To dobrze Kobietko , niech się rodzą dzieci ![]()
No nie za ciekawych masz teściów skoro tak to olewają. Ja też mam z nimi problemy...
Dobrze wiedzą, że mamy rację, ale i tak chcą pokazać kto tu rządzi nawet w takich sprawach , aż chciałoby się połamać im kości ze złości ![]()
No ja miałam ostatnie USG w 13 tyg, i teraz na poprzedniej wizycie tylko bicie serduszka
Mam straszną cere : (( Kurde zaczynam zauważać minusy ![]()
Podobne tematy
Problem papierosów u teściów to tylko wierzchołek góry lodowej... Myślałam, że może ciąża zmieni coś w naszych relacjach, a niestety jest jeszcze gorzej. Teściowa próbuje rządzić wszędzie i postawić na swoim, co zresztą nawet na przykładzie palenia widać. Moim zdaniem to już jest bezczelność, siedzieć obok kobiety w ciąży, odpalić papierosa mimo wcześniejszej prośby o nierobie tego i jeszcze dmuchać w twarz. Poza tym przykładów na takie jej idiotyczne i chamskie zachowania są miliony!
Ja ostatnie usg miałam w połowie 12 tygodnia. Wtedy lekarz bardzo dokładnie sprawdzał wszystkie organy, serduszko, ciągłość kręgosłupa. Troszkę mniej boję się z tego powodu połówkowego, ale mimo wszystko mam wielki stres. Boje się za każdym razem czy wszystko będzie w porządku. Daj jutro koniecznie znać po usg. Ja we wtorek mam się umówić ze swoim lekarzem na usg.
Ja u siebie też zauważyłam, że co nieco mi wyskakuje. Wcześniej miałam straszne problemy z trądzikiem, leczyłam się nawet izotekiem, ale w porównaniu do tamtego etapu nie jest aż tak źle. Chociaż patrząc na cerę zanim zaszłam w ciążę to widać różnicę, co chwilę mam coś nowego na twarzy.
Kobietko znam to doskonale
Moja jak dowiedziała się, że będziemy mieć bobasa wpadła w szał . Powiedziała, że zrobiłam to specjalnie i rzucała we mnie talerzami
No ale co nie wygra się. Mamy przykład jak nie traktować wyborów naszych dzieci
One mądrzejsze nie będą, a nas to uczy jacy ludzie potrafią być. Nawet Ci najbliżsi. One chyba po prostu nie mogą znieść tego, że ich synowie już wylatują z gniazdka ... I wiadomo, że pomoc finansowa i inne takie rzeczy też się skończą.
Ja się nie boje USG
Po prostu nie mogę się doczekać ...
Jakiś malutki strach jest, ale chyba bardziej nie mogę się doczekać spotkania z maluchem .
Ja też zawsze miałam problemy z trądzikiem . I do tej pory go nie wyleczyłam a już nie mogę używać mocnych antybiotyków . Mam nadzieję, że po ciąży coś się zmieni ...
To nie jesteśmy same, jeśli chodzi o problemy z teściami. Wiesz co jak piszesz jak Twoja zareagowała na wiadomość o Dziecku to powinna się zastanowić nad tym jaką będzie babcią. Ja po swojej wiem, że babcią będzie tragiczną...nawet teraz nie potrafi zadać pytania jak się czuję i czy z Dzieckiem wszystko w porządku. Pytania jakie padły z jej strony odkąd wie, że jestem w ciąży to czy mam już duży brzuch!!! i czy wiadomo co będzie! Tym pytaniem czy wiadomo co będzie zszokowała mnie, zadzwoniła i pierwsze co to - a wiadomo co będzie? Chwilę musiałam się zastanowić o co jej chodzi, bo nie sądziłam, że płeć jest najważniejsza. Po ostatniej wizycie już wiem, ze tak bo przyniosła różowe ubranka...,bo ona chce wnuczkę i koniec kropka. Chłopca nie chce. Tak się zdenerwowałam wizytą, bo te ubranka to nic takiego w porównaniu z jej przebiegiem, że nie mogłam się uspokoić po jej wyjściu. Jeszcze na drugi dzień jak sobie o tym przypominałam to płakałam.
Na cerę polecam Ci aloes. Jak masz taką roślinkę w domu to rozcinaj liście i smaruj "sokiem" twarz. Jak nie masz to polecam Ci krem do twarzy alantan. Stosuje się go u noworodków na odparzenia. Nie spowoduje, ze trądzik zniknie, ale ładnie nawilży twarz i nieco mniej też ich będzie, a jak masz czerwone wypryski to wpłynie na ich gojenie. Ja stosuję właśnie ten krem. Ja nie masz nic ropnego to polecam peeling z kawy mielonej, maseczkę z płatków owsianych. Domowe sposoby, a na prawdę pomagają złagodzić "nasz problem".
A co stosujecie żeby zapobiegać rozstępom? Bardzo się ich boję, bo widziałam u mojej koleżanki. Miała bardzo ciemne szerokie pasy. Smaruję brzuszek naprzemiennie oliwką i balsamem na rozstępy (kupuję tylko te dla kobiet w ciąży, bo są bezpieczne) teraz mam balsam firmy Perfecta. Kupiłam też w rossmanie oliwkę dla kobiet w ciązy zapobiegającą rozstępom. Robię też delikatne peelingi z kawy mielonej, bo wtedy kosmetyki lepiej się wchłaniają w skórę. Nie wiem tylko czy to pomoże.
Szkoda gadać ... Moja tez się o nic nie pyta. Gada o sobie non stop ... Nie zmienimy ich . I tak zawsze bedziemy sie denerwować, bo to jest po prostu CHORE . Nie ma innego określenia na to ...
Co do rozstępów to używam normlanej oliwki dla dzieci "na dobranoc" bardzo fajna seria i na pewno będę też ją stosować u malucha
Używam też balsamu Garniera tego czerwonego do bardzo suchej skóry . Niektóre kobiety mają okropne rozstępy
Moja przyjaciółka ma zwisającą skórę na brzuchu... Musi nosić majtki takie ściskające, żeby dobrze się czuła. Nawilżanie jest bardzo ważne .
A jak Adam się w tej sytuacji zachowuje? Widzi to jak jesteś/jesteście traktowani?
Ja właśnie zrobiłam peeling kawowy i wsmarowałam w siebie oliwkę :-) Moja koleżanka właśnie zaczyna walczyć z naciągniętą skórą po porodzie. Miała kupić specjalny pas poporodowy. Też się boję tego jak będę wyglądała po porodzie, ale nie ważne, niech się rozciąga tyle ile Maleństwu będzie potrzeba. A po kopniaczkach czuję, że potrzebuje duuuuużo miejsca :-) Dzisiaj było spokojniejsze niż wczoraj. Tylko kilka razy kopnęło, za to wczoraj non stop było czuć jak się kręci :-) Wasze też takie ruchliwe?
137 2013-10-10 22:34:07 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-10 22:35:37)
Tak , teraz już czuję się bezpiecznie... Tzn wiem, że On widzi jak jego mama nas traktuje. Widzę, że trzyma dystans i wie, że ona ma coś z głową
Dzisiaj od czasu do czasu czułam Malucha
Ogólnie Adam dzisiaj siedział z tymi słuchawkami lekarskimi i słuchał serduszka
Albo jak pocałuje brzuszek ... Bardzo lubię jak najdzie go na takie Love do Bobasa
Ostatnio na kursie dostałam takiego kopa, że miałam mrówki przed oczami
Nie spodziewałam się, że będzie aż tak to czuć
Dzisiaj w ogóle na kilka sekund tak mnie ścisnęło w macicy, że od razu z jękiem się położyłam ... Nie mam pojęcia co to było .
Ja już też wysmarowana sobie siedzę, ale szczerze Wam powiem, że nie lubie jak się kleje
W ogóle szybciej się wchłania ta oliwka niż balsam.
Pod koniec ciąży to będziemy widziały jak będzie się przeciągać maleństwo
Z jednej strony tak sobie teraz myślę, że bardzo długie i męczące to czekanie ... Tydzień po tygodniu, dzień po dniu i tak w kółko . Ale te 20 tygodni szybko minęło tak z perspektywy czasu ![]()
Kobietko a jak Twój Mężczyzna ma do Twoich relacji z jego Mamą ?
Lecę spać, bo jutro długi i ciężki dzień przedemną
Najpierw kurs, później to wyczekiwane USG
Dobranoc Mamusie
Polsza chyba kolacja ze znajomymi się udała, skoro jeszcze Cię tu nie ma
Chyba, że już padłaś
DO JUTRA !
Też tak myślę, że spotkanie u Polszy jeszcze trwa i dlatego do nas nie zagląda:-) Trzeba korzystać z takich spotkań póki można, bo po narodzinach czekać nas będzie mała przerwa w wieczornych spotkaniach towarzyskich.
Ciesz się Szczęściaro, że Twój zauważył to jak Was traktują. Niestety u mnie tego nie ma. To ja albo źle obieram intencje teściowej, źle rozumiem kontekst jej wypowiedzi, przecież nigdy nie ma nic złego na myśli. Jesteśmy na etapie, że to ja mam z czymś problem....w związku czuje się sama z tym problemem, nie mam w nim oparcia. Jak mu mówię jak się czuje to i tak obraca się to przeciwko mnie :-(
Też nie lubię oliwki, bo czuję się po niej klejąca. Akurat te balsamy, których używam szybko się wchłaniają i dlatego stosuję je zawsze rano, oliwkę mam na noc. Powodzenia Szczęściaro jutro na usg, daj koniecznie znać jak wrócisz! Ja uciekam już spać. Dobranoc Dziewczyny
Cześć ![]()
Fakt - kolacja się udała i było bardzo przyjemnie
W sumie wszystko skończyło się po 21, ale później sprzątaliśmy z Mężem i odpoczywaliśmy w sypialni. Nie miałam siły włączać wieczorem komputera
Mój Malutki odzywa się w brzuszku i mam taką radochę, ze hej
Szczęściaro powodzenia na USG!!
Koniecznie zdaj nam relację ![]()
Kobietko miłego dnia
Co do teściów to narzekać nie mogę
Nie wtrącają się za bardzo. No ale mieszkamy ponad 300km od siebie. Jedyne co mówią, to, że za wcześnie zaczęliśmy kupować wyprawkę, ale mamy to w nosie generalnie. No i imię Michał im za bardzo się nei podoba, ale to naprawdę nie nasz problem
Dobrze jest
Dziś mam zabiegany dzień. Muszę zawieźć zwolnienie do pracy, a to drugi koniec miasta. Później nas spakować i pojechać po Męża do pracy. No i w drogę
Weekend spędzamy na Podlasiu u rodziców, więc nie wiem czy będę miała czas na forum, ale postaram się odzywać ![]()
Cześć Dziewczyny ! ![]()
Już po ...
Będzie zdrowa dziewczynka
Sen się spełnił ! ![]()
Ogólnie Tatuś dumny, że szok ![]()
Oczywiście już jesteśmy po małych zakupach
Na dzień dzisiejszy ma 395g
)
Ehhh ... szukam skrótu jaki ma CRL, ale nigdzie tego nie ma ... Jest obwód główki, brzuszek ... Nie wiem gdzie sie to podziało. Może na tym etapie inaczej się to mierzy ?
USG miałam tak jak mówiłyście przez brzuszek
Jejku widziałam taki malutki Nosek
I mam fote Uszka : ))
Płeć pokazała slicznie na samym początku
Ogólnie jak Lekarz tylko zaczął USG to zapytał się czy chcemy wiedzieć jaka będzie płeć
Wg tego USG jest 20 tc i 3 dzień
Więc dużo się nie zmieniło, ale jest bliżej marca niż dalej ![]()
Polsza udanego weekendu, odpoczywaj i oddychaj świeżym powietrzem jak najczęściej. Wypoczywaj :-)
Szczęściaro!! Gratuluję córeczki!! Ciesze się razem z Tobą, że będziesz miała zdrowiutką dziewczynkę. Sen z Nadią był chyba proroczy :-)
Dziękuję kobietko
No na pewno nie był przypadkiem
Jak z Teściami ?
I jak Ci minął dzień ? ![]()
Aha no tak !
Polsza dużo oddychaj, bo w tej Łodzi jest syf
![]()
Szczęściaro najważniejsza wiadomość, że dziewczynka będzie zdrowa! Ja się zastanawiam jakie będą moje sny, bo raz śniła mi się córeczka, a 2 razy synek. Uprzedzam, na bliźnięta nie ma szans, cały czas pokazywało się jedno :-)
Wczoraj się przestraszyłam, bo na nosie mi coś wyskoczyło....i wyglądało to bardzo podobnie do półpaśca, zwłaszcza, że ostatnio miał go mój Tata. Na szczęście lekarz stwierdził tylko opryszczkę i wypisał jedynie maści. Mówił, ze bardzo dobrze, ze przyszłam, bo w ciązy nie wolno tego lekceważyć.
Oj kochana, teściowie to temat rzeka...., ale na szczęście od ostatniej wizyty nie mam pojęcia co się u nich dzieje, oni oczywiście też się nie interesują, więc może lepiej...bo jak znów mam się denerwować tak jak po ostatniej wizycie to lepiej żeby było tak jak jest teraz.
Miłego dnia Dziewczyny!!
No jasne, że tak
to jest najważniejsze. Oj to dużo miałaś tych snów
Albo może wszystkie dzieci po kolei !
To dobrze, że nic Ci nie jest . Teraz musimy na wszystko szczególnie uważać. Adam tak się cieszy, że szok. Cały czas mówi do brzuszka całuje i powtarza, że będzie miał córeczkę i w ogóle ohh i ahh
Wczoraj pod wieczór podjechaliśmy jeszcze do Jego Siostry, która ma 3 synków
Jak w przedszkolu
Różnica 2 lat pomiędzy wszystkimi . Najmłodszy to taka super przylepka, ma wielkie brązowe oczy
Średni blodnyn straszny rozrabiaka
Dokucza i najstarszemu i najmłodszemu
A najstarszy już raczej opanowany przystojniaczek
) Z jednej strony chciałabym kiedyś mieć taką gromadkę
Ale z drugiej nie, bo nie chcę mieć dzieci z małą różnicą wieku.
A co do teściów... Adam zadzwonił wczoraj pochwalić się Rodzicom , że będzie zdrowa córeczka, a jego mama zrobiła mu awanture, że to Tata wiedział pierwszy
Chora głowa
Zazdroszczę Ci Polsza
Też z chęcią bym gdzieś wyjechała odpocząć ...
Aż brak słów na takie zachowanie, zamiast się małpa cieszyć, że będzie miała zdrową wnuczkę to awanturuje się kto wiedział pierwszy! Pociesze Cię, że znam to z autopsji...jak to moi Rodzicie mogli wiedzieć wcześniej, ona generalnie zawsze jest na końcu...ale jak ja nawet teraz mam do niej zadzwonić i po wizycie powiedzieć, że jest wszystko ok, skoro sama nigdy nie potrafiła o to zapytać, tylko wiedząc, że po drodze od lekarza będziemy u jego babci to pytała zawsze co u Babci....tak jakbyśmy do lekarza nawet się nie wybierali.
Nie przejmujmy się nimi, cieszmy się naszymi Dziećmi, bo nasz nastrój im się udziela :-) Super, że Twój tak oszalał na punkcie córeczki...wiesz jak się mówi "córeczka tatusia". Szkoda, że mój zdjęcia z 4d zobaczy jak będzie na statku, chciałabym zobaczyć jego jak znów wpatruje się w nie wpatruje. Teraz po 4d dostanę kilka wydruków z twarzyczką itd. Pamiętam jak się wpatrywał w monitor jak lekarz nam pokazywał paluszki, nóżki, jak było widać jak się odwraca. Nosek już zaczynało być widać :-)
Właśnie szczęściaro to teraz zaczynacie kompletować różową wyprawkę :-) Pierwsza sukieneczka już kupiona?
No widzisz jak to jest z nimi ... Mam nadzieję, że my takie nie będziemy
Współczuję Ci, że nie ma Go z Tobą w tych pięknych chwilach
Może kiedyś nadrobicie ![]()
Oj on juz sam mówi, że to Córeczka Tatusia
Tak jak myślałam, dopiero po USG zrozumie co tak naprawdę się dzieje
Sukienka nie
4 śliczne body i 2 czapeczki
I dostaliśmy od siostry Adama taki super biały kombinezonik na zimę
Kobietko a kiedy Ty będziesz znała płeć ?
Nie wiem kiedy będę znała, 15 października mam się umówić z lekarzem na usg, bo wcześniej nie miał grafiku dyżurów w szpitalu. Umówiłby wizytę, a potem by się okazało, że jednak musi być na dyżurze. Może od razu 15 będzie miał wolne miejsce po południu, a jak nie to najpóźniej w ciągu tygodnia znajdzie jakiś termin. Mówił, że powinno być robione w 21 tygodniu, a ja akurat 15 zaczynam 21 tydzień, więc do 22 października powinniśmy mieć już zrobione.
Też mi szkoda tych chwil, kiedy Jego z nami nie ma. Na szczęście mamy telefony, internet i codzienny kontakt ze sobą. Pierwszy trymestr był z nami, przy porodzie też będzie :-) 4 miesiące poradzimy sobie z odległością. A zauważyłam, ze Maleństwo zaczyna się najbardziej kręcić jak rozmawiamy. Może sobie za wiele wmawiam albo to zbieg okoliczności, ale to jest niesamowite, że właśnie wtedy tak bardzo daje znać o sobie.
Hehe masz rację, miejmy nadzieję, że my takie nie będziemy. Zawsze sobie obiecuję, że zięcia czy synową będę traktowała jak swoje dziecko. Skoro ono kocha tę osobę, to należy ją szanować.
Kobietko to jest straszne jak nie ma z nami ukochanych w chwilach kiedy tego bardzo potrzebujemy .
Ja przez 1 cały trymestr byłam sama (Mój Narzeczony był w 2 końcu Polski) i bardzo źle to znosiłam
Cały czas płakałam, bałam się, że coś jest nie tak ... Bardzo Ci wpsółczuje, ale w końcu wróci po tych 4 miesiącach i chociaż na troche będziecie cali dla siebie
No to jest wielka wygoda... Internet, telefon ... Kiedyś kobiety miały o wiele gorzej. Ciągła niepewność i w ogóle.
Ważne, że się kochacie
A Miłość wszystko pokona.
Ja od wczoraj nie mogę uwierzyć, że noszę taką małą moją córeczkę pod sercem
Cały czas myślę o tym jak ją wychowam i juz teraz chciałabym popełnić jak najmniej błędów... Zapewnić jej wszystko. Wyobrażam sobie ją cały czas
)
Od jutra biorę się za generalne porządki. Brzuch coraz większy więc później tego nie zrobie - o i faceta musze zagonić, żeby mi pomógł ![]()
Szczęściara, da się przyzwyczaić do takich rozłąk. Nie jest to nic przyjemnego, ale zawsze myślę o 4 miesiącach kiedy będziemy cały czas razem. Wtedy nie pracuje, ma czas żeby ze mną iść do lekarza, Jego obecność jest tam nieoceniona. Jak denerwowałam się usg, wystarczyło, że spojrzałam na Niego już było mi lepiej. A jak widziałam szklane oczka jak usłyszał serduszko....coś niesamowitego, łzy same płynęły mi po policzkach. Po powrocie znów zaczniemy razem chodzić na wizyty, do szkoły rodzenia, zaczniemy wspólne przygotowania, będziemy mogli znów cieszyć się sobą i bliskością. Masz rację Miłość wszystko przetrwa i wiem, że mam (mamy) na Kogo czekać i dać radę w tych chwilach kiedy On jest na statku, jemu też nie jest tam łatwo i zawsze mówi jak żałuje, że nie możemy być teraz razem. Damy radę :-)
Pewnie Ty inaczej znosiłaś rozłąkę, bo nie byłaś chyba "przyzwyczajona" do tego. Ja pierwsze dni też mam takie, że płacze, nic mi się nie chce, a potem już zaczynam odliczać dni. Najważniejsze, że już jesteście razem i możecie wspólnie cieszyć się Waszym Szczęściem. Czytałam dzisiaj wcześniejsze posty z tego tematu i widziałam, że Twój Narzeczony od początku chciał mieć córeczkę :-) Ciesze się, że udało Wam się to spełnić.
Obawy jak wychowamy Dzieci, czy podołamy są normalne. Każdego dopadają takie rozterki, bo wszystko się zmienia i stajemy się we dwoje odpowiedzialni za Malutkiego Człowieka.
Moje Dziecko chyba dzisiaj ma leniwą niedzielę i cały dzień odpoczywa. Nie chce za wiele kopać, pewnie zostawia siły na badanie u lekarza, bo wtedy lubi się kręcić :-)
Hej
Wróciłam ![]()
Przede wszystkim - SZCZĘŚCIARO - ogromne gratulacje!!!!
Cieszę się bardzo, że będziecie mieć córcie
Może to moja przyszła Synowa
Właśnie, może kiedyś umówimy się na jakiś spacer z dzieciaczkami
A macie już imię?
Kobietko trzymam kciuki za wizytę
Współczuję długich rozłąk, ale takie jest życie. Niektóre zawody tego wymagają. Dobrze, że dziś można jest internet, telefony, to kontakt ma się codziennie z Ukochanym.
My bardzo odpoczęliśmy u rodziców. Wszyscy wiedzą jak uwielbiam gołąbki i postanowili mnie porozpieszczać. Efektem tego były gołąbki na obiad u mojej mamy, u teściowej i u babci
Mam ich dość na kolejne pół roku
Ale fajnie było
Michaś szalał w brzuchu cały weekend, a teraz odpoczywa
Wczoraj tylko wnieśliśmy rzeczy do mieszkania i nic nie rozpakowywałam, więc rano czekał na mnie niezły bałagan
Dziś ogarnęłam całe mieszkanko i już sobie odpoczywam.
Miłego dnia ![]()
Polsza to super, że udało Ci się odpocząć przez weekend. Ja też bardzo lubię gołąbki, ale najbardziej takie od Mamy, chętnie bym je zjadła.....może Ją namówię. Zauważyłam, że w ciąży mam dużą ochotę na mięsko w każdej postaci. Nawet takie jako farsz w gołąbkach :-) A jak płaszczyk, znalazłaś jakiś w szafie u Mamy? Do mnie dzisiaj powinna przyjść paczka z płaszczykiem.
Jutro mam wizytę u lekarza i mam się umówić na dodatkowe badanie usg. Już się nieco denerwuje, jak zawsze.
Tak tak, mam juz kurtkę na zimę. Jest to taka kurtka-kożuszek do uda. Całkiem fajny. No i ma sporo miejsca na brzuch. Mam nadzieję, że doczpłapię się w niej do lutego
A gołąbki to wiadomo, że mamusia zawsze robi najlepsze
Ja jeszcze nigdy nie robiłam, ale w końcu kiedyś się nauczę
Kobietko to normalne, ze troche sie denerwujesz
Przecież zależy Ci na dzieciątku i jak każda mama chcesz, żeby wszystko było dobrze. A na pewno będzie
Gotuję zupkę i czekam na Mężusia. Jeszcze dwie godzinki i będzie w domu ![]()
No hej Polsza ! Fajnie znowu Cię tu widzieć
Dobrze, że miło spędziłaś weekend
Masz super Kotka !
Gołąbki to jest cos nie do opisania
Wiadomo, że muszą być zrobione po mamusiowemu, ale to rarytas jak nic
Swoją drogą - jak tyle miałaś to mogłaś się z Nami podzielić !
Polsza, wiesz różnie to w życiu bywa !
Może właśnie tak będzie
Ogólnie strasznie się cieszymy
Już coraz bliżej ... Bliżej niż dalej
Wiesz miałam ten sen... i tak mi namieszał w głowie .. Mówiłam Adamowi o Nadii, która mi się śniła - i On mówi wszystkim, że już będzie Nadia
Cały czas chodzi i całuje mi brzuszek
Nie jestem przekonana do końca z imieniem, ale narazie się tym nie martwie
Wiem, że jak już przytulę Ją Malutką Kruszynkę do piersi - to wtedy będę wiedzieć wszystko
Wspólne wiosenne spacerki - jak najbardziej na tak
Kobietko masz rację. Ja poczułam tylko smak takiej odległości ... Ale wiem jakie to ciężkie - PODZIWIAM Cię, że w ogóle się zgodziłaś na takie życie. Adam wrócił dla Nas, dla miłości i spokoju . I bardzo się z tego cieszę, chociaż pod względem finansowym jest o wiele ciężej .
Przed chwilą wróciliśmy z gokartów. Ja oczywiście byłam tylko kibicem
Ale i tak zmęczyłam się zakupami. Teraz odpoczywamy ![]()
Szczęściaro czyli może jeszcze będzie Nadia
Sen proroczy normalnie
Wcale się nie dziwię, że A chodzi dumny
Super, że tak fajnie okazuje Wam uczucia
Nie wiem czy byłabyś zainteresowana takimi warsztatami http://swiadomamama.pl/warsztaty-%C5%9Bwiadoma-mama-%C5%82%C3%B3d%C5%BA Są 7.11 w naszym mieście
Są zupełnie za darmo. Trzeba tylko napisać do nich maila i potwierdzić chęć uczestnictwa w spotkaniu
Ja się wybieram
Nasz Mały uwielbia kopać mnie po pęcherzu ![]()
Moja Mała też często mi siada na pęcherzu
Kupiliśmy całą pake papieru toaletowego we wtorek, a w niedzielę już nie było
Gokarty uwielbiam po prostu ! Już dawno nie byłam . To pewnie odwiedziliście Port skoro zakupy i gokardy
Już wcześniej Ty powiedziałaś, że może sen się spełni - no i prosze
Więc może też będzie tak, że zostanie Nadia
Kurcze gdzieś widziałam tą stronę z tymi warsztatami
Muszę przemyśleć sprawę
Ale to może być ciekawe
W ogóle nie wiem co mam poradzić koleżance
Terminy wszędzie są na przyszły rok na NFZ, ona jest w 8 tygodniu , do 10ego musi to załatwić, bo przecież inaczej nie dostanie becikowego. No i chyba tylko prywatnie na szybko jej zostaje.. Czy są jakieś przychodnie z ginekologiem rejonowe może ?
Polsza też widziałam zdjęcia kotka, fajny, słodki zwierzaczek, jednak w ciąży trzeba uważać na koty....
Zazdroszczę Ci dzisiejszej rozrywki, nawet jako kibicka na gokarty bym poszła.
Oj nawet nie mówcie o pęcherzu....to chyba ulubione miejsce Maluszków :-) Też mam wrażenie, że coraz częściej kopie po pęcherzu.
Ciekawe czy sen będzie proroczy...Nadia to ładne imię :-) Moja Mama mi mówiła, że miała taki sen....przed moimi narodzinami. Do ostatniego dnia nie wiedziała czy będzie syn czy córka, śniło Jej się, że miała córeczkę, imię też Jej się śniło....i tak zostało :-)
Aż takie kolejki są na NFZ? Jak w przychodniach, poradni przyszpitalnej nie ma możliwości się zarejestrowania to chyba tylko wizyta prywatna.
Kobietko teraz to jest tragedia z tymi zapisami . Ja pamiętam jak chciałam się zapisać do przychodni, która podlega pod normalny szpital ... Byłam 17 lipca, a pierwsza wizyta na 29 sierpnia. - To i tak nie jest źle. W sumie gdyby nie zajomości to na wizytę w salve też długo musiałabym czekać. Teraz kończą się kontrakty lekarzom i jest tragedia. W ogóle 0 wyrozumiałości dla zwykłych szarych ludzi . W Polsce to na nic nie można liczyć...
Ja jutro idę na pobranie krwi
Zobaczymy czy wszystko w porządku ![]()
Czasami to mam takie wrażenie, że Ona mnie łapie za ten pęcherz i go ściska na złość ![]()
Może będzie Nadia
zobaczymy . Dobra Dziewczyny lecę, bo A się denerwuje
Śmieje się ze mnie, że bez tych Net Kobietek to nie wie co bym zrobiła
Dobranoc Mamusie ![]()
Nie sądziłam, że aż takie kolejki są...zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Ostatnio jak byłam u lekarza co podejrzewałam półpaśca to zwrócił mi uwagę, że powinnam od razu mówić, że jestem w ciąży, bo kobiety w ciąży wchodzą poza kolejnością. Pierwszy raz się z tym spotkałam, bo nawet jak czekałam w kolejce do laboratorium czekała kobieta w zaawansowanej ciąży i też nikt jej nie przepuścił...więc w sumie nie powinny mnie dziwić limity i kolejki w NFZ dla kobiet w ciąży.
Dobranoc Mamusie, ja też już kończę i czekam na połączenie z moim Ukochanym :*
Witam się z rana
Jakoś spać nie mogłam i wstałam razem z Mężem. Teraz pochłaniam śniadanko. Mały w nocy kopał mnie po narządach wewnętrznych
Ale nie było źle. Jakoś zasnęłam.
Szczęściaro tak, byliśmy w Porcie. W sumie tam całkiem blisko mamy (mieszkamy na Dąbrowie), więc często wpadamy do portu. Lubię tam jeździć w tygodniu, bo wtedy jest pusto i mogę spokojnie pochodzić po sklepach
A co do koleżanki, to z tego co wiem, to kobiety w ciąży są przyjmowane bez kolejki. Za bardzo nie znam się na przychodniach i szpitalach w Łodzi, ale wiem, że u mnie na ul. Dąbrowskiego jest przychodnia Remedium i tam jest ginekolog. Ja bym tam poszła i powiedziała w rejestracji, że jestem w ciąży i chcę się umówić na pierwszą wizytę. Myślę, że nie byłoby problemu
W najgorszym wypadku wizyta prywatna. Ja za prywatną płacę 100złrazem z USG. I umawia się z dnia na dzień.
Kobietko trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę
Koniecznie daj nam znać jak będziesz już po
Dziękuję za komplementy w imieniu Leo
Tęsknię za nim, ale wiem, że u rodziców ma raj i jest tam szczęśliwy ![]()
Hej Dziewczyny.
Ehh .. Nie wiem jak to jest już . Ja właśnie wróciłam z salve . Tragedia. Wyszłam z domu o 9.30 dojechałam na 11 i jechałam z powrotem od 11.15
Nie mam siły.
Ogólnie chyba zaraz jadę do mamy... Pokłuciłam się strasznie z A... Wychodził dzisiaj o 4 do pracy . Przed 4 dostał smsa.... "Nie zapomnij o mnie
" od koleżanki z pracy .
Wczoraj też tak było ... Ale wczoraj jeszcze się nie zdenerwowałam, bo powiedział, że to pierwszy i ostatni raz jak ją po prostu podrzuca do pracy - chociaż wcześniej mnie nie uprzedził . Nie miałam nic przeciwko. Powiedział, że dzień wcześniej o tym rozmawialiśmy (ale to ja nie pamiętam) ... A dzisiaj jak mnie okłamał zapytałam czemu nie powiedział, że się z nią umówił ... A on odpowiedział " Bo i tak byś byłoby źle " . Ja ogólnie jestem dość nerwowa... Złapałam za jego telefon jak poszedł zapalić papierosa, i wzięłam sobie do niej numer. Grzecznie jej napisałam żeby nie wypisywała w taki sposób do Mojego Narzeczonego ... On i tak po nią pojechał, wkurzony na mnie, nawet nie dał mi buzi tylko trzasnął drzwiami i koniec. Później rozmawialiśmy i zapytałam go czy ma zamiar po nią jeździć ... Odpowiedział, że tak . On w ogóle tego nie skonsultował ze mną ! Nic ! Jakbym była powietrzem. Jakby chciał to za wszelką cenę ukryć . Ja nawet jej nie znam . Pokazywał mi ją tylko jakiś czas temu na fb ... Boże, nie wiem co mam robić. Serio już po prostu nie mam siły. Pisałam Wam o imprezie w sobotę ... W końcu na nią pozwoliłam . Nawet pomagałam wszystko szykować, nie miałam żadych pretensji ... Jak myślicie mam się czym przejmować ? Co byście zrobiły na moim miejscu ?
Mała mnie kopie ... Cały czas nie daje mi spokoju . Jakby mówiła, żebym się uspokoiła.
Kobietko napisz od razu do nas ! ![]()
Szczęściaro Ty jeździsz do Salve na Szparagową?
Co do A... Faceci inaczej na to patrzą. Dla nich to po prostu podwiezienie do pracy i tyle. To my często sobie dorabiamy ideologię. Chociaż wcale się nie dziwię, że sie denerwujesz, bo ja przechodziłam przez to samo. Koleżanki z pracy Męża mnie dobijają
Ale na szczęście teraz pozmieniały zespoły i nie pracują razem. Ale miałam wrażenie, ze polują na mojego Męża
Ale my z Mężem dajemy sobie mnóstwo wolności. Niczego sobie nie zabraniamy, nie mamy przed sobą tajemnic. Raz na jakiś czas Mąż ma imprezy integracyjne z pracy. Zachęcam go, żeby na nie chodził i rozerwał się trochę. Wychodzę z założenia, żę Mąż jest dorosłym i odpowiedzialnym człowiekiem, który wie ile ma do stracenia. Ufam mu bezgranicznie i wierzę, że na pierwszym miejscu stawia rodzinę.
Nauczyłam się, że im więcej wolności się daję - tym związek jest trwalszy, bo buduje się ogromne zaufanie. Zakazy tylko prowokują do kłamstw, żeby "nie denerwować kobiety"
Głupie tłumaczenie. Takie dziecinne trochę, ale chyba coś w tym jest.
Partnerstwo przede wszystkim.
Powiedz A o wszystkich swoich uczuciach, wątpliwościach... Tylko spokojnie. Bez krzyków (to oznaka bezsilności), bez uniesienia. Jesteście dorośli, kochacie się, będziecie mieć dziecko, więc trzeba jakoś żyć razem i się wspierać na wzajem a nie kłócić i obrażać. Szkoda na to czasu
Dacie radę
Mam nadzieję, ze jakoś sie dogadacie
Kobietko i jak? Wiadomo już coś? ![]()
Już jestem po dzisiejszej wizycie. Oczywiście bez usg, bo umówiłam się na 22 października. Lekarz tak zdecydował, bo wtedy Dziecko jest większe i lepiej będzie wszystko widać, można dokładniej zbadać :-) Dzisiaj okazało się, że wszystko jest w porządku, nic niepokojącego się nie dzieje, wszystko jest jak należy. Teraz tylko czekać na usg...
A kręci się niesamowicie dzisiaj :-) Tętno tylko przez chwilkę dało posłuchać, bo zaraz znów zaczęło się ruszać.
Polsza ja byłam strasznym śpiochem, a w ciąży najpóźniej wstaję o 9! 8 to jest najlepsza pora na wstawanie jak dla mnie, czasami zdarza się i 7 albo 6. Chociaż dzień jest wtedy dłuższy.
Szczęściaro.... nie daj się ponieść...hormonom :-) My często wyolbrzymiamy problemy, zaraz doszukujemy się jakiejś intrygi, no jak to podwozi koleżankę z pracy, a dla nich tak jak pisze Polsza to tylko podwiezienie do pracy. Nie widzą w tym nic złego. Gdyby miał inne zamiary to na pewno by Ci nie mówiło tym, że ją podwozi, nie pokazywał zdjęcia. Dajcie sobie więcej swobody...to wyjdzie wam obojgu na zdrowie. On wie co może stracić i na pewno tego nie chce. Zobacz na nas, my 4 miesiące nie widzimy tego co robimy. Możemy nawet siebie okłamywać, przecież siebie nie sprawdzimy. Róże historie krążą o marynarzach i ich kobietach, ale przede wszystkim sobie ufamy. Bez zaufania związek nie miałby sensu. Spróbuj podejść do tego z dystansem, to tylko koleżanka z pracy na która nie zwraca uwagi, bo ma Was :-)
164 2013-10-15 15:14:09 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-15 15:17:49)
Kobietko to dobrze, że wszystko dobrze
Razem z Tobą nie mogę się doczekać tego USG
To czekanie, żeby podejrzeć swojego Skarba jest straszne.
Macie racje ... Może po prostu za często myślę o tym jak mój ojciec mógł nas zostawić jak moja mama była w ciąży z moją siostrą... Niby głupie, ale bardzo się tego obawiam - że może byc tak samo.
Płaczliwy cały dzień . Juz jest lepiej. A przyjechał i w sumie się uspoiłam ... Troche było krzyku i płaczu
On w ogóle nic złego w tym nie widzi, a dla mnie to był prawie koniec świata
Tak jeżdżę na Szparagową do salve.
Kobietko - dlatego ja Cię podziwiam bardzo ... To chyba zależy już od charakteru . Ja mam straszne dni czasami
I co najgorsze to powtarzają się coraz częściej .
Ja chciałabym, żeby było dobrze - tak jak oboje sobie to wymarzyliśmy ... Mam nadzieję, że po porodzie będzie już dobrze ![]()
Kobietko a z jakiego miasta w ogóle jesteś ? Bo chyba nie pisałaś dokładnie ?
Polsza a Ty kiedy teraz masz wizytę?
165 2013-10-15 15:36:31 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-10-15 15:37:46)
Szczęściaro nasze hormony często wyolbrzymiają "problemy", które wydają się końcem świata. Ja np. raz poryczałam się okropnie, bo Mąż nie zrobił mi tosta
nie umiałam zapanować nad łzami i było mi strasznie, strasznie przykro
Oczywiście poryczałam sobie, poryczałam i samo przeszło
Mąż z wielkim poczuciem winy cały wieczór nade mną skakał, a ja sama nie wiedziałam o co mi chodzi ![]()
U Ciebie to jest jeszcze spotęgowane rodzinną historią. No ale musisz wierzyć, że z A szczęśliwą rodzinkę
Dobrze, że już się pogodziliście
Kobietko podziwiam wszystkie kobiety, które żyją w takich związkach jak Wasz. Ale to chyba kwestia zaufania i przyzwyczajenia. To kiedy teraz Mąż wraca?
To czekamy teraz do 22.10
Szczęściaro ja mam wizytę 30.10 - ale pewnie znowu bez USG
No ale jak lekarz twierdzi, że przy prawidłowo rozwijającej się ciąży nie trzeba tak często robić USG, to staram sie mu wierzyć.
W piątek będę robić badania: glukoza, toxo, hiv, morfologia i mocz
Nie lubię chodzić do laboratorium.
Jestem z północno-zachodniej części Polski, okolice Kołobrzegu. Mąż wraca dopiero w połowie grudnia, ale zastanawiamy się nie lepiej byłoby przeboleć święta i przedłużyć nieco kontrakt, bo później bylibyśmy dłużej w 3. Decyzję podejmie, dopiero w grudniu, zobaczy jak mu się będzie pracowało i czy wytrzymamy tyle. Wcześniej też myślałam, że takie związki są trudne, niewyobrażalne dla mnie, a odkąd sama w takim jestem, uwierzcie, że nie jest tak trudno. Najgorsze są chwile wyjazdu, później jakoś leci, aż wreszcie nadchodzi dzień powrotu :-) Internet i telefon ułatwia rozłąkę, a takie "przerwy" umacniają związek, są doskonałą próbą czasu i wierności.
Oj też miewam te "wyolbrzymienia" hormonalne. Jak wcześniej trudno było mnie doprowadzić do płaczu tak teraz to nic trudnego. Oglądam jakiś film czy serial i mi łzy zaczynają lecieć. Ostatnio ledwo się powstrzymałam przed płaczem, bo....wszyscy zabraniają mi wyprawy na grzyby, ze względu na kleszcze :-) No i oczywiście pamiętam jak się popłakałam, bo ..... jak chciałam zrobić zdjęcie wydruku z usg to Mój drocząc się ze mną zasłaniając mi światło....i zrobiło mi się oczywiście przykro! Czułam się później co najmniej niezręcznie, a On biedy nie wiedział co ma robić żebym znów się nie rozpłakała. Współczuję im czasami, że muszą znosić takie nasze "humorki", ale przecież nie do końca same za to odpowiadamy, tylko hormony biorą górę.
Właśnie kilka wizyt miałam już bez usg i się zastanawiałam czemu już nic nie sprawdza. Lekarz mówi, ze nie ma potrzeby, bo za wiele od ostatnich badań się nie zmieniło, tylko Dziecko urosło. Na szczęście teraz dzięki Polszy już wiem, że ze względu na prawidłowo rozwijająca się ciążę nie ma potrzeby zbyt częstego wykonywania badań. Ja do laboratorium wybieram się dopiero pod koniec października, tez tego nie lubię :-( U mnie są dwie panie i ta jedna jest tak niedelikatna, że jak widzę tylko, że akurat ona jest to nie wchodzę i idę następnego dnia, jak krew pobiera druga (delikatniejsza i milsza).
Kobietko super, że tak blisko macie do morza
Świerze powietrze, dobry klimat... nic tylko pozazdrościć
Na pewno to doskonała próba czasu na wierność i w ogóle. Kobietko a ile Mąż jest z Tobą jak wraca z takiego rejsu ? Najważniejsze, że Tobie to pasuje, i że umiałaś się z tym pogodzić. Tak, ale przecież przez internet nie można poczuć tej bliskości, która potrzebuje każda kobieta, a szczególnie w ciąży .
Wyjazd Adama jakikolwiek teraz chyba by mnie zniszczył. Pamiętam jak w 1 trymestrze cały czas płakałam, a mama miała już dosyć pocieszania mnie
Ogólnie no cóż. Tak musi juz być chyba
Nie wiem czemu akurat ciąża to taki stan gdzie tak wszystko nas przygnębia. Powiedziałam A, że może ją wozić tylko ja muszę o tym wiedzieć. Mam nadzieję, że nie będę tego żałować - z resztą jeżeli coś ma się stać to i tak się stanie. Nie wiem czemu mam taki problem z zazdrością. NIGDY wcześniej tak nie miałam. I od samego początku zawsze miałam pewność, że zdrada z udziałem A - to rzecz która nigdy w życiu mnie nie spotka. Gdzieś tam w środku czuję, że przecież mnie kocha i nic się nie zmieniło przez ten czas... Ostatnio miałam takie dziwe sny
O których myślałam kilka dobrych dni po... No właśnie z A.
Mamy humorki straszne
A robił jajecznicę , ja się oparłam o stolik i się przewrócił
Potukłam Jego Mamie miskę na owoce . Ogólnie mam takie dość duże problemy z koncentracją i czasami nawet nie pomyślę .
Czuje straszne zmiany. Mam nadzieję, że już nie może być gorzej
Zrobiłam sobię drzemkę
Śniły mi się banany
Nie wiem czemu, ale tak mi smakowały ... Może potrzebuje, ale tego jakoś nie czuje. Muszę kupić banany.
SNY. Non stop sny. Cały czas cos mi się śni, i wszystkie dobrze pamiętam, a później myślę o nich całymi dniami...
Hahahaha
Polsza rozbawiłaś mnie tymi tostami
Jeszcze to, że Twój Mąż miał takie wyrzuty sumienia, że skakał nad Tobą cały wieczór ... - No coś niesamowitego
Biedny nie wiedział co się dzieje . Czemu nie lubisz chodzisz do labolatorium ?
Mi przy pobraniu krwi ZAWSZE nie chce lecieć krew . Bardzo często przerywają mi żyły i w sumie zawsze mam siniaki
Dzisiaj wyjątkowo nie, a Pani pielęgniarka wyglądała na bardzo młodą. Jeszcze dostałam opierdziel, że do 11 chodziłam na czczo ![]()
Jeszcze 2 tygodnie. Ja mam wizytę dopiero 6 listopada.
Tyje sobie . Widzę, że tyje
A wiecie gdzie najbardziej ? Na plecach ;o Fałdki tłuszczyku mi się robią pod stanikiem
Nie rozumiem tego . Biodra szersze. I tak z natury mam szerokie... Mam nadzieję, że bardziej już nie urosną
Mam troche doła. Czuje się coraz mniej atrakcyjna, no ale pocieszam się tym, że będzie jeszcze gorzej ![]()
Polsza myślałam nad tymi warsztatami
w sumie jest to dobry pomysł. Może się spotkamy, albo nawet do tego czasu wybierzemy się razem ![]()
Cześć
Ale szaro, ponuro i ciemno dziś na zewnątrz... Taka jesień ![]()
Kobietko zazdroszczę morza! Uwielbiam Bałtyk... Góry tak bardzo mnie nie kręcą jak północna część Polski. Dawno z Mężem nie byliśmy nad morzem.... Mam nadzieję, że uda nam się z Małym wybrać w najbliższe lato
Te hormony to doprowadzają do absurdalnych sytuacji
Ale później będziemy je z łezką w oku wspominać
Na ile teraz przyjedzie Twój Mąż?
Szczęściaro ja też czuję, że tyję. Niby mówią, że po mnie tego nie widać (haha), ale różnica jest. Chyba biodra mi się rozszerzyły, bo czuję, że majtki mnie cisną
O stanikach już nie wspominam... Piersi rosną w zastraszającym tempie. Zostały mi już tylko 2 staniki, które i tak robią sie za małe więc będę musiała zapatrzyć się w nowe. Na wadze mam już +7. Jutro zaczynam 24tc. Bardzo chciałabym iść do porodu z wagą do 75kg. Zaczynałam od 61kg. No zobaczymy... Mężowi podobają się moje krągłości
Ale brzuszek teraz jest jędrny, a po porodzie....
A do laboratorium nie lubię chodzić, bo trzeba wcześnie rano się ogarnąć, są kolejki, nie lubię podbierania krwi (chociaż nigdy na to nie patrzę), no i ten zapach... Niestety nie ma innego wyjścia jak przejść przez to wszystko i już.
Dobrze, że pogadałaś z A. I mądrze napisałaś:jak ma sie coś stać i to tak się stanie. Nie dopilnujesz go. To dorosły facet, który rozumie co może stracić jednym głupim błędem.
Jeśli chodzi o sny - mi śnią się jakieś głupoty! I mam mnóstwo snów erotycznych
Co do spotkania - to ja bardzo chętnie
i tak siedzę całymi dniami w domu, więc dla mnie każde wyjście to małe święto ![]()
To prawda mamy blisko morza. Bardzo lubię morze, ale góry też mi odpowiadają. Może wybierzecie się nad morze gdzieś nie opodal nas :-) Zawsze wraca nad 4 miesiące, tzn. tyle ile pływa tyle powinien być w domu. Najbardziej obawia się czasu jak pojawi się już Dziecko, bo 4 miesiące w życiu dziecka to dość sporo czasu, ale przecież poradzimy sobie :-) Niektórzy mają dłuższe kontrakty i po pół roku dopiero widzą swoje dzieci. Z drugiej strony krótsze kontrakty to krótsze pobyty w domu. Nie możemy narzekać, musimy się cieszyć tym co mamy.
Nawet nie wspominajcie o tyciu, dla mnie to jest straszne. Ciesze się, że Dziecko się rozrasta, ale nie cieszy mnie to, ze ja też. Teraz piersi i brzuszek wyglądają ładnie, jędrnie, pełnie, ale boje się tego co będzie po porodzie. Za każdym razem jak na wizycie jestem ważona to mnie to przeraża, co 3 tygodnie 2 kg do przodu, chociaż była wizyta, że schudłam 0,5 kg. Wszystko zaczyna być ciasne....o stanikach już nie wspominam, teraz mam wrażenie, że kupuje je w rozmiarach spadochronów!
Kobietko trzeba sobie radzić
Jest wiele małżeństw, które żyją w takim systemie. Sama mam dwie koleżanki, których mężowie i partnerzy są marynarzami. Podobno na początku jest najgorzej. Później da się do tego przyzwyczaić.
Co do staników, to chyba pojadę na ryneczek i tam sobie kupię dwa byle jakie, żeby chociaż do porodu w nich pochodzić, bo szkoda mi kasy na firmówki, jak i tak długo w nich nie pochodzę.
Co do kg,to zrzucimy po porodzie
Gorzej tylko z tą jędrnością...
Kupiłam sobie balsam dla dzieci NIVEA i jest rewelacyjny!! Bardzo nawilża i ujędrnia ciało
Polecam!
Wiem Dziewczyny doskonale, że trzeba sobie radzić....zwłaszcza w tym regionie, gdzie mieszkamy jest dużo par "marynarskich", zdarzają się nawet związki w których oboje pływają, ale na innych statkach. Dokładnie, tak jak pisze Polsza to jest kwestia przyzwyczajenia, najgorsze są pierwsze dni po wyjeździe, potem jakoś można się przyzwyczaić do pustki i czekać na dzień powrotu. Myślałam, że gorzej w ciąży będę znosiła ten czas kiedy Jego nie ma, ale na szczęście mamy codziennie kontakt, czuję jak troszczy się o mnie i o Maleństwo. A wiecie co jest w tym wszystkim "najdziwniejsze"..., że jak rozmawiamy to Dzieciątko wyraźnie się uaktywnia :-)
Ostatni stanik też kupiłam w zwykłym sklepiku z bielizną, a nie w żadnym firmowym. Szkoda mi pieniędzy na stanik na kilka miesięcy. Zwłaszcza, że później zamierzam karmić piersią i też trzeba będzie kupić odpinane z przodu. Mam nawet kupon zniżkowy do Esotiq, ale wykorzystam go na koszule do karmienia :-) Muszą być przecież wygodne.
Uciekam Dziewczynki, bo zaraz Koleżanka wpadnie do mnie na ploteczki :-), a później mam trochę pracy do zrobienia. Trzymajcie się, miłego dnia.
Polsza co do balsamu ... Kupiłam ostatnio oliwkę babydream specjalnie dla kobiet w ciąży i po porodzie. Widać już po konsystencji, że dużo daje, ale bardzo długo się wchłania
. Dłużej niż te normalne . No cóż trzeba się poświęcić
W sumie nie wiem czy ta oliwka dużo da ... Chyba w nawilżaniu jednak lepsze są balsamy. Ogólnie w rossmanie jest super promocja żeli pod prysznic Original Source 2 za 10 zł
Uwielbiam je, a zwłaszcza malinowo waniliowy .
Co do tych staników... Teraz w sumie noszę staniki E75 ( ale taki typowo z normalnego sklepiku) , bo w markowych sklepach bardzo rzadko trafiam na swój rozmiar. E w triumphie jest dla mnie jak C z bazarku
Zauważyłam tylko, że obwód troche się powiększył. Więc będę musiała brać 80 ...
Boje się tych zwisów po karmieniu
Polsza bez sensu jest kupować markowe tym bardziej, że nie wiadomo jaki będzie już w końcu wyjściowy rozmiar. Ostatnio jak byłam na giełdzie to wziełam sobie takie normalne. Dzisiaj straszna pogoda. Przygnębiająca... Ja w sumie przed chwilą wróciłam z kursu i biore się za obiadek
Dzisiaj miałam straszny sen ... Nawet nie chcę o nim pisać i sobie tego przypominać ... Nie chcę, żeby to kiedykolwiek się spełniło ... Mam wielką ochotę na kaszę manne
Boli mnie brzuszek cały dzień
Mała spokojna - tylko czasami się przękręci . Martwie się .
Polsza ja zawsze uwielbiałam spać na brzuchu i wtedy miałam też bardzo dużo snów erotycznych
Dość często odwiedzam Międzyzdroje
Też bardzo fajne miejsce.
Polsza, a Twój Mąż czuje ruchy Małego jak dotyka brzuszka ? A w ogóle nie czuje
Ja czuje bardzo mocno czasami i martwi mnie to , że ręką ich nie czuć.
Kobietko to jest bardzo trudne. Współczuje Twojemu facetowi, że nie może być przy tych najpiękniejszych chwilach .
Ale jestem dziś zamulona!
Szczęściaro Mąż od kilku dni czuje już Małego, a nawet widzi. Dziś już dosyć mocno kopie
Nawet moja 9letnia szwagierka poczuła jak Michaś kopie. Ale się cieszyła
No ale to dopiero od kilku dni. Wcześniej tylko ja czułam i to 2-3 razy dziennie. Teraz jest coraz częściej. Ja jestem w trochę starszej ciąży od Was więc i Wy się doczekacie wyraźnych ruchów
Ale rozumiem, że brak wyczuwalnych ruchów Maleństwa potrafi martwić i wprowadzić w zły nastrój bo sama przez to przechodziłam
Ale dzieci też mogą mieć gorszy dzień, bardziej leniwy, bądź po prostu mają taki spokojny temperament. W ogóle dziecko śpi teraz ok 20godzin na dobę, więc nie ma dużo czasu na aktywność
Kobietko jak tam po ploteczkach z koleżanką?
Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas
My jesteśmy po obiadku i lenimy się przed tv. Mnie trochę choróbsko rozkłada, ale dzielnie walczę ![]()
No to będę niecierpliwie czekać, aż w końcu zacznie czuć
Ja właśnie zjadłam pól pizzy ;d - w ramach obiadu . A dzisiaj jednak zrobił "obiad" ![]()
O, pizza... Jak dawno nie jadłam! A na moją ulubioną z ostrymi papryczkami muszę poczekać jeszcze kilka miesięcy ![]()
176 2013-10-16 20:00:36 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-16 20:01:22)
Czemu ?
Ja właśnie jadłam z oliwkami, kukurydzą, cebulką, szynką, pomidorkiem i ... tabasco
Nie wyobrażam sobie ciąży bez ostrego
nigdy wcześniej nie miałam tak nasilonej ochoty na ostre
Wróciliśmy z pieskiem ze spaceru i Mała kopie
Kocham to uczucie ..
No właśnie ja nie jem teraz ostrego, bo wiem, że ja to szybko strawię, a Mały może się z tym męczyć kilka godzin. No ale wiem, że dziewczyny jedzą ostre i nic się nie dzieje
Ja przed ciążą uwielbiałam wszystko co ostre
aż mi teraz ślinka pociekła ![]()
Tak, już jestem po ploteczkach :-) Było bardzo miło. Koleżanka zafascynowana ciążą i Dzieckiem, bo to pierwsze w naszej "rodzinie znajomych", naszą grupkę starych znajomych nazywamy "adoptowaną rodziną" :-D Jutro jadę do niej i robimy małe babskie spotkanie. Nasza "rodzina" mieszka w innym mieście (jakieś 100 km do nas) i co jakiś czas się odwiedzamy. Jutro i w piątek mam czas na spotkania towarzyskie, zaplanowałam też spotkanie z koleżanką ze studiów. Jak nie ma Męża to wypełniam czas spotkaniami z przyjaciółmi, później oczywiście robimy to wspólnie, ale w pierwszej kolejności cieszymy się po jego powrocie sobą :-)
O widzę Szczęściara, że też masz ten sam "problem" co ja. Też mi zawsze ciężko jest znaleźć biustonosz, bo mało kiedy mogę znaleźć ładny model w rozmiarze DD albo E. Masz rację, te z triumpha to jak malutki C :-) Najczęściej są takie rozmiary w Intimissi i w Esotiq, ale teraz to nie kupuje tam tylko w zwykłych sklepach bieliźniarskich...na jakiś czas to nie muszą być super ekstra komplety bielizny.
Też mam tą samą oliwkę! Fakt okropnie się wchłania, ale wzięłam ją ze względu na skład, bo ma wyciąg z migdałów. Nie wiem czy to pomaga, ale ja to raczej taki idealny konsument jestem...dopiszą, że ma w swoim składzie coś ekstra to wydaje mi się, że jest lepsze niż pozostałe towary. Tej oliwki używam wieczorem, na dzień używam balsamu perfecty, polecam, bo bardzo szybko się wchłania.
Z ruchami dzieci to tak jest, że jednego dnia są aktywne, a później się nieco uspokajają. Moja koleżanka ta co teraz urodziła, mówiła mi, że nawet jak już było większe (7-8 miesiąc) to miało dzień bardzo aktywny, a później zdarzało się, że 2 dni praktycznie nie czuła ruchów. Oczywiście Dziecko jest zdrowe, wszystko jest w porządku. Mnie akurat zastanawia czy moje Maleństwo nie jest zaaktywne, wczoraj się kręciło i kręciło, dzisiaj już nieco mniej, ale też szaleje :-)
Szczęściaro w takim razie my za jakieś 2-3 tygodnie będziemy mogły wyczuwać ruchy Dzieci już pod dłonią :-)
Heeej!!
Jak tam dziś nastroje? Pogoda jest jaka jest, więc i u mnie humor taki sobie. Może w ciągu dnia jakos sie rozkręcę
Miłego dnia!
U mnie pogoda też się popsuła, a ja na wyjazd za ciepłego ubioru sobie nie przygotowała. Mam nadzieję, że się jeszcze wypogodzi. Pogoda wpływa też na Dzieciątko, bo nie bardzo dzisiaj chce kopać.
Miłego dnia Dziewczyny :-))
Kobietko mój też dziś jest spokojny. U mnie się wypogadza, więc może jeszcze będzie ładny dzień
To udanego wyjazdu! Weź ze sobą chociaż jeden ciepły sweterek
Na pewno się przyda ![]()
Ciepły sweterek zawsze mam, noszę go teraz zamiast płaszcza...to taki ciepły, zimowy, długi sweter :-) Jest na tę porę idealny. Na szczęście i u nas się już wypogodziło. Jeszcze 2 godziny szkolenia i mogę iść na ploteczki :-)
Hej ! :* Mnie dzisiaj wzięło na sprzątanie
Nawet poprzestawiałam meble, tak że już jest miejsce na łóżeczko
Troche się narobiłam, ale w końcu coś od dłuższego czasu mi wyszło
Kobietko ja już nie mogę się doczekać tych ruchów
Ty na pewno też.
Fajnie, że Maleństwo nie daje Ci spokoju
Ja uwielbiam to uczucie .
Polsza straszna jest pogoda
Ale z drugiej strony jak się patrzy na te kolorowe liście to robi się jakoś milej
A co do tego ostrego to sobie nie wyobrażam aż tak się ograniczać
Tym bardziej, że Mała to uwielbia . Od samego początku mam ochotę na same ostre rzeczy, smalec i w ogóle dużo tłuszczyku
Moja Mała jest znowu mało aktywna ![]()
184 2013-10-17 15:58:45 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-10-17 15:58:59)
Szczęściaro pożycz trochę energii.... Ja jestem taka ociężała. I włącza mi się jeszcze "jęczek. Wszystko jest na nie. Jutro wpada do mnie koleżanka, to chociaż będę miała z kim pogadać.
Dziś miałam wyjść na spacer. I dupa. Nie zmotywowałam się. Posiedziałam trochę na balkonie.
Szczęściaro szalona jesteś!!
sama meble przestawiałaś?? Jej! ![]()
No mogę porzyczyć
Kurcze dzisiaj mam naprawdę dobry dzień, mimo tej pogody. Ja dzisiaj wyszłam z domu tylko na chwilkę. Odkurzyć auto z A ;D
A na te meble tak mnie naszło, i nawet nie było mi ciężko
Oczywiście jakby kosztowało mnie to za dużo wysiłku to bym przestała
Zrobiłam porządek u siebie w szafce z ubraniami, w szafie , w szufladkach i jeszcze złożyłam takie duże pudło na pierdoły
Fajnie. Lubie czuć, że coś robię. Jutro od rana będę na kursach, a przyjeżdża Teściowa, więc zrobiłam wszystko już teraz żeby nie mogła mi wetknąć nosa w nasz kącik
Już tylko nie mogę się doczekać aż w miejscu na łóżeczko będzie łóżeczko - i to najlepiej z całą zawartością
Jutro jadę do manufaktury zobaczyć jakiś płaszczyk na zimę. Muszę tym razem postawić na wygodę, a nie tylko na wygląd.
Ogólnie muszę zdjąć zdjęcie Małego A, które wisi nad planowanym łóżeczkiem . Boje się żeby cokolwiek wisiało w tym miejscu. Mam taki super zegar na ścianę z delfinkiem i lampkę z rybką
Już chce żeby to wszystko było zrobione... Odłoże to na wtorek
Teraz najchętniej położyłabym się spać.
Szczęściaro Ty to obrotna kobita jesteś
Ja zalegam w łóżku. Czuję sie gorzej
a już myślałam, że jest już po przeziębieniu. Chyba na kolację zjem czosnek (Mąż na pewno się ucieszy
).
Jak znajdziesz coś fajnego w manu to pochwal się koniecznie ![]()
Hahaha
Polsza myślę, że Twój Mąż będzie w siódmym niebie ![]()
No widzisz. Wysżło Ci siedzenie na balkonie ![]()
No na pewno wejde jeszcze do smyka i mothercare
) Nie mogłabym tego przeoczyć .
Ogólnie dzwonili z salve i skończyły im się kontrakty na NFZ nawet dla ciężarnych ;d Jestem troche zła... No co . Trzeba będzie płacić do końca roku
Polsza jaki masz kolor ścian w kąciku dla Małego ? Przeraża mnie troche ten pomarańcz ... W sumie meble są jasne to też nie jest tak bardzo mocno w tym pokoju . Sofa zielona ... Ale te ściany. Nie wiem .
Ja właśnie rozglądam się za jakimś lekarzem na NFZ. Co mi szkodzi chodzić i tu i tu
Co do koloru ścian to całą sypialnię mamy niebieską. W kąciku Michała będą białe meble. Myślę, że kolor ścian nie jest jakoś bardzo inwazyjny. Zobaczysz jak Mała u Was zareaguje na ten pomarańcz
Jeśli nie będzie tolerować tego koloru, to przemalujecie. Ale może nie będzie to konieczne.
No tak - wychodzi moje siedzenie na balkonie
Jutro jednak nie pojadę do laboratorium. Najpierw się wyleczę. Chcę od razu zrobić morfologię, więc muszę być zdrowa.
No musisz wyzdrowieć
Sok z cebuli - Polecam
Ale mówisz ogólnie o zjedzeniu czosnku tak bez niczego ?
Ogólnie nie będzie tak drogo. Chyba standardowa wizyta u prywatnego lekarza kosztuje ok. 100 zł. Tutaj będę płacić 80 zł. Wizyty co miesiąc więc nie będzie tak źle.
No zobaczymy
Może będzie miała temperament po mamusi , to od razu jej się spodobają. Czuję, że coraz bliżej do Naszego spotkania ze Skarbem
Teraz nie mogę się doczekać, a kilka miesięcy po porodzie na pewno będę mile wspominać ten czas.
Cześć!
Rozchorowałam się na całego
Już kilka lat tak źle się nie czułam
Miałam koszmarną noc. Dziś nie wychodzę z łóżka. Leczę sie czosnkiem, miodem i cytryną. Jak to nie pomoże to wieczorem jadę do lekarza.
Ja też nie mogę doczekać sie spotkania z Małym. Bardzo jestem ciekawa jak wygląda, jak sie zachowuje... Ale już bliżej jak dalej ![]()
Polsza i jak się czujesz, już lepiej? Polecam Ci bardzo ciepłą wodę z miodem i cytryną (dużą ilością), powinno pomóc. Wieczorem jak będę w domu to napiszę Ci nazwę leku dla kobiet w ciąży jak dopadnie ich przeziębienie. Mąż wziął kiedyś taką ulotkę z poczekalni do lekarza, bo mnie dosyć często łapie przeziębienie jesienią i żeby potem niczego nie szukać to mam schowaną ulotkę z nazwą w szufladzie.
Ja już jestem po ploteczkach, zakupach, jeszcze 2 godziny szkolenia i wracam do domu :-)
Cześć Wam !
Już po zakupach. Kupiłam sobie fajną kurteczkę w C&A - mam nadzieję, że przechodzę do lutego
Wzięłam rozmiar XL
Polsza to kiepsko, że jest aż tak źle... Mam nadzieję, że wieczorny lekarz nie będzie potrzebny. Dzisiaj pisałam 2 pierwsze egzaminy z kursu . Mam nadzieję, że będzie dobrze
Marzę teraz o ciepłej kąpieli i o tym, żeby już się położyć, włączyć jakiś fajny film i coś sobie podjadać
Kobietko, a co to za szkolenie? I co kupiłaś ?
O Boże. Z teściową teraz przeżywam koszmar. Więcej więcej i coraz więcej kasy ciągnie. Już nawet czepia się moich pieniędzy... i co najlepsze jej mocnym argumentem jest to, że...Zawsze mogę wziąć pieniądze od mojej Mamy... żeby dać jej !
Kurcze co za baba . Dobrze wie, że będzie Malutkie dziecko i tak nam psuje nerwy. A opłaca wszystkie rachunki jeszcze dokłada ojcu do leków... Jeszcze źle i oni chcą więcej. Pełen absurd ...
Polsza przed chwilą weszłam na Twojego bloga. Nie miałam okazji pić syropu z tej serii, ale brałam tabletki na ból gardła. Wiadomo, że dużej ulgi nie da się poczuć, bo składniki są naturalne - ale coś tam daje
Nie wiem jaki skład ma syrop ![]()
Dzięki Dziewczynki :*
Czuję się troszeczkę lepiej. Na tyle dobrze, że zjadłam większe pół dużej pizzy.... <wstydniś> No ale byłam tak głodna po mojej dzisiejszej dietce opartej na czosnku i miodzie, że kolację to jadłam już oczami... Teraz tak mi dobrze
Przeczytałam skład tego syropu dla kobiet w ciąży i tam są głównie maliny i czosnek, więc stwierdziłam, ze dziś poleczę się tymi składnikami sama, a jak nie pomoże to wyślę Męża do apteki. Ale nie jest źle. Zobaczymy jak będzie po nocy...
Szczęściaro fajnie, że jesteś zadowolona z zakupów
A o co chodzi z teściową? Jak to ciągnie kasę? Że niby na mieszkanie?
Kobietko a z czego tak sie szkolisz? ![]()
No tradycja raczej nie zwodzi
Polsza Ty lubisz chyba ten czosnek ;D
Pół pizzy ... Normalka
Nasze Dzieci lubią takie rzeczy
Jestem zadowolona bardzo z zakupów. Wiadomo, że nie leży tak jak powinna, ale spokojnie sobie urosnę te 2 rozmiary . W ogóle A ciągle mi mówi, że jestem "DUŻA"
Mimo tego, że on sam przytył 3 razy więcej odemnie póki co
ja 4 kg, on 11 i to nie wiem czemu od początku mojej ciąży
No niedosyć, że opłacamy WSZYSTKIE rachunki i oni nie muszą się niczym martwić to jeszcze ciągnie - bo ona nie ma . Ogólnie nie jest jakaś chora, żeby nie móc iść do pracy i cały czas ciągnie od A. No przecież to jest chore. Teraz A sam pracuje. Utrzymuje wszystko za małą pensje. Nie umiem sobie wytłumaczyć jej zachowania.