Czosnek lubię, ale taki na kanapce jem dopiero od wczoraj. Wcześniej zawsze był dodatkiem do mięs i innych potraw, a nie prawie daniem głównym
Ty duża? 4kg? To co ja mam powiedzieć? Mam już 8 na plusie. Zresztą na blogu widać jak wyglądam. Generalnie źle nie jest. Po porodzie będzie walka na pewno z cellulitem. Ale to potem
No teściowej nie rozumiem... Ona mieszka z Wami cały czas?
Podobne tematy
Tak ... Mieszkamy w 4
W sumie nam to pasuje, bo wynajem kosztowałby nas o wiele więcej, ale wiadomo, że spokój jest ważniejszy. Ogólnie rodzice A pół roku są na działce i pół roku tutaj
Więc da się to znieść. Teraz jeszcze mieszkają na działce, więc można powiedzieć, że jest święty spokój ... Gdyby nie te telefony i smsy . No ale niedługo wracają i się zacznie . No Polsza Ty jesteś o 2 tygodnie do przodu
Ja z natury jestem kształtna więc widać każdy kg.
Cześć
Szczęściaro mam nadzieję, ze jakoś się dogadacie mieszkając razem. No wynajem trochę kosztuje...
Wiecie co... Siara z lewego cycka mi leci
![]()
Już wróciłam i Was serdecznie Dziewczynki :-)
Polsza przepraszam, miałam wczoraj napisać Ci nazwę tego syropu i tak mnie głowa bolała, że jak przyjechałam to położyłam się spać. Syrop nazywa się Prenalen. Najprawdopodobniej już go wyszukałaś, bo w składzie właśnie ma malinę, czosnek i czarną porzeczkę.
Szkolenie jest zawodowe, jestem na aplikacji i muszę co tydzień odbywać takie szkolenia...chociaż szkolenia to jeszcze nic takiego,gorsze są zaliczenia.
Nie kupiłam tak naprawdę nic konkretnego, tylko jakieś podrzędne artykuły. Szukałam zabawek dla noworodków, bo chciałam coś ładnego kupić dla synka koleżanki, ale trudno coś znaleźć. Jak są od 0m to wydają mi się grzechotki dość ciężkie. Ubranek dla mojego Maleństwa też nie kupowałam, bo już mam za dużo białych i beżowych :-) a na konkretne kolory muszę poczekać jeszcze z wyborem.
Dzisiaj śniło mi się, że dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć Synka :-) Raz śniła mi się córeczka, a później tylko miałam sny z synkiem.
Szczęściara teściowe trzeba "przeboleć" i się nimi nie przejmować skoro są takie "miłe". Też znam to "ciągnięcie"...to są z natury najbiedniejsi ludzie na świecie, którym zawsze brakuje....a ich zrzędliwość wydaje mi się nieodłączną cechą. Moja wczoraj uraczyła mnie smsem :-) Poinformowała o której mój Mąż będzie czekał na telefon ode mnie i nic więcej. Też się cieszę, że tak ważny dla niej jest temat ciąży i przede wszystkim jej Wnuków. Jeszcze nigdy nie zapytała mnie jak się czuje, ani jak Dziecko...w tym temacie pyta tylko czy wiadomo jaka jest płeć.
Polsza już Ci leci ?!
Kurde myślałam, że to troche później ![]()
Jak się w ogóle czujesz?
Kobietko najważniejsza w tym wszystkim jest postawa Partnera ![]()
Jestem zmęczona. Od rana zajęcia i później wizyta u Mamy . Robiła mi zdjęcia brzucha żeby pochwalić się koleżanką z pracy ![]()
Kobietko no to może będzie Synek ![]()
Cześć
Kobietko, no co Ty, nie przepraszaj
Dzięki za chęci. Jednak nie kupiłam tego syropu. Wyleczyłam się domowymi sposobami. Został mi tylko katar, który trochę mnie męczy, ale jakoś żyję
A jaką aplikację robisz?
To może i będzie Synek
Szczęściaro też się zdziwiłam, że pojawiła się już siara w jednej piersi, ale w sumie to się cieszę
Jest to dla mnie coś nowego i wczoraj pół dnia byłam zafascynowana tym zjawiskiem
![]()
Ale miałaś intensywny dzień.
U mnie dziś koleżanki coś szykują na jakąś niespodziankę. Nie wiem o co chodzi i jestem strasznie ciekawa...
Na siarkę nie ma chyba reguły, moja koleżanka do końca ciąży nie miała żadnej wydzieliny i karmi piersią dziecka, inna z kolei miała już wydzielinę w 20 tygodniu ciąży i też karmi piersią. Kiedy się pojawi to sprawa indywidualna.
Moje Dzięciątko kopie już coraz mocniej :-) Tak bardziej zamaszyście to robi! Wg obliczeń lekarza powinno już ważyć ok. 0.5 kg, więc ma też siłę żeby mocniej kopać. W nocy tak się ułożyło, że niesamowicie uciskało pęcherz, jeszcze tyle razy nie wstawałam w nocy do toalety co tej nocy.
Może i będzie Synek, wszyscy tak mówią, bo podobno oceniają to po wyglądzie, a moja Mama bawiła się w wróżby z obrączki, podpierania ręką itd. i też wywróżyła Synka :-) Ciekawe czy się potwierdzi. I tak najważniejsze żeby było zdrowe.
Szczęściaro masz rację najważniejsza jest w tym postawa Partnera....u mnie z tym akurat jest różnie, bo to jedynak i chyba trudno mu wyzwolić się z mitu idealnych rodziców. Zawsze to rodzice mają rację, są najmądrzejsi, im należy się wszystko itd....no chore relacje.
Polsza to super, że już udało Ci się zwalczyć najgorsze symptomy, katar też niedługo przejdzie. Może ten syrop ma tylko naturalne składniki, ale ja w ciąży omijam z daleka większość specyfików z apteki, oczywiście poza witaminami. Inne specyfiki biorę tylko jak naprawdę muszę i nawet przy maści na opryszczkę 2 razy upewniałam się u lekarza czy oby na pewno jest ona bezpieczna...jestem strasznie przewrażliwiona w ciąży.
Robię aplikację adwokacką, właśnie jesteśmy przed kolokwium i z Dzieciątkiem pochłaniamy teksty kodeksów i innych "ciekawych" ustaw :-)
Hej hej Dziewczyny
Co tu tak cichutko ? Polsza widzę, że miałaś super niespodziankę
I nic o tym nie piszesz
Tylko z Twojego bloga musiałam skorzystać
Kobietko u mnie nikt nie podejrzewał dziewczynki
Też wszyscy mówili, że to chłopak. No oprócz Mojego Narzeczonego ![]()
Hej
Szczęściaro tylu osobom to już mówiłam lub pisałam, że najzwyczajniej ominęłam ten jeden wątek. Ale już się kajam i przepraszam
Jak już wiecie koleżanki zorganizowały mi Baby Shower
Było bardzo miło i wzruszająco ![]()
Dziś czuje sie trochę jak na kacu, bo wracam do żywych po mojej chorobie. Myślę, że jutro będę już sobą
Mały jest dziś mega leniwy
A co u Was?
Polsza no jak mogłaś o nas zapomnieć ? ![]()
Fajnie fajnie
Na pewno dużo też Ci pomogła cała ta impreza w wyzdrowieniu
Ja jestem pełna
Dzisiaj mnie wzięło na jedzonko
Na obiad zroblam sphagetti, później poszliśmy z psem i naszło mnie na mleko w tubce
I teraz na koniec zjadłam kaszę mannę
Nasza Kruszynka jest strasznie leniwa już od kilku dni . Tylko czasami dostane kopa, albo się przekręci
Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła się podzielić tymi słodkimi kopniaczkami z A
Odebrałam wyniki badań krwi. Wszystko dobrze tylko mam 11200 białych krwinek, a norma to 11000... Podobno to może wskazywać na stan zapalny, ale przecież do tej pory nic mi nie jest ![]()
Faktycznie jakiś tu spokój zapanował dzisiaj :-)
Polsza super prezent dostaliście, zazdroszczę babyshower, też bym takie chciała!
Moje Maleństwo dzisiaj też ma leniwy dzień, wczoraj cały dzień się wierciło, więc dzisiaj pewnie odpoczywa.
Hmmm Szczęciaro chyba powinnaś jak najszybciej zgłosić się z nimi do swojego lekarza. Co prawda wiem, że w ciąży wyniki badań mogą mieć inne wartości niż powinny mieć i to nie jest nic poważnego, ale w przypadku białych krwinek dobrze to jak najszybciej sprawdzić.
Ja jutro mam wieczorem usg....i już się przejmuje.
No dobrze Kobietko... ale wiesz co to może oznaczać ? I to jest stosunkowo dużo ? W sumie 6 mam wizytę ... Nie wiem czy czekać. Martwie się
Szczęściaro nie wiem co to może oznaczać. W internecie znalazłam coś takiego:
2. Podwyższony poziom leukocytów w ciąży
Wysoki poziom leukocytów we krwi nazywa się leukocytozą. Duża liczba białych krwinek może być spowodowana przez czynniki fizjologiczne, takie jak:
wysoka temperatura otoczenia,
intensywna ekspozycja na słońce, np. opalanie się w letnie dni,
ciąża,
stres,
wysiłek fizyczny.
Najczęściej u kobiet w ciąży zwiększa się liczba leukocytów (białe ciałka krwi), a także z powodu niedoboru żelaza zmniejsza się poziom hemoglobiny ? nie jest to powód do niepokoju.
Leukocyty, krwinki białe (L, WBC)
Norma dla kobiet: 4?10 tys./mikrolitr
w ciąży: 10?15 tys./mikrolitr
Wynika z tego, że taki poziom o jakim piszesz nie koniecznie musi oznaczać coś niepokojącego w ciąży. Niestety lekarzem nie jestem, nie wiem też kto jest autorem tych informacji jakie wkleiłam wyżej i dla pewności zapytałabym o to lekarza, nawet telefonicznie albo zasięgnęłabym informacji w laboratorium.
Cześć
Witam się z rana
Mąż w pracy, ja po śniadanku i myślę sobie co by tu porobić
Na pewno muszę zadzwonić do laboratorium i zapytać jak technicznie wygląda to badanie glukozy, bo jutro się wybieram
Dziś mam mały detoks od słodyczy. Nie wiem jak wytrzymam do końca dnia bez słodkości, ale muszę.
Dziś zapowiada się piękny dzień, więc zaliczę jakiś spacer z zakupami.
Szczęściaro nie wiem co oznaczają te wyniki. Może zadzwoń do swojego lekarza i zapytaj
Kobietko a to leniuszki te nasze dzieciaczki ![]()
210 2013-10-22 10:29:39 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2013-10-22 10:35:25)
Polsza badanie przebiega mniej więcej tak:
1. pierwsze pobranie krwi
2. wypijamy roztwór 50 g albo 75 g (w zależności jak masz wpisane na skierowaniu) glukozy rozpuszczone w szklance wody
3. czekamy 2 godziny
4. następne pobranie krwi
Mniej więcej taki przebieg badania opisała mi Koleżanka, bo też się zastanawiałam jak to przebiega a z jej wrażeń po badaniu wywnioskowałam, że nie było przyjemne. Mówiła, że dość dużo tego płynu jest do wypicia i robiło się jej niedobrze od tego. Ja na TTG wybieram się za 1,5 tygodnia i już na samą myśl picia glukozy robi mi się niedobrze....
Dzisiaj dzień jest bardzo słoneczny, niestety mam dzisiaj sporo pracy i spacer dopiero wieczorem mnie czeka przy okazji wyjścia do lekarza. Muszę po drodze odwiedzić kilka sklepów, więc spacerek murowany.
Ahhh i oczywiście muszę się pochwalić! Dzisiaj na obiad mam gołąbeczki, mniam!!
Kobietko na kierowaniu mam napisane, że pobranie krwi po godzinie i po dwóch. No właśnie dziś kupiłam glukozę i jest to spore opakowanie. Nie wiem jak to na raz wypiję
No ale inne dają radę to ja też dam
I trzymam kciuki za wizytę!!
Czekam na relację
Ja zaliczyłam już spacerek. Byłam w sklepie, w parku... Pogoda cudna!! Lato normalnie! A ile mamusiek spaceruje z dzieciaczkami!! I to chodzą tak tabunami - po 3,4 kobity z wózkami robią wrażenie ![]()
O a ja muszę się dowiedzieć czy mam mieć swoją glukozę czy w laboratorium mają. Koleżanka nic nie wspominała żeby zabrać.
Dzisiaj też widzę sporo kobiet spacerujących ze swoimi dziećmi :-) Ciesze się, że i my niedługo dołączymy do tego grona
Kobietko chyba zawsze idzie się ze swoją glukozą. Tak przynajmniej wynika z opowieści koleżanek.
Ja też już nie mogę sie doczekać aż z Michałkiem pójdę na spacer ![]()
To pewnie ja jako pierwsza poszła bym bez glukozy i chyba wierzyła w cud, że NFZ sponsoruje glukozę do badania :-) Dla pewności zapytam koleżanki.
Ja już zaczynam się przejmować usg...tak już na poważnie. Chyba odechciało mi się nawet zakupów...., zawsze tak mam przed wizytami lekarskimi. Nawet jak idę do dentysty to się przejmuję :-)
Ja cały czas o marzę o chwilach jak będziemy mogli w trójkę chodzić na spacery, zajmować się Dzieciątkiem. Córeczką czy synkiem...bez znaczenia, aby tylko było zdrowym Dzieckiem.
Kobietko najlepiej zadzwoń do laboratorium i zapytaj jak to od technicznej strony wygląda. Ja tak zrobiłam, więc wiem co mnie czeka
Na pewno na USG będzie wszystko dobrze!! Strach zawsze jest... Ale te cudowne chwile kiedy widzisz swoje dziecko na monitorze USG... wynagradza cały stres. Trzymam mocno kciuki!! ![]()
Już jestem po usg. Noszę w sobie ZDROWEGO Synka :-) Jestem przeszczęśliwa! Synuś jest niesamowity, piękny, zdrowy, kochany...Cud! Tak się cieszę, że będziemy mieli Synka
Kobietko moje gratulacje!!!!
Taka wiadomość z rana
SUPER!!! Macie już jakieś imię?
Ja zbieram się na glukozę. Trzymajcie kciuki, żeby jakoś poszło...
Imienia jeszcze nie wybraliśmy, zastanawiamy się nad kilkoma propozycjami, ale coś czuję, że ciężko Nam będzie zgodnie wybrać :-) A może jednak się uda jednogłośnie....zobaczymy. Chociaż pewnie będziemy je wybierać dopiero jak wróci z kontraktu. Bardzo się cieszymy, że to Synek. Wczoraj Mąż jak się dowiedział to krzyczał do kolegów, że ma Synka :-)) Szkoda, że nie mogłam Go wtedy widzieć, ale chociaż mogłam słyszeć jaki jest szczęśliwy, że Maluszek jest zdrowy i płci męskiej....,bo powiedział, że marzył o Synku. Moja Mama już dzisiaj zaczyna się za robienie na drutach....marynarskiego sweterka.
Ja próbowałam się dzisiaj dodzwonić do laboratorium i zapytać o glukozę, ale oczywiście nikt nie odbiera. Polsza trzymam kciuki, mam nadzieję, że napiszesz, że jednak nie było ono takie najgorsze.
Kobietko najważniejsze, że Synek jest zdrowy
Super, że Mąż tak zareagował
A co do imienia to ciężka przeprawa przed Wami, ale bardzo przyjemna
My też nie od razu byliśmy jednogłośni, a teraz sobie nie wyobrażamy, aby Mały miał jakieś inne imię
A glukoza nie jest zła
Naprawdę nie ma się czego bać
Punkt pobrań czynny od 7.30. Byłam tam od 7.20. Przede mną była jedna babcia, więc nie było źle. Najpierw pobrała mi pani krew i powiedziała, że mogę sobie jeszcze pół godziny pospacerować. W tym czasie ona sprawdziła jaki mam cukier na czczo. Wyszło chyba 86. Później wzięła ode mnie glukozę i rozrobiła. Miałam do wypicia dwa kubeczki z ciepłą słodką wodą. Nie wciskałam cytryny. Dałam radę bez. Nie było źle Naprawdę nie am sie czego bać. Jeśli pijecie colę to i z tym nie będzie problemu
No i później godzina na dupsku. Po godzinie - kolejne pobranie krwi. I później jeszcze jedno. W sumie z laboratorium wyszłam o 10.30.
Jutro odbieram wyniki.
Dziś w ogóle miałam śmieszny sen. Śniło mi się, że przez brzuch było widać jak Mały bawi się rączką, łapie sie za kolanko... Położna powiedziała, że może go wyjąć na chwilę i nam pokazać. No i się zgodziliśmy. Jakoś go wyjęła z mojego brzucha. Był taki śliczny!! A później zastanawiałam się jak go włożymy do środka
Taki głupi sen. Ale było mi szkoda jak się obudziłam, bo widok Małego był cudowny...
Szczęściaro, hop, hop!! Odezwij się ![]()
To super, że badanie nie należy do najgorszych. Jak można dodać cytryny to zapewne skorzystam, bo teraz nawet do rumianku ją dodaję, tak mi smakuje wszystko co kwaskowate :-) Dzwoniłam do laboratorium i Pani mi powiedziała, że nie muszę mieć swojej glukozy, oni zapewniają. Jak to tyle siedzenie przede mną to będę musiała zabrać ze sobą książkę, bo się zanudzę.
Polsza super sen :-) Czasem też mam takie nierealne sny, że sama się zastanawiam skąd mi się one biorą. Jakby była możliwość wyjęcia na chwilę Maluszka na pewno bym wyjęła. Wczoraj jak widziałam jak się rusza, bawi rączkami, przebiera nóżkami to miałam ochotę Go do siebie przytulić. Jest taki słodziutki i kochany :-)) Niestety nie mamy wyraźnych zdjęć z usg, bo Maluszek się całą godzinę kręcił i nie można było ładnie uchwycić twarzyczki, ale za tydzień mam się umówić na "poprawkowy termin usg" :-))
O, to fajnie, że glukozę dostaniesz w laboratorium
Ja kupiłam sobie gazetki i czytałam w poczekalni. Nawet szybko mi czas zleciał
Ach te widoki na USG
Można by ciągle patrzeć i się zachwycać
Powinnam zacząć się szykować na te warsztaty, ale nie chce mi się ![]()
Hej Dziewczyny
Nie pisałam, bo teraz mam przygotowania do egzaminu i jakoś nie chciałam wypaść z transu
Ogólnie teraz dopiero wróciłam z kursu. Piękna jest pogoda ![]()
Mała kopie cały dzień
a ja się bardzo cieszę. Ogólnie nogi mnie bolą niesamowicie . Może od tego siedzenia po 7 godzin przy komputerze... Muszę kupić sobie krople do oczu, bo dzisiaj nie mogłam ich otworzyć
Kobietko GRATULUJE ! Super, że w końcu wszystko wiesz
Oj moja Malutka chyba będzie miała powodzenie skoro wszędzie pełno chłopaków
A czemu to USG poprawkowe masz mieć ?
223 2013-10-23 20:09:11 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2013-10-23 20:10:31)
Witaj Szczęściaro, ciesze się, że się pojawiłaś...tęskniłyśmy za Tobą :-) A jak Twoje wyniki badań, konsultowałaś je z lekarzem?
Usg mam mieć poprawkowe tylko dlatego, że Maluszek się kręcił i na koniec tak się odwrócił, że lekarz przez godzinę nie mógł uchwycić twarzyczki do wydruku. Nic się nie dzieje, chodzi tylko o ładne zdjęcie z usg 4d. Lekarz twierdzi, że trzeba mieć takie zdjęcia żeby się pochwalić, zobaczyć twarzyczkę itd :-) Poprawka nie jest wcale konieczna tylko jak byśmy chcieli Synka znów zobaczyć i mieć na pamiątkę zdjęcie z "brzuszka" to stąd ta poprawka.
Mój Synek też kopie i kopie, w nocy spać nie mogłam, bo się tak kręcił :-) Uwielbiam czuć jak się rusza
Polsza jak warsztaty? I tak przy okazji to co to za warsztaty są?
Szczęściaro a jaki egzamin Ciebie teraz czeka? Ja też się teraz uczę, mam niedługo kolokwium roczne. Nauka jest dobra w czasie ciąży...podobno dzieci nabywają w ten sposób 70% inteligencji :-)
Godzinne USG to dość długo
Fajnie, że lekarz tak o Was dba
Inny możliwe, że to by olał. A ile waży Maleństwo ?
Ja ogólnie robie kurs informatyczny ECDL. Egzamin z 2 modułów mam już za sobą. Jeszcze 2
Czekam na wyniki, ale wiem , że będzie ok. A co do nauki. W ciąży wchodzi o wiele bardziej
Nie, nie konsultowałam wyników. Moja mama pracuje tam na miejscu i powiedziała, że na pewno by dzwonili gdyby było coś nie tak. Ogólnie w ciąży dochodzi nawet do 15000 , więc to nie jest nic niepokojącego. Polsza Ty masz na pewno już wyniki badań z ok 22 tc masz może wynik z tymi krwinkami ?
Tak to prawda mamy bardzo fajnego lekarza :-) Maluszek waży 468g. Z wymiarów jakich dokonał lekarza na usg wychodzi na to, że termin porodu przesunął się na 22 lutego. Jednak tymi datami nie ma co się sugerować podobno, poza tym nie zawsze ta z obliczeń wpisana na karcie ciąży też jest właściwa. To sprawa indywidualna, a w przypadku kiedy ma urodzić się chłopiec, najczęściej rodzą się po wyznaczonym terminie porodu, nawet do 2 tygodni od przewidywanej daty.
Jak Wam dzisiaj mija dzień?
Ja zaraz wybieram się na "męskie zakupy" dla Synka ":-)
Hej
Szczęściaro fajnie, że już jesteś
Kobietko opis warsztatów wstawiłam na blogu
Jest trochę długi, więc nie chce mi się pisać jeszcze raz
Ale generalnie fajnie było.
Dziś odbieram wyniki glukozy - trzymajcie kciuki proszę ![]()
Też słyszałam, że późniejszymi wyznacznikami terminu porodu nie ma co się sugerować ![]()
O tym, że chłopcy mają zazwyczaj opóźniony termin już nie słyszałam. Ahh ale jem sobie śniadanko
3 kanapki ze smalcem
Rarytas jak nic !
Nie wiem czy pisałam. Przed wczoraj wrócili "Teściowie"
Na razie jest spokój bo Mama A, cały czas śpi - nie wiem czemu. Ale dla mnie to dobrze
Ostatnie chwile odpoczynku . Polsza jakie warsztaty ? Te o których mi mówiłaś ? - Jeżeli tak... to kompletnie o tym zapomniałam
a szkoda .
Czytam sobie Twojego bloga... Widzę, że chwyt marketingowy "pomieszał" w główce
Boże co to za bzdury... Niby czemu fotelik używany miałby być gorszy ?
No tak, ale zawsze trzeba brać na te rzeczy poprawkę. Pamiętam kiedyś sąsiadka mojego Wujka poszła na takie warsztaty z pościelą, garnkami itp... Wydała 10tys... na garnki i jakieś super poduszki . KOMEDIA !
Zapisałam się do marcowych mam
Bo co jak urodzę w marcu ? w sumie to bardzo nie daleko .
Zaskakuje mnie moja ciąża... Cały czas tłuściutko jem
A przecież to ma być Księżniczka !
No co. Będzie Księżniczka... na smalcu
A Wy w ogóle macie jakieś zachcianki ? Polsza widzę, że po 14 odbierasz wyniki. Koniecznie daj nam znać, i możesz opisać ilość swoich białych krwinek... - dla mojego spokoju
Od samego początku ciąży cały czas coś... Dziewczyny, ale w sumie mam za co dziękować Bogu ... Jak sobie pomyślę, że mogłabym być nosicielką HCV... wiecie co to znaczy dla kobiety w ciąży ?
Nikomu tego nie życzę. Ryczałam jak głupia na oddziale chorób zakaźnych . Boże jak to dobrze, że to pomyłka !!!
Szczęściaro "Księżniczka na smalcu" mnie rozbawiła
Jedz, jedz - na zdrowie
Ja wczoraj mimo mega słodkiej glukozy po powrocie do domu zjadłam kanapki z nutellą, bo tak mnie na nie ciągnęło ![]()
A co do tych warsztatów, to fakt - pan namieszał mi w główce. Ale już sie z tym przespałam i nie daję sie zwariować. Jest po prostu dobrym marketingowcem - tyle.
A ja Ci chyba pisałam o warsztatach, które są w listopadzie - tak mi się wydaje
Jak odbiorę wyniki, to na pewno dam znać co i jak.
Dobrze, ze teściowa śpi. Spokój masz ![]()
Ahaaa
no to dobrze, że to nie te
A ogólnie byłaś na nich sama ?
Ah te przesądy . U mnie jest zupełnie na odwrót. Jakbym miała się nimi sugerować to do końca byłabym przekonana, że to chłopak . Co do słodkiego to tylko mam ochotę na mleko zagęszczone w tubce
I kaszę mannę na mleku jadłam kilka ostatnich dni ![]()
Oj Szczęściaro coś te teściowe nas prześladują, ja o swojej już nawet nie wspominam...bo szkoda znaków na klawiaturze :-)
Te warsztaty też są przecież nastawione na sprzedaż danych produktów. Przecież wiadomo, że jak idą młodzi rodzice do sklepu kupować fotelik, zastanawiają się jaki model i nagle im się przypomina a pan na warsztatach mówił, że taki i taki jest najlepszy. Każdy przecież przechodzi atest, testy bezpieczeństwa, inaczej nie byłby dopuszczony do sprzedaży. Na takich warsztatach wykorzystują fakt, że rodzice są teraz przewrażliwieni i zrobi na nich wrażenie rzucanie lalką. Nie dajmy się zwariować marketingowcą. Ile osób usiałoby kupić nowy foteli, bo przecież używają tych z zestawu do wózka. Produkt sponsora warsztatów jest zawsze "najlepszy", choćby w rzeczywistości byłby największym badziewiem.
Szczęściara pewnie, że mam zachcianki w ciąży i to ....dziwne, bo przez jakiś czas codziennie na śniadanie jadłam kanapki z ...pasztetem :-) Pasztet to niesamowity dodatek do kanapki....a jak na to położyłam pomidorka..."niebo w gębie". Oczywiście mięsko mi bardzo smakuje.....a kotlet schabowy to coś niesamowitego, mogłaby je jeść i jeść. Śledzie chyba mi się już przejadły, ale ogólnie mam też często ochotę na ryby. Słodkie też mi bardzo smakuje :-) Czytałam, że w II trymestrze zwiększa się ochotę na słodkie smaki, bo związane jest to z wzrastającym zapotrzebowaniem na energię.
Polsza napisz koniecznie jak obierzesz wyniki, trzymam kciuki.
Szczęściaro tak, byłam sama
Mąż był w pracy. Ale wiecie co.... Ja to jak siedzę w domu, to myślałam, ze trochę zdziczałam, ale nie ejst ze mną jeszcze tak źle
I zauważyłam, że WIĘKSZOŚĆ brzuchatych to właśnie takie "dzikuski". Jak tylko zobaczyłam tyle kobiet w ciąży to byłam spragniona kontaktu, rozmów, wymiany doświadczeń. A większość z nich stała sama pod ścianami ze spuszczonym wzrokiem i bawiły się telefonami... Podjęłam kilka prób zagadania, nawiązania kontaktu, ale nie chciałam też być nachalna
Więc też sobie siedziałam po cichu
ale brakowało mi jakiejś osoby towarzyszącej
Kobietko dzięki za kciuki ![]()
Polsza tak na prawdę ludzie w ogóle są bardziej dzicy niż normalnie
Wszędzie... W sklepach, na imprezach itp. O kulturze to już w ogóle nie wspomne
Możesz mi wysłać jeszcze raz tą strone z zapisem na warsztaty w listopadzie ? To z chęcią się zapiszę
Już 14
Pewnie pędzisz po wyniki ![]()
Kobietko co do tej energii... Ja mam jej tyle, że nie mogę nad tym zapanować
Cały czas mam ochotę na spacery ( Piesek bardzo jest szczęśliwy tego powodu ) , nigdy nie odkurzałam codziennie, to przestawianie mebli, teraz kończę ten kurs i nie mam pomysłu na życie
Tzn na wolny czas
Troche mnie to dobija. Śledzika bym sobie z chęcią zjadła ![]()
Wróciłam
No i tak:
HIV nie mam
Toxo nie przechodziłam i nie jestem zarażona
Mocz ok
Glukoza chyba też - piszę chyba, bo po obciążeniu 75g po dwóch godzinach mój poziom to 139,8 a norma do 140(chyba, bo panie w lab nie były pewne)
Ale morfologia to w trzy światy
Az 8 wartości mam albo zaniżone albo podwyższone. Np. krwinki białe mam 11,69 przy normie do 10,50
No zobaczymy co na to mój lekarz.
Macie racje teraz ludzie są zdziczali. Ja pewnie będąc na takich targach też bym starała się "zaczepić" jakąś kobietę w ciąży, bo uwielbiam rozmawiać o Maluszku, chciałabym wymienić się doświadczeniami. Sama zauważyłam, że dziwnie się ludzie patrzą jak próbuje się nawiązać kontakt. A kultura ludzi to coś okropnego....nie chcę nawet wspominać o sytuacjach jakie mnie spotykają w ciąży, fakt brzuszek jeszcze jest mało widoczny, ale o zachowaniu ludzie wobec kobiet w zaawansowanej ciąży.
Szczęściaro też mam teraz sporo energii, ale ....akurat uczyć mi się nie chce :-) Pracować tak, biegać po sklepach z odzieżą dziecięcą jak najbardziej...za naukę ciężko mi się zabrać, chociaż jak już to robię to pochłaniam materiał niesamowicie :-)
Polsza miejmy nadzieję, że Twoje wyniki badań są w porządku. Wahania w wartościach przy morfologii to podobno normalna sprawa, oby lekarz to potwierdził. Ciekawe jakie będą moje, za tydzień wybieram się do laboratorium.
A witaminy dla kobiet w ciąży zażywacie?
Kobietko wiadomo - jak ma się do wyboru bieganie po sklepach i naukę do aplikacji to wiadomo co wygrywa
Ale ucz się, ucz
Co do witamin to ja biorę Prenatal Classic i Prenatal DHA.
Teraz na targach dostałam witaminy omegamed pregna z DHA i będę je brać jak moje się skończą.
Właśnie smażę placki ziemniaczane i nie mogę się już doczekać aż je zjem ![]()
Polsza a co masz zaniżone ? Ja mam 11,20 , ale myślę, że to normalne w naszym stanie. I co teraz masz zamiar zrobić ? Idziesz wcześniej do lekarza ?
Ja biorę falvit mama od samego początku. Kilka dni tylko wczesniej brałam folik .
Polsza no nie dobrze z tymi wynikami ..
Kobietko to dobrze, że za tydzień będziesz miała badania
Czekamy teraz na Twoje
Ja ogólnie z tymi badaniami miałam też próby wątrobowe ze względu na to HCV ;O Ale z tym też jednoznacznie wyszło, że nie jestem chora ![]()
Szczęściaro najbardziej to się boję, że mam cukrzycę ciążową. Dziś będę wiedziała na pewno, bo koleżanki mama jest ginekologiem i zerknie na moje wyniki.
Morfologią jakoś tak strasznie się nie przejmuję, bo na tym etapie ciąży odstępstwa od normy są normalne. Wizytę mam za 5 dni, więc wszystkiego się dowiem.
Najadłam się tych placków o tak mi ciężko w nocy było :/Ach, ta zachłanność.
Polsza najważniejsze to nie panikować, Twój wynik zmieścił się w normie. Jak będziesz miała już objaśnienie wyników badań to daj znać. Będzie wszystko dobrze.
Ja już jestem po zakupowym szaleństwie. Kupiłam piękne ubranka dla Małego Mężczyzny, są takie słodkie :-)
No dostałam już odpowiedź od tej ginekolog (mama koleżanki). NIBY jestem na granicy, ale muszę włączyć dietę. Jestem przekonana, że moja ginekolog też tak stwierdzi, bo ona jest przewrażliwiona bardzo.
Oby tylko z Małym wszystko było dobrze.
Kobietko cieszę się bardzo, że zakupy się udały
Kilka szmatek, a tyle radości ![]()
Polsza a jak waga Michałka? Jest w normie czy ponad normę? Chodzi mi o to, że przy cukrzycy ciążowej dzieci rodzą się cięższe niż powinny.
Ostatni raz był ważony w 22tc i idealnie pasował do wszystkich wskaźników (Ważył niecałe 400g). Teraz będę mieć USG w 27tc i zobaczymy co wyjdzie.
A Wasze dzieciaczki jak ważą?
Mój waży mniej niż powinien. W 22 tyg waży 468 g i wg lekarza wagowo nie pasuje do "wieku", wymiarami tak. Lekarz powiedział, że to nic złego, tylko tyle, że nie będzie tłuściutki :-)
Mój dokładnie w 21tc0d ważył 385g i to niby było ok.
Jak wrócę do domu to sprawdzę raz jeszcze wymiary, ale tak mi się wydaje, że waży 468 g i lekarz na pewno powiedział, że wagowo jest lżejszy niż powinien być.
No sprawdź, sprawdź ![]()
A, i Szczęściaro. Chyba wczoraj (albo przedwczoraj
) pytałaś mnie o te listopadowe warsztaty, które są w naszym mieście.
Proszę - to link do nich http://swiadomamama.pl/warsztaty-%C5%9Bwiadoma-mama-%C5%82%C3%B3d%C5%BA
Trzeba wysłać maila do organizatorów ![]()
Hej :* Jestem padnięta. Dopiero weszłam do domu po wyczerpującym dniu . A kupił super słodkie buciki na Małą
Prześliczne ![]()
Moja Księżniczka ważyła 395 g w 20,2 tyg i to też podobno jest dobry wynik
Polsza nie martw się na zapas. Będzie dobrze
najtrudniejsze na pewno będzie rozsądne zarządzenie tą dietą... Pewnie teraz boisz się jeść wszystkiego. Poczytaj jak najwięcej na ten temat
a co mówiła na resztę badań ? Ale za to lekarz mi nie powiedział ile mierzy ... Na tych papierkach i zdjęciach z USG też nie ma CRL ![]()
Nie mogę odnaleźć nigdzie wagi, za dużo różnych wykresów itd., ale nie mogę też znaleźć nigdzie wartości 468g, więc możliwe, że coś przekręciłam. W takim razie nie wiem ile waży, jedynie odczytałam, że wagowo jest kilka dni poniżej "wieku ciąży" określonej na podstawie wymiarów. Jednak tak jak mówił lekarz nie ma się czym przejmować :-)
Kobietko ja myślę, że nasze Dzieciaczki teraz tak szybko rosną, że i tak nie nadążymy ... tym bardziej jeżeli chodzi o gramy - ważne, że lekarz mówił , że jest ok
Ta moja Kobietka to spora w porównaniu do Waszych Chłopców ![]()
Mnie też cieszy, jak lekarz powiedział, że nie będzie tłuściutki, bo się bałam, że jeszcze będzie kluchą jak teściowa, bleee. Na szczęście nic się na to nie zapowiada :-) Mój chyba też nie może być "grubszy", bo non stop się kręci, to w sumie kiedy ma tyć. Szczęściaro to widzę, że Twój Adam oszalał na punkcie córeczki, super! U mnie na punkcie Maluszka też wszyscy szaleją, mój Tata zamówił już nawet śpioszki moro, teraz czekamy na kuriera, bo jest myśliwym i Wnuk jako najmłodszy członek koła łowieckiego musi też mieć odpowiednie ubranie. Drugi Dziadek dzisiaj przyjeżdża zdjęcia Juniorka oglądać :-) A Tatuś to już nawet nie wspomnę jaki jest szczęśliwy i dumy, że to będzie pierworodny Synuś, szkoda tylko, że teraz jest daleko od nas
Cześć
Szczęściaro z tego co czytałam to długość CRL jest mierzona do 14tc. Później dziecko jest już za duże, aby je tak w linii prostej zmierzyć. Na USG na naszym etapie to mierzy się długość poszczególnych kości (np. udowej), obwód brzuszka, główki i na tej podstawie określa się czy dziecko dobrze rośnie
Ale oczywiście mogę się mylić. ![]()
Ja już mieszkanko posprzątałam. W piekarniku piecze się już pstrąg na obiadek. Mężuś robił cos przy samochodzie, ale już przyszedł i zaraz po obiedzie jedziemy do sklepów dziecięcych. Robimy kolejne podejście do wózka, chociaż jesteśmy już praktycznie zdecydowani, no ale lepiej sprawdzić wszystko co się da ![]()
Kobietko to super !
Maluch będzie od początku poznawał uroki natury
Oszalał oszalał. Wszyscy szaleją
No tak nie będzie tłuściutki, ale myślę, że na tym etapie to i tak mało można jeszcze powiedzieć ![]()
Ja też już jestem po zakupach
Dzisiaj Teściu gotuje pomidorówke. Ja biore się za mycie okien i wypiorę firanki
Teraz Adam przeczytał mojego posta i powiedział, że to jest Jego Księżniczka a nie moja
To straszne ![]()
Po południu jedziemy na mecz
Popatrzymy sobie jak Tatuś kopie piłkę .
Ciepło dzisiaj ! Super pogoda
- W sam raz na mycie okien ![]()
Polsza pewnie masz rację
Zaraz wyślę maila do organizatorów tej brzuszkowej imprezy ![]()
Aaaa... Ważyłam się
Przytyłam 6 kg ! ![]()
Dokładnie tak jak napisała Polsza, teraz już nie da się określić CRL. Teraz mierzone są poszczególne długości ciała. Na stronie, do której link podaje niżej, są objaśnione niektóre z oznaczeń, sugerując się nimi możemy mniej więcej oszacować długość naszych Dzidziusiów :-)
http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/jak-interpretowac-wynik-usg-w-ciazy-rozszyfruj-skroty-w-opisie_35862.html
No tak
Ehh w sumie dzisiaj zastanawialiśmy się nad USG 3D . Z tym ,że chyba już za późno . Wiadomo, że lepiej byłoby zrobić razem z połówkowym ![]()
Szczęściaro może nie jest jeszcze za późno. Ja miałam tydzień temu, bo wg. niego to najlepszy czas. Jednak i tak mam je "do poprawki" i ma termin wyznaczyć w przeciągu 2 tygodni, bo jeszcze wtedy można je robić. Później jest już za dużo wód płodowych, Dziecko jest większe i bardzo źle widać. Koleżanka miała robione chyba w 25 tygodniu ciąży i sam lekarz powiedział, że to już jest za późno, ale akurat tak się Maluszek ułożył, że było ładnie widać, chociaż co prawda już mało wyraźnie.
No to muszę się dowiedzieć
pewnie jak teraz się zapisze to będzie ok . Jak Ci minął dzień ? Polsza się nie odzywa
Mam nadzieję, że wszystko w porządku
Zadzwoń koniecznie jutro do lekarza, który ma usg 4d i będziesz wiedziała. Dzień dzisiaj minął mi przyjemnie :-) Maluszek dzisiaj kopie i kopie, uwielbiam to uczucie. Do południa popracowałam, a potem mieliśmy małą uroczystość rodzinną. U mnie pogoda dzisiaj nie sprzyja spacerkom, a szkoda, bo myślałam, że przy niedzieli pochwalę się innym spacerowiczom moim brzuszkiem. Już coraz bardziej widoczny się robi. Jeszcze jak mam nieco luźniejszy ciuszek to może za bardzo nie widać, ale jak założę coś opinającego to chyba nikt nie ma wątpliwości, że kryje się tam Maluszek. Już się nie mogę doczekać chwili jak Go wezmę na ręce.
Szukam teraz jakiegoś ubranka marynarskiego dla Synka, ale niestety większość tego co znalazłam to letnie. Mam nadzieję, że do powrotu Męża coś znajdę :-)
Jak dobrze poszukasz to na pewno coś znajdziesz
I na pewno Mąż będzie mega szczęśliwy ![]()
Kobietko nawet mi nie mów o tym momencie ... Ja tez już nie mogę się doczekać aż wezmę Malutką na ręce po tej męczarni
Muszę zadzwonić i się dowiedzieć o to USG ...U nas w Łodzi była piękna pogoda. Prawdziwa ciepła Jesień
I oczywiście spacerek też był
Najpierw odwiedziliśmy moją rodzinkę, a później 2 obiad i wielki kurczak w domku
Jestem najedzona i czuje się wielka ![]()
Hej
Nie pisałam, bo mam jakiś gorszy czas.
Przeszłam na dietę i źle się na niej czuję. Pierwsze dni były najgorsze - byłam ciągle głodna i rozdrażniona. Jadłam tyle ile trzeba co 2-3 godziny, ale nie najadałam się. Brakuje mi słodyczy i białego pieczywa.
Poza tym nasz Mały postanowił mnie nastarszyć - nie chciał się ruszać wczoraj i dzisiaj w nocy
No myślałam, ze wyjdę z siebie. A jeśli się ruszał to było delikatne smyrnięcie, że nie byłam pewna czy to moje jelita (na diecie mam okropne wzdęcia
) czy to on. Teraz kilka razy się poruszał więc jest lepiej.
Ale tak czy siak - humor mam paskudny.
Z dobrych wiadomości - wybraliśmy wózek i na 100% kupujemy Mutsy Transporter. Udało się wynegocjować fajną cenę- 1700zł wózek dwa w jednym, śpiworek i adaptery do fotelika. Teraz trzeba tylko zamówić. Może zrobimy to w listopadzie.
Sorki, że tak tylko o sobie dziś.