a jak Babcia ? Jakie wrażenia? W sumie Kobietko to nie wiem czy iść na to USG ... Jakoś temat stanął w miejscu
Idę zaraz wynieść ciuchy do komórki, z psem, i jak zwykle przywitać pod klatką A po pracy
Wiecie co ? - Kocham Go coraz mocniej, chociaz już tyle czasu minęło. I wydaje mi się, że jak urodzi się Bobas to ta miłość sięgnie zenitu
Chyba zacznę kochać wszystkich z tego szczęścia
Oj tam taka glukoza
Łykne na raz - najwyżej zwymiotuję ;O Pamiętam jak moja Mama na ciepłe dni dla mojej siostry jak była malutka też robiła jej wodę z glukozą ![]()
Wiecie co ? Z mojego USG najlepiej widać Uszko Malutkiej - i sobie Ją wyobrażam po tym uszku ![]()