Wybaczcie, trochę odbiegnę od tematu - ale wątek też zmienił, już jest po zaręczynach... a tu cały czas przebija się motyw oczekiwań i ich realizacji...
Dziewczyny jak chcecie żeby było coś zrobione po waszej myśli - to musicie dawać jasne wytyczne, wręcz zarządać niektórych rzeczy - czy też raczej przedstawiać je jako jedyne słuszne rozwiązanie...
I nie dlatego że ci faceci są tacy niedomyślni, ale dlatego że ludzie tacy są!
Często najbardziej oczywiste dla nas fakty jakoś są całkowicie pomijane przez partnera - bo np. ma inny sposób myślenia i te proste sprawy mu nie przyszły do głowy, nawet pod uwagę ich nie brał...
Żebym nie pozostał gołosłowny, prosty przykład: lubię piwo, gry na konsoli, seks...
Jak myślicie, czy którakolwiek z moich partnerek wpadła kiedyś na na pomysł żeby zorganizować wieczór tak żeby znalazły się tam wspomniane elementy? Nie, oczywiście że nie, planowane igraszki nocne może poprzedzać film romantyczny, kolacja przy świecach czy wino i nastrojowa muzyka... ale te dziecinne gry?
I co, teraz mam myśleć że każda z tych kobiet miała gdzieś to co lubię, nie szanowała mnie - bo nawet jeżeli taki wieczór miał być prezentem dla mnie to był przygotowany tak jak ona lubi a nie ja?