Witam. Jestem obecnie w połowie 27 tygodnia. Od kilku dni leżę plackiem, bo skraca mi się szyjka macicy... rok temu straciłam w 17 tygodniu moją mojego małego skarbusia... Narazie poza szyjką wszystko w porządku, moja malutka dziewczynka dzielnie szaleje w brzuszku. Jestem po operacji wycięcia mięśniaków, niestety, już pół roku później miałam nowe, ale ponoć nie zagrażają mojemu maleństwu... Nie mogę się już doczekać kwietnia, boję się każdego dnia kiedy dziecko słabiej się porusza.. W poniedziałek idę do naczyniowca, bo leżenie zabija mi krążenie, nogi mam ciężkie jakby były z ołowiu a boję się się zakrzepicy. Pozdrawiam wszystkie stroskane przyszłe mamusie, zwłaszcza gorąco te leżące
Podobne tematy
Witaj!
Ja jestem teraz ok.28 tygodnia i mam termin na 9 kwietnia. Od połowy listopada mam problem z twardnieniem brzuszka i lekarz kazał mi leżeć. Dodatkowo dostałam luteinę i 3 razy dziennie magnez. Na szczęście z szyjką i całą resztą wszystko ok. Mała aktywna, tylko cały czas leży w poprzek... Mam nadzieję, że jednak się obróci, chociaż lekarz postraszył mnie trochę, że jak dziecko na usg widać w jednej pozycji, to często nie obraca się przed porodem. A ja mam usg co miesiąc i inaczej nigdy nie była ułożona. No cóż, zobaczymy...
A jak Ty się czujesz? Na kiedy masz termin?
Może inne kwietniowe mamy się przyłączą? Zostały jakieś 3 miesiące - te najtrudniejsze chyba...
Pozdrawiam!!!
mam termin na 16 kwietnia, ale przez moją "przeszłość" już wiem, że idę pod nów, więc liczę, że to wypadnie na początek kwietnia. Dużo już przytyłaś? Ja jakieś 6,5 kg ale teraz pewnie pójdzie szybciej.. mój brzuch też kilka razy dziennie robi się twardy... pod samego początku biorę duphaston i magnez a teraz i nospę. usg miałam 2 razy w miesiącu, teraz rzadziej, mam być na kolejnej wizycie za 3 tygodnie. Liczę na cud, że szyjka się uspokoi i będę mogła chociaż po domu chodzić. To twoje pierwsze dziecko?
Ja Duphaston brałam jeszcze przed zajściem w ciążę, a potem do ok. 20 tygodnia.
Teraz czekamy na drugą córcię. Pierwsza ma już 7 lat
. Najwyższy czas był
.
Co do wagi, to na szczęście nie mam w domu
, a na wizycie byłam tuż przed świętami, więc od tej pory żyję w błogiej nieświadomości i dobrze mi z tym
. A tak na serio, to do 23 grudnia przybyło mi jakieś 6 kg. I powiem szczerze, że wagą się zbytnio nie przejmuję. W pierwszej ciąży przytyłam jakieś 12 kg. Po urodzeniu córki nie myślałam o żadnej diecie, bo życie wywróciło się przy Małej do góry nogami (dosłownie), a już po miesiącu (!) wisiały na mnie rzeczy sprzed ciąży... Masakra. Schudłam do 51 kg przy wzroście 171 cm... I zero jakiejkolwiek diety. Ciekawe jak teraz będzie?
A jak u Ciebie? To pierwsza dzidzia? Bardzo mi przykro z powodu Twojej "przeszłości". Musiałaś to bardzo przeżyć... A wiadomo co było przyczyną? Dmuchaj teraz na siebie i jak masz leżeć, to leż, chociaż wiemy jakie to trudne...
mięśniaki usuwali mi 2 lata temu, bo rzekomo uniemożliwiały zajście w ciążę. Po operacji miałam odczekać pół roku. Odczekałam 9 miesięcy a gdy z problemami trafiłam do szpitala (już innego) lekarze spuścili mi łomot, że czeka się co najmniej rok... I bądz tu człowieku mądry, co lekarz to zdanie.. Z pierwszą ciążą nie wiem co się stało.. Najpierw w ogóle nie wiedziałam o ciąży, do szpitala trafiłam z polipem, mieli mi go usunąć i wtedy przypadkiem okazało się, że polip to... efekt uboczny ciąży.. ale od początku nie było dobrze, leżałam 2 razy w szpitalu, ten polip ciągle plamił więc nieustanny stres... potem badanie prenatalne wykazało tachykardię u dziecka...Potem mało wód płodowych... w ostateczności na usg nie biło już serce... Lekarze puścili mnie do domu, kazali wrócić następnego dnia na zabieg. Bałam się, to już był 17 tydzień, dziecko już nie najmniejsze, ale w nocy przed szpitalem sama poroniłam... wieczorem zaczęły mi się skurcze a, że często takie miewałam wcześniej np z żołądka nawet nie skojarzyłam faktów... Poszłam normalnie do toalety i...coś ze mnie wypadło.. całkiem bez bólu nawet... Tamten czas był straszny, tak bardzo kochałam mojego skarbusia, tak wierzyła, że wszystko będzie dobrze... Teraz powiem Ci boję się każdego dnia i panikuję jak dziecko słabiej się rusza..Tp będzie moja pierwsza kruszynka... Narazie ma niecały kilogram, ale wszystko w porządku i muszę wytrzymać jak najdłużej, żeby nic jej nie groziło...Mnie duphaston lekarz kazał brać do końca, teraz nawet 3 razy dziennie więc się faszeruję bez sprzeciwu i liczę na cud, że pozwoli mi przy następnej wizycie choć trochę wstawać z łóżka. Mąż sterowany na pilot czasem się nie sprawdza, choć jest dzielny i znosi moje narzekania hiihih. Zaraz się zbieram do lekarza od chorób naczyń,żeby w razie czego wykluczyć opcję jakiejś zakrzepicy przy długim leżeniu. Cieszę się jak dziecko na mozliwość wyjścia z łóżka i z domu choć trochę się obawiam, ale to zalecenie ginekologa, więc myślę, że z szyjką nie jest jeszcze tak tragicznie!
I jak wizyta u lekarza? Wszystko w porządku?
Ja przy pierwszej ciąży też brałam Duphaston, ale podobnie jak tym razem, też tylko do połowy ciąży.
No to macie z mężem za sobą bardzo przykre przeżycia. Nawet sobie nie wyobrażam jak to jest stracić takiego małego dzidziusia... Bądź dobrej myśli, teraz na pewno wszystko będzie dobrze.
Ja wczoraj trochę spanikowałam, bo od jakiś 24 godzin moja dzidzia nie dawała oznak życia. Zawsze kopała, wierciła się i rozpychała, a tu nic. Cisza. Jak zjadłam tabliczkę czekolady (hi hi) to poczułam ledwie bulknięcie w podbrzuszu, a zawsze entuzjazm był
. No i zebrałam się i pojechałam do najbliższego szpitala, pełna obaw, jak zostanę potraktowana, bo byłam w nim pierwszy raz w życiu. I szok. Personel bardzo uprzejmy i wyrozumiały. Prawie od razu miałam przyłożony aparat do ktg, żeby zobaczyć czy jest tętno (było w normie), a zaraz potem lekarka mnie wzięła do gabinetu i tam zrobiła usg i zbadała. W sumie zajęło mi to jakieś 1,5 godziny. Uspokojona wróciłam do domu, a mała jakby zaczęła nadrabiać dobę lenistwa i teraz szaleje
.
A jak Twoje leżenie? Masz absolutny zakaz chodzenia, czy chodzisz na jakieś spacery czy do sklepu?
ten lekarz od chorób naczyń to z typu zgrywuso-ważniaków... kazał kupić uciskowe pończochy i jak coś będzie się działo(!!??)to szybko przyjechać... Najpierw się na niego naczekałam, bo się spóźnił, potem na kartotece źle mi wpisano nazwisko to on zamiast skreślić i poprawić, to mi kazał iść do rejestracji, żeby tak panie to skreśliły i zaś musiałam czekać... Mój gin kazał mi leżeć, przyznam, że raz na parę dni posiedzę tak do 2 godzin, poza tym nie umiem jeść na leżąco no i do łazienki trzeba... Muszę też zrobić badania i też muszę dotrzeć do przychodni. Ale staram się jak najwięcej na tym nieszczęsnym lewym boku hihi.Rozumiem twój stres wynikający z braków ruchów, ja mam to ciągle, w końcu dzidziuś ma już jakieś woje stałe pory i jak nie kopie, to ja mam już głupie myśli. Ja zaliczyłam atak stresu i nocną wizytę w szpitalu, jak nagle wystąpiły u mnie silne upławy. Na szczęście to tylko była silna infekcja, ale chcieli mnie zostawić, ze względu na historię, zwłaszcza, że w szpitala na dyżurze trafiłam na swojego poprzedniego lekarza, który przeżył ze mną poprzedni koszmar.. Jak mnie chłopina zobaczył, to widziałam, że ma ochotę uciec, pewnie pomyślał, że powtórka...brrr. Mój obecny gin mówi, że za jakieś 3 tygodnie wziąłby mnie do szpitala, żeby podać sterydy na wcześniejszy rozwój płuc u dziecka, na wszelki wypadek. Skąd jesteś?
Ojej, to rzeczywiście fajny lekarz. Lubię jak sobie lekarz pożartuje, ale strasznie nie lubię ważniaków. W końcu idę po konkretną poradę, a sama lekarzem nie jestem, więc wiadomo, że z tej dziedziny go nie przebiję
.
Co do panikowania w ciąży, to ja się trochę nim nie przejmuję. Moja córcia przyzwyczaiła mnie już przez te 7 lat, że panikować to już będę do końca życia. Taka rola matki. I nawet teraz jak jej się coś dzieje, to nie waham się dobijać od lekarza do lekarza, żeby wyjaśnić przyczynę. Wolę 50 razy iść niepotrzebnie do lekarza, niż raz zaniedbać.
Ja jestem cholerykiem, więc leżenie dla mnie to jak najgorsza kara. Głównie dlatego, że mi ktoś karze, a nie dlatego, że sama tego chcę, hi hi. Ale nadrabiam zaległości w lekturze, a mąż poza tym, że niedokładnie odkurza (hi hi), to pomaga jak tylko może
.
Ja mieszkam niestety w stolicy. A Ty?
Witam kobietki
ja rowniez kwietniowka, termin na 11. Ostatnio nie mam sily na nic, wizyty u gina co tydzien bo duzo bialka w moczu, ciagle badania, teraz czekam na posiew. Boje sie ze zatrucie bo i jestem cala opuchnieta... Bardzo wam wspolczuje ze musicie lezec, dla mnie rowniez to bylaby najwieksza kara. Mimo ze nie mam wielkiego apetytu i jem normalnie zadne tluste czy bardzo kaloryczne posilki to juz przytylam 12kg... ale na szczescie idzie w brzuszek
Jak u was? Pozdrowionka
Witaj Ilona!
No to możemy robić zakłady, która wcześniej urodzi
.
Słuchaj, z tym zatruciem, to nie żartuj... Moja kuzynka miała zatrucie i dzidzia przyszła na świat o 3 miesiące za wcześnie. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, ale przez 4 miesiące mała była w szpitalu i były chwile naprawdę bardzo złe... Jak coś Cię niepokoi to śmigaj do szpitala...
Z tym leżeniem u mnie to różnie bywa. Fakt, tylko jak leżę to brzuszek mam miękki i nie czuję żadnych napięć. Czasem wystarczy ruszyć się do łazienki i już mam go jak kamień... Ale nie ukrywam, że staram się codziennie gdzieś wyjść - taki spacer dobrze mi robi, bo czuję się dotleniona i lepiej mi się oddycha.
A jak to u Ciebie wygląda? To pierwsza ciąża? Znasz już płeć?
Pozdrawiam!
Cześć Mamusie:) Ja też "kwietniowa":) termin mam na 4.04, dziewczynka:)
Jak się czujecie??
Czekam na wyniki posiewu i jak bedzie cos nie tak to do szpitala lekarz mnie kieruje.bedzie chlopiec bardzo sie cieszymy:) na spacery nie zawsze mam chec ciagle bym tylko spala. Dzis 2 godzinki w dzien a czuje sie bardziej zmęczona. moj gin uspokaja ze czasem tak jest, juz bym chciala kwiecień
cześć dziewczyny. Cieszę się, że coraz nas tu więcej.Ja jestem za Śląska, z Zabrza. U mnie ok, ale muszę leżeć plackiem, właśnie sobie usiadłam na chwilę, bo pisanie na leżące bywa karkołomne hhihh. Mam taką ochotę pójść na choć mały spacerek a tu nic tylko własne łóżko... Idę do gina we wtorek, zobaczymy co mi powie, liczę na jakiś łaskawszy werdykt, czyli pozwolenie na choć maleńki ruch, choćby tylko po domku... Co do skurczów- jak często z ciągu dnia wam się zdażają? Ja czasem mam wrażenie, że cały dzień brzuszek jest miękki, a czasem ciągle się napina. Lekarz mi powiedział, że max w 37 tygodniu ładuje mnie już do szpitala, więc jest opcja, że pomimo, niż mam termin troszkę po was to ja pójdę na pierwszy ogień. Któraś jeszcze ma zaplanowana cesarkę? Trzymajcie się dziewczyny ciepło czekam na wieści od Was i serdecznie pozdrawiam. Ola
Witajcie!
To miło, że jest nas więcej
.
Ja mam napinanie się brzucha od połowy listopada i jak leżę, to jest w miarę ok. Ale wystarczy, że ruszę się do kuchni czy łazienki, to już mi się robi twardy. Czasem też tak dziwnie "ciągnie" w dół. Od dwóch dni biorę do magnezu też nospę, ale nie mam wrażenia, żeby było jakoś widocznie lepiej...
Ja liczę na to, że będę mogła urodzić naturalnie, chociaż mój lekarz delikatnie sugeruje, żebym oswoiła się też z myślą o cesarce, bo według niego różnie może być...
Mam pytanie - ile razy robiłyście badanie na toksoplazmozę?
NA TOKSOPLAZMOZĘ W CIĄŻY TYLKO RAZ. ZA TO NIE WIEM DLACZEGO CIĄGLE MÓJ LEKARZ NIE ZLECA MI TESTU NA OBCIĄŻENIE GLUKOZĄ... MÓWI, ŻE W 32 TYGODNIU DOPIERO. NIE ZA PÓŹNO TO?
Cześć dziewczyny, poccahontass, chyba lekarz wie co robi, ja miałam w 30 tygodniu. Już nie mogę się doczekać rozwiązania, ostatnio jak byłam u gina, to powiedział, że mam dużą macicę jak na ten wiek ciąży <30 tydzień> i nasze wody płodowe są trochę wysokie - AFI-17, a norma jest 5-20, tak mnie zmartwił
Oczywiście powiedział, że to jest w normie, ale wiecie jak to jest, przyszłam do domu poczytałam na ten temat i... załamaka:( echh, mogłyby te nasze ciąże przebiegać prawidłowo..
Czsc dziewczyny
Ja test na glukoze mialam w 25tc ale moj gin mowil ze po 30 tyg tez mozna wiec nie masz sie czym martwic
Jas czekam na te nieszczesne wyniki i sie denerwuje. Gin przepisal mi Gynalgin, ja panikara oczywiscie do neta a tam ze nie wskazane stosowanie, ale lekarz napewno wie co robi
Jeszcze do tego przeziebienie mi sie przyplatalo... Zawsze cos. A jak u was? Jak sie czujecie wy i malenstwa? ![]()
hej Ilona 3407, no tak my jesteśmy stworzone do paniki.. ![]()
Uuu, to się męczysz z tym przeziębieniem..
Ja mam dzisiaj totalnego lenia, nic mi się nie chce:( Boli mnie trochę dół brzucha jak leżę i przekręcam się na wygodniejszą pozycje-tylko ciężko o taką ![]()
Mroźno się zrobiło, nawet nie chciało mi się wyjść do sklepu... niech te kilka tygodni mija jak najszybciej...
pozdrawiam Was mamusie, piszcie jak się czujecie Wy i Wasze pociechy:)
Ilona3407 a będziesz miała chłopca czy dziewczynkę?? U nas będzie dziewczynka-Inez:)
Nasza księżniczka :*
My czujemy się dobrze, tylko mąż dziś odebrał moje wyniki i znowu leukocyty i liczne bakterie w moczu... Ciągle, bez jakiejkolwiek przerwy męczę się z infekcjami, pewnie znowu antybiotyk dostanę, znając życie mój ulubiony duomox......brrr Dobrze, że jutro mam wizytę, dowiem się jak tam moja szyjka po dwóch tygodniach leżenia plackiem ....Dziewczyny, robicie już jakieś zakupy dla dzidziusiów? Ja jestem skazana na zakupy on line, może doradzicie co by mi się na początek przydało, jakie kosmetyki, butelki itd... Pozdrawiam Was serdecznie i trzymajcie się ciepło. Za moim oknem od rana deszczowo i szaro, paskudnie po prostu, nic, tylko spać..........
U nas chłopiec będzie ale nad imieniem nadal sie zastanawiamy. Tez mam liczne bakterie i czekam na wynik posiewu. Planuje w tym mc zaczac zakupy dla malucha. Bez szalenstw z kosmetykow mydelko oliwka i krem do pupy, butelka malutka, paczka papmpersow, nie za duzo na poczatek wystarczy a jak cos wyniknie zawsze mozna dokupic bo nie wiadomo czy maluszek nie bedzie uczulony. Ubranek nie kupuje bo mnóstwo dostalam tez malenkie dla noworodka. Z powazniejszych rzeczy zostanie mi wozek, ale to odkladamy do lutego i tez nie planuje szaleństw. Mam to szczescie ze dostalam bardzo duzo rzeczy lozeczko fotelik spacerowke mnostwo ubranek i rad zeby za duzo nie kupowac od bratowej. Oni kupili mnóstwo rzeczy bo urodzily sie blizniaki ale polowa nie byla potrzebna bo kazde dziecko jest inne. Wytrwalosci dziewczyny:) tez czasem mam dosc ale czego sie nie wytrzyma dla naszych kruszynek:)
Poccahontas, jak po wizycie?? mam nadzieję, że wszystko ok??!!:) A u Was będzie chłopczyk czy dziewczynka??:)
Ilona3407, ja też planuje zakupy, tylko nie bardzo wiem co
Ubranek też nie muszę kupować bo mam po dzieciach siostry, z większych zakupów to też wózek ale to jeszcze chwilkę może poczekać..
Ja też miałam ostatnio w moczu bakteria, przepisał mi clotrimazolin dopochwowo, hmm niby nic nie piecze ale nie wiadomo nigdy co "tam" cicho siedzi;)
Ale u nas dzisiaj mroźno, brrrr!! pozdrawiam Was cieplutko:)
Mrozek taki ze się z domu nie chce wyjsc:) jak sobie radzicie cale dnie w domu? Ja wymyslam sobie coraz to nowe zajecia juz chciałabym miec mojego maluszka przy sobie:)
cześć dziewczyny. Byłam dziś na wizycie u gina i wszystko u mojej malutkiej dziewczynki dobrze! Szyjka bez zmian skrócona o około 30 procent, ważne, że nie jest gorzej... Zamówiłam dziś pessar, za dwa tygodnie mam iść do szpitala go założyć(mam nadzieję, że to nie boli hih)Do tego czasu mam leżeć, leżeć, leżeć.... Pozwolił mi na minimalny ruch, ale nie będę przesadzać, muszę wytrzymać jak najdłużej. Lekarz mówi, że pójdę pod nóż jak skończymy 37 tydzień, czyli za.... 9 tygodniu(?)Dostałam furagin na bakterie, czytałam w ulotce, żeby z nią uważać w III trymestrze, ale chyba lekarz wie lepiej... oby.. Dostałam też skierowanie na badanie glukozy. Malutka waży niecały kilogram, mnie się wydaje, że mało ale ponoć to w normie.. Macie już imiona dla maluszeczków? My jeszcze nie, podobają mi się Julki, Lenki ale obawiam się, żeby potem w jednej klasie co trzecia tak się nie nazywała...Ilona, jak twoje przeziębienie? Ponoć syrop prenalen jest dobry. Aaaa i pytałam, czy trzeba leżeć tylko na lewym boku i powiedział mi, że ma być nam wygodnie i nie ma to znaczenia który bok, ważne, żeby dobrze odpocząć. Pozdrawiam Was serdecznie
Wspolczuje Ci tego lezenia ale to dla bezpieczeństwa maluszka. Juz lepiej prenalen mi nie pomaga pije drosetux wapno syrop z cebuli i jest duzo lepiej. Co do imienia jakby byla niespodzianka i dziewczynka bedzie to Wiktoria co do chlopca wiekszy problem, Patryk albo Adrian ale nie mozemy sie zdecydowac. ja usg bede miala w 29 tygodniu i zastanawiam sie jak rozwija sie maluszek, na poprzednim w 20 tyg byl dosc spory prawie 400g. A jak patrzysz na cc? Wolalabys naturalnie? Ja mam mieszane uczucia a ze to pierwsza dzidzia to nie wiem czego sie spodziewać i mam trochę stracha:)
Napewno lekarz wie co robi dajac furagin napewno ma doświadczenie z ciezarowkami wiec mysle ze nie masz co sie martwic:)
Witajcie Kobietki
!
Czy u Was też tak zimno? U nas -8 stopni, śnieg i jakaś zima wstrętna... Brrr... Mam trochę stracha jak wychodzę z domu po córkę, bo ślisko okropnie i wolę nie myśleć o tym co by się stało, gdybym tak orła wywinęła...
Co do wyprawki dla dzidzi, to podobnie jak Wy - ubranek mam zatrzęsienie, ale chyba jakiś 1-2 kompleciki kupię na sam początek. Teraz są fajne wyprzedaże w sklepach, więc coś fajnego może wypatrzę. Niestety ani wózka ani łóżeczka w spadku nie dostałam, bo najmłodsze dziecko w rodzinie ma już 7 lat, więc wszystkiego się już pozbyliśmy.
Z kosmetyków to mam zamiar kupić tylko żel do mycia (może Johnsona), Sudocrem (super polecam, używałam przy córce i mam nadal, jak ma jakiś problem), do tego oliwka, chusteczki nawilżane, płatki kosmetyczne, a z pieluszek to na początek na pewno Pampersy, a potem zobaczymy. No i już kupiłam butelkę z Aventu (miałam przy córce i się sprawdziła). W promocji dołączony był krem Bepenthen, który też używałam, więc kupiłam wcześniej.
Ilona, a nad jakim wózkiem się zastanawiacie?
Czy słyszałyście może opinie o łóżeczkach turystycznych? Zastanawiamy się, czy nie poprzestać na nim i nie darować sobie już tego drewnianego. Często podróżujemy, więc i tak będzie potrzebne.
Jutro ma być u nas -12 stopni... Chyba nie lubię zimy... ![]()
wozek napewno sam głęboki bez spacerowki czy fotelika bo to mamy, alfe nie mam konkretnego modelu jeszcze na oku. Co do łóżeczek turystycznych to np moja koleżanka bardzo sobie chwalila, przedewszystkim wygodniejsze zawsze mozna złożyć a i jej corcia ladnie sie wysypiala. Jak masz w planach czeste wyjazdy to ja na Twoim miejscu zrezygnowalabym z drewnianego bo to jrdnak dodatkowy wydatek a wiadomo ze takich czeka nas bardzo duzo:)
Ja na szczescie nie musze sie z domu ruszac i dobrze bo zimno bardzo a ja taki zmarzlak jestem:) no i pozatym chodniki jak lodowisko tez boje sie upadku, no ale pewnie w piątek bede musiala jechac do lekarza sama i juz psychicznie sie przygotowuje hihi
DZIŚ POGODA BYŁA PODŁA, WCHODZĄC DO LEKARZA LEDWO SZŁAM, BO CAŁY PODJAZD(ZAMIAST SCHODÓW JEST TAKA METALOWA KRATKA-DLA INWALIDÓW DOSTOSOWANA|) BYŁ OBLODZONY! SZŁAM JAK PO JAJKACH. TEŻ MUSIAŁAM JECHAĆ SAMA A JAKOŚ NIE PRZEPADAM ZA PROWADZENIEM AUTA, ZWŁASZCZA TERAZ, ALE MĄŻ W PRACY, WIĘC CÓŻ ZROBIĆ... JA MAM USG CO 2 TYGODNIE, MAM NADZIEJĘ, ŻE PYSI TO NIE SZKODZI, ALE JA PRZYZNAM, ŻE JESTEM SPOKOJNIEJSZA. ZASTANAWIAM SIĘ NAD KUPNEM UŻYWANEGO WÓZKA-CO SĄDZICIE?
Poccahontass, ja bym chyba dała spokój z Julką albo Lenką. To bardzo ładne imiona, ale jak poszukałam rankingów, to to jedne z najbardziej popularnych: http://dzieci.pl/imiona.html?smgputicaid=612107. My też się jeszcze głowimy...
My wózek kupujemy nowy, chociaż gdybym znalazła taki jak chcemy używany i w dobrym stanie, to bym się nie zastanawiała
. Trudno jednak na allegro wstrzelić się w odpowiedni i wózek i czas i miejsce, bo jednak wolałabym go wcześniej zobaczyć.
Czy robiłyście USG 3D? Mnie lekarz zlecił w 13 i 20 tygodniu, a teraz jeszcze raz będę miała w czwartek w 30. Niby wszystko ok., ale mówił, że lepiej dmuchać na zimne. A jak to u Was wyglądało?
Aha, macie może kota w domu
? Zastanawiam się jak nasz zareaguje na malucha w domu...
Eowina ja usg mialam w tych samych tyg co Ty. Teraz mam na 30 wydawalo mi sie wczesnie ale gin mowi ze tak sie robi, w 3,d nie robilam
hej dziewczyny jestem mila05 jestem w 27 tygodniu ciąży,postanowiłam dołączyć od pnd.jestem na L4,
co do usg 3di 4d to miałam w 11tyg, i teraz 2 tygodnie temu połówkowe
Czołem!
Witaj Mila
- znasz już płeć Maluszka? To Twoje pierwsze dziecko?
A jak Wy się czujecie? U nas dzisiaj -11 i aż się nie chce nosa wystawić za drzwi.
Teraz biorę Luteinę, nospę i magnez 3 razy dziennie i kurczę mam wrażenie, że nie ma żadnej poprawy i brzuszek co chwila mam twardy jak kamień, jak się tylko do pionu postawię. Może za dużo biegam po domu? Ale jak tu leżeć cały dzień, kiedy trzeba posprzątać, ugotować, coś przynieść ze sklepu, bo akurat brakło, iść po dziecko do szkoły, żeby do 17 nie siedziało w świetlicy. No nie da się i tyle. Też tak macie?
Za parę dni jedziemy na ferie na narty i liczę, że jak mąż z córą będą szusować, to ja w tym czasie będę leżała brzuchem do góry, czytała i pachniała
.
A jak u Was? Jakie Wam jeszcze zostały do zrobienia badania?
Witaj mila;) dziel sie znami wrażeniami z ciazy:)
Ja dzis dzwonilam o wyniki posiewu no i nie jest dobrze w sobote mam sie zglosic do szpitala do mojego gina na dyżur, mam nadzieje ze to nic powaznego i nie bede musiala zostac.
Napewno ciezko lezec jak tyle do zrobienia, ja nie mam tylu obowiązków bo to moja pierwsza ciaza no ale zakupy trzeba zrobic, posprzatac i ugotowac tez. Pozostaje miec nadzieje ze na urlopie odpoczniesz:)
Mi dzis moj szkrabek wslizgnal sie pod zebra... Bol niesamowity, plakalam i smialam sie naraz
a wam szkraby bardzo dokazuja?
bardzo mi miło...teraz mam dużo czasu to postaram się zagląć do was często
a... tak to nasze pierwsze dziecko właściwie chłopiec, imienia jeszcze nie mam
na razie ciąza przebiega dobrze, badania to właściwie miałam już prawie wszystkie oprócz glukozy podobno już powinnam ją mieć a mój lekarz chyba przysnął bo to 27 tyd. a ide do niego za 2 tyg,
a wy dziewczyny macie imiona dla maluchów?
mój maluch tez mi daje popalić potrafi mi sprzedać takigo kopa ze stawia mnie na nogi...
ale to miłe jest...
U mnie ma byc chlopiec bardzo ciezka sprawa z imieniem:) myslimy Patryk albo Adrian ale moze nam sie odmieni. A jak u Ciebie z wyprawka juz zakupy zaczelas?
Nie orientujecie sie kiedy robia ktg? Za kazdym razem zapominam spytac lekarza
ktg od 30 tygodnia
nic jeszcze nie mam po prostu nie umiem się wybrać na zakupy przeraza mnie ilośc rzeczy jakie muszę kupić i tak sobie myślę że od lutego zaczne gromadzic rzeczy a co do imienia to podoba mi się Alan ale to na razie taka lużna myśl
jak tam dziewczyny u was z kg dużo przytyłyście?
Ja juz 12 kg bardzo duzo ale na szczęście wszystko w brzuszek poszlo to mam nadzieje ze szybko zrzuce.
Teraz jestem na etapie strachu przed porodem bo zupelnie nie wiem czego sie spodziewac. Jaak na zlosc moj luby wyjechał w poniedziałek i nie ma kto wieczorkiem w łóżku przytulić i ogrzac
Cześć dziewczyny:)
Witaj mila05:) a z którego rejonu jesteś??
Buu, u nas dzisiaj było -16'...zimno na maxa;) a teraz świeci słońce i sypie taki delikatny śnieżek-pięknie to wygląda:)
Ja zaczęłam robić powoli zakupy dla dzidzi i dla siebie, fakt jest tego full, ale tak miło się wybiera różne rzeczy dla dziecka, achhhh:)
Ja glukozę miałam w 30 t.c....
witam !!
ja przytyłam 13 kg też bardzo dużo ale brzuch tez mam duzy
jestem z woj. łódzkiego koło Wielunia a ty serduszko1245?
u nas tez strasznie zimno jest trochę mniej stopni jak u ciebie ale ślisko strach wyjść z domu
co do strachu ilona3407 zaczynam tez po trochu odczuwać strach tyle się słyszy o tym wszystkim ze samemu nie wiadomo czego się spodziwac miejmy nadzieje że pójdzie ok a na którego masz termin?
U mnie strasznie zimno -15 nie lubie zimy przygnebia mnie. Dzis mam dzien lenia z ksiazka przy kominku i herbatka:) ja na pierwsze zakupy jade w sobotę o ile nie zostane w sszpitalu. Juz sie doczekac nie mogę:)
Na 11 kzwietnia niby mam troche czasu ale juz mysle.
Ciesze sie ze nie jestem sama z tymi kg:) a jaki porod byscie wolaly cc czy naturalnie?
pewnie że naturalny mam nadzieję że pojade, urodze i po 2 dobach wyjde(to takie moje ciche nadzieje)
oczywiście może być inaczej ale nie ma co się dołować za wczasu
mila05 ja jestem z Bydgoszczy. Hihi, to już chyba taka pora, że zaczynamy się bać:) ale ja też mam takie podejście jak mila05, pójdę, szybko urodzę i już:) ot, mój niepoprawny opttymizm;)
Co do kilogramów, to jak przytyłam już 15, a jeszcze ponad dwa m-ce:( - termin mam na 4.04.. mało jem, słodyczy prawie w ogóle-jak zjem coś słodkiego to mnie wszystko swędzi, chociaż może to i nawet lepiej;)
Cześć dziewczyny! U nas też zima na całego ale ja sobie leżę w cieplutkim łóżeczku... Dziś dotarł do mnie mój krążek, za 2 tygodnie mi go założą i zobaczymy... Ja idę pod nóż, wyboru za bardzo nie miałam, ale nawet chyba lepiej, ja to panikarz jestem i nie wiem, czy wytrzymałabym naturalny poród hihihh. Ja przytyłam ok 6 kg, ciekawe ile jeszcze przybędzie przez te 9 tygodni. Macie już dziewczyny jakieś wózki na oku? Jakiej firmy? Miałam iść dziś na test glukozy, ale było tak zimno i odłożyłam to na wtorek, zapowiadają jakieś ocieplenie.Pozdrawiam Was cieplutko
Ja mam mieszane uczucia co do porodu tez boje sie bolu ale czasem mysle ze chce naturalnie. No ale ja tu nie mam nic do powiedzenia maluszek niech decyduje. Poccahontass to Ty kruszynka podlog nas jestes:)
Wyszlam na spacer bo od poniedzialku siedzialam w domu, mroz niesamowity, teraz tylko koniecznosc wygoni mnie na dwor:)
ja tez byłam w terenie to teraz tak fajnie inaczej się śpi, bo w tym domu to oszaleć można!!
ale trzeba korzystać z chwil wolności jeszcze tak mi wszyscy mówią, bo póżniej to niewiadomo kiedy się wyśpimy ale mimo to nie mogę się doczekać tego szkraba teraz to już tak daje czadu że ho ho...
Cześć Dziewczyny!
Ja jestem po usg - wszystko w porządku, tylko Mała buźki nie chciała pokazać. Zasłoniła się ręką i na dodatek nogą, hi hi
.
Weszłam dzisiaj na wagę i ja mam z kolei 10 kg do przodu. Nie przejmuję się tym zbytnio, bo wiem że po porodzie te kilogramy szybko znikną - tak się przynajmniej pocieszam
.
Ja już nie wiem czy wolę naturalny (pierwszy był szybki, ale bolało jak jasny gwint) czy cc. Na szczęście to nie ja decyduję, bo miałabym zgryz. Moja znajoma miała tydzień temu cesarkę i mówiła, że jak zejdzie znieczulenie, to baaardzo boli. Mój lekarz zaproponował poród w wodzie i bardzo nam się ten pomysł spodobał. A co Wy o tym myślicie?
Co do wózków, to ja mam jak na razie na oku Baby Design Lupo Comfort. W marcu wychodzi jego poprawiona wersja. Ale myślę jeszcze o x landerze.
51 2014-01-24 13:17:35 Ostatnio edytowany przez mila05 (2014-01-24 13:18:50)
WITAJCIE DZIEWCZYNY!!
JA NIE MAM JESZCZE UPATRZONEGO WÓZKA TAK MYSLĘ ZE POJADE DO JAKIES HURTOWNI I COS WYBIORĘ MUSI PO PROSTU W OKO MI COS WPAŚC....
ale cos mnie dziś gardło boli..kurcze zawsze cos! a miało być tak piękie:-)
hejka Mamuśki:)
Ja też jeszcze nie mam upatrzonego wózka, coś się wymyśli, jeszcze trochę czasu jest;)
Hmm, myślę że naturalny poród jest lepszy, wiadomo ile kobiet tyle wersji, ale nie my pierwsze które rodzą naturalnie i nie ostatnie;)
A dzisiaj weszłam do lumpexu i wiecie kupiłam takie dwie śliczne sukieneczki dla naszej królewny za 10 zl, w ogóle nie są zniszczone:) no jakie słodkie, siedzę, patrzę na nie i nie mogę się doczekać kiedy ją ubiorę w to:)
a jak się czujecie??
pozdrowki
u mnie jest ok czasem jakieś delikatne bóle ale do wytrzymania:-)
Hej dziewczyny:)
czytam i czytam co się u Was dzieje, jak przebiega ciąża, aż w końcu postanowiałam dołączyć:) Ja również w kwietniu zostanę mamą:) z czego cieszę się niesamowicie.
Pozdrawiam !
Cześć dziewczyny!!! Mój termin porodu to 6,04,2014. To moja druga ciąża którą źle znoszę w pierwszej twardniał mi brzuch i teraz jest to samo. Tylko w pierwszej jak byłam w ciąży to łykałam fenoterol który zapobiegał skurczom a teraz wycofali go i tylko no spa mi została. Córcia ma teraz 6 urodziłam ją za pomocą cc a teraz zastanawiam się czy chcę cc czy naturalnie. Po cc długo dochodzi się do siebie szwy potwornie ciągną.
Od grudnia jetem na zwolnieniu lekarskim a tak bardzo chciałam pracować do końca. Teraz muszę leżeć i ten twardy brzuch.
witajcie becia i karolina czy znacie płeć maluszków?
ja tez od paru dni zauwałyłam spinanie brzucha wieczorem ale szybko mija
jestem na zwolnieniu od tygodnia też miałam przacowac do koca ale nie dałam rady łapał mnie taki skurcz w noge nad kolanem ze nie umiałam chodzić siedzieć i w ogóle wiec szef wysłał mnie na wolne:-)
Witam kochane jak u was jak maluszki? Jak sie czujecie?
U mnie okropnie... Nie dosc ze przeziębienie, bakterie z posiewu bardzo duzo, jestem na antybiotykach.. Jeszcze zeby malo tego bylo to sie przesrocilam i zbilam reke tak że w barku nie moge wcale ruszać. Cale szczęście ze z maleństwem wszystko dobrze
Cześć nie wiem płci dziecka bo skrycie ukrywa kim jest ale czuję, że będzie dziewczynka. W pierwszej ciąży też do końca nie wiedziałam płci, bo córcia nie chciała sie ujawnić. Ja już przytyłam z 12 kg także mało jem, bo nie mam apetytu.
Ilona 3407 współczuję Ci i trzymam za Ciebie kciuki abyś jak najszybciej wyzdrowiała. Też mnie złapało jakieś choróbsko i tak już trzyma z drugi tydzień ale już jestem na prostej.
Becia ja tez 12 kg i w szoku bylam bo myslalam ze to za dużo, ale widze ze duzo ciężarówek przytylo podobnie
Bylam z ta reka u lekarza, oczywiscie skierowanie do chirurga, ale dzis juz się nie dostane. Zastanawiam sie czy nie lepiej wieczorem na sor pojechac
Cześć Dziewczyny!
Oj Ilona, uważaj na siebie z tymi wywrotkami to nie ma żartów. Ja to mam obsesję, że w końcu orła wywinę, więc podejrzewam, że w końcu sobie wykraczę...
My jesteśmy od 3 dni na feriach. Chodzę na spacerki, po których mi lepiej, bo mam problemy z oddychaniem, więc takie porządne dotlenienie bardzo mi się przydaje. Mąż i córa szusują po stokach, a ja po spacerkach nadrabiam zaległości w lekturze.
Dalej brzuch mi twardnieje, praktycznie cały czas, ale nie wierzę, żeby się to jakoś miało zmienić...
A jak wasz apetyt dziewczyny? U mnie coś siadł i od jakiegoś tygodnia bardzo mało jem i na mało co mam ochotę... Wcześniej wcinałam tony mandarynek i pomarańczy, ale przewrażliwiłam sobie zęby i kilka nocek miałam z głowy. A teraz - tylko na picie mam ochotę...
no teraz w te pogody to trzeba uwazac
ja tez gdzieś apetyt straciłam nie wiem właściwie co bym jadła
to ja jestem większą ciężąrówka bo już mam +15kg wiec ....przez te 12 tyg to jeszcze mi z 5-6 dojdzie nie uniose się chyba mam duzy brzuch mam nadzieje ze zwiastuje to dużego synka :-) ..........chyba za bardzo na początku pofolgowałam z jedzeniem i to sa tego skutki:-)
Ja apetytu prawie nie mam, jem malo praktycznie bez zachcianek za to pije bardzo duzo najbardziej smakuje mi cola chociaz staram ślę pic jej jak najmniej, dlatego zastanawiam sie skad te kg:) nie moge sie doczekac usg a to juz w czwartek:)
hej dziewczyny:)
Ilona 3407, przecież w coli jest prawie sam cukier ![]()
hej! mamuśki
ja tez lubie napić się pepsi ale się ograniczam do minimum:-)
Wiem dlatego staram sie pic jak najmniej, tez ze wzgledu na kofeine:)
A jam u was z kawa? pijecie? Jesli tak to jaka?