A no właśnie doszły mnie słuchy, że mają coś robić na Piłsudskiego ... Kurcze to będzie tragedia. Korki napewno jeszcze gorsze niż do tej pory ... cała Łódź rozkopana i to jeszcze na zimę ;O Hmm ... do mnie teraz przyjechała Teściowa
Więc szybkie zmiany planów. Kurcze Narzeczony wczoraj włożył piersi do zamrażalki i musze sobie szybko poradzić - żeby przyszła Teściowa nie myślała, że jestem jakaś niezaradna
Do usłyszenia i nie stresuj się Polsza ! ![]()
Podobne tematy
A no właśnie doszły mnie słuchy, że mają coś robić na Piłsudskiego ... Kurcze to będzie tragedia. Korki napewno jeszcze gorsze niż do tej pory ... cała Łódź rozkopana i to jeszcze na zimę ;O Hmm ... do mnie teraz przyjechała Teściowa
Więc szybkie zmiany planów. Kurcze Narzeczony wczoraj włożył piersi do zamrażalki i musze sobie szybko poradzić - żeby przyszła Teściowa nie myślała, że jestem jakaś niezaradna
Do usłyszenia i nie stresuj się Polsza ! ![]()
A no właśnie doszły mnie słuchy, że mają coś robić na Piłsudskiego ... Kurcze to będzie tragedia. Korki napewno jeszcze gorsze niż do tej pory ... cała Łódź rozkopana i to jeszcze na zimę ;O Hmm ... do mnie teraz przyjechała Teściowa
Więc szybkie zmiany planów. Kurcze Narzeczony wczoraj włożył piersi do zamrażalki i musze sobie szybko poradzić - żeby przyszła Teściowa nie myślała, że jestem jakaś niezaradna
Do usłyszenia i nie stresuj się Polsza ! ![]()
Jak tam po wizycie teściowej? ![]()
Ja wróciłam niedawno do domu i ledwo na oczy patrzę. Za dużo świeżego powietrza
Koleżanka oczywiście obroniła się na 5 ![]()
Hmmm ... Jakby to powiedzieć
Nie ciekawie. Przyszła, chwilkę posiedziała wrócił Narzeczony i poszła ![]()
Kurcze 5 to dobrze
No i widzisz, nie było czym się przejmować. A jak Ci minął dzień ? Co robiłaś ? ![]()
Hej
Wczoraj padłam jak mucha przed 21. A dzień minął mi bardzo szybko. Najpierw krzątanina po domu, później ta obrona, wieczorem jeszcze pojechaliśmy z Mężem na zakupy spożywcze i tak dzień zleciał.
Dziś USG połówkowe!! Jej, zaczynam się denerwować.... Nie wiem jak wytrzymam do 14...
Polsza to super !
Kurcze USG to coś pięknego . Do 14 na pewno dasz radke
Ja za to jeszcze 9 dni
Chciałabym już wszystko wiedzieć i być po USG bo wtedy jestem taka szczęśliwa ... Ja wczoraj patrzyłam sobie na łóżeczka i szczerze mówiąc nie wiedziałam, że materace mogą być droższe
Patrzyłam też na wózki
Niektóre są takie śliczne ...
Kurcze, boję się tego USG...
Co do łóżeczka to mamy wybrane takie - http://allegro.pl/lozeczko-safari-biale-z-szuflada-materac-kolka-i3519380131.html
wózek taki - https://www.google.pl/search?q=mutsy+transporter&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=YftLUseABOWS7QawqIGwDA#facrc=_&imgdii=_&imgrc=75PS4UbSfIAGIM%3A%3BoZgqEZHRwUPaGM%3Bhttp%253A%252F%252Fimage.ceneo.pl%252Fdata%252Fproducts%252F17931152%252Fi-mutsy-transporter-brown-gleboko-spacerowy.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.ceneo.pl%252F17931152%3B506%3B541
bujaczek leżaczek taki - https://www.google.pl/search?q=tiny+love+bujaczek&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=n_tLUtniJMbx4QSW1IHABQ#facrc=_&imgdii=_&imgrc=alqTbFnmOyya_M%3A%3BRDxB7XtJz86wVM%3Bhttp%253A%252F%252Fabcdziecko.pl%252Ftiny_love%252Ftl_3w1_all.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fallegro.pl%252Ftiny-love-lezaczek-bujaczek-lozeczko-3w1-warszawa-i3440749897.html%3B1018%3B1098
trzeba to wszystko tylko kupić. No ale z tym się jeszcze wstrzymujemy, bo mamy małe mieszkanie i nie chemy, aby to wszystko się kurzyło.
Masakra jak mi serce wali! Proszę o kciuki za wizytę. Odezwę się jak będę po.
do potem!
Jestem po - wszystko ok ![]()
Synuś dalej jest Synusiem ![]()
No to super !
A byłaś tam u swojego lekarza na USG ? Jesteś zadowolona ? Maluszek całkiem zdrowy ?
Z tego co dało się zobaczyć i pomierzyć, to wygląda na to, że zdrowy. Bardzo dobrze zostało sprawdzone serduszko, bo ładnie się ustawił. Wszystkie pomiary i parametry idealnie odpowiadają 21/22tc, czyli tak jak jesteśmy. Badanie było u dr Perenc - nie jest moim lekarzem prowadzącym, ale już drugi raz u niej byłam na USG genetycznym.
Mały nie chciał współpracować
Próbowała nawet podejrzeć go w 3d, ale widac tylko jak ręką zasłania buzię
Jedyne wyraźne zdjęcie jakie mam to zdjęcie jajek
co prawda ja tam nic nie widzę, ale lekarz mówi, że chłopak na 100% ![]()
Waży prawie 400g.
dr Perenc mogę polecić z czystym sumieniem. Wszystko tłumaczy. I ma świetny sprzęt ![]()
Polsza czyli rozumiem, że miałaś normalne USG, a 3D to taki mały dodatek, żeby było łatwiej ? ![]()
Czy 3D tez miałaś ?
Miałam zwykłe 2d. Zapytałam ją czy ona robi też 3d. Powiedziała, że tak i wzieła głowicę do tego 3d żeby pokazać nam buźkę Małego. Ale Michaś nie chciał współpracować ![]()
Nie płaciłam dodatkowo za 3d. Koszt całego USG połówkowego to 180zł w moim przypadku.
No to super
Ja ogólnie też byłam zapisana na USG w Diasonie . Na początku za 200, później za 180, ale w końcu mój lekarz zaproponował wizytę u siebie za 150
Więc zawsze coś .
Wczoraj poczułam kopniaczka
Tak przyajmniej mi się wydaje, ale nie dowierzam
Polsza a kreci Ci się czasami w głowie ?
Szczęściaro gratuluję pierwszego kopniaczka!
Co do zawrotów głowy, to dawno już ich nie miałam. Zazwyczaj pojawiały się jak gwałtownie wstałam czy coś takiego. Teraz brzuch jest coraz większy, więc nie podnoszę się już tak szybko jak jeszcze kilka tygodni temu. Teraz wszystko robię wolniej i potrzebuję większej ilości przerw, bo szybciej się męczę.
Dziś mam jakiś zły dzień
Mój Syn nie chce się ruszać
Czasami czuję, ze coś tam w brzuchu się dzieje, ale nie są to wyraźne kopniaki
Staram się o tym nie myśleć i nie martwić, ale ciężko mi to przychodzi ...
Ech...
A co u Ciebie?
82 2013-10-04 13:17:46 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-04 13:18:18)
Polsza miałaś USG i wiesz, że wszystko jest w porządku
Może On też ma taki dzień na odpoczynek
Nie stersuj się niepotrzebnie
Ja sobie siedzę w domku. Narzeczony jest na szkoleniu do wieczora, a ja zaraz jadę do mamy na leczo
Jeszcze troche posprzątam i już. Ogólnie denerwuje mnie pies A. Zawsze robiła mi na złość, ale teraz coraz bardziej
Zamykam drzwi wszędzie i tak wchodzi, pełno sierści ja latam z odkurzaczem ... Wychodzę z nią na długie spacerki, daje jej dobrze jeść a ona tak robi mi na złość
Pewine jest zazdrosna. najgorsze jest to, że nie mogę oduczyć jej skakania na mnie
no a wiadomo, że nie może ! No zobaczymy . Ma już kilka lat, a sika w przedpokoju jak wychodzimy razem
Grr ...
Do pory jak mnie nie było w jego życiu to mogła sobie robić co chciała. Spała z nim i w ogóle . No, ale teraz będzie bobas a ja nie chce żeby było wszystko w sierści
Jestem zła i nie wiem co zrobić.
Nudzi mi się
Mimo tego, że już wiem co będę robić to i tak mi się nudzi ![]()
83 2013-10-04 13:38:39 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-10-04 13:39:34)
Znam problem sierści, bo przez 1,5 roku mieliśmy kota-dachowca. WSZYSTKO dosłownie wszystko było w sierści
Zwłaszcza, że mam dużo mebli w czarnym kolorze i tam to strasznie było widać. Mimo codziennego odkurzania i mycia podłóg. Teraz kot mieszka u moich rodziców na wsi i jest przeszczęśliwy. Robi tam co chce. Ma duży dom, ogród. Rodzice pozwalają mu na wiele. Jest ich maskotką. No i u rodziców nie ma sierści w ogóle! Ale to dlatego, że kot biega też po podwórku i tam ją gubi. A u mnie w mieszkaniu na czwartym piętrze mógł jedynie wychodzić na balkon.
Myślę, ze psa łatwiej oduczyć pewnych zachowań, niż kota. Tylko potrzeba konsekwencji.
Niech ten dzień już się skończy....
Aż tak źle ?
No ja też mieszkam w bloku i w sumie jedynym miejscem w którym jest pies to przedpokój, ale i tak wszędzie jest pełno sierści. Na ubraniach jest jej dużo i nawet jak piore rzeczy to pralka nie zbiera sierści tylko wszystkie ubrania w tym są. Nie mam siły normalnie do tego . No tak , na pewno łatwiej wychować sobie psa
A skąd się przeprowadziłaś do Łodzi ?
Oboje z Mężem pochodzimy z Podlasia. Do łodzi przyjechaliśmy na studia i tak już zostaliśmy. Tutaj pracujemy, kupiliśmy mieszkanie.
Oj, sierść na ubraniach to koszmar! Szczególnie na czarnych. Rolka do ubrań była u nas podstawą. Ciągłe czyszczenie, a i tak niewiele to dawało
Nawet po praniu na ubraniach pozostawała sierść. Nie wyobrażałam sobie, aby dzidziuś pełzał sobie po podłodze pełnej sierści
A niestety nawet codzienne odkurzanie jej nie wyeliminowało. Teraz jest już ok, nie mam takiego problemu.
Tęsknię za kotkiem, ale wiem, ze jemu jest dobrze u moich rodziców i zawsze mogę się z nim pobawić.
A co humoru to chyba hormony... Taki piękny dzień dziś mamy, a ja zamiast iść na jakiś spacer to zamulam w domu. Bez sensu . Dzisiaj jestem na "nie".
86 2013-10-04 14:27:33 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-10-04 14:28:01)
No tragedia z tymi ubraniami
A wyobrażasz sobie jak maluch chodzi w takich ubrankach ?
Muszę coś wymyśleć, bo tak nie może być . U nas akurat wszystko jest jasne, a Tekila jest ciemna
Ja jeszcze w gratisie mam świra na punkcie włosów, i w ogóle wszystkiego co sobie bezkarnie leży na podłodze czy na kanapie. Polsza a na kiedy masz dokładnie termin ?
No dzieci jakoś wychowują się wśród zwierząt i mają się dobrze
Termin mam dokładnie na 12.02. A Ty?
No w sumie masz rację
Ja mam na 26.02
Dobra... Muszę się zbierac
Trzymaj się Polsza i postaraj się jakoś poprawić ten kiepski humor !
To miłego popołudnia z mamą życzę
I smacznego leczo
Ja biorę się powoli za obiad i czekam na Męża. A humor - cóż hormony dają znać o sobie i z nimi się nie wygra. Złe samopoczucie samo przyszło i samo pójdzie..
Do później ![]()
I jak tam wieczór?
U mnie lepiej. Mąż wrócił, to humor się poprawił. No i dokonaliśmy zakupu bujaczka-leżaczka-kołyski. Zaoszczędziliśmy 100zl
http://allegro.pl/lezaczek-3w1-tiny-love-0-18kg-i3590804668.html
Hej !
Wczoraj jak wróciłam do domu to padłam
Leczo było pyszne, ale A. skończył szkolenie bardzo późno i byliśmy późno w domu. Dzisiaj miałam zajęcia, dlatego też tak późno
Kurde były 3 kopiaczki po południu i przed chwilą też kilka ![]()
No to dobrze, że już macie tyle rzeczy
ja już nie mogę doczekać się piątku i USG
Dzisiaj dobijałam się do drzwi pól godziny
Nie wzięłam kluczy a A zasnął i nawet domofon nie chciał go dobudzić
Byłam na nie jak weszłam do domu, ale już jest dobrze, bo nadrobił pysznym obiadkiem ![]()
Dopiero teraz zobaczylam, ze cos napisalas. Fajnie, ze wczoraj mialas udany wieczor
gratuluje kolejnych kopniakow! Cudowne uczucie, prawda?
Jak bylo na uczelni? Jutro tez masz zajecia? A co tak w ogole studiujesz?To twardy sen ma Twoj narzeczony ![]()
Ja spedzilam dzis dzien bardzo leniwie. Nie mialam na nic ochoty. Maz konczyl remont kuchni, robil podswietlenie i polki. A ja szukalam tanszych odpowiednikow produktow do naszej wyprawki. No i szukalam, czytalam, porownywalam i czuje sie teraz bardzo zmeczona ![]()
Pomalowalam pazurki, nabalsamowalam sie i moge isc spac ![]()
No niesamowite uczucie
Ogólnie wybrażałam to sobie troche inaczej
Ale tego nie da się opisać ![]()
Ja jeszcze nie studiuje
Wiadomo, różnie w życiu bywa . A co do tego snu ... Adam mógłby to robić cały czas ![]()
Ja też już wypielęgnowana, ale przyszli znajomi do Adama więc wiesz. Jestem zła w ogóle. Co sobota zawsze coś i zero intymności
Jakie zgrane małżeństwo
No prosze . Wczoraj Ty Polsza miałaś zły humor, a dzisiaj ja mam kiepski .
Wypiłam sobie melise i jest lepiej, ale jestem zła na wszystko juz teraz.
Witam Panie :-)
Jestem tu nowa, nie obeznana jeszcze w forum. Postanowiłam dołączyć się do tematu o lutowych mamusiach, ponieważ ja również jak Wy w lutym zostanę Mamą. Podobnego tematu szukałam w internecie już w wakacje, ale niestety nigdzie nie było jeszcze lutowych mam. Ciesze się, że w końcu znalazłam forum z takim tematem. Pozdrawiam Was serdecznie
Witam się niedzielnie
Szczęściaro i jak dzisiaj humor? Mam nadzieję, że jest lepiej
Jak po wizycie znajomych?
Witaj Kobietko! Gratuluję ciąży
Napisz coś o sobie? To pierwsze dziecko? Z której części pl pochodzisz?
Jakie macie dziś plany? My przedpołudnie spędzamy leniwie. Na 16 idziemy do teatru na kabaret.
Dziękuję bardzo :-)
Jestem z północno zachodniej części Polski. To moja pierwsza, wyczekiwana ciąża. Termin porodu mam na 25 lutego 2014 roku. Ciesze się, że są tu forumowiczki, które mają określoną datą porodu blisko mojej :-)
Hej! Witam się z rana ![]()
Wczoraj byliśmy na tym kabarecie i tak się uśmiałam, że mam zakwasy na brzuchu
Jak tam humory? Dzieciaki kopią? ![]()
Witajcie :-)
To miło spędziłaś wczorajsze popołudnie. Ja niestety cały dzień miałam zajęty pracą papierkową, co prawda w domu. Za to dzisiaj mam dzień leniuchowania. Odwiedziłam dzisiaj lidla, są bardzo fajna ubranka dziecięce. Na prawdę polecam lutowym mamusią, bo sweterki są ocieplane dodatkowo polarkiem i na wiosenne spacery będą idealne :-) Ceny też są bardzo przystępne.
Dzieciątko już dzisiaj się odezwało i kopnęło. Uwielbiam to uczucie. Myślicie, że Nasze Dzieci w ten sposób też reagują...np. dają znać o sobie, bo wyczuwają, że tatuś wrócił z poligonu?
Kobietko akurat ciepłe sweterki i bluzy już mam chyba ze 4, więc na pewno wystarczy. Ale w lidlu faktycznie są fajne ubranka i to dobrej jakości.
A co do wyczuwania nastrojów przez dzieciaczki, to myślę, że dużo w tym jest prawdy. Na pewno wyczuwają stres, złość, spokój... Mój Mały reaguje na słodkie jedzenie, herbatę żurawinową i mandarynki
Ale np jak Mąż przykłada rękę do brzucha to momentalnie się uspokaja i nie chce kopać ![]()
Ja jeszcze nie potrafię rozpoznać na co Moje Maleństwo reaguje. Zauważyłam, że najczęściej porusza się rano i w nocy ok. 23-24. Jak Mój wróci to będziemy spróbować czy pod wpływem Jego dotyku się uspokaja :-)
O to widzę, że jesteś już bardziej zaopatrzona w odzież dziecięcą. Tobie też jest łatwiej znając płeć, ja na razie kupuję beżowe, białe - uniwersalne...chociaż dzisiejsze sweterki kolorystycznie pasują bardziej dla chłopca. Przeczuwamy, że najprawdopodobniej to będzie synek, ale to tylko nasze przeczucia. Za tydzień mam się umówić z moim lekarzem na usg 4d i może wtedy się dowiemy czy będziemy mieli synka czy może córeczkę.
Kobietko ja od początku czułam, że będzie Synek
A lekarz to potwierdził to w 14tc, później w 15tc inny lekarz też wypatrzył siusiaka i teraz na połówkom już na 100% się potwierdziło
Moja wyprawka jest już bardzo zaawansowana. Siedzę w domu i kompletuję powoli wszystko. No ale faktycznie - jest mi łatwiej, bo znam już płeć.
A jakie macie imiona wybrane? ![]()
Imiona tak wstępnie tylko wybieraliśmy, na zasadzie, które nam się podobają. Oczywiście zgodnie z naszymi przeczuciami skupiliśmy się na imionach męskich. Mi bardzo podoba się imię Olek (Aleksander), Antek, Franek, Michał, z kolei mój Ukochany chciałby Tomka, czasem coś o Olusiu przebąkuje. Zaczniemy wybierać "na poważnie" jak poznamy płeć.
A wy macie już wybrane imiona? Na kiedy masz termin porodu?
Tak, u nas będzie Michał
Wybrany jednogłośnie. Chociaż mój Mąż miał świetny pomysł i mówił coś o Cyrylu
Podobało mi sie jeszcze imię Aleksander, Tomasz, Piotr. No ale Mężowi nie za bardzo.
Czekamy więc na Michasia
I tak już zwracamy się do niego mówiąc do brzuszka.
A dla dziewczynki z wyborem imienia poszło błyskawicznie - Agatka.
Termin porodu mam na 12.02
W środę mam wizytę u lekarza, ale pewnie bez USG. Tylko posłuchamy tętna Małego.
To trzymam kciuki za Wasze połówkowe i poznanie płci ![]()
My dla dziewczynki nie wybieraliśmy jeszcze imienia, ale chyba nie byłoby tak trudno jak z imieniem męskim. Przyznam, że bardzo ładne imiona braliście pod uwagę. Mi też się one podobają, ale np. Piotra nie braliśmy pod uwagę, bo tak na imię ma mój brat.
U nas tętno już było mierzone, ale z trudnością. Podczas badania tak się zaczęło kręcić, że tylko przez chwilkę było słychać. Na szczęście podczas wcześniejszego badania usg lekarz sprawdził przepływy krwi, serduszko i było w porządku, więc mamy się nie martwić. To normalne, że jak się dzieci kręcą to głównie wtedy słuchać tylko ich ruchy.
Po usg dam znać :-)
Ja na USG połówkowym bardzo się przestraszyłam, bo na jednym pomiarze tętna wyszło 104. A to mało. Ale Mały się poruszał i tętno wzrosło do 148. Pani doktor powiedziała, że to normalne, bo tętno zależy od aktywności dziecka. Jak jest spokojne, to tętno jest niższe.
A kiedy masz połówkowe?
Coś Szczęściara się nie odzywa.... Mam nadzieję, że wszystko ok ![]()
Właśnie nie wiem kiedy będę miała. We wtorek mam wizytę i mam się wtedy dodatkowo umówić na 4d, bo na nie potrzeba nieco więcej czasu, a że na poprzedniej wizycie byłam pod koniec września to lekarz nie miał jeszcze listy dyżurów ze szpitala i nie chciał wyznaczać wizyty, gdyby potem się okazało, że w tym czasie miałby mieć dyżur.
Czyli nie tylko ja jestem taką panikarą, jeżeli chodzi o badania. Jak lekarz dłużej patrzy i nic nie mówi to zaczynam się denerwować, jak był problem z tętnem to się bardzo przestraszyłam. Pamiętam też jak podczas jednego badania pokazywał nam paluszki dziecka i wyliczył tylko 4 widoczne, wtedy to się dopiero przestraszyłam. Okazało się, że kciuk jest widoczny w innej płaszczyźnie i dlatego widzieliśmy początkowo tylko 4, ale każda dłoń i stopka liczy po 5 paluszków :-)
Kobietko każda z nas jest panikarą jeśli chodzi o własne dzieci
No ja mam stracha co do rączek Małego, bo mój tata urodził się z nie do końca wykształconą prawą ręką. Więc stresa mam. Tym bardziej, że nasz Mały na ostatnim USG pięknie pokazał nam tylko prawą rączkę, którą ciągle machał, a lewą położył pod bródkę i za nic w świecie nie chciał jej całej pokazać. No ale jestem dobrej myśli, bo na przedostatnim USG było widać dwie rączki. Musi być dobrze ![]()
Hej kobietko ! Gratuluję Bobasa :D ja mam termin 26.02 więc dzień po Tobie :)
Polsza fajnie, że o mnie pamiętasz! :)
Kurcze miałam straszny weekend .
W sobotę wkurzyłam się na Adama i w środku nocy pojechałam sama do mamy .
Nie było za ciekawie ... Już myślałam, że będzie tragicznie, że sama będę wychowywać Bobasa... Ciężko :(
Nie pisałam, bo w sumie też nie miałam czasu. W weekend zajęcia, a dzisiaj pierwszy dzień kursu . Maleństwo tak daje mi popalić, że szok ! :) Tak bardzo nie mogłam się doczekać tych kopniaków... W niedzielę na zajęciach kop za kopem od samego rana :D Później wieczorem też mi dał popalić :) Dzisiaj na kursie też nie miałam lekko, bo nie mogłam się w ogóle skupić przez swoje dziecko :D A teraz czekam aż się zacznie, bo zawsze jak sobie leżę to jest atak :)
W sumie o awanturze nawet nie chcę sobie przypominać... Dzisiaj popisaliśmy, ustaliliśmy jakieś zasady i mam nadzieję, że będzie już dobrze.. Jeszcze tylko wtorek, środa, czwartek i PIĄTEK ! Nie moge się doczekać. Przed ciążą nigdy nie miałam problemów z zębami ... W ciąży już byłam u dentysty ze skruszonym zębem, a dzisiaj przy myciu zębów strasznie leciała mi krew. Normalnie to były takie śladowe ilości, ale teraz to dość niepokojące.
Ok . Na dzisiaj już kończę i lecę spać. Dobranoc ! :)
A wiece co jest najlepsze ? :D Jak Tatuś chce posłuchać i poczuć kopniaki to przestaje robić cokolwiek :(
Polsza taki widocznie nasz urok, że panikujemy na badaniach. To my Je nosimy przez ten czas i czujemy się odpowiedzialne za Maluszki, więc to chyba normalne, że panikujemy i zastanawiamy się czy wszystko jest ok. Skoro na usg było widać dwie rączki to na pewno wszystko jest dobrze i byłoby to już widać na pewno w 3 miesiącu. Jeżeli lekarz nie widział nic niepokojącego to nie ma się czym martwić, na pewno Twój Maluszek ma śliczne zdrowe rączki.
Szczęściaro, dziękuję bardzo za gratulację, ciesze się, że mamy termin porodu dzień po dniu :-) Może się okaże, że będziemy rodziły tego samego dnia. Wiesz co kłótnie my też teraz odbieramy nieco inaczej, łatwiej dajemy się ponieść emocjom. U nas też wiele kłótni pojawiło się właśnie w TYM Czasie. Masz racę jest to przykre, bo ciąża to czas, kiedy powinniśmy cieszyć się naszym Szczęściem, unikać stresów, bo dziecko wyczuwa nastroje. Te nieporozumienia często wynikają z braku zrozumienia naszych nastrojów przez partnerów. Też muszą nauczyć się nowej sytuacji, że nagle ich ukochana zachowuje się nieco inaczej, coś się zmienia. Trzeba o swoich odczuciach często rozmawiać z naszymi połówkami, ale mimo tego też czasami brakowało mi sił...i zastanawiałam się lepiej będzie nam osobno. damy radę Szczęściara :-)
110 2013-10-08 07:36:22 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-10-08 07:36:37)
Cześć
Szczęściaro mam nadzieję, że dojdziecie do porozumienia. Tak jak Kobitka napisała - trzeba się dotrzeć. A ciąża, dziecko to dla każdego nowa sytuacja, nowe niepokoje, stresy... No i te nasze nieszczęsne hormony
Nadal jesteś u mamy?
Współczuję problemów z zębami
Nasz też nie chce kopać jak Mąż przykłada rękę do brzucha. Uparciuchy jedne ![]()
Kobietko do końca życia będziemy się już troszczyć o te nasze Bąbelki
i pewnie jeszcze nie raz spanikujemy. Matki już tak mają ![]()
Dziś czekam na dwóch kurierów z rzeczami dla Michasia i już doczekać się nie mogę
Idę już teraz wziąć szybki prysznic, żeby nie przegapić dzwonków kurierów ![]()
Szczęściara, a gdzie kupujesz rzeczy dla Michałka? Masz jakieś sklepy czy allegro?
Kobietko to chyba do mnie
Zakupy robię głównie na allegro. Z polecenia jednej z forumowych koleżanek zrobiłam duże zakupy u tego sprzedawcy http://allegro.pl/listing/user/listing.php?order=dd&us_id=4222926
Dużo korzystam z ze strony http://www.promobaby.pl/
Ubranka do 3-4 miesiąca życia Małego już mam. Dużo kupiłam na promocjach w tesco (fajna jakość ubranek), używane ubranka z allegro.
Praktycznie wszystko mam już wybrane. Teraz muszę to tylko pozamawiać.
Generalnie internet bardzo mi pomaga przy kompletowaniu wyprawki. Czytam, porównuję, później oglądam na żywo w jakimś sklepie i tak powoli, powoli kompletuję wszystko
Do mnie wpadnie niedługo koleżanka na herbatkę, więc będę miałą chociaż do kogoś odezwać buzię ![]()
Polsza ubranka z tesco są super ![]()
Bardzo mi się podobają takie jasne kombiezony puchate . W ogóle mają fajną kolekcje.
Tez mam zamiar kupić chociaż łóżeczko i wózek przez internet. Widziałam fajne rzeczy na tablicy.
Jak tam herbatka ? ![]()
Jestem w szoku, bo mój Leniuszek dzisiaj wyciągnął mnie na spacer
Nawet dostałam kilo ogrórków kiszonych i dużą pakę żelek
Jest super pogoda dzisiaj .
Kobietko rzeczywiście Ci się pomyliłyśmy
Ja czekam na połówkowe (KTÓRE JEST W PIĄTEK !!!) i jak będę znała płeć to może zacznę myśleć nad czymś konkretnym .
Czekałam wczoraj na Maluszka aż zacznie kopać i do tej pory się nie doczekałam
Tylko takie pojedyńcze kopniaki ![]()
Ogólnie to na środku pod klatką piersiową mam wybitego takiego guzka :d Nie mam pojęcia co to jest, ale bardzo się odznacza. Chyba nie główka ?
Ważyłyście się ostatnio? ile już przytyłyście ?
W ogóle w niedzielę miałam sen
Piękny taki .. Adaś leżał na łóżku z naszą córeczką
Była taka śliczna ... Pamiętam, że mówiliśmy do Niej Nadia
Nie wiem czemu - nawet nie mamy w planach takiego imienia
Poszłam do kuchni zrobić Małej mleko i jak wróciłam to oboje spali wypięci pupami tak samo i w ogóle ...
Kropka w kropkę
Polsza dostałaś nowe rzeczy dla Malucha?
Mam nadzieję, że się pochwalisz na blogu jakimś nowym zdjęciem ![]()
Szczęściaro jaki fajny sen
To może faktycznie będzie Nadia?
Mi się śnił nasz Syn (jeszcze nie wiedziałam, że noszę pod sercem Michałka). Miał dużo czarnych włosków na główce. Był taki śliczny! Ciekawe czy się sprawdzi
Co do tego "guzka" pod klatką piersiową to raczej nie dzidzia, bo macica jescze tak wysoko nie jest na tym etapie ciąży. Mniej więcej sięga do pępka.
Fakt - pogodę dziś mieliśmy rewelacyjną. Bardzo przyjemnie się spacerowało
Dzis kurier przyniósł jedną paczkę - leżaczek dla Małego. Oczywiście już fo złożyliśmy i cieszy oko w salonie
Zdjęcia są na blogu ![]()
Jutro mam zwykłą wizytę u lekarza. Ciekawe jak tam moja szyjka i w ogóle co tam na dole słychać.
Szczęściaro jeśli mogę coś zasugerować odnośnie wózka - lepiej kup go w hurtowni (np. na Widzewie jest duży i fajny sklep dziecięcy). Już Ci mówie dlaczego. Po pierwsze - wózek dobrze jest zmacać. Pojeździć nim po sklepie. Zobaczyć jak sie prowadzi. Porównać z innymi. W internecie fajnie wózki wyglądają, a jak weźmiesz taki do ręki, to okazuje się kompletną klapą. I co ważne - w sklepach, hurtowni dostajesz gwarancję na wózek. Z zakupami przez internet różnie bywa. Wózek niestety może sie zepsuć i czasami trzeba go reklamować. I co jest fajne w tych hurtowniach - można negocjować cenę
Sprzedawca może dorzucić jakiś gadżet za darmo itp
A herbatka bardzo fajnie
Pogadałyśmy sobie i się zrelaksowałam ![]()
No to super, że dzień się udał
A możesz mi powiedzieć gdzie jest dokładnie ta hurtownia? W ogóle tak zastanawiam się nad tym wózkiem . Bedzie marzec jak z maluszkiem zacznę wychodzić na spacerki... 2 miesiące i będzie już cieplej .. I tak zastanawiam się czy kupno tylko głębokiego wózka ma sens.. Ogólnie to właśnie dlatego mówię o tablicy, bo normalnie można się spotkać i przetestować przed zakupem w większości przypadków . Zobaczymy jak to będzie ![]()
Wiesz powiem Ci szczerze, że jestem bardzo napalona na chłopca
Może ten sen był po to, żebym jakoś się przekonała do dziewczynki
W sumie teraz naprawdę jestem przygotowana na obie opcje
Nadia ... Nie wpadłabym chyba sama na to imię, bo wydaje mi się za popularne i ogólnie nie wiem czy mi się podoba
Ale ja mam zawsze jakieś ale co do tych imion
Więc może byc tak, że urodzę i mi się zmieni w ostatniej chwili ![]()
Muszę powiedzieć lekarzowi o tym ... W sumie będzie widział wszystko na USG . Mam nadzieję, że będzie dobrze. Mam stracha . Leżaczek bardzo fajny
W sumie gdzies czytałam, że jak się śni chłopiec to jest dziewczynka i na odwrót
No zobaczymy ... Właśnie u mnie w ogóle bardzo wywaliło górną częśc brzucha . Muszę kupować większy stanik w obwodzie. Martwie się tym troche ... Przecież to dół powinno być widać, a nie od góry tak...
Z tym brzuchem to nie pomogę, bo nie mam pojęcia co to może być. Dobrze, że masz wizytę w piątek,to o wszystko wypytasz.
Ta hurtownia jest obok Lidla na Piłsudskiego 135 http://www.mamaija.pl/ Możesz sobie pojechać pomacać wszystkie wózki i zdecydować jaki Ci najbardziej pasuje. Później poczytać opinie, rankingi i jeśli wszystko będzie tak jak chcesz to zacząć szukać używanego modelu na tablicy
Jest taki wybór, że na pewno coś odpowiedniego dla Was znajdziesz
No ciekawa jestem co tam u Ciebie się chowa w brzuszku ![]()
Faktycznie pomyliłam Was, przepraszam :-)
Ja na razie kompletuję ubranka "uniwersalne", będziemy wybierać intensywniej jak poznamy płeć. Po drugi chcemy robić to wspólnie, a mój Kochany teraz jest w rejsie. Teraz robimy to w miarę możliwości, np. wysyłając sobie linki do danych produktów. Wózek też tylko wstępnie wybieraliśmy przez internet, jak wróci to wtedy wybierzemy się na "przymierzanie" danego modelu do siebie.
Hmmm skoro piszecie, że w tesco są tak dobre ubranka to będę musiała się wybrać na zakupy. U mnie w mieście nie ma tesco, więc jak będę przy okazji gdzieś będę to na pewno odwiedzę tesco. Przy okazji takich promocji to widziałam, że w październiku w biedronce mają być ubranka dziecięce Disneya.
Szczęściara (teraz chyba nie mylę) nie wiem czy jest sens kupowania tylko wózka głębokiego. Moje koleżanka urodziła w styczniu syna, nie chciał jeździć w wózku i strasznie płakał jak tylko go kładła. Jedynym wyjście było zamiast gondoli wpinanie fotelika. Później w miesiącach wiosennych woziła go w spacerówce, początkowo tylko na leżące (tak już mu pasowało). My zdecydowaliśmy się na wózek 3w1 żeby do razu mieć fotelik i oprócz gondoli żeby była też spacerówka, bo nigdy nie wiadomo kiedy będziemy jej potrzebowali.
Też już miałam kilka razy sny o Maleństwie. W jednym mieliśmy córeczkę, w 2 synka. U nas wszyscy wróżą, że to będzie synek, zobaczymy co usg pokaże :-)
Polsza Twój blog to ten w stopce? Jestem ciekawa jak wygląda leżaczek :-)
A jak u Was jest z odzieżą ciążową? Ja jestem właśnie na etapie szukanie płaszcza/kurtki zimowej.
Kobietko w sygnaturce jest adres do mojego bloga
co do odziezy ciazowej to oprocz spodni nie kupuje nic. Jak juz ide na zakupy to wybieram takie bluzki, sukienki ktore bede nosic tez po porodzie. Teraz jest taki duzy wybor szerokich i modnych ubran, ze da sie cos wybrac
a kurtke wezme jakas z domu rodzinnego. W weekendjdziemy do rodzicow i na pewno znajde cos w szafie mamy. Obie jestesmy tego samwgo wzrostu tylko mama nosi rozmiar wiekszy ode mnie ![]()
Co do wozka to nasza spacerowka nie rozklada sie na plasko wiec gondola jest niezbedna. Kupujemy wozek 2w1. Fotelik kupilismy oddzielnie maxi cosi (uzywany)
Kobietko takie wieksze zakupy typu wozek, lozeczko to konsultujemy ze soba. Ubranka glownie kupuje sama ![]()
Bardzo ładny leżaczek :-) Fajnie się prezentuje w salonie, taki miły widoczek teraz macie. My się zastanawialiśmy czy warto tak wcześnie kupować leżaczek, czy najlepiej dopiero jak Dziecko jest już nieco większe. Patrząc na Wasz leżaczek wydaje mi się, że fajnie już mieć go od początku, bo na leżąco też można kłaść Dziecko i bujać.
Ja się właśnie zastanawiam nad zakupem płaszcza zimowego. Mam od Mamy jej płaszczyk (bombkę), nosiła go jak sama była w ciąży (tak, ja się chowałam przed zimnem pod tym płaszczykiem), ale nie chcę wyglądać jak mega bomba... bo nie mogę się coś do niego przekonać, ale ciężko też mi jakiś fajny znaleźć w sklepie. Z odzieży ciążowej kupiłam tylko leginsy, spodnie, spódniczkę i kilka tunik, co nieco luźniejszych ciuszków też mam w szafie, więc źle nie będzie.
Dzisiaj mam bardzo senny dzień, chyba od wczoraj mnie tak trzyma. Po 12 dzisiaj musiałam w dzień się chwilkę zdrzemnąć, bo prawie zasypiałam na siedząco. Za to Maleństwo jest bardzo ruchliwe dzisiaj.... równowaga w energii jest zachowana :-) Lubię się kręci, bo wiem, że jest.
A jak Wam dzień dzisiaj mija/minął?
A co do zakupu to znalazłam ostatnio na allegro zabawkę - pluszaczka z bijącym sercem, która reaguje biciem serca na płacz dziecka. http://allegro.pl/sterntaler-przytulanka-z-bijacym-sercem-odnarodzin-i3577857246.html
co o tym sądzicie? Czy na prawdę dziecko czuje się bezpieczniej? Może znacie kogoś kto korzystał z takich zabawek.
Hej Dziewczyny
Kobietko myślę, że z tym pluszaczkiem to fajny pomysł
Wiesz tylko z dziecmi to różnie bywa... Tak jak z resztą zabawek. Raz się ich boją, innym razem się przywiązują
Ciężko powiedzieć, ale zawsze możesz spróbować ![]()
Ogólnie ja nie kupowałam jeszcze nic ciążowego
Tylko stanik większy.. Ogólnie zauważyłam, że mój ulubiony płaszczyk robi się za mały... Napinają się guziki i boję się, że mi.. Odpadną i ktoś dostanie guzikiem w oko ![]()
Wiadomo, że będzie trzeba coś kupić na zimę . Pewnie w stare rzeczy się nie zmieszczę.
Polsza fajne te wózki, ale widziałam fajniejsze i tańsze
Oj, ja też jestem bardzo ciekawa... Jeszcze tylko jutro ... Piątek szybko zleci ![]()
Jak mi minął dzień... Od samego rana byłam na kursie. Wróciłam i Adaś zrobił mi taki super deserek lodowy... Jeszcze z polewą z białej czekolady i posypka z moich ulubionym batoników
Pyszne, ale całego nie zjem chyba przez tydzień...
Później troche się wkurzyłam
Zaczął się temat kolejnej imprezy . W tą sobotę. Bo on musi opić zdrowie Bobasa, bo przyjaciel ma urodziny... Kurde przecież była taka awantura. Mało co się nie rozstaliśmy i dobrze wie jakie mam zdanie na ten temat. W tą sobotę ten Jego kumpel rzeczywiście ma urodziny i imprezę chce zrobić... u nas - chociaż sam ma mieszkanie... . Oczywiście grzecznie i kulturalnie na pewno by nie było ... W poprzednią sobotę miało być normalnie ... Troszke alkoholu . Z czego wszyscy byli zalani strasznie. Dziewczyny czy ja w ten sposób pokazuje, że chce dla niego źle ? Przesadzam ? Moim zdaniem to jest totalny brak szacunku dla mnie . Ze strony Adama i jego przyjaciół . Nigdy nie miałam nic przeciwko, ale kurde ! Pić co tydzień ? Mam troche wyrzuty sumienia, że powiedziałam, że się nie zgadzam . A co np pomyślą sobie sami sąsiedzi
Kobieta w ciąży, imprezy co tydzień .... Melina i koniec.
Adam mi już wypomniał że daje mu wybór pomiędzy nim a kolegami . Ale gdzie tu jestem ja ?! W ogóle to jest dla mnie jakieś chore. On w ogóle nie przejmuje się moimi emocjami, tym co myślę... A może to ja przesadzam . Mam mętlik w głowie .
121 2013-10-09 20:12:20 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-10-09 20:20:29)
Kobietko gdyby ten leżaczek nie miał funkcji rozłożenia go na płasko to na pewno byśmy go już teraz nie kupowali. Dziecko w standardowym leżaczku może przebywać po skończonym miesiącu życia i to tylko po 20minut co jakiś czas. A w tym Tony Love od pierwszego dnia życia. No i chcę, żeby Mały spał w nim w dużym pokoju w ciągu dnia.
Generalnie polecam ten leżaczek, bo jest fajny
My kupiliśmy używany, a tego zupełnie nie widać. Wygląda jak nowy, nie skrzypi, nic nie jest połamane.
Co do tej maskotki to kiedyś coś czytałam i kobiety to bardzo chwaliły
Miałam dziś wizytę u lekarza. Wszystko jest ok ![]()
edit. Dopiero teraz zobaczyłam, że Szczęściara napisała.
Szczęściaro... No ja tego nie rozumiem... Tzn. podejścia Twojego narzeczonego... Ja w ciąży potrzebuję dużo spokoju, snu... Wiadomo, wyjście raz na jakiś czas ze znajomymi, czy zaproszenie ich do siebie jest fajne, ale co tydzień??? Nie rozumiem też za bardzo dlaczego kumpel robi imprezę urodzinową u Was.... A jak Dziecko się urodzi to też tak będzie?
Nie wiem co Ci poradzić
Chyba tylko rozmowa...
Polsza a jak wyniki badań moczu ? Miałaś teraz robione ?
Szczęściaro edytowałam poprzedni post ![]()
A co do moczu to teraz nie robiłam badań. Poszłam z tymi z posiewu - a tam nic nie wyszło czyli bakterii nie ma.
To chyba będziemy musieli pomyśleć o takim leżaczku jaki Wy kupiliście. Na szczęście jeszcze mamy troszkę czasu przed sobą. Bardzo się ciesze, że po wizycie lekarskiej wszystko jest ok. Ja swoją mam we wtorek i już zaczynam o niej myśleć...zawsze się denerwuje.
Szczęściara moim zdaniem masz rację nie pozwalając na imprezy u Was. Uważam, że teraz powinnyśmy się wysypiać, odpoczywać, a imprezy są męczące, bo wiadomo, że szybko z domu nie wyjdą. Owszem Ty położysz się w drugim pokoju spać, ale przecież będziesz wszystko słyszała. Te urodziny to szalony pomysł zwłaszcza, że tak jak piszesz kolega ma swoje mieszkanie. Porozmawiaj z Adamem o tej sytuacji, ale na spokojnie. Zaufaj mi, że jak pokaże spokój to więcej zyskasz. Wytłumacz mu na spokojnie jak ważny teraz jest dla Ciebie sen, odpoczynek, oczywiście podkreślaj, że dla Ciebie i dla Dziecka. Powinien szanować Was oboje. Niestety mężczyźni nie czują tego co my, to nie im jest czasami ciężko, nie im doskwierają mdłości i nie wiedzą jak możemy się wtedy czuć. Powiedz mu może, że nie masz nic przeciwko wizytom kolegów, ich spotkaniach przy piwie u Was, zobaczy, że nie karzesz mu wybierać pomiędzy Tobą a kolegami, tylko chciałabyś ograniczyć hałas.
Dzięki Dziewczyny... Dużo mi dało to co piszecie. Właśnie zrobiłam sobie melisę... Wybalsamuje się, zrobie paznokcie u stóp (w piątek USG)
- Tak to mi się nie chce ich malować
Dziewczyny a to USG połówkowe też jest z sondą czy normalnie po brzuszku ? Kurde z wygody jeżdżę sobie autobusami . Mam pod nosem . Dzisiaj po prostu tragedia. Autobus się spóźnił, puszczony raz na jakiś czas, pełno ludzi... Tak napchane, że ludzie już nie mogli wsiadać . Kobieta z wielkim brzuchem w ciąży... Obok niej ja, centralnie przy drzwiach ... Stary oblech prawie na nią wszedł ;O Nie no szok ... Dzicz straszna. Ludzie widzą.. i w ogóle udają, że nie widzą ... Przecież to już nie o wygodę chodzi ale o dzieci !
Wiecie . Ja mu powiedziałam , że jak chce to może sobie zrobić... Ale oczywiście dałam mu ultimatum
Ty decydujesz się na imprezę - ja jadę do mamy . Musze być bardziej stanowcza. Może i w oczach kilku osób będę wredną ... Ale za to będę się czuła jak prawdziwa mama . Już teraz muszę o to dbać.
Szczęściaro - dokładnie musisz dbać o siebie i Dziecko. Myślę, że się dogadacie z Narzeczonym
Przecież jemu chyba też zależy żeby było dobrze między Wami ![]()
Ja dziś pojechałam autem do centrum. Nawet szybko wszystko załatwiłam, a nastawiłam sie na korki okropne.
CO do USG połówkowego to miałam tylko przez brzuch ![]()
Byle by do jutra ! ![]()
Polsza narazie chyba jeszcze nie jest tak źle z tymi korkami . Zobaczymy co w zime będzie
No, a ogólnie Twój lekarz też robi Ci USG w gabinecie ? Jestem ciekawa czy ta jakość tak bardzo się rózni .
Jak tam mija Wam dzień ? : )
Szczęściaro chyba ściągnęłam Cię myślami, bo myślałam o Tobie niedawno,a dokładnie o Twoim jutrzejszym USG
Moja ginekolog prowadząca robiła mi USG na każdej wizycie do 18tc. Później już nie robi u siebie, ale wysyła na USG do sąsiedniego gabinetu gdzie jest dobry sprzęt.
A co do korków to fakt - nie jest jeszcze tak źle
A jak tam z narzeczonym? Pogadaliście sobie?
My dziś mamy gości na kolacji. Mężuś wszystko ugotował, więc mam luzik
Muszę jeszcze ogarnąć łazienkę i się wykąpać.
Dziś w końcu wywołałam zdjęcia ze ślubu
Po ponad roku ![]()
Hahaha
Nie no Polsza to Ci powiem, że chyba Ci się nie śpieszyło ![]()
Kurde już nie mogę wytrzymać ... Czym bliżej tego USG tym bardziej się denerwuje .
Z Adasiem dobrze
Ogólnie moja stara dobra koleżanka zaszła w ciąże
Fajnie
W sobotę się spotkamy.
A w związku to chyba zawsze jest tak, że raz jest dobrze, a raz źle...
Fajnie, że tak o mnie myślisz
Ja już się nauczyłam przed wejściem na forum wchodzić na Twojego bloga
W ogóle super masz te rzeczy
Ajć plecy mnie bolą
W ogóle Wy macie jakieś skurcze w łydkach ? Ja nie mam, ale za to bardzo mi przeszkadza drętwienie nóg : ( Własnie mój ginekolog ma 2 aparaty do USG . I wszystko widziałam, dlatego się dziwie, że to połówkowe w ogóle tak inaczej jest traktowane. Gotujący Mąż
Nie no to super ![]()
Szcześciaro usg połówkowe robi się już tylko przez brzuch. Mój ginekolog mówił, że od 3 miesiąca już tylko takie usg powinno być robione, bo jest lepiej widoczne. Nie dziwie się, że się denerwujesz, ja mam za tydzień i już się stresuję. Wiesz co do tych kłótni o imprezy to jeszcze chciałam Ci napisać, że musisz trzymać się swojego i dbać o Maleństwo. Mój też nie potrafił tego zrozumieć, dlaczego nagle nie chcę jeździć do jego rodziców... rozmawialiśmy z nim oboje zaraz po tym jak powiedzieliśmy o ciąży, że mają przy nas nie palić. Owszem tego dnia poskutkowało, ale później już nie. Siedząc przy teściowej beszczelnie potrafiła przy mnie zapalić papierosa i dmuchać mi prosto w twarz, bo przecież miała coś ważnego do powiedzenia. Wchodząc do nich do domu od razu robiło mi się nie dobrze, bo czuć tylko papierosy. Trudno oni nie potrafią tego zrozumieć i przez ten czas nadzwyczajnie w świecie ich nie odwiedzam. Uważam, że przez godzinę mogli by się powstrzymać i nie zapalić.
Też mi się bardzo podobają rzeczy Polszy jakie zakupiła dla synka. Czuję, że jak się dowiem czy będziemy mieć synka czy córeczkę to też wpadnę w szał zakupów. Już to robię, ale wybieram wszystko "uniwersalne", bo nie mogę się powstrzymać jak widzę maluteńkie ciuszki.
Polsza to pozazdrościć takiego męża :-) Lubię jak meżczyźni gotują. Mój twierdzi, że nie potrafi, ale jak coś przygotuje to muszę przyznać, że zawsze mi smakuje. Odkąd dowiedział się, że będzie Tatusiem to jeszcze bardziej się angażuje, bo twierdzi, że musi mi pokazać, że będę mogła zostawić z nim Dzieciątko i wyjść na zakupy, odpocząć :-)
U mnie dzień mija dzisiaj powoli. Leniwie tworzę dokumenty do pracy :-) Podoba chyba tak na mnie wpływa, bo dzisiaj jest u mnie pochmurno. Mam niesamowitą ochotę na grzyby i zaraz pędzę do Babci, bo dzwoniła, że troszkę dzisiaj nazbierała. Z chęcią bym sama się wybrała do lasu, ale ostatnio przyssał się do mnie klaszcz i nie chcę ryzykować.
Dzisiaj moja Koleżanka urodziła synka! Chodziłyśmy do tego samego lekarza, nawet trafiały nam się wizyty tego samego dnia:-) Wysłała mi jego zdjęcie, cudowny chłopaczek.