netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

203 odpowiedzi54 906 wyświetleńzałożony przez YellowCherry, 19.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 204 ]

131 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-21 17:25:06)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Jak tak jeszcze wrócę do tej "dziecinności" owego serduszka wink
Nie przesadzajmy za bardzo... kobiety i te 30 i 60 letnie noszą złote serca jako wisiorki na łańcuszkach, jako kolczyki, przy bransoletkach, więc dlaczego akurat na pierścionku jest ono tak "niewybaczalnie tandetne"? wink
Dziecinne są ptaszki, motylki, bałwanki i kwiatuszki. Dla mnie symbol serca jest jednym z najbardziej uniwersalnych wzorów i nie widzę różnicy, ile lat ma osoba nosząca biżuterię z sercem. smile

Tak jak napisałam, Yellow musi sama zdecydować co zrobi.

132

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Droga Autorko tematu! smile
Moja przyjaciółka też się znalazła w takiej sytuacji. Jej narzeczony wybrał pierścionek, który kompletnie jej się nie podobał, był taki strasznie toporny, ciężki, a ona ma szczupłe, delikatne dłonie. Przyjęła oświadczyny z wielką radością, jednak po około tygodniu powiedziała mu wprost, że nie pasuje do niej ten pierścionek, że wolałaby delikatniejszy. Może troszkę się zasmucił, ale rok po zaręczynach oświadczył jej się na nowo już z delikatnym, malutkim pierścionkiem smile

133

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Olinka napisał/a:
agnik napisał/a:

(...) co za problem wymienić smile

Problem jest, bo zamówiony przez Internet pierścionek można zwrócić (w tym konkretnym sklepie, bo czasem termin jest dłuższy) do 10 dni. Nie wiemy przecież kiedy facet zamierza się oświadczyć i czy nie stanie się to później. Wtedy to już nic z tym nie zrobi.

Wiem, ale przytoczyłam też całą sytuację. Zakładając, że sami byśmy znaleźli się w takiej sytuacji, pierścionek zamówiony, ja znajdują to w historii przeglądarki, oczywiście mi się nie podoba. Nie obraziłby się gdybym powiedziała, że widziałam, i że za cholerę mi się nie podoba.

Swoją drogą te 10 dni to naprawdę mało, jeśli nie oświadczy się od razu po otrzymaniu przesyłki to nawet ciężko byłoby pierścionek wymienić gdyby nie pasował.

134

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

truskaweczka19 i Saaraa - do tych waszych argumentów ustosunkowałem się już w pierwszej wypowiedzi w tym temacie smile

Oczywiście dociera do mnie że główna kwestia to fakt iż pierścionek musi się podobać i... tyle... potrafię to zrozumieć, jednak bardzo mnie cieszy to że czytałem tu tez sporo innych kobiecych opinii

135

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
YellowCherry napisał/a:

Wiesz, moze sam pierścionek nie oznacza dorosłości, ale jego styl. Za takie dorosłe, w sumie powinnam napisać 'dorosłe' zawsze uważałam takie jak na tych zdjeciach przypadkowo wybranych z google grafiki:
1. http://twojasuknia.pl/slubny-blog/pierscionki-zareczynowe-apart/pierscionki-zareczynowe-apart-30/
2. http://www.geselle.pl/product-pol-1632-Pierscionek-z-bialego-zlota-z-brylantem-.html
3. http://www.geselle.pl/product-pol-1646-Pierscionek-z-bialego-zlota-z-brylantem-.html
Takie też mi się podobały. Ale z drugiej strony doskonale zdaję sobie sprawę, że choć są piękne taki styl ma każda dziewczyna, no może prawie każda, osobiście nie znam żadnej której chłopak dałby taki z kolorowym oczkiem lub o kształcie innym niż standardowe kółeczko, koszyczek, nie wiem nawet jak to się zwie wink I prawdopodobnie to mnie zaskoczyło, a również zdenerwowało.

Szczerze....bez zadnej fantazji te pierscionki.
Jesli taki styl jest oznaka doroslosci to ja sie poddaje smile
Wole cos takiego jesli juz..

http://www.hsamuel.co.uk/webstore/d/5732816/18ct+white+gold+1%2f2ct+princessa+diamond+ring/

Znam taka jedna ktorej facet dal pierscionek z kolorowym oczkiem, ciemny granat wpadajacy w blekit. Nie podobal mi sie. Ale tak, faceci czasem daja pierscionki z kolorowymi oczkami.

136 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-08-22 02:13:56)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

ten wątek natknął mnie do rozmowy z moim chłopakiem. Jak go zapytałam jaki jego zdaniem powinien być pierścionek zaręczynowy dla mnie (bo uważam, że takie rzeczy muszą pasować do danej osoby) wysłał mi zdjęcia własnie takich sztampowych pierścionków, ok wstydu by nie było, ale to takie oklepane, chociaż jeden był bardziej oryginalny, bo miał własnie jakies kamyczki wokół obrączki. Ja natomiast nie strzymałam i napisałam brutalnie, że jak już to chcę pierścionek z błękitnym topazem, wtedy to już by się bardzo musiał postarać, żeby mi się pierścionek nie podobał. Błękit do mnie pasuje, mam nadzieję, że za te miliony lat świetlnych weźmie to pod uwagę.

tutaj dwa motywy serduszkowe, które z radością bym nosiła, mimo że ten drugi, za duży, za pewne za drogi i za babciny,
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

bez bicia przyznam, że ten to straszny maszkaron:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wystarczyłby mi zwykły pierścionek, wart dosłownie 90 zł
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

lub za 47 zł

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

piękne, małe, skromne i niebieskie, dla mnie idealne, ok wylałam swoje żale smile
pozdrawiam smile

137 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-08-22 11:11:00)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Airuf napisał/a:

truskaweczka19 i Saaraa - do tych waszych argumentów ustosunkowałem się już w pierwszej wypowiedzi w tym temacie smile

Oczywiście dociera do mnie że główna kwestia to fakt iż pierścionek musi się podobać i... tyle... potrafię to zrozumieć, jednak bardzo mnie cieszy to że czytałem tu tez sporo innych kobiecych opinii

innych czyli lepszych? dojrzalszych? mądrzejszych?

Facet może wydać 47 zł za pierścionek z cyrkonią a ja będę skakać po suficie bo wybrał go dla mnie, wiedząc co lubie, bez presji.
Może też wydać 1900zł za czarne diamenty wiedząc, że ich nie lubię i zamienić ten dzień w traume bo - jak on mógł ?! Chce być moim mężem ergo poznał mnie już troche i nie wie... -  ba nie podjął starań żeby się dowiedzieć - jakie pierścionki uważam za ładne?

Cały klucz do rozwiązania tej historii jest taki czy autorka po ochłonięciu z  "pierwszego szoku" będzie potrafiła polubić ten pierścionek. ; )

138 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-22 12:20:54)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Jaguar, zgadzam się z Tobą w zupełności odnośnie tych pierścionków z linków podanych przez autorkę.
Dla mnie one takie...sorry ale jak...dla "starej ciotki" wink Zwłaszcza ten drugi. Pierwszy jeszcze ujdzie, jest całkiem, całkiem...
Nie wiem dlaczego "nudne" jest postrzegane jako eleganckie, a oryginalne wzory, za "dziecinne" lub "jarmarczne".
Chyba za bardzo nam zależy na wpasowanie się "w tłum", boimy się czymkolwiek wyróżniać, mieć swoje zdanie, bo "co inni powiedzą"...

Nirvanko, ten pierwszy z serduszkiem pokazany przez Ciebie jest prześliczny. Też bym się nie obraziła dostając takowy, na jakąkolwiek okazję. smile

139

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Z tym wybieraniem sobie pierścionka zaręczynowego też można się nieźle naciąć! Koleżanka własnie tak zrobiła. Jej obecny mąż kazał jej wybrać sobie pierścionek taki jak jej się podoba. Dziewczyna chodziła, oglądała, w końcu wybrała ten wymarzony. Przez jakiś czas było super, ale wkrótce inne dziewczyny też zaczęły się zaręczać. I jakoś tak wyszło, ze sporo z nas dostało pierścionek bardzo nietypowy. Po jakimś czasie ta koleżanka przyznała się nam, że wybieranie sobie samej pierścionka było jednym z głupszych pomysłów w jej życiu. Że teraz ona ma całkowicie bezosobowy element biżuterii i nieziemsko zazdrości tym dziewczynom, które pierścionka wcześniej nie widziały i ich faceci samodzielnie musieli się postarać, nawet jeśli zupełnie nie trafili w gust swoich kobiet. Bo ci faceci według niej w ten sposób dużo wyraźniej pokazali, że im zależy.

Ja mam właśnie taki nietypowy pierścionek - z prostokątnym szmaragdem i dwoma mikroskopijnymi diamentami. Mój już po zaręczynach opowiedział mi jak to pani w sklepie koniecznie starała się go przekonać, że powinien mi kupić "klasyk". Kiedy on się upierał przy tym w końcu zaczęła mu proponować, żeby mnie przyprowadził bo ten na pewno mi się nie spodoba i będę mogła sobie sama wybrać klasyczny. Na szczęście mój okazał się nieprzekonywalny. Ale wybór modelu nie był ostatnim problemem w tym sklepie. Kiedy pani dowiedziała się jaki ma być rozmiar nie chciała w to uwierzyć (noszę 10 w porywach do 11) i koniecznie chciała zmusić go do sprawdzenia rozmiaru (a przy okazji niech się jeszcze raz zastanowi nad modelem) tongue

Dla mnie takie pierścionki jak w linkach autorki wątku są całkowicie bezosobowe. Nie podkreślają dojrzałości, a nijakość. Nie podobają mi się zupełnie. Ale gdybym dostała taki na zaręczyny w ogóle bym się nad tym nie zastanawiała- bo to był by ten wybrany i wymyślony przez mojego ukochanego.

140

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Nirvanka mnie sie te pierscionki podobaja. Lubie biale zloto/srebro i niebieski kolor. Jak dla mnie wszystkie ladne. Poza tym z zotlego zlota smile

Bastat zawsze bylam przeciwna temu zeby dziewczyny wybieraly sobie same pierscionki zareczynowe. Facet sie oswiadcza, pozwolmy mu sie wykazac. Jak sie bedzie za faceta wszystko robilo jeszcze od zareczyn to potem bedzie juz tylko gorzej smile Kompletnie nie rozumiem tego pedu do wybierania sobie pierscionkow...

Margolinka trafilas w sedno big_smile Wyrozniac sie ludzie boja. Zastanawiam sie dlaczego? smile Serio? Co ludzie powiedza?? smile

141

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

A mi się te z linków autorki wątku podobają, szczególnie pierwsza dwa, trzeci mniej, tylko ja wolę zwyczajne złoto smile
Akurat niedawno przechodziłam z chłopakiem obok jubilera i chciałam przystanąć coś obejrzeć, a on na to, ''złoty krążek z oczkiem, tak wiem, chodźmy już dalej'' (chociaż akurat tak po prostu chciałam popatrzeć, się wystraszył biedak, że mu będę coś pokazywać big_smile), znaczy załapał mój gust, a konkretny model chce sam wybrać tongue

YellowCherry, i jak poszła rozmowa? smile

142

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Jaguar napisał/a:

Wyrozniac sie ludzie boja. Zastanawiam sie dlaczego? smile Serio? Co ludzie powiedza?? smile

YellowCherry napisał/a:

Ale niedawno ktoś inny napisał że jak to będzie kiedyś, na spotkaniu biznesowym, i ogólnie jak będę mieć już te 30-40 lat, to jakbym wzięła pierścionek od córki.. No i to jest RACJA.
I dalej jestem w kropce.

No według mnie to jest myślenie o tym "co ludzie powiedzą".
O tym, że uznają pierścionek za "dziecinny", wzięty od córki itp...
Co za różnica, czy komuś się spodoba, ważne żeby mnie się podobało.
Dlatego Yellow musi przemyśleć, czy jest w stanie zignorować ewentualne oceny innych (jeśli takowe by miały miejsce) i cieszyć się z czegoś co jej się podoba (jeśli się spodoba mając go już na dłoni).

143 Ostatnio edytowany przez Bastat (2013-08-22 14:21:24)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Jaguar napisał/a:

Bastat zawsze bylam przeciwna temu zeby dziewczyny wybieraly sobie same pierscionki zareczynowe. Facet sie oswiadcza, pozwolmy mu sie wykazac. Jak sie bedzie za faceta wszystko robilo jeszcze od zareczyn to potem bedzie juz tylko gorzej smile Kompletnie nie rozumiem tego pedu do wybierania sobie pierscionkow...

Ja też nigdy tego owczego pędu nigdy nie rozumiałam. I mogłam się naocznie przekonać, jak szybko takie zachowanie weryfikuje życie. Koleżanka o której pisałam myślała, ze jak sama sobie wybierze pierścionek to będzie idealny. A potem żałowała słuchając jak dziewczyny opowiadają jak ich faceci poszukiwali pierścionka, jak kombinowali ze zdobyciem rozmiaru... Ona nie miała nic takiego i okazało się, że bardzo jej tego brakuje i wolała by nawet najbrzydszy pierścionek ale wybrany przez jej kochanego z głębi serca.

Jaguar napisał/a:

Margolinka trafilas w sedno big_smile Wyrozniac sie ludzie boja. Zastanawiam sie dlaczego? smile Serio? Co ludzie powiedza?? smile

Zgadzam się z wami. I szczególnie przy tematach związanych ze ślubem to widać. Znam sporo dziewczyn które:
-biżuterie nie noszą w ogóle, ale pierścionek zaręczynowy ma być klasyczny
- wystąpiły w sukienkach typu princessa mimo, że przed ślubem marzyły o zupełnie innej ( jedna nawet dała zaliczkę na krótką suknię w stylu lat 70, ale pod presją rodziny w końcu i tak była beza z trenem)
- nie znoszą tego typu imprez, ale i tak wyprawiały (a raczej ich rodziny) weselisko na 200 osób
Zresztą na sobie odczuwam wywieraną presję:
-mamy zatrudnić orkiestrę zamiast wybranego przez nas DJ'a (teściowa)
- mam iść w bezowatej sukni (moja mama)
- mam iść w sukni w stylu greckim bo teraz taka moda (świadkowa)
- mój ma iść w błyszczącym garniturze (teściowa)
- mam mieć białe buty (moja mama)
- w bukiecie powinny być białe róże (mama z teściową na spółkę)
I większość tych namawiań jest uargumentowana nieśmiertelnym "Co ludzie powiedzą! Jak na razie udaje mi się nie ulec.


I pierścionek zaręczynowy nawet nie musi być najpiękniejszy. Bo ma mi przypominać, o tym że mój mężczyzna tak bardzo mnie kocha, że chce ze mną spędzić resztę życia. Ma być dla mnie symbolem miłości, a nie jakimś uzewnętrznieniem mojej "dojrzałości i dobrego gustu"
Na dodatek patrząc na pierścionek który prawdopodobnie ma dostać autorka nie mogę zrozumieć problemu noszenia go w wieku 30-40 lat na spotkanie biznesowe. Pierścionek jest prosty, nowoczesny, a czerwone oczko naprawdę malutkie. Na pewno nie będzie się nadmiernie rzucał w oczy, a na tego typu spotkaniach raczej nikt się specjalnie nikomu w dłonie nie wpatruje.

144

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

witajcie. pierścionek zaręczynowy jest  wyjątkową biżuterią. mogłabym nawet  zaryzykować stwierdzenie ze ważniejszą niż sama obrączka. Ja niestety nie moge sie pochwalić  pieknym pierścionkiem zaręczynowym hmm Mój mąz dał straszną plamę, a ja nie potrafiłam mu powiedziec ze mi sie nie podoba i ze  nie ma nic wspólnego z pierścionkiem zaręczynowym.
Druga sprawa, nie jestem materialistką, ale pierścionek za 200 zł.. hm.. Ktoś powie, moze nei było go wtedy stać na lepszy. Pewnie tak, bo wolał wtedy kupić sobie samochód!
efekt? Nie noszę go, zupełnie nie zgrywa z obrączką.
Kiedy widzę piękne, klasyczne pierścionki na palcach innych kobiet, zazdroszcze im.

145

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Nie no dziewczyny ja tez mialam rzucone to slawne "co ludzie powiedza?" ale przestalam sie tym przejmowac w wieku 16 lat kiedy to uswiadomilam sobie ze absolutnie niemozliwym jest dogodzenie kazdemu.
Wtedy to postanowilam dogadzac tylko i wylacznie sobie i swojemu wybrankowi big_smile

kometka kaz sobie sprawic jakis inny pierscionek na rocznice czy cos w tym stylu.

146

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Jaguar, nawet mnie nie denerwuj ! big_smile mój mąż  zapomniał o naszej pierwszej rocznicy ślubu! o drugiej i trzeciej juz sama mu przypomniałam. Czemu faceci  to takie doopki?

Mówisz o dogadzaniu sobie i partnerowi hm... ja trochę odwrócę tą sytuację
Zacznę dogadzać tylko sobie, bo czuję sie zaniedbana. CZas zacząc myślec o  sobie!

Ps. ciesze sie ze trafiłam na To forum big_smile

147 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-08-22 14:43:10)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

u mnie odpada jeden problem, my z chłopakiem nie przejmujemy się co ludzie powiedzą. Też nie chciałabym wiedzieć jaki pierścionek dostanę, ale mam nadzieję, że jak już mu podrzuciłam linka z tymi wszystkimi niebieskimi to sam coś kiedyś wybierze. Własnie najważniejsze żeby facet załapał co się partnerce podoba, a potem już w tym obrębie wykazał się pomysłowością wink

I tak jak wcześniej powiedziałam, cieszyłabym się nawet z pierścionka za 50 zł, no ok może ciut droższy, wszystko jedno byleby było srebro lub złoto, bo na wszystko inne jestem uczulona  (kamyk może być podróbą, byleby jakoś ładnie wyglądał), cena nie ma dla mnie żadnego znaczenia, jeżeli już to w drugą stronę, dla mnie bezsensem jest kupowanie pierścionków nawet za 500 zł, a co dopiero za kilka tysięcy.

Margolinko, to serduszko pierwsze to też mój faworyt, co ciekawe ten wzór wybrany przez partnera Autorki też można dostać z topazem i wygląda mniej jarmarcznie

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

148 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-22 14:49:12)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Margolinka napisał/a:

Jaguar, zgadzam się z Tobą w zupełności odnośnie tych pierścionków z linków podanych przez autorkę.
Dla mnie one takie...sorry ale jak...dla "starej ciotki" wink Zwłaszcza ten drugi. Pierwszy jeszcze ujdzie, jest całkiem, całkiem...
Nie wiem dlaczego "nudne" jest postrzegane jako eleganckie, a oryginalne wzory, za "dziecinne" lub "jarmarczne".
Chyba za bardzo nam zależy na wpasowanie się "w tłum", boimy się czymkolwiek wyróżniać, mieć swoje zdanie, bo "co inni powiedzą"...

Nirvanko, ten pierwszy z serduszkiem pokazany przez Ciebie jest prześliczny. Też bym się nie obraziła dostając takowy, na jakąkolwiek okazję. smile

Ja właśnie nie jestem osobą, która chce wtopić się w tłum. Po prostu pierścionek z linka pierwszego autorki bardzo mi się podoba, taki z serduszkiem nie jest zły, ale wolałabym na inną okazję niż zaręczyny. Tak samo z ciuchami, kupiłam kiedyś koszulę, niby na stadionie, ale potem widziałam wiele dziewczyn w takiej koszuli, widocznie miała branie. No, ale mi to nie przeszkadzało, że wiele dziewczyn ma taką, ważne, bym ja czuła się w tym dobrze, ja nikogo nie naśladuję, biorę to co mi się podoba, a że podoba się to akurat wielu innym osobom? Bywa. No i dla mnie nie miałoby znaczenia, że np pierścionek mój nie spodoba się innym, tu nie chodzi o opinię otoczenia, bo ta mnie nie obchodzi, tu chodzi o mój gust, po prostu wolę taki klasyczny pierścionek, nie musi być drogi, bo takie naprawdę można tanio kupić.

149

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Margolinka napisał/a:

Dla mnie one takie...sorry ale jak...dla "starej ciotki" wink Zwłaszcza ten drugi. Pierwszy jeszcze ujdzie, jest całkiem, całkiem...

Bastat napisał/a:

Dla mnie takie pierścionki jak w linkach autorki wątku są całkowicie bezosobowe. Nie podkreślają dojrzałości, a nijakość. Nie podobają mi się zupełnie.

Dziewczyny ale chyba każdemu się może coś innego podobać. Same widzicie, że ile ludzi tyle opinii. Zawsze się znajdzie ktoś komu się nie spodoba - bo zbyt babciny, bo za duży, bo za mały, za tani, za kolorowy, dziwny, nijaki, jarmarczny, bo jak dla dziecka.... Powinien się podobać właścicielce. Jeżeli się nie podoba to wszelkie opinie znajomych o tym jak oryginalną i cudowną błyskotkę mam na palcu - przestają mieć znaczenie.

150

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Saaraa napisał/a:

Dziewczyny ale chyba każdemu się może coś innego podobać. Same widzicie, że ile ludzi tyle opinii. Zawsze się znajdzie ktoś komu się nie spodoba - bo zbyt babciny, bo za duży, bo za mały, za tani, za kolorowy, dziwny, nijaki, jarmarczny, bo jak dla dziecka.... Powinien się podobać właścicielce. Jeżeli się nie podoba to wszelkie opinie znajomych o tym jak oryginalną i cudowną błyskotkę mam na palcu - przestają mieć znaczenie.

Święte słowa, chociaż chyba jako jedyna napisałam, ze mi pierścionek może się nie podobać jak będzie za drogi, ehh ten męski mózg wink

151 Ostatnio edytowany przez Bastat (2013-08-22 15:12:42)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Saaraa mam nadzieję, że zauważyłaś, że stwierdzenie o nie podobaniu mi się było wstępem do stwierdzenia, że gdyby mój mężczyzna taki wybrał to i tak byłabym nim zachwycona.Bo to by był jego wybór. Mi się nie podobają, a jej bardzo i dobrze. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Według mnie chodzi o sam fakt zaręczyn i pierścionek który jest widocznym symbolem tychże. I przy wygląd pierścionka jak dla mnie jest mało ważny. Pierścionek zaręczynowy jest przypomnieniem o moim mężczyźnie. Nawet gdyby nie był w moim guście to wiedziała bym, że wybrał go z myślą o mnie i nie wygląd pierścionka, a emocje z nim związane decydowały by o "podobaniu się".

152

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Przywracacie mi wiarę w zdroworozsądkowe podejście do tematu, bo już miałam wejść i napisać, że ile osób, tyle gustów i nigdy nie będzie tak, że cokolwiek nie wybierzemy, to spodoba się wszystkim, a tu bach! Takie stwierdzenie właśnie padło big_smile.

Nawet na przykładzie pokazywanych tu modeli wyraźnie widać, że to co jednej z nas się podoba, drugiej już niekoniecznie (ja na przykład wolałabym wybrany przez faceta Autorki model z rubinem, nie z topazem, obowiązkowo białe złoto, nie żółte, i tak dalej, i tak dalej), a co dopiero biorąc pod uwagę całe otoczenie.

153 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-08-22 15:33:25)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Bastat napisał/a:

Saaraa mam nadzieję, że zauważyłaś, że stwierdzenie o nie podobaniu mi się było wstępem do stwierdzenia, że gdyby mój mężczyzna taki wybrał to i tak byłabym nim zachwycona.Bo to by był jego wybór. Mi się nie podobają, a jej bardzo i dobrze. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Według mnie chodzi o sam fakt zaręczyn i pierścionek który jest widocznym symbolem tychże. I przy wygląd pierścionka jak dla mnie jest mało ważny. Pierścionek zaręczynowy jest przypomnieniem o moim mężczyźnie. Nawet gdyby nie był w moim guście to wiedziała bym, że wybrał go z myślą o mnie i nie wygląd pierścionka, a emocje z nim związane decydowały by o "podobaniu się".

Oczywiście, że zauważyłam, nie pisałam tego z przytykiem i monopolem na słuszność wink chodziło mi tylko o ukazanie waszych opinii w świetle tego komu ma się podobać pierścionek.

Oczywiście, że pierścionek jest tylko symbolem ale jest on wybierany (a przynajmniej powinien być) raz w życiu i dla jednej wybranej kobiety - stąd też oczekiwanie, że jeżeli po jakimś czasie poznawania się w końcu facet zdecyduje na taki krok to weźmie pod uwagę to jaką biżuterie nosi jego kobieta (bądź też jaką by nosiła) i dopełni wszelkich starań aby jej się on podobał.

Po raz kolejny powtórzę też, że rozumiem początkową "złość" autorki, która przekazała wcześniej swojemu facetowi mniej więcej obraz tego jak on powinien wyglądać a prawdopodobnie otrzyma jego całkowite przeciwieństwo.

154

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Jaguar napisał/a:

Szczerze....bez zadnej fantazji te pierscionki.
Jesli taki styl jest oznaka doroslosci to ja sie poddaje smile
Wole cos takiego jesli juz..

http://www.hsamuel.co.uk/webstore/d/5732816/18ct+white+gold+1%2f2ct+princessa+diamond+ring/

Znam taka jedna ktorej facet dal pierscionek z kolorowym oczkiem, ciemny granat wpadajacy w blekit. Nie podobal mi sie. Ale tak, faceci czasem daja pierscionki z kolorowymi oczkami.

Ten jest piękny ale zupełnie by do mnie nie pasował, mam małe szczupłe dłonie i ten chyba za bogaty by się wydawał wink

Jak tak wczoraj siadłam i pootwierałam na różnych stronach zakładkę 'pierścionki zaręczynowe' to rzeczywiście są z kolorowymi oczkami i to dużo. Więc pewnie niektórzy faceci takie właśnie wybierają. Teraz jakoś oczy mi się otworzyły, przedtem myślałam 'ee kolorowy? nie pasuje na taką okazję' zresztą sugerowałam się też koleżankami, które mają te 'klasyki' z brylancikami smile

Nirvanka87 napisał/a:

ten wątek natknął mnie do rozmowy z moim chłopakiem. Jak go zapytałam jaki jego zdaniem powinien być pierścionek zaręczynowy dla mnie (bo uważam, że takie rzeczy muszą pasować do danej osoby) wysłał mi zdjęcia własnie takich sztampowych pierścionków, ok wstydu by nie było, ale to takie oklepane, chociaż jeden był bardziej oryginalny, bo miał własnie jakies kamyczki wokół obrączki. Ja natomiast nie strzymałam i napisałam brutalnie, że jak już to chcę pierścionek z błękitnym topazem, wtedy to już by się bardzo musiał postarać, żeby mi się pierścionek nie podobał. Błękit do mnie pasuje, mam nadzieję, że za te miliony lat świetlnych weźmie to pod uwagę.

tutaj dwa motywy serduszkowe, które z radością bym nosiła, mimo że ten drugi, za duży, za pewne za drogi i za babciny, ...

Ten pierwszy jest ładny, podobają mi się też te tanie wink

Bastat napisał/a:

Z tym wybieraniem sobie pierścionka zaręczynowego też można się nieźle naciąć! Koleżanka własnie tak zrobiła. Jej obecny mąż kazał jej wybrać sobie pierścionek taki jak jej się podoba. Dziewczyna chodziła, oglądała, w końcu wybrała ten wymarzony. Przez jakiś czas było super, ale wkrótce inne dziewczyny też zaczęły się zaręczać. I jakoś tak wyszło, ze sporo z nas dostało pierścionek bardzo nietypowy. Po jakimś czasie ta koleżanka przyznała się nam, że wybieranie sobie samej pierścionka było jednym z głupszych pomysłów w jej życiu. Że teraz ona ma całkowicie bezosobowy element biżuterii i nieziemsko zazdrości tym dziewczynom, które pierścionka wcześniej nie widziały i ich faceci samodzielnie musieli się postarać, nawet jeśli zupełnie nie trafili w gust swoich kobiet. Bo ci faceci według niej w ten sposób dużo wyraźniej pokazali, że im zależy.

Właśnie! smile Ta oryginalność.. wink Opowiem Wam o wczorajszym...
Wczoraj TŻ przyszedł do mnie bo zaciekawił się co ja mam na tym monitorze że się tak w to wpatruję. 'A tak o, patrzę sobie na pierścionki bo koleżanka się zaręczyła wczoraj i dostała taki i taki bla bla bla...' big_smile No i siadł obok zaczęliśmy oglądanie i komentowanie. Pokazywałam i te klasyczne i te z kamieniami bo chciałam się też dowiedzieć czym się kierował przy wyborze. No i z tego co zrozumiałam to TŻ zawsze miał mnie za dosyć oryginalną osobę, mającą swój styl, i on nie widziałby na mnie takiego właśnie 'zwykłego' pierścionka. Muszę mieć specjalny, który będzie do mnie pasował, jak on to określił. Widziałam po jego reakcji że mu się takie podobają, w sensie te z niebieskimi oczkami, fioletowymi, czerwonymi smile Jak się wkręciliśmy, to przesiedzieliśmy przed kompem naprawdę długi czas gadając i pokazując sobie 'a ten? a ten jak?' Hmm.. było miło, nie potrzebnie się stresowałam big_smile No i wiecie co... rzeczywiście chyba się przekonałam do tej oryginalności również na palcu. Jeszcze jak widziałam że on z takim przejęciem patrzy na to wszystko i sam juz potem mi pokazuje i się pyta to pomyślałam, że wybiera na serio, nie na odwal się. Tak jak Bastat napisałaś.. dotarło do mnie że on się stara mi pokazać że mu zależy.

(Szkoda, że nie pomyślałam tak na początku zanim tu napisałam)

I co mam zamiar z tym zrobić? Nic, zostawię to tak jak jest. Co tam TŻ wybierze, niech wybierze, a ten pierścionek z rubinem w serduszku już nie wydaje mi się zły wink Na wszelki wypadek (bo w końcu nie wiem czy on juz zamówił go czy nie, bo pokazywał mi też inne modele i wypytywał dosyć szczegółowo o inne, czy ostatecznie bym wolała czerwone oczko, czy niebieskie czy w ogóle przezroczyste, czy z grubą obrączką itp.) pokazałam mu całą serię innych żeby miał większe pole do popisu, a ja większą niespodziankę (jakby co!) smile

Bastat napisał/a:

Zgadzam się z wami. I szczególnie przy tematach związanych ze ślubem to widać. Znam sporo dziewczyn które:
-biżuterie nie noszą w ogóle, ale pierścionek zaręczynowy ma być klasyczny
- wystąpiły w sukienkach typu princessa mimo, że przed ślubem marzyły o zupełnie innej ( jedna nawet dała zaliczkę na krótką suknię w stylu lat 70, ale pod presją rodziny w końcu i tak była beza z trenem)
- nie znoszą tego typu imprez, ale i tak wyprawiały (a raczej ich rodziny) weselisko na 200 osób
Zresztą na sobie odczuwam wywieraną presję:
-mamy zatrudnić orkiestrę zamiast wybranego przez nas DJ'a (teściowa)
- mam iść w bezowatej sukni (moja mama)
- mam iść w sukni w stylu greckim bo teraz taka moda (świadkowa)
- mój ma iść w błyszczącym garniturze (teściowa)
- mam mieć białe buty (moja mama)
- w bukiecie powinny być białe róże (mama z teściową na spółkę)
I większość tych namawiań jest uargumentowana nieśmiertelnym "Co ludzie powiedzą! Jak na razie udaje mi się nie ulec.

Trzymam kciuki żebyś do końca nie ulgła innym big_smile

U mnie będzie to samo hmm
Już kiedyś gdy wspomniałam w luźnej rozmowie że u mnie nie będzie żadnej orkiestry to mama się bardzo zdziwiła no bo jak to tak...
A co dopiero jak powiem o moim wyobrażeniu sukni ślubnej, i w ogóle o ślubie, weselu.. Mam pełno pomysłów, oczywiście takich oryginalnych wink


Nirvanka87 napisał/a:

u mnie odpada jeden problem, my z chłopakiem nie przejmujemy się co ludzie powiedzą. Też nie chciałabym wiedzieć jaki pierścionek dostanę, ale mam nadzieję, że jak już mu podrzuciłam linka z tymi wszystkimi niebieskimi to sam coś kiedyś wybierze. Własnie najważniejsze żeby facet załapał co się partnerce podoba, a potem już w tym obrębie wykazał się pomysłowością wink

I tak jak wcześniej powiedziałam, cieszyłabym się nawet z pierścionka za 50 zł, no ok może ciut droższy, wszystko jedno byleby było srebro lub złoto, bo na wszystko inne jestem uczulona  (kamyk może być podróbą, byleby jakoś ładnie wyglądał), cena nie ma dla mnie żadnego znaczenia, jeżeli już to w drugą stronę, dla mnie bezsensem jest kupowanie pierścionków nawet za 500 zł, a co dopiero za kilka tysięcy.

Margolinko, to serduszko pierwsze to też mój faworyt, co ciekawe ten wzór wybrany przez partnera Autorki też można dostać z topazem i wygląda mniej jarmarcznie

Dla mnie właśnie takie 500 czy 600zł to max, tak myślę, że nie chciałabym żeby ktoś wydawał więcej na pierścionek.
Moja koleżanka kiedyś chwaliła się że dostała taki z brylantem, wcale nie dużym, zwykły koszyczek za 1500. To juz gruba przesada, ale zależy jakie kto ma granice, no i jak gruby portfel big_smile

O, niebieskie oczko w serduszku nawet ładniej błyszczy od tego czerwonego.. big_smile

Saaraa napisał/a:

Po raz kolejny powtórzę też, że rozumiem początkową "złość" autorki, która przekazała wcześniej swojemu facetowi mniej więcej obraz tego jak on powinien wyglądać a prawdopodobnie otrzyma jego całkowite przeciwieństwo.

To nie całkiem tak, ze mi się ten pierścionek w ogóle nie podoba. Nie podoba mi się na taką okazję jaką są zaręczyny. Myślałam, że nie pasuje kolor, kształt itp. pisałam o tym wyżej.

PS. Tzn. nie podobał się przedtem, teraz już powoli zmieniam zdanie dzięki niektórym z Was i przede wszystkim dzięki wczorajszemu wieczorowi wink

155

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Z tego wniosek YellowCherry, że Twój przyszły narzeczony bardzo się zaangażował w poszukiwania i chce, żeby Ci się podobało. A skoro Ty się przekonujesz do jego prawdopodobnego wyboru, to już w ogóle super.

Mam nadzieję, że jak już zaręczyny staną się faktem to opowiesz nam jak było? smile Bo to jeden z lepiej rozwiniętych ''przedzaręczynowych'' wątków, jakie na forum pamiętam i pewnie dużo osób będzie ciekawych smile

156

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

No widzisz, nie trzeba się było tak stresować. Zobaczyłaś, że mu zależy i podchodzi na poważnie do całego przedsięwzięcia jakim są oświadczyny, a i do związku i do Ciebie smile

A co do błyskotliwości kamieni na zdjęciach nie masz co się sugerować, na większości stron piszą, że wygląd kamienia jak i obrączki na zdjęciu może się różnic od rzeczywistości wink

157

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
allegra90 napisał/a:

Z tego wniosek YellowCherry, że Twój przyszły narzeczony bardzo się zaangażował w poszukiwania i chce, żeby Ci się podobało. A skoro Ty się przekonujesz do jego prawdopodobnego wyboru, to już w ogóle super.

Mam nadzieję, że jak już zaręczyny staną się faktem to opowiesz nam jak było? smile Bo to jeden z lepiej rozwiniętych ''przedzaręczynowych'' wątków, jakie na forum pamiętam i pewnie dużo osób będzie ciekawych smile

Opowiem, pewnie smile
Dzięki za wszystkie cenne rady, sugestie i ogólnie za Wasze zdanie.

158

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
YellowCherry napisał/a:

Właśnie! smile Ta oryginalność.. wink Opowiem Wam o wczorajszym...
Wczoraj TŻ przyszedł do mnie bo zaciekawił się co ja mam na tym monitorze że się tak w to wpatruję. 'A tak o, patrzę sobie na pierścionki bo koleżanka się zaręczyła wczoraj i dostała taki i taki bla bla bla...' big_smile No i siadł obok zaczęliśmy oglądanie i komentowanie. Pokazywałam i te klasyczne i te z kamieniami bo chciałam się też dowiedzieć czym się kierował przy wyborze. No i z tego co zrozumiałam to TŻ zawsze miał mnie za dosyć oryginalną osobę, mającą swój styl, i on nie widziałby na mnie takiego właśnie 'zwykłego' pierścionka. Muszę mieć specjalny, który będzie do mnie pasował, jak on to określił. Widziałam po jego reakcji że mu się takie podobają, w sensie te z niebieskimi oczkami, fioletowymi, czerwonymi smile Jak się wkręciliśmy, to przesiedzieliśmy przed kompem naprawdę długi czas gadając i pokazując sobie 'a ten? a ten jak?' Hmm.. było miło, nie potrzebnie się stresowałam big_smile No i wiecie co... rzeczywiście chyba się przekonałam do tej oryginalności również na palcu. Jeszcze jak widziałam że on z takim przejęciem patrzy na to wszystko i sam juz potem mi pokazuje i się pyta to pomyślałam, że wybiera na serio, nie na odwal się. Tak jak Bastat napisałaś.. dotarło do mnie że on się stara mi pokazać że mu zależy.

(Szkoda, że nie pomyślałam tak na początku zanim tu napisałam)

Czasami nie warto kierować się pierwszym odruchem, ale dać sobie trochę czasu na przemyślenie sytuacji. Dobrze, że napisałaś, czasem warto dowiedzieć się jak wygląda sytuacja widziana przez kogoś całkowicie z zewnątrz. Ale jak sama widzisz nic tak pozytywnie nie działa na związek jak rozmowa z partnerem! I nie ma co od razu podejrzewać go, że nie bierze twojego zdania i gustu pod uwagę. Po prostu jego staranie się przyniosło całkowicie nieprzewidywany przez ciebie efekt. I tak może zdarzyć się jeszcze nie jeden raz - w końcu on nie siedzi w twojej głowie i nawet najściślejsze (według ciebie ) instrukcje może zrozumieć po swojemu.

I rzeczywiście nie ma co za bardzo sugerować się zdjęciami. Są mocno poprawione i wszystko błyszczy się dużo bardziej niż w rzeczywistości.

YellowCherry napisał/a:

U mnie będzie to samo hmm
Już kiedyś gdy wspomniałam w luźnej rozmowie że u mnie nie będzie żadnej orkiestry to mama się bardzo zdziwiła no bo jak to tak...
A co dopiero jak powiem o moim wyobrażeniu sukni ślubnej, i w ogóle o ślubie, weselu.. Mam pełno pomysłów, oczywiście takich oryginalnych wink

Jeszcze wszystko przed tobą. Na razie twoja mama lekko się zdziwiła, ale temat jeszcze nie był gorący. Dopiero jak ruszą przygotowania to się zacznie. Jak przed zaręczynami mówiłam, że podobają mi się kolorowe bury do ślubu to było "nie widziałam, ale może rzeczywiście fajnie wygląda", jak zaczęłam oglądać suknie i przy okazji pojawiła się kwestia butów to usłyszałam "co ty sobie wyobrażasz! jak ty będziesz wyglądać!" i sakramentalne "co ludzie powiedzą". A u mnie jeszcze nie wiedzą nawet o połowie oryginalnych pomysłów na nasz ślub.

159

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Nie zawsze musi być tak, że wybieramy klasykę gdyż kierujemy się opinią innych.
Ja z reguły wybieram klasykę jeśli chodzi o rzeczy, które mają mi służyć długi czas.
Nie ma co generalizować jedna nie będzie biegać z serduszkiem na palcu bo boi się negatywnego odbioru takiego pierścionka przez otoczenie, druga bo jej się kompletnie nie podoba big_smile
A co kobieta to będzie reguła.

160

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Yellow, widzisz ...czyli tak jak myśleliśmy, to od początku był przemyślany wybór smile Chłopak chciał się wykazać i dlatego nie wybrał pierwszego lepszego pierścionka, zaryzykował bo widocznie był przekonany, że będzie on do Ciebie pasował.
Świetnie się złożyło, że rozmowa o pierścionku wyszła tak naturalnie i nie musiałaś się stresować "kręcąc" coś.
Dobrze też, że napisałaś o wszystkim na forum. Dzięki temu że poznałaś dużo różnych zdań, mogłaś szybciej sama dojść do pewnych wniosków smile
Cieszę się razem z Tobą i również czekam na relację z zaręczyn big_smile

161

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Bastat napisał/a:

I nie ma co od razu podejrzewać go, że nie bierze twojego zdania i gustu pod uwagę. Po prostu jego staranie się przyniosło całkowicie nieprzewidywany przez ciebie efekt. I tak może zdarzyć się jeszcze nie jeden raz - w końcu on nie siedzi w twojej głowie i nawet najściślejsze (według ciebie ) instrukcje może zrozumieć po swojemu.

O to właśnie chodzi! smile Po przeczytaniu Waszych opinii i przejrzeniu wstawionych zdjęć, ja sama miałabym gigantyczny problem, aby wybrać dla Was pierścionek, a co dopiero facet big_smile.

To dobrze, że ostatecznie Yellow zaczyna przekonywać się do dokonanego przez chłopaka wyboru. Mało tego, tak sobie myślę, że nawet jeśli ostatecznie okaże się, że dostanie ten właśnie model, który jako pierwszy nam pokazała, to będzie go uwielbiać - właśnie za to zaangażowanie mężczyzny, jego podejście do tematu, a przede wszystkim za to, że otrzymała go w dowód miłości i pokazania chęci, aby przejść przez życie razem. I tego właśnie Ci, Yellow, życzę! smile

162 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-22 20:33:57)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Yellow, to bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat ze swoim chłopakiem. Jak widać, szczera rozmowa, naprawdę się opłaca. Cieszę się, że się dogadaliście, że oboje jesteście zadowoleni, ja również czekam na relację z zaręczyn smile

163

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

No faktycznie specyficzny ten pierścionek - serduszka w biżuterii w wieku ponastoletnim są pewnie raczej ryzykownym wyborem. Jak ktoś cię spyta to mów, że nosisz ironicznie wink A obrączki wybierzcie razem.

164

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Ja myślę, że takie serduszko byłoby bardziej ryzykowne big_smile
http://4.bp.blogspot.com/-fnkoikcJWNY/TqrvWVIZajI/AAAAAAAAAXU/f2h-uewYmMg/s1600/gofrpierscionekzowocami.png
To z rubinem, które pokazała autorka, jest bardzo oryginalne smile

165

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Gdybym to ja znalazła u swojego chłopaka na kompie str. z zamówieniem pierścionka zaręczynowego była bym przeszcześliwa .
Nawet gdyby on był mega tandetny - mega tani i generalnie brzydki nie wiadomo jaki tam jeszcze .
Powinnaś się cieszyć z tego że myśli o tobie cały czas .
A co do czerwieni - czerwone oczko - czerwień to kolor miłości i jeszcze tak jak pisałaś w serduszku .. chłopak musi być bardzo zakochany .
Moim zdaniem powinnaś teraz skakać z zazdrości a nie wybrzydzać bo chłopak się stara , nie idzie do złotnika nie kupuje byle czego !!

Nie lubię wymyślania , nie zrozum mnie źle oczywiście .
Pozdrawiam

166 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2013-08-22 22:44:19)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Pierścionek ma coś symbolizować...nie tylko ładnie wyglądać na palcu.
Sama sobie psujesz tą chwilę...ciesz się tym, ciesz się z tego że myśli o Tobie poważnie smile pierścionek to tylko symbol a zaręczyny będziesz pamiętać do końca życia! nie zniszcz tego pierścionkiem smile
Jeśli nie będziesz mogła na niego patrzeć to sobie zażycz na urodziny inny wink
Tak się będziesz zamartwiać pierścionkiem że gdzieś zgubisz całą radość z tej chwili

167

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Saaraa

Innych - znaczy ni mniej ni więcej tylko właśnie innych, odmiennych...

Co do poznania gustu drugiej osoby - przeprowadzili taką rozmowę, jak napisała autorka... ale przecież można wziąć pod uwagę fakt że się nie zrozumieli, tym bardziej że ogólnie faceci raczej maja małe rozeznanie w temacie biżuterii... ostatecznie zawsze można nie przyjąć oświadczyn bo pierścionek nie taki wink

168

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Dziewczyny (i być może chłopaki również;)) chcieliście wiedzieć o moich zaręczynach, były wczoraj.
A pierścionek i tak inny dostałam niż tamto serduszko, i nie z czerwonym oczkiem, a niebieskim.

169

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Najwazniejsze zeby narzeczona zadowolona byla big_smile
Jest zadowolona? wink

170

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Margolinka napisał/a:

Najwazniejsze zeby narzeczona zadowolona byla big_smile
Jest zadowolona? wink

Tzn. pierścionek mi się podoba, bo to był jeden z tych kilkunastu, które mu kiedyś pokazywałam jako 'moje typy' smile Ale jeśli chodzi o same zaręczyny to jakoś inaczej sobie to wszystko wyobrażałam.

171 Ostatnio edytowany przez blueskirt (2013-09-03 10:50:56)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Ależ Ty jesteś wybredna! najpierw pieścionek był nie taki, a teraz on coś zrobił nie tak... Facet się stara, a Ty nie doceniasz tego.

Wedlug mnie sama popsulaś sobie trochę zareczyny bo się o tym dowiedzialaś, a dwa rozpaczałaś z powodu pierścionka. A teraz on znowu zrobił coś nie tak?

Jakby mój facet dał mi niezbyt ładny pierscionek to i tak bym go przyjęła z uśmiechem na twarzy. Przecież faceci nie znają się na pierscionkach! Możemy im mówić, ze takie się podobają a takie nie, ale przecież wystarczy, że jemu sie jakiś sposoba, pani ekspedientka pochwali wybór no i facet go weźmie. Oni myślą inaczej niz my i inne rzeczy im się podobają. Trzeba to wziąć pod uwagę... No i to, że się starają! Liczy się to, że on się stara, że kombinuje specjalnie dla Ciebie smile

172

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
blueskirt napisał/a:

Ależ Ty jesteś wybredna! najpierw pieścionek był nie taki, a teraz on coś zrobił nie tak... Facet się stara, a Ty nie doceniasz tego.

No nie? Jak ja mogę o takich rzeczach pisać w ogóle? Jak chłop kupił wreszcie ten pierścionek to nie ważne jak da, czy na szybko, czy na odwal się... byle dał !

173

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

hej, może jestem próżna, ale rozumiem Cię. Ja też dostałam nie to co mi się podobało, same zaręczyny były piękne i nosiłam wybrany przez niego pierścionek od początku. Narzeczony  sam wybrał, mimo wcześniejszych sugestii zrobił po swojemu jak tłumaczył z pośpiechu, tydzień po zaręczynach na które tak się spieszył, pojechaliśmy wybrać drugi bardziej pod mój gust. Noszę oba, czasem na jednym palcu, czasem na różnych. Tak to symbol , oczywiście trzeba się cieszyć, że facet się zdecydował ,ale nie czarujmy się - kazda z nas marzy o księciu na białym koniu ,a nie księciu na białej myszce. Dodatkowo dowiedziałam się że WIELU moim koleżankom nie odpowiadał zaręczynowy pierścionek i po "ustawowym" czasie noszenia go ściągały go pod byle pretekstem czekając na obrączkę.

Znam też przypadek wymiany pierścionka - przyjęła zaręczyny, nosiła pierścionek tydzień, wreszcie przyznała, że zupełnie jej nie gra i wymienili. Na razie nie psuj sobie chwili na którą czekasz już kilka lat - pomyśl co pięknego Cię czeka, nie psuj sobie tego momentu dla siebie ani dla niego ! A jak naprawdę pierścionek będzie fatalny porozmawiaj z nim.

174

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
YellowCherry napisał/a:
blueskirt napisał/a:

Ależ Ty jesteś wybredna! najpierw pieścionek był nie taki, a teraz on coś zrobił nie tak... Facet się stara, a Ty nie doceniasz tego.

No nie? Jak ja mogę o takich rzeczach pisać w ogóle? Jak chłop kupił wreszcie ten pierścionek to nie ważne jak da, czy na szybko, czy na odwal się... byle dał !

Tzn, co było nie tak ???
Wiesz życie to nie film, u mnie też było inaczej niż sobie wyobrażałam, ale było pięknie bo szczerze.

175 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 11:52:37)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Yellow, wiesz dlaczego się rozczarowuje większość młodych dziewczyn? Bo za dużo oglądają komedii romantycznych. W życiu rzadko bywa jak w filmie. Wiesz jaki kiedyś watek czytałam na forum? Dziewczyna pisała że jest "ofiarą Disney-owskich filmów". Bo tam tak pięknie wszystko było, tak romantycznie, tak cudownie jak w bajce...a ona tak nie ma.
Patrz na to wszystko trochę inaczej. Nie pod kątem swoich oczekiwań, czy to było dokładnie "tak jak miało być", tylko czy to było od serca czy nie.

Powiedz mi przede wszystkim, co według Ciebie znaczy, że dał pierścionek "na odwal"...?
Napisze Ci jak wyglądały moje zaręczyny...
Mój chłopak przyjechał do mnie ze swoim ojcem, z butelką wódki dla mojego taty i kwiatami dla mojej mamy, no i z pierścionkiem dla mnie. Powiedział "oklepaną regułkę" do moich rodziców, że chciał prosić o rękę ich córki i zadał "oklepane pytanie" ... "kochanie czy wyjdziesz za mnie?"...po czym założył mi na palec ten słynny pierścionek z okrągłym oczkiem w rozmiarze 14 big_smile
A ja byłam najszczęśliwszą na świecie dziewczyną, wiedziałam że to go sporo stresu kosztowało, że szykował się do tego już od dawna i że zrobił to bo chciał w końcu zamieszkać ze mną i być blisko mnie. Tylko to się liczyło. Nie to, że nie dostałam wymarzonego pierścionka, nie to że nie zaplanował jakiejś romantycznej kolacji, z muzyką, kwiatami, płatkami róż i klękaniem na kolano... Czy wtedy oświadczyny byłyby "lepsze"? Czy byłyby "szczersze"? Czy byłyby "poważniejsze"? Byłyby oznaką "większej miłości"? Moim zdaniem nie. Moim zdaniem dowodem miłości jest już sam fakt, że chłopak bez wiercenia dziury w brzuchu zdecydował się na taki krok. Dowodem miłości jest to, że chce spędzić z Tobą resztę życia.
Przemyśl to...

176

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

A jak to się stało, że ostatecznie pierścionek okazał się być innym? Rozmawialiście o tym, zamienił, czy od początku taki miał być, a to Ty coś źle zinterpretowałaś? I co z zaręczynami było nie tak?

Widzisz, kiedy mamy zbyt duże, do tego sprecyzowane, oczekiwania, to bardzo łatwo przychodzi nam się rozczarować, kiedy natomiast nie są specjalnie wygórowane, to najwyżej możemy się mile zaskoczyć. Ty miałaś dokładną wizję jak chciałabyś, aby jedno i drugie wyglądało, liczyłaś na to, ale też właśnie dlatego jeśli cokolwiek nie zostało zrealizowane, to wywołuje uczucie obecnego zawiedzenia. Osobiście tego trochę nie rozumiem, bo ja w tej kwestii nie byłam tak wymagająca og,olnie w stosunku do życia jestem bardzo), co do tej sytuacji w ogóle zresztą nie miałam żadnych wizji i być może dlatego byłam tak zachwycona. Przy czym nie było wielkiej oprawy, kwiatów, klękania, było za to zaskoczenie, cudowne miejsce, wspaniały facet, nutka pięknego romantyzmu (ten można różnie pojmować), a przede wszystkim to, że chciałam zostać jego żoną.

Edit: Margolinko, podłoże problemu widzę w ten sam sposób, do tego dodałabym wzajemnie nakręcające się koleżanki wink.

177

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Olinka napisał/a:

A jak to się stało, że ostatecznie pierścionek okazał się być innym? Rozmawialiście o tym, zamienił, czy od początku taki miał być, a to Ty coś źle zinterpretowałaś? I co z zaręczynami było nie tak?

Widzisz, kiedy mamy zbyt duże, do tego sprecyzowane, oczekiwania, to bardzo łatwo przychodzi nam się rozczarować, kiedy natomiast nie są specjalnie wygórowane, to najwyżej możemy się mile zaskoczyć. Ty miałaś dokładną wizję jak chciałabyś, aby jedno i drugie wyglądało, liczyłaś na to, ale też właśnie dlatego jeśli cokolwiek nie zostało zrealizowane, to wywołuje uczucie obecnego zawiedzenia. Osobiście tego trochę nie rozumiem, bo ja w tej kwestii nie byłam tak wymagająca og,olnie w stosunku do życia jestem bardzo), co do tej sytuacji w ogóle zresztą nie miałam żadnych wizji i być może dlatego byłam tak zachwycona. Przy czym nie było wielkiej oprawy, kwiatów, klękania, było za to zaskoczenie, cudowne miejsce, wspaniały facet, nutka pięknego romantyzmu (ten można różnie pojmować), a przede wszystkim to, że chciałam zostać jego żoną.

No kupił inny jednak. Nie wiem czy wymienił, czy tamtego jednak nie zamówił, czy anulował zamówienie, i w sumie nie chcę wiedzieć. Ten jest ok i mi się podoba wink

tiaMaria napisał/a:
YellowCherry napisał/a:
blueskirt napisał/a:

Ależ Ty jesteś wybredna! najpierw pieścionek był nie taki, a teraz on coś zrobił nie tak... Facet się stara, a Ty nie doceniasz tego.

No nie? Jak ja mogę o takich rzeczach pisać w ogóle? Jak chłop kupił wreszcie ten pierścionek to nie ważne jak da, czy na szybko, czy na odwal się... byle dał !

Tzn, co było nie tak ???
Wiesz życie to nie film, u mnie też było inaczej niż sobie wyobrażałam, ale było pięknie bo szczerze.

Film, nie film, nie porównuję się do bohaterów romansów bo na jakieś zaręczyny typu 'pod wieżą Eiffla' czy nawet obiecane kiedyś wakacje w górach / nad morzem nas teraz nie stać i doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
Hmm.. czy coś sobie wyobrażałam? Tylko to, że będzie romantycznie i miło, jakiś park może, bo my lubimy dużo spacerować wink Zresztą, nie myślałam, że to będzie już, może na wiosnę ale ogólnie to jeśli już to mooooże przyszły rok. Nie liczyłam na pewno na oswiadczyny w jakiejś restauracji przy ludziach/w kinie/na statku, zresztą to by było dość kosztowne, a jak juz wspominałam nie bardzo mamy kasę.
Ale atmosfera sama mnie nie zachwyciła. Bo nie wystarczyło mi niestety pudełeczko wyciągnięte gdzieś spod łóżka.. Nie o 22.00, po obejrzanej gali m jak miłość i tuż po umyciu zębów... Nie wystarczył mi widok TŻta w gaciach a mnie w piżamie i z potarganymi, jeszcze mokrymi włosami. Ucieszyłabym się ze zwykłego spaceru nad wisłą, albo gdyby kolację przygotował, albo wieczór przy filmie i lampce wina. Moze jakis kwiatek, róża czy coś.. Albo chociaż posprzątany pokój i na siedząco, a nie na leżąco. Myślałam, że będą łzy szczęścia, śmiech, oblewanie, w nocy wiadomo.. wink
A u nas zonk, ja zdziwiona, 'ale to już? tak na poważnie?' Zgodziłam sie oczywiscie no ale mam niedosyt.. Nie wiedziałam co mam potem mówić, no tak, że się cieszę oczywiście, ale po minie pewnie nikt by nie stwierdził że się cieszę tylko że jestem zszokowana. On w sumie też nic nie mówił, tylko mnie przytulał. A potem zasnęlismy. I tak wyglądał mój wczorajszy wieczór.

178 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 12:13:26)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Yellow, to wszystko... razem z Twoim "niedosytem", jest wynikiem tego że mało rozmawiacie o swoich oczekiwaniach. Nie mówisz mu wielu rzeczy wprost.
Uwierz mi... facet rzadko kiedy sam się domyśli "co dziewczyna by wolała". Nie miej do niego o to pretensji.
On sam sobie wydedukował, że właśnie tak jak zrobił będzie "inaczej", "oryginalnie", "śmiesznie i wesoło" i że to może się Tobie spodobać, że razem będziecie się kiedyś z tego śmiali i wspominali, bo nie będzie to "oklepane" i takie jak u wszystkich innych.

179

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

A kto powiedział, że ma dac pierścionek na odwal się? big_smile I byle by dał? Mi tam do zaręczyn się nie spieszy, więc raczej nie mam takiego podejscia smile Ale po prostu trzeba docenić starania innych.
Jakbys się czuła, gdybyś się starała komuś zrobic niespodzianke, a ktoś by kręcil nosem i mówił "no wiesz, ja to sobie inaczej wyobrażałam?". Każdy sobie takie rzeczy inaczej wyobraża... Facet nie siedzi w Twojej głowie. Jezeli się postarał "po swojemu" to liczy się sam fakt, że tak to przeżywa i stara się.

Wybrzydzanie nad oczkiem pierścionka a takiej chwilii psuje klimat zaręczyn. Zobacz sobie jaki jest wybór tych pierścionków.. od groma. Wedlug mnie trudno jest wybrać coś co by przypadlo do gustu każdemu w 100%...  Przeglądając te pierścionki z powyższych linków stwierdzam, że żaden jakoś mi się nie spodobał. A więc lepiej z uśmichem zaakceptowac to co się ma. Bo nie chodzi o sam pierścionek, tylko o ważny krok w Waszym życiu.

Gdyby facet dal Ci na szybko pierścionek z gazety big_smile to ok.. Ale jakie masz powody do narzekań?

180

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
blueskirt napisał/a:

A kto powiedział, że ma dac pierścionek na odwal się? big_smile I byle by dał? Mi tam do zaręczyn się nie spieszy, więc raczej nie mam takiego podejscia smile Ale po prostu trzeba docenić starania innych.
Jakbys się czuła, gdybyś się starała komuś zrobic niespodzianke, a ktoś by kręcil nosem i mówił "no wiesz, ja to sobie inaczej wyobrażałam?". Każdy sobie takie rzeczy inaczej wyobraża... Facet nie siedzi w Twojej głowie. Jezeli się postarał "po swojemu" to liczy się sam fakt, że tak to przeżywa i stara się.

Wybrzydzanie nad oczkiem pierścionka a takiej chwilii psuje klimat zaręczyn. Zobacz sobie jaki jest wybór tych pierścionków.. od groma. Wedlug mnie trudno jest wybrać coś co by przypadlo do gustu każdemu w 100%...  Przeglądając te pierścionki z powyższych linków stwierdzam, że żaden jakoś mi się nie spodobał. A więc lepiej z uśmichem zaakceptowac to co się ma. Bo nie chodzi o sam pierścionek, tylko o ważny krok w Waszym życiu.

Gdyby facet dal Ci na szybko pierścionek z gazety big_smile to ok.. Ale jakie masz powody do narzekań?

Ale chwila, po co od nowa zaczynasz temat pierścionka? Nie czytałaś moich ostatnich wypowiedzi?
Przecież nie wybrzydzam nad oczkiem pierścionka podczas zaręczyn, owszem, pierwszy z nich nie przypadł mi do gustu ale dzięki dziewczynom trochę się do niego przekonałam, że od serca, oryginalny itp i potem nawet mi się spodobał. A mój obecny pierścionek jest ok jak już napisałam i nie mam nic do niego.

181

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Margolinko optymistką jesteś big_smile. Ja też wink, ale szczerze powiem, że i ja byłabym zawiedziona takim podejściem do tej ważnej chwili. Mało tego, chyba byłabym lekko zdruzgotana hmm.

Yellow, oczywiście mleko już się rozlało i tej sytuacji nie cofniesz, ale wiele par robi podwójne zaręczyny - oficjalne i nieoficjalne, jeśli masz czuć tak ogromne rozczarowanie i niedosyt, to może zdecydujecie się na powtórkę, tym razem w zupełnie innym klimacie, może w obecności rodziców, innych bliskich osób. Po prostu przeżyjcie to jeszcze raz.

182 Ostatnio edytowany przez blueskirt (2013-09-03 12:10:28)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

No cóż, skoro byliście w piżamach to rzeczywiście jakoś tak mało klimatycznie tongue
Może przez to że oglądaliście pierścionki jakoś się nakręcił i nie mógł się doczekać. Ale w sumie masz racje, też raczej wolałabym żeby to bylo bardziej niezwykłe. Jak dla mnie mógłby sie oświadczyć w domu, ale chciałabym żeby później zabrał mnie np na kolacje. Żeby się jakoś tak nacieszyć tymi zaręczynami smile
Ale wiesz co, wydaje mi się, ze on po prostu na to nie wpadł, nie pomyślal, że lepiej by bylo oświadczyć się na jakimś spacerze. Ja wiem, że dla kobiet to oczywiste... Ale dla facetow niekoniecznie.


Edit: Przeczytałam Twoje ostatnie wypowiedzi po dodaniu posta tongue także sorrki.

183 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 12:19:36)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Olinko, pozytywne myślenie to połowa sukcesu...jak to mówią big_smile
Ja oczywiście rozumiem niedosyt Yellow, bo faktycznie jej facet z ta "oryginalnością" nieco przesadził wink
Jednak nie ma co się załamywać, a chłopakowi delikatnie powiedzieć, że przegiął i musi to jej jakoś zrekompensować smile

Yellow, wiesz co ja bym powiedziała jemu po tym wszystkim? Możesz mu to powiedzieć nawet teraz, tak trochę z uśmiechem... że "w rekompensacie" za oświadczyny w piżamie, po seansie m jak miłość, ma zabrać Cię na jakiś wyjątkowy "po oświadczynowy spacer", bo czujesz mały niedosyt smile
Albo tak jak Olinka napisała, powiedz jemu że "ok, było miło i wszystko ci się podobało" ale chciałabyś aby oświadczył się jeszcze raz w obecności rodziców, że chciałabyś aby ta chwila była bardziej oficjalna i uroczysta.
Nie duś tego w sobie, bo przez to tylko będzie narastać w Tobie frustracja i niezadowolenie. Mów szczerze co czujesz, a w waszej wspólnej przyszłości będzie wam łatwiej.

184

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
blueskirt napisał/a:

No cóż, skoro byliście w piżamach to rzeczywiście jakoś tak mało klimatycznie tongue
Może przez to że oglądaliście pierścionki jakoś się nakręcił i nie mógł się doczekać. Ale w sumie masz racje, też raczej wolałabym żeby to bylo bardziej niezwykłe. Jak dla mnie mógłby sie oświadczyć w domu, ale chciałabym żeby później zabrał mnie np na kolacje. Żeby się jakoś tak nacieszyć tymi zaręczynami smile
Ale wiesz co, wydaje mi się, ze on po prostu na to nie wpadł, nie pomyślal, że lepiej by bylo oświadczyć się na jakimś spacerze. Ja wiem, że dla kobiet to oczywiste... Ale dla facetow niekoniecznie.


Edit: Przeczytałam Twoje ostatnie wypowiedzi po dodaniu posta tongue także sorrki.

Nic się nie stało.

No właśnie, ja się nimi nie nacieszyłam, po prostu założył mi pierścionek i leżymy dalej, to tak dziwnie trochę. A dziś rano jak zwykle wstaliśmy, śniadanie, on szybko do pracy, ja też mam trochę do roboty, a pierścionek leży na stoliku bo okazał się za duży i mi 'lata'...

185

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

ooooo więc super okazja się nadarzyła.
Powiedz chłopakowi, żeby zaniósł do zmniejszenia pierścionek, a wtedy... i tu musisz mu już powiedzieć jak chciałabyś aby zaręczyny wyglądały. Nie okazuj jednak wielkiego niezadowolenia, z tych "piżamowych oświadczyn" wink Załatw to dyplomatycznie. smile

186

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Ah, ci mężczyźni...

Ja bym spróbowała pogadac jak Margolinka. Czyli coś w stylu "wiesz bardzo się cieszę, że mi się oświadczyłeś... Ale chciałabym żebyś z tej okazji zrobił mi jakoś niespodziankę" i po prostu przedstawić swój punkt widzenia, wyjaśnić że myślałaś że spędzicie razem jakieś miłe chwile z tej okazji.

I nie myśl sobie, że on się nie stara. Ja wiele razy cos mowię mojemu facetowi a później on robi swoje. Dopiero jak mu wytłumacze wszystko od A do Z to on dopiero zaczyna kapować... I mówi "ah, no tak, ale ze mnie tłuk". I wiele razy tak było tongue

187 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 12:56:45)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Blueskirt, bo tak to często bywa... Facetowi często trzeba powiedzieć dokładnie... nie tak aby się musiał czegoś "domyślać", często trzeba "pokazać palcem"... Dla kobiet wiele rzeczy jest OCZYWISTYCH, mężczyźni widza jednak wiele spraw inaczej i to jak najbardziej normalne.
Nie można oczekiwać, że ktoś będzie myślał "tak jak my byśmy sobie życzyli". Niektóre kobiety mówią" jak kocha, to powinien wiedzieć, powinien się domyśleć..." Guzik prawda wink Czasami tak się zdarza, owszem... Ale...nawet najbardziej zakochany facet może nie wpaść na niektóre "wymarzone" pomysły swojej ukochanej.
Dla zobrazowania tych różnic, polecam wpisać sobie w google hasło "pudełko nicości" i obejrzeć. Amerykański komik idealnie opisuje różnice w myśleniu kobiet i mężczyzn big_smile big_smile big_smile
Wszystko pokazane na wesoło, ale to ŚWIĘTA PRAWDA lol

188

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(
Margolinka napisał/a:

Facetowi często trzeba powiedzieć dokładnie... nie tak aby się musiał czegoś "domyślać", często trzeba "pokazać palcem"...

Oj trzeba, trzeba wink. Mam dwóch znajomych, którzy od czasu do czasu radzą się, co powinni w takiej czy takiej sytuacji zrobić, aby kobieta była zadowolona. Czasem jestem w lekkim szoku, gdy tłumaczę rzeczy pozornie oczywiste (jak się okazuje tylko dla mnie), a oni robią oczy wielkie jak złotówki i pytają ,,naprawdę uważasz, że to dobry pomysł, aby na pierwszej randce dać jej kwiatek?" smile

Margolinko, pudełko ,,nic" od chwili obejrzenia filmiku jest w moim domu często używanym hasłem big_smile.

Yellow, być może Twoj mężczyzna uznał, że najważniejszy jest pierścionek, a magia chwili, odpowiednia oprawa, to wszystko jakby bez znaczenia, dlatego wyszło, jak wyszło. Niemniej nie zakładałabym tutaj jego złej woli, a raczej zwykłą nieświadomość.

189 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 19:36:08)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Olinko, według mnie filmik o "pudełku nicości" powinien być wyświetlany jako film instruktażowy... na naukach przedmałżeńskich lol

Yellow, pogadaj z chłopakiem. Wyjaśnij mu wszystko na spokojnie, bądź cierpliwa, a zobaczysz że zostanie Ci to wynagrodzone wink On na pewno nie chciał abyś tak się poczuła, to nie było zlekceważenie zaręczyn... po prostu nie wiedział "co Ty byś chciała", dlatego zrobił po swojemu... Wierz mi...

Aaaa...i jeszcze dodam jedno.... masz kochana prawo chcieć wszystkiego, takich jak chcesz zaręczyn, takiego jak chcesz pierścionka, takiego jak chcesz ślubu... wszystkiego. Tylko musisz o tym wszystkim jasno i szczerze rozmawiać z chłopakiem i razem to wszystko ustalać, żeby on o tym wszystkim wiedział i nie musiał się domyślać wszystkiego. Nie unikać żadnych tematów, rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać (nie mylić z "żądać" wink ), wtedy unikniecie wielu innych niedomówień, nieporozumień, rozczarowań i "niedosytów" wink
Powodzenia życzę smile

p.s.
Wiesz co ja myślę o tym, że nie zabrał Cię na spacer? Pewnie pomyślał, że to Cie jeszcze bardziej może "wkurzyć", bo spacerujecie często i ten pomysł mógłby wydać ci się "na odwal", taki bez żadnego planu, niczym nie wyróżniający się. A tak Cię "zaskoczył". Nie pomyślał nawet, że oprócz zaskoczenia, mogłaś się tym rozczarować.
No sama powiedz, czy wyciągniecie pierścionka spod łóżka, po seansie "m jak miłość", w piżamie...nie było oryginalnym pomysłem big_smile Zobacz jaki to był misterny "plan" wink Za kilka lat, będziecie opowiadać to wydarzenie, jako najlepszą anegdotę. Będziecie śmiać się z tego, tak jak my z "pierścionka z oczkiem o rozmiarze 14...bo pani w sklepie powiedziała że będzie dobry..." big_smile

Jeszcze tak z ostatniej chwili...muszę to dodać choć zupełnie nie na temat zaręczyn, jedynie na temat męskiego myślenia... odmiennego od kobiecego... i braku "komunikacji" wink
Przed chwilą powiedziałam do mojego małżonka "kochanie przynieś mi ŻÓŁTĄ paprykę z ogródka". Co przyniósł? Paprykę CZERWONA. Ja myślałam o żółtej, bo czerwone będą pomidory, więc byłby kontrast i potrawa ładnie będzie wyglądać. Nie powiedziałam mu o tym, on stwierdził że czerwona widocznie była ładniejsza...więc przecież chyba lepiej wziąć ładniejszą lol

190

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

ach kobiety.... ciężko nam dogodzić...
mój pierścionek też nie powalił mnie na kolana, ale nosiłam go będąc przeszczęśliwą z samego faktu! Jest bardzo, bardo delikatny, jak dla nastolatki, a nie dla kobiety, a już na pewno nie jako zaręczynowy.

A same zaręczyny? nie spodziewałam się ich zupełnie!!Szykowaliśmy się właśnie na wigilię do moich rodziców (miało być bez prezentów - brak kasy), wychodziłam właśnie z wanny, mój TŻ mnie przytulił taką mokrą w ręczniku i zapytał: "czy chciałabyś być władcą pierścienia?". Zgłupiałam o co mu chodzi, poszłam pod choinkę spodziewając się prezentu wściekła na siebie, że nic dla niego nie mam i na niego, że mimo ustaleń zrobił coś innego (czyli mnie oszukał). Zerknęłam do pudełeczka - pierścionek! Pomyślałam: o chol.... Chwila ciszy, założyłam, rzuciłam mu się na szyję i zapytałam: "czy to TEN pierścień".

I tak zostałam władcą pierścienia, nie usłyszałam słynnego: czy zostaniesz moją żoną? Gdzieś w środku troszkę mnie bolało, że nie zapytał, nie klęknął, że musiałam się domyślić i to z niego wycisnąć. Po latach pamiętam jednak oryginalność "władcy pierścienia" *



* - gwoli wyjaśnienia nie jesteśmy fanami "władcy pierścienia" - tydz dziwniejsze były oświadczyny

191

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

oj maruda z Ciebie autorko, nie chce pochopnych wnioskow wyciagac ale chyba chlopak juz po prostu chcial miec to za soba bo mu pewnie marudzilas wciaz do czego sie tu nie przyznasz tak mi to wyglada, jesli sie myle to sorry ale Ty dla mnie strasznie dziwna jestes, najpierw pieroscionek nie taki teraz zareczyny, ile Ty masz lat? 15? zycie to nie bajka i jest jak jest, moze to jednak nie zareczyny nie takie ale o tego faceta chodzi, moze on nie taki? moj mi sie oswiadczyl jak kapalismy sie w wannie razem jak praktycznie codziennie, tez nie bylo wielkiego wow ale ja go kocham i moglby mi sie nawet oswiadczyc w trakcie mycia kibla i mi by to nie przeszkadzalo bo go kocham i chce z nim byc otoczka nie jest w tym wazniejsza niz uczucie, przynajmniej moim zdaniem nie powinna byc

192

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Dziękuję smile
Spróbuję pogadać, jeśli będzie do tego dobra okazja, ale trochę męczy już mnie to, takie tłumaczenia, itp. Żebym chociaż miała pewność że (że tak brzydko powiem) trafi to do niego, że zapamięta... A co do rozmów, to rozmawiamy ale najczęściej na błahe tematy, rzadko o poważnej przyszłości. Kiedyś było tak, że ja chciałam i sama podejmowałam temat, np. jakie by chciał wesele, czy huczne czy nie, takie zwykłe pytania, ale wtedy to nie bardzo chciał gadać bo my przecież mamy jeszcze czas.. Gdy mnie tak gasił to ja już na nowo nie wznawiałam tematu, on też nie no i tak leciało do tej pory. Z pierścionkami tak samo, z zaręczynami też mu coś wspominałam, kiedy nasi znajomi zaręczali się na plaży gdzieś w Egipcie, chociaż wiem że nas nie byłoby stać na taką podróż to mówiłam, że to romantyczne i X(koleżanka) na pewno była zadowolona... On się nie wypowiadał raczej. Także chyba wiedział jakie klimaty bym chciała, no ale jak zwykle po swojemu zrobił wink

193 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-03 16:00:50)

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Kochana...więcej cierpliwości wink
Ja po 8 latach małżeństwa, codziennie zastanawiam się "czy to co powiem do niego trafi" big_smile
Jednak rozmawiamy często i to na wszystkie tematy. Zawsze tak było. Dlatego nie ma zbyt wielu takich sytuacji, w których mogłabym czuć się wielce zawiedziona.
Nie dawaj się zbywać zaczynając rozmowę, powiedz "wiem wiem, że mamy jeszcze czas ale chciałabym teraz pogadać o tym, chyba możesz tego dla mnie zrobić, prawda?"
No i nie mów "koleżanka pewnie była zadowolona"(bo znów każesz mu się domyślać kontekstu), tylko "ja też bym była zadowolona z takich zaręczyn/ślubu/perfum/kwiatka/bransoletki/itp..." Mów o sobie i swoich oczekiwaniach, nie o koleżankach...
Ty jesteś dorosłą dziewczyną już, a takie rzeczy to nastolatki robią "wiesz...moja koleżanka miała taki problem...chciała...nie mogła...nie wiedziała jak..." Musisz mówić o sobie, a nie kombinować, wstydzić się powiedzieć wprost czegoś i zasłaniać się koleżankami.
On musi wiedzieć czego ty chcesz, a nie "chyba wiedzieć", "chyba się domyślać". Macie spędzić ze sobą swoje życie, chcesz związać z nim swoją przyszłość... zacznij jasno wyrażać swoje myśli, a zobaczysz że będzie wam obojgu łatwiej. Musicie nauczyć się rozmawiać ze sobą o wszystkim. Nie każdy potrafi, ale nauczyć może się tego każdy. Wystarczy cierpliwość i chęci.
Oczywiście może się okazać, że Twój facet będzie odporny na tłumaczenia, niczego nie zrozumie, niczego nie zmieni... jednak pamiętaj, to dopiero Wasze początki, a nawet przestępcom przysługuje "domniemanie niewinności" wink

194

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Powinnas spojrzec na to z innej strony. Docenic, ze planuje z Toba przyszlosc, ze chce byc z Toba do konca zycia, skoro jak twierdzisz zamowil pierscionek tongue Nie ma to wiekszego znaczenia jak wyglada, wazne ze dostaniesz go od faceta, ktorego kochasz.... Nawet nie masz pojecia jakie to uczucie dostac od swojego faceta pierscinek zareczynowy smile wiem cos o Tym, sama dostalam miesiac temu smile:)
Moze w realu nie bedzie taki straszny smile

195

Odp: Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Blondi, gdybyś przeczytała chociaż parę postów wstecz, a nie sam tytuł wątku, to wiedziałabyś że już po oświadczynach wink

Posty [ 131 do 195 z 204 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy.. :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026